Dodaj do ulubionych

Krótkie życie

13.09.16, 18:12
Życie jest krótkie. Może tylko wydawać się długie jak ktoś ma mniej niż 20 lat.
Mężczyźni żyją średnio w Polsce 74 lata a kobiety 82 lata.
Jak ktoś kocha życie, chciałby żyć, to jedyna nadzieja jest w Bogu. który jest wieczny i jest Bogiem żywych.
Ale wybór między wiarą w Boga a brakiem wiary należy do nas.




Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Krótkie życie 13.09.16, 19:49
      Masz rację Vaciu.Wybór należy do człowieka.
      W Królestwie Bożym będziesz żyła wiecznie.Nie będzie chorób ani śmierci.Jesz,pijesz,oddychasz ,aby żyć.Będziesz mogła swoimi stópkami przejść po dnie Rowu Mariańskiego i będziesz żyła.Może będziesz zombi?W Królestwie będzie ziemskie życie w nieskończoność.Chyba oszukują Ciebie Vaciu.W raju dopóki nie zgrzeszyli,to nie widzieli,że są nadzy.W Królestwie bez grzechu wszyscy będą chodzić na golasa?Sama sobie utkasz płótno,tylko po co?Nie będzie grzesznych myśli.
      • vacia Re: Krótkie życie 14.09.16, 08:37
        Pocoo, zanim zaczęłam zaglądać do Biblii i chodzić na zabrania już wierzyłam w Boga i w wieczność. Tu nie chodzi o moją przynależność religijną , nie możemy ludziom odebrać prawa do wolności w postrzeganiu świata, zdolności logicznego myślenia, godności nawet jak będziemy z nich szydzić czy nawet myśleć o nich pogardliwie.
        Na cmentarzu widzimy groby skromne i okazałe ale nawet najbardziej drogocenny pomnik nie zastąpi 1 sekundy życia.
        • wawrzanka Re: Krótkie życie 14.09.16, 09:33
          vacia napisała:

          > Na cmentarzu widzimy groby skromne i okazałe ale nawet najbardziej drogocenny p
          > omnik nie zastąpi 1 sekundy życia.

          Wiedziała o tym królowa Elżbieta I. Oto jej ostatnie słowa: “All my possessions for a moment of time”. Po polsku często się to tłumaczy jako: "całe królestwo za jedną chwilę życia", ale dla mnie wystarczy: "Całe królestwo za jedną chwilę". To czas się liczy w naszym życiu, czas. Byle jakie życie jest nic nie warte. Ważny jest dobry czas, bez względu na wiek.
                • feelek Re: Krótkie życie 14.09.16, 14:32
                  "... słowo Bóg stało się już tak pojemne, że może oznaczać nawet butelkę whiskey."

                  oj, chyba nie -
                  Bóg to:
                  "... absolut,
                  wysublimowane dobro,
                  wszechmoc czynienia dobra,
                  nieskończone miłosierdzie..."

                  whiskey to tylko:
                  chwila zapomnienia,
                  możliwość wyluzowania,
                  czasem: kac gigant z przedawkowania,
                  niewola uzależnienia...

            • pocoo Re: Krótkie życie 14.09.16, 20:45
              vacia napisała:

              > Dobry czas to czas w którym kochamy ludzi, Boga, siebie, zwierzęta i rośliny...
              > ...
              Tak,jeżeli Vaciu patrzysz oczami Europejki.
              Nie mają dobrego czasu afrykańskie i azjatyckie dzieci umierające z głodu ,lub rozrywane na strzępy przez europejskie czy amerykańskie penisy.
              Nie mają dobrego czasu dzieci gwałcone na całym świecie i dzieci umierające na nieuleczalne choroby w niewyobrażalnych cierpieniach.
              Dobry czas i wszechogarniająca miłość boga .
              Kiedy te dzieci mają dobry czas?
              • feelek Re: Krótkie życie 14.09.16, 22:33
                "... kiedy te dzieci mają dobry czas?"
                może niezadaleko, albo zgoła już on jest?
                ulega Poco jakiejś propagandzie, poco?
                no są takie opisywane incydenty w Indonezji, Bangladeszu gdzie jeszcze( do rozrywających penisów dorzuciłbym nienapasione waginy Europejek i Amerykanek w pewnym wieku zaopatrzonych w opasłe portfele).
                Jednak, co do zasady: obecny czas jest dla tych dzieci bodaj najlepszym w historii, z możliwościami na jeszcze lepiej.
                Trudno się z Vacią prawie w całości nie zgodzić. Prawie bo ja bym odjął tego Boga ( zapewne upostaciowionego Boga co my na jego obraz i podobieństwo jesteśmy) z jej listy.
                No i rośliny. Jak mam kochać rośliny? Pod postacią ukochanej sałatki z pomidorów ;) ?
                • pocoo Re: Krótkie życie 15.09.16, 07:26
                  feelek napisał:
                  > ulega Poco jakiejś propagandzie, poco?

                  Zapewne lepiej wierzyć w niepojętą miłość wymyślonego boga ,niż własnym oczom i uszom.Napisałam łagodnie o dzieciach w niektórych regionach Świata ,które zbyt szybko umierają.No cóż.Dla Ciebie to tylko propaganda.Jedź,zobacz,tylko nie siej "propagandy".
                  • feelek Re: Krótkie życie 15.09.16, 11:46
                    byłem (Tajlandia, Malezja, Indonezja, Turcja, poza szlakami turystycznymi też), co nieco widziałem, ale to propaganda zapewne, więc chyba nie ma sensu dalej ciągnąć.

                    Z posiadanej wiedzy i z tego, co napisałem nie wynika, że uważam, że tym dzieciom jest w tych krajach tego trzeciego Swiata nie wiem jak dobrze. Napisałem i tak uważam, że krzywda tych dzieci przez Poco przywołana jest cokolwiek przesadzona i że jest im lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.
    • feelek Re: Krótkie życie 14.09.16, 14:41
      Szanując Cię Droga Vaciu, nie zgadzam się, jak tylko mogę.... najpozytywniej.
      Jak ktoś kocha życie i widzi zwyczajnie, że Boga, jakiego nam suflują nie ma ( nie wykluczam istnienia jakichś sił niezbadanych, ale Ty ich Bogiem nie nazwałabyś), ma jeszcze wiele powodów aby się życiem cieszyć.
      I ja to robię.
      • vacia Re: Krótkie życie 15.09.16, 08:50
        feelek napisał:


        > Jak ktoś kocha życie i widzi zwyczajnie, że Boga, jakiego nam suflują nie ma (
        > nie wykluczam istnienia jakichś sił niezbadanych, ale Ty ich Bogiem nie nazwała
        oj, chyba nie -
        Sam napisałeś:
        Bóg to:
        "... absolut,
        wysublimowane dobro,
        wszechmoc czynienia dobra,
        nieskończone miłosierdzie..."
        To prawda że Bóg jest niezbadany i oczywiście niewidzialny, ale możemy go poznawać, obserwując to co stworzył, mogłyby wszystkie owoce mieć jeden np czarny kolor a są kolorowe, świat materialny funkcjonuje dzięki prawom fizyki a my możemy je poznawać a przez nie poznawać ich twórcę.
        Poznawanie Boga to fascynująca wycieczka w nieznane, jeśli ludzie pasjonują się nauką to o ileż bardziej ciekawy jest Ten który jest ponad nauką

        • wawrzanka Re: Krótkie życie 15.09.16, 09:12
          vacia napisała:

          > To prawda że Bóg jest niezbadany i oczywiście niewidzialny, ale możemy go poz
          > nawać, obserwując to co stworzył.

          Stworzył dinozaury i stwierdził, że mu się nie podobają, więc wysłał w kierunku Ziemi meteoryt, żeby zacząć wszystko od nowa. Jak dziecko, które buduje wieżę z klocków i stwierdza, że ta wieża to jednak trochę krzywa jest i nie takie kolory. Pac! Jeden ruch ręki i nie ma wieży. Jeśli spojrzeć na to z tej strony to i my jesteśmy nieudanym eksperymentem, bo jednak ta starość, te choroby... versus nasze postrzeganie świata: to nie idzie w parze. Trochę lepsi jesteśmy od dinozaurów, ale jednak nie do końca o to chodziło. Jesteśmy jak nieudane klony Ellen Ripley z 4 części "Obcego". Takie logiczne wnioski mi się nasuwają, gdybym miała interpretować życie na Ziemi jako czyjeś dzieło. Trochę słabo. Wygląda więc na to, że życie na Ziemi jest może nie tyle efektem ubocznym ewolucji Wszechświata, ale jakimś elementem tejże ewolucji na pewno. Wydaje się być czymś niezwykłym i pięknym, krótkotrwałym i ulotnym, nieokiełznanym.

          Wiadomo, że we Wszechświecie są miliardy planet, gdzie panują dobre warunki do życia. Dlaczego więc jak dotąd nikt Obcy nie dał znaku Ziemianom? Przecież skoro tyle jest planet, gdzie może istnieć życie to przynajmniej na kilku powinno ono być już na tyle zaawansowane, że obcy powinni do nas jakoś dotrzeć? Otóż życie na danej planecie trwa zbyt krótko, by można było je "namierzyć" na innej. Mało tego! Sama planeta istnieje zbyt krótko, by to było możliwe; Słońca gasną, planety znikają, a z nimi życie. W tym samym czasie gdzieś rodzi się następne. I znów ginie wraz ze swoją planetą. Tak więc... masz rację Vaciu: krótkie jest życie.

          • pocoo Re: Krótkie życie 15.09.16, 10:05
            wawrzanka napisała:


            > Stworzył dinozaury i stwierdził, że...
            > Pac! Jeden ruch ręki i nie ma wieży. Jeśli spojrzeć na to z tej strony to
            > i my jesteśmy nieudanym eksperymentem,

            Pozwolił Szatanowi na eksperymenty z ludźmi ,a potem szu...potopił jak kociaki.Pozostawił przy życiu ósemkę ludzi i pozwolił Szatanowi robić z nimi co chce.Mądre inaczej.
            A co zrobił bóg z tymi pierwszymi ulepionymi przez siebie na obraz i wyobrażenie swoje Australopitekami lub Pitekantropami,a może Neandertalczykami? Zobaczył że to gniot i wysłał poza niebo razem z dinozaurami?Vacia wie.
        • feelek Re: Krótkie życie 15.09.16, 11:33
          sorry, ja tak nie uważam, to był cytat, czyli poglądy czyjeś, nie moje.

          Podstawowa różnica między Vaci i moim myśleniem jest taka, że imho, bez urazy, naiwnością jest uważać, że istnieje ktoś taki jak osobowy Bóg/ bóg, jakakolwiek Istota myśląca, posiadająca intencje, plany wobec nas, je realizująca.

          Twoja postawa, jakże typowa, reprezentowana przez miliardy ludzi nijak nie jest moją w najmniejszym stopniu jeśli idzie o pryncypia. No może w jakichś 20-30% obejmujących pozytywne nastawienie do Świata, ludzi, przyrody, istnienia tu i teraz, życia jako takiego.

          Wybacz więc droga Waciu, ale nie mogę zgodzić się z poglądami typu: " poznawanie Boga to fascynująca wycieczka w nieznane.... ten, który jest ponad nauką"

          PS. w jakich zebraniach Wacia zgłębia tajemnice Boga (, jeśli to nie tajemnica)?
    • suender Re: Krótkie życie 14.09.16, 20:07
      vacia :

      > Ale wybór między wiarą w Boga a brakiem wiary należy do nas.

      Moim zdaniem WIARA jest łaską. Chyba nie każdemu jest ona dana jednakowo. Człowiek może ją przyjąć lub odrzucić. Tajemnicą Stwórcy jest komu i kiedy On ją daje, oraz dlaczego.
      Vaciu, - są ludzie, którzy mimo swoich najlepszych chęci nie potrafią WIARY w sobie wskrzesić. Moja WIARA też pozostawi wiele do życzenia i czuję jak wiele wątpliwości mną targa. Tym się jednak nie ma co przejmować, bo przyjdzie czas i przyjdzie rada. A poza tym: "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"

      Pozdr.
      • vacia Re: Krótkie życie 15.09.16, 08:58
        suender napisał:

        > vacia :
        >
        > > Ale wybór między wiarą w Boga a brakiem wiary należy do nas.
        >
        > Moim zdaniem WIARA jest łaską. Chyba nie każdemu jest ona dana jednakowo. Człow
        > iek może ją przyjąć lub odrzucić. Tajemnicą Stwórcy jest komu i kiedy On ją daj
        > e, oraz dlaczego.
        Wszystko co dobre pochodzi od Boga i jest jego łaską również wiara ale my coś tez możemy w tym kierunku robić,
        -o wiarę możemy prosić Boga w modlitwie
        -wiarę możemy budować czytając uważnie pismo święte
        - wiarę możemy też budować dobrymi uczynkami, bo napisano :wiara bez uczynków martwa jest.


        • suender Re: Krótkie życie 15.09.16, 09:03
          vacia :

          > -o wiarę możemy prosić Boga w modlitwie
          > -wiarę możemy budować czytając uważnie pismo święte
          > - wiarę możemy też budować dobrymi uczynkami, bo napisano :wiara bez uczynków martwa jest.

          W pełni się zgadzam!

          Pozdr.
        • pocoo Re: Krótkie życie 15.09.16, 09:14
          vacia napisała:

          > -o wiarę możemy prosić Boga w modlitwie

          Prosić możemy...i prosić...i prosić...a bóg najlepiej wie czego nam potrzeba.

          > -wiarę możemy budować czytając uważnie pismo święte

          Właśnie dlatego straciłam wiarę w boga.Wola boga.

          > - wiarę możemy też budować dobrymi uczynkami, bo napisano :wiara bez uczynków m
          > artwa jest.
          >
          Nie ukrywam tego,że nie wierzę istnienie w żadnych bogów,a ludzie wiedzą,że mogą na mnie liczyć.Czy dobre uczynki bez wiary też są martwe?
        • spinoff Re: Krótkie życie 15.09.16, 12:20
          vacia napisała:


          > -o wiarę możemy prosić Boga w modlitwie
          > -wiarę możemy budować czytając uważnie pismo święte
          > - wiarę możemy też budować dobrymi uczynkami, bo napisano :wiara bez uczynków m
          > artwa jest.
          >

          Jak można modlić się do Boga, w którego się nie wierzy? I to jeszcze o to, ŻEBY uwierzyć. To tak jakby podwójny fałsz miał się znosić. Jest taki kultowy film Kieślowskiego - Przypadek (polecam) - w którym bohater modli się do Boga: :Panie Boże bądź, po prostu bądź", a Jezus puszcza mu oczko ze stereoskopowego obrazka. Ale to tylko celny portret ówczesnego opozycjonisty.
          Biblię trzeba znać, bo nie ma ważniejszej i wybitniejszej książki. Cała kultura świata zachodniego to aneks do niej, ilustracje i didaskalia. Wiadomo każdemu. Więc czy się wierzy czy nie, przeczytać warto przynajmniej po to, aby tę kulturę zrozumieć. Ale się nie czyta.
          Widziałem tutaj niedawno rozmowę o Hiobie, z której jasno wynikało, że nikt księgi Hioba nie przeczytał, a "całą wiedzę" czerpie od innych, ze słyszenia. Skoro tak jest na forum RELIGIA, to czego oczekiwać od reszty? A najdziwniejsze, że większość owych dyskutantów to właśnie hioby próbujące zrozumieć sens zła w świecie.
          • suender Re: Krótkie życie 17.09.16, 14:03
            spinoff :

            > Jak można modlić się do Boga, w którego się nie wierzy?

            Przepraszam, że wciskam się w post skierowany do Vaci, ale nie potrafię zdzierżyć jak ktoś taki jak Ty (niby rozsądny człowiek) takie rzeczy pisze. Uczciwej było by z Twojej strony w sprawach niejasnych (kwestia istnienia Najwyższego) myśleć tak jak śp. Leszek Kołakowski, który mówił: "On może jest, a może Go nie ma." Takie stanowisko wcale nie implikuje WIARY, ale umożliwia modlenie się w Ten oto sposób: "Panie Boże jeżeli jesteś to proszę Cię o łaskę WIARY!" Nie ma w takiej prośby nawet odrobiny fałszu. Mylę się? Jeżeli nie to Vacia ma przynajmniej trochę racji.

            Pozdr.

            "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
            • pocoo Re: Krótkie życie 17.09.16, 15:45
              suender napisał:

              >...trochę racji.
              >
              Tak."Panie boże Jehowo,ojcze nasz.Proszę o łaskę wiary i spraw,abym zawsze wierzyła w twoje istnienie". Podejrzewam,że to jest racja Vaci".Podejrzewam.
              • suender Re: Krótkie życie 17.09.16, 17:16
                pocoo 1:

                > Tak."Panie boże Jehowo,ojcze nasz.Proszę o łaskę wiary i spraw,abym zawsze wierzyła
                > w twoje istnienie". Podejrzewam,że to jest racja Vaci".Podejrzewam.

                Jeżeli słowa Twe są uczciwe, to być może i reakcja Jego na pewno jakaś będzie. Bądź dobrej myśli.

                Pozdr.
                • pocoo Re: Krótkie życie 18.09.16, 09:11
                  suender napisał:

                  > Jeżeli słowa Twe są uczciwe, to być może i reakcja Jego na pewno jakaś będzie.
                  > Bądź dobrej myśli.

                  Moje słowa sa zawsze uczciwe i być może wiara Vaci będzie ugruntowana.
              • wawrzanka Re: Krótkie życie 17.09.16, 22:28
                wariant_b napisał:

                > Panie Boże, jeśli cię nie ma, to proszę o WIEDZĘ!

                Panie Boże, jeśli jesteś, to proszę, zrób mi kanapkę i niech się zmaterializuje na talerzyku obok mnie, bo nie chce mi się schodzić na dół. No co? Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, a prosić zawsze można.
            • spinoff Re: Krótkie życie 18.09.16, 13:06
              Skoro już mamy jasność co do mnie - żem człowiek NIBY rozsądny i tak nieuczciwy, że aż trudno to zdzierżyć...- to muszę fuknąć, że proponujesz zwykłą autosugestię. Ten sofizmat pewnie ma jakiś walor terapeutyczny, ale tak można zagaić z kimś kogo się dobrze znało, a kogo już nie ma i cierpi się z powodu jego braku - odtworzyć go z pamięci i sobie z nim pogadać. Ale nie z Bogiem, który "może jest, a może nie", bo to nas bardziej zbliży do schizofrenii, niźli do wiary. Jak mi się zdaje, prawdziwa wiara może wyrosnąć tylko na gruncie żywego doświadczenia, głębokiego przeżycia, które zmienia postrzeganie rzeczywistości i wyprowadza z platońskiej jaskini, albo przynajmniej deprecjonuje ten czysto mechanistyczny świat materii. A co to za wiara, co musi się podpierać sofizmatem, by zaistnieć? Żałosne, pseudoreligijne placebo!
              Ja tę formułkę zresztą już gdzieś widziałem (Mentzel ją chyba podrzucił w Czasie ciekawym?) i ona jest - poza wspomnianymi wadami - przede wszystkim uwłaczająca dla samego Boga: jeśli jesteś, to weź się do roboty, bo już nie mogę zdzierżyć.
              • suender Re: Krótkie życie 18.09.16, 18:40
                spinoff :

                > Jak mi się zdaje, prawdziwa wiara może wyrosnąć tylko na gruncie żywego
                > doświadczenia, głębokiego przeżycia,

                - WIARA nie jest warzywkiem na grządce, które wyrasta na podatnym gruncie, które trza pielęgnować, nawozić i osłaniać od nadmiaru słońca i wilgoci, - bo ona jest łaską naszego Stwórcy. On ją daje temu komu chce, ale obdarowany ma wolną wolę i może ją odrzucić. Dlaczego On jednym ją daje a innym nie, jest zagadką nad zagadkami. Być może o tym się kiedyś dowiemy, bo: "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]".

                - Pojedynku na teorie filozoficzne nie mam zamiaru z Tobą toczyć, Chyba nigdy nikomu nie uda się zgłębić myśli Pana. Żadne sofizmaty ani inne zaklęcia nam nie pomogą. Tym nie mniej szanuję Twoje przemyślenia, gdyż też są ciekawe.

                - Infantylne jest myślenie religiantów, że poznali Najwyższego i że niebo to raj z wiecznymi uciechami (co tam będzie nie wiem!). Podobnie jak infantylne jest mniemanie ateistów, że jak Najwyższy jest, to zaklęciami jakoby go nie było mogą unicestwić Jego istnienie. A już wręcz śmieszne jakoby oni wieczności nie pragną, bo tak długo by się w niej zanudzili. Jest bowiem pewne, że jeżeli WIECZNOŚĆ naprawdę istnieje, to oni w tej materii nie mają nic do gadania, dokładnie tak samo jak religianci. Natomiast, jeżeli życia wiecznego nie ma, to znowu ateiści strzelają sobie w kolano, z tym nudzeniem się w wieczności, a religianci są godni politowania. Poczekamy, zobaczymy.

                Pozdr.
                • wariant_b Re: Krótkie życie 18.09.16, 23:11
                  suender napisał:
                  > ... bo ona jest łaską naszego Stwórcy. On ją daje temu komu chce...

                  To to sprawę "naszego Stwórcy" mamy rozstrzygniętą.

                  A co z "Ich Stwórcami"?
                  Czy oni zsyłają swoją łaskę wiary też tylko tym, którym chcą?

                  > ... ale obdarowany ma wolną wolę i może ją odrzucić.

                  Czy uważasz, że jeśli "nasz Stwórca" zesłał łaskę wiary na ludność
                  Ameryki Południowej i Afryki, dziś stanowiącą większość chrześcijan,
                  to obdarowani kierowali się wolną wolą przyjmując ją lub jej nie przyjmując?
                  A niemowlak przecież może odmówić chrztu, bo też ma wolną wolę.

                  ---
                  Wydaje się, że w dalszych rozważaniach dobrze byłoby pod pojęciem "Bóg"
                  rozumieć Allacha czy Wielkiego Manitou. Coś, co jest wszystkim nam obojętne.
                  Bardzo podniosłoby to poziom abstrakcyjności i rzeczowość dyskusji.
                  Łatwiej byłoby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Allach wszystkich nas kocha
                  i dlatego chce was, niewiernych, pozabijać. Tak samo jak nas ateistów.
                • feelek Re: Krótkie życie 19.09.16, 01:46
                  ateiści są ci śmieszni bo twierdzą, że w tej domniemanej wieczności życia po śmierci by się w niebie zanudzili ( na śmierć?. ;) )?
                  śmieszni bo chcą " zaklęciami unicestwić Najwyższego"

                  ja, nie uważając się za takowego (: ateistę) zapytam cię: a co, jeśli mają choć część racji: nie żadnymi tam zaklęciami, ale zwyczajnie,. po prostu tak właśnie, jak oni mówią jest?
              • suender Re: Krótkie życie 19.09.16, 08:26
                spinoff :

                > Ten sofizmat pewnie ma jakiś walor terapeutyczny, ale tak można zagaić z kimś
                > kogo się dobrze znało, a kogo już nie ma i cierpi się z powodu jego
                > braku - odtworzyć go z pamięci i sobie z nim pogadać.

                Odpowiem Ci jeszcze dzisiaj na w/w kwestię (wczoraj nie czułem się zbyt w dobrej kondycji fizycznej), bo przynależysz do rzadkich tutaj dyskutantów, którzy nie drwią z wierzących. Odpowiem Ci pewną analogią z życia wziętą. Na gruzowisku po trzęsieniu ziemi chodzi zapłakana matka i woła w kierunku stery kamieni i cegieł. Kochana córeczko, jeśli tu jesteś zasypana i jeszcze żyjesz odezwij się. Jej mąż trzyma ją za rękę i próbuje uspokoić powiadając: "Daj spokój tu w naszym domu córki nie było, bo miała być u koleżanki, a gdyby nawet była, to teraz po 6 dniach na pewno już dawno nie żyje i cię nie słyszy."
                Pomyśl Spinoff, takie wołanie matki jest krzykiem bezradności zamotanego na amen nędznego człowieka. Człowiek pyszny, pewny swej siły i zadufany w swej wiedzy tak nie robi zazwyczaj. Gdzie tu widzisz SOFIZMAT?

                Pozdr.

                "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
                • spinoff Re: Krótkie życie 19.09.16, 23:31
                  W tej scence nie ma sofizmatu, wszystko wydaje się korekt. Ale nie widzę też analogii, bo póki co jest tylko zaginięcie, a zatem nawoływana córeczka JEST żywa. Sofizmat to stanięcie nad zwłokami i stwierdzenie: córeczka JEST martwa.
                  Pogrzeb, grób, na który przynosi się kwiaty, cmentarz... dla niewierzących zasadzają się na tym sofizmacie - praktycznym i celowym, łagodzącym ból po stracie, więc mu ulegają, ale nie mogą się w niego zagłębiać, bo wtedy wszystko się rozsypuje.
                  Martwy jest kamień. Człowieka martwego nie ma.
                  Jest taki film - tytułu nie pamiętam - Gondry rozmawia z Chomskym, czyli zdeklarowanym ateistą. W pewnym momencie Chomsky beztrosko rzuca frazesem: wszyscy umrzemy, należy się z tym pogodzić. A Gondry, jak na złość, to podchwytuje i pyta: pan się pogodził ze śmiercią żony? Chomsky w sekundę się rozsypuje: TO co innego, nie mówmy o TYM! I ucieka we łzach z planu. Bo nam się wydaje, że mamy kontrolę nad życiem i nad sobą, że myślimy to, co myśleć "należy", i że to co myślimy jest "mądre"... I wydaje się to bez mała każdemu, niezależnie od tego co myśli... Nie dalej jak rok temu czytałem gorzki wywiad z W.Allenem, w którym stwierdził on, że skoro nie wierzy to pozostaje mu życie w ciągłym rozproszeniu, żeby tylko nie myśleć. Najgorzej jest w nocy, szczerze przyznaje. Jego 3 ostatnie filmy wskazują, że przechodzi podobną przemianę, co wspominany przez Ciebie Kołakowski. Ale to nie jest wiara, to jest czepianie się sofizmatów, aby nie utonąć w czarnej rozpaczy. I taki charakter ma też ta formułka, którą zaproponowałeś.
                  Kpiny z wiary to resentyment i nic więcej.
                  • feelek Re: Krótkie życie 21.09.16, 12:53
                    kpiny?
                    Czy moze pytania o niekonsekwencje?
                    Jak zadawać pytania aby się nie obraził?
                    Zapytam/ stwierdzę o czymś: ale to niemożliwe, to odpowiada stanowi ducha osoby wierzącej sprzed 3000 lat. Jakaś np. Wawrzanka dorzuci: wierzysz w Boga? Podeślij mi go (a może to była Poco? )
                    Przeczulony np. Spinoff nazwie to resentymentem i ma sprawę z głowy?
                    imho: nie, raczej.
                    • spinoff Re: Krótkie życie 22.09.16, 12:25
                      O kpinach chcesz gadać, i to jeszcze w kontekście konkretnych osób? Daj mi spokój!
                      Ludzie próbują sobie ulżyć w niedoli jak tylko potrafią, imho. Homo sum humani nihil etc. Nawet taki rycerz prawdy jak ty, mógłby czasem spojrzeć prawdzie w oczy.
                      Może pomówimy jednak o religii, skoro sam się tu ostałeś. Pobawimy się tym niewypałem, co spadł nam z nieba i zobaczymy co jest w środku. Co się może stać złego?
                      • wawrzanka Re: Krótkie życie 22.09.16, 12:45
                        Ja jeszcze jestem:) Niedolą człowieka jest jego wiedza. Radość życia nie jest pełna ze względu na świadomość przemijania, śmierci, strat. Czasem myślę, że to jest bardzo bolesne ogniwo ewolucji, ta nasza świadomość. Masz rację, ludzie pocieszają się jak mogą, nawet w nauce próbują znaleźć rozwiązanie kwestii duchowych, np. fizyk Gerald Feinberg pocieszał się, że inteligentne formy życia w końcu rozwiążą zagadkę wielowymiarowej przestrzeni i pokonają śmierć, a przez to swoje cierpienie.
                        • spinoff Re: Krótkie życie 24.09.16, 16:07
                          Pod tym się podpiszę obiema rękami, choć nie uważam nauki za ewolucyjną nieodzowność, a coś jej wrogiego i dlatego tak niszczycielskiego - być może tylko dla naszej cywilizacji, a być może dla całej ludzkości, albo i planety... Kto wie. Przy odrobinie sprytu pociągniemy wszystkich za sobą w ten dół. Do startu, gotowi, hop! To nie ewolucja a raczej aberracja, bunt megalomanów, owczy pęd ku nicości, w który ludzkość dała się wmanewrować pyszałkom, przeświadczonym o swej mądrości. Idiotyczny "postęp" sprowadził nas do poziomu zwierząt rzeźnych, które niby się hoduje, butluje, tuczy i leczy gdy chorują, ale równocześnie pozbawia je ochoty do życia, czyniąc to życie bezsensownym, bezcelowym i daremnym.Potrafimy skłonić ludzi do trwania w tym ponurym absurdzie tylko prozakiem i innymi otumaniającymi proszkami... Pogrążający się w depresji i anomii Zachód łyka je już masowo i nałogowo, by ze sobą nie skończyć podczas bezsennych nocy. Czyli dokładnie jak w Nowym wspaniałym świecie Huxleya.
                          Wierzyłaś kiedykolwiek?
                      • feelek Re: Krótkie życie 23.09.16, 09:54
                        mnie nic, keine angst...
                        złośliwie powiem, że obawiałbym się o Spinoffa...
                        o religiii mówisz pomówmy?
                        slvp.
                        tylko mam takie wrażenie, że koledze chodzi o coś innego.
                        Nie wiem o co, ale mam takie wrażenie, intuicja mi podpowiada, a pies z nią...
                    • pocoo Re: Krótkie życie 23.09.16, 08:41
                      feelek napisał:
                      > Jakaś np. Wawrzanka dorzuci: wierzysz w Boga? Podeś
                      > lij mi go (a może to była Poco? )

                      Pocoo nie pisze o podsyłaniu wytworu fantazji ludzkiej.
    • spinoff Re: Krótkie życie 15.09.16, 12:03
      vacia napisała:


      > Ale wybór między wiarą w Boga a brakiem wiary należy do nas.
      >

      Do mnie jakoś nie należy.
      Wiem, że wiara jest jedyną odpowiedzią na śmierć (nie tylko własną śmierć) i zapewne człowiek nigdy nie będzie dysponował inną odpowiedzią. Nie ma więc alternatywy, a tym bardziej powodu, aby nie wierzyć, a jednak nie wierzę. To oczywista głupota, ale z mądrością też jak z wiarą, chciałoby się posiąść i w pełni wykorzystać, tylko ona jakowaś dziwnie niedostępna.
      • wawrzanka Re: Krótkie życie 15.09.16, 13:40
        Wierzącemu się wydaje, że brak wiary to zła wola niewierzącego... przecież "wybór należy do niego". A tu nie. Niewiara w boga nie jest złą wolą. Niewiara to rozsądek i smutek dojrzałego człowieka. Można sobie tłumaczyć rzeczywistość na wiele sposobów, można upiększać i ubierać w poezję. To też jest jakieś wyjście. Są to jednak zwykłe fantazje. Można o nich pogadać, można się z nich pośmiać, można czytać fantastyczne książki, ba... Można nawet je pisać. A kontaktu z bogiem jak nie było tak nie będzie. Każdy, kto mówi, że ma kontakt z bogiem i z nim rozmawia - niech mnie do niego przełączy.
        • suender Re: Krótkie życie 15.09.16, 14:56
          wawrzanka :

          > Są to jednak zwykłe fantazje.

          Nieszczęściem Twoim, jak i każdego innego człowieka jest fakt, że do końca nie jesteś w stanie oddzielić RZECZYWISTOŚCI od FANTAZJI. Ten problem dotyka nie tylko ludzi z zaburzeniami psychicznymi, ale każdego z nas. Jeżeli ktoś widzi krzesło w narożniku pokoju, a 1000 ludzi patrzących w to samo miejsce go tam nie widzi, to dla tego jednego to krzesło w kącie jest, - koniec kropka!
          Transcendencja dla niektórych jest tak namacalna tak jak dla Ciebie Twoje ucho. Dla mnie też niestety jest namacalna w bardzo bolesny i przykry sposób i bardzo chętnie bym się tego pozbył, - ale nie wiem jak!!!
          Kiedyś myślałem, że takich rzeczy na świecie nie ma, że to bajka i przewidy. Dzisiaj muszę ze wstydem zmienić zdanie. Myślę, że na każdego przyjdzie taki czas i wtedy się wielce niedowiarki zdziwią.
          Pozdr.
          • feelek Re: Krótkie życie 15.09.16, 19:46
            kiedyś, a jestem tego pewien, przyjdzie moment, że się Suender nawróci, przejrzy na oczy, zrozumie, że nic, w co obecnie wierzy nie istnieje.

            Przeczytaj moje powyższe zdanie wsadzając w odpowiednie miejsca sformułowania wlłaściwe swoim poglądom
            - zrrób to, co ja zrobiłem ze zdaniem napisanym przez ciebie.

            Może wtedy zmienisz zdanie i nie będziesz więcej oczekiwał od innych aby myśleli, wierzyli podobnie jak ty.
        • feelek Re: Krótkie życie 15.09.16, 20:01
          " wszystkich widzów proszę:
          módlmy się o łaskę wiary, nawrócenia dla naszego dzisiejszego gościa"
          - powiedział dziś w TV p. Tekieli.
          Powiedział to w RMaryja?. Bynajmniej. W jakiejś TVP.
          Adresatką apelu była Aleksandra Jakubowska, taka pani z SLD, rzeczniczka rządu L. Millera, czy coś.
          P. Aleksandra, członkini było nie było partii o silnym zabarwieniu antyklerykalnym skromnie się uśmiechnęła.
          Byłaby wzorcowym przykładem ze świata filozofii Suendera?
          - Kiedyś przecież wszyscy się " nawrócimy".
          Suender też?
          • spinoff Re: Krótkie życie 18.09.16, 12:45
            Kulą w płot z tym Tekielim, bo on jest "wzorcowym przykładem" nawrócenia i doprawdy trudno byłoby ci znaleźć bardziej spektakularne i zdumiewające nawrócenie. Więc choćby P.Aleksandra poszła tym razem do celi klasztornej i dla odmiany z własnej woli to mu nie dorówna.
        • spinoff Re: Krótkie życie 18.09.16, 13:13
          Ja nie uważam niewiary za rozsądek! Już prędzej niedomaganie, zaburzenie, jakieś zawężenie percepcji, albo inny psychiczny defekt. Trudno mi to określić medycznym terminem, ale na pewno nic fajnego ani pożądanego.
          • feelek Re: Krótkie życie 18.09.16, 14:42
            stan umysłu polegajatolikiem/ Ortodoksem/ Adwentystą/ Muzułmaninem... nazywa Spinoff "niewiarą", jak dobem, zaburzenzawężeniem percepcji, albo innym defektem psychiczny.... , niczym fajnym aniMożna prosić o jakiekolwiek uzasadnienie ww.?

            Mi się wydaje, że wiara rozumiana jako tradycyjna konfesja typu : Katolicyzm/ Mozaizm/ Hinduizm jest czymś takim właśnie- czymś nierozsądnym, pozbawionym uzasadnienia aby takie poglądy wyznawać. Z uzasadnieniem ww. z mojej strony nie będzie problemu: ™™nie da się poważnie traktować rzeczy, co były pisane wg wiedzy sprzed tysięcy lat- mamy może brać przykład z kreacjonistów i twierdzić że Świat powstał 6543 lata temu 17 lipca o 14.56?
            A może 324 wcielenia Dalajlamy mamy szukać odpytując wszystkich wyrostków co się byli urodzili w godzinie śmierci poprzedniego?
      • vacia Re: Krótkie życie 16.09.16, 10:06
        spinoff napisał

        > chciałoby się posiąść i w pełni wyk
        > orzystać, tylko ona jakowaś dziwnie niedostępna.

        Jeśli chcesz to już dużo, kiedy ludzie odnoszą sukcesy w jakiejś dziedzinie najpierw tego chcieli
        Wiara i mądrość są za darmo,dlatego są tak dostępne.
        W Przysłowiach Salomona pisze 1:20 .. Prawdziwa mądrość głośno woła na ulicach....

        Jaka Biblia jest obecnie dostępną!
        • pocoo Re: Krótkie życie 16.09.16, 18:15
          vacia napisała:
          > W Przysłowiach Salomona pisze 1:20 .. Prawdziwa mądrość głośno woła na ulicach.

          Zrozumiałe,wszak mądrość otrzymał Salomon od boga.
          Na polskich ulicach słychać bardzo głośne "mądrości "pseudokibiców.A jakie słownictwo.
          Albo inni ,którzy krzyczą;"Polska dla Polaków",lub"raz sierpem,raz młotem czerwoną hołotę".
          Mądre jak Salomon.
        • spinoff Re: Krótkie życie 18.09.16, 12:49
          vacia napisała:


          >
          > Jaka Biblia jest obecnie dostępną!

          W necie jest dostępna w przekładzie tysiąclecia. Ale i drukowaną znajdzie się bez problemu. To przecież dla niej Gutenberg zaprzątał sobie głowę drukiem! Gdyby wiedział, że jego wynalazek wyznaczy erę grafomanii, pewnie dwa razy zastanowiłby się nad tym, co robi. Ostatnio byłem w Niemczech i w pokoju hotelowym Biblia była.
          • pocoo Re: Krótkie życie 23.09.16, 08:52
            spinoff napisał:
            > Ostatnio byłem w Niemczech i w pokoju hotelowym Bibl
            > ia była.

            W Krakowie był Nowy Testament po polsku i angielsku (jakby ktoś zapragnął...)
            Spotkałam sie z tym,ze w szufladach (najczęściej biurek lub szafek nocnych) w hotelach w Polsce można zobaczyć Biblię.Prawie zawsze są to nienaruszone wzrokiem egzemplarze.Czasami są z świętymi obrazkami Wojtyły i wiadomo,kto je tam włożył.
            • spinoff Re: Krótkie życie 24.09.16, 15:52
              W Polsce to chyba dość zrozumiałe. Byłoby dziwne, gdyby nie było Biblii, ale jeszcze dziwniejsze, gdyby ją ludzie czytali. Czyli wszystko się zgadza,
    • krzy-czy Re: Krótkie życie 15.09.16, 22:18
      łojezusicku-jakże ja chciałbym uwierzyć że po zejściu z tego łez padołu czeka mnie jakieś tam życie.
      wsio rawno-piekło czy niebo.
      ale za najjaśniejszą cholerę nie moge w sobie wykrzesać najdrobniejszej iskierki tej wiary.
      no i co mam robić?????modlić się o wiarę do czegoś/kogoś w co nie wierzę????????????
      • pocoo Re: Krótkie życie 16.09.16, 07:19
        krzy-czy napisał:
        > no i co mam robić?????modlić się o wiarę do czegoś/kogoś w co nie wierzę???????
        > ?????

        Prędzej Vaci chodziło o to, aby modlić się do boga,żeby wiara nie uciekła.To jak modły do kołka w płocie,żeby mu dziura nie zarosła mchem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka