Dodaj do ulubionych

ateizm przyczyną cierpienia

30.10.19, 14:32
www.fronda.pl/a/ateizm-byl-przyczyna-mojego-cierpienia-2,135373.html
-piękne świadectwo nawrócenia
Obserwuj wątek
    • feelek Re: ateizm przyczyną cierpienia 30.10.19, 16:49
      biedny człowiek: uciekł od prawdy, nie wytrzymał tego, że życie nie może składać się jedynie z samych dobrych chwil,
      uprościł sobie rzeczywistość i nie wytrzymał

      może się kiedyś nawróci

      : zrozumie, że to życie tutaj jest jedyną drogą aby próbować być szczęśliwym,
      nie pomogą w tym żadne wymyślone postaci, ich rzekoma wszechmoc,
      aby na jego koniec nie mieć poczucia straconej szansy, jaką dał mu los
      afirmacja- chęć życia w Świecie, jakim on jest, to jedyna IMHO droga, aby przeżyć raz dane nam przez naturę 100 lat
    • donmarek Re: ateizm przyczyną cierpienia 31.10.19, 09:20
      Uzdrowiło go "coś", czego nie można dotknąć. Coś czego nie widać. Coś co jest zbiorem przekazów, legend, etc z całego ówczesnego Bliskiego Wschodu. Natomiast za nieprawdę uznaje coś, co jest, co każdy widzi, dotyka, bierze w dłoń. A jeżeli doda się do tego jego wcześniejsze uzależnienia od używek ...

      --
      Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
      I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
      Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
        • snajper55 Re: ateizm przyczyną cierpienia 31.10.19, 15:02
          oszo-lom-z-rm napisał:

          > błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli

          Nie błogosławieni tylko naiwni. Na takich żerują wszelkiej maści oszuści - sprzedawcy cudownych garnków, homeopaci, księża, wróżki, jasnowidze...

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
          • kociak40 Re: ateizm przyczyną cierpienia 31.10.19, 18:54

            "Nie błogosławieni tylko naiwni. Na takich żerują wszelkiej maści oszuści" - snajper55

            Nie każdy bałwan jest ulepiony ze śniegu. Chętnie słuchają kłamstw, bo wydają im się prawdziwsze niż prawda.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • donmarek Re: ateizm przyczyną cierpienia 01.11.19, 08:15
          >błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli
          I takich jest całkiem sporo w Polsce jak widać po ostatnich wyborach. A ja się zastanawiam co to będzie kiedy przejrzą na oczy i stwierdzą, że jednak 2+2=4, a nie 22 !!!

          --
          Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
          I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
          Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
          • kociak40 Re: ateizm przyczyną cierpienia 01.11.19, 11:51

            "I takich jest całkiem sporo w Polsce jak widać po ostatnich wyborach. " - donmarek

            Przede wszystkim wieś. Tam wierni są jak owce i barany dla pasterza.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 05.11.19, 10:36
            donmarek napisał:

            > >błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli
            > I takich jest całkiem sporo w Polsce jak widać po ostatnich wyborach. A ja się
            > zastanawiam co to będzie kiedy przejrzą na oczy i stwierdzą, że jednak 2+2=4, a
            > nie 22 !!!
            >
            Ślepi nie zobaczą.
            PiS dobry.PiS dał.Nie ma znaczenia, że okrada większość społeczeństwa, aby "ślepym" dać.A głupi ślepy nie kupi sobie białej laski, aby móc się samodzielnie poruszać.Tacy ślepcy lubią być prowadzeni.
            • donmarek Re: ateizm przyczyną cierpienia 06.11.19, 07:40
              >PiS dobry.PiS dał.
              Ale ... z pustego podobno i Salomon nie naleje! A w kasie podobno zaczyna już być widoczne dno!

              --
              Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
              I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
              Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
              • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 06.11.19, 11:14
                donmarek napisał:

                > >PiS dobry.PiS dał.
                > Ale ... z pustego podobno i Salomon nie naleje! A w kasie podobno zaczyna już b
                > yć widoczne dno!
                >
                Zaczyna? Już dawno było widoczne dno w całej rozciągłości. Ale są tacy, którzy zlizują szlam z dna i się cieszą.
                • kociak40 Re: ateizm przyczyną cierpienia 06.11.19, 11:54

                  "Już dawno było widoczne dno w całej rozciągłości." - pocoo

                  Być na dnie, to jest osiągnięcie jakiegoś celu.
                  To, że będzie lepiej wiemy od lat, a to, że jest gorzej wiemy od zawsze.
                  Nie zawsze wyciągamy te same wnioski z pustych kieszeni.

                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                  • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 06.11.19, 12:15
                    kociak40 napisał:

                    > Być na dnie, to jest osiągnięcie jakiegoś celu.

                    Jedni uznają dno za trampolinę, a inni za legowisko.

                    > To, że będzie lepiej wiemy od lat, a to, że jest gorzej wiemy od zawsze.

                    Wieczna prawda.

                    > Nie zawsze wyciągamy te same wnioski z pustych kieszeni.

                    "Czary-mary, hokus pokus".
                    Ja nie mam pustych kieszeni.Zawsze mam w nich chusteczki.
              • snajper55 Re: ateizm przyczyną cierpienia 06.11.19, 12:02
                donmarek napisał:

                > >PiS dobry.PiS dał.
                > Ale ... z pustego podobno i Salomon nie naleje! A w kasie podobno zaczyna już b
                > yć widoczne dno!

                W kasie od dawna widać dno. Przecież 500+ idzie z ielomiliardowych kredytów zaciągniętych przez PiS, które my, nasze dzieci i wnuki będziemy spłacać.

                A gdyby Salomon był z PiS, to by pożyczył i nalał.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 07.11.19, 22:45
          awariant napisał:

          > Rozum też jest darem, więc i do wierzących nie można mieć pretensji.

          "Dwa grzyby w barszczu" to jak dwa dary. Wierzący mają wiarę, a niewierzący rozum.Bardzo cieszy ,mnie fakt, że jestem niewierzącą.
      • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 07.11.19, 22:49
        derff napisał:

        > Cierpią ludzie zarówno niewierzący jak i wierzący. Wiara jest darem więc nie p
        > onoszą winy niewierzący że nie otrzymali daru.

        Ja nie cierpię , chyba że durniów.
        Nikt nie daje nic za darmo, no chyba że czasami w mordę.
            • feelek Re: ateizm przyczyną cierpienia 09.11.19, 15:31
              pocoo:"A ja jestem niewierzącą. "

              aaaa tam, myślę, że w coś tam Pocoo wierzysz ?

              Ja np. w zwycięstwo dobra, miłość, sens istnienia, sens dążenia do celu.
              ???: Przecież nie wiem czy dobro zwycięży, miłość czy to nie jest ułuda, a istnienie czy czasem nie ma sensu. [A sens dążenia do celu? Naziści ci to dopiero mieli cel i wierzyli w jego sens!]. Ale [zakładając, że kieruję się dobrem (a czy naziści kierowali się dobrem? czy oni tak nie zakładali?)], w to ww. wierzę.

              A jeszcze wierzę, że Pocoo mi odpowie (przecież tego nie wiem).
              • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 09.11.19, 18:24
                feelek napisał:

                > aaaa tam, myślę, że w coś tam Pocoo wierzysz ?

                "Jestem Polak mały...A w co wierzę? W Polskę wierzę."

                > A jeszcze wierzę, że Pocoo mi odpowie (przecież tego nie wiem).

                A to sobie wierz.Ja Tobie nie odpowiem.
                Wiara czyni cuda.
                Życie nauczyło mnie być realistką do bólu.
                Wierzyłam w miłość, taką jak w przypadku Sclavusa, ale nie dotknęła mnie.
                Wierzyłam w lojalność, ale już nie wierzę.
                Ale wiem, że na żadne zwierzę nie powiedzą człowieku, ale na człowieka powiedzą; ty świnio, małpo, misiu, bydlaku, ogierze, krowo, baranie, hieno itd
                Wiara zawsze wywinie orła, a racjonalizm nie.
                Odpowiedziałam, więc Twoja wiara czyni cuda.
                • pocoo Re: ateizm przyczyną cierpienia 10.11.19, 11:45
                  pocoo napisała:

                  > Wierzyłam w miłość, taką jak w przypadku Sclavusa, ale nie dotknęła mnie.

                  Sclavus dość dawno zniknął z tego forum. Przeczytałam, że zostawił swoją najpiękniejszą miłość i odszedł w sierpniu na zawsze. Może za długo jestem na tym forum.Dużo fajnych ludzi zniknęło. Na szczęście niefajnych też.
          • suender Re: ateizm przyczyną cierpienia 09.11.19, 19:31
            kociak40:

            > Wierzę tylko w jedną prawdę, że nikomu nie można wierzyć.

            Jak NIKOMU nie można wierzyć, to znaczy że bardzo wielu ludziom można!
            Też si podpisuję pod taka tezą, - he he, he, ......


            Daruję ci miseczkę pełną bielusieńkiego mleczka!
              • snajper55 Re: ateizm przyczyną cierpienia 10.11.19, 01:19
                kociak40 napisał:

                >
                > "Daruję ci miseczkę pełną bielusieńkiego mleczka!" - suender
                >
                > Najzdrowsze są: mleko prosto od krowy, a rozum prosto od chłopa.

                Prosto od chłopa to chyba jaja?

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • zielona-galazka Re: ateizm przyczyną cierpienia 12.11.19, 15:25
      oszo-lom-z-rm napisał:

      > www.fronda.pl/a/ateizm-byl-przyczyna-mojego-cierpienia-2,135373.html
      > -piękne świadectwo nawrócenia
      Jak pieknoe powiedział Stanisław Lem.
      Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem że jest tylu idiotów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka