Dodaj do ulubionych

Prawda o Bogu.

13.01.19, 21:45
Dlaczego kościół straszy nas piekłem?
Edytor zaawansowany
  • pocoo 13.01.19, 21:49
    Z tego samego powodu straszono dzieci Babą Jagą. Nic innego.
    Co to ma wspólnego z następną prawdą o bogu?
  • awariant 13.01.19, 22:21
    Bo to popularna strategia - straszyć nieistniejącym zagrożeniem
    i wskazywać wroga, z którym tylko MY potrafimy się uporać.
    Nie tylko Kościół ją stosuje.
  • pocoo 13.01.19, 22:52
    awariant napisał:

    > Bo to popularna strategia - straszyć nieistniejącym zagrożeniem
    > i wskazywać wroga, z którym tylko MY potrafimy się uporać.
    > Nie tylko Kościół ją stosuje.

    Z dzieciństwa najbardziej pamiętam strach. Nienawidzę się bać i dlatego wyrobiłam w sobie taki odruch obronny, że prędzej zabiję, niż się przestraszę. Jestem zaciekłym wrogiem straszenia kogokolwiek, kimkolwiek i czymkolwiek. Straszenie jest przejawem niemocy ,małości i bezdennej głupoty.
  • dunajec1 14.01.19, 00:20
    ".. uwidzisz uwidzisz co sie stanie z toba....."
    No!
  • pocoo 14.01.19, 09:07
    dunajec1 napisał:

    > ".. uwidzisz uwidzisz co sie stanie z toba....."
    > No!
    Ja wiem, a Ty nie?
    Bardzo żałuję, bardzo, że te ogoniaste i rogate diabły stoją w jednym szeregu z aniołami i bogami.Dopóki żyję , to będę oczarowana tym wymyślonym "diabelstwem piekielnym".
  • pocoo 14.01.19, 10:56
    A bogiem to nie straszy? Bójcie się boga.Przestrzegajcie jego przykazań,nie bierzcie jego imienia nadaremno, bo się bóg mścił będzie na tym,( do trzeciego i czwartego pokolenia) który... itd.Bóg jest miłością.Kogo miłuje tego karze.Odpowiedzialność indywidualna i zbiorowa.Bóg ukarał śmiercią za ciekawość, kłamstwo, na nowo zapalony( tzw cudzy) ogień w świątyni....strach...strach za życia i po śmierci. No i od wieków mówią;" nie strasz,nie strasz, bo się zesrasz".
  • ur-nammu 14.01.19, 17:58
    zuza.prawda1: Dlaczego kościół straszy nas piekłem?
    Strach odbiera ludziom rozum, a bezrozumnymi łatwiej kierować niż rozumnymi. Zresztą, religia rozumu nie potrzebuje, potrzebuje natomiast pozarozumowej wiary.

    A poniżej cytat z listu Władysława Witwickiego, psychologa i filozofa, z barwnym opisem roli strachu w wychowaniu religijnym z czasów młodości autora (żył w latach 1878-1948):

    [...] roraty, nieszpory, gorzkie żale, wotywy, sumy, błogosławieństwa, kazania, odpusty, pokutujące duchy i straszące, czterdziestogodzinne nabożeństwa, spowiedzie, komunie, różańce, msze za dusze zmarłych – Boże Wielki – ten straszny kram – upiorny zupełnie! Wieczny strach niesamowity, wieczny grzech i obawa i ciągłe rachunki sumienia i daremne postanowienia poprawy i przewlekłe modlitwy – zawsze też daremne, i ascetyczne lektury, i powołanie do stanu duchownego, pęknięcie przy nauce dogmatyki i katechizmu. To było obłąkane wszystko. I prowadziło do psychozy.

    Andrzej Nowicki, Inedita Władysława Witwickiego (1878-1948). Ankieta w sprawie utraty wiary religijnej (rękopis), „Euhemer” 1980, nr 3, s. 103-113, tu: s. 107.
  • suender 14.01.19, 18:54
    ur-nammu 14.01.19, 17:58


    [...] roraty, nieszpory, gorzkie żale, wotywy, sumy, błogosławieństwa, kazania, odpusty, pokutujące duchy i straszące, czterdziestogodzinne nabożeństwa, spowiedzie, komunie, różańce, msze za dusze zmarłych – Boże Wielki – ten straszny kram – upiorny zupełnie! Wieczny strach niesamowity, wieczny grzech i obawa i ciągłe rachunki sumienia i daremne postanowienia poprawy i przewlekłe modlitwy – zawsze też daremne, i ascetyczne lektury, i powołanie do stanu duchownego, pęknięcie przy nauce dogmatyki i katechizmu. To było obłąkane wszystko. I prowadziło do psychozy.
    ==============================================================

    - W/w to tylko czysta propaganda ateistyczna .........

    - Jednym z silnych dowodów na istnieje Boga jest istnienie ATEISTÓW, bez tego pierwszego ich istnienie nie miało by prawa bytu! Cbdo ....

    Pozdr.
  • awariant 14.01.19, 19:35
    suender napisał:
    >> ...
    > ...

    Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
    > Cbdo ....
  • pocoo 14.01.19, 19:49
    suender napisał:

    > - Jednym z silnych dowodów na istnieje Boga jest istnienie ATEISTÓW, bez tego
    > pierwszego ich istnienie nie miało by prawa bytu! Cbdo ....
    >
    >
    Istnienie boga bez szatana nie miałoby najmniejszego sensu.Jak wiesz (religijnie), to wszechwiedzący bóg stworzył szatana na swoje potrzeby.
    Rozpatrując to logicznie, bóg stoi w jednym szeregu albo z cwaniakami, albo z istotami bezrozumnymi. Ateista jest be , a hinduista cacy?
  • ur-nammu 14.01.19, 20:10
    suender: W/w to tylko czysta propaganda ateistyczna
    He, he, nie może być niczym innym niż propagandą prywatny list, który jako rękopis przeleżał w szufladzie ponad 30 lat po śmierci autora, po czym został opublikowany (chyba jedyny raz) w niszowym czasopiśmie religioznawczym. Wiadomo nie od dziś, że właśnie taki przekaz szufladowo-niszowy umożliwia pozyskanie największej liczby odbiorców.

    I znów, grzeszniczku, publicznie się zbłaźniłeś, ale w tym jesteś niedościgniony, wszak Übung macht den Meister.
  • suender 14.01.19, 20:45
    ur-nammu 14.01.19, 20:10

    > Übung macht den Meister.

    Znam go, - ale też inny, nieco lepszy:
    "In der Entbehrung erkennt ma erst den Meister!"

    mfg ....
  • ktos_z_kosmosu 17.01.19, 00:15
    Bo kościół chce władzy, a władza to manifestacja wielkości, siły i budzenie respektu. Bez tych czynników władza będzie słaba i właściwie władzą nie nie będzie, bo silni nie będą się jej bali, a słabi pod parasol ochronny będą się garnąć do silnych, a nie słabych.
    A że straszą piekłem to raz: Istnienia piekła nie da się sprawdzić, a dwa, to czym mają straszyć?
  • suender 27.01.19, 16:01
    ktos_z_kosmosu 17.01.19, 00:15

    > Istnienia piekła nie da się sprawdzić

    A jakiś dowód na tą tezę, - ach brak! - Co za szkoda ....

    Pozdr.
  • pocoo 27.01.19, 17:08
    suender napisał:

    > A jakiś dowód na tą tezę, - ach brak! - Co za szkoda ....
    >
    Już dreszcz emocji przebiega mi po plecach na myśl, że za chwilę dasz dowód na istnienie piekła.
    Nie mogę się doczekać.
  • spinoff 27.01.19, 14:02
    zuza.prawda1 napisała:

    > Dlaczego kościół straszy nas piekłem?

    Bo wszyscy się w nim nie pomieścimy. Kogo się da - trzeba zniechęcać.
  • pocoo 27.01.19, 14:12
    spinoff napisał:

    > zuza.prawda1 napisała:
    >
    > > Dlaczego kościół straszy nas piekłem?
    >
    > Bo wszyscy się w nim nie pomieścimy. Kogo się da - trzeba zniechęcać.

    Niby tak, ale właścicielem piekła jest Bóg i to on wrzuca posłusznemu szatanowi dusze do męczenia.
    Najbardziej mnie kusi jakieś alternatywne piekło z szefem, który nie pozwoli bogu wtrącać się w cokolwiek.
  • awariant 27.01.19, 15:50
    > Bo wszyscy się w nim nie pomieścimy. Kogo się da - trzeba zniechęcać.

    Wydaje mi się, że na razie przepełniony jest tylko Czyściec.
    Gdy będzie się wyludniał, to Piekło będzie mogło wynajmować tam wolne powierzchnie usługowe.
  • jeepwdyzlu 27.01.19, 16:16
    Ateiści nir mogą myśleć.
    Ani kochać
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,24127580,ksiadz-twierdzi-ze-ateisci-nie-moga-kochac-rodziny-nie-zaloza.amp?__twitter_impression=true

    --
    YCDSOYA
  • pocoo 27.01.19, 17:11
    jeepwdyzlu napisał:

    > Ateiści nir mogą myśleć.
    > Ani kochać
    Niesamowity autorytet od siedmiu boleści. Wiadomo, że najbardziej na miłości zna się klecha.
    To chyba przez te kościelne nauki przedślubne jest tak dużo rozwodów i kościelnych unieważnień małżeństw.
  • suender 27.01.19, 18:09
    pocoo 27.01.19, 17:11

    > .... i kościelnych unieważnień małżeństw.

    Kwiatuszku, który to znowu raz herezje piszesz?
    Nie istnieje takie coś jak unieważnienie małżeństwa.
    Dobrze że mnie masz, znowu Cię trochę wyprostowałem, - wiesz przecież kim masz zostać ......

    Łącze kolorowy cukier-puder na czekoladowy torcie!
  • jeepwdyzlu 31.01.19, 14:05
    Dobrze że mnie masz, znowu Cię trochę wyprostowałem, - wiesz przecież kim masz zostać ......

    Łącze kolorowy cukier-puder na czekoladowy torcie!
    -----
    Cukier puder w dupę sibie wsadź!
    I może trochę się doucz:
    www.kancelaria-kanoniczna.com/jakie-sa-powody-uniewaznienia-malzenstwa-koscielnego-2/

    --
    YCDSOYA
  • suender 31.01.19, 17:45
    jeepwdyzlu 31.01.19, 14:05

    > I może trochę się doucz:
    www.kancelaria-kanoniczna.com/jakie-sa-powody-uniewaznienia-malzenstwa-koscielnego-2/
    ========================================================

    Termin UNIEWAŻNIENIE jest tylko skrótem myślowym. Faktycznie nie ma UNIEWAŻNIEŃ tylko stwierdzenie, że małżeństwo już przed ślubem kościelnym było nieważne, z różnych przyczyn. Szczegółów nie będę wymieniał bo i tak możesz tego nie pojąć!

    Pozdr.
  • snajper55 31.01.19, 18:39
    suender napisał:

    > Faktycznie nie ma UNIEWAŻNIEŃ tylko stwierdzenie, że małżeństwo już przed ślubem
    > kościelnym było nieważne

    O jakim to małżeństwie przedślubnym piszesz? Małżeństwo przed ślubem nie może być nieważne, bo go jeszcze nie ma.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • jeepwdyzlu 31.01.19, 18:41
    Szczegółów nie będę wymieniał bo i tak możesz tego nie pojąć!
    ---
    😀😀😀😀😀😀😀

    --
    YCDSOYA
  • wawrzanka 31.01.19, 19:04
    snajper55 napisał:

    > O jakim to małżeństwie przedślubnym piszesz? Małżeństwo przed ślubem nie może b
    > yć nieważne, bo go jeszcze nie ma.

    Suender miał na myśli "stwierdzenie nieważności małżeństwa". Tzn. małżeństwo zostało zawarte, ale w sposób nieważny. Co może być stanowić przesłanki do stwierdzenia nieważności małżeństwa? Ano na przykład to, że delikwent/ka zataił/a jakieś swoje cechy osobowości, tudzież mankamenty zdrowotne. Jest to bardzo wygodny powód, ponieważ można go podciągnąć pod każde małżeństwo. Dzięki temu tak zwane "kancelarie prawa kanonicznego" na prawo i lewo reklamują swoje usługi, a biskupi zacierają tłuste rączki.
  • snajper55 31.01.19, 23:27
    wawrzanka napisała:

    > Suender miał na myśli "stwierdzenie nieważności małżeństwa". Tzn. małżeństwo zo
    > stało zawarte, ale w sposób nieważny. Co może być stanowić przesłanki do stwier
    > dzenia nieważności małżeństwa? Ano na przykład to, że delikwent/ka zataił/a jak
    > ieś swoje cechy osobowości, tudzież mankamenty zdrowotne. Jest to bardzo wygodn
    > y powód, ponieważ można go podciągnąć pod każde małżeństwo. Dzięki temu tak zwa
    > ne "kancelarie prawa kanonicznego" na prawo i lewo reklamują swoje usługi, a bi
    > skupi zacierają tłuste rączki.

    To może inne sakramenty też można tak unieważnić? Na przykład chrzest. Ewidentnie delikwent zataja swe cechy osobowościowe tudzież mankamenty zdrowotne. Nie odzywa się na te tematy nawet jednym słowem a więc wszystko przemilcza.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • wawrzanka 01.02.19, 10:43
    snajper55 napisał:

    > To może inne sakramenty też można tak unieważnić? Na przykład chrzest. Ewidentn
    > ie delikwent zataja swe cechy osobowościowe tudzież mankamenty zdrowotne. Nie o
    > dzywa się na te tematy nawet jednym słowem a więc wszystko przemilcza.

    Gdyby ktoś zechciał zapłacić za stwierdzenie nieważności własnego chrztu to kto wie.
  • suender 31.01.19, 20:03
    snajper55 31.01.19, 18:39

    > O jakim to małżeństwie przedślubnym piszesz?

    To się nazywa skrót myślowy ......

    Pozdr.
  • pocoo 31.01.19, 20:29
    suender napisał:

    > To się nazywa skrót myślowy ......
    >
    Unieważnienie małżeństwa też.
  • awariant 31.01.19, 19:09
    > Szczegółów nie będę wymieniał bo i tak możesz tego nie pojąć!

    Czy raczej nie powinno być:
    Szczegółów nie będę wymieniał, bo ich nie znam.
  • awariant 31.01.19, 19:23
    jeepwdyzlu napisał:
    > I może trochę się doucz:

    Fajne, mieli tam zestawienie za rok 2017
    Diecezja		Liczba Wyroki pozytywne Wyroki negatywne
    Ogółem			3875	71,10%	2755	907	23,41%
    przemyska		204	95%	193	9	4%
    sosnowiecka		38	92%	35	2	5%
    ełcka			67	91%	61	5	7%
    lubelska		225	89%	201	18	8%
    drohiczyńska		45	89%	40	1	2%
    włocławska		124	89%	110	10	8%
    zamojsko-lubaczowska	114	89%	101	13	11%
    łowicka			41	83%	34	6	15%
    białostocka		116	83%	96	16	14%
    tarnowska		143	80%	115	18	13%
    katowicka		186	79%	147	33	18%
    legnicka		78	78%	61	6	8%
    siedlecka		83	77%	64	12	14%
    warszawska		458	76%	350	53	12%
    wrocławska		79	76%	60	10	13%
    sandomierska		98	76%	74	21	21%
    gnieźnieńska		44	75%	33	9	20%
    kaliska			55	75%	41	14	25%
    częstochowska		68	74%	50	16	24%
    rzeszowska		75	71%	53	15	20%
    łomżyńska		68	71%	48	15	22%
    koszalińsko-kołobrzeska	70	69%	48	21	30%
    pelplińska		60	68%	41	19	32%
    bydgoska		77	68%	52	23	30%
    warmińska		40	68%	27	10	25%
    łódzka			116	66%	76	40	34%
    gliwicka		60	63%	38	20	33%
    elbląska		35	63%	22	11	31%
    szczecińsko-kamieńska	39	62%	24	9	23%
    toruńska		53	60%	32	17	32%
    kielecka		84	57%	48	30	36%
    krakowska		196	52%	101	83	42%
    poznańska		144	51%	74	66	46%
    płocka			80	44%	35	35	44%
    opolska			89	43%	38	43	48%
    gdańska			140	40%	56	84	60%
    świdnicka		43	40%	17	26	60%
    radomska		89	37%	33	47	53%
    bielsko-żywiecka	1	0%	–	–	0%
    Ogółem			3875	71,10%	2755	907	23,41%
    


    Jak się żenić, to tylko w Przemyślu, w Przemyślu...
  • pocoo 27.01.19, 17:05
    awariant napisał:

    > Wydaje mi się, że na razie przepełniony jest tylko Czyściec.
    > Gdy będzie się wyludniał, to Piekło będzie mogło wynajmować tam wolne powierzch
    > nie usługowe.
    Te "poczyśćcowe"? Ble.
  • tade-k53 31.01.19, 13:58
    Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze.
  • privus 06.02.19, 17:16
    A jak ukarał papieża Jana XII za zamianę Pałacu Laterańskiego w dom publiczny, Stefana VI za religijną imprezę pt Trupi Synod, Innocenty VIII - wampira na papieskim tronie czy pobożnego mordercę Aleksandra VI?
  • l03 02.02.19, 08:25
    'Kto posiada władzę w odniesieniu do przedmiotu ślubu, może obowiązek wynikający z niego zawiesić'

    'Ślub złożony pod wpływem ciężkiej i niesprawiedliwej bojaźni albo podstępu jest nieważny z samego prawa'

    Śluby składa się Z WŁASNEJ POTRZEBY, przed bogiem-kościołem, samemu bogu-kościołowi, a także w celu dobrowolnego uznania władzy boga-kościoła nad sobą jako 'urzędującego-w wielu-urzędnikach-jedynego boga-kościoła', oczywistym jest że taki bóg-kościół może złożone przez swego poddanego sobie śluby w każdej chwili 'wspaniałomyślnie' anulować!

    Gorzej, gdy NIE Z WŁASNEJ POTRZEBY, ale na przykład ze strachu 'przed piekłem które istnieje według Koźmińskigo i krewnych znajomych królika'..
    (czy biblia nie mówi
    'Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi,
    wówczas przepadają jego zamiary'
    -
    'ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
    a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
    zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
    Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
    ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
    do którego ty zdążasz'

    Czyżby naczelny reporter Koźmiński, niektóre siostry-wieszczczące zakonu i reszta 'świętych korespondentów' trafiła 'żywcem" do...Raju skąd zapewnia (ciekawe jaka forma transmisji?-że 'piekło istnieje'?-Bo w istocie jeden z ukrzyżowanych wandali otrzymał chyba to 'zapewnienie'--być może być może..)

    Artykuł o 'niesprawiedliwej bojaźni albo podstępie' mówi tu może akurat, chyba, sam za siebie.
  • suender 02.02.19, 16:15
    l03 02.02.19, 08:25

    > Artykuł o 'niesprawiedliwej bojaźni albo podstępie' mówi tu może akurat, chyba, sam za siebie.

    Cały wpis to BEŁKOT kwalifikowany!

    Pozdr.
  • pocoo 02.02.19, 19:40
    suender napisał:

    > Cały wpis to BEŁKOT kwalifikowany!
    >
    Jesteś belfrem, który ocenia sprawdzian, czy jesteś na Forum dyskusyjnym?
    Co się dzieje? Zaczynasz jak enrque. Dlaczego?
  • suender 06.02.19, 21:21
    pocoo 02.02.19, 19:40

    > Jesteś belfrem, który ocenia sprawdzian,

    Zawsze trza oceniać zgodnie z ETYKĄ...

    > Zaczynasz jak enrque.

    - On jest z innej szkoły...
    - Dbaj o siebie i czymaj się ciepło, - wiesz przecie kim masz być ......

    Łączę podmuchy sań Królowej Śniegu.
  • pocoo 07.02.19, 14:35
    suender napisał:

    > - Dbaj o siebie i czymaj się ciepło, - wiesz przecie kim masz być ......
    >
    > Łączę podmuchy sań Królowej Śniegu.

    Znów dobra rada i pudło. Jeżeli szybciej umrę, to szybciej zostanę świętą i wtedy...będziesz miał w niebie fory? Nic z tego.
  • jeepwdyzlu 07.02.19, 15:09

    Łączę podmuchy sań Królowej Śniegu.
    ----
    Zaczynam Ci zazdrościć dostawcy.... Zaiste, staff pierwsza klasa

    --
    YCDSOYA
  • privus 06.02.19, 17:10
    Bo palić na stosie już nie może.
  • privus 06.02.19, 20:26
    Nikt go nie widział a wbrew zakazowi pierwszego przykazania dekalogu tworzy się bez liku jego wizerunków.
    Dlaczego Dekalog biblijny różni się od katechizmowego?
    Kogo upoważnił Bóg do zmiany jego przykazań?
    Uzurpowane zastępstwo nie upoważnia nikogo do zmiany zasad przekazanych ponoć Mojżeszowi przez Boga. Chyba że Kościół uważa je za mojżeszowe rękodzieło stworzone w chwili własnego natchnienia. Zresztą można przypuszczać, że samą ideę jednobóstwa zamiast kultu Mojżesz przejął z Egiptu, czego prawdopodobieństwo może graniczyć z pewnością.
  • pocoo 08.02.19, 09:52
    privus napisał:

    > Kogo upoważnił Bóg do zmiany jego przykazań?

    Tych, którzy nie boją się pokazywać, że są mądrzejsi od wszechwiedzącego i wszechmocnego boga, którego stworzyli na użytek własny. Pokazują, że bóg jest słabiutki i dlatego go bronią parasolkami.Że wszechwiedzący bóg jest staroświecki i ciągle trzeba nowelizować jego dzieło.
  • privus 24.02.19, 23:44
    I to jest właśnie ten Kościół katolicki usilnie tłumaczący boskie myśli dla swojej ziemskiej egzystencji. Zresztą już samo twierdzenie, że "Bóg jest niepoznawalny" stawia pod znakiem zapytania sens prowadzenia badań nad jego boskością. Ale cóż, każdy lubi to, co hołubi lub wynosi z tego korzyści.
  • l03 07.02.19, 13:52
    Suender, kamracie!

    Co, 'fajka pokoju' ?...





    -
    https://www.fotosik.pl/zdjecie/5ea7c17594af3eaf
  • privus 13.02.19, 00:18
    Czyli czego dzieci uczą się na lekcjach religii. Niestety najczęściej przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Szansa na "zarażenie wirusem wiary" w ten sposób poważnie się zmniejsza.
    www.wykop.pl/ramka/2407950/straszenie-bogiem-czyli-o-czym-dzieci-ucza-sie-na-lekcjach-religii/
    Ponadto straszenie Bogiem, diabłem, piekłem czy też innymi zmorami fantastyki kościelnej powinno być karane z urzędu oraz traktowane jako stalking i molestowanie psychiczne. Niesamowite w tym wszystkim jest to, że straszy się sprawiedliwym i miłosiernym Bogiem. Występuje tu wręcz jakieś pomieszanie z poplątaniem. Udały się nam te kadry katechetyczne tak samo jak kadry przebierańców w sukienkach. Irlandia puka do drzwi.
  • pocoo 13.02.19, 08:50
    privus napisał:

    > Ponadto straszenie Bogiem, diabłem, piekłem czy też innymi zmorami fantastyki k
    > ościelnej powinno być karane z urzędu oraz traktowane jako stalking i molestowa
    > nie psychiczne.

    Wszystko w Majestacie Prawa.
    A całkowita sprzeczność o dziejach Ziemi na lekcji geografii i religijne powstanie Ziemi i życia na niej na katechezie? W szkole takie durnoty? Zmieniają historię, to i zmienią geografię.
  • suender 13.02.19, 09:50
    privus 13.02.19, 00:18

    > , piekłem czy też innymi zmorami fantastyki kościelnej

    Dajesz się podpuszczać okultystycznym podszeptom, stąd powyższe wykwity!

    Pozdrawiam.
  • privus 13.02.19, 13:47
    Nie mam nic przeciwko głoszeniu bajek o ziemi wędrującej na grznietach słoni czy pływającej na wielorybach. Ale ich walory wdrażane drogą religijnych wypraw misyjnych już dawno zdyskredytował nie tylko Kopernik. Historia Krj wyraźnie do dzisiaj pokazuje miejsce dla tych i im podobnych bajkowych kompilacji. Jeśli stwórca nie popełnił i popełnia błędów, to nie mają również do prawa do nich jego samozwańczy zastępcy. Skoro - jak się powszechnie głosi w tej religii - powołuje ich do głoszenia słowa Bożego, to są tylko dwa wyjścia: albo takiego Boga nie ma, albo jego morale godne jest grzesznych papieży i ich ziemskich kadr. Tym samym cała doktryna straszenia wiernych sprawiedliwym i miłosiernym Bogiem jest nie tylko sprzeczna u samych swoich podstaw, ale legła po prostu w gruzach. Tym bardziej, że po 2 tys. lat sam Watkan nareszcie dostrzega brak logiki w utrzymywaniu tych bajek. Również przeróbka Arystotelesa przez św. Tomasza z Akwinu na filozoficzny fundament katolicyzmu poniosła taką samą klęskę, jak jego podwójne prawdy. Parafrazując więc taki punkt widzenie śmiało można użyć pojęciowego zestawienia, że na początku był Bóg stworzony przez ludzi. Wręcz wspaniała przyczyna dla powstania tzw. Wszechrzeczy oraz Władcy Nieba i Ziemi. Jeśli dostrzegasz w tym wszystkim okultyzm, to jesteś na dobrej drodze do samodoskonalenia :)

    Również pozdrawiam
  • suender 13.02.19, 14:49
    privus 13.02.19, 13:47

    > , że na początku był Bóg stworzony przez ludzi.
    > Jeśli dostrzegasz w tym wszystkim okultyzm,

    Człowiek nie może wiedzieć na 100%, że Bóg jest, ani też że Go nie ma. Czyli więc człowiek może tylko w jedną albo w drugą wersję WIERZYĆ! Demon Zła wie jaka jest prawda o Bogu i w jego interesie jest, by rozgłaszać tezę o Jego nieistnieniu, bo wtedy sam stawia się w Jego miejsce.
    Zatem oczywiste jest stwierdzenie, że ten co powtarza brednie tego Demona de facto ulega podszeptom okultystycznym!

    Cbdo.

    Pozdrawiam.

    P.S.: Niech Imię Najwyższego będzie wychwalenie na wieki!
  • privus 14.02.19, 09:10
    suender napisał:

    > Człowiek nie może wiedzieć na 100%, że Bóg jest, ani też że Go nie ma. Czyli
    > więc człowiek może tylko w jedną albo w drugą wersję WIERZYĆ!

    Dualizm religijny nie jest wcale czymś nowym ponieważ istnieje w niej od samego zarania. Błędem jest stawiane na albo i albo, skoro jest jednocześnie istnieje to i to.

    > Demon Zła wi
    > e jaka jest prawda o Bogu i w jego interesie jest, by rozgłaszać tezę o Jego ni
    > eistnieniu, bo wtedy sam stawia się w Jego miejsce.
    Potwierdzasz tylko to, co zawarłem w wypowiedzi powyżej.

    > Zatem oczywiste jest stwierdzenie, że ten co powtarza brednie tego Demona de
    > facto ulega podszeptom okultystycznym!

    A teraz zastanów się, czy ta interpretacja nie trąci "moralnością Kalego". W jaki bowiem sposób weryfikujesz pojęcie dobra i zła?
    Powtarzasz swoimi dywagacjami wpadkę św. Tomasza z Akwinu wyrażoną w dosyć często przywoływanej Akwinacie: "Przyczyną zła może być tylko dobro - bo przyczyną jest coś o ile jest bytem, każdy zaś byt jako taki jest dobry (...) ”. Interpretując to w sposób bardziej zrozumiały - brak dobra jest przyczyną zła a brak zła jest przyczyną dobra. Innymi słowy... brak pieniędzy jest przyczyną biedy a bieda jest przyczyną braku pieniędzy. Niestety, Tomasz z Akwinu nie precyzuje, dla kogo dobro to jest dobrem a zło złem. I tak dochodzimy do powszechne krytykowanej "moralności Kalego" :)
    Pomyśl nad tym.
    Szanując czyjeś poglądy nie mogę się godzić na epogeum wiedzy, nauki i poznania na poziomie kazania niedzielnego doskonalonej dodatkowo jakąś prywatną interpretacją. To, że masło jest maślane, nikomu nie trzeba udowadniać.

    Piszesz:
    > Zatem oczywiste jest stwierdzenie, że ten co powtarza brednie tego Demona de
    > facto ulega podszeptom okultystycznym!

    Taka kwalifikacja była by możliwa, gdybyś był w stanie odróżnić, które to brednie pochodzą od demona okultystycznie podszeptującego, a które od innego :)

    Pozdrawiam
  • awariant 14.02.19, 10:43
    privus napisał:
    > Błędem jest stawiane na albo i albo, skoro jest jednocześnie istnieje to i to.

    Bóg Schrödingera - jednocześnie jest i go nie ma.
    Żeby dowiedzieć się, czy teraz jest, czy nie jest, musielibyśmy otworzyć pudełko.
    Problem jednak tkwi w tym, że nie wiadomo które. Każdy ma inne.

    > A teraz zastanów się, czy ta interpretacja nie trąci "moralnością Kalego".
    > W jaki bowiem sposób weryfikujesz pojęcie dobra i zła?

    Przecież to my wyznaczamy demony i to nasze dobro jest najlepsze.
    My, czyli Kali.
  • pocoo 14.02.19, 19:31
    awariant napisał:

    > Przecież to my wyznaczamy demony i to nasze dobro jest najlepsze.
    > My, czyli Kali.

    Oczywiście i to jest najnormalniejsze w świecie.
    PiS też cały czas wprowadza dobrą zmianę.Wiadomo, katolicy.
  • suender 14.02.19, 19:51
    awariant 14.02.19, 10:43

    > Bóg Schrödingera - jednocześnie jest i go nie ma.

    Nie tkwij tak długo w grząskim bagienku niewiedzy:
    Nie ma Boga Schroedingera, nie ma Boga Suendera, ani nikogo innego .................!
    Właścicielem Boga jest tylko jeden taki ktoś, tj. WN (Wielki Nic!).

    Łączę miłe pozdrowienia.
  • suender 14.02.19, 19:58
    privus 14.02.19, 09:10

    > W jaki bowiem sposób weryfikujesz pojęcie dobra i zła?

    Człowiek nie ma prawa do żadnego weryfikowania, człowiek ma ufać Najwyższemu, gdyż On określa co jest dobrem a co złem. Jeszcze by tego brakowało, żeby człowiek w swej pysze weryfikował Omnipotenta! A kysz!!

    Pozdrawiam.
  • pocoo 14.02.19, 20:27
    suender napisał:

    > Człowiek nie ma prawa do żadnego weryfikowania, człowiek ma ufać Najwyższemu, g
    > dyż On określa co jest dobrem a co złem.

    A jeżeli ufam tylko sobie, to jestem dobra, czy zła?
    Jeżeli Najwyższy kieruje mną jak zabawką, to wkurza mnie sama myśl.
  • awariant 14.02.19, 21:04
    > A jeżeli ufam tylko sobie, to jestem dobra, czy zła?

    Jesteś boska.
  • pocoo 16.02.19, 17:24
    awariant napisał:

    > > A jeżeli ufam tylko sobie, to jestem dobra, czy zła?
    >
    > Jesteś boska.

    Mam nadzieję, że znasz się tylko na ziemskiej boskości. Mam mieszane uczucia, kiedy czytam o rozmowach z bogiem.
  • awariant 16.02.19, 19:41
    > Mam nadzieję, że znasz się tylko na ziemskiej boskości.

    Tylko bóg wie, co jest dobre, a co złe.
    Skoro ty sama wiesz to również...
  • privus 14.02.19, 20:46
    W Danii chłopi w XIII wieku dla ochrony swych żon i dzieci przed napastowaniem ze strony tzw. pasterzy żądają natychmiastowego zniesienia celibatu. W trzysta lat później Pius II (145801464) stwierdza, że Fryzowie nie pozwalają, "by do urzędu byli dopuszczani nieżonaci księża", bowiem w innym przypadku "łoża małżeńskie innych ludzi" nie pozostają czyste.

    "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". (Papież Leon X- 1513-1521).
  • awariant 14.02.19, 21:02
    > W Danii chłopi w XIII wieku dla ochrony swych żon i dzieci przed napastowaniem ze strony
    > tzw. pasterzy żądają natychmiastowego zniesienia celibatu.

    Dzisiaj kobiety, dla ochrony swych dzieci i mężów, powinny domagać się tego samego.
  • privus 14.02.19, 21:23
    A nie dziwisz się otumanionym mężom puszczającym swe żony do księży na odprawianie jakichś zdrowasiek?
  • spinoff 16.02.19, 15:48
    privus napisał:

    > Powtarzasz swoimi dywagacjami wpadkę św. Tomasza z Akwinu wyrażoną w dosyć częs
    > to przywoływanej Akwinacie: "Przyczyną zła może być tylko dobro - bo przyc
    > zyną jest coś o ile jest bytem, każdy zaś byt jako taki jest dobry (...
    > ) ”. Interpretując to w sposób bardziej zrozumiały - brak dobra jest przycz
    > yną zła a brak zła jest przyczyną dobra
    . Innymi słowy... brak pieniędzy je
    > st przyczyną biedy a bieda jest przyczyną braku pieniędzy. Niestety, Tomasz z A
    > kwinu nie precyzuje, dla kogo dobro to jest dobrem a zło złem. I tak dochodzimy
    > do powszechne krytykowanej "moralności Kalego" :)

    Tak nie dochodzimy do niczego. A szkoda!
    To Tomasza nazywamy AKWINATĄ jako że pochodził z Akwinu - znaczy to tyle co Krakus albo Stagiryta. Nie "interpretujesz jego myśli w sposób bardziej zrozumiały" tylko cytujesz bez zrozumienia coś co prawdopodobnie znalazłeś w necie. Nie chce mi się teraz szukać, ale z tego co kojarzę, podany fragment ujmuje zło nie etycznie, lecz ontologicznie, wywodząc, że ono polega na braku jakiegoś dobra, nie jest bytem samym w sobie, czy też immanentną cechą jakiegoś bytu. Więc mniejsza z tym.
    Skupmy się na moralności Kalego. I zanim zaczniemy rozważać, czy to dobrze czy źle ukraść Kalemu krowę, zastanówmy się skąd on ją w ogóle wziął. Bo prawdopodobnie można go za to wsadzić do paki i problem rozwiąże się sam.
  • privus 16.02.19, 21:00
    Nie mam nic przeciwko temu, byś pojechał tak dalej.
    Piszesz, że św. Tomasz: "podany fragment ujmuje zło nie etycznie, lecz ontologicznie". Otóż filozofia grecka traktowała rzeczywistość obiektywistycznie. Starała się zrozumieć otaczający świat, korzystając obserwacji oraz dedukcji i logiki. Za punkt wyjścia obierali obiektywne prawdy niezależne od nikogo i niczego, które uznawali za oczywiste. Uznając oparte na tych prawdach staranne i logiczne rozumowanie pozwoli im dojść do właściwych wniosków. Rozum był był dla niej ważniejszy nie tylko od odczuć ogólnych, ale przede wszystkim od indywidualnych.
    Etyka Arystotelesa jest także moralnością ludzkiego postępowania w życiu doczesnym, a więc on(byt) oraz logos(nauka) w pełni tego słowa znaczeniu. Natomiast religia chrześcijańska zakłada własny początek oraz wiarę w możliwości poznania Boga i wdrażania jego pojęcia moralności. U podstaw ontologii chrześcijańskiej legł więc niesprawdzalny dogmat, który z góry zakłada jego niepoznawalność. Takie podejście może nie tyle przeszkadza w oczyszczeniu zastosowanej metodologii poznawczej, co jej niestety bardzo ścisłe powiązanie z wyobraźnią. I tu zaczyna się prawdziwie religijna jazda urządzająca świat "maluczkim". Tak więc to, co metafizyka dotychczas mówiła i mówi o świecie, staje w wyraźnej sprzeczności z coraz bardziej klarownymi wymogami nauki i jej odkryciami. Ontologia św. Tomasza z Akwinu w żadnym calu nie wychodzi poza ramy przyjętego światopoglądu i nic tu wcale nie jest takie "rectus", czyli prawe lub proste. Uwagę na to zwrócił już Celsus twierdząc, że wprawdzie to stosowane prawo jest sztuką odnoszącą się do tego, co jest dobre i złe, ale nie jest przedmiotem sprawiedliwości. A Wywodzenie z dogmatów co jest dobra a co złe, bądź też co jest prawe czy nieprawe, obarczone jest istotnym błędem wyobraźni, którą nauka nieustannie koryguje. Przytoczona powyżej moralność Kalego jest tylko tego potwierdzeniem.
    Dla człowieka bądź ludzi wcale nie musi być dobre to, co jest dobre dla religii. Historia niejednokrotnie na to wskazała i oceniła.
  • jeepwdyzlu 17.02.19, 01:30
    Etyka Arystotelesa jest także moralnością ludzkiego postępowania w życiu doczesnym
    ----
    Nie sil się na rozmowy, które Cię przerastają.



    Życzliwy....


    --
    YCDSOYA
  • spinoff 18.02.19, 00:28
    privus napisał:


    > Piszesz, że św. Tomasz: "podany fragment ujmuje zło nie etycznie, lecz ontologi
    > cznie". Otóż filozofia grecka traktowała rzeczywistość obiektywistycznie. Stara
    > ła się zrozumieć otaczający świat, korzystając obserwacji oraz dedukcji i logik...

    No. I Akwinata tak samo. Przecież cytowany przez ciebie fragment ma charakter nie tylko obiektywistyczny, ale i uniwersalny (jak cała ontologia Tomasza, z której czerpią np. egzystencjalizm czy fenomenologia...). Obojętnie w co wierzymy, jaki system wartości wyznajemy, co rozumiemy przez dobro, a co przez zło, nie jesteśmy w stanie opisać tego zła inaczej jak tylko przez brak jakiegoś określonego dobra.

    > Przytoczona powyżej moralność Kalego jest tylko tego potwierdzeniem.
    > Dla człowieka bądź ludzi wcale nie musi być dobre to, co jest dobre dla religii
    > . Historia niejednokrotnie na to wskazała i oceniła.

    Z tego co pamiętam, Kali zrywa ze swoją występną moralnością pod wpływem Stasia, który uczy go etyki chrześcijańskiej, nawet go chyba symbolicznie chrzci, czy coś takiego (dawno czytałem, mogę zmyślać), po czym Kali całą swoją wioskę przeprowadza na chrześcijaństwo... Taka jest historia moralności Kalego.
  • privus 18.02.19, 00:53
    O ile dobrze wiem, to Watykan też zerwał ze swymi rzeczywistymi wyprawami krzyżowymi, a co do ontologicznych mam spore wątpliwości. Jak widzisz, moralność Kalego mimo Twoich intelektualnych wygibasów, trzyma się mocno :)
  • spinoff 18.02.19, 10:45
    Intelektualnych wygibasów???
    Czyli to, że poświęcam swój czas i pomagam ci, widząc jak się potykasz o "często przywoływaną Akwinatę" Tomasza?
    Ot, wdzięczność internauty.
  • privus 18.02.19, 12:59
    Za udzielana pomoc w zrozumieniu ontologii Tomasza z Akwinu dziękuje, ale za próby wyprowadzenia w maliny trudno wpadać w jakieś zachwyty.

    Moje poglądy mogą być zbyt wstępne i ograniczone dysponowaną wiedzą i zakresem poznania.
    Mam jednak spore wątpliwości, co do pomysłów tego ojca akwinaty i Kościoła, który wszystko tłumaczy Bogiem. Nie Bóg, ale właśnie ontologia Tomasza z Akwinu wyznaczyła rolę kobietom w tej religii. Jawił się więc W Kościele - odwołując się do Pitagorasa - jako święty człowiek będący "miarą wszechrzeczy". To z jego pism pochodzą słowa o pochodzeniu kobiet z "wilgotnych wiatrów", "zepsutego nasienia", czy określanie ich... "workami pełnymi plugastwa". Bóg, rozum, dobro, zło i w końcu etyka, moralność... komentarz w tym miejscu wydaje się zupełnie zbędny. Nie widzę w tym kołowrotku żadnej możliwości odzyskania świata realnego, co pogrzebało już nie jedną religię.

    Jeśli dobrze rozumiem pojęcie logiki, to udowadnia ona to, co jest pozytywne. Oznacza to tylko tyle, że jeśli coś twierdzę, to na mnie spoczywa obowiązek udowodnienia takiego faktu. Jeśli czegoś nie potrafi się udowodnić, to stawiana hipoteza jest z samego błędnego założenia po prostu zła i nic więcej. Tomasz z Akwinu (ani nikt z jego zwolenników) poza stawianiem swoich tez, niczego nie udowodnił. Wyznaczona przez niego rola kobiet w tym Kościele jest wystarczającym dowodem. Zatem absurdalność dowodzenia ontologicznego jest jałowa z punktu widzenia dowodzonych w ten sposób prawd. Nie wiem jak Ty, ale ja jakoś nie nie jestem w stanie poznać i zrozumieć tego, czego nie ma.

    Nie będę miał nic przeciwko temu, jeśli zechcesz wyjaśnić moje wątpliwości i pomóc zrozumieć je w sposób empiryczny a nie ontologiczny.
  • spinoff 18.02.19, 14:23
    privus napisał:

    > Za udzielana pomoc w zrozumieniu ontologii Tomasza z Akwinu dziękuje, ale za pr
    > óby wyprowadzenia w maliny trudno wpadać w jakieś zachwyty.

    Nie ma za co. Ktoś cię wprowadził, ja próbowałem wyprowadzić. Widzę, że się nie udało.

    >To z jego pi
    > sm pochodzą słowa o pochodzeniu kobiet z "wilgotnych wiatrów", "zepsutego nasie
    > nia", czy określanie ich... "workami pełnymi plugastwa".
    itd.

    Teraz te słowa pochodzą z twoich pism. I prawdopodobnie właśnie dlatego ten kto cię podpuszcza wykorzystując twoje zafiksowanie, nie twierdzi, że to są poglądy Akwinaty, ale że "pochodzą z jego pism". Żeby rozważać czyjś argument, wejść z nim w polemikę, musisz go zacytować - tak się tam znalazły.

    Tomasz też popełnia błędy, niemal wyłącznie, jak każdy, mimo że święty. W jego autorskiej myśli są braki wszelkiej maści, ale trzeba ją znać przynajmniej w zarysie, w opracowaniu, by dyskutować. A tutaj pojawiają się problemy podstawowe już na poziomie semantyki i błędów znaczeniowych.

    Zrobiłem co mogłem, więcej ci nie pomogę.
    Dziękuję.
  • privus 18.02.19, 17:25
    Ja również dziękuję, chociaż z wielkim niedosytem. Nie będę kartkował Biblii czy Sumy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu. Zarówno inni święci Kościoła jak i sama Biblia nie stronią od negatywnego stosunku do kobiet.
    Czy chrześcijanin za którego uważa się katolik - może poniżyć godność drugiego człowieka ?
    Czy nie trąci to obrzydliwą pychą ?
    Chyba, że ci "święci" nie uważali kobiet za ludzi.
    Można oczywiście tłumaczyć, że posoborowi papieże urodzili się i wychowali w takim klimacie oraz zastali taki a nie inny stan Kościoła. Kryzys rozpoczął się od Lutra a jego apogeum coraz bardziej widoczne jest w naszych czasach. Nic nie tłumaczy braku wykazywania nawet chęci oczyszczenia Kościoła z fatalnych ortodoksyjnych naleciałości a podejmowana retoryka w żadnym calu nie zastąpi braku działania.
  • snajper55 18.02.19, 22:22
    privus napisał:

    > Ja również dziękuję, chociaż z wielkim niedosytem. Nie będę kartkował Biblii cz
    > y Sumy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu. Zarówno inni święci Kościoła jak i sa
    > ma Biblia nie stronią od negatywnego stosunku do kobiet.
    > Czy chrześcijanin za którego uważa się katolik - może poniżyć godność drugiego
    > człowieka ?
    > Czy nie trąci to obrzydliwą pychą ?
    > Chyba, że ci "święci" nie uważali kobiet za ludzi.

    Ja bym się chrześcijan nie czepiał. Taki stosunek do kobiet cechuje wszystkie dawniejsze cywilizacje. Dopiero od niedawna kobiety mają prawo głosować czy studiować. Kiedyś były jedynie częścią inwentarza mężczyzny (najpierw ojca czy brata, potem męża), jak krowa czy świnia. To raczej niesamowity awans kobiet w ostatnich latach jest zaskakujący i niezrozumiały. :)

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • pocoo 18.02.19, 22:56
    snajper55 napisał:

    >... jak krowa czy świnia. To raczej niesamowity awans kobiet w osta
    > tnich latach jest zaskakujący i niezrozumiały. :)
    >
    > S.
    Prowokujesz mnie?
    Nie zginałam i nie zginam karku przed nikim.O facetach mam swoje zdanie.Czasami się przydają.
    Jakąś tam pokorę, skromność, uniżoność kobiet, niech sobie faceci w buty wsadzą, to może mniej będą im śmierdziały skarpetki.
  • snajper55 24.02.19, 18:13
    pocoo napisała:

    > Jakąś tam pokorę, skromność, uniżoność kobiet, niech sobie faceci w buty wsadzą
    > , to może mniej będą im śmierdziały skarpetki.

    Eee tam. Babom giczoły tak samo śmierdzą jak chłopom.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • pocoo 24.02.19, 19:31
    snajper55 napisał:

    > Eee tam. Babom giczoły tak samo śmierdzą jak chłopom.
    >
    >Wola boga. Olaboga!
  • awariant 17.02.19, 09:26
    spinoff napisał:
    > Skupmy się na moralności Kalego. I zanim zaczniemy rozważać, czy to dobrze czy źle ukraść
    > Kalemu krowę, zastanówmy się skąd on ją w ogóle wziął. Bo prawdopodobnie można go za
    > to wsadzić do paki i problem rozwiąże się sam.

    Wbrew pozorom system filozoficzny głoszony przez Kalego jest spójny,
    więc i odpowiedź wydaje się oczywista: Kali ukradł krowę innemu Kalemu.
    Wszelkie dobra, w ten czy w inny sposób, się zawłaszcza.
  • spinoff 18.02.19, 00:54
    awariant napisał:

    > odpowiedź wydaje się oczywista: Kali ukradł krowę innemu Kalemu.

    A ten inny innemu itd., bo każdy miał dzieci do wykarmienia. Aż w tym łańcuchu objawił się pierwszy moralista, wypalił na krowim zadzie swoje znamię i powiedział: trzeba skończyć z moralnością Kalego, tak dalej być nie może, od dziś będziemy uczciwi i porządni, nie kradniemy, kto chce mleka dla dzieci niech płaci, a że gówno macie będzie płacić pracą, szałas mi większy zrobicie, pole przeoracie, zasiejecie, wyzbieracie, ewentualnie córki podeślecie i zadbamy o przyrost naturalny... Tak dojenie kradzionej krowy zamieniło się w ogólne dojenie. Ale jeden Kali był cwany. Wziął zydelek, poleciał za wieś, usiadł przy źródełku i wywiesił kartkę: teren prifatny (nie bardzo umiał jeszcze pisać, ale sens własności już pojmował). Chcecie wody, płacić - szałas, pole, córki... Tak zrodziła się przedsiębiorczość.
    Któregoś dnia wioskę odwiedził geniusz z miasta. Stanął na rynku i oznajmił: jestem wynalazcą, wynalazłem pierdzącą rurkę na kółkach, zademonstruję. Kilku Kalich padło trupem. Sami widzicie, jak to działa - wioska jest moja, a wy razem z nią... Dzieciom tych ukatrupionych się to jakoś nie spodobało i gdy dorosły, pewnej nocy wyrżnęły wszystkich Kalich w peruczkach: tego od krowy, tego od wody, tego geniusza, tych od zbawienia... Potem założyły peruczki i zaczęły się wyżynać między sobą. Zapanował terror równości, wolności i braterstwa. Wiosna ludów. Rozpisano powszechne wybory, w których nareszcie każdy mógł głosować. Przegłosowano, że wszystkiemu winni są Kali z pejsami, bo przedawkowali czosnek...
    I to chyba wszystko, pomijając retorykę: manifesty, odezwy, slogany...
  • privus 18.02.19, 13:06
    Nie, nie wszystko. Pominąłeś jeszcze wyprawy krzyżowe, inkwizycję, rzeź Waldensów aż po chorwackie eldorado itp., bo... Kali wynalazł nowego Boga.
  • awariant 18.02.19, 21:21
    spinoff napisał:
    > I to chyba wszystko, pomijając retorykę: manifesty, odezwy, slogany...

    Ale przyznasz, że ta cała retoryka jest niezbędna, żebyśmy nigdy do końca
    nie mieli jasności, czy Kali ukradł krowę, czy odebrał mu należną, czy może
    znalazł i uratował lub otrzymał ją w darze od Boga.
  • spinoff 22.02.19, 10:50
    Skoro jest to podejrzewam, że jest niezbędna, żeby było to, co jest. Nawet powiem za Janem, że wszystko przez Nią się stało, a bez niej nic się nie stało, z tego co się stało. Logos. A czy byłoby wtedy coś innego, czy po prostu nic, tego chyba nikt nie wie.
  • privus 26.02.19, 23:41
    Czy Kali ukradł krowę, czy krowa ukradła Kalego, bo... nikt nie wie :)

    spinoff napisał:

    > Skoro jest to podejrzewam, że jest niezbędna, żeby było to, co jest. Nawet powi
    > em za Janem, że wszystko przez Nią się stało, a bez niej nic się nie stało, z t
    > ego co się stało. Logos. A czy byłoby wtedy coś innego, czy po prostu nic, tego
    > chyba nikt nie wie.
  • aanonimowaja 24.02.19, 21:42
    Straszy tych, którzy w Boga wierzą. A ja nie rozumiem, jak można wierzyć w to, że jakaś tam istota stworzyła nasz świat. Wszystko to dzieło natury. Natura jest tak naprawdę naszym Bogiem. A już to łączenie wiary z kościołem jest śmieszne. Współczesny kościół nie ma nic wspólnego z prawdziwą religią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka