Dodaj do ulubionych

pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was?

15.11.19, 21:12
Pytanie do pp. tzw. wierzących [tzw. bo ja też w coś wierzę, ale mnie się nazywa agnostykiem]:
A może ateiści/agnostycy/wszyscy, co się wypisali są potrzebni do tego, abyście coś sobie wyjaśnili?
Np. zadają pytania, których wam nie wypada zadać bo to "grzech"?

1499 (?)- 1599(?):
się nie zgadza.
się bardzo nie zgadza.
Ziemia stoi w centrum Wszechświata bo tak głosi nauka, a za nią Kościół.
Codziennie wszystkie odległe o miliardy kilometrów ciała niebieskie przemieszczają się po obserwowanym nieboskłonie? Ale ta obserwowana ich droga to przecież biliony kilometrów. To zwyczajnie niemożliwe aby gwiazda z Gwiazdozbioru Raka wykonywała po nieboskłonie drogę rzędu bilionów kilometrów dziennie!
- A może jest odwrotnie? Może to Ziemia się obraca i ruch tych gwiazd po nieboskłonie jest tylko pozorny?- - Giordano Bruno siedzi sobie przy ognisku, patrzy w rozgwieżdżone niebo i myśli.
Wszystko się momentalnie upraszcza jak w scence z pomysłowym Dobromirem. Ależ tak - to Ziemia się obraca względem nieboskłonu, wtedy droga do wykonania to 1 obrót kuli ziemskiej/24 godziny. W miejscu, gdzie siedzi to 150 ówczesnych mil [1000 km]/ godzinę. To dużo, zważywszy, że ognisko spokojnie się pali, ale to można sobie wyobrazić (zasada względności ruchu ciał dopiero za chwilę będzie sformułowana).
Ale to przecież ... herezja.
Sprzeczne z nauką Kościoła.
Nie pójdzie do nieba.
Ale skoro tak to wygląda, skoro tak jest, a wszystko wskazuje na to, że to jest prawda, nie ma wyjścia: musi odrzucić przekaz oficjalny.

Lojalni członkowie Kościoła z tego skorzystali. Rozmaite przemyślenia/eksperymenty Galileusza, Newtona potwierdziły przypuszczenia Bruna/ Kopernika/Tycho Brahe'a/Kepplera .
Ale to się stało dzięki postawie spalonego na stosie: zadał te pytania i ich nie wycofał pomimo tego, co go spotkało. Szczegóły były trochę bardziej skomplikowane, bo on się wypisał z Kościoła, ale zrobił to bo mu się nie zgadzało, zabraniano mu tak myśleć i zwyczajnie nie mogąc w tym tkwić, się wziął i wypisał.

Może to jest odpowiedź na tytułowe pytanie wątku: nikt poza ateistami , innymi co się wypisali, nie stawia kłopotliwych pytań bo "to herezja". Sam tak miałem: gdy zacząłem zadawać pytania na takim tam studenckim kółku dyskusyjnym bo mi się nie zgadzało, powiedziano mi, że nie można będąc katolikiem ich zadawać bo to byłaby herezja. No to się wypisałem.

Teraz mamy XXI wiek i jest lepiej, o wiele lepiej niż za czasów Giordana Bruna - jak powiedziałby dobry wojak Szwejk - na stosie się nie ląduje.A co na to ci paleni na stosie? Im to zapewne nie było w smak, że się ich paliło. Jeśli jednak porzucili oficjalny przekaz bo się im nie zgadzało, a potem wyszło na to, że mieli rację, chyba byliby zadowoleni?

Pomijając zwęglone ich członki, zapewne tak.
Obserwuj wątek
    • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 15.11.19, 21:33
      feelek 15.11.19, 21:12

      > pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was?

      Twe pytania są już ździebko zdezaktualizowane. NAUKA już dosyć dawno udowodniła, że cały Wszechświat jest tylko pięknym hologramem wyświetlanym na czarnym Feste.
      Teraz tego tylko się masz trzymać, a nie jakiś tam bzdurnych miliardów kilometrów w kosmosie.
      Cbdo.

      Daruję Ci 1/2 litra oleum doczaszkowego, byś mniej głupio myślał!
      • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 15.11.19, 22:18
        dziękuję za wypowiedź,
        b. przepraszam pana, ale tu jest miejsce wymiany poglądów na zadany w tytule wątku temat,
        zapraszam tu tych, którzy chcieliby wziąć udział w dyskusji światopoglądowej: rodzaju rozmowy z przedstawianiem wzajemnym argumentów i odpowiadaniem na nie

        sorry, ale aby prowadzić swój proceder, musi się pan udać gdzieś indziej ;(
        eot
    • pocoo Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 16.11.19, 09:53
      A ja cofnę się do cudu stworzenia.
      "Duch Boży" unosił się nad wodami w kompletnej ciemności.Nie wiemy jak długo i skąd przyleciał, ale miał dosyć ciemności i stworzył "światłość".Uczynił rozdział między światłością i między ciemnością, nazwał światłość dniem, a ciemność nocą.Zobaczył wtedy bałagan, bagna i mokradła.Słowem nakazał aby wody zebrały się w jednym miejscu i nazwał je morzem, a suchy ląd ziemią. Trzeciego dnia zawiesił bóg a niebie duże światło, żeby rządziło dniem, oraz mniejsze i gwiazdy, aby rządziły nocą.Mądrość i moc boga nade wszystko .Szkoda,że Kopernika nie spalili.Może dlatego, że chodził w sukience. Zawsze głupcy i zbrodniarze decydowali o cudzym życiu.Nienawidzą mądrzejszych od siebie.
    • qwardian Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 16.11.19, 17:00
      Zakaz i cenzura na kopernikańską literaturę nastąpił dopiero 16 lat po śmierci Giordano Bruno, więc nie mógł być on skazany za podważanie teorii geocentrycznej. O sferycznym kształcie naszej planety musiano wiedzieć już w czasie podróży Kolumba, bo posługiwał się on mapami ze współrzędnymi kreślonymi przez kardynała Piotra z Ailly, mniej więcej w czasie Bitwy pod Grunwaldem...

      --
      Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
      www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
      • kociak40 Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 16.11.19, 21:03

        "Zakaz i cenzura na kopernikańską literaturę nastąpił dopiero 16 lat po śmierci Giordano Bruno, więc nie mógł być on skazany za podważanie teorii geocentrycznej." - qwardian

        I nie za to został skazany. Główną przyczyną były jego teorie w sprawie całego Kosmosu. Wysunął on hipotezę, że widoczne gwiazdy na niebie są odległymi ciałami niebieskimi, takimi jak Słońce, otoczone planetami, na których może występować także życie. Twierdził również, że Wszechświat jest nieskończony i Ziemia nie jest centrum Kosmosu. To zapowiadało wtedy współczesną naukę i było groźne dla religii i całkowicie sprzeczne z Biblią.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 16.11.19, 23:25
          ...coś powoduje, że wiara jest jarzmem, które blokuje wierzących, aby stawiać pytania...

          bo... boją się popadnięcia w herezję? "zobaczysz szatan już czai się za twoim krzesłem"
          absurd? a kto jeszcze teraz wierzy w opętanie złym duchem, sens egzorcyzmów?

          ...Giordano Bruno ciekawe pytania zadawał......nikt nie twierdzi, że stwierdzenia Bruna to absolut, doskonałość, skończona prawda...przeciwnie tam było pełno sprzeczności...

          ale tak to działa: zbiera się specjalistów od czegoś, padają często podczas takiego czegoś stwierdzenia absurdalne, nikomu to nie przeszkadza bo tak to działa- nazywa się to burza mózgów.
          Kiedyś Churchill zebrał generałów i kazał im dyskutować nad inwazją w Europie od strony ... Portugalii. Spędzili dosyć czasu aby na koniec chcieć go rozszarpać. Churchill na to powiedział: well to już wiemy, że się nie da. I wyszedł...

          wyobrażacie sobie burzę mózgów jakichś specjalistów gdy gdzieś na zewnątrz działa inkwizycja?
          z grona siedzących co jakiś czas funkcjonariusze inkwizycji wyprowadzają kogoś, co już więcej się nie pojawia...
          ... tak wyprowadzili pewnego dnia Giordana Bruna...

          wierzącym nie potrzeba inkwizycji, sam lęk przed potępieniem ich blokuje: zada sobie wierzący pytanie: " a może z tym istnieniem Boga jest jakoś inaczej niż głoszą z ambon?"

          Ciarki? ale ja nie napisałem: "Boga nie ma", ja napisałem: "...może jest jakoś inaczej..."

          tak przecież pewnego dnia przyszli dwaj faceci do pewnego księcia i tak właśnie powiedzieli: " A może z tym istnieniem Boga jest jakoś inaczej niż tu uważacie?"
          Heretycy? Nie, Cyryl i Metody.

          W pewnym mieście tak powiedział ludziom pewien gościu: "A może z tym istnieniem Boga jest jakoś inaczej?"
          Heretyk?
          Nie: Jezus.
          Patrzcie, a za heretyka go potraktowano.

          Zakończę jak jaki kaznodzieja: "Wierzący, bierzcie przykład z Jezusa! Zadawajcie niewygodne pytania."
          Ukrzyżują?
          no może...
          Trzeba wtedy "...zawsze spojrzeć na jaśniejszą stronę życia..".
              • pocoo Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 09:44
                awariant napisał:

                > suender napisał:
                > > Przepraszam bardzo: Ale niby do kogo oni mają niby adresować owe pytania?
                >
                > Przypomnę ci twój ulubiony adres: NIEBO.

                Chciałam suenderowi o tym przypomnieć, ale nie mogłam oprzeć się temu, aby nie przeczytać, co napisałeś i "bingo".
              • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 12:17
                awariant:

                > Przypomnę ci twój ulubiony adres: NIEBO.

                Pomyliłeś osoby, bo to propozycja dla autora wątku, tj. Feelka ..........
                Więc może Cię posłucha i o owe NIEBO uzupełni treść szyldowego wątku.
                Nie wykluczam nawet, że za poradę podziękuje.

                Pozdrawiam bożka a-warinata.
                • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 13:34
                  Proponuje mi pan abym na pytanie zadane PANU sam odpowiedział?
                  Właściwie już to zrobiłem- wyraziłem swoje zdanie na ten temat.
                  Powtórzę: pan nie zadaje kłopotliwych pytań z obawy o popadnięcie w herezję.
                  Przykład z XVI wieku miał zachęcać do porzucenia tej oportunistycznej praktyki: nie uważa pan chyba, żeby np. Kopernika za głoszone za życia "herezje" miało spotkać potępienie ze strony władz religii, którą pan wyznaje? A skoro tak, czy nie zachęca to PANA do podawania w wątpliwość stwierdzeń teologicznych tej religii? Mam na myśli te stwierdzenia, które się PANU nie zgadzają.
                  • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 17:47
                    Feelek:

                    > Proponuje mi pan abym na pytanie zadane PANU sam odpowiedział?

                    A gdzie skierował pytanie tylko dla mnie?
                    Może mały cytacik owego pytania, - bo ja go nie widzę ....

                    > , żeby np. Kopernika za głoszone za życia "herezje" miało spotkać ....

                    Nie znam "herezji" Kopernika (myślę iż takowych nie popełniał), a jeżeli naprawdę jakaś była to proszę ją przytoczyć.

                    > miało spotkać potępienie ze strony władz religii, którą pan wyznaje?

                    Nie wyznaję władz religijnych, gdyż nie wyznaje się ludzi, a poza tym w religii nie ma władz ziemskich.

                    > , czy nie zachęca to PANA do podawania w wątpliwość stwierdzeń
                    > teologicznych tej religii?

                    Nie ma ogólnie ważnych ważnych stwierdzeń teologicznych.
                    Teolodzy to tylko ludzie i wyrażają tylko swoje opinie. Ja też mam swoje subiektywne stwierdzenia teologiczne i nie oczekuję, by inni je akceptowali.

                    > Powtórzę: pan nie zadaje kłopotliwych pytań z obawy o popadnięcie w herezję.

                    - Raczej ani kłopotliwych ani nie kłopotliwych nie zadaję. Ja na tym forum prawie nie zadaję pytań, nastawiam się głównie na odpowiadanie na pytania, a jak mam w swej wiedzy luki to pytającego odsyłam do źródła wiedzy wszelakiej tj. na adres NIEBO.

                    - Widzę, że Feelek robi postępy w pisaniu na okrągło, ale jeszcze tutaj są od niego lepsi.


                    Z mądrym zawołaniem: "Tak trzymać i ani kroku w tył!' pozdrawiam wieczornie.
                    • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 18:34
                      p. Suender: "Ja na tym forum prawie nie zadaję pytań, nastawiam się głównie na odpowiadanie na pytania"

                      no to niech pan odpowie na tytułowe pytanie wątku


                      PS. tez Kopernika nie traktowano jako herezje? To nowina. Widać Kościół Katolicki to taka oryginalna organizacja, co tworzy listy publikacji zakazanych z jakiegoś dziwnego, nieznanego powodu.
                      Przytoczyć PANU "herezje" [cudzysłów użyty w takiej sytuacji powoduje, że słowo herezje nabiera innego niż słownikowe znaczenia] Kopernika? To już pan sobie wygugluje. Kluczowe słowa teoria geocentryczna i teoria heliocentryczna

                      ... i tak dalej i tak dalej... sorry, ale gdy kto kwestionuje powszechnie znane fakty, udział w czymś podobnym to udział w czymś absurdalnym
                      nein, danke

                      Ma pan tu szansę na fr na pogłębienie rozmaitych przemyśleń.
                      Tak też adresowany był wątek- aby zastanowić się, czy nie zachodzi taki paradoks, że w sposób, jaki funkcjonuje jakaś organizacja religijna (chrześcijańska, muzułmańska, mozaistyczna) blokuje rozwój bo powoduje, że wielu z oportunizmu, strachu nie pracuje w kierunku odpowiedzi na ważne pytania. Paradoks polega na tym, że pytania ważne zadają ludzie spoza zbioru grupującego wyznawców tej czy innej religii, spoza zbioru który powinien je zadawać. Skoro te pytania są ważne.
                      Jeśli pan nie chce z tej szansy skorzystać, pańska sprawa.
                      • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 19:40
                        feelek:

                        > no to niech pan odpowie na tytułowe pytanie wątku.

                        W wątku założycielskim jest groch z kapustą, za bardzo nie wiadomo gdzie pytanie się zaczyna a gdzie się kończy.
                        Proszę pytanie o które chodzi sformułować jednym zdaniem be zbędnego upiększania wianuszkami zbędnych bibelotów.
                        Kiedy tak będzie zrobione obiecuję odpowiedzieć.

                        Oczywiście proszę pominąć te niby "herezje" Kopernika.

                        > Ma pan tu szansę na fr na pogłębienie rozmaitych przemyśleń.

                        Najpierw proszę o wypełnienie mojej w/w prośby, a pogłębienia i przemyślenia przy okazji może się urodzą.


                        Pozdrawiam wieczornie.
                        • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 19:46
                          No i Jeszcze jedno:

                          Tutaj podarowuję mądry instruktarz pt.: "O sztuce zadawania pytań"
                          Myślę, że Pan na przyszłość będzie potrafił bardziej mądrze zapisywać pytania:
                          innpoland.pl/156181,jak-zadawac-w-pracy-pytania-zeby-nie-pokazac-swojej-niekompetencji
                          Pozdrawiam.
                          • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 22:59
                            Nie, nie będę pisał ponownie pytania, co tu jest i wisi.
                            Pytanie jest w tytule, w kilku miejscach wątku, w tytule każdej wypowiedzi.
                            Rozumiem, że nawet ze zwykłym prostym pytaniem trudno się tu zmierzyć osobom o pewnym pokręconym światopoglądzie.

                            Odpowiadać już nie trzeba skoro ta pańska odpowiedź tu ... jest.
                            Jest nią cała treść tego wątku, składa się na nią:
                            odwracanie kota ogonem,
                            pisanie nie na temat,
                            wymądrzanie się,
                            unikanie najprostszych stwierdzeń,
                            obrażanie innych,
                            wywyższanie.
                            Cały wątek udowadnia aż za bardzo, że inni muszą formułować rzeczy za tych, którym różne sformułowania nie mogą przejść przez gardło/klawiaturę komputera.

                            Bardzo dziękuję. Takie odpowiedzi wnoszą pośrednio istotne treści do dyskusji. Choć zapewne autorowi nie o to chodziło.

                            PS. instruktaż po polsku pisze się przez "ż" panie przemądrzały
                            • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 18.11.19, 08:35
                              felek:

                              > instruktaż po polsku pisze się przez "ż"

                              Po prostu dałem dobrotliwie szansę osobie, która nie potrafi coś mądrego w temacie wątku napisać, by przynajmniej wykazała się spostrzegawczością w wyszukiwaniu błędów pisarskich i miała z tego tytułu jakąś satysfakcję.

                              > Pytanie jest w tytule, ....

                              Tytuł wątku brzmi: "pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was?"
                              Tam nie ma sformułowanego pytania!, -he, he, he, he, ....

                              > Odpowiadać już nie trzeba skoro ta pańska odpowiedź tu ... jest.

                              Nie poddałem odpowiedzi, tylko obszernie, racjonalnie i logicznie uzasadniłem, dlaczego cała treść założycielska tego wątku jest jednym wielkim BEŁKOTEM!
                              Więc proszę nie zawracać mi dalej głowy katarynkowym trollowaniem.

                              Dziękuje za uwagę i pozdrawiam z rańca.
        • spinoff Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 30.11.19, 01:18
          kociak40 napisał:

          >
          > "Zakaz i cenzura na kopernikańską literaturę nastąpił dopiero 16 lat po śmierci
          > Giordano Bruno, więc nie mógł być on skazany za podważanie teorii geocentryczn
          > ej." - qwardian
          >
          > I nie za to został skazany. Główną przyczyną były jego teorie w sprawie całego
          > Kosmosu. Wysunął on hipotezę, że widoczne gwiazdy na niebie są odległymi ciałam
          > i niebieskimi, takimi jak Słońce, otoczone planetami, na których może występowa
          > ć także życie. Twierdził również, że Wszechświat jest nieskończony i Ziemia nie
          > jest centrum Kosmosu. To zapowiadało wtedy współczesną naukę i było groźne dla
          > religii i całkowicie sprzeczne z Biblią.
          >

          To jest legenda! On w ogóle nie był astronomem, powoływał się na Kopernika, ale swoją wizję kosmosu czerpał z jakichś archaicznych kosmologii i do nauki nic nie wniósł. Jeśli potrzebujesz czegoś co "zapowiadało wtedy współczesną naukę" to weź Kopernika właśnie i jego przewrót. Bruno parał się czymś na kształt ezoteryki, więc zapowiadał co najwyżej antropozofię Zaś w oczach inkwizycji to była po prostu gnoza. Trzeba pamiętać, że inkwizycja rzymska powstała po Sacco Roma, jako odpowiedź na rzeź i prześladowanie katolików w krajach protestanckich. A nieszczęsny Bruno był i odszczepieńcem, i kalwinem, i luteraninem, a w końcu wspomnianym gnostykiem. Idealnie pasował do roli kozła ofiarnego kontrreformacji.
      • spinoff Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 30.11.19, 01:24
        qwardian napisał:

        > Zakaz i cenzura na kopernikańską literaturę nastąpił dopiero 16 lat po śmierci
        > Giordano Bruno, więc nie mógł być on skazany za podważanie teorii geocentryczne
        > j. O sferycznym kształcie naszej planety musiano wiedzieć już w czasie podróży
        > Kolumba, bo posługiwał się on mapami ze współrzędnymi kreślonymi przez kardynał
        > a Piotra z Ailly, mniej więcej w czasie Bitwy pod Grunwaldem...
        >

        Ktoś kiedyś pomylił Bruno z Galileuszem i tak to pokutuje do dzisiaj
        Wedle mojej wiedzy, żaden też z wymienionych przez feelka ateistą nie był.
        A hipotezy "O sferycznym kształcie naszej planety" były popularne już w starożytności. Tak samo zresztą heliocentryczne, albo o nieskończonej mnogości gwiazd i planet podobnych do Ziemi...
      • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 16.11.19, 19:34
        feelk:

        > czy ci, z którymi się nie zgadzacie w kwestiach istnienia/nieistnienia Istoty Wyższej są
        > dla was pożyteczni bo zadają ważne pytania i próbują na nie odpowiedzieć?

        - Mam się za osobę wierzącą, więc od razu jako pierwszy zamieściłem komentarz w niniejszym wątku, a późnej kolejny. Ale jak mi się zarzuca naruszenie regulaminu i nie wskazuje jakiego typu to naruszenie było, to jak mam się tu udzielać? Po prostu chcę wiedzieć, czyje uczucia religijne naruszyłem, by coś takiego w przyszłości unikać. Czyżby nie aby prawdziwą przyczyną banowanie było zbyt naukowe podejście do tematu?: - proszę mi wybaczyć ale jestem racjonalistą i stosuję metodę naukową w myśleniu i b. trudno mi się przestawić na zabobonne fantazje w obszarze np. kosmogonii.

        - Właśnie co miałem skomentować ostatni post Feelka, ale się boję że znowu coś z regulaminu naruszę, - więc się wstrzymuję.
        A na koniec: Czy to ładnie zapraszać do wątku wierzących a później ich wypowiedzi wycinać?
        To jak to jest, szanujemy się wzajemnie, albo tylko udajemy fair play grających?

        - Mam nadzieję, że dostanę jeszcze dzisiaj odpowiedź na moje wątpliwości.

        Pozdrawiam wieczorowo.
        • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 16.11.19, 20:58
          Ja nic nie wycinam, nie mam takich możliwości,
          pańskiego wpisu nie znam, zniknął nim go przeczytałem, nie wiem jakie prawo lub regulamin , w jaki sposób pan naruszył. To można wyjaśnić drogą e-maili z Adminem tego forum.

          PS. zadaje pan pytanie o szacunku dla rozmówcy aby kpić czy z jakiegoś innego powodu?
        • pocoo Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 17.11.19, 09:51
          suender napisał:

          > To jak to jest, szanujemy się wzajemnie, albo tylko udajemy fair play grających
          > ?
          Wierzyć mi się nie chce, że nie rozumiesz tego, iż ciągle podważasz stan umysłu tych, którzy mają czelność posługiwać się na FR Biblią, a nie twoimi wizjami i analizami znanymi tylko tobie.
          Czy wiesz, co oznacza słowo "szacunek"?
    • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 18.11.19, 13:34
      Założyłem wątek.
      Nie wiem po raz już który się okazało, że to działanie pozbawione sensu.
      W miejscu przeznaczonym do dyskusji nie ma dyskusji.
      Nie ma chętnych do odpowiedzi na wydawałoby się proste pytanie; do dyskusji nad tym, czy teza zawarta w tytule jest/ nie jest prawdziwa.

      Zamiast tego dostałem jak zwykle petardę:
      - odwracania kota ogonem [pytano mnie gdzie w moim pytaniu jest ... pytanie, podważano podstawową wiedzę historyczną (w tezach Kopernika Kościół nie dopatrzył się herezji etc...)]
      - podważania mojej inteligencji,
      - inwektyw

      czas stwierdzić, że forum religia nie służy niestety do wymiany poglądów

      jest jeszcze jedna obserwacja. Ta odpowiedź się tu pojawiła. Nie wprost, ale zawsze.
      Ona brzmi:
      tak, ludzie którzy się wypisali zadają pytania za tych, którzy z powodów oportunistycznych tego nie robią, a ludzkość na tym zyskuje - poszukiwanie prawdy daje efekty. Szkoda tylko że odbywa się to w takiej postaci: niszczenia ludzi, łamania ich charakterów

      To zapewne uproszczone i nie do końca prawdziwe: można by znaleźć przykłady na to, że tak nie jest, że wielu ludzi będących "wewnątrz Kościoła" zadaje te trudne pytania.
      Ksiądz Lemański?, ks. Bartoś? ks. Obirek?
      Ups... ci się wypisali, albo mają zakaz wypowiedzi...zakaz wypowiedzi w XXI wieku!
      www.wprost.pl/tygodnik/100880/Ucieczka-ksiezy.html

      temat wydaje się ciekawy, ale jeśli nikogo, poza mną nie interesuje?

      Prawem autora wątku: zamykam "dyskusję".
      • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 18.11.19, 14:57
        feelek:

        > t, że wielu ludzi będących "wewnątrz Kościoła" zadaje te trudne pytania.
        > Ksiądz Lemański?, ks. Bartoś? ks. Obirek?
        > Ups... ci się wypisali, albo mają zakaz wypowiedzi...zakaz wypowiedzi w XXI wieku!

        Z Kościoła nie da się wypisać, raz chrześcijanin = na zawsze chrześcijanin, raz ksiądz = na zawsze ksiądz.
        Ta zasada jest respektowana także w INFERNO, tam spotkasz wielu chrześcijan i kapłanów upadłych!
        Cbdo.

        > Prawem autora wątku: zamykam "dyskusję".

        Myślę, że zdążyłem jeszcze przed zamknięciem.


        Pozdrawiam popołudniowo.
        • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 18.11.19, 17:04
          TŁUM ZADAJĄCY TRUDNE PYTANIA
          (szkoła flamandzka, początek XXI wieku)
          [dzięki kociakowi za zdjęcie obrazu]

          opis: na obrazie widać klimaty malarstwa flamandzkiego
          twarze z pierwszego planu
          zdaje się, że te kobiety kroczą ku wieczności:
          powaga, dramat i odwaga

          no pomyliłem się: to przecież awangarda zadających trudne pytania:
          KOBIETA W BERECIE na pierwszym planie jakby pytała: - "Nie spotka mnie czasem ekskomunika za to, że twierdzę, że piekła nie ma?"
          KSIĄDZ Z PRAWEJ: "-Ależ nie! Z Kościoła nie da się wypisać, tam spotkasz wielu chrześcijan i kapłanów upadłych! Cbdo."
          TŁUM: skanduje: cbdo, cbdo!
          KOBIETY Z TYŁU ze wzniesionymi rękoma:"- Precz z blokadą myśli! Nie pozwolimy zamknąć sobie ust ani rozumów przez tzw. wierzących! "
      • kociak40 Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 18.11.19, 15:00

        "czas stwierdzić, że forum religia nie służy niestety do wymiany poglądów" - feelek

        Taką ocenę zapewne masz po dyskusji z suenderem, który ceni tylko intelekt wierzących.
        Takie zgrupowania "wielkiego intelektu" odbywają się na spędach o. Rydzyka i tu można
        przedstawić nawet dowód fotograficzny, który załączam. Po twarzach widać wielką wiedzę,
        wielki intelekt. Tylko tam można dyskutować na najwyższym poziomie.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • kociak40 Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 18.11.19, 22:20

            "Czy ten pierwszy z prawej strony to suender? Te panie to jego siostry w wierze." - pocoo

            Widząc te zdjęcie ze spotkania z o. Rydzykiem zaciekawiło mnie, co ten tak intelektualny tłum krzyczy?
            W moim bloku mieszka taka starsza (nawet bardzo starsza) pani, która karmi koty piwniczne i ja jej
            kupuję dla tych kotów karmę. Ona często jeździ do o. Rydzyka na te intelektualne spotkania więc
            zadałem jej pytanie (bez pokazania zdjęcia) co tam może wykrzykiwać tłum? Ona odpowiedziała, że po przemowie o. Rydzyka o ataku na KK i jego zagrożeniu, taki tłum bardzo często krzyczy -" KK będziemy bronić póki my żyjemy !!!" (to chyba już niezbyt długo - moja uwaga).


            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 19.11.19, 23:31
                  Dyskutancie Suenderze!
                  (- Komu wola: bracie w wierze)
                  daruj sobie to oleum,
                  weź i jedź z nim choć do Neum.
                  W Bośni to, Hercegowinie
                  (kąpiel w morzu cię nie minie).

                  Jedź do Neum Suenderze,
                  tam zaś zmówisz swoje "Wierzę..."
                  czyli "Credo" po trydencku.
                  Nie obiecuj nam tu bęcków
                  : ni Wariantu, Kociakowi
                  co ci na nic nie odpowi,
                  ni z Radyja Oszołowi,
                  Przytyckiemu Olszakowi,
                  mnie (: feelkowi), ani Pocoo,
                  ni w południe, ani nocą,
                  niczego doczaszkowego
                  nie obiecuj tu kolego.

                  Jeśli chciałbyś spytać: czemu?
                  Nie odpowiem ci, dlatemu,
                  że będąc szczerze wierzącym,
                  po bożemu - niewątpiącym,
                  pytać tobie zabroniono.
                  Kto zabronił? Dio Uomo?

                  nam nie wzbronił? czemu spytasz
                  tę odpowiedź weź i wytaszcz:
                  ten kto pyta, to nie błądzi
                  wszak niejeden tak tu sądzi...

                  o tym jest ten tutaj wątek
                  nudy i złudy zakątek,
                  Com go zamknął ja, nikt inny
                  chociaż nudzie'm ja niewinny(?)
              • kociak40 Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 19.11.19, 21:51

                "Po co piszesz te dyrdymały!, - Feelek już dawno zamknął dyskusję!" - suender

                Feelek zamknął poważną dyskusję, ale po niej może być pora na żarty.
                Nikt tak dobrze nie nadaje się do żartów jak mocno wierzący. Jest do tego okazja.
                Trzeba wiedzieć za czym należy gonić i czy warto, to złapać.
                Żart jest najbardziej potrzebny w poważnych sprawach, a religia do takich poważnych spraw
                się zalicza.

                --
                -----
                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 20.11.19, 00:20
                  kociak: "Nikt tak dobrze nie nadaje się do żartów jak mocno wierzący."

                  a agnostyk
                  do żartów się nadaje?
                  ----------------------------------nadaje się,
                  --------------------------------------------------nadaje
                  -------------------------------------------------------------choć
                  ---------------------------------------------------------------------szansy
                  -------------------------------------------------------------------------------na żart dobry
                  ----------------------------------------------------------------------------------------------------taka sytuacja
                  -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------za
                  -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------bardzo nie ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------daje
                  kto/co to jest agnostyk?
                  Jest to styk nosa kilku agów [aga- turecki starosta].
                  Chcesz coś lepszego poproś Hugo Steinhausa.
                  • suender Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 20.11.19, 08:25
                    feelek:

                    > a agnostyk
                    do żartów się nadaje?

                    Jesteś fałszywym Feelkiem, więc zamilcz, - bo ten prawdziwy już dawno zamknął dyskusję.
                    Jak jeszcze się tu pojawisz z takim trollingiem, to każe cię ogolić na łyso i zdrowo WYCHŁOSTAĆ!


                    Tak trzymać i ani kroku w tył ................
                    • awariant Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 20.11.19, 11:02
                      suender napisał:
                      > Jesteś fałszywym Feelkiem, więc zamilcz, - bo ten prawdziwy już dawno zamknął dyskusję.
                      > Jak jeszcze się tu pojawisz z takim trollingiem, to każe cię ogolić na łyso i zdrowo WYCHŁOSTAĆ!

                      Tylko Pan Bóg zna loginy i hasła wszystkich użytkowników, więc uważaj do kogo mówisz.
                    • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 20.11.19, 13:45
                      Jako założyciel wątku zwracam panu Suenderowi uwagę, że narusza regulamin lub prawo.
                      Jeżeli nie przestanie pan tu obrażać dyskutujących, poproszę Admina o usunięcie pana z tej dyskusji.
                      Przynajmniej będzie wiadomo za co.

                      PS. Powinien pan skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.
                      • kociak40 Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 20.11.19, 20:46
                        Suender spadł z piedestału potykając się o swoją ideę.

                        "> poproszę Admina o usunięcie pana z dyskusji"

                        Każde towarzystwo jest jak rosół, z którego od czasu do czasu trzeba zebrać szumowiny.

                        "> powinien pan skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą"

                        I to szybko, bo z wiekiem głupota się utrwala.

                        --
                        -----
                        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                    • spinoff Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania 30.11.19, 01:37
                      suender napisał:

                      > feelek:
                      >
                      > > a agnostyk
                      > do żartów się nadaje?
                      >
                      > Jesteś fałszywym Feelkiem, więc zamilcz, - bo ten prawdziwy już dawno zamknął d
                      > yskusję.

                      No zamknął, zamknął na 4 spusty.
                      Sam otworzył, sam zapytał, kto pyta i za kogo pyta, sam odpowiedział, i sam zamknął
                      (Tak przy okazji - mogę dostać trochę oleum?)
    • spinoff Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 30.11.19, 01:46
      feelek napisał:

      > Pytanie do pp. tzw. wierzących [tzw. bo ja też w coś wierzę, ale mnie się nazyw
      > a agnostykiem]:
      > A może ateiści/agnostycy/wszyscy, co się wypisali są potrzebni do tego, abyście
      > coś sobie wyjaśnili?

      Widzę, że się spóźniłem, ale skoro już zajrzałem po dłuższej przerwie i z zaciekawieniem przeczytałem niemal cały wątek, to wrzucę do niego też swoje 4 centy, mimo że zamknięty.

      Mnie ateiści/agnostycy JAKO ateiści/agnostycy nie są do niczego potrzebni. Potrzebny jest murarz, krawiec, grabarz bo jak wiadomo - z pamięci polecę - murarz domy buduje, ale do roboty by nie ruszył, jakby mu krawiec kufajki nie uszył, obaj pójdą do nieba, więc i grabarza potrzeba, i tak to dla dobra wspólnego wszyscy są mi potrzebni, mój miły Kolego. A czy oni wierzą w Boga, czy "te wartości wywodzą z innych źródeł" nie ma dla mnie znaczenia. Chętnie natomiast poznam owe inne źródła, jeśli mi je wskażą.
      • feelek Re: pp."wierzący": ateiści zadają pytania za was? 02.12.19, 18:10
        dzięki
        ja też się spóźniłem kilka dni, nim zauważyłem Spinoff's answer
        odpowiedź na "Chętnie natomiast poznam owe inne źródła, jeśli mi je wskażą... " to cały ten wątek po odsianiu: antyklerykalizmu, ogłoszeń parafialnych Oszołoma.
        W sumie niewiele,
        ale czasem się udaje zadać komuś jakieś pytanie
        i usłyszeć jakąś odpowiedź na nie
        jak w tym wątku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka