Dodaj do ulubionych

Religie walki-islam, faszyzm , komunizm

24.05.19, 10:51

Już w swoich założeniach ideologicznych są to religie [ideologie ?[ walki : religijnej , rasowej , klasowej .
Można sobie też wyobrazić ideologie walki płci , pokoleń, wzrostu, tuszy , koloru oczu lub włosów itp. A wszystko o dla "podłego zysku i marnej sławy ".
Patrz też wątek "Zarys nauk islamu ".

--
Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
Edytor zaawansowany
  • ezdord 24.05.19, 16:17
    xawery39 napisał:

    >
    > Już w swoich założeniach ideologicznych są to religie [ideologie ?[ walki : re
    > ligijnej , rasowej , klasowej .
    > Można sobie też wyobrazić ideologie walki płci , pokoleń, wzrostu, tuszy , kolo
    > ru oczu lub włosów itp. A wszystko o dla "podłego zysku i marnej sławy ".
    > Patrz też wątek "Zarys nauk islamu ".
    >

    Faszyzm i komunizm nie są religiami. A jeśli już to na liście brakuje chrześcijaństwa.
  • ur-nammu 24.05.19, 17:12
    ezdord: Faszyzm i komunizm nie są religiami.
    To zależy od sposobu ujęcia zagadnienia. Oto, co na ten temat pisał pewien znany religioznawca:

    [...] ruchy ideologiczne wywierać mogą wpływ „religijny”, gdy świadomie mistyfikują genezę swych idei, wiążąc je emocjonalnie z takimi tematami, jak krew i ziemia, lud i kraj, proletariat, naród i rasa, których się nie wyjaśnia, lecz które funkcjonują właśnie jako „metarzeczywistość”.

    Jacques Waardenburg, Religia i religie, tłum. Andrzej Bronk, Warszawa 1991, s. 186.

    ezdord: A jeśli już to na liście brakuje chrześcijaństwa.
    No właśnie!
    Być może krytycyzm autora wątku kończy się na zakwestionowaniu autoreklamy islamu określającego się jako religia pokoju, ale nie dorasta do rozprawienia się z autoreklamą chrześcijaństwa określającego się jako religia miłości. Tę chrześcijańską miłość doskonale widać w stosach rozświetlających mroki przeszłości i w morzu krwi przelanej na chwałę Najwyższego.
  • suender 24.05.19, 19:39
    ur-nammu 24.05.19, 17:12

    > ...... i w morzu krwi przelanej

    Koniecznie uzupełnijmy wypowiedź forumowego trzykrotnie habilitowanego Do-centa:

    "Wartość morza ludzkiej krwi przelanej na przestrzeni minionych i przyszłych wieków, łącznie z krwią przelaną do ciężkich milionów butelek na transfuzje ma łączną wartość równą wielkiemu NIC, wobec wartości krwi przelanej przez naszego Zbawiciela!"
    cbdo.

    Dziękuję za uwagę ........
  • awariant 24.05.19, 18:15
    ezdord napisał:
    > Faszyzm i komunizm nie są religiami. A jeśli już to na liście brakuje chrześcijaństwa.

    Sprawdziłem - chrześcijaństwo nie mieści się na tej liście.
  • jeepwdyzlu 24.05.19, 19:03
    Faszyzm był ciekawym ruchem modernizującym. Bardzo atrakcyjnym, obiecującym duże masowe zmiany bez wywoływania rewolucji. Co więcej - okazał się bardzo skuteczny. I bezkrwawy. Mussollini na swojej drodze politycznej zamordował dosłownie KILKA osób.
    Oczywiście dziś patrzymy na faszyzm.z punktu widzenia efektów nazizmu. A właściwie fali zbrodni popełnionych po 1938...
    Nie. Faszyzm nie był religią.
    Komunizm? Tu zgodziłbym się szybciej.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • xawery39 24.05.19, 20:11
    Prawda , miałem na myśli nazizm .
    Ponadto pisałem o tych religiach , lub jak kto woli ideologiach w ich teoretycznych założeniach .
    Przypomnijcie sobie , jak pod koniec PRL-u mówiono o socjalizmie "abstrakcyjnym " i socjalizmie "realnym ".


    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • donmarek 25.05.19, 09:02
    >Przypomnijcie sobie , jak pod koniec PRL-u mówiono o socjalizmie "abstrakcyjnym " i socjalizmie "realnym ".
    A więc teraz w Polsce - od niemal 4 lat - nie ma demokracji liberalnej. Za to mam KATOLICYZM REALNY !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • xawery39 25.05.19, 11:01
    Zgadza się !
    I z tym nalezy walczyć ! Co wcale nie oznacza , że należy odrzucać chrześcijaństwo jako światopogląd .
    Historia pokazuje , że religie umierają ale ciągle odradzają się w różnych formach i że nie było społeczeństw pozbawionych jakichkolwiek ich odmian . Religia , czy ideologia świecka to jakby klej , spoiwo wspólnie wyznawanych wartości . Człowiek jako gatunek utracił większośc hamulców chroniących go przed agresją wewnątrzgatunkową a ona w nadmiarze może być zgubna dla całej ludzkosci .
    Być może ekologia , szacunek dla wszystkich żywych istot jest tym , co może stanowić taką odmianę religii świeckiej stanowiącą alternatywę wobec współczesnych wyzwań.

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • jeepwdyzlu 25.05.19, 11:42
    Czechy, Szwecja czy Luxemburg...
    Tam najwięcej ateistów i najsłabsze Kościoły.
    I co?
    Wzrasta agresja, przestępczość, poziom narkomanii czy samobójstw?

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 25.05.19, 13:18
    xawery39: Religia , czy ideologia świecka to jakby klej , spoiwo wspólnie wyznawanych wartości .
    Ideologie świeckie czy religijne wprawdzie mogą mieć pewien spajający wpływ na daną społeczność, ale siły tego spoiwa nie należy przeceniać.

    Gdyby religie faktycznie były silnym spoiwem społecznym, wówczas raczej nie powinny istnieć państwa, w których współistnieje ze sobą więcej niż jedna religia, a takie państwa wszak istnieją i mają się całkiem dobrze (jak choćby Niemcy; widocznie Niemców musi zespalać coś więcej niż religia).

    Jeżeli religia ma być czynnikiem spajającym, który wyznawcy tak chętnie rozpatrują w oderwaniu od świata zewnętrznego, wówczas trudno zrozumieć, jak to się dzieje, że polski katolik raczej nie czuje wspólnoty wyznawanych wartości z katolikiem brazylijskim czy filipińskim, choć dzieli z nimi tę samą religię.

    Znacznie skuteczniejszym spoiwem społecznym niż religia jest język, bo pozwala on na swobodną wymianę myśli. Mimo to nawet wspólny język nie jest gwarantem utrzymania spójności społecznej, jak to doskonale widać na przykładzie byłych imperiów kolonialnych i ich zamorskich kolonii, dziś zwykle niezależnych od macierzy i idących własną drogą.

    Bardzo silnym spoiwem jest wspólnota doświadczeń, którą można postrzegać w kategoriach kultur pamięci, a te mogą się doskonale obywać bez religii. To właśnie wspólne doświadczenia przeszłości najbardziej przyczyniają się do tego, jako kto przedstawiciele danej społeczności się identyfikują.

    A zatem: podstawowym spoiwem społecznym jest kultura, której poszczególne składniki (religia, język, wspólnota doświadczeń) przyczyniają się do wytworzenia określonej więzi, choć wykazują przy tym różną siłę oddziaływania (a religia – w zestawieniu z innymi czynnikami kulturowymi – wypada raczej blado).
  • jeepwdyzlu 25.05.19, 13:57
    Oprócz Niemców jeszcze Stany, Szwecja, Kanada, Indie, Tajlandia...

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 25.05.19, 14:51
    jeepwdyzlu: Oprócz Niemców jeszcze Stany, Szwecja, Kanada, Indie, Tajlandia...
    Oczywiście, przecież napisałem jak choćby Niemcy, a ten konkretny przykład wybrałem właśnie dlatego, że realia niemieckie są przeciętnemu Polakowi znane chyba lepiej niż szwedzkie czy północnoamerykańskie, że już o azjatyckich nie wspomnę.
  • awariant 25.05.19, 14:53
    Niby fakt - ale wydaje mi się, że xawery39 rozważa jednak religie czy równoważne im w metodach
    i zasięgu działania ideologie w kategoriach "agresji wewnątrzgatunkowej", a więc czynnika sprawczego
    jeśli nie wojen religijnych czy ideologicznych, to przynajmniej utrzymującego wysoki poziom ksenofobii,
    tworzącej swoiste ogniska zapalne we współegzystencji wielokulturowej ludzkości.

    Przy okazji - można posługiwać się kilkoma językami i czuć jednocześnie wspólnotę z wieloma kulturami,
    ale multiwyznaniowość raczej nie występuje. Wspólną cechą religii jest też zakaz związków (i rozmnażania się)
    poza obrębem własnego kościoła. Tu obowiązuje monopol. Tego kultury czy języki raczej nie mają.

    "Religia, czy ideologia świecka to jakby klej, spoiwo wspólnie wyznawanych wartości" - ale jednocześnie
    mur oddzielający od myślących inaczej i broń w walce z nimi. Rodzaj zbiorowego obłędu, a nie wartości.
  • xawery39 25.05.19, 16:11
    To religie monoteistyczne mogą prowadzić do fundamentalizmów i często do nich prowadzą . Chrzescijaństwo taką religią do końca nie jest .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • awariant 25.05.19, 19:42
    xawery39 napisał:
    > Chrzescijaństwo taką religią do końca nie jest.

    Więc jaką jest, skoro praktycznie wyeliminowało (i to często dosłownie) wszystkie lokalne religie
    na terenie Europy, obu Ameryk czy części Afryki. W tym również różne odłamy chrześcijaństwa.
    Że nie zawsze konieczny był do tego fundamentalizm? Po co fanatycy, jeśli władza ma miecze.

    Monoteizm niewiele ma tu do rzeczy - łatwiej o jednolitą władzę, a przecież zwolennicy Jezusa
    nie konkurowali ze zwolennikami Ojca i Ducha Świętego, amen.
  • snajper55 26.05.19, 11:04
    awariant napisał:

    > Wspólną cechą religii jest też zakaz związków (i rozmnażania się) poza obrębem własnego
    > kościoła. Tu obowiązuje monopol. Tego kultury czy języki raczej nie mają.

    Nic nie wiem o takim zakazie. Przynajmniej takim funkcjonującym poza ortodoksyjnymi grupami. W główne nurtach taki zakaz chyba nie funkcjonuje. Mylę się?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • awariant 26.05.19, 11:37
    snajper55 napisał:
    > Mylę się?

    Mylisz się.
  • ur-nammu 26.05.19, 13:59
    awariant: Wspólną cechą religii jest też zakaz związków (i rozmnażania się) poza obrębem własnego kościoła. Tu obowiązuje monopol. Tego kultury czy języki raczej nie mają.
    snajper55: Nic nie wiem o takim zakazie. Przynajmniej takim funkcjonującym poza ortodoksyjnymi grupami. W główne nurtach taki zakaz chyba nie funkcjonuje. Mylę się?
    awariant: Mylisz się.
    Spójrzmy, jak tę kwestię rozwiązano w katolicyzmie.

    Prawo kanoniczne dopuszcza małżeństwa z osobami spoza Kościoła (także nieochrzczonymi) po spełnieniu warunków przewidzianych dla małżeństw mieszanych:

    Kan. 1086 - § 1. Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub była do niego przyjęta i nie odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga jest nieochrzczona.

    § 2. Od tej przeszkody można dyspensować tylko po wypełnieniu warunków, o których w kan. 1125 i 1126.

    Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca, jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić bez spełnienia następujących warunków:
    1 strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim;
    2 druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;
    3 obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron.

    Kan. 1126 - Konferencja Episkopatu powinna zarówno określić sposób składania tych oświadczeń i przyrzeczeń, które są zawsze wymagane, jak i ustalić, w jaki sposób ma to być stwierdzone w zakresie zewnętrznym oraz jak ma być o tym powiadomiona strona niekatolicka.


    Nie ma wątpliwości, że miałeś, Snajperze, rację, a pomylił się pomylony.
  • awariant 26.05.19, 14:14
    ur-nammu napisał:
    > Nie ma wątpliwości, że miałeś, Snajperze, rację, a pomylił się pomylony.

    Jak zawsze uczone i odkrywcze.

    Ale to ja, jako nieochrzczony ateista zawarłem (jednostronny, więc właściwie
    to nie ja, a ze mną) ślub kościelny z katoliczką, a mimo to dalej obstaję przy swojej opinii.

    Jeszcze raz przeczytaj starannie, co takiego pisze Kodeks Kanoniczny i jak się to ma
    do związków wyznawców różnych religii (ateista takim nie jest) w praktyce obu kościołów.
  • ur-nammu 26.05.19, 19:07
    awariant: co takiego pisze Kodeks Kanoniczny
    Pisze człowiek, autor, w kodeksie jest napisane, ewentualnie piszą (w domyśle: autorzy). Eh, ten twój brak oczytania!

    awariant: Wspólną cechą religii jest też zakaz związków (i rozmnażania się) poza obrębem własnego kościoła.
    awariant: Ale to ja, jako nieochrzczony ateista zawarłem (jednostronny, więc właściwie to nie ja, a ze mną) ślub kościelny z katoliczką, a mimo to dalej obstaję przy swojej opinii.
    Podsumujmy te twoje „mądrości”. Twierdzisz, że jest zakaz zawierania związków poza obrębem własnego kościoła, a jednocześnie twierdzisz, że ty sam, choć ponoć jesteś nieochrzczonym ateistą, czyli właśnie poza obrębem kościoła, taki związek zawarłeś. Hm, wygląda to na jakieś podziemie matrymonialne.

    Chyba na tym skończymy, bo na mnie przygnębiająco działa rozmowa z ludźmi, którzy nie rozumieją, jak bardzo się ośmieszają, twierdząc, iż białe jest czarne. Może o tym nie wiesz, ale w świecie zewnętrznym taki stan nazywa się głupotą.
  • awariant 26.05.19, 20:09
    ur-nammu napisał:
    > Chyba na tym skończymy...

    Propozycja przyjęta.
    Forum służy do wymiany poglądów ;-)
  • kalllka 25.05.19, 16:12
    Hymm, zaprawdę uważasz xawery, ze szacunek do wszystkich żywych istot to -ekologia?
    To ciekawe, bo nie wiem czy mieszasz pojęcia żeby zabawić rozmówców czy by pozbawić się nadziei- sprowadzając do, litylko-egzystencjonalnego mianownika, istotę człowieka.

    Tak dla przypomnienia, ogólnie-
    ekologia to nauka badająca strukturę przyrody- wzajemnych oddziaływań między organizmami, a środowiskiem.
    Religia, system wierzeń- obrzędów, praktyk- pomagający określić relacje pomiędzy różnie pojmowana sfera duchowa/ sacrum/ a społeczeństwem- jednostka ludzka / profanum/
  • awariant 25.05.19, 19:52
    @kalllka

    Ekologia, sprowadzając do wspólnego (li tylko egzystencjalnego) mianownika wszystkie istoty żywe,
    nakazuje szacunek dla nich. Podobnie, przyznając im duchowość, czyni buddyzm i religie wschodu.
    Chrześcijaństwo i inne pożydowskie religie są tu niestety niechlubnym wyjątkiem.
    Nie szanują ani innych istot żywych, ani, co z przykrością stwierdzam, nawet innych ludzi.
  • kalllka 25.05.19, 21:37
    No nie/ ekologia jak to nauka, nic nie nakazuje; Po prostu bada.
    Możliwe ze x.39 „ekosystem” z systemami religijnymi / ideologicznymi tez/ się skojarzył i stad takie, zabawne dla mnie, zestawienie.
  • awariant 25.05.19, 22:54
    kalllka napisała:
    > No nie/ ekologia jak to nauka, nic nie nakazuje; Po prostu bada.

    Po prostu bada i jeśli faktycznie potrafi to robić - mówi, co się będzie działo.
    Jeśli ekologia mówi, że jakiś kolejny gatunek wyginie - to wyginie.
    Jeśli powie, że wyginie człowiek - to też wyginie.
    I nie będzie zmiłuj się, żadne modlitwy do żadnego boga tego nie zmienią.

    Jeśli jakaś religia mówi, że nas zbawi - to mówi.
    I nic konkretnego, poza mówieniem i wiarą, z tego nie wynika.
  • kalllka 26.05.19, 08:15
    Nie, ekologia jak każda nauka, bada i nie mówi co się będzie działo.
    Każda nauka to open sources- podlega ciągłym zmianom.
  • awariant 26.05.19, 10:52
    kalllka napisała:
    > Nie, ekologia jak każda nauka, bada i nie mówi co się będzie działo.

    Nauka, która w zakresie swoich badań nie potrafi odpowiedzieć na pytanie:
    "co się stanie jeśli..." jest jeszcze w wieku dziecięcym i dopiero raczkuje.
    A ta która nie chce - jest upośledzona i chyba się już nie rozwinie.

    > Każda nauka to open sources- podlega ciągłym zmianom.

    Teologia nie jest nauką open source. No, może z drobnymi wyjątkami:
    wyborcza.pl/7,75968,24827835,ile-sa-warte-profesorskie-tytuly-dostojnikow-kosciola.html
  • kalllka 26.05.19, 12:07

    Nauka ma raczej wiedze zdobywać i aktualizować niż ja, jak zrozumiałam z twoich postów-ukierunkowywać.
    Zupełnie wiec możliwe, ze tak odczytujesz teologie- jak ja piszesz- ale nie o niej rozmawialiśmy.
    Dzięki za odp k
  • xawery39 26.05.19, 12:16
    Dla tych co nie czytali polecam klasyczne już pozycje Konrada Lorenza , chociażby "Tak zwane zło" i inne "Odwrotna strona zwierciadła jest dostępna w internecie ".

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • jeepwdyzlu 26.05.19, 13:00
    Dla tych co nie czytali polecam klasyczne już pozycje Konrada Lorenza , chociażby "Tak zwane zło" i inne "Odwrotna strona zwierciadła jest dostępna w internecie ".
    ----
    Brz urazy ale badania nad gąską gęgawą nijak się nie mają do chrześcijaństwa.


    --
    YCDSOYA
  • awariant 26.05.19, 13:54
    > Brz urazy ale badania nad gąską gęgawą nijak się nie mają do chrześcijaństwa.

    Ale są spóźnioną odpowiedzią na post kalllki w temacie ekologii.
    Czytanie postów od najnowszego ma czasem ten skutek uboczny, że gubimy kontekst.
  • xawery39 26.05.19, 20:58
    Miałem na myśli inną pozycję "Regres człowieczeństwa" K. Lorenza .Tam pisze on o zaniku hamulców agresji wewnątrzgatunkowej u człowieka . Jest jeszcze na ten temat u Dreschnera w "Reguła przetrwania ". A ponadto jak mi wiadomo , zna te tematy każdy ksiądz z młodszego pokolenia.

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • awariant 26.05.19, 23:34
    xawery39 napisał:
    > Miałem na myśli inną pozycję "Regres człowieczeństwa" K. Lorenza .

    Dodatkowo wyjaśniać nic nie musisz, bo "Tak zwane zło" i "Odwrotna strona zwierciadła"
    też nie są o gęsiach gęgawych, a prace Konrada Lorenza były kiedyś bardzo popularne.

    > A ponadto jak mi wiadomo , zna te tematy każdy ksiądz z młodszego pokolenia.

    Mam nadzieję, że nie jesteś księdzem młodszego pokolenia,
    bo każdy ksiądz starszego pokolenia ma opanowaną interpunkcję.
  • jeepwdyzlu 26.05.19, 23:55
    Xawery chuj z interpunkcją 😁
    Wariantem się nie przejmuj, moimi złośliwościami (gęsi) też nie 😁
    Ciekawy Twój głos w dyskusji, pozdrawiam
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • ezdord 26.05.19, 07:23
    awariant napisał:

    > ezdord napisał:
    > > Faszyzm i komunizm nie są religiami. A jeśli już to na liście brakuje chr
    > ześcijaństwa.
    >
    > Sprawdziłem - chrześcijaństwo nie mieści się na tej liście.

    To źle sprawdziłeś.
  • awariant 26.05.19, 10:36
    ezdord napisał:
    > To źle sprawdziłeś.

    Sprawdziłem bardzo dokładnie.
    Na liście mieści się tylko: chrześcij

    Trzeba by było z listy wyrzucić Islam (bo to podobno religia pokoju),
    żeby można było zmieścić chrześcijaństwo (podobno religię miłości).
  • xawery39 26.05.19, 11:22
    Jak juz pisałem , chrześcijaństwo jest jak drzewo zaszczepione greckim indoeuropeizmem na żydowskiej podkładce. Ze starego testamentu jedynym istotnym wkładem jest dekalog .
    Jezus wybrał z niego jako najważniejsze przykazanie miłości blizniego .
    Właściwym zas twórcą etyki chrzescijańskiej jest sw. Paweł i jego listy do gmin .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • xawery39 26.05.19, 11:30
    W 3-cim i 4- wiekach teologię tej religii stworzyli tzw . ojcowie Kościoła , którzy ze zbioru róznych pism wybrali te do dziś
    obowiązujace zwane ewangeliami .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • xawery39 26.05.19, 12:00
    Historyczne losy kształtowania się tej doktryny sprawiły jej teologiczna złożonośc owocującą pózniejszymi herezjami i trudnościami w jej przyswajaniu , szczególnie przez prymitywne plemiona pasterskie przywykłe do nieustannych walk plemiennych . Np. Jezus jako jednoczesnie Człowiek i Bóg , Trójca Święta , kult Maryi , miłość do wrogów itp.
    Znacznie prostszy teologicznie islam świetnie dostosowany do przywódczej roli mężczyzny wśród pasterzy , którzy nie honorowali prywatnej własności ziemi ludności osiadłej rolniczej , mało skomplikowane rytuały a do tego równość wobec Allaha.

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • xawery39 26.05.19, 12:05
    Również wobec uciążliwego systemu kastowego w Indiach islam głoszący równość okazał się bardzo atrakcyjny .
    Zalecam książkę "Nie i amen" Uty Heinemann-Ranke na temat chrześcijaństwa i jego problemów.

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • awariant 26.05.19, 12:08
    @xawery39

    Sprawiłbyś mi ogromną satysfakcję zaprzestając stawiania spacji przed kropkami i przecinkami.
    Nie wiem co chcesz przez to wyrazić, ale psuje to odbiór całości.
  • awariant 26.05.19, 12:02
    xawery39 napisał:
    > Jak juz pisałem , chrześcijaństwo jest jak drzewo zaszczepione greckim indoeuropeizmem na żydowskiej podkładce.

    Chyba uprę się przy odwrotnej tezie - na indoeuropejskiej podkładce zaszczepiono semicką religię.
    Kiedy ukształtowała się chrześcijańska teologia - Żydzi już w niej nie uczestniczyli.
    Pierwotny szczep usechł i został zastąpiony samosiewkami. Dorobiono "Tradycję".

    PS.
    Za mojej młodości Stary Testament jeszcze funkcjonował w katolicyzmie.
    Dzisiaj jest obecny w większości pozostałych nurtów chrześcijaństwa,
    choć w Kościele Katolickim jego znaczenie jest nieomal szczątkowe.
  • xawery39 26.05.19, 12:10
    I z tym można sie zgodzić , ale początki to jednak Izrael i Jezus jako reformator żydowstwa. Kosciół św Piotra nie miał związku ze św. Pawłem . Nawet ze sobą rywalizowali .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • awariant 26.05.19, 14:01
    > Kosciół św Piotra nie miał związku ze św. Pawłem . Nawet ze sobą rywalizowali .

    Poszedłbym nawet dalej - kościół św. Pawła nie miał również nazbyt wiele wspólnego z Jezusem.
    Św. Piotr i jego Jezus stanowią rodzaj alibi dla Kościoła Katolickiego.
  • donmarek 27.05.19, 08:39
    >Jezus wybrał z niego jako najważniejsze przykazanie miłości blizniego .
    Najważniejsze ??? Pierwej miłować boga swego. Bliźni zawsze na drugim, lub jeszcze bardziej odlegle umiejscowiony. Nawet, a może szczególnie, w tzw. dekalogu.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • pocoo 27.05.19, 08:48
    donmarek napisał:

    > >Jezus wybrał z niego jako najważniejsze przykazanie miłości blizniego .
    > Najważniejsze ??? Pierwej miłować boga swego. Bliźni zawsze na drugim, lub jesz
    > cze bardziej odlegle umiejscowiony. Nawet, a może szczególnie, w tzw. dekalogu.
    >
    Przykazanie? Jak można nakazać miłowanie kogokolwiek. O kant dupy rozbić można takie miłowanie.
  • ur-nammu 26.05.19, 19:18
    ezdord: To źle sprawdziłeś.
    awariant: Sprawdziłem bardzo dokładnie. Na liście mieści się tylko: chrześcij
    Jakżeż, Ezdordzie, możesz posądzać Najmądrzejszego Człowieka Świata o to, że coś źle sprawdził? On w to sprawdzenie włożył cały swój intelekt, wszystkie swoje zdolności – i wyszło mu coś „przełomowego”: chrześcij.
  • spinoff 27.05.19, 10:56
    xawery39 napisał:

    >
    > Już w swoich założeniach ideologicznych są to religie [ideologie ?[ walki : re
    > ligijnej , rasowej , klasowej .
    > Można sobie też wyobrazić ideologie walki płci , pokoleń, wzrostu, tuszy , kolo
    > ru oczu lub włosów itp.

    To się zgadza.
    Jakiego boga do serca weźmiesz, na tego podobieństwo stworzony będziesz (chyba Mickiewicz).
  • awariant 27.05.19, 21:43
    spinoff napisał:
    > ... (chyba Mickiewicz).

    Jakiego Boga do ducha weźmiesz,
    Na tego podobieństwo stworzony będziesz.

    (teraz już na pewno Mickiewicz)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.