Dodaj do ulubionych

Kto namawiał Radziwiłła...

16.02.17, 13:17
Nie tylko KTO ale i PO CO.

Pigułka ellaOne dostępna jedynie na receptę. Rząd nie chce, by po antykoncepcję awaryjną sięgały nastolatki. Kto namawiał Radziwiłła do zmiany przepisów?

Pigułka ellaOne będzie dostępna jedynie na receptę. Rząd nie chce, by po antykoncepcję awaryjną sięgały nastolatki.

– Robimy wielki krok w tył. Dlaczego ogranicza się nam prawo do stanowienia o sobie, do decydowania, z kim i kiedy chce się mieć dziecko? Co jeszcze można nam zabrać? Boję się jako kobieta, jako matka, jako lekarz – mówi ginekolożka, prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. We wtorek rząd Beaty Szydło zdecydował, że należy przywrócić receptę na pigułkę ellaOne. To tabletka o działaniu antykoncepcyjnym. Połknięta do pięciu dni po stosunku opóźnia bądź zatrzymuje owulację.

Choć sam projekt w tej sprawie pojawił się na posiedzeniu Rady Ministrów niespodziewanie, to ograniczenie dostępu do tabletek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiadał od pierwszych dni urzędowania. Nie zgadzał się, by mogły je kupować już 15-latki – a na to pozwala prawo wprowadzone w 2015 r. przez rząd PO na podstawie rekomendacji Komisji Europejskiej.

Do zmiany przepisów namawiały Radziwiłła środowiska pro-life. Na biurko ministra trafiła podpisana przez blisko 50 tys. osób petycja o wycofanie pigułki z polskiego rynku. Twarzą kampanii był ginekolog prof. Bogdan Chazan. Przeciwnicy ellaOne przekonywali, że tabletka zagraża zdrowiu i życiu kobiet, zwiększa ryzyko ciąży pozamacicznej, prowadzi do problemów z płodnością i promuje rozwiązłość.

Argumenty te odpierały organizacje kobiece, uznani ginekolodzy i seksuolodzy. Przypominali, że łatwiejszy dostęp do tego typu antykoncepcji pomaga uniknąć dramatycznych sytuacji związanych z niechcianym macierzyństwem.

(...)


KK ogranicza wolność wyboru wszystkim i wszystkim obywatelom Polski narzuca coś, co wynika z dogmatów religijnych. Nie tylko nastolatkom. I nie tylko wierzącym, których posłuszeństwo tak chciałby wyegzekwować.

W swojej bezczelności głupio to uzasadnia. Wszyscy widzą, że to jest głupi argument ale to się dla KK nie liczy... Wszyscy jesteśmy traktowani jak głupcy.

Państwo wyznaniowe staje się coraz widoczniejszym faktem.

--
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
Edytor zaawansowany
  • 16.02.17, 13:53
    Kto namawiał Radziwiłła ? *)
    ....a to są jakieś środowiska "pro- life"? Jakieś tysiące aktywnych? To ci, co im przeszkadzają rozmaite rzeczy miłe środowiskom "pro-choice"?[w sumie po jednej stronie jakieś tysiące (raczej nie: miliony), po drugiej też].
    No można i tak: ....ogłupieni przez klechów.... (są i tacy, jakieś 80%, może nie tyle, że: ogłupieni, co : nie zawracający sobie głowy jakimiś cudzymi problemami, skoro swoich, codziennych mają dosyć...), są i ci, wśród "pro-life", dla których podejście typu: ...to czyjś wybór, i wara innym od tego...., dla których takie podejście jest nie do przyjęcia.
    Ja się nie kwalifikuję ani do jednych, ani do drugich: osobiście nie zgadzam się aby zabraniano w ogólności pigułek wczesnoporonnych (wolę tę nazwę, niż enigmatyczne: antykoncepcja awaryjna) - uważam, że zbiór kilku ( kilkunastu?, kilkudziesięciu? )komórek nijak się nie kwalifikuje do nazywania go człowiekiem (ten zbiór). Jak w każdej sytuacji: tak powinno imho być w ogólności. Bo w szczególe nie można takiej ważnej decyzji pozostawiać w ręku osoby niepełnoletniej (po coś zdefiniowano tę niepełnoletniość). To nie jest trudne do załatwienia: każda 17- latka ma dostatecznie dużo w swym otoczeniu osób >18 (matka, ciocia, przyjaciółka). Pomijam sytuacje kryminogenne: usłużna pijaczka z sąsiedztwa, co za 20 zł załatwi sprawę w aptece. Pomijam, bo tu chodzi o 1 słowo, co jest skrzętnie pomijane przez "pro-choice": odpowiedzialność. To słowo na o. biorą na siebie: mama, ciocia, przyjaciółka, nie zachlana sąsiadka. Użycie tej wczesnoporonnej pigułki wiąże się przecież z ryzykiem powikłań.
    -----------------------------------
    *) a myślałem, że chodzi o tę deklarację X. Janusza Radziwiłła w 1655 w Kiejdanach- przyłączenia się do Szwedów...
  • 16.02.17, 15:25
    i jeszcze:
    "ellaOne" nie jest antykoncepcją,
    antykoncepcja z samej definicji, logiki znaczy, że nie ma koncepcji- ciąży,
    to niejedyny wypadek, gdy się za jakimś czymś eleganckim chowa coś ...niezbyt eleganckiego, czym jest każde "spędzenie", sorry aborcja, płodu...
    PS.
    Mi taka praktyka (używania pigułki wczesnoporonnej) nie wadzi, jestem za tym aby była legalna, jej użycie pozostawiam każdego sumieniu.
    Aborcję ukształtowanego 3-miesięcznego człowieka (raczej: człowieczka)- już nie, to nie jest prywatna czyjaś sprawa.
    Choć, owszem powyższe narusza czyjąś wolność b. istotnie (wolność ciężarnej kobiety), nie umiem/mogę się zgodzić na pozostawienie tej sprawy w rękach dorosłych: mamy, ojca(nie zawsze).
    ---------------
    poniżej opis drastyczny, czytasz na swoją odpowiedzialność
    ----------------
    [Nie tylko dlatego, że zwyczajnie porusza mnie obraz ze zdjęcia, gdzie w palcach dorosłej osoby są takie małe 1 cm czyjeś stópki (płód 3-miesięczny), albo bo widziałem na Youtube film z takiego kogoś bijącym sercem...i nie- bo stwierdzono takiego kogoś: czucie, cierpienie...]
    ---------------------
    koniec opisu drastycznego
    ----------------------------
    to ww. jest dla różnych biorących sprawy emocjonalnie.
    Ja: bo, tak po kowbojsku, wychodzę jak kto krzywdzi słabszego.
  • 16.02.17, 16:48
    feelek napisał:
    > "ellaOne" nie jest antykoncepcją

    A czym niby jest? (tu garść cytatów z Internetu)

    ellaOne 30 mg tabletka (Octan uliprystalu),
    Skład: każda tabletka zawiera 30 mg octanu uliprystalu oraz subst. pomoc.
    m.in. laktoza jednowodna 237 mg Postać farmaceutyczna: tabletka

    Octan uliprystalu
    Podstawowym mechanizmem działania leku jest opóźnienie lub uniemożliwienie owulacji.
    Pojedyncza dawka leku hamuje dojrzewanie dominującego pęcherzyka i owulację.
    Po podaniu leku przed uwolnieniem lutropiny (LH) lub gdy jej stężenie zaczyna wzrastać
    powoduje on przesunięcie piku stężenia tego hormonu, co ostatecznie hamuje wzrost
    oraz rozwój pęcherzyka i ostatecznie opóźnia lub blokuje owulację...

    W badaniu klinicznym, gdy lek podano przed owulacją wykazano zmniejszenie
    prawdopodobieństwa ciąży o 80%, natomiast gdy lek podano po owulacji okazał się
    nieskuteczny, a odsetek ciąż nie różnił się istotnie statystycznie od grupy kontrolnej
    bez antykoncepcji.

    Różnica między "tabletkami po" a normalnymi pigułkami antykoncepcyjnymi
    mieści się w słowie "po". Zbliżony efekt można uzyskać przez połknięcie kilku
    (trzech) tabletek jednorazowo.

    > Mi taka praktyka (używania pigułki wczesnoporonnej)

    ellaOne nie jest pigułką wczesnoporonną.
    Środki wczesnoporonne wymagają lekarza.
  • 16.02.17, 17:11
    wariant_b napisał:

    > Środki wczesnoporonne wymagają lekarza.

    Do czego? Czas na ich zażycie jest ograniczony.Co może zobaczyć w oczach ginekolog? Od czego zależy jego decyzja?
    Ja uważam ,że nie byłoby problemu,gdyby faceci myśleli poważnie o swojej antykoncepcji i uwolnili kobiety od pełnej odpowiedzialności za niechcianą ciążę.
  • 16.02.17, 17:19
    ...no a tę pigułkę się zażywa :
    "przed"
    czy
    "po"
    ?
    zgodnie z wypowiedzią dr Skrzypulec-Pinty: do 5 dni "po",
    zgodnie z nauką zapłodnienie jaja następuje kilkanaście minut "po",
    więc o ciąży jako takiej mówimy właściwie od momentu stosunku płciowego/erotycznego aktu kobiety i mężczyzny /etc.
    Dla mnie zresztą to jest obojętne na tyle, że dopuszczam takie omawiane działanie jakkolwiek jest z tą ciążą lub nie jest,
    a ponieważ jest mi to obojętne, to chodzi mi wyłącznie o obłudę zawartą w takim posługiwaniu się słowami/ znaczeniami....
  • 16.02.17, 17:26
    No bo dzieci spłodził gromadkę. Ale w sumie z PrezesemPanem średnio mają po czworo,to samo z Kryśką Pawłowicz.
    --
    www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
  • 16.02.17, 20:12
    lumpior napisał:

    > No bo dzieci spłodził gromadkę. Ale w sumie z PrezesemPanem średnio mają po czw
    > oro,to samo z Kryśką Pawłowicz.

    Gdybyś zerżnął Kryśkę,to może byś w ministry poszedł.
  • 16.02.17, 20:50
    pocoo napisała:

    > lumpior napisał:
    >
    > > No bo dzieci spłodził gromadkę. Ale w sumie z PrezesemPanem średnio mają
    > po czw
    > > oro,to samo z Kryśką Pawłowicz.
    >
    > Gdybyś zerżnął Kryśkę,to może byś w ministry poszedł.
    Ilość viagry spożyta przed taką ewentualnością doprowadziłaby mój organizm do zejścia w czeluść piekła. Tego mi życzysz?

    --
    www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
  • 16.02.17, 21:57
    lumpior napisał:
    > Ilość viagry spożyta przed taką ewentualnością doprowadziłaby mój organizm do z
    > ejścia w czeluść piekła. Tego mi życzysz?
    >
    Po co Ci viagra? Prawdopodobnie po wypiciu odpowiedniej dawki "mamrota" ,nawet Kryśkę widziałbyś piękną,smukła i delikatną.A jaką namiętną...Cholera,nie wierzę w to,co piszę.
  • 16.02.17, 17:38
    feelek napisał:

    > zgodnie z wypowiedzią dr Skrzypulec-Pinty: do 5 dni "po",

    Do 72 godzin to nie 5 dni.

    > zgodnie z nauką zapłodnienie jaja następuje kilkanaście minut "po",

    Też.Aby tak się stało,to plemnik musiałby napotkać na swojej drodze wędrujące jajo.
    Plemnik potrafi ukryć się w kobiecie przez tydzień i czekać na jajo .A to skubaniec.Słyszałeś na pewno o bliźniętach,z których każde ma swojego tatusia.
  • 16.02.17, 18:23
    jak życie kocham nie słyszałem o czymś podobnym
    --------------------------
    ....ZA HASZKIEM (Z PAMIĘCI)...
    Była u nas na Zizkowie jedna stara panna, nauczycielka francuskiego ,małpa sucha i wredna. Pewnego razu podała do Sądu Grodzkiego 16 mężczyzn z powództwem o ojcostwo. Przekonywała Wysoki Sąd, że chłopczyk ma po jednym tam Murzynie z Jazz-bandu kędzierzawe czarne włosy i czarną jak węgiel twarz, za to po zdunie z Nedoradza chromą lewą rączkę, po stróżu nocnym z Nuselskiej Winiarni się jąka, a po Leutnancie Lukaszu z Praskiego Garnizonu ma zeza. Po Wikarym ze Św. Jakuba łypie lewym oczkiem w prawo, za to po Rabinie z Josefowa lewą nóżkę ma o 10 cm krótszą od prawej. Nic jej to nie dało bo jeden z nich przyniósł zaświadczenie, że w dzieciństwie spadł okrakiem na dyszel i od tego czasu ma stwierdzoną impotencję, drugi powiedział z zażenowaniem sądowi, że w istocie jest kobietą, co dla bezpieczeństwa przebiera się za mężczyznę. I tak każdy. Głupio w istocie zrobiła... W naszej Pradze nie brak na szczęście usłużnych co za 100 koron oświadczyliby w sądzie, że słyszeli jak wychodziła z hotelu z hrabią czy innym bogatym przemysłowcem:
    " - A jak z tego co będzie?
    - Nie przejmuj się makagigo, o dziecko będę miał staranie..."
    [z pamięci: Jaroslav Hasek, Przygody dobrego wojaka Szwejka...]
  • 16.02.17, 18:58
    feelek napisał:

    > jak życie kocham nie słyszałem o czymś podobnym

    Być może jak sobie poklikasz,to znajdziesz.Szwejk nie jest ci do tego potrzebny.
  • 16.02.17, 21:21
    feelek napisał:
    > ...no a tę pigułkę się zażywa :
    > "przed"
    > czy
    > "po"

    Oczywiście z zasady "po", bo środki do zażywania "przed" są dużo tańsze.
    Generalnie do zapobiegania chorobom stosuje się słabsze środki, niż do leczenia.

    > zgodnie z wypowiedzią dr Skrzypulec-Pinty: do 5 dni "po"

    Bo środek zapobiega zagnieżdżeniu jajeczka, a to ma miejsce ok. 5 dnia
    od zapłodnienia, czyli 5 do 8 dni po stosunku.

    > więc o ciąży jako takiej mówimy właściwie od momentu stosunku płciowego

    Teoretycznie rzecz biorąc komórka jajowa ma tylko dzień na zapłodnienie,
    a plemniki do trzech dni. Stosunek następnego dnia po jajeczkowaniu to zwykle
    "musztarda po obiedzie". To plemnik ma czekać na jajo, nie odwrotnie.

    Kobiety stosujące pigułkę "po" podejrzewają, że mogło dojść do zapłodnienia,
    natomiast mało która wie, czy faktycznie było takie zagrożenie.
    Gdyby wiedziały, wcześniej zastosowałyby pigułki antykoncepcyjne.
  • 16.02.17, 16:59
    feelek napisał:

    > Mi taka praktyka (używania pigułki wczesnoporonnej) nie wadzi, jestem za tym ab
    > y była legalna, jej użycie pozostawiam każdego sumieniu.

    Ile milionów zapłodnionych jaj nie zagnieżdża się w macicy? Natura.
    Jeżeli kobieta nie jest pewna,czy doszło do zapłodnienia,to dla pewności bierze pigułkę aby jajo nie zagnieździło się w macicy.Jajo może również samoistnie polecieć. O jakim sumieniu piszesz? Cipka nie ma sumienia.Ona odczuwa przyjemność ,albo nie.
  • 16.02.17, 19:13
    Ja piszę o sumieniu, jako o powszechnie znanym/definiowanym czymś abstrakcyjnym.
    Czego też można nie używać.

    >>>cipka...>>>
    piszesz
    >>>...nie ma sumienia. Ona odczuwa przyjemność ,albo nie.>>>
    No popatrz, a u mnie ośrodek przyjemności (także erotycznej) znajduje się w mózgu. W moim wypadku: Prąciek służy mi do czegoś zgoła innego.
  • 16.02.17, 20:46
    Ośrodek przyjemności to jeden z dwóch końców kija. Nie da się go uruchomić, jeśli z drugiego końca nie popłynie odpowiedni sygnał.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.02.17, 22:00
    9rgkh napisał:

    > Ośrodek przyjemności to jeden z dwóch końców kija. Nie da się go uruchomić, jeś
    > li z drugiego końca nie popłynie odpowiedni sygnał.
    >
    Z drugiego końca kija?!
  • 17.02.17, 13:36
    pocoo napisała:

    > Z drugiego końca kija?!

    Poszerzając w ten sposób definicję kija rzeczywiście możemy jeden jego koniec gdzieś zawieruszyć.

    Powstaje dość trudny problem topologiczny. Ale to wykracza poza tematykę tego forum więc tematu nie będę rozwijał. :)

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/26/Mug_and_Torus_morph.gif

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 18.02.17, 02:20
    9rgkh napisał:
    >
    > Powstaje dość trudny problem topologiczny. Ale to wykracza poza tematykę tego f
    > orum więc tematu nie będę rozwijał. :)
    >
    > https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/26/Mug_and_Torus_morph.gi
> f

    Smerfnie erotyczne.
  • 16.02.17, 16:32
    Z bezsilności nad kretynizmem ,będziemy chodzili z opadniętymi szczękami.
    Nastolatka się bzyknęła,poleci do ginekologa po receptę,a on pokaże jej "pingwina"?Przecież po paru godzinach nie stwierdzi zapłodnienia.No ,chyba że...ginekolog jasnowidz.
    Zamknąć granice.Każdą kobietę bez względu na wiek badać na obecność zapłodnionego jaja.90 letnia bezpłodna Sara zaszła w ciążę i urodziła Izaaka.
    "Ukochany kraj,umiłowany kraj,ukochane i miasta i wioski.
    Ukochany kraj,umiłowany kraj,ukochany ,jedyny nasz polski".
  • 16.02.17, 16:47
    Ale przecież możliwy jest jakiś rozsądny kompromis:
    w jego granicach mieści się, że tych pigułek wczesnoporonnych nie będzie się sprzedawało dzieciom.
    ----------------------------------
    ukochany i niejedyny, tak samo ... niemiecki (w D nie wszystko z ww. jest na życzenie, a obligatoryjna rozmowa z psychologiem przed zabiegiem aborcyjnym ?)
    ------------
    może rosyjski?
    ...tam 1/2 poczęć to aborcje
    slvp.
  • 16.02.17, 17:03
    feelek napisał:

    > Ale przecież możliwy jest jakiś rozsądny kompromis:
    > w jego granicach mieści się, że tych pigułek wczesnoporonnych nie będzie się sp
    > rzedawało dzieciom.

    Też mi granica.Jakim dzieciom? Jak alkohol lub papierosy?
  • 16.02.17, 17:06
    tak
  • 16.02.17, 17:16
    Trzeba rzucić gawiedzi ochłap i odwrócić uwagę od maślanych oczu Macierewicza,kiedy patrzy na misia.
    Od śmigłowców,których nie ma.
    Od kierowcy pani premier i od każdego pisowskiego gówna.
  • 16.02.17, 17:12
    pocoo napisała:

    > Nastolatka się bzyknęła

    A ile jest takich, którym się to zdarzyło wbrew ich woli...

    I potem to ich jedyne życie spieprzone na zawsze. Ja tę krzywdę czuję, jakby dotykała mnie osobiście a religia, kler, fundamantaliści? Czy te potwory nie są zdolne do ludzkich uczuć?

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.02.17, 17:29
    9rgkh napisał:

    > A ile jest takich, którym się to zdarzyło wbrew ich woli...
    > I potem to ich jedyne życie spieprzone na zawsze.

    Klechy spieprzyły sobie życie przebywając w seminarium.Dlaczego mają pozwolić miliardom na bzykanko i przyjemności? Prymitywna zawiść.
    Dla mnie jest oczywiste,ze każda kobieta powinna mieć pełne prawo do decyzji o urodzeniu dziecka,lub nie.To jej własna macica.Co komu do niej?
    Każdy facet powinien pilnować swojego penisa i cipy ,którą aktualnie bzyka i za nią powinien ponosić odpowiedzialność.Jakiś przebieraniec w kiecce ,decyduje co kobieta powinna.Paranoja.
  • 16.02.17, 17:59
    zgadzam się w pełni, że:
    >>>każda kobieta powinna mieć pełne prawo do decyzji o urodzeniu dziecka,lub nie>>>

    ...niech więc się dobrze zastanowi zanim, jak mówi Pooco uskuteczni "bzykanko" (osobiście wolę określenie: miłosny stosunek erotyczny kobiety i mężczyzny), niech pomyśli zanim 'to" zrobi.
    IF: chce mieć dzieci-> GO TO "bzykanko"
    IF: nie chce mieć dzieci->
    GO TO:
    metoda owulacyjno- temperaturowa(v.1)
    OR: apteka z prezerwatywami/PatentexOval/inne (v.2)...
    OR: coitus interruptus (v.3; nie polecam, można dostać zawału),
    OR: obejrzeć ostatni odcinek " Mody na sukces" (v.4; zamiast; nie polecam można zejść z nudów),
    OR: szklanka wody (v.5; zamiast; nie polecam, jednak v.1 jest znacznie przyjemniejsza).

    Użycie tabletki "po" to najzwyklejsza nieodpowiedzialność. To moje pryw. zdanie, jak kto tak robi, nic złego się takiego nie dzieje; może poza tym, że są tam możliwe rozmaite komplikacje. Ciąża to nie ból brzucha, ślepa kiszka, manicure,poza tym te komplikacje mają wpływ na późniejsze chęci "mania" dzieci, czasem je nawet całkowicie blokują. Warto mieć to na uwadze, niż później szukać ratunku w in-vitro, które jest najzwyczajniej mało skuteczne.
    PS.
    Zanim napisze ktokolwiek cokolwiek:
    byłbym wdzięczny jeśli nie będę musiał odpowiadać, że nie jestem przeciw stosowaniu pigułki elleOne, antykoncepcji, stosunkom pozamałżeńskim....
    to oszczędzi energii na merytoryczną dyskusję.
  • 16.02.17, 18:18
    feelek napisał:

    > Użycie tabletki "po" to najzwyklejsza nieodpowiedzialność.

    Użycie tabletki "po" to wyjątek,a nie reguła .
    A tak swoją drogą.Czy ciebie ta tabletka dotyczy? Jesteś kobietą w wieku rozrodczym?
  • 16.02.17, 18:56
    Pooco:>>>A tak swoją drogą.Czy ciebie ta tabletka dotyczy? Jesteś kobietą w wieku rozrodczym? >>>
    nie jestem tym kimś,
    jestem za to człowiekiem i interesuje mnie gdy komu dzieje się krzywda
    [nawet gdy ten ktoś jest w wieku: minus 6 miesięcy (a właściwie wtedy: tym bardziej)]
    btw.: słyszałaś o tym, że przed urodzeniem się też jesteśmy ludźmi?
    Najw. problem/wątpliwość, na którym jadą "prolife'owcy", to: od kiedy (etycy nie odrobili, jak dotąd, lekcji).
  • 16.02.17, 19:03
    feelek napisał:

    > jestem za to człowiekiem i interesuje mnie gdy komu dzieje się krzywda

    Namawiaj zatem facetów ,którzy mają dzieci do wazektomii.Pełna przyjemność,pewność i po krzywdzie.
  • 16.02.17, 23:56
    Dobrze, będę namawiał.
    Jak będzie taka okazja- będę.
    (po wasektomii nie jest już facet, to wół raczej w rozumieniu krowim, nie byk, ale jak komu to pomoże?)
  • 17.02.17, 00:05
    feelek napisał:
    > po wasektomii nie jest już facet....

    Jaki ktoś sobie gender wybierze, taki ma.

    --
    Kapłonem jest się z przymusu, kapłanem z wyboru
  • 17.02.17, 03:06
    Wariant: >>>Kapłonem jest się z przymusu, kapłanem z wyboru>>>
    frappant Wariancie!

    PS. może być jeszcze:
    kapłan kapłonem
    i
    kapłon kapłanem
    (ale to już wtórne)
  • 16.02.17, 20:17
    feelek napisał:

    > btw.: słyszałaś o tym, że przed urodzeniem się też jesteśmy ludźmi?

    Od tego zacznijmy. Ty to usłyszałeś od religijnych dogmatyków. Jest to jeden z ich dogmatów.

    Ale są inne poglądy na tę sprawę. Naukowe. Racjonalne. Na ich podstawie cały cywilizowany świat (poza paroma "niecywilizowanymi" państwami) dopuszcza przerywanie ciąży.

    1) Masz prawo mieć ten swój kościelny, kruchtowy pogląd na "życie poczęte". I nikt Twojej partnerki seksualnej nie zmusza do usunięcia ciąży.

    2) Ale tak samo nie wolno nikomu mającemu inny pogląd zabraniać skorzystania z tej opcji.

    Czy do Ciebie dociera to, że Kościół chce zabronić nie tylko wierzącym w życie poczęte ale w ogóle WSZYSTKIM kobietom tej możliwości?

    A przed urodzeniem nie jesteśmy ludźmi. Jesteśmy embrionami lub płodem.

    > Pooco:>>>A tak swoją drogą.Czy ciebie ta tabletka dotyczy?
    > Jesteś kobietą w wieku rozrodczym? >>>

    Czy to ma być argument, że nie powinna się tym tematem zajmować?

    No to pójdźmy drogą logiki. Jesteś facetem - tym bardziej Ciebie nie powinno to dotyczyć. Po co się wtrącasz w tę dyskusję?

    > jestem za to człowiekiem i interesuje mnie gdy komu dzieje się krzywda

    No to weź pod uwagę, że kobietom, którym zabrania się skorzystania z prawa do aborcji, dzieje się krzywda.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 02:53
    1.Tego, że przed urodzeniem jesteśmy człowiekiem (choć też, z medycznego punktu widzenia: płodem) nie usłyszałem od religijnych dogmatyków. Po usłyszeniu o tym, że aborcja jest czymś złym, na jakimś kazaniu, w latach 70, zacząłem sobie prywatnie ten temat drążyć. Wersję z tym, że jesteśmy człowiekiem przed urodzeniem wywiodłem ze swojego mózgu, z powodu takiego, że jestem myślącym, dobrze wyedukowanym człowiekiem (Anglicy określają to: I'm well educated). Zrobiłem z tą sprawą jak z każdą inną - nigdy nie biorę "na wiarę" właściwie niczego co budzi jakiekolwiek kontrowersje.
    Oczywistość, nieprawdziwości takiego negującego sprawę problemu aborcji podejścia aż uderza brakiem jakiejkolwiek logiki:
    przed urodzeniem jesteśmy płodem, człowiekiem stajemy się w momencie urodzenia?
    -Nie cofaj Cosiu nóżki bo po lewej stronie punktu A w macicy jesteś płodem, a po prawej człowiekiem.
    Nieświadome powagi sytuacji Coś cofnęło nóżkę stając się na moment płodem, by ją po chwili jednak wysunąć za punkt A i stać się człowiekiem. Przy czym ta część Czegoś, która była po prawej była w części człowiekiem, gdy ta po lewej- w części płodem, więc w którymś momencie był to ćwierćpłód a trzy-ćwierci-człowiek, by po chwili być w trzech-ćwierciach-płodem i ćwierćczłowiekiem. Nieprzezwyciężalną kontrowersją było też gdzie jest punkt A, wielu naukowców bowiem uważało że jest on jednak 5 cm bardziej w prawo od początku macicy....
    I co zrobić z faktem wcześniactwa? Nasz synek urodził się 10 dni przed wyliczonym terminem. Stał się człowiekiem w momencie urodzenia? Jego kolega, co był poczęty w tym samym mniej więcej momencie urodził się "normalnie", tzn. 10 dni po naszym. Idąc tym tokiem myślenia: jeden z nich był 10 dniowym człowiekiem, gdy tamten jeszcze jako człowiek nie istniał?
    Podobnie jest z cywilizowanymi Chinami, gdzie aborcji dokonuje się nawet w 8 miesiącu ciąży. Mamy znajomych którym synek urodził się w 6 miesiącu ciąży. W Chinach nie miałby szans aby stać się człowiekiem. Oczywiście człowiekiem wg powyższej definicji.

    2. >>>Ale są inne poglądy na tę sprawę. Naukowe. Racjonalne. Na ich podstawie cały cywilizowany świat (poza paroma "niecywilizowanymi" państwami) dopuszcza przerywanie ciąży. >>>

    Sorry, ale dopuściłeś się pan tak potępianej wytykanej właściwie każdemu kto ma nieszczęście z panem rozmawiać, erystyki. Tak ze 4 razy w 1 prostym zdaniu. Kto bo starający się uczciwie argumentować mówi o tym, że poglądy jakieś są racjonalne bo tak robi cywilizowana większość wobec niecywilizowanej mniejszości?
    Ani też nie są to poglądy naukowe, bo nauka bez żadnych wątpliwości uznaje, że życie zaczyna się od poczęcia, właściwie (z małym czasowym przesunięciem) od stosunku erotycznego. Podstawowy argument prolife'owców jest taki, że z punktu widzenia logiki nic (w sensie biologicznym, żadne zdarzenie/ ingerencja) pomiędzy zdarzeniem poczęcia i porodem się nie wydarza. W pełni się z takim naukowym poglądem zgadzam. Nie można mu z punktu widzenia logiki niczego zarzucić. Nie boję się też, w imię dążenia do prawdy, że jakiś ktoś, jak grgkh w grubiański sposób nawrzuca mi z tego powodu od religianckich dogmatyków. Mi, w odróżnieniu od wspomnianych religijnych dogmatyków nie przeszkadza, przerwanie tej ciąży w całkiem początkowym okresie, kilku pierwszych dniach, bo taka struktura, nic nie czuje, nie cierpi, nie jest człowiekiem, a jest zbiorem kilku/kilkunastu/kilkuset raptem komórek. Co innego w wieku 12 tygodni, gdy ma już działające, pulsujące serce, ukształtowane kończyny, odczuwa cierpienie.
    I jest całkowicie bezbronne.

    3. To wyżej są to poglądy naukowe.
    Cywilizowany Świat tego ww. nie neguje.
    Cywilizowany Świat to kraje, gdzie nie uważa się aborcji za nic nie znaczący, jeszcze jeden zabieg. Przeciwnie, np. w Niemczech obligatoryjnie przed aborcją jest przeprowadzana rozmowa z psychologiem. W komunistycznej CSRS, co mieliśmy okazję oglądać w serialu "Szpital na peryferiach" - także była przeprowadzana przed aborcją taka rozmowa, która miała za cel zastanowienie się, jak należy się domyślać, bo ten tzw. "zabieg" to nie jest: nic takiego. Cywilizowany Świat traktuje aborcję dopuszczająco, rodzaj mniejszego zła, ma świadomość ww. faktów, albo je w imię wygody ignoruje.

    4. To się zresztą cały czas zmienia: w Polsce także jest duża różnica pomiędzy stosunkiem do aborcji obecnie i w takich np. latach 60-70, gdy powszechne odczucie/traktowanie było takie, że aborcja jest dopuszczalna i traktowana była powszechnie (także przez Katolików) jak wycięcie wyrostka. To, że do zmiany tej świadomości doprowadzili teologowie Kościoła Katolickiego, jakie ma tu znaczenie w kontekście, że tak właśnie z aborcją jest, jak tu ww. napisałem?

    5. W Polsce aborcja też jest dopuszczalna. Nie wiesz pan tego?
    W imię mniejszego zła dopuszcza się aborcję w wypadku gdy zagrożone jest życie i zdrowie kobiety, gdy ciąża jest skutkiem gwałtu. Jest to 2000 wypadków legalnej aborcji w 2014. Nie zmienia tego faktu to, że na Podkarpaciu kliniki łamią to prawo powołując się na deklarację sumienia.

    6.>>>
    >>>>>
    > Pooco:>>>A tak swoją drogą.Czy ciebie ta tabletka dotyczy?
    > Jesteś kobietą w wieku rozrodczym? >>>
    Czy to ma być argument, że nie powinna się tym tematem zajmować?
    No to pójdźmy drogą logiki. Jesteś facetem - tym bardziej Ciebie nie powinno to dotyczyć. Po co się wtrącasz w tę dyskusję?
    >>>>
    no to ww. już jest szczyt internetowej głupoty.
    To, że internauta grgkh myli przyczynę i skutek w jakimś fragmencie cudzej rozmowy, nie rozumie, co czyta (to Pooco ma pretensję do mnie, nie ja do Pooco) niczego tu nie usprawiedliwia. Skończone chamidło czepia się każdego, co ma inne zdanie niż on, jak pijany płotu i można wreszcie raz na 100 jego tu typowych uroczych: "jesteś niedorozwój/ piszesz brednie/bełkot...", raz jeden odpowiedzieć:
    skończone, na dodatek: nie rozumiejące co czyta chamidło
    PS.
    sorry, chcę zauważyć, że to Pan, Panie grgkh odpowiada na mój głos w dyskusji, a nie ja zaczepiam jego, stosując pański sposób myślenia i dyskutowania: "nikt nie każe ci mnie zaczepiać".
  • 17.02.17, 09:12
    feelek napisał:

    > 1.Tego, że przed urodzeniem jesteśmy człowiekiem

    > Podobnie jest z cywilizowanymi Chinami, gdzie aborcji dokonuje się nawet w 8 mi
    > esiącu ciąży.

    Jest to ciąża niedozwolona i nie zgłoszona miejscowym władzom.W naszym rozumowaniu,jest to morderstwo.A w Chinach? Pozwól na brak kontroli narodzin przez władze.Tylko strach trzyma Chińczyków w ryzach.Inaczej byłbyś dla nich posiłkiem .


    > Mamy znajomych którym synek urodził się w 6 miesiącu ciąży. W Chi
    > nach nie miałby szans aby stać się człowiekiem. Oczywiście człowiekiem wg powyż
    > szej definicji.

    Chyba przykład nietrafiony.
    W Chinach wiek liczy się od zapłodnienia,a nie od narodzin.Może się coś zmieniło,o czym nie wiem?
  • 17.02.17, 13:13
    Życie jest procesem ciągłym. Żaden organizm żywy nie jest w naturze zaprogramowany na życie wieczne. Śmierć czyli koniec życia jest czymś, co MUSI nastąpić w przypadku KAŻDEGO organizmu.

    Tak więc skrócenie czasu istnienia organizmu żywego na etapie zarodka lub płodu nie jest czymś, co jest wbrew naturze.

    Żywe są też komórka jajowa i plemnik. Jeśli chcielibyśmy przyjąć założenie, że MY mamy chronić każdą okazję do pojawienia się potrafiącego samodzielnie istnieć organizmu żywego, to MUSIELIBYŚMY przesunąć tę granicę tak daleko, jak tylko to możliwe. A możliwe jest (w teorii) gromadzenie wszystkich plemników i komórek jajowych, doprowadzanie do zapłodnienia i potem jakkolwiek do etapu takiego jak w momencie urodzenia.

    Twoje założenie, że życie zaczyna się w momencie zapłodnienia jest więc fałszywe.

    I dalej: Natura nie szanuje zapłodnionych zarodków. Ten etap został zaprojektowany w ewolucji tak, by do tych zapłodnień dochodziło z pewnym nadmiarem. Bo dla ewolucji ważne jest tylko przekazanie genów. Nadmiar „urodzonych” potomków to niemożność stworzenia im satysfakcjonujących warunków życia.

    Jeśli mówisz o szanowaniu życia to pomyśl najpierw o tym, jakie warunki życia będzie miało dziecko z wadami genetycznymi, które skazują je na życie w męczarniach? I to jest jeden z warunków racjonalnych. Gdy o takich piszę, to jasne jest, że ludzie, których to osobiście dotyczy powinni dostawać możliwość dokonania racjonalnego wyboru.

    Nigdzie w moich wypowiedziach nie było nawet jednego zdania, w którym sugerowałbym, że aborcję należy traktować jako zabawę. Nie ja osobiście będę się jej podejmował. Ale uważam, że nie wolno zakazywać jej bezwzględnie, do czego dąży religia. Religia nie słucha żadnego argumentu – pokazując, że tak naprawdę życie człowieka narodzonego, kobiety, jest dla nie obojętne. Ma być inkubatorem, jej psychika i koleje losu stają się nieistotne. To jest potworna, obrzydliwa hipokryzja.

    Nie moją sprawą jest oceniać, czy argumenty kobiet, które chcą skorzystać z aborcji są racjonalne. Mnie nie wolno zakładać, że są nieracjonalne. I innym ludziom, którzy chcą decydować o losie kobiety i mogą stanowić prawo też tego nie wolno. W takiej sytuacji żaden człowiek nie może się stawiać nad innym człowiekiem, nie może udawać jego boga.

    Polskie prawo, podobnie jak w innych, cywilizowanych krajach świata na razie zezwala na aborcję w trzech szczególnych przypadkach. Polskie kobiety, często katoliczki, w dramatycznej dla nich sytuacji bywa, że decydują się na turystykę aborcyjną lub korzystają z usług krajowego podziemia aborcyjnego. Dlaczego? Bo mają jedyne życie, w którym nie widzą szansy na urodzenie dziecka. Ten trend można by zmienić tylko w jeden sposób, gdyby zamienić wszystkich ludzi w kompletnie bezmyślne zombi.

    > Wersję z tym, że jesteśmy człowiekiem przed urodzeniem
    > wywiodłem ze swojego mózgu, z powodu takiego, że jestem myślącym,
    > dobrze wyedukowanym człowiekiem (Anglicy określają to: I'm well educated).

    Nie jesteś myślącym człowiekiem, bo nie rozważasz argumentów drugiej strony. Natomiast jesteś przemądrzałym bufonem, który uważa siebie za najmądrzejszego.

    > przed urodzeniem jesteśmy płodem, człowiekiem stajemy się w momencie urodzenia?

    Tak, stajemy się wtedy człowiekiem w rozumieniu definicji prawnych (a nie biologicznych). Bo prawo rozróżnia płód od samodzielnie funkcjonującego organizmu żywego. To samo prawo również inaczej traktuje dziecko (granica wieku) i pełnoletniego – mają inne prawa, obowiązki, ochronę itp.

    W przypadku zagrożenia życia kobiety w ciąży lekarz musi podjąć decyzję, czy przyczyni się do śmierci tej kobiety, gdy w alternatywie i tak nie ma szansy na utrzymanie płodu przy życiu. To jest taki przykład, który stawiam na szali przeciwko manipulacji, jakiej chcesz dokonać sprowadzając wszystkie aborcje do beztroskiego usuwania ciąży w dowolnym jej momencie. Kto manipuluje w tak ohydny sposób ten na pewno nie jest ani wyedukowany, ani myślący.

    > odczuwa cierpienie. jest całkowicie bezbronne.
    Całkowicie bezbronna jest kobieta sprowadzona do roli inkubatora, której życia i cierpienia nie bierze się pod uwagę.

    > Cywilizowany Świat to kraje, gdzie nie uważa się aborcji
    > za nic nie znaczący, jeszcze jeden zabieg. Przeciwnie, np. w Niemczech
    > obligatoryjnie przed aborcją jest przeprowadzana rozmowa z psychologiem.
    (…)
    > Cywilizowany Świat traktuje aborcję dopuszczająco

    Niczego więcej nie sugeruję. Rozmawiamy tu o całkowitym zakazie aborcji oraz o fałszywości dogmatycznie podawanych argumentach.

    > w Polsce także jest duża różnica pomiędzy stosunkiem do aborcji

    To nie jest argument, bo ilość ludzi z jakimś poglądem nie decyduje o jego słuszności a także w Polsce przyrasta ilość fundamentalistów religijnych. Ta zmiana wynika z ogłupiania ludzi dogmatyzmem, z czynienia ich bardziej bezmyślnymi.

    > W Polsce aborcja też jest dopuszczalna. Nie wiesz pan tego?
    > W imię mniejszego zła dopuszcza się aborcję

    Nie istnieje zło ani dobro absolutne. Wszystkiemu można przypisać jakieś zło ze względu na jeszcze inny czynnik. Ten argument jest durny.

    > Jest to 2000 wypadków legalnej aborcji w 2014.

    I znów fałsz i demagogia. Oprócz przypadków aborcji legalnej, GDY DOSTĘP DO NIEJ SIĘ UTRUDNIA, jest nielegalna. Teraz ten dostęp chce się całkowicie uniemożliwić. I to jest zbrodnia.

    > no to ww. już jest szczyt internetowej głupoty.

    Uważaj, co piszesz. Znów łamiesz zasady netykiety.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 15:24
    1.grgkh: >>>Twoje założenie, że życie zaczyna się w momencie zapłodnienia jest więc fałszywe. >>>
    Fałszywe jest w powyższym zdaniu użycie słowa: "więc"( z wywodu osoby nic nie wynika aby dopuszczalne było jego użycie).
    2.>>>Polskie kobiety Katoliczki>>>[tu polszczyzna mówi jednak o dużej (wielkiej) literze, chyba, że kto używa małej aby podmiot obrazić] gdy decydują się na turystykę aborcyjną bo nie widzą możliwości wychowania dziecka są osobami skrajnie nieodpowiedzialnymi, które jak to określa Pooco "decydują się na bzykanko", zapominając, że mogą tego być rozmaite konsekwencje. One popełniają nieduży, choć istotny błąd: decyzję o nieposiadaniu tego dziecka podejmują o 15 (powiedzmy) minut za późno. Tym samym w swej skrajnej nieodpowiedzialności dopuszczają się czegoś tak podłego jak zabicie bezbronnej, ludzkiej istoty 3-5 miesięcy później. W sumie użycie pigułki eelleone jest tu w istocie mniejszym złem i ja to tu już ze 2 razy zadedykowałem (nie czytasz pan poprzednich wpisów? czas wkrótce ogłosić eot)
    Jakiekolwiek pańskie zaklinanie tego faktu jakimiś absurdalnymi wywodami o płodzie/człowieku, jakieś czysto erystyczne popisy odwracające kota ogonem, tego faktu w żaden sposób nie zmieni.
    3.Owszem biorę pod uwagę argumenty obu stron, co nie zmieni tego, że z przekonaniami, po wzięciu pod uwagę wszystkich argumentów, opowiadam się po jednej z nich.
    4.>>>Kto manipuluje w tak ohydny sposób ten na pewno nie jest ani wyedukowany, ani myślący.>>>
    no fakt: manipulujesz pan, w ohydny w istocie sposób na pewno nie jesteś pan ani wyedukowany, ani myślący.
    Pełna zgoda.
    5.Do ograniczeń, a nie jak się tu kłamliwie twierdzi: zakazu, nie dąży religia (religia nie ma rąk ani nóg), a rozmaici ludzie będący także z religią na bakier, jak ja. Nic nie da gdy ktokolwiek będzie ten problem upraszczał, sprowadzał do absurdu bo to nie jest problem ludzi religijnych, którym ktoś coś nakazuje, a problem ludzi, którzy choć przez chwilę zdejmą z siebie gorset dogmatyzmu w tym wypadku w całej rozciągłości reprezentowanego przez osobę deklarującą się jako ateista.
    To ww. to problem ludzi, którzy mechanicznie, bezmyślnie łączą postawy religijnych z tymi, którym się jakaś rzecz (tu: aborcja) zwyczajnie wydaje niewłaściwą. To prymitywne, choć jak widać, stosowane przez prymitywnych ateistów, którzy nie umieją/nie chcą tego zrozumieć. Nie umiesz pan sobie wyobrazić, że przeciwnik aborcji na życzenie może nie chodzić do kościoła? No nie umiesz i nikt na to nic nie poradzi.
    6.>>>Rozmawiamy tu o całkowitym zakazie aborcji>>>
    Ja tu nie rozmawiam o całkowitym zakazie aborcji. Jak sobie chce to niech sobie rozmawia. W całkowicie nieuprawniony sposób używa tu liczby mnogiej. To zwyczajnie śmieszne: przyłącza się do dyskusji i mówi: "rozmawiamy tu o tym i o tym". Śmieszne i dla niego typowe.
    7.>>>To nie jest argument, bo ilość ludzi z jakimś poglądem nie decyduje o jego słuszności>>>
    a to ciekawe wyrażasz pan trzeci w ciągu 24 godzin pogląd na ten temat, trzeci i ...inny od dwu poprzednich...Godna podziwu labilność...
    8.>>>Ten argument jest durny.>>>
    Argument, że ten argument jest durny, jest durny.
    9. Właśnie dlatego, że nie jesteśmy bezmyślnymi zombie, zastanawiamy się nad problemem aborcji i traktując ją jak mniejsze zło, nakładamy na nią ograniczenia. W Polsce takie, w Niemczech inne, jeszcze inne w USA, przy czym różne w różnych stanach.
    10. Jeśli mówisz pan o uwzględnieniu możliwości wystąpienia wad genetycznych, to, zmartwię pana, rozmawia pan z jednym z takich wypadków.
    Zaskoczę pana: uważam, że dobrze robią ci, co w oczywistym wypadku decydują się na usunięcie takiej ciąży. Ze mną byłby problem bo u mnie nie dałoby się mojej wady przed urodzeniem stwierdzić.
    A taki Beethoven, Hawking nie mieliby w pańskim Świecie szans. Uff co za szczęście...btw. ma pan czynne prawa wyborcze?
    Pozostaje jeszcze eugenika w wydaniu sprzed 1945 (Niemcy), 1970 (...Szwecja, USA) z jej eutanazją (już tylko Niemcy sprzed 1945), ale generalnie się z niej, my ludzkość, wycofaliśmy.
    Może i słuszne były te plakaty z lat 30: wiesz pan, te z tekstem że "jego" utrzymanie kosztuje nas 60 000 RM, i stosowne zdjęcie: zdebilały, uśmiechnięty gostek w towarzystwie uśmiechniętego, o normalnych rysach sanitariusza (o dziwo o ciemnych włosach). Jedno w plakacie jest niejasne: o kim mówi w kontekcie tych 60 000, bo podmioty na zdjęciu są, jako się rzekło dwa.
    11. nazywanie zbrodnią działania prowadzącego do zapobiegania zbrodni jest najczystszej próby głupotą, z której zapewne jesteś pan dumny?
    Światowy ateizm z pana z całą pewnością- nie.
  • 17.02.17, 21:07
    feelek napisał:

    > 1.grgkh: >>>Twoje założenie, że życie zaczyna się
    > w momencie zapłodnienia jest więc fałszywe. >>>

    > Fałszywe jest w powyższym zdaniu użycie słowa:
    > "więc"( z wywodu osoby

    O, "brzydzisz się" zwracania się do mnie bezpośrednio? :)
    Biedaczysko.

    > nic nie wynika aby dopuszczalne było jego użycie).

    Z NICZEGO nie wynika aby należało bezwzględnie zakazywać aborcji. Co niezakazane, to dopuszczalne a granice dopuszczalności możemy sobie przecież ustalić (wynegocjować). W końcu jesteśmy członkami cywilizowanego świata. W innym jego miejscu ustalono takie granice bez opluwania ludzi piętnem morderców.

    > 2.>>>Polskie kobiety Katoliczki>>>[tu polszczyzna
    > mówi jednak o dużej (wielkiej) literze, chyba, że
    > kto używa małej aby podmiot obrazić]

    Przecież "katoliczka" to nie nazwa własna więc chyba znów Ci się coś pomieszało?

    > gdy decydują się na turystykę aborcyjną bo nie
    > widzą możliwości wychowania dziecka

    Np. dziecka upośledzonego? Pewnie nie widzą. A może nie chcą takiego powoływać do gehenny życia?

    Dokonujesz brzydkiego zabiegu - albo celowo, albo z ograniczenia myśli dogmatami. Nie każda ciąża jest przerywana w późnym stadium, ani dla widzimisię, a też nie każda powstała za zgodą kobiety, co sugerujesz poniżej:

    > są osobami skrajnie nieodpowiedzialnymi, które jak to
    > określa Pooco "decydują się na bzykanko", zapominając,
    > że mogą tego być rozmaite konsekwencje. One popełniają
    > nieduży, choć istotny błąd: decyzję o nieposiadaniu
    > tego dziecka podejmują o 15 (powiedzmy) minut za późno.
    > Tym samym w swej skrajnej nieodpowiedzialności dopuszczają
    > się czegoś tak podłego jak zabicie bezbronnej, ludzkiej istoty
    > 3-5 miesięcy później.

    > W sumie użycie pigułki eelleone jest tu w istocie mniejszym
    > złem i ja to tu już ze 2 razy zadedykowałem
    > (nie czytasz pan poprzednich wpisów? czas wkrótce ogłosić eot)

    Mniejsze zło? Największe zło, to terror wobec macic kobiet, których umysły nie podlegają Kościołowi. Religia składa się z samych kłamstw a rości sobie pretensje do zarządzania wszystkimi ludźmi, jak brojlerami w klatkach.

    > Jakiekolwiek pańskie zaklinanie tego faktu jakimiś absurdalnymi
    > wywodami o płodzie/człowieku, jakieś czysto erystyczne
    > popisy odwracające kota ogonem, tego faktu w żaden
    > sposób nie zmieni.

    To fakt, do umysłu dogmatyka (a przecież prezentujesz się takim w całej okazałości) nie sposób dotrzeć z żadnym racjonalnym argumentem.

    > 3.Owszem biorę pod uwagę argumenty obu stron,
    > co nie zmieni tego, że z przekonaniami, po wzięciu pod uwagę
    > wszystkich argumentów, opowiadam się po jednej z nich.

    Jeśli trwasz przy dogmacie, to nie bierzesz pod uwagę argumentu strony przeciwnej.

    > 4.>>>Kto manipuluje w tak ohydny sposób ten
    > na pewno nie jest ani wyedukowany, ani myślący.>>>

    > no fakt: manipulujesz pan, w ohydny w istocie sposób
    > na pewno nie jesteś pan ani wyedukowany, ani myślący.
    > Pełna zgoda.

    Udowodnij logicznym argumentowaniem, że manipuluję. Ja poprzednio udowodniłem to o Tobie.

    > 5.Do ograniczeń, a nie jak się tu kłamliwie twierdzi:
    > zakazu, nie dąży religia (religia nie ma rąk ani nóg),

    Religia jako system zrzeszający ludzi. Proste definicje języka polskiego wciąż są Ci obce.

    > a rozmaici ludzie będący także z religią na bakier, jak ja.

    To Twój kamuflaż. "Życie poczęte", które koniecznie trzeba chronić to mem religijny. Na zabijanie ludzi dorosłych, "nieposłusznych" organizacji religijnej, ta religia się chętnie godzi.

    > Nic nie da gdy ktokolwiek będzie ten problem upraszczał, sprowadzał
    > do absurdu bo to nie jest problem ludzi religijnych, którym ktoś coś nakazuje,
    > a problem ludzi, którzy choć przez chwilę zdejmą z siebie gorset dogmatyzmu w t
    > ym wypadku w całej rozciągłości reprezentowanego przez osobę deklarującą się ja
    > ko ateista.

    Ja dla siebie dopuszczalności aborcji nie potrzebuję. Wypowiadam się o ograniczaniu wolności kobiet, ich praw. Ty optujesz za ograniczaniem praw kobiet, które traktujesz jak rzeczy.

    > To ww. to problem ludzi, którzy mechanicznie, bezmyślnie łączą postawy religijn
    > ych z tymi, którym się jakaś rzecz (tu: aborcja) zwyczajnie wydaje niewłaściwą.

    Jeśli Ci się to wydaje niewłaściwe, to sam się aborcji nie poddawaj. W życie innych nie ingeruj ani nie popieraj takiej ingerencji.

    > To prymitywne, choć jak widać, stosowane przez prymitywnych ateistów, którzy n
    > ie umieją/nie chcą tego zrozumieć. Nie umiesz pan sobie wyobrazić, że przeciwni
    > k aborcji na życzenie może nie chodzić do kościoła? No nie umiesz i nikt na to
    > nic nie poradzi.

    Aborcji na życzenie? Mówimy o aborcji w ogóle.
    A może antykoncepcja też Ci przeszkadza, bo jej skutkiem jest to, ze dziecko, które mogłoby się narodzić wyląduje jako komórka jajowa i plemnik w kanalizacji?

    > 6.>>>Rozmawiamy tu o całkowitym zakazie aborcji>>>

    > Ja tu nie rozmawiam o całkowitym zakazie aborcji.
    > Jak sobie chce to niech sobie rozmawia. W całkowicie nieuprawniony
    > sposób używa tu liczby mnogiej. To zwyczajnie śmieszne:
    > przyłącza się do dyskusji i mówi: "rozmawiamy tu o tym i o tym".
    > Śmieszne i dla niego typowe.

    Przecież to ja zakładałem ten wątek, więc wiem, o czym miał on być.

    Rzecz w tym, żebyś wypowiedział to zaklęcie, że "godzisz się na jakąś formę aborcji". Negocjowanie kryteriów pozostawimy sobie na potem. :)

    > 7.>>>To nie jest argument, bo ilość ludzi z jakimś
    > poglądem nie decyduje o jego słuszności>>>

    > a to ciekawe wyrażasz pan trzeci w ciągu 24 godzin pogląd na ten temat, trzeci
    > i ...inny od dwu poprzednich...Godna podziwu labilność...

    Jeśli wciąż popełniasz ten sam błąd logiczny, to nie mam wyjścia. Dlaczego mam Ci go nie wskazać?

    > 9. Właśnie dlatego, że nie jesteśmy bezmyślnymi zombie, zastanawiamy się nad pr
    > oblemem aborcji i traktując ją jak mniejsze zło, nakładamy na nią ograniczenia.

    A jakie prawo do ograniczania wolności wyboru kobiet w sprawie nie Twojego płodu masz Ty? Dlaczego uważasz, że kobieta nie ma prawa od początku do końca (z uwzględnieniem ograniczeń medycznych) decydować o swoim ciele i paru komórkach w nim?

    > W Polsce takie, w Niemczech inne, jeszcze inne w USA,
    > przy czym różne w różnych stanach.

    Za sprawą takich fundamentalistów Jak Radziwiłł, opierających swe myślenie na religii, już wkrótce możemy mieć całkowity zakaz aborcji. Dlaczego nie słyszę, że występujesz przeciwko tej zmianie? Bo ją popierasz?

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
  • 17.02.17, 21:34
    feelek napisał:

    > 10. Jeśli mówisz pan o uwzględnieniu możliwości wystąpienia wad
    > genetycznych, to, zmartwię pana, rozmawia pan z jednym z takich wypadków.
    > Zaskoczę pana: uważam, że dobrze robią ci, co w oczywistym
    > wypadku decydują się na usunięcie takiej ciąży. Ze mną byłby problem
    > bo u mnie nie dałoby się mojej wady przed urodzeniem stwierdzić.
    > A taki Beethoven, Hawking nie mieliby w pańskim Świecie szans.
    > Uff co za szczęście...btw. ma pan czynne prawa wyborcze?

    Manipulujesz. Przeinaczasz. Dam Ci prosty przykład: Kobieta dokonuje aborcji (nieważne z jakich powodów) kiedyś później, w korzystniejszych warunkach ponownie zachodzi w ciążę. Tego drugiego dziecka nie byłoby, gdyby musiała urodzić pierwsze. I to drugie dziecko może być geniuszem.

    A dzieci obciążone genetycznie najczęściej mają parszywe życie. Powoływanie ich na świat z przyczyny religijnie motywowanej jest okrucieństwem.

    Ja nie nakazuję nikomu usuwać ciąży. Każdy robi to według swojej decyzji. Ty lepiej pomyśl o tym potworku, do urodzenia którego zmusił biedną kobietę Chazan.

    I to jest jedyny przymus, który występuje w naszej rozmowie. Człowiek jest istotą myślącą i trzeba mu dać możliwość wyboru a nie traktować go jak bydło rozpłodowe.

    > Pozostaje jeszcze eugenika w wydaniu sprzed 1945 (Niemcy),
    > 1970 (...Szwecja, USA) z jej eutanazją (już tylko Niemcy sprzed 1945),
    > ale generalnie się z niej, my ludzkość, wycofaliśmy.

    Eugenika występuje w naturze. Samica dobiera sobie samca, dawcę nasienia, który ma korzystniejsze cechy wyglądu. Zapłodnione jajo często się nie zagnieżdża, bo decyduje o tym organizm kobiety, który ze względu na określone warunki odrzuca zarodek. Słabsze zarodki są eliminowane przez mechanizm analogiczny do eugeniki - ponieważ ma jakieś cechy "gorsze". W przypadku bliźniąt zdarza się, że w życiu płodowym jedno wchłania drugie - to też jest mechanizm eliminacji - wygrywa brutalnie organizm mocniejszy.

    Ale Ty patrzysz na ten proces z perspektywy infantylnego aniołka.

    > Może i słuszne były te plakaty z lat 30: wiesz pan, te z tekstem
    > że "jego" utrzymanie kosztuje nas 60 000 RM, i stosowne zdjęcie:
    > zdebilały, uśmiechnięty gostek w towarzystwie uśmiechniętego,
    > o normalnych rysach sanitariusza (o dziwo o ciemnych włosach).
    > Jedno w plakacie jest niejasne: o kim mówi w kontekcie tych 60 000,
    > bo podmioty na zdjęciu są, jako się rzekło dwa.

    "Zdebilałe" to są Twoje przykłady i to, że masz urojenia, które potem przypisujesz innym.

    > 11. nazywanie zbrodnią działania prowadzącego do zapobiegania
    > zbrodni jest najczystszej próby głupotą, z której zapewne jesteś
    > pan dumny? Światowy ateizm z pana z całą pewnością- nie.

    Zbrodnicze jest traktowanie kobiety jak maszynki do rodzenia. Ludzie MUSZĄ mieć możliwość kontrolowania dzietności. A jeśli odbiera się im totalnie wszystko - edukację seksualną, antykoncepcję i aborcję, to doprowadza się do dramatów, których sobie nie potrafisz wyobrazić.

    Planeta Ziemia jest zadeptana przez nadmiernie rozmnożony nasz gatunek. Swoją obecnością niszczymy wszystko, co biosfera stworzyła pięknego. Tysiące, miliony ludzi zdychają z głodu, lęgną się w jakichś norach, są wykorzystywani jako dawcy organów, cierpią niewyobrażalne męki - bo tacy jak ty, nawiedzeni, uważają, że z każdego zarodka musi się urodzić dziecko. Tylko że potem ci sami ideolodzy niewiele lub nic nie robią, by tym urodzonym żyło się trochę lepiej.

    Człowiek od tego ma rozum, żeby mógł skalkulować to, zrozumieć i - najważniejsze - żeby INNYM nie odbierał prawa do podejmowania decyzji prokreacyjnych.

    Sam możesz sobie robić, co chcesz, ale od ustalania innym jak mają żyć - łapy precz. Nie jesteś bogiem ale w tym zaślepionym promowaniu chorych idei i chorego prawa stawiasz siebie i Tobie podobnych na równi z bogiem.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
  • 16.02.17, 22:02
    feelek napisał:

    > Użycie tabletki "po" to najzwyklejsza nieodpowiedzialność.

    Szczególnie finansowa. Tabletki "po" po prostu są zbyt drogie.
    A poza tym, zwykle tabletkę "po" zażywa się, jeśli zabezpieczenie mężczyzny
    zawiodło, bądź zbliżenie nie było planowane - gwałt, alkohol, szaleństwo etc.
    Czy odpowiedzialny partner powinien używać dwóch lub trzech prezerwatyw?

    > To moje pryw. zdanie, jak kto tak robi, nic złego się takiego nie dzieje;
    > może poza tym, że są tam możliwe rozmaite komplikacje.

    Wyklucza się najbardziej prawdopodobną z komplikacji - niechcianą ciążę.
    Zważ, że komplikacja ta jest zdecydowanie bardziej groźna w społecznościach
    konserwatywno-religijnych niż liberalnych. Np. urodzi się bękart, a nie dziecko.
    Dlatego w tych grupach jest więcej aborcji i częściej sięga się po pigułki "po".

    > mają wpływ na późniejsze chęci "mania" dzieci, czasem je nawet całkowicie blokują.

    Raczej nie - sporadyczne użycie pigułki "po" nie ma większego znaczenia,
    jeśli już to na pewno mniejsze, niż regularne używanie środków hormonalnych.

    A przy okazji, acz nie na temat - jaki wpływ na późniejszą chęć "mania" dzieci
    ma urodzenie dziecka niepełnosprawnego? Czy aborcja ze wskazań medycznych
    jest twoim zdaniem odpowiedzialna, czy nieodpowiedzialna.

    > szukać ratunku w in-vitro, które jest najzwyczajniej mało skuteczne.

    A znasz jakąś metodę, która jest bardziej efektywna? Myślę tu o typowej relacji
    price to performance? Szacowałeś kiedyś koszt leczenia nerwic spowodowanych
    bezpłodnością? Nawet ten tylko medyczny, a nie społeczny.

    > to oszczędzi energii na merytoryczną dyskusję.

    Słabo się na tym znam, ale zapraszam do merytorycznej dyskusji.
  • 17.02.17, 03:41
    ja pisałem o in vitro jedynie w kontekście tego, że zdają się na nie ludzie, którzy sobie "na własne życzenie" wcześniej "nagrabili" poprzez swą niefrasobliwość, np. nie biorąc pod uwagę skutków ubocznych, które mają praktycznie wszystkie farmaceutyki, o czym powszechnie wszyscy wiedzą: formułka o używaniu farmaceutyków, 25% każdej reklamy i znają ją nawet analfabeci.
    Merytoryczną dyskusję mogę jakąś tam prowadzić jako ktoś mający ze sprawami omawianymi bezpośredni kontakt od dwudziestu kilku lat, po przejściu szkoły rodzenia (jednej z pierwszych w Polsce), uczestniczeniu w urodzeniu się mojego syna...
    Nigdy, nigdzie się nie wymądrzam, jak czegoś nie wiem to mówię...
  • 17.02.17, 03:44
    małe, istotne uzupełnienie:
    >>>... ja pisałem o in vitro jedynie w kontekście tego, że zdają się na nie TEŻ ludzie...>>>
  • 17.02.17, 14:13
    feelek napisał:
    > ... ja pisałem o in vitro jedynie w kontekście tego, że zdają się na nie TEŻ ludzie...

    I od razu lepiej niż bez tego TEŻ.

    Ale mimo to mam wrażenie, że sugerujesz iż in vitro może być traktowane
    jako kara za grzechy. Ciekawe podejście - Raj Calhouna jako kara za grzechy.
    Niestety, i u nas problemy z płodnością stają się coraz bardziej powszechne.

    Pary decydujące się na in vitro na ogół od lat nie korzystają z żadnej
    formy antykoncepcji, a być może nie korzystały z niej nigdy.
    Co ciekawsze, przyczyną dla której będą się na to in vitro decydowały
    coraz częściej nie jest niepłodność kobiety, ale jej partnera lub obojga.
    Taki mamy klimat (i nie chodzimy w kiltach)
  • 17.02.17, 15:43
    ...jest to całkowicie błędne wrażenie- nijak nie traktuję w ten sposób tej metody, ani nie traktowałem.. Gdzie ty to tam widzisz w tej mojej wypowiedzi? Mnie chodziło wyłącznie o to, że ta metoda jest mało skuteczna i nic więcej.
    Ja też w ogóle nie traktuję ludzkiej egzystencji w kategorii jakiejś tam kary za grzechy, to jest podejście śmieszne i infantylne.
    PS. Mam co najmniej 1 parę przyjaciół z dziećmi z in vitro. wspaniałe bliźniaczki, jedna fizycznie: mama, druga: ojciec, kończą studia, jedna w Anglii, druga na UW. Nijak nigdy nie zapamiętam która jest która... Aha: żadnej fałdy nie mają.
    PS2. To ciekawe, ale in vitro to przykład na to, co tu jest często na tym forum podnoszone przez radykalnych antyklerykałów: czarni niepotrzebnie kreują rozmaite światopoglądowe konflikty. Tak z 5 lat temu ksiądz na kolędzie (owszem, przyjmuję), zapytany wyraźnie o to powiedział: "- Spodziewam się, że stanowisko Kościoła w tej sprawie będzie po myśli ludzi którzy chcą przy pomocy tej metody zostać rodzicami." Stanowisko KK w tej sprawie było wtedy nieokreślone. Jak wiemy wszystko potoczyło się inaczej. To dowodzi, że jednak trchę racji w tym kreowaniu niepotrzebnych konfliktów jednak jest.
  • 17.02.17, 17:20
    feelek napisał:

    > To dowodzi, że jednak trchę racji w tym kreo
    > waniu niepotrzebnych konfliktów jednak jest.

    Te i inne podobne konflikty są Kościołowi potrzebne a nawet niezbędne. To podobna do stosowanej obecnie przez PiS taktyka "oblężonej twierdzy", która zmusza ludzi do radykalnego opowiedzenia się po jednej stronie. Z jednym Kościół nigdy nie miał problemu - z podawaniem fałszu jako prawdy. Kłamstwo to jego "sposób na życie". Toteż i w tym przypadku slogan jest prosty - tamci są źli, bo zabijają a my jesteśmy dobrzy, bo bronimy życia.

    A że to wszystko kupy się nie trzyma? "Ciemny lud to kupi". Gdy już KK opisze tych, którzy mu nie podlegają jako morderców, to ci, którzy są z Kościołem, obrońcy "prawd" i wierni słudzy pana znienawidzą "innych" i dla bożej chwały postarają się zrobić porządek na świecie.

    I tym sposobem Radziwiłł też uczestniczy w tym dziele.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 18.02.17, 00:01
    a szkoda bo co Książę, to Książę jednak...
    ...i taka piękna karta z czasów I Solidarności (był jednym z przywódców strajku w 1981 na AM),
    nawet miałem 1 raz okazję się spóźnić na wizytę - posłuchanie u Księcia-pana, spowodować, że Książę musiał na mnie, szaraczka czekać [w istocie była to zwykła wizyta lekarska, i korki],
    nie zaczekał...
  • 17.02.17, 18:11
    feelek napisał:
    > ...jest to całkowicie błędne wrażenie- nijak nie traktuję w ten sposób
    > tej metody, ani nie traktowałem..

    Niemniej interpretacja słów : "ja pisałem o in vitro jedynie w kontekście tego,
    że zdają się na nie [TEŻ] ludzie, którzy sobie "na własne życzenie" wcześniej "nagrabili"
    poprzez swą niefrasobliwość, np. nie biorąc pod uwagę skutków ubocznych...

    może prowadzić do wniosków, takich jak te, które ja wyciągnąłem.

    > Mnie chodziło wyłącznie o to, że ta metoda jest mało skuteczna i nic więcej.

    Owszem, mogę z pamięci wymienić trzy metody o większej skuteczności:
    - adopcja (obaj "zastępczy dawcy życia")
    - skorzystanie z zastępczego ojca (naturalnego lub via bank spermy) lub matki
    (surogatka) zapłodnionej naturalnie lub za pomocą strzykawki (jeden dawca zastępczy)
    - użycie metody in vitro z udziałem jednego lub obu dawców zastępczych.

    Żadna z powyższych metod nie jest w pełni skuteczna i każda budzi mniejsze
    lub większe opory natury moralnej.

    Co do skuteczności można in vitro porównywać do innych metod chirurgicznych.
    Skuteczność przeszczepów serca jest na przykład znacznie niższa niż in vitro
    (z banalnego powodu wymierania zakwalifikowanych biorców czekających na dawcę).

    To, że skuteczność metody in vitro wynosi circa 1/3 nie oznacza, że metoda ta
    jest nieskuteczna, bo dla innych wynosi kilka procent przy porównywalnych kosztach.
    Tak jak przeszczep jest to "ostatnia" z metod, gdy farmacja całkowicie zawodzi.

    > PS. Mam co najmniej 1 parę przyjaciół z dziećmi z in vitro. wspaniałe bliźniaczki

    Troszkę już historia - ale kiedyś faktycznie implantowało się w metodzie in vitro
    kilka zarodków dla zwiększenia szansy urodzenia przynajmniej jednego dziecka.
    Obecnie, przy zamrażaniu dodatkowych zarodków, nie musi się tak robić.

    > PS2. To ciekawe, ale in vitro to przykład na to, co tu jest często na tym forum
    > podnoszone przez radykalnych antyklerykałów: czarni niepotrzebnie kreują
    > rozmaite światopoglądowe konflikty...

    Owszem, zwłaszcza, że jako pacjenci lub ich rodziny sięgają po metody,
    które z racji przekonań potępiają, lub z racji pełnionych funkcji muszą takie
    wrażenie sprawiać na swoich zwierzchnikach w kościelnej hierarchii.
  • 16.02.17, 17:32
    >>>A ile jest takich, którym się to zdarzyło wbrew ich woli...>>>

    ...od tego jest przecież stosowny zapis w polskim prawie...
    nawiasem: jest to kilkadziesiąt wypadków rocznie...

    >>>...religia, kler, fundamantaliści? Czy te potwory nie są zdolne do ludzkich uczuć?>>>

    ...ja tam bym uważał, powściągał słowa, uogólnienia zwyczajnie szkodzą prawdzie.
    Zapewne, gdyby nie atmosfera tego forum, co wymiotła osobniki takie, jak Enrique, miałby to samo od niego: że jest "...ateistyczna, antyklerykalna świnia..." czy jak tam jeszcze (tu akurat brak mi kreatywności) ...
    Zastanawiam się: czy im to potrzebne?
    Musieli przecież słyszeć i o takich ewidentnych (oczywistych dla kogokolwiek) świętych jak: Franciszek (Katolik), i o takich jak Korczak (nie-Katolik).
  • 16.02.17, 17:41
    feelek napisał:

    > >>>A ile jest takich, którym się to zdarzyło wbrew ich woli...>
    > >>
    >
    > ...od tego jest przecież stosowny zapis w polskim prawie...
    > nawiasem: jest to kilkadziesiąt wypadków rocznie...

    No nie.Nie żartuj.Naprawdę?

  • 16.02.17, 18:03
    ...widziałem kiedyś taką statystykę:
    aborcji z powodu, że się jest ofiarą gwałtu jest w Polsce bodaj 60-70/rok.
    Tu się oczyw. pojawi arg.: nie zgłasza się ww. bo się boją, bo są naciski etc....
    ale to chyba nic takiego, aby to zweryfikować z innymi statystykami: innych krajów?
  • 16.02.17, 18:23
    A ja mam w dupie jakąkolwiek statystykę.Każda kobieta powinna mieć pełne prawo do decydowania o sobie i swoich przyjemnościach.Nikt nie ma prawa jej dotykać,kiedy ona nie chce,a tym bardziej zmuszać do czegokolwiek.Wiek nie ma znaczenia.
  • 16.02.17, 20:50
    Felek należy do tych, którzy uważają, że jeśli skrzywdzonych jest mniej, to ich krzywda staje się nieistotna. To tak, jakby każda istota ludzka nie zasługiwała na identyczne traktowanie a racja zawsze stała tylko po stronie większości.

    Jest to logika przemocy.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 03:23
    grgkh: 16.2.20117, 20:50:
    >>>Felek należy do tych, którzy uważają, że jeśli skrzywdzonych jest mniej, to ich krzywda staje się nieistotna. To tak, jakby każda istota ludzka nie zasługiwała na identyczne traktowanie a racja zawsze stała tylko po stronie większości.
    Jest to logika przemocy.>>>
    i:
    >>>16.2.2017, 20:17:
    >>>Ale są inne poglądy na tę sprawę. Naukowe. Racjonalne. Na ich podstawie cały cywilizowany świat (poza paroma "niecywilizowanymi" państwami) dopuszcza przerywanie ciąży. >>>

    Nie rozumiem czemu grgkh raz się z czymś zgadza, a raz: nie. Raz uważa, że gdy:
    >>>racja zawsze stała tylko po stronie większości>>>
    to wtedy:
    >>>Jest to logika przemocy>>>,
    gdy 33 minuty wcześniej powołuje się na to, że racja jest po stronie większości.
    To się kiedyś nazywało dialektyką, a teraz to nie wiem jak.
  • 17.02.17, 09:18
    feelek napisał:

    > Nie rozumiem czemu grgkh raz się z czymś zgadza, a raz: nie.

    Komu jeszcze tego nie zarzuciłeś?
    Bierze się to stąd,ponieważ piszesz tak pokrętnie,że tylko ty siebie rozumiesz.Ja nie mam ochoty na łamanie głowy .
  • 17.02.17, 09:36
    Pooco: >>>Komu jeszcze tego nie zarzuciłeś?>>>
    odp.: Nikomu.
    Pooco: >>>Bierze się to stąd,ponieważ piszesz tak pokrętnie,że tylko ty siebie rozumiesz.>>>
    odp.:- to istna komedia- nie ja to piszę, tylko grgkh.
    Duchem Świętym nie jestem aby za kogoś myśleć przy czytaniu tego forum
    [rozkłada ręce]
  • 17.02.17, 14:02
    feelek napisał:
    > odp.: Nikomu.

    > Duchem Świętym nie jestem aby za kogoś myśleć przy czytaniu tego forum

    Niesamowite.
  • 17.02.17, 15:56
    no
  • 17.02.17, 13:22
    Ty wielu rzeczy nie rozumiesz. Dwa, trzy zdania i już jest za dużo, bom gubisz się nie dając rady ogarnąć sensu.

    W pierwszym cytacie jest sugestia o tym, jak mieliby mysleć inni (również i Ty) - "To tak, jakby..."

    Nie pierwszy już raz język polski okazał się dla Ciebie zbyt skomplikowany a Twoje jego rozumienie na poziomie kiepsko oprogramowanego bota sieciowego. I znów jedyne, co wyłowiłeś z mojej poprzedniej wypowiedzi, to efekt rozpaczliwej potrzeby użycia ad personam w stosunku do autora, bo do samej treści uwag nie zamieszczasz.

    Siebie nie przeskoczysz ale bardzo zabawnie wygląda, gdy to usiłujesz zrobić.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.02.17, 23:37
    No to niech się zdecyduje Pooco, do q...nędzy:
    bo wcześniej pytała Pooco: >>>No nie.Nie żartuj.Naprawdę?>>>
    a po odpowiedzi:"...widziałem kiedyś taką statystykę:
    aborcji z powodu, że się jest ofiarą gwałtu jest w Polsce bodaj 60-70/rok."
    Pooco deklaruje:
    >>>A ja mam w dupie jakąkolwiek statystykę>>>
    zdecyduj się: pytasz czy masz w dupie?
    bo wychodzi, że nadużywasz cierpliwości.
  • 16.02.17, 23:53
    feelek napisał:
    > aborcji z powodu, że się jest ofiarą gwałtu jest w Polsce bodaj 60-70/rok.

    Po pierwsze, dobry obyczaj chrześcijański każe poślubić ciężarną ofiarę gwałtu.

    Jeśli ktoś uwiódł dziewicę jeszcze nie zaręczoną i obcował z nią,
    uiści opłatę i weźmie ją za żonę.
    Wj 20,15

    (tu uwaga techniczna - u nas zwyczajowo płaci rodzina panny młodej,
    więc powyższe oznacza, iż sprawca nie będzie domagał się posagu)
    (i uwaga prawna - odkąd są badania DNA nie warto iść w zaparte)

    Poza tym aborcja możliwa jest do 12 (z przyczyn medycznych góra 22) tygodnia ciąży,
    a nie sądzę, by do tego czasu prokuratura i sąd zdołały coś w kwestii gwałtu ustalić.
  • 17.02.17, 00:28
    feelek napisał:

    > >>>A ja mam w dupie jakąkolwiek statystykę>>>
    > zdecyduj się: pytasz czy masz w dupie?

    Mam w dupie nawet to,że porwałeś moją wypowiedź.
  • 16.02.17, 19:16
    feelek napisał:

    > >>>A ile jest takich, którym się to zdarzyło wbrew ich woli...>>>
    >
    > ...od tego jest przecież stosowny zapis w polskim prawie...

    Od czego? Zapisem można zapobiec przemocy i gwałtom?

    > nawiasem: jest to kilkadziesiąt wypadków rocznie...

    Czy to znaczy, że to jest mało ważne? Nawet gdyby to był jeden przypadek, to dla tej kobiety ma to takie samo znaczenie.

    > >>>...religia, kler, fundamantaliści? Czy te potwory nie są zdolne
    > do ludzkich uczuć?>>>
    >
    > ...ja tam bym uważał, powściągał słowa, uogólnienia zwyczajnie szkodzą prawdzie.

    potwór
    2. człowiek pozbawiony ludzkich uczuć; okrutnik


    Najpierw zapoznaj się ze słownictwem języka polskiego.

    Na razie obnażasz swoją prawdziwą naturę. Jesteś taki sam jak oni - zakłamany, fundamentalistyczny, gardzący kobietami kler.

    > Zapewne, gdyby nie atmosfera tego forum,
    > co wymiotła osobniki takie, jak Enrique, miałby to samo
    > od niego: że jest "...ateistyczna, antyklerykalna świnia..."

    I już znów zaczynasz rzucać inwektywami w moim kierunku?

    > czy jak tam jeszcze (tu akurat brak mi kreatywności) ...

    Już pokazywałeś swoją kreatywność w bluzgach. Wystarczy.

    > Zastanawiam się: czy im to potrzebne?
    > Musieli przecież słyszeć i o takich ewidentnych (oczywistych dla kogokolwiek) ś
    > więtych jak: Franciszek (Katolik), i o takich jak Korczak (nie-Katolik).

    Co ma piernik do wiatraka?

    Papieże przepraszali ludzkość za zbrodnie katolicyzmu.
    members.upcpoczta.pl/s.nagorski/yallop/zbrodniekk.pdf
    kkpp.blox.pl/2014/04/Rola-Kosciola-katolickiego-w-ludobojstwie-w.html
    www.traditia.fora.pl/permanentna-rewolucja,27/papiez-jan-pawel-ii-przeprasza,10906.html
    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 03:47
    c.t.k.j.t.n.c.k.
    [co tu komentować jak tu nie ma czego komentować]
  • 17.02.17, 09:20
    feelek napisał:

    > c.t.k.j.t.n.c.k.
    > [co tu komentować jak tu nie ma czego komentować]

    Co to jest?
    Masz rację.Nie ma czego komentować.
  • 17.02.17, 11:44
    Charakterystyczne - brak reakcji na argumenty.

    Nie wiem, na ile Ty jesteś dogmatykiem, ale dogmatyk zamyka się w twierdzy ze swoim dogmatem w przeświadczeniu, że ma słuszność absolutną, którą ktoś mu chce odebrać.

    Pisałem o tym, że religia występuje to w roli agresora, którego celem jest narzucenie ludziom swojego myślenia (które jest tak naprawdę niemyśleniem) i przejęcie władzy nad wszystkimi. Taka akcja nie ma najmniejszego szacunku dla istoty ludzkiej, która jest po drugiej stronie. Jest ona tylko obiektem, który trzeba zdobyć albo zawłaszczyć. "Ludzkie" uczucia, choć tyle się o nich przy okazji mówi, nie istnieją.

    I akurat natknąłem się na przykład tego, jak okrutnym można być "potworem" w dziele powolnego, systematycznego dobijania ofiary. O tym nie mówi się głośno. Mama dziewczynki, która popełniła samobójstwo przerywa milczenie

    Zniszczenie czyjegoś życia, najpierw gwałt a potem brak pomocy i dobicie. Wśród ludzi o takiej, katolickiej, moralności żyjemy. Dziewczyna, kobieta? To mało ważne, to już nie jest życie poczęte, które trzeba z jakiegoś powodu chronić. "Chroni" się coś, co nie istnieje, embrion. Co się dzieje z umysłami ludzi poddanych przeoraniu przez wiarę?

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 13:19
    9rgkh: >>>Charakterystyczne - brak reakcji na argumenty.>>>
    a jakie znowu argumenty?
    żadnych w jego ostatnim wpisie jakichś takich rzeczy na a. nie zauważyłem.
    Litościwe:
    eot
  • 17.02.17, 13:26
    feelek napisał:

    > 9rgkh: >>>Charakterystyczne - brak reakcji na argumenty.>>
    > >
    > a jakie znowu argumenty?

    A te, których nie zauważyłeś.

    > żadnych w jego ostatnim wpisie jakichś takich rzeczy
    > na a. nie zauważyłem.
    > Litościwe:
    > eot

    Może nie jesteś w stanie ze swoim poziomem percepcji ich dostrzec? Jak myślisz, czy teoretycznie jest to możliwe?

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 15:55
    (eot)'
  • 16.02.17, 19:56
    Tyle zła, nieprawości i obojętności religijnej nie było nawet za Dni Noego, dlatego polecam prawdę objawioną przez Boga i ostrzegam przed piekłem, do którego ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.
    Czy wiesz w jakich czasach żyjemy?
    tradycja-2007.blog.onet.pl/
  • 16.02.17, 20:09
    tade-k53 napisał:

    > ...i ostrzegam przed piekłem, do którego
    > ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.

    Nareszcie coś wesołego.TY Tadziu wiesz,jak mnie rozbawić i rozluźnić atmosferę.
    Daj rączkę Tadziu.Wpadniemy oboje do piekła i będzie nam wesoło.
  • 16.02.17, 22:18
    Tylko szaleniec idzie dobrowolnie do piekła Basiu.
  • 16.02.17, 22:42
    > Tylko szaleniec idzie dobrowolnie do piekła Basiu.

    Dlaczego szaleniec.

    W folderach mają, że jest tam zawsze ciepło, można się poopalać
    i popływać, towarzystwo rozrywkowe i brak cenzury obyczajowej.
    Słowem raj dla zmęczonej duszy.
  • 17.02.17, 03:30
    czytał Wariant jakąś broszurę przedwyborczą
  • 17.02.17, 14:04
    feelek napisał:

    > czytał Wariant jakąś broszurę przedwyborczą

    Jesteś jasnowidzem,czy duchem świętym?
  • 17.02.17, 15:51
    jednym i drugim
  • 18.02.17, 10:35
    feelek napisał:

    > jednym i drugim

    Cóż za niekonsekwencja.Napisałeś wcześniej ,że nie jesteś duchem świętym.No to jesteś,czy nie jesteś?Jeżeli jesteś pod postacią rozdwojonego języka,to...jesteś mój.Nie musisz mi biblijnie siadać na głowie.
  • 18.02.17, 13:17
    jestem, który jestem
  • 18.02.17, 16:36
    feelek napisał:

    > jestem, który jestem

    UUUUUUU....
    Już nie jesteś 1/3 boga,tylko całym bogiem.
    Jak dobrze,ze jestem ateistka.
  • 18.02.17, 15:26
    feelek napisał:>>> jednym i drugim
    Cóż za niekonsekwencja.Napisałeś wcześniej ,że nie jesteś duchem świętym.No to jesteś,czy nie jesteś?Jeżeli jesteś pod postacią rozdwojonego języka,to...jesteś mój.Nie musisz mi biblijnie siadać na głowie.>>>
    ------------------------------
    ------------------
    >>>...feelek...>>>
    ...feelek, feelek, pewnie nie feelek a felek, zresztą co znaczy słowo feel każdy wie...to pedał
    >>>> ...napisał:...>>>
    napisał, dobre, on nie umie pisać,
    ROTFL
    >>> ...jednym... >>>
    to umiesz religiancka świnio liczyć do jeden????
    >>>...i...>>>
    wiadomo co spójnik to spójnik, KArTOfLE mają takie naiwne myślenie o jakimś tam porozumieniu
    >>>...drugim...>>>
    nie bójcie się nazywać drugimi, cóż że nas ateistów jest mniej. Liczby się nie liczą, ważny jest sens/ cywilizowany Świat tak robi a niecywilizowana mniejszość nie ma racji (niepotrzebne skreślić)
    >>>...Cóż...>>>
    o... o... z 3 litery a 4 kłamstwa...
    >>>...za...>>>
    za: 2 litery a 4 brednie
    >>>niekonsekwencja>>>
    ...nie było w słowniku, erystyka...
    >>>.>>>
    ...kropkę to ty sobie możesz wsadzić, wiesz gdzie...
    >>>Napisałeś>>>
    ...no i co z tego, mogę sobie pisać co zechcę, wara ci od tego...
    >>>...wcześniej...>>>
    brak logiki
    >>>... ... >>>
    spacja???
    spacja?????
    co za bezczelność
    >>> , że>>>
    że?!?! chciałeś powiedzieć żekomy??? erystyka i bełkot i brak znajomości ortografii, jak u każdego religianta
    >>>nie>>>
    więc zdecyduj się niedorozwoju: tak?, czy nie?
    >>>jesteś>>>
    jestem nie jestem, nie twoja rzecz
    >>>duchem>>>
    duchów nie ma, udowodnij
    >>>świętym>>>
    religianctwo, religijna dogmatyka, narzucanie religijności
    >>>.No>>>
    nie narzucaj!
    >>>to>>>
    to...to... Toruń? rydzykowa religijna chęć narzucania wszystkiego wszystkim
    >>>jesteś>>>
    powtórzenie, erystyka, bełkot
    >>>,czy>>>
    czy...czy??? czy???, bez komentarza
    >>>nie>>>
    >>> jesteś>>>
    j.w.
    >>>?>>>
    >>>Jeżeli>>>
    zaraz tam jeżeli, napisz krótko: tak czy nie, rozkazuję ci
    /już było, nie powtarzaj się, zakazuję ci!!!
    >>> jesteś>>>
    powtórzenie
    >>>pod>>>
    zawsze ktoś jest pod a ktoś nad to nie jest logiczny argument
    reszty nie komentuję bo to bzdury, bełkot, brak logiki i nikt (: ja) nie wie o co ci chodzi
    >>>postacią>>>
    >>>rozdwojonego>>>
    >>> języka>>>
    >>>,to>>>
    >>>...>>>
    >>>jesteś>>>
    >>> mój.>>>
    >>>Nie>>>
    >>>musisz>>>
    >>>mi>>>
    >>>biblijnie>>>
    >>>siadać>>>
    >>>na>>>
    >>>głowie.>>>
    ________________________
    czy Moderacja mogłaby z tym coś zrobić?
    ja zwyczajnie nie życzę sobie aby inni mieli inne poglądy od moich




  • 18.02.17, 16:42
    feelek napisał:

    > feelek napisał:>>> jednym i drugim
    > Cóż za niekonsekwencja.Napisałeś wcześniej ,że nie jesteś duchem świętym.No to
    > jesteś,czy nie jesteś?Jeżeli jesteś pod postacią rozdwojonego języka,to...jeste
    > ś mój.Nie musisz mi biblijnie siadać na głowie.>>>

    W ewangeliach napisali,że w dzień pięćdziesiątnicy zstąpił duch święty z nieba pod postacią ognistych rozdwojonych języków i usiadł na głowach apostołów,aby poszli w świat i głosili o Jezusie różnymi językami.
    Resztę sobie domaluj.
  • 19.02.17, 14:12
    Niestety, malarzem nie jestem.
    A chciałbym być Malarzem (czasem, nie znoszę tej hołoty z Żylety).
  • 19.02.17, 19:46
    feelek napisał:

    > Niestety, malarzem nie jestem.

    Nie wiesz .co tracisz.

    > A chciałbym być Malarzem ...

    Każdy facet chce kobiety rzucać na płótno.
  • 16.02.17, 22:53
    tade-k53 napisał:

    > Tylko szaleniec idzie dobrowolnie do piekła Basiu.

    Właśnie chciałam zrobić z Tobą szalony skok do piekła.Nie będziemy mieli ciał,to co nam diabły zrobią? Pokłują nas niematerialnymi widłami?Tadziu...
  • 16.02.17, 20:56
    tade-k53 napisał:

    > Tyle zła, nieprawości i obojętności religijnej nie było nawet za Dni Noego

    I po co był potop? Czy bóg nie wiedział, jaki będzie jego efekt?

    Ale zacznijmy rozliczanie od grzechów samej religii:

    www.traditia.fora.pl/permanentna-rewolucja,27/papiez-jan-pawel-ii-przeprasza,10906.html
    publicdisorder.wordpress.com/2010/09/26/zbrodnie-w-imieniu-chrystusa/

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.02.17, 04:37
    a to tade nie wie w jakich czasach żyje?
    mamy: 2017, 17. 02
    obecnie, tak obstawiam, jest najmniej zła w historii ludzkości w przeliczeniu na liczbę ludności:

    1. weźmy takie czasy Adama i Ewy: 100% ludzkości to ciężcy przestępcy, co zostali skazani na trwałą, dożywotnią banicję- wyrzucenie z ogrodzonego strzeżonego osiedla pn.: The Eufrat Paradise (pol.: Eufracki Raj)
    2.trochę później, gdy dorośli ich synowie: Kain i Abel: 25% ludzkości było mordercami z premedytacją, a 25% ludzkości ofiarami mordów. W obecnych czasach by to znaczyło, że miliard siedemset pięćdziesiąt milionów ludzi to mordercy, a podobna liczba to ofiary morderstw. Gdyby nawet w wypadkach drogowych ginęło znacznie więcej niż w najgorszym okresie (1990: 5000 osób rocznie), a w wojnach tyle co w I lub II WW: 10 mln, 70 mln, byłoby to jeszcze i tak coś ze 100 razy jednak Panie Tadeuszu Pięćdziesiąty Trzeci mniej, niestety.
    Niestety dla twej duszy apokalipsy oczekującej .
  • 17.02.17, 10:13
    pewnie podobny debil i na dokładkę czarny.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.