Dodaj do ulubionych

Religia nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym

20.11.10, 18:23
Okazuje sie, ze religia wcale nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym, a czesto przeciwnie, czyni ludzi gorszymi. Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w genach:

'Pytanie, dlaczego ludzie zachowują się porządnie, od dawna intryguje naukowców. Zebrali już sporo dowodów na to, że ludzki mózg jest głęboko moralny z natury, a zasady etyczne, których źródeł zwykło się upatrywać w religii czy kulturze, mają podłoże neurobiologiczne.'
www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1246/w-genach-mamy-dobro,67954,1
Edytor zaawansowany
  • wuzet21 20.11.10, 18:30
    -- Często religia sprawia, że ludzie stają się źli.
    -----
    ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić... 
  • imponeross 20.11.10, 18:37
    wuzet21 napisał:

    > -- Często religia sprawia, że ludzie stają się źli.

    I wcale nie chodzi tylko o te krwawe wojny religijne.
  • tetlian 24.11.10, 12:52
    Kiedyś przeczytałem coś takiego (nie pamiętam autora):

    Istnieją dobrzy ludzie czyniący dobre rzeczy i źli ludzie czyniący złe rzeczy. Ale żeby dobrzy ludzie zaczęli czynić złe rzeczy, potrzeba do tego religii.

    --
    Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
  • pensioner63 24.11.10, 16:25
    Kościoły propagują siebie jako źródło dobra, a swoich przeciwników przedstawiają jako źródło zła. Ale to propaganda nie mająca związku z rzeczywistością. Kosciół katolicki miał świętą Inkwizycję palącą ludzi na stosach. Podobnie stalinowcy wywozili ludzi na Syberię lub od razu mordowali. Potem Jan Paweł II podobnie jak Chruszczow stwierdził, że były to jedynie błędy i wypaczenia.

    Natomiast prawdą jest, że ludzie mają zakodowane w genach altruistyczne zachowania. Wynika to z ewolucji. Ludzie i inne zwierzęta stadne swój sukces zawdzięczają współpracy w stadzie. Więc widząc płaczące dziecko na ulicy większość ludzi odruchowo podbiega i stara się mu pomóc. Zdarzają się oczywiście aspołeczni psychopaci. Ale ten stadny instynkt motywuje do pomocy osobnikom ze swego stada i zwalczanie osobników z innego stada. Stąd ochrona księży pedofili przed cywilną odpowiedzialnością prawną i zwalczanie heretyków przez hierarchię rzymsko-katolicką.
  • imponeross 24.11.10, 22:29
    pensioner63 napisał:

    > Kościoły propagują siebie jako źródło dobra, a swoich przeciwników przedstawiaj
    > ą jako źródło zła. Ale to propaganda nie mająca związku z rzeczywistością. Kosc
    > iół katolicki miał świętą Inkwizycję palącą ludzi na stosach. Podobnie stalinow
    > cy wywozili ludzi na Syberię lub od razu mordowali. Potem Jan Paweł II podobnie
    > jak Chruszczow stwierdził, że były to jedynie błędy i wypaczenia.

    Oczywiscie. Szefowie duzych systemow chcacych miec wladze nad ludzmi uzywaja podobnych zabiegow socjotechnicznych.

    > Natomiast prawdą jest, że ludzie mają zakodowane w genach altruistyczne zachowa
    > nia. Wynika to z ewolucji. Ludzie i inne zwierzęta stadne swój sukces zawdzięcz
    > ają współpracy w stadzie. Więc widząc płaczące dziecko na ulicy większość ludzi
    > odruchowo podbiega i stara się mu pomóc. Zdarzają się oczywiście aspołeczni ps
    > ychopaci. Ale ten stadny instynkt motywuje do pomocy osobnikom ze swego stada i
    > zwalczanie osobników z innego stada. Stąd ochrona księży pedofili przed cywiln
    > ą odpowiedzialnością prawną i zwalczanie heretyków przez hierarchię rzymsko-kat
    > olicką.

    Cos w tym jest.
  • mg2005 27.11.10, 10:03
    Ale ten stadny instynkt motywuje do pomocy osobnikom ze swego stada i
    > zwalczanie osobników z innego stada. Stąd zwalczanie heretyków przez hierarchię rzymsko-kat
    > olicką.

    I zwalczanie Koscioła przez stado ateistów :)
  • imponeross 24.11.10, 22:25
    tetlian napisał:

    > Kiedyś przeczytałem coś takiego (nie pamiętam autora):
    >
    > Istnieją dobrzy ludzie czyniący dobre rzeczy i źli ludzie czyniący złe rzeczy.
    > Ale żeby dobrzy ludzie zaczęli czynić złe rzeczy, potrzeba do tego religii.

    Nie nazywaj ludzi religijnych dobrymi ludzmi. To calkowicie rozne i czesto sprzeczne ze soba pojecia.
  • tetlian 25.11.10, 09:25
    > Nie nazywaj ludzi religijnych dobrymi ludzmi. To calkowicie rozne i czesto sprz
    > eczne ze soba pojecia.

    Czyli sugerujesz, że 95% procent Twoich znajomych to źli ludzie? Ja tak nie uważam. Poza tym czy jeśli człowiek czyni źle, ale wierzy że czyni dobrze, to czy on tak naprawdę jest zły? Według mnie jest dobry, tylko jest nieuświadomiony.

    --
    Tutaj coś co najwyraźniej wszystkim dyskutującym umknęło: link
  • imponeross 25.11.10, 18:12
    tetlian napisał:

    > > Nie nazywaj ludzi religijnych dobrymi ludzmi. To calkowicie rozne i czest
    > o sprz
    > > eczne ze soba pojecia.
    >

    > Czyli sugerujesz, że 95% procent Twoich znajomych to źli ludzie?

    Sposrod moich znajomych w zasadzie 0% to ludzie religijni. 'Ochrzczony' nie znaczy przeciez 'religijny'!!!

    > Ja tak nie uwa
    > żam. Poza tym czy jeśli człowiek czyni źle, ale wierzy że czyni dobrze, to czy
    > on tak naprawdę jest zły?

    Tak, ten czlowiek jest zly. Zaden dobry czlowiek nie bedzie czynil zlych rzeczy i jednoczesnie wierzyl, ze one sa dobre. To musi byc albo czlowiek zly albo chory psychicznie.

    > Według mnie jest dobry, tylko jest nieuświadomiony.

    Myslisz, ze ludzie sa az tak glupi?
  • tetlian 25.11.10, 23:19
    > Sposrod moich znajomych w zasadzie 0% to ludzie religijni. 'Ochrzczony' nie zna
    > czy przeciez 'religijny'!!!

    A ja znam wielu ochrzczonych i praktykujących. Nie uważam ich za złych ludzi. Nigdy się na nich nie zawiodłem i zawsze mogę na nich liczyć.


    > > Według mnie jest dobry, tylko jest nieuświadomiony.
    >
    > Myslisz, ze ludzie sa az tak glupi?

    W większości przypadków tak. Ludzie nie grzeszą inteligencją. Ale jest też sporo inteligentnych wierzących. Ich problem polega na tym, że nigdy się nad tematami religii nie zastanawiali. Zajmowali się swoimi problemami, i tyle. Ale gdyby poddali swą religię głębszej analizie, to jestem pewien, że by ją odrzucili.

    --
    Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
  • imponeross 02.12.10, 00:20
    tetlian napisał:

    > > Sposrod moich znajomych w zasadzie 0% to ludzie religijni. 'Ochrzczony' n
    > ie zna
    > > czy przeciez 'religijny'!!!
    >
    > A ja znam wielu ochrzczonych i praktykujących. Nie uważam ich za złych ludzi. N
    > igdy się na nich nie zawiodłem i zawsze mogę na nich liczyć.

    Na pewno sa gorsi niz niepraktykujacy.

    >
    > > > Według mnie jest dobry, tylko jest nieuświadomiony.
    > >
    > > Myslisz, ze ludzie sa az tak glupi?
    >
    > W większości przypadków tak. Ludzie nie grzeszą inteligencją. Ale jest też spor
    > o inteligentnych wierzących. Ich problem polega na tym, że nigdy się nad temata
    > mi religii nie zastanawiali. Zajmowali się swoimi problemami, i tyle. Ale gdyby
    > poddali swą religię głębszej analizie, to jestem pewien, że by ją odrzucili.

    I dlatego sa bezrefleksyjni i przez to zli. Jak ksiadz im kaze rzucic kamieniem w Zyda to od razu zrobia to z checia.
  • mg2005 04.12.10, 19:23
    > I dlatego sa bezrefleksyjni i przez to zli. Jak ksiadz im kaze rzucic kamieniem
    > w Zyda to od razu zrobia to z checia.

    Sądzisz po sobie ? :)
  • imponeross 11.12.10, 16:44
    mg2005 napisał:

    > > I dlatego sa bezrefleksyjni i przez to zli. Jak ksiadz im kaze rzucic kam
    > ieniem
    > > w Zyda to od razu zrobia to z checia.
    >
    > Sądzisz po sobie ? :)

    Sadze3 po tym co widze dookola. Ludziom religijnym zabrania sie myslec! Maja obowaizek wykonywania tego, co mowia przywodcy religijni pod grozba piekla, i nie ma z tym dyskusji. I nie ma znaczenia czy to islam czy rzymski katolicyzm. Pranie mozgu jest i tu i tam podobne, w katolicyzmowi tylko cywilizacja i demokracja narzucila jako taki rozsadek.
  • mg2005 11.12.10, 20:32
    > Sadze3 po tym co widze dookola

    Widzisz księży nawołujących do fizycznej agresji - czy po prostu cierpisz na schizę ? :)


    > Ludziom religijnym zabrania sie myslec!

    Kto zabrania ?

    Maja ob
    > owaizek wykonywania tego, co mowia przywodcy religijni pod grozba piekla, i nie
    > ma z tym dyskusji.

    Bzdurzysz - jeśli ktoś ma inne zdanie, może zmienić religię albo stworzyć własną.
  • imponeross 29.12.10, 19:18
    mg2005 napisał:

    > > Sadze3 po tym co widze dookola
    >
    > Widzisz księży nawołujących do fizycznej agresji - czy po prostu cierpisz na sc
    > hizę ? :)

    Dlaczego od razu fizycznej? Psychiczna agresja bywa gorsza od fizycznej.

    >
    > > Ludziom religijnym zabrania sie myslec!
    >
    > Kto zabrania ?

    Tobie np. katechizm i papiez. Muzulmanom ajtollahowie albo imamowie, zalezy ktory odlam islamu.

    > Maja ob
    > > owaizek wykonywania tego, co mowia przywodcy religijni pod grozba piekla,
    > i nie
    > > ma z tym dyskusji.
    >
    > Bzdurzysz - jeśli ktoś ma inne zdanie, może zmienić religię albo stworzyć własn
    > ą.

    No wlasnie!!! Ale jak nie chce zmieniac religii to musi spiewac jak mu zagraja!!!
  • mg2005 30.12.10, 08:52
    imponeross napisał:

    > Dlaczego od razu fizycznej? Psychiczna agresja bywa gorsza od fizycznej.

    To gdzie widzisz agresję psychiczną ?

    >
    > Tobie np. katechizm i papiez.

    Bredzisz, oszołomie i ignorancie. Udowodnij tę bzdurę !

    > No wlasnie!!! Ale jak nie chce zmieniac religii to musi spiewac jak mu zagraja!
    > !!

    Oszołomie, jeśli należysz do partii lewicowej, to nie możesz głosić poglądów prawicowych, a w Towarzystwie Wegetarian nie możesz propagować jedzenia mięsa :)
    Zacznij myśleć...
  • mg2005 30.12.10, 09:10
    imponeross napisał:

    > Ludziom religijnym zabrania sie myslec! Maja ob
    > owaizek wykonywania tego, co mowia przywodcy religijni pod grozba piekla, i nie
    > ma z tym dyskusji.

    >I dlatego sa bezrefleksyjni i przez to zli. Jak ksiadz im kaze rzucic kamieniem w Zyda to od razu zrobia to z checia.

    Słyszałeś o takim przypadku ? Czy to dalszy ciąg twojej paranoi ?...

  • mg2005 30.12.10, 09:05
    imponeross napisał:

    > tetlian napisał:
    > > A ja znam wielu ochrzczonych i praktykujących. Nie uważam ich za złych lu
    > dzi. N
    > > igdy się na nich nie zawiodłem i zawsze mogę na nich liczyć.
    >
    > Na pewno sa gorsi niz niepraktykujacy.
    >

    Niepraktykujący Stalin i Hitler byli na pewno lepsi :P
    Kompromitujesz się całkowicie...
  • skibunny 25.11.10, 04:01


    Steven Weinberg


  • skibunny 25.11.10, 04:03
    > Kiedyś przeczytałem coś takiego (nie pamiętam autora):
    >
    > Istnieją dobrzy ludzie czyniący dobre rzeczy i źli ludzie czyniący złe rzeczy.
    > Ale żeby dobrzy ludzie zaczęli czynić złe rzeczy, potrzeba do tego religii

    mysle, ze autorem tej wypowiedzi jest Steven Weinberg
  • mg2005 21.11.10, 16:54
    "Często religia sprawia, że ludzie stają się źli. "

    Często ateizm sprawia, że ludzie stają się źli.
  • obraza.uczuc.religijnych 22.11.10, 13:58
    Dlaczego olewasz kwestię, że religia powoduje iż ludzie stają się źli?
    --
    statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1280840355_by_estrella_500.jpg
  • mg2005 22.11.10, 17:06
    obraza.uczuc.religijnych napisał:

    > Dlaczego olewasz kwestię, że religia powoduje iż ludzie stają się źli?

    Dlaczego olewasz kwestię, że ateizm powoduje iż ludzie stają się źli?
  • obraza.uczuc.religijnych 22.11.10, 17:41
    Ponieważ olewam ateizm, ty natomiast jesteś religiantem.
    --
    statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1280840355_by_estrella_500.jpg
  • mg2005 27.11.10, 10:07
    obraza.uczuc.religijnych napisał:

    > Ponieważ olewam ateizm,

    E ?!... :))

    >ty natomiast jesteś religiantem

    Skąd wiesz i co to ma do rzeczy ?
  • strikemaster 04.12.10, 20:12
    > >ty natomiast jesteś religiantem
    >
    > Skąd wiesz i co to ma do rzeczy ?

    To widać po twoich postach. Przyznałeś, że Bóg chrześcijański nie istnieje ale nie przeszkadza ci to w dalszym postulowaniu wprowadzania zakazów i nakazów w imieniu nieistniejącego bytu. To oznacza, że musisz ze swoich tekstów czerpać jakieś korzyści (finansowe, polityczne itp.).
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 04.12.10, 22:57
    strikemaster napisał:

    > Przyznałeś, że Bóg chrześcijański nie istnieje

    Pokaż gdzie.

    ale
    > nie przeszkadza ci to w dalszym postulowaniu wprowadzania zakazów i nakazów w i
    > mieniu nieistniejącego bytu.

    j.w.

    To oznacza, że musisz ze swoich tekstów czerpać ja
    > kieś korzyści (finansowe, polityczne itp.).

    To raczej Ty. Trudno uwierzyć, że naprawdę jesteś tak logiczny-inaczej :)
  • strikemaster 05.12.10, 21:09
    Masz zaniki pamięci, czy to takie zboczenie - lubisz gdy przypomina sie o twoich osiągnięciach teologicznych?
    Jak nadal będziesz chciał wklejek, to sobie to do sygnaturki wpiszę. :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 08.12.10, 19:12
    strikemaster napisał:

    > Masz zaniki pamięci, czy to takie zboczenie

    Nadalnie udowodniłeś swoich twierdzeń:

    > Przyznałeś, że Bóg chrześcijański nie istnieje

    ale
    > nie przeszkadza ci to w dalszym postulowaniu wprowadzania zakazów i nakazów w i
    > mieniu nieistniejącego bytu.



    - l
    > ubisz gdy przypomina sie o twoich osiągnięciach teologicznych?

    forum.gazeta.pl/forum/w,29,119536586,119589028,Re_Zaniki_pamieci_u_forumowicza_pomozmy_mu_.html
  • strikemaster 11.12.10, 16:50
    Możesz swoje manipulacje zakończyć, sprawa się wydała. Weź troche urlopu, bo ci marketing siadł.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • Gość: kruk51 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 12:02
    Świetny i bardzo trafny żart ! Tak to właśnie jest hipokryzja !
  • Gość: snefru IP: 94.75.112.* 24.11.10, 13:04
    obraza.uczuc.religijnych napisał:

    > Dlaczego olewasz kwestię, że religia powoduje iż ludzie stają się źli?
    Koleś katol! Czytaj i ucz się! Otóż koleś katol dowiedz się, że nie istnieje nic takiego co mogłoby się nazywać "uczucia religijne" . Uczucia zostały już dawno nazwane: miłość, nienawiść, dobroć, złość, ale gdzie ktoś słyszał o miłości religijnej np. Te wasze nazewnictwo uzurpuje sobie prawo do pewnych uczuć, co we mnie powoduje uczucie złości, które w przeciwieństwie do waszych debilnokatolskich "uczuć religijnych " jest uczuciem prawdziwym. To tyle na temat waszych "uczuć".


  • imponeross 24.11.10, 22:32
    obraza.uczuc.religijnych napisał:

    > Dlaczego olewasz kwestię, że religia powoduje iż ludzie stają się źli?

    Jak to dlaczego? Bo on jest zły!!!
  • mg2005 27.11.10, 10:10
    imponeross napisał:

    > obraza.uczuc.religijnych napisał:
    >
    > > Dlaczego olewasz kwestię, że religia powoduje iż ludzie stają się źli?
    >
    > Jak to dlaczego? Bo on jest zły!!!

    Nie , to ty jesteś głupi i głupi umrzesz...
  • Gość: Pewex IP: 87.207.74.* 24.11.10, 16:54
    jesden pies. Różnica jest taka że jedni wierzą w Boga a drudzy wierzą że Bóg nie istnieje. Jedni i drudzy mają zbyt małe rozumki by poznać Boga albo udowodnić że Boga nie ma.
  • megasceptyk 24.11.10, 18:16
    i nie umiesz się pogodzić z faktem,
    że krasnoludków nie ma.
  • mg2005 27.11.10, 10:16
    A Ty ? :)
  • megasceptyk 28.11.10, 12:45
    Zdanie "krasnoludki istnieją"
    jest fałszywe.
    Ktokolwiek buduje swój obraz świata
    na podstawie fałszywych przesłanek
    ten będzie miał ten obraz zdeformowany
    i nie będzie rozumiał
    co się wokół niego dzieje.

    Takie opętanie fałszem.
    Wadliwa jednostka ludzka.
    Błąd ewolucji.
  • nelsonek 20.11.10, 18:36
    I dopiero teraz na to wpadłeś? Szybki jesteś ;)

    --
    "To aroganckie typy, które uratowały ci życie."
  • imponeross 20.11.10, 18:39
    nelsonek napisał:

    > I dopiero teraz na to wpadłeś? Szybki jesteś ;)

    Dopiero teraz przeczytalem ten artykul:
    www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1246/w-genach-mamy-dobro,67954,1
    Nie dalo sie wczesniej, bo dopiero co zostal opublikowany.
  • nelsonek 20.11.10, 18:46
    > Dopiero teraz przeczytalem ten artykul:
    > Nie dalo sie wczesniej, bo dopiero co zostal opublikowany.

    Aha. Czyli do postawienia jakiejś tezy potrzebny ci jest artykuł. Własne myślenie nie wystarczy. Zapamiętam.

    --
    "Zostaliśmy pobłogosławieni nowym objawem!"
  • imponeross 20.11.10, 19:06
    nelsonek napisał:

    > > Dopiero teraz przeczytalem ten artykul:
    > > Nie dalo sie wczesniej, bo dopiero co zostal opublikowany.
    >
    > Aha. Czyli do postawienia jakiejś tezy potrzebny ci jest artykuł. Własne myślen
    > ie nie wystarczy. Zapamiętam.

    Nie tyle chodzilo o postawienie tezy, ile o zwrocenie uwagi na ciekawe informacje tej tezie towarzyszace.
  • nelsonek 20.11.10, 19:24
    Wątek założyłeś pt "religia nie jest potrzebna do..." bez żadnego właściwie komentarza by teraz twierdzić, że chodzi o "inne informacje zawarte w artykule"? To nowatorska metoda na zwracanie uwagi na inne aspekty. ;)

    --
    "Dobra - zostanę ojcem twojego dziecka, ale najpierw wypisz mi receptę na vicodinę, żebym tylko mógł przebrnąć przez grę wstępną."
  • imponeross 21.11.10, 20:28
    nelsonek napisał:

    > Wątek założyłeś pt "religia nie jest potrzebna do..." bez żadnego właściwie kom
    > entarza by teraz twierdzić, że chodzi o "inne informacje zawarte w artykule"? T
    > o nowatorska metoda na zwracanie uwagi na inne aspekty. ;)

    No, moglem nie podawac linku do artykulu. Bylbys wtedy szczesliwy?
  • nelsonek 21.11.10, 22:09
    > No, moglem nie podawac linku do artykulu. Bylbys wtedy szczesliwy?

    Ja i bez twoich niezbyt mądrych wątków jestem szczęśliwy. Faktem natomiast jest, że albo potrzebujesz jakiegoś artykułu by dojść do oczywistej oczywistości, albo zwracasz uwagę na pewne aspekty artykułu w ogóle o nich nie wspominając.

    --
    "Zadajesz pytania, sam sobie odpowiadasz i na dodatek robisz świetne przekąski."
  • piwi77 22.11.10, 11:54
    Imponeross poprawnie założył wątek, postawił tezę, zacytował artykuł i dał do niego linka, gdyby ktoś chciał więcej poczytać. To, że się on Tobie nie podoba, to nie jego wina. Załóż kiedyś sam jakiś wątek, zamiast tylko bezsensownie zrzędzić na to co robią inni, dziecino szczęścia.
    --
    Jeżeli ktoś jest niezastąpiony, to oznaczy jedynie tyle, że firma, dla której pracuje, jest źle zorganizowana. /Ephraim Kishon/
  • nelsonek 27.11.10, 12:32
    Ja przeciez nigdzie nie twierdzilem, ze zalozyl niepoprawny watek. Stwierdzam jedynie pewien fakt: ze watek awiera jakas ukryta teze o ktorej zalozyciel watku nawet nie raczyl wspomniec. Ale oczywiscie mozesz miec swoje zdanie, nie zmienia to jedynie faktu o ktorym pisalem powyzej.

    piwi77 napisał:
    > Imponeross poprawnie założył wątek, postawił tezę, zacytował artykuł i dał do n
    > iego linka, gdyby ktoś chciał więcej poczytać. To, że się on Tobie nie podoba,
    > to nie jego wina. Załóż kiedyś sam jakiś wątek, zamiast tylko bezsensownie zrzę
    > dzić na to co robią inni, dziecino szczęścia.

    --
    "Jestem TYM facetem, ale wolisz być z innym który z definicji nie jest TYM facetem?"
  • imponeross 23.11.10, 00:04
    nelsonek napisał:

    > > No, moglem nie podawac linku do artykulu. Bylbys wtedy szczesliwy?
    >
    > Ja i bez twoich niezbyt mądrych wątków jestem szczęśliwy.

    To cudownie! Podskocz sobie i zrob umpapa.

    > Faktem natomiast jest
    > , że albo potrzebujesz jakiegoś artykułu by dojść do oczywistej oczywistości, a
    > lbo zwracasz uwagę na pewne aspekty artykułu w ogóle o nich nie wspominając.

    Obserwacje godne czlowieka szczesliwego...
  • nelsonek 27.11.10, 12:34
    > To cudownie! Podskocz sobie i zrob umpapa.

    Sam sobie skocz i umpujumpuj.

    > Obserwacje godne czlowieka szczesliwego...

    Jak na Arusia przystalo glupkowata uwaga.

    --
    "To jest coś bardziej przyziemnego. Miliarder chce nas wybzykać."
  • imponeross 02.12.10, 00:23
    nelsonek napisał:

    > > To cudownie! Podskocz sobie i zrob umpapa.
    >
    > Sam sobie skocz i umpujumpuj.

    To jaki ty jestes szczesliwy? Klamczuszek, a fe.

    > > Obserwacje godne czlowieka szczesliwego...
    >
    > Jak na Arusia przystalo glupkowata uwaga.

    ???
  • nelsonek 05.12.10, 11:49
    > To jaki ty jestes szczesliwy? Klamczuszek, a fe.

    Tylko ci, którzy skaczą i umpują są szczęśliwi? Znowu głupkowata uwaga jak na Arusia przystało.

    > ???

    Areczku - nie udawaj Greka.

    --
    "To jest coś bardziej przyziemnego. Miliarder chce nas wybzykać."
  • imponeross 11.12.10, 16:47
    nelsonek napisał:

    > > To jaki ty jestes szczesliwy? Klamczuszek, a fe.
    >
    > Tylko ci, którzy skaczą i umpują są szczęśliwi? Znowu głupkowata uwaga jak na A
    > rusia przystało.

    Czlowiek szczesliwy jest radosny. U ciebie nie widac tej radosci, przeciwnie :)

    > > ???
    >
    > Areczku - nie udawaj Greka.
    >

    Jaki znowu areczku? Jakies urojenie czy tylko zle samopoczucie? A moze to to twoje szczescie tak jakos cie przymula?... :)
  • nelsonek 11.12.10, 20:08
    > Czlowiek szczesliwy jest radosny. U ciebie nie widac tej radosci, przeciwnie :)

    Tak to sobie tłumacz. I rozwiń kolejną głupkowatą teorię. ;)

    > Jaki znowu areczku? Jakies urojenie czy tylko zle samopoczucie? A moze to to tw
    > oje szczescie tak jakos cie przymula?... :)

    Arusiu - nie musisz udawać głupka. Zresztą powoli zbliża się okres, po którym czas na kolejną zmianę nicka.

    --
    "Zadajesz pytania, sam sobie odpowiadasz i na dodatek robisz świetne przekąski."
  • imponeross 29.12.10, 19:39
    nelsonek napisał:

    > > Czlowiek szczesliwy jest radosny. U ciebie nie widac tej radosci, przeciw
    > nie :)
    >
    > Tak to sobie tłumacz. I rozwiń kolejną głupkowatą teorię. ;)

    Nelsonku - nie musisz udawać głupka.

    > > Jaki znowu areczku? Jakies urojenie czy tylko zle samopoczucie? A moze to
    > to tw
    > > oje szczescie tak jakos cie przymula?... :)
    >
    > Arusiu - nie musisz udawać głupka. Zresztą powoli zbliża się okres, po którym c
    > zas na kolejną zmianę nicka.

    Tak to sobie tłumacz. I rozwiń kolejną głupkowatą teorię. ;)
  • nelsonek 30.12.10, 09:52
    > Nelsonku - nie musisz udawać głupka.

    Oczywiście - Aruś jako domorosły internetowy psycholog dobrze wie kto jest a kto nie jest szczęśliwy.

    > Tak to sobie tłumacz. I rozwiń kolejną głupkowatą teorię. ;)

    To nie teoria tylko FAKT. Internauta o nicku arek103 to nikt inny jak imponeross.

    --
    "Zostaliśmy pobłogosławieni nowym objawem!"
  • nelsonek 30.12.10, 10:03
    15.01.2010 o 18:41 imponeross napisał coś tam (mniejsza o to o co chodziło):
    LINK

    Nijaki drwallen 15.01.2010 o 19:28 coś tam odpowiedział:
    LINK

    Na co arek103 16.01.2010 o 00:11 zreagował tak:
    [i]
    [u]Napisalem to[/u] [w pierwszej osobie! stąd oczywisty wniosek, że przy zmianie nicka arek103 vel imponeross zapomniał się przelogować] (tzn. to, ze zwiazki homo sa legalne w sasiednich krajach -
    Czechach i Niemczech) w odniesieniu do 'wywracania swiata do gory nogami'(...)
    [/i]
    LINK

    I tu masz dowód na to, że doskonale wiesz o jakim Arku mowa.
    CBDO.
    Ja swoją teorię udowodniłem. Teraz czas na Ciebie.

    --
    "Przepraszam. Pomyliłem panią z idiotką, która nie potrafi korzystać z antykoncepcji"
  • rata.sofisticada 20.11.10, 18:57
    Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w genach:

    I to ma byc swieza mysl? Niedawno pisalem o genie dobra - DRD4.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,100454,Lewica.html
  • imponeross 20.11.10, 19:06
    rata.sofisticada napisała:

    > Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w genach:
    >
    > I to ma byc swieza mysl? Niedawno pisalem o genie dobra - DRD4.

    Gdzie?
  • rata.sofisticada 20.11.10, 19:10
    Gdzie?

    Tu.

    forum.gazeta.pl/forum/w,29,118700630,118700630,Lewicowy_gen_DRD4.html
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,100454,Lewica.html
  • imponeross 24.11.10, 22:32
    rata.sofisticada napisała:

    > Gdzie?
    >
    > Tu.
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,29,118700630,118700630,Lewicowy_gen_DRD4.html

    Super!
  • obves1 20.11.10, 19:16
    Nie masz pojęcia kim jest Bóg . A kto stworzył geny w człowieku ? A kto stwarza krople deszczu jakie widzisz co spadają na pole byś miał co jeść ?
  • imponeross 20.11.10, 19:19
    obves1 napisał:

    > Nie masz pojęcia kim jest Bóg . A kto stworzył geny w człowieku ? A kto stwarza
    > krople deszczu jakie widzisz co spadają na pole byś miał co jeść ?

    A kto stworzyl Boga?
  • strikemaster 20.11.10, 19:20
    > Nie masz pojęcia kim jest Bóg .

    Obawiam się, że Ty też nie masz.

    > A kto stworzył geny w człowieku ?

    A kto stworzył geny w dinozaurze? Odpowiedź jest prosta - przypadek.

    > A kto stwarzakrople deszczu

    Nie kto, tylko co, siła napięcia powierzchniowego.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • billy.the.kid 20.11.10, 20:26
    a kto stworzył siłę napięcia itd..???
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • peryklejtos 24.11.10, 13:26
    a kto stworzył Boga? :)
  • dritte_dame 20.11.10, 20:50
    > > A kto stworzył geny w człowieku ?
    >
    > A kto stworzył geny w dinozaurze? Odpowiedź jest prosta - przypadek.

    Ta prosta odpowiedź jest błędna.



    --
    O Canada!

    d_d
  • strikemaster 20.11.10, 21:39
    > Ta prosta odpowiedź jest błędna.

    Dlaczego?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • dritte_dame 21.11.10, 19:10
    strikemaster napisał:

    > > Ta prosta odpowiedź jest błędna.
    >
    > Dlaczego?

    Ponieważ jest prawdziwa tylko w połowie.

    A właściwie: prawidłowo nazywa jedynie połowe całego mechanizmu naturalnego powstawania materialnych struktur bardziej złożonych ze struktur prostszych.

    A "pół prawdy to całe kłamstwo" :)

    Kreacjoniści z radością wykorzystują każde takie twierdzenie że geny, oczy, skrzydła, itp. powstały "przypadkiem" ponieważ z łatwością można wykazać że ich powstanie przypadkiem jest właśnie całkowicie nieprawdopodobne.



    --
    O Canada!

    d_d
  • strikemaster 21.11.10, 20:50
    > A właściwie: prawidłowo nazywa jedynie połowe całego mechanizmu naturalnego pow
    > stawania materialnych struktur bardziej złożonych ze struktur prostszych.

    A co jest tą drugą połową?

    > Kreacjoniści z radością wykorzystują każde takie twierdzenie że geny, oczy, skr
    > zydła, itp. powstały "przypadkiem" ponieważ z łatwością można wykazać że ich po
    > wstanie przypadkiem jest właśnie całkowicie nieprawdopodobne.

    Kreacjoniści różne rzeczy sobie wykrzyują. na przykład teraz, z powodu faktu, że człowiek powstał trochę dawniej niż przedtem sądzono wynika, ze ewolucja nie zachodzi, tzn. zachodzi ale nie obejmuje człowieka, bo człowiek to zupełnie wyjątkowy, boski gatunek. :)
    BTW nie można wykazać, ze przypadkowe powstanie oczu jest nieprawdopodobne, co więcej, zważywszy na własności materii ożywionej, w której wszelkie przemiany zachodzą znacznie szybciej niż w nieożywionej i ich (przemian) efekty są skutecznie weryfikowane, nleży założyć, że jest to prawdopodobne. Dodatkowo w zestawieniu z obserwacjami dotyczącymi ewolucji organizmów jednokomórkowych (ewoluują szybciej, bo efekty mutacji znacznie rzadziej bywają śmiertelne) należy uznać teorię ewolucji za jedyną opisującą zjawisko.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • dritte_dame 21.11.10, 21:46
    strikemaster napisał:

    > > A właściwie: prawidłowo nazywa jedynie połowe całego mechanizmu naturalne
    > go pow
    > > stawania materialnych struktur bardziej złożonych ze struktur prostszych.
    >
    > A co jest tą drugą połową?

    Całość to: mechanizm selekcjji naturalnej.

    A połowy to: nieprzypadkowy wybór do dalszego trwania w populacji układów fizycznych (czyli na przykład: organizmów biologicznych), tylko niektórych z przypadkowo powstających w tej populacji odmienności (mutacji) w "konstrukcji" indywidualnych składających się na tą populację układów.

    "Wybór" to: zwiększone (w danych warunkach zewnętrznych) szanse dalszego trwania pewnych mutacji względem takich szans dla innych mutacji.

    Błędem kreacjonistów przy próbach podważenia "twórczego potencjału" mechanizmu selekcji naturalnej jest między innymi przyjmowanie że "wybór nieprzypadkowy" oznacza, musi znaczyć: "wybór celowy", czyli: bedący wynikiem działania świadomego celowo działającego czynnika: osoby.

    A nie oznacza i nie musi znaczyć.


    > BTW nie można wykazać, ze przypadkowe powstanie oczu jest nieprawdopodobne

    Można to wykazać.

    Mozna bez większych trudności wykazać że wyłącznie i całkowicie przypadkowe powstanie na przykład oka dowolnego współczesnego ssaka jest najzupełniej nieprawdopodobne (czyli: praktycznie niemożliwe) w układzie fizycznym obejmujacym cały obserwowalny Wszechświat i w czasie nie dłuższym niż obecnie przyjmowany wiek Wszechświata.

    Nie można jedynie wykazać że całkowicie przypadkowe powstanie oka jest w tym układzie i czasie absolutnie niemożliwe.

    Ale znając prostą w sumie zasadę działania doboru naturalnego - nie mamy już żadnej potrzeby zastanawiać się czy niezliczone skomplikowane "konstrukcje" biologiczne mogły czy nie mogły w tych organizmach powstać całkowicie przypadkowo :)

    Ewolucja to ciągłe przypadkowe powstawanie małych zmian połączone z nieprzypadkowym utrwalaniem się w populacji tylko niektórych z tych zmian.



    --
    O Canada!

    d_d
  • dritte_dame 21.11.10, 22:12
    dritte_dame napisała:

    > Mozna bez większych trudności wykazać że [u]wyłącznie i całkowicie przypadkowe[
    > /u] powstanie na przykład oka dowolnego współczesnego ssaka jest najzupełnie
    > j nieprawdopodobne
    (czyli: praktycznie niemożliwe) w układzie fizycz
    > nym obejmujacym cały obserwowalny Wszechświat i w czasie nie dłuższym niż obecn
    > ie przyjmowany wiek Wszechświata.
    >
    > Nie można jedynie wykazać że całkowicie przypadkowe powstanie oka jest w tym uk
    > ładzie i czasie absolutnie niemożliwe.

    A trochę rozwijając:

    Jest praktycznie niemożliwym przypadkowe powstanie z "niezorganizowanej" materii od razu oka typowego współczesnego ssaka.

    Ale równoczesnie: jest wysoce prawdopodobne (praktycznie pewne) ciągłe przypadkowe powstawanie w populacji dowolnego gatunku ssaka oczu niewiele sie różniących od oczu innych osobników w tej populacji.

    I dalej: jest wysoce prawdopodobne że tylko niektóre z tych przypadkowo powstałych nowych oczu - mało różniących się od poprzednich - zostaną nieprzypadkowo utrwalone w populacji (ponieważ daja obdarzonym nimi osobnikom wiekszą zdolność znalezienia pożywienia, znalezienia partnera seksualnego i/lub uniknięcia zabójczego ataku drapieżnika)

    I w konsekwencji: jest wysoce prawdopodobnym że następna mała przypadkowa zmiana oka powstanie już na bazie poprzednio nieprzypadkowo utrwalonej mutacji.

    W ten sposób, seria małych przypadkowo powstających lecz nieprzypadkowo selekcjonowanych zmian prowadzi od układów/organów prostszych, mniej sprawnych w pełnieniu swojej funkcji, do bardziej skomplikownych i doskonalszych.



    --
    O Canada!

    d_d
  • strikemaster 22.11.10, 11:43
    > I w konsekwencji: jest wysoce prawdopodobnym że następna mała przypadkowa zmian
    > a oka powstanie już na bazie poprzednio nieprzypadkowo utrwalonej mutacji.

    Warunki środowiskowe, w których następuje weryfikacja przydatności zmian też są przypadkowe, dlatego właśnie napisałem, że weryfikacja również jest przypadkowa. I wracamy do punktu wyjścia.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • strikemaster 22.11.10, 11:41
    Ale wybór jest przypadkowy. Dokładniej nie jest to wybór, a weryfikacja przydatności mutacji poprzez zróżnicowanie szans przetrwania osobników z daną mutacją. Selekcja opiera się na warunkach środowiskowych, które są przypadkowe. jedyne, co można uznać za nieprzypadkowe, to mechanizm obrony materiału genetycznego przed mutacjami, ale też mozna założyć, że powstał on przypadkowo.

    > Ewolucja to ciągłe przypadkowe powstawanie małych zmian połączone z nieprzypadk
    > owym utrwalaniem się w populacji tylko niektórych z tych zmian.

    Wiem.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • dritte_dame 22.11.10, 13:20
    strikemaster napisał:

    > Ale wybór jest przypadkowy.

    Nie jest.

    Powstała w wyniku przypadkowej mutacji doskonalsza optycznie soczewka oka utrwala się i rozpowszechnia w populacji nieprzypadkowo - ponieważ można wskazać kilka konkretnych przyczyn, w wniku których owo utrwalanie się i rozpowszechnianie zachodzi.

    Natomiast proces przebiegający przypadkowo to taki, w którym nie można zidentyfikować żadnej przyczyny prowadzacej do jednego z wielu możliwych końcowych rezultatów.


    > Wiem.

    Nie wątpię :)

    Chodzi tylko o to żeby prezentować to co wiemy tak, aby kreacjoniści nie mieli okazji się czepiać wykorzystując nasze niedopowiedzenia.

    W dyskusji między adwersarzami skracanie i upraszczanie wypowiedzi powinno być ostrożniejsze niż w rozmowie między osobami zgodnie podzielajacymi wspólny pogląd ponieważ adwersarze maja znacznie mniejszą bazę twierdzeń, "początkowych założeń", "oczywistych faktów wyjściowych", co do których są zgodni bez dalszej (lub - wstępnej) dyskusji.



    --
    O Canada!

    d_d
  • turbo_wesz 24.11.10, 14:38
    czyli już zdefiniowaliście przypadkowośc, czy jeszcze nie ?
  • dritte_dame 24.11.10, 17:05
    turbo_wesz napisał:

    > czyli już zdefiniowaliście przypadkowośc, czy jeszcze nie ?

    Już zdefiniowaliśmy.
    Akurat w poście na który własnie odpowiedziałe(a)ś.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 22.11.10, 20:54
    strikemaster napisał: .
    >
    > Kreacjoniści różne rzeczy sobie wykrzyują. na przykład teraz, z powodu faktu, ż
    > e człowiek powstał trochę dawniej niż przedtem sądzono wynika, ze ewolucja nie
    > zachodzi, tzn. zachodzi ale nie obejmuje człowieka,

    > Darwiniści różne rzeczy sobie wykrzykują. na przykład teraz, z powodu faktu, że nie wiedzą skąd wziął się człowiek - wymyślili sobie homo erektusa :)
    www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=aktualnosci/archiwum/2006/730_1.htm
    "w 1972 roku odkryto ludzką czaszkę i ludzkie kości o wiele starsze od owych rzekomych przodków człowieka - o wiele starsze niż Homo erectus, Homo habilis i australopiteki."

  • mg2005 22.11.10, 20:27
    dritte_dame napisała:

    > Kreacjoniści z radością wykorzystują każde takie twierdzenie że geny, oczy, skr
    > zydła, itp. powstały "przypadkiem"

    Weźmy przykład skrzydła:
    1. Wg darwinistów musiało powstać na drodze tysięcy 'małych kroków' , ale każdy z nich musiał mieć 'wzmocnienie ewolucyjne'. Czyli już w 1. kroku musiały nagle powstać długie lotki...
    2. Te nagle powstałe lotki musiały "przypadkowo" ułożyć się w powierzchnię nośną...
    3. Ta nagła zmiana musiała powstać jednocześnie u większej liczby gadów (inaczej "rozpłynęłaby się" w puli genowej)
    4. W dodatku gady-mutanty musiały od razu wiedzieć jak z tych lotek korzystać (nieumiejętna "obsługa" byłaby przeszkodą, a nie pomocą...)

    To wszystko czyni z darwinowskiego mitu nieprawdopodobną abstrakcję...

    5. Dlaczego u współczesnych ptaków nie obserwujemy nagłego wyrastania lotek na głowie lub brzuchu ? :)
  • tlenek_wegla 22.11.10, 21:14
    Skrzydla.. Widze "tfurcze rozwiniecie" tezy o zegarku na plazy, albo samolotu ze zlomu. A moze wyjasnisz nam dlaczego banan tak dobrze pasuje do reki Raya Comforta?


    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 23.11.10, 10:54
    tlenek_wegla napisał:

    > Skrzydla.. Widze "tfurcze rozwiniecie" tezy o zegarku na plazy, albo samolotu z
    > e zlomu.

    Nie pitol, tylko przedstaw swoją wersję powstania skrzydla :)
  • lolek_do_kfadratu 24.11.10, 13:00
    Czy wiesz ile to jest milion lat? Zapewne dla kogoś kto wierzy, że Ziemia ma 6 tys lat będzie to bardzo trudne, dlatego powiem tylko że jest to czas jakiego nie potrafisz ogarnąć swoim małym rozumkiem, a co dopiero 100 mln albo 500 mln lat. Ewolucja właśnie działa na takich przestrzeniach. Twoje argumenty o skrzydłach czy oku są równie bezsensowne co pytanie "co było pierwsze: kura czy jajko" - otóż nic nie było pierwsze. Cofając się odpowiednio długo na ścieżce ewolucji zobaczyłbyś, że po drodze i kura i jajko gdzieś zniknęło, a na prawie samym początku tej drogi miałbyś jakąś bakterię dzielącą się na 2 części (1 część kura, 2 część - jajko). I tyle. Aha i jeszcze jedno: pamiętaj - to nie Ziemia i warunki na niej panujące dostosowywały się do człowieka (stworzonego ponoć na podobieństwo Boga), tylko człowiek dostosowywał się (właściwszym określeniem jest jednak - "nie poszedł w jakimś niewłaściwym kierunku") do warunków panujących na Ziemi. Więc argumenty w stylu "wystarczyłoby żeby w Ziemskiej atmosferze było o 3% więcej tlenu albo mniej czegoś tam to byśmy wszyscy poumierali, dlatego niemożliwe że to przypadek", "gdyby nie było jakiejś tam trawy" już wiesz jak masz traktować.
    Co do skrzydeł: przypominam - miliony lat, których nie ogarniasz - może u niektórych gatunków zaczęły pojawiać się dłuższe ramiona i pazury, które np. służyły do włażenia na skały albo jakieś drzewa, potem w coś obrosły (niekoniecznie od razu pióra - pamiętaj miliony lat na jakikolwiek skok/zmiany ewolucyjne) i okazało się że te zwierzęta mogły łatwiej i szybciej przeskoczyć z drzewa na drzewo (może unikająć jakiegoś zagrożenia), potem znowu miliony lat w tym kierunku (dłuższe loty, i to tutaj odbywa się nauka, a nie jak wygadujesz "oj dostałem w prezencie od Bozi skrzydła i co ja teraz mam z nimi zrobić"), znów miliony lat itd....
  • dritte_dame 24.11.10, 17:10
    lolek_do_kfadratu napisał:

    > Czy wiesz ile to jest milion lat?

    Znakomite pytanie!

    > powiem tylko że jest to czas jakiego nie potrafisz ogarnąć swoim małym rozumkiem

    A może potrafisz też podać jakiś przykład wizualizujacy to, jak rzeczywiście kolosalnie długi jest to okres czasu?



    --
    O Canada!

    d_d
  • dritte_dame 25.11.10, 03:59
    dritte_dame napisała:

    > A może potrafisz też podać jakiś przykład wizualizujacy to, jak rzeczywiście ko
    > losalnie długi jest to okres czasu?

    Przepastne lasy kanadyjskiej prowincji Quebec skrywają osobliwej urody kanion.

    Szczególną jego cechą jest to, że jego dno i ściany zbudowane sa z nezwykle twardej skały: z prekambryjskiego granitowego gnejsu, jednego z najstarszych który dotąd znaleziono na powierzchni Ziemi.

    Dniem i nocą, wiosną, latem, jesienią i zimą, o każdej porze, bezustannie, bezlitośnie i nieustępliwie, furia wieluset tysięcy ton wody spadających ponad 70 metrowym wodospadem i niosacych ze sobą piasek, żwir, lód, pnie drzew i inne materiały ścierne atakuje swoje łożysko wydrążone w owych prastarych nieustępliwych skałach o dziwnym szaro-zielonkawym kolorze..

    Skałach tak niesamowicie twardych że cała ta dzika energia zdolna jest pogłebić koryto kanionu o zaledwie ... JEDEN MILIMETR ROCZNIE!

    O dziewięć do dziesięciu centymetrów (szerokość męskiej dłoni) w ciągu całego długiego ludzkiego życia.

    O tylko jeden metr (rów zdolny ukryć rosłego człowieka zaledwie do pasa) w ciągu całego tysiąca lat istnienia państwa polskiego.

    Na wyrąbanie obecnego widocznego kanionu o głębokości 74 metrów potrzeba czasu dwudziestopięciokrotnie dłuższego niż okres od powstania pierwszych dynastii starożytnego Egiptu do dziś, a trzykrotnie dłuższego od tego, który upłynął od wymarcia Neanderthalczyków.


    A w ciągu jednego miliona lat - tylko jednego miliona lat - ten sam proces przebiegajac bez zmian i w ten sam sposób wyciął by w tych prawie niezniszczalnych skałach przepaść o głębokości aż jednego kilometra!

    Rów czternastokrotnie głębszy niż ten obecny, i zdolny pochłonąć trzy ustawione na sobie wieże Eiffela, prawie dwie ustawione na sobie CN Towers albo Burj Khalifa postawiony na wierzchołku piramidy Cheopsa.

    Skoro więc nawet tak powolnie przebiegajacy proces jest w stanie wywołać tak dramatyczną zmianę w tak bardzo stabilnej, trwałej i niezmiennej materii w ciągu tylko jednego milona lat to już trochę łatwiej sobie wyobrazić jak bardzo upływ całych setek i tysięcy milionów lat był w stanie zmieniać znacznie bardziej na zmiany podatną materię organiczną.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 27.11.10, 19:20
    > Skoro więc nawet tak powolnie przebiegajacy proces jest w stanie wywołać tak dr
    > amatyczną zmianę w tak bardzo stabilnej, trwałej i niezmiennej materii w cią
    > gu tylko jednego milona lat
    to już trochę łatwiej sobie wyobrazić jak bardz
    > o upływ całych setek i tysięcy milionów lat był w stanie zmieniać znacznie bardzi
    > ej na zmiany podatną materię organiczną


    Drążenie skały ma się do powstania skrzydła jak pięść do nosa - nawet Ty powinnaś to rozumieć...
  • dritte_dame 27.11.10, 20:06
    mg2005 napisał:

    > powstania skrzydła

    > musiały nagle powstać długie lotki


    Jak nagle musiały powstać długie lotki?
    Dlaczego właśnie tak nagle?
    Dlaczego musiały?
    Jak długie lotki?
    Dlaczego akurat tak długie?
    Dlaczego akurat lotki?



    --
    O Canada!

    d_d
  • dritte_dame 27.11.10, 20:12
    mg2005 napisał:

    > > Skoro więc nawet tak powolnie przebiegajacy proces jest w stanie wywołać
    > tak dr
    > > amatyczną zmianę w tak bardzo stabilnej, trwałej i niezmiennej materii [u
    > ]w cią
    > > gu tylko jednego milona lat[/u] to już trochę łatwiej sobie wyobrazić jak
    > bardz
    > > o upływ całych setek i tysięcy milionów lat był w stanie zmieniać znacznie
    > bardzi
    > > ej na zmiany podatną materię organiczną
    >
    >
    > Drążenie skały ma się do powstania skrzydła jak pięść do nosa

    Acha.
    Czyli w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się nie zmienia.
    Czy tak?



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 27.11.10, 21:47
    > Acha.
    > Czyli w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się nie zmienia.
    > Czy tak?

    Nie tak :)
  • dritte_dame 28.11.10, 00:51
    mg2005 napisał:

    > > Acha.
    > > Czyli w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się nie zmien
    > ia.
    > > Czy tak?
    >
    > Nie tak :)

    A jak?



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 29.11.10, 20:57
    dritte_dame napisała:

    > mg2005 napisał:
    >
    > > > Acha.
    > > > Czyli w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się nie
    > zmien
    > > ia.
    > > > Czy tak?
    > >
    > > Nie tak :)
    >
    > A jak?

    Paradna jesteś :) Czyżbyś sama nie wiedziała co piszesz ? :)
  • dritte_dame 30.11.10, 02:25
    > dritte_dame napisała:
    >
    > > > > Acha.
    > > > > Czyli w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna
    > > > > się nie zmienia.
    > > > > Czy tak?

    > > mg2005 napisał:
    > >
    > > >
    > > > Nie tak :)

    Czy w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się zmienia?



    --
    O Canada!

    d_d
  • tlenek_wegla 30.11.10, 11:42
    Zasadniczo nadal sa to zwiazki wegla, azotu, tlenu i wodoru. Moze i fosfor mozna dorzucic.
    Ich konfiguracja i konfiguracje i tworzone z polimerow zw organicznych zmieniaja sie znacznie.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 04.12.10, 22:46
    > Czy w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się zmienia?
    >

    Tak sądzę,ale zestawianie tego z drążeniem wąwozu jest bez sensu.
  • dritte_dame 05.12.10, 02:33
    mg2005 napisał:

    > > Czy w czasie dziesiątków milionów lat materiia organiczna się zmienia?
    > >
    >
    > Tak sądzę

    A w jaki sposób się zmienia?



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 08.12.10, 19:17
    dritte_dame napisała:

    > A w jaki sposób się zmienia?

    Problem w tym,że tego nie wiedzą nawet naukowcy (niektórym wydaje się ,że wiedzą... :))
  • dritte_dame 08.12.10, 19:44
    mg2005 napisał:

    > niektórym wydaje się ,że wiedzą... :))

    Tym od "ID"?



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 09.12.10, 21:39
    > Tym od "ID"?

    Tym od "TE" :)
  • dritte_dame 09.12.10, 22:04
    mg2005 napisał:

    > > Tym od "ID"?
    >
    > Tym od "TE" :)

    A ci od "ID" wiedzą?



    --
    O Canada!

    d_d
  • dritte_dame 27.11.10, 20:40
    mg2005 napisał:

    > > Skoro więc nawet tak powolnie przebiegajacy proces jest w stanie wywołać
    > tak dr
    > > amatyczną zmianę w tak bardzo stabilnej, trwałej i niezmiennej materii [u
    > ]w cią
    > > gu tylko jednego milona lat[/u] to już trochę łatwiej sobie wyobrazić jak
    > bardz
    > > o upływ całych setek i tysięcy milionów lat był w stanie zmieniać znacznie
    > bardzi
    > > ej na zmiany podatną materię organiczną
    >
    >
    > Drążenie skały ma się do powstania skrzydła jak pięść do nosa - nawet Ty powinn
    > aś to rozumieć...

    W pewnym sensie masz rację.

    Można by powiedzieć że powstawanie skrzydła ma się do drążenia skały tak, że trwa podobnie długo jak drążenie przez wodę skały.

    Ale nie jest to zbyt dobra analogia, ponieważ powstawanie współczesnego ptasiego skrzydła trwało w istocie o wiele, wiele więcej czasu, niż takie drążenie skały przez wodę, które jeszcze zdołamy sobie wyobrazić.

    Powstanie współczesnego ptasiego skrzydła trwało tyle czasu ile potrzeba na to aby górska rzeka wydrążyła w najstarszych i najtwardszych znalezionych na Ziemi skałach wąwóz o głebokości większej niż cała grubość ziemskiej atmosfery: wąwóz o głębokości grubo ponad stu kilometrów!

    Ale tego właśnie Ty nie jesteś w stanie zrozumieć.



    --
    O Canada!

    d_d
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 27.11.10, 20:45
    > Powstanie współczesnego ptasiego skrzydła trwało tyle czasu ile potrzeba na to
    > aby górska rzeka wydrążyła w najstarszych i najtwardszych znalezionych na Ziemi
    > skałach wąwóz o głebokości większej niż cała grubość ziemskiej atmosfery: wąwó
    > z o głębokości grubo ponad stu kilometrów!
    >
    > Ale tego właśnie Ty nie jesteś w stanie zrozumieć.

    Gdybyż to można było znaleźć jakiś przykład, wyjaśniający po co rzeka żłobi skałę, to może by przyjął do wiadomości.
  • mg2005 27.11.10, 21:42
    Ale nie jest to zbyt dobra analogia, ponieważ powstawanie współczesnego ptasieg
    > o skrzydła trwało w istocie o wiele, wiele więcej czasu, niż takie drąże
    > nie skały przez wodę, które jeszcze zdołamy sobie wyobrazić.
    >

    Nie w tym rzecz: chodzi o całkiem inny mechanizm powstawania wąwozu i skrzydła.
    Potrafiłabyś to zrozumieć , gdybyś nie miała klapek na oczach (a raczej na mózgu...)
  • dritte_dame 28.11.10, 00:50
    mg2005 napisał:

    > chodzi o całkiem inny mechanizm powstawania wąwozu i skrzydła.

    Ach, więc informujesz że zdajesz sobie sprawę z tego że mechanizm powstawania wąwozu jest inny niż mechanizm powstawania skrzydła?

    Nie wiem czemu własciwie uznałeś za stosowne jawne podzielenie się ze wszystkimi tym swoim tak mało odkrywczym spostrzeżeniem. Czyżbyś przypuszczał że znajdzie się tu ktoś, kto sądzi że wąwóz i skrzydło powstają w wyniku tego samego procesu??


    Ja zilustrowałam jedynie to, jak niewyobrażalnie powoli przebiegają oba te procesy - zwracając uwagę też na to, że proces powstania i dalszej ciągłej zmiany skrzydła przebiega jeszcze wielokrotnie wolniej niż wymieniony bardzo bardzo powolny proces żłobienia wąwozu.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 29.11.10, 20:22
    dritte_dame napisała:

    > Ach, więc informujesz że zdajesz sobie sprawę z tego że mechanizm powstawania w
    > ąwozu jest inny niż mechanizm powstawania skrzydła?

    Nie - informuję ,że Ty nie zdajesz sobie sprawy :)


    >
    >
    > Ja zilustrowałam jedynie to, jak niewyobrażalnie powoli przebiegają oba
    > te procesy

    To tylko twoje przekonanie,na które brak dowodów.
  • dritte_dame 30.11.10, 01:40
    mg2005 napisał:

    > > Ja zilustrowałam jedynie to, jak niewyobrażalnie powoli przebiegaj
    > ą oba
    > > te procesy
    >
    > To tylko twoje przekonanie,na które brak dowodów.

    To tylko twoje przekonanie, że brak na to dowodów.

    Udowodnij że skrzydło współczesnego ptaka powstało w ciągu "2-3 pokoleń".



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 04.12.10, 22:31
    dritte_dame napisała:
    >
    > To tylko twoje przekonanie, że brak na to dowodów.

    A więc przedstaw dowody :)

    >
    > Udowodnij że skrzydło współczesnego ptaka powstało w ciągu "2-3 pokoleń".

    Już przedstawiłem swoją wersję
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 04.12.10, 22:43

    > > Udowodnij że skrzydło współczesnego ptaka powstało w ciągu "2-3 pokoleń".
    >
    > Już przedstawiłem swoją wersję

    O, Nikifor kreacjonizmu:)
  • dritte_dame 05.12.10, 02:32
    mg2005 napisał:

    > dritte_dame napisała:
    > >
    > > To tylko twoje przekonanie, że brak na to dowodów.
    >
    > A więc przedstaw dowody :)

    Po co?



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 08.12.10, 19:24
    dritte_dame napisała:

    > mg2005 napisał:
    >
    > > A więc przedstaw dowody :)
    >
    > Po co?

    Aby twoja wersja była wiarygodna
  • dritte_dame 08.12.10, 19:48
    mg2005 napisał:

    > dritte_dame napisała:
    >
    > > mg2005 napisał:
    > >
    > > > A więc przedstaw dowody :)
    > >
    > > Po co?
    >
    > Aby twoja wersja była wiarygodna

    To nie jest "moja" wersja (nie ja jestem autorka tej teorii przyrodniczej) więc po co miałabym ja przytaczać tutaj dowody ją podtrzymujące?



    --
    O Canada!

    d_d
  • tetlian 25.11.10, 09:33
    > A może potrafisz też podać jakiś przykład wizualizujacy to, jak rzeczywiście ko
    > losalnie długi jest to okres czasu?

    Najłatwiej takie rzeczy sobie wyobrażać jest rozbijając dłuższe okresy na krótsze.

    Większość ludzi nie ma problemu z wyobrażeniem sobie ile to jest tysiąc lat. Wówczas odpowiedzią na pytanie "Ile to jest milion lat?" jest "Tysiąc okresów po tysiąc lat.".

    Jeśli i to jest dla kogoś trudne to może bardziej zagęścić to rozbijanie. Czyli najpierw bierzemy 100 lat (tyle ile życzy się ludziom w piosence urodzinowej), ponieważ to już jest łatwe do wyobrażenia chyba dla każdego. Potem robimy z tego tysiąc składając 10 takich żywotów. Następnie 10 tysięcy, itd...

    --
    Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
  • mg2005 27.11.10, 19:15
    > Zapewne dla kogoś kto wierzy, że Ziemia ma 6
    > tys lat

    Jesteś żydem ? :)

    Twoje argumenty o skrzydł
    > ach czy oku są równie bezsensowne co pytanie "co było pierwsze: kura czy jajko"

    Udowodnij

    Więc argumenty w stylu "wystarczyłoby żeby w Ziemskiej atmosferze było
    > o 3% więcej tlenu albo mniej czegoś tam to byśmy wszyscy poumierali, dlatego ni
    > emożliwe że to przypadek", "gdyby nie było jakiejś tam trawy" już wiesz jak mas
    > z traktować.

    Gdzie użyłem takiego argumentu ?
    Natomiast faktem jest 'zasada antropiczna' (korelacja stałych fizycznych), którego to faktu ateiści nie potrafią wyjaśnić...

    > Co do skrzydeł: przypominam - miliony lat, których nie ogarniasz

    Ogarnij się :)

    >potem w coś obrosły

    Znakomity "argument" :)
    Prawdopodobnie niektóre gady miały coś podobnego do piór,ale ich funkcją była izolacja cieplna a nie latanie.

    szybciej przeskoczyć z drzewa na drzew
    > o (może unikająć jakiegoś zagrożenia), potem znowu miliony lat w tym kierunku (
    > dłuższe loty, i to tutaj odbywa się nauka, a nie jak wygadujesz "oj dostałem w
    > prezencie od Bozi skrzydła i co ja teraz mam z nimi zrobić"),

    Wygadujesz bzdury:
    1. nie miliony lat , ale 2-3 pokolenia
    2. inna jest technika skoku ,inna lotu.
  • ka_p_pa 27.11.10, 19:21
    mg2005 napisał:

    Natomiast faktem jest 'zasada antropiczna' (korelacja stałych fizycznych), którego to faktu ateiści nie potrafią wyjaśnić...

    No to wyjaśnij.
  • mg2005 27.11.10, 21:34
    > No to wyjaśnij.

    Póki co na gruncie materializmu nie ma dobrego wyjaśnienia (nawet hipoteza wielu swiatów równoległych nie jest racjonalnym wyjasnieniem).Jedynym wyjasnieniem jest Boża kreacja.
  • ka_p_pa 27.11.10, 21:53
    > Póki co na gruncie materializmu nie ma dobrego wyjaśnienia (nawet hipoteza wiel
    > u swiatów równoległych nie jest racjonalnym wyjasnieniem).Jedynym wyjasnieniem
    > jest Boża kreacja.

    Zlituj się nad sobą, boża kreacja racjonalnym wyjaśnieniem?
  • mg2005 28.11.10, 10:52
    > Zlituj się nad sobą,

    Dlaczego?

    >boża kreacja racjonalnym wyjaśnieniem?

    Podaj inne racjonalne wyjaśnienie
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 28.11.10, 11:41
    mg2005 napisał:

    > > Zlituj się nad sobą,
    >
    > Dlaczego?
    >
    > >boża kreacja racjonalnym wyjaśnieniem?
    >
    > Podaj inne racjonalne wyjaśnienie

    Tu jest właśnie twój problem. Innego, pewnego, fizycznego wyjaśnienia nie ma i być może nie będzie, co nie znaczy, że należy i że można stosować jakiekolwiek wyjaśnienie metafizyczne. Brak jakichkolwiek przesłanek, a takie wyjaśnienie ogranicza jedynie ludzka fantazja.
  • mg2005 29.11.10, 20:29
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > > Podaj inne racjonalne wyjaśnienie
    >
    > Tu jest właśnie twój problem.

    Brak innego wyjaśnienia to twój problem :)

    Innego, pewnego, fizycznego wyjaśnienia nie ma i
    > być może nie będzie, co nie znaczy, że należy i że można stosować jakiekolwiek
    > wyjaśnienie metafizyczne.

    A to dlaczego ? Metafizyka jest częścią filozofii.
  • ka_p_pa 27.11.10, 19:23
    mg2005 napisał:

    Prawdopodobnie niektóre gady miały coś podobnego do piór,ale ich funkcją była izolacja cieplna a nie latanie.

    przypadkiem dobrze kombinujesz. I co było dalej? Im więcej pór, tym cieplej?
  • mg2005 27.11.10, 21:35
    > przypadkiem dobrze kombinujesz.

    Nie przypadkiem :)

    > Im więcej pór, tym cieplej?

    No i ?... :)

  • ka_p_pa 27.11.10, 21:57
    mg2005 napisał:

    > > przypadkiem dobrze kombinujesz.
    >
    > Nie przypadkiem :)

    Przypadkiem. Gdyby nie przypadkiem, nie brnąłbyś w temat.


    > > Im więcej pór, tym cieplej?
    >
    > No i ?... :)

    Co no i?:) Kombinuj dalej. Im cieplej, tym...?
  • mg2005 28.11.10, 10:56
    > Przypadkiem. Gdyby nie przypadkiem, nie brnąłbyś w temat.

    Bzdury piszesz

    > > Co no i?:) Kombinuj dalej

    Nie bądź śmieszny. To Ty masz uzasadnić swoją wersję :)
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 28.11.10, 12:15
    > Nie bądź śmieszny. To Ty masz uzasadnić swoją wersję :)

    Ja? Ja jestem tylko skromnym konsumentem małej cząstki wiedzy na ten temat. To nie ja mam coś wyjaśnić. Zrobiono to wiele lat temu i każdy przeciętnie inteligentny człowiek może to sobie wygooglać w kilka chwil. Ale że jesteś leniem, to w skrócie opiszę.
    Otóż jak już zdążyłeś gdzieś wyczytać pióra nie powstały w celu latania. Pióra, początkowo podobne do puchowych, jako przekształcone łuski powstały już u dinozaurów jako izolacja termiczna, natomiast u dinozaurów- przodków ptaków- stały się piórami konturowymi, pokrywającymi ciało, a niektóre z nich przekształciły się w lotki i sterówki. Proces przebiegał w grupie małych dinozaurów dwunożnych, biegających. I pióra, oprócz osłony termicznej, stanowiły statecznik podczas biegu( ucieczki lub pościgu), każdy chyba widział jak biegają współczesne nieloty, choćby drób domowy i jak używają skrzydeł. Marne skrzydło lepsze niż żadne skrzydło. Początkowa zdolność do krótkotrwałych niby-lotów, szybowań z górki czy podskoku nad przeszkodą rozwijała się w kierunku lotu przez miliony lat(już wiesz, ile to jest milion lat:)), nie 2-3 pokolenia, na każdym etapie dając przewagę nad konkurencją. Ćwierć skrzydła lepsze niż brak skrzydła, pół skrzydła lepsze niż ćwierć skrzydła itd.
  • mg2005 29.11.10, 20:51
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
    >
    > Ja? Ja jestem tylko skromnym konsumentem małej cząstki wiedzy na ten temat. To
    > nie ja mam coś wyjaśnić.

    Czyżbyś nie wierzył w darwinizm ? :)

    > Pió
    > ra, początkowo podobne do puchowych, jako przekształcone łuski

    O ile wiem , to łuski rosły wzdłuż kończyn,a nie w poprzek - jak lotki :)


    Proces przebiegał w grupie małych dinozaurów
    > dwunożnych, biegających. I pióra, oprócz osłony termicznej, stanowiły stateczni
    > k podczas biegu( ucieczki lub pościgu), każdy chyba widział jak biegają współcz
    > esne nieloty, choćby drób domowy i jak używają skrzydeł.

    Widziałem biegające kury,ale nie widziałem,żeby używały 'stateczników' :)
    Taki 'statecznik' zwiekszałby opór powietrza

    rozwijała się w kierunku lotu przez miliony
    > lat(już wiesz, ile to jest milion lat:)), nie 2-3 pokolenia, na każdym etapie
    > dając przewagę nad konkurencją.

    Zmiana musiała nastąpić szybko. Drobne zmiany cząstkowe nie dawały znaczącej przewagi w konkurencji i nie mogły zdominować populacji.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.11.10, 22:18
    > O ile wiem , to łuski rosły wzdłuż kończyn,a nie w poprzek - jak lotki :)

    A jakie to ma znaczenie? Lotki wykształciły się bezpośrednio z łusek?

    > Widziałem biegające kury,ale nie widziałem,żeby używały 'stateczników' :)
    > Taki 'statecznik' zwiekszałby opór powietrza

    To w dupie byłeś i gó... widziałeś. Napisz do Kubicy, niech sobie oberwie stateczniki, będzie miał mniejszy opór powietrza. Zajmij się też aerodynamiką, przyda ci się w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej.

    > Zmiana musiała nastąpić szybko. Drobne zmiany cząstkowe nie dawały znaczącej pr
    > zewagi w konkurencji i nie mogły zdominować populacji.

    Nie musiały następować szybko i nie musiały zdominować populacji. Na marginesie- co to znaczy zdominować populację? W genetycznym tego pojęcia znaczeniu? Nie widzę sensu dyskusji z tobą. Zapoznaj się choć ze szkolną wersją prawa Prawo Hardy'ego-Weinberga. Jak przyswoisz sobie podstawowe pojęcia z genetyki, to pogadamy.
  • mg2005 01.12.10, 22:56
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    >
    > A jakie to ma znaczenie?

    Zasadnicze :)

    Lotki wykształciły się bezpośrednio z łusek?
    >

    Tak napisałeś:
    > Pió
    > ra, początkowo podobne do puchowych, jako przekształcone łuski



    >> To w dupie byłeś i gó... widziałeś. Napisz do Kubicy, niech sobie oberwie state
    > czniki, będzie miał mniejszy opór powietrza.

    Porównując gada do bolidu F 1 pokazujesz swoją ignorancję i głupotę :)

    > Zajmij się też aerodynamiką,

    Zajmij się

    > Nie musiały następować szybko i nie musiały zdominować populacji. Na marginesie
    > - co to znaczy zdominować populację? W genetycznym tego pojęcia znaczeniu?

    Upowszechnić się w populacji.

    Prawo Ha
    > rdy'ego-Weinberga.

    Wykaż związek z tematem.
  • dritte_dame 30.11.10, 02:19
    mg2005 napisał:

    > Zmiana musiała nastąpić szybko. Drobne zmiany cząstkowe nie dawały znaczącej pr
    > zewagi w konkurencji i nie mogły zdominować populacji.

    Nie ma czegoś takiego jak przewaga "znacząca" lub "nieznacząca".

    Przewaga albo jest, albo jej nie ma.

    A jeżeli jej "nie ma" - czyli: ja jej nie mam, to znaczy tylko tyle że - ma ją wobec mnie kto inny: ma ją mój konkurent.

    Ponieważ wśród organizmów konkurujących w tym samym środowisku o te same zasoby nigdy nie ma dwóch organizmów całkowicie identycznych, nawet w obrębie tego samego gatunku.

    A więc: przewaga konkurencyjna (czyjaś wobec kogoś) zawsze jest.
    I zawsze prowadzi do zmian proporcji różnych cech dziedziczonych w populacji.

    "Delikatna równowaga ekologiczna" jest iluzją - nigdzie nie istnieje i nigdy nie istniała.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 04.12.10, 22:42
    > Nie ma czegoś takiego jak przewaga "znacząca" lub "nieznacząca".
    >

    Jest: np. jeśli antylopa przebiega 100 m. szybciej o 0,001 sek. , to jest to przewaga nieznacząca, bo nie daje przewagi ewolucyjnej.
  • dritte_dame 05.12.10, 03:30
    mg2005 napisał:

    > > Nie ma czegoś takiego jak przewaga "znacząca" lub "nieznacząca".
    > >
    >
    > Jest: np. jeśli antylopa przebiega 100 m. szybciej o 0,001 sek. , to jest to pr
    > zewaga nieznacząca, bo nie daje przewagi ewolucyjnej.


    Antylopa widłoroga uciekając przed śmiertelnym zagrożeniem osiaga prędkość do 95 km/h, pokonując z taką prędkością odległość stu metrów w czasie 3.789 sekundy.

    Jej krewniaczka potrzebująca na pokonanie tych samych stu metrów zaledwie 3.788 sekundy pędzi z prędkością 95.037 km/h i w momencie gdy pierwsza antylopa przebiegnie sto metrów, ta druga jest już o 26.4 mm dalej, po następnych stu metrach ucieczki - o ponad pięć centymetrów dalej, po dalszych stu metrach - o prawie osiem centymetrów dalej, itp.

    W przypadku ataku drapieżnika, różnica w odległości "do celu" od trzech do kilkunastu centymetrów może oznaczać różnicę miedzy krwawiącą, podatną na zakażenia raną a brakiem rany w ogóle (gdy zęby lub pazury geparda nie sięgną o milimetr i jedynie przetną powietrze) lub nawet różnicę między życiem a śmiercią (gdy w pierwszym przypadku płytsza mniej groźna rana umożliwi dalszą skuteczną ucieczkę a w drugim - zęby lub pazury sięgą wystarczająco głęboko aby rozerwać tętnicę szyjną).

    Przyjmując że w populacji milona antylop każda z nich zostanie w ciągu roku zmuszona zaledwie dziesięć razy do ucieczki ratującej życie, udowodnij że przy zdarzających się w ciągu milona lat dziesięcu tysiącach miliardów ataków drapieżników na antylopy w tej populacji - osobnik zaatakowany zdolny oddalić się w trakcie ucieczki o kilka centymetrów dalej od zębów i pazurów drapieżnika - o te kilka centymetrów, które mogą decydować o jego zdrowiu lub chorobie albo o życiu lub śmierci - nie ma przewagi ewolucyjnej nad swoim tylko odrobinę wolniejszym pobratymcem.



    --
    O Canada!

    d_d
  • dritte_dame 05.12.10, 15:57
    dritte_dame napisała:

    > dziesięcu tysiącach miliardów ataków

    Dla ilustracji ile to jest dziesięć tysięcy miliardów śmiertelnie groźnych ataków można wskazać że jest to tyle, ile spadło by na całą obecną populację ludzką (6.886 miliardów) w ciągu jednego roku, gdyby każdy jej członek - włącznie z nieumiejącymi jeszcze chodzić niemowlętami, nieumiejącymi jeszcze biegać dziećmi i niemogącymi już biegać lub chodzić starcami i inwalidami - uciekał przed śmiertelnym zagrożeniem 1452 razy w ciągu roku.

    Czyli: cztery razy na dobę, średnio co każdych sześć godzin, bez ustanku i bez wytchnienia, o każdej porze dnia i nocy, każdego dnia, w świątek, piątek, niedzielę, Boże Narodzenie i Wielkanoc, każdy obecnie żyjący człowiek, przez cały bity rok bez przerwy.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 08.12.10, 19:35
    > Jej krewniaczka potrzebująca na pokonanie tych samych stu metrów zaledwie 3.788
    > sekundy pędzi z prędkością 95.037 km/h i w momencie gdy pierwsza antylopa prze
    > biegnie sto metrów, ta druga jest już o 26.4 mm dalej, po następnych stu
    > metrach ucieczki - o ponad pięć centymetrów dalej, po dalszych stu metrach - o
    > prawie osiem centymetrów dalej, itp.

    Omawiana antylopa jest 'sprinterką' - biegnie szybciej tylko pierwsze 100 m., następne (wskutek zmęczenia) tak jak pozostałe. Czyli różnica wynosi 25 mm - co nie stanowi istotnej przewagi.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 08.12.10, 20:07
    > Omawiana antylopa jest 'sprinterką' - biegnie szybciej tylko pierwsze 100 m., n
    > astępne (wskutek zmęczenia) tak jak pozostałe. Czyli różnica wynosi 25 mm - co
    > nie stanowi istotnej przewagi.

    Miałeś się przygotować, zanim przyjdziesz przynudzać, a ty znów nie przygotowany. Sio, do budy!
  • mg2005 09.12.10, 21:42
    > Sio, do budy!

    Wracaj do szamba- tam twoje miejsce.

  • dritte_dame 08.12.10, 20:09
    mg2005 napisał:

    > > Jej krewniaczka potrzebująca na pokonanie tych samych stu metrów zaledwie
    > 3.788
    > > sekundy pędzi z prędkością 95.037 km/h i w momencie gdy pierwsza antylopa
    > prze
    > > biegnie sto metrów, ta druga jest już o 26.4 mm dalej, po następny
    > ch stu
    > > metrach ucieczki - o ponad pięć centymetrów dalej, po dalszych stu metrac
    > h - o
    > > prawie osiem centymetrów dalej, itp.
    >
    > Omawiana antylopa jest 'sprinterką' - biegnie szybciej tylko pierwsze 100 m., n
    > astępne (wskutek zmęczenia) tak jak pozostałe. Czyli różnica wynosi 25 mm - co
    > nie stanowi istotnej przewagi.


    Nie odrobiłeś lekcji:

    pl.wikipedia.org/wiki/Wid%C5%82or%C3%B3g
    "Widłorogi ... na krótkich dystansach (do 1,5 km) osiągają do 95 km/h"


    en.wikipedia.org/wiki/Pronghorn
    "It is often cited as the second-fastest land animal, second only to the cheetah. It can, however, sustain high speeds longer than cheetahs."


    en.wikipedia.org/wiki/Cheetah
    "It is the fastest land animal, reaching speeds between 112 and 120 km/h ... in short bursts covering distances up to 460 m"


    A nawet różnica 2.5 cm to nadal jest różnica między brakiem rany a raną głęboką na 2.5 cm albo między tylko dokuczliwą raną głęboką na 2,5 cm a raną śmiertelną - głęboką na 5 cm i rozrywającą tętnicę szyjną.

    Czyli nawet 2.5 cm, i nawet każda mniejsza różnica, dostatecznie często testowana, oznacza statystyczną przewagę w uniknięciu choroby lub śmierci.



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 09.12.10, 21:48
    > Nie odrobiłeś lekcji:
    >
    > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Wid%C5%82or%C3%B3g
    > "Widłorogi ... na krótkich dystansach (do 1,5 km) osiągają do 95 km/h
    > "

    >

    Nie odrobiłaś lekcji:
    Rozmawiamy o antylopie-mutantce, nie o widłorogach.

    > raną głęboką na 2,5 cm a raną śmierteln
    > ą - głęboką na 5 cm i rozrywającą tętnicę szyjną.

    Nie odrobiłaś lekcji:
    nie rozmawiamy o antylopie biegającej tyłem :))
  • dritte_dame 09.12.10, 22:03
    mg2005 napisał:

    > nie rozmawiamy o antylopie biegającej tyłem :))

    Oczywiście że nie o biegnącej tyłem.



    --
    O Canada!

    d_d
  • turbo_wesz 24.11.10, 14:31
    > Nie pitol, tylko przedstaw swoją wersję powstania skrzydla :)

    skrzydła mogły się rozwinąć z fałd skórnyc, służących do regulowania ciepłoty ciała, którą to fałdę potem zwierzęta zaczęły używać do szybowania przy skokach z drzewa na drzewo...
    a czy tak faktycznie było, to możemy się nigdy nie dowiedzieć
  • mg2005 27.11.10, 19:24
    > skrzydła mogły się rozwinąć z fałd skórnyc,

    Tu mówimy o skrzydłach ptasich a nie błonach typu nietoperz.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 27.11.10, 20:37
    > Tu mówimy o skrzydłach ptasich a nie błonach typu nietoperz.

    Słusznie. To całkiem inna historia.
  • strikemaster 23.11.10, 10:55
    A więc przyszedł Bóg-Istota-Absolut i zrobił gadom skrzydła, a następnie, ponieważ latające gady mu sie znudziły, postanowił zgładzic wszystkie wieksze osobniki ww. i zastąpił je myszami. Ciekawe.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • piwi77 23.11.10, 11:01
    Metoda prób i błędów mogła nie być Bogu obca. Gościu sobie stwarzał, a jak mu się nie podobało to gładził by znów od nowa. Aż w końcu wyszedł mu człowiek i wtedy się przestraszył. To nie tak miało być, że stworzenie połapie się w niecnych intencjach stwarzającego. Dlatego przestał się bawić i zniknął.
    --
    Jeżeli ktoś jest niezastąpiony, to oznaczy jedynie tyle, że firma, dla której pracuje, jest źle zorganizowana. /Ephraim Kishon/
  • strikemaster 23.11.10, 11:02
    > Metoda prób i błędów mogła nie być Bogu obca.

    Ale to podobno Absolut jest? Pomylił sie?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • turbo_wesz 24.11.10, 15:00
    niejako stworzył pomyłkę. bez tego - ludzie byliby bez sensu, bo nie mogliby popełnić błędu
  • strikemaster 25.11.10, 07:31
    Absoluty są na tyle idealne, że pomyłek nie tworzą, szczególnie w czymś, co jest na ich obraz i podobieństwo.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • turbo_wesz 25.11.10, 09:18
    my jesteśmy tak niedoskonali, że nie potrafimy pojąć iż to była doskonała pomyłka - która dała początek wszystkim innym pomyłkom :D
  • dritte_dame 23.11.10, 15:41
    mg2005 napisał:

    > już w 1. kroku musiały nagle powstać długie lotki...

    Dlaczego "musiały"?
    Jak nagle?
    I jak długie?



    --
    O Canada!

    d_d
  • tlenek_wegla 23.11.10, 16:59
    Nagle wg kreacjonistow to z reguly okres miedzy 3-10 mln lat...

    Oni juz tak lubia... "Nagle" po 10 mln lat pojawili sie lotki...

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • dritte_dame 25.11.10, 00:02

    No i udało się mg ustanowić nowy rekord świata w pisaniu bez bladego pojęcia o temacie.

    Ponieważ w zaledwie pieciu słowach zawarł aż trzy dyskusyjne stwierdzenia, z których jednego nie potrafi uzasadnić (dlaczego musiały?) a dwóch nawet nie umie zdefiniować (nagle, długie).

    :))



    --
    O Canada!

    d_d
  • mg2005 27.11.10, 21:54
    dritte_dame napisała:

    >
    > No i udało się mg ustanowić nowy rekord świata w pisaniu bez bladego pojęcia o
    > temacie.
    >

    Na razie mów za siebie :)

    > Ponieważ w zaledwie pieciu słowach zawarł aż trzy dyskusyjne stwierdzenia, z kt
    > órych jednego nie potrafi uzasadnić (dlaczego musiały?) a dwóch nawet nie umie
    > zdefiniować (nagle, długie).
    >
    > :))
    >


    Słusznie uśmiałaś się z własnych słów :)
  • mg2005 27.11.10, 21:52
    > > już w 1. kroku musiały nagle powstać długie lotki...
    >
    > Dlaczego "musiały"?

    Aby umożliwić latanie :)

    > Jak nagle?

    Myślę : 2-3 pokolenia

    > I jak długie?

    Dające wyraźną przewagę ewolucyjną
  • ka_p_pa 27.11.10, 22:01
    > Aby umożliwić latanie :)

    Człowieku, doszedłeś już do tego, że pióra nie wyrastały po to, by umożliwić latanie. Naucz się i przyjdź jeszcze raz.

    > Myślę : 2-3 pokolenia
    >
    > > I jak długie?
    >
    > Dające wyraźną przewagę ewolucyjną

    Zdecydowanie mnie to przerasta. Przyznaję- jestem bezradny. Co 2-3 pokolenia? Co to jest wyraźna przewaga?
  • mg2005 28.11.10, 11:55
    > Człowieku, doszedłeś już do tego, że pióra nie wyrastały po to, by umożliwić
    > latanie
    .

    Nie ja, ale naukowcy. Ty jeszcze nie doszedłeś ? :)

    > Naucz się i przyjdź jeszcze raz.

    Naucz się - potem napisz coś z sensem.

    > Zdecydowanie mnie to przerasta. Przyznaję- jestem bezradny.

    Wierzę Ci :)
    Jednak nadal czekam na twoją wersję powstania skrzydła :)

    >Co 2-3 pokolenia?

    Nie zrozumiałeś pytania d-d ? :)

    C
    > o to jest wyraźna przewaga?

    Dająca zdecydowaną przewagę w konkurencji .
  • tetlian 24.11.10, 13:02
    Proszę bardzo. Na tym filmiku pokazane jest jak mogły wyewoluować skrzydła:

    www.youtube.com/watch?v=BLBbncFsa2M

    A jako bonus, kilka filmików o ewolucji oka (bo podejrzewam, że do tego w następnej kolejności byś się przyczepiła):

    www.youtube.com/watch?v=fskCwZj0vGQ
    www.youtube.com/watch?v=_mBDZ-3_jX4
    www.youtube.com/watch?v=yB32V3YAaqQ

    --
    Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
  • mg2005 27.11.10, 21:19
    > Na tym filmiku pokazane jest jak mogły wyewoluować skrzydła:
    >

    Ten film nie wyjaśnia jak powstało ptasie skrzydło.
  • ka_p_pa 27.11.10, 21:26
    > Ten film nie wyjaśnia jak powstało ptasie skrzydło.

    Zgadza się nie wyjaśnia. Pokazuje jedynie, do czego może przydać się spadochron. Wyjaśnia bardziej powstanie skrzydeł nietoperza.
  • Gość: spamer IP: *.chello.pl 20.11.10, 21:43
    oczywiscie ze nie jest potrzebna , przez religie na swiecie są same wojny .
  • turbo_wesz 24.11.10, 15:17
    bez religii też by były
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 20:39
    > Nie masz pojęcia kim jest Bóg . A kto stworzył geny w człowieku ? A kto stwarza
    > krople deszczu jakie widzisz co spadają na pole byś miał co jeść ?

    nie tylko po to - od tego deszczu w Polsce tysiace rodzin stracilo swoj dobytek - a kilka osob nawet zycie
    juz nie mowiac o bakteriach, komarach, wirusach, rekinach, mrozie, tygrysach itp


  • tornson 22.11.10, 12:57
    obves1 napisał:

    > Nie masz pojęcia kim jest Bóg . A kto stworzył geny w człowieku ? A kto stwarza
    > krople deszczu jakie widzisz co spadają na pole byś miał co jeść ?
  • znj2 21.11.10, 16:06
    Oczywiście, że nie! Religia jest biznesem!
  • imponeross 29.12.10, 19:55
    znj2 napisała:

    > Oczywiście, że nie! Religia jest biznesem!

    Potrzebna wiec tym, ktorzy z tego biznesu zyja...
  • mg2005 21.11.10, 17:08
    To już było...

    "ludzki mózg jest głęboko moralny z natury
    > , a zasady etyczne, których źródeł zwykło się upatrywać w religii czy kulturze,
    > mają podłoże neurobiologiczne.'


    Takie brednie może pisać tylko ignorant o zerowej wiedzy z historii...
    Wyobrażam sobie te tatarskie hordy, które brzydziły się agresją i kradzieżą ... :)


    Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność nie jest dziełem darwinowskiej ewolucji, ale pochodzi spoza niej. To jeden z dowodów obalających darwinizm.
  • strikemaster 21.11.10, 17:18
    > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność nie jes
    > t dziełem darwinowskiej ewolucji, ale pochodzi spoza niej. To jeden z dowodów o
    > balających darwinizm.

    Długo nad tym debilizmem myślałeś? :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 22.11.10, 12:16
    > Długo nad tym debilizmem myślałeś?

    Nad darwinizmem ? Dość długo ,aby zrozumieć, że jest bzdurą :)
  • strikemaster 22.11.10, 13:14
    > Nad darwinizmem ?

    karol Darwin we własnej osobie? A ja myślałem, że już nie żyjesz. :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 21.11.10, 19:36
    > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność nie jes
    > t dziełem darwinowskiej ewolucji, ale pochodzi spoza niej. To jeden z dowodów o
    > balających darwinizm.

    Uważasz, że samochody nie mogły powstać, bo części do fabryk samochodów przywozi się samochodami? Masz rację, pierwszy samochód dał nam Absolut, a potem ten samochód porozwoził części do fabryk.
  • mg2005 22.11.10, 12:14
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność n
    > ie jes
    > > t dziełem darwinowskiej ewolucji, ale pochodzi spoza niej.

    >
    > Uważasz, że samochody nie mogły powstać, bo części do fabryk samochodów przywoz
    > i się samochodami?

    Wyjaśnij analogię...
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 17:33
    > > Uważasz, że samochody nie mogły powstać, bo części do fabryk samochodów p
    > rzywoz
    > > i się samochodami?
    >
    > Wyjaśnij analogię...

    A co tu wyjaśniać. Dostrzegasz moralność w dzisiejszym, europejskim, nowożytnym wydaniu, a nie dostrzegasz drogi, po jakiej społeczeństwa do niej dochodziły. widzisz produkt, a nie widzisz składowych. Jak ci wymienić fragmenty Biblii głoszące prawa w niczym nie lepsze od praw Mongołów, to bluzgasz jadem. Taki wątek już był, nie chce mi się.
  • mg2005 22.11.10, 21:04
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    >
    > Dostrzegasz moralność w dzisiejszym, europejskim, nowożytnym
    > wydaniu, a nie dostrzegasz drogi, po jakiej społeczeństwa do niej dochodziły.

    No właśnie - napisz jak to wyjaśniają darwiniści ... :)


    > Jak ci wymienić fragmenty Biblii gło
    > szące prawa w niczym nie lepsze od praw Mongołów, to bluzgasz jadem.

    Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek bluzgał jadem na fragmenty Biblii.
    Wskaż gdzie.
  • tlenek_wegla 22.11.10, 21:24
    Darwinisci? Zmodyfikowano nieznacznie teorie Karola darwina. teraz jest to neodarwinizm i o ile mi wiadomo nie ma wyznawcow. To teoria naukowa, tak jak teoria grawitacji, czy teoria wzglednosci.



    Nazywasz ludzi akceptujacych dowody wynikajace z przyciagania ziemskiego newtonistami?

    Ludzi akceptujacych relatywistyke einsteinistami?

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 21:49
    > Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek bluzgał jadem na fragmenty Biblii.
    > Wskaż gdzie.

    Występowałeś wtedy pod nickiem mimichniik, poszukaj sobie.
  • mg2005 23.11.10, 10:50
    > > Wskaż gdzie.
    >
    > Występowałeś wtedy pod nickiem mimichniik, poszukaj sobie.

    Czyli można przyjąć, że blefujesz :)
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 23.11.10, 15:34
    > Czyli można przyjąć, że blefujesz :)

    Nie można. Można natomiast przyjąć, że masz kłopoty z pewnym Niemcem.
  • mg2005 27.11.10, 17:55
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > > Czyli można przyjąć, że blefujesz :)
    >
    > Nie można.

    Skoro zamiast udowodnić oszczerstwo, piszesz "poszukaj sobie", tzn że blefujesz.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 27.11.10, 18:35
    > Skoro zamiast udowodnić oszczerstwo, piszesz "poszukaj sobie", tzn że blefujesz

    Nie znaczy
  • mg2005 27.11.10, 18:47
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > > Skoro zamiast udowodnić oszczerstwo, piszesz "poszukaj sobie", tzn że ble
    > fujesz
    >
    > Nie znaczy

    Każdy sąd kazałby ci odszczekać to oszczerstwo.
  • ka_p_pa 27.11.10, 18:54
    > Każdy sąd kazałby ci odszczekać to oszczerstwo.
    Żaden sąd nie kazałby mi nic odszczekiwać.
  • imponeross 21.11.10, 20:02
    mg2005 napisał:

    > To już było...
    >
    > "ludzki mózg jest głęboko moralny z natury
    > > , a zasady etyczne, których źródeł zwykło się upatrywać w religii czy kul
    > turze,
    > > mają podłoże neurobiologiczne.'
    >
    >
    > Takie brednie może pisać tylko ignorant o zerowej wiedzy z historii...
    > Wyobrażam sobie te tatarskie hordy, które brzydziły się agresją i kradzieżą ...
    > :)

    Tatarskie hordy byly religijne. Dlatego nie brzydzily sie agresja i kradzieza.

    >
    > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność nie jes
    > t dziełem darwinowskiej ewolucji, ale pochodzi spoza niej. To jeden z dowodów o
    > balających darwinizm.

    Kosciol rzymsko-katolicki popiera darwinizm.
  • mg2005 22.11.10, 12:11
    imponeross napisał:

    >
    > Tatarskie hordy byly religijne. Dlatego nie brzydzily sie agresja i kradzieza.

    Udowodnij ! :)

    > Kosciol rzymsko-katolicki popiera darwinizm.

    Kościół uznaje ewolucję, ale nie darwinizm.
  • strikemaster 22.11.10, 12:22
    > Kościół uznaje ewolucję, ale nie darwinizm.

    Jaką znasz jeszcze teorię opisującą ewolucję poza darwinizmem?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • kolter-xxl 22.11.10, 12:30
    mg2005 napisał:

    > imponeross napisał:
    >
    > >
    > > Tatarskie hordy byly religijne. Dlatego nie brzydzily sie agresja
    > i kradzieza.
    >
    > Udowodnij ! :)

    Podstawą ich wiary był szamanizm, coś podobnego na wzór katolicyzmu !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=dd4dzyuzSdc&feature=related
  • imponeross 24.11.10, 22:39
    mg2005 napisał:

    > imponeross napisał:
    >
    > >
    > > Tatarskie hordy byly religijne. Dlatego nie brzydzily sie agresja
    > i kradzieza.
    >
    > Udowodnij ! :)

    Od dawien dawna islam, a wczesniej szamanizm. Dowod: www.google.pl , www.wikipedia.ppl , nalezy wpisac: religia Tatarow.

    > > Kosciol rzymsko-katolicki popiera darwinizm.
    >
    > Kościół uznaje ewolucję, ale nie darwinizm.

    Darwinizm to wlasnie teoria ewolucji :)
  • mg2005 22.11.10, 12:13
    PS:

    > Tatarskie hordy byly religijne

    A hordy jaskiniowców ? :)
  • strikemaster 22.11.10, 12:23
    > A hordy jaskiniowców ? :)

    Prawdopodobnie też, nie bez powodu rysowali różne symbole na ścianach jaskiń, musieli w jakieś duchy bawołów wierzyć.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 22.11.10, 17:40
    > > A hordy jaskiniowców ? :)
    >
    > Prawdopodobnie też,

    I dlatego napadali na siebie ? :)
  • strikemaster 23.11.10, 15:29
    > > > A hordy jaskiniowców ? :)
    > >
    > > Prawdopodobnie też,
    >
    > I dlatego napadali na siebie ? :)

    A masz dowody, że napadali? :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • piwi77 22.11.10, 11:37
    mg2005 napisał:

    > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność
    > nie jest dziełem darwinowskiej ewolucji

    Rozbrajające te stwierdzenia, że skoro nauka nie potrafi czegoś wyjaśnić, to wszystko jest jasne.

    --
    Jeżeli ktoś jest niezastąpiony, to oznaczy jedynie tyle, że firma, dla której pracuje, jest źle zorganizowana. /Ephraim Kishon/
  • mg2005 22.11.10, 12:08
    > > Socjobiologia nie umie wyjaśnić istnienia moralności , a więc moralność
    > > nie jest dziełem darwinowskiej ewolucji
    >
    > Rozbrajające te stwierdzenia, że skoro nauka nie potrafi czegoś wyjaśnić, to ws
    > zystko jest jasne.
    >

    Nie napisałem, że wszystko jest jasne (pochodzenie moralności), ale moralność jest sprzeczna z darwinizmem.
    Hitler, Stalin, Dzingis-chan i in. budowali swoje imperia na zaprzeczeniu moralności.
    A Dzingis-chan zostawił 15 mln potomków :)
  • kolter-xxl 22.11.10, 12:23
    mg2005 napisał:

    Hitler, Stalin, Dzingis-chan i in. budowali swoje imperia na zaprzeczeniu moral
    > ności

    No a ty nazisto idziesz niemoralną drogą hitlera w swojej patologicznej nienawiści do żydów.
    --
    www.youtube.com/watch?v=dd4dzyuzSdc&feature=related
  • strikemaster 22.11.10, 12:27
    > Nie napisałem, że wszystko jest jasne (pochodzenie moralności), ale moralność j
    > est sprzeczna z darwinizmem.

    Jest sprzeczna dlatego, że jeszcze genezy jej powstania nie odkryto?
    Jeżeli czegoś nie odkryto, to nie może być sprzeczne. No tak, zapomniałem, że nad alternatywną logiką pracujesz. :)

    BTW moralność prawdopodobnie da się wyjaśnić na gruncie darwinizmu, jest to system zachowań stadnych charakterystycznych dla danego gatunku, a zachowania stadne dziełem ewolucji są (zgodnie z obowiązującą i jedyną teorią, czyli darwinizmem).
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 22.11.10, 17:57
    > Jest sprzeczna dlatego, że jeszcze genezy jej powstania nie odkryto?

    Nie dla tego.

    > Jeżeli czegoś nie odkryto, to nie może być sprzeczne.

    Czego nie odkryto: moralności czy darwinizmu ? :)

    No tak, zapomniałem, że n
    > ad alternatywną logiką pracujesz. :)

    Nie bądź taki skromny: tu Ty jesteś mistrzem :)

    >
    > BTW moralność prawdopodobnie da się wyjaśnić na gruncie darwinizmu, jest to sys
    > tem zachowań stadnych charakterystycznych dla danego gatunku, a zachowania stad
    > ne dziełem ewolucji są

    Z historii ludzkości wynika, że z pktu widzenia darwinizmu najlepsze efekty daje odrzucenie moralności i kierowanie się anty-moralnością. A więc dlaczego ewolucja stworzyła moralność ?
    :)

    (zgodnie z obowiązującą i jedyną teorią, czyli darwinizm
    > em).

    Nie jedyna, a obowiązuje tylko pół-główków :)
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 18:51
    > Z historii ludzkości wynika, że z pktu widzenia darwinizmu najlepsze efekty daj
    > e odrzucenie moralności i kierowanie się anty-moralnością.

    Nieprawda.

    > A więc dlaczego ewolucja stworzyła moralność ?

    Też nie prawda, ale trochę mniej. Ewolucje nie stworzyła. Moralność wykształciła się na drodze ewolucji, a to nie to samo.
  • mg2005 22.11.10, 21:09
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > Nieprawda

    A więc napisz jak humanitarne hordy jaskiniowców wyparły hordy agresywne :)

    >
    > Moralność wyk
    > ształciła się na drodze ewolucji,

    W jaki sposób ?


  • fuks0 24.11.10, 19:15
    "Moralne" nie jest jednoznaczne z "humanitarne".

    Kierowanie się w życiu pewnym zbiorem zasad moralnych nie oznacza stosowania zasady nadstawiania drugiego policzka.

    Gdyby moralność się nie wykształciła, to możliwe, że ludzie już dawno by się powyrzynali co do nogi. Kierowanie się/ czy też przestrzeganie ogólnie przyjętych norm współżycia społeczność umożliwia jego dalszy rozwój.
  • fuks0 24.11.10, 19:20
    *Kierowanie się/ czy też przestrzeganie ogólnie przyjętych
    > norm współżycia społecznego umożliwia dalszy rozwój rodzaju ludzkiego.
  • mg2005 27.11.10, 12:12
    > Gdyby moralność się nie wykształciła, to możliwe, że ludzie już dawno by się po
    > wyrzynali co do nogi.

    Czy ewolucja jest 'ślepa' czy celowa ? :)

    Kierowanie się/ czy też przestrzeganie ogólnie przyjętych
    > norm współżycia społeczność umożliwia jego dalszy rozwój.

    Zgodnie z darwinizmem, moralne jest zabijanie jednostek słabszych, które osłabiaja stado (społeczeństwo), a moralność powinna być ograniczona do swojego stada (czyżby żydzi byli produktem darwinizmu ? :))
  • tlenek_wegla 27.11.10, 12:22
    Bzdury gadasz i wynika to z waskiego pojmowania teorii ewolucji, ktora blednie nazywasz darwinizmem. Nie ma czegos takiego.

    Ewolucja to losowe zmiany plus dobor naturalny, ktory losowy nie jest. Istnieje kilka mechanizmow, ktore zapewniaja roznorodnosc puli genowej populacji i to wlasnie ta roznorodnosc przeciwstawiona najlepszemu dopasowaniu stanowi o sile doboru. Poczytaj. Prawo Hardyego Weinberrga, fitness etc. Toche genetyki populacyjnej. Myslisz, zes pojal co to ewolucja, ale jestes w bledzie. Bladzisz jak dziecko z podstawowki, ktore zapoznalo sie z okrojona definicja i sie madrzy.

    .--
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 27.11.10, 13:17
    tlenek_wegla napisał:

    > Bzdury gadasz i wynika to z waskiego pojmowania teorii ewolucji, ktora blednie
    > nazywasz darwinizmem.

    Dlaczego błędnie ?

    > Nie ma czegos takiego.

    Poważnie ?? ... :)

    >
    > Ewolucja to losowe zmiany plus dobor naturalny, ktory losowy nie jest.

    To darwinowski model ewolucji.

    Poczytaj. Prawo Hardyego Weinberrga, fitness etc. Toche genetyki popula
    > cyjnej. Myslisz, zes pojal co to ewolucja, ale jestes w bledzie. Bladzisz jak d
    > ziecko z podstawowki, ktore zapoznalo sie z okrojona definicja i sie madrzy.

    Powtarzam: zamiast pierniczyć , udowodnij, że się mylę.
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.10, 13:43
    > > Bzdury gadasz i wynika to z waskiego pojmowania teorii ewolucji, ktora bl
    > ednie
    > > nazywasz darwinizmem.
    >
    > Dlaczego błędnie ?
    >
    > > Nie ma czegos takiego.
    >
    > Poważnie ?? ... :)

    Powaznie. Bazujac na nowozytnej genetyce i teorii ewolucji K. Darwina naukowcy stworzyli teorie ewolucji poprawiona, ktora dzisiaj czasami nazywa sie neodarwinizmem. Nie ma w nauce kultu Karola Darwina.

    > To darwinowski model ewolucji.

    Niekoniecznie. Diabel, jak wiesz tkwi w szczegolach. darwin nie wiedzial niczego o dziedziczeniu (Grzesio Mendel wprawdzie wlasnie przeprowadzal badnaia na groszku, ale sie nie chwalil), DNA, transpozonach, RNAi, crossing over i wielu innych rzeczach. Dlatego w wielu miejscach wyjasniajac pochodzenie gatunkow - mylil sie.

    > Powtarzam: zamiast pierniczyć , udowodnij, że się mylę.

    Wiele rzu Ci napisalem. Ale do Ciebie nie dociera. Ewolucja nie ma celu. Istnieja programy, kore symuluja ewolucje ukladow zlozonych z sekwencji DNA o okreslonej dlugosci i programisci nie zawieraja w nich "celu". Istnieja duze modele populacji , istnieja eksperymenty weryfikujace eksperymenty numeryczne.

    Ale do Ciebie nie dociera. Wiec po co strzepic klawiature? Zaciales sie na czyms , co wyczytales z jakis kreacjoniostycznych glupot i pierniczysz mi o niemozliwosci powstania skrzydla, oka, etc... Dorosnij!
  • mg2005 27.11.10, 18:38
    Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):
    >
    > Powaznie. Bazujac na nowozytnej genetyce i teorii ewolucji K. Darwina naukowcy
    > stworzyli teorie ewolucji poprawiona, ktora dzisiaj czasami nazywa sie neodarwi
    > nizmem.

    Neodarwinizm to współczesna wersja darwinizmu - czyż nie ?

    > Niekoniecznie. Diabel, jak wiesz tkwi w szczegolach. darwin nie wiedzial niczeg
    > o o dziedziczeniu (Grzesio Mendel wprawdzie wlasnie przeprowadzal badnaia na gr
    > oszku, ale sie nie chwalil), DNA, transpozonach, RNAi, crossing over i wielu in
    > nych rzeczach. Dlatego w wielu miejscach wyjasniajac pochodzenie gatunkow - myl
    > il sie.

    j.w.

    > Wiele rzu Ci napisalem. Ale do Ciebie nie dociera.

    Gdzie przedstawiłeś swoją wersję powstania skrzydła ?

    > Ale do Ciebie nie dociera.

    Dotrze jeśli napiszesz z sensem.

    Zaciales sie na czym
    > s , co wyczytales z jakis kreacjoniostycznych glupot

    Piszesz głupoty.

    i pierniczysz mi o niemozl
    > iwosci powstania skrzydla, oka, etc...

    Przedstaw swoją wersję :)

    > Dorosnij!

    Dzięcięcy "argument" :)
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.10, 21:44
    > Neodarwinizm to współczesna wersja darwinizmu - czyż nie ?


    Tak jak wpolczesna komorka to tylko nowa wersja telegrafu Morse'a. Czyz nie?


  • mg2005 04.12.10, 22:25
    > Tak jak wpolczesna komorka to tylko nowa wersja telegrafu Morse'a.

    To komórka jest neotelegrafem, "geniuszu" ? :)
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.10, 22:28
    W tym samym stopniu co teoria darwina to neodarwinizm. Chyba zalapales?
  • mg2005 04.12.10, 22:52
    Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):

    > W tym samym stopniu co teoria darwina to neodarwinizm.

    A więc utrzymujesz, że komórka to neotelegraf ? :))

    > Chyba zalapales?

    Przyznaję ,że nie,ale może nie znam sie na komórkach :)

  • nehsa 27.11.10, 12:28
    Czytam i czytam te posty, i nigdzie ani słowa, czym to dobro jest?
    Bądźcie tak łaskawi, i zdefiniujcie to dobro, to wówczas dowiem się, co dzięki religii możemy zyskać, albo i nie.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
  • strikemaster 24.11.10, 18:43
    > > Jest sprzeczna dlatego, że jeszcze genezy jej powstania nie odkryto?
    >
    > Nie dla tego.

    A teraz jeszcze raz, grzecznie przeczytaj swoje wpisy...

    > > Jeżeli czegoś nie odkryto, to nie może być sprzeczne.
    >
    > Czego nie odkryto: moralności czy darwinizmu ? :)

    sam pisałeś, że nie odkryto mechanizmu tworzącego morlaność.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 27.11.10, 12:00
    > A teraz jeszcze raz, grzecznie przeczytaj swoje wpisy...

    Po co ?...

    >
    > > > Jeżeli czegoś nie odkryto, to nie może być sprzeczne.
    > >
    > > Czego nie odkryto: moralności czy darwinizmu ? :)
    >
    > sam pisałeś, że nie odkryto mechanizmu tworzącego morlaność.

    Twoje twierdzenie :"Jeżeli czegoś nie odkryto, to nie może być sprzeczne." - jest absurdalne.
    Czy cząstka poruszająca się szybciej niż światło byłaby sprzeczna z teorią względności ?

  • tlenek_wegla 22.11.10, 21:26
    Alez jest caly dzial genetyki populacji, ktory zajmuje sie zachowaniami altruistycznymi u zwierzat i ich genetyce.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 27.11.10, 12:01
    tlenek_wegla napisał:

    > Alez jest caly dzial genetyki populacji, ktory zajmuje sie zachowaniami altruis
    > tycznymi u zwierzat i ich genetyce.

    I jak wyjaśnia powstanie moralności ?
  • tlenek_wegla 27.11.10, 12:25
    Poczytaj sobie. To nie jest wiedza tajemna. Nie jestem tu po to, zeby tlumaczyc podstawy genetyki populacji. Tlumacz i zrodlo tkwi w matmie. Zedne bostwo i inne glupoty.



    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 27.11.10, 13:08
    tlenek_wegla napisał:

    > Poczytaj sobie

    Poczytałem i twierdzę, że nie wyjaśnia powstania moralności.
    Ty napisz jak wyjaśnia.
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.10, 13:45
    Wyjasnia. Wystrczy czytac uwaznie. Z akorki sie placi. Nie jestem darmowym korepetytorem. Za wiedze sie placi.
  • mg2005 27.11.10, 12:06
    PS:

    > BTW moralność prawdopodobnie da się wyjaśnić na gruncie darwinizmu, jest to sys
    > tem zachowań stadnych

    Od zachowań stadnych do moralności daleka droga...
  • tlenek_wegla 27.11.10, 12:27
    Tak Ci sie wydaje. Potwierdza sie jednak ograniczona znajomosc teorii ewolucji. Chcesz dyskutowac o czyms, to sie chociaz doucz i nie pier..l glupot.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • mg2005 27.11.10, 13:11
    tlenek_wegla napisał:

    > Tak Ci sie wydaje.

    Tobie się wydaje, że mi się wydaje :)


    > Chcesz dyskutowac o czyms, to sie chociaz doucz i nie pier..l glupot.
    >

    Zamiast pierniczyć, udowodnij, że nie mam racji...
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.10, 13:52
    Nie masz racji.

    I juz Ci to udowodnilem. Ale trzeba wiedziec o czym mowie, wtedy jestes w stanie pojac wage dowodu. Wiec pisze, zeby nie bylo niedomowien. Jest wielel badan tego typu, trzeba tylko chciec:. Altruizm oplaca sie, poniewaz zwieksza szanse przekazania genow i jest elementem doboru plciowego.


    www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1629096,1,gen-altruizmu-atrakcyjny-u-partnerow,index.html
    Poczytaj notatke po polsku.
  • mg2005 27.11.10, 18:16
    Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):

    > Nie masz racji.
    >
    > I juz Ci to udowodnilem. Altruizm oplaca sie, poniewaz zwieksza szanse p
    > rzekazania genow i jest elementem doboru plciowego.

    Nie musisz mi tego udowadniać , bo ja to wiem. Ale altruizm w ramach rodziny czy stada to co innego niż uniwersalna moralność.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 27.11.10, 18:40
    > > I juz Ci to udowodnilem. Altruizm oplaca sie, poniewaz zwieksza szanse p
    > > rzekazania genow i jest elementem doboru plciowego.
    >
    > Nie musisz mi tego udowadniać , bo ja to wiem.

    Guzik wiesz.

    > altruizm w ramach rodziny czy stada to co innego niż uniwersalna moralność.

    Co innego z dwóch powodów-
    1. to tylko punkt wyjścia do rozwoju moralności
    2. moralność uniwersalna nie istnieje
  • piwi77 22.11.10, 12:32
    mg2005 napisał:

    > Hitler, Stalin, Dzingis-chan i in. budowali swoje imperia na zaprzeczeniu moralności.

    Tak bym tego nie ujmował. Obaj pierwsi panowie (o tym trzecim niewiele wiem) stworzyli systemy, w których sprawa moralności pełniła ważną funkcję, tak ważną, że nie wolno było mieć każdy swojej, ale obowiązywała jedna i to ta jedynie słuszna. Opierała sie ona na w sumie bardzo pięknych zasadach. Dużo w nich było takich słów jak sprawiedliwość, szczęście, jedność, dużo odwoływania do patriotyzmu, ojczyzny itd. A, że praktyka była na końcu już mniej okazała, to dzięki temu zebralismy kolejne doświadczenie, że niedobre są systemy z obowiązkowym wyznawaniem przepisanej moralności. Nawet gdyby robiła jak najpiękniejsze pozory.

    --
    Cuda nie są sprzeczne z naturą, a jedynie z tym, co o niej wiemy. /Ephraim Kishon/
  • dritte_dame 22.11.10, 14:22
    piwi77 napisał:

    > mg2005 napisał:
    >
    > > Hitler, Stalin, Dzingis-chan i in. budowali swoje imperia na zaprzeczeniu
    > moralności.
    >
    > Tak bym tego nie ujmował. Obaj pierwsi panowie (o tym trzecim niewiele wiem) st
    > worzyli systemy, w których sprawa moralności pełniła ważną funkcję, tak ważną,
    > że nie wolno było mieć każdy swojej, ale obowiązywała jedna i to ta jedynie słu
    > szna. Opierała sie ona na w sumie bardzo pięknych zasadach. Dużo w nich było ta
    > kich słów jak sprawiedliwość, szczęście, jedność, dużo odwoływania do patriotyz
    > mu, ojczyzny itd. A, że praktyka była na końcu już mniej okazała, to dzięki tem
    > u zebralismy kolejne doświadczenie, że niedobre są systemy z obowiązkowym wyzna
    > waniem przepisanej moralności. Nawet gdyby robiła jak najpiękniejsze pozory.

    Niewybaczalnym błędem panów Hitlera i Stalina było jedynie to, że się przyznali iż to co do obowiązkowego praktykowania przepisuja - sami wymyślili.

    Gdy człowiek przepisać moralność - to źle.
    Gdy "Bóg" przepisać moralność - to dobrze.

    Gdyby obaj wspomniani panowie ogłosili że oto doznali boskich objawień i następnie poświęcili odpowiednią ilość czasu na głszenie swoich nowych ewangelii z miłosną troską o wieczną szczęśliwość nowo odkrytych grzeszników to być może do dziś jeszcze pies z kulawą noga nie ujął by się za gazowanymi żydami i eksterminowanymi kułakami.

    Tak jak i we właściwym czasie nie ujął się za heretykami palonymi na stosach dla ich dobra i tak jak dziś nie ujmuje się powszechnie za trzodą, której dla jej dobra nie wolno używać prezerwatyw, tak jak dziś milcząco aprobuje religijnie inspirowane świeckie prawa karzące śmiercią za homoseksualizm ani nie wtrąca się zbytnio w wewnętrzne sprawy sunnitów i szyitów wyrzynajacych się wzajemnie dla swego wspólnego dobra.



    --
    O Canada!

    d_d
  • krytykantka07 22.11.10, 14:32
    Nawet nie dziwi mnie, że to kobieta...

    dritte_dame napisała:

    > Gdyby obaj wspomniani panowie ogłosili że oto doznali boskich objawień i następ> nie poświęcili odpowiednią ilość czasu na głszenie swoich nowych ewangelii z mi> łosną troską o wieczną szczęśliwość nowo odkrytych grzeszników to być może do d> ziś jeszcze pies z kulawą noga nie ujął by się za gazowanymi żydami i ekstermin> owanymi kułakami.

    Już dawno pisałam, że Hitler popełnił niewybaczalny błąd.
    Powinien ogłosić się kolejnym prorokiem Jehowy czyli boga żydowskiego.
    I teraz Niemcy nie mieliby problemów z Muzułmanami, a cały świat zarówno z Żydami jak i z Muzułmanami...
    Ale to ja jestem głupia...

    --
    przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a kobietę stworzył Bóg " ;)
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 17:07
    > Ale to ja jestem głupia...

    nie sądziłem, że kiedykolwiek się z Tobą zgodzę. A jednak.
  • mg2005 27.11.10, 10:38
    PS:

    > Rozbrajające te stwierdzenia, że skoro nauka nie potrafi czegoś wyjaśnić, to ws
    > zystko jest jasne

    Masz rację : zadufanie darwinistów jest rozbrajające w swojej durnocie ... :)
  • krytykantka07 22.11.10, 10:55
    Religia jest potrzebna aby zwyciężać w walce z wrogami...

    imponeross napisał:

    > Okazuje sie, ze religia wcale nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym, a czes> to przeciwnie, czyni ludzi gorszymi. Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w gen> ach:

    Szczególnie kobiety...

    --
    przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a kobietę stworzył Bóg " ;)
  • piwi77 22.11.10, 11:39
    krytykantka07 napisała:

    > Szczególnie kobiety...

    Nie skoncentrowana jesteś, przecież mówimy o ludziach.


    --
    Cuda nie są sprzeczne z naturą, a jedynie z tym, co o niej wiemy. /Ephraim Kishon/
  • krytykantka07 22.11.10, 13:07
    piwi77 napisał:

    > krytykantka07 napisała:

    > > Szczególnie kobiety...

    > Nie skoncentrowana jesteś, przecież mówimy o ludziach.

    No właśnie.
    Doskonalszych ludziach, którymi są kobiety...
    Każdy facet o tym wie, że jest prymitywny.
    Mało tego...
    Każda religia to potwierdza...

    --
    przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a kobietę stworzył Bóg " ;)
  • piwi77 22.11.10, 13:14
    krytykantka07 napisała:

    > Każdy facet o tym wie, że jest prymitywny.

    Dlaczego zaraz prymitywny? Facet po prostu puszcza się z pierwszą lepszą kobietą co się nawinie, nie jest aż taki przebierny jak kobieta, co najperw długo szuka, by puścić się z tym co da najwięcej. Taka polityka, nie żaden prymitywizm.

    --
    Cuda nie są sprzeczne z naturą, a jedynie z tym, co o niej wiemy. /Ephraim Kishon/
  • krytykantka07 22.11.10, 13:30
    piwi77 napisał:

    > Dlaczego zaraz prymitywny? Facet po prostu puszcza się z pierwszą lepszą kobiet> ą co się nawinie, nie jest aż taki przebierny jak kobieta, co najperw długo szu> ka, by puścić się z tym co da najwięcej. Taka polityka, nie żaden prymitywizm.

    Wszystko pomieszałeś...
    Tak to by było gdyby nie religie...
    Facet, który wymyśla, że kobieta musi się zakrywać, bo sobie on nie radzi z pożądaniem gdy zobaczy kawałek jej nogi, ręki, albo włosów.
    O twarzy i sylwetce nie wspomnę...jest prymitywny...
    I do tego innych za takich uważa...

    --
    przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a kobietę stworzył Bóg " ;)
  • strikemaster 23.11.10, 11:00
    > O twarzy i sylwetce nie wspomnę...jest prymitywny...
    > I do tego innych za takich uważa...

    Masz na myśli burmistrza jedenego z włoskich miasteczek? No tak, on jest katolikiem. :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • couldbehappy 24.11.10, 21:11
    ...czy religia jest potrzebna ludziom, żeby byli dobrzy? Czyżby pytanie postawione w tym wątku było już złagodzoną wersją tezy ,że religia jest źródłem wszelkiego zła na tym świecie
    Zaciekawił mnie dryft w stronę antropologii- otóż pierwotne społeczności (łatwo można manipulować odbiorcą nazywająć je hordami czy watahami) były bardzo religijne. Faktem jest również to że były o wiele mniej agresywne niż współczesny, racjonalnie postępujący człowiek.
    Zestawmy "hordy" jaskiniowców i XX-wieczne zbrodnie np Holocaustu ....

  • dritte_dame 24.11.10, 21:21
    couldbehappy napisał:

    > Faktem jest również to że były o wiele mniej agresywne niż współczesny,
    > racjonalnie postępujący człowiek.

    Skąd wiadomo że to "faktem jest"?



    --
    O Canada!

    d_d
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 24.11.10, 21:22
    otóż pierwotne społeczności (łatwo
    > można manipulować odbiorcą nazywająć je hordami czy watahami) były bardzo reli
    > gijne. Faktem jest również to że były o wiele mniej agresywne niż współczesny,
    > racjonalnie postępujący człowiek.

    Nie. Nie były mniej agresywne. Były agresywne inaczej. Dla wielu prymitywnych plemion( tak jest i do dzisiaj dla niektórych naszych rodaków) człowiekiem to był członek plemienia, grupy. Cała reszta to był łup. Religia o tyle wzmaga(ła) agresję, że dostarcza(ła) nowych powodów do wykluczenia z grupy. To tak w skrócie.
  • angelfree 24.11.10, 22:01
    Mieli też niewątpliwie mniejsze możliwości i więcej energii musieli poświęcić na zapewnienie sobie znośnej egzystencji.
  • mg2005 27.11.10, 12:48
    Faktem jest również to że były o wiele mniej agresywne niż współczesny,
    > racjonalnie postępujący człowiek.
    > Zestawmy "hordy" jaskiniowców i XX-wieczne zbrodnie np Holocaustu

    1. Myślisz całkowicie ahistorycznie
    2. Uzasadnij, że jesteś bardziej agresywny od jaskiniowca :)
  • Gość: GOŚĆ IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.11.10, 18:53
    Jest prymitywny,bo religie (wszystkie) stworzyli faceci po to, aby w większy lub mniejszy sposób dyskryminować kobiety.A dyskryminuje się je najlepiej pod względem finansowym.Więc jak sam napisałeś kobieta puszcza się z tym,który więcej da.Czyli to będzie ta mniejsza forma dyskryminacji.
  • niedobraciocia1 22.11.10, 18:57
    Zgadzam się z tym, że religia nie jest potrzebna do tego żeby być dobrym człowiekiem. Sama znam ateistów, którzy są na prawdę świetnymi ludźmi- nigdy nikogo nie skrzywdzili. Wydaje mi się, że te podstawowe zasady np katolicyzmu (niektóre z 10 Przykazań Bożych) są tak na prawdę zawarte w prawie naturalnym, które powinien przestrzegać każdy człowiek, nieważne jakiej jest wiary. A to, że ktoś na przykład nie je mięsa w piątek, bo tak nakazuje mu religia, wcale nie czyni go lepszym człowiekiem od tego, który to mięso w piątek spożywa...
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 19:00
    > Zgadzam się z tym, że religia nie jest potrzebna do tego żeby być dobrym człowi
    > ekiem. Sama znam ateistów, którzy są na prawdę świetnymi ludźmi

    No właśnie, choćby ja.
  • niedobraciocia1 22.11.10, 19:16
    Nie znam Cię, więc nie ocenię:) Ale miałam okazję postudiować na katolickiej uczelni i to co tam zobaczyłam pozbawiło mnie wszelkich złudzeń... Ludzie niby głęboko wierzący, często księża, czy zakonnice, ale cały przekrój patologii i niemoralnych zachowań... Mam natomiast kolegę, ateistę, do tego geja- przez wiele osób jest uważany za zwyrodnialca- bo jak to tak, nie dość że ateista to jeszcze gej... Ale tak na prawdę przez te wszystkie lata, nie zauważyłam żeby kłamał, oszukiwał kogoś, obgadywał chamsko, czy wogóle robił coś na czyjąś niekorzyść... Nie twierdzę, że wszyscy ateiści są tacy, bo zapewne nie są, ale tak samo z tymi religijnymi- są wśród nich dobrzy ludzie, ale jest też cała masa złych i jak widać religia nie ma tu nic do rzeczy...
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 22.11.10, 19:59
    > Nie znam Cię, więc nie ocenię:)

    Żałuj, oj żałuj:)

    >Mam natomiast kolegę, ateistę, do tego geja

    a to faktycznie nie ja.

    >miałam okazję postudiować na katolickiej

    Tak przy okazji- co Cię skłoniło do takiego wyboru?
  • niedobraciocia1 23.11.10, 15:15
    Co mnie skłoniło? Kilka faktów nie związanych z katolickim charakterem uczelni- przede wszystkim odległość od mojego miejsca zamieszkania, poziom nauczania wybranego przeze mnie kierunku no i koszty utrzymania w mieście, w którym znajduje się owa uczelnia:)
  • bardzo.dobry.czlowiek 24.11.10, 18:39
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    > > Zgadzam się z tym, że religia nie jest potrzebna do tego żeby być dobrym
    > człowi
    > > ekiem. Sama znam ateistów, którzy są na prawdę świetnymi ludźmi
    >
    > No właśnie, choćby ja.

    i ja tez jestem ateistą :) i do tego bardzo dobrym czlowiekiem
    --
    Kiedy Kościołowi nie udało się skłonić ludzi, aby praktykowali to, czego naucza, współczesny Kościół postanowił nauczać tego, co ludzie praktykują. Nicolás Gómez Dávila
  • imponeross 29.12.10, 19:57
    niedobraciocia1 napisała:

    > Zgadzam się z tym, że religia nie jest potrzebna do tego żeby być dobrym człowi
    > ekiem. Sama znam ateistów, którzy są na prawdę świetnymi ludźmi- nigdy nikogo n
    > ie skrzywdzili. Wydaje mi się, że te podstawowe zasady np katolicyzmu (niektóre
    > z 10 Przykazań Bożych) są tak na prawdę zawarte w prawie naturalnym, które pow
    > inien przestrzegać każdy człowiek, nieważne jakiej jest wiary. A to, że ktoś na
    > przykład nie je mięsa w piątek, bo tak nakazuje mu religia, wcale nie czyni go
    > lepszym człowiekiem od tego, który to mięso w piątek spożywa...

    Oczywiscie. Prawo naturalne a prawo religijne to rozne rzeczy.
  • 0-szo.lom.z.radia.maryjaa 24.11.10, 13:44
    Relligia sama w sobie nie jest niczym złym, to jest coś co pozwala nas odróznić od świata zwierząt
  • strikemaster 24.11.10, 13:46
    > Relligia sama w sobie nie jest niczym złym, to jest coś co pozwala nas odróznić
    > od świata zwierząt

    I tylko po to ją wymyslono?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • kolter-xxl 24.11.10, 14:01
    0-szo.lom.z.radia.maryjaa napisał:

    > Relligia sama w sobie nie jest niczym złym, to jest coś co pozwala nas odróznić
    > od świata zwierząt

    To w rydzyjku nie mówili ze słonie też grzebią swoich zmarłych ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=fsDpznl8eIs
  • turbo_wesz 24.11.10, 14:41
    już ci odpisali, że słonie i zapewne więcej inteligentych zwierząt, też ma coś, co moglibyśmy nazwać religią. ja dodam od siebie, że nas nic nie odróżnia od świata zwierząt - jesteśmy zwierzętami, jesteśmy częścią świata zwierząt, a gdy zabraknie świata zwierząt - zginiemy też i my (chyba że zdążymy kolonizować planety, wtedy będzie to pierwsza rzecz odróżniająca nas od _znanych_ zwierząt).
  • bardzo.dobry.czlowiek 24.11.10, 18:46
    0-szo.lom.z.radia.maryjaa napisał:

    > Relligia sama w sobie nie jest niczym złym, to jest coś co pozwala nas odróznić
    > od świata zwierząt

    łoj nieprawda, oszołomie

    toż zwierzaki na takiej na przykład sawannie, drapieżniki i roślinożercy, żyją sobie zgodnie i napadają na siebie tylko tyle, żeby zaspokoić głód. a człowiek? oj, ten to rzezi ma na swoim koncie bez liku. A te rzezie były dokonywane zawsze pod patronatem jednego z bogów. I wiadomo, że grupa, ktora zwyciężała, cieszyła się, że to było ze względu na pomoc ich boga. strasznie ta religia im pomagała, żeby lepiej się zorganizować do napaści na swoich pobratymców, a nie po to, by żyć ze sobą w większej zgodzie.

    --
    Kiedy Kościołowi nie udało się skłonić ludzi, aby praktykowali to, czego naucza, współczesny Kościół postanowił nauczać tego, co ludzie praktykują. Nicolás Gómez Dávila
  • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.11.10, 19:01
    To wolna wola,rozum,umiejętność odróżnienia dobra od zła,uczucia wyższe,odróżniaja nas od zwierząt.Religie temu przeczą.
  • mg2005 27.11.10, 12:27
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > To wolna wola,rozum,umiejętność odróżnienia dobra od zła,uczucia wyższe,odróżni
    > aja nas od zwierząt.Religie temu przeczą.

    W jaki sposób ?
  • the_rapist 24.11.10, 15:23
    Czlowiek wymyslil boga na swoje podobienstwo. Czyli jak sie bog wnerwil to ludziom platal figle. Zeby przeblagac bostwo ludzie odprawiali obrzedy, skladali ofiary, unikali pewnych czynnosci w pewnych okresach, bo, w to wierzyli, sprowadza to gniew bostwa. I tak wlasnie ludzie zyli w zgodzie z natura i ''bogami'' przez tysiaclecia. Ktos kiedys wpadl na pomysl, ze lepiej wyznaczyc jednego czlonka plemienia, ktory bedzie sie specjalizowal w negocjacjach z bostwem i w imieniu wszystkich bedzie prosil, przepraszal i kajal sie wobec bostwa za popelnione przez reszte wystepki. Tak powstala instytucja kaplana. Oczywiscie z racji swej profesji kaplan nie mogl razem z innymi polowac, uprawiac ziemi czy budowac domow. Zatem wszyscy po czesci skladali sie na dom, odziez, zywnosc i codzienne przyjemnosci kaplana. Po czasie kasta kaplanska rozrosla sie nieco, bo nagle okazalo sie, ze takie zycie kosztem innych jest calkiem fajne. Kasta kaplanska miala sporo wolnego czasu, wiec zajmowala sie gapieniem w niebo, dokladnym obserwowaniu przyrody i nauczyla, a jakze, czerpac z tego wymierne korzysci.

    W ten sposob odkryto m.in. zacmienia Slonca i umiejetnie wykorzystywano to zjawisko do straszenia ludzi (jesli nie zwiekszycie ofiar, bostwo zgasi slonce). Czymze rozni sie starozytny egipski kaplan od wspolczesnego klechy bredzacego o ogniach piekielnych? Chyba tylko waluta, w ktorej sa placone daniny.
  • Gość: smieszek IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.10, 15:52
    Kasta starozytnych kaplanow i i ch Bogowie przestali istniec, bo przekroczyli wszystkie granice, jakie mozna bylo przekroczyc. Wspolczesna kasta kaplanow, rowniez juz przekroczyla linie, ktorej nie powinna przekraczac i ich czas dobiega konca. Wszyscy to widzimy. Jakiego Boga, czy Bogow wymysli czlowiek wspolczesny? Wymysli sobie jakiegos Boga, to raczej jest pewne. Ciekawe,co wy o tym sadzicie i czy macie podobne zdanie ?
  • strikemaster 24.11.10, 18:47
    Przecież już wymyślono tzw. Absolut kompatybilny z teoria Inteligentnego Projektu. Jest to coś, co nie ma postaci, występuje poza Wszechświatem i nie ingeruje w nic (te 3 założenia są po to, zeby nie dało się tego bytu rozpatrywać naukowo ani logicznie, to takie zabezpieczenie przed ewentualnymi próbami dowodzenia nieistnienia tego czegoś).
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.11.10, 19:43
    Kasta kapłanów w PL przestanie istnieć,tylko wówczas,gdy odetnie się jej strumień pieniędzy, a na to( w kontekście np. Komisji Majątkowej) się nie zanosi. W tym kraju ludzie po prostu nie są w stanie uwolnić się od kk.Więc nie ma co mówić o nowych bogach.
  • jo_ci_przaja_pieronie 24.11.10, 16:25
    > Okazuje sie, ze religia wcale nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym<

    Piszesz "okazuje się" tak jakby było jakieś powszechne przekonanie że rzeczywiście bez religii dobrym być się nie da, a Ty je właśnie obalasz.

    Tymczasem każdy wierzący (w tym ja) OD ZAWSZE wie, że religia nie jest potrzebna by być dobrym. Nie tylko religia zresztą, wiara też nie jest potrzebna by być dobrym. Żaden wierzący nie wierzy w Boga PO TO ŻEBY BYĆ DOBRYM.
    Nie przypominam sobie, żeby Jezus, Budda, Mahomet, żeby wymienić tylko niektórych wygłosił takie jednoznaczne twierdzenie, iż trzeba wierzyć by być "dobrym".
    Natomiast da się np. z tekstów biblijnych (bo te akurat znam) wywieść wniosek, że człowiek który postępuje "źle", działa wbrew swojej "naturze". Coby się poniekąd zgadzało z tymi dowodami, które przytaczasz.
    Po cóż takie wielkie halo? Rzekoma rewelacja zawarta w tytule tego wątku jest nam znana od stuleci...
  • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.11.10, 19:32
    Chodzi o to,że według religii,tylko wierzący (a więc postępujący zgodnie z jej wytycznymi) są dobrzy,a więc dostąpią zbawienia.A wszyscy inni są źli i trzeba im to uświadomić, lub narzucić np.w postaci prawa. I na tym polega problem z religiami,szczególnie z katolicką.
  • theorema 24.11.10, 23:40
    to niezupelnie tak... wiekszosc wierzacych, ksiezy katolickich itd, uwaza, ze wyznawca innej religii badz ateista ma takie same szanse na bycie dobrym, jedynie w trosce o zbawienie (w ktore wierzy) naklaniaja innych do przyjecia chrztu. ja mam przyjaciela, ktory chcial mi pomoc w zorganizowaniu chrztu, dlatego, ze uwaza, ze jestem tak dobra, ze prawie swieta i dlatego szkoda mnie, zebym nie zaznala nieba po smierci. I dziwi sie, ze narzucajac sama z siebie bardzo ostre moralne prawo sobie i innym, bedac w gruncie rzeczy wrecz modelowym katolikiem - nie chce sie ochrzcic...A ja nie chce, bo jednej rzeczy bym nie mogle spelnic a zyc caly czas w grzechu nie mam zamiaru.
    kazdy z nas ma sumienie, i katolicy nie odmawiaja prawa jego posiadania innowiercom i ateistom...chyba ze wsiowe glupki, baby spod kosciola -ale ich opiniami nie trzeba sie przejmowac. Robic swoje - czyli byc dobrym, bez wzgledu na wszystko - to sie i zamkna wreszcie.
  • jo_ci_przaja_pieronie 25.11.10, 07:18
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Chodzi o to,że według religii,tylko wierzący (a więc postępujący zgodnie z jej
    > wytycznymi) są dobrzy,a więc dostąpią zbawienia.

    Pierwsza nieprawda. Nie wszystkie wyznania są wykluczające w tym względzie. Na przykład w katechizmie kościoła rzymsko-katolickiego można przeczytać, iż nie trzeba wcale być katolikiem żeby być zbawionym. To raz. Po drugie chyba wg. żadnej religii "wierzący" nie oznacza automatycznie "dobry" w rozumieniu moralnym.

    A wszyscy inni są źli i trzeba
    > im to uświadomić, lub narzucić np.w postaci prawa. I na tym polega problem z re
    > ligiami,szczególnie z katolicką.
    Druga nieprawda. Z chrześcijańskiego punktu widzenia człowiek jest "z natury dobry" (w końcu został stworzony przez dobrego Boga "na obraz i podobieństwo), a jedynie jego niedoskonałość prowadzić może do tego że "postępuje źle". Może, ale nie musi. Wierzący zatem, przynajmniej chrześcijanie, nie mogą nikomu "uświadamiać" a tym bardziej "narzucać" tego, w co sami nie wierzą.
    Problem więc polega na tym, że Twoja wiedza na temat religii, szczególnie katolickiej, jest bliska zeru, a w swoich opiniach kierujesz się uprzedzeniami niezgodnymi z rzeczywistością.

  • Gość: LuriTuri IP: *.ap.siedlce.pl / 192.168.1.* 24.11.10, 18:44
    Nie
  • jeromo 24.11.10, 19:56
    To nieprawda, że religia nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym. Wszystko zależy od tego, jaką religię się wyznaje, np. satanizm nigdy nie będzie dobrą religią, bo z jego istoty wynika czynienie zła. Wiarę w to, że człowiek jest dobry z natury podkopały wydarzenia rewolucji francuskiej (powstanie w Wandei, rządy Robespierre`a), zbrodnie faszyzmu i komunizmu i inne zbrodnie. Dobro jest czymś, co się wybiera, a nie czymś, co determinuje człowieka z góry i mamy na to dowody wyjęte z historii powszechnej. Wiara może byc pomocą przy wyborze dobra.
  • setlers5 24.11.10, 22:06
    Rewolucja francuska choć wiązała się z terrorem wywarła niezwykle pozytywny wpływ na Europę, gdyż umożliwiła wprowadzenie w praktykę idei oświecenia (wcześniej to samo w rewolucji amerykańskiej).
  • jeromo 24.11.10, 21:10
    Zwracam uwagę na to, że nie jest słusznym pogląd, że racje ma ten, który wierzy i tylko dlatego, że wierzy, dlatego nie należy oskarżac np. katolików, że kogoś prześladują. Jeśli to czynią, to wtedy oni są złymi katolikami i ciąży nad nimi odpowiedzialnośc za tych, którzy dzięki nim tracą wiarę, a nawet życie. I to odpowiedzialnośc przed tym samym Bogiem, na którego się powołują. To dlatego papież Jan Paweł II przepraszał za grzechy Kościoła ku zdumieniu, a nawet zgorszeniu niektórych hierarchów kościelnych, którzy o takich przeprosinach nie chcieli słyszec. Tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedziec o wierzeniach hord tatarskich przed okresem Czyngis Chana odsyłam do Wikipedii i właściwej literatury. To też był lud religijny, istnieją jedynie spory naukowców, czym była ich religia.
  • mg2005 27.11.10, 13:00
    Tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedziec o wierzeniach hord ta
    > tarskich przed okresem Czyngis Chana odsyłam do Wikipedii i właściwej literatur
    > y. To też był lud religijny, istnieją jedynie spory naukowców, czym była ich re
    > ligia.

    1. czy w tamtym czasie żyły plemiona ateistyczne ? :)
    2. Tatarzy mieli po 2 nogi. czy dwunożność jest przyczyną agresji ? :)
  • setlers5 24.11.10, 21:21
    Na jednostki religia ma wpływ i może sprawić, że uczynki niektórych osób będą według obecnych norm moralności uznawane za dobre lub złe. Z punktu widzenia statystyka, religia nie ma żadnego wpływu na moralność społeczeństwa. Niech wyznacznikiem będzie liczba morderstw na 100 000 mieszkańców. Na czele są kraje latynoskie, wysoko RPA i USA oraz kraje byłego ZSRR. Arabskie, zlaicyzowane europejskie, chińskie czy hinduskie przeciętny albo niski wskaźnik. Nie chcę wcale przez to udowodnić, że katolicyzm ma negatywny wpływ na wskaźnik zabójstw w Ameryce Łacińskiej, ale na pewno nie ma ograniczającego. Hierarchowie zdają sobie sprawę, że ich nauki nie spotykają się z dużym posłuchem, a ponieważ wskutek oświecenia zatracili swój aparat przymusu starają się wywierać wpływ na legislację np. poprzez szantaż moralny. Podsumowując,statystycznie religia nie ma żadnego wpływu na moralność wiernych, ale jest za to ogromnym źródłem hipokryzji i niezłym narzędziem do czerpania zysków. Marks się w tej kwestii wcale nie pomylił.
  • Gość: gość IP: 83.2.106.* 24.11.10, 21:21
    Ludzie prawdziwie wierzący wyznają pewne jasno określone zasady moralne, których starają się trzymać.

    Z kolei ludzie niewierzący (lub ludzie który myślą że wierzą bo chodzą do kościoła) jako jedyne ograniczenie moralne mają swoje własne odczucie. Niestety najczęściej ono nie wystarcza. Ludziom łatwo stracić pewne zahamowania, szczególnie wtedy gdy dostrzegą korzyści (zaimponowanie znajomym, "będzie fajnie" czy pieniądze) w postępowaniu które "nie jest przecież aż takie złe".

    Wiara oczywiście nie jest niezbędna by być dobrym, jest za to bardzo pomocna. Bez wiary trzeba mieć wyjątkowo silne poczucie jakiejś wewnętrznej moralności, która pozostanie nieugięta nawet w kłopotliwych sytuacjach, kiedy trzeba sobie czegoś odmówić lub można zostać wyśmianym. Człowiek wierzący ma takie zasady jasno określone i z założenia czuje do nich respekt, dla niewierzącego musi być to decyzja.
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 24.11.10, 22:04
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Ludzie prawdziwie wierzący wyznają pewne jasno określone zasady moralne, któryc
    > h starają się trzymać.
    >
    > Z kolei ludzie niewierzący (lub ludzie który myślą że wierzą bo chodzą do kości
    > oła) jako jedyne ograniczenie moralne mają swoje własne odczucie. Niestety najc
    > zęściej ono nie wystarcza. Ludziom łatwo stracić pewne zahamowania, szczególnie
    > wtedy gdy dostrzegą korzyści (zaimponowanie znajomym, "będzie fajnie" czy pien
    > iądze) w postępowaniu które "nie jest przecież aż takie złe".

    Ano właśnie starają się trzymać. Co robi człowiek głęboko wierzący, z jasno określonymi zasadami wynikającymi z "bojaźni bożej" w obliczu łamania tychże zasad przez jakąś jednostkę(jakieś jednostki)? Stara się odwrócić gniew boga, jaki niechybnie spadnie na grupę za grzech owej jednostki. Najpewniejszym sposobem jest tej jednostki( tych jednostek) eliminacja. Już to przerabialiśmy. Wielokrotnie.
  • mg2005 27.11.10, 12:53
    Stara się odwrócić gniew boga, jaki n
    > iechybnie spadnie na grupę za grzech owej jednostki. Najpewniejszym sposobem je
    > st tej jednostki( tych jednostek) eliminacja.

    Udowodnij, że tak myślą i postępują osoby religijne :)
  • Gość: ka_p_pa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.10, 13:12
    mg2005 napisał:

    > Stara się odwrócić gniew boga, jaki n
    > > iechybnie spadnie na grupę za grzech owej jednostki. Najpewniejszym sposo
    > bem je
    > > st tej jednostki( tych jednostek) eliminacja.
    >
    > Udowodnij, że tak myślą i postępują osoby religijne :)

    forum.gazeta.pl/forum/w,29,114543503,114561209,Bog_srodze_pokaral_sodomitow.html

    Bóg srodze pokarał sodomitów
    Autor: oszolom-z-radia-maryja 25.07.10, 16:26
    (...)To musiało się tak skończyć i niech to będzie przestrogą dla pana Owsiaka organizatora równie hedonnistycznego przystanku woodstock. To się może skończyć tak samo jesli nie gorzej a przecież nie ma roku by nie zginął rokrocznie choć jeden z uczestników tego festiwalu
  • mg2005 27.11.10, 18:06
    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

    >
    > Bóg srodze pokarał sodomitów
    > Autor: oszolom-z-radia-maryja 25.07.10, 16:26
    > (...)To musiało się tak skończyć i niech to będzie przestrogą dla pana Owsia
    > ka organizatora równie hedonnistycznego przystanku woodstock. To się może skońc
    > zyć tak samo jesli nie gorzej a przecież nie ma roku by nie zginął rokrocznie c
    > hoć jeden z uczestników tego festiwalu


    1. To nie jest dowód na twoje oszczerstwo.
    Autor: oszolom-z-radia-maryja 06.08.10, 10:56
    Jak wydarzy się podobna tragedia na przystanku woodstock to bedziecie mogli sobie taki pomnik postawic (czego oczywiście mimo wszysko nikomu tego nie zycze)

    2. Traktowanie 1 "oszołoma" jako reprezentanta ogółu wierzących - to twoja głupota...
  • Gość: ka_p_pa IP: *.lukman.pl 27.11.10, 18:37
    > 1. To nie jest dowód na twoje oszczerstwo.

    To właśnie jest dowód na moją tezę.

    > 2. Traktowanie 1 "oszołoma" jako reprezentanta ogółu wierzących - to twoja głup
    > ota...

    Głupota oszołoma jest reprezentatywna dla głęboko wierzących.
  • nikodem_73 24.11.10, 21:26
    > Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w genach:

    Widać, że autorzy nie czytali "Władcy much". :>

    Furda z religią, precz z kulturą, po co prawo? - znieść wszelkie ograniczenia - w końcu jesteśmy "dobrzy z natury" :D

    "Z natury" nie jesteśmy ani dobrzy, ani źli. Same te pojęcia są nienaturalne.

    --
    W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
  • jeromo 24.11.10, 21:57
    Nie należy o hipokryzję oskarżac tylko wiary. To ludzie chcą byc hipokrytami i są. Religia nie może istniec bez kapłanów. Dowód-kult Najwyższej Istoty w rewolucyjnej Francji, której arcykapłanem był-sam Maksymilian Robespierre. Należałoby raczej dbac o lepszą rekrutację w seminariach wg.zasady "lepiej 5 dobrych kamieni niż 500 rupieci" tzn. jeżeli kandydat nie ma predyspozycji do pełnienia posługi kapłana, należy go bezwzględnie usunąc z seminaryjnej społeczności bez względu na to, jak wpływowi są jego mocodawcy ( np. rodzice w samorządzie miejskim). W przypadkach popełnienia przestępstw przez duchownych bezwzględnie wydawac delikwenta w ręce sądów i nie wahac się przed jego skazaniem. Niech ludzie wiedzą, że wszyscy sa równo traktowani.
  • setlers5 24.11.10, 22:18
    Masz dobre chęci, ale instytucji zepsutej na przestrzeni wieków nie da się już naprawić. Już teraz środek ciężkości katolicyzmu przenosi się do Afryki, co oznacza nie tylko marginalizację ale także zatracenie fundamentów rzymsko - greckich. Rozumie to B16, ale zapewne zdaje sobie sprawę że odwrócenie laicyzacji jest już niemożliwe. Kościół od rewolucji francuskiej tkwi w okopach, ale żołnierzy jakby coraz mniej. Spadek znaczenia kościoła przyśpieszył w latach 60 tych i w niektórych krajach się już zakończył, a w niektórych będzie dopiero trwać. Ja myślę, że wynika to z tego, że starożytne mity i legendy judaistyczne, których zbiorem jest Biblia może były łatwo przyswajalne dla chłopstwa w okresie średniowiecza czy kontrreformacji, ale już nie teraz.
  • Gość: Masza IP: 59.103.208.* 25.11.10, 07:54
    nie czytałam całej dyskusji
    ale tak, potrzebuję właśnie religii żeby być dobrym :) i w ogóle żeby żyć wśród ludzi
    to dla mnie bardzo osobista rzecz, mało kto np. ze znajomych o tym wie, nie mam zbyt misyjnego nastawienia :D
    ale tylko wiara w Boga mnie trzyma przy życiu, pomaga nie krzywdzić innych, nie krzywdzić siebie, nie ranić, nie skupiać się tylko na swoich kłopotach, wysłuchiwać, nie dać się prowokować itd. Dodaje cierpliwości, wytrwałości (nie poddawania się, gdy jest źle, czy to na zewnątrz, czy wewnątrz mnie - bo wiara opiera się u mnie na pełnym zaufaniu Bogu), wyrozumiałości wobec innych i pomaga ich nie oceniać

    wiem, że można to wszystko osiągnąć bez religii i "na podłożu neurobiologicznym" i bardzo szanuję osoby, które są "dobre" bez religii - a znam takich wiele
    i wiem, że w imię religii można wyrządzić wiele zła

    ale taka jest moja odpowiedź na pytanie w tytule :)

  • radiowo_maryjny_przeciwnik 25.11.10, 13:56
    Masza napisał(a):

    tylko wiara w Boga mnie trzyma przy życiu


    Dobre bo mnie kobieta, znajomi , dom , przyjaciele , szczesliwe chwile w zyciu , zdrowie i pare innych jeszcze ale rzeby mnie trzymało coś przy zyciu co nie istnieje hmmmm

    :)
  • jo_ci_przaja_pieronie 25.11.10, 14:23
    "ale rzeby mnie trzymało coś przy zyciu co nie
    > istnieje hmmmm..."

    Przeczież Masza napisał(a): "Wiara w Boga mnie trzyma przy życiu..."
    a jej/jego wiara istnieje, niezależnie od tego, czy uznamy że Bóg jest, czy go nie ma, prawda? Czytanie ze zrozumieniem i stosowanie zasad logiki wiele może ułatwić.
  • Gość: Masza IP: 59.103.212.* 25.11.10, 20:00
    ale przecież skąd wiesz, czy Bóg istnieje, czy nie :) to jest wiara, a nie wiedza, Ty wierzysz, że Boga nie ma, ja, że jest
    i ta wiara mnie trzyma
    (dzięki, jo ci przaja pieronie :) )

    niestety czasem (i na szczęście chyba nie każdemu) się zdarza, że ani ukochani ludzie, ani praca, ani znajomi, ani zdrowie, ani wszystko, o czym piszesz i co na co dzień rzeczywiście motywuje do życia, nie wystarczą
    a czasem ich po prostu nie ma albo tracisz to, co kochasz, czasem na chwilę, ale czasem nieodwracalnie - ja bez wiary (w Boga) w każdym razie nie dałabym rady :)
    zresztą nie tylko w takich ekstremalnych i trudnych sytuacjach
  • radiowo_maryjny_przeciwnik 26.11.10, 15:41
    jo_ci_przaja_pieronie napisał:

    a jej/jego wiara istnieje,


    Zdefiniuj WIARA :)
  • jo_ci_przaja_pieronie 27.11.10, 09:45
    radiowo_maryjny_przeciwnik napisał:

    > Zdefiniuj WIARA :)

    Po pierwsze: "Zdefiniuj WIARĘ". Pisząc poprawnie będziesz bardziej zrozumiały.
    Po drugie: Po cóż Ci moja definicja? Nie wystarcza Ci to, co przeczytasz w encyklopedii? To co tam wyczytasz zapewne będzie bardziej odpowiadało Twojemu, jak sądzę, "naukowemu światopoglądowi". Ja mogę Ci odpowiedzieć tak jak to zrobił Louis Armstrong kiedy jakaś dziennikarka spytała go "Co to jest jazz?". "If you have to ask, you will never know...."
    Po trzecie: Ważność bądź samo istnienie tego co przeżywam, wcale nie zależy od tego, czy potrafię to precyzyjnie zdefiniować. Nie wiem czy moja definicja np. "miłości" byłaby wyczerpująca i merytorycznie kompletna, nastomiast kocham, jestem kochany i wiem co to miłość. Podobnie wierzę i z wiary tej czerpię radość, siłę i pogodę ducha. Wpływa też ona na moje postępowanie i dążenie do dobra dla siebie i innych. Czegóż więcej trzeba?
  • ten_co_ma_racje 25.11.10, 23:00
    Jeżeli są ludzie co mają w genach dobro to są i tacy, którym brakuje tego genu lub mają go zmutowany przez co lubują się w czynieniu zła i ograniczaniu wolności innych ludzi.
    Co zatem proponujesz robić z takimi jeżeli w przyszłości dzięki postępowi technicznemu będą ogólnodostępne i niedrogie testy wykazujące potencjał człowieka w tej dziedzinie?

    Wydawać kasę na z góry skazaną na niepowodzenie resocjalizację czy może bardziej radykalne metody które z pewnością preferujesz?


    --
    Czy wiesz, że żyjesz w socjal-faszystowskim systemie?
    Wiesz, że faszyzm jest odmianą socjalizmu i ma ten sam cel - pozbyć się wyznawców religii? III Rzesza walczyła z wyznawcami judaizmu, IV Rzesza UE walczy z wyznawcami chrześcijaństwa i muzułmanami, bo wyznawców judaizmu niewiele zostało po socjalistycznej rewolucji Adolfa Hitlera - socjalisty nr 1 w historii świata.
    Socjaliści napadają silnych (np. żydów) aby rozdawać słabym (np. biednym Niemcom).
  • imponeross 29.11.10, 00:44
    ten_co_ma_racje napisał:

    > Jeżeli są ludzie co mają w genach dobro to są i tacy, którym brakuje tego genu
    > lub mają go zmutowany przez co lubują się w czynieniu zła i ograniczaniu wolnoś
    > ci innych ludzi.
    > Co zatem proponujesz robić z takimi jeżeli w przyszłości dzięki postępowi techn
    > icznemu będą ogólnodostępne i niedrogie testy wykazujące potencjał człowieka w
    > tej dziedzinie?
    >
    > Wydawać kasę na z góry skazaną na niepowodzenie resocjalizację czy może bardzie
    > j radykalne metody które z pewnością preferujesz?

    Np. uznac za chorobe, zapobiegac i ew. leczyc. Np. mezczyzni z mutacja XYY sa bardziej agresywni i maja czesciej konflikty z prawem. Czy to oni sa w 100% temu winni?
  • Gość: tlenek_wegla IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.10, 21:45
    > > Jeżeli są ludzie co mają w genach dobro to są i tacy, którym brakuje tego
    > genu

    A kto powiedzial, ze jest to cecha jednogenowa, dominujaca?>
  • imponeross 02.12.10, 00:25
    Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):

    > > > Jeżeli są ludzie co mają w genach dobro to są i tacy, którym brakuj
    > e tego
    > > genu
    >
    > A kto powiedzial, ze jest to cecha jednogenowa, dominujaca?>

    No, chyba nikt. Jest malo prawdopodobne, ze tak zlozona cecha jest dziedziczona monogenowo. Na pewno jest to dziedziczenie poligenowe.
  • obves1 01.12.10, 05:15
    Tylko Bóg jest dobry bo wszystko stworzył i stwarza i porusza .
    Dobra grupa do odwiedzenia : pl.soc.religia ( usenet lub google ) .
    www.focusonthebible2011.com
  • imponeross 02.12.10, 00:26
    obves1 napisał:

    > Tylko Bóg jest dobry bo wszystko stworzył i stwarza i porusza .
    > Dobra grupa do odwiedzenia : pl.soc.religia ( usenet lub google ) .
    > www.focusonthebible2011.com

    Tez nie?
  • obves1 10.12.10, 20:40
    Nawet wyleczenie się lekami to działanie Boga Jahwe Jego leczące miłosierdzie .
  • Gość: Anna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.12.10, 07:47
    imponeross napisał:

    > Okazuje sie, ze religia wcale nie jest potrzebna do tego, by byc dobrym, a czes
    > to przeciwnie, czyni ludzi gorszymi. Jestesmy dobrzy z natury, dobro mamy w gen
    > ach:

    Bez religii, mamy moralnosc wzgledna gdzie "dobro" i "zlo" sa wzgledne. Dlatego kazdy moze sobie zdefiniowac ze jest dobry i kwita. Brak wartosci absolutnych nie pozwala na rozwiazywanie konfliktow bo nie ma sie na czym oprzec. Dlatego cala ta dyskusja jest pozbawiona elementarnej logiki.
  • strikemaster 04.12.10, 18:20
    Brak wartości absolutnych nie wynika z ateizmu, a z ich (wartości absolutnych) braku. :)
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • mg2005 04.12.10, 19:21
    strikemaster napisał:

    > Brak wartości absolutnych nie wynika z ateizmu

    A jakie są wartości absolutne w ateiźmie ? :)
  • Gość: Anna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.12.10, 20:55
    strikemaster napisał:

    > Brak wartości absolutnych nie wynika z ateizmu, a z ich (wartości absolutnych)
    > braku. :)

    Wynika z ateizmu bo Bog jest absolutem i zrodlem wartosci absolutnych. Po odrzuceniu Boga ateista definiuje sobie ze cokolwiek jest dobre i dlatego kazdy ateista jest "dobry" od Hitlera przez Stalina do Polpota.
  • strikemaster 07.12.10, 08:02
    > Wynika z ateizmu bo Bog jest absolutem i zrodlem wartosci absolutnych.

    Wg. wielu religii też, co z tego wynika?

    > Po odrzu
    > ceniu Boga ateista definiuje sobie ze cokolwiek jest dobre

    To już zależy od ateisty.

    > dlatego kazdy atei
    > sta jest "dobry" od Hitlera przez Stalina do Polpota.

    Hitler i Stalin nie byli ateistami, jak z Polpotem, nie wiem. Myslisz, że bzdura często powtarzana staje się prawdą?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • augenthaler 04.12.10, 18:07
    Ale religia pod wieloma wzgledami pomaga przyswoic sobie zasady moralne, o ile sama religia na takich sie opiera.
  • strikemaster 04.12.10, 18:22
    > Ale religia pod wieloma wzgledami pomaga przyswoic sobie zasady moralne,

    Danej religii. Poza tym nie tylko zasady morlane, jednym z celów wprowadzania do religijnych obrzędów rytualnego obmywania się była chęć rozpowszechnienia zasad higieny. Tylko co miałoby z tego wynikać?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
  • Gość: Anna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.12.10, 21:04
    > o religijnych obrzędów rytualnego obmywania się była chęć rozpowszechnienia zas
    > ad higieny. Tylko co miałoby z tego wynikać?

    Byly czasy kiedy religia wlaczala zasady prawne i polityczne (zanim systemy prawne i polityczne mogly sie rozwinac). Judaizm to ciagle "prawo" a islam to caly system prawno-polityczno religijny.
    Chrystus to zmienil twierdzac ze szabat jest dla czlowieka nie czlowiek dla szabatu. Oddaj cesarzowi co cesarskie itp. W ten sposob otwarl drzwi na rozwoj nowoczesnej cywilizacji Zachodu gdzie prawo, religia i polityka sa traktowane jako oddzielne systemy.

    Czysty ateizm to brak jakichkolwiek zasad moralnych, chociaz ateisci odwoluja sie do prawa i polityki jako substytutow. Dlatego "dobro" i "zlo" w ustach ateisty to czysta propaganda.