Dodaj do ulubionych

Homofobia to grzech śmiertelny

08.06.19, 22:42
Homofobia, czyli pogardą i nienawiść do drugiego człowieka, to grzech śmiertelny, jestem tego pewien

www.plotek.pl/plotek/7,154063,24878075,maciej-musial-poparl-parade-rownosci-jak-godzisz-to-z-chrzescijanska.html#s=BoxOpLink
Edytor zaawansowany
  • awariant 09.06.19, 00:44
    To w sumie smutne, że znakiem współczesnych czasów jest traktowanie plotek
    z witryny plotek.pl jako głównej wykładni zasad moralnych.
  • feelek 09.06.19, 12:32
    Czy homofobia to nie jest czasem strach przed osobami homoseksualnymi [gr.: fobia- strach] ? Podobnie: klaustrofobia- strach przed małymi pomieszczeniami, a z kolei agorafobia- strach przed dużymi przestrzeniami, arachnofobia- strach przed... etc...
    Homofobia to w żaden sposób nie jest "...pogarda i nienawiść do drugiego człowieka...". Ona [homofobia] może w konsekwencji nieść podobne uczucia [pogardę, nienawiść], ale w żaden sposób nimi nie jest. Gdy kto odczuwa strach przed homoseksualistą nie znaczy, że pogardza i nienawidzi.

    Nie mam i nie szukam znajomych, przyjaciół wśród homoseksualistów, na stosunek erotyczny 2 facetów reaguję z obrzydzeniem ( oglądane w wielu filmach), ale to z kolei moja sprawa i przeze mnie tak rozumianej estetyki. Nie cieszę, się z czyjegokolwiek comingoutu, nic mi do tego, gdy kto okazuje się homoseksualistą, to jego sprawa. Nie, nie wywieszę tęczowej flagi, ale wypraszam sobie nazywanie takiej postawy, jak moja, jakąś tam homofobiczną bo ja nigdy i nigdzie nie dam nikomu homoseksualnemu powodu do czucia się obrażanym. Jeszcze raz: jego homoseksualizm to JEGO sprawa i nic mi do tego.
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 12:40
    Ja mam kumpli gejów, bywają na moich grillach i imprezach, swobodnie mieszając się z hetero towarzystwem, zero problemu.


    --
    YCDSOYA
  • wawrzanka 09.06.19, 12:47
    feelek napisał:

    > Czy homofobia to nie jest czasem strach przed osobami homoseksualnymi [gr.: fob
    > ia- strach] ? Podobnie: klaustrofobia- strach przed małymi pomieszczeniami, a
    > z kolei agorafobia- strach przed dużymi przestrzeniami, arachnofobia- strach pr

    Tak, dokładnie. Za tym określeniem kryje się coś więcej, niż tylko brak tolerancji dla gejów. Strach przed gejami... czyli przed nieznanym. Homofobami często są kryptogeje, którzy boją się też sami siebie i swoich skłonności. Należy ich leczyć z kompleksów i braku pewności siebie, ale nie z homoseksualizmu jak chcą niektórzy.
  • snajper55 09.06.19, 14:13
    wawrzanka napisała:

    > Tak, dokładnie. Za tym określeniem kryje się coś więcej, niż tylko brak toleran
    > cji dla gejów. Strach przed gejami... czyli przed nieznanym. Homofobami często
    > są kryptogeje, którzy boją się też sami siebie i swoich skłonności.

    Co sądzić o człowieku, któremu owca kojarzy się z seksem? A o człowieku, któremu z seksem kojarzy się Biedroń?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • spinoff 15.06.19, 14:10
    snajper55 napisał:


    > Co sądzić o człowieku, któremu z seksem kojarzy się Biedroń?

    Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni.

    Biedroń zaś sam się stara, aby tak być kojarzonym. Definiuje się przez swoją seksualność, bo co mu zostanie bez tego? Infantylne zachowanie, pobicie matki, nepotyzm, podejrzane finanse...

    Łączę i ronię z Biedroniem.
  • suender 09.06.19, 15:13
    wawrzanka 09.06.19, 12:47

    > Strach przed gejami... czyli przed nieznanym.

    Homofobia to nie jest strach przed gejami (bo takowych nie ma!), ani przed pseudo-gejami (, bo takowi tylko są!), ale przed chorobami które oni roznoszą.
    cbdo.
    Dziękuję za uwagę.

    "Łączę naukę z oświeceniem!"
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 17:06
    Polskiego kościoła nie ma, gejów nie ma
    Powinieneś się chlopie leczyć.
    A przynajmniej nas tu nie pouczaj.
    Wszyscy twoi dyskutanci są od dawna pelnoletni, zachowaj swoje aroganckie uwagi dla tych, którzy musza się z tobą męczyć...

    A ta uwaga dotycząca chorób:
    Homofobia to nie jest strach przed gejami (bo takowych nie ma!), ani przed pseudo-gejami (, bo takowi tylko są!), ale przed chorobami które oni roznoszą.
    ----
    jest skandaliczna...
    Może myślisz, że jesteś dobrym człowiekiem?
    Nie jesteś.
    Zgnijesz w swoim piekle.

    --
    YCDSOYA
  • suender 09.06.19, 17:45
    jeepwdyzlu 09.06.19, 17:06

    > .... , zachowaj swoje aroganckie uwagi dla tych, .......

    Ło matko! Oburzony Jeepwdyzlu jest kryształowym przykładem nie-aroganckosci i poucza innych, - koń by się uśmiał patrząc na poniższe przykłady:

    "Kalllki umysł pracuje inaczej....
    Albo najarany albo najebany..."


    "Oszołom to pizda i kupa gówna"

    "No i tak się kończą rozmowy z osobnikami wymagającymi pilnej pomocy psychiatrycznej.
    Z wariantem czy pocoo można się spierać mniej lub bardziej elegancko
    Ale z seunerem czy kalllką żadnej dyskusji nie ma.
    Ludzie biedni, chorzy, nieszczęśliwi."


    Synu daj się lubić: Wyciągnij belkę z oka swego a później zabieraj się za bliźniego!
    Pokaż w którym miejscu tak rynsztokowy i arogancki język ja użyłem kiedykolwiek, - a nie ma i co teraz?

    "Homofobia nie jest grzechem!, - jest krzykiem obronnym umęczonego człowieka wobec chorobowych ataków towarzystwa z LGBT na nasze ciała i dusze. <---- cbdo.

    Dziękuję za uwagę ................

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 18:19
    Nie twierdzę że jesteś rynsztokowy.
    Ja taki jestem, choć nie w tym wątku.
    Twierdzę, że jesteś arogancki poprawiając Interlokutorów.

    Zatem skoro ja jestem chamem w środę 10 dni temu, to ty dziś, rozmawiając nie ze mną - też możesz?
    Ciekawe....
    Ciekawy tok myślenia...

    --
    YCDSOYA
  • suender 09.06.19, 18:58
    jeepwdyzlu 09.06.19, 18:19

    > Twierdzę, że jesteś arogancki poprawiając Interlokutorów.

    To nie jest aroganckość ale spolegliwe nauczycielstwo wobec ludzi błądzących.

    > Zatem skoro ja jestem chamem w środę

    Nie mam Cię za chama, tylko nieodpowiedzialnego sporadycznego i sprośnego arogantcika w słowie (a czy w czynie, tego nie wiem).

    > Ciekawe.... Ciekawy tok myślenia...

    Nigdy nie byłem arogancki i nie będę, co używa na dodatek wulgarnych i niecenzuralnych słów.

    Pozdrawiam.
  • jeepwdyzlu 10.06.19, 09:33
    Nigdy nie byłem arogancki i nie będę, co używa na dodatek wulgarnych i niecenzuralnych słów.
    ---
    Można być grzecznym (ty nie jesteś) i aroganckim 0RÓWNOCZEŚNIE. Vide nasz premier.

    Natomiast ".. To nie jest aroganckość ale spolegliwe nauczycielstwo wobec ludzi błądzących."
    --
    Masz braki w polszczyźnie. Poważne...



    --
    YCDSOYA
  • suender 10.06.19, 13:33
    jeepwdyzlu 10.06.19, 09:33

    > Można być grzecznym (ty nie jesteś) i aroganckim 0RÓWNOCZEŚNIE. Vide nasz premier.

    Metju nie jest arogantem, lecz co najwyżej kłamcą.

    > Masz braki w polszczyźnie. Poważne...

    Dla człowieka z mniejszości, dla którego j. polski nie jest ojczystym takie określenie traktuję jako duży komplement, - DZIĘKI!

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • awariant 09.06.19, 19:52
    suender napisał:
    > Homofobia nie jest grzechem!, - jest krzykiem obronnym umęczonego człowieka
    > wobec chorobowych ataków towarzystwa z LGBT na nasze ciała i dusze.

    Czy wasze ciała i dusze też są ciałami i duszami homoseksualistów?
    Tak jak w książce "Sodoma" Martela ciała i dusze watykańskich hierarchów?

    Bo ogólne wrażenie jest takie, że ruchy LGBT zmniejszyły ryzyko.
    Stałe związki radykalnie zmniejszają ryzyko zachorowania na choroby weneryczne.
    Stosowanie prezerwatyw zmniejsza ryzyko chorób w przypadkowych kontaktach.
    Przestrzeganie zasad religii katolickiej zwiększa ryzyko zachorowania na HIV.

    Inne odłamy chrześcijaństwa już wiedzą o tym, więc dogmat ustąpił rozsądkowi.
    Kościół się będzie musiał zmienić, a nie człowiek.
  • suender 09.06.19, 21:05
    awariant 09.06.19, 19:52

    > Czy wasze ciała i dusze też są ciałami i duszami homoseksualistów?

    Praktykowanie okultystki seksualnej przez pseudo-homocośtamcoś atakuje ciała i dusze wszystkich a szczególnie ich samych.

    > Stałe związki radykalnie zmniejszają ryzyko zachorowania na choroby weneryczne.

    Stałe związki tak , ale nie typu homo, choć tych zboczeńców kontakty nie można nazwać związkami, tylko szatańskim zespoleniem. O chorobach które ich stoczą na samo dno człowieczeństwa medycyna oficjalna milczy jak zaklęta, by przypadkiem nie popaść popaść w ostracyzm środowisk polit-poprawnych.
    Mogę Cię zapewnić,iż katusze chorobowe od strony ciała (ale nie tylko) zamęczą ich na amen - i nie będzie zmiłuj się! Wiem o czym piszę ze względu na dostępność do rzeczy które Ci się nawet nie śniły, (już możesz mnie wyśmiewać!) ...........

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • awariant 09.06.19, 21:25
    > Praktykowanie okultystki seksualnej przez pseudo-homocośtamcoś
    > atakuje ciała i dusze wszystkich a szczególnie ich samych.

    Mnie jakoś mniejszości nie atakują.
    Mogę się pogodzić z tym, że istnieją homoseksualiści, rowerzyści,
    a nawet masoni czy znawcy Pisma Świętego.

    > Mogę Cię zapewnić,iż katusze chorobowe od strony ciała...

    Rozumiem, że możesz być w tych sprawach ekspertem, ale mnie problemy
    mniejszości homoseksualnej nie dotyczą ani bezpośrednio, ani pośrednio.
    Każdy ma indywidualny zestaw problemów.
  • suender 09.06.19, 21:27
    I jeszcze coś Awariant:

    Specjalnie ponownie włączyłem kompa, by to napisać gdyż wcześniej uciekło.

    Moje pisanie w tym wątku o LGBT w zasadzie wisi mi długą nudlą z długiej brody WPS, ale nie mogę przejść obojętnie nad przyszłym niecnym losem hunwejbinów praktykujących amoralność wg. biblii LGBT (taka chrześcijańska ma empatia).

    Nie myśl iż też piszę tylko by Ci odpowiedzieć na twoje wpisy, ale głównie by inni czytający mieli świadomość siedzącego ZŁA w filozofii LGBT.
    Natomiast od samych homosiów nie oczekuję by się bali czekających ich chorobowych tortur, natomiast oczekuję by byli nimi PRZERAŻENI !!!!

    To by było na dzisiaj ......
  • awariant 09.06.19, 22:05
    suender napisał:
    > ... mieli świadomość siedzącego ZŁA w filozofii LGBT.

    A jeżeli inni nie stosują kategorii DOBRA i ZŁA do oceny preferencji seksualnych?
    Homoseksualista jest dla nich tym samym czym albinos lub rudowłosy.
    Przypadkiem, który występuje w przyrodzie i nie podlega ocenom moralnym.
    Przywykliśmy do tego, że Kościół straszył nas prawami kobiet i dzieci, demokracją,
    Darwinem i koleją żelazną - i jakoś nic z tych gróźb nie wyszło.
  • pocoo 10.06.19, 09:25
    suender napisał:

    > Stałe związki tak , ale nie typu homo, choć tych zboczeńców kontakty nie można
    > nazwać związkami, tylko szatańskim zespoleniem.

    Jeżeli moją świętość mierzysz swoją miarą, to niech ją jasny szlag trafi.
    Dzięki takiej postawie jak twoja, geje żenią się z kobietami i nawet płodzą homoseksualne dzieci.Tacy faceci są nieszczęśliwi i zakochane w nich żony też. Koszmar. Czy według ciebie tak jest lepiej, gdyż ślub został zawarty przed bogiem ? Ze znanych mi przypadków podam jeden.
    Bardzo dobrze mi znany, gdyż to rodzina.
    Facet (skrajny homofob) ożenił się z piękna dziewczyną.Zamieszkali na Zachodzie Europy.Spłodził dwóch cholernie przystojnych synów. Spełnił obowiązek, a jego kochająca żona nie mogła pojąć , dlaczego nie uprawia z nią seksu, a nawet ręką jej nie dotyka? Jeden z synów już w dzieciństwie zachowywał się jak dziewczynka. Jako dorosły wziął ślub z facetem, w którym zakochał się bez pamięci.Jego ojciec homofob, okazał się nad wyraz tolerancyjny. Drugi syn jest biseksualny i samotny.
    Kto i komu robi krzywdę?
    Jeżeli homoseksualizm jest dziełem szatana to znaczy, że bóg jest "małym pikusiem".
  • suender 10.06.19, 11:48
    pocoo 10.06.19, 09:25

    > Spłodził dwóch cholernie przystojnych synów. Spełnił obowiązek, a jego kochająca żona nie mogła pojąć,
    > dlaczego nie uprawia z nią seksu, a nawet ręką jej nie dotyka?

    - Ludzie Cię wyśmiewają za stosowanie pocoowskiej logiki, a Ty dalej swoje:

    "Spłodził dwóch synów, a z żoną seksu nie uprawiał, ani ją nie dotykał" Czyli zapłodnił żonę przez lejek zakończony długim węzę ogrodowym, - he, he, he, ...

    - Pamiętaj kim masz zostać!
  • pocoo 10.06.19, 13:53
    suender napisał:

    > pocoo 10.06.19, 09:25
    >
    > > Spłodził dwóch cholernie przystojnych synów.
    Fakt.

    Spełnił obowiązek,

    Spełnił obowiązek małżeński i spłodził synów.

    Potem...

    > ...a jego kochająca żona nie mogła pojąć,
    > > dlaczego nie uprawia z nią seksu, a nawet ręką jej nie dotyka?
    >
    > - Ludzie Cię wyśmiewają za stosowanie pocoowskiej logiki, a Ty dalej swoje:
    >
    > "Spłodził dwóch synów, a z żoną seksu nie uprawiał, ani ją nie dotykał" Czyli z
    > apłodnił żonę przez lejek zakończony długim węzę ogrodowym, - he, he, he, ...
    >
    Kiedy wyłożyłam tobie "jak wół krowie na rowie" dalej będziesz się śmiał?
  • suender 10.06.19, 15:52
    pocoo 10.06.19, 13:53

    > Spełnił obowiązek małżeński i spłodził synów.

    - Zgadza się, ale spełnił bez uprawiania z nią seksu i bez dotykania ją nawet ręką, czyli na odległość min. 20 metrów poprzez lejek i wąż ogrodowy. To się nazywa logika pocoociewna, - BRAWO!

    - Pamiętaj iż masz zostać, no ...... wiesz kim!

    Łączę naukę z oświeceniem.
  • awariant 10.06.19, 18:32
    suender napisał:
    > - Zgadza się, ale spełnił bez uprawiania z nią seksu...

    Uprawianie seksu małżeńskiego w celu prokreacji jest dozwolone, a nawet zalecane przez Kościół.
    Grzechem jest, że wzmiankowany zaprzestał starań o kolejnego potomka po uzyskaniu
    w darze od Boga dwóch synów, zamiast je kontynuować aż do śmierci żony przy porodzie
    lub w okresie połogowym, bądź osiągnięcia przez nią wieku, w którym ciąża będzie niemożliwa.
    A przykład Sary, żony Abrahama pokazuje, że zajść w ciążę można w każdym wieku.
    Choć, z drugiej strony, inny biblijny przykład pokazuje, że nie trzeba w tym celu uprawiać seksu.
  • pocoo 10.06.19, 19:30
    awariant napisał:

    > A przykład Sary, żony Abrahama pokazuje, że zajść w ciążę można w każdym wieku.
    > Choć, z drugiej strony, inny biblijny przykład pokazuje, że nie trzeba w tym ce
    > lu uprawiać seksu.

    Abraham spłodził Izaaka mając 100 lat. Przedtem zrobił Ismaela niewolnicy Hagar. Po śmierci Sary następna żona Ketura , urodziła mu jeszcze sześciu synów.A ile córek? To ci dopiero kondycja.
    Nie muszę Tobie nic tłumaczyć.Najczęściej rozumiesz , o co mi chodzi.
    Jesteś jednym z nielicznych facetów, którzy mają klasę.Cieszy mnie to.
  • suender 10.06.19, 20:20
    awariant 10.06.19, 18:32

    > Grzechem jest, że wzmiankowany zaprzestał starań o kolejnego
    > potomka po uzyskaniu

    A co to za jeden ten WZMIANKOWANY, skąd żeś go wytrzasnął ?????

    Łączę naukę z oświeceniem.
    w darze od Boga dwóch synów,
  • pocoo 10.06.19, 19:17
    suender napisał:

    > pocoo 10.06.19, 13:53
    >
    > > Spełnił obowiązek małżeński i spłodził synów.
    >
    > - Zgadza się, ale spełnił bez uprawiania z nią seksu i bez dotykania ją nawet r
    > ęką, czyli na odległość min. 20 metrów poprzez lejek i wąż ogrodowy. To się naz
    > ywa logika pocoociewna, - BRAWO!

    A kiedy jego żona była w drugiej ciąży, przestał ją pieprzyc(jak to zwykle z ukrytymi gejami bywa) czyli penetrować pochwę penisem, bez najmniejszej oznaki czułości.I to by było na tyle.
    Starasz się być zabawny? Jesteś ukrytym gejem? Chcesz mnie poniżyć? Sam sobie odpowiedz.
    Znam swoją wartość i wszelkie kretynizmy latają mi sześćdziesiątką ze świętością włącznie.
  • suender 10.06.19, 20:42
    pocoo 10.06.19, 19:17

    > A kiedy jego żona była w drugiej ciąży, przestał ją pieprzyc .....

    - Miła Kobieto!: Mnie starego wróbla na plewy nie nabierzesz.

    - Abstrahując od tego, że tak intymne rzeczy (pieprzenie w 4 ścianach) raczej osobiście nie oglądałaś więc dlatego nie ma Ci wiary, to jeszcze drugie coś jeszcze bardziej ważnego:
    W pierwszym poście nie poinformowałaś iż dopiero po drugiej ciąży cośtam, cośtam dalej nie robił.. Teraz kiedy się zorientowałaś, że strzeliła grubego babola ratujesz swoją twarz przed blamażem, który już do Ciebie niestety się przylepił na stałe i go nie odlepisz nawet jeszcze jakimiś dziesięcioma innymi nowymi dopiskami, he, he, he, ....

    > Chcesz mnie poniżyć?

    Chcę Cię tylko zabawnie oduczyć logiki pocoościewnej, bo kiedyś będziesz osobą wyniesioną i musisz myśleć racjonalnie.

    Łączę Pocoośki ze samkowitymi Wawrzynkami, - po 30 złotych kilo ..............
  • pocoo 10.06.19, 20:59
    suender napisał:

    > - Miła Kobieto!: Mnie starego wróbla na plewy nie nabierzesz.

    Stary jesteś, a głupi.Rzeczywiście muszę być świętą, aby czytać to, co do mnie piszesz.
  • pocoo 10.06.19, 21:07
    suender napisał:


    > W pierwszym poście nie poinformowałaś iż dopiero po drugiej ciąży
    > cośtam, cośtam dalej nie robił.. Teraz kiedy się zorientowałaś, że strzeliła g
    > rubego babola ratujesz swoją twarz przed blamażem, który już do Ciebie niestety
    > się przylepił na stałe i go nie odlepisz nawet jeszcze jakimiś dziesięcioma in
    > nymi nowymi dopiskami, he, he, he, ....

    Umiesz czytać? Wciąż piszę to samo.Rozbijam na części, ale wciąż to samo, a ty masz nieodpartą ochotę aby się ze mnie naśmiewać.Ale z siebie się śmiejesz wiedząc, że śmiech to zdrowie.
    Dobrze, że zupełnie nie interesuje mnie twoje o mnie zdanie, więc daruj sobie.
    "Wszyscy święci balują w niebie, złoty sypie się kurz".
  • suender 11.06.19, 10:28
    pocoo 10.06.19, 21:07

    > Wciąż piszę to samo.

    Moja Droga!: Jestem osobą życzliwą prowadzącą Cię ku WYNIESIENIU, dlatego by się z Ciebie już mniej natrząsali radzę nie pisz: "piszę to samo" tylko jak już musisz to pisz: "piszę o tym samym", bo to jest ogromna różnica.

    Zapamiętaj: W pierwszym przypadku kłamiesz (bo nie piszesz to samo) i dajesz interlokutorom asumpt do drwin, a w drugim przypadku będziesz bliższa prawdy.

    Łączę naukę z oświeceniem.
  • pocoo 10.06.19, 13:57
    suender napisał:


    > - Ludzie Cię wyśmiewają ...

    Ludzie? Niemożliwe, aby to byli ludzie?
  • pocoo 10.06.19, 15:07
    suender napisał:

    > - Pamiętaj kim masz zostać!

    Że co?
  • awariant 09.06.19, 13:56
    feelek dawno nie widziany napisał:
    > Gdy kto odczuwa strach przed homoseksualistą nie znaczy, że pogardza i nienawidzi.

    Gdy ktoś odczuwa lęk przed pająkiem (arachnofobia), to albo będzie przed nim uciekać, albo go rozdepcze.
    Może z homofobami jest podobnie.
  • suender 11.06.19, 10:45
    awariant 09.06.19, 13:56

    > feelek dawno nie widziany napisał:
    >> Gdy kto odczuwa strach przed homoseksualistą

    Felek zabluźnił: Pseudo gejów się nie boją i są gotowi z marszu stanąć z nimi w szranki na ............ pięści.
    Natomiast boją się faktycznie: chorób (duszy i ciała) wrednych co oni rozsiewają ..................
    cbdo.

    Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 12:38
    Gdyby Jezus pojawił się na Ziemi 😁😁😁
    to gdzie?
    W Watykanie? Czy wśród dziwek, biedaków, narkomanów? Na salonach czy na ulicy?
    Głosił by słowo w squatach czy w TVPinfo?

    --
    YCDSOYA
  • wawrzanka 09.06.19, 12:48
    jeepwdyzlu napisał:

    > Gdyby Jezus pojawił się na Ziemi 😁😁😁
    > to gdzie?

    Dzisiejszy Jezus najprędzej byłby politykiem w partii takiej jak Wiosna, albo o podobnym programie.
  • wawrzanka 09.06.19, 12:42
    Masz na myśli to, że homofobia, czyli pogarda i nienawiść do drugiego człowieka to okrucieństwo, podłość i prymitywizm? Masz rację. "Grzech" jest pojęciem przestarzałym. W codziennym języku funkcjonuje już tylko w przysłowiach, np. : "w końcu to nie grzech", albo mówi się, że ktoś "nie grzeszy urodą". "Grzech" ma się dobrze w języku kościelnym, ale to nic nowego. W kościołach używa się całego spektrum staromodnych określeń.

    Bardzo lubię tego młodego aktora. "Kim jestem, by osądzać" to słowa Franciszka, który za swojego pontyfikatu zaczął nieco reformować kościół, choć robi to dosyć nieśmiało. Kościół boi się sam siebie. Składa się bowiem w przeważającej części z kryptogejów. Większość z nich czynnie uprawia homoseksualizm, co nie przeszkadza im trąbić na cały świat, że homoseksualizm jest zły i należy się z niego leczyć, lub go nie uprawiać. Ta wstrętna hipokryzja nie służy niczemu. Istnieje tylko dlatego, że księża wstydzą się swoich skłonności. Każdy z nich ma rozdmuchane ego i przecież nie przyzna się do czegoś tak naturalnego jak homoseksualizm. Słyszałam nawet o "sex slaves" w Watykanie. Nadęte, smutne i zakłamane stare trutnie opływające w największe bogactwa świata. A głupi ludzie jeszcze dają im pieniądze ze swoich marnych pensyjek....
  • awariant 11.06.19, 10:14
    Ciekawe jest to określenie "grzech śmiertelny".
    Dla homofobów rzadko bywa on śmiertelny, czy nawet niebezpieczny dla zdrowia. Nie oni są ofiarami.
    W zasadzie, przy pobłażliwości organów ścigania, moglibyśmy mówić o "grzechu bezpiecznym",
    a nawet biorąc pod uwagę postawę Kościoła o "grzechu bezgrzesznym", jak wcześniej pedofilia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.