Dodaj do ulubionych

Ateiści są bystrzejsi...

15.05.17, 23:07
Rzecz jest o ateistach ale właściwie to o teistach. Bo ateizm zaczyna swoje istnienie dopiero wtedy, gdy pojawia się definicja teizmu.

Miałem trochę wątpliwości, czy drażnić ewentualnych wierzących takimi danymi. To, nieobca mi, empatia. Pomyślałem, że może być im przykro. No tak, ale przecież w świecie to normalne, że nie wszyscy są jednakowo mądrzy (lub głupi). Lub bystrzy. I trzeba to brać na klatę, nie obrażać się o prawdę, bo przecież to są wyniki jakichś solidnych badań.

Poza tym można być "bystrym" ze względu na jedno kryterium a drugie już niekoniecznie może pokazywać to samo? Pocieszyłem?

Nie wiem, im dalej w to brnę, tym gorzej dla moich intencji. Może więc przejdę do rzeczy albo bliżej niej.

Ważne wyjaśnienie: To jest nauka czyli coś udowodnionego, coś, co można sprawdzić, że nie ma tu ściemy. To są wyniki badań naukowych. Wiem, wierzący wierzy w swoje a naukę nauczono ich ignorować. Nic na to nie poradzę. To jest jakiś "wrodzony" błąd systemowy w wierze.

I jeszcze bliżej tej rzeczy, już cytat:

"Ateiści są bystrzejsi od wierzących. Są na to dowody

Ateiści są bardziej inteligentni od ludzi wierzących w istnienie Boga. Naukowcy sformułowali taki wniosek po analizie 63 wcześniejszych badań na temat relacji religii z inteligencją. Powtarza się w nich pogląd, że ludzie inteligentni nie potrzebują Boga w codziennym życiu.
Wzięli pod lupę wiele analogicznych badań za pomocą statystyki. Tą metodą trójka naukowców z amerykańskich uniwersytetów Rochester oraz Northeastern podeszła do kilkudziesięciu badań nad Bogiem i rozumem z ostatnich 80 lat. Skupili się na zawartych tam wyjaśnieniach związku religijności i inteligencji. Dominowało założenie, że religijne przekonania są irracjonalne, nie mają zaczepienia w nauce i nie można ich zbadać, są zatem nieatrakcyjne dla osób inteligentnych.

Na przykład:

Ludzie mniej zdolni do krytycznego myślenia częściej opierają się na wygodnym systemie przekonań religijnych dostarczającym odpowiedzi, których nie trzeba (i nie da się) weryfikować - piszą S. Bertsch, i B.J. Pesta w 37. numerze pisma "Intelligence" z 2009 roku.

Innym razem:

Ludzie o wysokim IQ potrafią ograniczyć myślenie magiczne i podchodzą do zagadek dnia codziennego na zasadach racjonalno-empirycznych - zauważa H. Nyborg.

Wraz z wiekiem zmienia się moc związku inteligencji z przekonaniami religijnymi. Najsłabszy jest u nastolatków i dzieci. Skrajnie silny i spolaryzowany jest u studentów uczelni wyższych. Autorzy sugerują, że inteligentniejsi studenci wybierają ateizm jako drogę nonkonformizmu.

Uczelnie to miejsca stykania się ludzi z nowymi ideami i źródłami wpływów. W czasie studiów ludzie albo tracą wiarę, albo ją umacniają. To często efekt samodzielnych badań typowych dla wchodzenia w dorosłość, element odcinania się od środowiska domowego i wystawienie na nowy kontekst. Posiadana inteligencja wpływa wówczas najmocniej na poglądy religijne - czytamy w omówieniu analizy kilkudziesięciu badań.

Opuszczający szkołę ludzie inteligentni nie zmieniają właściwie swoich poglądów na wiarę aż do późnej starości. Tam dochodzi element lęku przed nadchodzącym końcem. Z badań wynika, że śmierci boją się tak samo wszyscy, niezależnie od stopnia inteligencji.


W tekście cytatu był link:

Materiał źródłowy

P.S. Mam cichą nadzieję, że nasz srogi ostatnio moderator tego forum nie znajdzie jakiegoś wykrętnego pretekstu, żeby usunąć ten post.

--
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
Edytor zaawansowany
  • 16.05.17, 00:03
    Następnie zwrócił się do uczniów: Pewien bogaty człowiek miał zarządcę, którego złośliwie oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek.
    2 Wezwał go zatem i powiedział: Dlaczego takie rzeczy słyszę o tobie? Przedstaw mi sprawozdanie z twojej działalności, bo nie możesz już dłużej kierować gospodarstwem.
    3 Wtedy zarządca pomyślał sobie: Co mam zrobić, skoro mój pan odbiera mi urząd? Do ciężkiej pracy sił już nie mam, a żebrania się wstydzę.
    4 Ale wiem, co zrobię, by mnie przyjęli do swych domów, gdy już zostanę zdjęty ze stanowiska.
    5 I wezwał po kolei każdego z dłużników swego pana. Pierwszego zapytał: Ile jesteś dłużny mojemu panu?
    6 Czterdzieści hektolitrów oliwy – powiedział. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania, siadaj tu czym prędzej i pisz: Dwadzieścia.
    7 Drugiego zapytał: A ty jaki masz dług? Czterdzieści cztery tony pszenicy. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania i pisz: Trzydzieści pięć.
    8 I pan pochwalił nieuczciwego zarządcę, że tak przezornie postąpił. Z tej historii wynika, że dzieci tego wieku bywają w stosunkach między sobą przezorniejsze niż dzieci światła.
    9 I ja wam mówię: Zjednujcie sobie przyjaciół pieniędzmi niesprawiedliwego świata, aby – gdy czas pieniądza przeminie – przyjęli was do wiecznych przybytków.
    10 Człowiek wierny w najdrobniejszej sprawie wierny jest i w wielkiej, ten jednak, który w najdrobniejszej jest niesprawiedliwy, niesprawiedliwy jest i w wielkiej.
    11 Jeśli więc w zarządzaniu pieniędzmi tego niesprawiedliwego świata nie okazaliście się wierni, kto wam powierzy to, co prawdziwie cenne?
    12 I jeśli w cudzym nie okazaliście się wierni, kto wam da to, co dla was odłożone?
    13 Żaden sługa domu nie może służyć dwóm panom, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego kochał, albo jednemu będzie oddany, a drugim pogardzi. Nie jesteście w stanie służyć Bogu i pieniądzom.
    (Łk 14,25-33)
  • 16.05.17, 00:35
    Tadziu, ten Twój bóg jest jakiś głupi. Widzi, że coś z ludźmi jest nie tak i nie potrafi podjąć żadnego skutecznego działania.

    Kiepską religię sobie wybrałeś.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.05.17, 10:28
    Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze.
  • 16.05.17, 12:40
    1) Boga nie ma.
    2) Sądzić można za podleganie jakiemuś prawu - nikt z ludzi nie umawiał się z żadnym bogiem na treść tych praw. Bliżej niesprecyzowane zapisy i i interpretacje w niezliczonych wersjach nie są prawem.
    3) Bóg nie jest sprawiedliwy
    - zbrodniarzy przygarnia i nagradza
    - samodzielnie myślącym, za to, że myślą logicznie (logika wyklucza istnienie boga), grozi karą
    - farciarzom, za życie bez stresów i potknięć, daje nagrodę
    - pechowców, na których się uwziął, bo postanowił ich "poddać próbom" (?), karze za wynik takiej próby.

    Ta religia to jedna z najgłupszych, najbardziej absurdalnych religii świata.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.05.17, 14:47
    9rgkh napisał:

    > 1) Boga nie ma.

    To jedynie twoje zdanie. Inni sądzą inaczej.

    > 2) Sądzić można za podleganie jakiemuś prawu - nikt z ludzi nie umawiał się z ż
    > adnym bogiem na treść tych praw. Bliżej niesprecyzowane zapisy i i interpretacj
    > e w niezliczonych wersjach nie są prawem.

    Nieprawda. 10 przykazań czy buddyjskie wskazania to bardzo sprecyzowane zapisy.

    > 3) Bóg nie jest sprawiedliwy
    > - zbrodniarzy przygarnia i nagradza
    > - samodzielnie myślącym, za to, że myślą logicznie (logika wyklucza istnienie b
    > oga), grozi karą
    > - farciarzom, za życie bez stresów i potknięć, daje nagrodę
    > - pechowców, na których się uwziął, bo postanowił ich "poddać próbom" (?), karz
    > e za wynik takiej próby.

    O któym bogu piszesz? Nie słyszałem o takim.

    S.
    --
    Five miles out
  • 16.05.17, 15:14
    snajper55 napisał:

    > 9rgkh napisał:
    >
    > > 1) Boga nie ma.
    >
    > To jedynie twoje zdanie. Inni sądzą inaczej.

    Różni "inni" sądzą różnie. Daję Ci alternatywę:
    ● wszyscy możliwi bogowie istnieją równocześnie i jest ich nieskończenie wiele
    ● istnieje TYLKO jeden z bogów, ale trzeba wykazać który

    No więc który bóg istnieje?

    Bo istnienie grawitacji zostało wykazane.
    Istnienia antygrawitacji NA RAZIE nie wykazano i uznajemy, zgodnie z logiką, że ona nie istnieje.

    > > 2) Sądzić można za podleganie jakiemuś prawu -
    > > nikt z ludzi nie umawiał się z żadnym bogiem na treść tych praw.
    > > Bliżej niesprecyzowane zapisy i i interpretacje
    > > w niezliczonych wersjach nie są prawem.
    >
    > Nieprawda. 10 przykazań czy buddyjskie wskazania to bardzo sprecyzowane zapisy.

    Nieprawda. Żaden bóg nie umawiał się z żadnym człowiekiem na prawo, które miałoby ludzi obowiązywać. Tymczasem organizacja religijna straszy w imieniu boga represjami wynikającymi z tego "prawa".

    A zapis to ja sobie mogę zrobić na papierze toaletowym a potem użyć go do wiadomych celów.

    Są różne zapisy, pochodzące z różnych religii. Który jest prawdziwszy od pozostałych?

    > > 3) Bóg nie jest sprawiedliwy
    > > - zbrodniarzy przygarnia i nagradza

    Wystarczy "ukorzyć" się czyli złożyć deklarację posłuszeństwa. Taki zwerbowany posłuszny jest przez tego boga cenny bardziej niż posłuszni grzeczni.

    > > - samodzielnie myślącym, za to, że myślą logicznie
    > > (logika wyklucza istnienie boga), grozi karą

    Nie wolno się KRYTYCZNIE wyrażać o jakimkolwiek dogmacie, bo słowa religii są święte, choćby były najbardziej głupim i oczywistym fałszem.

    > > - farciarzom, za życie bez stresów i potknięć, daje nagrodę
    > > - pechowców, na których się uwziął, bo postanowił ich
    > > "poddać próbom" (?), karze za wynik takiej próby.

    Nierówność czyli niesprawiedliwość traktowania: ktoś poddany "próbie", której nie zdał, jest karany, a ktoś inny, niepoddawany takiej "próbie" (nie wiadomo, czy by ją zdał) dostaje największą nagrodę.

    To jest "boska" sprawiedliwość?

    > O któym bogu piszesz?

    O tym, którego używa się do indoktrynacji w Polsce.

    > Nie słyszałem o takim.

    Bo zatykasz uszy, gdy mówi się o nim prawdę.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 17.05.17, 23:10
    Boga nie ma w sercu głupiego.
  • 18.05.17, 23:07
    tade-k53 napisał:

    > Boga nie ma w sercu głupiego.

    Wytłumacz mi to - dlaczego Twój bóg nie zadba o to, by w czyimś sercu pojawił się on sam?

    Dlaczego mu to zwisa zgniłym kalafiorem?

    Ten bóg to jakiś przygłup.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 16.05.17, 14:59
    Zbysiu(9rgkh) w boga nie wierzy, ja tez nie.Ale wierzy w inne gusła, ciemnotę i zabobony.Nasz Zbysiu(9rgkh) wierzy w Tuska, który okradł OFE, dopuścił do wielu afer w Polsce, jest odpowiedzialny za ślamazarny wzrost PKB np w roku 2009 =1,8%PKB, 2012=1,9%PKB,2013 =1,6 %PKB.Tusek który oddal w rece demokraty Putina śledztwo smoleńskie i jak idiota wybral konwencje chicagowską, pomimo, że był to lot wojskowy.Tusek, ktory swoimi platformerskimi Misiewiczami obsadzil całą administracje i spółki Skarbu Państwa.Tusek, ktory chce nam do Polski ściągnąć dziesiątki tysiecy islamskich uchodźców.Nasz Zbysiu(9rgkh) religijnie oczadziały Tuskiem na swomi profilu na facebooku (Zbigniew W) cały czas wychwala Tuska.Cytuję :"genialna wypowiedź Tuska", "wzruszające przemówienie Tuska", "Tusku prowadź nas!"
    :))))))Zbysiu jest typowym religiantem.:)
  • 16.05.17, 15:01
    a religiant (zgodnie z definicja samego Zbysia -9rgkg) =kretyn i idiota:).Bez komenatrza:)
  • 16.05.17, 15:05
    Oto mój dowód
    1)Każdy religiant to kretyn i idiota
    2)9rgkh(grgkh, Zbysio) jest religiantem
    3)Zbysiu to kretyn i idiota.

    Którą przesłankę mojego dowodu kwestionujesz Zbysio?:)
  • 16.05.17, 15:06
    "Badacze przyznają, że posłużyli się niemal wyłącznie publikacjami anglojęzycznymi, a badania, które analizowali dotyczyły w większości zachodnich społeczeństw. Przeanalizowano IQ oraz postawy religijne wielu tysięcy osób, jednak większość z nich (87 proc.) pochodziła z USA, Wielkiej Brytanii i Kanady. Oznacza to m.in., że przebadano niemal wyłącznie protestantów, pomijając żydów i katolików. "

    tnij.at/129157
    S.
    --
    Five miles out



    --
    Modlitwa o wschodzie słońca
  • 18.05.17, 11:12
    Szczególnie niedawno "przekonwertowani" teiści muszą liczyć się z poczuciem wyobcowania w środowisku w którym do tej pory żyli.
    A czy ktoś jest bystrzejszy czy nie, to ogólnie do poczucia codziennego szczęścia ma raczej drugoplanowe znaczenie.
  • 18.05.17, 23:13
    grzeg34 napisał:

    > Szczególnie niedawno "przekonwertowani" teiści muszą liczyć się
    > z poczuciem wyobcowania w środowisku w którym do tej pory żyli.

    Niestety. Podobno zemstą jest rozkoszą bogów... czy jakoś podobnie.

    > A czy ktoś jest bystrzejszy czy nie, to ogólnie do poczucia
    > codziennego szczęścia ma raczej drugoplanowe znaczenie.

    Kto wie, że jest bystrzejszy, ten zyskuje dodatkowe (prawdziwe) punkty w samoocenie.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 19.05.17, 11:47
    9rgkh napisał:

    > Kto wie, że jest bystrzejszy, ten zyskuje dodatkowe (prawdziwe) punkty w samooc
    > enie.

    No tak, dobra samoocena to jedyne pocieszenie autsajdera :)
  • 19.05.17, 16:58
    Po pierwsze - teza grgkh jest dyskusyjna. Cytowany materiał źródłowy to ARTYKUŁ w uniwersyteckim piśmie. Po drugie - tylko jedno badanie jest WSPÓŁCZESNE.
    Po trzecie - budowanie teorii opartej o komparację danych zarówno z 1930 jak i 1998 roku - wydaje się co najmniej ekstrawaganckie.

    Z moich obserwacji wynika, że ateiści są tacy sami jak wszyscy: jedni mądrzejsi, drudzy głupsi, trzeci kometni idioci....

    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • 21.05.17, 00:38
    Jeep, manipulujesz... :)

    Dla dowolnej epoki, cywilizacji możemy taką analizę przeprowadzić oddzielnie. Jeśliby wziąć środowisko ludzi nauki (którzy są bystrzejsi, bo dokładnie to jest to kryterium) i ludzi pozostających poza tym kręgiem, to wśród ludzi nauki będzie mniej wierzących w dowolne dogmaty.

    Kryterium jest wiara i dogmatyzm, oraz - będące w opozycji do nich - sceptycyzm i skłonność do szukania prawdy.

    Zauważ, że tu nie mówimy już nawet o umysłach z "wyższej półki" ale o podstawowym sposobie myślenia.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • 21.05.17, 00:42
    To ty wkleiłeś gó...any materiał, więc nie rycz jak to zauważam.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • 21.05.17, 19:33
    jeepwdyzlu napisał:

    > To ty wkleiłeś gó...any materiał, więc nie rycz jak to zauważam.
    > J.

    Ja ryczę? :) Popatrz na swoje słownictwo, to chyba raczej Ty ryczysz.

    Materiał jest dobry, bo pokazuje prawidłowe wnioski. To Twoja nadinterpretacja okazała się do bani. Szukałeś dziury w całym i nie znalazłeś.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.