Wiara w raj i życie wieczne to nonsens - argument

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Argument jest prosty, wręcz banalny: próbuję sobie wyobrazić życie w raju, życie pozagrobowe tj. wieczne - jak miałoby to wyglądać? Np. znam moją babcię od czasu jak miała ~60 lat i sentymentalnie jestem przywiązany do niej, jako osoby w tym wieku, sam jestem osobą w miarę młodą, dziadka pamiętam jako dziadka, córkę brata jako dziecko itd.
    I teraz wyobraźmy sobie, że w końcu wszyscy umarliśmy i spotykamy się w raju - ile mam lat? Ile lat ma moja babcia, mama, dzieci mojego brata? Przecież to się kupy nie trzyma - babcia, choć szczęśliwa pewnie i teraz, z pewnością w raju chciałaby mieć te 25-30 lat, ja chciałbym być te 5-10 lat młodszy, moja mama też by chętnie w raju miała koło 30 maksymalnie. I jak by to miało wyglądać - wszyscy bylibyśmy piękni, młodzi i w tym samym wieku? Nie bylibyśmy szczęśliwi, bo pamiętamy członków naszej rodziny z różnych lat. W Raju w ogóle nie byłoby małych dzieci (któż chciałby mieć w raju 5 lat? a może byłyby tam fikcyjne dzieci? albo rozmnażalibyśmy się na nowo?).
    To wszystko, tak jak i milion innych rzeczy w Bilbliach, kazaniach itd., kupy się nie trzyma. Niech zaprzeczy ten, kto twierdzi, że nie mam racji co do powyższego.
    • 11.12.11, 10:34 Odpowiedz
      jedzcie.i.pijcie m.in., napisał:
      "To wszystko, tak jak i milion innych rzeczy w Bilbliach, kazaniach itd., kupy s
      > ię nie trzyma. Niech zaprzeczy ten, kto twierdzi, że nie mam racji co do powyższego. "

      **1./ Biblia, to kompilacja treści, których najważniejszym zadaniem jest marginalizacja wagi świadectw pisanych Nauki Wszechmogącego, Jedynego Ojca(WOLNOŚCI), Która to Naukę, oznajmił ludzkości, tylko Syn Ojca(Światłość=ROZUM).

      Co różni słowa Nauki Ojca-Wolności, które mówił Syn Ojca, Światłość-Rozum, od słów ludzkich?

      Słowa wypowiedziane przez Nauczyciela(Boga), czyli przez Syna Ojca, mają tę właściwość, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak wynika to z ich treści.

      Na przykład:
      Syn Ojca, Światłość=Rozum powiedział: "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.", co m.in., oznacza, że zawsze dzieje się tak, jak ON NAUCZYCIEL mówi, a dowodem przemijalności materii nieba i ziemi, jest entropia materii.

      I dalej: "Z ust twoich sądzę cię....", co oznacza, że każdy czyn człowieka, począwszy od słowa z ust, jest monitorowany przez Syna Ojca, Światłość=Rozum, i osądzany. I tak jest, tak się dzieje. Obszerniej, tłumaczę ten niezaprzeczalny fakt na moim forum.

      Ale ateistyczno-religijna ciemnota, tego faktu nie zauważa.

      I dalej: "Ojciec mój aż dotąd pracuje, i ja pracuje.", co m.in., oznacza, że pracują tylko Dwie Istoty Boskie Dwóch Bogów. I tak jest.
      Wszyscy ludzie zawsze współpracują, czego nie zmienia fakt, czy ta ich współpraca jest sprawiedliwa, czy niesprawiedliwa.

      A odnośnie twojego wyobrażania sobie pośmiertnej rzeczywistości.
      W nieskończenie racjonalnej, na wskroś świeckiej Nauce Ojca masz podane:"...ciało nic nie pomaga", oraz wiadomość, że ci, którzy zmartwychwstaną będą istotami wolnymi, dlatego pozbawionymi płci, bo płeć jest dowodem uzależnienia życia rodzaju ludzkiego, od życia potomstwa. A materialne życie zmartwychwstałych, będzie uniezależnione od czasu.
      ----
      NAUKA OJCA
    • 11.12.11, 10:38 Odpowiedz
      Bóg jest w Tobie, bo samo-świadomość jest Tobą. Poznasz siebie, gdy oczyścisz umysł i doświadczysz czystej samoświadomości.

      W tedy okaże się, że raj to nie jakaś słodka planeta, gdzie wszyscy spotykają się, ani niebo pełne hurys, ani inne naiwne wyobrażenia. Raj to najwyższa samo-świadomość, wolna od iluzyjnych treści projektowanych na zewnątrz jako tzw. "świat".

      Biblia nie ułatwia, lecz raczej utrudnia zrozumienie Boga.
      • 11.12.11, 13:27 Odpowiedz
        Kroniken!
        Wskutek nierozumienia przez ciebie Nauki Ojca-WOLNOŚCI, Którą oznajmił ludzkości Syn Ojca-ŚWIATŁOŚĆ=Rozum, piszesz:"> Bóg jest w Tobie, bo samo-świadomość jest Tobą."
        Czyli, że o istnieniu twojego "Boga", ma decydować twoja samo-świadomość twojego istnienia?
        Nie rozumiem tego.

        Kroniken, nauka ludzka, jak dotychczas, nie przedłożyła najmarniejszego dowodu na funkcjonowanie ludzkiej świadomości. Powtarzam, najmarniejszego.

        My wszyscy, zgadzamy się, co do FAKTU MYŚLENIA, czyli funkcjonowania naszej świadomości, a ja twierdzę, że Cząstki Światłości=Rozumu, zwanej Duchem.
        Ale nikt nie przedłożył, i nie przedłoży żadnego dowodu, że taki proces w naszej świadomości, dzięki wykorzystywaniu pracy Cząstki Światłości=Ducha, przebiega.

        Kroniken, ty nie widzisz różnicy, pomiędzy Biblią, a Nauką Ojca.


        --
        NAUKA OJCA
    • 11.12.11, 11:57 Odpowiedz
      Jeśli jest gdzieś raj, to tylko tu, teraz, zaraz ...
      www.dailymotion.com/video/xkj718_steen-thottrup-if-you-were-here-tonight-hq_music
      --
      de omnibus dubitandum est
      • 11.12.11, 13:41 Odpowiedz
        no_no napisał:

        > www.dailymotion.com/video/xkj718_steen-thottrup-if-you-were-here-tonight-hq_music

        Miłe :) Ale to fałszywe wyobrażenie raju. Gdy kolejny miesiąc na Malediwach upał koi tylko lód w basenie, albo zdegenerowany (czytaj: zagubiony) sześcioletni bachor na Zanzibarze rzuca w Ciebie kamieniami, bo nie oddałeś mu swojego zegarka, znów raj się wymyka. Raj nie zależy od niczego takiego jak widoczki, muzyczka i percepcja. Po prostu jest, tu i teraz, zgodzę się. Tyle, że muzyczka, widoczki i złudzenie doskonałości podzwrotnikowych plaż, zasłaniają raj.


        • 11.12.11, 18:19 Odpowiedz
          kroniken napisała:

          > Miłe :) Ale to fałszywe wyobrażenie raju.

          >Tyle, że muzyczka, widoczki i złudzenie doskonałości podzwrotnikowych plaż, zasłaniają raj.

          No i niech sobie zasłaniają:) Póki co lubię, gdy w moim wyobrażeniu raju widzę piękne krajobrazy, słyszę muzykę miło łechcącą duszę mą, na podniebieniu czuję smak kawy naturalnej rozpuszczalnej z mlekiem (3,8%), a w zasięgu wzroku zgrabną dupeczkę, najlepiej taką jaką ma Sade. Patrz tutaj:www.youtube.com/watch?v=XoHWjG6LUsA&feature=relmfu

          A jak jest w Twoim raju prawdziwym?
          --
          de omnibus dubitandum est
    • 11.12.11, 15:17 Odpowiedz
      Podejrzewam jednak, że większość chciałaby przeżyć raj jako beztroskie dzieci z kochającymi rodzicami.
      --
      Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
      • 11.12.11, 17:02 Odpowiedz
        definicja katolickiego niebianskiego raju po raz kolejny w historii firmy z krzyzem na dachu ulegla zmianie -
        katoliccy duchowni experyci, przewodnicy od spraw boskich , na przestrzeni wiekow mieli rozne wyobrazenie nieba, raju , piekla o czyssccu nie wspominam . o niebie , wciskano kit ludziom w zaleznosci od epoki .

        kiedys to byla kraina wiecznej szczesliwosci itp . , dzis wg watykanczykow to nie jest zadne miejsce w niebie tylko ... stan ducha po smierci czlowieka .

        dawniej , niektorzy , wybrani ludzie po sadzie boga , z Jezusem po prawicy , zmartwychwstali , by moc pozniej biegac po niebie ... .. dzis po niebie plataja sie tylko duchy .
    • 11.12.11, 19:16 Odpowiedz
      jedzcie.i.pijcie napisał:

      > Argument jest prosty,

      Twój "argument" jest dziecinnie głupi... Ty też ?... :)
    • 08.01.12, 16:46 Odpowiedz
      jedzcie.i.pijcie napisał:

      I teraz wyobraźmy sobie, że w końcu wszyscy umarliśmy i spotykamy się w raju -
      > ile mam lat? Ile lat ma moja babcia, mama, dzieci mojego brata? Przecież to się
      > kupy nie trzyma - babcia, choć szczęśliwa pewnie i teraz, z pewnością w raju c
      > hciałaby mieć te 25-30 lat, ja chciałbym być te 5-10 lat młodszy, moja mama też
      > by chętnie w raju miała koło 30 maksymalnie. I jak by to miało wyglądać - wszy
      > scy bylibyśmy piękni, młodzi i w tym samym wieku? Nie bylibyśmy szczęśliwi, bo
      > pamiętamy członków naszej rodziny z różnych lat. W Raju w ogóle nie byłoby mały
      > ch dzieci (któż chciałby mieć w raju 5 lat? a może byłyby tam fikcyjne dzieci?
      > albo rozmnażalibyśmy się na nowo?).

      ,,I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. (4) I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. (5) I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. "
      --
      www.youtube.com/watch?v=Bomv-6CJSfM&feature=related
    • 16.06.12, 08:24 Odpowiedz
      jedzcie.i.pijcie napisał:

      **Np. znam moją babcię od czasu jak miała ~60 lat i sentymentalnie jestem przywiązany do niej, jako osoby w tym wieku, ......**

      Przede wszystkim weź pod uwagę, że kościelne opowieści o raju są jeszcze głupsze, niż myślisz, a na co już tu zwracano uwagę. Jakie tam w tym niebie atrakcję czekają to tego nikt nie wie: jakie ciuchy, jakie meble, jakie seriale będą leciały w telewizji...
      Mnie najbardziej śmieszy, że o życiu wiecznym najwięcej mówią bęcwały co nie wiedzą co zrobić z deszczową niedzielą, ale najważniejsze i najdurniejsze jest to, że ludzie pracują na życie wieczne kogoś innego. Wierzą, że tam w niebie zrozumieją na przykład sens zła; wierzą, że będą się cieszyć jak głupi do sera całą wieczność kiedy ich bliscy będą cierpieć męki piekła; wierzą, że ja będę cierpiał oddalenie od boga choć całe życie uważam postać z okołobblijnych opowieści religijnych za dno mariańskie...
      Z tego wniosek, ze Bóg pozmienia nam po śmierci mózgi czyli będzie tam po prostu ktoś inny, a nie my tutejsi. :)


      --
      Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
      • 16.06.12, 08:40 Odpowiedz
        astrotaurus napisał:

        > Z tego wniosek, ze Bóg pozmienia nam po śmierci mózgi czyli będzie tam po prost
        > u ktoś inny, a nie my tutejsi. :)

        Nie pozamienia ino wyczyści.Zło,to działanie przeciwko Woli Boga.W raju nie będzie zła,czyli te zbawione roboty będą zaprogramowane przez Boga i całkowicie posłuszne.
        Pieprzą o wolnej woli zbawionych.Jaka wolna wola? Pobawić się z tygrysem czy popływać na waleniu?I ta cholerna ekstaza w NIESKOŃCZONOŚĆ.Wałęsanie się w nieskończoność bez celu.Dla mnie to horror.
    • 17.06.12, 09:19 Odpowiedz
      Bardzo dobre argumenty.

      Wierzący, rezygnując z osobistych, logicznych dociekań, popadają w coraz większe absurdy. Często widzą, że one nimi są, ale nauczenie idiotycznego tłumaczenia, że "to przekracza możliwosci rozumienia normalnego człowieka", godzą się na traktowanie siebie jak głupców. Bo tak ich wytresowano - w końcu bóg to pan i władca.

      --
      Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
      Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
      • 16.07.12, 02:43 Odpowiedz
        ...i najlepszy tekst "to bóg tak chciał" na wszystko, co się nie udało:P
      • 16.07.12, 10:47 Odpowiedz
        grgkh napisał:

        > Bardzo dobre argumenty.
        >

        Bardzo dobre do potwierdzenia waszej głupoty :) Ty też mylisz ciało fizyczne z nieśmiertelną duszą
        • 16.07.12, 10:57 Odpowiedz
          chasyd_666 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Bardzo dobre argumenty.
          > >
          >
          > Bardzo dobre do potwierdzenia waszej głupoty :) Ty też mylisz ciało fizyczne z
          > nieśmiertelną duszą

          Nie istnieje w chrześcijaństwie coś takiego jak dusza nieśmiertelna , to wymysł greków i ludzi którzy odrzucili tzw zdrową naukę :))
        • 16.07.12, 13:00 Odpowiedz
          chasyd_666 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Bardzo dobre argumenty.
          > >
          >
          > Bardzo dobre do potwierdzenia waszej głupoty :)

          Bardzo szybko określiłeś, co jest mądre, a co głupie. Zobaczmy, czy w dalszej dyskusji potwierdzi się to.

          > Ty też mylisz ciało fizyczne z nieśmiertelną duszą

          Zacznijmy od Twoich deklaracji, na których na pewno opierasz swoja opinię, a które będą odpowiedziami na moje pytania:
          1) Czy Jezus jest bogiem?
          2) Czy zmartwychwstając wrócił w "zaświaty" (cokolwiek by to znaczyło) z ciałem?
          3) Czy ludzie po "ostatecznym rozliczeniu" wrócą tam z ciałem?
          4) Czy ja pisałem wcześniej o tym, że po śmierci "po tamtej stronie" znajdziemy się z ciałem?
          5) Czy będąc "po tamtej stronie" będziemy mieli jakąś możliwość odbierania informacji z zewnątrz naszej "duszy", a jeśli tak, to w jaki sposób i czy to będą zmysły lub nasze wrażenia będą tego samego rodzaju?
          6) Czy zawartość informacyjna "duszy" będzie zawierała w sobie całą pamięć przeżytego życia, a więc wszystko, co było dla nas kiedyś przyjemne i nieprzyjemne?
          7) Czy jeśli coś było w czasie życia doczesnego przyjemne ale niezgodne z regułami wyznaczonymi przez boga, to ulegnie to po przejściu w zaświaty "skasowaniu"? (np. jakaś wyuzdana orgietka)
          8) Czy odnowi się pamięć tego, co zdołaliśmy zapomnieć?
          9) Czy jeśli umrzemy w demencji starczej, to nie będziemy pamiętali w zaświatach tego, co zapomnieliśmy?
          10) Czy jeśli za życia odczuwaliśmy przyjemność np. z dręczenia kogoś, potem żałowaliśmy, że tak się działo, to w zaświatach to będziemy pamiętali jako przyjemne czy nieprzyjemne?
          11) Czy jeśli nas tutaj ktoś krzywdził i dręczył, to tam będziemy to pamiętali?
          12) Czy zawartość pamięci oraz nasze kwalifikacje jako dobro lub zło będą filtrowane i zmieniane i czy to jeszcze będziemy my, czy na naszej podstawie skonstruowany, dostosowany do standardu klon?
          13) Czy w zaświatach będzie się coś działo tzn. czy będzie tam upływ czasu mierzony przez ciąg wydarzeń następujących po sobie? Rozwinę to w nową serię pytań w przypadku odpowiedzi pozytywnej.

          I tak dalej... Na razie wystarczy. Oczekuję od Ciebie spójnych odpowiedzi, to znaczy takich, w których między nimi nie będzie sprzeczności. O dodatkowe ustalenia poproszę Cię, gdy dowiem się, co odpowiedziałeś na te pytania.

          Przyjacielu miły, religia to stek bzdur, w których nie dba się o precyzję, logikę, sens. Religia to coś, czym karmi się umysły ludzi skłonionych do lenistwa umysłowego. Najpierw się ich przekonuje, że nie warto analizować treści, a potem podaje się im sieczkę, która nie wytrzymuje żadnej logicznej analizy.

          Tragedią ludzkości jest to, że zgadzamy się na ten pierwszy etap, etap przygotowywania umysłów do żywienia się tą sieczką. Gdyby to była tylko religia, ale umysł poddany takiemu formatowaniu staje się bezkrytyczny wobec dowolnej informacji, na którą się natyka. W ten sam ułomny sposób odnosi się potem do całej rzeczywistości.

          Pozwalając na takie praktyki robimy sobie, całej ludzkiej zbiorowości, niewyobrażalną krzywdę. Religia to zło.

          I dziękuję Ci, że się odezwałeś i zainicjowałeś nowy temat. Wiem, że na Ciebie mogę zawsze liczyć. Współpracując na tym forum krzewimy wspólnie prawdziwą wiedzę.

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • 16.07.12, 14:49 Odpowiedz
            grgkh napisał:


            > 1) Czy Jezus jest bogiem?
            > 2) Czy zmartwychwstając wrócił w "zaświaty" (cokolwiek by to znaczyło) z ciałem
            > ?
            > 3) Czy ludzie po "ostatecznym rozliczeniu" wrócą tam z ciałem?
            > 4) Czy ja pisałem wcześniej o tym, że po śmierci "po tamtej stronie" znajdziemy
            > się z ciałem?


            Pytania na które odpowiedziałby 12 letni dzieciak od Baptystów czy SJ zobaczymy czy Chasyd
            w ogóle zacznie odpowiadać :)))
            Na wszystkie jakie zadałeś, niestety nie mogłem ich wkleić :)
          • 18.07.12, 08:34 Odpowiedz
            > Zacznijmy od Twoich deklaracji

            Wskaż je

            > 2) Czy zmartwychwstając wrócił w "zaświaty" (cokolwiek by to znaczyło) z ciałem
            > ?

            Ty tak uważasz :)

            > 3) Czy ludzie po "ostatecznym rozliczeniu" wrócą tam z ciałem?

            j.w. :)


            > Oczekuję od Ciebie spójnych odpowiedzi

            Najpierw sam odpowiedz :) i wykaż związek pytań z tematem wątku...

            > religia to stek bzdur

            To ty piszesz bzdury...

            > Religia to coś, czym karmi się umysły ludzi skłonionych do lenistwa u
            > mysłowego

            ks. Boniecki jest skłonny do lenistwa umysłowego ?... :)

            Gdyby to była tylko religia, ale um
            > ysł poddany takiemu formatowaniu staje się bezkrytyczny wobec dowolnej informac
            > ji, na którą się natyka. W ten sam ułomny sposób odnosi się potem do całej rzec
            > zywistości.

            Znów piszesz o ks. Bonieckim ?... :)

            >Religia to zło.

            Twoje brednie to zło : ogłupiasz leniwych umysłowo ateistów...


            --
            www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=m8OxgIXg9vM&NR=1
            • 18.07.12, 08:50 Odpowiedz
              chasyd_666 napisał:


              > Wskaż je

              >
              > Ty tak uważasz :)


              > Najpierw sam odpowiedz :) i wykaż związek pytań z tematem wątku...

              > To ty piszesz bzdury...


              > Twoje brednie to zło : ogłupiasz leniwych umysłowo ateistów...
              • 18.07.12, 13:36 Odpowiedz
                u chasyda chory rozum na prawde jest pracowity :)
                • 19.07.12, 00:37 Odpowiedz
                  kotekali napisał:

                  > u chasyda chory rozum na prawde jest pracowity :)

                  Chasyd pracuje na konto religii - demonstruje jaki ma ona wpływ na umysł takich jak on. A im więcej takich jak on, tym szybciej ludzie zrozumieją, że kontakt z religią nic im pożytecznego dać nie może.

                  --
                  Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                  Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                  • 19.07.12, 08:51 Odpowiedz
                    grgkh napisał:

                    > Chasyd pracuje na konto religii - demonstruje jaki ma ona wpływ na umysł takich
                    > jak on. A im więcej takich jak on, tym szybciej ludzie zrozumieją, że kontakt
                    > z religią nic im pożytecznego dać nie może.
                    >
                    Zaskoczyłeś mnie.Jednak wierzysz w cuda.
                    • 19.07.12, 13:29 Odpowiedz
                      pocoo napisała:


                      ** Zaskoczyłeś mnie.Jednak wierzysz w cuda.*
                      Realia, pocoo, realia.
                      Taki pokemon jak chasyd to skarb!
                      Ja sam w wielu ludziach zasiałem wątpliwości kiedy byli świadkami moich dyskusji z chasydopodobnymi oszołomami ze słowotokiem. Zawsze próbowałem odwoływać się do mniej otumanionych, mniej aktywnych w stylu: "pomóż mu - to twój brat od twojego boga".
                      Każda refleksja wierzącego, każde odżegnanie się od największych głupot współwiercy to zysk! Nawet miniminiminimalny, ale cenny wobec rozmiaru upośledzenia umysłu jakim jest wiara.



                      --
                      Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
                    • 19.07.12, 16:08 Odpowiedz
                      pocoo napisała:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Chasyd pracuje na konto religii - demonstruje jaki ma ona wpływ na umysł
                      > takich
                      > > jak on. A im więcej takich jak on, tym szybciej ludzie zrozumieją, że ko
                      > ntakt
                      > > z religią nic im pożytecznego dać nie może.
                      > >
                      > Zaskoczyłeś mnie.Jednak wierzysz w cuda.

                      Wierzę w ewolucję. Część jej uczestników pozostanie niezmienna, ale niektóre podlegają mutacjom, czasem "pozytywnym" :) Ewolucji przede wszystkim podlega ta część populacji, która się waha jaką opcję wybrać.

                      --
                      Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                      Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
              • 20.07.12, 22:18 Odpowiedz
                A z tobą , pocoo ?...

                pocoo napisała:

                > chasyd_666 napisał:
                >
                >
                > > Wskaż je
                >
                > >
                > > Ty tak uważasz :)
                >
                >
                > > Najpierw sam odpowiedz :) i wykaż związek pytań z tematem wątku...
                >
                > > To ty piszesz bzdury...
                >
                >
                > > Twoje brednie to zło : ogłupiasz leniwych umysłowo ateistów...
            • 18.07.12, 13:35 Odpowiedz
              chasyd ..twoje rozumowanie jak zwykle brzmi...terlilogicznie
            • 19.07.12, 00:33 Odpowiedz
              chasyd_666 napisał:

              > > Zacznijmy od Twoich deklaracji
              >
              > Wskaż je

              Zadałem Ci pytania i spodziewałem się, że nie będą dla Ciebie zbyt trudne. Te odpowiedzi mogą być Twoimi deklaracjami.

              > > 2) Czy zmartwychwstając wrócił w "zaświaty" (cokolwiek by to znaczyło) z
              > ciałem
              > > ?
              >
              > Ty tak uważasz :)

              Ja nic nie uważam w tej kwestii. Uważam, że religia to bezrozumny chłam. A to jest pytanie do Ciebie. Przyjacielu... :)

              > > 3) Czy ludzie po "ostatecznym rozliczeniu" wrócą tam z ciałem?
              >
              > j.w. :)

              Masz na ten temat zdanie, czy nie masz?

              > > Oczekuję od Ciebie spójnych odpowiedzi
              >
              > Najpierw sam odpowiedz :) i wykaż związek pytań z tematem wątku...

              Nie jestem teologiem, ani Tobą - pytanie jest do Ciebie.

              > > religia to stek bzdur
              >
              > To ty piszesz bzdury...

              Odpowiedz na któreś pytanie, a ja wykażę, że to bzdury. ;)

              > > Religia to coś, czym karmi się umysły ludzi skłonionych do lenistwa u
              > > mysłowego
              >
              > ks. Boniecki jest skłonny do lenistwa umysłowego ?... :)

              Czy jakiś ksiądz to religia?

              No widzisz i już wykazałem, że religia to bzdury, bo za jej inspiracją dochodzisz do tak idiotycznych skojarzeń. :)

              > Gdyby to była tylko religia, ale um
              > > ysł poddany takiemu formatowaniu staje się bezkrytyczny wobec dowolnej in
              > formac
              > > ji, na którą się natyka. W ten sam ułomny sposób odnosi się potem do całe
              > j rzec
              > > zywistości.
              >
              > Znów piszesz o ks. Bonieckim ?... :)

              Gdzieś to wypatrzył? :) Czy możesz to poprzeć cytatem? Jeśli go nie znajdziesz, to potwierdzisz, że nie umiesz czytać i rozumieć tekstu, który masz przed sobą. Co powinno mieć jakiś związek z religią, bo przecież swoją wiedzę religijną opierasz na źródłach pisanych? :)

              > > Religia to zło.
              >
              > Twoje brednie to zło : ogłupiasz leniwych umysłowo ateistów...

              :) A Ty jesteś niegrzeczny i niekulturalny i religia nie umie Cię wychować, bo to nędzny system moralny.

              --
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • 19.07.12, 00:21 Odpowiedz
          chasyd_666 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Bardzo dobre argumenty.
          > >
          >
          > Bardzo dobre do potwierdzenia waszej głupoty :) Ty też mylisz ciało fizyczne z
          > nieśmiertelną duszą

          A może jakiś cytat na potwierdzenie? ;)

          Zachowujesz się po chamsku. Jak typowy chrześcijanin. :) Ta Twoja religia to jakieś moralne szambo.

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • 21.07.12, 14:18 Odpowiedz
            jeden z milinow przykladow:

            znajomy ma od wrzesnia zaczac nauczac etyke w szkole sredniej...zebral 7 osob chetnych...
            juz wiadomo , ze katecheta za plecami nakrecil awanture i probuje storpedowac cale te przedsiewziecie...Zagrozil uczniom , ze bedzie obnizal ocene z religii tylko dlatego, ze beda chodzic na religie, oczywiscie zaczely sie tez nieformalne naciski na dyrektora , ktory jest z plasteliny ( kameleon ...jak czerwoni rzadzili to byl czerwony, a teraz jak czarni..to jest czarny...uczniowe maja go za plastelinowa ciape i nie ma on zadnego autorytetu wynikajacego z jego osobowosci)...katecheta napedzany jest zawiscia i zazdroscia...sam katecheta , ktory uczy niby milosci do blizniego i temu podobnych bzdzin katolickich a jak doszlo co do czego to pokazal swoja wredna gebe i nawet religia mu nie pomogla...slowem ten katlolicyzm to wielkie G...no!! niepotrafii nauczyc takiego wrednego typa niczego!! jesli jakis katolik jest dobry to tylko dlatego, ze sam z siebie i ze takie ma poprostu cechy dobrego czlowwieka...bylby dobry i bez katolicyzmu

            zastanowamy sie nad jakoscia nauczania....z tymi katechetami to jest jak z nauczycielem fizyki, ktory uczy jej ale nie potrafilby rozwiaz zadnego zadania ani zademonstrowac zadnego doswiadczenia, ktore poparloby nauczany przedmiot!!

            od poczatku bylem zdania , ze papierosy, religia i wodka to sa wydatki, ktore kazdy w tym kraju powinien ponosic prywatnie...ktos sie nie zgadza? czy ktos uwaza aby panstwo finasowalo picie wody? ...to chore jest!!
    • 16.07.12, 09:05 Odpowiedz
      ......nie jest ożywienie trupa. Jeden z Ewangelistów napisał: "Ciało i krew nie dostąpią Królestwa niebieskiego, bo to co zniszczalne nie może dostąpić tego co niezniszczalne"
      w wyniku Zmartwychwstania każdy z nas otrzyma nowe ciało duchowe. W Niebie nie będzie sexu ani poczucia głodu.
      • 16.07.12, 09:28 Odpowiedz
        mmujer napisał:

        > ......nie jest ożywienie trupa. Jeden z Ewangelistów napisał: "Ciało i krew nie
        > dostąpią Królestwa niebieskiego, bo to co zniszczalne nie może dostąpić tego c
        > o niezniszczalne"

        Akurat to napisał Paweł a on oficjalnie nie ma swojej ewangelii .

        > w wyniku Zmartwychwstania każdy z nas otrzyma nowe ciało duchowe. W Niebie nie
        > będzie sexu ani poczucia głodu.

        Na szczęście ja pozostanę tu na ziemi w ziemskim raju będę żarł baranki bez skazy i bzykał dziewice :))
        • 21.07.12, 18:31 Odpowiedz
          kolter-xl napisał:

          > Na szczęście ja pozostanę tu na ziemi w ziemskim raju będę żarł baranki bez ska
          > zy

          To nie jest takie trudne...

          i bzykał dziewice :))

          Z tym gorzej.Gdzie Ty znajdziesz dziewice do rajskich rozkoszy?
          A może to takie wieczne dziewice?
      • 16.07.12, 14:06 Odpowiedz
        mmujer napisał:

        > w wyniku Zmartwychwstania każdy z nas otrzyma nowe ciało duchowe.

        A co to jest ciało duchowe?

        W Niebie nie
        > będzie sexu ani poczucia głodu.

        A to nie tak jak Jezus,który po zmartwychwstaniu jadł ,pił i przechodził przez ściany?
        Nie będzie śmierci to po co jedzenie i picie ? Będę tylko wzdychać w nieskończoność ? Nie podnieca mnie taki raj.
        • 21.07.12, 12:11 Odpowiedz
          mmujer napisał:
          > > ......nie jest ożywienie trupa. Jeden z Ewangelistów napisał: "Ciało i kr
          > ew niedostąpią Królestwa niebieskiego, bo to co zniszczalne nie może dostąpić t
          > ego co niezniszczalne"

          no jakis nawiedzony starozytny cos napisal , powiedzial ,skad o tym wiedzial ?.
          byl w tym niebie ..... ta wiedze posiadl po winie i ziolach ....

          skoro , to co zniszczalne nie moze dostapic tego co niezniszczalne ,
          to dlaczego wieczna dziewica j i jej syn wzlecieli w kosmos .... ze swoimi cialami .
          po co do czego byly im potrzebne tkanki , komorki , krew , - atomy , molekuly .

          w niebie, w masie duchow, Maryja ze swoim synem , beda sie poruszac w swych
          cielesnych postaciach , a moze dopiero w niebie ostatecznie zutylizowano ich cielesne postacie ....



Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.