Dodaj do ulubionych

Czym jest duch tchnięty przez Boga w Adama?

21.07.12, 21:33
Bóg nie tchnął w człowieka duszy nieśmiertelnej, ponieważ sam człowiek według Księgi Rodzaju jest duszą żyjącą (inaczej istotą oddychającą, żyjącą). Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i człowiek po tym ukształtowaniu jeszcze nie żył. Następnie Bóg tchnął w człowieka swego ożywczego ducha, siłę życiową dzięki której ruszyły procesy życiowe. Te procesy nigdy się nie zatrzymały, ponieważ w linii potomków Adama cały czas zachowana jest ciągłość reprodukcyjna. Jednym z potomków Adama był człowieczy Syn Boży Jezus Chrystus. Kiedy umierał zawółał "Ojcze przyjmij ducha mego w swoje ręce". To znaczy tą samą siłę ożywczą, którą Bóg tchną w Adama i poprzez liczne pokolenia przekazaną poczętemu Jezusowi Chrystusowi.
Jezus prosił niejako, żeby Bóg zadecydował o Jego dalszych losach odpowiednio dysponując Jego życiem. Innymi słowy Jezus prosił o przywrócenie mu życia, wskrzeszenie Go z martwych. Wiedział,że może dokonać tego tylko Bóg Wszechmogący i dlatego w Jego ręce polecił swego ducha (swoje życie). Ducha, którego pózniej "oddał".
Edytor zaawansowany
  • k_a_p_p_a 21.07.12, 21:42
    Genetyka całkowicie wyklucza pochodzenie gatunku homo sapiens od jednej pary.
    Koniec tematu Adama, Ewy, Raju, Wypędzenia z Raju i całej tej reszty.
  • noveyy777 22.07.12, 00:24
    k_a_p_p_a napisał:

    > Genetyka całkowicie wyklucza pochodzenie gatunku homo sapiens od jednej pary

    Dowód proszę, tylko nie ten artykuł Coynea z racjonalisty.pl. Zanim go zapodasz, to poczytaj, co czepialski napisał w komentarzach do tych wypocin.


  • k_a_p_p_a 22.07.12, 00:33
    Wiesz gdzie mam opinię czepialskiego?
    www.nature.com/nature/journal/v475/n7357/full/nature10231.html
  • noveyy777 22.07.12, 11:55
    rze przek_a_p_p_a napisał:

    > Wiesz gdzie mam opinię czepialskiego?
    > www.nature.com/nature/journal/v475/n7357/full/nature10231.html

    To, że nasi przodkowie przeszli przez wąskie gardło i współczena populacja pochodzi od jakiejś małej populacji to truzim. Jednak populacja, która przeszła przez wąskie gardło (jakże o "precyzyjnej rozbierzności mówi ten artykuł. Rzekomo miało to miejsce od 10.000 do miliona lat temu!) MOGŁA POCHODZIĆ OD JEDNEJ PARY. Tak czy nie? Dalej sądzisz, że te badania przeczą pochodzeniu współczesnej ludzkości od jednej pary? Ty nawet prostych streszczeń nie potrafisz pojąć. Ty wogóle rozumiesz co to jest wąskie gardło genetyczne?

    www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1887
    "1) Skad Coyne wie jakie możliwości miały genomy A i E ? Dlaczego zakłada iż wiara w Adama i Ewę musi zakładać istnienie wąskiego gardła genetycznego ? Wręcz przeciwnie-genomy AiE mogły być polimorficzne, a dopiero pózniejsza seria wąskich gardeł (spowodowana np. efektem zalożyciela) mogła doprowadzić do różnorodnosci genetycznej (wysekekcjonować odpowiednie geny) w populacji ludzkiej.
    2b)Wymiana genów pomędzy populacjami+rekombinacja.
    3) Jeżeli "wspólny ojciec" ludzkości żył w innym czasie niż "wspólna matka", to i tak się nie da udowodnić ,że reprezentowali dwa gatunki:
    -Kobiety nie mają chromosomu Y,więc się nie da porównać.
    -My H.sapiens stanowimy jeden gatunek, więc pochodzimy od jednego gatunku (AiE?).
    -(Z założenia) dywergencja genu nie musi być tozsama z dywergencją gatunku.
    -**Zakładane** tempo mutacji w gen. mt. i j. jest radykalnie różne.Hipoteza mt.Ewy jest poddana w dużej mierze metodzie oszczędności (dorabianiu ideologii do faktu) ,a zegar molekularny wykalibrowany na podstawie danych chronologicznych (zakładanego tempa mutacji) opartych na skrzynce gnatów wymarłych małp człekokształtnych.A więc mozna się tutaj mylić o całe rzędy wielkosci.
    Podsumowanie: wnioski Jerrego Coyne są popierane tezami ,które same domagają się uzasadnienia (jak zwykle!).
    pozdrawiam."

    Pózniej ktoś z racjonalistów przyznał mi rację:

    "I chyba o to chodzi.Czepialski ma wiele racji.Każda koncepcja musi być poparta badaniami, które nie są wyrywkowe.Niestety wobec faktu skąpości materialu tak być nie może.Stąd uzupelnienia wynikające z wiedzy opartej o inne badania.Co jest z tymi "protoplastami"?W innym artykule autor uzasadnia tezę nieciąglości gatunków.Ciekawa kwestia pozwalająca powrócić do biblijnej koncepcji Adama i Ewy i arki Noego.To, że brak jest "pośredników
    ' nie oznacza, że ich nie bylo.Natomiast odnajdowanie jedynie świadectw istnienia określonych gatunków dowodzi jedynie ich sukcesu ewolucyjnego i zwielokrotnionej szansie odnalezienia skamielin.Prawa ewolucji są charakterystyczne dla calej planety a rozwój w izolacji tylko to potwierdza.Mala jest szansa określenia zmienności warunków istniejących w przeszlości a jeszcze mniejsza określenia gatunków wówczas żyjących.Natomiast pogląd o konieczności dyskusji z kreacjonistami jest sluszny.Tylko na jakim polu?Nie wejdą na grunt racjonalizmu a wykazywanie ewidentnych sprzeczności powoduje śmiertelną obrazę.Nadal pytam co stalo się z kobietą ulepioną z gliny wraz z Adamem?Ewę zrobiono z żebra."

    I JA ODPISAŁEM:
    "Czepialski ma wiele racji.Każda koncepcja musi być poparta badaniami, które nie są wyrywkowe.Niestety wobec faktu skąpości materialu tak być nie może.

    czepialski:

    OK-więc na jakiej PODSTAWIE Jerry Coyne sugeruje, że jego wnioski są tak NIEPODWAZALNE i w dodatku ogłasza jakieś komiczne konkursy ? Już nawet nie na gruncie ID ,ale na gruncie samej STE te wnioski są oparte na wysokim wskazniku DOMNIEMANIA, a przecież GDYBOLOGIA nie może być dowodem !
    Tak swoją drogą to wszystkim zainteresowanym proponuję przeanalizować na jakich zasadach opiera się koncepcja mt.Ewy, a PRZEDE WSZYSTKIM polecam postudiowanie najnowaszej literatury dotyczącej 'ewolucji' chromosomu Y. Co niektórym szczęka może opaść."



    www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1904
    "Z jednej strony Jerry Coyne. Z drugiej strony "chrześcijanie" typu Francisa Collinsa , którzy koniecznie (nie rozumiem z jakiego powodu?) chcą pożenić neodarwinizm z judeo-chrześcijaństwem. Jeżeli F. Collins i jego "zbór neodarwinistów chrześcijan" akceptują STE ,to wypada im akceptować też metody ,na których neodarwiniści opierają swoje wnioski (nawet jeżeli są to wnioski oparte na gdyboligii ,jak hipoteza mt.Ewy). W tym przeypadku ci "chrześcijanie" wpadli w dołek ,który sami sobie wykopali ! No i Coyne to sprytnie wykorzystał ! A rozwiązanie jest takie proste. Trzecia droga (droga wyjścia) nie wiedzie poprzez teologiczne dyskursy (jakby tego chciał Coyne), ale wiedzie poprzez METODOLOGICZNA analizę metody ,na której Coyne oparł swoje szyderstwa!Innymi słowy hipotezę mt. Ewy można bardzo łatwo (ogędnie mówiąc!) zakwestionować. Czego czepialski dokonał z dziecinną łatwością w komentarzach do pierwszej części tego artykułu:
    www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1887"

    A ty patrz i się ucz. Pózniej ci wytłumaczę co to jest dryf genetyczny, waskie gardło i efekt założyciela (i w ramach bonusa tych korepetycji, co to jest selekcyjne wymiatania).



  • katrina_bush 22.07.12, 13:00
    noveyy777 napisał:

    >
    > To, że nasi przodkowie przeszli przez wąskie gardło i współczena populacja poch
    > odzi od jakiejś małej populacji to truzim. Jednak populacja, która przeszła prz
    > ez wąskie gardło (jakże o "precyzyjnej rozbierzności mówi ten artykuł. Rzekomo
    > miało to miejsce od 10.000 do miliona lat temu!) MOGŁA POCHODZIĆ OD JEDNEJ
    > PARY. Tak czy nie? Dalej sądzisz, że te badania przeczą pochodzeniu współczesne
    > j ludzkości od jednej pary?

    do noveyy777:
    cytat: "MOGŁA POCHODZIĆ OD JEDNEJ PARY" to tylko twoja czysta insynuacja.

    Najwazniejsze jest pytanie:

    Czy Adam i Ewa mieli rodzicow ?

    Odp:
    wg. Biblii Adam i Ewa nie mieli / nie mogli miec rodzicow, bo nie byliby pierwszymi ludzmi.

    Na tym zalozeniu buduje cala doktryna chrzescijanska (patrz: "nauki" Pawla z Tarsu, czy "nauki" Tomasza z Akwinu)

    wg. NAUKI Adam i Ewa musieli miec rodzicow i dziadkow, tak wiec nie bylo czegos takiego, jak "pierwsi ludzie".

    Czlowiek powstawal przez miliony lat, a nie z dnia na dzien i pochodzi od czlowiekowatych.
    W naturze kazdy ssak ma rodzicow.



  • pocoo 22.07.12, 13:21
    katrina_bush napisała:


    > Czlowiek powstawal przez miliony lat, a nie z dnia na dzien i pochodzi od czlow
    > iekowatych.
    > W naturze kazdy ssak ma rodzicow.

    Jasne jak słońce.
    Ludzie wierzący biorą za dobrą monetę to,co napisano w Biblii tłumacząc,że u wszechmocnego Boga wszystko jest mozliwe.Jezeli tak,to;
    czy Bóg zrobił Adamowi dodatkowe żebro ,z którego (ratunku!) zrobił kobiete?Kobieta i mężczyzna mają tyle samo żeber.Odpowiedzą,że człowiek pojąć nie może tego co wymyśla Bóg.I chwała,niech robia z siebie cymbałów.
    Durne jest tylko to,że na lekcji religii uczą dzieciaki czego innego niż na lekcji biologii.



  • snajper55 22.07.12, 22:08
    pocoo napisała:

    > czy Bóg zrobił Adamowi dodatkowe żebro ,z którego (ratunku!) zrobił kobiete?Kob
    > ieta i mężczyzna mają tyle samo żeber.

    No to co? Bóg zrobił kobietę z taką ilością żeber, jaką miał Adam po wyjęciu jednego (jednej pary). Dlatego mają tyle samo.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • noveyy777 22.07.12, 22:33
    snajper55 napisał:

    > pocoo napisała:
    >
    > > czy Bóg zrobił Adamowi dodatkowe żebro ,z którego (ratunku!) zrobił kobie
    > te?Kob
    > > ieta i mężczyzna mają tyle samo żeber.
    >
    > No to co? Bóg zrobił kobietę z taką ilością żeber, jaką miał Adam po wyjęciu je
    > dnego (jednej pary). Dlatego mają tyle samo.
    >
    Bó wyjął jedno z żeber Adama i zasklepił to ciałem. Zregenerował żebro. Nie wiem czy sobie zdajesz sparwę,ale nosisz w sobie komplet genów, który pozwoliłby ci być kobietą, gdyby twój kariotyp wynosił XX. Bóg po prostu używając materiały biologicznego z ciała mężczyzny stworzył Ewę (poprzez niezrozumiałe dla nas w pełni procesy) i stworzł jeden chromosom X zamiast Y. Dlaczego to usunięcie żebra Adama miało by spowodować, że u Ewy, czy potomstwa Adama i Ewy miałoby brakować żebra? Bóg nie usunął genów na prawidłowy rozwój żeber, a z resztą cechy nabyte się nie dziedziczą.
  • snajper55 25.07.12, 10:21
    noveyy777 napisał:

    > Bó wyjął jedno z żeber Adama i zasklepił to ciałem. Zregenerował żebro. Nie wie
    > m czy sobie zdajesz sparwę,ale nosisz w sobie komplet genów, który pozwoliłby c
    > i być kobietą, gdyby twój kariotyp wynosił XX. Bóg po prostu używając materiały
    > biologicznego z ciała mężczyzny stworzył Ewę (poprzez niezrozumiałe dla nas w
    > pełni procesy) i stworzł jeden chromosom X zamiast Y.

    No to tak samo stworzył sukę, bo pies ma też taki komplet genów, które pozwoliłyby mu być suką. Wyjął żebro z psa Azora i stworzył jego samicę Epifę. Na podobieństwo swojego psa.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • grzeg34 23.07.12, 14:58
    pocoo napisała:

    > Durne jest tylko to,że na lekcji religii uczą dzieciaki czego innego niż na lek
    > cji biologii.

    Żeby skompletować obraz naszej polskiej szkolnej rzeczywistości to jeszcze dodam też, że dodatkowo na jęz. polskim każą interpretować narkotyczne halucynacje, a na historii uczą legend, jako wydarzeń historycznych, a później są tylko narzekania na tą dzisiejszą młodzież :(
  • grgkh 24.07.12, 12:52
    grzeg34 napisał:

    > pocoo napisała:
    >
    > > Durne jest tylko to,że na lekcji religii uczą dzieciaki czego innego niż
    > na lek
    > > cji biologii.
    >
    > Żeby skompletować obraz naszej polskiej szkolnej rzeczywistości to jeszcze doda
    > m też, że dodatkowo na jęz. polskim każą interpretować narkotyczne halucynacje,
    > a na historii uczą legend, jako wydarzeń historycznych, a później są tylko nar
    > zekania na tą dzisiejszą młodzież :(

    To prawda, nie sposób się z tym nie zgodzić, ale te programy szkolne tkwią jeszcze wciąż w mentalności rozbiorowej i mistycyzmie i zakłamaniu odnoszącym się do religijnych wzorców kulturowych. Prawdziwa wiedza biologiczna, etyczna, historyczna i inna jest dostępna, istnieje, ale wciąż silny lobbing proreligijny blokuje ją. Tak jak np. dyskusje na tym forum.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • noveyy777 22.07.12, 16:39
    katrina_bush napisała:

    > wg. NAUKI Adam i Ewa musieli miec rodzicow i dziadkow, tak wiec nie bylo czegos
    > takiego, jak "pierwsi ludzie".

    Jakiej nauki EMPIRYCZNEJ?

    > Czlowiek powstawal przez miliony lat, a nie z dnia na dzien i pochodzi od czlow
    > iekowatych.


    Może spójrzmy na to ze strony empirycznej. Jakie są dowody na to,że człowiek pochodzi od małp człekokształtnych?

    Czy australopiteki twardo stoją na swoich stopach?
    bioslawek.wordpress.com/2012/04/03/1014/
    “H. habilis” zdegradowany do rangi australopiteka (małpy południowej). Uczeni ewolucjoniści proponują nowego kandydata na ogniwo łączące małpę z człowiekiem. Nowego kandydata nazwano Australopitek sediba.
    skroc.pl/1996
    Czy australopiteki chodziły na dwóch nogach?
    bioslawek.wordpress.com/2012/03/31/czy-australopiteki-chodzily-na-dwoch-nogach/
    Antropogeneza w 21 wieku. Jedność ludzkiego gatunku.
    skroc.pl/334c
    Aborygen czy ‘neandertalczyk’?
    bioslawek.wordpress.com/2012/01/12/neandertalczykczyk-czy-aborygen/
    To na tyle. Ciekawe jak się odniesiesz do tych faktów naukowych(???)
  • pocoo 22.07.12, 17:51
    noveyy777 napisał:

    >Jakie są dowody na to,że człowiek po
    > chodzi od małp człekokształtnych?

    Gigantyczne przekłamanie.To małpy(jak sama nazwa wskazuje) człekokształtne pochodza od człowieka.Znając skłonnosci seksualne człowieka ,to krzyżowali się z tymi osobnikami ,które je podniecali.
    Z kronik policyjnych wiadomo,że facet nawet kurze nie przepuścił.
  • noveyy777 22.07.12, 22:40
    pocoo napisała:

    > Gigantyczne przekłamanie.To małpy(jak sama nazwa wskazuje) człekokształtne poch
    > odza od człowieka.Znając skłonnosci seksualne człowieka ,to krzyżowali się z ty
    > mi osobnikami ,które je podniecali.
    > Z kronik policyjnych wiadomo,że facet nawet kurze nie przepuścił.

    Co rozumiesz pod nazwą małpy człekokształtnej? Czy zdajesz sobie sprawę,że z zapisu kopalnego znamy około 100 gatunków mał człekokształtnych i niektóre uważa się współnych przodków (gatunki bazalne) zarówno współcześnie żyjących małp człekokształtnych, jak i ludzi (a wczesneij australopiteków). Np. Proconsula.
    pl.wikipedia.org/wiki/Prokonsul_(małpa)
  • jeepwdyzlu 26.07.12, 10:21
    Gigantyczne przekłamanie.To małpy(jak sama nazwa wskazuje) człekokształtne pochodza od człowieka.Znając skłonnosci seksualne człowieka ,to krzyżowali się z tymi osobnikami ,które je podniecali.
    --------------
    pocoo to było o oszołomie?
    Tu wezmę go w obronę...
    on woli kozy
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • k_a_p_p_a 22.07.12, 18:19
    noveyy777 napisał:

    > rze przek_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Wiesz gdzie mam opinię czepialskiego?
    > > rel="nofollow">www.nature.com/nature/journal/v475/n7357/full/nature10231.html
    >
    > To, że nasi przodkowie przeszli przez wąskie gardło i współczena populacja poch
    > odzi od jakiejś małej populacji to truzim. Jednak populacja, która przeszła prz
    > ez wąskie gardło (jakże o "precyzyjnej rozbierzności mówi ten artykuł. Rzekomo
    > miało to miejsce od 10.000 do miliona lat temu!) MOGŁA POCHODZIĆ OD JEDNEJ
    > PARY. Tak czy nie?

    Nie. Nie mogła. Genetyka nie może udowodnić jakiegoś procesu z odległej przeszłości, ale może pewne rzeczy wykluczyć. Genetyka absolutnie wyklucza pochodzenie gatunku od jednej pary.

    > -(Z założenia) dywergencja genu nie musi być tozsama z dywergencją gatunku.
    > -**Zakładane** tempo mutacji w gen. mt. i j. jest radykalnie różne.Hipoteza mt.
    > Ewy jest poddana w dużej mierze metodzie oszczędności (dorabianiu ideologii do
    > faktu)

    Zgadza się mądralo, właśnie potwierdzasz ową niemożność:)


    ,a zegar molekularny wykalibrowany na podstawie danych chronologicznych
    > (zakładanego tempa mutacji) opartych na skrzynce gnatów wymarłych małp człekoks
    > ztałtnych.A więc mozna się tutaj mylić o całe rzędy wielkosci.

    A tu już całkiem nie na temat. To bez znaczenia kiedy nie mogła istnieć Ewa.

    > A ty patrz i się ucz. Pózniej ci wytłumaczę co to jest dryf genetyczny, waskie
    > gardło i efekt założyciela (i w ramach bonusa tych korepetycji, co to jest sele
    > kcyjne wymiatania).

    Już kilka razy prosiłem, byś wytłumaczył swoje pojęcie selekcyjnego wymiatania, bo jak zauważyłem różni się ono diametralnie od tego, jak je definiuje genetyka. Tak więc śmiało, nowej, do dzieła.

    A tak na marginesie- skoro Ewa powstała z żebra Adama, to był a jego klonem. Ja wytłumaczysz polimorfizm gatunku?
  • noveyy777 22.07.12, 22:48
    k_a_p_p_a napisał:

    > Wiesz gdzie mam opinię czepialskiego?
    > rel="nofollow">www.nature.com/nature/journal/v475/n7357/full/na
    > ture10231.html
    >
    > To, że nasi przodkowie przeszli przez wąskie gardło i współczena populacj
    > a poch
    > > odzi od jakiejś małej populacji to truzim. Jednak populacja, która przesz
    > ła prz
    >> ez wąskie gardło (jakże o "precyzyjnej rozbierzności mówi ten artykuł. Rz
    > ekomo
    >> miało to miejsce od 10.000 do miliona lat temu!) MOGŁA POCHODZIĆ OD JEDNE
    > J
    > PARY. Tak czy nie?
    >
    > Nie. Nie mogła. Genetyka nie może udowodnić jakiegoś procesu z odległej przeszł
    > ości, ale może pewne rzeczy wykluczyć. Genetyka absolutnie wyklucza poch
    > odzenie gatunku od jednej pary.

    Chyba nie zrozumiałeś, że niczego nie wyklucza. Ale oddaję ci głos, możesz na ten temat napisać coś więcej, bardziej wnikliwie uzasadnić swoje zdanie?
    > -(Z założenia) dywergencja genu nie musi być tozsama z dywergencją gatunk
    > u.
    > -**Zakładane** tempo mutacji w gen. mt. i j. jest radykalnie różne.Hipote
    > za mt.
    > Ewy jest poddana w dużej mierze metodzie oszczędności (dorabianiu ideolog
    > ii do
    > faktu)
    >
    > Zgadza się mądralo, właśnie potwierdzasz ową niemożność:)

    Możesz i w tym przypadku bardziej wnikliwie uzasadnić swoje zdanie? To znaczy dlaczego ci się wszystko zgadza. ..He,he mam przeczucie, że kroi się dobra zabawa, taka jak w przypadku dyskusji i syntazie ATP. No zobaczymy co nas znawca, co świeczkę zjadł, będzie miał teraz do powiedzenia. Kto wie, może i ja się czegoś nauczę od kappy:)
  • k_a_p_p_a 22.07.12, 23:08


    noveyy777 napisał:
    > Kto wie, może i ja się czegoś nauczę od kappy:)

    Wykluczam taką możliwość, niestety. Ciebie przerasta zrozumienie, że jak się idzie wolniej trzy razy, to przebycie drogi zajmuje trzy razy więcej czasu. Powinieneś zacząć od podstaw.
    Ale skoro zacząłeś od dupy strony, to kontynuuję zabawę:
    Skoro Ewa powstała z materiału genetycznego Adama, to była jego klonem. Wyjaśnij skąd wziął się polimorfizm.
    A i nie zapomnij o wymiataniu:))
  • noveyy777 23.07.12, 13:52
    k_a_p_p_a napisał:
    > Skoro Ewa powstała z materiału genetycznego Adama, to była jego klonem. Wyjaśni
    > j skąd wziął się polimorfizm.
    > A i nie zapomnij o wymiataniu:))

    Polimorfizm jest zależny od cech kodowanych wielogenowo (epistazy), oraz za przyczyną tego, że jakiś gen może mieć więcej niż jednąallelę danego genu. Dochodzi tutaj jeszcze rekombinacja i adaotacje w ramach normy reakcji na środowisko. Adam i Ewa od poczatku byli polimorficzni i dopiero pózniej pewne geny zostały wyselekcjonowane (a w wyniku wąskiego gardła powstało mniejsze zróżnicowanie) w wyniku czego powstały rasy ludzkie. Więc w przypadku ludzi (i nie tylko, bo tez w przypadku gepardów np.) mamy do czynienie ze swoistą dewolucją. Ze spadkiem zróżnicowania. Nie wiedzialeś, że formy "dzikie" są przeważnie heterozygotyczne (polimorficzne), a powstałe np. w wyniku założycieka homozygotyczne (homogeniczne)? Tak masz rację- zabawa jest dobra, ponieważ kolejny raz nie rozumieszo czym piszesz:)
    bioslawek.wordpress.com/2012/01/15/ewolucyjny-wyscig-zbrojen/
    "(....)Poza tym patrząc ewolucyjnie stan homozygotyczny sprzyja neodarwinowskiej ewolucji, ponieważ to wtedy rzekomo, w wyniku większego ciśnienia selekcyjnego na konkretne allele, w wyniku zwiększenia w populacji frekwencji alleli występujących w postaci homozygot recesywnych, powstają nowe allele tych samych genów (w wyniku mutacji). W przypadku tej hipotezy scenariusz jest taki: stan homozygotyczny oczyszcza populację ze szkodliwych alleli, co się czasami sprawdza, a w przypadku gepardów się nie sprawdziło. Następnie poprzez odpowiednie mutacje następuje powstawanie większej różnorodności genetycznej, co ma skutkować większą adaptabilnością (hipotetycznie wówczas zaczyna się sytuacja, kiedy selekcja ma na czym pracować), co się w przypadku gepardów, i nie tylko gepardów, nie sprawdziło. Wyselekcjonowanie odpowiednich genów przez dryf genetyczny zawsze skutkuje powstawaniem nowych odmian w obrębie danej populacji, ale po serii takich wąskich gardeł dalsza modyfikacja jest już niemożliwa. W tym przypadku następuje spadek różnorodności genetycznej i morfologicznej. W przypadku gepardów rzeczone wąskie gardło przyczyniło się (na zasadzie zmienności w występowaniu alleli) do wyselekcjonowania i ujednolicenia pewnej puli genów i dalsza modyfikacja jest już niemożliwa. "

    Dużo jeszcze musisz się nauczyć,żeby dyskutować z kimś takim jak ja. Musisz zacząć od podstaw, ktore wykładają już w gimnazjum.
  • k_a_p_p_a 23.07.12, 16:01
    nie pisz wszystkiego co wydaje ci się że wiewsz, ale na temat. Na razie nie przechodzisz do gepardów, ponieważ nie wiesz, skąd wzięła się polimorficzność populacji założonej przez dwa osobniki, z czego jeden był klonem drugiego.

    > Adam i Ewa od poczatku byli polimorficzni

    Niemożliwe, Ewa powstała z żebra Adama, była jego klonem.

    >i dopiero pózniej pewne geny zostały
    > wyselekcjonowane (a w wyniku wąskiego gardła powstało mniejsze zróżnicowanie) w
    > wyniku czego powstały rasy ludzkie.

    Plączesz wiele zagadnień i żadne nie związane z tematem.

    > Nie wiedzialeś, że formy "dzikie" są przeważnie heterozygotyczn
    > e (polimorficzne), a powstałe np. w wyniku założycieka homozygotyczne (homogeni
    > czne)?

    Zdecyduj się, Adam i Ewa byli założycielami czy nie? Zgodnie z tym co piszesz, Adam i Ewa oraz ich potomstwo musieli być homozygotyczni.

  • noveyy777 23.07.12, 23:15
    k_a_p_p_a napisał:

    > nie pisz wszystkiego co wydaje ci się że wiewsz, ale na temat. Na razie nie prz
    > echodzisz do gepardów, ponieważ nie wiesz, skąd wzięła się polimorficzność popu
    > lacji założonej przez dwa osobniki, z czego jeden był klonem drugiego.
    >
    > > Adam i Ewa od poczatku byli polimorficzni
    >
    > Niemożliwe, Ewa powstała z żebra Adama, była jego klonem.

    Nieprawda, ponieważ była kobietą, Czyli po wstawieniu drugiego chromosomu X w genimie Ewy odpaliły się geny na bycie kobietą, które u Adama są wyłączone. Ty też nisisz w sobie geny, które pozwoliłyby stworzyć z twojego ciała kobietę. Poza tym nawet jeżeli Ewa byłaby klonem Adama a Adam byłby polimorficzny, to Ewa też by taka była. Przecież to logiczne.

    Pózniej potomstwo Adama i Ewy po rekombinacji crossing over byliby jeszcze bardzie polimorficzni. Zrózów, że nie klonowanie prowadzi do skopiowania identycznego genomu, podobnie jak u blizniąt jednojajowych, natomiast do utraty polimorfizmu prowadzi dryf genetyczny, Wąskie gardła, efekt założyciela. Zauważ, że na początku ludzie mogli się pobierać w bliskim pokrewienstwie. Jeszcze Abraham mial za zone swoją przyrodnią siostre. Pozniej obciazenie mutacyjne i spadek polimorfizmu genetycznego mógł doprowadziujawnienia się homozygot recesywnych i Bóg zabronił Kaziridztwa. A teraz wyjasnię ci jak działa dryf genetyczny i nastepuje spadem różnorodności genetycznej:

    Wyjaśnię różnice pomiędzy selekcyjnym wymiataniem i dryfem genetycznym. Najpierw wyjaśnię na jakich zasadach hipotetycznie powinno przebiegać selekcyjne wymiatanie. Dajmy na to:

    Pierwsze pokolenie składa się z populacji złożonej z osobników A, B, C.

    W kolejnym pokoleniu trafia się pozytywny mutant Aa.

    W kolejnym pokoleniu selekcyjna przewaga mutanta Aa w stosunku do reszty populacji A, B, C, to większa liczba potomstwa tego pozytywnego mutanta: Aa, Aa, Aa, Aa. A więc mamy 3:4. Przegrani wypadają z gry.

    Teraz mamy kolejne pokolenie składające się z osobników o genotypach Aa, Aa, Aa, Aa.

    Trafia się kolejna dobra mutacja i jeden z osobników Aa wydaje na świat mutanta Aab i w konsekwencji, w kolejnym pokoleniu, mamy przewagę mutantów Aa do mutantów Aab 4:5. Przegrani wypadają z gry.

    Kolejne pokolenie; mutant Aab wydaje na świat mutanta, który trafił kolejną pozytywną mutację i teraz mamy mutanta Aabc.
    Po tej mutacji, w kolejnym pokoleniu, stosunek populacji mutantów Aab do mutantów Aabc wynosi 4:6, a więc przegrani wypadają z gry.

    I tak pozostaje populacja złożona z samych genotypów Aabc, Aabc, Aabc, Aabc, Abc, Abc

    Ten uproszczony model pokazuje, jak teoretycznie powinno działać selekcyjne wymiatanie, w wyniku którego procesu powinien zachodzić dobór kumulatywny. Można to sobie wyobrazić jeszcze inaczej. Wyobraźmy sobie, że kałuża wody to jakaś populacja. Teraz rzucamy kamień na środek tej kałuży, czy gdziekolwiek indziej w obrębie kałuży, i zaczynają rozchodzić się koliste fale, sięgające aż do brzegów kałuży (granic populacji), czyli naszej metaforycznej populacji.

    Dryf genetyczny działa natomiast inaczej niż selekcyjne wymiatanie. Wyobraźmy sobie kopiec fasoli składający się z trzech rodzajów tych nasion: A, B, C. Teraz wyobraźmy sobie, że w jakiś sposób przez sito przedostały się tylko nasiona A i B. Następnie ktoś użył kolejnego sita i przesiały się tylko nasiona odmiany C.
    Rodzaje fasoli A, B ,C obrazują różne allele tego samego genu, które występują w populacji. Jeżeli w wyniku dryfu genetycznego (wąskiego gardła, lub efektu założyciela) zostaną wyselekcjonowane tylko Allele A, to będziemy mieli do czynienia ze stanem homozygotycznym i w tym układzie allele A zdobędą frekwencję w populacji. Populacja będzie się składała z genotypów A,A,A,A,A...Teraz dopiero, teoretycznie, może zacząć się mutowanie i rozprzestrzenianie pozytywnych mutacji na zasadzie selek selekcyjnego wymiatania.

    www.sciaga.pl/data/dictionary/7/14/6/2320.png
    www.sciaga.pl/data/dictionary/3/6/16/2321.png
    1)Efekt założyciela 2)Efekt wąskiego gardła
    (wg Kowalczyk, Filipska, 2004) (wg Kowalczyk, Filipska, 2004)

    W obu przypadkach pula genowa nowej populacji jest różna od puli genowej populacji wyjściowej. Następuje zmniejszenie różnorodności genetycznej populacji (zmniejsza się pula genowa populacji).

    Mam nadzieję, że po tym łopatologicznym wyjaśnieniu w końcu załapiesz i przestaniesz się stawiać. No chyba, ze będzie powtórka z rozrywki, jak w przypadku syntezy ATP.
  • k_a_p_p_a 23.07.12, 23:38
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > nie pisz wszystkiego co wydaje ci się że wiewsz, ale na temat. Na razie n
    > ie prz
    > > echodzisz do gepardów, ponieważ nie wiesz, skąd wzięła się polimorficznoś
    > ć popu
    > > lacji założonej przez dwa osobniki, z czego jeden był klonem drugiego.
    > >
    > > > Adam i Ewa od poczatku byli polimorficzni
    > >
    > > Niemożliwe, Ewa powstała z żebra Adama, była jego klonem.
    >
    > Nieprawda, ponieważ była kobietą

    To po jaki wuj twojemu bogu potrzebne było żebro Adama?

    Myśl, nowej, myśl!

    > Adam byłby polimorficzny, to Ewa też by taka była. Przecież to logiczne.

    Nowej, do ku...nędzy, weź ty zapoznaj się z podstawowymi pojęciami. Pojedynczy egzemplarz nie może być polimorficzny. . Mylisz polimorfizm z heterozygotycznością.

    Co do reszty:
    selekcyjne wymiatanie- dostateczny z minusem
    dryf pała
  • noveyy777 24.07.12, 04:34
    k_a_p_p_a napisał:

    > Nowej, do ku...nędzy, weź ty zapoznaj się z podstawowymi pojęciami. Pojedync
    > zy egzemplarz nie może być polimorficzny.
    . Mylisz polimorfizm z heterozygo
    > tycznością.

    pl.wikipedia.org/wiki/Polimorfizm_(genetyka)
    Polimorfizm - w genetyce oznacza występowanie różnic w DNA populacji. Polimorfizmem nie określa się jednak zmian rzadkich. Kryterium zaliczenia do tej kategorii jest, aby dana zmiana była częstsza niż 1% (innymi słowy zbyt częsta, by można było mówić o mutacji).

    Polimorfizm można podzielić na:

    - SNP (ang. Single Nucleotide Polymorphism) - polimorfizm pojedynczego nukleotydu;

    - polimorfizm sekwencji mini - i mikrosatelitarnych.

    Polimorfizm może odnosić się do sekwencji kodujących lub niekodujących. Polimorfizm genowy oznacza występowanie różnorodnych odmian danego genu, co w konsekwencji może prowadzić do różnic w budowie i działaniu białka kodowanego przez ten gen.

    pl.wikipedia.org/wiki/Heterozygota
    Heterozygota to organizm posiadający zróżnicowane allele tego samego genu

    pl.wikipedia.org/wiki/Allel
    Allel – jedna z wersji genu w określonym miejscu (locus) na danym chromosomie homologicznym. Allele tego samego genu różnią się jednym lub kilkoma nukleotydami. Występowanie więcej niż jednej wersji danego genu określa się jako polimorfizm.

    Albo heterozygotycznością

    Tak że jak widzisz w genetyce słowo polimorfizm ma większe zastosowanie niż sobie poukładałeś w główce i dotyczy też heterozygot. Historia jak z syntezą ATP, czyli powtoka z rozrywki fachowcu:)

    Ciekawy jestem czy pójdziesz w zaparte wobec faktow, czy przyznasz się do błedu-albo, co prawdopodobne, zaprzesz się własnych słów.
  • noveyy777 24.07.12, 05:04
    en.wikipedia.org/wiki/Heterozygote_advantage
    Polymorphism can be maintained by selection favoring the heterozygote, and this mechanism is used to explain the occurrence of some kinds of genetic variability. A common example is the case where the heterozygote conveys both advantages and disadvantages, while both homozygotes convey a disadvantage. A well-established case of heterozygote advantage is that of the gene involved in sickle

    I co ty na to fachowcu?

  • pocoo 24.07.12, 08:53
    noveyy777 napisał:

    > I co ty na to fachowcu?

    Ja uważam,że jesteś fachowcem od przepisywania i udawania "szkolonego".
    Wieki całe ludzie wierzyli,że Bóg z prochu ziemi ulepił laleczkę(tak jak dzieci placki z błota po deszczu) dmuchnął i ożyła.Po co wypisujesz z "wiki" to co każdy przeczytać może?
    Geny się mieszały (Bóg pojęcia nie miał co to są geny) bo w Biblii (księga Genesis) napisano,że kobiety były takie piękna,że aniołowie zstępowali z nieba i brali je sobie za żony.Z tych związków rodzili się "mocarze na cały świat sławni" ,którzy chyba z dinozaury uśmiercali.
    Ich potomkowie żyją do dziś np "Pudzian". No...chyba ,że święta księga klamie.
    A tak na marginesie,to rasy ludzkie powstały po potopie za sprawą synów Noego.Bzdury? Tak jak i wszystko w Biblii.
  • k_a_p_p_a 24.07.12, 09:15

    noveyy777 napisał:

    > Tak że jak widzisz w genetyce słowo polimorfizm ma większe zastosowanie niż sob
    > ie poukładałeś w główce i dotyczy też heterozygot. Historia jak z syntezą ATP,
    > czyli powtoka z rozrywki fachowcu:)

    Kombinujesz jak koń pod górę. Polimorfizm to polimorfizm, a heterozygotyczność to heterozygotyczność. Zahaczasz się o jedną specyficzną sytuację. To tak jakbyś upierał się, że czarno-biała kartka to kartka kolorowa.
    Polimorfizm tyczy populacji, heterozygotyczność osobnika.
    Nie odpowiedziałeś też, po jaki wuj twojemu bogu było adamowe żebro.
  • noveyy777 24.07.12, 10:33
    k_a_p_p_a napisał:
    > Kombinujesz jak koń pod górę. Polimorfizm to polimorfizm, a heterozygotyczność
    > to heterozygotyczność.

    No i proszę dosałeś uzasadnienie czarno na białym i w dalszym ciągu idziesz w zaparte. To już jest trollowanie. HETEROZYGOTYCZNOŚĆ TO TEŻ POLIMORFIZM, choć słowo polimorfizm ma szersze zastosowanie. W angielskim cytacie (wiem,ze nie znasz angielskiego) jest napisane jak bym: POLIMORFIZMOWI SŁUŻY SELEKCJA POD KĄTEM HETEROZYGOT. Reszta cytatów też mówi sama za siebie, przecież różne wersje tego samego genu to WŁASNIE HETEROZYGOTYCZNOŚĆ. Czyli kompromitujesz się jak w przypadku dyskusji o ATP. Wstyd i hanba! Nie dlatego,że jestes niedouczony,ale dlatego,że w obliczu faktów idziesz w zaparte.

    Prawda jest taka, że nie masz zielonego pojęcia o podstawach biologii, że siedzisz na tym forum tylko po to,żeby siać zamęt i porządnych ludzi wprowadzać w błąd. Ale to jeszcze nie koniec. Zeby dopełnić miary twojej kompromitacji pojutrze czeka cię dodatkowa niespodzianka w tym temacie.


  • k_a_p_p_a 24.07.12, 10:53
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    > > Kombinujesz jak koń pod górę. Polimorfizm to polimorfizm, a heterozygotyc
    > zność
    > > to heterozygotyczność.
    >
    > No i proszę dosałeś uzasadnienie czarno na białym i w dalszym ciągu idziesz w
    > zaparte. To już jest trollowanie. HETEROZYGOTYCZNOŚĆ TO TEŻ POLIMORFIZM, choć s
    > łowo polimorfizm ma szersze zastosowanie.
    Zgadza się nowej, polimorfizm jest pojęciem szerszym.

    > W angielskim cytacie (wiem,ze nie znasz angielskiego) jest napisane jak bym: >POLIMORFIZMOWI SŁUŻY SELEKCJA POD KĄTE
    > M HETEROZYGOT.

    nie na temat. Pisz na temat, nie wszystko co wiesz.

    >Reszta cytatów też mówi sama za siebie, przecież różne wersje t
    > ego samego genu to WŁASNIE HETEROZYGOTYCZNOŚĆ.

    Bzdura nowej. Równie dobrze może być polimorfizm homozygotyczny.

    Nadal nie odpowiedziałeś po jaki wuj twojemu bogu było żebro adamowe. Nie przejdziesz do następnego etapu jak nie odpowiesz na to proste pytanie.
  • noveyy777 25.07.12, 01:50
    k_a_p_p_a napisał:

    > >Reszta cytatów też mówi sama za siebie, przecież różne wersje t
    > > ego samego genu to WŁASNIE HETEROZYGOTYCZNOŚĆ.
    >
    > Bzdura nowej. Równie dobrze może być polimorfizm homozygotyczny.

    Ze co proszę? Możesz to rozszerzyć. Chętnie cię posłucham, choć jestes skompromitowanym trollem, który nie rozumie prostych definicji. I nie używaj wulgaruzmow prostaku, bo całkiem przestane z tobą dyskutować. Twoje nieuctwo jeszcze jakos przetrawię, ale prostactwa i chamskiej plugawej mowy z rynsztoka nie.

    A teraz przeczytaj to jeszcze raz i w koncu rusz mozgownica. Polimorfizm genetyczny to szerokie pojecie. Moze dotyczyc roznych wersji tych samuch genow (alleli), to znaczy heterozygot. Moze dotycznyc homozygot, gdy homozygotyczne geny roznia się kilkoma utrawalonymi (najczesciej neutralnymi) mutacjami, zmianami. Polimorfizmy moga tez dotyczyc poszczegolnych sekwencji niekodujacych, czy regulatorowych, a nawet pojedynczych nukleotydow, gdy mutacje sa zafiksowane (utrwalone). Wiem,ze nikt nie lubi wychodzić na nieuka-ale niestety taka jest kolej rzeczy. Poza tym nie znasz angielskiego (ale siara), a to tak, jakbys w sredniowieczu nie znal laciny. Nie zrozumiales prostego cytatu w ktorym jak byk jest napisane, ze selekcja pod katem promowania homozygot prowadzi do polimorfizmu genetycznego,

    pl.wikipedia.org/wiki/Allel
    Allel – jedna z wersji genu w określonym miejscu (locus) na danym chromosomie homologicznym. Allele tego samego genu różnią się jednym lub kilkoma nukleotydami. Występowanie więcej niż jednej wersji danego genu określa się jako polimorfizm. Dzięki zdegenerowaniu kodu genetycznego tylko część tych różnic przekłada się na różnice w budowie kodowanych białek. Powoduje to zróżnicowanie właściwości cząsteczek białka kodowanego przez różne allele tego samego genu.

    Nie odpuszcze ci tego tematu i za kilka dni poczytasz opinię biologow na forum biologow i ewolucjonistow. W gniote cie w ziemie jak z synteza ATP. Nie dlatego,ze nie masz wiedzy, ale dlatego, ze jestes wylgarny, zarozumiały. Pokaze kim naprawde jestes.
  • k_a_p_p_a 25.07.12, 09:28
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > >Reszta cytatów też mówi sama za siebie, przecież różne wersje t
    > > > ego samego genu to WŁASNIE HETEROZYGOTYCZNOŚĆ.
    > >
    > > Bzdura nowej. Równie dobrze może być polimorfizm homozygotyczny.
    >
    > Ze co proszę? Możesz to rozszerzyć.

    A to proszę, sam wklejasz nie rozumiejąc:
    Polimorfizm genety
    > czny to szerokie pojecie. Moze dotyczyc roznych wersji tych samuch genow (alle
    > li), to znaczy heterozygot. Moze dotycznyc homozygot, gdy homozygotyczne geny r
    > oznia się kilkoma utrawalonymi (najczesciej neutralnymi) mutacjami, zmianami.
    P
    > olimorfizmy moga tez dotyczyc poszczegolnych sekwencji niekodujacych, czy regul
    > atorowych, a nawet pojedynczych nukleotydow, gdy mutacje sa zafiksowane (utrwal
    > one).

    Po raz kolejny udowadniasz, że nie rozumiesz własnych wklejek:)
  • noveyy777 25.07.12, 13:17
    k_a_p_p_a napisał:

    > Po raz kolejny udowadniasz, że nie rozumiesz własnych wklejek:)

    Kolejny raz udowadniasz,że jesteś błaznem. Jestes totalnym nieukiem i błaznem.
  • noveyy777 25.07.12, 13:22
    > li), to znaczy heterozygot. Moze dotycznyc homozygot, gdy homozygotyczne geny r
    > oznia się kilkoma utrawalonymi (najczesciej neutralnymi) mutacjami, zmianami. P
    > olimorfizmy moga tez dotyczyc poszczegolnych sekwencji niekodujacych, czy regul
    > atorowych, a nawet pojedynczych nukleotydow, gdy mutacje sa zafiksowane (utrwal
    > one).

    Po raz kolejny udowadniasz, że nie rozumiesz własnych wklejek:)

    KK:

    Przecież to nie wklejka tylko moje łopatologiczne tłumaczenie poli(wielo) morfizm(budowa) inaczej zróżnicowana budowa może dotycznyc wielu polimorfizmow genetycznych. Heterozygotycznych, jak i homozygotycznych, czy (o tym jeszcze nie pisałem) polimorfizmow inwersyjnych (ale za to juz dawno tutaj o tym napisalem

    bioslawek.wordpress.com/2012/05/17/czy-specjacja-jest-mechanizmem-powstawania-nowych-gatunkow/
    Ciemniak jestes i arogant.
  • k_a_p_p_a 25.07.12, 16:44
    noveyy777 napisał:

    > Ciemniak jestes i arogant.

    Tylko arogant. Ciemniakiem jesteś ty. Rozkładam cię jednym zdaniem, na które ty, opętany kompulsywną rządzą swojej kreacjonistycznej propagandy musisz odpowiadać bełkotliwą masą tekstu, sprzecznego wewnętrznie i nie na temat. Wielokrotnie pisałem ci, byś trzymał się tematu. To umożliwia dyskusję i ratuje takich jak ty przed tak kompromitującymi wpadkami.
    Tu udowodniłeś, że nie znasz różnicy znaczeń pojęć takich jak polimorfizm i heterozygotyczność. Twój ośli upór, by postawić znak równości między tymi pojęciami jest jednoznacznym dowodem na nieuctwo i brak elementarnych podstaw lub celowe przekłamywanie obliczone na niezorientowanego czytelnika.
    Ale dam ci jeszcze jedną szansę, jak w końcu odpowiesz:
    po jaki wuj było twojemu bogu potrzebne adamowe żebro.
  • noveyy777 26.07.12, 10:09
    k_a_p_p_a napisał:

    > Tu udowodniłeś, że nie znasz różnicy znaczeń pojęć takich jak polimorfizm i het
    > erozygotyczność.

    Ponieważ heterozygotyczność, co ci łopatologicznie wykazałem na przykładzie cytatów mądrych ludzi, to jeden z możliwych rodzajów polimorfizmów genetycznych. Inaczej zróżnicowania genetycznego. Polega on na tym, co ci poświadczyłem kilkoma cytatami, że jeden gen występuje w kilku wersjach. Czy to jest takie trudne, czy świadomie brniesz w te bagno kompromitacdji?
  • k_a_p_p_a 26.07.12, 10:40
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Tu udowodniłeś, że nie znasz różnicy znaczeń pojęć takich jak polimorfizm
    > i het
    > > erozygotyczność.
    >
    > Ponieważ heterozygotyczność, co ci łopatologicznie wykazałem na przykładzie cyt
    > atów mądrych ludzi, to jeden z możliwych rodzajów polimorfizmów genetycznych.

    Słuchaj nowej, bo nie będę powtarzał.
    Polimorfizm i heterozygotyczność to dwa różne pojęcia.
    Polimorfizm opisuje stan populacji, heterozygotyczność opisuje stan konkretnego locus konkretnego osobnika.

    Dalej nie przechodzisz jeśli nie odpowiesz po jaki wuj było twojemu bogu adamowe żebro.
  • noveyy777 26.07.12, 10:48
    k_a_p_p_a napisał:

    > Słuchaj nowej, bo nie będę powtarzał.
    > Polimorfizm i heterozygotyczność to dwa różne pojęcia.
    > Polimorfizm opisuje stan populacji, heterozygotyczność opisuje stan konkretnego
    > locus konkretnego osobnika.

    Czy ty nie rozumiesz,ze termin polimorfizm ma szerokie zastosowanie? Moze dotyczyc polimorfizmow DNA ,jak i genetycznych na poziomie locus. Stan heterozygotyczny, to jeden z rodzajow polimorfizmow. Ale poczekaj wrzucilem temat na forum fachowcow. Nie to,zebym nie był pewien swojej racji,ale po to,zeby w ocena fachowcow pokazala jaki z ciebie fachurka. Juz ktorys raz z kolei okazesz się zwykłym szarlatanem, ktory nie wie o czym pisze i swiadomie wprowadza ludzi w błąd.
  • noveyy777 26.07.12, 10:51
    A zroznicowanie w populacji czym jest determinowane:

    -Oddziaływaniem wielogenowym

    -Heterozygotycznoscią

    -Homozygotycznością

    Polimorfizm DNA sa przewaznie niewidoczne w fenotypie, ale przydatne jako markery genetyczne.
  • k_a_p_p_a 26.07.12, 11:00
    noveyy777 napisał:

    > poczekaj wrzucilem temat na forum fachowcow.

    Coś zaczynasz rozumieć, ale bardzo powoli. Wrzuć na to forum fachowców pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć: po jaki wuj twojemu bogu było adamowe żebro.
  • astrotaurus 26.07.12, 11:34
    k_a_p_p_a napisał:

    **Coś zaczynasz rozumieć, ale bardzo powoli. Wrzuć na to forum fachowców pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć: po jaki wuj twojemu bogu było adamowe żebro.
    Bóg bibilijy jest nieźle pociachany na umyśle i kompletnie nie panuje nad swoja magią. Tylko upośledzenie umysłu jakim jest wiara pozwala biblijne idiotyzmy traktować poważnie.

    Nie na darmo jednak teologowie produkują morze bełkotu dla usprawiedliwienia głupot swojej wiary, więc trzeba z pokorą przyjąć, że nasze małe rozumki nie są w stanie ogarnąć Mądrości Bożej i kiedy już będziemy w niebie, kiedy nasze ciała i umysły zostaną przebóstwione wszystko stanie się dla nas jasne!
    Hmmm... to znaczy teiści będą w niebie, a ateiści w piekle, ale boska mądrość nawet z oddalenia będzie widoczna i będzie nam-ateistom d..y ściskać z żalu, ech, boziu słodka..!


    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • noveyy777 26.07.12, 12:36
    k_a_p_p_a napisał:

    > > poczekaj wrzucilem temat na forum fachowcow.
    >
    > Coś zaczynasz rozumieć, ale bardzo powoli.

    To nie tak, nie ja coś zaczynam rozumieć, tylko ty zaczynasz sobie uświadamiać,że zbliża się ostateczne przypieczętowanie twojej kompromitacji. Tak,że zaczynasz pomału wymiękać krętaczu. Na razie analizujemy znaczenie pojęcia polimorfizm genetyczny, do żebra powrócimy jak ostatecznie obażę twoje kretaqctwa w tym temacie.
  • tanebo 26.07.12, 15:56
    Chcieć znaczy mieć priveee.dyndns.org/Kippin/GENESIS%20RAZ%20JESZCZE%20CZY%20WSPOLCZESNA%20NAUKA%20DOSCIGA%20STAN%20WIEDZY%20STAROZYTNOSCI/254-09.htm
  • k_a_p_p_a 27.07.12, 19:29

    noveyy777 napisał:

    > pojutrze czeka cię dodatkowa niespodzianka w tym temacie.

    No i co nowej? Pojutrze to już wczoraj, a ty nie dzwonisz, nie piszesz...
  • noveyy777 27.07.12, 21:25
    k_a_p_p_a napisał:

    >
    > noveyy777 napisał:
    >
    > > pojutrze czeka cię dodatkowa niespodzianka w tym temacie.
    >
    > No i co nowej? Pojutrze to już wczoraj, a ty nie dzwonisz, nie piszesz...

    W sumie to już nie potrzebne, ponieważ już przyznałeś rację. Wstrzyk poskutkował. Ale ja jestem słowny. Na ten temat rozwija się dyskusja i niebawem będzie zamknięta. Wówczas dopiero wszyscy zobaczą jakim jestes ciemniakiem i arogantem i jak jestes zakłamany.
  • k_a_p_p_a 27.07.12, 21:44
    Zabrzmiałeś jak ewangelista jakiś. Cóż z tego, skoro pojutrze to już wczoraj...
  • noveyy777 29.07.12, 15:41
    k_a_p_p_a napisał:

    > Zabrzmiałeś jak ewangelista jakiś. Cóż z tego, skoro pojutrze to już wczoraj...

    A jak się, z przyczyn nieprzewidzianych, nieco opózni, to znaczy,ze nie bedziesz skompromitowanym osłem? Przeanalizuj sobie ponizszy cytat, moze ci jakis koles stad przetłumaczy.

    Dodatek

    Jak twoim zdaniem mam rozumieć ten cytat w kontekście drugiego pytania?

    en.wikipedia.org/wiki/Heterozygote_advantage
    Polymorphism can be maintained by selection favoring the heterozygote, and this mechanism is used to explain the occurrence of some kinds of genetic variability. A common example is the case where the heterozygote conveys both advantages and disadvantages, while both homozygotes convey a disadvantage. A well-established case of heterozygote advantage is that of the gene involved in sickle
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 16:08
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Zabrzmiałeś jak ewangelista jakiś. Cóż z tego, skoro pojutrze to już wczo
    > raj...
    >
    > A jak się, z przyczyn nieprzewidzianych, nieco opózni, to znaczy,ze nie bedzies
    > z skompromitowanym osłem?

    Tik-tak, tik-tak... czas płynie, twoje pojutrze to już nawet nie przedwczoraj, a ty nie piszesz, jeno wklejasz bzdety nie na temat. Wrzuć choć linka do "fachowego forum", gdzie mają ponoć mnie rozjechać. chętnie poczytam, człowiek całe życie się uczy:)
  • noveyy777 29.07.12, 17:55
    No k_a_p_a przygotuj się, bo czas nadchodzi. Nadchodzi czas, abyś się mógł rozliczyć ze swoich andronów. Masz tutaj poniżej dobitny dowód na to, że dominacja heterozygot prowadzi do polimorfizmu genetycznego w populacji:


    pl.wikipedia.org/wiki/Naddominacja
    Naddominacja, przewaga heterozygot, superdominacja, owerdominacja– zjawisko lepszego dostosowania się osobników będących heterozygotami względem danego genu niż każdej z obu homozygot do danych warunków środowiskowych. Jest ona jednym z mechanizmów utrzymujących polimorfizm genetyczny w populacji.

    Dostaniesz jeszcze, niebawem, dowód na to,że układ heterozygotyczny, czyli dwie wersje tego samego genu występujące u tego samego osobnika (heterozygota), to układ polimorficzny.

    Do napisania.
  • noveyy777 29.07.12, 18:01
    www.biolog.pl/encyclopedia-59.html
    Dobór faworyzujący heterozygoty – przewaga heterozygot lub naddominacja utrzymuje polimorfizm w populacji. Najczęstsze allele dają najgorzej dostosowane homozygoty, rzadkie allele występują głównie w wysoce dostosowanych heterozygotach, dlatego dostosowanie alleli jest odwrotne do ich częstości. Równowaga częstości zależy od względnego dostosowania dwóch homozygot.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 18:17
    noveyy777 napisał:

    > www.biolog.pl/encyclopedia-59.html
    > Dobór faworyzujący heterozygoty – przewaga heterozygot lub naddominacj
    > a utrzymuje polimorfizm w populacji
    .

    1.Nie o to pytałem. Pytałem skąd wziął się polimorfizm gatunku homo sapiens.
    2.Zauważ, że tłumaczysz jedno pojęcie(polimorfizm) przy pomocy innego pojęcia(heterozygotyczność). To są dwa różne pojęcia, czyż nie? Taki logik jak nowej nie tłumaczyłby masło masłem:)
    3. Nadal nie napisałeś, po jaki wuj było potrzebne twojemu bogu adamowe żebro.
  • noveyy777 29.07.12, 19:47
    k_a_p_p_a napisał:

    > www.biolog.pl/encyclopedia-59.html
    > Dobór faworyzujący heterozygoty – przewaga heterozygot lub naddo
    > minacj
    > a utrzymuje polimorfizm w populacji
    .
    >
    > 1.Nie o to pytałem. Pytałem skąd wziął się polimorfizm gatunku homo sapi
    > ens.

    Przodkowie ludzi, tak samo, jak przodkowie wszystkich innych organizmów byli polimorficzni. Narazie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy dewolucją. Pierwsi ludzie byli polimorficzni, bo tacy zostali stworzeni. Adam i Ewa z jego ciała. Już ci to wcześniej tłumaczyłem. Bóg stworzył Ewę z komórek Adama i uruchomił geny pozwalające byc Ewie kobietą, które były już obecne w kariotypie Adama poprzez usunięcie chromosomu Y i dodanie chromosomu X. Skoro Adam był zróznicowany genetycznie, a ewa była niejako jego blizniaczą "kopią", to ona też była zróżnicowana genetycznie. Adam i Ewa stanowili przez jakiś czas jedną populację (jedną pulę genów), a więc była to populacja polimorficzna. Pózniej Adam i Ewa wydawali podobne dzieci, które w małych, lub większych grupach rozchodziły się po świecie, co sprzyjało dryfowi genetycznemu (efektowi załozyciela) i poprzez te procesy homozygotyczności (wyselekcjonowaniem cech znamionujących różne rasy ludzkie).

    > 2.Zauważ, że tłumaczysz jedno pojęcie(polimorfizm) przy pomocy innego pojęcia(h
    > eterozygotyczność). To są dwa różne pojęcia, czyż nie? Taki logik jak nowej nie
    > tłumaczyłby masło masłem:)

    Z polimorfizmem genetycznym mamy do czynienia, gdy w populacji występuje więcej niż jedna wersja jednego genu. Heterozygota to osobnik posiada przynajmniej dwa allele jednego genu (może zawierac więcej). Dominacja heterozygot sprzyja poliformizmowi w populacji, czyli jedno wynika z drugiego i to ci od początku usiłowałem wbić do głowy. Polimorfizm ma szersze zastosowanie, bo jeżeli osobnik będący heterozygotą posiada więcej niż jedną wersję jednego genu to taki układ jest polimorficxzny (zróżnicowany genetycznie) przecież to tak logiczne,że aż boli, ale chyba nie ciebie, bo ty jestes zaszczepiony na rzetelne argumenty. Z polimorfizmem genetycznym, a konkretnie z polimorfizmem DNA, mamy do czynienia, gdy (najczesciej w sekwencjach niekodujacych) obserwujemy zróżnicowanie w populacji w sekwencji nukleotydów. Ty całkiem pomieszaleś pojęcia i próbowałeś się posiłkować tym, czego ni w ząb nie pojmujesz, a teraz wycofujesz się rakiem.


  • k_a_p_p_a 29.07.12, 21:27
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > www.biolog.pl/encyclopedia-59.html
    > > Dobór faworyzujący heterozygoty – przewaga heterozygot lub naddo
    > > minacj
    > > a utrzymuje polimorfizm w populacji
    .
    > >
    > > 1.Nie o to pytałem. Pytałem skąd wziął się polimorfizm gatunku hom
    > o sapi
    > > ens.
    >
    > Przodkowie ludzi, tak samo, jak przodkowie wszystkich innych organizmów byli po
    > limorficzni.

    Zgadza się nowej. Ale nie jako egzemplarze, ale jako populacja. W jednym egzemplarzu jest miejsce tylko na dwa allele. Egzemplarz nie może zawierać całej puli genowej populacji.
    Tu przy okazji chciałbym zapytać- czy tworzenie innych gatunków miało podobny przebieg? To znaczy najpierw samiec, potem dla jego rozrywki samica z żebra?

    >Narazie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co
    > nazywamy dewolucją.

    Do tego jeszcze wrócimy.

    Adam był zróznicowany genetycznie, a ewa była niejako jego blizniaczą "ko
    > pią", to ona też była zróżnicowana genetycznie. Adam i Ewa stanowili przez jaki
    > ś czas jedną populację (jedną pulę genów), a więc była to populacja polimorficz
    > na.

    Co najwyżej heterozygotyczna, dlaczego patrz wyżej. Z każdym jednak pokoleniem musiała by wzrastać homozygotyczność tak powstałej populacji, co jest sprzeczne z obserwacją.


    > Adam i Ewa wydawali podobne dzieci, które w małych, lub większych g
    > rupach rozchodziły się po świecie, co sprzyjało dryfowi genetycznemu (efektowi
    > załozyciela) i poprzez te procesy homozygotyczności (wyselekcjonowaniem cech zn
    > amionujących różne rasy ludzkie).

    Bzdura nieprawdopodobna.

    > Z polimorfizmem genetycznym mamy do czynienia, gdy w populacji występuje więcej
    > niż jedna wersja jednego genu.
    Zgadza się. A jeśli występują więcej niż dwie wersje? Trzy, cztery i więcej?

    >Heterozygota to osobnik posiada przynajmniej dw
    > a allele jednego genu

    zgadza się.

    >(może zawierac więcej).

    Cały dowcip polega na tym właśnie, że w jednym egzemplarzu nie może być ich więcej niż dwa w danym locus.

    > Dominacja heterozygot sprzyja pol
    > iformizmowi w populacji, czyli jedno wynika z drugiego i to ci od początku usił
    > owałem wbić do głowy.

    Nijak nie związane z tematem. Choć prawdziwe.

    > Polimorfizm ma szersze zastosowanie, bo jeżeli osobnik bę
    > dący heterozygotą posiada więcej niż jedną wersję jednego genu to taki układ je
    > st polimorficxzny (zróżnicowany genetycznie) przecież to tak logiczne,że aż bol
    > i,

    Podkreślam ci to czego we wklejce nie zauważyłeś. Polimorfizm ma szersze zastosowanie.
    Heterozygotyczność ogranicza występowanie genu do dwóch odmian. A tu jak na złość w przyrodzie geny występują w więcej niż dwóch odmianach. Na taką okoliczność powstał termin polimorfizm. Przedszkolak powinien to zrozumieć.
    Nowej, Adam mógł być nosicielem co najwyżej dwóch odmian każdego genu. Taki sam materiał genetyczny musiała by mieć Ewa, ponieważ jak już pisałem, była klonem Adama, co w końcu przyznałeś. Mogła więc być nosicielką też co najwyżej dwóch odmian każdego z genów, na dodatek takich samych jak miał mieć Adam. Ja się grzecznie pytam, jak to się stało, że w ludzkiej populacji wiele genów występuje w więcej niż dwóch odmianach.
    O układach niekodujących nie wspominam, to dla ciebie za trudne.

    I ponownie zapytuję: po jaki wuj twojemu bogu było adamowe żebro.
    Pisałeś coś o komórkach Adama. Nowej, a wiesz ty dlaczego materiał genetyczny nawet do badań kryminalistycznych, gdy pacjenta nic nie boli i nie trzeba go ładnie na koniec pozszywać, nie pobiera się DNA z kości, chyba że inne tkanki są nieosiągalne?
  • noveyy777 29.07.12, 21:42
    k_a_p_p_a napisał:

    > Podkreślam ci to czego we wklejce nie zauważyłeś. Polimorfizm ma szersze zas
    > tosowanie.

    > Heterozygotyczność ogranicza występowanie genu do dwóch odmian. A tu jak na zło
    > ść w przyrodzie geny występują w więcej niż dwóch odmianach...

    Dalej nie rozumiesz. Dyskusja właśnie się zakończyła i każdy może ją prześledzić. Doszedłem z biologami do konsensusu:

    www.forum.biolog.pl/co-to-jest-polimorfizm-genetyczny-vt43435.htm
    Oto podsumowanie dyskusji z biologami:


    noveyy777
    Mam uprzejme pytanie do biologów: mianowicie czy należy rozróżniać takie dwa poljęcia biologiczne, jak polimorfizm genetyczny i heterozygotyczność. Czy raczej należy powiedzieć, że stan heterozygotyczny, to jeden z rodzajów możliwych polimorfizmów genetycznych? Czy nie popełnię błędu, gdy tak to ujmę?

    biolog:
    Według mnie jedno nie wyklucza drugiego. Każde z tych pojęć posiada własną, odrębną definicję, co oczywiście nie wyklucza tego, że między nimi występują różne zależności.


    No i o to mi chodziło. Doszliśmy do konsensusu. Pojęcie polimorfizmu (zróżnicowania w budowie) może dotyczyć genomu osobnika heterozygotycznego, ponieważ występuje w nim jeden gen w dwóch (lub więcej) wersjach, allelach. Może dotyczyć całej populacji, gdy występuje w niej jeden gen w wielu wersjach. Dobór sprzyjający heterozygotom sprzyja natomiast polimorfizmowi w populacji ("jedno wynika z drugiego"). Mogą występować też inne polimorfizmy genetyczne. Np. polimorfizmy DNA, to znaczy poszczególnych nukleotydów (często traktowanych, jako markery w różnych badaniach). Podkreślam, że nie przyszedłem tutaj siać fermentu. Chciałem przy Waszej pomocy poukładać sobie w głowie pewną wiedzę, gdyż wyjaśnienia, na które dotychczas natrafiałem były, w moim odczuciu, nieprecyzyjne."

    Albo to, biolog napisała:

    "Nie - skoro istenieje jedna chociaż heterozygota, to już jest polimorfizm.
    Jeśli nie istnieje polimorfizm, to znaczy że istnieje tylko jeden allel genu, czyli 100% homozygot.
    Utrzymanie polimorfizmu to już inna sprawa."

    Czy może to:

    "Jeżeli istnieją dwa allele to jest polimorfizm. Późniejsze losy mogą być różne, presja w kierunku heterozygot może być, jak np. w przypadku anemii sierpowatej i malarii.
    Ale nie jest to konieczne.
    Do polimorfizmu wystarczy, że w populacji może być taki lub inny allel."

    Koniec kropka k_a_p_p_a twój koniec taki, jak w przypadku syntazy ATP.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:00
    Występowanie więcej niż jednej wersji genu w ogóle, nie mówi to niczego o konkretnym osobniku. Chodzi o całą populację.
    Heterozygotyczność dotyczy sytuacji, gdy u jednego osobnika występują dwa różne allele, oczywiście polimorfizm tego genu jest niezbędny, bo inaczej byłby tylko jeden możliwy allel.


    za dużo kombinujesz. Polimorfizm mamy w przypadku, gdy w puli genowej populacji występuj więcej niż jeden allel danego genu. Z heterozygotą mamy do czynienia, jeżeli jeden osobnik jest "nosicielem" dwóch alleli danego genu.

    Nie wiem czemu uczepiłeś się tej selekcji faworyzującej heterozygoty. Co to ma do rzeczy?


    Według mnie jedno nie wyklucza drugiego. Każde z tych pojęć posiada własną, odrębną definicję, co oczywiście nie wyklucza tego, że między nimi występują różne zależności.

  • noveyy777 29.07.12, 22:11
    k_a_p_p_a napisał:

    > Występowanie więcej niż jednej wersji genu w ogóle, nie mówi to niczego o ko
    > nkretnym osobniku. Chodzi o całą populację.
    > Heterozygotyczność dotyczy sytuacji, gdy u jednego osobnika występują dwa różne
    > allele, oczy[b]wiście polimorfizm tego genu jest niezbędny, bo inaczej byłby tylk
    > o jeden możliwy allel.

    [/b]

    Ślepy jesteś manipulatorze? Z resztą dyskusja to dyskusja i całą ją się cytuje nie wyrywając z kontekstu. A ty nawet bezrozumnie wyrywając sam siebie gotujesz, bo nawet dwa allele w heterozygocie są polimorficzne, bo są różnie zbudowane. Można ci pluć w gębę a ty i tak powiesz,że deszcz pada.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:26
    noveyy777 napisał:

    > [/b]
    >
    > Ślepy jesteś manipulatorze? Z resztą dyskusja to dyskusja i całą ją się cyt
    > uje nie wyrywając z kontekstu.

    Ty komiczny gnojku, powycinałeś co ci nie pasowało i nazywasz to całościowym cytowaniem dyskusji?? Do budy, nieuku, 10 lat uczysz się tego co rozumieją dzieci w gimnazjum(te co zdolniejsze), i jak groch o ścianę. !0 lat życia nowej zmarnowałeś. A mogłeś zostać w tym czasie szewcem, murarzem, może nawet malarzem. Nie żal ci?
  • noveyy777 29.07.12, 22:39
    k_a_p_p_a napisał:

    > Ty komiczny gnojku, powycinałeś co ci nie pasowało i nazywasz to całościowym cy
    > towaniem dyskusji??

    Zacytowałem podsumowanie całej dyskusji i wyjasniłem na czym polegał konsensus. Zaden z moich dyskutantow nie podwazył wniosków koncowych, a te są w dyskusji najwazniejsze. Tak czy nie? Moi dyskutanci też eksperymentowali i nie od razu konsensus był osiągnięty. Ale został i z niego wynika,że to by jestes nieukiem i ciemniakiem. I licz się ze słowami tchórzu.

    Kazdy może wejsc i poczytac tamta dyskusje. O jeszcze raz dam namiary:

    www.forum.biolog.pl/co-to-jest-polimorfizm-genetyczny-vt43435.htm
    biolog
    "Według mnie jedno nie wyklucza drugiego. Każde z tych pojęć posiada własną, odrębną definicję, co oczywiście nie wyklucza tego, że między nimi występują różne zależności.

    ja:
    No i o to mi chodziło. Doszliśmy do konsensusu. Pojęcie polimorfizmu (zróżnicowania w budowie) może dotyczyć genomu osobnika heterozygotycznego, ponieważ występuje w nim jeden gen w dwóch (lub więcej) wersjach, allelach. Może dotyczyć całej populacji, gdy występuje w niej jeden gen w wielu wersjach. Dobór sprzyjający heterozygotom sprzyja natomiast polimorfizmowi w populacji ("jedno wynika z drugiego"). Mogą występować też inne polimorfizmy genetyczne. Np. polimorfizmy DNA, to znaczy poszczególnych nukleotydów (często traktowanych, jako markery w różnych badaniach). Podkreślam, że nie przyszedłem tutaj siać fermentu. Chciałem przy Waszej pomocy poukładać sobie w głowie pewną wiedzę, gdyż wyjaśnienia, na które dotychczas natrafiałem były, w moim odczuciu, nieprecyzyjne."

    Co wynikło z dyskusji? Pojecie heterozygoty nie jest tożsame z pojeciem polimorfizm genetyczny. Jednak pojecie polimorfizm genetyczny odnosi sie do układy genów w heterozygocie (dwa roznie zbudowane,wiec polimorficzne geny). Oraz selekcja sprzyjająca heterozygotom stanowi podstawę jednego z typow polimorfizmu w populacji. I tylko to chciałem ci udowodnic, i to ci udowodniłem.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:57
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Ty komiczny gnojku, powycinałeś co ci nie pasowało i nazywasz to całościo
    > wym cy
    > > towaniem dyskusji??
    >
    > Zacytowałem podsumowanie całej dyskusji

    Swoje podsumowanie dyskusji:))))
  • noveyy777 29.07.12, 23:40
    k_a_p_p_a napisał:
    > > Zacytowałem podsumowanie całej dyskusji
    >
    > Swoje podsumowanie dyskusji:))))

    A zakwestionował je jakiś biolog? Póki co nie, a jak pojawią się sprzeciwy, to będziemy dyskutowac dalej, ty natomiast będziesz mógł się tej dyskusji przyglądać:) Narazie jestem górą i tak już pozostanie:)
  • k_a_p_p_a 30.07.12, 00:00
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    > > > Zacytowałem podsumowanie całej dyskusji
    > >
    > > Swoje podsumowanie dyskusji:))))
    >
    > A zakwestionował je jakiś biolog?

    Ja je kwestionuję. A "jakiś biolog" na samym wstępie napisał ci, że mieszasz pojęcia:))
    Potem olano cię jak ja niedługo cię oleję:))
  • noveyy777 30.07.12, 00:25
    k_a_p_p_a napisał:

    > > > Swoje podsumowanie dyskusji:))))
    > >
    > > A zakwestionował je jakiś biolog?
    >
    > Ja je kwestionuję.

    Ty to możesz zameldować koniowi. Jak chcesz zakwestionować to zapisz się na to forum i napisz co ci lezy na sercu. Jeden błazen się tam przyda, bo jest bardzo ponuro:)


    A "jakiś biolog" na samym wstępie napisał ci, że mieszasz po
    > jęcia:))


    Zawsze tak czytasz dyskusje? Nie śledzisz konca? Kto mnie tam olał? Do konca grzecznie mi odpowiadano na moje grzeczne pytania. A tylko taki urojeniowiec jak ty może się dopatrzec czegos innego. Ty masz kłopoty z prawidłowym odczytem rzeczywistosci.
  • noveyy777 29.07.12, 22:03
    Nowej, Adam mógł być nosicielem co najwyżej dwóch odmian każdego genu. Taki sam materiał genetyczny musiała by mieć Ewa, ponieważ jak już pisałem, była klonem Adama, co w końcu przyznałeś.

    KK:

    Jeszcze raz wyjasniam. Jeżeli jeden blizniak jednojajowy jest heterozygotą, to drugi tez nią będzie, chociaz jest, jak to ujales klonem. Więc skoro w populacji zlozonej z Adama i Ewy dominowały heterozygoty, to tym samym stanowili oni populację polimorficzną. Kiedy zaczeli się rozmnazać to ich geny uległy rekombinacji (crossing-over) i mechanizmom działającym w raqmach normy reakcji na środowisko i w wyniku tych procesów u POTOMSTWA Adama i Ewy mógł pojawić się jeszcze większy polimorfizm genetyczny w wyniku wielokrotności alleli:

    www.medycynanews.eu/genetyka/allele-wielokrotne.php
    "W dotychczas omawianych przykładach mieliśmy do czynienia z sytuacjami, w których w danym locus, czyli w danym miejscu chromosomu, znajduje się jedna z dwóch możliwych form każdego genu: recesywna lub dominująca. W wielu jednak, jeżeli nie we wszystkich, loci może występować więcej form. Geny takie dają fenotypy odmienne zarówno od dominującego, jak i od recesyw-nego. Termin allele wielokrotne odnosi się do trzech lub większej liczby genów, które występują w jednym locus, a więc mogą zajmować odpowiadające sobie pozycje w parze homologicznych chromosomów. Każdy z tych alleli daje fenotypowo inny efekt. Pośród osobników danej populacji każdy może posiadać jakiekolwiek dwa allele jednego locus, ale nigdy więcej niż dwa, gamety zaś mogą zawierać tylko jeden z nich. Jednak w populacji rozpatrywanej jako całość mogą występować trzy allele tego samego locus lub więcej. Na przykład u królików gen C warunkuje całkowite zabarwienie sierści, a homo-zygota recesywna (cc) jest albinosem. Dwa inne geny c1 i c , mieszczą się w tym samym locus. Gen f w stanie homozygotycznym powoduje umaszczanie typu "hima-lajskiego", króliki są wtedy cale białe, natomiast końce uszu, nosa, ogona i nóg mają ciemniejsze. Gen c' w stanie homozygotycznym warunkuje umaszczenie typu "szynszyla"; królik jest wówczas cały jasnoszary. Geny te można ułożyć w serie: C, c", ć", c. W serii tej każdy gen jest dominujący w stosunku do genu znajdującego się za nim, a recesywny w stosunku do swego poprzednika. W innych seriach alleli wielokrotnych geny mogą wykazywać dominowanie niecałkowite. Heterozygota będzie wtedy fenotypowo pośrednia w stosunku do swoich rodziców."

    Norma reakcji na środowisko

    bioslawek.wordpress.com/2012/07/05/dodonaea-viscosa-angustissima-roslina-stanowiaca-kolejny-przyklad-szysbkiego-dostosowania-sie-w-ramach-normy-reakcji-na-srodowisko-czyli-kolejny-raz-o-ewolucji-kontrolowanej/
  • noveyy777 29.07.12, 22:07
    Bóg stwarzając Ewę niewątpliwie modyfikował jej genom i po ukształtowaniu chromosomu X w miejsce Y i odpalenia genów determinujących kobiecość mógł też sprawić,że pewne geny recesywne u Adama uległy u Ewy eksprecji.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:20
    noveyy777 napisał:

    > Bóg stwarzając Ewę niewątpliwie modyfikował jej genom i po ukształtowaniu chrom
    > osomu X w miejsce Y i odpalenia genów determinujących kobiecość mógł też sprawi
    > ć,że pewne geny recesywne u Adama uległy u Ewy eksprecji.

    O, i to jest odpowiedź godna naukowca!
    Tak chciałbyś uczyć dzieci w szkole? Bóg zmodyfikował i już:)))
    Ale to i tak nie jest odpowiedź na moje pytania o żebro.
  • noveyy777 29.07.12, 22:42
    k_a_p_p_a napisał:

    > O, i to jest odpowiedź godna naukowca!
    > Tak chciałbyś uczyć dzieci w szkole? Bóg zmodyfikował i już:)))
    > Ale to i tak nie jest odpowiedź na moje pytania o żebro.

    Przejdz do postu o crossing-over, bo tam kolejny raz wtkazalem twoje braki w wyksztalceniu na poziomie gimnazjum.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:17
    noveyy777 napisał:

    > Nowej, Adam mógł być nosicielem co najwyżej dwóch odmian każdego genu. Taki sa
    > m materiał genetyczny musiała by mieć Ewa, ponieważ jak już pisałem, była klone
    > m Adama, co w końcu przyznałeś.
    >
    > KK:
    >
    > Jeszcze raz wyjasniam. Jeżeli jeden blizniak jednojajowy jest heterozygotą, to
    > drugi tez nią będzie, chociaz jest, jak to ujales klonem. Więc skoro w populacj
    > i zlozonej z Adama i Ewy dominowały heterozygoty, to tym samym stanowili oni po
    > pulację polimorficzną. Kiedy zaczeli się rozmnazać to ich geny uległy rekombina
    > cji (crossing-over) i mechanizmom działającym w raqmach normy reakcji na środow
    > isko i w wyniku tych procesów u POTOMSTWA Adama i Ewy mógł pojawić się jeszcze
    > większy polimorfizm genetyczny w wyniku wielokrotności alleli:

    W wyniku crossing-over nie powstają nowe geny.

    A tu nie zrozumiałeś własnej wklejki, to ci podkreślę o co chodzi:
    >Termin allele wielokrot
    > ne odnosi się do trzech lub większej liczby genów, które występują w jednym loc
    > us,
    a więc mogą zajmować odpowiadające sobie pozycje w parze homologicznych chr
    > omosomów. Każdy z tych alleli daje fenotypowo inny efekt. Pośród osobników dane
    > j populacji każdy może posiadać jakiekolwiek dwa allele jednego locus, ale nigd
    > y więcej niż dwa, gamety zaś mogą zawierać tylko jeden z nich


    Pytam cały czas o sytuację, którą tu ładnie opisuje twoja własna wklejka:
    >ednak w populac
    > ji rozpatrywanej jako całość mogą występować trzy allele tego samego locus lub
    > więcej.
    Na przykład u królików gen C warunkuje całkowite zabarwienie sierści, a
    > homo-zygota recesywna (cc) jest albinosem. Dwa inne geny c1 i c , mieszczą się
    > w tym samym locus.

    Panimajesz? Adam miał po jednym locus, po jednym genie w każdym. Ewa jako jego klon również. Mogli mieć co najwyżej dwie allele. Pytam, skąd się biorą te trzecie, czwarte, piąte itd...
  • noveyy777 29.07.12, 22:31
    k_a_p_p_a napisał:

    > Panimajesz? Adam miał po jednym locus, po jednym genie w każdym. Ewa jako jego
    > klon również. Mogli mieć co najwyżej dwie allele. Pytam, skąd się biorą te trze
    > cie, czwarte, piąte itd...

    Czy ty nie rozumiesz łopatologicznego wykładu? W wyniku crossing-over, mechanizmow genetycznych będących odpowiedzią wramach normy reakcji na środowisko i mutacji powstają w populacji nowe wersje alleli. Allele wielokrotne. Czy ty masz jakieś inhibitory na mózgu?

    pl.wikipedia.org/wiki/Crossing-over
    Crossing-over to proces wymiany materiału genetycznego między chromosomami homologicznymi, w wyniku którego zwiększa się zmienność genetyczną. Odkrywcą procesu crossing-over był Thomas Morgan.(.....)Crossing-over jest procesem o dużym znaczeniu dla różnorodności genetycznej, ponieważ prowadzi do powstania komórek potomnych o genotypie innym od rodzicielskiego.

    Czy teraz już załapałeś skąd się wzięła różnorodność genetyczna u potomków Adama i Ewy?

    Mutacje też mogą się przyczyniać do powstawania nowych wersji genów, na bazie kontrolowanej ewolucji, to znaczy odpowiedzi w raqm,ach normy reakcji na środowisko. O jednym takim procesie poczytasz tutaj:

    bioslawek.wordpress.com/2012/01/15/ewolucja-kontrolowana/
    "Zespół naukowców z Princeton University odkrył, że łańcuchy białek znajdowanych w większości żywych organizmów zachowują się jak adaptacyjne maszyny, kontrolujące swoją własną ewolucję. Zaobserwowane rezultaty są dokładnie takie, jak przewidują to równania teorii kontroli, co stanowi kolejny dowód owocności w badaniach biologicznych metodologii bazującej na projekcie.[....]" Czytaj dalej...

    Czy teraz w końcu przyjmiesz fakty do wiadomości?

  • noveyy777 29.07.12, 22:50
    Masz tutaj jeszcze trochę o rekombinacji genetycznej.
    pl.wikipedia.org/wiki/Rekombinacja_genetyczna
    Rekombinacja genetyczna – proces wymiany materiału genetycznego, w wyniku którego powstają nowe genotypy. Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.

    Rekombinacja homologiczna (uprawniona, uogólniona, crossing-over) - wymaga homologii rekombinujących sekwencji
    Konwersja genów – podczas rekombinacji jeden z alleli jest przekształcany w drugi na skutek naprawy uszkodzeń DNA.
    Rekombinacja umiejscowiona (specyficzna dla m-sca) – wymaga krótkich obszarów homologii.
    Rekombinacja niehomologiczna (nieuprawniona, transpozycja) - zachodzi między niespokrewnionymi sekwencjami
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 23:02
    noveyy777 napisał:

    > Masz tutaj jeszcze trochę o rekombinacji genetycznej.
    > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Rekombinacja_genetyczna
    > Rekombinacja genetyczna – proces wymiany materiału genetycznego, w wyn
    > iku którego powstają nowe genotypy.[u] Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatu
    > nku.
    [/u]

    Toć pisałem, nie posiłkując się wikipedią.
    Powtarzaj sobie:
    Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    Nie zrozumiesz, ale może zapamiętasz: Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    Takie rzeczy po maturze wiedział każdy licealista za moich czasów. Ale to było zanim kreacjonizm zagościł w polskich szkołach.
  • noveyy777 29.07.12, 23:35
    k_a_p_p_a napisał:

    > Toć pisałem, nie posiłkując się wikipedią.
    > Powtarzaj sobie:
    > Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    > Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    > Nie zrozumiesz, ale może zapamiętasz: Rekombinacja nie zwiększa puli genowej
    > gatunku.


    Ale w jakim celu ty to napisałeś? Przecież te wiadomości w zaden sposob nie dotyczą naszej dyskusji. Do powstania wielokrotnosci alleli nie trzeba zwiekszac objetosci genomu, wystarczy w wymienionych procesach zmodyfikować allele juz istniejące. Są to JEDNAK ALLELE tych samych genow i w nic innego (w inne rodzaje genow) się nie przekształcają. Natomiast wedłuk TE genomy zwiększają objętość w wyniku duplikacji poszczególnych genów, chromosomów, a nawet całych genomów.

    Innymi słowy k_a_p_p_a znowu nie wie o czym pisze:)

    A jak już o duplikacjach, to się okazało,że genomy potrafią produkować rodziny wielogenowe w miare zapotrzebowania, co oczywiscie zwieksza rozmiar genomu. Dajmy na to, jak jest zapotrzebowanie na jakieś białko, a geny kodujące te białko występują w małej liczbie kopii, to mogą ulec duplikacji w ramach normy reakcji na środowisko (stwierdzono to na podstawie porównan różnych osobnikow tej samej populacji. Osobnicy ci mieli różną ilość kopii tego samego genu). Transkrypcja na wielu identycznych genach daje więcej niezbędnych produktow.
    Poczytaj sobie też coś oco CNV. Bo moze się okazać,że masz większy (albo mniejszy) genom niż twoi rodzice.

    > Takie rzeczy po maturze wiedział każdy licealista za moich czasów. Ale to było
    > zanim kreacjonizm zagościł w polskich szkołach.

    Coś takiego, to musiało być bardzo dawno,a Nobla za odkrycie rekombinacji homologicznej nadano całkiem niedawno.

    www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=35843&_tc=E7D967E6D746B681F889BF60D9801DA7
    OJ KŁAMCZUSZKU O JEDYNYM O CZYM MOGŁEŚ WIEDZIEC (A I TAK NIE MIAŁEŚ POJĘCIA, DOPÓKI TWÓJ KOREPETYTOR NOVEYY CIE NIE OSWIECIŁ), to crossing-over.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 23:53
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Toć pisałem, nie posiłkując się wikipedią.
    > > Powtarzaj sobie:
    > > Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    > > Rekombinacja nie zwiększa puli genowej gatunku.
    > > Nie zrozumiesz, ale może zapamiętasz: Rekombinacja nie zwiększa puli g
    > enowej
    > > gatunku.

    >
    > Ale w jakim celu ty to napisałeś? Przecież te wiadomości w zaden sposob nie dot
    > yczą naszej dyskusji.
    A i owszem, dotyczy, a tylko ty tego nie rozumiesz.

    Do powstania wielokrotnosci alleli nie trzeba zwiekszac objetosci genomu,

    Nie rozumiesz co to znaczy allele wielokrotne i pula genowa.

    >wystarczy w wymienionych procesach zmodyfikować allele juz ist
    > niejące. Są to JEDNAK ALLELE tych samych genow i w nic innego (w inne rodzaje g
    > enow) się nie przekształcają.

    Wrzuć tę bzdurę na jakieś forum. Pytałeś o polimorfizm, wklejałeś jakieś teksty i nic, jakbyś ich w ogóle nie czytał.
    Nowej, pomyśl- mamy dwie allele. Jakiś osobnik mutuje. Jedna z jego alleli zmienia się. Osobnik rozmnaża się i w populacji pojawia się nowa allela. Mamy więc teraz trzy allele.
    Czy liczba trzy jest większa od liczy dwa? Po mojemu jest trochi większa:)
    Czy zwiększyła się pula genowa? Tak, pula genowa zwiększyła się o jedną allelę tego zmutowanego genu. Zamiast dwóch w przyrodzie krąży trzy allele.
    Czy zmutowany osobnik zwiększył objętość genomu? Nie Jego jedna allela zmutowała, jest już inną allelą. jego potomstwo nie dziedziczy alleli sprzed i po mutacji jednocześnie. Może dziedziczyć albo zmutowaną, albo nie zmutowaną. Jeśli odziedziczy tę zmutowaną, nie odziedziczy tej sprzed mutacji.

    Dalej piszesz całkowicie nie na temat.

    I nie odpowiadasz wprost czy według ciebie w crossing-over powstają nowe geny. Jak masz problemy, a masz jak widzę, wrzuć temat na "specjalistyczne forum", niech cię ocenią:)
    Ale uprzedzam, teraz i ja się tam pojawię i będę prostował twoje manipulacje.

    Nadal też brak mi odpowiedzi po jaki wuj było to żebro adamowe. Dlaczego żebro, skoro to bardzo niewdzięczny materiał do pobierania materiału genetycznego.
  • noveyy777 30.07.12, 00:19
    Nowej, pomyśl- mamy dwie allele. Jakiś osobnik mutuje. Jedna z jego alleli zmienia się. Osobnik rozmnaża się i w populacji pojawia się nowa allela.

    KK:

    Nowy allel, nie "nowa allela". Słow brakuje.

    Mamy więc teraz trzy allele.
    Czy liczba trzy jest większa od liczy dwa?

    KK:

    W heterozygocie mamy dwie wersje tego samego genu. W przypadku homozygoty wielokrotnej mamy trzy wersje ALE W DALSZYM CIĄGU TEGO SAMEGO GENU. Nosiciele zmodyfikowanego allela mogą się krzyżować z formami wyjsciowymi i tworzyć nowe kombinacje heterozygot (lub homozygot).


    pl.wikipedia.org/wiki/Pula_genowa
    "Pula genowa (ang. gene pool) − suma wszystkich genów obecnych w danej populacji w określonym czasie. Pula genowa powstaje poprzez proces różnicowania populacji. Geny w obrębie jednej populacji mogą się ze sobą mieszać w sposób losowy, w wyniku krzyżowania się osobników o różnych genotypach."

    W dalszym ciągu grzezniesz pokazując swoje nieuctwo. Ale mi tam pasuje, ja cie lubie chłostac.

    Po mojemu jest trochi większa:)

    KK:

    Masz rację; po twojemu.

    Czy zwiększyła się pula genowa? Tak, pula genowa zwiększyła się o jedną allelę tego zmutowanego genu

    KK:

    Nie, ona się urozmaiciła i na tym własnie polega polimorfizm spowodowany wielokrotnością alleli. Z powstaniem całkiem nowego genu (gdy allel zmienia funkcję) mamy do czynienia teoretycznie w wyniku duplikacji i dostosowania się tego allelu do nowej funkcji. Wówczas w populacji pojawia się zupełnie nowy gen (allel). Dodatkowy, zmieniający liczbę genów jakościowo. Inna wersja TEGO SAMEGO GENU, to zupełnie inna sprawa i inny proces. To nie jest zmienność neodarwinowska, więc się nie pocieszaj, bo neodarwinizm oczekuje,ze nowe geny beda powstawac i pelnic nowe funkcje.


    Czy zmutowany osobnik zwiększył objętość genomu? Nie Jego jedna allela zmutowała, jest już inną allelą. jego potomstwo nie dziedziczy alleli sprzed i po mutacji jednocześnie. Może dziedziczyć albo zmutowaną, albo nie zmutowaną. Jeśli odziedziczy tę zmutowaną, nie odziedziczy tej sprzed mutacji.

    KK:

    Ale bełkot. Nie rozumiem, napisz w ludzkiej mowie.
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 22:51
    Twierdzisz, że w procesie crossing-over powstają nowe geny? Tak lub nie.

    > Mutacje też mogą się przyczyniać do powstawania nowych wersji genów,

    Nie było ani słowa w biblii o mutacjach. Ponadto w poprzednich postach pisałeś:
    Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy dewolucją. Kiedy więc bezmyślnie kłapałeś dziobem- teraz czy wcześniej?


    > na bazie kontrolowanej ewolucji,
    A cóż to za nowomowa??

    Linki do twojej produkcji sobie daruj, nie jest ona żadnym źródłem.
  • noveyy777 29.07.12, 23:12
    k_a_p_p_a napisał:

    > Nie było ani słowa w biblii o mutacjach. Ponadto w poprzednich postach pisałeś:
    > Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy de
    > wolucją. Kiedy więc bezmyślnie kłapałeś dziobem- teraz czy wcześniej?
    >

    To naiwne pytanie pokazuje tylko jaki jesteś nieuk. Ja nie pisałem o ZMIENNOŚCI MUTACYJNEJ, tylko o spadku zróżnicowania genetycznego, to znaczy o powstawaniu w wyniku dryfu genetycznego homozygotyczności. Nie miałem też na myśli mutacji, jakie ty masz na myśli (Biblia nie mówi tez nic o genach). Miałem na myśli ewolucję kontrolowaną. Dostałeś przecież namiary na konkretny artykuł notoryczny ignorancie. Nie przeczyłem też,że mutacje, ktore miałeś na myśli nie mogą prowadzic do jednego z rodzajow polimorfizmow. Chodzi oczywiscie o polimorfizmy poszczególnych nukleotydów w sekwencjach niekodujących. Poza tym powstawanie nowych alleli nie jest takie oczywiste, jak sobie wyobrazasz. To zakodowany w genach proces umozliwiający rózne złozone zabiegi oparte o naturalną biotechnologię. I tutaj też obserwujemy dewolucje, np. w przypadku gepardów, które po przejściu przez wąskie gardło jako populacja utraciły polimorfizm genetyczny. Teraz chorują, a przypadkowe mutacje nie chcą im pomuc, a przeciez kiedys gepardy były populacją polimorficzną

    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=bios%C5%82awek+wy%C5%9Bcigu+zbrojen&source=web&cd=1&ved=0CFMQFjAA&url=http%3A%2F%2Fbioslawek.wordpress.com%2F2012%2F01%2F15%2Fewolucyjny-wyscig-zbrojen%2F&ei=MKYVUO25PIiztAbr-oCwDg&usg=AFQjCNEweMkC-dQ9zkMM_nAtzDHBeQ-SnA
    "Współczesna populacja gepardów to zwierzęta chore genetycznie. Uważa się, że jakieś 10 000 lat temu przodkowie współczesnych gepardów przeszli przez wąskie gardło genetyczne, co zaowocowało homogenicznością i licznymi chorobami genetycznymi. Niektórzy uważają, że z tego głównie względu w przypadku gepardów selekcja eliminuje fenotypy skrajne. To oczywiście nonsens, ponieważ dalej niż 10 000 lat temu żyły gepardy, i to niemal na całym świecie, i nie przeinaczały się w zwierzęta, które można by zaliczyć do innych rodzajów niż rodzaju, do ktorego należą wszystkie żywe, czy kopalne gepardy. Poza tym patrząc ewolucyjnie stan homozygotyczny sprzyja neodarwinowskiej ewolucji, ponieważ to wtedy rzekomo, w wyniku większego ciśnienia selekcyjnego na konkretne allele, w wyniku zwiększenia w populacji frekwencji alleli występujących w postaci homozygot recesywnych, powstają nowe allele tych samych genów (w wyniku mutacji). W przypadku tej hipotezy scenariusz jest taki: stan homozygotyczny oczyszcza populację ze szkodliwych alleli, co się czasami sprawdza, a w przypadku gepardów się nie sprawdziło. Następnie poprzez odpowiednie mutacje następuje powstawanie większej różnorodności genetycznej, co ma skutkować większą adaptabilnością (hipotetycznie wówczas zaczyna się sytuacja, kiedy selekcja ma na czym pracować), co się w przypadku gepardów, i nie tylko gepardów, nie sprawdziło. Wyselekcjonowanie odpowiednich genów przez dryf genetyczny zawsze skutkuje powstawaniem nowych odmian w obrębie danej populacji, ale po serii takich wąskich gardeł dalsza modyfikacja jest już niemożliwa. W tym przypadku następuje spadek różnorodności genetycznej i morfologicznej. W przypadku gepardów rzeczone wąskie gardło przyczyniło się (na zasadzie zmienności w występowaniu alleli) do wyselekcjonowania i ujednolicenia pewnej puli genów i dalsza modyfikacja jest już niemożliwa."

    Tak więc jak widzisz powstawanie zjawiska wielokrotności alleli nie ma niczego wspólnego z przypadkowymi mutacjami odcedzanymi przez dobór naturalny. Oczywiście oprócz mechanizmów, które opisałem nauka musi jeszcze wiele wyjasnic. Istnieje kilka teorii opisujacych rekombinację genetyczną!


    > > na bazie kontrolowanej ewolucji,
    > A cóż to za nowomowa??
    >
    > Linki do twojej produkcji sobie daruj, nie jest ona żadnym źródłem.

    Tam masz linka do oryginalnego artykułu napisanego przez ewolucjonistów, ale jaka z tego korzyść skoro nie znasz angielskiego. No więc zajrzyj:)
  • k_a_p_p_a 29.07.12, 23:22
    noveyy777 napisał:

    > k_a_p_p_a napisał:
    >
    > > Nie było ani słowa w biblii o mutacjach. Ponadto w poprzednich postach pi
    > sałeś:
    > > Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazyw
    > amy de
    > > wolucją. Kiedy więc bezmyślnie kłapałeś dziobem- teraz czy wcześniej?
    > >
    >
    > To naiwne pytanie pokazuje tylko jaki jesteś nieuk. Ja nie pisałem o ZMIENNOŚCI
    > MUTACYJNEJ, tylko o spadku zróżnicowania genetycznego, to znaczy o powstawaniu
    > w wyniku dryfu genetycznego homozygotyczności

    Człowieku nie ośmieszaj się, napisałeś(wkleiłeś) to zdanie, czy nie:
    Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy dewolucją.
  • noveyy777 29.07.12, 23:38
    k_a_p_p_a napisał:

    > Człowieku nie ośmieszaj się, napisałeś(wkleiłeś) to zdanie, czy nie:
    > Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy
    > dewolucją.


    Tak ptasi móżdżku, ale ta wypowiedz dotyczyła spadku zróżnicowania w wyniku dryfu genetycznego. Dostałeś nawet obrazki, wyjasnienie jak odróznic dryf genetyczny od selekcyjnego wymiatania i przykład gepardów. Oj cienko z tobą, cienkowatość!!:)
  • k_a_p_p_a 30.07.12, 00:08
    Zestaw te dwa twoje zdania:

    1. W wyniku crossing-over, mechanizmow genetycznych będących odpowiedzią wramach normy reakcji na środowisko i mutacji powstają w populacji nowe wersje alleli. Allele wielokrotne.

    2.Na razie obserwujemy tylko utratę polimorfizmu (zróznicowania), co nazywamy dewolucją

    I wrzuć na "forum fachowców"
    I wróć do definicji polimorfizmu.
    Mnie na dziś znudziłeś. Jeśli zdobędziesz opinię jakiegoś biologa na powyższe zadanie, to zaszczycę cię swoimi uwagami. Na razie musisz sobie uporządkować podstawy, bez tego dalsze tu z ciebie żartowanie traci sens.
  • noveyy777 30.07.12, 00:30
    k_a_p_p_a napisał:
    (precz)

    > I wrzuć na "forum fachowców"
    > I wróć do definicji polimorfizmu.

    Jak chcesz mi coś zarzucić trollu, to podawaj linka. Ja napisałem o tym tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/w,721,137643052,137681978,Selekcyjne_wymiatanie_i_dryf_genetyczny.html
    W innych postach tylko do tego nawiązywałem krętaczu. Fakty sa takie,ze jestes analfabetą w każdej rozlicznej wersji. Totalnym przychlastem i9 dalsza dyskusja nie ma z tobą sensu.
  • pocoo 30.07.12, 07:11
    noveyy777 napisał:

    > W innych postach tylko do tego nawiązywałem krętaczu. Fakty sa takie,ze jestes
    > analfabetą w każdej rozlicznej wersji. Totalnym przychlastem i9 dalsza dyskusja
    > nie ma z tobą sensu.

    To jest dowód na to,że z człowiekiem rozumnym niewiele masz wspólnego.
  • noveyy777 30.07.12, 00:35
    A nawet ci wkleje co napisalem na ten temat,a wlasciwie cytowałem maturzysto z przyszłości:)))

    forum.gazeta.pl/forum/w,721,137643052,137681978,Selekcyjne_wymiatanie_i_dryf_genetyczny.html
    Dryf genetyczny działa natomiast inaczej niż selekcyjne wymiatanie. Wyobraźmy sobie kopiec fasoli składający się z trzech rodzajów tych nasion: A, B, C. Teraz wyobraźmy sobie, że w jakiś sposób przez sito przedostały się tylko nasiona A i B. Następnie ktoś użył kolejnego sita i przesiały się tylko nasiona odmiany C.
    Rodzaje fasoli A, B ,C obrazują różne allele tego samego genu, które występują w populacji. Jeżeli w wyniku dryfu genetycznego (wąskiego gardła, lub efektu założyciela) zostaną wyselekcjonowane tylko Allele A, to będziemy mieli do czynienia ze stanem homozygotycznym i w tym układzie allele A zdobędą frekwencję w populacji. Populacja będzie się składała z genotypów A,A,A,A,A...Teraz dopiero, teoretycznie, może zacząć się mutowanie i rozprzestrzenianie pozytywnych mutacji na zasadzie selek selekcyjnego wymiatania.

    www.sciaga.pl/data/dictionary/7/14/6/2320.png
    www.sciaga.pl/data/dictionary/3/6/16/2321.png
    1)Efekt założyciela 2)Efekt wąskiego gardła
    (wg Kowalczyk, Filipska, 2004) (wg Kowalczyk, Filipska, 2004)

    W obu przypadkach pula genowa nowej populacji jest różna od puli genowej populacji wyjściowej. Następuje zmniejszenie różnorodności genetycznej populacji (zmniejsza się pula genowa populacji).

    Jeszcze jakieś esy floresy?
  • k_a_p_p_a 28.07.12, 21:04
    Nowej, pojutrze stało zamieniło się w przedwczoraj, a ty nie piszesz...
    Nowej, gdzie twa duma kozacza?
  • wariant_b 21.07.12, 21:47
    Czym jest duch tchnięty przez Boga w Adama? - zapytał noveyy777

    Ludzie tworzą różne konstrukcje słowne po to, by wytłumaczyć to czego
    nie rozumieją i na co nie mają żadnego wpływu.
  • karbat 21.07.12, 22:22
    wariant_b napisał:
    > Czym jest duch tchnięty przez Boga w Adama? - zapytał noveyy777
    > Ludzie tworzą różne konstrukcje słowne po to, by wytłumaczyć to czego
    > nie rozumieją i na co nie mają żadnego wpływu.

    a teraz uzupelnij swoja wypowidz, powiedz co ... wynika , co ma wyniknac z tych roznych konstrukcji slownych .
    -----------------------
    jak slysze, on/ona/ oni daja swiadectwo ... autentycznie nie rozumie tej kato-nowomowy .
    belkotu .
  • wariant_b 21.07.12, 23:07
    karbat napisał:
    > a teraz uzupelnij swoja wypowidz, powiedz co ... wynika , co ma wyniknac
    > z tych roznych konstrukcji slownych .

    Zwykle przeświadczenie, że panujemy nad sytuacją, skoro znamy słowa,
    którymi potrafimy ją opisać.
  • sclavus 22.07.12, 00:22
    Takie cóś w rodzaju skrótów myślowych, używanych często przez pana M.A....
    --
    "to jest człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć, ale i jak chce to widzieć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury choć z nadwydętym bezmiernie EGO" :D
  • pocoo 21.07.12, 22:34
    noveyy777 napisał:


    > Bóg ukszt
    > ałtował człowieka z prochu ziemi i człowiek po tym ukształtowaniu jeszcze nie ż
    > ył. Następnie Bóg tchnął w człowieka swego ożywczego ducha, siłę życiową dzięki
    > której ruszyły procesy życiowe.

    Układ krwionośny to pestka w porównaniu z nerwowym.Jak Bogu sie to udało zrobić w ciągu jednego dnia?Dekalog rył Bóg na tablicach kamiennych przez miesiąc.


    > z potomków Adama był człowieczy Syn Boży Jezus Chrystus. Kiedy umierał zawółał
    > "Ojcze przyjmij ducha mego w swoje ręce".

    A w dwóch ewangeliach Jezus zawołał;
    "Boże mój,Boże mój czemuś mnie opuścił" ?To kurna ,co zawołał?

    > Jezus prosił niejako, żeby Bóg zadecydował o Jego dalszych losach odpowiednio d
    > ysponując Jego życiem.

    Bóg posłał na śmierć swojego syna .Gdyby nie kazał uśmiercić Jezusa to nie zbawiłby ludzi?
    Potwór nie ojciec.
  • karbat 21.07.12, 22:55
    pocoo napisała:
    > noveyy777 napisał:
    > > Jezus prosił niejako, żeby Bóg zadecydował o Jego dalszych losach odpowie
    > dnio dysponując Jego życiem.

    > Bóg posłał na śmierć swojego syna .Gdyby nie kazał uśmiercić Jezusa to nie zbaw
    > iłby ludzi? Potwór nie ojciec.

    bogi ( scislej ich prppagatorzy ) zawsze , od zarania ludzkosci , pragnely krwi , kiedys to byly :
    woly , owce , ptaki ( rodzice Jezusa ponoc palili je ku czci Jahwe- byli ponoc biedni )
    tego bogu bylo za malo , wiec .... postanowil zabic swojego syna .
    Dzisiaj katolicy na czesc boga spozywaja jego prawdziwe cialo i pija jego prawdziwa krew .
    Krew , krew , krew , krew wszedzie krew , .... po co bogu tyle tej krwi ... by na ciemnocie robic , wywierac wrazenie .

    bog zadny krwi - krwiozerca , bog czyniacy cuda - kuglarz .

    po co bogu ta krew i te cuda . o ile, jesli jakies bogi istnieja , czemu robi sie z nich krwiozercow lub kuglarzy -blaznow . niegdy nie zrozumiem.
  • pocoo 22.07.12, 06:41
    karbat napisał:

    > Krew , krew , krew , krew wszedzie krew , .... po co bogu tyle tej krwi ... by
    > na ciemnocie robic , wywierac wrazenie .

    Tak, a przede wszystkim strach.
    Jeżeli o ludziach mówi się;
    "Jak się nie będą ciebie bali,to się będą z ciebie smiali",to bogowie muszą być ponad to.
    Dawniej dziewice wrzucali do krateru aby ułaskawić boga lub boginię.Jeżeli wulkan wybuchł, to chyba dziewica nie była prawdziwa.
    Aztekowie bogu składali w ofierze bijące jeszcze serce wyjęte z ciała wroga.
    Ale to co robił "naród wybrany" z nakazu boga Jahwe (który jest miłością) przebija wszystko.Aż strach pomyśleć ,co by było, gdyby Bóg Chrześcijan nie był "miłością".
  • karbat 22.07.12, 09:26
    pocoo napisała:
    > Ale to co robił "naród wybrany" z nakazu boga Jahwe (który jest miłością) przeb
    > ija wszystko.Aż strach pomyśleć ,co by było, gdyby Bóg Chrześcijan nie był "mił
    > ością".

    bog chrzescijan to sama milosc .... nie bedziesz robic tak jak mowi jego ziemski personel
    ( wszak on ma ciagly kontakt z bogiem i na biezaco wiedza co bog chce i czego oczekuje )
    to bog - sama milosc- milosierdzie, na sadzie ostatecznym wsadzi ciebie tam gdzie bedziesz strasznie wiecznie cierpiec .

    a wobec tego cierpinia bledna wyczyny wszystkich innych tzw. niecywilizowanych ,
    poganskich bogow .
  • pocoo 22.07.12, 09:35
    karbat napisał:

    > bog chrzescijan to sama milosc ...
    > to bog - sama milosc- milosierdzie, na sadzie ostatecznym wsadzi ciebie tam g
    > dzie bedziesz strasznie wiecznie cierpiec .

    Jak nie będę miała układu nerwowego to mi to "lotto".
  • mieux 29.07.12, 11:56
    karbat napisał:
    > woly , owce , ptaki ( rodzice Jezusa ponoc palili je ku czci Jahwe- byli ponoc biedni )

    Jak to biedni? To co zrobili ze złotem, mirrą i kadzidłem? Zostawili w stajni?
  • sclavus 22.07.12, 00:20
    ... bajeczką dla niegrzecznych dzieci...
    --
    "to jest człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć, ale i jak chce to widzieć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury choć z nadwydętym bezmiernie EGO" :D
  • karbat 22.07.12, 21:57
    a ja myslalem , ze wiara w duchy sie konczy w wieku 10 , no moze 14 lat .

    bez definicji pojecia duch , wypowiadanie sie o duchu jest raczej bez sensu .
    w poezji , bajkach i mitach - pojecie jak najbardziej uprawnione .

    tam gdzie nie jest jednoznacznie opisany podmiot
    tam zaczyna sie nierzadko/najczesciej bredzenie .
  • sclavus 23.07.12, 19:15
    A widziałeś może oczy dziecka, któremu czyta się bajki (straszne, niestraszne - bajki)???
    --
    Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski biskup Kossakowski odpowiedział bezczelnie: Dlategom podpisał abym pieniądze wziął. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna
  • snajper55 22.07.12, 22:09
    sclavus napisał:

    > ... bajeczką dla niegrzecznych dzieci...

    A co jest dla grzecznych?

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • sclavus 23.07.12, 17:29
    Biologia i nauka o seksualizmie i atlas anatomiczny... ;)
    --
    ... ale kogo to obchodzi...
  • grgkh 24.07.12, 09:18
    noveyy777 napisał:

    > Bóg nie tchnął w człowieka duszy nieśmiertelnej, ponieważ sam człowiek według K
    > sięgi Rodzaju jest duszą żyjącą (inaczej istotą oddychającą, żyjącą). Bóg ukszt
    > ałtował człowieka z prochu ziemi i człowiek po tym ukształtowaniu jeszcze nie ż
    > ył. Następnie Bóg tchnął w człowieka swego ożywczego ducha, siłę życiową dzięki
    > której ruszyły procesy życiowe.

    Bzdura.

    Gdy zasypiasz, noveyu, Twój mózg produkuje chaotyczne wizje. odpowiedniki tego, co wcześniej powstawało pod wpływem informacji docierających za pośrenictwem zmysłów. Podczas snu podlegasz wszystkim możliwym, przypadkowym emocjom, tak samo realnym jak na jawie.

    Nie ma duszy. Jest odpowiedź mózgu na informacje z jego otoczenia. Nie ma niczego stałego, wiecznego, bo jest to, co składa się na świadomość wygenerowaną dzięki stanowi posiadanych przez mózg w danym momencie informacji. Tych informacji niemal nie ma, ani nie ma wzorców do ich interpretacji, gdy się rodzimy i ubywa ich, ulegają degradacji, gdy nasz mózg się starzeje.

    Wymyślanie sobie bogów jest chorobą, stanem nienaturalnym mózgu.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • fnoll 25.07.12, 01:58
    Bóg tchną w Adama ducha pychy, i Adam, tak jak Bóg, poczuł się Jedynie Słuszny.

    Ale Adam nie jest Bogiem.

    --
    DadA rAda mAmble gadA - tutaj świat doznaje cudownej metamorfozy
  • kim-ja-jestem 26.07.12, 15:34
    Słówka, słówka, słóweczka, ... gierki słowne, zabawa słowami, literami.
    Nikt nikogo nie przekonał, ale potok słów jest ogromny.
    Ktoś stawia tezę i ją uzasadnia, ktoś inny stawia tysiąc dowodów przeciwnych, i znowu ktoś stawia dwa tysiące dowodów za i tak w kółko, a życie ucieka między słowami, między palcami stukającymi w klawiaturę.
    Nic, tylko puste słowa, dziecinne zabawy słowne.
  • grgkh 26.07.12, 16:51
    Czy jest to operacja (zjawisko) zgodne z fizyką?

    Poproszę o intepretację naukową tego zjawiska.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • karbat 26.07.12, 21:14
    >noveyy777 21.07.12, 21:33
    >Czym jest duch tchnięty przez Boga w Adama?

    novey777 co , kto, to jest ten duch ( duch tchniety) ? . o czym ,o kim ty mowisz ,
    co masz na mysli ? .- zdefiniuj tego ducha , napisz cos o nim .
    Adam - postac, ktora nigdy nie istniala, - wymyslononej postaci przypisano imie .

    o czym jest twoj watek ? ...
    o duchu, postaci niezdefiniowanej ... o Adamie postaci bajkowej ....

    o duchach napisano mnostwo, poczawszy od starozytnosci i do dzisiaj NIKT nie wie
    o co konkretnie chodzi . jak sie cos nie zgadza prosze o korekte .

    jestem za duchami w bajkach i poezji ;) .
  • grzeg34 28.07.12, 11:22
    grgkh napisał:

    > Czy jest to operacja (zjawisko) zgodne z fizyką?
    >
    > Poproszę o intepretację naukową tego zjawiska.

    To jest legenda, którą wielu chciałoby zweryfikować...
    Jednakże już dziś każdy może obserwować takie analogiczne "zabawy" w boga przy modyfikacji genomu poszczególnych gatunków zwierząt i roślin...
  • ossey 28.07.12, 11:50
    i kto sie myli w interpretacji Jezus czy rabini ?
    --
    Nowe forum. Zapraszam
    forum.gazeta.pl/forum/f,168213,Spiskowa_Historia_Swiata.html
  • mieux 29.07.12, 11:51
    Karbat napisał:
    >Dzisiaj katolicy na czesc boga spozywaja jego prawdziwe cialo i pija jego prawdziwa krew .
    Krew , krew , krew , krew wszedzie krew , .... po co bogu tyle tej krwi ...

    Bogowie greccy byli znacznie lepsi. Grecy mieli farta, byli nawet przez bogów zapraszani na Olimp na biesiady.

    Bóg biblijny miał zamiłowanie do zabijania i tak bardzo cieszył go widok krwawiących osób, że Ewie i jej potomswu żeńskiemu nie popuścił.

  • karbat 29.07.12, 11:54
    ossey napisał:

    > i kto sie myli w interpretacji Jezus czy rabini ?

    rabbi Jezus ( tak jest nazywany w NT ) otrzymal swoja synagogowa wiedze od ...
    tak samo jak on obrzezanych rabbich . urodzil sie w Nazarecie i tam sie wychowal ,
    tam stawial swoje pierwsze kroki i tam sie modlil do starotestamentowego Jahwe .

    gdy dorosl zalozyl swoja sekte, chcial troche namieszac w swiatyni Jahwe, wiec za to zaplacil,
    za slaby byl wobec kasty wielebnych szamanow z Jerozolimy . nie potrafil wywazyc sil na swoje zamiary . nic nie osiagnal . zawiodl .
    jego sekta ulegla podzialowi . dopiero Pawel - donosiciel , ktory zyl z tego zajecia stworzyl mit postaci , ktorej nigdy nie widzial na oczy , osobisci nie znal .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.