Dodaj do ulubionych

Która religia jest najlepsza?

03.02.19, 18:22
Zostałem wychowany w religii katolickiej.Mniej więcej do 16-ego roku życia byłem jej gorącym zwolennikiem.Potem nastąpił kryzys.Między 16 -tym a 19-tym rokiem życia optowałem za szeroko rozumianym protestantyzmem.Gdy miałem lat 19-24 interesowałem się buddyzmem.Następnie islamem.Później nawiązałem kontakt z Mormonami.Miałem już przyjąć chrzest gdy nagle zrezygnowałem z tego pomysłu.Dlaczego?Nie mogłem zaakceptować politeizmu tego wyznania.
Dalej,po 30 -tym roku życia w zasadzie aż do chwili obecnej nie należałem do żadnej organizacji religijnej.(Owszem co jakiś czas wydawało mi się,że już znalazłem prawdę ale szybko to poczucie traciłem).Nigdy jednak nie przestałem wierzyć w życie pozagrobowe a to oznacza,że nie byłem ateistą.
Po latach z sentymentem wspominam Mormonizm.Żałuję ,że nie ochrzciłem się w tym Kościele.Są liczni bogowie,Jezus jest naszym bratem.Można stać się bogiem.Teraz te rewelacje wydają mi się całkiem dobre.
Buddyzm?Raczej nie z tego powodu,że tam jest dewocja podobna do katolickiej.Ludzie czczą zęby i włosy a liczba obejść stupy ma podobno powodować lepsze odrodzenie w przyszłym życiu.
-Dlaczego nie ateizm?
Bo to strasznie nieciekawe wierzyć,że po śmierci przestajesz istnieć na zawsze.Ja chcę spotkać swych bliskich w zaświatach.
Mormonizm?Zobaczymy...
Edytor zaawansowany
  • snajper55 03.02.19, 19:29
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Zostałem wychowany w religii katolickiej.Mniej więcej do 16-ego roku życia byłe
    > m jej gorącym zwolennikiem.Potem nastąpił kryzys.Między 16 -tym a 19-tym rokiem
    > życia optowałem za szeroko rozumianym protestantyzmem.Gdy miałem lat 19-24 int
    > eresowałem się buddyzmem.Następnie islamem.Później nawiązałem kontakt z Mormona
    > mi.Miałem już przyjąć chrzest gdy nagle zrezygnowałem z tego pomysłu.Dlaczego?N
    > ie mogłem zaakceptować politeizmu tego wyznania.
    > Dalej,po 30 -tym roku życia w zasadzie aż do chwili obecnej nie należałem do ża
    > dnej organizacji religijnej.(Owszem co jakiś czas wydawało mi się,że już znalaz
    > łem prawdę ale szybko to poczucie traciłem).Nigdy jednak nie przestałem wierzyć
    > w życie pozagrobowe a to oznacza,że nie byłem ateistą.
    > Po latach z sentymentem wspominam Mormonizm.Żałuję ,że nie ochrzciłem się w tym
    > Kościele.Są liczni bogowie,Jezus jest naszym bratem.Można stać się bogiem.Tera
    > z te rewelacje wydają mi się całkiem dobre.
    > Buddyzm?Raczej nie z tego powodu,że tam jest dewocja podobna do katolickiej.Lud
    > zie czczą zęby i włosy a liczba obejść stupy ma podobno powodować lepsze odrodz
    > enie w przyszłym życiu.
    > -Dlaczego nie ateizm?
    > Bo to strasznie nieciekawe wierzyć,że po śmierci przestajesz istnieć na zawsze.
    > Ja chcę spotkać swych bliskich w zaświatach.
    > Mormonizm?Zobaczymy...

    Załóż własny kościół. Albo i własną religię w której będziesz bogiem. Niewątpliwie taka religia będzie dla ciebie najlepsza.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • olszak-przytycki 03.02.19, 19:42
    Dzięki.Dobry pomysł:)
    Wydaje mi się,że do końca swoich dni będę wierzącym nie należącym do żadnej religii.Takich ludzi jest mnóstwo i coraz więcej.
    Niestety nie podoba mi się katolicyzm.Z kilku powodów.
    1.Tabuny świętych do których wierni się modlą.Po co?Przecież można od razu modlić się do Boga.
    2.Cześć dla święconej wody i relikwii(zęby,włosy i inne).Nie jest to mądra postawa.
    3.Feudalna struktura.Księża są poza kontrolą(stąd te skandale).
  • awariant 03.02.19, 20:25
    > Mormonizm?Zobaczymy...

    Chyba niezły wybór, bo Mormoni to jedna z niewielu religii, o której statystycy wypowiadają się pozytywnie.
    Politeizmem bym się nie przejmował - Monoteizm w Trójcy Jedyny jest bardzo wątpliwej jakości monoteizmem.
    Poligynią również się nie przejmuj - obecnie nie jest praktykowana, a zresztą nigdy nie była obowiązkowa.
  • suender 03.02.19, 21:08
    Najlepsza jest religia PRAWDZIWA!

    Pozdr.
  • pocoo 03.02.19, 21:51
    suender napisał:

    > Najlepsza jest religia PRAWDZIWA!
    >
    Ooooooooooo! O...i jeszcze trochę.
  • awariant 03.02.19, 23:31
    > Najlepsza jest religia PRAWDZIWA!

    Autor wątku szuka najlepszej, żeby móc ją uznać za prawdziwą.
    Jeśli uda mu się znaleźć tę najlepszą, to będzie ona prawdziwa
    dłużej niż te, które sprawdzał wcześniej i okazały się fałszywe.
  • suender 04.02.19, 10:38
    awariant 03.02.19, 23:31

    > Autor wątku szuka najlepszej, żeby móc ją uznać za prawdziwą.

    Nie ma czegoś takiego jak UZNANIE ZA PRAWDZIWĄ.
    Najlepsza pod względem pozytywnej skuteczności dla DUSZY, nie jest ta którą człowiek może wykoncypować, lecz którą podpowiada mu wnętrze całego jego jestestwa. Fakt, by taką podpowiedź usłyszeć, trzeba bardzo uważnie słuchać, nie próbując tylko raz, lecz b. wiele razy. No i jeszcze oczywiście trza wykazać przy tym sporo dobrej woli.
    cbdo.

    Łączę pozdrowienia ...
  • snajper55 04.02.19, 18:31
    suender napisał:

    > Nie ma czegoś takiego jak UZNANIE ZA PRAWDZIWĄ.
    > Najlepsza pod względem pozytywnej skuteczności dla DUSZY, nie jes
    > t ta którą człowiek może wykoncypować, lecz którą podpowiada mu wnętrze całego
    > jego jestestwa. Fakt, by taką podpowiedź usłyszeć, trzeba bardzo uważnie słuc
    > hać, nie próbując tylko raz, lecz b. wiele razy. No i jeszcze oczywiście trza w
    > ykazać przy tym sporo dobrej woli.

    Wnętrze całego mojego jestestwa jest przekonane na 100% a może i na więcej, że najlepszą religią pod względem pozytywnej skuteczności dla duszy i ciała jest pastafarianizm. Smacznego.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • pocoo 05.02.19, 15:08
    snajper55 napisał:

    > Wnętrze całego mojego jestestwa jest przekonane na 100% a może i na więcej, że
    > najlepszą religią pod względem pozytywnej skuteczności dla duszy i ciała jest p
    > astafarianizm. Smacznego.
    >
    > S.
    Ugryzłam Ciebie. Mniam. Dobre.
  • snajper55 05.02.19, 22:30
    pocoo napisała:

    > snajper55 napisał:
    >
    > > Wnętrze całego mojego jestestwa jest przekonane na 100% a może i na więce
    > j, że
    > > najlepszą religią pod względem pozytywnej skuteczności dla duszy i ciała
    > jest p
    > > astafarianizm. Smacznego.
    > >
    >
    > Ugryzłam Ciebie. Mniam. Dobre.

    No nie! Je się święty makaron a nie wiercę.

    Ale cieszę się, że Ci smakowałem. :)

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • pocoo 05.02.19, 23:04
    snajper55 napisał:

    > No nie! Je się święty makaron a nie wiercę.

    Taki byłeś na 100% wypełniony makaronem...

    > Ale cieszę się, że Ci smakowałem. :)
    >
    > Sos był pyszny i to mięsko...
  • awariant 05.02.19, 00:26
    suender napisał:
    > Najlepsza pod względem pozytywnej skuteczności dla DUSZY, nie jest ta którą człowiek
    > może wykoncypować, lecz którą podpowiada mu wnętrze całego jego jestestwa.

    Nie ma czegoś takiego jak DUSZA. Chyba, że sobie takową uznasz za prawdziwą.
    A wnętrze całego jestestwa nie podpowie ci tego, czegoś się w życiu nie wyuczył.
  • suender 05.02.19, 11:10
    awariant 05.02.19, 00:26

    > Nie ma czegoś takiego jak DUSZA.

    Gdybyś był takim fanem NAUKI (jak ja), to byś wiedział, że świecie materialny sam z siebie dowodzi, że nie ma ludzkich twierdzeń pewnych na 100% (wszystkie to hipotezy, - na zasadzie WYDAJE SIĘ ....).
    W taki sam sposób wyraża się o tym RELIGIA, - taką konstatację potwierdzają też prominentni fizycy molekularni.
    Najbardziej klarownie i dobitnie wyraża to jednak Pismo św.:

    "Komu się WYDAJE, że stoi, nich baczy by nie upadł!"

    Teraz, kiedy już tą sprawę zrozumiałeś możesz swą wypowiedź skorygować na:

    "Nie ma czegoś takiego jak DUSZA, - wydaje mi się!"
    Cbdo.

    Poza tym: Wskazane jest uważniej i częściej słuchać wnętrza swego jestestwa.

    Pozdrawiam przed-wiosennie.
  • suender 05.02.19, 11:12
    suender 05.02.19, 11:10

    Poprawka: , że świecie materialny sam z siebie dowodzi, ...... ---> , że świat materialny sam z siebie dowodzi, ......
  • awariant 05.02.19, 22:06
    suender napisał:
    > Gdybyś był takim fanem NAUKI (jak ja), to byś wiedział, że świecie materialny
    > sam z siebie dowodzi, że nie ma ludzkich twierdzeń pewnych na 100% (wszystkie
    > to hipotezy, - na zasadzie WYDAJE SIĘ ....)

    Zwróć wszelako uwagę, że z wykształcenia jestem matematykiem, więc
    w światach niematerialnych czuję się równie pewnie jak w materialnych
    i wiem, co zostało dowiedzione, co jest hipotezą, a co czczym wymysłem.


    > "Komu się WYDAJE, że stoi, nich baczy by nie upadł!"

    A jaką radę masz dla tych, którym wydaje się, że upadli?

    > Poza tym: Wskazane jest uważniej i częściej słuchać wnętrza swego jestestwa.

    Ale ono też nie bredzi.
  • suender 06.02.19, 09:43
    awariant 05.02.19, 22:06

    > Zwróć wszelako uwagę, że z wykształcenia jestem matematykiem,

    Skomentuję krótko: Wydaje Ci się, że jesteś matematykiem ......

    Pozdr.
  • pocoo 06.02.19, 10:21
    suender napisał:

    > awariant 05.02.19, 22:06
    >
    > > Zwróć wszelako uwagę, że z wykształcenia jestem matematykiem,
    >
    > Skomentuję krótko: Wydaje Ci się, że jesteś matematykiem ......
    >
    A Ty jesteś przekonany, że "zjadłeś wszystkie rozumy". Ja znam proces trawienia.A Ty?
  • suender 06.02.19, 11:31
    pocoo 06.02.19, 10:21

    > Ja znam proces trawienia.

    Tylko Ci się wydaje, że znasz.
    Proszę, nie idź w ślady Warianta A, - bo wiesz przecież kim masz być .....

    Łączę małe muszki owocówki.

    www.youtube.com/watch?v=0rgvz90qISQ
  • pocoo 06.02.19, 12:18
    suender napisał:

    > Łączę małe muszki owocówki.
    >
    Wypchaj się nimi.
  • snajper55 04.02.19, 00:29
    suender napisał:

    > Najlepsza jest religia PRAWDZIWA!

    Czyli pastafarianizm.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • tade-k53 04.02.19, 10:48
    Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła.
  • olszak-przytycki 04.02.19, 12:00
    tade-k53 napisał:

    > Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga.
    > Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła.

    Katolicyzm?
    Mija się ideologicznie i praktycznie z objawieniem Bożym.
  • jeepwdyzlu 04.02.19, 15:01
    Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła.
    ---
    Tak jest.
    To prawda.
    Tu masz linki:

    pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghettittps://klps.pl/


    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 04.02.19, 15:02
    pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti

    klps.pl/
    --
    YCDSOYA
  • snajper55 04.02.19, 18:32
    tade-k53 napisał:

    > Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga.
    > Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła.

    Masz rację. Prawdziwy jest tylko pastafarianizm a reszta religii pochodzi z piekła.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • wawrzanka 04.02.19, 14:25
    olszak-przytycki napisał(a):

    > -Dlaczego nie ateizm?
    > Bo to strasznie nieciekawe wierzyć,że po śmierci przestajesz istnieć na zawsze.

    Niestety, nie można tego wykluczyć. Mimo to wierzyć zawsze warto, szczególnie, że... że tak powiem "jest wiele możliwości".

    > Ja chcę spotkać swych bliskich w zaświatach.

    To akurat wydaje mi się mniej prawdopodobne, niż jakaś forma życia po życiu, ale i tego nie można wykluczyć. Po co Ci do tego wszystkiego religia?
  • pocoo 04.02.19, 15:12
    wawrzanka napisała:

    > > Ja chcę spotkać swych bliskich w zaświatach.
    >
    > To akurat wydaje mi się mniej prawdopodobne, niż jakaś forma życia po życiu, al
    > e i tego nie można wykluczyć. Po co Ci do tego wszystkiego religia?

    A po to, że religia bazuje na żywej gotówce. Do nieba za darmo? Niemożliwe.
  • snajper55 04.02.19, 18:35
    wawrzanka napisała:

    > Niestety, nie można tego wykluczyć. Mimo to wierzyć zawsze warto, szczególnie,
    > że... że tak powiem "jest wiele możliwości".

    Warto wierzyć? Warto to myć zęby, gdyż mamy wybór - myć albo nie myć, oto jest pytanie. Wiara nie podlega wyborowi. Żadna wiara. Nie można wybrać, zdecydować - wierzę że żona jest mi wierna. Albo - wierzę, że mnie zdradziła.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • 0sz0llom-z-radia-maryja 04.02.19, 15:09
    mimo wszystko religia chrześcijańska. Do kościoła możesz powrócić nawet na łożu śmierci. Bóg daje ci całe życie na nawrócenie na powrót.. jesteś szczęściarzem ze udało ci się zerwać z islamem bez konsekwencji..oni nie odpuszczają nie tolerują nikogo prócz samych siebie, wystarczy poczytać sobie Koran a następnie porównać to z pismem św nowego testamentu..
  • olszak-przytycki 04.02.19, 16:10
    Jeśli miałbym wybierać między islamem a katolicyzmem,wybrałbym islam.
    A to dlatego,że katolicyzm nie ma już praktycznie żadnego wpływu na życie tych ludzi którzy utożsamiają się z tą religią.
    Powszechna rozwiązłość,seks pozamałżeński są na porządku dziennym.Jednak islam za seks pozamałżeński kawalera lub pannę karze 100 batami a małżonka śmiercią.
    (Wbrew powszechnej opinii śmierć honorowa dokonywana na pannach które nie zachowały dziewictwa nie jest z islamu-ten karze taką tylko 100 batami a nie śmiercią).



  • tade-k53 04.02.19, 17:53
    Islam pochodzi z piekła.
  • olszak-przytycki 04.02.19, 17:57
    Według mnie islam jest lepszą religią od katolicyzmu bo bardziej chroni moralność społeczeństwa.
  • jeepwdyzlu 04.02.19, 18:00
    A chroni?
    Sądzisz, że mieszkańcy Sudanu czy Indonezji są lepsi i bardziej moralni od Polaków czy Hiszpanów?

    --
    YCDSOYA
  • snajper55 04.02.19, 18:43
    jeepwdyzlu napisał:

    > A chroni?
    > Sądzisz, że mieszkańcy Sudanu czy Indonezji są lepsi i bardziej moralni od Pola
    > ków czy Hiszpanów?

    Każdy jest (mniej więcej) tak samo moralny, gdyż każdy ma swoją moralność zgodnie z którą postępuje. Sudańczyk, Polak, Indonezyjczyk czy Kanadyjczyk.

    Oczywiście, jeśli zaczniemy innych oceniać według naszej moralności, to wyniki będą. My za niemoralnego uznamy mieszkańca Arabii Saudyjskiej, a mieszkaniec Arabii Saudyjskiej uzna Polaków za naród niemoralny. Tak jest, gdyż różnice między naszymi (uśrednionymi) moralnościami są istotne.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 04.02.19, 18:45
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Według mnie islam jest lepszą religią od katolicyzmu bo bardziej chroni moralno
    > ść społeczeństwa.

    Chciałeś chyba napisać, iż islam skuteczniej wymusza zachowywanie się ludzi zgodne ze swoimi nakazami niż chrześcijaństwo.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • olszak-przytycki 04.02.19, 18:59
    Tak.O to mi chodziło.
    Katolicy obecnie w większości zamieszkają w Ameryce Łacińskiej, a tam jak wiadomo jest najwięcej morderstw i wszelkiej innej przestępczości.Nie inaczej jest na Filipinach.
  • tade-k53 05.02.19, 10:37
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Według mnie islam jest lepszą religią od katolicyzmu bo bardziej chroni moralno
    > ść społeczeństwa.
    Jeśli tak to pójdziesz do piekła.
  • pocoo 05.02.19, 11:25
    tade-k53 napisał:

    > Jeśli tak to pójdziesz do piekła.

    Czy zdajesz sobie sprawę, że ciągłe straszenie piekłem jest nękaniem? Ciągle straszysz piekłem, a nie reklamujesz nieba.
    Policja się tobą zająć może i pocierpisz sobie za głupotę "męczenniku".
  • snajper55 05.02.19, 22:33
    pocoo napisała:

    > Czy zdajesz sobie sprawę, że ciągłe straszenie piekłem jest nękaniem? Ciągle st
    > raszysz piekłem, a nie reklamujesz nieba.
    > Policja się tobą zająć może i pocierpisz sobie za głupotę "męczenniku".

    Bo on nie wierzy w niebo. O wierzy jedynie w piekło.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • olszak-przytycki 05.02.19, 12:20
    Chrześcijaństwo bywa groteskowe.
    Za zjedzenie głupiego jabłka ludzkość i wszystkie inne zwierzęta muszą cierpieć.
  • kalllka 05.02.19, 13:35
    dwojga nazwisk, niepoprawnie uzyl terminu
    owocu z zatrutego drzewa.
    Mam nadzieje ze szybciutko to sprostuje aby nie było wątpliwości ze działa w dobrej intencji.
    Ad.
    Jak każdy sędzia, mam prawo wskazania źródeł pomyłki, ale mogę z tego/ lewa/ nie skorzystać
    / by jednak pokazać sędziowskie człowieczeństwo podpowiem mu, do kogo się zwrócić gdy mu zabraknie pojemności androida, w prawach człowieka, promys/
  • olszak-przytycki 05.02.19, 16:01
    kalllka napisała:

    > dwojga nazwisk, niepoprawnie uzyl terminu
    > owocu z zatrutego drzewa.
    > Mam nadzieje ze szybciutko to sprostuje aby nie było wątpliwości ze działa w do
    > brej intencji.
    > Ad.
    > Jak każdy sędzia, mam prawo wskazania źródeł pomyłki, ale mogę z tego/ lewa/ n
    > ie skorzystać
    > / by jednak pokazać sędziowskie człowieczeństwo podpowiem mu, do kogo się zwr
    > ócić gdy mu zabraknie pojemności androida, w prawach człowieka, promys/

    Kto by się takimi bredniami przejmował,czy jabłko czy gruszkę czy inny owoc.
  • pocoo 05.02.19, 15:04
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Chrześcijaństwo bywa groteskowe.

    Każda religia jest groteskowa.

    > Za zjedzenie głupiego jabłka ludzkość i wszystkie inne zwierzęta muszą cierpieć
    > .
    Posadził Bóg w środku raju ( ciekawe co było poza rajem?) drzewo wiadomości dobrego i złego, oraz drzewo żywota.Nie określono gatunków tych drzew.Adam i Ewa mogli jeść z drzewa żywota, ale z tego drugiego już nie.Kiedy z woli Boga ludzie posłuchali szatana, to już z drzewa żywota jeść nie mogli.Takie doraźne boskie fanaberie.Owoc z drzewa żywota stracił moc , w kał się zamienił i ludzie zostali skazani na śmierć. A jak zgrzeszyły zwierzęta, że muszą umierać? Taka zbiorowa odpowiedzialność?
  • kalllka 05.02.19, 15:17
    Po cooo kolejne błędne tłumaczenie..
    By podnieść statystyki forum, opłacalne
    gdy dodatkowo ciało astralnem /legalna droga przez satelitę/ poza kraj wynosi..
    podoba pocoo takie tłumaczenie jej obecności na forum? O jeszcze jedno pytanie, była informowana- mailowo, o swoich prawach dotyczących bezpieczeństwa przerbianych przez gazetę jej danych?
  • snajper55 05.02.19, 22:37
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Chrześcijaństwo bywa groteskowe.
    > Za zjedzenie głupiego jabłka ludzkość i wszystkie inne zwierzęta muszą cierpieć

    Dlatego lepiej wierzyć w innego boga. Albo w żadnego nie wierzyć. Chrześcijaństwo wyzwala w ludziach zbrodnicze instynkty. Wystarczy prześledzić historię i zwrócić uwagę ile mordów mają na sumieniu chrześcijanie. Może to dlatego, że cierpią za zjedzenie jabłka? To ich doprowadza do pasji.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 04.02.19, 18:37
    0sz0llom-z-radia-maryja napisał:

    > mimo wszystko religia chrześcijańska. Do kościoła możesz powrócić nawet na łożu
    > śmierci.

    To żadna zaleta. Pastafarianizm też daje ci szansę nawrócenia na prawdziwą drogę aż do samej śmierci.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • olszak-przytycki 05.02.19, 16:05
    Trudno wyznawać religię (katolicką) która nie powoduje,że ludzie są dobrzy i postępują właściwie.
    U nas w Polsce kwitnie korupcja i ogólnie złodziejstwo.Ludzi się na przestępstwach pobogacili.(Teraz PIS te afery ukazuje.Złodziej złodziejem pogania).
    Ale największe zło jest tam gdzie ludzi mordują gangi.

    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate
  • pocoo 05.02.19, 23:08
    Olej ten katolicyzm.Masz do wyboru tyle nieznanych, tyle świeżynek, które ledwie powstały.
  • privus 06.02.19, 16:58
    Z obłędu religgi smoleńskiej już wyszedłeś?

    Dlaczego mimo wszystko a nie ponad wszystko?
    Nowa Acropolis widzi to przez inne szkiełko i oko :)

    Prezentujesz typ religijnego egzystencjalizmu obarczonego obłędem zamiany przyczyny i skutku. Jesteś w poważnym błędzie światopoglądowym serwując na forum swój fatalizm teologiczno-uznaniowy. Skoro Bóg Twego Kościoła jest wszechwiedzący i Boża wiedza o przyszłości jest nieomylna (jak twierdzi się w tym Kościele), to Bóg posiada nieomylną wiedzę na temat tego, że jutro zaangażujesz się w jakieś wydarzenie. A więc chcesz czy nie, podejmiesz się tego, bowiem Twoja rola i postępowanie jest zdeterminowana wcześniej przez Boga i wcale nie zależy od Twoich życiowych poglądów bądź wyborów. Jest to z kolejna logiczna sprzeczność z głoszoną tzw. wolną wolą, czyli wolnością wyborów i samostanowienia. Postaci tego dylematu nie zmieni nawet żadne odwoływanie się do Apokalipsy. Spoważniej chociaż by dla tego, by z innych katolików nie robić takich pajaców :)

    A postawione pytanie w tytule wątku godne jest znanej zagadki:

    "Czy Bóg jest w stanie stworzyć kamień, którego nawet On nie będzie w stanie unieść?"

    Myślę, że koszenia trawnika przyniesie Ci większe korzyści, niż takie "intelektualne" dywagacje o wyższości Świąt Wielkanocnych nas Świętami Bożego Narodzenia.
  • privus 24.02.19, 17:35
    0sz0llom-z-radia-maryja napisał:

    > mimo wszystko religia chrześcijańska.

    A co z wyklętymi przez instytucję Kościoła, których poglądy i rację zostały potwierdzone zarówno naukowo jak i przez rzeczywistość?

    Poza tym katolicyzm jest zaledwie jedną z religii chrześcijańskich i zabieranie głosu w imieniu pozostałych bez upoważnienia nosi charakter grzechu pychy :)
  • privus 06.02.19, 15:44
    Każdy religiant powie Ci, że "mojsza". Zdanie musisz wyrobić sobie sam i to nie na zasadzie mniej czy bardziej zręcznych dywagacji. Kilkadziesiąt lat temu stanąłem przed podobnym dylematem. Dzisiaj nie oceniam religii z punktu widzenia lepsza czy gorsza, ponieważ w takim ujęciu niezmiernie trudno jest tu znaleźć, co jest dobre a co złe dla człowieka w sensie stricto a nie dla samej religii, z czym mamy najczęściej do czynienia.

    U zarania cywilizacji hinduskiej, gdy jeszcze mądrości Rig-Wedy (hinduska szkoła myślenia) przekazywano ustnie, w Bhagawadgidzie ("Pieśni Pana'") nakazywano upewniać się co do następującego filozoficznego odniesienia się:

    "Nieistnienie nie może zostać powołane do bytu, a istnienie nie może przestać być"

    Jak do tego ma się o kilka tysięcy lat późniejsza tzw. Apokalipsa Jana? Niestety, dzisiaj w szkołach poza jedynie słuszną legendą w tej materii, sfałszowanym (niestety) dekalogiem i straszeniem Apokalipsą niczego więcej nie uczą. A materii i źródeł w tym temacie jest dostępnych znacznie więcej, niż przed kilkudziesięcioma laty. Słowem jest to kwestia chęci poznania a nie bezkompromisowego przyjmowania mniej czy bardziej udanych przekazywanych legend, doktryn, tłumaczeń czy grzmotów z jasnego nieba.
  • suender 06.02.19, 18:59
    privus 06.02.19, 15:44

    > Każdy religiant powie Ci, że "mojsza".

    A ja jestem religiantem a tak nie mówię, - więc co?

    Pozdr.
  • privus 06.02.19, 19:05
    Widocznie mówisz innym slangiem :)
  • ur-nammu 07.02.19, 15:04
    privus: Każdy religiant powie Ci, że "mojsza".
    suender: A ja jestem religiantem a tak nie mówię, - więc co?
    privus: Widocznie mówisz innym slangiem
    Ależ skąd. Nie mówi innym slangiem, lecz po prostu mąci. Oto wypowiedź grzesznika o „prawdziwości” jego religii (czyli o „mojszości”):
    suender: Nie mam na 100% pewności, czy ta prawdziwa jest akurat moja, choć bardzo duży procent mam. Kiedyś się o tym dowiesz.... Mnie się jednak tak wydaje.

    Pomieszanie z poplątaniem. Ma bardzo dużą pewność, a rozmówcy kiedyś się o tym dowiedzą.
    Dodam, że nieborak pisze o pewności wyrażanej procentowo, czyli odnosi się do prawdopodobieństwa, choć nie wie, że prawdopodobieństwo można przypisać tylko tym przedmiotom i zjawiskom, które wchodzą w skład zbioru zdarzeń losowych, ale nie można go przypisać dowolnemu przedmiotowi czy zjawisku (nie da się tego zrobić w odniesieniu do prawdziwości opowieści o bytach nadprzyrodzonych).
    Tak to już jest, gdy ktoś spędza życie na klepaniu pacierzy i snuciu mdłych opowiastek o własnych urojeniach.
  • suender 07.02.19, 15:39
    ur-nammu 07.02.19, 15:04

    Pomieszanie z poplątaniem. Ma bardzo dużą pewność, a rozmówcy kiedyś się o tym dowiedzą.
    Dodam, że nieborak pisze o pewności wyrażanej procentowo, czyli odnosi się do prawdopodobieństwa, choć nie wie, że prawdopodobieństwo można przypisać tylko tym przedmiotom i zjawiskom, które wchodzą w skład zbioru zdarzeń losowych, ale nie można go przypisać dowolnemu przedmiotowi czy zjawisku (nie da się tego zrobić w odniesieniu do prawdziwości opowieści o bytach nadprzyrodzonych).
    Tak to już jest, gdy ktoś spędza życie na klepaniu pacierzy i snuciu mdłych opowiastek o własnych urojeniach.
    ==============================================================

    BEŁKOT & BLEKOT rafinowany!

    Łączę świeże powiewy wiosny!
  • pocoo 07.02.19, 20:23
    suender napisał:

    > BEŁKOT & BLEKOT rafinowany!
    >
    A jaki jest nierafinowany?
  • pocoo 07.02.19, 15:19
    suender napisał:

    > privus 06.02.19, 15:44
    >
    > > Każdy religiant powie Ci, że "mojsza".
    >
    > A ja jestem religiantem a tak nie mówię, - więc co?
    >
    Nic Tobie nie załatwię w niebie, skoro nie jesteś przekonany do prawdziwości religii, którą wyznajesz.Ja będę świętą z boskiego nadania, a Ty chcesz "mieszać bogu w niebiańskich garach" i być moim mentorem dziwnej i zaskakującej religii? Nie chce.Idę do Tadka. On jest przekonany.Przekonany cymbał.Takie mam widzimisię.
  • olszak-przytycki 07.02.19, 16:37
    Nie wierzę w żadną religię.
    W co wierzę?
    W życie pośmiertne,w to,że wszystko co żyje ma dusze.

    Aaa.Uważam ,że kapłanem,szamanem,czarodziejem może być każdy dowolny człowiek.Może przywitać nowo narodzone dziecko i pożegnać człowiek który odszedł z tego świata czy dał ślub .Czyli jestem za powszechnym kapłaństwem także i kobiet.
    (
  • privus 09.02.19, 20:29
    Byli już tacy święci wznoszeni przez Watykan z wielkim hukiem, a później po cichu ze wstydem spuszczani w annały zapomnienia. Stwórz własną religię i się oświęć, wtedy nikt nie będzie przestawiał Ciebie na swojej szachownicy religijnych interesów.
  • olszak-przytycki 11.02.19, 16:16
    Ja mam swoją własną religię.
    Ta religia jest bardzo prosta.
    Nie ma w niej ofiar,rytuałów czy innej celebry.

    1.Zbawienie osiąga się przez uczynki
    2.Piekło nie jest wieczne
    3.Raj jest dla sprawiedliwych
    4.Istoty czujące mają dusze.

    Nie ma znaczenia czy są bogowie czy nie gdyż stan pośmiertny(raj lub ciemnica) nie zależą od wiary (w Boga i jakiejkolwiek innej).

  • privus 22.02.19, 20:56
    Wracasz więc w pewnym sensie do platonizmu Arystotelesa i jego etyki.
  • spinoff 16.02.19, 14:43
    Czy wybierasz kogo kochać, kogo pożądać, za kim tęsknić... Czy wybierasz, która melodia ma ci wpaść w ucho, by ją sobie nucić przy goleniu? Albo decydujesz, który dowcip cię śmieszy, która książka wciąga i porusza, który sport pasjonuje... To nie z powodu niezdecydowania czy trudności wyboru nie wierzysz, nie kochasz, nie pragniesz, nie nucisz, nie śmiejesz się, nie wzruszasz, nie emocjonujesz...
    Wiec jeśli tak jest, to nic nie wskórasz tym hamletyzowaniem, syzyfowy trud. Możesz co najwyżej próbować się okłamywać, że przykładowo nie śmiejesz się, bo nie ma z czego, nie tęsknisz bo to nic nie da i że nie kochasz tylko o jedną osobę więcej niż zakochani... Bo szmelc dostałeś zamiast istnienia. Mniemasz że żyjesz, a umarły jesteś - jak mawia klasyk.
    Dykteryjkę fajną znalazłem:

    Jarek Dumała poszedł do sklepu.

    -Za małe
    -Za duże
    -Nie wchodzi
    -Opada
    -Za drogie
    -Za tanie
    -Wystrzałowe
    -Pospolite.

    Jarek Dumała poszedł do Biura Podróży.

    -Za daleko
    -Za blisko
    -Za gorąco
    -Tam ciągle leje

    Jarek Dumała chciał się ożenić.W tym celu odwiedził Agencję Matrymonialną.

    -Za mała
    -Za duża
    -Za gruba
    -Za chuda
    -Za brzydka
    -Za ładna
    -Za mądra
    -Za głupia

    Ajent:

    -Proszę pana,mam odpowiednią kandydatkę:nie jest za wysoka,ani za niska,ani za gruba,ani za chuda,ani za ładna,ani za brzydka,ani za mądra ani za głupia.

    Jarek Dumała:

    -Za średnia.
  • olszak-przytycki 22.02.19, 19:57
    To jest mój tekst ,jak widać prawdziwy.

    -Wracam do katolicyzmu?
    Chyba tak.W naszej formacji kulturowej nie ma konkurencji dla katolicyzmu.
    Islam odpada,buddyzm jest zbyt pesymistyczny...Zielonoświątkowcy-niepoważni ludzie.Świadkowie Jehowy-namolni.

    Trochę mnie denerwuje mitologia katolicka (niepokalane poczęcie Maryi i inne tego rodzaju cudy-niewidy).
    Nie lubię też komunii bo nie chce jeść czyjegoś ciała i pić jego krwi.

    Katolicyzm broni wartości:przeciwny aborcji,eutanazji,klonowaniu i innym nowinkom.
    Ateizm jest za dużą negacją.Trzeba się wyrzekać wiary i szydzić z cudzych marzeń o wieczności.
    Tak.Tak.
  • privus 25.02.19, 17:01
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Trochę mnie denerwuje mitologia katolicka (niepokalane poczęcie Maryi i inne te
    > go rodzaju cudy-niewidy).

    Problem ten jednoznacznie wydają się oceniać sami papieże wypowiadający się w sprawach religii w imieniu Boga:

    "Nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności" - papież Grzegorz I

    "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła" - papież Leon X;

    "Co do tłumu, nie ma on innych obowiązków, jak dać się prowadzić i jak trzoda posłuszna, iść za swymi pasterzami" - papież Pius X;

    ...
  • olszak-przytycki 25.02.19, 19:14
    Amerykanie są przeważnie religijni.I to nie przeszkadza im w rozwijaniu nauki i nowych technologii.

    A ogólnie następuje powrót do religii.Nie przypadkiem wygrywać zaczynają konserwatyści.
  • privus 25.02.19, 19:21
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Amerykanie są przeważnie religijni.I to nie przeszkadza im w rozwijaniu nauki i
    > nowych technologii.
    I co ta nowa technologia wniosła do religii?

    > A ogólnie następuje powrót do religii.Nie przypadkiem wygrywać zaczynają konser
    > watyści.
    A tak ogólnie to do głupoty własnej przywykać nie trzeba. Jej się po prostu wcale a wcale nie czuję :)
  • spinoff 28.02.19, 11:09
    Słowa prawdy nie ma w tych twoich "cytatach" i doniesieniach.
    Przepisujesz jakieś nowe protokoły mędrców Syjonu.
  • spinoff 28.02.19, 11:06
    olszak-przytycki napisał(a):

    > To jest mój tekst ,jak widać prawdziwy.
    >
    > -Wracam do katolicyzmu?

    Tak mi wyglądało, że twój tekst.
    I te szkolne opowiastki też ładne, lepsze od tych, które tu zamieszczasz. Humor subtelniejszy.
    Do nich warto wrócić.

    > Tak.Tak.
  • robert.kary 26.02.19, 15:50
    Każda religia jest dobra, ale tylko wtedy kiedy się z nią w pełni zgadzasz i znajdujesz w niej cząstkę siebie.
  • privus 26.02.19, 23:52
    W takim razie religia niczym nie różni się od sekty. Wystarczy przecież przekabacić jakiegoś WŁADCĘ i jego "nawrócić" (ogniem i mieczem) cały kraj i wtedy masz własną religię i własny kraj. Jak można zauważyć z historii, CHRZEŚCIJAŃSTWO w przeszłości też było sektą.
  • robert.kary 01.03.19, 16:04
    Jeśli będą z tym szczęśliwi i nie będą zmuszani do takiej wiary to nie wiem w czym problem
  • privus 02.03.19, 00:04
    Czy będą zmuszani, to nie mój problem. Skoro dano im wolną wolę i zdolność do myślenia, niech korzystają na swój wyłączny rachunek. Gorzej, że się wpychają nie tylko do czyjejś kieszeni, ale nawet łóżka nie zostawią w spokoju. Trudno się dziwić, że uprawianie religii w takiej formie może budzić uzasadniony sprzeciw.
  • robert.kary 05.03.19, 10:24
    Wyznając jakąś religię przyjmujesz jej wszystkie warunki.
  • privus 05.03.19, 16:44
    Liczne sprzeczności między nauką a religią są faktem niepodważalnym. Religia stawiająca tzw. "mądrość z góry" (cokolwiek by to nie znaczyło) przymusowo stawiana jest nad rozumem. Jednym zdaniem można to określić, że - jaki bóg, taki rozum.
  • tade-k53 01.03.19, 14:13
    Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła. Każdy kto wierzy w więcej niż jedyna prawdziwą religię jest bałwochwalcą, czyli uprawia duchowy nierząd.
    Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.
    tradycja2012.blogspot.com/


    --
    "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18
  • olszak-przytycki 05.03.19, 17:21
    Ludzie biorą religię na poważnie.
    A czym jest religia?Zbiorem bajek wytworzonym przez umysł ludzki.
    Mimo tego nie można jej bagatelizować.
    Są tacy którzy potrafią ginąć za nią.

    Religia ma duży wpływ na życie społeczne.

    Jak się okazuje,odrzucenie religii prowadzi na ogół do zniszczenia moralności.
    Tak tedy religia być może jest niezbędna do humanistycznego funkcjonowania społeczeństw.
  • suender 05.03.19, 20:20
    olszak-przytycki 05.03.19, 17:21

    > A czym jest religia?Zbiorem bajek wytworzonym przez umysł ludzki.

    Jakiś dowód na to proszę.
    Bo urojone smędzęnie też potrafię pisać!

    Pozdr.
  • olszak-przytycki 05.03.19, 20:33
    Boga wymyślili ludzie,który zresztą był od zawsze,jest i będzie zawsze.
  • ur-nammu 05.03.19, 21:01
    olszak-przytycki: Jak się okazuje,odrzucenie religii prowadzi na ogół do zniszczenia moralności.
    Dlaczego głosisz kłamstwa?

    olszak-przytycki: Tak tedy religia być może jest niezbędna do humanistycznego funkcjonowania społeczeństw.
    Pomieszanie z poplątaniem.
    Religia jest potrzebna do religijnego funkcjonowania społeczeństw, do humanistycznego funkcjonowania społeczeństw potrzebny jest humanizm.

    olszak-przytycki: Boga wymyślili ludzie,który zresztą był od zawsze,jest i będzie zawsze.
    Uczyłeś się logiki u Heńka111?
    Jeśli uważasz, że Boga wymyślili ludzie, to wynika z tego, że Bóg nie istnieje od zawsze, ponieważ ludzie nie istnieli od zawsze.
    Jeśli uważasz, że Bóg był od zawsze, to wynika z tego, że nie mogli go wymyślić ludzie, ponieważ ludzie nie istnieli od zawsze.
    Tylko jedno z dwojga, ale nie dwa z dwojga.
  • olszak-przytycki 06.03.19, 08:55
    Dlaczego nielogiczne?
    Ludzie wpadli na pomysł,że istnieje Jedyny Bóg jakieś 3500 lat temu.
    Nie zdawali sobie sprawę z tego,że On był zawsze.
  • olszak-przytycki 06.03.19, 09:11
    "Humanizm" w wydaniu ateistów:hitleryzm,stalinizm.
    A współcześnie:aborcja,in vitro,eutanazja.

  • ur-nammu 06.03.19, 13:08
    olszak-przytycki: Boga wymyślili ludzie,który zresztą był od zawsze,jest i będzie zawsze.
    olszak-przytycki: Ludzie wpadli na pomysł,że istnieje Jedyny Bóg jakieś 3500 lat temu.
    Nie zdawali sobie sprawę z tego,że On był zawsze.

    Pleciesz bzdury.
    Czasownik wymyślić oznacza «myśląc wynaleźć coś nowego, wpaść na jakiś pomysł»: Wymyślić nowy fason sukni. Wymyślić nowy dowcip na jakiś temat (Słownik języka polskiego, red. nauk. Mieczysław Szymczak, PWN, Warszawa 1981).
    Wynika z tego, że wymyślić można coś, co wcześniej nie istniało. Można wymyślić proch lub widelec, bo tych obiektów wcześniej nie było, nie można wymyślić nowej galaktyki czy nowego gatunku komara, bo jeśli takie nieznane obiekty istnieją, to można je co najwyżej odkryć. Dokładnie to samo dotyczy Boga, tak więc twoje rozważania są bezwartościowe, co wykazałem w poprzednim wpisie.

    olszak-przytycki: "Humanizm" w wydaniu ateistów:hitleryzm,stalinizm. A współcześnie:aborcja,in vitro,eutanazja.
    Podobne kłamstwa już tu kiedyś głosiłeś (06.12.18, 21:38). Dostałeś wtedy ode mnie odpowiedź, do której nie potrafiłeś się odnieść, a teraz wracasz i jak mantrę powtarzasz te swoje łgarstwa.

    Tak się zastanawiam, czy na tym forum kiedykolwiek pojawi się jakiś inteligentny wierzący. W świecie realnym takie osoby są rzadkie, ale jednak się zdarzają, na forach internetowych takiej formy życia nie zaobserwowałem, a deklaracja wiary lub poszukiwania religii zwykle oznacza tam prymitywne religianctwo. Ta uwaga odnosi się też do ciebie, kłamczuchu.
  • olszak-przytycki 06.03.19, 15:47
    No dobrze,niech będzie,że ludzie nie wymyślili, tylko odkryli Boga.

    Prymitywizm religijny jest udziałem ludzi prymitywnych i tępych.
    Nie można jednak filozofów i teologów religijnych uważać za osoby pozbawione rozumu.

    Ja patrzę i obserwuję.
    I po jednaj stronie widzę religiantów którzy są za moralnością a po drugiej niereligijnych którzy popierają zło.

    Przecież ze strony Kaczyńskiego,Jurka czy Michalkiewicza nie usłyszycie aprobaty dla aborcji.
    A ze strony Millera czy Senyszyn jak najbardziej.
  • awariant 06.03.19, 09:32
    olszak-przytycki napisał:
    > Ludzie wpadli na pomysł,że istnieje Jedyny Bóg jakieś 3500 lat temu.
    > Nie zdawali sobie sprawę z tego,że On był zawsze.

    A co stało się z pozostałymi Bogami? Oni też byli nieśmiertelni.
    Dlaczego uważasz, że pozostał już tylko Ostatni osobnik tego gatunku?
  • pocoo 06.03.19, 09:38
    awariant napisał:

    > A co stało się z pozostałymi Bogami? Oni też byli nieśmiertelni.

    "CARPE DIEM".
    Najlepszą religią jest ta, która dopiero powstanie.
  • olszak-przytycki 06.03.19, 16:25


    >
    > olszak-przytycki: Boga wymyślili ludzie,który zresztą był od zawsze,jest i b
    > ędzie zawsze.

    > Uczyłeś się logiki u Heńka111?
    > Jeśli uważasz, że Boga wymyślili ludzie, to wynika z tego, że Bóg nie istnieje
    > od zawsze, ponieważ ludzie nie istnieli od zawsze.
    > Jeśli uważasz, że Bóg był od zawsze, to wynika z tego, że nie mogli go wymyślić
    > ludzie, ponieważ ludzie nie istnieli od zawsze.
    > Tylko jedno z dwojga, ale nie dwa z dwojga.

    Na tym właśnie polega cała heca.
    Pierwsza część zdania odnosi się do ateistów według których Bóg nie istnieje a został On wymyślony przez sprytnych zwodzicieli,
    Druga część zaprzecza pierwszej bowiem twierdzi,że był On zawsze:)
  • awariant 05.03.19, 22:18
    suender napisał:
    >> A czym jest religia?Zbiorem bajek wytworzonym przez umysł ludzki.
    > Jakiś dowód na to proszę.

    Na przykład mitologia grecka, która kiedyś też była religią.

    Czy można na serio traktować obce sobie religie?
    Nie tylko te już martwe, ale również i te żywe.
  • feelek 06.03.19, 18:00
    Pyt.: Która religia jest najlepsza?
    odp.: ta prawdziwa?
  • olszak-przytycki 07.03.19, 11:56
    Zgoda ale która jest prawdziwa?

    Jestem deistą.

    "Deiści twierdzą, iż o istnieniu stwórcy można wnioskować w sposób pośredni, fizykalno-teologiczny. Refleksja polega na odkrywaniu porządku świata w rozumieniu praw fizyki rządzących materią. Według deistów, o istnieniu duchowej siły sprawczej świadczy racjonalny porządek świata materialnego. Bóg-Stwórca jest swego rodzaju konstruktorem przyrody, dla której ustanawia prawa i dalej już nie ingeruje w jej rozwój przyrodniczy, społeczny czy osobniczy."
  • privus 10.03.19, 22:54
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Zgoda ale która jest prawdziwa?

    A czy myślenie religijne jest racjonalne?
    By przybliżyć odpowiedź na te pytania, po dotychczasowych "dyskusjach" formowych,
    słusznym było by uściślenie przynajmniej niektórych pojęć.

    Zacznijmy od pierwszego pytania - "Co to jest religia?":

    Z katechizmu:
    =============
    1. Co to jest religia? - Religia jest to łączność człowieka z Panem Bogiem.
    2. Jaką religią jest religia katolicka? - Religia katolicka jest religią
    objawioną przez Boga.


    Jest to typowy przykład katolickiego punktu widzenia przewijający się niejednokrotnie w wypowiedziach forumowych ewangelizatorów mający zastosowanie dla szkolnej indoktrynacji religijnej - i nic więcej.

    Sytuacji nie zmienia poszukiwanie odpowiedzi na pytanie – czym jest religia?

    Przedmiotem religii jest "Byt Transcendentny" (inaczej Bóg), który wymyka się ze
    wszystkich doświadczeń w ścisłym tego słowa znaczeniu nie wyłączając także
    teologicznych. Poszukiwanie odpowiedzi w słowach papieży wypowiadających się w sprawach religii w imieniu samego Boga prowadzi wręcz do absurdów. Pozostaje więc nadal relatywną tajemnicą zarówno dla nauki, głosicieli wszelkich religii jak i dla samego człowieka.
    Udzielanie odpowiedzi na temat kto jest "konstruktorem przyrody" ma w sobie tyla samo walorów, co odpowiedź dotycząca przyczyn wylądowania Twardowskiego na księżycu.
  • feelek 11.03.19, 12:32
    olszak-przytycki 07.03.19, 11:56: "...Jestem deistą...."

    ...toooo ...7.3.2019 [4 dni temu]
    ... aaaa ... dzisiaj ?
    ;)
  • olszak-przytycki 11.03.19, 18:24
    Nie wiem.
    Chyba wrócę do katolicyzmu .
  • feelek 11.03.19, 18:56
    a sobie wracaj Olszaku z Przytyka...
    ... na kolejne 2 czy aż 3 dni?

    PS. Jak se kolega nie robi tu z nas jaj, to ja bym się zastanowił nad wizytą
    u... Wy- ciągnika z "U"?
  • feelek 11.03.19, 18:59
    ... ale nie liczyłbym na ... cuda.
    Keine angst, jam ci z tych: "... głupszych od najgłupszych chrześcijanów...",
    więc nadzieję możesz sobie mieć.
    A najlepiej ci by miałoby mieć
    ... charakter.
  • olszak-przytycki 11.03.19, 19:27
    Nie,ja naprawdę nie wiem co jest lepsze od drugiego.
    A może buddyzm?A może islam?Albo katolicyzm?
    Katolicyzm jest bliżej dlatego warto się z nim pogodzić.
    (Ale jak dalej będzie tak szybko upadał to....A może się odrodzi?).

  • huron 17.03.19, 13:36
    Najlepsza religia ta co najbardziej otumania
    Slowa papieza AlexandreVI
  • ur-nammu 12.03.19, 16:59
    olszak-przytycki: Która religia jest najlepsza? Zostałem wychowany w religii katolickiej ... Potem nastąpił kryzys ... optowałem za szeroko rozumianym protestantyzmem ... interesowałem się buddyzmem.Następnie islamem.Później nawiązałem kontakt z Mormonami ... nagle zrezygnowałem ... nie należałem do żadnej organizacji religijnej ... wydawało mi się,że już znalazłem prawdę ale szybko to poczucie traciłem ... strasznie nieciekawe wierzyć,że po śmierci przestajesz istnieć na zawsze.Ja chcę spotkać swych bliskich w zaświatach.

    Myślę, że założyciel wątku powinien zamieścić w mediach internetowych następujące ogłoszenie:

    Mam zniewolony umysł; jedyne, co znam i czego pragnę, to niewola. Niestety, od pewnego czasu jestem niewolnikiem pozbawionym swojego pana, który by mi mówił, co jest dla mnie dobre, co złe i na jakie myśli mogę sobie pozwolić, żeby go nie obrazić. Nie pamiętam już dokładnie, czy od mojego pana uciekłem, czy tylko się zgubiłem. Będę wdzięczny, jeżeli jakiś dobry pan mnie przygarnie, bo bycie niezależnym i samodzielnym, po mojemu: bezpańskim, bardzo mnie przygnębia. Chętnie pobiegnę za panem, który będzie mi opowiadał o życiu pozagrobowym, bo ja tak bardzo chcę wierzyć, że po śmierci nie przestanę istnieć na zawsze i że spotkam swych bliskich w zaświatach. Gdyby taki dobry pan jeszcze mi obiecał, że kiedyś i ja mogę się stać bogiem, będę mu lizał stopy i wyczytywał z jego oczu wszystkie pragnienia. Przygarnij mnie, a znajdziesz we mnie niewolnika z wyboru.

    Przygnieciony niedostatkiem niewoli
    Twój O.-P.


    Spróbuj konicznie. Może ktoś się zlituje. Niektórym apele o przygarnięcie pomogły.
  • feelek 12.03.19, 17:30
    "... spróbuj konicznie..."
    tu jest literówka, co oczywista,
    powinno być:
    "...spróbuj komicznie..."
    kolega z Przytyka zachowuje się w istocie komicznie
  • hanna29m 13.03.19, 14:10
    tarot cards
    truepredictor.com/cards/meanings/nine-of-wands/
    who know i love
  • huron 17.03.19, 13:34
    Ta ktora najbardziej otumanie
    Slowa papieza Aleksandra VI
  • zduszonyszept 17.03.19, 21:50
    Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj? Jaka znajdujecie motywację do tego, żeby rano wstać i podejmować jakiekolwiek działania? Czym jest dla Was miłość? Jakimi wartościami kierujecie się w życiu? Łatwo jest wszystko odrzucać i negowac, przekrzykiwac się na forach, ale jak czujecie się w codziennym życiu?
  • kolter 17.03.19, 22:26
    zduszonyszept napisał(a):

    > Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj? Jaka znajdujecie motywację do tego, żeby rano wstać i podejmować jakiekolwiek działania? Czym jest dla Was miłość? Jakimi wartościami
    > kierujecie się w życiu? Łatwo jest wszystko odrzucać i negowac, przekrzykiwac się na forach, ale jak czujecie się w codziennym życiu?

    qurcze juz zapomniałem jak to jest z emocjonalnymi 14 latkami rozmawiać o wierze w duszki
    no a powiedz jak to jest ze świadomością(dotyczy katolików)że za kilka lat życia w tzw grzechu dobry Bóg na wieczność skazuje na męki??

    jakimi wartościami , np ja nie brałem przykładu z plebana jako były katolik, założyłem rodzinę mam dzieci ITP żyję
    co to znaczy wszystko odrzucać i negować ??
    czy jest dla nas miłość, a dla was czym :):):)




    --
    www.vevo.com/watch/amon-amarth/At-Dawns-First-Light/USMBR1611845

    Amon Amarth-At Dawn's First Light
  • pocoo 17.03.19, 22:57
    zduszonyszept napisał(a):

    > Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj?

    Zwyczajnie.Kiedy czytam te religijne obiecanki cacanki , to krew mi się burzy.Jak komuś to pomaga w życiu, to niech wierzy.

    >Jaka znajdujecie motywację do tego, żeby rano wstać i podejmować jakiekolwiek działania?

    Cholera mnie bierze, że coś muszę.

    >Czym jest dla Was miłość?

    Jeszcze do niedawna wierzyłam, że istnieje. Teraz nazywam to uczucie dobrocią.

    >Jakimi wartościami kierujecie się w życiu?

    Jak niewiele mi się chce widząc...
    Szczerość wśród obłudy.
    Prawdę wśród wszędobylskiego kłamstwa.
    Uczciwość wśród panoszącego się wszędzie złodziejstwa.
    Brzydotę zwalczającą piękno.I ta głupota.I to chamstwo...
    Czasami nie chce mi się żyć.
    Dla jasności.Znieść nie mogę tej religijnej hipokryzji , oszustwa i złodziejstwa, dlatego trzymam się od tego szamba z daleka.
  • awariant 18.03.19, 00:00
    zduszonyszept zapytał:
    > Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj?

    Normalnie.
  • feelek 18.03.19, 10:38
    zduszonyszept: "Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj?"

    [Pytanie jest źle skierowane bo ja NIE : "nie wierzę...", co nie znaczy, że "...wierzę..." w rozumieniu takim, jak zapewne zduszonyszept ma na myśli. Ale to inna historia]

    Ja czuję się b. dobrze z tą świadomością, że wszystko kończy się tutaj.

    ...znacznie lepiej niż gdy myślałem inaczej: każda chwila, każdy dzień, każda decyzja jest moja, ostateczna, nie będzie powtórki, replay, nikt nigdy, żaden dobry wujek, nie odpłaci mi nigdy dobrem za zło, którego doznałem, za moje prywatne zaniechania.

    Miłość jest dla mnie zapewne tym samym, co i dla tych, co "wierzą", a kieruję się wartościami dobra, różnica jest taka, że ja- nie- ze strachu przed Piekłem/Szatanem, a z tego powodu, że "prawo moralne jest we mnie..."

    W codziennym życiu czuję się zapewne jak wszyscy, z tą różnicą, że nie liczę na wyrównanie rachunków w tzw. lepszym ze Światów.

    zduszony...: "łatwo jest wszystko odrzucać i negować..."

    łatwo...?
    ... zachęcam jednak do tej innej drogi, gdzie co prawda nie jest łatwo, ale za to człowiek czuje się na tym jedynym ze Światów lepiej, niż gdy mami się [v jest mamiony v daje się mamić] mirażami.
  • snajper55 18.03.19, 12:52
    zduszonyszept napisał(a):

    > Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wsz
    > ystko kończy się tutaj?

    Normalnie. Jak tobie się żyje z myślą, że będziesz się starzeć? Że musisz zapłacić podatki?

    > Jaka znajdujecie motywację do tego, żeby rano wstać i p
    > odejmować jakiekolwiek 2działania?

    Wiele jest tych motywacji. Od konieczności zarabiania pieniędzy, po ból kręgosłupa od długiego leżenia. Konieczność pójścia do łazienki to też istotny powód.

    > Czym jest dla Was miłość?

    Tym samym co dla tych, którzy wierzą w życie po śmierci czy w reinkarnację.

    > Jakimi wartościami kierujecie się w życiu?

    Takimi samymi jak wszyscy - robimy to co według nas jest dobre i unikamy tego, co według nas jest złe. Na przykład żołnierz na wojnie zabija niezależnie od tego czy wierzy i w co wierzy.

    > Łatwo jest wszystko odrzucać i negowac, przekrzykiwac s
    > ię na forach, ale jak czujecie się w codziennym życiu?

    A kto wszystko odrzuca? Czy ktoś, kto nie wierzy w krasnoludki czy nie wierzy w lądowanie człowieka na Księżycu wszystko odrzuca i neguje?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • zduszonyszept 03.04.19, 09:29
    Dzięki za odpowiedzi. Nie wiem skąd wniosek, że jestem rozemocjonowana, a dodatkowo wierząca. Po prostu pytam. Zauważyłam, że ludzie w skrajnie trudnej sytuacji częściej wierzą, bo szukają dosłownie jakiejkolwiek pomocy. I nie uważam, żeby to było płytkie, raczej naturalna reakcja. Ciekawe, czy bylibyscie zatwardzialymi ateistami w przypadku ciężkiego nowotworu, nagłej utraty bliskich, niespodziewanej bezdomności itd. Pewnie teraz uważacie to za naiwność, ale tak się najczęściej dzieje w skrajnych sytuacjach. Co pasuje idealnie do treści Biblii, o doskonaleniu się mocy w słabości, przemawianiu do ludzi prostych itd.
  • jeepwdyzlu 03.04.19, 10:27
    teistami w przypadku ciężkiego nowotworu, nagłej utraty bliskich, niespodziewanej bezdomnośc
    ----
    A skąd pewność że jesteśmy młodzi, piękni, zdrowi i zamożni?
    Grzecznie Ci wyjaśniamy na czym polega nasz światopogląd a Ty sugerujesz że to pochodna niedojrzałości i braku doświadczenia.
    A może jest odwrotnie?
    Wierzą tylko najwni?

    --
    YCDSOYA
  • zduszonyszept 03.04.19, 12:13
    Nie uważam, żeby ktprakolwiek ze stron była naiwna. Są różni ludzie wśród wierzących i niewierzących. Po prostu pytam. A sądzę, że skoro macie czas pisać na forum gazeta i posiadacie dostęp do neta, to w rowie nie leżycie.
  • awariant 03.04.19, 12:18
    > ... skoro macie czas pisać na forum gazeta i posiadacie dostęp do neta, to w rowie nie leżycie.

    Nie leżymy, bo Bóg nas kocha inaczej.
  • kolter 03.04.19, 12:39
    zduszonyszept napisał(a):

    > Nie uważam, żeby ktprakolwiek ze stron była naiwna. Są różni ludzie wśród wierzących i niewierzących. Po prostu pytam. A sądzę, że skoro macie czas pisać na forum gazeta i posiadacie dostęp do neta, to w rowie nie leżycie.

    niedaleko od mojego domu jest kiosk, w którym można np doładować telefon
    bywa tam młoda bezdomna ma ze 25 lat, mieszka w starym opuszczonym browarze
    co 3- 4 dni doładowuje telefon za 30 zł . no a przecież leży w rowie ??
  • spinoff 09.05.19, 12:50
    zduszonyszept napisał(a):

    > Nie uważam, żeby ktprakolwiek ze stron była naiwna. Są różni ludzie wśród wierz
    > ących i niewierzących. Po prostu pytam. A sądzę, że skoro macie czas pisać na f
    > orum gazeta i posiadacie dostęp do neta, to w rowie nie leżycie.

    No nie leżymy w rowie, wiadomo.
    Siedzimy sobie w najbogatszej części świata i uzbrojeni w narzędzia komunikacji próbujemy się z kimś skomunikować na tej pustyni. Dzień w dzień, o każdej porze, na każdy temat - tysiące postów, czasem już dziesiątki tysięcy, całe życie... Samotny tłum, mający niezliczoną ilość samotnych wrogów, samotnych sojuszników, towarzyszy samotności: "...gdy niebo granat ściemnia, czy mnie słyszysz? czy mnie słyszysz...".
  • awariant 03.04.19, 12:13
    > ... ludzie w skrajnie trudnej sytuacji częściej wierzą, bo szukają dosłownie jakiejkolwiek pomocy.

    Ludzie w skrajnie trudnej sytuacji najczęściej dostają tylko taką właśnie pomoc.
    To naturalna reakcja tych, u których szukamy pomocy, a którzy nie mogą lub nie chcą jej nam udzielić.
  • snajper55 03.04.19, 12:33
    zduszonyszept napisał(a):

    > Dzięki za odpowiedzi. Nie wiem skąd wniosek, że jestem rozemocjonowana, a dodat
    > kowo wierząca.

    Ponieważ tylko osoba wierzącą nie wie jak to jest być osoba niewierzącą.

    > Po prostu pytam. Zauważyłam, że ludzie w skrajnie trudnej sytuac
    > ji częściej wierzą, bo szukają dosłownie jakiejkolwiek pomocy. I nie uważam, że
    > by to było płytkie, raczej naturalna reakcja. Ciekawe, czy bylibyscie zatwardzi
    > alymi ateistami w przypadku ciężkiego nowotworu, nagłej utraty bliskich, niespo
    > dziewanej bezdomności itd. Pewnie teraz uważacie to za naiwność, ale tak się na
    > jczęściej dzieje w skrajnych sytuacjach. Co pasuje idealnie do treści Biblii, o
    > doskonaleniu się mocy w słabości, przemawianiu do ludzi prostych itd.

    Czyli uważasz, że ateista w trudnej sytuacji zaczyna wierzyć w boga? Którego?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • kolter 03.04.19, 12:35
    zduszonyszept napisał(a):

    > Po prostu pytam. Zauważyłam, że ludzie w skrajnie trudnej sytuacji częściej wierzą, bo szukają dosłownie jakiejkolwiek pomocy.

    robisz jakieś badania , bo np ja tam nie czuję potrzeby wzywania duszka do pomocy kiedy mam doła ..??

    > Ciekawe, czy bylibyscie zatwardzialymi ateistami w przypadku ciężkiego nowotworu, nagłej utraty bliskich, niespodziewanej bezdomności itd.

    tak cię to ciekawi , tak wielu z nas na pewno nie zmieniłoby zdania na temat duszka, to ludzie kompletnie słabi potrzebują wsparcia w mitach

    >Pewnie teraz uważacie to za naiwność, ale tak się na jczęściej dzieje w skrajnych sytuacjach. Co pasuje idealnie do treści Biblii, o doskonaleniu się mocy w słabości, przemawianiu do ludzi prostych itd.

    no a ilu ludzi poszło swoją drogą , kiedy zrozumiało ze nawet duszek ma go w dupie ??
  • zduszonyszept 03.04.19, 13:05
    Nie, sama nie jestem wierząca, ale jestem ciekawa, jak bym zareagowała, gdybym znalazła się w skrajnie trudnych warunkach.

    Różne świadectwa ujawniają, że ten duszek im pomógł.

    Nie chodzi o jakiegoś tam doła, tylko poważnie kryzysowa sytuację. Ale faktycznie moja teoria ejst z dupy, u niektórych tak to wygląda, ale sporo jest też intelektualistów czy ludzi w dobrej sytuacji, którzy głęboko wierzą.

    Co to znaczy ludzie słabi? Wojtyla był słaby? Matka Teresa poświęcająca swoje życie tredowatym? Ludzie, którzy decydują się na bycie ze sobą do końca życia mimo przeciwności? Zresztą nie chce mi się nawet na to odpowiadać, jest to tak sprzeczna z wiarą teoria.
  • kolter 03.04.19, 13:39
    zduszonyszept napisał(a):

    > Różne świadectwa ujawniają, że ten duszek im pomógł.

    skoro im z tym dobrze...

    > Nie chodzi o jakiegoś tam doła, tylko poważnie kryzysowa sytuację. Ale faktycznie moja teoria ejst z dupy, u niektórych tak to wygląda, ale sporo jest też intelektualistów czy ludzi w dobrej sytuacji, którzy głęboko wierzą.

    fakt nie brak tzw intelektualistów wśród księży, cokolwiek to znaczy

    > Co to znaczy ludzie słabi? Wojtyla był słaby?

    tak był słabym papieżem w zdominowanej przez zboczeńcówe kurii rzymskiej

    >Matka Teresa poświęcająca swoje> ycie tredowatym?

    przy okazji zarabiając krocie na handlu małymi hindusami..

    Ludzie, którzy decydują się na bycie ze sobą do końca życia mimo przeciwności? Zresztą nie chce mi się nawet na to odpowiadać, jest to tak sp
    > rzeczna z wiarą teoria.

    amen.t
  • ur-nammu 03.04.19, 15:55
    zduszonyszept: Nie wiem skąd wniosek, że jestem [...] wierząca.
    Jest to jedyny racjonalny wniosek, jaki się nasuwa po przeczytaniu tego, co piszesz. Twój sposób rozumowania zdradza religijne zaślepienie, bo człowiek obojętny religijnie nie pyta osób, o których wie, że nie wierzą w jakąś bajkę, skąd czerpią motywację, żeby rano wstać i podejmować jakiekolwiek działania, czym jest dla nich miłość czy jakimi wartościami się kierują. Nie utożsamia też niewiary z odrzuceniem wszystkiego, bo tylko fanatykowi religijnemu wiara może się kojarzyć ze wszystkim.

    zduszonyszept: Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wszystko kończy się tutaj?
    zduszonyszept: Nie, sama nie jestem wierząca
    zduszonyszept: Różne świadectwa ujawniają, że ten duszek im pomógł.
    zduszonyszept: Zresztą nie chce mi się nawet na to odpowiadać, jest to tak sprzeczna z wiarą teoria.
    Przeczytaj sobie jeszcze raz swoje własne wypowiedzi i zadumaj się nad tym, jak żałośnie niespójne jest to, co tu pleciesz. W tym, co piszesz, sprzeczność goni sprzeczność. Albo wstydzisz się swojej wiary, albo cierpisz na rozdwojenie jaźni.
  • zduszonyszept 03.04.19, 16:01
    Owszem, cierpię na dezintegracje osobowości, o czym pisałam w innym wątku. Dzięki za celna diagnozę. :)
  • ur-nammu 03.04.19, 16:45
    zduszonyszept: Owszem, cierpię na dezintegracje osobowości, o czym pisałam w innym wątku. Dzięki za celna diagnozę.
    Nie zaglądałem do innych wątków i nie wiedziałem, że o czymś takim pisałaś. Skoro faktycznie cierpisz na zaburzenie osobowości, to ja życzę Ci powodzenia w uporaniu się z tym problemem. Głowa do góry!
  • spinoff 09.05.19, 13:06
    zduszonyszept napisał(a):

    > Mam pytanie do osób, które nie wierzą. Jak Wam się żyje ze świadomością, że wsz
    > ystko kończy się tutaj? Jaka znajdujecie motywację do tego, żeby rano wstać i p
    > odejmować jakiekolwiek działania? Czym jest dla Was miłość? Jakimi wartościami
    > kierujecie się w życiu? Łatwo jest wszystko odrzucać i negowac, przekrzykiwac s
    > ię na forach, ale jak czujecie się w codziennym życiu?

    Wspaniale się żyje, co to w ogóle za pytanie! "Przekrzykiwanie się na forum" to wyraz pogody ducha i radości niemożliwej do wyrażenia w żaden inny sposób, jak tylko przez pieszczotliwe nazywanie innych pizdami, kretynkami, chorymi... Cały internet emanuje szczęściem. Opisała to ostatnio Polityka, choć to żadna nowość.
    Bardzo nas cieszy, że "wszystko kończy się tutaj", że każdy jest skazany na śmierć, wszyscy, których kochamy. Bo bywa, że kochamy. Ale kaput i więcej ich nie spotkamy, było-minęło. C'est la vie. Koniec, dół w ziemi i świeczki raz w roku kupa mięci. Albo i nie - kto chce może rozsypać ukochanych po Roztoczu, jak Kamil Korę. Też nie byle jaka frajda. A kiedyś rozmawiałem tu z internautą, co twierdził nawet, że jemu wystarczy wiara w to, że śmierć jego bliskich powiększa entalpię świata. No! Nie wiem, czy Bóg istnieje, ale mniej więcej wiem po co ludziom wiara w niego, a na co komu entalpia po stracie bliskiej osoby?
    Sipowicz po śmierci Kory udzielił kilku szczerych wywiadów, którymi zdumiał swoje środowisko, niespodziewanie wyznając, że wierzy w życie po śmierci. Internauci zalali go hejtem - tyle wiedzą o miłości.

    Ludzie inteligentni, wrażliwi i świadomi, jak ty, dostrzegają marność, skrywaną za fasadą świata i nie mają ochoty brać udziału w tym cyrku - nie jesteś osamotniona w takich odczuciach. Rano wstają im na przekór. Motywacją jest bunt, nie kolaboracja, nie kapitulacja, nie dezercja, a camusowski bunt - nic nie znaczący, godnościowy wyraz niezgody na absurd świata. Bo nie należy się do świata, należy się wyłącznie do siebie.
  • tade-k53 03.04.19, 13:47
    Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła. Każdy kto wierzy w więcej niż jedyna prawdziwą religię jest bałwochwalcą, czyli uprawia duchowy nierząd.
    Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.
    tradycja2012.blogspot.com/


    --
    "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18
  • kociak40 03.04.19, 15:49

    "Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga." - tade-k53

    Czyli tylko ta prawdziwa, w którą Ty wierzysz? Ci którzy wierzą w inną, twierdzą dokładnie to samo.
    Najbezpieczniej jest nie wierzyć w żadną, mamy wtedy pewność, że nie popełnimy błędu. Lepiej
    nie wierzyć, niż wierzyć w fałszywą.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 10.04.19, 09:54
    Najbezpieczniej jest nie wierzyć w żadną, mamy wtedy pewność, że nie popełnimy błędu. Lepiej
    nie wierzyć, niż wierzyć w fałszywą.

    Nie tyle najbezpieczniej jak najrozsądniej.
    Pytanie zresztą w wątku otwarcia jest niewłaściwie postawione.
    Co to oznacza - najlepsza?
    Fraza K.Marksa, że religia to opium dla mas jest słuszna.
  • pocoo 10.04.19, 11:34
    kod1501 napisał:

    > Co to oznacza - najlepsza?

    To ta moja...mojsza...najmojsza.
  • suender 10.04.19, 10:12
    kociak40 03.04.19, 15:49

    > Czyli tylko ta prawdziwa, w którą Ty wierzysz? Ci którzy wierzą w inną, twierdzą dokładnie to samo.

    Prawdziwej RELIGII nie nobilituje ilość i jakość wierzących, w tym naszego forumowicza Tadek-53, czy mnie. Żaden człowiek nie może sprawić swym wierzeniem w coś iż to nagle stanie się prawdziwe/nieprawdziwe.
    Co zaś do prawdziwej RELIGII to ją nobilituje sam ADONAI, - a to jest kluczowe!!!

    Łączę groch z kapustą.
  • pocoo 10.04.19, 11:32
    suender napisał:
    > Prawdziwej RELIGII nie nobilituje ilość i jakość wierzących...

    Czyli ja i Ty.

    > Łączę groch z kapustą.

    Ta mieszanka wybuchowa to na Wigilię, a nie na Wielkanoc.
  • spinoff 09.05.19, 12:42
    kociak40 napisał:


    > Najbezpieczniej jest nie wierzyć w żadną, mamy wtedy pewność, że nie popełnimy
    > błędu. Lepiej
    > nie wierzyć, niż wierzyć w fałszywą.
    >

    Żyć to błądzić. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi.
    Błądź póki możesz, bezbłędność sama po ciebie przyjdzie.
  • jacek_x 14.04.19, 21:41
    A wódka. Czy nie lepiej spróbować w tej sytuacji tego napoju zwanego przez chrzescijanskich zakonnikow duchem, (po łacinie "spirytus" ) Moze wypicie kielicha pomoże na te odwieczne Twoje dylematy :-)
  • spinoff 09.05.19, 12:38
    jacek_x napisał:

    > A wódka. Czy nie lepiej spróbować w tej sytuacji tego napoju zwanego przez chrz
    > escijanskich zakonnikow duchem, (po łacinie "spirytus" ) Moze wypicie kielicha
    > pomoże na te odwieczne Twoje dylematy :-)

    Absolut?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.