Dodaj do ulubionych

Judasz Iskariota – Pierwsza ofiara czarnego PR

23.04.19, 22:40
Ciekawy tekst - JUDASZ ISKARIOTA – PIERWSZA OFIARA CZARNEGO PR
Autor: Jacek Sieradzan
Jak Judasz w micie chrześcijańskim stał się Czarnym Chrystusem, pierwszą ofiarą czarnego PR i kozłem ofiarnym autorów ewangelicznych w czasach, kiedy historia zaczęła się stawać mitem.

Cały tekst tutaj:
mega.nz/#!j3I2GS5R!glP4IkH5-urjKtzEpGQnvj-pSPlqprD-opr73OtkH7s
w pdf - można ściągnąć albo otworzyć na stronie
Obszerne fragmenty w komentarzach:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24690047,przeciez-judasz-byl-zydem-i-jezus-tez-jak-prawica-rozgrzesza.html?order=najfajniejsze&v=1&obxx=24690047&page=2#opinions

Edytor zaawansowany
  • kalllka 24.04.19, 11:57
    Temat ciekawy ale nie można go zgłębić bo link podany przez ciebie podstawia albo pdf albo apke.
    Otwarta droga się nie da? Z doświadczenia wiem, ze otwarte na czytelnika media nie potrzebuja sztuczek.
  • kod1501 24.04.19, 13:12
    kalllka napisała:

    > Temat ciekawy ale nie można go zgłębić bo link podany przez ciebie podstawia al
    > bo pdf albo apke.
    > Otwarta droga się nie da? Z doświadczenia wiem, ze otwarte na czytelnika media
    > nie potrzebuja sztuczek.

    Sorry, że się wtrącę.
    Żeby zgłębić temat wystarczy podstawowa umiejętność poszukiwania informacji na dany temat w internecie.
  • pocoo 24.04.19, 13:30
    kod1501 napisał:

    > Żeby zgłębić temat wystarczy podstawowa umiejętność poszukiwania informacji na
    > dany temat w internecie.

    Przepraszam, że się wtrącam, ale...
    Twoja pomoc jest nieoceniona.Ale zaraz...szukam i szukam Twoich umiejętności.Fakt."Szukajcie, a znajdziecie".Będę szukała dalej.
  • kod1501 24.04.19, 13:48
    Twoja pomoc jest nieoceniona.Ale zaraz...szukam i szukam Twoich umiejętności.Fakt."Szukajcie, a znajdziecie".Będę szukała dalej - pocoo

    Jaki jest Twój problem? - przyznam się, że nie rozumiem Twojego postu.
    Szukasz moich umiejętności?
  • kod1501 24.04.19, 13:52
    pocoo napisała:

    > kod1501 napisał:
    >
    > > Żeby zgłębić temat wystarczy podstawowa umiejętność poszukiwania informac
    > ji na
    > > dany temat w internecie.
    >
    > Przepraszam, że się wtrącam, ale...
    > Twoja pomoc jest nieoceniona.Ale zaraz...szukam i szukam Twoich umiejętności.Fa
    > kt."Szukajcie, a znajdziecie".Będę szukała dalej.


    Oczywiście, nie tylko w internecie...mam podać źródła wiedzy na ten temat?
  • kalllka 24.04.19, 13:47
    ... z różnorodnych źródeł?
    Zgodzę oczywiście, ale mnie, akurat zainteresowało, dlaczego, wlasnie ten wątek z pełnym opisem we wstępniaku, jest „zablokowany” linkiem tylko do instalacji apki albo pdf-a /?/
    Ot, mam takie całkiem religijne wątpliwości co do demokratycznego podchodzenia trasowania samego tematu, przez lokalnego modla.
  • inspektor_zgroza 24.04.19, 13:53
    Jacek Sieradzan
    Uniwersytet w Białymstoku
    Instytut Socjologii

    JUDASZ ISKARIOTA –
    PIERWSZA OFIARA CZARNEGO PR*
    Podsycaj nadzieję kłamstwem.
    Ron English

    Judasz to uczeń Jezusa, którego postać od początku budziła największe emocje1. Jest też kimś, kogo życie zostało najbardziej
    zafałszowane. W świadomości społecznej nie tylko chrześcijan, ale także agnostyków i ateistów funkcjonuje jako arcyzdrajca. Literatura chrześcijańska zdemonizowała jego postać. Liczni autorzy, w tym Dante Alighieri (1997, s. 57, Piekło XXXIV, 61–63), umieszczali go w piekle wśród innych potępionych, a chrześcijański mistyk i apokaliptyk Wincenty Ferreriusz przypisał mu rolę bliską tej, jaką w wyobraźni chrześcijańskiej pełni antychryst.
    Z drugiej strony opublikowane pod koniec XX wieku książki historyków chrześcijaństwa i teologów, takich jak H. Maccoby, czy W. Klassen pokazują, że Judasz stał się ofiarą zabiegów ewangelistów, którzy przedstawili jego postać w niesłusznie negatywnym świetle. Można nawet powiedzieć, że Judasz jest pierwszą ofiarą czarnego PR chrześcijańskiego. Niniejszy artykuł stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało. Dyskusja nad postacią
    Judasza wzmogła się po opublikowaniu w 2006 roku przekładów gnostyckiej Ewangelii Judasza2.
    Maccoby i Klassen nie są jedynymi autorami, którzy oczyszczają Judasza z zarzutu zdrady. Wśród innych znajdują się pisarze, teolodzy, filozofowie, historycy chrześcijaństwa, mistycy, ezoterycy, a nawet katolicki kardynał. Są to: T. de Quincey3, G. Gurdżijew (Shirley, 2004, s. 242), S. Bułgakow (1982, s. 25, 38; por. Majewski, 1998, s. 118–119 i Hryniewicz, 1985, s. 121–134), M. Pagnol4, R. Etchegaray (1981, s. 85–86), W. Łysiak (1983, s. 55–58), J. Saramago (1992, s. 313), W. Fricke (1996, s. 150), J. Gnilka (1997, s. 350), M. Baigent, M. Leigh, H. Lincoln (1999, s. 83), W.-J. Langbein (2006, s. 11), J.M. Robinson (2006, s. 81, 85–86), M. Meyer (2006, s. 9), B.D. Ehrman (2006, s. 93) i S. Žižek (2006, s. 37–38).
    Oficjalna historia Judasza funkcjonująca w micie chrześcijańskim jest następująca. Judasz był Judejczykiem, a uczniowie Jezusa i on sam pochodzili z Galilei. Przyłączył się do ruchu Jezusa, gdyż wierzył, że jako zwycięski mesjasz odbuduje królestwo Izraela i zapewni mu w nim godne miejsce. Ponieważ zawiódł się na Jezusie, wydał go kapłanom żydowskim. Ci przekazali go władzom rzymskim, a namiestnik Piłat skazał go na śmierć. Mając wyrzuty sumienia, Judasz popełnił samobójstwo.
    Z tego punktu widzenia sprawa wydaje się więc prosta – Judasz po prostu zdradził Jezusa. Tymczasem użyte w ewangeliach greckie słowo paradídomi, które tłumaczy się jako „zdrada”, ma też znaczenie „przekazania”, np. w znaczeniu prawnym (Liddell, Scott, Jones, 1958, s. 1308). Analiza tekstów Nowego Testamentu pokazuje, że we wszystkich 27 wypadkach, w których to słowo występuje bez związku z Judaszem, ma znaczenie „przekazania”, a w pozostałych 32 wypadkach, gdy pojawia się w związku z Judaszem jest zawsze tłumaczone jako „zdrada” (Klassen, 1996, s. 51–52)5. Ten sam czyn staje się automatycznie zdradą, gdy zaczyna dotyczyć Judasza. Wygląda na to, że wszystko, czego Judasz się dotyka, staje się zdradą, tak jak wszystko, czego dotykał Midas, zamieniało się w złoto.
    Tymczasem zdaniem Klassena Judasz działał w ścisłym porozumieniu z Jezusem. Ten ufał Judaszowi dlatego, że był jego bratem6. Powierzył mu funkcję pośrednika między sobą a członkami Sanhedrynu. Judasz upewnił się, że zatrzymanie Jezusa odbędzie się bez rozlewu krwi (Klassen 1996, s. 68–70, 73). Owo „przekazanie” dokonało się za zgodą Jezusa, nie ma więc mowy o zdradzie, tylko o spełnieniu polecenia mistrza przez zaufanego ucznia. Braterskich więzi łączących Judasza z Jezusem ma dowodzić to, że obaj jedli z tej samej misy (Mt 26, 23; Mk 14, 20), oraz pocałunek, jaki Judasz złożył na twarzy Jezusa (Klassen, 1996, s. 107–112; por. Mk 14, 46; Mt 26, 49)7.
    Jeśli Judasz faktycznie miał zdradzić Jezusa, a on nie tylko o tym wiedział, ale nawet zachęcił go do tego, mówiąc: „Czyń zaraz, co masz czynić” (J 13, 27), to pozostaje zagadką, dlaczego nie został zamordowany przez innych konspiratorów przed dokonaniem zdrady. W. Panas (1974, s. 122–123; 1985, s. 259, 263) słusznie zauważył, że gdyby Jezus faktycznie powiedział o istnieniu zdrajcy w ruchu8, uczniowie-spiskowcy zmusiliby go do ujawnienia jego tożsamości. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której spiskowcy wypuszczają zdrajcę żywego ze spotkania i pozwalają mu działać.
    Także G. Vermes (2006, s. 152) nie mógł zrozumieć, jak to się stało, że „Judasz, o ile był zdrajcą, zdołał utrzymać swą pozycję pośród 12 aż do końca życia Jezusa”. Ten pocałunek, o którym wspominają autorzy dwóch najstarszych ewangelii (Mk 14, 46; Mt 26, 49), pełni kluczową rolę w rozpoznaniu znaczenia roli Judasza. Niemal na wszystkich obrazach, które przedstawiają ich obu, Judasz całuje Jezusa. Zdaniem autora tych słów pocałunek dowodzi tego, że byli bliźniakami. Jako bliźniacy byli nie do odróżnienia dla postronnych, tym bardziej, że aresztowanie miało miejsce po zapadnięciu zmroku, a obaj prawdopodobnie nosili długie włosy i brody. Pocałunek był znakiem rozpoznawczym dla tych, którzy przyszli aresztować Jezusa. Judasz, aby nie zatrzymali przez pomyłkę jego, umówił się z nimi, że złoży pocałunek na twarzy Jezusa. Inaczej nie można byłoby zrozumieć fragmentu mówiącego, że mieli kłopoty z rozpoznaniem Jezusa9. Ewangelie wszak zapewniają,
    że Jezus był powszechnie znanym nauczycielem, słuchanym przez „mnóstwo ludu” (Mk 4, 1; 5, 21; Łk 7, 11).
    To, że Judasz był nie tylko bratem, ale także bliźniakiem Jezusa, sugerowali już starożytni gnostycy. Dzieje Tomasza (11) omawiają „podobieństwo Pana (= Jezusa) do apostoła Judasza Tomasza”. Gdy komuś zdarzyło się pomylić Jezusa z Judaszem, Jezus powiedział do niego: „Ja nie jestem Judaszem, którego zwą również Tomaszem; jestem jego bratem” (Schneemelcher, 1992, s. 343–344). Judasz Tomasz występuje w tekście jako „bliźniaczy brat Chrystusa, apostoł Najwyższego i współwtajemniczony w sekretne słowo Chrystusa, tym, który otrzymał jego tajemne nauki” (ibidem, s. 355, § 39).
    Na pytanie, dlaczego w takim razie w micie chrześcijańskim Judasz funkcjonuje jako archetyp zdrajcy, udzielano różnych odpowiedzi. Wszystkie sprowadzają się do dwóch kontekstów: mitologicznoreligijnego i politycznego. (Należy jednak pamiętać, że dla Żydów obie te sfery były ze sobą ściśle powiązane). Obie też łączy w swojej interpretacji Maccoby (1992, s. 43–44). Jego zdaniem, podobnie jak w greckiej tragedii czy w micie, ewangeliści rozdali role w dramacie Jezusa i Judasza zgodnie z podporządkowanemu archetypowi wzorem: Judasz jest Czarnym Chrystusem, który ma spełnić niegodziwy czyn zdrady Białego Chrystusa. Wiąże ich silna, mityczna więź kata i ofiary, taka jaka łączyła np. Kaina i Abla.
    Rozwój czarnej legendy Judasza tłumaczy walkę ideologiczną między zwolennikami Pawła, propagującymi mitycznego i mistycznego Jezusa, a zwolennikami Kościoła jerozolimskiego, wywodzącego się od Jakuba, brata Jezusa, upowszechniającego Jezusa jako człowieka i mesjasza (Maccoby, 1992, s. 40). Judasz-zdrajca był potrzebny Kościołowi zwolenników Pawła, którzy naśladowali w swych rytuałach scenariusz religii misteryjnych i praktykowali eucharystię, będącą formą krwawej ofiary jednoczącej wspólnotę. Na pytanie, dlaczego na zdrajcę wybrano akurat Judasza, a nie
    jakiegoś innego apostoła, skoro – jak zauważył J. Puciłowski (2007, s. 14) – z wyjątkiem Jana wszyscy uczniowie Jezusa okazali się zdrajcami, Maccoby odpowiada, iż Judasza wytypowano tylko dlatego, że jego imię znaczy „Żyd”. Było to potrzebne do obarczenia Żydów winą za zamordowanie Jezusa i zdjęcia odium z Rzymian.
    W 2 Liście do Tesaloniczan (2, 15) polemika z judeochrześcijanami zmienia się w polemikę z Żydami, którzy „wszystkim ludziom są przeciwni” (Maccoby 1992, s. 26-27)10. W micie chrześcijańskim Żydzi – na czele z Judaszem – będąc wybrani przez Boga, sprzeniewierzyli się jego woli i za to muszą cie
  • inspektor_zgroza 24.04.19, 13:55
    cd.
    W 2 Liście do Tesaloniczan (2, 15) polemika z judeochrześcijanami zmienia się w polemikę z Żydami, którzy „wszystkim ludziom są przeciwni” (Maccoby 1992, s. 26-27)10. W micie chrześcijańskim Żydzi – na czele z Judaszem – będąc wybrani przez Boga, sprzeniewierzyli się jego woli i za to muszą cierpieć. Maccoby przekonująco pokazał, że ewangelistom nie chodziło o prezentację prawdy historycznej o Judaszu, lecz o manipulację ludzkimi emocjami i wykorzystanie ich przeciwko Żydom11. Mit Judasza nie odwołuje się wyłącznie do jednostkowego przypadku zdrady. Został przez Kościół rozciągnięty na cały naród żydowski. Posłużył do przedstawienia Żydów jako narodu zdrajców i archetyp demonicznej rasy. Liczne grono badaczy jest pewne, że bez chrześcijańskiego antyjudaizmu nie byłoby nazistowskiego Holocaustu
    (Follath, Müller, Schwarz, Simons, 2007, s. 33).
    Judasz w micie chrześcijańskim stał się Czarnym Chrystusem, pierwszą ofiarą czarnego PR i kozłem ofiarnym autorów ewangelicznych w czasach, kiedy historia zaczęła się stawać mitem. Ponieważ bliźniętom przypisuje się w mitach te same właściwości, co pierwotnym bóstwom, dlatego Chrystus zawiera w sobie wszystkie pozytywne aspekty Jasnego Boga Dnia, a Judasz wszystkie negatywne aspekty Mrocznego Boga Nocy. Obecność Judasza jest niezbędna, gdyż bez nocy samo pojęcie dnia traci sens. W mitach bliźnięta łączą w sobie wszelkie przeciwieństwa. Judasz i Jezus jako bliźniacy
    stanowią doskonały pretekst, aby z obu uczynić kozły ofiarne. Bliźnięta wzbudzały tak wielką trwogę w tradycyjnych kulturach, że zabijano jedno z nich albo nawet oboje. Ich pojawienie się było niezrozumiałe. Narodziny bliźniąt uznawano za naruszenie praw ludzkich i boskich. Zacieranie różnic, jakie ma miejsce w przypadku bliźniąt, stymuluje irracjonalną i ślepą przemoc (Girard,1993, s. 77–80).
    Jesteśmy świadkami pośmiertnego triumfu i rehabilitacji Judasza. Chrześcijaństwo padło ofiarą własnej mitologii. Jako przeciwwagę dla postaci Chrystusa, człowieka nieskazitelnego i doskonałego (a taki nie istnieje), wykreowano i wypromowano postać człowieka nikczemnego i skończenie złego (taki też nie istnieje). Ten zabieg socjotechniczny umożliwił kierowanie odium przeciw przeciwnikom polityki kościelnej. Wystarczyło nazwać „judaszem” jakiegoś konkretnego wroga, a jego los był przesądzony. Rolę „kolektywnego judasza” Kościół przeznaczył Żydom. Jezusa zabili Rzymianie, ale winą za jego śmierć obarczono Żydów. Judasza historii unicestwił Judasz mitu.
    Kościół chrześcijański epoki postchrześcijaństwa padł ofiarą zabiegów czarnego PR swoich poprzedników z I wieku. Można w tym dostrzec ironię historii. Zaufany człowiek Jezusa, z którego tradycja uczyniła archetypowego zdrajcę, po ponad 1900 latach został oczyszczony z zarzutu zdrady. Ostateczna rehabilitacja Judasza zbiegła się w czasie z utratą przez chrześcijaństwo roli dominującego światopoglądu Zachodu.
    W Polsce przełomu XX i XXI wieku nie tylko byli tajni współpracownicy policji politycznej, ale także kombatanci konspiracji oraz ci, którzy ujawniają tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, są przedstawiani jako „judasze”12. Jeśli jednak Judasz nie był zdrajcą, to czy nazywanie ich „judaszami” ma jeszcze jakikolwiek sens? Dobitnie pokazuje to fakt, że w polemice politycznej ten sam człowiek – np. generał W. Jaruzelski13 czy pułkownik R. Kukliński14 – dla jednych jest zdrajcą, a dla innych patriotą lub bohaterem.
    Fundamentalne dla niektórych różnice między wiernością i zdradą czy prawdą a fałszem w epoce postmodernizmu, w której zakwestionowano sam sens poszukiwania prawdy – tracą jakiekolwiek znaczenie. Świat jest pełen nieskończonej liczby znaczeń. Dla każdego człowieka ważne jest tylko to, co sam odkrywa w micie Judasza czy w jakimkolwiek innym. Mit Judasza-zdrajcy jest wciąż bardzo popularny. Badania z 1967 roku pokazały, że wierzy w niego 91% badanych, a zatem więcej niż w Chrystusa wiary. „Nawet ten, kto już nie wierzy niemal w nic, wierzy jeszcze, że Judasz wydał Jezusa jego wrogom”, skomentował te badania W. Harenberg15.
    Mit Judasza jest niesłychanie nośny społecznie. Wykorzystuje się go do dzisiaj w propagandzie politycznej celem zdyskredytowania przeciwnika. W marcu 1968 roku motyw „judaszowych srebrników” wykorzystywali zarówno uczestnicy protestów studenckich, jak i władze PRL. Studenci obrzucali bijących ich pałkami ORMO-wców monetami, symbolizującymi „judaszowe srebrniki” (Eisler, 1991, s. 208). Dla władz PRL ci, którzy ujawniali jej kłamstwa w Radiu „Wolna Europa, jako zapłatę otrzymywali «judaszowe srebrniki»”16.
    O ile „judaszami” dla polityków PSL na początku XX wieku byli Wszechpolacy Dmowskiego17, to na początku XXI wieku zwolenników przystąpienia Polski do Unii Europejskiej jej przeciwnicy, wywodzący się z kręgów narodowo-katolickich, nazywali „eurojudaszami” (Jeziński, 2005, s. 50). Dla redemptorysty Tadeusza Rydzyka „judaszem” stała się partia, której niegdyś udzielił poparcia: „LPR nie wierzę ani pięć sekund. To Judasz, [który] przyszedł na ostatnią wieczerzę”18.
    W sytuacji klęski ruchu, z którym wiązano ogromne nadzieje, a takim był religijno-polityczny ruch mesjański, nie szukano wyjaśnień racjonalnych, tylko metafizycznych. Przeciwwagę dla charyzmatycznej postaci Jezusa, będącego dla niektórych mesjaszem, a więc wybrańcem bożym, mitografowie chrześcijańscy znaleźli w postaci Judasza. Z brata-bliźniaka i wiernego współpracownika Jezusa uczynili zdrajcę. Przyczyn tej degradacji można znaleźć w paranoi konspiratorów, którzy po klęsce ruchu zaczęli szukać zdrajcy wśród siebie. Niedoinformowani, wyciągnęli z niesprawdzonych pogłosek błędne wnioski – i uznali za zdrajcę Judasza. Wiara ta zyskała ugruntowanie religijno-mityczne. Tak jak przeciwnikiem Boga jest Szatan, tak przeciwnikiem Białego Chrystusa Jezusa był Czarny Chrystus Judasz. Chrześcijańscy mitografowie poszli jeszcze dalej i jako przeciwwagę chrześcijańskiego Królestwa Bożego stworzyli mit żydowskiego Królestwa Szatana. Ten mit do dzisiaj pobudza wyobraźnię autorów wierzących w istnienie międzynarodowego spisku żydowskiego. O ile jednostkowym kozłem ofiarnym był i jest Judasz, to zbiorowym kozłem ofiarnym byli i są Żydzi.
    Lustracja Judasza przeprowadzona przez badaczy początków chrześcijaństwa przyniosła niespodziewane rezultaty. Donosy napisane na niego przez ewangelistów i późniejszych stronniczych autorów okazały się nie mieć potwierdzenia w faktach. „Teczka” Judasza została sfabrykowana. Wiara w nieskażony fałszem charakter Nowego Testamentu (podstawa teologiczna Kościołów chrześcijańskich) jest równie ślepa, co wiara w nieskażony fałszem charakter SB-ckich teczek (podstawa historiozoficzna IPN). Bliższe prawdy historycznej od ewangelii kanonicznych okazały się teksty
    gnostyckie.
    Przypisy:
    1 Więcej informacji na temat autorskiej analizy postaci Judasza czytelnik znajdzie w:
    J. Sieradzan, Trzy wersje mitu Judasza: współpracownik Jezusa, zdrajca, bóstwo, w:
    Sieradzan, 2007, s. 8–35; idem, Motyw Judasza w kulturze, w: tamże, s. 125-163.
    2 Por. Robinson (2006), Kasser, Meyer, Wurst (2006) i Myszor (2006). Por. wydanie specjalne o Ewangelii Judasza (Gazeta Wyborcza, Duży Format, 2006, 16) oraz artykuły P. Ibeka i K. Matysa w: Sieradzan (2007).
    3 Słowa cyt. jako motto w: Castillo (1965, s. 45).
    4 J. Pagnol, Judas, 1955. Por. Popczyk-Szczęsna (2003, s. 52–53).
    5 Por. hasła ‘Ioúdas i paradídomi w: Popowski, Wojciechowski (1993, s. 299, 462–463).
    6 O tym, że Jezus i Judasz byli braćmi, świadczą Mk 6, 3 i Mt 13, 55.
    7 Wg Łk 22, 47–48 nie ma pewności, czy Judasz faktycznie pocałował Jezusa, czy tylko
    podszedł do niego, aby to uczynić.
    8 O tym piszą wszyscy ewangeliści. Por. Mk 14, 18; Mt 26, 21; Łk 22, 21; J 13, 21.
    9 Por. słowa Ewangelii Barnaby CCLVI: „weszli żołnierze i zaaresztowali Judasza, bo
    był bardzo podobny do Jezusa” (Starowieyski, 2003, s. 256).
    10 Do podobnego, co Maccoby wniosku, doszedł wcześniej Fricke (1996, s. 150–151).
    Jego książka ukazała się w 1986 roku.
    11 Por. np. Maccoby (1992, s. 37), gdzie
  • inspektor_zgroza 24.04.19, 13:56
    cd.
    11 Por. np. Maccoby (1992, s. 37), gdzie autor opisuje psychologiczne zabiegi ewangelisty
    Marka, mające na celu dyskredytację Judasza.
    12 Na temat lustracji w Kościele zob. np. Grajewski (1999), Zając (2007, s. 23), Majewski
    (2007, s. 63) oraz artykuł redakcyjny „Wina błogosławiona?” (2007).
    13 Ks. H. Jankowski (2002, s. 146) powiedział (co prawda dopiero w kazaniu z 23 XII
    2001 roku), że gen. W. Jaruzelski „to polski zdrajca, to polski Judasz”.
    14 Por. Weiser (2005, s. 258–275), rozdział „Patriota czy zdrajca?”.
    15 W. Harenberg (red.), Was glauben die Deutschen?. München 1968, s. 89, cyt. za:
    Fricke, 1996, s. 148.
    16 Za judaszowe srebrniki „Wolna Europa” przeciwko Polsce. Żołnierz Wolności, 29 IV
    1968.
    17 Judasze: Krótka historja o wszechpolakach. Przyjaciel Ludu, Kraków 1913.
    18 Wypowiedź cyt. w Wydarzeniach telewizji Polsat, 9 VII 2007 roku.

    bibliografia:
    Baigent, M., Leigh, M., Lincoln, H. (1999). Testament Mesjasza. Warszawa: Książka i
    Wiedza.
    Bułgakow, S. (1982). Dwaj wybrańcy Jan i Judasz – „umiłowany uczeń” i „syn zatracenia”.
    Wiadomości Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, 2, s. 23–43.
    Castillo, A. (1965). Inny Judasz. Dialog, 9, s. 45–58.
    Dante, A. (1997). Boska komedia (Wybór). Wrocław: Wydawnictwo Siedmioróg.
    Ehrman, B.D. (2006). Christianity Turned on Its Head: The Alternative Vision of the Gospel
    of Judas. W: R. Kasser, M. Meyer, G. Wurst (red.), The Gospel of Judas (s. 77–120).
    Washington, D.C.: National Geographic.
    Eisler, J. (1991). Marzec 1968: Geneza – przebieg – konsekwencje. PWN: Warszawa.
    Etchegaray, R. (1981). List do Judasza. Więź, 2, s. 85–86.
    Follath, E., Müller, M., Schwarz, U., Simons, S. (2007). Mord w imię Boga. Forum, 19,
    s. 30–33.
    Fricke, W. (1996). Ukrzyżowany w majestacie prawa: Osoba i proces Jezusa z Galilei.
    Gdynia: Uraeus.
    Girard, R. (1993). Sacrum i przemoc (t. 1). Poznań: Brama, Książnica Włóczęgów i
    Uczonych.
    Gnilka, J. (1997). Jezus z Nazaretu: Orędzie i dzieje. Kraków: Wydawnictwo Znak.
    Grajewski, A. (1999). Kompleks Judasza: Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją. Poznań: Wydawnictwo „W drodze”.
    Hryniewicz, W. (1985). Tajemnica Kaina i Judasza: Rozważania teologiczne. Więź,
    10–12, s. 121–134.
    Jankowski, H. (2002). Generał Judasz. W: J.R. Nowak (2002), Ksiądz Jankowski na przekór
    kłamstwom (homilie, wywiady, polemiki) (t. 2, s. 145–147). Pelplin: Wydawnictwo
    Diecezji Pelplińskiej „Bernardinum”,
    Jeziński, M. (2005). „Głosuj nie dla UE!”. Populistyczny dyskurs antyunijny w III RP:
    Casus referendum europejskiego 7–8.06–2003 (s. 39–53). W: M. Migalski, Populizm.
    Katowice: Instytut Regionalny.
    Kasser, R., Meyer, M., Wurst G. (red.) (2006). The Gospel of Judas. National Geographic:
    Washington, D.C.
    Klassen, W. (1996). Judas: Betrayer or Friend of Jesus? London: SCM Press.
    Langbein, W.-J. (2006). Leksykon pomyłek Nowego Testamentu. Warszawa: Wydawnictwo
    Amber.
    Liddell, H.G., Scott, R., Jones, H.S. (1958) (red.), A Greek‑English Lexicon. Oxford: Clarendon Press.
    Łysiak, W. (1983). Flet z mandragory. Kraków: Krajowa Agencja Wydawnicza.
    Maccoby, H. (1992). Judas Iscariot and the Myth of the Jewish Evil. Peter Halban: London.
    Majewski, J. (1998). Jezus Judasza. Znak, 10, s. 113–130.
    Majewski, J. (2007). Gdzie jest Judasz: Teologiczne spory wokół apostoła zdrajcy. Więź,
    2, s. 53–63.
    Meyer, M. (2006). Introduction. W: R. Kasser, M. Meyer, G. Wurst (red.), The Gospel of
    Judas (s. 1–16). National Geographic: Washington, D.C.
    Myszor, W. (2006) (wstęp, tłum. i komentarz). Ewangelia Judasza. Katowice: Księgarnia
    św. Jacka.
    Panas, H. (1974). Według Judasza (apokryf). Olsztyn: Wydawnictwo Pojezierze.
    Panas, H. (1985). Judasza dziennik intymny. Olsztyn: Wydawnictwo Pojezierze.
    Popczyk-Szczęsna, B. (2003). Postać Judasza w dramacie polskim XX wieku: Potyczki z
    referencją. Kraków: Rabid.
    Grecko‑polski Nowy Testament, wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi (1993). (Tłum.
    R. Popowski, M. Wojciechowski). Warszawa: Oficyna Wydawnicza „Vocatio”.
    Puciłowski, J. (2007). Dotyk ciemności, dotyk jasności. Więź, 2, s. 14–16.
    Robinson, J.M. (2006). Tajemnica Judasza: Historia niezrozumianego ucznia i jego zaginionej ewangelii. Warszawa: Nadir, Media Lazar.
    Saramago, J. (1992). Ewangelia według Jezusa Chrystusa. Warszawa: Kantor Wydawniczy
    SAWW.
    Schneemelcher, W. (red.) (1992). New Testament Apocrypha (vol. 2). Cambridge: James
    Clarke & Co.
    Shirley, J. (2004). Gurdjieff: A Introduction to His Life and Ideas. New York: Jeremy P.
    Tarcher.
    Sieradzan, J. (2007) (red.). Postać Judasza w literaturze, teologii i sztuce. Białystok: Uniwersytet w Białymstoku.
    Starowieyski, M. (2003) (red.). Apokryfy Nowego Testamentu: Ewangelie apokryficzne (cz.
    1). Wydawnictwo WAM: Kraków.
    Vermes, G. (2006). Kto był kim w czasach Jezusa. Wydawnictwo Amber: Warszawa.
    Weiser, B. (2005). Ryszard Kukliński: Życie ściśle tajne. Świat Książki, Bertelsmann Media:
    Warszawa.
    Wina błogosławiona? (2007). Więź, 2, s. 4–13.
    Zając, M. (2007). Szelest donosów, ryk biskupów. Polityka, 1, s. 22–24.
    Žižek, S. (2006). Kukła i karzeł: Perwersyjny rdzeń chrześcijaństwa. Oficyna Wydawnicza
    Branta: Bydgoszcz.
    *Referat przedstawiony na sesji „Przestrzenie wykluczenia: ludzie, miejsca, idee”,
    która odbyła się 26 kwietnia 2007 roku w Wyższej Szkole Administracji Publicznej
    w Białymstoku.
  • kalllka 24.04.19, 14:21
    O rany.. ależ tego dużo i czyta się niewygodnie/ teraz rozumiem motywacje autora wątku aby dobrego tekstu- drażliwego obecnie tematu, nie niweczyc zalewając robakiem :/
    W każdym razie dzięki za „przedruk” ale mam pytanie do autora wątku, jak podany przez niego tekst ma się do jego politycznego rozumienia przez nasze elity; oraz
    czy i według ciebie, temat nie zostal cwanie zaaplikowany politykom- tak aby uczynić zadość temu co boskie(!) ale
    i... ekhm królewskie ?
  • jeepwdyzlu 24.04.19, 17:21
    Judasz nie był Iskariotą
    Tylko siccario.
    Jezus i jego uczniowie byli sykaryjczykami.
    Buntownikami walczącymi z Rzymem.
    Dlatego też Rzym skazał złapanych na ukrzyżowanie - tradycyjną karę dla "politycznych"
    Sekta sprytnie używała żydowskiej mitologii - vide wjazd na osiołku, awantura w świątyni... Inscenizacje sugerujące nadejście "mesjasza" miały pociągnąć tłumy. Nie pociągnęły, bo buntowników aresztowano - używając KOHORTY. Dla niewtajemniczonych - to około 500 żołnierzy.
    Piłat zdławił powstanie.

    Reszta - to kreacje tworzone kilkadziesiąt lat później, przez zupełnie innych ludzi, w zupełnie innym celu....

    --
    YCDSOYA
  • donmarek 25.04.19, 07:33
    >Tylko siccario.
    Idąc dalej(Wikipedia):
    Jeśli chodzi o genezę przydomku Iskariota, wysunięto trzy hipotezy:
    1 - pochodzi od miejsca pochodzenia Judasza – miasta Kariot (południowa Judea – Joz 15,25); pogląd ten potwierdza fakt, że Judasz był też nazywany synem Szymona Iskarioty (J 13,26)[1]; wedle tej opinii byłby jedynym z Dwunastu, który nie pochodził z Galilei,
    2 - związany jest ze słowem sicarius, co znaczyłoby, że Judasz był związany z sykariuszami, skrajnym odłamem zelotów[2] (pogląd odrzucany[3] lub przyjmowany za najbardziej prawdopodobny[4][5]),
    3 - pochodzi od aramejskiego słowa iszkarja (kłamca) – w myśl tej teorii został on nadany Judaszowi dopiero przez tradycję chrześcijańską.
    A według mnie(mam do tego prawo ;-)) tzw. bóg tworząc tę postać, wiedział, że olbrzymia większość tzw. suwerenów nie używa tego co - podobno - ma pod włosami i nie potrafi myśleć. A prawda - MOJA - jest taka, że ów mąż, Juda, był zabawką w rękach tzw. boga. Chrześcijańskiego. A w szczególności, katolickiego. Po prostu został przez swego stw(f)órcę zrobiony w balona !!!
    I tyle by było na dzień dzisiejszy.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • kalllka 25.04.19, 10:30

    Jestem ciekawa co nowego do treści wątku wnosi fakt, ze Judasz Iskariota to dla ciebie i grupy językowych terrorystów- sicario?
    Naprawdę wierzysz w to, ze jeszcze raz ci się uda brutalnymi zabiegami socjotechnicznymi-i napastliwym językiem nakręcić wątek tak by pracował dla ciebie i bandy sponsorowanych przez ciebie pasożytów?
    Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak wysokie aspiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają.
    No, ale to już sprawa nie na wątek forum religia.


  • jeepwdyzlu 25.04.19, 12:24
    To nie mój pogląd, tylko brytyjskich badaczy i naukowców.
    Tyle samo warty co poglądy innych - Judasza znamy z literatury li tylko.
    Czy mogę prosić o info kogo sponsoruję? Pośmiejemy się razem 😀😀😀
    Kalllka spróbuj zmienić leki. Poczujesz się lepiej....
    Ciao
    Prymityw Jeep

    --
    YCDSOYA
  • kalllka 25.04.19, 21:45
    I
    Weź mi wytłumacz.. kiej cholery wtrąciłeś do tematu, interesującego tematu o czarnym pr Judasza , swój wtręt o jego pochodzeniu?
    Albo jeszcze inaczej zapytam, gdzie umieściłeś choćby jeden źródłowy przypis świadczących o tym, ze twój wtręt był logicznie uzasadniony z teścia wątku a niie tylko próba jego uwalenia?
    Weź mi napisz, tylko proszę powstrzymaj swoją wybuchowa osobowość zanim znów sprowadzisz wszystko do swojego poziomu..
    I jeszcze jedna prośba byś więcej nie
    wykorzystywał systemu i ludzkiej cierpliwości naginając zasady współżycia, i zaprzestał publicznego wyklinania...
    Przykro, ze publicznie obnażasz się
    nic sobie nie robiac ani z ludzi, ani z obowiazujacych wszystkich, reguł,.
    No i na razie, to by było na tyle. k


  • kod1501 25.04.19, 21:58
    Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak wysokie aspiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają. - kalllka

    Podpisuję się "obiema rencami"

  • awariant 26.04.19, 00:03
    > Podpisuję się "obiema rencami"

    Ja dla odmiany ni w ząbek nie rozumiem o co chodzi kalllce.
    Skoro używany określenia "Judasz Iskariota" to dlaczego wyjaśnienie,
    skąd wziął się taki przydomek Judasza jest nie na miejscu?
    I co przynależność do sykaryjczyków ma wspólnego z pochodzeniem?
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 00:20
    Dzięki wariant.
    Niestety potrzebny jest lekarz.
    Powstrzymam się od komentarza...



    --
    YCDSOYA
  • kod1501 26.04.19, 05:31

    awariant napisał:

    > > Podpisuję się "obiema rencami"
    >
    > Ja dla odmiany ni w ząbek nie rozumiem o co chodzi kalllce.
    > Skoro używany określenia "Judasz Iskariota" to dlaczego wyjaśnienie,
    > skąd wziął się taki przydomek Judasza jest nie na miejscu?
    > I co przynależność do sykaryjczyków ma wspólnego z pochodzeniem?

    Odniosłem się tylko do ostatniego zdania.
    Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak wysokie aspiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają. - kalllka

    W poprzednim wpisie pisałem, że nie ma problemu w internecie znaleźć materiałów na temat postaci Judasza, nie tylko zresztą w internecie.
  • awariant 26.04.19, 09:03
    kod1501 napisał:
    > Odniosłem się tylko do ostatniego zdania.
    > Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak
    > wysokie aspiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają. - kalllka

    Do przedostatniego. Ostatnie było:
    No, ale to już sprawa nie na wątek forum religia.
    i pod tym też mógłbym się podpisać.

    Natomiast cytowana opinia kalllki wydaje mi się nie tylko naciągana,
    co wręcz bzdurna. Fora internetowe usychają z całkiem innych powodów.
  • kalllka 26.04.19, 16:54
    Możliwe, ze ty widzisz inne powody /usychania forów/ nie znaczy, to jednak, ze mój punkt widzenia, możesz nazwać bzdura.
    I właśnie o to „możesz” chodzi. A właściwie o nadużywanie wolności słowa-kosztem innych.
    Jak widać z wymiany zdań, tobie tez zdarza sie ulec prymitywnej chętce... diabeł jak widać tkwi w szczegółach.
    Przypomnę zatem, ze pozwoliłam sobie na stwierdzenie o dyszlu- prowokatorze, gdy w wątku „ o czarnym pr wokol Judasza / Iskarioty/ gdy alogicznie wciął sie w temat. Nie sposób bowiem, w jego /pierwszej/ wypowiedzi znaleźć , innego niż uwalenie tematu, logicznego uzasadnienia.
    Taka to /dyszlowa/ socjotechnika, powszechnie panująca i niestety akceptowana przez operatorów, na forach spowodowała ucieczkę mniej odpornych na kalumnie ismipylacje dyskutantów- ergo zamieranie forów.

  • jeepwdyzlu 26.04.19, 17:04
    Po pierwsze grzeczniej proszę. Przeczytaj jak dokładnir brzmi mój nick.
    Zarzucasz mi prowokacje i socjotechnikr a tymczasem popisujesz się tu chamstwem
    Po drugir - mój wpis był na temat, a ty trzeci czy czwarty raz zamiast ZABRAĆ GŁOS w dyskusji - albo narzekasz że cośtam zablokowane, albo że za długie albo że dyszel niedobry.
    Ogarnij się. Jeśli jestes zdrowa - to proszę bardzo - zapraszam do rozmowie o Judaszu.
    Ciekawe co masz do powiedzenia...


    --
    YCDSOYA
  • kalllka 26.04.19, 17:48
    Grzeczniej, proszę:
    Nie, raz dałeś dowód bezczelnej zuchwałości która siła /pięścią/ wymusza prawo.
    Dowód? : odpowiedz /koda/ na twoj bezczelny, sposób bycia i ... „prowadzenia” dyskusji;
    Moim zdaniem zasługujesz, na znacznie więcej niż obicie# dyszlem.
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 18:03
    Też wszystkiego najlepszego kalllka
    Ciao

    --
    YCDSOYA
  • awariant 26.04.19, 20:56
    kalllka napisała:
    > Jak widać z wymiany zdań, tobie tez zdarza sie ulec prymitywnej chętce
    > ... diabeł jak widać tkwi w szczegółach.

    Więc służę szczegółami dla forum Religia:
    Rok	Liczba postów
    2003	3688
    2004	7190
    2005	6183
    2006	5211
    2007	13191
    2008	52995
    2009	44079
    2010	47515
    2011	38945
    2012	44975
    2013	38701
    2014	24667
    2015	15808
    2016	4434
    2017	7606
    2018	5900
    2019	2920    (do 26.04)
    


    > Przypomnę zatem, ze pozwoliłam sobie na stwierdzenie o dyszlu- prowokatorze,
    > gdy w wątku „ o czarnym pr wokol Judasza / Iskarioty/ gdy alogicznie wciął sie
    > w temat. Nie sposób bowiem, w jego /pierwszej/ wypowiedzi znaleźć , innego
    > niż uwalenie tematu, logicznego uzasadnienia.

    Ależ jest logiczne uzasadnienie - określenie Judasza mianem "Iskariota"
    samo w sobie jest cząstką owego czarnego PR. Poza tym wydaje mi się,
    że to ty uciekasz od tematu wątku i wolisz dyskutować o jeepwdyzlu
    niż o postaci Judasza i mitach, w którą owa postać obrosła za sprawą
    tytułowego "czarnego PR".
  • kalllka 26.04.19, 08:58
    No właśnie, dokładnie o to pytałam dyszla. Po co wtrąca do tematu o czarnym pr Judasza swoj nieudokumentowany wtręt o pochodzeniu Judasza?
    Niechby wyjaśnił po ludzku bez obrażania insynuacjami o czyjejś chorobie.. bo to wyglada , tak jak jego wtręt zreszta, na nieopanowana chęć dominacji i proby uwalenia i usunięcia tych którzy nie należą do jego ekipy..
    metody- język którymi się posługuje forujac są nie do przyjęcia w cywilizowanych systemach... no i to tylko tyle w sprawie. k
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 12:26
    Kaliika raczysz odoowiedziec jakie mam chody i u kogo? Kogo reprezentuję i w czyich interesach dzialam?
    Czy tylko bedziesz rzucać insynuacje jak Kaczyński?

    W twoich wpisach widać jakies dramatyczne emocje.
    Albo mnie z kimś mylisz, albo potrzebujesz odpoczynku.... Naprawdę.
    Nie pamiętam od lat, żeby ktoś pisał pod moim adresem takie nienawistne posty.
    Wielu ludzi mnie tu nie lubi, ale nawet jak są niegrzeczni czy obraźliwi - to w jakichś granicach, normalnych wśród ludzi którzy się nie znaja a nawet nie widzą...
    Ochłoń.


    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 00:34
    Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak wysokie aspiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają. - kalllka

    Podpisuję się "obiema rencami"
    ----
    Kskiika jest chora ale Ty wręcz przeciwnie.
    Wyjaśnij mi jakie mam chody. I u kogo.
    I jak powoduję upadek takich miejs jak to, gdzie jestem, pod jednym nickiem od 12 czy 15 lat, popełniłem tu tysiące wpisów i sam założyłem setki wątków. Możesz to o sobie napisać kod? Który to twój nick? Jakie ciekawe dyskusje nam zaproponowałeś? Tobie też proponowano zostanie adminem?
    To forum umiera nie z powodu mojej tu obecności, tylko braku gospodarza. Snajper to pizda nie potrafi temperować takich kalik... Z tego powodu odeszli dotychczasowi bywalcy.
    A dodatkowo - teiści zostali pokonani po kilkuletniej batalii, w której Ciebie - pod tym nickiem - jakoś nie było.
    A ci co zostali.... no cóż...



    --
    YCDSOYA
  • kod1501 26.04.19, 05:53
    Gdybyś w podobnym tonie "rozmawiał" ze mną w poprzednich postach, to bym ci odpowiadał inaczej.
    Pierwsze pytanie, pierwszy wątek założyłem pytając się o grgkh, który pisał na tym forum, ja również pisałem pod innym nickiem. Wiem, że wtedy nigdy mnie nie obrażałeś.
    Teraz bluznąłeś na mnie niczym nieuzasadnionym jadem nienawiści i pogardy, bo ośmieliłem się dyskutować na temat agnostyków, nie zgadzając się w pełni z awariantem.
    Ale awariant mi nie ubliżał, odpowiadał na posty tak, jak powinien odpowiadać uczestnik dyskusji. Ty i ur-nammu odwrotnie, chamskie tyrady i zero treści jeżeli chodzi o meritum.
    W chwili obecnej awariant jest jednym z nielicznych na tym forum, który potrafi kulturalnie i merytorycznie się wypowiadać.
    Nie chcę oceniać innych, którzy podczas mojej krótkiej bytności na tym forum się nie wypowiadali, nie chciałbym ich urazić moją opinią - myślę, że to zrozumieją.
    Mówisz o pokonaniu teistów - ja akurat nie jestem teistą, nie jestem również religijnym człowiekiem i przeżyłem bardzo dużo lat bez kościoła i bez wiary. Kiedy nazwałeś mnie pisowcem, parsknąłem ze śmiechu.
    Do widzenia, nie zależy mi na pisaniu na tym czy na innym forum.
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 07:23
    Aha czyli panienka się obraziła i strzela focha.
    I pamiętliwa jest pamięta każde słowo z dyskusji sprzed tygodni.
    Owszem, bywam chamski, ale w atakach jestem sprawiedliwy. Jeśli pojechałem ostro - zapewne zasłużyłaś panienko.
    Przepraszam więc Panią bardzo.

    J.

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 07:25
    A zarzut że jesteś Pisowcem, kod1501..rzeczywiście był straszny.
    😀😀😀
    Przesadziłem.


    --
    YCDSOYA
  • pocoo 26.04.19, 08:35
    jeepwdyzlu napisał:

    > A zarzut że jesteś Pisowcem, kod1501..rzeczywiście był straszny.
    > 😀😀😀
    > Przesadziłem.
    >
    Gdybyś mnie nazwał "pisowcem", odebrałabym to jako obelgę.
    Poniżyłeś go i jeszcze nazywasz "panienką obrażalską". Możesz to robić z dzieciakami na podwórku, ale dlaczego tutaj?W mojej ocenie twój nick nie jest przypadkowy.
  • kod1501 26.04.19, 08:43
    pocoo napisała:

    > jeepwdyzlu napisał:
    >
    > > A zarzut że jesteś Pisowcem, kod1501..rzeczywiście był straszny.
    > > 😀😀😀
    > > Przesadziłem.
    > >
    > Gdybyś mnie nazwał "pisowcem", odebrałabym to jako obelgę.
    > Poniżyłeś go i jeszcze nazywasz "panienką obrażalską". Możesz to robić z dzieci
    > akami na podwórku, ale dlaczego tutaj?W mojej ocenie twój nick nie jest przypad
    > kowy.


    Masz rację, sam sobie wystawił świadectwo.
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 12:57
    Gdybyś mnie nazwał "pisowcem", odebrałabym to jako obelgę.
    ----
    Przeprosiłem. I Twój komentarz umieściłaś po fakcie.
    Po co?
    Mnie kopiesz po kostkach, też bez związku z tym wątkiem - masz urazy z innych dyskusji. Nawet to rozumiem.
    Opinie Twoje czy tych forumowiczów których nie poważam - są dla mnie nieistotne.

    Przy okazji kod.
    W dyskusji dotyczącej agnostyków - zareagowałem na Twoje i warianta wywody dotyczące ateistów. Chybione, bo obaj opieracie się nie na badaniach czy statystyce, tylko na intuicji. Moje obserwacje są inne: powtórzę w skrócie: i agnostycy i ateiści są bardzo różni. Mają różne rodowody, kapitały intelektualne, zaplecze kulturowe.... Przypomnę, że rozmawialiście o .. ostrożnie licząc - miliardzie ludzi. Dobrze. Jeszcze ostrożniej - 500 milionów.
    Zatem... może sami raczycie zauważyć jak bardzo Wasze wywody były amatorskie....
    Zdravim
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • pocoo 26.04.19, 13:57
    jeepwdyzlu napisał:

    > Opinie Twoje czy tych forumowiczów których nie poważam - są dla mnie nieistotne
    > .
    Chyba jednak są istotne , skoro odpowiadasz.Jestem pewna, że pozwolisz mi ignorować twoje wpisy.
  • kod1501 26.04.19, 14:26
    pocoo napisała:

    > jeepwdyzlu napisał:
    >
    > > Opinie Twoje czy tych forumowiczów których nie poważam - są dla mnie niei
    > stotne
    > > .
    > Chyba jednak są istotne , skoro odpowiadasz.Jestem pewna, że pozwolisz mi ignor
    > ować twoje wpisy.


    Jeden bożek forumowy ur-nammu powiedział, to co wiedział, drugi jeep, złożył mu hołd wdzięczności - dyskwalifikujący autora tej wypowiedzi.
    Dajcie sobie siana dzieciaki, nie na tym polega polemika.
    Dlaczego mówię dzieciaki? -mam już bardzo dużo lat, choć to prawda, że nie wiem o ile jestem od was stmicearszy i mądrzejszy.
    Daliście doopy w dyskusji, więc przypomnę wam jedną podstawową zasadę, którą mnie uczono w latach głębokiego komunizmu - " jeżeli n.
    ie wiesz jak się zachować - na wszelki przypadek zachowaj się przyzwoicie"
    Tego wam zabrakło w dyskusji czy polemice.

  • jeepwdyzlu 26.04.19, 14:43
    No dobra.
    Dałem Wam szansę wyjść z twarzą.
    Nie skorzystaliście, wasza sprawa.
    Zdravim
    J.

    --
    YCDSOYA
  • kod1501 26.04.19, 17:25
    jeepwdyzlu napisał:

    > No dobra.
    > Dałem Wam szansę wyjść z twarzą.
    > Nie skorzystaliście, wasza sprawa.
    > Zdravim
    > J.

    Ty dałeś szansę?
    Za kogo ty się uważasz?
  • jeepwdyzlu 26.04.19, 17:43
    Kod
    Miłego weekendu.
    Może bez internetu?
    Pa!
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • kod1501 26.04.19, 18:04
    jeepwdyzlu napisał:

    > Kod
    > Miłego weekendu.
    > Może bez internetu?
    > Pa!
    > Jeepadę
    > am

    Dam sobie radę bez internetu, tobie polecam tylko refleksję nad samym sobą.
    Również życzę miłego weekendu.
  • ur-nammu 28.04.19, 12:14
    kod1501: Dlaczego mówię dzieciaki? -mam już bardzo dużo lat, choć to prawda, że nie wiem o ile jestem od was stmicearszy i mądrzejszy.
    Można mieć wiele lat, a niewiele rozumu – i tak pewnie jest u ciebie. O takich jak ty mówi przysłowie: stary, a głupi.
    Przy sposobności dodam, że skromność jest ozdobą głupcom nieznaną (jestem od was [...] mądrzejszy).

    kod1501: Jeden bożek forumowy ur-nammu powiedział, to co wiedział
    A tobie żal dupkę ściska, że w swojej spróchniałej łepetynce nie potrafiłeś znaleźć na to odpowiedzi, która byłaby czymś więcej niż pitoleniem durnego dziada.

    kod1501: mnie uczono w latach głębokiego komunizmu - " jeżeli n.ie wiesz jak się zachować - na wszelki przypadek zachowaj się przyzwoicie"
    Uczono cię słusznie, lecz nieskutecznie, więc ci teraz dopowiem, że naprawę świata zawsze należy zaczynać od siebie, a zatem następnym razem sam spróbuj się zachować przyzwoicie, jeśli wiesz, co to słowo znaczy (w co jakoś wątpię).
  • kod1501 26.04.19, 08:39
    jeepwdyzlu napisał:

    > A zarzut że jesteś Pisowcem, kod1501..rzeczywiście był straszny.
    > 😀😀😀
    > Przesadziłem.


    Napisałem, że parsknąłem śmiechem - panienko.
    Kończę tę bezpłodną dyskusję, nie warto się odnosić do insynuacji.
  • awariant 26.04.19, 09:25
    kod1501 napisał:
    > Teraz bluznąłeś na mnie niczym nieuzasadnionym jadem nienawiści i pogardy, bo ośmieliłem się dyskutować
    > na temat agnostyków, nie zgadzając się w pełni z awariantem.

    Może nie tyle agnostyków, co użycia słów "bezkompromisowy" czy "radykalny".
    To raczej postawa agnostyczna jest bezkompromisowa w stosunku do posiadanej
    wiedzy i doświadczenia i częściej prowadzi do radykalnych wniosków.
    Teiści i ateiści są mocno zdeterminowani w głoszonych poglądach.
    Przestrzeń między kompromisem a bezkompromisowością jest u nich na tyle ograniczona
    i nieuporządkowana, a określenie "bezkompromisowy" w zasadzie nic nie znaczy.
  • dunajec1 26.04.19, 18:36
    Proponuje
    ubita ziemie na pojedynek, tylko mysle ze miecze czy szable za ostre by byly i krew by sie mogla polac. Moze by tak mokre szmaty ? Toz to porzadna bron jak sie mokra szmate zwinie w rulonik.
    "No to do roboty.." jak to powiedzial jeden po strajku w Gdansku dawno temu.
  • spinoff 09.05.19, 11:42
    kod1501 napisał:

    > Uważam ze przez hordę takich jak ty- prymitywow tyle, ze mających tak wysokie a
    > spiracje jak wysokie.. chody, fora gazety upadają. - kalllka
    >
    > Podpisuję się "obiema rencami"
    >

    Młodzi na randce siedzą w knajpie z telefonami w ręce i z rzadka, pobieżnie informują się, co przeglądają. Może m.in. to forum? Widuję to codziennie, wszędzie. Im szybciej upadnie internet, tym dla nich lepiej. Będzie mi was brakować, ale jednak wolałbym widzieć te dzieciaki, co dziś snują się przygarbione, ze wzrokiem utkwionym w telefonie, jak trzymają się za ręce, patrzą na siebie, oglądają się za sobą na ulicy...
    A upadek i ruina to są naturalne procesy - wszystko upada, gnije i się rozpada. Gorszy pieniądz wypiera lepszy. Nie ma nic trwałego, a tym bardziej wiecznego. Chyba, że Bóg, ale to nie temat na forum Religia.
  • ur-nammu 09.05.19, 14:20
    spinoff: Młodzi na randce siedzą w knajpie z telefonami w ręce i z rzadka, pobieżnie informują się, co przeglądają. [...] wolałbym widzieć te dzieciaki, co dziś snują się przygarbione, ze wzrokiem utkwionym w telefonie, jak trzymają się za ręce, patrzą na siebie, oglądają się za sobą na ulicy... A upadek i ruina to są naturalne procesy
    Stetryczałe dziady zawsze narzekają, że przedstawiciele młodszych pokoleń zachowują się niewłaściwie, że są zepsuci i że świat chyli się ku upadkowi i ruinie. Nie ma to jak refleksje tetryka.

    A poniżej propozycja lektury. Podobnie jak ty dziś kwękał ponad tysiąc lat temu biskup merseburski Thietmar:

    Zmarła [...] bardzo była niepodobna do innych kobiet dzisiejszych czasów, których większość obciskając w sposób nieprzyzwoity swoje kształty, pokazuje jawnie wszystkim miłośnikom, co ma do sprzedania. I przechadzają się tak owe niewiasty na oczach całego tłumu, choć jest to obrazą Boga i hańbą, wobec świata. Smutną jest rzeczą i nazbyt pożałowania godną, że żaden grzesznik nie chce pozostać w ukryciu, lecz ośmiela się występować jawnie, dobrym na urągowisko, złym zaś przykład dając.

    Kronika Thietmara, tłum. Marian Zygmunt Jedlicki, Kraków 2005, s. 86.

    Ty narzekasz na telefony, Thietmar narzekał na ubiory, ale to na jedno wychodzi. Łączy was pragnienie urządzenia świata innym według własnych wyobrażeń, co u żyjącego tysiąc lat temu Thietmara jest jakoś zrozumiałe, a u ciebie żałosne.

    Jak tam, produkcie uboczny, do spodni na damskich pośladkach już się przyzwyczaiłeś, czy podobnie jak kościelni kilkadziesiąt lat temu nadal uważasz, że to przejaw zepsucia? Aha, i jeszcze jedno – czy nie uważasz, że ci młodzi powinni się trzymać za ręce pod czujnym okiem przyzwoitki?

    spinoff: Chyba, że Bóg, ale to nie temat na forum Religia.
    Zawsze możesz spróbować na forum Psychiatria – z tym, co masz światu do zakomunikowania, pasujesz tam idealnie.
  • jeepwdyzlu 09.05.19, 15:49
    Thietmar....
    Tu masz narzekania starsze o kolejne 1500 lat....

    "Kochają luksus, denerwują nauczycieli i cały czas się obijają" – ponad 400 lat przed naszą erą grecki filozof Sokrates miał ówczesnym młodym ludziom wiele do zarzucenia.
    „Młodsi mają się za równych starszym i występują przeciwko nim słowem i czynem” – narzekał jego uczeń Platon.

    A kiedy Arystoteles, wychowanek Platona, był dorosły, wyglądało to jeszcze gorzej. Znany jest cytat, w którym zrozpaczony filozof stwierdził, że „kiedy widzi młodzież, to wątpi w przyszłość cywilizacji”.

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 09.05.19, 17:28
    jeepwdyzlu: Thietmar.... Tu masz narzekania starsze o kolejne 1500 lat....
    Takie narzekania występowały już w tekstach egipskich czy mezopotamskich, a więc znacznie starszych niż spuścizna po greckich filozofach.

    Przywołałem tekst z Kroniki Thietmara, bo jej wydanie mam obok siebie na półce i znalezienie interesującego mnie fragmentu zajęło mi pół minuty. Jest dla mnie przy tym istotne, że zacytowany przeze mnie fragment jest wiarogodny, bo pochodzi z rzetelnie opracowanego źródła historycznego.

    W swoim wpisie wskazałeś na cytaty zawierające narzekania starsze o 1500 lat niż tekst Thietmara, ale w odniesieniu do nich nawet pobieżne rozejrzenie się w Internecie pokazuje, że są one przytaczane jedynie w mediach (tu konkretnie w Wyborczej), nie w opracowaniach źródłowych, a ja podchodzę z nieufnością do przekazów medialnych serwujących cytaty z przeszłości. Być może są prawdziwe, ale trzeba by to najpierw sprawdzić.

    Innymi słowy – przytoczyłem cytat ze sprawdzonego źródła, do którego dotarcie było dla mnie w danej chwili najłatwiejsze. A tysiącletnia historia tego cytatu jest moim zdaniem wystarczająca, żeby wykazać, jak zmurszałymi kategoriami posługuje się dziadek Spinoff.
  • awariant 09.05.19, 21:24
    ur-nammu napisał:
    > ... żeby wykazać, jak zmurszałymi kategoriami posługuje się dziadek Spinoff.

    Chyba ni w ząbek nie zrozumiałeś tego, o czym pisze spinoff polemizując z tezą kalllki.

    W odróżnieniu od biskupa Thietmara i greckich filozofów nie gorszy go dzisiejsza młodzież.
    A przecież powinna, bo kto ma to robić? Kto ma się buntować i tworzyć przyszłość?
  • ur-nammu 09.05.19, 21:55
    awariant: Chyba ni w ząbek nie zrozumiałeś tego ...
    Widać po tobie, że dzień, w którym nie zrobisz z siebie durnia, to dla ciebie dzień stracony, a ty starasz się nie stracić ani jednego.
  • awariant 09.05.19, 22:55
    ur-nammu napisał:
    > [...]

    Jak zawsze kulturalnie i merytorycznie.

    Tylko dlaczego uważasz, że tą kulturom i godnościom osobistom wskórasz coś w dyskusji
    z osobami o poziomie inteligencji spinoffa? Myślisz, że będzie chciał się nad tobą pochylić?
    Że wyrazi, jeśli nie uznanie, to przynajmniej współczucie?
  • ur-nammu 10.05.19, 00:13
    awariant: Jak zawsze kulturalnie i merytorycznie.
    Jak zawsze wedle poziomu rozmówcy, a twój jest taki, że zasługuje jedynie na drwinę, bo głupców nie należy nobilitować traktowaniem ich jak rozmówców, lecz należy z nich drwić.

    awariant: Tylko dlaczego uważasz, że tą kulturom i godnościom osobistom wskórasz coś w dyskusji z osobami o poziomie inteligencji spinoffa? Myślisz, że będzie chciał się nad tobą pochylić? Że wyrazi, jeśli nie uznanie, to przynajmniej współczucie?
    Spinoff to w mojej ocenie podskakiwacz pod kulturę, ale rozumiem, że takim jak ty, co to w życiu pewnie nie przeczytali żadnej książki, jego pseudointelektualne wywody mogą się podobać.

    Niezależnie od powyższego muszę zauważyć, że Spinoff ma niewątpliwie więcej rozumu niż ty (he, he, któż nie ma go więcej niż ty?), bo chyba czuje podskórnie, z kim może próbować sił w polemice, a z kim nie. Tobie takie elementarne rozeznanie jest obce. A dzieje się tak pewnie dlatego, że porażka w dyskusji nie boli. Gdybyś wziął udział w wyścigach, nawet ty, osobnik o marnym intelekcie, pewnie byś zauważył, że gdy dobiegłeś do mety, inni uczestnicy zdążyli się już przebrać w szatni po zawodach. Gdybyś wszedł na ring, pewnie być zauważył, że wylądowałeś znokautowany na deskach. A tu możesz udawać, że nic się nie stało, i dalej pajacować, jak to masz w zwyczaju. Jesteś żałosny.

    Bez odbioru.
  • pocoo 10.05.19, 00:14
    ur-nammu napisał:

    > Widać po tobie, że dzień, w którym nie zrobisz z siebie durnia, to dla ciebie d
    > zień stracony, a ty starasz się nie stracić ani jednego.

    Takie intymne wyznania, powinieneś powiedzieć powiedzieć wariantowi szeptem na ucho.
    Obawiam się, że poziom twojej wiedzy sprawia, że kłopotem dla ciebie jest znalezienie ucha .
  • jeepwdyzlu 10.05.19, 02:23
    Pocoo znów błysnęła...
    No ma dziewczyna talent.
    Na pewno nie polemiczny, ale coś na pewno robi dobrze..
    Na pewno...
    Pisanki? Nie, to jednak więcej niż jedna czynność.
    Pączki? Nie, jednak gorący smalec...
    Kanapki? Nie, trzeba odróżnić ser od szynki...
    ?
    Wiem! Herbatę!
    J.

    --
    YCDSOYA
  • pocoo 10.05.19, 07:36
    jeepwdyzlu napisał:

    > Wiem! Herbatę!
    > J.
    Nie doceniłam ciebie. Wybacz mi.

  • awariant 10.05.19, 08:48
    pocoo napisała:
    >> Wiem! Herbatę!
    > Nie doceniłam ciebie.

    Pewnie nie powinienem tego napisać, ale wydaje mi się, że taki bezzasadny
    seksizm jak u jeepa najczęściej jest zachowaniem kompensacyjnym.
    Jaką mniemaną krzywdę zrobiły mu kobiety?

    ---
    I po herbacie.
  • jeepwdyzlu 10.05.19, 10:02
    Jaki seksizm
    Co ty bredzisz?
    Poco nie jest kobietą. Jest bytem forumowym. Może być w realu nastoletnim facetem... Tu nie ma płci.



    --
    YCDSOYA
  • awariant 10.05.19, 11:27
    jeepwdyzlu napisał:
    > Poco nie jest kobietą. Jest bytem forumowym. ... Tu nie ma płci.

    To tak jak ty.
    Ale ona nie odreagowuje swoich kompleksów na forum.
  • pocoo 10.05.19, 12:56
    awariant napisał:

    > jeepwdyzlu napisał:
    > > Poco nie jest kobietą. Jest bytem forumowym. ... Tu nie ma płci.
    >
    > To tak jak ty.
    > Ale ona nie odreagowuje swoich kompleksów na forum.

    "Ona" nie ma kompleksów, a jeep... ma. "Ona" ma zasady, a jeep... nie ma."Ona" jest jak granitowa góra, a jeep....jak plastelina, a często jak chorągiewka zależna od powiewu wiatru.
  • ur-nammu 10.05.19, 13:24
    pocoo: "Ona" nie ma kompleksów
    Ma za to obfitość sieczki we łbie.

    pocoo: "Ona" ma zasady
    Jedynie wówczas, gdy przyjmuje produkty alkalizujące – wtedy te zasady można nawet określić w skali pH.

    pocoo: "Ona" jest jak granitowa góra
    Ja bym powiedział: jak beton.
  • pocoo 11.05.19, 08:41
    ur-nammu napisał:

    > Ja bym powiedział: jak beton.

    Jak Jezus w Świebodzinie.
  • awariant 11.05.19, 10:32
    pocoo napisała:
    > Jak Jezus w Świebodzinie.

    Ta polska, katolicka miłość bliźniego jest trudna do podrobienia.
    Gdybym musiał obstawiać, postawiłbym na to, że docent jest teologiem.
  • pocoo 11.05.19, 22:40
    awariant napisał:

    > Ta polska, katolicka miłość bliźniego jest trudna do podrobienia.

    Nie zastanawiam się, dlaczego w taki sposób stanął w obronie jeepa. On wie.
  • jeepwdyzlu 11.05.19, 23:11
    Pocoo mnie nie trzeba bronić.
    Zwłaszcza przed Tobą...


    --
    YCDSOYA
  • pocoo 12.05.19, 14:45
    jeepwdyzlu napisał:

    > Pocoo mnie nie trzeba bronić.
    > Zwłaszcza przed Tobą...
    >
    Ja to wiem.
  • pocoo 10.05.19, 12:49
    jeepwdyzlu napisał:

    > Pocoo znów błysnęła...
    > No ma dziewczyna talent.

    I ty nazywasz mnie "bytem forumowym" bez płci.
    Zdecyduj się.
  • awariant 10.05.19, 07:18
    pocoo napisała:
    > Obawiam się, że poziom twojej wiedzy sprawia, że kłopotem dla ciebie jest znalezienie ucha .

    Docent da radę!
    Gdzie jest ucho i co to takiego może znaleźć w podręcznikach, ewentualnie wyguglać:

    Ucho – narząd słuchu występujący jedynie u kręgowców. Najbardziej złożone i rozwinięte uszy
    występują u ssaków. Ucho odbiera fale dźwiękowe, przekształca je w drgania mechaniczne,
    a drgania w impulsy nerwowe. Odpowiada także za zmysł równowagi (błędnik).

    Ucho składa się z trzech części: ucha zewnętrznego, ucha środkowego oraz ucha wewnętrznego.
    Ucho zewnętrzne występuje jedynie u ssaków. Ucho zewnętrzne i środkowe odpowiadają głównie
    za słuch, ucho wewnętrzne zawiera także elementy odpowiedzialne za równowagę.

    Ucho zewnętrzne
    Osobny artykuł: ucho zewnętrzne.
  • kalllka 10.05.19, 18:14
    Hurra!!! Spinofff
    Serdeczny pardonsik, za entuzjazm w głosie na twój widok..,Sumitujac, pragnę jednak przypomnieć, ze młodzi okularnicy snujący i niedowidzący, po ulicy, to, bardziej jeszcze niz dowcip z wozu, przykład stwarzania niebezpieczeństw dla naszej, chrześcijańskiej cywilizacji i ruchu drogowego.
    Akurat uwiąd, a nawet rozpad są procesami doskonale mi znanymi, choć rzeczywiście niekoniecznie stary pieniądz- który jak już wiemy, nie jest tematem na to forum.
  • spinoff 12.05.19, 13:19
    kalllka napisała:

    > Hurra!!! Spinofff

    No. Hooray, hooray, it's a holy holy gay - że sobie połączę starą śpiewkę z Religią i z Książką.
  • kalllka 12.05.19, 15:00
    ... do nabożeństwa. A jeszcze bardziej a’propo byłaby litania albo koronka do/od przenajczystszego serca... itd itp.
    W każdym razie bardzo mnie ucieszyła a i uspokoiła wątek dodając mu rumieńców / wstydu?/ twoja w nim wspoluczestnictwosc.
    No i tera ważna rzecz dla tematu a może i książek; jestze jakiś historyczny spójnik który łączyłby książeczkę z nabożeństwem?
    Zwłaszcza takim z jakim oddajemy się wszyscy i wspólnie codziennej rutynie i obrzędom?
    PS
    Yellow pages już były wiec się nie liczą.. poza tym maja chyba zeza..
    poproszę wiec inne- ciekawe i jeszcze nie ograne zestawienie w sam raz na to forum.
  • spinoff 09.05.19, 12:08
    Teorie godne Dana Browna, może zbyt niedorzeczne jak na spiskowe, za to na bestseller w sam raz. Zwłaszcza pomysł z bliźniakami jest obiecujący, można go twórczo rozwijać, że to np. Judasza ukrzyżowano, bo Jezus Chytrus podszył się pod niego, PRZEKAZAŁ ("paradídomi") brata, a sam do dzisiaj ukrywa się w Argentynie wraz z innymi antysemitami ze swojej wstrętnej sekty... Ale tak czy owak, pojmanie Jezusa zlecił przecież Sanhedryn, co czyni zdradę Judasza całkowicie zbędną do wytworzenia antyjudaizmu i tym samym całość tych dywagacji o czarnym PR próżnymi. A i źródła holocaustu są dokładnie przeciwne.
    Gnoza sama w sobie jest ciekawa, tylko że autor ulega jakimś swoim fobiom i to go gubi.
  • jacek_x 27.04.19, 23:33
    Bardzo ciekawy wątek.
    inspektor_zgroza zacytował:
    "(...)Na pytanie, dlaczego w takim razie w micie chrześcijańskim Judasz funkcjonuje jako archetyp zdrajcy, udzielano różnych odpowiedzi. ..."
    =====
    Ze swej strony mogę dodać, że podzielam ubolewanie Pocoo, że ten Judasz Iskariota nie został świetym katolickim ("najważniejszą osobą w chrześcijaństwie"). Jako swięty Judasz mogłby bowiem zostać patronem jakiejś grupy spolecznej lub zawodowej.
    Taki na przykład swięty Florian jest patronem strażaków, swięty Brycjusz jest patronem sędziów, a świety Kajetan to patron bankowców.
    Swiety Judasz mogłby śmiało zostać patronem szmalcowników, którzy żadnego patrona na razie nie mają
  • awariant 27.04.19, 23:53
    jacek_x napisał:
    > Swiety Judasz mogłby śmiało zostać patronem szmalcowników, którzy żadnego patrona na razie nie mają

    Parlamentarzyści i członkowie rządów też nie mają swojego patrona.
  • donmarek 28.04.19, 07:55
    >Swiety Judasz mogłby śmiało zostać patronem szmalcowników, którzy żadnego patrona na razie nie mają
    Zaraz, zaraz, a czy to co onże był uczynił, to tak z niego, z jego umysłu wypłynęło? Czy może to był zamysł jego szefa, wymysł i to co ustalił jego bóg(a właściwie tylko 1/3 boga) ??? Czy zatem mąż zwany Judą, nie był pierwszą ofiarą politycznych machinacji, w tym przypadku utworzenia odłamu judaizmu, zwanego chrześcijaństwem ??? Był tylko BEZWOLNYM narzędziem w rękach rozkazodawcy !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 28.04.19, 09:05
    donmarek 28.04.19, 07:55

    > i to co ustalił jego bóg

    Czyli ten "jego bóg" trzymany jest u niego w lodówce, jako tylko prywatna własność, - he, he, he .........

    > (a właściwie tylko 1/3 boga)

    Czyli identycznie jak LÓD też jest tylko 1/3 wody!
    Na takie odkrycie stać tylko fypitny umysł tego Pan-Marek, - ło matko!

    P.S.: "Najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy niż najinteligentniejszy ateista!"
  • donmarek 29.04.19, 08:01
    >Czyli ten "jego bóg" trzymany jest u niego w lodówce, jako tylko prywatna własność, - he, he, he .........
    Jasiu, rusz makówką. Wszystko co - PODOBNO - jest na tej planecie, zdarzyło się i jest dziełem niejakiego boga. Którego - nota bene - ty wyznajesz. Czyli Allaha także stworzył? Lodówek wówczas jeszcze nie było, bowiem bóg czy też owa 1/3 boga nie wiedziała, że coś takiego człowiek potrafi stworzyć. Stworzyć? No własnie, stworzyć może tylko bóg. Albo 1/3 boga.


    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • awariant 28.04.19, 09:36
    donmarek napisał:
    > Czy zatem mąż zwany Judą, nie był pierwszą ofiarą politycznych machinacji...

    Tak szczerze mówiąc, to przywoływany w poście tytułowym artykuł każe zadać
    dużo ciekawsze pytanie: kogo właściwie ukrzyżowano - Jezusa czy Judasza?
  • jacek_x 28.04.19, 15:23
    awariant napisał:
    > Tak szczerze mówiąc, to przywoływany w poście tytułowym artykuł każe zadać
    > dużo ciekawsze pytanie: kogo właściwie ukrzyżowano - Jezusa czy Judasza?
    ====
    Jak to? Przecież kazdy mieszkaniec "Pruchnika" od Filipin po Argentynę wie jak było, bo cały czas obowiązują cztery zbliżone do siebie wersje prawdy.
    W jednej z nich czytamy:
    "(...) Następnego dnia, wczesnym rankiem, najwyżsi kapłani i starsi ponownie zebrali się, aby ustalić, jak doprowadzą do wykonania na Jezusie wyroku śmierci. 2 Ostatecznie postanowili przekazać Jezusa pod zbrojną eskortą Piłatowi, rzymskiemu gubernatorowi.
    3 Gdy Judasz, zdrajca, dowiedział, że Jezus został skazany za śmierć, zaczął żałować swojego czynu i odniósł pieniądze—trzydzieści srebrnych monet—najwyższym kapłanom i starszym.
    4 —Zgrzeszyłem!—oświadczył. —Wydałem niewinnego człowieka.
    —Co nas to obchodzi? To twój problem!—odparli.
    5 Judasz rzucił wtedy pieniądze na posadzkę świątyni, wybiegł i powiesił się. (...)"
    (Ewangelia wg. świetego Mateusza.)
  • awariant 28.04.19, 16:13
    jacek_x napisał:
    > Jak to?

    Cytowany przez autora wątku tekst każe domyślać się innego boskiego planu:
    Rzymianie ukrzyżują nieznanego nikomu człowieka, który zostanie im wystawiony
    jako buntownik Jezus przez nikomu nieznanego Judasza, a po trzech dniach zwłoki
    ukrzyżowanego Judasza znikną, a zmartwychwstanie Jezus. Nikt nie zauważy podmiany.
    Nie potrzeba cudów, by taki plan zrealizować.
  • jacek_x 28.04.19, 18:22
    Powyżej mamy spekulacje, które zostały odsuniete przez Ireneusza z Lyonu jeszcze w II wieku n.e., a sobór w Nicei (obecnie İznik,Turcja.) w 325 roku ustalił prawdy wiary , które obowiazują chrzescijan do dzisiaj. Cesarz rzymski Konstantyn , wezwał ok.300 biskupów i chociaż sam miewał czasem paranolmalne wizje i sny prorocze, to jednak był rzymskim racjonalistą.
    Nie może być w sprawach moralnych takiego chaosu. Jeżeli mamy panowie ze soba współpracować, to należy coś konkretnie ustalić- zaproponował ówczesny monarcha.
    Nie wiadfomo dokladnie kim naprawdę byl Judasz Iskarota.
    Być może był żydowskim radykalnym nacjonalistą jak sugeruje Kolter i jak zdaniem "brytyjskich naukowców" w owych czasach odegrał rolę przeciwnika politycznego frakcji "Nazarejczykow", czyli zachowal sie podobnie jak wspólczesny Judasz, ktorego tutaj można zobaczyć:

    www.youtube.com/watch?v=-CeEqY8Ctis
    W wersji oficjalnej Judasz Iskariota funkcjonuje jako zdrajca organizacji, w której byl podobno skarbnikiem i ten mit jest ważniejszy niż trudna do ustalenia prawda historyczna.
  • awariant 28.04.19, 22:32
    jacek_x napisał:
    > W wersji oficjalnej Judasz Iskariota funkcjonuje jako zdrajca organizacji, w której byl podobno skarbnikiem
    > i ten mit jest ważniejszy niż trudna do ustalenia prawda historyczna.

    Jeśli mit o Jezusie i 12 apostołach potraktujemy jak mit o Królewnie Śnieżce i 7 krasnoludkach
    to można i tak przyjąć. Niemniej ciekawe jest jak historycznie kształtowała się ta bajka i dlaczego
    akurat Judasz został judaszem, a Gburek gburkiem. I kto tę bajkę wyprodukował i w jakim celu.
  • kalllka 29.04.19, 10:58
    Hmm, ale to basn, a nie bajka jest o Krolewnie Śnieżce. Trudno wiec porównać mit o Judaszu /Jezusie?/ postaciach historycznie udokumentowanych, ze se tak powiem, ze
    sniezka..
    To chyba żart, co? jak ten o bananie...
  • jeepwdyzlu 29.04.19, 13:13
    Trudno wiec porównać mit o Judaszu /Jezusie?/ postaciach historycznie udokumentowanych, ze se tak powiem, ze
    sniezka..
    ----
    Poziom udokumentowania jest identyczny.


    --
    YCDSOYA
  • awariant 29.04.19, 15:11
    kalllka napisała:
    > To chyba żart, co?

    To chyba żart, że do tej pory nie udało się ostatecznie ustalić nie tylko daty urodzenia Jezusa,
    ale nawet daty jego śmierci, bo niby było to 14 dnia nisan według kalendarza hebrajskiego,
    ale w którym roku ewangeliści jakoś nie mogli sobie przypomnieć, a teolodzy ustalić.
    Nie dziwi cię to?

    Kalendarz hebrajski jest kalendarzem księżycowym, rok (liczony od stworzenia świata) ma 12 lub 13 miesięcy
    (po 29 lub 30 dni) rozpoczynających się w przybliżeniu wraz z nowiem księżyca.
  • kalllka 29.04.19, 16:24
    Nie dziwi. Dlaczego?
    Ponieważ posiadamy wiedzę historyczna, nie tylko z jednego źródła, ze Jezus z Nazaretu żył/ w przeciwieństwie do królewny sniezki/
    Dlatego uznałam za żart twoja porównawcza tezę.
    dzięki za odpowiedz- czołem, k
  • jeepwdyzlu 29.04.19, 19:13
    Ponieważ posiadamy wiedzę historyczna, nie tylko z jednego źródła, ze Jezus z Nazaretu żył/ w przeciwieństwie do królewny sniezki/
    ---
    Nie. Nie posiadamy.
    Było kilka fałszerstw, zostały ujawnione dawno temu, niektóre w XVIIIwieku...
    A Nazaret powstał jakieś 200 lat po śmierci Jezusa.

    Tak więc to nie żarty.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 29.04.19, 19:40
    Specjalnie dla kalllki:

    www.racjonalista.pl/kk.php/s,470

    --
    YCDSOYA
  • donmarek 30.04.19, 07:37
    >Ponieważ posiadamy wiedzę historyczna, nie tylko z jednego źródła, ze Jezus z Nazaretu żył...
    Jakie dowody na poparcie tej tezy? Wiedza o istnieniu niejakiego Jezusa jest bardziej katechezą niż wiedzą opartą na faktach! Opiera się tylko i wyłącznie na przekazach ustnych. Które potem, zależnie od aktualnie decydujących czy też rządzących, były modyfikowane.
    Natomiast faktem jest istnienie krasnoludków. Sam je widziałem w ubiegłym tygodniu, jadąc nad ranem na Mazury, na ryby. Siedziały sobie przed domkiem w ogrodzie. Co prawda, nieruchome, ale jako, że była to pora dość wczesna, nieco po godzinie 4 nad ranem, więc zapewne jeszcze drzemały.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 30.04.19, 16:06
    donmarek 30.04.19, 07:37

    > Wiedza o istnieniu niejakiego Jezusa jest bardziej katechezą niż wiedzą opartą na faktach!

    Pisanie o Chrystusie w wymiarze historycznym jest funta kłaków warte. Syn wielkiego ADONAI jest dalej, od jego Zmartwychwstania, żywy do dzisiaj i wiecznie! Na to każdy człowiek albo już dostał twardy dowód, albo takowy dostanie.
    Twoje krasnoludki nawet to potwierdzają, dopóki ich ktoś nie roztrzaska.

    Zacznij trzeźwo myśleć, - tonie boli!
  • inspektor_zgroza 28.04.19, 14:44
    Znalazłem inny tekst tego samego autora - ten sam temat, ale opracowanie bardziej obszerne: Jacek Sieradzan "TRZY WERSJE MITU JUDASZA: WSPÓŁPRACOWNIK JEZUSA, ZDRAJCA, BÓSTWO". Fragment:
    "Postać Judasza w świadomości przeciętnego chrześcijanina funkcjonuje jako synonim zdrajcy. Taki obraz Judasza to twór religijności średniowiecznej; w starożytności podkreślano bowiem głównie aktywną rolę Judasza w boskim planie zbawienia. Tymczasem dokładna analiza tekstów biblijnych i postbiblijnych ukazuje, że wyobrażenia na jego temat przeszły długą ewolucję. Poza mitem Judasza-zdrajcy, można w Nowym Testamencie znaleźć świadectwa na poparcie innych tez. Jednak to mit Judasza-zdrajcy utrwalił się w świadomości społecznej. Ponieważ dotarcie do autentycznego materiału historycznego na temat Judasza jest niemożliwe, bibliści uważają, że znalezienie odpowiedzi na pytanie „kim był Judasz?” jest równie niemożliwe jak znalezienie odpowiedzi na pytanie „kim był Jezus?”. Obie postaci uległy bowiem daleko posuniętej mityzacji."

    Linki:
    do pdf - mega.nz/#!fvYhGC7J!Gky6rxlbLKvmPtsoICKD0ZrfdOLuWCCX1lzpO3gsuj0
    zdjęcia (png) - www.23hq.com/zgr/album/54248075

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.