Dodaj do ulubionych

zjadłem kabanosa

09.03.11, 15:30
Na śniadanie.
Potem przeczytałem że jest tzw środa popielcowa.
Nie wolno mięsa jeść bo grzech.

W Środę Popielcową katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (od 14. roku życia) i post ścisły (między 18. a 60. rokiem życia), czyli ograniczenie liczby posiłków do trzech: jednego do syta oraz dwóch skromnych[2].

Gorzej. Potem obfity posiłek zjadłem, dawniej w Polsce nazywanym obiad obecnie lunch. ( to dla tych z Niemiec )

Pytanie . Do piekła pójdę ???? No niby powód jest, ale kabanosa zjadłem bo nie wiedziałem że Jehowa zabrania. ( gdzie to napisane ? )

Moja sakramentalna żona zjadła jej ulubionego śledzia w sosie. Na pasztetową nie patrzy.
Kobieta do nieba, ja przez wyżerkę do piekła.
Smutno jej będzie.??????
Wszystko przez kabanosa.

--
Każdy może zostać papieżem, najlepszy dowód, że ja nim zostałem.
Jan XXIII
Edytor zaawansowany
  • z2006 09.03.11, 15:32
    aeki napisał:

    > W Środę Popielcową katolików...

    No własnie: katolików - ty nim przeciez nie jesteś.
  • a000000 09.03.11, 15:38
    jeśli dla Ciebie Środa Popielcowa jest "tak zwaną" o czym musiałeś przeczytać, bo nie pamiętałeś.... to smacznego! jedz sobie kabanosa do woli.
    Ateistów przykazania kościelne nie obowiązują.
    A do piekła pójdziesz nie za kabanosa, tylko za szydzenie z cudzych zasad.
  • aeki 09.03.11, 15:43
    > A do piekła pójdziesz nie za kabanosa, tylko za szydzenie z cudzych zasad.

    tzn. że Marysia pójdzie do piekła bo szydzi z islamskich zasad

    PS. Nakryłem moją sakramentalną, jak wcina chleb ze smalcem. Powiedziałem że za karę będzie w oddzielnym kotle


    --
    Każdy może zostać papieżem, najlepszy dowód, że ja nim zostałem.
    Jan XXIII
  • z2006 09.03.11, 15:49
    Nie przesadzaj, a000000... Do piekła za napisanie "tak zwaną" o popularnej nazwie dnia powszedniego? Chyba dzisiejszy post zanadto popsuł Ci humor i podniósł poziom agresji. ;-)
  • a000000 09.03.11, 16:16
    z2006 napisał:

    > Nie przesadzaj, a000000...

    Arcyś, czytasz bez zrozumienia... albo naiwnie sądzisz, że aeki się nie naigrawa....
    Do piekła się nie idzie za kabanosa, smalec czy niewiarę.... Do piekła się idzie za: cokolwiek uczyniłeś jednemu z braci moich najmniejszych - mnie uczyniłeś.... Aeki sobie kpi w żywe oczy - przykrość robi wierzącym.... fraza "tak zwana" jest poddaniem w wątpliwość sensu, okazanie pogardy wobec tych, dla których ten dzień jest ważny...

    O! tak Ci powiem, może skumasz: zacznę opisywać naszych znajomków forumowych i o jednym, o którym wiem, że jest doktorem fizyki powiem: tak zwany doktor. Nie jest to pogardliwe?

    Dlaczego dzisiejszy post miałby podnosić mi poziom agresji? Znasz zasady obowiązujące poszczególne grupy wiernych? A że nie jem mięsa? otóż - żaden to wysiłek - nie lubię mięsa.
    O! umartwieniem dla mnie by było, gdyby ktoś mi kazał zjeść dziś wołowinę.... a gdyby mi kazał zjeść móżdżek czy podroby - to byłaby wieeeeelka kara za grzechy.
    Ale pierogi ruskie???? toż to uczta, mocium panie!

  • aeki 09.03.11, 16:33
    Tzw środa popielcowa.
    Nie jest tak zwaną ?? Przez naturę naznaczona ??


    > Do piekła się nie idzie za kabanosa, smalec czy niewiarę...


    1. Post jakościowy polega na wstrzymaniu się od mięsa i rosołu (ius ex carne); nie zabrania pożywania jaj, nabiału i rozmaitych przypraw (condimenta) nawet z tłuszczu zwierzęcego (kan. 1250).

    Nie wolno pożywać mięsa, tj. tego wszystkiego, co z natury swej, ze zwyczaju lub z powszechnego mniemania ludzi zalicza się do mięsa; wolno natomiast jeść ryby oraz żyjątka o zimnej krwi, które zwykły przebywać w wodzie, np. żaby, ślimaki, żółwie itp. Co się tyczy pożywania mięsa ptaków wodnych, opinie autorów są podzielone; wobec tego należy stosować się do zwyczaju danej okolicy.

    Pod pojęcie mięsa podpada także krew, mózg, szpik kości, słonina nietopiona oraz bulion i ekstrakty z mięsa.

    Niedozwolone jest pożywanie rosołu. Przez rosół należy rozumieć wodę, w której gotowane było mięso lub kości.

    Jestem ochrzczony, nie apostata ,czyli do piekla pójdę

    Dlaczego z tego powinno się wyspowiadać ??


    > Ale pierogi ruskie???? toż to uczta, mocium panie!


    I to jest ABSURD . Można jeść kawior i łososia, ale za rosó,ł jak się nie wyspowiadasz to do kotła.
    --
    Każdy może zostać papieżem, najlepszy dowód, że ja nim zostałem.
    Jan XXIII
  • z2006 09.03.11, 16:38
    Skąd wziąłeś tak szczegółowe regulacje? W poniższym linku jest dużo mniej:

    archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4c3t2r2.html
  • a000000 09.03.11, 16:57
    aeki napisał:

    > 1. Post jakościowy polega na wstrzymaniu się od mięsa i rosołu (ius ex carne);
    > nie zabrania pożywania jaj, nabiału i rozmaitych przypraw (condimenta) nawet z
    > tłuszczu zwierzęcego (kan. 1250).

    skąd to? ze średniowiecza?

    kodeks prawa kanonicznego 1250:
    W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu.

    > Niedozwolone jest pożywanie rosołu. Przez rosół należy rozumieć wodę, w której
    > gotowane było mięso lub kości.


    no piękne! godne stopki!

    > I to jest ABSURD . Można jeść kawior i łososia, ale za rosó,ł jak się nie wyspo
    > wiadasz to do kotła.

    Się zgadzywuje, to jest absurd. Karp po królewsku to post....a skrzydełko kurczaka to uczta.

    Aeki, mniemam na podstawie Twoich wypowiedzi, że Ciebie już post nie obowiązuje. Skoro żyjesz w czasach przedsoborowych....
    Dziś już w piekle kotłów nie ma. Ktoś ukradł. I gotuje w nich rosół celem pożywania w tak zwaną środę.
  • z2006 09.03.11, 16:35
    a000000 napisała:

    > Arcyś, czytasz bez zrozumienia... albo naiwnie sądzisz, że aeki się nie naigraw
    > a....

    No trochę się naigrawa, ale nie przesadzajmy.

    > Do piekła się idzi
    > e za: cokolwiek uczyniłeś jednemu z braci moich najmniejszych - mnie uczyniłeś.

    Ty taka maleńka nie jesteś...

    > ... Aeki sobie kpi w żywe oczy - przykrość robi wierzącym....

    Im bardziej to bedziesz okazywać, tym bradziej go zachęcisz do następnych ataczków.

    fraza "tak zwana"
    > jest poddaniem w wątpliwość sensu, okazanie pogardy wobec tych, dla których t
    > en dzień jest ważny...

    A w niedziele do kościoła chyba nie idziesz - chyba że się coś zmieniło...
    >
    > O! tak Ci powiem, może skumasz: zacznę opisywać naszych znajomków forumowych i
    > o jednym, o którym wiem, że jest doktorem fizyki powiem: tak zwany doktor. Nie
    > jest to pogardliwe?

    No trochę jest, ale ja bym nikogo zo to do piekła nie wysłał.
    >
    > Dlaczego dzisiejszy post miałby podnosić mi poziom agresji?

    Bo podobno jak Polak głodny, to zły. Gdybym znał się bardziej na medycynie, to bym się teraz mózgł wymądrzać o poziomie glukozy, hormonach, neuroprzekaźnikach itd...

    Znasz zasady obowią
    > zujące poszczególne grupy wiernych?

    Nie bardzo.

    A że nie jem mięsa? otóż - żaden to wysiłek
    > - nie lubię mięsa.

    Ja też nie.
  • a000000 09.03.11, 17:04
    z2006 napisał:

    > Ty taka maleńka nie jesteś...


    hehehe, nie o rozmiar chodzi, a o znaczenie....

    > Im bardziej to bedziesz okazywać, tym bradziej go zachęcisz do następnych ataczków.

    a niech wie, że jego szczeżujowstwo uwadze nie umyka...

    > Bo podobno jak Polak głodny, to zły.

    ale ja nie jestem głodna.


    > A w niedziele do kościoła chyba nie idziesz - chyba że się coś zmieniło...

    tu nie chodzi o to idę, czy nie... nie chodzi w ogóle o mnie, bo ja nie z takim aekim czy innym jajem sobie poradzę.... tu chodzi o innych, którymi oni pogardzają....chodzi o ZASADĘ, rozumujesz asan?

    Jak to nie znasz zasad postu? Dzieci i starcy mają odrębne zasady, ludzie chorzy odrębne...
    Zasady ogólne obowiązują między 14 a 60 rokiem życia.
  • z2006 09.03.11, 21:40
    a000000 napisała:

    > hehehe, nie o rozmiar chodzi, a o znaczenie....

    A moim zdaniem raczejo odporność.
    >
    > a niech wie, że jego szczeżujowstwo uwadze nie umyka...

    Co ma znaczyć ten wyraz na "s"?
    >
    > > Bo podobno jak Polak głodny, to zły.
    >
    > ale ja nie jestem głodna.
    >
    To, co to za post? Ja dziś rano zjadłem tak mało, że zdenerwowanie moje psycholożki (poprosiłem ją tylko o śmietankę do kawy...) nie zrobiło na mnie ŻADNEGO wrażenia. A ponieważ pogoda była bardzo ładna, pomyślałem w autobusie, że jest za dobra jak na Popielec... Po powrocie do domu zasnąłem ze zmęczenia. Odżyłem dopiero po obiedzie...
    >
    > tu nie chodzi o to idę, czy nie...

    Chodzi. Wysoko cenisz Popielec, a Dzień Pański Cię nie rusza?
  • a000000 09.03.11, 21:56
    z2006 napisał:

    > A moim zdaniem raczejo odporność.

    ewangelia mówi o maluczkich w sensie niewielkiego znaczenia pośród ludzi.

    > Co ma znaczyć ten wyraz na "s"?

    a.... to jest z Kabaretu Starszych Panów....Irena Kwiatkowska (świętej pamięci) spiewała taką piękną piosenkę o takim jednym, o którym nie miała pochlebnego zdania:

    Szuja - naomamiał, natruł i nabujał
    Szuja - a wierzyłam przecież mu jak nikt
    Szuja - dziecku kazał mówić proszę wuja
    Alleluja wesołego zrobił mi i znikł
    Szuja - obrzydliwa larwa i szczeżuja
    Szuja - do najtępszych pierwotniaków rym
    Szuja - bezlitostny kamień i statuja
    Fałsz i ruja bezustannie powodują nim

    Gdy życie zdarło z faceta już maskę
    Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
    Gdy zza niej wyjrzy jak małpa z pokrzywy
    Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef
    O wtedy chociaż się pragniesz powściągać
    nie nasobaczyć i nie naurągać
    Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
    To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:

    Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
    Szuja - by opisać, co to jest za typ
    Szuja - kawał matrymonialnego zbója
    Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
    Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
    Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
    Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
    Żem jak tuja poderżnięta przezeń dzisiaj jest
    Mówię wam - poderżniętam jest

    i z tej piosenki właśnie pochodzi określenie na wyjątkowego gada: szuja, larwa i szczeżuja.
    Zwróć uwagę na tekst - jaką dykcją musi aktor dysponować, aby to wszystko czytelnie wypowiedzieć...

    >a Dzień Pański Cię nie rusza?

    a skąd Ci to przyszło? przecież aeki nie napisał: tak zwany Dzień Pański.
  • z2006 09.03.11, 22:32
    1. Tak, znam te piosenkę. Ale aeki nie jest chyba aż tak okropny, jak "bohater" tego utworu...

    2. To, co on napisał, to jedna rzecz. Inna sprawa, to twoja (nie) obenośc na niedzielnej Eucharystii...
  • a000000 09.03.11, 22:37
    z2006 napisał:

    > 1. Tak, znam te piosenkę. Ale aeki nie jest chyba aż tak okropny, jak "bohater"
    > tego utworu...
    >

    nie wiem, czy jest aż tak okropny... dlatego szuję i larwę pominęłam...

    > 2. To, co on napisał, to jedna rzecz. Inna sprawa, to twoja (nie) obenośc na ni
    > edzielnej Eucharystii...

    a.... to to już wyłącznie moja osobista sprawa.
  • z2006 10.03.11, 07:24
    a000000 napisała:
    >
    > a.... to to już wyłącznie moja osobista sprawa.

    Która zostanie ujawniona przed całym światem w dniu sądu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka