Dodaj do ulubionych

celibat księży

03.06.19, 10:38
każdy mężczyzna ma swoje potrzeby seksualne ksiądz to też meżczyzna tylko w sutannie i ma te same pragnienia dlaczego nie może załozyc rodzine i żyć po bozemu?Gdzie w Ewangilii jest tak napisane?To jest bardzo dobry zawód i żaden kleryk wsępując do seminarium nie wie jeszcze co ,bedzie czól jak bedzie miał 40 lat,ale hierarchowie to już wiedza i dlaczego nie dzialaja aby unormować tę sytuację?Nie było by dzisiaj problemu.Oni się zestarzeli w szystko przeżyli więc. po co im taki problem.Nie doczytałam sie w Bibli aby to Jezus nakazał swoim apostołom celibat.Czy aby to nie jest móc więcej a to juz jest grzech pychy z czym kościołowi jest do twarzy.
Edytor zaawansowany
  • suender 03.06.19, 12:07
    sgalek 03.06.19, 10:38

    > celibat księży

    "SKĄD WZIĄŁ SIĘ CELIBAT?
    Bezżeństwo, celibat, życie w dziewictwie łączy się ze słowami Chrystusa: „Są bowiem od urodzenia niezdolni do małżeństwa, są też niezdolni do małżeństwa, ponieważ takimi uczynili ich ludzie, są i tacy, którzy nie zawierają związku małżeńskiego ze względu na Królestwo Niebios. Kto może to zrozumieć, niech zrozumie!” (Mt 19, 12). Mamy tutaj rozróżnienie pomiędzy bezżeństwem z konieczności a bezżeństwem z wyboru. Nas interesuje droga bezżeństwa ze względów religijnych. Kto czuje się na tę drogę powołany, winien iść za tym głosem, aby stylem życia świadczyć o Bogu. „Kościół wcześnie doszedł do przekonania, że być kapłanem, to świadczyć o Królestwie Niebieskim”.

    Kiedy Izrael wszedł do Ziemi Obiecanej, jedenaście rodów otrzymało ziemię i swoje terytorium. Tylko ród kapłański, Lewiego ziemi nie otrzymał. Mieli się oni zająć służbą Bożą. Ich ziemią był Bóg.

    Św. Paweł naśladując Jezusa Chrystusa, pozostał w stanie bezżennym i zachęcał chrześcijan do takiej drogi. „Wolałbym bowiem, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, ale każdy ma własny dar łaski od Boga — jeden taki, a drugi inny... Bezżenny troszczy się o sprawy Pana, jak przypodobać się Panu” (1 Kor 7, 7. 32). Dobrowolna rezygnacja z małżeństwa, z założenia rodziny, z czegoś najbardziej normalnego jest usprawiedliwiona jedynym motywem — wezwaniem Pana Boga do spraw najwyższych. Rezygnacja z czegoś, ofiara, cierpienie są uzasadnione tym, że prowadzą do rozwoju, do dojrzałych decyzji. Bez bólu i trudu nie ma rozwoju i osiągania pełni człowieczeństwa. Dlatego mądre wymagania towarzyszą człowiekowi od urodzenia. Rodzice myślą za dzieci i inspirują ich przyszłość. Podobnie postępują wychowawcy i nauczyciele. Czują się bowiem odpowiedzialni za rozwój młodego człowieka, a także za przyszłość rodziny, ojczyzny, narodu.

    Łatwe i przyjemne życie może się sprawdzić w krótkim dystansie, ponieważ taka droga nie ma perspektywy pozytywnego oddziaływania. Trzeba sobie uświadomić, że drogi wyborów życiowych są ściśle powiązane z obecnością krzyża. Tak jest nie tylko z wyborem powołania kapłańskiego czy zakonnego, ale i każdego innego. Siedzi dziecko przy fortepianie i ćwiczy. Chce sukcesu. Dlatego podejmuje ofiarę wielogodzinnych ćwiczeń.

    Tam, gdzie proponuje się wzorce wygodne, przyjemne, powoli rodzą się frustracje, szuka się czegoś głębszego. W młodym człowieku, mimo jego zaprzeczeń, istnieje potrzeba trudu życia. Poznawszy jego sens, chce piąć się ku sprawom wielkim. Osamotnienie i poszukiwanie sensu istnienia dotyka tak dziecko, jak i młodego człowieka. W osamotnieniu młody potrzebuje przyjaznej dłoni. Trzeba mu pomóc przeanalizować osobiste przeżycia, aby potrafił przekazywać swoje uczucia, wyrażać je na zewnątrz, rozumieć je w sobie. Młodzi cierpią z różnych powodów: wyglądu, niepodobania się innym, odrzucenia i osamotnienia, także na płaszczyźnie umiejętności, rywalizacji. Niepowodzenia są wręcz nie do zniesienia. Przekonanie, że tożsamość zawiera się w sukcesach zewnętrznych, zrodzi frustracje. Inna forma cierpienia, to egoistyczne poszukiwania drugiej osoby, oczekiwanie, że nas napełni i rozwiąże nasze problemy. Tymczasem każda Boża droga wymaga ofiary.

    [Kazimierz Kucharski]
  • sgalek 03.06.19, 13:16
    I taki jest skutek przekonania koscila ,ze mamy to cę wreszcie ujawnilo w kościele i to ma slużyc o Królestwie Niebieskim ?Już dosyć tej demainni i przekonania o swojej wyższości bo inni też mają rozum ,myślą i wyciągaja wnioski,Takie zamydlanie ludziom oczu dobre było w średniowieczu i jeszcze częściowo za t.z.komuny .Od poczatku chodzilo jedynie opieniadze które kościól bardzo kocha.Czy sie mylę -chyba nie.
  • sgalek 03.06.19, 14:13
    sgalek napisał(a):

    > I taki jest skutek przekonania koscila ,ze mamy to cę wreszcie ujawnilo w kości
    > ele i to ma slużyc o Królestwie Niebieskim ?Już dosyć tej demainni i przekonani
    > a o swojej wyższości bo inni też mają rozum ,myślą i wyciągaja wnioski,Takie za
    > mydlanie ludziom oczu dobre było w średniowieczu i jeszcze częściowo za t.z.kom
    > uny .Od poczatku chodzilo jedynie opieniadze które kościól bardzo kocha.Czy sie
    > mylę -chyba nie.
  • suender 03.06.19, 17:32
    sgalek 03.06.19, 13:16

    > Od poczatku chodzilo jedynie opieniadze które kościól bardzo kocha.Czy sie mylę -chyba nie.

    Mylisz się!
    W tekście, który przysłałem jest wyraźnie zacytowany fragment z Ewangelii o bezżeństwie (celibacie):

    „Są bowiem od urodzenia niezdolni do małżeństwa, są też niezdolni do małżeństwa, ponieważ takimi uczynili ich ludzie, są i tacy, którzy nie zawierają związku małżeńskiego ze względu na Królestwo Niebios. Kto może to zrozumieć, niech zrozumie!” (Mt 19, 12).

    Ale i w innych miejscu jest napisane:

    "Kto kocha bardziej ojca i matę swoją, albo żonę lub brata, - nie jest mnie godzien!"

    Z tych i podobnych cytatów wyczytywana jest intencja Zbawiciela o prymacie stanu bezżennego nad innymi stanami dla osób konsekrowanych. Oczywiście są też jeszcze całkiem ludzkie przesłanki dla celibatu (by spadkobiercami majątku kościelnego nie były dzieci osoby duchownej). W sumie jednak konieczność celibatu z ewangelii raczej wprost nie wynika, lecz jedynie pewne oczekiwanie jego praktykowania. Kościół maił prawo wprowadzenia celibatu, bo gdyby chodziło o pieniądze, to wyprowadzanie kasy z majątku Kościoła dla żonatych duchownych było by o 100% łatwiejsze.

    Pozdrawiam.
  • marbor1 03.06.19, 19:40
    > Mylisz się!
    > W tekście, który przysłałem jest wyraźnie zacytowany fragment z Ewangelii o bez
    > żeństwie (celibacie):
    >
    Dokładny tekst tego fragmentu ewangelii brzmi:
    "Albowiem są trzebieńcy, którzy się z żywota matki urodzili, są też trzebieńcy którzy zostali wytrzebieni przez ludzi, są również trzebieńcy, którzy się wytrzebili sami dla Królestwa Niebios.
    Kto może pojąć. niech pojmuje."

    Jak myślisz. co oznacza słowo trzebieńcy?
  • suender 03.06.19, 21:48
    marbor1 03.06.19, 19:40

    > Jak myślisz. co oznacza słowo trzebieńcy?

    Muszę Cię oświecić bo nie wiesz, że przekładów Pisma było dużo. Dla większej komplikacji dodam, że na polski raczej początkowo nie było to przekładane bezpośrednio z aramejskiego, tylko pośrednio np. z greki, łaciny. By Ci jeszcze bardziej głowę zamącić, dodam iż ówczesne tamte języki miały wersję silnie archaiczną (we współczesnym rozumieniu).
    Sam jestem tłumaczem i jak mi przychodzi tłumaczyć rękopisy sprzed 200 lat to mam ciężkie problemy z niektórymi użytymi tam wyrazami. Często po wertowaniu innych starych tekstów dochodzę do tego, co jakiś trudny wyraz niby znaczył (piszę "niby" bo często nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem., ale kiedy nie znajduję odpowiednika do tłumaczenia, więc robię to albo opisowo, albo wymyślam sobie jakiś (dla tego słowa) wyraz i tak po sowiemu go zapisuję. Resztę klarowania załatwiam odsyłaczami.

    Nie wykluczone, ze ten "trzebieniec" urodził się na podobnej zasadzie.

    Pozdrawiam.
  • awariant 03.06.19, 22:18
    @suender

    Po powstaniu chrześcijaństwa standardowym przekładem całej Biblii na łacinę, używanym
    w liturgii stała się Wulgata, przetłumaczona przez Hieronima w latach 382–406:

    Sunt enim eunuchi, qui de matris utero sic nati sunt : et sunt eunuchi, qui facti sunt ab hominibus :
    et sunt eunuchi, qui seipsos castraverunt propter regnum clorum. Qui potest capere capiat.


    Nie tłumaczysz przypadkiem również z łaciny?
    Nie? - szkoda, ale może sami sobie jakoś poradzimy.

    Czy może być bardziej oficjalna wersja Biblii od tej, używanej w liturgii?
    Pewnie może, bo niezbadana jest wola boża.

    A więc która Biblia jest prawdziwa? Żadna?
    Prawdziwe jest tylko to, co nam pasuje.
  • suender 04.06.19, 07:34
    awariant 03.06.19, 22:18

    > Nie tłumaczysz przypadkiem również z łaciny?
    > Nie? - szkoda,

    Boleję, że nie z łaciny ......

    > Czy może być bardziej oficjalna wersja Biblii od tej, używanej w liturgii?

    Oficjalnych jest więcej, gdyż oficjalną jest ta , która ktoś za oficjalną uważa ......

    > A więc która Biblia jest prawdziwa? Żadna?

    Ja do prawdziwej zaliczam tylko oryginał.

    Łączę agnostyków z chrześcijanami.
  • awariant 04.06.19, 07:41
    suender napisał:
    > Oficjalnych jest więcej, gdyż oficjalną jest ta , która ktoś za oficjalną uważa ......

    To z Biblią jest zupełnie tak, jak z naszą Konstytucją?

    > Ja do prawdziwej zaliczam tylko oryginał.

    A konkretnie który?
  • pocoo 04.06.19, 09:23
    awariant napisał:

    > To z Biblią jest zupełnie tak, jak z naszą Konstytucją?
    >
    > > Ja do prawdziwej zaliczam tylko oryginał.
    >
    > A konkretnie który?

    Podejrzewam, że zwoje z Qumran.
    Nie byłabym zdziwiona, gdyby Suender znał "najprawdziwszą prawdę", wzorem Nehsy.
  • suender 04.06.19, 12:54
    awariant 04.06.19, 07:41

    > A konkretnie który?

    Wszystkie cztery PIERWSZE oryginały i nic więcej.
    Twoje zaliczanie późniejszych kilkunastu apokryfów jest błędne,
    ale jako ateusz masz prawo się na tych finezjach nie znać i Cię to nie dyskwalifikuje .

    --------------------------------------------
    Łączę agnostyków z chrześcijanami.
  • awariant 04.06.19, 19:54
    suender napisał:
    > Wszystkie cztery PIERWSZE oryginały i nic więcej.

    Nie ma oryginałów - nie uchowały się.

    Tekst próbuje się odtwarzać porównując kopie z różnych źródeł i różnych okresów.
    Najstarszy zachowany rękopis (kopia) dotyczy najpóźniejszej - ewangelii wg. św. Jana.
    Mamy kopie kopii z kopii i tłumaczenia z tłumaczeń - zwykle wierne, ale i to nie jest regułą.
  • suender 04.06.19, 21:01
    awariant 04.06.19, 19:54

    > Nie ma oryginałów - nie uchowały się.

    Uchowały się i mają się całkiem dobrze, - bo w przestrzeni transcendentnej nic nie ginie.

    --------------------------------------------
    Łączę agnostyków z chrześcijanami.
  • awariant 04.06.19, 21:42
    suender napisał:
    > Uchowały się i mają się całkiem dobrze, - bo w przestrzeni transcendentnej nic nie ginie

    Ginąć nie ginie, ale zmienia właściciela.
  • suender 06.06.19, 12:16
    awariant 04.06.19, 21:42

    > Ginąć nie ginie, ale zmienia właściciela.

    A, że zmieniają właściciela, to w tym to jest najlepsze:

    Na tej zasadzie docelowo do większej rzeszy może trafić ta PRAWDZIWA!

    ---------------------------------------
    Łączę upał z ochładzającą wodą!
  • awariant 06.06.19, 19:00
    suender napisał:
    > Na tej zasadzie docelowo do większej rzeszy może trafić ta PRAWDZIWA!

    ADONAI już trafił i nazywa się teraz Allah ( „Bóg Jedyny”).
    Zupełna metafizyka.
  • suender 15.06.19, 18:21
    awariant 06.06.19, 19:00

    > ADONAI już trafił i nazywa się teraz Allah ....

    Oczywiście masz oryginalne potwierdzenie z ......... NIEBA owej interesującej nowinki.
    Na drugi raz nie proś mnie bym ci na górze coś załatwiał, bo masz tam duuuużo większe koneksje niż ja, - biedny SUENDER.
    cbdo.

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest dużo mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • ur-nammu 04.06.19, 12:28
    marbor1: Dokładny tekst tego fragmentu ewangelii brzmi:
    "Albowiem są trzebieńcy, którzy się z żywota matki urodzili, są też trzebieńcy którzy zostali wytrzebieni przez ludzi, są również trzebieńcy, którzy się wytrzebili sami dla Królestwa Niebios.
    Kto może pojąć. niech pojmuje."

    Jak myślisz. co oznacza słowo trzebieńcy?


    Bardzo trafna uwaga.

    Suender powołał się na wersję pochodzącą z Przekładu Ekumenicznego, którego podstawą był The Greek New Testament, ed. K. Aland, C. M. Martini, B. M. Metzger, Stuttgart 1994.

    Oto grecki oryginał:

    εισιν γαρ ευνουχοι οιτινες εκ κοιλιας μητρος εγεννηθησαν ουτως και εισιν ευνουχοι οιτινες ευνουχισθησαν υπο των ανθρωπων και εισιν ευνουχοι οιτινες ευνουχισαν εαυτους δια την βασιλειαν των ουρανων ο δυναμενος χωρειν χωρειτω

    Wytłuściłem w nim słowo ευνουχοι (w transliteracji: eunoûchoi) oznaczające to samo co łacińskie słowo eunuchi (występujące na przykład w Wulgacie), czyli eunuchowie, kastraci, rzezańcy.

    Wersja pochodząca z Przekładu Ekumenicznego jest niedokładna. Autorzy oddali oryginalny termin ευνουχοι rozmytym omówieniem niezdolni do małżeństwa (w innych przekładach też się to zdarzało). Bycie niezdolnym do małżeństwa nie jest tożsame z byciem eunuchem, a więc osobą wykastrowaną. Tłumacze tego fragmentu Ewangelii coś chcieli rozmyć, złagodzić, ale zdecydowanie się nie popisali.
  • suender 03.06.19, 12:09
    C- dalszy.

    Celibat oznacza bezżenność. Mnisi, mniszki i osoby zakonne wyrażają to zobowiązanie ślubem. „W Kościele rzymskim celibatu wymaga się od kandydatów do kapłaństwa; stałym diakonom nie wolno zawierać małżeństwa po przyjęciu święceń. Wśród katolików obrządku wschodniego istnieje również duchowieństwo żonate. Kapłani i diakoni prawosławni są zazwyczaj żonaci, nie mogą jednak zawierać małżeństwa — nawet jeśli owdowieją — po otrzymaniu święceń. Biskupi wschodni muszą być bezżenni”. Tak swoim stylem życia dają świadectwo, że istnieje Królestwo Niebieskie, czyli Bóg. Tą formą życia opowiadają się całkowicie za Jezusem Chrystusem i całe swoje życie oddają do Jego dyspozycji. Wybierając celibat nie chodzi Kościołowi jedynie o stronę praktyczną: wolność, czas, ruchliwość, łatwiejsza sytuacja w wypadku prześladowań. Celibat ma sens chrystologiczny i apostolski. Rezygnacja z rzeczy dobrych, dla większych: z rodziny, miłości małżeńskiej, aby wszystkie siły oddać Bogu.

    Celibat nie jest dogmatem. Zrodził się w Kościele bardzo wcześnie jako zwyczaj umotywowany biblijnie. Od początku zalecał go Kościół. „Najnowsze badania dowiodły, że początki tego zwyczaju sięgają znacznie odleglejszych czasów, niż wskazywały na to dotychczasowe znane źródła —mianowicie II wieku”. Synod w Elwirze (Granada, ok. 300 — 303 r.) w Hiszpanii podaje cenną wskazówkę o dyscyplinie w Kościele. Oficjalne zarządzenie o celibacie wyższego kleru podają dwa kanony tegoż synodu: „Kan. 27. Niech biskup lub jakikolwiek inny duchowny trzyma przy sobie co najwyżej rodzoną siostrę lub córkę poświęconą Bogu, żadnej zaś obcej niewiasty. Takie jest zarządzenie Synodu. Kan. 33. Synod zabrania stanowczo, aby biskupi, kapłani i diakoni, oraz wszyscy duchowni będący w służbie ołtarza, współżyli z żonami swoimi i mieli dzieci. Kto by zaś to czynił, powinien być pozbawiony godności duchownej”. Decyzje synodu powtarza list św. Syrycjusza papieża do Himeriusa, bpa Tarragony w Hiszpanii (385). Papież rozszerzył to prawo na cały Zachód (385). Potwierdzili je Innocenty I (401-417), Leon I Wielki (446) i Grzegorz Wielki (591). W X w., zwanym „ciemnym wiekiem”, różnie było z praktyką. Od XI wieku upowszechnienie celibatu było jednym z celów reformy kościelnej. Kwestię tę podjęły synody w Pawii (1022) i Bourges (1031) oraz papież Leon IX (1049 — 1054) i papież Grzegorz VII (1073-1085). „Punktem zwrotnym w utrwalaniu celibatu było uznanie na Soborze Laterańskim II (1139) wyższych święceń kapłańskich za przeszkodę do zawarcia małżeństwa, a na przełomie XII / XIII w. uznano tę przeszkodę za zrywającą. Obowiązek zachowania celibatu przez duchownych Kościoła łacińskiego został potwierdzony przez Sobór Watykański II, nauczanie papieży oraz dokumenty Kościoła”.

    W Kościołach Wschodnich w VII w., na mocy zarządzenia cesarza Justyniana I i synodu w Trullo, to znaczy w Konstantynopolu w pałacu cesarskim pod Kopułą (In Trullo, 681), ustalił się następujący zwyczaj, który obowiązuje do dzisiaj. „Wszyscy biskupi zachowują celibat, kapłani zaś i diakoni mogą zawrzeć związek małżeński jedynie przed przyjęciem święceń. Prawo to obowiązuje w Kościołach prawosławnych. Kościoły Wschodnie, które powróciły do jedności z Rzymem zachowują to samo prawo. Niektóre zachowują celibat w taki sposób, jak na Zachodzie”.

    Jak dzisiaj Kościół patrzy na celibat? Po Soborze Watykańskim II mocniej podkreśla się duchowy sens celibatu, pełne oddanie serca Bogu i świadectwo innego życia. Nie tyle racje praktyczne, ile podstawy biblijne i duchowe. Kapłani na mocy sakramentu święceń stają się w szczególny sposób uczestnikami jedynego kapłaństwa Jezusa Chrystusa.

    „Celem więc, do którego prezbiterzy zmierzają przez posługę i życie, jest troska o chwałę Boga Ojca w Chrystusie. Chwała ta polega na tym, że ludzie świadomie, dobrowolnie i z wdzięcznością przyjmują dzieło Boże dokonane w Chrystusie oraz ukazują je całym swoim życiem. I dlatego prezbiterzy, czy to oddając się modlitwie i adoracji, czy przepowiadając słowo, czy składając Ofiarę eucharystyczną i udzielając pozostałych sakramentów, czy też wykonując inne posługi dla ludzi, przyczyniają się zarówno do pomnożenia chwały Bożej, jak i tego, aby ludzie postępowali w życiu Bożym”.

    Życie kapłańskie jest ściśle związane z realizacją rad ewangelicznych. Ma być przedłużeniem życia Jezusa na ziemi, w sposób zawsze niedoskonały, ale jednak prawdziwy. Przyjmując na siebie celibat, konkretny człowiek wyraża gotowość do pełnienia posługi kapłańskiej i jako środek poświęcenia się Bogu sercem niepodzielnym.

    „Przez dziewictwo lub celibat, zachowywany ze względu na królestwo niebieskie, prezbiterzy z nowego i wyjątkowego powodu są poświęcani Chrystusowi, do Niego lgną łatwiej niepodzielnym sercem, z większą swobodą w Nim i przez Niego służą Bogu i ludziom, sprawniej służą Jego królestwu i dziełu nadprzyrodzonego odrodzenia i w ten sposób stają się podatniejsi na przyjęcie szerszego ojcostwa w Chrystusie... Ponadto stają się oni żywym znakiem tego przyszłego świata, obecnego już przez wiarę i miłość, w którym dzieci zmartwychwstania ani za mąż nie będą wychodzić, ani się żenić”.

    Za ich życiem stoi Boski wybór i decyzja Jezusa Chrystusa. To tajemnica dla wszystkich kapłanów: dlaczego Bóg akurat ich wybrał? Za tym życiem stoi łaska trwania i wytrwania, o którą trzeba całe życie prosić, oraz łaska rozumienia Bożej drogi, która zawsze będzie drogą krzyżową.

    Tak kapłani dają pomoc ludowi Bożemu i wszystkim, którzy sądzą, że droga Bożych przykazań czy rad ewangelicznych jest niemożliwa albo, że Pan zbyt wiele oczekuje i żąda od człowieka. To praktyczna odpowiedź życiem, że łaska wszystko może. Aby wytrwać i spełnić dobrze swoje zadanie, potrzeba modlitwy. „Przy czym będą używać wszelkich pomocy nadprzyrodzonych i naturalnych, które są dostępne. Powinni przede wszystkim stosować potwierdzone doświadczeniem Kościoła środki ascetyczne, które i w dzisiejszym świecie są nie mniej konieczne”.

    Do wiernych należy wieloraka pomoc okazywana kapłanom w postaci modlitwy, pokuty, wspierania w trudnych momentach, przez zachętę i okazywanie wdzięczności za ich życie i posługę. Przecież ten człowiek musi się w sobie uporać z ludzkim brudem, iść pod prąd i ciągle być do dyspozycji. Kapłańskie życie dobrze ilustruje wydarzenie z Ewangelii. „Apostołowie znowu zebrali się u Jezusa i opowiedzieli o wszystkim, czego dokonali i nauczali. On zaś im polecił: Idźcie na pustkowie i trochę odpocznijcie. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet nie mieli czasu zjeść. Popłynęli więc łodzią w zaciszne i odosobnione miejsce. Zobaczono jednak jak odpływali. Wielu ich rozpoznało, podążyli pieszo ze wszystkich miast i przybyli tam przed nimi. Po wyjściu z łodzi Jezus zobaczył wielki tłum i ulitował się nad nimi, bo byli jak owce bez pasterza. I zaczął im głosić liczne nauki” (Mk 6, 30-34).

    Pozdr.
  • banowanyzaprawde1 03.06.19, 16:03
    i.pinimg.com/originals/31/4a/ca/314aca9b7dd0ef2e79b254fbc6016746.jpg
    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • holistka 03.06.19, 13:40
    Bo celibat to nie wymysł Jezusa a dziadków żyjących kilkaset lat po nim. Jak wiekszosc katolicyzmu, ta doktryna ma niewiele wspolnego z pierwotnym chrześcijanstwem.
  • wawrzanka 03.06.19, 14:14
    holistka napisał(a):

    > Bo celibat to nie wymysł Jezusa a dziadków żyjących kilkaset lat po nim. Jak wi
    > ekszosc katolicyzmu, ta doktryna ma niewiele wspolnego z pierwotnym chrześcijan
    > stwem.

    To po pierwsze, po drugie tylko religia rzymskokatolicka nie zniosła celibatu. Prawosławie, protestantyzm, ewangelicyzm - wszędzie tam kapłan może mieć żonę i uważa się to za korzystne.

    Celibat rzymskokatolicki ma swoje mocne uzasadnienie w tym, że około 80% biskupów w Watykanie jest orientacji homoseksualnej. W szeregowych parafiach mniej, około 40-50% (szacunkowo, nieoficjalnie). Dlatego łatwiej jest mieć nieoficjalnie kobietę, lub faceta "na boku", bo oficjalnie to należałoby nie tylko znieść celibat, ale też zalegalizować w prawie kanonicznym związki partnerskie.
  • pocoo 03.06.19, 15:19
    wawrzanka napisała:

    > Dlatego łatwiej jest mieć nieoficjalnie
    > kobietę, lub faceta "na boku", bo oficjalnie to należałoby nie tylko znieść c
    > elibat, ale też zalegalizować w prawie kanonicznym związki partnerskie.

    Niezupełnie.Gej zmuszany do ożenku przez rodzinę ma żonę i dzieci.Są to nieszczęśliwe małżeństwa, ale są. Moja przyjaciółka ma męża geja.Moja siostra miała męża, ale kiedy on poznał chłopaka homoseksualnego, to zakochał się bez pamięci i małżeństwo przestało istnieć.
    Wierzyć się nie chce, jaka armia ukrytych gejów ma żony i dzieci.Kto księdzu zabroni wciskać żonie pierdoły o białym małżeństwie i zabawiać się z wikarym?
  • dunajec1 03.06.19, 18:30
    "Moi drodzy parafianie, zaraz odpierdole wam kazanie.....
    ...od przyszlego tygodnia beda zawsze w niedziele beda dwie ofiary zn. tace bo jak wiecie mam zone i troje dzieci a to kosztuje, to trzeba jakies futro dla zony to samochod zmienic dla syna ze nie wspomne ze moj sie rozlatuje, a to nie za bardzo dbacie o dom parafialny i tez by jakis sie remont sprzydal, tak ze macie k...... dawac i nic nie gadac bo jak nie to sie wam niebo zamknie ......."
    To bedziemy slyszec jak zniesiony bedzie celibat?
  • suender 04.06.19, 07:36
    dunajec1 03.06.19, 18:30

    > "Moi drodzy parafianie,

    Poprawka: "Moi drodzy patafianie,

    Pozdr.
  • spinoff 15.06.19, 14:21
    sgalek napisał(a):

    > każdy mężczyzna ma swoje potrzeby seksualne ksiądz to też meżczyzna tylko w su
    > tannie i ma te same pragnienia dlaczego nie może załozyc rodzine

    Podobno ludzie wychowani na necie mają problemy z bliskością w realnym świecie, nie chcą związków, a seks uważają za męczący i przykry przeżytek - wolą samogwałt. Celibat staje się więc coraz popularniejszy, na małżeństwach zależy chyba już tylko gejom i nikt nie wie dlaczego.
    Czas przyznał rację KK: kawalerstwo, samotne marszczenie freda, ewentualnie agencje towarzyskie od święta czy na urodziny - to jest życie!
    Gdyby księża teraz ruszyli zakładać rodziny, daliby tym tylko dowód swojemu wstecznictwu.

    Łączę cel i bat: chlast! chlast!
  • pocoo 15.06.19, 14:42
    spinoff napisał:

    > Czas przyznał rację KK: kawalerstwo, samotne marszczenie freda, ewentualnie age
    > ncje towarzyskie od święta czy na urodziny - to jest życie!

    Święta racja.Bez względu na Twoje intencje, to święta racja. Każdy facet się masturbuje, gdyż sprawia mu to przyjemność. Kobiety masturbują się, aby poznać smak orgazmu, ponieważ dość mają udawania przed facetami , jak im jest fajnie.Życie jest krótkie.Zawsze chcemy tego, czego nie mamy.Jesteś wolny, chcesz zniewolenia.Jesteś związany, chcesz wolności.Nie ma złotego środka.
    Po co księdzu żona, kiedy parafianki uwielbiają go w kiecce, a nie w portkach.Może wybierać ,przebierać i pieprzyć bez zobowiązań.
  • suender 15.06.19, 18:28
    spinoff 15.06.19, 14:21

    > Czas przyznał rację KK: kawalerstwo, samotne marszczenie freda,

    Czy to jest nius rodem z INFERNO, bo tam są tylko najlepsi spece od "marszczenia", abo całkiem niewiarygodne wieści z Radia Erewań?, - he, he, he, he, .......

    Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.
  • pocoo 15.06.19, 20:28
    suender napisał:


    > Czy to jest nius rodem z INFERNO, bo tam są tylko najlepsi spece od "marszczeni
    > a"...

    Skąd wiesz? Widziałeś?
    Tak z ciekawości zapytam; co jest złego w masturbacji? Czy komuś dzieje się z tego powodu krzywda? Nawet małe dzieci dotykają krocza i bawią się nim.Widocznie sprawia im to przyjemność.A dorośli? Wszystko co sprawia przyjemność jest dobre.Jeżeli najdelikatniejszy dotyk wzbudza strach, zażenowanie lub niesmak to jest złem.Wymuszanie na żonie współżycia przez samca męża jest złem.Masturbacja zawsze kończy się orgazmem, a faceci rzadko doprowadzają do orgazmu kobietę.Na drzewo z takimi kochankami.
  • suender 15.06.19, 20:41
    pocoo 15.06.19, 20:28

    > co jest złego w masturbacji?

    - Ona poważnie szkodzi duszy i ciału człowieka.
    Każdy się o tym przekona w swoim czasie im swoim miejscu, ja Ci to mówię.

    - Pilnuj się, bo wiesz kim masz zostać .......

    Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.
  • awariant 15.06.19, 21:27
    suender napisał:
    >> co jest złego w masturbacji?
    > - Ona poważnie szkodzi duszy i ciału człowieka.

    Masturbujące się dusze zostaną osądzone na Sądzie Ostatecznym.
  • pocoo 16.06.19, 15:55
    awariant napisał:

    > Masturbujące się dusze...

    Przerosło to moją wyobraźnię. To chyba te dusze czyśćcowe czekające na wejście do nieba często przez 1000 lat. Przecież z nudów mogą doprowadzić do samounicestwienia się.
  • awariant 16.06.19, 19:31
    pocoo napisała:
    >> Masturbujące się dusze...
    > Przerosło to moją wyobraźnię.

    A nasienie duchowe spływa na Ziemię zapładniając umysły wiernych wiarą w nieśmiertelność.
    Najczęściej przez uszy.
  • pocoo 16.06.19, 19:40
    awariant napisał:

    > A nasienie duchowe spływa na Ziemię zapładniając umysły wiernych wiarą w nieśmi
    > ertelność.
    > Najczęściej przez uszy.

    Przez uszy? Przecież oni są "głusi jak pień".
  • awariant 16.06.19, 19:49
    > Przez uszy? Przecież oni są "głusi jak pień".

    Brawo! - chyba odkryłaś przyczynę głuchoty wiernych na wszelkie racjonalne argumenty - zatkane uszy.
  • pocoo 16.06.19, 15:49
    suender napisał:

    > pocoo 15.06.19, 20:28
    >
    > > co jest złego w masturbacji?
    >
    > - Ona poważnie szkodzi duszy i ciału człowieka.

    A udało się tobie doprowadzić kobietę do orgazmu, czy tylko do udawania go?
    Aby osiągnąć niebo, konieczna jest masturbacja.

    > Każdy się o tym przekona w swoim czasie im swoim miejscu, ja Ci to mówię.

    O czym? O masturbacji? Skąd wiesz?

    > - Pilnuj się, bo wiesz kim masz zostać .......
    >
    Że co?

    > Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.

    Bleeeeeee....
  • suender 16.06.19, 09:58
    pocoo 15.06.19, 20:28

    > Skąd wiesz? Widziałeś?

    Jest mi bardzo przykro jak mało mnie doceniasz. Ja tu w pocie czoła pracuję by Cię wyprowadzić na dobrą ścieżkę do wyniesienia a tak nędzną mam za to zapłatę.

    Ba nawet kiedy na tym forum sadzisz setki grubych baboli, też nie pytam: "Skąd wiesz? Widziałaś?"
    Oto tylko trzy przykłady takich wypowiedzi Pocoo, - z ......... setek innych:

    "Każdy facet się masturbuje, gdyż sprawia mu to przyjemność. "

    "Papież był prezydentem Sodomy i Gomory w perwersyjnym uścisku."

    "Każdy wierzący lepiej od boga wie, jak się sprawy maja."

    --------------------------------------------------------------------------------
    Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.
  • awariant 16.06.19, 11:15
    suender napisał:
    > Ba nawet kiedy na tym forum sadzisz setki grubych baboli, też nie pytam: "Skąd wiesz? Widziałaś?"
    Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi. Pocoo wyraża swoje zdanie, ty swoje.

    > Oto tylko trzy przykłady takich wypowiedzi Pocoo, - z ......... setek innych:
    > "Każdy facet się masturbuje, gdyż sprawia mu to przyjemność. "

    Dziewięciu na dziesięciu mężczyzn to onaniści, a jeden to kłamca.*
    Myślisz, że pocoo powinna zadawać się z kłamcami.

    > "Papież był prezydentem Sodomy i Gomory w perwersyjnym uścisku."

    Masz odmienne zdanie na temat okresu z historii kościoła katolickiego zwanego pornokracją
    i papieża Stefana VI? Ciekawe jakie? Podobał ci się "trupi synod"? - jeszcze ciekawsze.

    > "Każdy wierzący lepiej od boga wie, jak się sprawy maja."

    Ponieważ post użytkownika biologiczny_zegar, którego dotyczyła wypowiedź pocoo,
    był mocno skrótowy, to odsyłam do źródła wypowiedzi świętych Tomasza i Augustyna:
    www.katedra.uksw.edu.pl/suma/Suma%207.pdf
    ---
    *Fajna parafraza od Jacka Piekary:
    Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tamtych dziewięciu.
  • suender 16.06.19, 17:35
    awariant 16.06.19, 11:15

    > Pocoo wyraża swoje zdanie, ty swoje.

    Wyraża swoje zdanie pytaniami: "Skąd wiesz? Widziałaś?"
    Bardzo lubię Twoje dowcipy, - he, he, he, ...........................

    > Dziewięciu na dziesięciu mężczyzn to onaniści, a jeden to kłamca.*

    He, he, - powyższe niby Pocoo napisała, - to prawda być może, ale ja to między bajki włożę .....

    > Masz odmienne zdanie na temat okresu z historii kościoła ...

    Na temat historii Sodomy i Gomory mam zdanie, że obydwa miasta były dokumentnie zniszczone przed rokiem 3000 p.n.e, a I Papież Piotr zmarł w I wieku naszej ery.
    Wynika z tego iż Pocoo miała na myśli chyba Papieża Franciszka z numerem minus 60-tym. Znaczy sim isz tysz piknie to łona wymyśliła .....

    > Ponieważ post użytkownika biologiczny_zegar, którego dotyczyła wypowiedź pocoo,

    A co ma B.Z. do historycznej wypowiedzi mej protegowanej ????

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest dużo mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • awariant 16.06.19, 19:23
    suender napisał:
    > Na temat historii Sodomy i Gomory mam zdanie...

    A ja jestem zdania, że pocoo nie chodzi o historię, bo pojęcie "Sodoma i Gomora" lub w skrócie "Sodoma"
    funkcjonuje w znaczeniu: gniazdo rozpusty, siedlisko zła moralnego i zepsucia obyczajów; miejsce przeklęte
    lub niekiedy jeszcze: wielkie zamieszanie, awantura, bałagan, po prostu burdel.

    Apokalipsa św. Jana wprowadza alegorię Wielkiej Nierządnicy, którym to mianem też określano
    Rzym lub Watykan, bądź cały Kościół Katolicki. Ale alegoria z miastem Sodoma przyjęła się lepiej.

    > A co ma B.Z. do historycznej wypowiedzi mej protegowanej ????

    Zawsze mam z tobą ten problem, że cytujesz coś nie sprawdzając kontekstu wypowiedzi.
    Dobrze widziane jest, jeśli cytujący zapozna się z całością tekstu, a nie tylko wybranym zdaniem.
  • pocoo 16.06.19, 19:37
    awariant napisał:

    > Dobrze widziane jest, jeśli cytujący zapozna się z całością tekstu, a nie tylko
    > wybranym zdaniem.

    To niesamowite, jak enrque i suender są do siebie podobni w "działaniach".
    Suender ostatnio zarzuca kłamstwo komu tylko może.Ze mną jest ostrożny, gdyż kiedy zostanę świętą, to namówię boga aby posłał do diabła suendera z enrqe pospołu .
  • awariant 16.06.19, 19:46
    > Suender ostatnio zarzuca kłamstwo komu tylko może.Ze mną jest ostrożny, gdyż kiedy zostanę świętą,
    > to namówię boga aby posłał do diabła suendera z enrqe pospołu .

    Nie mówiąc o tym, że Pismo Święte znasz lepiej od niego.
    Suender ma własną wizję Boga, więc mnie bardziej przypomina nehsę.
  • pocoo 16.06.19, 19:55
    awariant napisał:

    > Nie mówiąc o tym, że Pismo Święte znasz lepiej od niego.
    > Suender ma własną wizję Boga, więc mnie bardziej przypomina nehsę.

    Zgadza się. Nehsa odnalazł w zakłamanych ewangeliach "najprawdziwszą prawdę ojca".Suender też jest "ni pies , ni wydra".Jeżeli nie trafię w tę wydumaną jego prawdę, to znaczy, że piszę bzdury.Ale on mnie już do tej świętości doprowadzi.Szkoda, że jestem taka zbuntowana.
  • awariant 16.06.19, 20:06
    > Szkoda, że jestem taka zbuntowana.

    Ale jeśli to Kościół jest tą Wielką Nierządnicą ze św. Jana - to tylko tak możesz zostać świętą.
  • pocoo 16.06.19, 23:51
    awariant napisał:
    > Ale jeśli to Kościół jest tą Wielką Nierządnicą ze św. Jana - to tylko tak może
    > sz zostać świętą.

    Zostanę świętą, gdyż suender tak powiedział. Na pewno ciężko mu pojąc, dlaczego się buntuję.
  • suender 16.06.19, 20:08
    awariant 16.06.19, 19:23

    > bo pojęcie "Sodoma i Gomora" lub w skrócie "Sodoma" funkcjonuje w znaczeniu: gniazdo rozpusty,
    > siedlisko zła moralnego i zepsucia obyczajów; miejsce przeklęte lub niekiedy jeszcze:
    > wielkie zamieszanie, awantura, bałagan, po prostu burdel.

    Jakbyśmy mieli wszystkie terminy rozumieć tak, jakie pojedyncze grupki ludzi im znaczenie przypisują, to porozumienie pomiędzy piszącym a czytającym by nie było możliwe. Ja rzecz nazywam po imieniu, i też ją tak rozumiem jak normy nakazują.
    Kilka dni temu czytałem pewien artykuł gdzie autor nazwał Niemców faszystami. W jednym komentarzu pod artykułem ktoś autorowi zwrócił uwagę, że jak już dokopać Niemcom, to trza ich nazwać nazistami, a nie faszystami, gdyż ten drugi (faszyzm) to urodził się w Italii. Na to autor artykułu się oburzył i komentatora zwyzywał iż ten się nie zna i broni faszystów. Natomiast gdy się pojawiło kilka innych komentarzy popierających tego pierwszego, to autor łaskawie stwierdził, że faszyzm i nazizm to wszystko jedno. To zabawne przekomarzanie przypomniało mi scenki z podstawówki, kiedy nasze historyczki faszystów z nacjonalistami na przemian myliły. Pooglądaj sobie wojenne filmiki ruskie na youtubie z zlat 1941-39 gdzie tych z wehramachtu prawie tylko faszystami nazywają. Żeby jeszcze zabawniej było, to polecam filmik: JAN PIETRZAK (satyryk) - NIEMCY TO FASZYŚCI Z PRZYRODZENIA, to tu: www.youtube.com/watch?v=QOjDi4J9afg

    Nie jesteś głupim człowiekiem i na pewno rozumiesz w czym rzecz i że nie można narażać na szwank naszej dyskusji, - to jest bardzo ważne.

    > Zawsze mam z tobą ten problem, że cytujesz coś nie sprawdzając kontekstu wypowiedzi.

    Żaden kontekst wypowiedzi nie może naruszać podstawowego znaczenia słów: Desygnat jest desygnat, - koniec kropka!
    Przykłady:
    1. przykład desygnatu słowa PIES jest zwierzę, o którym można zgodnie z prawdą powiedzieć, że jest PSEM.
    2. przykład desygnatu słowa GOMORA jest starożytne miasto, o którym można zgodnie z prawdą powiedzieć, że jest GOMORĄ.


    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest dużo mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • awariant 16.06.19, 21:02
    suender napisał:
    > Jakbyśmy mieli wszystkie terminy rozumieć tak, jakie pojedyncze grupki ludzi im znaczenie
    > przypisują, to porozumienie pomiędzy piszącym a czytającym by nie było możliwe

    W takiej sytuacji najlepiej posłużyć się Słownikiem Języka Polskiego:
    sjp.pl/sodoma+i+gomora
    Sodoma i Gomora
    1. wielkie zamieszanie, awantura, bałagan;
    2. rozpusta, rozwiązłość, niemoralne zachowanie


    > Kilka dni temu czytałem pewien artykuł gdzie autor nazwał Niemców faszystami...

    Na forum Religia podobny problem przewinął się w wątku jeepa z kwietnia:
    forum.gazeta.pl/forum/w,721,167879678,167879678,Umizgi_do_faszystow_na_Jasnej_G_palenie_ksiazek.html
    > Żaden kontekst wypowiedzi nie może naruszać podstawowego znaczenia
    > słów: Desygnat jest desygnat, - koniec kropka!

    Docent wyjaśni ci to dokładniej, ale Sodoma nie jest desygnatem.
    Jest nazwą własną, a dokładniej toponimem.
    Zresztą nie mogłaby nim być również z tego powodu, że nie zlokalizowano
    biblijnej Sodomy, podobnie jak nie zidentyfikowano biblijnego Boga.
    Również desygnatem Konstantynopola nie jest dzisiejszy Stambuł,
    choć istnieje i wiemy gdzie się znajduje. Bo to dwa odrębne toponimy.

    > ---
    > "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest dużo mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"

    Ponieważ kandydat na najinteligentniejszego ateusza na forum już się ujawnił,
    to może pora wskazać najgłupszego chrześcijanina i skonfrontować obu?
  • suender 17.06.19, 08:16
    awariant 16.06.19, 21:02

    > W takiej sytuacji najlepiej posłużyć się Słownikiem Języka Polskiego:

    Ponieważ tu mówimy o konkretnym obiekcie: Dlatego najlepiej posłużyć się polskojęzyczną wersją encyklopedii
    pl.wikipedia.org/wiki/Sodoma_i_Gomora

    Wyjaśniam: Podany przez Cię S.J.P. trzeba umieć czytać. Fakt, że to źródło jest ułomne: miesza znaczenie faktyczne rzeczownika ze skrótami myślowymi. Raz podaje raz nie podstawowe znaczenia danego obiektu, np. przy rzeczowniku "Lublin" podaje iż to przede wszystkim miasto, a później mało istotnego skróty myślowe z tzw. tła około znaczeniowego.
    Tutaj: sjp.pl/Lublin
    To w przypadku "Sodoma & Gomora" tam tej najistotniejszej informacji zapomniano a ograniczono się tylko do skrótów myślowych, - ot co ......
    Proszę zatem na przyszłość, byś dla konkretnego obiektu historycznego nie opierał się na skrótach myślowych, - co Cię wiodą na manowce.

    > Docent wyjaśni ci to dokładniej, ale Sodoma nie jest desygnatem.

    Docenta, czyli tego co się "ujawnił najinteligentniejszym ateuszem" tego forum ?
    Przepraszam bardzo ale Docencina nie jest ateuszem lecz zwykłym przaśnym bezbożnikiem ...........

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam w piękny oraz pogodowo-łaskawy Montag = dzień księżycowy.
  • pocoo 17.06.19, 08:50
    suender napisał:


    > Wyjaśniam: Podany przez Cię S.J.P. trzeba umieć czytać.

    > Proszę zatem na przyszłość, byś dla konkretnego obiektu historycznego nie opier
    > ał się na skrótach myślowych, - co Cię wiodą na manowce.

    > Przepraszam bardzo ale Docencina nie jest ateuszem lecz zwykłym przaśnym bezboż
    > nikiem ...........
    >
    Jesteś upierdliwy jak mucha.Nie strasz mnie, że to przychodzi z wiekiem.
  • awariant 17.06.19, 10:25
    suender napisał:
    > Dlatego najlepiej posłużyć się polskojęzyczną wersją encyklopedii
    > pl.wikipedia.org/wiki/Sodoma_i_Gomora

    No i tamże znajdziesz taki oto punkt:

    Biblizmy

    Sodoma i Gomora – gniazdo rozpusty, siedlisko zła moralnego i zepsucia obyczajów; miejsce przeklęte; hałas i bałagan,
    sodomia – zoofilia, pederastia, rozpusta,
    sodomita – człowiek oddający się sodomii.


    Biblizmy są to wyrazy lub związki frazeologiczne mające swoje korzenie w Biblii,
    ale obecnie funkcjonujące samodzielnie, np. hiobowe wieści, kozioł ofiarny,
    beniaminek, Judasz (na określenie zdrajcy) czy Sodoma i Gomora właśnie.

    > Przepraszam bardzo ale Docencina nie jest ateuszem lecz zwykłym
    > przaśnym bezbożnikiem ...........

    Wydaje mi się, że chyba jest z wykształcenia teologiem, więc z powodzeniem
    mógłby reprezentować obie strony.
  • pocoo 16.06.19, 20:01
    suender napisał:

    > awariant 16.06.19, 11:15
    >
    > > Pocoo wyraża swoje zdanie, ty swoje.
    >
    > Wyraża swoje zdanie pytaniami: "Skąd wiesz? Widziałeś?"

    Bez przesady. Czy to jest tak bardzo dziwne, że chcę poznać źródło twojej wiedzy?
    Przecież może to być wiedza "wyssana z palca", a ta nie interesuje mnie wcale.
  • pocoo 16.06.19, 15:36
    suender napisał:

    > Jest mi bardzo przykro jak mało mnie doceniasz. Ja tu w pocie czoła pracuję by
    > Cię wyprowadzić na dobrą ścieżkę do wyniesienia a tak nędzną mam za to zapłatę.
    >
    To tak po bożemu i świadczy, że w niebie będziesz moim przełożonym. Bardziej zasługujesz na świętość.


    > Oto tylko trzy przykłady takich wypowiedzi Pocoo, - z ......... setek innych:
    >
    > "Każdy facet się masturbuje, gdyż sprawia mu to przyjemność. "

    Ty wiesz, że to prawda.

    > "Papież był prezydentem Sodomy i Gomory w perwersyjnym uścisku."

    Stolica apostolska to większe bagno niż Sodoma i Gomora razem wzięte.

    > "Każdy wierzący lepiej od boga wie, jak się sprawy maja."

    A może nie? Ty raczej nie tłumaczysz boskiego widzimisię , ale ogólna masa chrześcijan tak.
    Jeżeli nie mam racji, to skąd się biorą te tysiące chrześcijańskich Kościołów,zgromadzeń, sekt i odłamy ich odłamów?
    > -
    > Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.
    Bleeeeeee....

    Awariant rozumie, o czym ja piszę, a ty nie.I jak chcesz mnie do świętości doprowadzić? Za rączkę?
  • awariant 16.06.19, 19:39
    pocoo napisała:
    >> Łączę świeże truskawki z gęstym zsiadłym mlekiem ...... miksowane.
    > Bleeeeeee....

    No, coś ty! Mój ulubiony koktail z czasów PRL-u.
    Najepiej wychodził z zimnym kefirem. Takim prawdziwym, w szklanych butelkach.
  • pocoo 16.06.19, 19:49
    awariant napisał:

    > No, coś ty! Mój ulubiony koktail z czasów PRL-u.
    > Najepiej wychodził z zimnym kefirem. Takim prawdziwym, w szklanych butelkach.

    A znajdź mi teraz "prawdziwy kefir" lub "wiejskie" zsiadłe mleko.A może jeszcze truskawki, które pachną truskawkami i mają niebiańsko lekko kwaskowy i słodki smak.Takie prawie bordowe Senga Sengana.Te bordowe nie nadawały się do sprzedaży więc zjadałam je prosto z krzaków.
    Rozmarzyłam się .
  • awariant 16.06.19, 20:02
    pocoo napisała:
    > A znajdź mi teraz "prawdziwy kefir" lub "wiejskie" zsiadłe mleko.

    Nawet nie będę próbował, bo jeep z docentem rzucą się na mnie,
    że kefir zawierał żywe bakterie, a butelki bywały niedomyte.
    Na zsiadłym mleku robiłem jabłka w cieście. Antonówki oczywiście.
    Tragedia - bo to stara, rosyjska odmiana.
  • pocoo 16.06.19, 23:47
    awariant napisał:

    > Nawet nie będę próbował, bo jeep z docentem rzucą się na mnie,
    > że kefir zawierał żywe bakterie, a butelki bywały niedomyte.

    Oni dwaj to głupki niedomyte.

    > Na zsiadłym mleku robiłem jabłka w cieście. Antonówki oczywiście.
    > Tragedia - bo to stara, rosyjska odmiana.

    Tragedią jest to, że młode "gospodynie domowe" pojęcia nie mają, do czego używa się antonówek bardzo soczystych i kwaśnych.Wystarczy posłodzić, ale cukier jest "be".
    Skąd się bierze na Świecie tylu głupków?
  • ur-nammu 17.06.19, 12:59
    pocoo: Oni dwaj to głupki niedomyte.
    À propos higieny. Udało ci się w końcu zapanować nad smrodem swoich nóg?
    Pytam, bo z tego, co pamiętam z twoich wpisów, w twoim środowisku śmierdzące nogi to był zawsze bardzo poważny problem.

    pocoo: Skąd się bierze na Świecie tylu głupków?
    Na Świecie to nie wiem, skąd się biorą głupcy, ale na świecie to głównie z inkubatorów głupoty takich jak ty.
  • pocoo 17.06.19, 16:49
    ur-nammu napisał:
    > À propos higieny. Udało ci się w końcu zapanować nad smrodem swoich nóg?

    No i jesteś wsiowym głupkiem.

    > Pytam, bo z tego, co pamiętam z twoich wpisów...

    Mylić fakty i przypisywać je komu chce, może tylko głupek niedomyty.
  • ur-nammu 17.06.19, 18:11
    pocoo: No i jesteś wsiowym głupkiem.
    Znów pudłoo, tępa raszploo. Ja nie mieszkam na wsi. Ty być może tak, ale gównianość twojej osoby nie bierze się z miejsca zamieszkania, lecz z twojego bezmózgowia i odrażającego charakteru. Dla mnie ty jesteś mniej niż zeroo!

    pocoo: Mylić fakty i przypisywać je komu chce, może tylko głupek niedomyty.
    Każdy może, ale tym razem w konflikt z faktami popadła tutejsza kretynkaa:
    pocoo: niech sobie faceci w buty wsadzą, to może mniej będą im śmierdziały skarpetki.
    Trudno o żałośniejszą antyreklamę swojego otoczenia.
    Gdzie skunksy, tam i skunksica...
  • dunajec1 17.06.19, 18:29
    Proponuje udeptana ziemie, "..wybor broni od dziala do szpilki....".
  • awariant 17.06.19, 20:40
    > Proponuje udeptana ziemie...

    A ja zasłane łoże ;-)
  • ur-nammu 18.06.19, 01:35
    awariant: A ja zasłane łoże
    To wy sobie jecie z dzióbków, więc wam będzie łatwiej trafić do zasłanego łoza.

    Ja bym tego babska nie dotknął nawet szczotką do kibla, ale ty, oczywiście, możesz mieć inne upodobania. Gdybyś się zdecydował, mógłbyś być adresatem następujących słów (styl i zapis dostosowane do możliwości twojej adoratorki):

    Wariant podoba się Tobie , jak wyglądam?Daj mnie tą skarpetę i buziaka.
  • awariant 18.06.19, 07:41
    @ dunajec
    >> Proponuje udeptana ziemie, "..wybor broni od dziala do szpilki....".
    > A ja zasłane łoże ;-)

    No i widzisz? - już zasłał.
    I bałdzo dobrze.
  • pocoo 17.06.19, 22:42
    ur-nammu napisał:
    > Gdzie skunksy, tam i skunksica...

    Chyba normalne.Nie do przyjęcia kundle i skunksica.
  • ezdord 16.06.19, 20:24
    sgalek napisał(a):

    > każdy mężczyzna ma swoje potrzeby seksualne ksiądz to też meżczyzna tylko w su
    ...

    Nieprawda. Ok 1% ludzi jest aseksualnych. Nie każdy mężczyzna ma więc potrzeby seksualne. 1% to może niedużo, ale w 2-milionowej Warszawie to ok 20 tys. osób.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.