Dodaj do ulubionych

Rekolekcje

23.11.19, 00:52

Słyszałem ten termin - "rekolekcje", jakie odbywają się w kościołach, ale nigdy nie brałem w tym udziału.
Własnie dzisiaj ~ godziny 16 maiłem niespodziewaną wizytę dwóch pań, takie panie w wieku jakby antyki
świeżo odnowione, które wręczyły mi zaproszenie na takie rekolekcje w pobliskim kościele.
Grzeczność nakazała mi podziękować i przyjąć te zaproszenie (czyli odebrać ten kartonik z zaproszeniem).
Z zapisu na zaproszeniu podane jest, że te rekolekcje będą trwać przez 4 dni. Pozwalają odnowić się duchowo poprzez uczestnictwo w tych rekolekcjach, modlitwie i spowiedzi.
Bardzo doceniłem pozytywnie działanie tych dwóch pań, chcą swoim trudem i poświęconym czasem
coś dać ludziom, zachęcić do tego w co same wierzą. Nie widzę w tym nic złego, a wprost przeciwnie.
Jeżeli rekolekcje dają odnowę duchową dla wiernych jest to bardzo pozytywne.




--
-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Rekolekcje 23.11.19, 01:50
      kociak40 napisał:

      > Grzeczność nakazała mi podziękować i przyjąć te zaproszenie (czyli odebrać ten
      > kartonik z zaproszeniem).

      Zaproszenia na pokazy garnków czy odkurzaczy też uważasz że grzeczność nakazuje przyjmować z podziękowaniem? Nachodzą cię w domu, spam religijny rozpowszechniają a ty im dziękujesz. Toż takie baby są gorsze od reklam w telewizji.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • zielona-galazka Re: Rekolekcje 03.12.19, 11:51
        snajper55 napisał:

        > kociak40 napisał:
        >
        > > Grzeczność nakazała mi podziękować i przyjąć te zaproszenie (czyli odebra
        > ć ten
        > > kartonik z zaproszeniem).
        >
        > Zaproszenia na pokazy garnków czy odkurzaczy też uważasz że grzeczność nakazuje
        > przyjmować z podziękowaniem? Nachodzą cię w domu, spam religijny rozpowszechni
        > ają a ty im dziękujesz. Toż takie baby są gorsze od reklam w telewizji.
        >
        > S.
        Skąd w Tobie tyle nienawiści?
    • feelek Re: Rekolekcje 23.11.19, 02:18
      Kociak40: " Nie widzę w tym nic złego, a wprost przeciwnie. Jest to bardzo pozytywne."

      OK, może być, nie mam nic przeciwko, ale dlaczego tam miałoby być: "...zachęcić do tego w co same wierzą...."
      Ja widzę sens takiego działania inaczej: jak sobie tam pójdziesz, posłuchasz, to ustawisz sobie swoje myślenie, swój punkt widzenia w stosunku do tego, co usłyszysz. Nie będę nikogo do niczego zachęcać, bo jak tu widzisz, często takie coś kończy się agresją.

      Obawiam się jednak, że nie uda ci się zadać jakiegoś pytania w sprawie wątpliwości, jeśli jakieś masz. W kościele? Podczas kazania? Więc z tym będziesz musiał wrócić tutaj, na forum.
      Tutaj spotkasz: nawracających, oburzonych twoją apostazją (jeśli jesteś apostatą), takich, co nie odpowiadają na pytania tylko wysyłają inaczej myślących do swojego piekła.

      Spotkasz też nas- ludzi, co zadają niewygodne pytania nie zawsze, aby prowokować, choć często tak.
      Ja tutaj na tym forum odpowiedziałem sobie na wiele pytań, na które nikt z rozmaitych powodów nie chciał ze mną latami rozmawiać. Także w kościele, gdy jakoś próbowałem je zadawać.

      Na te rekolekcje można pójść, ale jak ci powiedzą podczas kazania, że się boją, że z takim jak ty się po śmierci w niebie nie spotkają, to zapytaj proboszcza: kogo oni przysłali na rekolekcjonistę? Księdza grzesznika, co się wybiera do piekła po śmierci???
      :)

      I jeszcze: "...odnowić się duchowo poprzez uczestnictwo w tych rekolekcjach..." jest możliwe?
      Osobiście nie czuję się na siłach aby pomóc księdzu w jakiejś jego duchowej odnowie.
      Ale zawsze, jak każdemu, będę mu tego życzył, jeśli tylko ma taką potrzebę.
      • kociak40 Re: Rekolekcje 23.11.19, 13:00
        Na mój post w temacie "Rekolekcje" odpowiedział snajper55 i feelek.
        Całkowicie się zgadzam z ich opinią, jestem takiego samego zdania ale
        uznałem, że nie upoważnia mnie to do tego, aby okazać się gburem.
        Te panie zadzwoniły bezpośrednio do moich drzwi, widać ktoś inny wcześniej
        wpuścił je do klatki schodowej. Udałem wielkie zadowolenie, odebrałem ten
        kartonik z zaproszeniem, przeczytałem, podziękowałem i powiedziałem, że takie
        rekolekcje mogą mi się przydać, bo jestem kowalem swojego losu - kuję i kuję,
        i nie mogę się odkuć. Co do spowiedzi, to powiedziałem, że taka możliwość jest przydatna, bo tylko
        zwierzęta nie grzeszą (tu wskazałem na swojego kocura, który stał przy mnie w otwartych
        drzwiach. Panią się on podobał, pogłaskały go i kocur był zadowolony - ogon podniósł do góry).
        Uprzejmie się pożegnaliśmy, na odchodnym poprosiłem aby podziękowały księdzu za te rekolekcje,
        bo jestem chętny kupić wirtualne zbawienie, za realne pieniądze.
        Niech się cieszą te panie, że "dobrze trafiły". Nigdy nie byłem na żadnych rekolekcjach i nigdy nie będę.


        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • kociak40 Re: Rekolekcje 28.11.19, 08:58

        Mówią, że rekolekcje zmieniają ludzi. Nie tylko rekolekcje.
        Do szpitala można przyjechać białym Mercedesem, a odjechać czarnym Karawanem.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • pocoo Re: Rekolekcje 28.11.19, 09:09
          kociak40 napisał:

          > Mówią, że rekolekcje zmieniają ludzi.

          Ze mnie zrobiłyby szuję.
          Każdy wierzący jest hipokrytą, a wszelkie draństwa miłosierny bóg im wybaczy.
          • kociak40 Re: Rekolekcje 28.11.19, 09:46

            "Każdy wierzący jest hipokrytą" - pocoo

            Ta hipokryzja u nich zawiera w sobie pewną dozę tragizmu i głupoty.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • spinoff Re: Rekolekcje 30.11.19, 01:06
      W każdej księgarni znajdziesz zapisy rekolekcji, np. Mertona, Tischnera, de Mello...
      Książki tego ostatniego były takimi bestsellerami, że ciężko nie znać. Kto czytał? I jak wrażenia?
      • kociak40 Re: Rekolekcje 30.11.19, 14:19

        "W każdej księgarni znajdziesz zapisy rekolekcji, np. Mertona, Tischnera, de Mello..." - spinoff

        Można wyjść na swoje tylko dlatego, że chodzi się po cudzym.
        Może i warto iść chociaż raz do kościoła, żeby Pan Bóg o mnie źle nie pomyślał.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • spinoff Re: Rekolekcje 30.11.19, 14:51
          kociak40 napisał:


          > Może i warto iść chociaż raz do kościoła, żeby Pan Bóg o mnie źle nie pomyślał.
          >

          Kociak, ja ci nie wzbraniam!
          Informuję tylko, że rekolekcje znajdziesz też w księgarniach.
          • kociak40 Re: Rekolekcje 30.11.19, 18:26
            spinoff napisał:

            > Kociak, ja ci nie wzbraniam!
            > Informuję tylko, że rekolekcje znajdziesz też w księgarniach.

            Dobrze, że są w księgarniach, ludzie na rekolekcje są bardzo zachłanni.
            Im jestem starszy, tym bardziej pragnę mieć święty spokój (od rekolekcji też).
            Można być tak zmęczonym życiem, że nie mieć już sił przejść do wieczności.



            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • duni1 Re: Rekolekcje 30.11.19, 18:39
              Te re-"colection" to mi sie kojarzy z taca,hehe, a re, to podwojnie.
              Tak ze kociak,taca czeka.
              No i w ten sposob droga do nieba staje sie prosta
              • kociak40 Re: Rekolekcje 30.11.19, 18:56

                "Tak ze kociak,taca czeka.
                No i w ten sposob droga do nieba staje sie prosta" - duni1

                Dla mnie droga do nieba już nie istnieje.
                Ogarek, który dałem diabłu, był dużo dłuższy od świeczki ofiarowanej Panu Bogu.
                To mnie zgubiło.

                --
                -----
                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • feelek Re: Rekolekcje 30.11.19, 22:02
                  a dla mnie droga do nieba istnieje:
                  jest nią moja codzienność,
                  radość z tego, co może na co dzień radować.
                  To prawdziwa autostrada do nieba.
                  Niebo jest tutaj
                  [Np. w mojej okolicy: sąsiedzi sprzeciwili się budowie i podarowaniu naszej gminie domu opieki za 15 mln zł]
                  No kociak40 tyle dobra wokół
                  - tyle kotów co je można pogłaskać
                  a one wtedy się tak prężą i mruczą....
                  • kociak40 Re: Rekolekcje 30.11.19, 23:29

                    "a dla mnie droga do nieba istnieje:
                    jest nią moja codzienność,
                    radość z tego, co może na co dzień radować." - feelek

                    Nawet trzynastego w piątek można być pod dobrą datą.

                    --
                    -----
                    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                    • donmarek Re: Rekolekcje 02.12.19, 07:52
                      >Nawet trzynastego w piątek można być pod dobrą datą.
                      A ja, w piątek 13 dnia, pewnego wiosennego miesiąca, przed już niemal pół wiekiem, wyszedłem "do cywila", po zakończeniu "zasadniczej służby wojskowej". :)

                      --
                      Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
                      I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
                      Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
                      • kociak40 Re: Rekolekcje 02.12.19, 12:25

                        "A ja, w piątek 13 dnia, pewnego wiosennego miesiąca, przed już niemal pół wiekiem, wyszedłem "do cywila", po zakończeniu "zasadniczej służby wojskowej"" - donmarek

                        "Nie zna życia ten, kto nie służył w Marynarce"
                        Na niszczycielu ORP "WICHER" byłem st. mar. sygnalistą okrętowym

                        --
                        -----
                        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                        • awariant Re: Rekolekcje 02.12.19, 23:50
                          > Na niszczycielu ORP "WICHER" byłem st. mar. sygnalistą okrętowym

                          A ja przeciwlotnikiem.
                          Nawet miałem okazję postrzelać do makiet jednostek pływających.
                          • kociak40 Re: Rekolekcje 03.12.19, 02:13

                            "A ja przeciwlotnikiem.
                            Nawet miałem okazję postrzelać do makiet jednostek pływających." - awariant

                            Wielokrotnie brałem udział w ćwiczeniach, podczas których altylerzyści z ORP
                            "Wicher" ćwiczyli strzelanie do czerwonych płacht rozpostartych na pływakach
                            i ciągniętych na długich linach przez okręty holownicze. Z głównych dział strzelano
                            pociskami o dużo mniejszym kalibrze, bo do ich luf wprowadzano reduktory.
                            Torpedyści też odpalali torpedy. Nie miały one głowić bojowych tylko boje
                            sygnalizacyjne utrzymujące torpedy później na wodzie i wyławiało się je.


                            --
                            -----
                            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                          • feelek Re: Rekolekcje 03.12.19, 11:30
                            A ja jestem żeglarzem jachtowym.
                            raz (przed pół wiekiem również) miałem dyżur w kambuzie i chorobę morską jednocześnie.
                            na szczęście, łódka była z tych mniejszych, burta była o 2 kroki od kambuzu, wystarczyło mocniej się wychylić.
                            głowy nie dam, czy nie pomyliłem: morza za burtą z wnętrzem garnka z obiadem.
                            Nasz sternik to był kawał sk..., dostał dużą porcję. Nie zgłaszał reklamacji, inni też mieli chorobę morską, nic nie zjedli, oddali sternikowi swoje porcje.
                            No może nie wszystko tam było tak, jak opisałem.
                            Ale to forum religia, więc można.
                            • kociak40 Re: Rekolekcje 03.12.19, 18:30

                              "No może nie wszystko tam było tak, jak opisałem." - feelek

                              Los się tym nie przejmuje, że ktoś na niego narzeka.
                              Prawdziwa plotka prawdy się nie boi.

                              --
                              -----
                              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • pocoo Re: Rekolekcje 01.12.19, 01:01
                  kociak40 napisał:


                  > Dla mnie droga do nieba już nie istnieje.
                  > Ogarek, który dałem diabłu, był dużo dłuższy od świeczki ofiarowanej Panu Bogu.
                  > To mnie zgubiło.
                  >
                  To po co się świeczkami bawisz? Powinieneś bawić się zabawkami mniej ryzykownymi, a świece pozostawić w gestii zakonnic lub kościelnego.
                  • kociak40 Re: Rekolekcje 01.12.19, 16:46

                    "świece pozostawić w gestii zakonnic lub kościelnego." - pocoo

                    Zapomniałem o tym, dobrze, że przypomniałaś.
                    Odświeżyłem pamięć i żyjąc na kredyt zapomniałem też o żyrantach.

                    --
                    -----
                    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka