Dodaj do ulubionych

Nieistotny

28.06.19, 11:48
Byłem na premierze filmu Insignificant w CNK.
Przepiękne, bardzo realistyczne animacje obrazujące zweryfikowane osiągnięcia najnowszej nauki od makro do mikro skali, intrygujące interpretacje czytane głosem Krystyny Czubówny, oraz dla wielu zaskakujące i może przytłaczające przesłanie: człowiek - nieistotny, jako cała ludzkość łącznie ze swoimi wszystkimi osiągnięciami, też religijnymi.

Można obejrzeć ten film na youtube, ale niestety na razie jest tylko wersja francuska:

www.youtube.com/watch?v=goeQBxf_QlQ&list=PLCwXWOyIR22uk2LL81O-rBLnnSHeTURes&index=4

lub

www.arte.tv/fr/videos/075786-007-A/une-espece-a-part-intelligences/

"Jego twórcami są biolog Franck Courchamp i grafik 3D Clément Morin. Jest to seria dziesięciu 3-minutowych filmów animowanych 3D, które w ambitny sposób eksplorują niezmierzone przestrzenie kosmosu i obserwują ludzkość pod mikroskopem – od galaktyk i systemów planetarnych przez ekosystemy i gatunki po geny, bakterie i wirusy: zaskakujące fakty, imponujące dane, intrygujące anegdoty naukowe.
Przesłanie filmu zawiera się w jego tytule, który odnosi się do naszego gatunku. Insignificant, czyli nieistotny. Z punktu widzenia historii Wszechświata, jesteśmy gatunkiem marginalnym. Ziemia nie czekała na nas, aby rozpocząć swoją historię. I zapewne będzie ją kontynuować, kiedy nas już nie będzie.
Insignificant z naukową precyzją obnaża jako nieuprawnione wszelkie pretensje człowieka do traktowania siebie samego jako czegoś wyjątkowego. Pokazuje świat, którego człowiek nigdy nie był pępkiem, choć wciąż się za takiego uważa. Z ogromną szkodą dla siebie i dla świata." - CNK
Edytor zaawansowany
  • pocoo 28.06.19, 15:45
    Kataklizmy i żywioły pokazują jak mało istotny jest człowiek.Ginie jak robak pod podeszwą buta.Mądry, przemądrzały, głupi...
  • jeepwdyzlu 29.06.19, 11:17
    Nie popadajmy w skrajność.
    Zmieniamy klimat, regulujemy rzeki, hodujemy nowe gatunki roślin i zwierząt, potrafimy budować pojazdy zdolne przenieść nas na sąsiednie globy...

    Przedłużyliśmy średnią wieku z 30 do 80 lat, opanowaliśmy z 99% chorób, jesteśmy na progu wytwarzania czystej i taniej energii (termonuklearnej).


    --
    YCDSOYA
  • feelek 29.06.19, 14:00
    szkoda, że NIE opanowaliśmy tego 1% tych chorób, co został do opanowania...
    co do całości jeepwzydlu's- wpisu w pełni się zgadzam (poza tym 1%, co mi w istotny sposób nie daje się cieszyć i mieć satysfakcji, że tak właśnie jest)
    PS. człowiek "nieistotny", dobre sobie, więcej takiej nieistotności a wkrótce i ten 1% tych chorób będzie opanowany, może się doczekam.
  • snajper55 29.06.19, 14:33
    jeepwdyzlu napisał:

    > Nie popadajmy w skrajność.
    > Zmieniamy klimat, regulujemy rzeki, hodujemy nowe gatunki roślin i zwierząt, po
    > trafimy budować pojazdy zdolne przenieść nas na sąsiednie globy...
    >
    > Przedłużyliśmy średnią wieku z 30 do 80 lat, opanowaliśmy z 99% chorób, jesteśm
    > y na progu wytwarzania czystej i taniej energii (termonuklearnej).

    Tak, tak. Przede wszystkim zmieniamy klimat, co uwolni Ziemię od nasze obecności. Jesteśmy także przyczyną szóstego wielkiego wymierania życia na Ziemi.

    "Z zaprezentowanego w Paryżu raportu Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu (IPBES) wynika, że obecnie milionowi, czyli połowie spośród sklasyfikowanych dotąd przez biologów gatunków roślin i zwierząt (za wyjątkiem mikroorganizmów) grozi całkowite wyginięcie. "

    www.newsweek.pl/wiedza/szoste-wymieranie-wstrzasajacy-raport-onz-o-przyszlosci-naszej-planety/x3552n2

    Człowiek potrafi. Człowiek to brzmi dumnie. Jeszcze tylko przez chwilę.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • feelek 29.06.19, 17:12
    Oj tam, zaraz tak będzie.
    Co powiesz za kilkanaście lat jak I TYM RAZEM sobie ludzkość poradzi?
    Jeepwdyzlu napisał o wszelkich możliwych pozytywach/ osiągnięciach ludzkich.
    Do nich należy też zapanowanie nad wieloma kryzysami, co miały życie na Ziemi dawno zniszczyć (: te kryzysy),
    Lata 30 - prorokowano wyczerpanie zasobów żelaza ok. 1950, na szczęście wynaleziono tworzywa sztuczne co obecnie mają ludzkość zniszczyć,
    Lata 70- 80 wizja zagłady nuklearnej powodowała epidemię psychozy strachu,
    Lata 90 miała nas załatwić dziura ozonowa.
    Bynajmniej nie banalizuję, zwyczajnie pokazuję, że i tym razem sobie poradzimy. Wierzę w ludzkość, jej kreatywność.
  • pocoo 29.06.19, 17:37
    feelek napisał:

    > Oj tam, zaraz tak będzie.

    > Wierzę w ludzkość, jej kreatywność.

    A ja jestem niewierzącą.
  • suender 29.06.19, 21:05
    pocoo 29.06.19, 17:37

    > A ja jestem niewierzącą.

    Tak Ci się tylko wydaje. Dlatego naprawdę kiedyś będziesz WYNIESIONA.
    Może to ostatnie zabawnie brzmi, ale taka jest prawda, - ciesz się z tego .............

    Łączę upał z rześkim kapuśniaczkiem.
  • feelek 30.06.19, 12:30
    Pocoo: "A ja jestem niewierzącą"

    nie wierzę
    [że Pocoo jest niewierzącą]
  • donmarek 30.06.19, 07:28
    >Przedłużyliśmy średnią wieku z 30 do 80 lat, opanowaliśmy z 99% chorób, jesteśmy na progu wytwarzania czystej i taniej energii (termonuklearnej).
    Zgadza się. Korzysta z tego 1% mieszkańców Ziemi !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • jeepwdyzlu 30.06.19, 12:09
    Zgadza się. Korzysta z tego 1% mieszkańców Ziemi !!!
    ----
    Mylisz się.
    Po pierwsze sukcesy medycyny, opanowanie śmiertlelności noworodków, antybiotyki, czysta woda - spowodowały że jest nasz 8 mld a nie 4
    I żyjemy dwa razy dłużej. Wszędzie - w Bangladeszu i Egipcie też.
    Po drugie - zdobycze cywilizacji, np tania energia - jest dostępna na całym globie. Sieć internetowa i łączność komórkowa jest np w całej Afryce, również równikowej.
    Energia nuklearna - też z niej korzystasz. Polska kupuje sporo energii elektrycznej - od Litwy i Czech - produkowanej m.in w atomowych posowieckich reaktorach.
    Poza tym w Chinach klasa średnia to 400 mln ludzi. Chiny to największy rynek.nieruchomości czy aut - wększy niż USA. W Chinach w budowie jest 100 reaktorów. Indie produkują własne satelity, lotniskowce,.samoloty 5 generacji. Brazylia czy Indonezja to kraje pełne wspaniałych miast, swietnych uczelni, lokalnym mocarstwem z PKB znacznie większym niż.Polska jest Turcja.
    Swiat się zmienia na naszych oczach.
    Głodu praktcznie nie ma, rewolucja w rolnictwie, nowe gatunki zbóż, za chwilę laboratoryjna produkcja białka.
    Żyjecie drodzy forumowicze w bańkach informacyjnych - macie słabe pojęcie jak szybko i jak daleko świat pędzi naprzód...

    --
    YCDSOYA
  • suender 30.06.19, 12:55
    jeepwdyzlu 30.06.19, 12:09

    > Po pierwsze sukcesy medycyny, opanowanie śmiertlelności noworodków, antybiotyki,
    > czysta woda - spowodowały że jest nasz 8 mld a nie 4

    Mylisz się, gwałtowny wzrost populacji ludzkiej na Ziemi jest porażką medycyny.

    "W 2014 r. magazyn „Science" opublikował badania naukowców z University of Washington, którzy doszli do wniosku, że do końca wieku będzie nas 9,6–12,3 mld."

    Naukowcy z w/w prognozy wyciągają tragiczny wniosek dla Ziemian, typu:

    "Ziemi grozi przeludnienie i związana z tym globalna katastrofa humanitarna."

    Reszty nie komentuję, bo same głodne komunały ..............

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • donmarek 01.07.19, 08:02
    >Po pierwsze sukcesy medycyny, opanowanie śmiertlelności noworodków, antybiotyki, czysta woda - spowodowały że jest nasz 8 mld a nie 4
    I żyjemy dwa razy dłużej. Wszędzie - w Bangladeszu i Egipcie też.
    Po drugie - zdobycze cywilizacji, np tania energia - jest dostępna na całym globie. Sieć internetowa i łączność komórkowa jest np w całej Afryce, również równikowej.

    I tak i nie. Ale rzeczywiste zyski z rozwoju cywilizacji ma zaledwie kilka procent. Popatrz na relacje z Afryki, Azji, Morza Śródziemnego, etc. Zdjęcia roku - martwe ciało kilkuletniego dziecka. Polska, co zrobiła i co robi tępa katobolszewicka hołota za podszeptem impotenta z Żoliborza? Długość życia? Monako, mężczyźni 86, kobiety 94, i Czad niecałe 50 lat !!! Śmiertelność okołoporodowa? Europa, USA, Kanada a Afryka ??? Ale jest coś takiego jak "statystyka". Gdzie 25 i 95 i średnia z tego to 60. Jak to się mas do podstawy? Niemal 250% najniższej !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 30.06.19, 08:37
    grzeg34 28.06.19, 11:48

    > Można obejrzeć ten film na youtube,

    To film bardzo prowokacyjny.
    Takich obrazów jest więcej, a wszystkie one mają wywołać kolejne niekończące się dyskusje pomiędzy ewolucjonistami (samodziejstwo) a kreacjonistami. Jedyne coś co można na plus zaliczyć realizatorom to są urzekające kadry w bajecznych kolorach.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • wawrzanka 01.07.19, 00:35
    suender napisał:

    > Takich obrazów jest więcej, [u]a wszystkie one mają wywołać kolejne niekończące
    > się dyskusje pomiędzy ewolucjonistami (samodziejstwo) a kreacjonistami.

    I bardzo dobrze. W jednym Suender mogę się z tobą zgodzić: żaden człowiek na obecnym etapie nauki nie jest w stanie stwierdzić, że życie powstało samoistnie. Co więcej; logika, konsekwencja i uporządkowanie ewolucji wskazują na nieznane dotąd pochodzenie takich zjawisk. Możemy jednak zdecydowanie wykluczyć rzeczywiste istnienie i artystyczne zdolności Jahwe, Allaha czy Zeusa. Chyba, że mówimy o literaturze.
  • awariant 01.07.19, 09:31
    wawrzanka napisała:
    > ... żaden człowiek na obecnym etapie nauki nie jest w stanie stwierdzić, że życie powstało samoistnie.

    Ani nie jest w stanie tego wykluczyć. Co więcej - nie ma żadnej innej sensownej alternatywy.

    > Co więcej; logika, konsekwencja i uporządkowanie ewolucji wskazują na nieznane dotąd pochodzenie takich zjawisk.

    Co również nie jest żadnym argumentem przeciwko nauce. Nauka udziela odpowiedzi na niektóre pytania,
    ale i generuje następne. W przypadku ewolucji - odkrywca DNA Friedrich Miescher (1869) przypuszczał,
    że ma ono związek z mechanizmami dziedziczenia, ale przez kilkadziesiąt lat "temat wisiał", aż do
    ponownego "odkrycia" w 1953 roku.

    Pytania o "daleką przeszłość" (pochodzenie) czy o "daleką przyszłość" są ze swej natury metafizyczne.
    Nie posiadamy wzorów, które pozwalałyby na takie aproksymacje. Nawet pogody za miesiąc
    (lub przed miesiącem) w konkretnym miejscu i czasie nie jesteśmy w stanie wyliczyć.
    Domaganie się od genetyki czy teorii ewolucji odpowiedzi na pytanie "jak powstało życie" nie ma sensu.
    To tak, jak domaganie się od teologii odpowiedzi na pytanie "co robił Bóg zanim stworzył świat".
  • wawrzanka 01.07.19, 22:51
    awariant napisał:

    > Ani nie jest w stanie tego wykluczyć. Co więcej - nie ma żadnej innej sensownej
    > alternatywy.

    Oczywiście. Nie sądzę, abyśmy rozumieli alternatywę, nawet gdyby była ona dostępna.

    > Co również nie jest żadnym argumentem przeciwko nauce.

    A miało być? Zresztą jak można stawiać argumenty przeciwko nauce.

    > Domaganie się od genetyki czy teorii ewolucji odpowiedzi na pytanie "jak powsta
    > ło życie" nie ma sensu.
    > To tak, jak domaganie się od teologii odpowiedzi na pytanie "co robił Bóg zanim
    > stworzył świat".

    Nie ma odpowiedzi na pytanie "jak powstało życie". Niemniej jednak wciąż szukamy takiej odpowiedzi i to czyni nasz gatunek dość istotnym na tej planecie.
  • grzeg34 01.07.19, 10:47
    suender napisał:

    > To film bardzo prowokacyjny.
    > Takich obrazów jest więcej, [u]a wszystkie one mają wywołać kolejne niekończące
    > się dyskusje pomiędzy ewolucjonistami (samodziejstwo) a kreacjonistami.

    To jest zasadnicza różnica w postrzeganiu rzeczywistości pomiędzy ludźmi wiary a nauki.
    Ludzie wiary we wszystkim doszukują się ukrytego celu, a naukowcy starają się patrzeć na zebrane informacje otwartym umyłem bez historycznego bagażu filozoficznego.
  • suender 01.07.19, 14:32
    grzeg34 01.07.19, 10:47

    > Ludzie wiary we wszystkim doszukują się ukrytego celu, a naukowcy starają się
    > patrzeć na zebrane informacje otwartym umyłem .

    Jest jednak mały problem:
    Pośród wszystkich naukowców 95% to są ludzie wiary, - silnej wiary, he, he, he, .................

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • grzeg34 01.07.19, 15:00
    suender napisał:

    > Jest jednak mały problem:
    > Pośród wszystkich naukowców 95% to są ludzie wiary, - silnej wiary, he, he, he,

    Cóż, często sami naukowcy pochopnie używają słowa "wierzę", np. wierzę w taką a taką teorię naukową, wierzę że dane wyniki naukowe są prawdziwe, wierzę że coś stworzyło wszechświat, wierzę że coś musi być więcej niż nasz wszechświat... Kiedy wypowiada naukowiec słowo "wierzę", ludzie za bardzo skupiają się tylko na tym fakcie, że naukowiec wypowiedział słowo "wierzę", ale już za bardzo nie wnikają i nie analizują tego, co kryje się za "wiarą" tego naukowca.
    Prawda jest taka, że tylko bardzo nieliczni naukowcy (jeśli w ogóle tacy są) wierzą w dosłowną judeochrześcijańską mitologie.
  • suender 01.07.19, 16:11
    grzeg34 01.07.19, 15:00

    > , że tylko bardzo nieliczni naukowcy (jeśli w ogóle tacy są) wierzą w dosłowną judeochrześcijańską mitologie.

    Przesadzasz!: Nie nie nieliczni, ale żadni nie wierzą, - bo takiej mitologii po prostu ma, he, he, he ....................

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • grzeg34 02.07.19, 10:27
    suender napisał:

    > grzeg34 01.07.19, 15:00

    > Przesadzasz!: Nie nie nieliczni, ale żadni nie wierzą, - bo takiej mitologii po
    > prostu ma, he, he, he ....................

    Jest , nazywa się stary i nowy testament.
  • donmarek 02.07.19, 07:22
    >Pośród wszystkich naukowców 95% to są ludzie wiary, - silnej wiary, he, he, he, .................
    Tak. Tyle, że swoją wiarę będąc w pracy, pozostawiają w domu. Inaczej ... nie byłoby nawet i Marksa. Nie mówiąc już o tak przyziemnych rzeczach jak prąd elektryczny. ;-)

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • jeepwdyzlu 02.07.19, 08:25
    Pośród wszystkich naukowców 95% to są ludzie wiary, - silnej wiary, he, he, he,
    ----
    To nieprawda.
    Jest dokładnie odwrotnie.

    www.focus.pl/artykul/dlaczego-ludzie-bardziej-inteligentni-czciej-s-ateistami

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 02.07.19, 08:27
    racjonalista.tv/ilu-naukowcow-wierzy-w-boga/
    --
    YCDSOYA
  • suender 02.07.19, 09:28
    jeepwdyzlu 02.07.19, 08:27

    > racjonalista.tv/ilu-naukowcow-wierzy-w-boga/

    Przepraszam bardzo!: Racjonalista to tuba wielkich nieuków, - precz z nią!, he, he, he, he, .....

    Jako kontrę dla nawiedzonych z Racjonalisty pozwolę sobie przesłać prawdziwy link:

    www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/326374,Wiekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga


    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • jeepwdyzlu 02.07.19, 10:21
    Krzysztof Meissner to znany kościelny szołmen. Słynie z wykładów dla młodzieży.
    Zestawienie w jednym szeregu Hawkinga i Meissnera to ponury żart. Jeden jest geniuszem, drugi pisowskim profesorkiem.
    Gratuluję autorytetów.

    --
    YCDSOYA
  • grzeg34 02.07.19, 10:24
    suender napisał:

    > www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/326374,Wiekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
    >
    >
    > Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

    Żaden z tych naukowców nie wierzy w boga opisanego w starym i nowym testamencie. Jeszcze 200, 300 lat temu za takie herezje wszyscy byliby straceni.
  • suender 02.07.19, 11:16
    grzeg34 02.07.19, 10:24

    > Żaden z tych naukowców nie wierzy w boga opisanego w starym i nowym testamencie.

    Nie ma Boga opisanego ani w Starym, ani w Nowym Testamencie, - koniec kropka. Dlaczego?: Gdyż Boga Jedynego nie da się ani w pełni wyobrazić, tym bardziej opisać. To co w Pismach na Jego temat jest to jedynie ułomne Jego scharakteryzowania podające niektóre Omnipotenta cechy i zapewne też mocno niekompletne.
    Dlaczego tak się dzieje?: Gdyż Najwyższy jest obiektem największym w całej rzeczywistości, materialnej i transcendentnej.
    Człowiek też nie potrafi sobie wyobrazić Wszechświata, ani jego opisać, a tenże jest wielkim NIC podług Adonai!

    Jak ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości to proszę zapytać, a ja postaram się odpowiedzieć.

    I jeszcze jedno na koniec, gdyż pewni forumowicze tą b. ważna rzecz źle rozumieją:

    Nie ma BOGA, ani ST, ani NT, ani chrześcijańskiego, ani żadnego innego z jakimś tam przymiotnikiem dzierżawczym! Jest tylko jeden jedyny.

    cbdo.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • grzeg34 02.07.19, 15:19
    suender napisał:

    > Nie ma Boga opisanego ani w Starym, ani w Nowym Testamencie, - koniec kropka. D
    > laczego?: Gdyż Boga Jedynego nie da się ani w pełni wyobrazić, tym bardziej op
    > isać. To co w Pismach na Jego temat jest to jedynie ułomne Jego scharakteryzowa
    > nia podające niektóre Omnipotenta cechy i zapewne też mocno niekompletne.
    > Dlaczego tak się dzieje?: Gdyż Najwyższy jest obiektem największym w całej rzec
    > zywistości, materialnej i transcendentnej.
    > Człowiek też nie potrafi sobie wyobrazić Wszechświata, ani jego opisać, a
    > tenże jest wielkim NIC podług Adonai!

    >
    > Jak ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości to proszę zapytać, a ja postaram się odp
    > owiedzieć.
    >
    > I jeszcze jedno na koniec, gdyż pewni forumowicze tą b. ważna rzecz źle rozumie
    > ją:
    >
    > Nie ma BOGA, ani ST, ani NT, ani chrześcijańskiego, ani żadnego innego z jak
    > imś tam przymiotnikiem dzierżawczym!
    Jest tylko jeden jedyny.

    Oj Panie suender, z Pana to zwykły heretyk, za te swoje poglądy jeszcze 200 lat temu skwierczałbyś Pan jak świeży stek na ogniu :)
  • awariant 02.07.19, 15:30
    grzeg34 napisał:
    > Oj Panie suender, z Pana to zwykły heretyk, za te swoje poglądy jeszcze 200 lat temu...

    Może, tak jak 2000 lat temu, skoro nie ma Boga ani ST, trzeba stworzyć nowego i napisać NT?
  • suender 02.07.19, 16:53
    grzeg34 02.07.19, 15:19

    > Oj Panie suender, z Pana to zwykły heretyk, za te swoje poglądy jeszcze 200 lat temu
    > skwierczałbyś Pan jak świeży stek na ogniu :)

    Błądzisz Synu, - bo nie znasz się na LOGICE!:

    Pomyśl: Gdyby był bóg ze ST, czy z NT, albo z Pisma, albo z innych opisów religijnych, czy quasi religijnych, znaczyło by iż on jest od tych pism zależny, że zaistniał dopiero po napisaniu owych tekstów. Czy ktoś by w takiego boga (specjalnie mała litera) wierzy!?
    Oczywiście, że nie, gdyż nasza wiara ma przed oczyma Boga bez początku i bez końca (a nie kiedy dopiero pierwsze pismo zostało wynalezione) , Pana całego wszechświata i KAŻDEGO człowieka niezależnie od jego wiary w Najwyższego.
    Więc jakby mnie przed 200 laty ktoś skazał na spalenie za prawdę co piszę, to zapewne byłby to Twój prapradziadek, co Ci taką ułomną mentalność w genach przekazał, he, he, he, he, ......

    Jest jednak jeden duży plus pisania postów przez Grzesia4, znaczy się rozbawiania nas do rozpuku za każdym razem kiedy je czytamy.


    Stare bardzo naukowe porzekadło pszczół: "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza!"
  • awariant 02.07.19, 19:39
    > Błądzisz Synu, - bo nie znasz się na LOGICE!:

    Logikę często palono na stosach.
    Bóg tak chciał.
    Wiara musiała ludziom wystarczyć.
  • suender 02.07.19, 19:50
    awariant 02.07.19, 19:39

    Logikę często palono na stosach.
    Bóg tak chciał.
    Wiara musiała ludziom wystarczyć.
    ---------------------------------------------------

    A teraz dawaj coś na poważnie, - he, he, he, he, ......................

    Stare bardzo naukowe porzekadło pszczół: "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza!"
  • awariant 03.07.19, 08:16
    suender napisał:
    > A teraz dawaj coś na poważnie...

    Jak można traktować poważnie kogoś, kto podaje się za chrześcijanina,
    a neguje Pismo Święte i Tradycję?

    Chrześcijanie nie wierzą w jakiegoś bezosobowego Adonai.
    Mają swoją Maryśkę Dziewicę, jej Trojaczki i kupę świętych.
    Równie osobowych jak proboszcz, biskup i papież.
    Wiarą mierzalną uczestnictwem w pogańskich obrzędach i wpłacaną kasą.
  • suender 03.07.19, 14:54
    awariant 03.07.19, 08:16

    > Chrześcijanie nie wierzą w jakiegoś bezosobowego Adonai.

    - Korekta: Adonai nie jest bezosobowy!

    - Wierzy się tylko w Adonai, - a cała plejada świętych pańskich jest tylko tłem Najwyższego która ustępuje Jemu pod każdym względem. Bez nich WIARA się obędzie, ale przez tego pierwszego absolutnie NIE!
    Zatem przeceniasz znaczenie tych drugich, - masz do tego prawo wynikłe z ateuszańskiej mentalności.

    - Na koniec: Nie wmawiaj w co ja i moi bliźni z kościoła wierzą, bo ktoś z naszych też zacznie kiedyś w stosunku do waszych wyznawców WPS tak robić: "Kto mieczem wojuje od miecza zginie", he, he, he, he, .

    Stare bardzo naukowe porzekadło pszczół: "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza!"
  • jeepwdyzlu 03.07.19, 17:07
    Sprawia wam przyjemność dyskusja z seunderem? Pomijam zerowy poziom wypowiedzi, brak wiedzy, taktu, zasad pisowni, brak humoru... Nie przeszkadza wam grzeg czy wariant jego kompletnie schematyczna, klasyczna dla ćwoków z sekt - prosta jak budowa cepa - prymitywna ontologia?
    Knajackie poszturchiwania typu "synku" "błądzisz" "mentalna ułomność" ?
    Nawet nie zarzucam mu arogancji - sam kiedy trzeba rzucam mięsem - ale kurwa pilnuję poziomu wypowiedzi. Tu macie do czynienia z osobowością o IQ45...


    --
    YCDSOYA
  • suender 03.07.19, 17:40
    jeepwdyzlu 03.07.19, 17:07
    Sprawia wam przyjemność dyskusja z seunderem? Pomijam zerowy poziom wypowiedzi, brak wiedzy, taktu, zasad pisowni, brak humoru... Nie przeszkadza wam grzeg czy wariant jego kompletnie schematyczna, klasyczna dla ćwoków z sekt - prosta jak budowa cepa - prymitywna ontologia?
    Knajackie poszturchiwania typu "synku" "błądzisz" "mentalna ułomność" ?
    Nawet nie zarzucam mu arogancji - sam kiedy trzeba rzucam mięsem - ale kurwa pilnuję poziomu wypowiedzi. Tu macie do czynienia z osobowością o IQ45...
    ========================================================

    Ten cały powyższy BEŁKOT wygenerowany przez IQ-45, najlepiej komentuje stare bardzo naukowe porzekadło pszczół:

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"

    CBDO.
  • awariant 03.07.19, 21:12
    jeepwdyzlu napisał:
    > Sprawia wam przyjemność dyskusja z seunderem?

    Hipotetycznie może się zdarzyć, że kiedyś spotkamy obcą cywilizację.
    Nie ma gwarancji, że przedmiotem wymiany będzie wiedza i technologia.
    Może będzie nią religia?

    Trzeba ćwiczyć kontakty z obcymi cywilizacjami skoro tylko jest okazja.
  • awariant 03.07.19, 08:20
    @suender

    Przypominam, że ciągle nie zaproponowałeś kandydata na "najgłupszego chrześcijanina" Forum,
    żeby zorganizować debatę. "Najbardziej inteligentny ateusz" czeka na odpowiedniego partnera.
  • feelek 05.07.19, 17:39
    a co ma zrobić ktoś, kto nie jest mentalnie ani chrześcijaninem, ani ateuszem [nb. ateusz to ateista o imieniu Mateusz?]

    Ja b. przepraszam pana Suendera, ale q... no jest problem: sprawę komplikuje fakt, że nie wiadomo gdzie na skali głupoty/ inteligencji faceta umieścić:
    rozumiem, że sprawa inteligencji nie-ateisty (sorry, ateusza) /nie-chrześcijanina (sorry- chrześcijoty/chrzechrzty/chrześcijusza/kriestianina/krusajdera) jest tu nie do przeskoczenia...bo jak nie-ateistę/nie- chrześcijanina porównywać z ateistą bądź chrześcijaninem?

    I czy takie porównywanie nie podlegałoby pod jakiś paragraf o obrazie uczuć religijnych?
  • jeepwdyzlu 05.07.19, 18:13
    Feelek 💪💪😁😁

    --
    YCDSOYA
  • grzeg34 03.07.19, 13:56
    suender napisał:

    > Błądzisz Synu, - bo nie znasz się na LOGICE!:

    Ma Pan rację, zupełnie nie znam się logice wykładanej na KUL'u, UKSiW i w tym podobnych przybytkach.

    > Pomyśl: Gdyby był bóg ze ST, czy z NT, albo z Pisma, albo z innych opisów relig
    > ijnych, czy quasi religijnych, znaczyło by iż on jest od tych pism zależny, że
    > zaistniał dopiero po napisaniu owych tekstów. Czy ktoś by w takiego boga (sp
    > ecjalnie mała litera) wierzy!?

    > Oczywiście, że nie, gdyż nasza wiara ma przed oczyma Boga bez początku i bez
    > końca (a nie kiedy dopiero pierwsze pismo zostało wynalezione)
    , Pana c
    > ałego wszechświata i KAŻDEGO człowieka niezależnie od jego wiary w Najwyższego.
    >


    Nie mam czasu i chęci myśleć o Pańskiej wersji boga, ani też o innych wielu milionach wersji tegoż boga ludzi na całym świecie.

    > Więc jakby mnie przed 200 laty ktoś skazał na spalenie za prawdę co piszę, to z
    > apewne byłby to Twój prapradziadek, co Ci taką ułomną mentalność w genach pr
    > zekazał, he, he, he, he, ......


    Moi pradziadkowie nie mieli czasu na zajmowanie się filozofią, musieli ciężko pracować odrabiając pańszczyznę dla proboszczów.

    > Jest jednak jeden duży plus pisania postów przez Grzesia4, znaczy się rozbawian
    > ia nas do rozpuku za każdym razem kiedy je czytamy.

    Ma Pan jakąś schizofrenię, albo rozczłonkowaną osobowość i dlatego użył Pan słowa "czytamy"?

    > Stare bardzo naukowe porzekadło pszczół: "Nawet najgłupszy chr
    > ześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza
    > !"


    Naprawdę Pańska wiara jest wielka i wytrwała.
  • suender 03.07.19, 15:07
    grzeg34 03.07.19, 13:56

    > Nie mam czasu i chęci myśleć o Pańskiej wersji boga, .....

    Coś Koledze umknęło, bo kilka postów wczesnej napisałem:

    " ..... Boga Jedynego nie da się ani w pełni wyobrazić, tym bardziej opisać."

    To skoro ja nie potrafię sobie nawet wyobrazić Boga, co do jego wielkości niezmierzonej i Jego kompletu atrybutów, - maiłby mieć niby jakieś Jego wersje? Co za absurdalne domniemanie!!!,- he, he, he, he, .......................

    cbdo.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • donmarek 03.07.19, 08:20
    >Nie ma BOGA, ani ST, ani NT, ani chrześcijańskiego, ani żadnego innego z jakimś tam przymiotnikiem dzierżawczym! Jest tylko jeden jedyny.
    Chyba coś wciągałeś. Jeden bóg wszystkich ludzi? Chyba nie tylko wciągałeś ale i coś wypiłeś!
    Tak przy okazji, jeden tzw. kościół i dwóch papieży? To gdzie jest ten bóg? No i którego papieża onże uznawał?
    ps
    a swoją drogą, czytając to co tutaj produkujesz, uważam, że moje pójście za rozumem było najlepszą decyzją w moim życiu.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 02.07.19, 09:18
    jeepwdyzlu 02.07.19, 08:25

    > Ludzie inteligentni częściej są ateistami?

    No cóż do tego mam tylko jeden komentarz, powołując się na stare porzekadło pszczół:

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze dużo mądrzejszy niż najbardziej inteligentny ateusz!"

    He, he, he, he, ......................

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • wawrzanka 01.07.19, 00:21
    grzeg34 napisał:

    > Insignificant z naukową precyzją obnaża jako nieuprawnione wszelkie pretensje c
    > złowieka do traktowania siebie samego jako czegoś wyjątkowego.

    Człowiek nigdy nie miał żadnych praw. Sam je sobie nadał. Nadał je też niektórym zwierzętom i roślinom. Coś tam wziął pod ochronę, coś nie. Prawdą jest jednak, że zmienił planetę. I że nie ma w zasięgu naszych obserwacji drugiej takiej planety. Byłoby to zresztą dziwne, coś jak spotkanie dwóch znajomych z jednej polskiej wsi na ulicy w Nowym Jorku. I tak trwamy sobie na Ziemi. Gatunek zwykły i niezwykły zarazem. Bez większych szans na zweryfikowanie swojej wyjątkowości, lub jej braku. Krótko żyjemy, szybko umieramy. Ważne są chwile. Ta teraz też.
  • feelek 01.07.19, 10:01
    Wawrzanka: "...I że nie ma w zasięgu naszych obserwacji drugiej takiej planety. Byłoby to zresztą dziwne, coś jak spotkanie dwóch znajomych z jednej polskiej wsi na ulicy w Nowym Jorku. I tak trwamy sobie na Ziemi. Gatunek zwykły i niezwykły zarazem. Bez większych szans na zweryfikowanie swojej wyjątkowości, lub jej braku. Krótko żyjemy, szybko umieramy. Ważne są chwile. Ta teraz też. ..."

    Zgoda.
    Nie podpisuję się jedynie pod tytułem wątku- stwierdzeniem, z którego wynika że człowiek w tym wszystkim jest nieważny, nieistotny, pomijalny.
    Cała ta filozofia "antyczłowiekowa"- umniejszająca, mająca wydźwięk (: ludzie szkodzą i niszczą) mnie (a sądzę, że także innych) cokolwiek irytuje. Z wszystkimi popełnionymi błędami ludzkość jest wspaniała, większość rzeczy wymienionych tu przez Jeepwdyzla to rzeczy w oczywisty sposób świetne: rozwiązywanie większości problemów medycznych, taniejąca, coraz czystsza energia dająca rosnący komfort życia praktycznie każdego istniejącego Świata (mam na myśli każdego istniejącego człowieka). Dorzucę jeszcze wolność w postaci swobodnego przemieszczania się- coraz większa dostępność coraz doskonalszych aut....

    I niech nam tej radości nie odbierają wszelkie pojawiające się przy tym, przemijające (choć nie: pomijalne!) problemy: razem z praktycznie każdym osiągnięciem pojawia się jakiś problem, jak tu - problem z coraz większą ilością samochodów i wszelkie powstające, konieczne do załatwienia związane z tym sprawy: surowcowe, zanieczyszczeniowe. Jestem przekonany, że tak jak dotąd, z każdym kolejnym sobie poradzimy.

    To nie jakiś głupi hurraoptymizm, nie- pozytywne myślenie na siłę, a obserwacje.

    I żeby nie było tak jak tu- gdy np. ewidentny sukces medycyny- opanowanie problemu masowych chorób, ktoś nazywa tej medycyny ... porażką. Ja wolałbym nazwanie tego pojawiającym się ubocznym problemem. Kuriozalne jest nazwanie wzrostu populacji drogą postępu nauki, tej nauki porażką.
    Życzyć nam więcej takich "porażek".

    Żeby było pojednawczo: ta być może zbyt duża liczba ludności (chodzi głównie o kraje III Świata) się ustabilizuje tak samo jak to miało miejsce w Europie: pokolenie moich pradziadków (zakładali rodziny w końcu XIX. w.: były to rodziny z przeżywającą 2- 3 dzieci- choć rodziło się ich 8-10, to w wyniku rozmaitych chorób większość umierała; pokolenie dziadków (lata 20-30 XXw. - wprowadzenie powszechnych szczepień) miało średnio 8-10 dzieci, które często żyją do dzisiaj; pokolenie rodziców wyciągnęło z tego wnioski, zapanował model: 1-3 dzieci.

    Postęp medycyny (szczepienia) doprowadził do "porażki" w postaci rodzin z 8-10 dzieci, np. w Polsce, w latach 30 XXw., aby w kolejnych pokoleniach doprowadzić do modelu 2+2 i ustabilizowania się wielkości populacji.

    Ja zwyczajnie nie wierzę, że humanoidzi z Indii, Bangladeszu to jakieś bezrozumne reproduktory- także tam to się ustabilizuje, zapewne ok. 2040-2050.

    I jak tu zapewnić "American way of life" tej masie 10 mld ludzi?
    ...3 mld domków jednorodzinnych, 2 mld samochodów zmienianych co 10-15 lat, 3 mld zmywarek, pralek automatycznych, 15 mld wymienianych co 2 lata smarfonów...
    Kolejny problem.
    Ja się nie martwię- kolejny problem, z którym "nieistotni" sobie poradzą.

    pzdr.
  • wawrzanka 03.07.19, 10:14
    feelek napisał:

    > I niech nam tej radości nie odbierają wszelkie pojawiające się przy tym, przemi
    > jające (choć nie: pomijalne!) problemy: razem z praktycznie każdym osiągnięciem
    > pojawia się jakiś problem

    Radość czerpiemy z życia, a nie z faktu, czy jesteśmy istotni ;-) Najważniejsze, żebyśmy nie zniszczyli planety, bo i swój gatunek zniszczymy. Nie jestem jednak aż taką pesymistką pod tym względem. Nie jest tak łatwo zniszczyć planetę.

    Gorsze jest to, że możemy naprawdę stać się nieistotni w momencie, gdy rozwiniemy sztuczną inteligencję lepszą od naszej. Swego czasu niektórzy bali się, że stworzenie mikroskopijnej czarnej dziury doprowadzi do katastrofy. Nic takiego się nie stało, ale z góry było wiadomo jak działa mikroskopijna czarna dziura. Niestety nie da się przewidzieć jak będzie działał ludzki mózg "podłączony" do inteligencji bliskiej Lucy z filmu Luca Bessona. To trochę tak jak oddać szympansowi sterowanie samolotem
  • suender 03.07.19, 17:43
    wawrzanka 03.07.19, 10:14

    > Radość czerpiemy z życia, .....

    Radość czerpiemy z przestrzegania DEKALOGU!, - a z jego nieprzestrzegania tylko smutek .........

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • pocoo 03.07.19, 21:32
    suender napisał:

    > Radość czerpiemy z przestrzegania DEKALOGU!, - a z jego nieprzestrzegania tylko
    > smutek .........

    A te miliardy ludzi, którzy Dekalogu nie znają lub mają go w "poważaniu", to smutasy jak sto diabłów?
    A może każdy ma swój dekalog?
  • awariant 04.07.19, 07:35
    > Radość czerpiemy z przestrzegania DEKALOGU!

    Ile czasu przestrzegania DEKALOGU powoduje u ciebie orgazm?
  • suender 04.07.19, 10:10
    awariant 04.07.19, 07:35

    > Ile czasu przestrzegania DEKALOGU powoduje u ciebie orgazm?

    To jest pytanie do mojej żony, he, he, he, ..........................

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • awariant 04.07.19, 23:18
    suender napisał:
    > To jest pytanie do mojej żony, he, he, he...

    Nie będę pytał twej żony, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która twoja jest.
    Albowiem ich nie pożądam, gdyż nie jestem chrześcijaninem.
  • pocoo 05.07.19, 09:38
    awariant napisał:

    > suender napisał:
    > > To jest pytanie do mojej żony, he, he, he...
    >
    > Nie będę pytał twej żony, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani ża
    > dnej rzeczy, która twoja jest.
    > Albowiem ich nie pożądam, gdyż nie jestem chrześcijaninem.

    Nawet nie możesz być diabłem poganinem, no bo jak?
  • donmarek 05.07.19, 07:32
    >To jest pytanie do mojej żony, he, he, he, ..........................
    Czyżby ów narząd u ciebie nie istniał? Usechł? Został odcięty z przyczyn religijnych? Ewentualnie chorobowych? A może uważasz, że służy on jedynie do oddawania moczu? No, chyba, że tak zadziałał na ciebie okres wakacyjny, dwa miesiące laby, bo wrzesień raz, dwa nadejdzie a wówczas ... znowu witaj szkoło. :(:(:(

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 05.07.19, 08:22
    donmarek 05.07.19, 07:32

    > Czyżby ów narząd u ciebie nie istniał? Usechł?

    Orgazm to jest doznanie mózgowe, a na pewno nie członkowe!
    Radzę postudiować trochę biologii, a nie pisać androny, - he, he, he, he, ..............

    www.polskieradio.pl/7/3069/Artykul/962052,Orgazm-Jedna-z-najwiekszych-zagadek-ludzkiego-mozgu

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • pocoo 05.07.19, 09:41
    suender napisał:

    > Orgazm to jest doznanie mózgowe, a na pewno nie członkowe!
    > Radzę postudiować trochę biologii, a nie pisać androny, - he, he, he, he, .....

    Postudiowałeś i wiesz. Liczę na ciebie na odległość. Już?
    O Jezuuuuuuuu...
  • suender 05.07.19, 12:09
    pocoo 05.07.19, 09:41

    > Postudiowałeś i wiesz. Liczę na ciebie na odległość.

    - Będziesz WYNIESIONA!

    - Dla Donmarka załączyłem wcześniej link:
    www.polskieradio.pl/7/3069/Artykul/962052,Orgazm-Jedna-z-najwiekszych-zagadek-ludzkiego-mozgu
    Gdybym wiedział, że Pocco mnie znowu doceni i też zainteresuje się mym wpisem, to bym bezpośrednio zacytował zaraz z niego następujący cytat:

    "Orgazm. Jedna z największych zagadek ludzkiego mózgu"

    To zaniedbanie naprawiam teraz, byś łatwiej zrozumiała, bo do całość tekstu za trudna dla ludzi o małym keppele![/u]

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • pocoo 05.07.19, 13:15
    suender napisał:

    > Gdybym wiedział, że Pocco mnie znowu doceni i też zainteresuje się mym wpisem,
    > to bym bezpośrednio zacytował zaraz z niego następujący cytat:
    >
    > "Orgazm. Jedna z największych zagadek ludzkiego mózgu"
    >
    > To zaniedbanie naprawiam teraz, byś łatwiej zrozumiała, bo do całość tekstu za
    > trudna dla ludzi o małym keppele![/u]
    >
    Nie musiałeś aż tak bardzo się do tego przykładać. Teoria o orgazmie jest dla mnie nic nie warta. Teoria, to jak lizanie cukierka przez papierek. Nie jesteś mi potrzebny ani teoretycznie, ani praktycznie. Z doświadczenia wiem jak czuje się orgazm i osiągam go wtedy, kiedy chcę. Jestem niemalże pewna, że twoja żona się ze mną zgadza.A ty dalej się wymądrzaj i ciesz udawaniem orgazmu przez żonę.
  • donmarek 06.07.19, 07:41
    >Orgazm to jest doznanie mózgowe, a na pewno nie członkowe!
    Co ma piernik do wiatraka? Ja o chlebie, ty o niebie. U ciebie zawsze na opak. No, chyba, że z czytaniem - czytaj, pojmowaniem - niejakie problemy masz. Ty stwierdziłeś, że orgazm to przypadłość tylko niewiast(twojej żony). Ja spróbowałem to wyprostować, czyli oznajmić ci, że jest to niezależne od płci. Natomiast ty ... Więc, albo jest to sprawa temperatury(na szczęście zdecydowanie się obniżyła) lub - jak zawsze, odwracania kota ogonem. W czym jesteś niezaprzeczalnie MISZCZEM !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 06.07.19, 08:28
    donmarek 06.07.19, 07:41

    > Co ma piernik do wiatraka?

    A co ma piernik do wąskiego nierozumienia rzeczy przez Donmarka?
    Dlatego uzupełniam:

    "Orgazm to jest doznanie mózgowe, a na pewno nie członkowe, czy waginowe!"

    - A dlaczego Cię skierowałem z pytaniem do żony?: Dalego iż ona mi często wmawia, kiedy u mnie przy tych igraszkach extremum maximum występuje, - ot co, he, he, he, ...............
    Zacznij myśleć RACJONALNIE!

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • pocoo 06.07.19, 09:01
    suender napisał:

    > "Orgazm to jest doznanie mózgowe, a na pewno nie członkowe, czy waginowe!"
    >
    Czy wiesz, dlaczego bóg wyposażył kobietę w łechtaczkę? Zapytaj go.Adres NIEBO.
  • suender 06.07.19, 12:40
    pocoo 06.07.19, 09:01

    > Czy wiesz, dlaczego bóg wyposażył kobietę w łechtaczkę? Zapytaj go.Adres NIEBO.

    - Będziesz WYNIESIONA!

    - Na razie wiem "pocoo" wyposażył, ale jak mi się zapomni to być może z dobrej rady skorzystam, - he, he, he, ......


    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • pocoo 06.07.19, 17:17
    suender napisał:


    > - Na razie wiem "pocoo" wyposażył, ale jak mi się zapomni to być może z dobrej
    > rady skorzystam, - he, he, he, ......

    Ciekawe, "he,he,he,....." czy wiesz gdzie jej szukać? Szczerze wątpię.
  • suender 06.07.19, 18:35
    pocoo 06.07.19, 17:17

    > czy wiesz gdzie jej szukać?

    - A "pocoo" mi szukać, ja te sprawy na razie mam w małym paluszku!, he, he, he, ..............
    - Będziesz WYNIESIONA.

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • pocoo 06.07.19, 21:55
    suender napisał:

    > - A "pocoo" mi szukać, ja te sprawy na razie mam w małym paluszku!, he, he, he,

    To, że masz w "małym paluszku", wierzę.
    A to, że nie masz pojęcia o kobiecej łechtaczce chwalipięto, wiem na pewno.
  • suender 07.07.19, 09:27
    pocoo 06.07.19, 21:55

    > To, że masz w "małym paluszku", wierzę.

    - Ten komplement mnie bardzo ŁECHCE, czyżbym też miał jakąś KLITORIS ?:, hi, hi, hi, hi, ................
    - Będziesz WYNIESIONA!

    Pozdr.
  • donmarek 07.07.19, 10:34
    >A dlaczego Cię skierowałem z pytaniem do żony?: Dalego iż ona mi często wmawia, kiedy u mnie przy tych igraszkach extremum maximum występuje, - ot co, he, he, he, .....
    Co wyczyniasz ze swoją żoną nie wiem. I raczej wiedzieć nie chcę.
    >Zacznij myśleć RACJONALNIE!
    Myśleć racjonalnie to ja zacząłem około ćwierć wieku temu. Kiedy zrozumiałem, że mój mózg nie wykazuje żadnych oznak schizofrenii.
    ps
    a tak na marginesie, dobrze, że istnieje coś takiego jak Wikipedia, gdzie można doczytać, że orgazm ma także i mężczyzna. Więc na przyszłość, nim znowu spróbujesz coś oznajmić - spoza tzw. katolicyzmu - pierwej sprawdź w Wikipedii.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 08.07.19, 13:48
    donmarek 07.07.19, 10:34

    > Kiedy zrozumiałem, że mój mózg nie wykazuje żadnych oznak schizofrenii.

    Mózg to mały pikuś, - człowiek myśli całym organizmem!
    Takie są najnowsze wyniki badań.

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
  • suender 08.07.19, 20:22
    Uzupełnienie dla Donmarka:

    Wcześniej napisałem o myśleniu całym organizmem i to jest prawda. Bardziej naukowo nazywa się to zjawisko myśleniem poza-mózgowym.
    Tu masz przykład:
    tech.wp.pl/54-latek-nie-ma-mozgu-pracuje-jako-urzednik-6195077131970177a
    Cytat:
    "Myśleliście, że mózg jest niezbędny człowiekowi do życia? Nic bardziej mylnego. Ten mężczyzna żyje 54 lata bez mózgu i doskonale sobie radzi.

    Kiedy 10 lat temu zdiagnozowano u 44-letniego Mathieu brak mózgu, cały świat nie dowierzał. Postawiło to na głowie wszystko, co dotychczas wiedzieliśmy. Wydawało się, że serotonina i dopamina krążące po neuronach stanowią o naszej egzystencji.

    Według naukowców brak mózgu oznacza między innymi brak emocji, wiedzy, świadomości. Tymczasem 54-letni już mężczyzna posiada te wszystkie cechy, mimo braku mózgu. Do dziś nie udało się wyjaśnić jego fenomenu.

    Jak zaczęła się jego historia? Mathieu pewnego razu miał problem zdrowotny. Skarżył się na silny ból w nogach. Lekarze szukając odpowiedzi na źródło bólu postanowili prześwietlić mu głowę. Wtedy zobaczyli coś, czego nie spodziewali się widzieć w swojej karierze. Początkowo podejrzewali wadliwą aparaturę, jednak szybko okazało się, że sprzęt działa bez zarzutu. Mathieu po prostu nie miał mózgu."


    W innych opracowaniach znajdziecie, że w myśleniu człowieka też biorą udział liczne organy wewnętrznych jak np. wątroba, żołądek, nerki, i inne.

    Inaczej mówiąc trzeba racjonalnie myśleć nie tylko czaszką ale i brzuchem, - choć to być może zabawnie brzmi.

    "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [David Hilbert]
  • jeepwdyzlu 08.07.19, 21:47
    Chuja warte te bełkoty.
    Po pierwsze - ma mózg. Uszkodzony, mały, ale jest.
    Po drugie IQ ma 70
    Czyli imbecyl

    natemat.pl/158991,mial-zone-dzieci-i-posade-urzednicza-okazalo-sie-jednak-ze-zyl-prawie-bez-mozgu-jak-to-mozliwe

    --
    YCDSOYA
  • suender 09.07.19, 10:24
    jeepwdyzlu 08.07.19, 21:47

    > Chuja warte te bełkoty.

    I znowu puściłeś smrodlawego bąka, a jakże wulgarnego!
    Zabawne, taki prymitywne ktoś chce udawać eksperta od kognitywistyki, hi, hi, hi, ................

    "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [David Hilbert]
  • jeepwdyzlu 10.07.19, 17:53
    suender napisał:

    > jeepwdyzlu 08.07.19, 21:47
    >
    > > Chuja warte te bełkoty.
    >
    > I znowu puściłeś smrodlawego bąka, a jakże wulgarnego!
    > Zabawne, taki prymitywne ktoś chce udawać eksperta od kognitywistyki, hi, hi,
    > hi, ................
    -------
    Jeśli się czerwienisz słysząc piękne polskie słowo to ty masz.problem chujku.
    Dwa - wiedz o czym piszesz? Nie używaj sków których nie rozumiesz imbecylu.
    Fakt, jestem chamem, ale na szczęscie.nie ćwierćinteligentem jak ty.

    Doprawdy nie rozumiem Szanowni Forumowicze Waszej wymiany zdań z tą przewidywalną kupą gówna.seuderem - mistrza ujebania każdej dyskusji.
    Tolerujecie to - zaprawdę nie wiem po co...




    --
    YCDSOYA
  • suender 10.07.19, 19:12
    jeepwdyzlu 10.07.19, 17:53

    > .... masz.problem chujku.....

    Coraz bardziej jedzie od Ciebie fetorkiem, - o pfui!!!

    Łączę agnostyków z chrześcijanami!
  • ur-nammu 10.07.19, 21:24
    jeepwdyzlu: Doprawdy nie rozumiem Szanowni Forumowicze Waszej wymiany zdań z tą przewidywalną kupą gówna.seuderem - mistrza ujebania każdej dyskusji.
    Tolerujecie to - zaprawdę nie wiem po co...


    W mojej opinii ci, co tak ochoczo ucinają sobie z nim pogawędki, niewiele różnią się od niego pod względem umysłowym. Z pewnością dotyczy to pewnego mało rozgarniętego osobnika, który korzysta z okazji, czyli towarzystwa psychola, i na tutejszym forum ćwiczy kontakty z obcymi cywilizacjami. Sam nie wiem, który z tych dwóch jest głupszy.
  • donmarek 09.07.19, 11:14
    >zjawisko myśleniem poza-mózgowym.
    Wyjątek potwierdzający regułę, czyli konieczność posiadania mózgu.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • pocoo 09.07.19, 13:03
    donmarek napisał:

    > >zjawisko myśleniem poza-mózgowym.
    > Wyjątek potwierdzający regułę, czyli konieczność posiadania mózgu.
    >
    Niezupełnie.Suender do myślenia mózgu nie potrzebuje.
  • suender 09.07.19, 13:20
    donmarek 09.07.19, 11:14

    > Wyjątek potwierdzający regułę, czyli konieczność posiadania mózgu.

    Łomatko!: Skoro więc czujesz się wyjątkiem, to znaczy iż bardziej myślisz organami wewnętrznymi brzucha.
    Zatem tam poszperaj, czy aby nie tam Twoja schiza siedzi?, hi, hi, hi, hi, .............

    "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [David Hilbert]
  • pocoo 06.07.19, 08:57
    donmarek napisał:


    >Ty stwierdziłeś, że orgazm to przypadłość tylko niewiast(twojej żony). Ja spróbował
    > em to wyprostować, czyli oznajmić ci, że jest to niezależne od płci.

    Teraz wiadomo, że dla suendera orgazm to tylko teoria i nigdy go nie przeżywał.
    Może osiąga "coś tam" kiedy się wymądrza na Forum.Mędrkowanie nie jest mądrością , tak jak wytrysk nie jest orgazmem.
  • suender 09.07.19, 13:28
    pocoo 06.07.19, 08:57

    > kiedy się wymądrza na Forum.

    - Jakie wymądrzanie?: Na razie piszemy tu o rzeczy naukowej opisanej w fachowym periodyku NATURE:
    To tu: www.nature.com/news/2007/070716/full/news070716-15.html

    - Teraz z innej beczki: Zanim zostaniesz WYNIESIONA będziesz musiała jeszcze duuużo wycierpieć, - ale Ci się będzie opłacało.

    "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [David Hilbert]
  • jeepwdyzlu 08.07.19, 08:13
    No i z ciekawego wątku
    znów zrobił się magiel.
    Trzeciorzędne przekomarzanka z kompletnym idiotą.
    Szkoda...

    --
    YCDSOYA
  • suender 08.07.19, 13:44
    jeepwdyzlu 08.07.19, 08:13

    No i z ciekawego wątku
    znów zrobił się magiel.
    Trzeciorzędne przekomarzanka z kompletnym idiotą.
    Szkoda...
    =======================================

    A co to?: Zachorowało się i nie da rady do postu dopisać jakaś soczystą wulgarną wiązankę .........."

    Naprawdę szkoda!, - hi, hi, hi, hi, ...............

    "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuuużo mądrzejszy od najbardziej inteligentnego ateusza !"
  • ezdord 10.07.19, 15:49
    grzeg34 napisał:

    > Byłem na premierze filmu Insignificant w CNK.
    > Przepiękne, bardzo realistyczne animacje o
    ...

    Czy płynie z tego jakiś wniosek dla jednostki?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka