Dodaj do ulubionych

Struktura wiary - Berlin

09.06.19, 12:12
Dane sprzed 2 lat
- bezwyznaniowcy - 59%
- ewangelicy 21%
- katolicy 9%
- inni chrześcijanie 3%
- muzułmanie 6%
- inne religie 2%
----------
50 km na Zachód od Odry - inny świat.
Łudzimy się, że jesteśmy częścią Zachodu.
Nie. Jesteśmy peryferiami świata.

--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 12:27
    A u nas...
    Nazi..

    twitter.com/bebee_lu/status/1137631702329843713?s=19

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 09.06.19, 12:43
    Ten facet, niegłupi przecież
    www.dorzeczy.pl/kraj/105261/bedzie-tylko-gorzej-terlikowski-liberalny-faszyzm-nie-daruje.html

    Niczego nie rozumie.
    Widziałem kilka razy loveparade w Berlinie.
    2 miliony ludzi!
    20 tazy więcej niz w Warszawie.
    I co? Stało się coś?
    Geje i w Niemczech i w Polsce to 5 czy 10% społeczeństwa. Nikomu nie zagrażają!

    --
    YCDSOYA
  • awariant 09.06.19, 13:50
    "I pytanie podstawowe, może naiwne, ale dlaczego obok marszu równości nie było ulicznej ewangelizacji."

    Może dlatego, że wyznawców polskiego katolicyzmu nie da się już nawrócić na chrześcijaństwo.
    A z kolei uczestnicy marszu nie będą szukali Pana Boga z Torunia.
  • jotkajot49 12.06.19, 00:04
    >Ten facet, niegłupi przecież<

    Polemizowałbym.
  • wawrzanka 12.06.19, 21:18
    jeepwdyzlu napisał:

    > A u nas...
    > Nazi..

    To ma swoje uzasadnienie historyczne.
    A u nas wielkie ideologie małych nazistów są podszyte kultem wyzwolenia ojczyzny z kajdan zaborców. Gdy 150 i 100 i 50 lat temu w innych krajach (nie piszę o Rosji rzecz jasna) młodzież uczyła się jak zdobywać obce rynki, jak doskonalić przemysł i handel, u nas młodzi, inteligentni ludzie skupiali się na tym jak odzyskać niepodległość, albo jak opuścić ten nieszczęsny kraj. Kościół zawsze był ważny w tej sprawie; po pierwsze "jak trwoga to do Boga", po drugie kościół katolicki zawsze miał interes w odzyskaniu przez Polskę niepodległości, więc chętnie te dążenia wspierał.

    W jakimś sensie te wydarzenia z przeszłości wpłynęły na obecny kształt mentalności całego narodu. Polska ma coś w rodzaju "traumy z dzieciństwa". Najgorsze jest to, że obecna władza pławi się w tej traumie i ją pielęgnuje zamiast leczyć.
  • awariant 12.06.19, 21:40
    wawrzanka napisała:
    > ... kościół katolicki zawsze miał interes w odzyskaniu przez Polskę niepodległości, więc chętnie te dążenia wspierał.

    Mówiąc "kościół katolicki" masz na myśli Watykan, Episkopat, biskupów diecezjalnych, czy w gruncie rzeczy
    mało znaczących duchownych, których wypromowano z czasem na symbole walki o niepodległość?
    Idąc w dół od samej góry hierarchii kościelnej wydaje mi się, że jednak nie zawsze kościół miał taki interes.
  • wawrzanka 12.06.19, 21:48
    awariant napisał:

    > Mówiąc "kościół katolicki" masz na myśli Watykan, Episkopat, biskupów diecezjalnych, czy w gruncie rzeczy
    > mało znaczących duchownych, których wypromowano z czasem na symbole walki o nie
    > podległość?

    Miałam na myśli kościół katolicki na terenach polskich pod zaborami, a potem w Polsce po 1918, ale chyba najbardziej chodzi o tych pozornie mało znaczących duchownych. Choć trudno mówić o tym, by Jan Paweł II był mało znaczący, a on jest dobrym przykładem takiego symbolu, o którym piszesz. To skomplikowane.

    Duchownym najłatwiej było
  • wawrzanka 12.06.19, 22:02
    Duchownym najłatwiej było zdobyć uznanie wiernych, gdy angażowali się w sprawy "wyzwolenia ukochanej ojczyzny". Zresztą ten motyw przewija się wciąż przez Stary i Nowy Testament. Nieważne, że w Biblii to Żydzi chcieli się wyzwolić :) Ważne, że "Bóg prowadził naród wybrany" i tak to jakoś przywarło do tradycji religijnych. Nie tylko katolickich.
  • awariant 12.06.19, 22:07
    wawrzanka napisała:
    > Choć trudno mówić o tym, by Jan Paweł II był mało znaczący...

    To nie ta epoka. Co by nie mówić o okresie PRL-u, Polska była niepodległa.
    Zależna od Moskwy, jak większość państw byłej strefy okupacyjnej ZSRR po II Wojnie,
    ale mimo to niepodległa. Walczyliśmy nie o niepodległość, ale o wymienialność.
    Nasza demokracja nie była wymienialna z zachodnią, takoż nasze prawa obywatelskie,
    nawet nasz pieniądz nie był wymienialny. Mieliśmy własną, niewymienialną ekonomię.
    Udało się z prawie wszystkim, tylko z mentalnością może nie do końca.
  • wawrzanka 12.06.19, 22:20
    awariant napisał:

    > To nie ta epoka. Co by nie mówić o okresie PRL-u, Polska była niepodległa.

    I to jest właśnie skomplikowane. Polska była niepodległa, ale kościół "czuł się" zaszczuty. Może nawet bardziej, niż kiedykolwiek. Tymczasem ludzie go potrzebowali i uwielbiali, więc animozje narastały. Polska jest bardzo szczególnym narodem pod tym względem. Dlatego nawiązałam do jeszcze wcześniejszych lat - 150 i 100 lat temu. Czechosłowacja też była zależna od Moskwy, ale ludzie nie mieli problemu z tym, że Moskwa nie lubiła kościoła. Bo sami nie czuli się z nim związani.

    > Udało się z prawie wszystkim, tylko z mentalnością może nie do końca.

    Te pieśni, te krzyże, te opowieści o walkach pradziadków, szkolne lektury z lamusa. Wszystko z pokolenia na pokolenia przekazywane jako "święte polskie wartości", których trzeba bronić. Że o brzozie i mgle nie wspomnę... Nic nie poradzisz.
  • jeepwdyzlu 12.06.19, 22:28
    Czechosłowacja też była zależna od Moskwy, ale ludzie nie mieli problemu z tym, że Moskwa nie lubiła kościoła. Bo sami nie czuli się z nim związani.
    ----
    Bo katolicyzm w Czechach fatalnie się kojarzy.
    Najpierw Hus, potem Wojna Trzydziestoletnia. To była hekatomba, w Polsce przebieg tego konfliktu i jego konsekwencje są zupełnie nieznane...
    A Słowacy jak Polacy niestety... w orbicie Watykanu.

    --
    YCDSOYA
  • awariant 12.06.19, 23:19
    awariant napisał:
    > I to jest właśnie skomplikowane. Polska była niepodległa, ale kościół "czuł się" zaszczuty.

    Kościół czuł nad sobą władzę państwa, a nigdy tego nie lubił. Mam nadzieję, że jeszcze będzie się
    czuł "zaszczuty" nie tylko filmami o pedofilii, ale i kontrolą nad działalnością i finansami.
    A może nawet wzorem kościoła niemieckiego, będzie walczyć o przychylność podatnika.
    Zresztą z relacji z władzami i służbami PRL-u Kościół nigdy nie został rozliczony.

    > Czechosłowacja też była zależna od Moskwy, ale ludzie nie mieli problemu z tym, że Moskwa nie lubiła kościoła.

    Czesi sami rozwiązali ten problem wraz z II Wojną Światową. Tak jak Niemcy z NRD.
    Nie lubili wspomnień i nie chcieli powtórki z historii. Inaczej pozycjonowali Kościół.

    > Te pieśni, te krzyże, te opowieści o walkach pradziadków, szkolne lektury z lamusa.

    Te same, co u mnie, a pochodzę z ateistycznej rodziny. Może krzyży mniej, a autentyzmu więcej.
  • jeepwdyzlu 12.06.19, 22:24
    Nie. Nie byliśmy niepodlegli.
    Byliśmy satelitą Zsrs, odcięci od świata, bez wymiany naukowej, dostępu do kultury, książek,filmów, ideii...
    z reglamentowanymi paszportami dla nielicznych.
    Już nie wspomnę o wojnie domowej, mordach, nastawieniu przemysłu na interesy militarne Zsrs, niewydajnej gospodarce... Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji...
    Udało się????????????????
    Wariant ile Ty masz lat? 85?
    Wstydź się!

    --
    YCDSOYA
  • awariant 12.06.19, 23:28
    jeepwdyzlu napisał:
    > Byliśmy satelitą Zsrs, odcięci od świata, bez wymiany naukowej, dostępu do kultury, książek,filmów, ideii...

    Nigdy nie respektowałem oficjalnej wersji dla mas - i nie przeszło mi to dotychczas.
    Zresztą mamy nawrót PRL-u, nie tylko z "ludzką twarzą", ale i z twarzą Maryi Zawsze Dziewicy.

    > Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji...

    I coś się w tym zmieniło? Jesteś tego pewien?
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 01:25
    Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji...

    I coś się w tym zmieniło? Jesteś tego pewien?
    ---
    Nie, no jasne. Żartowałem. Nic się nie zmieniło.
    Masz rację.


    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 13.06.19, 02:56
    jeepwdyzlu: Już nie wspomnę o […] niewydajnej gospodarce... Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji
    awariant: I coś się w tym zmieniło? Jesteś tego pewien?
    jeepwdyzlu: Nie, no jasne. Żartowałem. Nic się nie zmieniło. Masz rację.

    Ja też myślę, że ma rację – jest wszak „nieomylny”.

    Gdy się tylko rozwidni, polecę się ustawić w kolejce do mięsnego, może upoluję jakieś podgardle i kaszankę. Jeśli plan się powiedzie, już po kilku godzinach będę szczęśliwym posiadaczem jakiegoś gnata. W drodze powrotnej spróbuję gdzieś zdobyć papier toaletowy, bo te cięte gazety ponoć są niezdrowe.
    A tak w ogóle to chciałbym się wybrać w podróż, może do Berlina – boję się tylko, że panowie z komendy nie zechcą mi wydać paszportu, który jest u nich przechowywany od mojego ostatniego przyjazdu z zagranicy. Nie wiem też, czy wszystko jest w porządku z moją książeczką walutową, a bardzo chciałbym mieć przy sobie więcej pieniędzy niż równowartość 130 dolarów. Jak to zrobić? No nic, nadmiar ukryję w skarpetce, może celnicy nie znajdą.
    Bardzo cieszę, bo dostałem cynk, że pojutrze mają rzucić telewizory do sklepu RTV na drugim końcu miasta. Chyba z sąsiadem założę komitet kolejkowy – dzięki temu będziemy pierwsi i może się skończy na jednym całonocnym koczowaniu pod sklepem. Jutro zdemontuję fotel z samochodu, ustawię go sobie na chodniku przed sklepem i rozsiądę się w nim jak król na tronie. Inni kolejkowicze będą mi zazdrościć.
    To na razie tyle; gnam do piwnicy po kanister z benzyną, bo dziś w całym mieście znów nie można było zatankować, a ja jeżdżę już na oparach. Zresztą i tak pewnie by mi nie sprzedali benzyny, bo nie mam już ważnej kartki, choć ostatnio taki miły pan ze stacji zgodził się sprzedać mi benzynę bez kartek w zamian za damskie rajstopy dla córki. Damskie rajstopy to dobry środek płatniczy wspomagający krajowy obieg towarów.
  • ur-nammu 13.06.19, 03:01
    Jest:
    Bardzo cieszę, bo

    Powinno być:
    Bardzo się cieszę, bo
  • suender 13.06.19, 07:37
    ur-nammu 13.06.19, 03:01

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • awariant 13.06.19, 09:24
    ur-nammu zaczął cytatami:
    jeepwdyzlu: Już nie wspomnę o […] niewydajnej gospodarce... Upokorzeniach,
    łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji

    awariant: I coś się w tym zmieniło? Jesteś tego pewien?

    a dalej już było to, co pewnie większość z czasów PRL-u zapamiętała.
    No, może ja pamiętam to lepiej od docenta, bo zaopatrzenie to w rodzinie
    od zawsze była moja działka. Polowanie na żywność należy do mężczyzn.

    Ale zwróć uwagę, że nie czepiałem się jeepa o socjalistyczną gospodarkę,
    którą tu zręcznie próbowałeś dodać, składając cytaty z dwóch postów,
    ani nawet o pisownię nazwy naszego wielkiego brata, bo chyba niedokładnie
    zapamiętał, że CCCP to po naszemu ZSRR (nie Zsrs), ale o kolejne zdanie:
    Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdrowia, edukacji

    Może coś na ten temat? Czy służba zdrowia przestała być fatalna dlatego,
    że teraz można sobie kupić dowolną usługę medyczną dużo łatwiej niż wtedy?
    Czy edukacja rozkwitła odkąd tytuł magistra wliczony został do opłaty za studia?
    Czy upokarzanie, łamanie ludzi, dramaty i tragedie odeszły w przeszłość i nie wrócą?
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 10:58
    Może coś na ten temat? Czy służba zdrowia przestała być fatalna dlatego,
    że teraz można sobie kupić dowolną usługę medyczną dużo łatwiej niż wtedy?
    Czy edukacja rozkwitła odkąd tytuł magistra wliczony został do opłaty za studia?
    ----
    Służba zdrowia zmieniła się w sposób niewiarygodny. Dostępne są wszystkie najnowsze technologie, kardiologia, okulistyka, diabetyka - jest na najwyższym światowym poziomie. Lekarze potrafią 10 razy więcej niż 30 lat temu. Nawet w niedużych szpitalach chirurgia jest na wysokim poziomie. W miastach uniwersyteckich jest znakomicie. Lekarze zarabiają 5tys dolarów a nie 50
    Długisć życia od 89 roku wydłużyła się o 7 lat.

    Edukacja..
    Nie jestem zwolennikiem systemu bolońskiego ale obie moje córki skończyły państwowe publiczne szkoły, korzystały z rocznych wyjazdów erasmusa, mówią językami,.są specjalistkami, świetnie zarabiają. Tu, w Polsce.
    Więc nie. Nic się nie zmieniło.


    --
    YCDSOYA
  • awariant 13.06.19, 14:02
    jeepwdyzlu napisał:
    Służba zdrowia zmieniła się w sposób niewiarygodny. Dostępne są wszystkie najnowsze technologie, kardiologia, okulistyka, diabetyka - jest na najwyższym światowym poziomie.

    A gdzie jest inaczej? Ile z tych najnowszych technologii powstaje w Polsce,
    a ile po prostu kupujemy, odkąd zniesiono ograniczenia CoCom i mamy pieniądz,
    wymienialny pieniądz, który ma określoną, choć nie całkiem stabilną, wartość.

    Jaki jest nasz wkład własny - udział wydatków na ochronę zdrowia w relacji do PKB,
    liczba lekarzy i pielęgniarek na 1000 mieszkańców, czas oczekiwania na wizytę
    u lekarza-specjalisty? Dlaczego jeździmy na zabiegi do Czech, bo to taniej i szybciej?

    > Lekarze potrafią 10 razy więcej niż 30 lat temu.

    Jestem informatykiem i spokojnie mogę powiedzieć, że zwyczajni użytkownicy
    komputerów, tabletów i smartfonów potrafią tysiąc razy więcej niż w 1989 roku.
    Czy dlatego, że są mądrzejsi i lepiej wykształceni? Może.

    > Długisć życia od 89 roku wydłużyła się o 7 lat.

    Według Bazy Statystyk Międzynarodowych za rok 2016 z 71,04 do 77,45 roku (6.4 roku)
    Dla świata w tym czasie długość życia zwiększyła się z 65,24 do 72,04 (6,8 roku).
    I pewnie jeszcze się zwiększy, czego Polsce też możemy serdecznie życzyć,
    bo od dwóch lat oczekiwana długość życia spada. Może wiesz dlaczego?

    Tak z ciekawości zapytam - czy dla ciebie czas się zatrzymał?
    Nie potrafisz uwzględnić poprawek wynikających z ogólnego postępu?
  • suender 13.06.19, 14:41
    awariant 13.06.19, 14:02

    > , bo od dwóch lat oczekiwana długość życia spada. Może wiesz dlaczego?

    Wydaje mi się, że gdzieś mi przemknęło zestawienie umieralności mężczyzn i kobiet w poszczególnych grupach wiekowych.
    Jeżeli dobrze pamiętam w tamtych wykresach były takie lokalne górki wzrostów dla pewnych grup, jakoś dla mężczyzn w przedziale 40-55 lat była pokazana śmiertelność w ostatnich 20 latach mocno wysoka (moich dwu szwagrów umarło w wieku 52, 54, na raka jelita grubego, oraz wątroby), nie licząc oczywiście staruszków, gdzie to jest normalne. Co ciekawego, w moim mieście oglądając klepsydry takie przypadki się obecnie silnie potwierdzają!
    Myślę iż temu problemowi NFZ powinien się dogłębnie przyjrzeć, - bo to jest poważny ubytek sił jeszcze potencjalnie użytecznych.

    gazetalekarska.pl/?p=14613

    Łącze agnostyków z chrześcijanami!
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 14:55
    Wariant nie jest różowo. Za mało wydajemy na służbę zdrowia i edukację. I na badania. I na100 innych rzeczy.
    Ale od 89 zrobiliśmy kolosalny skok cywilizacyjny.
    Nie chcesz tego zauważyć - Twój problem.
    Miłego dnia, nie zamierzam Cię przekonywać.
    Je

    --
    YCDSOYA
  • awariant 13.06.19, 19:32
    jeepwdyzlu napisał:
    > Wariant nie jest różowo. Za mało wydajemy na służbę zdrowia i edukację.
    > I na badania. I na100 innych rzeczy.
    > Ale od 89 zrobiliśmy kolosalny skok cywilizacyjny.

    Może to kwestia optyki.
    Nie powiedziałbym "zrobiliśmy", raczej użyłbym określenia "dokonał się".
    Trzydzieści lat temu widziałem skok cywilizacyjny, teraz jakby zapaść.

    ---
    Chętnego los prowadzi, opornego wlecze. za Seneką Młodszym.
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 19:35
    Dokonał się?
    Nie. My to zrobiliśmy. Tymi rękami.
    Jeśli Ty nie, to tylko Ci mogę współczuć...

    --
    YCDSOYA
  • awariant 13.06.19, 20:04
    jeepwdyzlu napisał:
    > Nie. My to zrobiliśmy. Tymi rękami.

    A co konkretnie?
    Co zrobiliście do spółki z docentem tymi rękami?
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 23:58
    A co konkretnie?
    Co zrobiliście do spółki z docentem tymi rękami?
    ---
    8 krotnie podnieśliśmy pkb kraju,
    Podnieśliśmy pensje z 30 do 1000 dolarów
    Założyliśmy 3 mln firm
    Zbudowaliśmy 2 mln mieszkań i 1 mln domów
    ilość aut wzrosła stukrotnie
    Nauczyliśny angielskiego 15 mln Polaków
    ...
    A Ty?
    Ok, żartowałem. Nie pytam...

    --
    YCDSOYA
  • awariant 14.06.19, 09:10
    jeepwdyzlu napisał:
    > A Ty?

    W zasadzie to samo.

    Ale dlaczego mam się wstydzić za pokolenie ojców?

    Nie szło im wcale aż tak źle, jak próbujesz udowodnić:
    stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5501/30/1/1/100_lat_polski_w_liczbach_1918-2018.pdf
    (Z dolarem też nie przesadzaj. Ten, o którym piszesz, spokojnie mógł wystarczyć
    na dzień całkiem niezłego życia w Polsce. Spróbuj dzisiaj przeżyć za dolara.
    A PKB nie da się porównać - za PRL-u liczono go metodą MSP (tylko produkcja
    materialna, bez usług, które aktualnie w Polsce generują (malutkie) 55% PKB),
    więc komunistom wychodziło, że jesteśmy 10 potęgą gospodarczą - obecnie ok. 22)
  • jeepwdyzlu 14.06.19, 09:29
    Komuniści mogli twierdzić że byliśmy nie 10 a trzecią gospodarką swiata. Papier wszystko wytrzymuje.
    Za dolara można było wyżyć.
    Fakt. Dziś też. W Nigrze i Sudanie Południowym.
    I taki był wtedy poziom naszego życia.
    Ja się za.pokolenie rodziców.nie wstydzę. To nie ich wina była że żyli w podłym i biednym sowieckim bandustanie.
    Ty się wstydź. Ty bronisz tamtego systemu i tamtej kolonii.



    --
    YCDSOYA
  • awariant 14.06.19, 11:33
    jeepwdyzlu napisał:
    > Komuniści mogli twierdzić że byliśmy nie 10 a trzecią gospodarką swiata.

    Nie mogli - tego nie uchwala się nocą w Sejmie.
    To wynika ze statystyk międzynarodowych, nawet jeśli te nie były w pełni
    wymienialne ze statystykami innych państw. I tak byliśmy postrzegani.

    Nocą w Sejmie to można sobie uchwalić, że wybierze się mgr Przyłębską
    na Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
    Tylko w Polsce, jeśli chodzi o wymienialność naszej demokracji z zachodnią.

    > Fakt. Dziś też. W Nigrze i Sudanie Południowym.
    > I taki był wtedy poziom naszego życia.

    Chyba żartujesz - są tu ludzie, którzy wtedy żyli.
    Może nawet się znajdzie ktoś, kto zwiedzał pofrancuską Afrykę Zachodnią.

    > Ja się za.pokolenie rodziców.nie wstydzę.
    > To nie ich wina była że żyli w podłym i biednym sowieckim bandustanie.

    Ja też nie, ale moi żyli jeszcze przed II Wojną Światową i niekoniecznie chcieli
    do takiej Polski wracać. Nie dawała im większych szans na przyszłość.
    A jak im i moim dziadkom się żyło przed wojną sam miałem okazję sprawdzić.

    > Ty się wstydź. Ty bronisz tamtego systemu i tamtej kolonii.

    Mam do PRL-u zupełnie obojętny stosunek - było, minęło, nie żałuję.
    A nawet pewną dozę szacunku dla gen. Jaruzelskiego, że nas z tego wyciągnął.
  • ur-nammu 14.06.19, 13:17
    jeepwdyzlu: Ja się za.pokolenie rodziców.nie wstydzę. To nie ich wina była że żyli w podłym i biednym sowieckim bandustanie.
    Ty się wstydź. Ty bronisz tamtego systemu i tamtej kolonii.

    Bardzo słusznie! To pewnie tacy jak Wariant stali za ideologią peerelowskiego raju na ziemi. A co Wariant robił po 1989? Być może wzdychał do gwałtownie przerwanej kariery w jakichś peerelowskich służbach. Skończyła się komuna, zawalił mu się świat, została tylko nieodłączna towarzyszka życia – głupota.

    I pieprzy dziś o rzekomo udanym życiu za dolara dziennie (ale zapomina, jak to życie wyglądało na co dzień i jak „dowartościowani” czuli się ówcześni, gdy wysunęli nos poza peerelowskie opłotki – oczywiście z tym swoim dolarem w kieszeni), o jakimś urojonym wstydzie za ojców, o tym, że skok cywilizacyjny w Polsce po transformacji sam się dokonał (pewnie spadł z nieba jak deszczyk), opowiada, że do PKB nie wliczano usług, które dziś stanowią jego istotny element (tu nasz „mędrzec” zapomina, że usługi były już wówczas na Zachodzie ważnym składnikiem gospodarki, podczas gdy u nas ten dział był ogromnie zacofany, co jest typowe dla gospodarek słabo rozwiniętych), pieprzy o swoim szacunku dla Jaruzelskiego, który nas z tego wyciągnął (milczy jednak o tym, jak to „wyciąganie” wyglądało, a wyglądało tak, że jego „bohater” tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego bezskutecznie zabiegał na Kremlu o interwencję wojsk radzieckich, a wiosną 1988 planował powtórkę z rozrywki, czyli następny stan wojenny).
    Sieczka, sieczka i jeszcze raz sieczka we łbie.
  • awariant 14.06.19, 19:28
    ur-nammu napisał:
    > Bardzo słusznie! To pewnie tacy jak Wariant stali za ideologią peerelowskiego...

    Docencie Durian - strasznie to szczeniackie.
    Coś mam przeczucie, że intuicja nie myliła wawrzanki.
  • jeepwdyzlu 14.06.19, 20:06
    Szczeniackie
    Intuicja..
    Co to kółko 13 latek?
    Ogarnijcie się. Intelektualnie, towarzysko, walnijcie shota, może trochę wyluzujecie straszne z was smutasy...
    Zero polotu, poczucia humoru
    Za karę tu piszecie?


    --
    YCDSOYA
  • awariant 14.06.19, 21:26
    jeepwdyzlu napisał:
    > Szczeniackie
    > Intuicja..
    > Co to kółko 13 latek?

    Ładne zagranie, jeep :)
    Wreszcie coś nie z samego końca listy Schopenhauera.
    Miło mnie zaskoczyłeś.

    > Zero polotu, poczucia humoru

    Jeśli określenie "szczeniackie" w odniesieniu do polotu i poczucia humory docenta
    wydaje ci się mało adekwatne, to może "gówniarzeria" będzie odpowiedniejsze.
    I chyba nawet w twoim stylu.
  • ur-nammu 15.06.19, 01:03
    awariant: Docencie Durian - strasznie to szczeniackie.

    O, znalazłem coś takiego:

    Towarzyszu Wariatenko,
    wasz mdły wpis rozczarował egzekutywę naszej Podstawowej Organizacji Partyjnej przy Związku Propagandystów Internetowych. Zawiedliście zaufanie Partii i powinniście złożyć samokrytykę.
    Partia skierowała was na wielce odpowiedzialny odcinek ideologiczny. Dostaliście do pomocy w agitacji dwie aktywistki: starą bezzębną staruchę, na której doświadczenie bazarowe liczyliśmy, i płochą podwikę, która miała kusić niedoświadczonych interlokutorów mniejszą liczbą przeżytych wiosen. Wasz kolektyw nie potrafił wykorzystać tych atutów – nie zwerbowaliście nowych członków, nie rozbudowaliście organizacji terenowej. Nie za to Partia was, towarzyszu, wynagradza.
    Jeśli nie zrealizujecie planu, następnym razem nie otrzymacie skierowania na wczasy w Złotych Piaskach. Towarzyszu Wariatenko, wróg czuwa, a wyście się tu pospali.

    PS: Jeśli nie zakaszecie rękawów, nie wyzwolicie aktywności podległej wam załogi, nie zmobilizujecie jej do lepszej i wydajniejszej pracy, talon na moskwicza też może zostać wam cofnięty. Potraktujcie, towarzyszu, powyższe pismo jako życzliwe ostrzeżenie.


    Hm, sygnatura nieczytelna, wygląda, jakby była zapisana cyrylicą. Na szczęście wiadomo, do kogo to było adresowane!
  • awariant 15.06.19, 08:59
    > Potraktujcie, towarzyszu, powyższe pismo jako życzliwe ostrzeżenie.

    Tak jest, kamandir Durian!
  • ur-nammu 13.06.19, 16:11
    Jeśli chodzi o służbę zdrowia w PRL-u, to warto sobie poczytać o tym, jak ona wyglądała w latach 70. XX wieku:

    Niedobrze wyglądała służba zdrowia. Na skutek chronicznego niedoinwestowania spadła liczba łóżek na oddziałach położniczych i psychiatrycznych. Wstrzymano import wielu leków. Wobec budowy szpitala dla dygnitarzy w Międzylesiu oraz specjalnego zaopatrzenia „wierchuszki” w lekarstwa, ściągnie składek na Społeczny Fundusz Ochrony Zdrowia urągało poczuciu sprawiedliwości. Ratując się przed degrengoladą gospodarki, władze zwiększały eksploatację niektórych grup robotników. Na przykład górników pozbawiono wolnych sobót, a w kopalniach zaczęto wprowadzać „czterobrygadowy” system pracy zmierzający do likwidacji odpoczynku niedzielnego. Pogarszało się nie tylko bezpieczeństwo pracy, ale i ogólny stan zdrowia załóg.

    Wojciech Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1945-1980, Warszawa 2003, s. 719.

    Jak wiadomo, ze zdrowiem społeczeństwa związany jest też stan środowiska. Oto fragment o tym aspekcie rzeczywistości w latach 80. XX wieku:

    Wraz ze stagnacją gospodarczą narastała katastrofa ekologiczna. Wielkość nieoczyszczonych ścieków, emisji gazów i pyłów oraz ilość odpadów stałych rosła w tempie szybszym niż produkcja przemysłowa. Ze względu na zatrucie środowiska stale ubywało gruntów użytkowanych rolniczo. W 1986 roku połowa rzek w Polsce miała wodę niezdatną nawet dla przemysłu, a ogromne połacie lasów, głównie w Sudetach, umierały od „kwaśnych deszczów”. W wielu regionach kraju, między innymi na Górnym Śląsku, w Krakowie, Płocku, Puławach, Rybniku i Wałbrzychu normy zanieczyszczenia przekroczono wielokrotnie, co powodowało gwałtowny wzrost zatruć środkami chemicznymi oraz wad rozwojowych dzieci.

    Wojciech Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980-2006, Warszawa 2007, s. 78.

    Warto też zajrzeć do tekstu opublikowanego przez WHO pt. Zarys systemu ochrony zdrowia, w którym można przeczytać między innymi:

    Szeroki dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej formalnie zapewniony w systemie gospodarki centralnie planowanej, mimo licznych niedoborów i wad (np. niedobory leków, niska jakość opieki, przestarzały sprzęt medyczny), tworzył przekonanie o powszechnej dostępności usług medycznych [...].

    Było super! Przepełnione szpitale, pacjenci na łóżkach w korytarzu, opryskliwy personel, powszechne łapówkarstwo, brak leków, kiepski sprzęt, zacofane techniki leczenia. Jest do czego tęsknić.
  • suender 13.06.19, 16:52
    ur-nammu 13.06.19, 16:11

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • pocoo 14.06.19, 09:29
    jeepwdyzlu napisał:

    > Służba zdrowia zmieniła się w sposób niewiarygodny.

    Masz rację.Medycyna na Świecie zrobiła ogromny krok do przodu.
    Masz w rodzinie lekarzy?
  • awariant 14.06.19, 22:34
    pocoo napisała:

    > Masz rację. Medycyna na Świecie zrobiła ogromny krok do przodu.

    Zwlaszcza technika i diagnostyka medyczna. A to nie tylko działka medyków. Może nawet głównie niemedyków.
    Teraz zmiany powolutku zaczynają docierać do farmacji i też kroi się na rewolucję w leczeniu chorób.

    > Masz w rodzinie lekarzy?

    Radiologa.
    Formalnie jeszcze pediatrę, ale teraz zajmują się nią geriatrzy (a na bieżąco moja żona - fizyk).
    Farmaceutę też mam w rodzinie, gdyby ktoś pytał.
  • pocoo 15.06.19, 08:38
    awariant napisał:


    > Zwlaszcza technika i diagnostyka medyczna. A to nie tylko działka medyków. Może
    > nawet głównie niemedyków.

    Albo Ty nie zrozumiałeś mojego sposobu myślenia, albo ja nie rozumiem Twojego.
    A może wszystko jest tak, jak powinno być?
  • awariant 15.06.19, 09:44
    pocoo napisała:
    > Albo Ty nie zrozumiałeś mojego sposobu myślenia, albo ja nie rozumiem Twojego.

    Obrazowo mówiąc, zająłem się nieco innym aspektem: jeśli teraz kupujemy nowy
    samochód (czy sprzęt medyczny), to jest on inny, niż ten, który mieliśmy za PRL.

    A sadzamy tego samego kierowcę (medyka) i być może jedziemy tą samą drogą.
    Sieci drogowej, organizacji ruchu, kultury jazdy nie kupimy - sami musimy stworzyć.

    No i cóż - możemy być dumni, że jest coraz lepiej i ciągle wyprzedzamy Rumunię i Bułgarię.

    > A może wszystko jest tak, jak powinno być?

    Co było, to było, co może być - jest
    A będzie to co będzie...

  • pocoo 15.06.19, 14:52
    awariant napisał:

    > > A może wszystko jest tak, jak powinno być?
    >
    > Co było, to było, co może być - jest
    > A będzie to co będzie...


    Zwątpiłam i jest mi głupio.Przepraszam.
  • awariant 15.06.19, 21:31
    pocoo napisała:
    > Zwątpiłam i jest mi głupio.Przepraszam.

    Nie ma za co.
    Posiadam sporą umiejętność niejasnego wyrażania swoich myśli ;-)
  • wawrzanka 13.06.19, 14:18
    ur-nammu napisał:

    > Gdy się tylko rozwidni, polecę się ustawić w kolejce do mięsnego

    Docent chyba próbuje być dowcipny...
    W sumie taka kolejka to chyba było dobre miejsce, by kogoś podsłuchać, wyśledzić... prawda? Nie pamiętam, jak się komuna skończyła chodziłam jeszcze do podstawówki.
  • ur-nammu 13.06.19, 15:17
    wawrzanka: W sumie taka kolejka to chyba było dobre miejsce, by kogoś podsłuchać, wyśledzić... prawda?
    Pewnie tak, zwłaszcza dla szui, której pierwszym skojarzeniem ze słowem kolejka jest podsłuchiwanie i śledzenie.

    wawrzanka: Nie pamiętam, jak się komuna skończyła chodziłam jeszcze do podstawówki.
    A że książki, z których mogłabyś się coś o tym dowiedzieć, omijasz szerokim łukiem, została ci w kwestii zakończenia komuny biała plama w makówce, podobnie zresztą jak w wielu innych dziedzinach. Nie ciąży ci ta chroniczna głupota?

    PS: Kiedy kolejny donosik?
  • suender 13.06.19, 16:51
    ur-nammu 13.06.19, 15:27

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • wawrzanka 13.06.19, 17:44
    ur-nammu napisał:

    > PS: Kiedy kolejny donosik?

    Jak tylko złamiesz regulamin forum osowiały frustracie.
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 17:47
    osowiały frustracie.
    ---
    A Ty juz złamałaś
    :-(

    --
    YCDSOYA
  • wawrzanka 13.06.19, 17:50
    jeepwdyzlu napisał:

    > A Ty juz złamałaś
    > :-(

    Jeep :D Ty złamałeś tyle razy, że to, co napisałeś wyżej jest aż słodkie :D
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 17:58
    Fakt, ale ja jestem znanym chamem, a Ty jednak nie 😀

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 13.06.19, 19:36
    wawrzanka: Fakt, ale ja jestem znanym chamem, a Ty jednak nie
    Chcesz przez to powiedzieć, że ona jest nieznaną chamką? Z pewnością tak, ale nie mam wątpliwości, że swoimi poczynaniami wkrótce zyska sławę i będzie bardzo znaną.
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 19:45
    Chcesz przez to powiedzieć, że ona jest nieznaną chamką?
    ---
    Tutejsi Forumowicze często błądzą oburzając się na mocne polskie słowo jak dupa czy pierdolić.
    Nie wiedzieć czemu, bo chłopskie pochodzenie (do którego z dumą się przyznaję) ma 99,7% Polaków.
    Za to nie oburzają się na arogancję np suendera, tylko dlatego, że w skrajnie niegrzeczne filipiki wkleja cynamon i fiołki czy inne gówna.
    Zabawne, że zdania podwójnie złożone funkcjonują tu jako dowód ogłady i backgroundu.
    Logiki rozumowania nikt tu nie szanuje.
    Szkoda, kiedyś było inaczej...


    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 13.06.19, 22:11
    jeepwdyzlu: Tutejsi Forumowicze często błądzą oburzając się na mocne polskie słowo jak dupa czy pierdolić.
    To jest przejaw kołtuństwa i świętoszkowatości. Pod tym względem niektórzy tu przypominają moherowe towarzystwo wsłuchane w toruńskiego duchowego duce, które ludzi ocenia nie według ich uczynków, lecz właśnie według ugrzecznienia wypowiedzi. Jeśli jakiś ksiądz Antoni nie przeklina, to na pewno nie molestował dziecka. Niech się walą!

    jeepwdyzlu: Za to nie oburzają się na arogancję np suendera, tylko dlatego, że w skrajnie niegrzeczne filipiki wkleja cynamon i fiołki czy inne gówna.
    Ja myślę, że im psychotyczny Suender nie przeszkadza, ponieważ on nie jest w stanie wykazać im niedorzeczności ani głupoty, a to oznacza, że mogą się przy nim czuć dowartościowani. Tak niewiele trzeba, żeby się przypodobać karzełkom.

    jeepwdyzlu: Logiki rozumowania nikt tu nie szanuje. Szkoda, kiedyś było inaczej...
    Nie wiem, kiedy było to kiedyś, wiem natomiast, że jeśli kiedyś było tu faktycznie lepiej i nie gwałcono logiki dziesiątki razy dziennie, to musiał tu pisać inny skład niż obecnie. W ogólności czuję się niekiedy zażenowany, udzielając się w takim miejscu, bo duża część moich wpisów sprowadza się do użerania się z idiotami i idiotkami. Nieraz mi się tego odechciewa, ale z drugiej strony nie mam ochoty tego olać i dać satysfakcji tym narcyzom z tutejszego towarzystwa wzajemnej adoracji. Ta trójca w jakimkolwiek miejscu, w którym liczy się to, co ludzie mają w głowie, zostałaby wyśmiana i wyproszona za drzwi, a tu tępaki kreują się na gwiazdy.
  • suender 14.06.19, 10:35
    ur-nammu 13.06.19, 19: 36

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • ur-nammu 13.06.19, 18:05
    wawrzanka: Jak tylko złamiesz regulamin forum osowiały frustracie.
    No to kapuj, kapuj bez zahamowań, gdy tylko nie będziesz umiała odpowiedzieć, bo koncepcik znów cię zawiedzie. Na siebie samą za twoje naruszenia regulaminu też będziesz donosić? Cóż, ja cię w tym nie wyręczę, bo to nie mój styl.

    Zastanawiałeś się kiedyś, jak powinna wyglądać forma żeńska słowa kapuś? Kapuśka, kapusiara, kapuśnica? A może po prostu kapusta?
  • suender 13.06.19, 19:11
    ur-nammu 13.06.19, 18: 05

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • awariant 13.06.19, 20:36
    Suender, odpętl się wreszcie!
  • suender 14.06.19, 10:11
    awariant 13.06.19, 20:36

    > Suender, odpętl się wreszcie!

    Skorzystałem z Twej zasady, by nie wierzyć na słowo i wszystko sprowadzać.
    Więc po sprawdzeniu wyszło na to, że doktorzyna SKŁAMAŁ, - cieszę zatem z tego że ktoś Twe dobre przyzwyczajanie SKUTECZNIE naśladuje.

    Teraz weź się w garść i zaapeluj do dawnego wroga a teraz przyjaciela by się z KŁAMSTWA wytłumaczył, - bo piłeczka jest teraz w jego ogródku. W przeciwnym razie będziesz posądzony, że KŁAMSTWO akceptujesz, może nawet dlatego iż chyba ostatnio w nim też siedzisz ..................

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • suender 14.06.19, 10:13
    korekta:
    , - cieszę zatem z tego .... ----> , - ciesz się zatem z tego ....
  • awariant 14.06.19, 11:57
    suender napisał:
    > Teraz weź się w garść i zaapeluj do dawnego wroga a teraz przyjaciela...

    Oj, nie! Mamy z docentem zbieżne poglądy na temat religii katolickiej w ogólności, a w szczególności
    interpretacji wyników badań statystycznych
    religijności, ale żeby zaraz mówić o wrogości czy przyjaźni?
    Nadyma się balon, a brak mu wyobraźni, żeby być ciekawym partnerem do dyskusji, więc
    zwykle go olewam, chyba że za mocno przegnie. Teraz akurat ma rację, co już wyraziłem.
  • suender 14.06.19, 14:29
    awariant 14.06.19, 11:57

    > Teraz akurat ma rację, co już wyraziłem ----> a w szczególności
    > interpretacji wyników badań statystycznych religijności,

    Jego interpretacja badań statystycznych (takich jak w wersji niemieckiej podano) jest w miarę poprawna.
    Natomiast zgrzeszył KŁAMSTWEM w innym miejscu, mianowicie jak tłumaczył na dwa sposoby to, które pytanie miały być zadawane wszystkim a które nie. Gdyby poprzestał tylko na pierwszym wytłumaczeniu (choć błędnym) to by raczej sprawy nie było, ot przejęzyczanie, ale kiedy drugi raz tą samą rzecz tłumaczył, poprawiając tą pierwszą na jeszcze inną wtedy zaliczył KŁAMLIWĄ wpadkę.
    Wiem, że rozumiesz w czym sprawa i niepotrzebnie silisz się na zrobienie z siebie przedszkolaka w czytaniu ze zrozumieniem.

    Łączę upał z rześkim deszczykiem.
  • jeepwdyzlu 14.06.19, 15:12
    Jego interpretacja badań statystycznych (takich jak w wersji niemieckiej podano) jest w miarę poprawna.
    ---
    Masz doktorat ze statystyki?
    Śmiem wątpić.

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 14.06.19, 16:22
    suender: Jego interpretacja badań statystycznych (takich jak w wersji niemieckiej podano) jest w miarę poprawna.
    jeepwdyzlu: Masz doktorat ze statystyki? Śmiem wątpić.
    Jak możesz w to wątpić? Na pewno ma. Promotorem był gnieżdżący się w nim demon.

    Jest żenujące, gdy gamoń i świr tonem znawcy wypowiada się o interpretacji jakichkolwiek badań, choć na każdym kroku widać, że nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem całkiem prostego tekstu i z uporem maniaka obraca kwestię, która go zdecydowanie przerosła.

    Tu takich „znakomitości” jest więcej, na przykład rzekomy matematyk, który nie ma pojęcia o podstawach logiki. Na inne egzemplarze z tej menażerii nawet nie chce mi się wskazywać.
  • suender 14.06.19, 16:43
    ur-nammu 13.06.19, 19: 36 <---- się boi obnażyć swą indolencję ....

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • awariant 14.06.19, 19:22
    suender napisał:
    > Jego interpretacja badań statystycznych (takich jak w wersji niemieckiej podano)
    > jest w miarę poprawna.

    To i tak mały sukces, że przestałeś kwestionować wyniki i metodologię tych badań.

    A teraz zrób sobie mały trening umysłowy i spróbuj samodzielnie opracować
    zestaw pytań w ankiecie na potrzeby jakiegoś polskiego laickiego stowarzyszenia
    i porównaj to co ci wyjdzie, z tym co dostał EMNID (obecnie w grupie Kantar).
    Bo ja nie mam żadnych wątpliwości co do interpretacji pytań.
  • suender 14.06.19, 20:29
    awariant 14.06.19, 19:22

    > To i tak mały sukces, że przestałeś kwestionować wyniki i metodologię tych badań.

    Nie tak! Ja tylko tylko Docenciny (on ma jakieś problemy emocjonalne) rozumienie wyników tam podanych wyników badań od początku w miarę akceptuję, gdyż nie patrząc jaką były one metodą uzyskane, też bym podobnie interpretował. I tu niemal zgoda miedzy nami.
    Natomiast dalej uważam, że sama forma tamtejszych niektórych pytań jest delikatnie mówiąc dalekie od doskonałości, co oczywiście rzutowało negatywnie (zafałszowanie być może nieświadome) na wyniki liczbowe sondażu.

    > A teraz zrób sobie mały trening umysłowy i spróbuj samodzielnie opracować
    > zestaw pytań w ankiecie na potrzeby jakiegoś polskiego laickiego stowarzyszenia
    > i porównaj to co ci wyjdzie, z tym co dostał EMNID (obecnie w grupie Kantar).

    Nie powiem, tą propozycją żeś mnie miło zaskoczył - czasami masz ciekawe pomysły!
    Nie licz jednak na to, że takie wylistowanie pytań mam już w głowie, nad tym będę musiał silnie poczaszkować, - daj mi ca. tydzień czasu.
    W międzyczasie może ktoś z tu obecnych forumowiczów też zdąży coś podobnego zmajstrować i się pytaniami pochwalić.

    > Bo ja nie mam żadnych wątpliwości co do interpretacji pytań.

    Ale to ma być bez wątpliwości dla większości respondentów, a nie tylko dla A-warianta.

    Łączę upał z rześkim deszczykiem.
  • awariant 14.06.19, 22:14
    suender napisał:
    > ... daj mi ca. tydzień czasu.

    Dobra, niech ci będzie.

    ---

    A na wszelki wypadek króciutka ściąga, jak to zrobić:

    Na zamówienie ... <tu nazwa stowarzyszenia> .... ble, ble, ble ... przeprowadził Kantar.

    1. Czy mogę zapytać, czy jesteś osobą wierzącą w Boga.

    Tylko dla wierzących:
    2. Czy mogę zapytać, do jakiej wspólnoty religijnej / Kościoła należysz.

    Wszystkim ankietowanym:

    i już z górki:
    3. najpierw, czy wybrany cytat z deklaracji ideowej zamawiającego pasuje ankietowanemu
    4. potem, czy miał jakąś styczność z zamawiającym,
    5. albo z działalnością, jaką prowadzi zamawiający lub pokrewne organizacje
    6. i na koniec - czy ludzie o poglądach jak wyżej są wystarczająco reprezentowani w...
  • suender 15.06.19, 11:20
    awariant 14.06.19, 22:14

    > Na zamówienie ... <tu nazwa stowarzyszenia> .... ble, ble, ble ... przeprowadził Kantar.

    Absolutnie wykluczam wiarygodność badań zleconych przez jakiekolwiek organizacje, bo to ma być niezależna inicjatywa samej sondażowni. Wyniki badań zleconych są częstokroć robione pod oczekiwania zlecającego na zasadzie; "Klieny płaci, - klient wymaga!", - a więc zmanipulowane.

    > 1. Czy mogę zapytać, czy jesteś osobą wierzącą w Boga.

    - Też o takim pytaniu myślałem, ale po głębszym zastanowieniu rezygnuję z niego. Dlaczego?

    Dlatego, że ono tylko dobre tylko do wyznawców monoteizmu, typu: chrześcijaństwo, judaizm, panteizm, ....., a nawet wyznania od WPS (Wielkiego Potwora Spaghetti).
    Trzeba znaleźć formułę, by pytanie objęło wszystkich, czyli też wyznawców politeizmu, oraz wyznań z takim niejasnymi bożkami jak to bywa u wyznania japońskiego, chińskiego, czy indyjskiego, np. typu: buddyzm.

    - Ja zdążyłem puki co wstępnie sformułować zaledwie pytanie pierwsze, a brzmi mniej więcej tak:

    1. Jakie wyznanie praktykujesz, niezależnie od tego, czy formalnie należysz, abo nie należysz do danej grupy wyznaniowej (światowej grupy, lokalnej grupy, np. parafii, albo grupy typu: Kółko Różańcowe, albo Wielbicieli Ojca Pio) ?

    Następne pytanie powinienem mieć za kilka dni gotowe.

    Łączę upał z rześkim deszczykiem.
  • awariant 15.06.19, 13:16
    suender napisał:
    > Absolutnie wykluczam wiarygodność badań zleconych przez jakiekolwiek organizacje...

    I słusznie, ale taki mamy klimat, że ktoś musi chodzić za tym, żeby badania przeprowadzić
    i ktoś te badania musi finansować. "Niewidzialna ręka rynku" i "Podatnik" są pojęciami
    zbyt metafizycznymi, żeby można było ich użyć w tym miejscu.

    > - Ja zdążyłem puki co wstępnie sformułować zaledwie pytanie pierwsze,
    > a brzmi mniej więcej tak: ...

    Co się nie puka, więc póki co wydaje mi się ono za długie i za bardzo skomplikowane.

    Moje było krótsze: 1. Czy mogę zapytać, czy jesteś osobą wierzącą. ale ostatecznie
    dołożyłem tego Boga na końcu, żeby nie odezwali się ci, co wierzą w karty tarota,
    miłość platoniczną, dobro, prawdę, krasnoludki, UFO lub TVP Info. Byłby wtedy kłopot
    przy pytaniu drugim - tym, co możemy zadać tylko wierzącym i chcemy je zadać.
    A musimy je zadać (inaczej niż w Berlinie) wierzącym, bo to oni stanowią większość.

    Po namyśle spokojnie (i chętnie) mogę Pana Boga skreślić. 99% Polaków zrozumie
    pytanie prawidłowo, a ten ewentualny 1% utopimy w błędzie statystycznym
    klasyfikując jego odpowiedzi na pytanie 2. w magicznym worku z napisem: Inne.

    > Łączę upał z rześkim deszczykiem.

    Jestem za, ale póki co czekam w upale na obiecany deszczyk.
  • wawrzanka 13.06.19, 18:09
    ur-nammu napisał:

    > Pewnie tak, zwłaszcza dla szui, której pierwszym skojarzeniem ze słowem kole
    > jka
    jest podsłuchiwanie i śledzenie.

    Chyba nie zrozumiałeś aluzji. To nie kolejka kojarzy mi się ze śledzeniem i inwigilacją, tylko ty.
  • pocoo 13.06.19, 08:56
    awariant napisał:

    > Zresztą mamy nawrót PRL-u, nie tylko z "ludzką twarzą", ale i z twarzą Maryi Za
    > wsze Dziewicy.
    >
    > > Upokorzeniach, łamaniu ludzi, dramatach, tragediach, fatalnej służbie zdr
    > owia, edukacji...
    >
    > I coś się w tym zmieniło? Jesteś tego pewien?

    Zmieniła się nazwa partii, chociaż też zaczyna się na "P".
    Do ludzi dociera fatalna rzeczywistość, jeżeli dotknie ich tragedia osobiście.A tak?
    Sklepy pełne jedzenia, alkoholu i szmat. Parkingi pełne samochodów. Policjanci grzeczni,służby specjalne przeprowadzają staruszków przez jezdnię, a szpitale nie żebrzą o pieniądze.W podręcznikach do historii nie ma absurdów, nauczyciele i uczniowie są szczęśliwi, gdyż faceci w czarnych sukienkach tylko kropią i błogosławią.Polski raj.Ani na północy,ani zachodzie, ani południu drugiego takiego nie ma."Wszyscy Polacy to jedna rodzina".
  • awariant 13.06.19, 09:34
    pocoo napisała:
    > Zmieniła się nazwa partii, chociaż też zaczyna się na "P".

    I co by Kaczyński nie robił, nigdy nie powtórzy wyników wyborczych Gomułki.
    Zresztą "Wiesław, Wiesław..." na moje ucho brzmi lepiej niż "Jarosław, Jarosław...".
    Bardziej dynamicznie.
  • ur-nammu 13.06.19, 11:03
    awariant: Co by nie mówić o okresie PRL-u, Polska była niepodległa.
    Zależna od Moskwy
    , jak większość państw byłej strefy okupacyjnej ZSRR po II Wojnie,
    ale mimo to niepodległa. Walczyliśmy nie o niepodległość, ale o wymienialność.


    I pomyśleć, że autor powyższych słów zamieścił na tym forum moc niedorzeczności o tym, jak to on wszystko rozpatruje w kategoriach wielowartościowości. A tu proszę – czarno-biały obrazek na poziomie przedszkolaka, i to ze sprzecznością. Czyżby usterka programatora?

    Dowiadujemy się, że PRL była niepodległa, choć zależna. To oczywista sprzeczność! Jeśli państwo jest niepodległe, nie jest zależne. A skoro Polska była niepodległa, to pewnie w każdej chwili na mocy decyzji polskich władz mogła dowolnie pokierować swoim losem, na przykład wystąpić z RWPG czy Układu Warszawskiego, poprosić „goszczącą” u nas Armię Radziecką o spakowanie manatek czy zmienić ustrój.

    Jest zdumiewające, że wystarczyło sobie cokolwiek przeczytać, żeby nie chlapnąć kolejnej głupoty. Ja nawet nie mam na myli jakichś opracowań o historii ustrojów politycznych, bo wszak wiem, z kim mam do czynienia. Ale do skondensowanych haseł encyklopedycznych (niepodległość i suwerenność), dostępnych w sieci i bezpłatnych, można było zajrzeć, żeby się nie skompromitować po raz enty.
  • suender 13.06.19, 12:37
    ur-nammu 13.06.19, 11:03

    Wynikające z porównania Twych dwu wypowiedzi KŁAMSTWO musisz wytłumaczyć:

    > ur-nammu 12.06.19, 00:01: ---> Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego;

    > ur-nammu 12.06.19, 12:10: ---> pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych,

    Piszę powoli byś zrozumiał: Owo KŁAMSTWO powinieneś (jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem) jest wykazane tłustym drukiem, ot co ......
  • wawrzanka 13.06.19, 14:49
    ur-nammu napisał:

    > Ja nawet nie mam na myli jakichś opracowań o historii ustroj
    > ów politycznych, bo wszak wiem, z kim mam do czynienia.

    Skąd wiesz, zdążyłeś wyśledzić?
    Nigdy nie miałam zaufania do ludzi, którzy - niepytani - krytykują każdego, kto nie tańczy dziko na grobie komuny; każdego, kto nie obrzuca jej błotem i potrafi zachować stoicką postawę wobec tej próby stworzenia zupełnie nowego ustroju. Nie bronię tego systemu. Za to doskonale rozumiem ludzi, którzy zwyczajnie próbowali się w nim odnaleźć. Takich, którzy próbowali być szczęśliwi nikogo nie krzywdząc i trzymając się z dala od polityki, jednocześnie umiejąc korzystać z pewnych dobrodziejstw systemu. Sama prawdopodobnie miałabym taką postawę.
  • jeepwdyzlu 13.06.19, 14:58
    . Nie bronię tego systemu. Za to doskonale rozumiem ludzi, którzy zwyczajnie próbowali się w nim odnaleźć. Takich, którzy próbowali być szczęśliwi nikogo nie krzywdząc i trzymając się z dala od polityki, jednocześnie umiejąc korzystać z pewnych dobrodziejstw systemu.
    ---
    To nie broń.
    Nie ma do czego tęsknić.
    Zareagowałem dopiero kiedy wariant napisał, że byliśmy niepodlegli.
    Nie byliśmy.

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 13.06.19, 15:27
    wawrzanka: Skąd wiesz, zdążyłeś wyśledzić?
    Wiem stąd, że potrafię czytać ze zrozumieniem i umiem sobie poskładać dwa do dwóch. Gdybyś i ty umiała, nie zadawałabyś takich durnych pytań.
    Reszta twojego wpisu to bełkot, który nie zasługuje na jakikolwiek komentarz.
  • awariant 13.06.19, 19:57
    wawrzanka napisała:
    > Nigdy nie miałam zaufania do ludzi, którzy - niepytani - krytykują każdego, kto
    > nie tańczy dziko na grobie komuny; każdego, kto nie obrzuca jej błotem i potrafi
    > zachować stoicką postawę wobec tej próby stworzenia zupełnie nowego ustroju.
    > Nie bronię tego systemu. Za to doskonale rozumiem ludzi, którzy zwyczajnie
    > próbowali się w nim odnaleźć. Takich, którzy próbowali być szczęśliwi nikogo
    > nie krzywdząc i trzymając się z dala od polityki, jednocześnie umiejąc korzystać
    > z pewnych dobrodziejstw systemu. Sama prawdopodobnie miałabym taką postawę.

    W zasadzie nawet nie trzeba się było próbować odnajdywać. Każdy ustrój
    ma swoją logikę - komuna miała swoją, ten co mamy teraz, umownie nazwijmy
    go "demokracją zachodnią" - ma swoją. U mnie zmiana dokonała się płynnie.
    W życiu nie trzeba się kierować logiką ustroju, skoro można mieć własną.
  • spinoff 15.06.19, 13:21
    wawrzanka napisała:

    > Nigdy nie miałam zaufania do ludzi, którzy - niepytani - krytykują każdego, kto
    > nie tańczy dziko na grobie komuny; każdego, kto nie obrzuca jej błotem i potra
    > fi zachować stoicką postawę wobec tej próby stworzenia zupełnie nowego ustroju.
    > Nie bronię tego systemu. Za to doskonale rozumiem ludzi, którzy zwyczajnie pró
    > bowali się w nim odnaleźć. Takich, którzy próbowali być szczęśliwi nikogo nie k
    > rzywdząc i trzymając się z dala od polityki, jednocześnie umiejąc korzystać z p
    > ewnych dobrodziejstw systemu. Sama prawdopodobnie miałabym taką postawę.

    Wrzucę wątek osobisty, wspominkowy. Gdy komuna upadała byłem na studiach, bezpłatnych, w tanim akademiku, wśród fajnych ludzi. Ale szukanie dobrych stron komunizmu to jak szukanie dobrych stron nazizmu. Coś się na pewno znajdzie, tylko jakie ma znaczenie, co robiliśmy na pięterku, gdy w piwnicy strzelano ludziom w potylicę? To był smutny, ponury, zgnębiony kraj. Nie chcesz tańczyć to oczywiście nie tańcz, ale uwierz tym, co tańczą na jego grobie, bo tańczą na grobie tyrana i ich radość nie jest udawana. W liceum praktycznie nie było dnia, żebym nie planował z dziewczyną ucieczki z niego. Takie nasze marzenie, jedyne, sztubackie i głupie, bo nierealne - nie miałem szansy uciec, przynajmniej do czasu rozliczenia się z wojskiem.
    Gdzieś tu narzekasz, że studenci olewają wybory i trzeba ich zmobilizować. Ja zapytałem: a co, jeśli PIS przywróci np. obowiązkową służbę wojskową? I to nie tę zawieszoną przez PO, ale właśnie tę z PRL. Mnie to nie zdziwi, bo "branie w kamasze" pasuje do ich modelu patriotyzmu, wizji silnego państwa, ale was może zaskoczyć. I nie ja, a wy pójdziecie wtedy na rok do woja, jak do paki albo kolonii karnej, ci bez studiów nawet na 2-3 lata. Przez rok drylu można skutecznie wyprać mózg i pisać na nim jak na białej karcie. Niektórzy z moich szkolnych kolegów poszli do wojska i już nie wrócili. Zamiast nich wracał ktoś zupełnie inny: wykastrowany, ślepy, zrezygnowany. Kilku bliskich przyjaciół tak mi odebrano bezpowrotnie.
    Oczywiście, większość ludzi potrafiła się w tamtym systemie ustawić i jakoś dryfować z prądem. Ale ten konformizm zazwyczaj brał się z poczucia beznadziei, z przekonania, że życie mija a lepiej w nim już nie będzie, rzadko zaś z serwilizmu. Jak w powiedzeniu Kisiela: jesteśmy w dupie, to jasne, ale co gorsza, zaczynamy się w niej urządzać.
  • awariant 15.06.19, 18:23
    spinoff napisał:
    > Wrzucę wątek osobisty, wspominkowy. Gdy komuna upadała byłem na studiach,
    > bezpłatnych, w tanim akademiku, wśród fajnych ludzi.

    Zakładam, że byłem wcześniej, choć nie wiem, co oznacza "komuna upadała".
    Dla jednych była to śmierć Stalina, dla innych powrót lub upadek Gomułki,
    dla jeszcze innych czasy Breżniewa lub odwrotnie - gierkowszczyzna... itd.
    Za mojej pamięci cały czas komuna upadała, upadała, aż w końcu upadła.

    Ale wróćmy do komuny za Gierka i czasów mojej młodości. Dobre liceum,
    świetni, starszy nauczyciele, harcerstwo - nic z ideologii, żadnego przymusu.
    To samo studia - dwa lata po 6 godzin w tygodniu autorski wykład z analizy,
    (czyli z wszystkiego), bo Profesor właśnie wrócił na dwa lata na UJ z Sorbony.
    Niby były jakieś nauki polityczne (świetny prowadzący, pracował przy ONZ
    i chyba komuny w ogóle nie traktował poważnie - jedne z zajęć, które żal
    było opuszczać, by pograć w bridge'a na antresoli). Filozofia markistowska? -
    tu mieliśmy wykładowcę, który dojeżdżał z Wrocławia, ale że zwykle mu się
    to nie udawało podpisywał wszystkim. Do nikogo nie strzelano w piwnicach,
    gdy siedzieliśmy na antresoli. To, że studenci kupowali papierosy na sztuki?
    - może to forma dyskryminacji ekonomicznej, ale wtedy nie paliłem papierosów.

    Fajkę zacząłem palić w wojsku - przerwa na papierosa, to rzecz święta,
    a fajkę pali się dłużej. Pierwszy kontakt z SOR nieprzyjemny - unitarka
    jest przykra - strzygą człowieka na rekruta, uczą posłuszeństwa, musztry
    i kondycji fizycznej. Ale po przysiędze byliśmy już podchorążymi, a z tymi
    uczelnia wojskowa nie bardzo wiedziała co robić. Więc niewiele robiła.
    Mieli komputer Odra, a my umieliśmy go obsłużyć... Pamiętam, jak
    w związku z jakąś ważną inspekcją koledzy przerabiali naszego Orła,
    żeby nie wisiał na drukarce głową w dół. Patriotyzm jest ważny, w tym czasie
    semigrafika była bardzo popularna, a komputerem trzeba się było pochwalić.
    Naciskamy przycisk, coś pomigocze, coś poterkocze i jest - prawdziwy ORZEŁ.

    Ładnie trafiłem na drugie półrocze - zapomniany garnizon, jedzenie jak w domu,
    święty spokój, w bibliotece dopadłem Tolkiena. Jeśli ktoś mi powie, że kadra
    oficerska była komunistyczna, nie uwierzę. Związku Radzieckiego nikt nie kochał.
    Politycznego wszyscy obchodzili bokiem i podobno co roku był następny. Tego dopiero sprawdzali. Co jeszcze - w bibliotece, z ciekawości jak mógł wyglądać komunizm
    w wojsku odnalazłem zapomnianą broszurkę Moczulskiego. Było się z czego pośmiać.

    Niestety krótko, bo przyszedł rozkaz i przenieśli mnie do Gubina. Uczciwa,
    pierwszorzutowa jednostka na rubieży. Uczelnia nie wypełniła limitów
    i na potencjalnym froncie brakowało podchorążych, a może tylko podoficerów
    (starszy sierżant, jakby kto pytał). Olałem pisanie konspektów i padło na mnie.

    No i tu już było trochę prawdziwego wojska - kuchnia obsługiwana przez
    szwejów, a nie kucharki (ale mieliśmy dodatek kadrowy - podawały kelnerki).
    I trochę komuny - pamiętam, jak po worek kartofli wysyłano ciągnik artyleryjski,
    wielkie bydle z przekroczoną skrajnią, bo na gazika skończył się limit paliwa.
    A nawet zgrozy - kumpel z pokoju, który trafił tam wcześniej niż ja, postrzelił
    się z pistoletu służbowego (głupio, bo odkładając broń do szafki) w nogę.
    Od sąsiadów, czołgistów, uciekł z warty szwejk z kałachem i ostrą amunicją.
    Cały garnizon go łapał, żeby zdążyć nim sprawę przejmie WSW. Chyba zdążyli.

    Najczęściej pełniłem dyżury jako pomocnik oficera dyżurnego od samochodówki
    (należało go ukryć, gdyby ktoś obcy się pojawił, bo zwykle był mocno wstawiony).
    Trochę po poligonach też się pojeździło. Idzie wytrzymać, nikt nie zwariował.

    > Oczywiście, większość ludzi potrafiła się w tamtym systemie ustawić i jakoś
    > dryfować z prądem. Ale ten konformizm zazwyczaj brał się z poczucia beznadziei...

    Co ciekawe, poczucia beznadziei i dryfowania z prądem sobie nie przypominam.
    Może pamięć selektywna, może potem było gorzej, więc ty już się na to załapałeś,
    a ja nie. Być może jest tak, że w życiu znajduje się to, czego się szuka.
  • jeepwdyzlu 12.06.19, 22:05
    , po drugie kościół katolicki zawsze miał interes w odzyskaniu przez Polskę niepodległości, więc chętnie te dążenia wspierał.
    ----
    Tu się mylisz.
    Kościół wsparł Rozbiory i krytykował Powstania.
    Nasi przodkowie po 1919 doskonale to pamiętali.
    Niestety lata komuny nie tylko pozbawiły nas suwerenności, ale spowodowały kolosalny wzrost znaczenia kościoła, również jako autorytet moralny. A elity III RP nie zdecydowały się na obalenie kolosa na glinianych nogach - vide brak lustracji księży czy choć biskupów

    --
    YCDSOYA
  • snajper55 09.06.19, 17:21
    jeepwdyzlu napisał:

    > 50 km na Zachód od Odry - inny świat.
    > Łudzimy się, że jesteśmy częścią Zachodu.
    > Nie. Jesteśmy peryferiami świata.

    Według mnie jesteśmy częścią Wschodu. Mentalność, zwyczaje, zaściankowość. Za chwilę nie będziemy różnić się od Białorusi.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • suender 11.06.19, 10:51
    snajper55 09.06.19, 17:21

    > Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.

    Słyszy się podważanie takiej tezy: Mówi się iż seksualna prowokacyjność kobiet jest o 100% większa niż mężczyzn ...........
    cbdo.

    Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
  • ur-nammu 11.06.19, 12:22
    jeepwdyzlu: Struktura wiary - Berlin
    Dane sprzed 2 lat


    A tu najnowsze dane (jednak bez wyszczególnienia innych wspólnot niż dwie największe, czyli ewangelicka i katolicka): Statistischer Bericht A I 5 – hj 2 / 18. Einwohnerinnen und Einwohner im Land Berlin am 31. Dezember 2018.

    Warto zajrzeć do tabeli na stronie 37: Deutsche und ausländische Einwohnerinnen und Einwohner in Berlin am 31. Dezember 2018 nach Bezirken und Religionsgemeinschaftszugehörigkeit. Wynika z niej, że na 3748148 mieszkańców Berlina przypada 558427 ewangelików (14,9%) i 319624 katolików (8,53%), natomiast 2870097 (76,57%) to osoby przynależące do innych wyznań lub bezwyznaniowe.

    Sporo danych ankietowych dotyczących 2016 roku zawiera raport z badania przeprowadzonego przez EMNID Dreiviertel aller Berliner haben eine säkulare Lebensauffassung. Zawarte w nim dane wskazują na wyższe liczby uczestników w dwóch największych wspólnotach chrześcijańskich niż dane statystyczne dla tego samego roku (Statistischer Bericht A I 5 – hj 2 / 16. Einwohnerinnen und Einwohner im Land Berlin am 31. Dezember 2016, s. 42).

    Raport z badania EMNID podaje następujące dane dla Berlina w 2016 roku:

    61% osób bezwyznaniowych
    21% ewangelików
    9% katolików
    2% członków innej chrześcijańskiej wspólnoty religijnej
    5% członków innej niechrześcijańskiej wspólnoty religijnej
    2% nie podało informacji

    jeepwdyzlu: 50 km na Zachód od Odry – inny świat.
    Zdecydowanie tak.
    Ja wielokrotnie bywałem w Berlinie i muszę przyznać, że dominuje tam atmosfera wolności i tolerancji, zresztą podobnie jak w innych dużych miastach Niemiec.
    Pamiętam, jak fascynujące było dla mnie zetknięcie się z kulturą Berlina w latach 90. Wynajmowałem wówczas pokój u ewangelickiego pastora, u którego piętrzyły się na półkach stosy religijnych czasopism, głównie ewangelickich, ale także katolickich. Ciekawym doświadczeniem była ich lektura. Ówczesny berliński katolicyzm nastawiony był na dialog, na próbę zrozumienia innych, nie tak jak dominujący wtedy u nas janiepawlizm z tym swoim zaściankowym przekonaniem o własnej wyższości nad resztą świata i z pohukiwaniem na wszystkich, którzy ośmielili się mieć własne zdanie. To było jak przejście z ciemnej i dusznej piwnicy do rozświetlonego i przewietrzonego salonu.
  • suender 11.06.19, 14:03
    ur-nammu 11.06.19, 12:22

    61% osób bezwyznaniowych
    21% ewangelików
    9% katolików
    ==============

    - Przeczytałem pewne fragmenty zalinkowanego opracowania i zdumiewa mnie jak bezkrytycznie łykasz zamieszczone tam tabelki, których wielkim zaufaniem nie można darzyć.
    Czytając ten tekst chciałem się dowiedzieć, jakimi metodami doszli autorzy do stworzenie tamtejszych tabelek? Ale tam prawie wielki NIC na ten temat. Znając inne sondażownie domyślam się, że bezpośrednie testowanie berlińskiej społeczności robili sami pytając wyrywkowo bezpośrednio ludzi o ich zadania w tym względzie, i dla pewności porównywali z danymi z buchalterii od poszczególnych związków wyznaniowych i na chybił trafił kompilowali liczy do tabel.
    Ale racjonalny człowiek zanim trochę uwierzy w jakieś wyniki statystyczne chce znać stosowaną tam metodykę, znać pytania kierowane w testach ulicznych/telefonicznych, etc. Zważ, że pytanie człowieka o WIARĘ jest jedno z najtrudniejszych pod słońcem: Źle zadasz pytanie dostaniesz to nie dostaniesz prawdziwej odpowiedzi i sam wprowadzasz się w błąd i w konsekwencji później manipulujesz innych.

    - No pardon, Das Amt für Statistik Berlin-Brandenburg wymęczył wprawdzie w opracowaniu jedno jedyne zdanko wyjaśniające: "Methoden und Verfahren arbeitsteilig erstellt". Nie zauważyłeś, - podawanie jako metody (sytemu badawczego), że oni pracują na zasadach: "przez podział pracy" jest ignorowaniem czytelnika, który pyta o zupełnie coś innego, tj. jaka była procedura osiąganie takich a nie innych wyników, w sensie exakt! <---- cbdo.

    Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
  • awariant 11.06.19, 14:35
    suender napisał:
    - No pardon, Das Amt für Statistik Berlin-Brandenburg wymęczył wprawdzie w opracowaniu jedno jedyne zdanko...

    ... oraz link: www.statistik-berlin-brandenburg.de/publikationen/Metadaten/MD_19211_2018.pdf

    Już fakt, że osoby liczone są w sztukach a nie procentach wskazuje, że źródłem są oficjalne dane,
    a nie badanie na losowej próbce ludności z dopuszczalnym typowym marginesem błędu 3%.
    Są to jedyne w pełni wiarygodne i zweryfikowane dane ze stopą błędu praktycznie równą ZERO.
    Nie ma lepszych danych i nie będzie.
  • suender 11.06.19, 15:11
    awariant 11.06.19, 14:35

    > Nie ma lepszych danych i nie będzie.

    - Urnamu podał też w procentach.

    - Te miejsca gdzie ludzie są podani w sztukach, to chyba są dane od związków wyznaniowych, - czyli jak wcześniej pisałem.
    A jeżeli od związków wyznaniowych, to im się zarzuca, że ich dane nie są wiarygodne, bo albo zawyżają, albo zniżają.
    Akurat w berlińskim przypadku mogą być zaniżone, gdyż z przynależnością do danego zboru/wyznania związana jest konieczność opłacanie specjalnej kwoty na utrzymanie. Nie wszyscy wierzący chcą taką daninę płacić, ot co .......

    Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
  • suender 11.06.19, 15:20
    I jeszcze małe uzupełnienie:

    Przyczyną świadomego zmniejszania liczności wiernych w buchalterii danego wyznania jest też to, że im mniejsze związki wyznaniowe w BRD tym dostają większą dotację państwową (gdyż te liczniejsze mają więcej kasy od wiernych, by się same utrzymać), aby utrzymały swych duchownych i majątek kościelny. Tak robi specjalnie władza, by ściślej łączyć się z religią (sic).

    Pozdr.
  • jeepwdyzlu 11.06.19, 18:38
    To łykam bez analizy czy nie?
    Seunder czekamy na chrześcijańskie PRZEPRASZAM ..

    --
    YCDSOYA
  • awariant 11.06.19, 20:38
    > Urnamu podał też w procentach.

    No i słusznie - procenty, wykres kołowy czy słupki są bardziej obrazowe od płachty dużych liczb.
    Poza tym docent podał ci kawa na ławę, gdzie znajdziesz matadane do tych statystyk,
    na wypadek gdybyś nie chciał skorzystać z mojego linku. Po niemiecku, ale chyba to nie problem.
    Szkoda, że matadane są w PDF, zamiast normalnego XML albo wręcz definicji WSDL dla chcących
    (i uprawnionych), którzy chcą sobie sami poszperać w danych udostępnianych przez serwis webowy.

    - Te miejsca gdzie ludzie są podani w sztukach, to chyba są dane od związków wyznaniowych...

    Nie zgaduj, tylko sprawdź. Będzie szybciej.

    > Nie wszyscy wierzący chcą taką daninę płacić, ot co .......

    Nie martwiłbym się o tych, którzy dobrowolnie skazują się na Piekło nie oddając Bogu co boskie.
    O Ananiaszu i Safirze zapewne słyszałeś, więc wiesz co ich czeka po nagłej śmierci.
  • ur-nammu 11.06.19, 15:16
    suender: No pardon, Das Amt für Statistik Berlin-Brandenburg wymęczył wprawdzie w opracowaniu jedno jedyne zdanko wyjaśniające: "Methoden und Verfahren arbeitsteilig erstellt".
    A wystarczyło zajrzeć do spisu treści, w którym widnieje odnośnik do stosownej części opracowania Metadaten zu dieser Statistik (externer Link), a w niej można znaleźć mnóstwo informacji o metodzie zbierania danych, zwłaszcza w punktach Erhebungsmethodik oraz Merkmale und Klassifikationen z podpunktem Religionsgemeinschaftszugehörigkeit. W tym ostatnim napisano:

    Im Einwohnermelderegister wird ein Kennzeichen zur rechtlichen Zugehörigkeit zu einer Religionsgesellschaft ausgewiesen. Es wird zwischen evangelisch, römisch-katholisch, sonstige und keine Zugehörigkeit zu einer öffentlich-rechtlichen Religionsgesellschaft unterschieden.

    Warto też się zapoznać z ostatnim fragmentem tej części opracowania:

    Die Statistik beruht auf Angaben des Landesamtes für Bürger- und Ordnungsangelegenheiten (LABO), von dem das Amt für Statistik Berlin-Brandenburg einen anonymisierten Statistikabzug des Einwohnerregisters entsprechend dem KOSIS-Standard (Kommunales Statistisches Informationssystem des Verbandes Deutscher Städtestatistiker) erhält. Der Abzug aus dem Einwohnerregister des LABO erfolgt auf der Grundlage des vom KOSIS-Verbund des Deutschen Städtetages abgestimmten Merkmalskatalogs „Statistikdatensatz Bevölkerungsbestand“.

    Metodę zbierania danych opisano też w pierwszej części tekstu poświęconego badaniu ankietowemu przeprowadzonemu przez EMNID. Wystarczyło ten początek uważnie przeczytać.
  • suender 11.06.19, 20:52
    ur-nammu 11.06.19, 15:16

    > Metodę zbierania danych opisano też w pierwszej części tekstu poświęconego
    > badaniu ankietowemu przeprowadzonemu przez EMNID. Wystarczyło ten początek
    > uważnie przeczytać.

    Przepraszam bardzo, ale na początku myślałem, że te procentowe dane zaczerpnąłeś z tego linku: www.statistik-berlin-brandenburg.de/publikationen/stat_berichte/2019/SB_A01-05-00_2018h02_BE.pdf , ale ich tam nie znalazłem ciągle jednak sądziłem iż są tam gdzieś ukryte, a nie mając więcej czasu nie dociekałem tego, lecz zainteresowałem się tylko metodą badawczą i samymi pytaniami, - z wiadomym skutkiem.

    Teraz dopiero zauważyłem iż te procenty skopiowałeś z linku: fowid.de/meldung/dreiviertel-aller-berliner-haben-saekulare-lebensauffassung
    Więc tam jest sześć pytań o które mi chodziło, a są to:

    1. Darf ich Sie fragen, welcher Religionsgemeinschaft Sie angehören?
    Nur an Konfessionslose:

    2. Haben Sie sich schon einmal benachteiligt gefühlt, weil Sie keiner Religionsgemeinschaft angehören?“
    An alle Befragten:

    3. Inwieweit trifft die folgende Lebensauffassung auf Sie persönlich zu: „Ich führe ein selbstbestimmtes Leben, das auf ethischen und moralischen Grundüberzeugungen beruht und frei ist von Religion und Glauben an einen Gott.“

    4. Es gibt für die Vertretung nicht-religiöser Interessen eigene Organisationen, wie z. B. den Humanistischen Verband Deutschlands HVD. Fühlen Sie sich durch solche Organisationen politisch vertreten?

    5. Nicht-religiöse Organisationen und Verbände bieten z. B. mit Kindertagesstätten, Beratungsstellen und lebensbegleitenden Feierangeboten eine breite Palette an kulturellen und sozialen Dienstleistungen an. Könnten Sie sich vorstellen, solche Organisationen als Mitglied, durch Spenden oder ehrenamtliche Tätigkeit zu unterstützen?

    6. In Berlin gibt es ca. 60 Prozent konfessionsfreie Menschen – Haben Sie das Gefühl, dass über diese große Gruppe weltanschaulich Andersdenkender in den Medien und in der Politik hier in Berlin angemessen berichtet wird?


    , oraz jest napisane, że owo badanie nazwano "Umfrage", czyli sondaż na 1000 ludziach, - chyba wg. w/w pytań.

    I teraz spójrz: W zasadzie tylko pierwsze pytanie może rozstrzygać o wyznaniu: "1. Czy mogę wiedzieć do której wspólnoty religijnej należysz?" Przy okazji zwrócę uwagę iż to co pod pytaniem jest feler "Nur an Konfessionslose:", a powinno być: "An alle Befragten:", a przy pytaniu 2. odwrotnie, - ale pomińmy ten błąd ..... i wróćmy do samego pytania:

    Na pytanie typu: "Czy mogę wiedzieć do której wspólnoty religijnej należysz?" indagowany może odpowiedzieć: Do wspólnoty X, Y, Z. albo do żadnej wspólnoty. Ale większość firm sondażowych (z lenistwa, albo z jej podejrzanych powodów) uznaje iż ten który da czwartą odpowiedź iż ten jest bezwyznaniowcem, a to wielki błąd!!
    Znam sporo osób z BRD którzy są tzw. białymi chrześcijanami i charakteryzują się tym, że oni do żadnej wspólnoty (parafii) nie należą, choć oczywiście mogą barć udział w wybranych nabożeństwach w dowolnej świątyni, ale z jakakolwiek parafią się nie identyfikują.
    Właśnie z takiej prostej indolencji sondażowni występują poważne fałszerstwa badawcze. Według własnego nosa szacuję iż ilość chrześcijan włącznie z tymi "białymi" w Berlinie będzie ca. 50-70 %.

    Na sam koniec zwrócę Ci uwagę jak porypane jest pytanie nr. 3.: "Czy egzystujesz według zasady: Prowadzę samodzielny styl życia oparty na pryncypiach etycznych i moralnych nie związanych z boskimi." I jak tu na takowe odpowiedzieć, kiedy większość świeckich nakazów moralnych jest zaczerpnięta z Dekalogu ???

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • ur-nammu 12.06.19, 00:01
    suender: Przy okazji zwrócę uwagę iż to co pod pytaniem jest feler "Nur an Konfessionslose:", a powinno być: "An alle Befragten:", a przy pytaniu 2. odwrotnie, - ale pomińmy ten błąd ..... i wróćmy do samego pytania:
    Jedyny błąd polega tu na tym, że znów nie doczytałeś tekstu, który próbujesz kwestionować.

    Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego; jednoznacznie wskazuje na to dwukropek, którym w niemczyźnie nie kończy się pytań (w polszczyźnie też nie). Osoba, która zamieściła ten fragment na stronie fowid, niewątpliwie mogła zadbać o większą czytelność tekstu, tak jak to zrobiono na przykład tu.

    suender: Na pytanie typu: "Czy mogę wiedzieć do której wspólnoty religijnej należysz?" indagowany może odpowiedzieć: Do wspólnoty X, Y, Z. albo do żadnej wspólnoty. Ale większość firm sondażowych (z lenistwa, albo z jej podejrzanych powodów) uznaje iż ten który da czwartą odpowiedź iż ten jest bezwyznaniowcem, a to wielki błąd!!
    Nie ma tu żadnego błędu.
    Na pytanie o przynależność do wspólnoty religijnej (Darf ich Sie fragen, welcher Religionsgemeinschaft Sie angehören?) ankietowany może udzielić jednej z sześciu odpowiedzi, między innymi: keiner Religionsgemeinschaft / konfessionslos (do żadnej wspólnoty religijnej / bezwyznaniowy). Trudno o wyraźniejszą deklarację.

    suender: Znam sporo osób z BRD którzy są tzw. białymi chrześcijanami i charakteryzują się tym, że oni do żadnej wspólnoty (parafii) nie należą, choć oczywiście mogą barć udział w wybranych nabożeństwach w dowolnej świątyni, ale z jakakolwiek parafią się nie identyfikują.
    Znów nie rozumiesz tego, co czytasz i o czym piszesz.
    Pytanie w ankiecie jasno wskazuje, że chodzi o przynależność do wspólnoty religijnej (na przykład Kościoła katolickiego), nie o przynależność do parafii.

    suender: Według własnego nosa szacuję iż ilość chrześcijan włącznie z tymi "białymi" w Berlinie będzie ca. 50-70 %.
    W takim razie powinieneś zażyć kropelki do nosa – właściwie dobrane mogą pomóc na tak silny „katar”.
  • jeepwdyzlu 12.06.19, 01:30
    50 do 70 % Berlińczyków to wg seundera chrześcijanie.
    W takim samym sensie jak ja czy urnammu.
    Bo urodziliśmy się w chrześcijańskim kręgu kulturowym? Zostaliśmy, bez naszej zgody i udziału ochrzczeni?
    Moja szczera rada suender.
    Twierdzisz że polski nie jest twoim językiem ojczystym i dobrze posługujesz się niemieckim.
    Pojedź do Berlina. Na parę dni. Może na loveparade? Skocz nad Landswehrkanal - na kebapa albo w piątek na turecki rynek. A może w niedzielę na któryś z targów staroci. Polecam ten w MauerPark. Usiądź na kawkę na Prenzlauerbergu...
    Może zejdzie ci ciśnienie i zamiast łączyć złośliwość i arogancję - zaczniesz dołączać do postów luz i życzliwość

    --
    YCDSOYA
  • ur-nammu 12.06.19, 18:29
    jeepwdyzlu: 50 do 70 % Berlińczyków to wg seundera chrześcijanie.
    Są upały. Nosiciel demona chyba się ostatnio przegrzał. Szkoda na niego czasu.

    Jeśli chodzi o chrześcijan w Berlinie, to znalazłem jeszcze dokument przedstawiający dane dotyczące liczby osób, które przystąpiły do Kościoła katolickiego (ujętego jako Erzbistum Berlin) lub do Kościoła ewangelickiego (ujętego jako EKBO, czyli Evangelische Kirche Berlin – Brandenburg – schlesische Oberlausitz) lub z nich wystąpiły. Tym dokumentem jest odpowiedź na pisemne zapytanie Sebastiana Schlüsselburga, deputowanego Izby Deputowanych Berlina, udzielona w dniu 15 grudnia 2017 roku w imieniu Senatu Berlina w sprawie Kirchenein- und -austritte bei den Amtsgerichten und anderen öffentlichen Stellen (Przystapienia do kościołów i wystąpienia z nich [rejestrowane] w sądach rejonowych i innych podmiotach publicznych). Dokument opiera się na danych publikowanych przez Amt für Statistik Berlin-Brandenburg. Ma on tę zaletę, że w jednym miejscu gromadzi dane z raportów za lata 2007-2016, co umożliwia dobry wgląd w sytuację.

    Warto w szczególności spojrzeć na zamieszczoną w punkcie 2 tabelę opisującą liczby przystąpień (Eintritte): Zu 2.: Die Evangelische Kirche Berlin-Brandenburg-schlesische Oberlausitz (EKBO) und das Erzbistum Berlin übermitteln hierzu folgende Zahlen, na zamieszczone w załączniku 1 (Anlage 1) tabele opisujące liczby wystąpień (Kirchenaustritte) oraz na zamieszczoną w załączniku 2 (Anlage 2) tabelę Anteil der Mitglieder der Religionsgemeinschaften an der Berliner Bevölkerung seit 2007 (Udział członków wspólnot religijnych w ludności Berlina od 2007 roku).
    Z tych danych wynika, że w Berlinie ewangelików jest więcej niż katolików (w roku 2016 było to odpowiednio 15,93% i 9,03%, lecz liczba członków Kościoła ewangelickiego kurczy się znacznie szybciej niż liczba członków Kościoła katolickiego (w 2007 roku ewangelików było 20,53%, katolików zaś 9,50%).

    Dane w przywołanym wyżej dokumencie oparte są między innymi na roczniku statystycznym Statistisches Jahrbuch 2017. Berlin, który kwestie związane ze wspólnotami religijnymi opisuje na stronach 176-177. W sieci dostępny jest także nowszy rocznik statystyczny Statistisches Jahrbuch 2018. Berlin, w którym na stronie 186 opublikowano dane wskazujące na dalsze zmniejszenie się liczby wiernych (znów dużo większe u ewangelików niż u katolików).

    Liczba chrześcijan reprezentowanych przez największe nurty, czyli ewangelików i chrześcijan, kurczy się w Berlinie od wielu lat, a berlińczycy mają się całkiem dobrze z gasnącą wiarą przodków.
  • suender 12.06.19, 19:10
    ur-nammu 12.06.19, 18:29

    > Jeśli chodzi o chrześcijan w Berlinie, ......

    Najpierw wytłumacz się przed forumowiczami z kłamstwa, a później wylewaj na forum śmierdziuszkowate fekalika ur-namowskie.
    Ach!, - mało bym zapomniał:

    Proszę Państwa, - kurtyna idzie w górę i zaraz bajka na dobranoc o "DO-CENCIE":

    "Do - Centa mnie te dzierlatki obrały!"

    A teraz drogie dzieci nóżki moczyć i do łóżeczka, - bo docencik jest schwach und muede ..............., he, he, he, ...
  • awariant 12.06.19, 19:34
    @suender

    No cóż - docent powiedział to wszystko, co można było powiedzieć, więc nie będę powtarzał.
    Zasłona miłosierdzia opada.
  • suender 12.06.19, 20:32
    awariant 12.06.19, 19:34

    > No cóż - docent powiedział to wszystko, co można było powiedzieć, więc nie będę powtarzał.

    Gdyby powiedział to pół biedy ale S K Ł A M A Ł !!!, - a to go bardzo mierzi ..........

    Pozdr.
  • suender 12.06.19, 19:28
    jeepwdyzlu 12.06.19, 01:30

    > , bez naszej zgody i udziału ochrzczeni?

    Oraz bez waszej zgody zaszczepieni na choroby wieku dziecięcego, oraz też bez zgody posłani do szkoły podstawowej, itd.?

    > Pojedź do Berlina. Na parę dni. Może na loveparade? Skocz nad Landswehrkanal - na kebapa
    > albo w piątek na turecki rynek. A może w niedzielę na któryś z targów staroci. Polecam ten w
    > MauerPark. Usiądź na kawkę na Prenzlauerbergu...

    Ło matko!, - czy znowu mam oglądać w Berlinie tych bezrobotnych gastarbeiterów z Bolandii brudnych, zapitych i zaśmierdniętych siedzących na schodach i chodnikach, nocujących na trawie, egzystujących li tylko na Harz-4, albo jeszcze gorzej z Almosen od miejscowych dobrych ludzi., he, he, he, .....................
    Widocznie masz też tam swoje miejsce pośród tych meneli, - przyznaj się bez wstydu.

    -------------------------------------------
    Łączę agnostyków z chrześcijanami!
  • suender 12.06.19, 19:31
    A tu uzupełniający link: www.wykop.pl/link/3489357/co-drugi-bezdomny-w-berlinie-to-polak/
  • spinoff 15.06.19, 13:34
    suender napisał:

    > co-drugi-bezdomny-w-berlinie-to-polak

    Nasza wersja "Ich bin ein Berliner!".
  • jeepwdyzlu 12.06.19, 20:35
    Ło matko!, - czy znowu mam oglądać w Berlinie tych bezrobotnych gastarbeiterów z Bolandii brudnych, zapitych i zaśmierdniętych siedzących na schodach i chodnikach, nocujących na trawie, egzystujących li tylko na Harz-4, albo jeszcze gorzej z Almosen od miejscowych dobrych ludzi., he, he, he, .....................
    Widocznie masz też tam swoje miejsce pośród tych meneli, - przyznaj się bez wstydu.
    ----
    Pewnie myślisz, że jesteś dobrym człowiekiem?
    Nie jesteś.


    --
    YCDSOYA
  • spinoff 15.06.19, 13:31
    suender napisał:


    > Ło matko!, - czy znowu mam oglądać w Berlinie tych bezrobotnych gastarbeiterów
    > z Bolandii.....................

    Wyborcza niedawno rozpisywała się o arabskich gangach, które opanowały Berlin...
    Za to 50 km na zachód od Berlina - inny świat (zapewne). Jakieś małe miasteczka, sielskie wioski, ordnung itd.
    Mógłbym napisać 4 reportaże o perspektywach rozwoju małych miasteczek. Ale mam w dupie małe miasteczka.
    Łączę je tam oczywiście z Berlinem i jego strukturami.
  • jeepwdyzlu 15.06.19, 14:44
    Wyborcza niedawno rozpisywała się o arabskich gangach, które opanowały Berlin...
    ---
    Aha.
    Tak jak ukraińskie gangi opanowały Warszawę.

    Za to za Twój wpis o komunie - dzięki. Myślę dokładnie tak samo.
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • suender 12.06.19, 08:05
    ur-nammu 12.06.19, 00:01

    > Zapisane kursywą informacje dodatkowe (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) odnoszą się do
    > pytania pod nimi, nie do pytania je poprzedzającego; jednoznacznie wskazuje na to dwukropek,
    > którym w niemczyźnie nie kończy się pytań (w polszczyźnie też nie).

    Bronisz błędu nie do obronienia.
    Moje wskazanie tego błędu jest słuszne, ale jeszcze większym błędem jest Twoje wskazanie iż podpisek (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten:) miał by się tylko odnosić tylko do pytania nr. 2 i 3, ale wtedy pytam: komu z respondentów ma być stawiane pytanie nr. 1., oraz wszystkie pozostałe od 4 do 6 ? <--- czyżby nikomu, czyli na takiej zasadzie miałby odbywać się ten sondaż, he, he, he, ..........
    Natomiast przyznam, że gdyby przy każdym pytaniu był stosowny dopisek, to Twój wywód byłby bardziej rozumiały.

    > Nie ma tu żadnego błędu.
    > keiner Religionsgemeinschaft / konfessionslos (do żadnej wspólnoty religijnej / bezwyznaniowy).
    > Trudno o wyraźniejszą deklarację.

    Nie masz racji, przez pojedynczego chrześcijanina termin "wspólnota religijna" jest rozumiana jako Kirchenspiel = parafia.
    Ba nawet taką interpretację znajdziesz tu:

    file:///C:/Users/tata/Downloads/Parafia%20z%20ok%C5%82%C4%85dk%C4%85%20i%20recenzj%C4%85.pdf
    Tam parafia jest nazywana "wspólnotą", a niekiedy nawet wyniesiona do jeszcze wyższej rangi tj. "wspólnoty wspólnot".
    Też tam znajdziesz inne "wspólnoty" jak: "Wspólnota Chemin-Neuf", albo "Wspólnota Emmanuel".

    Jeszcze bardziej Cię zastrzelę poniższym artykułem:

    wyborcza.pl/1,76842,4860624.html
    Cytaty stamtąd:

    - Dopiero menele pod sklepem odważyli się powiedzieć to, co myśli cała wieś. Po dwóch piwach i nalewce zapytali go, czy przeszedł na islam. Zagotował się ze złości. Wykrzyczał, że to skandal, że ksiądz wygadał - relacjonuje pan Roman, świadek rozmowy pod sklepem. Irek nie obawiał się przyznać znajomym, bo zna wiele takich jak on młodych Polaków, którzy wypisali się z Kościoła z powodów finansowych. Ale miał opory, by powiedzieć o tym mieszkającej w Niemczech mamie. Przełamał je przed kilkoma dniami.

    - Okazało się, że ona wystąpiła również z powodów finansowych. Nie spodziewałem się, bo chodzi do kościoła, zresztą jak wiele osób, które tego podatku nie płacą - opowiada.

    Polacy niepłacący podatku kościelnego w Niemczech zwykle nie wiedzą, że pociąga to za sobą konsekwencje w Polsce. Czyli, że wyklucza się ich także z polskiego Kościoła.

    - Bo przecież, jak ktoś się wypisał, to przecież wcale nie znaczy, że nie wierzy w Boga! - zauważa Ewa, która planuje powrót do Polski. Podobnie jak Irek, który mówi, że wyrzucić się nie da. - Kościół nie ma monopolu na Boga. Jeśli mam ochotę pójść do kościoła i pomodlić się lub spotkać z innymi wiernymi, to będę to robił, przynajmniej dopóki nie wprowadzą płatnych biletów do świątyni. A skoro Kościół uważa, że nasze pieniądze są dla niego ważniejsze niż nasza wiara, to to jest dopiero niemoralne! - denerwuje się. I nie chce słyszeć, że się sprzedał za garść srebrników. - Bo to przecież z powodu tych srebrników, których im nie daję, oni mnie wykreślają!

    Jak żeś powyższe przeczytał uważnie, to ci w/w mimo wypisania się z Kościoła w większości są dalej faktycznie chrześcijanami, choć wg. Ciebie byli by zaliczeni przez ową sondażownie do bezbożników, - a to jest poważna manipulacja owej firmy sondażowej.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • awariant 12.06.19, 10:15
    suender napisał:
    > Bronisz błędu nie do obronienia.

    Niczego docent nie broni, tylko tłumaczy jak głupiemu, że drugie pytanie zadaje się
    wyłącznie osobom, które w pierwszym pytaniu określiły się jako niereligijne,
    natomiast wszystkie kolejne (3-6) zadawane są wszystkim bez względu na
    odpowiedź udzieloną w pytaniu 1.

    Wydaje mi się, że bardziej powinieneś się skupić na tekście, bo jest on dla wszystkich
    dostępny, niż na własnych przekonaniach, bo do nich nie mamy żadnego dostępu.
    Wiemy zatem, co jest napisane, a nie wiemy, co z tego trafiło do twojej świadomości.

    > Jeszcze bardziej Cię zastrzelę poniższym artykułem:

    Docent wyraził to, o czym piszesz dużo prościej i precyzyjniej:
    według oficjalnych danych w Berlinie ewangelików jest 14,9%, a katolików 8,53%.
    Porównując z badaniami ankietowymi: 21% protestantów i 9% katolików
    można oszacować, jaki procent wierzących ukrywa swoje wyznanie przed fiskusem.

    Jeśli o mnie chodzi, nie koncentrowałbym się na badaniu EMNID wykonanym
    na zamówienie HVD (jak i na wszystkich sondażach), bo zamawiający przez
    dobór pytań ma duży wpływ na interpretację wyników badania, które w gruncie
    rzeczy nie tyle dotyczy religijności Berlińczyków, co postrzegania organizacji
    i stowarzyszeń w rodzaju HVD (pytania 3-6). Choć przyznam, że wynik ankiety
    (osoby określające się jako religijne są bardziej zainteresowane tego typu
    działalnością niż osoby niereligijne) jest trochę nieintuicyjny.
  • suender 12.06.19, 11:13
    awariant 12.06.19, 10:15

    Niczego docent nie broni, tylko tłumaczy jak głupiemu, że drugie pytanie zadaje się
    wyłącznie osobom, które w pierwszym pytaniu określiły się jako niereligijne,
    natomiast wszystkie kolejne (3-6) zadawane są wszystkim bez względu na
    odpowiedź udzieloną w pytaniu 1.
    ================================================

    Idź i naucz się czytać ze zrozumieniem, tj. zalinkowanego tekstu i pisaniny Urnamu!
    W tekście nie pisze, że pytanie nr. 1. zadaje się wszystkim (a Twoim zdaniem też nie wszystkim, gdyż piszesz iż tylko pytania od 3-6 są dla wszystkich). Natomiast, czy pytania 3-6 zadaje się wszystkim nie jest do końca jasne, zdaniem Urnamu uwaga "An alle Befragten:" dotyczy tylko pierwszego pod uwagą tj. nr. 3.
    Tu masz cytat z postu Urnamu: "odnoszą się do pytania pod nimi".

    > można oszacować, jaki procent wierzących ukrywa swoje wyznanie przed fiskusem.

    Bzdura! Pytanie nr. 1 daje tylko tyle opcji wypowiedzi ile w BRD jest zarejestrowanych stowarzyszeń religijnych.
    Oni nie maja tam w registrach opcji typu: "biały chrześcijanin", czyli chrześcijanin nie należący do żadnego związku religijnego (mogę Cie o tym zapewnić!). "Biały chrześcijanin" jest terminem rozumianym podobnie jak "białe małżeństwo", co nie jest w registrach ani kościelnych, ani świeckich a, które żyjąc bez uprawniania seksu ma prawo do sakramentu Komunii św., patrz tu:

    www.deon.pl/153/art,132,biale-malzenstwo-uratowalo-nasza-wiare.html
    Stamtąd: "Po ludzku wydaje się, że trwanie w naszej decyzji jest bardzo trudne. Od ponad 12 lat Pan Bóg daje nam codziennie siłę do tego oraz piękną, wzajemną miłość opartą na relacjach pozbawionych doznań cielesnych.
    - Jerzy (54 l.)"


    Na podobnej zasadzie "biały chrześcijanin" też jako formalnie nie rejestrowany ma prawo do sakramentów św., jeżeli swego wypisanie się z Kościoła nie potraktował jak apostazji.
    Resztę nie komentuję, bo skupiam się tylko na skopiowanych przez Urnamu danych procentowych z ankiety.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • ur-nammu 12.06.19, 12:10
    suender: Moje wskazanie tego błędu jest słuszne, ale jeszcze większym błędem jest Twoje wskazanie iż podpisek (Nur an Konfessionslose: i An alle Befragten miał by się tylko odnosić tylko do pytania nr. 2 i 3, ale wtedy pytam: komu z respondentów ma być stawiane pytanie nr. 1., oraz wszystkie pozostałe od 4 do 6 ? <--- czyżby nikomu, czyli na takiej zasadzie miałby odbywać się ten sondaż, he, he, he, ..........
    Natomiast przyznam, że gdyby przy każdym pytaniu był stosowny dopisek, to Twój wywód byłby bardziej rozumiały.


    W moim poprzednim poście dostałeś link do strony humanistisch.de, na której wszystkie omawiane tu pytania opublikowano jako tabele z wynikami. Numer tabeli odpowiada numerowi pytania. Przy tabeli 2 (str. 4-6) napisano:

    Tabelle 2: Gefühl der Benachteiligung, weil man keiner Religionsgemeinschaft angehört
    Haben Sie sich schon einmal benachteiligt gefühlt, weil Sie keiner Religionsgemeinschaft angehören?

    Selektion: konfessionslose Befragte


    Jest to jedyne pytanie, przy którym dodano informację dodatkową o zawężeniu grupy ankietowanych. W tekście raportu sformułowanie Selektion: konfessionslose Befragte oddano jako Nur an Konfessionslose:; ponieważ jednak taki komentarz wprowadza niejasność, czy ograniczenie dotyczy też dalszych pytań, przed pytaniem 3 zamieszczono informację o tym, że ograniczenie już nie obowiązuje (An alle Befragten:).
    Ujmę to najbardziej łopatologicznie, jak się tylko da: pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych, pytanie 2 skierowane było do tych, którzy na pytanie 1 odpowiedzieli keiner Religionsgemeinschaft / konfessionslos, a więc zadeklarowali, że nie przynależą do żadnej wspólnoty religijnej / są bezwyznaniowi). To zresztą wynika też z samej treści pytania 2 (Haben Sie sich schon einmal benachteiligt gefühlt, weil Sie keiner Religionsgemeinschaft angehören?); gdybyś je przeczytał ze zrozumieniem, nie zadawałbyś teraz kompromitujących cię pytań.

    Reszty twoich naiwnych wywodów o białych chrześcijanach nawet nie chce mi się komentować, bo szkoda na to czasu. A na drugi raz czytaj uważnie teksty, do których się odnosisz.
  • suender 12.06.19, 13:20
    ur-nammu 12.06.19, 12:10

    > jak się tylko da: pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych, pytanie

    Pięknie, pięknie, - tylko pokaż mi w tekście spod linku: fowid.de/meldung/dreiviertel-aller-berliner-haben-saekulare-lebensauffassung, gdzie tam jest to napisane (potwierdzenie) Twojej tezy, że wszystkie pytania 1, 3-6 skierowane były do wszystkich ankietowanych (z uwzględnieniem głównie punktu nr. 1.), bo tylko to cię może uratować, - jeżeli tego nie zrobisz włącznie z zacytowaniem tego miejsca, to jesteś wrednym KŁAMCĄ godnym bym znowu powtórzył bajkę o docencie .......
    Przypominam też ponownie Twe pierwsze kłamstewko, jako iż napisałeś: "An alle Befragten:" dotyczy tylko pierwszego pod uwagą. (tj. nr. 3.<--- to mój dopisek z logiczności wynikający)

    Wiem, że tego tam nie znajdziesz, co nie wynika tylko z tego, że nie czytasz po niemiecku jeno używasz automatycznego translatora, ale nawet translatorskiego tłumaczenia nie rozumiesz, he, he, he, he, ......................


    Łączę agnostyków z chrześcijanami!
  • ur-nammu 12.06.19, 13:31
    @suender

    Cóż, pretensje mogę mieć tylko do siebie, bo tak to się zwykle kończy, gdy się durnia potraktuje jak rozmówcę. Postaram się nie powtórzyć tego błędu.

    suender: Łączę agnostyków z chrześcijanami!
    Łączę demona z psycholem.
  • spinoff 15.06.19, 13:36
    jeepwdyzlu napisał:


    > 50 km na Zachód od Odry - inny świat.

    Świat ten sam, kompleksy inne.

    Łączę, co człowiek chce dzielić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.