Dodaj do ulubionych

unieważnienie małżeństwa?

07.08.07, 15:24
witam
mam pytanie dotyczące stwierdzenia nieważności małżeństwa.Mianowicie
jestem w związku -nieformalnym z rozwiedzionym mężczyzną .Mamy
dziecko i chcielibyśmy zalegalizować związek ,jednak mi bardzo
zależy na ślubie kościelnym .
Mój partner wziął ślub po roku znajomości ze swoją żoną,nie było
przymusu ,nie była w ciąży (jak to czasem bywa) itp. On miał 21
lat -Ona 20 ,wzięli ślub po to tylko żeby -jak twierdzi mój patrner-
żeby nie być już kawalerem-bo wszyscy w jego wieku już ślub
mieli .Jego starszy brat też był już żonaty i On uznał że -teraz
jego kolej-.Po ślubie za ok 3 lata pojawiło się dziecko ,jednak tak
naprawdę cały czas (do rozwodu) 12 lat żyli nie razem ale obok
siebie.Mieszkali razem i wychowywali syna ale jego żona miała swoje
życie i swoje sprawy a on miał swoje.W trakcie trwania związku ta
kobieta przeszła na inną wiarę-Jehowy .Po ok.4 latach malzenstwa.Co
miało bardzo istotny wpływ na całkowity rozpad związku bo mój
partner nie tolerował tego faktu absolutnie,sam zajmował się
doprowadzaniem ich syna do sakramentów np .Komunii Św.
Cała ta sytuacja -ślub z rozsądku-bez miłości,potem oddzielne życie-
każdy sam sobie,jej zmiana wiary,doprowadziły do tego że obydwoje
zaczeli się spotykać z osobami trzecimi.Ona spotkała dla siebie
mężczyznę a mój patrner -mnie.Potem rozwód.
Tak bardzo pokrótce wygląda sytuacja,chcielibyśmy się zwrócić o
unieważnienie tego małżeństwa ,niewiem czy wystarczającą byłaby
przyczyna że mój partner już w momencie ślubowania jej pzysięgi
małżeńskiej -MIŁOŚĆ-już wtedy kłamał tj.krzywoprzysięstwo? Czy można
taki związek unieważnić jeśli był on -nieprzemyślany i potem tak
naprawdę nie tworzyli rodziny co w końcu rozpadło się całkowicie?
>Czy jest wystarczającym powodem do unieważnienia to jak się
przysięga miłość a naprawdę się nie kocha?
<P>Potem mamy ..uczciwość małżeńską -więc to też jest niespełnione -
jak uczciwość jeżeli już na początku okłamał bo ślubował
miłość ,potem doszła również niewierność.
<P>Bardzo proszę o odpowiedź w mojej sprawie za co z góry dziękuję i
pozdrawiam serdecznie


Edytor zaawansowany
  • baba_z_magla 09.08.07, 06:10
    Czemu nie zyjesz zgodnie ze swoja religia, skoro zalezy Ci na slubie
    koscielnym? Weszlas w cudzą rodzinę i teraz chcesz zalatwic sprawe
    papierkowo? A co Bog na to? Myslisz, ze na Sadzie Ostatecznym ON
    uzna te mocno naciagane papierki uniewazniajace? Wiesz, ze Twoj maz
    nie moze przystepowac do komunii?
  • rafa-l83 04.01.08, 14:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kabja 04.01.08, 15:15
    Rafał, może przywilej Pawłowy?
  • supaari 04.01.08, 21:02
    kabja napisała:

    > Rafał, może przywilej Pawłowy?

    Sprawdzasz Pawła? :-)

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • irma223 05.01.08, 00:52
    supaari napisał:

    > kabja napisała:
    >
    > > Rafał, może przywilej Pawłowy?
    >
    > Sprawdzasz Pawła? :-)
    >

    Sprawdzam!

    1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:

    "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
    pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
    rozwodzi;
    13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z
    nią, niech się z nim nie rozwodzi.
    14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
    uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
    nieczyste, a tak są święte.
    15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
    takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
    gdyż do pokoju powołał was Bóg.
    16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
    że zbawisz żonę?"


    "ROZDZIAŁ IX
    ROZŁĄCZENIE MAŁŻONKÓW
    Zgodnie z przepisami prawa kanonicznego rozłączenie małżonków może
    nastąpić przez: uzyskanie dyspensy papieskiej od małżeństwa
    niedopełnionego, przywilej Pawłowy, lub separację. W dwóch
    pierwszych wypadkach węzeł małżeński przestaje istnieć, w trzecim
    natomiast pozostaje mimo zerwania wspólnoty życia.

    Kodeks Prawa Kanonicznego mówi o tym w rozdziale IX, który dzieli na
    dwa artykuły: rozwiązanie samego węzła (kan. 1141-1150) i separacja
    podczas trwania węzła (kan. 1151-1155)."

  • kolter_hugh 05.01.08, 13:56
    irma223 napisała
    > Sprawdzam!
    >
    > 1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:
    >
    > "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
    > pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
    > rozwodzi;
    > 13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z
    > nią, niech się z nim nie rozwodzi.
    > 14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
    > uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
    > nieczyste, a tak są święte.
    > 15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
    > takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
    > gdyż do pokoju powołał was Bóg.
    > 16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
    > że zbawisz żonę?"

    Hehehee ,widzisz ja też tak jak i ty odnoszę sie do nauk biblii ty jednak
    wątpisz w mój ateizm , sama zaś co teraz udowadniasz?? Przyganiał kocioł garnkowi!!






    --
    Zdrowaś Mario ? Zdrowam !
  • irma223 06.01.08, 15:52
    kolter_hugh napisał:

    > Hehehee ,widzisz ja też tak jak i ty odnoszę sie do nauk biblii ty
    > jednak wątpisz w mój ateizm , sama zaś co teraz udowadniasz??
    > Przyganiał kocioł garnkowi!!

    Tyle, że ja niczego nikomu nie udowadniam.

    Autor postu powyżej nie rozumie, co oznacza pojęcie "przywilej
    Pawłowy", więc poprzez odpowiedni cytat wyjaśniam, skąd się to
    pojęcie wzięło i czego dotyczy.

    A Ty dość emocjonalnie wojujesz na tym forum z każdą wypowiedzią,
    która Ci się wydaje być niezgodna z Twoja wizją świata,
    ukształtowaną wedle pewnych wyrywków z Biblii.

    Piszę "dość emocjonalnie", bo nawet w razie braku argumentów rzucasz
    inwektywami.

    Nie widzisz różnicy w podejściu?
  • kolter_hugh 17.01.08, 09:20
    irma223 napisała

    > Tyle, że ja niczego nikomu nie udowadniam.

    Czyli wskazując różne np wersety w biblii i takie tam nic nie udowadniasz?? !! He he

    > A Ty dość emocjonalnie wojujesz na tym forum z każdą wypowiedzią,
    > która Ci się wydaje być niezgodna z Twoja wizją świata,
    > ukształtowaną wedle pewnych wyrywków z Biblii.
    >
    > Piszę "dość emocjonalnie", bo nawet w razie braku argumentów rzucasz
    > inwektywami.
    >
    > Nie widzisz różnicy w podejściu?

    Po to jest to forum aby ,,walczyć " o swoje !! prawda?? wcale nie podchodzę do
    tego tak jak ci sie wydaje z ,,emocjami" nie stosuje tak jak katolicy pewnych
    wyrywków biblii, ale szukam argumentów wszędzie w niej !! gdzie zaś rzucam te
    inwektywy ??





    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • irma223 19.01.08, 09:59
    kolter_hugh napisał:

    > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??


    Na przykład tu:


    1.

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > Nikt cię o zdanie nie pyta ptasi móżdżku

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&a=74009495

    2.
    > kolter_hugh napisał:

    >
    > puknij ty sie w ten katolski łeb może ci resztki kadzidła wylecą
    > uszami to może otworzysz oczy
    >
    > Można tak pytać jeszcze z godzinę ,ale ty i tak zaćmiony opłatkiem
    > nie zrozumiesz!!


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73832259&a=73936418

    3.
    > kolter_hugh napisał:
    >
    >
    > Czyli wniosek z tego że jesteście takim samym babilonem duchowym
    > jak katolicy !

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73592235&a=74183854

    To tak ze trzy przykłady wyszukane na szybko, bo nie mam czasu. I to
    rozumiem te łagodniejsze, bo inne Giwi wycina bez miłosierdzia
    (jednak).

    Kłopoty z pamięcią?
  • irma223 19.01.08, 10:03
    irma223 napisała:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??

    Supaari też, jak widzę zrobił zestawienie: nawet znacznie pełniejsze
    niż moje.
  • kolter_hugh 19.01.08, 10:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • irma223 19.01.08, 12:30
    kolter_hugh napisał:

    > Tak patrze co piszecie i wydaje mi sie że wy to jedna osoba !!!


    Nie, Supaari nie jest moim mężem. W każdym bądź razie mój mąż tak
    twierdzi - a ja mu wierzę.
  • kolter_hugh 19.01.08, 12:42
    irma223 napisała:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Tak patrze co piszecie i wydaje mi sie że wy to jedna osoba !!!
    >
    >
    > Nie, Supaari nie jest moim mężem. W każdym bądź razie mój mąż tak
    > twierdzi - a ja mu wierzę.

    Ja nie o tym !!


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 19.01.08, 10:11
    irma223 napisała:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??
    >
    >
    > Na przykład tu:

    Jakie to inwektywy ??? toż to sama prawda !!!!










    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 06.01.08, 17:33
    irma223 napisała:

    > Sprawdzam!
    >
    > 1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:
    >
    > "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
    > pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
    > rozwodzi;
    > 13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie
    z
    > nią, niech się z nim nie rozwodzi.
    > 14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
    > uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
    > nieczyste, a tak są święte.
    > 15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
    > takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
    > gdyż do pokoju powołał was Bóg.
    > 16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
    > że zbawisz żonę?"
    >
    >
    > "ROZDZIAŁ IX
    > ROZŁĄCZENIE MAŁŻONKÓW
    > Zgodnie z przepisami prawa kanonicznego rozłączenie małżonków może
    > nastąpić przez: uzyskanie dyspensy papieskiej od małżeństwa
    > niedopełnionego, przywilej Pawłowy, lub separację. W dwóch
    > pierwszych wypadkach węzeł małżeński przestaje istnieć, w trzecim
    > natomiast pozostaje mimo zerwania wspólnoty życia.
    >
    > Kodeks Prawa Kanonicznego mówi o tym w rozdziale IX, który dzieli
    na
    > dwa artykuły: rozwiązanie samego węzła (kan. 1141-1150) i
    separacja
    > podczas trwania węzła (kan. 1151-1155)."
    >

    Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
    Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć, że
    przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • irma223 06.01.08, 20:03
    supaari napisał:


    > Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
    > Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć, że
    > przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!


    A dlaczego nie? Eks-małżonka rozwodnika jest Świadkiem Jehowy, a
    rozwodnik nadal katolikiem.

    Marszałek Piłsudski chyba ze trzy razy zmieniał wyznanie, jak chciał
    brać kolejny ślub. Raz chyba był katolikiem, potem prawosławnym, a
    potem to już nie wiem - chyba znowu katolikiem, bo jego pierwsza
    żona zmarła. Ale może prostestantem?

    Czyżby się zasady zmieniły?
  • supaari 06.01.08, 20:33
    irma223 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    >
    > > Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
    > > Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć,
    że
    > > przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!
    >
    >
    > A dlaczego nie? Eks-małżonka rozwodnika jest Świadkiem Jehowy, a
    > rozwodnik nadal katolikiem.
    >
    > Marszałek Piłsudski chyba ze trzy razy zmieniał wyznanie, jak
    chciał
    > brać kolejny ślub. Raz chyba był katolikiem, potem prawosławnym, a
    > potem to już nie wiem - chyba znowu katolikiem, bo jego pierwsza
    > żona zmarła. Ale może prostestantem?
    >
    > Czyżby się zasady zmieniły?

    Przywilej Pawłowy stosuje się jedynie do sytuacji, gdy nieochrzczona
    osoba, która wcześniej zawarła związek małżeński z nieochrzczoną
    osobą, przyjmie chrzest, co nie spotka się z aprobatą małżonka.
    Jeśli dobrze pamiętam, opisany przypadek jest całkowicie odmienny -
    współmałżonek zmienił wyznanie, więc sprawa nie kwalifikuje się do
    takiego "wybiegu".

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • irma223 07.01.08, 01:58
    supaari napisał:

    > Przywilej Pawłowy stosuje się jedynie do sytuacji, gdy
    > nieochrzczona osoba, która wcześniej zawarła związek małżeński z
    > nieochrzczoną osobą, przyjmie chrzest, co nie spotka się z
    > aprobatą małżonka. Jeśli dobrze pamiętam, opisany przypadek jest
    > całkowicie odmienny - współmałżonek zmienił wyznanie, więc sprawa
    > nie kwalifikuje się do takiego "wybiegu".

    Zaraz, nie rozumiem: najpierw oboje byli katolikami: na tym etapie
    się pobrali.
    Potem małżonka zmieniła wyznanie: stała się Świadkiem Jehowy, co
    spowodowało niezgodności w rodzinie. I przy tym wyznaniu pozostała.
    Więcej: małżonka zgodziła się na rozwód cywilny oraz znalazła sobie
    innego partnera życiowego.
    To chyba nawet dla niej też wygodniej byłoby dostać ten "rozwód
    kościelny"?
    Czy może jako "nowo nawrócona" u Świadków Jehowy ma czystą kartę
    małżeńską i katolicki ślub już jej nie wiąże (ale jej eks męża nadal
    tak? - dobrze rozumiem?). - jeżeli to tak jest, to lekki absurd.
  • supaari 07.01.08, 18:23
    irma223 napisała:
    > Zaraz, nie rozumiem: najpierw oboje byli katolikami: na tym etapie
    > się pobrali.
    > Potem małżonka zmieniła wyznanie: stała się Świadkiem Jehowy, co
    > spowodowało niezgodności w rodzinie. I przy tym wyznaniu
    pozostała.
    > Więcej: małżonka zgodziła się na rozwód cywilny oraz znalazła
    sobie
    > innego partnera życiowego.
    > To chyba nawet dla niej też wygodniej byłoby dostać ten "rozwód
    > kościelny"?
    > Czy może jako "nowo nawrócona" u Świadków Jehowy ma czystą kartę
    > małżeńską i katolicki ślub już jej nie wiąże (ale jej eks męża
    nadal
    > tak? - dobrze rozumiem?). - jeżeli to tak jest, to lekki absurd.

    Jeśli jedna ze stron zmieniła wyznanie (albo uległa wypadkowi lub
    chorobie , albo wpadła w nałóg, albo zmieniła makijaż, albo kupiła
    sobie nowe ubranie...), to nie jest wystarczająca przyczyna
    rozwiązania małżeństwa lub orzeczenia nieważności.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • irma223 07.01.08, 19:50
    Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem:

    Pani Iksińska wzięła 12 lat temu ślub z panem Iksińskim.
    8 lat temu zmieniła wyznanie (co samo w sobie nie powoduje
    orzeczenia nieważności małżeństwa), co spowodowało całkowity rozpad
    pożycia małżeńskiego.

    Państwo Iksińscy wzięli rozwód cywilny (co nadal nie powoduje
    nieważności zawartego w obrządku katolickim małżeństwa przez państwa
    Iksińskich).

    Pani Iksińska znalazła sobie nowego życiowego partnera (co samo w
    sobie nadal nie powoduje stwierdzenia nieważności małżeństwa
    zwartego w obrządku katolickim), ale pani Iksińska może zawrzeć
    związek małżeński w zborze Świadków Jehowy, bowiem ("przywilej
    Pawłowy") nie jest już związana (będąc w nowym wyznaniu) węzłem
    małżeńskim z panem Iksińskim, ale pan Iksiński nawet wtedy nadal
    będzie związany węzłem małżeńskim z panią Iksińską (bo on wyznania
    nie zmieniał).

    Dobrze rozumiem?

    Czyli pani Iksińska nie jest już żoną pana Iksińskiego (tylko np.
    żoną pana Igrekowskiego), ale pan Iksiński nadal jest mężem pani
    Iksińskiej?

    Czy takie "jednostronne" małżeństwo jest możliwe?

    Czy to fikcja utrzymywana na wypadek, gdyby pani Iksińska chciała
    powrócić na łono Kościoła Katolickiego (bo wtedy "ponownie" będzie
    żoną pana Iksińskiego)?
  • supaari 07.01.08, 20:29
    irma223 napisała:

    > Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem:
    >
    > Pani Iksińska wzięła 12 lat temu ślub z panem Iksińskim.
    > 8 lat temu zmieniła wyznanie (co samo w sobie nie powoduje
    > orzeczenia nieważności małżeństwa), co spowodowało całkowity
    rozpad
    > pożycia małżeńskiego.
    >
    > Państwo Iksińscy wzięli rozwód cywilny (co nadal nie powoduje
    > nieważności zawartego w obrządku katolickim małżeństwa przez
    państwa
    > Iksińskich).
    >
    > Pani Iksińska znalazła sobie nowego życiowego partnera (co samo w
    > sobie nadal nie powoduje stwierdzenia nieważności małżeństwa
    > zwartego w obrządku katolickim), ale pani Iksińska może zawrzeć
    > związek małżeński w zborze Świadków Jehowy, bowiem ("przywilej
    > Pawłowy") nie jest już związana (będąc w nowym wyznaniu) węzłem
    > małżeńskim z panem Iksińskim, ale pan Iksiński nawet wtedy nadal
    > będzie związany węzłem małżeńskim z panią Iksińską (bo on wyznania
    > nie zmieniał).
    >
    > Dobrze rozumiem?
    >
    > Czyli pani Iksińska nie jest już żoną pana Iksińskiego (tylko np.
    > żoną pana Igrekowskiego), ale pan Iksiński nadal jest mężem pani
    > Iksińskiej?
    >
    > Czy takie "jednostronne" małżeństwo jest możliwe?
    >
    > Czy to fikcja utrzymywana na wypadek, gdyby pani Iksińska chciała
    > powrócić na łono Kościoła Katolickiego (bo wtedy "ponownie" będzie
    > żoną pana Iksińskiego)?

    Pan Iksiński jako katolik ślubował swej żonie, że jej nie opuści aż
    do śmierci. Nie sądzę, żeby zastrzegał sobie wyjątek "chyba że
    zmienisz wyznanie". Z punktu widzenia przysięgi Iksińskiego nic się
    nie zmieniło. Jak wygląda sprawa wśród SJ - nie wiem. Z punktu
    widzenia CIC małżeństwo jest ważne, przywilej Pawłowy nie ma
    zastosowania; a pani Iksińska jest żoną Iksińskiego, a nie
    Igrekowskiego.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • irma223 08.01.08, 00:09
    supaari napisał:

    > Pan Iksiński jako katolik ślubował swej żonie, że jej nie opuści
    > aż do śmierci. Nie sądzę, żeby zastrzegał sobie wyjątek "chyba że
    > zmienisz wyznanie". Z punktu widzenia przysięgi Iksińskiego nic się
    > nie zmieniło. Jak wygląda sprawa wśród SJ - nie wiem. Z punktu
    > widzenia CIC małżeństwo jest ważne, przywilej Pawłowy nie ma
    > zastosowania; a pani Iksińska jest żoną Iksińskiego, a nie
    > Igrekowskiego.


    Trochę dziwne. Ale rozumiem, że w tej sytuacji również pan Iksiński
    i jego nowa partnerka powinni razem zmienić wyznanie, by móc w
    spokoju wziąć ślub kościelny.

    Podobnym w obrządku (a i w sporej części w wyznawanej nauce) do
    rzymskokatolickiego kościoła jest autokefaliczny kościół
    polskokatolicki.

    Nie uznaje prymatu papieża, ma swoją strukturę duchowieństwa, ich
    księża mogą się żenić, ale poza tym niewiele się różni.

    We Wrocławiu na przykład ich kościół to piękny zabytkowy kościół
    Marii Magdaleny - ten, w którym odbywają się często koncerty (np.
    kolędy w okresie Bożego Narodzenia czy koncerty Vratislavia
    Cantans).

    W innych większych miastach być może też mają swoje kościoły.

    Polecam pod rozwagę, jeśli nie wymyślicie lepszego sposobu.

    Pozdrawiam
  • pocoo 17.01.08, 19:42
    Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
    facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
    Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
    ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.
  • kolter_hugh 18.01.08, 10:12
    pocoo napisała:

    > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
    > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
    > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
    > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.

    Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a obracał w
    koło niej słońce ;;)))



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • pocoo 18.01.08, 10:36
    To normalne , ze ziemia stoi ,bo jak inaczej Jozue zatrzymałby
    słońce? Znasz Biblię , to wiesz.
  • kolter_hugh 18.01.08, 10:44
    pocoo napisała:

    > To normalne , ze ziemia stoi ,bo jak inaczej Jozue zatrzymałby
    > słońce? Znasz Biblię , to wiesz.

    No wiem , wiem !! ale wiem też że to nie Jozue a ,,Szef z nieba " na prośbę
    Jozuego !! ;;))))


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • pocoo 18.01.08, 11:52
    Nie kijem go , to pałą.Moje stukanie w klawiaturę to też wola
    Najwyższego? Nic na Ziemi nie dzieje sie bez Jego wiedzy i
    zgody.Szef , to szef.
  • kolter_hugh 18.01.08, 12:14
    pocoo napisała:

    > Nie kijem go , to pałą.Moje stukanie w klawiaturę to też wola
    > Najwyższego? Nic na Ziemi nie dzieje sie bez Jego wiedzy i
    > zgody.Szef , to szef.

    Jednak Jozue nie uważał że co prawda Szef to głowa o on szyja , jak wiele kobiet
    myśli o swoich ,,Szefach " ;;))))



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • pocoo 18.01.08, 12:32
    Dla mnie istotne jest to , że słońce zostało zatrzymane.Stworzyciel
    wiedział co robi ponieważ to jego dzieło.Jezeli chodzi o układ
    damsko - męski, to mam nadzieję , że nie masz wątpliwości kto jest
    czym?
  • kolter_hugh 18.01.08, 12:44
    pocoo napisała:

    > Dla mnie istotne jest to , że słońce zostało zatrzymane.Stworzyciel
    > wiedział co robi ponieważ to jego dzieło.Jezeli chodzi o układ
    > damsko - męski, to mam nadzieję , że nie masz wątpliwości kto jest
    > czym?

    Dobrze choć ze z tym słońcem sie zgadzamy ;;))))



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • pocoo 19.01.08, 12:45
    Ty dobrze wiesz kto czym jest i ta prawda Cię wkurza.
  • kolter_hugh 24.01.08, 08:02
    pocoo napisała:

    > Ty dobrze wiesz kto czym jest i ta prawda Cię wkurza.

    Mnie mało co wkurza !! :::))))




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 23.01.08, 19:11
    kolter_hugh napisał:

    > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
    obracał w
    > koło niej słońce ;;)))
    >
    >
    >

    Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
    przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 23.01.08, 20:27
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
    > obracał w
    > > koło niej słońce ;;)))
    > >
    > >
    > >
    >
    > Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
    > przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły..

    To dlaczego czekali z wydaniem jego dzieła do dnia jego smierci ?? czyzby bali
    sie stosu ???
  • supaari 23.01.08, 21:06
    dr_kidler66 napisał:
    > To dlaczego czekali z wydaniem jego dzieła do dnia jego smierci ??
    czyzby bali
    > sie stosu ???

    Przed pytaniem "dlaczego?" Bóg stworzył pytanie "czy?"!!!
    W 1533 r. rękopis dzieła zreferowano Klemensowi VII. W 1539 do
    Kopernika (do Fromborka) przyjeżdża Jerzy Letyk - niemiecki
    matematyk i kartograf - chcący zapoznać się z teorią Kopernika. W
    1541 r. wyjeżdża do Norymbergi zabierając rękopis "De
    revolutionibus..." Kopernika. W 1542 r. pierwsze arkusze wychodzą
    spod prasy drukarskiej. W 1543 umiera Kopernik i ukazuje się całe
    dzieło.
    Z tym "czekaniem" to nieco naciągane twierdzenie. Najpierw Mikołaj
    chwali się papieżowi (i nie boi się stosu?), a później "czeka"? To
    czekanie polega konsultacjach i przekazaniu dzieła do druku, który
    zaczyna się przed śmiercią Kopernika.
    Kurcze - XVI w.! Nie było internetu, nie było telefonów... A
    naukowcy są bardziej ostrożni niż forumowe mądrale produkujące
    seriami bzdurne posty... Czasu trzeba, czasu...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 24.01.08, 08:01
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
    > obracał w
    > > koło niej słońce ;;)))
    > >
    > >
    > >
    >
    > Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
    > przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły...


    W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu poddała go
    twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się na listę
    papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 24.01.08, 12:46
    kolter_hugh napisał:

    >
    > W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu
    poddała go
    > twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się
    na listę
    > papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę

    A uczyli cię w Twojej szkole, że najwazniejsze swoje dzieło
    Galileusz napisał po "zeszmaceniu"? Że po "zeszmaceniu" mieszkał
    sobie w luksusach u arcybiskupa Piccolominiego? A uczyli w Twojej
    szkole, że jedyne wymogi stawiane dziełu Kopernika to zmiany
    redakcyjne (hipotezy zamiast twierdzeń)?

    >


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 24.01.08, 13:21
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > >
    > > W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu
    > poddała go
    > > twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się
    > na listę
    > > papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę
    >
    > A uczyli cię w Twojej szkole, że najwazniejsze swoje dzieło
    > Galileusz napisał po "zeszmaceniu"? Że po "zeszmaceniu" mieszkał
    > sobie w luksusach u arcybiskupa Piccolominiego? A uczyli w Twojej
    > szkole, że jedyne wymogi stawiane dziełu Kopernika to zmiany
    > redakcyjne (hipotezy zamiast twierdzeń)?

    Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek go
    rehabilitował ??

    Dlaczego dzieło Kopernika musiało być na waszym indeksie ponad 200 lat ??




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 24.01.08, 16:57
    kolter_hugh napisał:
    > Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek
    go rehabilitował ??

    1. Dwa elementy Twego pytania są całkowiecie ze sobą niezwiązane!
    2. Papież stwierdził, że doszło do "niewłaściwego przeniesienia w
    obszar doktryny wiary kwestii należącej de facto do badań
    naukowych". Bez względu na późniejszą kondycję Galileusza to powód
    do rehabilitacji.
    3. Czy rzeczywiście doszło do owego "niewłaściwego przeniesienia" -
    trudno powiedzieć. Galileusz miał jedynie uznać, że nie ma
    niezbitych dowodów na poparcie systemu kopernikańskiego (sam zresztą
    ponoć podparł się spekulacjami z punktu widzenia współczesnej wiedzy
    błednymi) i przedstawiać go jako hipotezę. Podparcie się przez
    Oficjum doktryną dzisiaj wydaje się dziwne, ale to raczej za mało,
    żeby uznać "przeniesienie" za "niewłaściwe".


    > Dlaczego dzieło Kopernika musiało być na waszym indeksie ponad 200
    lat ??

    Bo w uzasadnieniu decyzji o zindeksowaniu "De revolutionibus..."
    czytamy: "Księgi Kopernika należy całkowicie zachować i ocalić dla
    pożytku Rzeczypospolitej Chrześcijańskiej". A gdzież łatwiej je
    zachować niż na indeksie?


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 24.01.08, 19:20
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek
    > go rehabilitował ??
    >
    > 1. Dwa elementy Twego pytania są całkowiecie ze sobą niezwiązane!
    > 2. Papież stwierdził, że doszło do "niewłaściwego przeniesienia w
    > obszar doktryny wiary kwestii należącej de facto do badań
    > naukowych". Bez względu na późniejszą kondycję Galileusza to powód
    > do rehabilitacji.
    > 3. Czy rzeczywiście doszło do owego "niewłaściwego przeniesienia" -
    > trudno powiedzieć. Galileusz miał jedynie uznać, że nie ma
    > niezbitych dowodów na poparcie systemu kopernikańskiego (sam zresztą
    > ponoć podparł się spekulacjami z punktu widzenia współczesnej wiedzy
    > błednymi) i przedstawiać go jako hipotezę. Podparcie się przez
    > Oficjum doktryną dzisiaj wydaje się dziwne, ale to raczej za mało,
    > żeby uznać "przeniesienie" za "niewłaściwe".

    > Bo w uzasadnieniu decyzji o zindeksowaniu "De revolutionibus..."
    > czytamy: "Księgi Kopernika należy całkowicie zachować i ocalić dla
    > pożytku Rzeczypospolitej Chrześcijańskiej". A gdzież łatwiej je
    > zachować niż na indeksie?



    AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka watykańskeigo
    , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu Galileusza !! ty
    to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w moherowym bereciku
    wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!





    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 14:00
    kolter_hugh napisał:
    > AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka
    watykańskeigo
    > , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu
    Galileusza !!

    Ja zaś nie wiem dlaczego. Podejrzewam, że znaczną rolę odegrała tu
    pewna cecha protestujących. Cecha, którą wykazali się muzułmanie -
    nieumiejętność odróżnienia autorskiego twierdzenia od cytatu. Źle
    się dzieje w państwie włoskim, że studenci nie potrafią odróżnić
    cytatu od osobistego twierdzenia.

    ty
    > to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w
    moherowym bereciku
    > wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!

    Debilny zarzut - zabawne tłumaczenie. Autor nie mógł przeredagować
    dzieła zgodnie z wymaganiami, więc zostało tam, gdzie było. Kiedy
    pojawiły się nowe dowody potwierdzające domniemania Kopernika - nie
    było powodu, aby wymagać poprawek. Proste?


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 25.01.08, 14:04
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka
    > watykańskeigo
    > > , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu
    > Galileusza !!
    >
    > Ja zaś nie wiem dlaczego. Podejrzewam, że znaczną rolę odegrała tu
    > pewna cecha protestujących. Cecha, którą wykazali się muzułmanie -
    > nieumiejętność odróżnienia autorskiego twierdzenia od cytatu. Źle
    > się dzieje w państwie włoskim, że studenci nie potrafią odróżnić
    > cytatu od osobistego twierdzenia.
    >
    > ty
    > > to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w
    > moherowym bereciku
    > > wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!
    >
    > Debilny zarzut - zabawne tłumaczenie. Autor nie mógł przeredagować
    > dzieła zgodnie z wymaganiami, więc zostało tam, gdzie było. Kiedy
    > pojawiły się nowe dowody potwierdzające domniemania Kopernika - nie
    > było powodu, aby wymagać poprawek. Proste?

    Proste jak kilo sznurka w kieszeni taka jest prostota waszych wywodów ,namieszać
    a ciemny ludi tak to kupi, nie chce mi sie odpisywać ale przesyłam tobie link
    jak raz ktoś wspomniał o Koperniku, twoim kościele jako takim !!

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=74776883&wv.x=2&a=74847419




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 14:26
    kolter_hugh napisał:

    >
    > Proste jak kilo sznurka w kieszeni taka jest prostota waszych
    wywodów ,namiesza
    > ć
    > a ciemny ludi tak to kupi, nie chce mi sie odpisywać ale przesyłam
    tobie link
    > jak raz ktoś wspomniał o Koperniku, twoim kościele jako takim !!
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=74776883&wv.x=2&a=74847419


    Grgkh szaleje! Niedługo się dowiemy, że Ptolemeusz był katolikiem, a
    Kopernik ateistą! Że Kościół nie zakładał w średniowieczu
    uniwersytetów, że nie uczono tam matematyki, prawa, medycyny...


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 25.01.08, 14:46
    > Grgkh szaleje! Niedługo się dowiemy, że Ptolemeusz był katolikiem, a
    > Kopernik ateistą! Że Kościół nie zakładał w średniowieczu
    > uniwersytetów, że nie uczono tam matematyki, prawa, medycyny...

    OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 18:02
    kolter_hugh napisał:
    > OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he

    A Ty w takim razie powinieneś być - nawet we własnym mniemaniu -
    specjalistą od cytowania bajeczek! Powołałeś się na opinię Grgkh jak
    na prawdę objawioną. Każdy ma taką prawdę, na jaką zasługuje.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 25.01.08, 19:19
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he
    >
    > A Ty w takim razie powinieneś być - nawet we własnym mniemaniu -
    > specjalistą od cytowania bajeczek! Powołałeś się na opinię Grgkh jak
    > na prawdę objawioną. Każdy ma taką prawdę, na jaką zasługuje.


    Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich gołym okiem
    idiotyzm !!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 22:29
    kolter_hugh napisał:
    > Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich
    gołym okiem
    > idiotyzm !!

    Sądząc z tego wpisu masz tak przenikliwy wzrok, że powinieneś
    dostrzec nawet belkę we własnym (gołym) oku. Ale z tym wzrokiem to
    tylko złudzenia.


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 26.01.08, 13:55
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich
    > gołym okiem
    > > idiotyzm !!
    >
    > Sądząc z tego wpisu masz tak przenikliwy wzrok, że powinieneś
    > dostrzec nawet belkę we własnym (gołym) oku. Ale z tym wzrokiem to
    > tylko złudzenia.

    Belki to nie widzę ,ale typka któremu wydaje się że pozjadał wszelkie rozumy
    ,jednak nie rozumie nawet najprostszego wersetu biblijnego



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 26.01.08, 16:43
    kolter_hugh napisał:


    > Belki to nie widzę ,ale typka któremu wydaje się że pozjadał
    wszelkie rozumy
    > ,jednak nie rozumie nawet najprostszego wersetu biblijnego

    Wszyscy zapewne chętnie zapoznają się ze wszystkimi Twymi
    halucynacjami! Śmiało - co jeszcze widzisz?


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 26.01.08, 20:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dr_kidler66 26.01.08, 20:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • supaari 26.01.08, 21:59
    dr_kidler66 napisał:
    > My to widzimy on i jemu podobni , nie
    >
    >

    Wy, czyli ateista Kolter i Ty?

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 27.01.08, 00:21
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > My to widzimy on i jemu podobni , nie
    > >
    > >
    >
    > Wy, czyli ateista Kolter i Ty?

    Czy ktoś mi powie czego to dotyczy ???




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 27.01.08, 15:14
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > dr_kidler66 napisał:
    > > > My to widzimy on i jemu podobni , nie
    > > >
    > > >
    > >
    > > Wy, czyli ateista Kolter i Ty?
    >
    > Czy ktoś mi powie czego to dotyczy ???
    >
    >
    >
    >

    Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
    takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
    żałosną jak Twoja.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 27.01.08, 19:29
    > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
    > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
    > żałosną jak Twoja.

    Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie mozna !!
  • supaari 29.01.08, 10:11
    dr_kidler66 napisał:

    > > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą.
    Przynajmniej
    > > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma
    równie
    > > żałosną jak Twoja.
    >
    > Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie
    mozna !!

    Ty nawet mojego prostego zdania o wspólnocie nie potrafiłeś
    zrozumieć...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:16
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą.
    > Przynajmniej
    > > > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma
    > równie
    > > > żałosną jak Twoja.
    > >
    > > Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie
    > mozna !!
    >
    > Ty nawet mojego prostego zdania o wspólnocie nie potrafiłeś
    > zrozumieć...

    Ty sam siebie rozumiesz??
  • supaari 02.02.08, 21:13
    Oczywiście, że rozumiem! Nawet Ciebie staram się zrozumieć! Ale to
    ostatnie - jak wiesz! - to sprawa niełatwa!
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 28.01.08, 07:42
    supaari napisał:

    > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
    > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
    > żałosną jak Twoja.

    Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 10:15
    kolter_hugh napisał:

    >
    > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!

    Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
    pewność siebie i niską wiedzę.



    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:17
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > >
    > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
    >
    > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
    > pewność siebie i niską wiedzę.

    Na razie ja widzę że kolter kasuje ciebie na kazdym kroku !! ty zucasz wersety
    których nie rozumiesz
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:19
    Moze odpowiedz na pytanie Koltera na temat tego jak duszę tłumaczy katolicka
    encyklopedia

    New Catholic Encyclopedia(1967,t.XIII s.467) podaje :,,Nepesz [nefesz] to
    termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ,dusza', oznacza bowiem życie oraz
    jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie,krew,pragnienie.Dusza w ST nie oznacza
    jakiejś cząstki człowieka,lecz całego człowieka jako żywą istotę .Podobnie w NT
    oznacza życie ludzkie ,życie jednostki,świadomej istoty.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74789916
  • supaari 29.01.08, 10:34
    dr_kidler66 napisał:

    > Moze odpowiedz na pytanie Koltera na temat tego jak duszę tłumaczy
    katolicka
    > encyklopedia
    >
    > New Catholic Encyclopedia(1967,t.XIII s.467) podaje :,,Nepesz
    [nefesz] to
    > termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ,dusza', oznacza
    bowiem życie oraz
    > jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie,krew,pragnienie.Dusza w
    ST nie oznacza
    > jakiejś cząstki człowieka,lecz całego człowieka jako żywą
    istotę .Podobnie w NT
    > oznacza życie ludzkie ,życie jednostki,świadomej istoty.
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74789916

    1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
    strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
    będę się do nich ustosunkowywał (?).
    2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
    słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
    znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
    nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
    się polskim!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:41
    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
    > słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
    > znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
    > się polskim!

    Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej pogańskeij nauce !!
  • supaari 29.01.08, 20:08
    dr_kidler66 napisał:

    > Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej
    pogańskeij nauce !!

    Doprawdy?
    1. Nie pogańskiej!
    2. Nie zaprzecza!
    3. Pieprzysz głupoty (jak na Strażnicowego przystało!).
    Amen, amen, amen!!!
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 30.01.08, 17:47
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej
    > pogańskeij nauce !!
    >
    > Doprawdy?
    > 1. Nie pogańskiej!
    > 2. Nie zaprzecza!
    > 3. Pieprzysz głupoty (jak na Strażnicowego przystało!).
    > Amen, amen, amen!!!

    Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na stwierdzenie że
    jesteście poganami ?
  • supaari 31.01.08, 09:37
    dr_kidler66 napisał:

    >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
    stwierdzenie że
    > jesteście poganami ?

    Triada? Nie znam.
    Bogini matka? Nie znam.
    Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
    1P.3,19-20.

    Reasumując: czynisz fałszywe zarzuty - tak przez nieznajomość
    doktryny katolickiej, jak i przez nieznajomość Pisma.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 31.01.08, 10:26
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
    > stwierdzenie że
    > > jesteście poganami ?

    Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta

    Triada? Nie znam.

    Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon i katolicyzm
    sie kłania

    > Bogini matka? Nie znam.

    Znasz , znasz isztar , izyda i jakaś tam jeszcze z niemowlakiem na reku całkiem
    jak Maria na waszych ikonach / obrazach czy jak to tam zwał , nie po to jak raz
    w efezie wasz kościół zebrał się , żeby sobie pogadać ,pewno producenci figurek
    sponsorowali to spotkanie z 406 roku ::))))
    pl.wikipedia.org/wiki/Izyda
    Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
    > 1P.3,19-20.

    co to dusz to już wiesz katolicka biblia i encyklopedia juz to opisała , nie
    wiem czy wiesz ale w starym testamencie ani w nowym tez słowo nefesz /psyche nie
    spotykają sie ze słowem nieśmiertelna lub pochodnym , możesz to sam sprawdzić
    1Sam. 27,14-20;
    akurat w BT niema takich wersetów ,ale domyślam się o czy mówisz ,więc po raz
    trzeci dziś zacytuje to co napisałem przedtem

    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
    spirytystycznego.

    Mt. 17,1-8

    Widzenie /wizja skoro Oni nie żyją to jak mogli być tam literalnie ???

    Łk. 16,19-31;
    jest to przypowieść po prostu , zacytuje to dziś tez po raz trzeci


    Co do Łukasza 16
    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

    1P.3,19-20.

    No tu to przeginasz Jezus tutaj nie odwiedza dusze w piekle ,ale uwiezione
    demony w tartarze , przyznasz sam że dusza a duch to nie to samo

    2 Piotra 2,4
    Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do
    ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd;






    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 01.02.08, 13:11
    kolter_hugh napisał:
    > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta

    > Triada? Nie znam.
    >
    > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
    i katolicyzm
    > sie kłania

    Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
    z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

    > > Bogini matka? Nie znam.
    >
    > Znasz , znasz isztar , izyda i jakaś tam jeszcze z niemowlakiem na
    reku całkiem
    > jak Maria na waszych ikonach / obrazach czy jak to tam zwał , nie
    po to jak ra
    > z
    > w efezie wasz kościół zebrał się , żeby sobie pogadać ,pewno
    producenci figurek
    > sponsorowali to spotkanie z 406 roku ::))))

    Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
    kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

    > co to dusz to już wiesz katolicka biblia i encyklopedia juz to
    opisała , nie
    > wiem czy wiesz ale w starym testamencie ani w nowym tez słowo
    nefesz /psyche ni
    > e
    > spotykają sie ze słowem nieśmiertelna lub pochodnym , możesz to
    sam sprawdzić

    W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
    powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
    Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
    na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

    > Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem.
    Samuel nie
    > żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm
    146:4. Wystarcz
    > y
    > się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł
    być głos
    > zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny
    wróżkom . Poza
    > tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal
    żył, czy
    > pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o
    tym, że Bóg
    > odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka
    mogłoby zmusić Bog
    > a
    > do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego
    Samuela? Ponadto
    > gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi,
    wówczas Bóg
    > nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do
    medium
    > spirytystycznego.

    Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
    Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
    drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
    będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
    sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.


    > Mt. 17,1-8
    >
    > Widzenie /wizja skoro Oni nie żyją to jak mogli być tam
    literalnie ???

    Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
    pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
    nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
    znaczy, że "nie całkiem" umarli.


    > Łk. 16,19-31;
    > jest to przypowieść po prostu , zacytuje to dziś tez po raz trzeci
    >
    >
    > Co do Łukasza 16
    > Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega
    wątpliwości,
    > że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie
    jest to literaln
    > e
    > sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą:
    Czy piekło
    > jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu,
    żeby można było
    > rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę
    przebywał
    > w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby
    ochłodzić mu
    > język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

    Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.


    > 1P.3,19-20.
    >
    > No tu to przeginasz Jezus tutaj nie odwiedza dusze w piekle ,ale
    uwiezione
    > demony w tartarze , przyznasz sam że dusza a duch to nie to samo
    > 2 Piotra 2,4
    > Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale
    wydał [ich] do
    > ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd;

    1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
    nazywasz duchem.
    2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
    1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
    nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
    zbawienie.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 01.02.08, 14:42
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta
    >
    > > Triada? Nie znam.
    > >
    > > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
    > i katolicyzm
    > > sie kłania
    >
    > Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
    > z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

    Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))

    > Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
    > kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

    O bozi sie wyparłes !! co na to twój biskup ? optuje że dostaniesz 3 lata w
    klasztorze o suchym chlebie ::))

    > W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
    > powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
    > Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
    > na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

    W bibli nie musi byc tego słowa (monoteizm ) bo logika na to wskazuje

    Pwt 4, 35
    Jahwe jest prawdziwym Bogiem i nie ma innego oprócz niego !!

    Znajdz w biblii sformułowanie dusza niesmiertelna ,skoro to funfdament
    katolicyzmu to cos skapo uwidoczniony !!

    > Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
    > Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
    > drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
    > będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
    > sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.

    A Ezdrasz to pikuś??
    biblia mówi o bałwochwalstwie wiele razy co tobie nie przeszkadza tego robić


    > Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
    > pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
    > nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
    > znaczy, że "nie całkiem" umarli.

    A jak tak troche , pół nogi poza grób wystawili ??

    > Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.

    No fakt w tym czasie mozesz poleciec np do szpitala i za co łaska babinki
    wyspowiadac

    > 1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
    > nazywasz duchem.
    > 2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
    > 1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
    > nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
    > zbawienie.

    Nefesz to dusza po hebrajsku
    w tartarze były duch, czyli w tym wypadku upadłe anioły !!



  • supaari 02.02.08, 22:07
    dr_kidler66 napisał:
    > Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))

    Ja piszę co Ciebie (liczba pojedyncza), a Ty odpowiadasz "wiemy..."?
    Stare, komubistyczne nawyki, rozdwojenie jaźni czy może
    współuzytkmownicy nicka?

    > O bozi sie wyparłes !! co na to twój biskup ? optuje że dostaniesz
    3 lata w
    > klasztorze o suchym chlebie ::))

    Ranisz me serce! Jeszcze nie nazwałeś mnie biskupem! A teraz
    jeszcze... Och, losie!!!


    > W bibli nie musi byc tego słowa (monoteizm ) bo logika na to
    wskazuje
    >

    Podobnie jak wskazuje na nieśmiertelność boskiego pierwiastka w
    człowieku.

    > A Ezdrasz to pikuś??
    > biblia mówi o bałwochwalstwie wiele razy co tobie nie przeszkadza
    tego robić

    Ezdrasz się nie wypowiadał w sprawie interlokutora Saula. Jeśli tego
    nie dostrzegasz - ślepy jesteś.
    =
    > A jak tak troche , pół nogi poza grób wystawili ??
    >
    > No fakt w tym czasie mozesz poleciec np do szpitala i za co łaska
    babinki
    > wyspowiadac

    Poczytam kogoś mądrzejszego niż Ty. Melville'a na przykład... Lub
    kogokolwiek innego - będzie taki, jak wpierwszym zdaniu napisałem
    (może z wyjątkiem paru osób z tego wątku).

    > Nefesz to dusza po hebrajsku
    > w tartarze były duch, czyli w tym wypadku upadłe anioły !!

    A zamek to castle po angielsku. I można go (castle) zepsuć za pomocą
    szpilki! O, lingwisto niezrównany!!!
    Jezus mówiąc o tych, co ciało mogą zabić, a duszy nie tkną, miał na
    myśli nefesz? A może coś innego?


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 04.02.08, 12:52
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))
    >
    > Ja piszę co Ciebie (liczba pojedyncza), a Ty odpowiadasz "wiemy..."?
    > Stare, komubistyczne nawyki, rozdwojenie jaźni czy może
    > współuzytkmownicy nicka?

    Nie , po prostu mam na mysli ciebie i wszetetnice babilonska ktorą tu nie
    watpliwie reprezentujesz !!

    > Ranisz me serce! Jeszcze nie nazwałeś mnie biskupem! A teraz
    > jeszcze... Och, losie!!!

    No może matko przełozona !!

    > Podobnie jak wskazuje na nieśmiertelność boskiego pierwiastka w
    > człowieku.

    Nawet Jezus mógł umrzec ( na zawsze) , gdyby załamał sie więc ta nauka nie ma
    uzasadnienia w biblii , tylko w waszych pogańskich tradycjach

    > Ezdrasz się nie wypowiadał w sprawie interlokutora Saula. Jeśli tego
    > nie dostrzegasz - ślepy jesteś.

    Bo tylko piewcy duszy nieśmiertelnej widzą w (rozmowie) Saula z Samuelem
    prawdziwa rozmowe nie demoniczny kontak z wrózka !!


    > Poczytam kogoś mądrzejszego niż Ty. Melville'a na przykład... Lub
    > kogokolwiek innego - będzie taki, jak wpierwszym zdaniu napisałem
    > (może z wyjątkiem paru osób z tego wątku).

    to co ciebie zniża do takiego poziomu ? podnieca cie to onanizujesz sie pisząc
    mi odpowiedzi !!!

    > A zamek to castle po angielsku. I można go (castle) zepsuć za pomocą
    > szpilki! O, lingwisto niezrównany!!!
    > Jezus mówiąc o tych, co ciało mogą zabić, a duszy nie tkną, miał na
    > myśli nefesz? A może coś innego?

    nie, Jezus miał na mysli to że ciało mozna ziemskie stracic a zycia wiecznego
    nie odebrać, zalezy zreszta kto to tłumaczy bo jak wy to napewno zle !!

  • kolter_hugh 01.02.08, 15:45
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta
    >
    > > Triada? Nie znam.
    > >
    > > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
    > i katolicyzm
    > > sie kłania
    >
    > Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
    > z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

    To jak ma na imię twój Bóg ??

    > Bogini matka? Nie znam.

    No fakt osobiście to nie znasz , ale nie raz spodnie na kolanach przetarłeś
    padając przed jej wizerunkiem !

    > Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
    > kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

    Z obrazków bozi nie znasz ?? łżesz !!

    > W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
    > powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
    > Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
    > na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

    Nie ma też duszy nieśmiertelnej , trójcy , papieża , i wiele wiele innych !!

    > Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
    > Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
    > drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
    > będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
    > sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.

    Powiem tak aż śmieszy mnie to ze naciągana historia o domniemanym kontakcie
    Saula z Samuelem traktujesz wbrew np : Ezdraszowi całkiem serio , jednak kiedy w
    biblii osiemdziesiąt razy zakazuje sie bałwochwalstwa to nic nie widzisz na
    przeszkodzie żeby nim być !!


    > Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
    > pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
    > nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
    > znaczy, że "nie całkiem" umarli.

    Widziałeś kiedyś na wpół umarłego ?? albo jest sie martwym ,albo nie !! trzeciej
    drogi nie wynaleziono !!

    Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.

    Czy ja ciebie tu trzymam ??

    > 1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
    > nazywasz duchem.
    > 2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
    > 1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
    > nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
    > zbawienie.

    Acha ty tak uważasz ,ale nie uważają tak ludzie tłumaczący te dwa odrębne słowa

    Dusz to hebrajskie nefesz lub greckie psyche

    Duch dla odmiany to hebrajskie ruach lub greckie pneuma

    chyba jest różnica !!

    Tartar to miejsce (aresztu) upadłych duchów !! biblia mówi że zostali tam
    uwiezieni do osadzenia

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 01.02.08, 15:47
    Idę do knajpy coś zjeść pognębię ciebie póżniej


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 02.02.08, 22:28
    kolter_hugh napisał:

    > To jak ma na imię twój Bóg ??

    Tak, jak chce, tak ma na imię! Nikt mu imienia nie nadał - Jego
    Naród używa kilkadziesiąt Imion na Jego określenie.

    > No fakt osobiście to nie znasz , ale nie raz spodnie na kolanach
    przetarłeś
    > padając przed jej wizerunkiem !

    Ściemniasz! Wszystkie spodnie zyżyłem przecierając je na udach!
    Ujmując rzecz inaczej - wypisujesz łgarstwa! Piszę to z całą
    odpowiedzialnością!

    > Z obrazków bozi nie znasz ?? łżesz !!

    O bozi Ty do mnie piszesz... Pewnie znasz ten twór. Ja - nie!

    > Nie ma też duszy nieśmiertelnej , trójcy , papieża , i wiele wiele
    innych !!

    I Koltera! Nie ma w Biblii Koltera!!!


    > Powiem tak aż śmieszy mnie to ze naciągana historia o domniemanym
    kontakcie
    > Saula z Samuelem traktujesz wbrew np : Ezdraszowi całkiem serio ,
    jednak kiedy
    > w
    > biblii osiemdziesiąt razy zakazuje sie bałwochwalstwa to nic nie
    widzisz na
    > przeszkodzie żeby nim być !!

    Ezdrasz nie zajmował się interlokutorem Saula! Tylko idioci tego nie
    dostrzegają! A Zakazujący bałwochwalstwa kazał uczynić węża
    miedzianego, choć mówił: "Nie będziedsz czynił...". Reguły
    wnioskowania logicznego poznaj, a później interpretuj teksty.


    > Widziałeś kiedyś na wpół umarłego ?? albo jest sie martwym ,albo
    nie !! trzecie
    > j
    > drogi nie wynaleziono !!

    Widziałem całkiem umarłego. A duszę (ducha) takiego całkiem umarłego
    widział Saul, Jezus i apostołowie.
    Ty zaś nie jesteś w stanie wykroczyć poza prymitywny materializm.
    Ale to Twój problem.
    > Czy ja ciebie tu trzymam ??

    Czy cos takiego twierdzę?

    > Acha ty tak uważasz ,ale nie uważają tak ludzie tłumaczący te dwa
    odrębne słowa
    >
    >
    > Dusz to hebrajskie nefesz lub greckie psyche
    >
    > Duch dla odmiany to hebrajskie ruach lub greckie pneuma
    >
    > chyba jest różnica !!
    >
    > Tartar to miejsce (aresztu) upadłych duchów !! biblia mówi że
    zostali tam
    > uwiezieni do osadzenia
    >

    Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
    argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
    spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
    podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 03.02.08, 13:45
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > To jak ma na imię twój Bóg ??
    >
    > Tak, jak chce, tak ma na imię! Nikt mu imienia nie nadał - Jego
    > Naród używa kilkadziesiąt Imion na Jego określenie.

    he he he nawet ci jego święte imię czcicielu lufyfera nie przechodzi przez gardło

    Pwt 6,4
    Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa


    > Ściemniasz! Wszystkie spodnie zyżyłem przecierając je na udach!
    > Ujmując rzecz inaczej - wypisujesz łgarstwa! Piszę to z całą
    > odpowiedzialnością!

    Ciarki aż mnie przeszły kiedy patologiczny kłamca mówi takie rzeczy !! he he he

    > O bozi Ty do mnie piszesz... Pewnie znasz ten twór. Ja - nie!

    tak tak !!

    > Ezdrasz nie zajmował się interlokutorem Saula! Tylko idioci tego nie
    > dostrzegają! A Zakazujący bałwochwalstwa kazał uczynić węża
    > miedzianego, choć mówił: "Nie będziedsz czynił...". Reguły
    > wnioskowania logicznego poznaj, a później interpretuj teksty.

    Ezdrasz spisywał historię a z niej nie wynika ze Samuel był nieposłuszny Bogu ,
    robiąc cyrk z prawa które zakazywało kontaktów z medium , nie równaj go z
    waszymi papieżami

    > Widziałem całkiem umarłego. A duszę (ducha) takiego całkiem umarłego
    > widział Saul, Jezus i apostołowie.
    > Ty zaś nie jesteś w stanie wykroczyć poza prymitywny materializm.
    > Ale to Twój problem.
    > > Czy ja ciebie tu trzymam ??

    Ta ciekawe jak ja znam opis spotkania wróżki z Saulem to nie wynika z niego że
    Saul go widział raczej rozpoznał po szatach tak jak to opisała wróżka ,Jezus i
    apostołowie widzieli Duchy nie dusze , a to kolosalna różnica, więc ten
    prymitywizm zawdzięczasz nie studiowaniu biblii a bzdur klepanych z innych żródeł

    > Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
    > argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
    > spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
    > podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4
    dodaj do tego judy 6
    To ty może zrozum nawet zakładając ze Jezus jako Duch był w więzieniu jak to BT
    kłamliwie sugeruje głosić tam zbawienie ludziom którzy zginęli z wyroku
    Boskiego w potopie , to po jaką cholerę skoro Bóg już dawno wydał na nich wyrok
    !!! wiadomo ze łaski zmartwychwstania nie zazna adam i ewa , sodoma i gomora ,
    ludzie z potopu i jeszcze inni, więc sam się zastanów nad tym co piszesz . Z
    wersetów które cytujesz wyrażnie wynika ze Jezus tam był ale nie chodzi tu o
    ludzi ale o zbuntowane anioły uwięzione przez Boga.


    Tym bardziej że wasz kłamliwy kościół nazywa zmarłych duszami nieśmiertelnymi ,a
    z tych wersetów wynika jednoznacznie ze chodzi o duchy i nic tego nie zmieni .
    Gdzie w biblii człowieka nazwano duchem ??????????
    1 Pio 3,18
    Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
    niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale
    powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić >>>[zbawienie]<<< nawet duchom
    zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża
    oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało
    uratowanych przez wodę







    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 03.02.08, 14:48
    supaari napisał:
    Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
    argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
    spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
    podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4

    Zacznijmy od prezentacji wersetów z 1 Jana 3,18-20
    BT
    Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
    niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale
    powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom
    zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość
    Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz,
    zostało uratowanych przez wodę. zwróć uwagę na słowo zbawienie cudzysłów jest z
    tekstu oryginalnego

    BG
    Bo i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby
    nas przywiódł do Boga, umartwiony będąc ciałem, ale ożywiony duchem;
    Przez którego i tym duchom, którzy są w więzieniu, przyszedłszy kazał.
    Którzy niekiedy nieposłuszni byli, gdy raz oczekiwała Boża cierpliwość za dni
    Noego, kiedy korab gotowano, w którym mało (to jest ośm) dusz zachowane są w wodzie.

    Tu już nie ma że głosił zbawienie

    n/n

    Bo i Krystus cierpiał raz za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwe, aby nas
    przywiódł do Boga, umartwionyć ciałem, aleć ożywiony duchem.
    Przez którego też szedszy przepowiedał duchom, którzy są w ciemnicy.
    Którzy niekiedy nieposłusznymi byli, gdy raz oczekawała Boża cierpliwość za dni
    Nego, kiedy archę gotowano, w której mało, to jest ośm dusz zachowane są na wodzie.

    Tu też nie zbawienia

    BNŚ

    Bo nawet Chrystus raz na zawsze umarł za grzechy, prawy za nieprawych, aby was
    przywieść do Boga; uśmiercony został w ciele, ale ożywiony w duchu. W tym też
    stanie poszedł i głosił duchom będącym w więzieniu,które niegdyś okazały
    nieposłuszeństwo, gdy cierpliwość Boża wyczekiwała za dni Noego — w czasie
    budowy arki, w której niewiele osób, to jest osiem dusz, zostało bezpiecznie
    przeprowadzonych przez wodę.

    Mam jedno pytanie na które i tak przez 10 lat nie znajdziesz prawidłowej
    odpowiedzi ,dlaczego Jezus miał niby głosić zbawienie komukolwiek by tam był??
    skoro wyrażnie zostawieni byli tam na dzień sądu

    2 pio 2,4 BT

    Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do
    ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd

    BNŚ

    Doprawdy, jeśli Bóg nie powstrzymał się od ukarania aniołów, którzy zgrzeszyli,
    lecz przez wtrącenie ich do Tartaru wydał ich czeluściom gęstej ciemności, aby
    byli zachowani na sąd;


    Judy 6
    i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne
    mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd
    wielkiego dnia;

    BNŚ
    Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili
    swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej
    ciemności na sąd wielkiego dnia



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 31.01.08, 18:34
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
    > stwierdzenie że
    > > jesteście poganami ?
    >
    > Triada? Nie znam.
    > Bogini matka? Nie znam.
    > Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
    > 1P.3,19-20.
    >
    > Reasumując: czynisz fałszywe zarzuty - tak przez nieznajomość
    > doktryny katolickiej, jak i przez nieznajomość Pisma.

    Reasumując znasz doktryne katolicką , ale nie przyjmujesz do siebie że jest
    sprzeczna z duchem ewangelii i biblii wogóle, na reszte jak widze odpisał kolter
    wiec nie bede go poprawiał
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:44
    Ezechiel 18,4
    Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze
    tylko ta osoba, która zgrzeszyła.

    Co za kwiatek podaje nam katolicka biblia tysiąclecia !!

    Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".

    Czyli dusza jest smiertelna ????
    online.biblia.pl/rozdzial.php?id=722

  • supaari 29.01.08, 20:21
    dr_kidler66 napisał:

    > Ezechiel 18,4
    > Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są
    moje. Umrze
    > tylko ta osoba, która zgrzeszyła.
    >
    > Co za kwiatek podaje nam katolicka biblia tysiąclecia !!
    >
    > Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".
    >
    > Czyli dusza jest smiertelna ????
    > online.biblia.pl/rozdzial.php?id=722
    >

    Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
    znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
    człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
    kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
    Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
    śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
    uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
    Pisma!!!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 30.01.08, 17:55
    supaari napisał:
    > Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
    > znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
    > człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
    > kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
    > Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
    > śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
    > uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
    > Pisma!!!

    Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie po prostu

    Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca o prostym
    ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej

    znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję

    1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac


  • kolter_hugh 31.01.08, 09:44
    dr_kidler66 napisał:

    > supaari napisał:
    > > Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
    > > znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
    > > człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
    > > kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
    > > Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
    > > śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
    > > uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
    > > Pisma!!!
    >
    > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie po prostu
    >
    > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca o prostym
    > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
    >
    > znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję
    >
    > 1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac

    Co do Łukasza 16
    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

    Mat 17
    To typowa wizja / widzenie Mojżesz i Eliasz nie żyją , czekają w szeolu na
    zmartwychwstanie

    1Sam. 27,12-9 jemu zapewne chodziło o 28,9-12, ale będąc po kilku ,, mszalnych
    "coś pomylił !! na to już odpisałem wiele razy a ostatnio całkiem niedawno

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75090117
    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
    spirytystycznego.




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 31.01.08, 10:18
    kolter_hugh napisał:
    > Co do Łukasza 16
    > Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega
    wątpliwości,
    > że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie
    jest to literaln
    > e
    > sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą:
    Czy piekło
    > jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu,
    żeby można było
    > rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę
    przebywał
    > w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby
    ochłodzić mu
    > język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

    Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia sytuacje
    realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
    marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
    Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
    widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to ozywista
    głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie zasługują na
    poważne potraktowanie.
    A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania.


    > Mat 17
    > To typowa wizja / widzenie Mojżesz i Eliasz nie żyją , czekają w
    szeolu na
    > zmartwychwstanie

    Taaaaa. A Gabriel posłany do Zachariasz to pewnie hologram?


    > 1Sam. 27,12-9 jemu zapewne chodziło o 28,9-12, ale będąc po
    kilku ,, mszalnyc
    > h
    > "coś pomylił !! na to już odpisałem wiele razy a ostatnio całkiem
    niedawno
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75090117
    > Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem.
    Samuel nie
    > żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm
    146:4. Wystarcz
    > y
    > się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł
    być głos
    > zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny
    wróżkom . Poza
    > tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal
    żył, czy
    > pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o
    tym, że Bóg
    > odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka
    mogłoby zmusić Bog
    > a
    > do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego
    Samuela? Ponadto
    > gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi,
    wówczas Bóg
    > nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do
    medium
    > spirytystycznego.

    1. Mieszasz naukę o nieśmiertelnym pierwiastku w człowieku z zakazem
    spirytyzmu. Jest to podejście nieuprawnione!
    2. Pismo jasno mówi o tym, że był to Samuel. Zrobienie z niego
    demona to tania sztuczka.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 31.01.08, 10:37
    > Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia sytuacje
    > realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
    > marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
    > Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
    > widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to ozywista
    > głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie zasługują na
    > poważne potraktowanie.
    > A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania


    Czyli ja gadam głupstwa kiedy o odległość do piekła z nieba pytam ,a mądrze
    mówisz kiedy przypowieść traktujesz poważnie

    Apo 20,11-15
    Potem ujrzałem wielki biały tron
    i na nim Zasiadającego,
    od którego oblicza uciekła ziemia i niebo,
    a miejsca dla nich nie znaleziono.
    I ujrzałem umarłych -
    wielkich i małych -
    stojących przed tronem,
    a otwarto księgi.
    I inną księgę otwarto,
    która jest księgą życia.
    I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
    według ich czynów.
    I morze wydało zmarłych, co w nim byli,
    i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli,
    i każdy został osądzony według swoich czynów.
    A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
    To jest śmierć druga - jezioro ognia.
    Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia,
    został wrzucony do jeziora ognia

    Mam BT w której jest definicja szeolu i hadesu , jednak o piekle ani słowa
    czyżby wasi ojczulkowie woleli sie nie ośmieszać ??



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 01.02.08, 13:33
    kolter_hugh napisał:

    > > Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia
    sytuacje
    > > realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
    > > marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
    > > Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
    > > widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to
    ozywista
    > > głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie
    zasługują na
    > > poważne potraktowanie.
    > > A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania
    >
    >
    > Czyli ja gadam głupstwa kiedy o odległość do piekła z nieba
    pytam ,a mądrze
    > mówisz kiedy przypowieść traktujesz poważnie

    Które jeszcze przypowieści traktujesz "niepoważnie"? Czyżby nie było
    lekkoduchów biorących spadek i lecących "na dziwki" (o synu
    marnotrawnym), czyżby nie było idiotek, które nie potrafią
    zaplanować niezbędnych zasobów (o pannach roztropnych i
    nieroztropnych)? Czyżby z każdego ziarna zawsze był plon
    (przypowieść o siewcy)? Czyżby nie było zawistników, którzy z
    czystej złości niszczącudzą pracę (przypowieść o chwaście)? Czyżby...

    > Apo 20,11-15
    > Potem ujrzałem wielki biały tron
    > i na nim Zasiadającego,
    > od którego oblicza uciekła ziemia i niebo,
    > a miejsca dla nich nie znaleziono.
    > I ujrzałem umarłych -
    > wielkich i małych -
    > stojących przed tronem,
    > a otwarto księgi.
    > I inną księgę otwarto,
    > która jest księgą życia.
    > I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
    > według ich czynów.
    > I morze wydało zmarłych, co w nim byli,
    > i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli,
    > i każdy został osądzony według swoich czynów.
    > A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
    > To jest śmierć druga - jezioro ognia.
    > Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia,
    > został wrzucony do jeziora ognia
    >
    > Mam BT w której jest definicja szeolu i hadesu , jednak o piekle
    ani słowa
    > czyżby wasi ojczulkowie woleli sie nie ośmieszać ??

    Dodajesz kolejny element do dyskusji o rozwodach. Tylko nie wiem po
    co. I nie wiem jak się to ma do nieśmiertelnej duszy. Już może
    lepiej coś wcześniej, np. Ap. 6,9-10?


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 01.02.08, 19:02
    supaari napisał:
    > Które jeszcze przypowieści traktujesz "niepoważnie"? Czyżby nie było
    > lekkoduchów biorących spadek i lecących "na dziwki" (o synu
    > marnotrawnym), czyżby nie było idiotek, które nie potrafią
    > zaplanować niezbędnych zasobów (o pannach roztropnych i
    > nieroztropnych)? Czyżby z każdego ziarna zawsze był plon
    > (przypowieść o siewcy)? Czyżby nie było zawistników, którzy z
    > czystej złości niszczącudzą pracę (przypowieść o chwaście)? Czyżby...

    Ja nie mówię ze należy tego co Jezus mówi traktować niepoważnie mam na myśli to
    ze nie należy tak dosłownie brać >przypowieści< raczej morał z nich płynący !!

    > Dodajesz kolejny element do dyskusji o rozwodach. Tylko nie wiem po
    > co. I nie wiem jak się to ma do nieśmiertelnej duszy. Już może
    > lepiej coś wcześniej, np. Ap. 6,9-10?

    Skoro Ezechiel pisze ze dusza(osoba) umiera to czy nie jest powodem śmierci
    duszy (życie) zabójstwo ?? przecież w Ezechielu 18, 4 stoi ze umrze, nie że
    umrze ze starości np !!

    Ez 18,4
    Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do
    mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze.

    Oraz po raz 178 przypiska z BT

    Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".

    Obj 6,9-10
    A gdy otworzył pieczęć piątą,
    ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego
    i dla świadectwa, jakie mieli.
    I głosem donośnym tak zawołały:
    «Dokądże, Władco święty i prawdziwy,
    nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?»

    Mnie z tych wersetów najbardziej interesuje ile dusz zostało zamordowanych przez
    watykańskich sługusów ?? czy 90 % to nie za mało ??::)))





    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 02.02.08, 22:43
    kolter_hugh napisał:
    > Ja nie mówię ze należy tego co Jezus mówi traktować niepoważnie
    mam na myśli to
    > ze nie należy tak dosłownie brać >przypowieści< raczej morał z
    nich pły
    > nący !!

    OLwszem, mówisz! Gdysz uważasz, że przedstawione sytuacje nie są
    prawdziwe! To tak, jakbyś chciał wyciągać wnioski z napisów w
    alfabecie, którego znaków nie znasz!


    > Skoro Ezechiel pisze ze dusza(osoba) umiera to czy nie jest
    powodem śmierci
    > duszy (życie) zabójstwo ?? przecież w Ezechielu 18, 4 stoi ze
    umrze, nie że
    > umrze ze starości np !!

    Wróć proszę do NCE i przejrzyż całość. Albo nie!!! Nie będę Cię
    katował! Wróć do słów Jezusa o tym, co ciało zabije, ale duszy nie
    tknie...

    > Mnie z tych wersetów najbardziej interesuje ile dusz zostało
    zamordowanych prze
    > z
    > watykańskich sługusów ?? czy 90 % to nie za mało ??::)))

    A mnie interesuje to, że zamordowane żyją. Już kiedyś podawałeś
    procenty, po czym sie szybciutko wycofałeś twierdząc, że nie możesz
    znaleźć źródła. Teraz zmieniasz temat (znów!) i uciekasz od
    widzianych przez Jana dusz zabitych. Odwagi!!! On Jest!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 03.02.08, 13:49
    > OLwszem, mówisz! Gdysz uważasz, że przedstawione sytuacje nie są
    > prawdziwe! To tak, jakbyś chciał wyciągać wnioski z napisów w
    > alfabecie, którego znaków nie znasz!

    Nie znam nikogo kto uważa że przypowieść należy poza morałem oczywiście brać
    dosłownie

    >
    > A mnie interesuje to, że zamordowane żyją. Już kiedyś podawałeś
    > procenty, po czym sie szybciutko wycofałeś twierdząc, że nie możesz
    > znaleźć źródła. Teraz zmieniasz temat (znów!) i uciekasz od
    > widzianych przez Jana dusz zabitych. Odwagi!!! On Jest!

    Pisałem że odwołuje ??? wydaje ci się że skoro nie pamiętam zródła to cofam to
    co napisałem !!!! puknij sie w swój berecik !!


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 31.01.08, 19:08
    supaari napisał:

    > Taaaaa. A Gabriel posłany do Zachariasz to pewnie hologram?

    no jak nie ryknąc na ciebie?? anioł to nie smietelny człoweiek którego los po
    smierci prorok równa z losem psa !!

    Koheleta 3,19.9.4-5.10
    19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,
    co i los zwierząt;
    los ich jest jeden:
    jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego,
    i oddech życia ten sam.
    W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt,

    4 Bo któż stanowi wyjątek?
    Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję -
    bo lepszy jest żywy pies
    niż lew nieżywy -
    5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
    a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
    zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
    bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
    10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
    podejmij się według twych sił!
    Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
    ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
    do którego ty zdążasz.

    > 1. Mieszasz naukę o nieśmiertelnym pierwiastku w człowieku z zakazem
    > spirytyzmu. Jest to podejście nieuprawnione!
    > 2. Pismo jasno mówi o tym, że był to Samuel. Zrobienie z niego
    > demona to tania sztuczka.

    Pismo tłumaczone przez wyznawców duszy niesmietelnej dla wyznawców takiej duszy
    i tyle. Ezdrasz który opisywał historie Izraela wiedział o takim spotkaniu
    jednak w swojej wersji wydarzen nie napisał o rozmowie Saula z Samuelem, a tylko
    o kontakcie Saula z wrózka. Bo skoro Bóg nie pozwalał juz za zycia kontaktom
    Saula z Prorokiem to i po smierci sam by sobie nie zaprzeczał pozwalajac
    Samuelowi na taka rozmowe , oczywiscie przy załozeniu ze Samuel jako nieboszczyk
    mógłby wogule taka rozmowe prowadzić
  • supaari 01.02.08, 13:41
    dr_kidler66 napisał:

    > no jak nie ryknąc na ciebie?? anioł to nie smietelny człoweiek
    którego los po
    > smierci prorok równa z losem psa !!
    >

    Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
    górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy Gabriel
    przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć - odpowiedz:
    był realnie czy Zachariasz miał widzenie!

    > Koheleta 3,19.9.4-5.10
    > 19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,
    > co i los zwierząt;
    > los ich jest jeden:
    > jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego,
    > i oddech życia ten sam.
    > W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt,
    >
    > 4 Bo któż stanowi wyjątek?
    > Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję -
    > bo lepszy jest żywy pies
    > niż lew nieżywy -
    > 5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
    > a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
    > zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
    > bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
    > 10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
    > podejmij się według twych sił!
    > Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
    > ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
    > do którego ty zdążasz.

    Proponuję poczytać Koheleta do końca. Nie che mi się powtarzać swych
    wcześnuiejszych argumentów, bo mi czasu szkoda.


    >
    > Pismo tłumaczone przez wyznawców duszy niesmietelnej dla
    wyznawców takiej dusz
    > y
    > i tyle. Ezdrasz który opisywał historie Izraela wiedział o takim
    spotkaniu
    > jednak w swojej wersji wydarzen nie napisał o rozmowie Saula z
    Samuelem, a tylk
    > o
    > o kontakcie Saula z wrózka. Bo skoro Bóg nie pozwalał juz za zycia
    kontaktom
    > Saula z Prorokiem to i po smierci sam by sobie nie zaprzeczał
    pozwalajac
    > Samuelowi na taka rozmowe , oczywiscie przy załozeniu ze Samuel
    jako nieboszczy
    > k
    > mógłby wogule taka rozmowe prowadzić

    Ezdrasz pisał o kontakcie Saula z wróżką chcąc pokazać nieuprawnione
    działanie (byłego) władcy Izraela. To tego nie było mu potrzebna
    ocena z kim rozmawiał Saul. Gdyby uznał, że gadał z demonem - miałby
    używanie! Ale nie oceniał z kim rozmawiał Saul. Kolejna tania
    sztuczka! Rozdają takie pod dworcami.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 01.02.08, 13:52
    supaari napisał:

    > Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
    > górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy Gabriel
    > przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć - odpowiedz:
    > był realnie czy Zachariasz miał widzenie!

    Zachariasz widział anioła , który przybył do niego z misja i jako taki ukazał
    sie ,więc nie myl tego z duszą zmarłą

    > Ezdrasz pisał o kontakcie Saula z wróżką chcąc pokazać nieuprawnione
    > działanie (byłego) władcy Izraela. To tego nie było mu potrzebna
    > ocena z kim rozmawiał Saul. Gdyby uznał, że gadał z demonem - miałby
    > używanie! Ale nie oceniał z kim rozmawiał Saul. Kolejna tania
    > sztuczka! Rozdają takie pod dworcami.

    Czy dla ciebie Bóg to napis na dropsach ?? czemu cały czas jako niby wierzacy
    negujesz jego prawo ?? skoro Bóg kazał karac smiercia za kontakty z duchami ,
    oraz czemu skoro juz odmowil Saulowi widzen , nagle zechciał kontaktowąc sie z
    nim za pomoca nieboszczyka?? Skoro jednak Samuel był w (niebie) to czy uwazasz
    ze sam bez wiedzy Boga to zrobił , gdzieś to zasugerowałes
  • supaari 02.02.08, 22:58
    dr_kidler66 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
    > > górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy
    Gabriel
    > > przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć -
    odpowiedz:
    > > był realnie czy Zachariasz miał widzenie!
    >
    > Zachariasz widział anioła , który przybył do niego z misja i jako
    taki ukazał
    > sie ,więc nie myl tego z duszą zmarłą

    O, tempora!!!! Usłyszałem jako argument, że apostołowie na Taborze
    nie widzieli Mojżesza to, iż było to widzenie!!! Pytam zatem: czy
    widzenie Zachariasza oznaczało, że Gabriel do niego nie przyszedł???
    Proste pytanie!! Wystarczy na nie odpowiedzieć i napisać, że
    argument, z którym się spotkałem jest do odbytnicy. I to by
    wystarczyło!!!


    > Czy dla ciebie Bóg to napis na dropsach ?? czemu cały czas jako
    niby wierzacy
    > negujesz jego prawo ?? skoro Bóg kazał karac smiercia za kontakty
    z duchami ,
    > oraz czemu skoro juz odmowil Saulowi widzen , nagle zechciał
    kontaktowąc sie z
    > nim za pomoca nieboszczyka?? Skoro jednak Samuel był w (niebie) to
    czy uwazasz
    > ze sam bez wiedzy Boga to zrobił , gdzieś to zasugerowałes

    Z czego wynika, że Samuel przedstawiał zdanie Boga? Z Pisma wynika,
    że mówił od siebie!!! Drugi argument jest idiotyczny. Per analogiam:
    skoro Bóg zakazał zabijania, to dlaczego dopuścił do zabójstw?
    Używajcie szarych komórek do myślenia!!! To naprawdę nie boli!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 04.02.08, 13:00
    > O, tempora!!!! Usłyszałem jako argument, że apostołowie na Taborze
    > nie widzieli Mojżesza to, iż było to widzenie!!! Pytam zatem: czy
    > widzenie Zachariasza oznaczało, że Gabriel do niego nie przyszedł???
    > Proste pytanie!! Wystarczy na nie odpowiedzieć i napisać, że
    > argument, z którym się spotkałem jest do odbytnicy. I to by
    > wystarczyło!!!

    Zachariasz widział żywego anioła nie martwego Mojżesza !! do odbytnicy twojej to
    pewno dobierał sie jakis twój przełozony jako młodemu klerykowi

    Luk 1,11
    11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.

    > Z czego wynika, że Samuel przedstawiał zdanie Boga? Z Pisma wynika,
    > że mówił od siebie!!! Drugi argument jest idiotyczny. Per analogiam:
    > skoro Bóg zakazał zabijania, to dlaczego dopuścił do zabójstw?
    > Używajcie szarych komórek do myślenia!!! To naprawdę nie boli!

    Ty chcesz tu Boga obrażać czy tylko bronic stanowiska KrK ??
    wierzysz w to ze samuel tak sam sobie gaworzył z Saulem ,zeby dac poganom wiare
    w to ze dobrze czynia mimo tego ze za takie kontakty groziła smierc?????
  • supaari 31.01.08, 09:47
    dr_kidler66 napisał:

    > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
    po prostu

    Owszem jest.

    > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
    o prostym
    > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej

    Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
    za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
    się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
    klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

    > znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję

    Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
    Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?

    > 1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac

    Moja wina! 1Sam. 28,12-19.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 31.01.08, 09:50
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
    > po prostu
    >
    > Owszem jest.

    Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii szatana???



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 31.01.08, 10:23
    kolter_hugh napisał:

    > Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii
    szatana???

    Sprawdź. Zapewne trzymasz ją pod łóżkiem...


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 31.01.08, 10:39
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii
    > szatana???
    >
    > Sprawdź. Zapewne trzymasz ją pod łóżkiem...

    Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w krucjatach, nie
    paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 01.02.08, 13:44
    kolter_hugh napisał:
    > Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w
    krucjatach, nie
    > paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem

    Ależ wierzę Ci, ale z tego co napisałeś nie widać kto jest naszym-
    ale-nie-Twoim Bogiem. W związku z czym proszę Cię, żebyś dbał o
    logikę wypowiedzi i pisał na temat.


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 01.02.08, 19:04
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w
    > krucjatach, nie
    > > paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem
    >
    > Ależ wierzę Ci, ale z tego co napisałeś nie widać kto jest naszym-
    > ale-nie-Twoim Bogiem. W związku z czym proszę Cię, żebyś dbał o
    > logikę wypowiedzi i pisał na temat.

    Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co twój bo mój nie
    usprawiedliwiałby inkwizycji



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 02.02.08, 23:11
    kolter_hugh napisał:

    > Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co
    twój bo mój nie
    > usprawiedliwiałby inkwizycji

    Ponawiam prośbę o pisanie na temat.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 03.02.08, 13:51
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co
    > twój bo mój nie
    > > usprawiedliwiałby inkwizycji
    >
    > Ponawiam prośbę o pisanie na temat.

    To jest na temat , zresztą jaki był temat czy ustalaliśmy jakiś porządek
    dyskusji ???


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 31.01.08, 10:10
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
    > po prostu
    >
    > Owszem jest.

    Qurde muszę się włączyć to gdzie ta nauka zdaje się że cytowałem ci katolicką
    encyklopedie i to co ona na temat duszy podaje !!

    >
    > > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
    > o prostym
    > > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
    >
    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

    Po raz drugi dziś to zacytuje

    Co do Łukasza 16
    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?


    > Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
    > Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?


    Gabriel to żywy anioł, Mojżesz i Ezechiel są nadal nieboszczykami więc było to
    widzenie !!

    Jan też widział anioła !!

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 01.02.08, 14:14
    kolter_hugh napisał:


    > Qurde muszę się włączyć to gdzie ta nauka zdaje się że cytowałem
    ci katolicką
    > encyklopedie i to co ona na temat duszy podaje !!

    Przypomnij sobie wszystkie znaczenia "nefesz", które podaje.


    > Po raz drugi dziś to zacytuje
    > [...]

    Zamiast po raz kolejny cytować, choć raz odpowiedz.

    >
    > Gabriel to żywy anioł, Mojżesz i Ezechiel są nadal nieboszczykami
    więc było to
    > widzenie !!
    >
    > Jan też widział anioła !!
    >

    Pytam po raz kolejny: czy widzenie różni się czymś od widzenia?
    Odpowiedz zamiast wklejać po raz kolejny teksty. A Jan to nawet
    dusze widział!!!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 01.02.08, 19:09
    supaari napisał:

    > Przypomnij sobie wszystkie znaczenia "nefesz", które podaje.

    Pamiętam je i ty tez to wiesz dlatego tak motasz sie w tym temacie bo wasza
    katolicka encyklopedia podcięła ci skrzydełka wróbelku !!

    > Zamiast po raz kolejny cytować, choć raz odpowiedz.

    Co za różnica masz za ciasny berecik , więc i tak nie zrozumiesz!!

    > Pytam po raz kolejny: czy widzenie różni się czymś od widzenia?
    > Odpowiedz zamiast wklejać po raz kolejny teksty. A Jan to nawet
    > dusze widział!!!

    Widzieć żywego anioła to chyba inny rodzaj przeżycia , niż mieć wizje zmarłych
    proroków Bożych , co do Jana masz racje z tą dusza wystarczy ze spojrzał w
    lustro i widział swoją !!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 02.02.08, 23:25
    kolter_hugh napisał:

    > Pamiętam je i ty tez to wiesz dlatego tak motasz sie w tym temacie
    bo wasza
    > katolicka encyklopedia podcięła ci skrzydełka wróbelku !!

    Także te spoza cytowanego fragmentu? Naprawdę?

    > Co za różnica masz za ciasny berecik , więc i tak nie zrozumiesz!!

    Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia głowy
    na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
    stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!

    > Widzieć żywego anioła to chyba inny rodzaj przeżycia , niż mieć
    wizje zmarłych
    > proroków Bożych , co do Jana masz racje z tą dusza wystarczy ze
    spojrzał w
    > lustro i widział swoją !!

    Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz nefeszowi
    równy? Dziwne...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 03.02.08, 13:54
    > Także te spoza cytowanego fragmentu? Naprawdę?

    Fakt motasz sie nieustanie

    > Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia głowy
    > na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
    > stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!

    pl.wikipedia.org/wiki/Tonsura
    > Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz nefeszowi
    > równy? Dziwne...

    Widzieć anioła , to jedno a mieć wizję to drugie !!zaś dusza to dusza , duch to duch


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • poszukiwacz66 03.02.08, 18:26
    Wtrąceni do Tartaru: Bóg ,,nie zawahał się ukarać aniołów, którzy zgrzeszyli,
    ale przez wtrącenie do Tartaru podał ich w doły gęstej ciemności, aby byli
    zachowani na sąd" (2 Piotra 2:4). Nie chodzi tu o mityczny Tartar, przedstawiony
    w Iliadzie Homera jako miejsce w głębi ziemi, do którego wrzucono pomniejszych
    bogów, Kronosa i innych tytanów. Biblijny Tartar to przypominający uwięzienie
    stan poniżenia, w jakim za sprawą Boga znaleźli się aniołowie nieposłuszni za
    dni Noego (Rodzaju 6:1-8; 1 Piotra 3:19, 20; Judy 6). Przebywają w gęstej
    ciemności, gdyż po wykluczeniu z rodziny Bożej zostali odcięci od duchowego
    światła. Czeka ich niepomyślne osądzenie przez Boga, toteż ich widoki na
    przyszłość są mroczne. Tartar stanowi dla Szatana i jego demonów zapowiedź
    uwięzienia w przepaści, mającego nastąpić tuż przed rozpoczęciem tysiącletnich
    rządów Chrystusa. Po upływie tego okresu spotka ich wieczna zagłada (Mateusza
    25:41; Objawienie 20:1-3, 7-10, 14).

  • kolter_hugh 03.02.08, 18:39
    poszukiwacz66 napisał:

    > Wtrąceni do Tartaru: Bóg ,,nie zawahał się ukarać aniołów, którzy zgrzeszyli,
    > ale przez wtrącenie do Tartaru podał ich w doły gęstej ciemności, aby byli
    > zachowani na sąd" (2 Piotra 2:4). Nie chodzi tu o mityczny Tartar, przedstawion
    > y
    > w Iliadzie Homera jako miejsce w głębi ziemi, do którego wrzucono pomniejszych
    > bogów, Kronosa i innych tytanów. Biblijny Tartar to przypominający uwięzienie
    > stan poniżenia, w jakim za sprawą Boga znaleźli się aniołowie nieposłuszni za
    > dni Noego (Rodzaju 6:1-8; 1 Piotra 3:19, 20; Judy 6). Przebywają w gęstej
    > ciemności, gdyż po wykluczeniu z rodziny Bożej zostali odcięci od duchowego
    > światła. Czeka ich niepomyślne osądzenie przez Boga, toteż ich widoki na
    > przyszłość są mroczne. Tartar stanowi dla Szatana i jego demonów zapowiedź
    > uwięzienia w przepaści, mającego nastąpić tuż przed rozpoczęciem tysiącletnich
    > rządów Chrystusa. Po upływie tego okresu spotka ich wieczna zagłada (Mateusza
    > 25:41; Objawienie 20:1-3, 7-10, 14).


    Ciekawe w takim razie co to jest ichnie(katolskie) piekło ??!!
    Bo skoro tyle lat siedzą w ogniu bez sądu który ma dopiero się odbyć . Wychodzi
    na to że niektórzy już kilka tysięcy lat siedzą bez wyroku(na sankcji) ot
    okrutny to Bóg , a mówili ze ziobro jest bez serca !! ::)))













    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 13:26
    kolter_hugh napisał:

    > Fakt motasz sie nieustanie

    Ponawiam pytanie: także spoza cytowanego fragmentu?

    > > Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia
    głowy
    > > na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
    > > stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Tonsura

    Był berecik jest tonsura! Teraz zaczynam rozumieć problemy z
    widzeniem. Ty nie odróżniasz słów!!!


    > > Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz
    nefeszowi
    > > równy? Dziwne...
    >
    > Widzieć anioła , to jedno a mieć wizję to drugie !!zaś dusza to
    dusza , duch to
    > duch

    Ponawiam pytanie: czy widzenie Zachariasza miało takie same cechy,
    co widzenie uczniów? Jeśli tak - musisz się zdecydować czy widzący
    mieli halucynacje czy nie. Jeśli nie - poproszę o wykazanie różnicy.
    Tylko nie opieraj się o założeniu, że Mojżeszani mogli widzieć, bo
    starałeś się dowieść, że nie mogli, gdyż było to tylko widzenie.
    Wpadasz w pętlę!


    >


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 05.02.08, 13:44
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Fakt motasz sie nieustanie
    >
    > Ponawiam pytanie: także spoza cytowanego fragmentu?

    Na ile ty pytań nie odpowiadasz!!

    > Był berecik jest tonsura! Teraz zaczynam rozumieć problemy z
    > widzeniem. Ty nie odróżniasz słów!!!

    Zawsze oznacza to ciemnotę duchową

    > Ponawiam pytanie: czy widzenie Zachariasza miało takie same cechy,
    > co widzenie uczniów? Jeśli tak - musisz się zdecydować czy widzący
    > mieli halucynacje czy nie. Jeśli nie - poproszę o wykazanie różnicy.
    > Tylko nie opieraj się o założeniu, że Mojżeszani mogli widzieć, bo
    > starałeś się dowieść, że nie mogli, gdyż było to tylko widzenie.
    > Wpadasz w pętlę!

    Pętle to ty sam sobie te faryzejskie nauki przyjmując zaciskasz .
    Widzieć Anioła to niesamowite ale jednak spotkanie z żywą Osobą po prostu
    (Rodzaju 19,1-3)
    Jednak wizja którą ukazał uczniom Bóg to już co innego , tam uczniowie tylko
    obserwowali rozmowę Jezusa z Prorokami co miało uwiarygodnić jego misje mesjańską
    Mat 17,5-6
    Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się
    głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego
    słuchajcie!»Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 31.01.08, 18:54
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
    > po prostu
    >
    > Owszem jest.

    Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana

    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

    Ta przypowiesc jest o takich jak ty (bogacz) i ja Łazarz pokazuje jak zmieniło
    sie zycie bogacz odrzucił Jezusa i spotkała go kara Łazarz to biedny lud
    łupiony przez kler, który jednak przyjął Jezusa !!!


    > Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
    > Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?

    Do Daniela
    Daniel 8,15
    15 Gdy ja, Daniel, oglądałem widzenie i roztrząsałem jego znaczenie, oto stanął
    przede mną ktoś o wyglądzie mężczyzny, 16 i usłyszałem głos ludzki nad [rzeką]
    Ulaj, który wołał tymi słowami: "Gabrielu, wyjaśnij mu widzenie!"


    Do Zachariasza
    Łukasz 1,11
    11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.

    Do Marii matki Jezusa
    Lukasz 1,26-27
    26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego
    Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a
    Dziewicy było na imię Maryja.

    Gabriel był waznym aniołem nie duszą
    Łukasz 1,19

    19 Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A
    zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną.
  • supaari 01.02.08, 14:23
    dr_kidler66 napisał:
    > Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana

    Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?

    > Ta przypowiesc jest o takich jak ty (bogacz) i ja Łazarz pokazuje
    jak zmieniło
    > sie zycie bogacz odrzucił Jezusa i spotkała go kara Łazarz to
    biedny lud
    > łupiony przez kler, który jednak przyjął Jezusa !!!

    Oryginalne przynajmniej... Jesteś o krok od założenia nowej sekty!

    > Do Daniela
    > Daniel 8,15
    > 15 Gdy ja, Daniel, oglądałem widzenie i roztrząsałem jego
    znaczenie, oto stanął
    > przede mną ktoś o wyglądzie mężczyzny, 16 i usłyszałem głos ludzki
    nad [rzeką]
    > Ulaj, który wołał tymi słowami: "Gabrielu, wyjaśnij mu widzenie!"
    >
    >
    > Do Zachariasza
    > Łukasz 1,11
    > 11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie
    ołtarza kadzeni
    > a.
    >
    > Do Marii matki Jezusa
    > Lukasz 1,26-27
    > 26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w
    Galilei, zwanego
    > Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu
    Dawida; a
    > Dziewicy było na imię Maryja.
    >
    > Gabriel był waznym aniołem nie duszą
    > Łukasz 1,19
    >
    > 19 Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed
    Bogiem. A
    > zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną.
    >


    Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
    złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko nie
    pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 01.02.08, 14:29
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana
    >
    > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?

    Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii


    > Oryginalne przynajmniej... Jesteś o krok od założenia nowej sekty!

    Skoro opusciłem jedną KK to czas wypełnic luke


    > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
    > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko nie
    > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.

    Ano proste Anioł jest zywym posłancem Boga ,Mojzesz i Eliasz to nieboszczycy ,
    więc nie mogli byc tam w (realu)i nie mam na mysli amerykanskej sieci handlowej
  • supaari 02.02.08, 23:37
    dr_kidler66 napisał:

    > > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?
    >
    > Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii

    Chyba zgadłem!!! Rzecznikiem tego bytu jesteś!!!

    > Skoro opusciłem jedną KK to czas wypełnic luke

    Dawaj nazwę - pokibicuję!

    > > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
    > > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko
    nie
    > > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.
    >
    > Ano proste Anioł jest zywym posłancem Boga ,Mojzesz i Eliasz to
    nieboszczycy ,
    > więc nie mogli byc tam w (realu)i nie mam na mysli amerykanskej
    sieci handlowej

    Wciąż nie wiam czym się różni jdno widzenie od drugiego... Gdybyś
    choć przyznał, że argument był głupi... Ale nic!!!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 04.02.08, 13:04
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?
    > >
    > > Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii
    >
    > Chyba zgadłem!!! Rzecznikiem tego bytu jesteś!!!

    Jednak to nie ja na tym forum bronie ,,bytu" katolickiego po pachy zalanego
    krwia niewinnych ofiar ,wiec imputowanie mi zwiazku z szatanem jest w twoim jak
    raz przypadku zenujace

    Dawaj nazwę - pokibicuję!

    Możesz co najwyzej kibicowac rydzyk band !!

    > > > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
    > > > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko
    > nie
    > > > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.

    Kiedy widzisz zywego anioła to jest spotkanie po prostu
  • ariel4ever 31.01.08, 20:11
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to
    zycie
    > po prostu
    >
    > Owszem jest.
    >
    > > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
    > o prostym
    > > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
    >
    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się
    zapłatę
    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się
    co
    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

    (tu musze zacytowac kilka swoich slow z innych postow)

    z tym lazarzem i bogaczem to ciekawa historia ale w zadnym wypadku
    nie potwierdza nauki o "zyciu pozagrobowym". jezus a nawet bog
    zaprzeczylby wlasnym slowom, nie mowiac juz o tym ze pismo sw.
    byloby bez sensu.
    bogacz i lazarz to szersze zagadnienie.
    w takim "skrocie telegraficznym" : to jest przypowiesc. bogacz to
    grupa uczonych w pismie czyli faryzeuszy. zebrak to zwykli ludzie,
    grupa spolecznosci zydowskiej ktora usluchala nauk jezusa i go
    przyjela. abraham oznacza boga, a smierc ich obu oznacz zmiany
    dotyczace stanu duchowego. miejse przy piersi abrahama oznacz laske
    i wzgledy. itd.

    dlaczego nie jest zaplata za zycie doczesne ?
    to bardzo proste :

    nalezy zwrocic uwage na to co zostalo powiedziane o bogaczu.
    dlaczego byl meczony w hadesie ? co takiego zrobil ? jezus nie
    powiedzial o tym ze bogacz prowadzil np. rozwiazly i hulaszczy tryb
    zycia. wszystko, co jezus o nim powiedzial jest to, ze bogacz byl
    ladnie ubrany i ze zyl w dobrobycie. czy to mialby byc powod aby
    karac go cierpieniami ??? jedynym przewinieniem bogacza bylo w tym
    wypadku "zaniedbanie" lazarza, nie okazanie mu wspolczucia ! czy
    to bylo by powodem aby ukazywac az taka roznice miedzy tymi dwoma ?

    teraz spojzmy na to co powiedzial jezus o lazarzu. czy jezus
    wymienil cokolwiek, co moglo by wskazywac na to, ze lazarz w
    przypadku odwrotnym (czyli na miejscu bogacza) takie wspolczucie by
    okazal ?
    czy jezus wspomina jakies szczegolne, dobre uczynki lazarza wzgledem
    boga, ktore spowodowaly to, iz lazarz znalazl miejsce przy piersi
    abrahama ? jezus nic o tym nie mowi. opisuje lazarza jako chorego
    zebraka.
    czy jest rozsadnie przyjmowac, ze kazdy chory zebrak w przypadku
    smierci uzyska blogoslawienstwo boga ? a bogacze beda potepieni i
    meczeni ogniem ? napewno nie. ubostwo nie jest oznaka tego, ze
    zaslugujemy sobie automatycznie na laske boga.

    w tekscie biblii w jezykach oryginalnych ponad 70 razy wystepuje
    hebrajski wyraz sze'ól oraz jego grecki odpowiednik háides, w
    roznych jezykach bylo tlumaczone jako "grob", "odchlan", "pieklo". w
    wielu dzisiejszych jezykach nie ma okreslen ktore oddalyby mysl
    oryginalu.
    co to naprawde ozacza? nalezy przyjzec sie tym wersetom.

    (kohleta.9:10)
    10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
    podejmij się według twych sił!
    Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
    ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
    do którego ty zdążasz.

    (psalm 146:4 )
    Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi;
    w tymże dniu giną jego myśli.

    - ani czynnosci, ani poznania, rozumienia, mysli czy madrosci.
    - co to za zycie....pozagrobowe (zydzi doskonale o tym wiedzieli)

    (hioba 14:13)
    13 O gdybyś w Szeolu mnie schował5,
    ukrył, aż gniew Twój przeminie,
    czas mi postawił, kiedy mnie wspomnisz...

    (jana 5:28,29)
    28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której
    wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci,
    którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy
    się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.

    jak widzisz szeol lub hades to nie jest lieralne miejce zycia
    pozagrobowego. zmarli sa poprostu "zapisani" w - pamieci boga !
    bog potrafi czlowieka odtworzyc z pamieci. zmartwychwstanie gr.
    anastasis oznacza mniej wiecej: wstac, powstac(na nowo) w sensie byc
    odtworzonym.

    prosta sprawa - kiedy czlowiek umiera przestaje istniec.

    DLATEGO wlasnie jezus opowiada o szeolu aby im uswiadomic ze teraz,
    puki zyjemy jest czas na dzialanie by zasluzyc na laske boga. zydzi
    wtedy doskonale rozumieli co to szeol, zdawali sobie sprawe ze w
    szeolu juz nie maja szans na odwrocenie swojej sytuacji.
  • supaari 01.02.08, 14:49
    ariel4ever napisała:

    > z tym lazarzem i bogaczem to ciekawa historia ale w zadnym wypadku
    > nie potwierdza nauki o "zyciu pozagrobowym". jezus a nawet bog
    > zaprzeczylby wlasnym slowom, nie mowiac juz o tym ze pismo sw.
    > byloby bez sensu.
    > bogacz i lazarz to szersze zagadnienie.
    > w takim "skrocie telegraficznym" : to jest przypowiesc. bogacz to
    > grupa uczonych w pismie czyli faryzeuszy. zebrak to zwykli ludzie,
    > grupa spolecznosci zydowskiej ktora usluchala nauk jezusa i go
    > przyjela. abraham oznacza boga, a smierc ich obu oznacz zmiany
    > dotyczace stanu duchowego. miejse przy piersi abrahama oznacz
    laske
    > i wzgledy. itd.
    >
    > dlaczego nie jest zaplata za zycie doczesne ?
    > to bardzo proste :
    >
    > nalezy zwrocic uwage na to co zostalo powiedziane o bogaczu.
    > dlaczego byl meczony w hadesie ? co takiego zrobil ? jezus nie
    > powiedzial o tym ze bogacz prowadzil np. rozwiazly i hulaszczy
    tryb
    > zycia. wszystko, co jezus o nim powiedzial jest to, ze bogacz byl
    > ladnie ubrany i ze zyl w dobrobycie. czy to mialby byc powod aby
    > karac go cierpieniami ??? jedynym przewinieniem bogacza bylo w
    tym
    > wypadku "zaniedbanie" lazarza, nie okazanie mu wspolczucia !
    czy
    > to bylo by powodem aby ukazywac az taka roznice miedzy tymi dwoma ?
    >
    > teraz spojzmy na to co powiedzial jezus o lazarzu. czy jezus
    > wymienil cokolwiek, co moglo by wskazywac na to, ze lazarz w
    > przypadku odwrotnym (czyli na miejscu bogacza) takie wspolczucie
    by
    > okazal ?
    > czy jezus wspomina jakies szczegolne, dobre uczynki lazarza
    wzgledem
    > boga, ktore spowodowaly to, iz lazarz znalazl miejsce przy piersi
    > abrahama ? jezus nic o tym nie mowi. opisuje lazarza jako chorego
    > zebraka.
    > czy jest rozsadnie przyjmowac, ze kazdy chory zebrak w przypadku
    > smierci uzyska blogoslawienstwo boga ? a bogacze beda potepieni i
    > meczeni ogniem ? napewno nie. ubostwo nie jest oznaka tego, ze
    > zaslugujemy sobie automatycznie na laske boga.
    >
    > w tekscie biblii w jezykach oryginalnych ponad 70 razy wystepuje
    > hebrajski wyraz sze'ól oraz jego grecki odpowiednik háides, w
    > roznych jezykach bylo tlumaczone jako "grob", "odchlan", "pieklo".
    w
    > wielu dzisiejszych jezykach nie ma okreslen ktore oddalyby mysl
    > oryginalu.
    > co to naprawde ozacza? nalezy przyjzec sie tym wersetom.
    >
    > (kohleta.9:10)
    > 10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
    > podejmij się według twych sił!
    > Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
    > ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
    > do którego ty zdążasz.
    >
    > (psalm 146:4 )
    > Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi;
    > w tymże dniu giną jego myśli.
    >
    > - ani czynnosci, ani poznania, rozumienia, mysli czy madrosci.
    > - co to za zycie....pozagrobowe (zydzi doskonale o tym wiedzieli)
    >
    > (hioba 14:13)
    > 13 O gdybyś w Szeolu mnie schował5,
    > ukrył, aż gniew Twój przeminie,
    > czas mi postawił, kiedy mnie wspomnisz...
    >
    > (jana 5:28,29)
    > 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której
    > wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci,
    > którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy
    > się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.
    >
    > jak widzisz szeol lub hades to nie jest lieralne miejce zycia
    > pozagrobowego. zmarli sa poprostu "zapisani" w - pamieci boga !
    > bog potrafi czlowieka odtworzyc z pamieci. zmartwychwstanie gr.
    > anastasis oznacza mniej wiecej: wstac, powstac(na nowo) w sensie
    byc
    > odtworzonym.
    >
    > prosta sprawa - kiedy czlowiek umiera przestaje istniec.
    >
    > DLATEGO wlasnie jezus opowiada o szeolu aby im uswiadomic ze
    teraz,
    > puki zyjemy jest czas na dzialanie by zasluzyc na laske boga.
    zydzi
    > wtedy doskonale rozumieli co to szeol, zdawali sobie sprawe ze w
    > szeolu juz nie maja szans na odwrocenie swojej sytuacji.

    Po raz kolejny - duże uznanie. Ale:
    1. Piszesz, że nie wiadomo dlaczego los obu bohaterów się różni, ale
    jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej podstawie.
    Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie wiadomo
    (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
    kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest zupełnie
    nie na miejscu).
    2. Przypowieść nie wyjaśnia dlaczego los obu jest różny. Możemy się
    domyślać, ale pewności nie będziemy mieli. Faktem jest, że jeden
    cierpi męki, a drugi znajduje pocieszenie. Abraham nie wyjaśnia
    dlaczego - jedynie wskazuje, żeby się nie domagał od Łazarza
    posługi, bo właśnie doszło do odwrócenia sytuacji.
    3.Jeśli rzeczywiście człowiek przestaje istnieć, to:
    a) przypowieść Jezusa jest bez sensu, gdyż bogacz nie mógłby życzyć
    sobie ostrzeżenia braci;
    b) Jan nie mógłby widzieć dusz zabitych dla słowa Bożego (Ap. 6,9);
    c) zmartwychwstanie jako takie byłoby niemożliwe (co najwyżej
    ponowne stworzenie), a to przeczyłoby Rz. 4,17 i Rz. 8,11. I nie
    chodzi tu bynajmniej o "odtworzenie" w podanym przez Ciebie
    rozumieniu.



    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • ariel4ever 03.02.08, 00:56
    supaari napisał:
    >
    > Po raz kolejny - duże uznanie. Ale:
    > 1. Piszesz, że nie wiadomo dlaczego los obu bohaterów się różni,
    nie pisze tak, to twoja interpretacja.
    ja tylko sugeruje - " czy to bylo by powodem aby ukazywac az
    taka roznice miedzy tymi dwoma ?"
    ale
    > jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej
    podstawie.
    > Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie wiadomo

    spojz na kontekst. do kogo mowil jezus? w luk (16:14,15) jest
    napisane: "A faryzeusze, którzy miłowali pieniądze, słuchali tego
    wszystkiego i zaczęli z niego kpić. 15 Toteż rzekł do nich: „To wy
    wobec ludzi podajecie się za prawych, ale Bóg zna wasze serca; co
    bowiem wśród ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest w oczach
    Bożych." jezus mowil to w obecnosci faryzeuszy.
    jako grupa, byli oni podobni do bogacza. mat (23:5-7) "Wszystkie swe
    uczynki spełniają, żeby ich ludzie widzieli; bo poszerzają
    pudełeczka [z fragmentami Pisma], które noszą dla ochrony, i
    powiększają frędzle swych szat. 6 Lubią najpocześniejsze miejsce na
    wieczerzach i pierwsze siedzenia w synagogach, 7 i pozdrowienia na
    rynkach i lubią być przez ludzi nazywani Rabbi." -
    uprzywilejowana grupa spoleczna. faryzeusze traktowali innych
    (grzesznikow) pogardliwie. ten wlasnie prosty lud, ktory przyjal
    jezusa. (jana 7:47-49) " Faryzeusze zaś odpowiedzieli: „Czyżbyście i
    wy zostali wprowadzeni w błąd? 48 Czyż uwierzył w niego choćby jeden
    z władców albo faryzeuszy? 49 A ten tłum nie znający Prawa to ludzie
    przeklęci” "

    > (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
    > kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest zupełnie
    > nie na miejscu).

    wiem ze faryzeusze to sekta, separatysci. ale zaliczali sie do niej
    rowniez uczeni w pismie

    > 2. Przypowieść nie wyjaśnia dlaczego los obu jest różny. Możemy
    się
    > domyślać, ale pewności nie będziemy mieli. Faktem jest, że jeden
    > cierpi męki, a drugi znajduje pocieszenie. Abraham nie wyjaśnia
    > dlaczego - jedynie wskazuje, żeby się nie domagał od Łazarza
    > posługi, bo właśnie doszło do odwrócenia sytuacji.
    > 3.Jeśli rzeczywiście człowiek przestaje istnieć, to:
    > a) przypowieść Jezusa jest bez sensu, gdyż bogacz nie mógłby
    życzyć
    > sobie ostrzeżenia braci;

    ma sens. nie zapomnij ze to faryzeusze! jezus uzywa tutaj, w
    sprytny sposob tej przypowiesci, poniewaz u kazdej z
    przedstawionych grup, osiagnal swoj cel.



  • supaari 05.02.08, 13:51
    ariel4ever napisała:

    >
    > nie pisze tak, to twoja interpretacja.
    > ja tylko sugeruje - " czy to bylo by powodem aby ukazywac az
    > taka roznice miedzy tymi dwoma ?"

    Oczywiście - sugerujesz! Wybacz niezręczność.


    > ale
    > > jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej
    > podstawie.
    > > Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie
    wiadomo
    >
    > spojz na kontekst. do kogo mowil jezus? w luk (16:14,15) jest
    > napisane: "A faryzeusze, którzy miłowali pieniądze, słuchali tego
    > wszystkiego i zaczęli z niego kpić. 15 Toteż rzekł do nich: „To wy
    > wobec ludzi podajecie się za prawych, ale Bóg zna wasze serca; co
    > bowiem wśród ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest w oczach
    > Bożych." jezus mowil to w obecnosci faryzeuszy.
    > jako grupa, byli oni podobni do bogacza. mat (23:5-7) "Wszystkie
    swe
    > uczynki spełniają, żeby ich ludzie widzieli; bo poszerzają
    > pudełeczka [z fragmentami Pisma], które noszą dla ochrony, i
    > powiększają frędzle swych szat. 6 Lubią najpocześniejsze miejsce
    na
    > wieczerzach i pierwsze siedzenia w synagogach, 7 i pozdrowienia na
    > rynkach i lubią być przez ludzi nazywani Rabbi." -

    1. Pomiędzy Łk. 16,14 i Łk. 16,19 są luźne wypowiedzi i wskazania,
    np. w sprawie początku królestwa i nierozerwalności małżeństwa, skąd
    więc podejrzenie, że przypowieść adresowana jest do faryzeuszy?
    2. O bogaczu wiemy to, że się świetnie ubierał i dobrze bawił. Nie
    wiemy nic ani na temat "dobrych uczynków", ani innych cech
    faryzeuszy podanych przez Ciebie.


    > uprzywilejowana grupa spoleczna. faryzeusze traktowali innych
    > (grzesznikow) pogardliwie. ten wlasnie prosty lud, ktory przyjal
    > jezusa. (jana 7:47-49) " Faryzeusze zaś odpowiedzieli: „Czyżbyście
    i
    > wy zostali wprowadzeni w błąd? 48 Czyż uwierzył w niego choćby
    jeden
    > z władców albo faryzeuszy? 49 A ten tłum nie znający Prawa to
    ludzie
    > przeklęci” "

    Czy toma być kolejny dowód na faryzejstwo bogacza? Daj spokój!

    > > (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
    > > kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest
    zupełnie
    > > nie na miejscu).
    >
    > wiem ze faryzeusze to sekta, separatysci. ale zaliczali sie do
    niej
    > rowniez uczeni w pismie
    >

    Tak! I nawet uczniowie Jezusa. Ale to nie powód, żeby utożsamiać
    dwie różnme grupy.


    > ma sens. nie zapomnij ze to faryzeusze! jezus uzywa tutaj, w
    > sprytny sposob tej przypowiesci, poniewaz u kazdej z
    > przedstawionych grup, osiagnal swoj cel.

    Widać o nierozerwalności małżeństwa (u Łukasza) tez tylko do
    faryzeuszów mówił!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • ariel4ever 05.02.08, 14:16
    supaari, widzac jak zaciekle bronisz tego, iz bogacz moglby byc
    wszystkim innym tylko nie faryzeuszem, odnosze wrazenie ze czujesz
    sie osobiscie tym tematem dotkniety.
    a moze jednak powinienes isc w slady pawla...?
  • kolter_hugh 05.02.08, 14:36
    ariel4ever napisała:

    > supaari, widzac jak zaciekle bronisz tego, iz bogacz moglby byc
    > wszystkim innym tylko nie faryzeuszem, odnosze wrazenie ze czujesz
    > sie osobiscie tym tematem dotkniety.
    > a moze jednak powinienes isc w slady pawla...?

    Na razie jest na etapie Szawła ::)))))ale on raczej tą drogą do Damaszku się nie
    wybiera wiec na pewno nic go nie ,,oślepi "po drodze



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 29.01.08, 11:50
    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
    > słowa "nefeszż fesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
    > się polskim!

    Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości skontrowania to
    albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie masz nic do
    powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie rozumiesz




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 20:30
    kolter_hugh napisał:

    > > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
    > > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje,
    że
    > > będę się do nich ustosunkowywał (?).
    > > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
    > > słowa "nefeszż fesz jest większy niż "pneuma". I co z tego
    wynika? Że
    > > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!!
    Posługuję
    > > się polskim!
    >
    > Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości
    skontrowania to
    > albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie
    masz nic do
    > powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie
    rozumiesz

    Znasz mnie lepiej niż siebie? Może wytłumaczysz co chciałeś
    powiedzieć przytoczonym przez Ciebie wpisem zamieszczając go w wątku
    o klerze katolickim, który nie chce bierzmować? Śmiało! Co chciałeś
    powiedzieć????


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 08:49
    supaari napisał
    > Znasz mnie lepiej niż siebie? Może wytłumaczysz co chciałeś
    > powiedzieć przytoczonym przez Ciebie wpisem zamieszczając go w wątku
    > o klerze katolickim, który nie chce bierzmować? Śmiało! Co chciałeś
    > powiedzieć????

    Bierzmować ?? masz na myśli uzupełnianie opon w specjalnej maszynie ?? bo jakoś
    tak to się chyba nazywa!!


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 03.02.08, 00:17
    kolter_hugh napisał:
    > Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości
    skontrowania to
    > albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie
    masz nic do
    > powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie
    rozumiesz
    >

    Dlaczego cytujesz część definicji nefeszu z NCE? Ja nie wiem. Ty
    pewnie też nie.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 03.02.08, 13:55
    > Dlaczego cytujesz część definicji nefeszu z NCE? Ja nie wiem. Ty
    > pewnie też nie.


    Ja już dawno wiem zety nic o, biblii 'nie wiesz

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 29.01.08, 18:46
    supaari napisał:
    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
    > słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
    > znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
    > się polskim!


    Tak sobie pogrzebałem w moich papierach i znalazłem to !!! więc jak tam z twoim
    ,,pneuma"

    DUCH

    Greckie pneúma („duch”) pochodzi od wyrazu pnéo, czyli „wiać” lub „oddychać”,
    i przypuszczalnie takie samo znaczenie ma rdzeń hebrajskiego słowa rúach
    („duch”). A zatem zarówno rúach, jak i pneúma zasadniczo oznaczają „dech;
    tchnienie; oddech”, lecz nabrały szerszego znaczenia (por. Hab 2:19; Obj 13:15).
    Mogą też oznaczać wiatr, siłę życiową żywych istot, czyjegoś ducha, a także
    osoby duchowe, np. Boga i Jego aniołów, oraz czynną siłę Bożą, czyli ducha
    świętego (por. Słownik grecko-polski, red. Z. Abramowiczówna, Warszawa 1962,
    t. III, s. 563; L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris Testamenti
    Libros, Lejda 1958, ss. 877-879; A Hebrew and English Lexicon of the Old
    Testament, red. F. Brown, S. R. Driver i C. A. Briggs, 1980, ss. 924-926).
    Wszystkie te znaczenia mają wspólny mianownik: odnoszą się do czegoś, co jest
    niewidoczne dla ludzkiego wzroku, a stanowi przejaw istnienia jakiejś czynnej
    siły, której oddziaływanie może dawać widzialne rezultaty.


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 20:34
    kolter_hugh napisał:
    >
    > Tak sobie pogrzebałem w moich papierach i znalazłem to !!! więc
    jak tam z twoim
    > ,,pneuma"
    >
    > DUCH
    >
    > Greckie pneúma („duch”) pochodzi od wyrazu pnéo, czyli „wiać&
    > #8221; lub „oddychać”,
    > i przypuszczalnie takie samo znaczenie ma rdzeń hebrajskiego słowa
    rúach
    > („duch”). A zatem zarówno rúach, jak i pneúma zasadniczo oznaczają
    > „dech;
    > tchnienie; oddech”, lecz nabrały szerszego znaczenia (por. Hab
    2:19; Obj
    > 13:15).
    > Mogą też oznaczać wiatr, siłę życiową żywych istot, czyjegoś
    ducha, a także
    > osoby duchowe, np. Boga i Jego aniołów, oraz czynną siłę Bożą,
    czyli ducha
    > świętego (por. Słownik grecko-polski, red. Z. Abramowiczówna,
    Warszawa 1962,
    > t. III, s. 563; L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris
    Testamenti
    > Libros, Lejda 1958, ss. 877-879; A Hebrew and English Lexicon of
    the Old
    > Testament, red. F. Brown, S. R. Driver i C. A. Briggs, 1980, ss.
    924-926).
    > Wszystkie te znaczenia mają wspólny mianownik: odnoszą się do
    czegoś, co jest
    > niewidoczne dla ludzkiego wzroku, a stanowi przejaw istnienia
    jakiejś czynnej
    > siły, której oddziaływanie może dawać widzialne rezultaty.
    >

    Proste! Duch (dusza) jest nieśmiertelnym elementem człowieka. Może
    kontaktować się z żyjącymi na ziemii, czeka na zmartwychwstanie ciał.

    A Twoim zdaniem jest czym?


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 08:54
    supaari napisał:
    > Proste! Duch (dusza) jest nieśmiertelnym elementem człowieka. Może
    > kontaktować się z żyjącymi na ziemii, czeka na zmartwychwstanie ciał.
    >
    > A Twoim zdaniem jest czym?

    Gdzie to jest napisane ??, tylko nie pisz o Saulu i Mojżeszu bo to już
    przerobiliśmy !! w biblii duszę nazywa się żyjącą istotę ,nawet muchę to po
    prostu życie !!, duch to z kolei ktoś kogo nie widać np Bóg jednak demony które
    tez są duchami zostaną zgładzone ,więc są śmiertelne !!

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 30.01.08, 12:45
    kolter_hugh napisał:
    > Gdzie to jest napisane ??, tylko nie pisz o Saulu i Mojżeszu bo to
    już
    > przerobiliśmy !! w biblii duszę nazywa się żyjącą istotę ,nawet
    muchę to po
    > prostu życie !!, duch to z kolei ktoś kogo nie widać np Bóg jednak
    demony które
    > tez są duchami zostaną zgładzone ,więc są śmiertelne !!
    >

    Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
    demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
    Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
    widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 13:04
    > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
    > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
    > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
    > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!


    My ?? ja nic nie przerabiałem podałem ci tylko przykład z nowego swata
    !!cudzysłów był po to aby uświadomią czytąjacym ze to nie był Salomon ale demon
    przemawiający przez wróżkę
    Anioły bywały na ziemi w różnych postaciach , nawet Jan widział takiego opisuje
    to w apokalipsie o aniołach na które miała ochotę sodoma i gomora nie wspomnę,
    były tez anioły za czasów Noego które płodziły kobietom ziemskim dzieci Tzw nefilim
    pl.wikipedia.org/wiki/Nefilim



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 30.01.08, 14:15
    kolter_hugh napisał:

    > > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
    > > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
    > > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
    > > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!
    >
    >

    > My ?? ja nic nie przerabiałem podałem ci tylko przykład z nowego
    swata
    > !!cudzysłów był po to aby uświadomią czytąjacym ze to nie był
    Salomon ale demon
    > przemawiający przez wróżkę
    > Anioły bywały na ziemi w różnych postaciach , nawet Jan widział
    takiego opisuj
    > e
    > to w apokalipsie o aniołach na które miała ochotę sodoma i gomora
    nie wspomnę,
    > były tez anioły za czasów Noego które płodziły kobietom ziemskim
    dzieci Tzw nef
    > ilim
    > pl.wikipedia.org/wiki/Nefilim

    Sam napisałeś, że przerobiliście. Uznałem, że sie w końcu
    przyznałeś. Na jakiej podstawie dostawiono cudzysłów? Na jakiej
    poidstawie uznano, że to demon?
    Rozwodzisz się na temat aniołów, ale interesuje mnie czy "widzenie"
    Zachariasza oznaczało, że Gabriel nie przyszedł do niego? Bo
    skoro "widzenie" apostołów oznaczało, że Mojżesza w I wieku w
    Palestynie nie było, to konsekwencja nakazuje uznać, że Gabriela też
    nie (bo to tylko widzenie, halucynacja)!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 30.01.08, 16:40
    > Sam napisałeś, że przerobiliście. Uznałem, że sie w końcu
    > przyznałeś. Na jakiej podstawie dostawiono cudzysłów? Na jakiej
    > poidstawie uznano, że to demon?
    > Rozwodzisz się na temat aniołów, ale interesuje mnie czy "widzenie"
    > Zachariasza oznaczało, że Gabriel nie przyszedł do niego? Bo
    > skoro "widzenie" apostołów oznaczało, że Mojżesza w I wieku w
    > Palestynie nie było, to konsekwencja nakazuje uznać, że Gabriela też
    > nie (bo to tylko widzenie, halucynacja)!

    nie wmawiaj mi że mówiłem tobie że coś przerabiałem , bo to mi właśnie wygląda
    na halucynację



    A na takiej ze Samuel był nieboszczykiem ,a Bóg już wcześniej nie chciał
    kontaktować się z Saulem, więc na pewno nie Samuel rozmawiał , bo to byłby
    sprzeczne z nakazami jakie przekazywał ludziom w sprawie spirytyzmu
    Kpł 20,6
    „‚Jeśli chodzi o duszę, która się zwraca do mediów spirytystycznych oraz do
    tych, którzy się trudnią przepowiadaniem wydarzeń, aby uprawiać z takimi
    nierząd, ja skieruję swe oblicze przeciw tej duszy i zgładzę kogoś takiego
    spośród jego ludu. Mojżesz nie żył, Gabriel jako Anioł jak najbardziej








    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 31.01.08, 10:33
    kolter_hugh napisał:
    > nie wmawiaj mi że mówiłem tobie że coś przerabiałem , bo to mi
    właśnie wygląda
    > na halucynację

    Przecież napisałeś!

    >
    > A na takiej ze Samuel był nieboszczykiem ,a Bóg już wcześniej nie
    chciał
    > kontaktować się z Saulem, więc na pewno nie Samuel rozmawiał , bo
    to byłby
    > sprzeczne z nakazami jakie przekazywał ludziom w sprawie
    spirytyzmu
    > Kpł 20,6
    > „‚Jeśli chodzi o duszę, która się zwraca do mediów spirytystycznyc
    > h oraz do
    > tych, którzy się trudnią przepowiadaniem wydarzeń, aby uprawiać z
    takimi
    > nierząd, ja skieruję swe oblicze przeciw tej duszy i zgładzę kogoś
    takiego
    > spośród jego ludu. Mojżesz nie żył, Gabriel jako Anioł jak
    najbardziej
    >
    >


    Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co wyraźnie
    widać z opisu.
    Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
    nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
    Izzaka" - zywych).
    A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd. Ciekawe -
    jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi na
    to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie można
    z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie koło
    i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)
    >
    >
    >
    >
    >


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 31.01.08, 10:48
    > Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co wyraźnie
    > widać z opisu.
    > Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
    > nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
    > Izzaka" - zywych).
    > A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd. Ciekawe -
    > jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi na
    > to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie można
    > z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie koło
    > i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)

    Rz 6,23
    Albowiem zapłata za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne
    w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

    To dusza może umrzeć ???

    Tak Bóg czeka na stosowna chwile aby ożywić ludzi do życia w raju wiec i
    Mojżesza i Abrahama ,ale jak nas poucza Jezus zapewne będą w raju nie w niebie
    jak np apostołowie , bo Mojżesz i Abraham mieli pecha umrzeć przed złożeniem
    okupu przez Jezusa

    Mat 11,11
    Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od
    Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

    Chodzi tu o nierząd duchowy i nic więcej , wskazać wersety ??

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 01.02.08, 15:05
    kolter_hugh napisał:

    > > Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co
    wyraźnie
    > > widać z opisu.
    > > Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
    > > nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
    > > Izzaka" - zywych).
    > > A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd.
    Ciekawe -
    > > jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi
    na
    > > to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie
    można
    > > z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie
    koło
    > > i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)
    >
    > Rz 6,23
    > Albowiem zapłata za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to
    życie wieczn
    > e
    > w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
    >
    > To dusza może umrzeć ???

    A skąd to podejrzenie?

    > Tak Bóg czeka na stosowna chwile aby ożywić ludzi do życia w raju
    wiec i
    > Mojżesza i Abrahama ,ale jak nas poucza Jezus zapewne będą w raju
    nie w niebie
    > jak np apostołowie , bo Mojżesz i Abraham mieli pecha umrzeć przed
    złożeniem
    > okupu przez Jezusa

    Ciała zmartwychwstanie - o czym już pisałem.

    > Mat 11,11
    > Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał
    większy od
    > Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy
    jest niż on.
    >
    > Chodzi tu o nierząd duchowy i nic więcej , wskazać wersety ??
    >

    To Ty uważałeś nierząd za zdradę. Jeśli się z tego wycofujesz -
    chwała Ci za to.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 01.02.08, 19:20
    supaari napisał:

    > A skąd to podejrzenie?

    Ja z natury nie jestem podejrzliwy ::))

    > Ciała zmartwychwstanie - o czym już pisałem.

    Może jaśniej o jakie tobie ciała chodzi ? , bo są duchowe i materialne
    wam jak raz materialne nie jest potrzebne bo jak pamiętam to hurtem do nieba sie
    wybieracie ,
    1 kor 15,50
    Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że
    to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne.

    zawsze mnie zastanawiało jak piusowi XII udało sie Marie żywą do nieba posłać ??

    > To Ty uważałeś nierząd za zdradę. Jeśli się z tego wycofujesz -
    > chwała Ci za to.

    Z czego sie wycofuje zawsze pisałem ze nierząd to qrestwo po prostu , nawet jak
    widzisz proponowałem ze poszukam na ten temat wersetów , ty jednak jak na
    hipokrytą przystało chcesz w kretyński sposób obracać moimi słowami, ale ty
    manipulując faktami tego już nie wkleiłeś

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75094882
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:33
    > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
    > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
    > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
    > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!

    Tak ci wyprali mózg ze nie widzisz smiesznosci swojej postawy , Saul nie
    rozmawiał z Samuelem bo Bóg niechciał kontaktować sie z Saulem co spowodowało
    wizyte u wróżki. Jakos prorok Ezdrasz nie napisał ze Saul rozmawiał z Samuelem ,
    ale tylko napisał jakiego obrzydlistwa dokonał Saul zrozum to w koncu kołku
    parafialny !!
  • kolter_hugh 31.01.08, 09:22
    dr_kidler66 napisał:

    > > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
    > > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
    > > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
    > > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!
    >
    > Tak ci wyprali mózg ze nie widzisz smiesznosci swojej postawy , Saul nie
    > rozmawiał z Samuelem bo Bóg niechciał kontaktować sie z Saulem co spowodowało
    > wizyte u wróżki. Jakos prorok Ezdrasz nie napisał ze Saul rozmawiał z Samuelem
    > ,
    > ale tylko napisał jakiego obrzydlistwa dokonał Saul zrozum to w koncu kołku
    > parafialny !!


    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
    spirytystycznego.






    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 29.01.08, 11:45
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > >
    > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
    >
    > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
    > pewność siebie i niską wiedzę.

    ty jesteś jak ten faryzeusz , butny z gębą pełna frazesów , ja zaś jak ten
    skromny człowiek z otwartym sercem !!

    Mat 11 ,25
    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i
    ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom

    Mat 23,1-12

    23
    Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na
    katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i
    zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią
    bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą
    je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe
    uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje
    filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach
    i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby
    ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem
    jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi
    nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie
    chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz,
    Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie
    poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.






    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 20:40
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > kolter_hugh napisał:
    > >
    > > >
    > > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
    > >
    > > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
    > > pewność siebie i niską wiedzę.
    >
    > ty jesteś jak ten faryzeusz , butny z gębą pełna frazesów , ja zaś
    jak ten
    > skromny człowiek z otwartym sercem !!>


    "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
    no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 08:58
    supaari napisał:

    > "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
    > no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14

    Widzisz sam twoim jedynym argumentem jest tu wyszukiwanie pomyłek , po prostu
    (zjadanie) literki ! śmieszne jest to że potomek faryzeuszy nazywa mnie takim !!!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:23
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
    > > no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14
    >
    > Widzisz sam twoim jedynym argumentem jest tu wyszukiwanie pomyłek , po prostu
    > (zjadanie) literki ! śmieszne jest to że potomek faryzeuszy nazywa mnie takim !

    musi odszczekać a ze niema czego się czepić !!
  • supaari 23.01.08, 19:09
    pocoo napisała:

    > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
    > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
    > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
    > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.

    Sąd orzeka, że w momencie zawierania małżeństwa było ono wadliwe,
    czyli tak naprawdę nigdy nie zostało zawarte. Najbardziej rażący
    przykład: bigamia. Facet przedstawia "papiery", że jest kawalerem,
    żeni się z kobietką, a potem się okazuje, że ma już małżonkę!
    Legalną! To co? Małżeństwo było ważne? Facet ma dwie żony? A może
    8? Czemu nie? Bingo!!! I z nauką Jezusa, i z nauką Pawła jest to
    zapewne zgodne???
    Zgodne to może być najwyżej z nauką Pocoo...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 24.01.08, 12:30
    supaari napisał:

    > pocoo napisała:
    >
    > > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
    > > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
    > > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
    > > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.
    >
    > Sąd orzeka, że w momencie zawierania małżeństwa było ono wadliwe,
    > czyli tak naprawdę nigdy nie zostało zawarte. Najbardziej rażący
    > przykład: bigamia. Facet przedstawia "papiery", że jest kawalerem,
    > żeni się z kobietką, a potem się okazuje, że ma już małżonkę!
    > Legalną! To co? Małżeństwo było ważne? Facet ma dwie żony? A może
    > 8? Czemu nie? Bingo!!! I z nauką Jezusa, i z nauką Pawła jest to
    > zapewne zgodne???
    > Zgodne to może być najwyżej z nauką Pocoo...


    Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do rozwodu ,
    jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!

    Mat 19,7-9
    Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?
    Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
    Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto
    oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu- a bierze inną, popełnia
    cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».





    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 24.01.08, 12:57
    kolter_hugh napisał:
    >
    > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do
    rozwodu ,
    > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!

    Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
    czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem zatem,
    że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 24.01.08, 13:19
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > >
    > > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do
    > rozwodu ,
    > > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!
    >
    > Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
    > czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem zatem,
    > że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.


    Kiedy nie masz argumentów do dyskusji zaczynasz granie na słówkach, może lepiej
    odnieś sie merytorycznie do tego co powiedzaiał Jezus
    Jednak to wasi biskupi rozłączają co Bóg złączył , to mam na myśli , i ty dobrze
    komediancie o tym wiesz !!




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 24.01.08, 17:04
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > kolter_hugh napisał:
    > > >
    > > > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem
    do
    > > rozwodu ,
    > > > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!
    > >
    > > Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
    > > czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem
    zatem,
    > > że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.
    >
    >
    > Kiedy nie masz argumentów do dyskusji zaczynasz granie na
    słówkach, może lepiej
    > odnieś sie merytorycznie do tego co powiedzaiał Jezus
    > Jednak to wasi biskupi rozłączają co Bóg złączył , to mam na
    myśli , i ty dobrz
    > e
    > komediancie o tym wiesz !!


    1. Ja prowadzę merytoryczną dyskusję o unieważnieniu małżeństwa w
    przypadku przeszkód (np. bigamii, na którą się powołałem w poście,
    na który Ty odpowiedziałeś), a Ty bajdurzysz o rozwodach w KK!
    2. Jezus nie mówił o cudzołóstwie, a o nierządzie (czyli - moim
    zdaniem - o bezprawnym związku). Gdyby mówił o cudzołóstwie, to
    doszlibyśmy do absurdu: cudzołóstwo małżonka wyklucza moje
    cudzołóstwo. W rezultacie zdrada małżeńska skutkuje rozwiązaniem
    małżeństwa, a co za tym idzie - umożliwia legalizację nowych
    związków! Rewelacja! Nawet sam zepsuty Rzym nie wpadł na taki prosty
    sosób!!!


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 24.01.08, 19:40
    supaari napisał:

    1. Ja prowadzę merytoryczną dyskusję o unieważnieniu małżeństwa w
    przypadku przeszkód (np. bigamii, na którą się powołałem w poście,
    na który Ty odpowiedziałeś), a Ty bajdurzysz o rozwodach w KK!
    2. Jezus nie mówił o cudzołóstwie, a o nierządzie (czyli - moim
    zdaniem - o bezprawnym związku). Gdyby mówił o cudzołóstwie, to
    doszlibyśmy do absurdu: cudzołóstwo małżonka wyklucza moje
    cudzołóstwo. W rezultacie zdrada małżeńska skutkuje rozwiązaniem
    małżeństwa, a co za tym idzie - umożliwia legalizację nowych
    związków! Rewelacja! Nawet sam zepsuty Rzym nie wpadł na taki prosty
    sosób!!!


    Jezus mówił o zdradzie małżeńskiej , w BT jest napisane ze to nierząd jest
    powodem ,w NŚ rozpusta , zaś w BW oraz w BG wszeteczeństwa

    Biblia gdańska

    Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz dla
    wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.


    Wiec jakby na to nie spojrzał to zawsze chodzi o qrestwo !! i tylko to jest
    powodem do rozwodu !!!


    www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=wszetecze%F1stwo
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 14:09
    kolter_hugh napisał:
    > Jezus mówił o zdradzie małżeńskiej , w BT jest napisane ze to
    nierząd jest
    > powodem ,w NŚ rozpusta , zaś w BW oraz w BG wszeteczeństwa
    >
    > Biblia gdańska
    >
    > Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz
    dla
    > wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną
    pojął, cudzoł
    > oży.
    >
    >
    > Wiec jakby na to nie spojrzał to zawsze chodzi o qrestwo !! i
    tylko to jest
    > powodem do rozwodu !!!
    >
    >
    > www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=wszetecze%F1stwo


    Zafiksowałeś się na jednym rozumieniu! Nie chodzi o zdradę małżeńską
    (cudzołóstwo - sam to zdaje się pisałeś, nierząd czy
    wszeteczeństwo), ale o nieprawny związek (nierząd lub
    wszeteczeństwo), który należy przerwać. Bo - zgodnie ze słowami
    Jezusa - "co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Jeśli
    małżeństwo jest zawarte zgodnie z Prawem Bożym, to żadna ludzkasiła
    go nie rozerwie! Ani zdrada, ani choroba, ani apostazja. Dokonując
    innej wykładni przeczysz słowom Jezusa.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 25.01.08, 14:34
    supaari napisał:

    > Zafiksowałeś się na jednym rozumieniu! Nie chodzi o zdradę małżeńską
    > (cudzołóstwo - sam to zdaje się pisałeś, nierząd czy
    > wszeteczeństwo), ale o nieprawny związek (nierząd lub
    > wszeteczeństwo), który należy przerwać. Bo - zgodnie ze słowami
    > Jezusa - "co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Jeśli
    > małżeństwo jest zawarte zgodnie z Prawem Bożym, to żadna ludzkasiła
    > go nie rozerwie! Ani zdrada, ani choroba, ani apostazja. Dokonując
    > innej wykładni przeczysz słowom Jezusa

    Ja choć rozumiem co czytam !! nierząd to dawanie (dupy) za kasę po prostu !!!!
    nie zaś jakiś inny związek !!!,Jezusowi wyrażnie chodzi o to że można zostawić
    kogoś kto zdradził !!stąd tez w innych tłumaczeniach biblijnych słowa ,
    rozpusta ,lub wszeteczeństwo

    He he he to kim są wsi biskupi którzy jednak z ramienia KrK udzielają rozwodów ???

    www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=nierz%B1d
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 18:16
    kolter_hugh napisał:

    > Ja choć rozumiem co czytam !! nierząd to dawanie (dupy) za kasę po
    prostu !!!!
    > nie zaś jakiś inny związek !!!,Jezusowi wyrażnie chodzi o to że
    można zostawi
    > ć
    > kogoś kto zdradził !!stąd tez w innych tłumaczeniach biblijnych
    słowa ,
    > rozpusta ,lub wszeteczeństwo

    1. Dowodzisz, że zafiksowałeś się na jednym znaczeniu. W cytowanym
    słowniku masz kolejne, mówiące o złamaniu norm społecznych
    istiejących w danym społeczeństwie.
    2. Uznając, że zdrada musi mieć miejsce za korzyści materialne ("za
    kasę" jak to prymitywnie ująłeś) oznacza, że zwykła rozwiązłość z
    niepochamowanej chuci nie upoważnia do wypędzenia żony.
    3. Jezus wyraźnie mówi, że człowiek nie może rozwiązać węzła
    małżeńskiego (nie może porzucić małżonka bez względu na
    okoliczności). Jeśli jednak nie mamy do czynienia z małżeństwem, a z
    nierządem (związkiem nierządnym) - można oddalić partnera (Jezus
    użył greckiego słowa "kobieta" oznaczającego także "żonę").

    > He he he to kim są wsi biskupi którzy jednak z ramienia KrK
    udzielają rozwodów
    > ???
    >

    Żaden biskup katolicki nie udzielił nikomu rozwodu. Możesz powtarzać
    swoje kłamstwa do uśmiechniętej śmierci, ale nie staną się one
    prawdą.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 25.01.08, 19:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kolter_hugh 24.01.08, 21:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • supaari 25.01.08, 14:14
    dr_kidler66 napisał:
    > Mateusz 19,9
    > 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku
    nierządu - a bierze
    > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
    popełnia cudzołóstwo
    > ».
    >
    >
    > Co ty kołku pieprzysz !! nie rozumiesz prostego tekstu
    biblijnego !!! Jeżeli
    > twoja Żona( hipotetycznie oczywiście) puści się to ty nie
    ponosisz z tego
    > tytułu konsekwencji przed Bogiem !!! bo ty możesz ją odprawić i
    wziąść inną
    > kobiete !!!,ona za to nie moze mieć innego męża !! Więc nic nie
    stoi na
    > realizacji nowego zwiazku ,,rogacza " !!! Zaś facet który weżmie
    twoja niewiern
    > ą
    > żone dopuszcza sie cudzołustwa !! Oczywiscie zawsze możesz
    (niewiernej )
    > wybaczyc i zyc z nią nadal !!!

    Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może zerwać
    związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 25.01.08, 14:44
    supaari napisał:

    > Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może zerwać
    > związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!

    On nie,Jezus tak !! he he a kim dla was jest Jezus jak nie bogiem ??? wiec jemu
    to prawo odbierasz !!! he he he he

    Mat 5,32[BT]
    A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu -
    naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa
    Mat 19,9[BT]
    A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
    inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

    Mat 5,32 [BG]

    Ale Ja wam powiadam: Ktobykolwiek opuścił żonę swoję oprócz przyczyny
    cudzołóstwa, przywodzi ją w cudzołóstwo, a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.

    Mat 19,9[BG]
    Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz dla
    wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.










    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 25.01.08, 18:29
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może
    zerwać
    > > związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!
    >
    > On nie,Jezus tak !! he he a kim dla was jest Jezus jak nie
    bogiem ??? wiec jemu
    > to prawo odbierasz !!! he he he he

    To Jezus w rozważanym przypadku oddala kobietę? Naprawdę? Skąd
    wziąłeś tę rewelację?
    Brawo!! Dzięki!! Mój apel nie pozostał bez odzewu! Autor idiotyzmów
    rozwija je dalej! Prosimy o jeszcze!

    > Mat 5,32[BT]
    > A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem
    nierządu -
    > naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę,
    dopuszcza się cudzoł
    > óstwa
    > Mat 19,9[BT]
    > A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu -
    a bierze
    > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
    popełnia cudzołóstwo
    > ».
    >
    > Mat 5,32 [BG]
    >
    > Ale Ja wam powiadam: Ktobykolwiek opuścił żonę swoję oprócz
    przyczyny
    > cudzołóstwa, przywodzi ją w cudzołóstwo, a kto by opuszczoną
    pojął, cudzołoży.
    >
    > Mat 19,9[BG]
    > Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz
    dla
    > wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną
    pojął, cudzoł
    > oży.

    Jeśli nierząd (cudzołóstwo, wszeteczeństwo) oznacza zdradę, jakiej
    dopuściła się jedna ze stron, to dochodzimy do absurdu, gdyż
    oznaczałoby to, że opuszcając cudzołożną żonę nie doprowadzasz jej
    do cudzołóstwa (Mt. 5,32 z BG). Ergo - kobieta może znaleźć sobie
    innego partnera, gdyż oddalenie w takim przypadku nie "przywodzi jej
    w cudzołóstwo".
    Prawda jest tymczasem całkowicie inna. Jeżeli masz żonę, która
    zataiła przed Tobą, że jest zamężna, to dopuszczasz się z nią
    nierządu (cudzołóstwa). Wówczas powinieneś ją oddalić i uznać, że
    jej prawowitym małżonkiem jest ktoś inny. Nie zrywasz wtedy żadnego
    małżeństwa (bo co Bóg złączył...)- kończysz nierządny związek!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 25.01.08, 19:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • supaari 25.01.08, 22:42
    kolter_hugh napisał:
    > Każdym słowem udowadniasz ze indoktrynacja watykańska u ciebie
    przebiegła tak
    > jak chcieli !!

    Opuszczasz się! Liczyłem na rozwinięcie (poparte stosownymcytatem z
    Pisma lub "Strażnicy") inspirującej teorii, że Jezus wstępuje w
    zdradzonego małżonka i oddala żonę. A tu takie rozczarowanie! Nawet
    mnie nie nazwałeś kłamcą ani bałwochwalcą, ani kleszym pomiotem...
    Czyżbyś się źle poczuł? Coś niestrawnego zjadłeś?

    > Mam propozycje , nie ćpaj opłatka , przestań wdychać kadzidło może
    trochę
    > ochłoniesz , ja wiem ze ty wierzysz w nauki waszych (ojców
    kościoła ) ale czase
    > m
    > warto użyć samemu mózgu, Dz 17,11.

    Na kadzidło nie mam czasu, bo tracę go na gadanie z Tobą. Efekty już
    widać - Tobie się pogorszyło!


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 26.01.08, 14:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kolter_hugh 26.01.08, 14:07
    1Kor 7,10-

    Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan2: Żona
    niech nie odchodzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną
    albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony.
    Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta
    chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma
    niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie
    rozstaje! Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak
    świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". W przeciwnym wypadku dzieci
    wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. Lecz jeśliby strona niewierząca
    chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w
    tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg.

    1Kor 7, 15 - Jest to tzw. "przywilej Pawłowy", do którego Kościół odwołuje się
    po dzień dzisiejszy, gdy chodzi o małżeństwa nieochrzczonych po nawróceniu się
    jednej ze stron.

    He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
    czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!

    Mat 19,9

    A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
    inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

    przypiska z BT
    Mt 19, 9 - Prawdopodobnie mowa o związku nieprawym (zob.



    He He he


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 26.01.08, 16:56
    kolter_hugh napisał:
    > 1Kor 7, 15 - Jest to tzw. "przywilej Pawłowy", do którego Kościół
    odwołuje się
    > po dzień dzisiejszy, gdy chodzi o małżeństwa nieochrzczonych po
    nawróceniu się
    > jednej ze stron.
    >
    > He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
    > czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!

    Nie można spławić. Można być spławionym przez nią, jeśli nie
    akceptuje nawrócenia. I nie chodzi o rozwód, a o nieważny związek.

    >
    >
    > He He he


    Coś takiego słyszałem na konferencji prasowej Leppera, kiedy pytał
    jak można zgwałcić prostytutkę. Andrzejku, tyżeś to??? Nie ma cie w
    sejmie, to na forum pleciesz głupoty? Wracaj do swych świnek...


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 26.01.08, 19:00
    > > He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
    > > czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!
    >
    > Nie można spławić. Można być spławionym przez nią, jeśli nie
    > akceptuje nawrócenia. I nie chodzi o rozwód, a o nieważny związek.

    Niby dlaczego jest takie małżeństwo nie ważne , skoro zawarto je przed
    urzędnikiem państwowym ???, a wszelka władza od Boga ....
    Rz 13,1-2
    Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem
    władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione
    przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi
    Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia.

    widać z tego tekstu matole katolski że kiedy nie uznajecie rozwodu udzielonego w
    imieniu państwa to i Bogu się sprzeciwiacie

    > Coś takiego słyszałem na konferencji prasowej Leppera, kiedy pytał
    > jak można zgwałcić prostytutkę. Andrzejku, tyżeś to??? Nie ma cie w
    > sejmie, to na forum pleciesz głupoty? Wracaj do swych świnek...


    Jak mnie pamięć nie zawodzi to ten zboczek był częstym gościem na jasnej górze
    , i u tadzia toruńskiego , krótko mówiąc dobry z niego katolik !!!!
    gdansk.naszemiasto.pl/babskie_gadanie/specjalna_artykul/631515.html
    pl.wikinews.org/wiki/Andrzej_Lepper_i_Roman_Giertych_na_Jasnej_G%C3%B3rze
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3472740.html
    polskalokalna.pl/news/lepper-spotka-sie-z-o-rydzykiem-na-jasnej-gorze,955523
    fakty.interia.pl/newsroom/news/premier-lepper-poskarzyl-sie-o-rydzykowi,951919

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 26.01.08, 22:05
    kolter_hugh napisał:
    > Niby dlaczego jest takie małżeństwo nie ważne , skoro zawarto je
    przed
    > urzędnikiem państwowym ???, a wszelka władza od Boga ....
    > Rz 13,1-2
    > Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi.
    Nie ma bowiem
    > władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały
    ustanowione
    > przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się
    porządkowi
    > Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok
    potępienia.
    >
    > widać z tego tekstu matole katolski że kiedy nie uznajecie rozwodu
    udzielonego
    > w
    > imieniu państwa to i Bogu się sprzeciwiacie

    Chce władza podatku - dostanie. Chce zaparcia się doktrynie -
    obejdzie się smakiem. Bo należy oddzielić to, co Boskie od tego, co
    cesarskie. Tylko niektóre sekciarstwo tego nie dostrzega.


    >
    > Jak mnie pamięć nie zawodzi to ten zboczek był częstym gościem na
    jasnej górze
    > , i u tadzia toruńskiego , krótko mówiąc dobry z niego katolik !!!!
    >

    To całkiem jak Ty - też się do dawnego katolicyzmu przyznawałeś!
    Andrzejku - wracaj do świnek!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 26.01.08, 22:15
    >
    > Chce władza podatku - dostanie. Chce zaparcia się doktrynie -
    > obejdzie się smakiem. Bo należy oddzielić to, co Boskie od tego, co
    > cesarskie. Tylko niektóre sekciarstwo tego nie dostrzega.


    Jakie Boski jaki bóg ma coś z wami wspólnego poza diabłem!! zresztą obywatel to
    taki co płaci normalne podatki , nie tak jak kler, klecha z kilku tysięcznym
    dochodem płaci go mniej niż kasjerka z biedronki !!!
    Was i tak nakazy biblijne g..no obchodzą liczy sie tylko wasz interes, prosty
    przykład Kiedy Jezus pozwala Mężom oddalić ladacznice
    to według was nie wolno bo to grzech ,ale to ze łajdaczy sie pod budką z piwem
    to nie powód do rozwodu !! ale kiedy katolik ma za żonę (obcą) to nich znika bo
    i tak z niej dochodu nie będzie ot wasza klesza filozofia


    > To całkiem jak Ty - też się do dawnego katolicyzmu przyznawałeś!
    > Andrzejku - wracaj do świnek!

    Ja olewam Krk od jedenastego roku życia , już jako dziecko wiedziałem ze
    jesteście zepsutym tworem


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 26.01.08, 23:02
    kolter_hugh napisał:

    > Jakie Boski jaki bóg ma coś z wami wspólnego poza diabłem!!
    zresztą obywatel t
    > o
    > taki co płaci normalne podatki , nie tak jak kler, klecha z kilku
    tysięcznym
    > dochodem płaci go mniej niż kasjerka z biedronki !!!

    Obywatel płaci takie podatki, jakie nakłada na niego prawo. Jeśli
    znasz kogoś, kto uchyla się od obowiązku podatkowego - powinieneś
    poinformować aparat skarbowy.


    > Was i tak nakazy biblijne g..no obchodzą liczy sie tylko wasz
    interes, prosty
    > przykład Kiedy Jezus pozwala Mężom oddalić ladacznice
    > to według was nie wolno bo to grzech ,ale to ze łajdaczy sie pod
    budką z piwem
    > to nie powód do rozwodu !! ale kiedy katolik ma za żonę (obcą) to
    nich znika b
    > o
    > i tak z niej dochodu nie będzie ot wasza klesza filozofia

    Ależ Jezus nie pozwolił mężom oddalać prawnych żon!!! Wszak o
    małżeństwie powiedział, że człowiek nie może rozwiązać tego, co Bóg
    złączył. Nakazał jedynie zakończenie nieprawnego związku (nierządu).

    > Ja olewam Krk od jedenastego roku życia , już jako dziecko
    wiedziałem ze
    > jesteście zepsutym tworem

    Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 26.01.08, 23:13
    >
    > Obywatel płaci takie podatki, jakie nakłada na niego prawo. Jeśli
    > znasz kogoś, kto uchyla się od obowiązku podatkowego - powinieneś
    > poinformować aparat skarbowy.

    Fakt ,szczególnie w kraju w którym każda z rządzących koterii w celu zjednania
    sobie ,ambony' włazi bez mydła klerowi w .....


    > Ależ Jezus nie pozwolił mężom oddalać prawnych żon!!! Wszak o
    > małżeństwie powiedział, że człowiek nie może rozwiązać tego, co Bóg
    > złączył. Nakazał jedynie zakończenie nieprawnego związku (nierządu).

    Zaraz , zaraz czy nie powtarzasz mi tu ze Jezus jest Bogiem , wiec bóg Jezus
    ustanowił nowe prawo zakazując rozwodów z jednym wyjątkiem qrestwa ;;;)))))))))

    > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!

    Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 26.01.08, 23:24
    kolter_hugh napisał:


    > Fakt ,szczególnie w kraju w którym każda z rządzących koterii w
    celu zjednania
    > sobie ,ambony' włazi bez mydła klerowi w .....

    W każdym kraju, w każdym...


    > Zaraz , zaraz czy nie powtarzasz mi tu ze Jezus jest Bogiem , wiec
    bóg Jezus
    > ustanowił nowe prawo zakazując rozwodów z jednym wyjątkiem
    qrestwa ;;;))))))))
    > )

    Bez wyjątku. "Wyjątek" dotyczy nieprawego związku. W Twoim mniemaniu
    Jezus udzielił każdemu delegacji do przeprowadzenia rozwodu - dwa
    szdania po stwierdzeniu nierozerwalności małżeństwa! Przecież to
    absurd!

    > > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!
    >
    > Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją
    >
    >


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 26.01.08, 23:45
    > W każdym kraju, w każdym...

    W każdym ??


    > Bez wyjątku. "Wyjątek" dotyczy nieprawego związku. W Twoim mniemaniu
    > Jezus udzielił każdemu delegacji do przeprowadzenia rozwodu - dwa
    > szdania po stwierdzeniu nierozerwalności małżeństwa! Przecież to
    > absurd!


    He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił bóstwo ???

    Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!

    Jezus pozwolił na rozstanie z osobą rozpustną i nic więcej , Paweł
    pozwolił na odejście, osoby niewierzącej.

    Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich tez tak
    broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!

    idąc twoim tokiem myślenia Jezus mianował Piotra swoim następcą mat 16,18-19
    jednak już kilka wersetów(23) dalej nazwał go diabłem to logiczne ??



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 27.01.08, 15:42
    kolter_hugh napisał:

    > W każdym ??

    W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
    takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.

    > He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił
    bóstwo ???

    Nie stracił. Powiedział, że małżeństwo jest nierozerwalne ludzką
    mocą, zaś związek nieprawny (wszeteczeństwo, nierząd itd.) należy
    przerwać.


    > Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!

    Odnoszę wrażenie, że Ty nie rozumiesz. I przy tym pozostanę, choć
    nie będę tego wypisywał przy każdej okazji.


    > Jezus pozwolił na rozstanie z osobą rozpustną i nic
    więcej , Paweł
    > pozwolił na odejście, osoby niewierzącej.

    Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
    się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
    (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
    nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
    droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.


    > Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich
    tez tak
    > broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!

    Oczywiście. Dokładnie tak samo - dokonałem wykładni w oparciu o
    praktykę starotestamentową.

    > idąc twoim tokiem myślenia Jezus mianował Piotra swoim następcą
    mat 16,18-19
    > jednak już kilka wersetów(23) dalej nazwał go diabłem to
    logiczne ??

    Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
    oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
    admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
    Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
    pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
    logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
    niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
    niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
    żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 27.01.08, 19:34
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > W każdym ??
    >
    > W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
    > takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.

    He ty pajacu prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w nagrode dostała
    dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie

    > Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
    > się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
    > (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
    > nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
    > droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.

    Pokaż no mi gdzie to jest napisane że Jezus ma na mysli nieprawne poslubienie ,
    jakos tego nie widze nigdzie !!
    Ciemna masa to katolicy ?? czy nie tak nazwał swoich wyborców niejaki kurski
    bożiobojny poseł PIS ??, Jednak ze słow pawła widac że mozna wziaśc rozwód z
    poganinem /ką

  • supaari 28.01.08, 14:14
    dr_kidler66 napisał:
    > He ty [...] prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w
    nagrode dostała
    > dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie

    Polski Sejm nie jest dziewicą. Jeśli wiesz o nim coś więcej -
    podziel się z nami tą informacją.

    > Pokaż no mi gdzie to jest napisane że Jezus ma na mysli nieprawne
    poslubienie ,
    > jakos tego nie widze nigdzie !!

    Najwyraźniej masz problemy ze wzrokiem lub rozumieniem języka
    polskiego.

    > Ciemna masa to katolicy ?? czy nie tak nazwał swoich wyborców
    niejaki kurski
    > bożiobojny poseł PIS ??, Jednak ze słow pawła widac że mozna
    wziaśc rozwód z
    > poganinem /ką

    Nie można wziąć (nie "wziąśc"!!!) rozwodu, jeśli nie ma małżeństwa!
    Jeśli związek jest bezprawny (lub nie jest skonsumowany, bo strona
    pogańska nie akceptuje nawrócenia małżonka) - wówczas rozwodu być
    nie może.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 28.01.08, 18:07
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > He ty [...] prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w
    > nagrode dostała
    > > dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie
    >
    > Polski Sejm nie jest dziewicą. Jeśli wiesz o nim coś więcej -
    > podziel się z nami tą informacją.

    Ta dziewicą to była niejaka suchocka wspierana swoim klubem oraz niejakim wałęsą

    > Najwyraźniej masz problemy ze wzrokiem lub rozumieniem języka
    > polskiego.

    Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem tego co czytam !!

    > Nie można wziąć (nie "wziąśc"!!!) rozwodu, jeśli nie ma małżeństwa!
    > Jeśli związek jest bezprawny (lub nie jest skonsumowany, bo strona
    > pogańska nie akceptuje nawrócenia małżonka) - wówczas rozwodu być
    > nie może.

    A gdzie to wyczytałeś ?? Paweł mówi tylko o odejsciu osoby niewierzacej , nic
    tam niema o bezprawnym związku !! sugeruje że lepiej rozejść sie niz zyć w kłotni
    1 kor 7,15-16
    15 Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest
    skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju
    powołał nas Bóg. A skądże zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża?
    Albo czy jesteś pewien, mężu, że zbawisz twoją żonę?
  • supaari 29.01.08, 10:44
    dr_kidler66 napisał:

    > Ta dziewicą to była niejaka suchocka wspierana swoim klubem oraz
    niejakim wał
    > ęsą

    To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
    obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
    oddalający żonę!!!


    > Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem
    tego co czyta
    > m !!

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&a=74960036
    > A gdzie to wyczytałeś ?? Paweł mówi tylko o odejsciu osoby
    niewierzacej , nic
    > tam niema o bezprawnym związku !! sugeruje że lepiej rozejść sie
    niz zyć w kłot
    > ni
    > 1 kor 7,15-16

    Chrzest to narodziny nowego człowieka. Jeśli jego dotychczasowy
    partner nie akceptuje tego faktu - ochrzczony może nie czuć się
    związany. Nie może być mowy o rozwodzie, gdyż nie doszło do związku
    chrześcijanina z "małżonkiem". Ergo - mowa o czy innym

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 29.01.08, 10:50
    > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
    > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
    > oddalający żonę!!!

    Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi sld bojace sie
    etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to

    >
    > > Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem
    > tego co czyta

    To twoje tłumaczenie pod tym linkiem ty mi napisz biblijne gdzie jest

    > Chrzest to narodziny nowego człowieka. Jeśli jego dotychczasowy
    > partner nie akceptuje tego faktu - ochrzczony może nie czuć się
    > związany. Nie może być mowy o rozwodzie, gdyż nie doszło do związku
    > chrześcijanina z "małżonkiem". Ergo - mowa o czy innym

    Wszelka władza pochodzi od Boga wiec zwiazek poganina z wierzącą sankcjonowany
    panstwem jest zawsze i wszedzie wiążacy !!


  • supaari 29.01.08, 20:46
    dr_kidler66 napisał:

    > > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
    > > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
    > > oddalający żonę!!!
    >
    > Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi
    sld bojace sie
    > etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to
    >

    Mówiąc "nie!" - przyznajedz, że łgałeś? Niesamowite!!! Kidler
    przyznał się do łgarstwa????


    > To twoje tłumaczenie pod tym linkiem ty mi napisz biblijne gdzie
    jest

    Co gdzie jest? Czy Chrystus nie przyszedł obudzić nowego czlowieka?
    Czy 8 żon poganona po jego chrzcie jest wciąż jego żonami?


    > Wszelka władza pochodzi od Boga wiec zwiazek poganina z wierzącą
    sankcjonowany
    > panstwem jest zawsze i wszedzie wiążacy !!
    >

    Podobnie jak obowiązek składania ofiar cezerowi? Prawo państwowe! A
    jednak byli tacy, co życie oddawali za odmowę! Trzeba myśleć, a nie
    tylko wyrywać zdania z Pisma z kontekstu!!!



    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:01
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
    > > > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
    > > > oddalający żonę!!!
    > >
    > > Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi
    > sld bojace sie
    > > etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to
    > >
    >
    > Mówiąc "nie!" - przyznajedz, że łgałeś? Niesamowite!!! Kidler
    > przyznał się do łgarstwa????

    Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o zmiany w podatkach
    a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!! wiesz gdybym nie
    wiedział ze jestes sukienkowy to zyczyłbym ci tego zeby twoja żona poszła w
    tango a ty zgodnie z katolickim podejsciem wychowywałbys cudzego bachorka

    Nie tylko pierwsza

    > Podobnie jak obowiązek składania ofiar cezerowi? Prawo państwowe! A
    > jednak byli tacy, co życie oddawali za odmowę! Trzeba myśleć, a nie
    > tylko wyrywać zdania z Pisma z kontekstu!!!

    na pewno katolicy nie sprzeciwiali sie cezarowi bo sam cezar załozył ten kosciół


  • supaari 05.02.08, 13:20
    dr_kidler66 napisał:
    > Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o
    zmiany w podatkach
    > a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!!

    Zaczęło się od takich słów:
    Supaari: "W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie
    podatki i w takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo."

    Kidler: 'He ty pajacu prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która
    w nagrode dostała dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie".

    Pytanie zatem: w którym miejscu konkordat zajmuje się wysokością
    podatków?
    Pytanie drugie: Czy nie ratyfikowana umowa międzynarodowa obowiązuje
    umawiające się strony?
    Pytanie trzecie: Czy konkordat został ratyfikowany przez sejm?

    Gdybyś po raz drugi na tym forum napisałprawdę, musaiłbyś się
    przyznać do kłamstwa (lub przynajmniej do skrajnej niewiedzy).


    > wiesz gdybym nie
    > wiedział ze jestes sukienkowy

    Twa wiedza jest porażająca!!! Poraziła Cię na amen.

    to zyczyłbym ci tego zeby twoja żona poszła w
    > tango a ty zgodnie z katolickim podejsciem wychowywałbys cudzego
    bachorka
    >
    > Nie tylko pierwsza

    A ja Ci życzę jak najlepiej!
    Przy okazji - w KK istnieje instytucja separacji - gdybyś nie
    wiedział (a zapewne nie wiesz).

    > na pewno katolicy nie sprzeciwiali sie cezarowi bo sam cezar
    załozył ten kosci
    > ół

    Znów wychodzi niewiedza! Kidler - nie pogrążaj się! Przyjmując nawet
    tę naciąganą tezę, że "cezar załozył" Kościół (jak mniemam masz na
    myśli raczej Konstantyna niż Augusta), to mamy jeszcze późniejszych
    Juliana i Walensa. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba wyjść
    poza "Strażnicę"...



    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 06.02.08, 10:02
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o
    > zmiany w podatkach
    > > a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!!
    >
    > Zaczęło się od takich słów:
    > Supaari: "W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie
    > podatki i w takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo."

    W tym wypadku prawo ustanowiali wazeliniarze którzy siedzieli wtykanowi az
    poczubki pięt w odbytnicy

    > Pytanie zatem: w którym miejscu konkordat zajmuje się wysokością
    > podatków?
    > Pytanie drugie: Czy nie ratyfikowana umowa międzynarodowa obowiązuje
    > umawiające się strony?
    > Pytanie trzecie: Czy konkordat został ratyfikowany przez sejm?

    Nie ma czegos takiego jak umowy wokół konkordatowe ???

    > Gdybyś po raz drugi na tym forum napisałprawdę, musaiłbyś się
    > przyznać do kłamstwa (lub przynajmniej do skrajnej niewiedzy).

    skąd w tobie tyle samokrytyki ::)))

    > Twa wiedza jest porażająca!!! Poraziła Cię na amen.

    Raczej twoja głupota

    > A ja Ci życzę jak najlepiej!
    > Przy okazji - w KK istnieje instytucja separacji - gdybyś nie
    > wiedział (a zapewne nie wiesz).

    Separacja , nie rozwód ?? gdybym chciał do końca zycia zamiast normalnie
    współzyc z kobitą , musiał sie onanizować to wybrałbym zawód księdza

    > Znów wychodzi niewiedza! Kidler - nie pogrążaj się! Przyjmując nawet
    > tę naciąganą tezę, że "cezar załozył" Kościół (jak mniemam masz na
    > myśli raczej Konstantyna niż Augusta), to mamy jeszcze późniejszych
    > Juliana i Walensa. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba wyjść
    > poza "Strażnicę"...

    Wystarczą świeckie ksiazki historyczne zeby wiedziec kto ten burdel otworzył
  • dr_kidler66 27.01.08, 19:38
    Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
    oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
    admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
    Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
    pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
    logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
    niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
    niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
    żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

    Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni uczniowie nic o tym
    nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy wyrżnąć w celu
    usuniecia konkurencji !!!
  • supaari 28.01.08, 14:25
    dr_kidler66 napisał:
    > Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni
    uczniowie nic o tym
    > nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy
    wyrżnąć w cel
    > u
    > usuniecia konkurencji !!!

    Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
    imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
    podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
    zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 28.01.08, 16:31
    > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
    > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
    > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
    > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.

    Chcesz buchaltera to masz ,odpisze chętnie za niego !!

    Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła

    Gal 2,11-14
    Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to
    zasłużył.Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba6, brał udział w
    posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili,
    począł się usuwaći trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z
    obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia
    żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę.
    Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii,
    powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: «Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz
    według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać
    pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?»

    Kto filarem ?? pamiętamy ze twoim kościołem rządziło nie raz po kilu papieży , i
    wszyscy z namaszczenia ducha diabelskiego ::)))

    Gal 2,9

    i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i
    Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych

    Piotr posyłany do roboty !! qurde papieża tak gnać ;;)))

    Dz 8,14
    Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo
    Boże, wysłali do niej Piotra i Jana,którzy przyszli i modlili się za nich, aby
    mogli otrzymać Ducha Świętego.




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 20:52
    kolter_hugh napisał:

    > > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje
    z
    > > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
    > > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
    > > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.
    >
    > Chcesz buchaltera to masz ,odpisze chętnie za niego !!
    >
    > Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła

    Nie odpowiadasz na pytanie! Każdy katolik ma prawo skarcić papieża
    za postępowanie! Żaden nie może kwestionować nauczania! Jeśli tego
    nie wiesz - jesteś ślepcem dyskutującym o kolorach!!!


    > Kto filarem ?? pamiętamy ze twoim kościołem rządziło nie raz po
    kilu papieży ,
    > i
    > wszyscy z namaszczenia ducha diabelskiego ::)))

    A na czym spoczywa filar??? Architektura się kłania...

    Generalnie - jakbym chciał sobie poczytać "Strażnicę", to wziąłbym
    sobie egzemplarz od pustowzrokich "nawracaczy" pod Dworcem Głównym.
    Od rzekomego "ateisty" oczekiwałbym więcej; ale ateista to ściema!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 09:06
    supaari napisał:
    > > Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła
    >
    > Nie odpowiadasz na pytanie! Każdy katolik ma prawo skarcić papieża
    > za postępowanie! Żaden nie może kwestionować nauczania! Jeśli tego
    > nie wiesz - jesteś ślepcem dyskutującym o kolorach!!!

    To może powiedz dlaczego ostatnio odszedł z kościoła pewien ksiądz profesor, czy
    nie był aby zaszczuty przez biskupa pederastę paetza i czy nie był wrogiem
    kapuśa komunistycznego wielgusa?? , te bajki o krytykowaniu (cysorza) to zostaw
    innym ,wiecej podatnym na te bzdury parafianom
    Piotr był tylko jednym z dwunastu !! dlatego był posyłany , karcony !

    A na czym spoczywa filar??? Architektura się kłania...


    Na fundamencie (skale)
    Iz 26,4
    Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze,
    bo Pan jest wiekuistą Skałą!

    > Generalnie - jakbym chciał sobie poczytać "Strażnicę", to wziąłbym
    > sobie egzemplarz od pustowzrokich "nawracaczy" pod Dworcem Głównym.
    > Od rzekomego "ateisty" oczekiwałbym więcej; ale ateista to ściema!

    He he he he



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 30.01.08, 12:54
    kolter_hugh napisał:

    > To może powiedz dlaczego ostatnio odszedł z kościoła pewien ksiądz
    profesor, cz
    > y
    > nie był aby zaszczuty przez biskupa pederastę paetza i czy nie był
    wrogiem
    > kapuśa komunistycznego wielgusa?? , te bajki o krytykowaniu
    (cysorza) to zosta
    > w
    > innym ,wiecej podatnym na te bzdury parafianom
    > Piotr był tylko jednym z dwunastu !! dlatego był posyłany ,
    karcony !

    Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
    jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
    Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
    Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
    wypowiadał się w imieniu apostołow.

    > Na fundamencie (skale)
    > Iz 26,4
    > Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze,
    > bo Pan jest wiekuistą Skałą!

    Na skale, czyli kefa?


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 30.01.08, 13:15
    > Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
    > jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
    > Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
    > Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
    > wypowiadał się w imieniu apostołow.

    Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
    Jan 21,22
    Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?
    Ty pójdź za Mną!

    Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)

    Jakub rodzony brat Jezusa przewodził w spotkaniu w Jerozolimie wskazuje na to iż
    to on zamknął to spotkanie
    Dz 15,13
    A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: «Posłuchajcie mnie, bracia!

    decyzje zapadały kolegialnie

    Dz 15,22-23
    Wtedy Apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi
    przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa i wysłać do Antiochii
    razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: «Apostołowie i
    starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w
    Antiochii, w Syrii i w Cylicji.

    > Na skale, czyli kefa?

    mam takie tłumaczenie tego imienia

    Odpowiednik greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
    opokę (Mt 7:24, 25; 27:51, 60; Łk 6:48; 8:6, 13; Obj 6:15, 16) — w odróżnieniu
    od pétros (wyraz rodz. męskiego, oddawany jako imię własne Piotr),
    dosłownie,,kamień; odłam skalny". Wyraźnie stąd wynika, że gdy Jezus rzekł:
    ,,Tyś jest Piotr, a na tym masywie skalnym [opoce, Bp, Bw] zbuduję mój Kościół",
    nie posłużył się synonimami (Mt 16:18). Różnica ta jest widoczna także
    w przekładzie aramejskim (syryjskim), w którym i Piotr, i masyw skalny oddano
    przez ki’fa’, lecz imię apostoła poprzedzono męskim zaimkiem osobowym hu,
    a w drugim wypadku użyto żeńskiego zaimka wskazującego hade’.


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 12:59
    kolter_hugh napisał:

    > Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
    > Jan 21,22
    > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co
    tobie do
    > tego?
    > Ty pójdź za Mną!

    > Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)
    >


    Jak to dziwna? Naturalna! "Chodź, pokażę ci co i jak"!


    > Jakub rodzony brat Jezusa przewodził w spotkaniu w Jerozolimie
    wskazuje na to i
    > ż
    > to on zamknął to spotkanie

    Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy Zebedeusza?


    > Dz 15,13
    > A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: «Posłuchajcie
    mnie, braci
    > a!
    >
    > decyzje zapadały kolegialnie
    >
    > Dz 15,22-23
    > Wtedy Apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili
    wybrać ludzi
    > przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa i
    wysłać do Antiochi
    > i
    > razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej
    treści: «Apostołowi
    > e i
    > starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego
    pochodzenia w
    > Antiochii, w Syrii i w Cylicji.

    Jakub powtórtzył argumentacje Piotra. Być może był rzeczywiście
    ostatnim dopuszczonym do głosu. A kolegialne dycyzje zdarzają się
    tez w KK.


    > > Na skale, czyli kefa?
    >
    > mam takie tłumaczenie tego imienia
    >
    > Odpowiednik greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza
    litą skałę,
    > opokę (Mt 7:24, 25; 27:51, 60; Łk 6:48; 8:6, 13; Obj 6:15, 16) — w
    odróżn
    > ieniu
    > od pétros (wyraz rodz. męskiego, oddawany jako imię własne Piotr),
    > dosłownie,,kamień; odłam skalny". Wyraźnie stąd wynika, że gdy
    Jezus rzekł:
    > ,,Tyś jest Piotr, a na tym masywie skalnym [opoce, Bp, Bw] zbuduję
    mój Kościół"
    > ,
    > nie posłużył się synonimami (Mt 16:18). Różnica ta jest widoczna
    także
    > w przekładzie aramejskim (syryjskim), w którym i Piotr, i masyw
    skalny oddano
    > przez ki’fa’, lecz imię apostoła poprzedzono męskim zaimkiem osobow
    > ym hu,
    > a w drugim wypadku użyto żeńskiego zaimka wskazującego hade’.
    >
    >

    1. Czyli że Jezus posługiwał się niegramatycznym aramejskim
    (analogicznie dziś moglibyśmy np. mówić "ta mężczyzna")?
    2. Jeśli piszesz o Peszitcie, to było to tłumaczenie z rękopisów
    greckich. Sprawa wydaje się być dość oczywista - tłumacząc z języka,
    w którym słowa mają inny rodzaj gramatyczny, przeniesiono
    niewłaściwy rodzaj do syriackiego. Podobnie w (niektórych
    przynajmniej) tłumaczeniach Biblii na angielski nadzieja jest
    zastępowana przez zaimek "she" wskazujący na rodzaj żeński, choć w
    angielkim rodzajów gramatycznych nie uświadczysz.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 05.02.08, 13:13
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
    > > Jan 21,22
    > > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co
    > tobie do
    > > tego?
    > > Ty pójdź za Mną!
    >
    > > Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)
    > >
    >
    >
    > Jak to dziwna? Naturalna! "Chodź, pokażę ci co i jak"!

    Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił !!

    Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>>> co tobie do
    tego? <<<Ty pójdź za Mną!»

    >
    > Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy Zebedeusza?

    Na pewno Marii i Józefa

    Mat 13,55
    Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam16, a Jego
    braciomJakub, Józef, Szymon i Juda?

    > Jakub powtórtzył argumentacje Piotra. Być może był rzeczywiście
    > ostatnim dopuszczonym do głosu. A kolegialne dycyzje zdarzają się
    > tez w KK.

    Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie


    > 1. Czyli że Jezus posługiwał się niegramatycznym aramejskim
    > (analogicznie dziś moglibyśmy np. mówić "ta mężczyzna")?
    > 2. Jeśli piszesz o Peszitcie, to było to tłumaczenie z rękopisów
    > greckich. Sprawa wydaje się być dość oczywista - tłumacząc z języka,
    > w którym słowa mają inny rodzaj gramatyczny, przeniesiono
    > niewłaściwy rodzaj do syriackiego. Podobnie w (niektórych
    > przynajmniej) tłumaczeniach Biblii na angielski nadzieja jest
    > zastępowana przez zaimek "she" wskazujący na rodzaj żeński, choć w
    > angielkim rodzajów gramatycznych nie uświadczysz.


    Jezus na pewno nie nazwał kogoś
    skałą bo wiedział ze skała to sam Bóg.
    Za to wasi (tłumacze) robili wszystko aby uzasadnić logicznie istnienie KrK
    najlepiej doklejając legendę o rzekomych związkach z kimś z samego,, świecznika "
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 14:37
    kolter_hugh napisał:

    > Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił !!
    >
    > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>>&
    > #62; co tobie do
    > tego? <<<Ty pójdź za Mną!»

    "Nie zajmuj się rzeczami mało istotnymi" - tyle mu powiedział. Też
    tak powinienem napisać, kiedy na moje słowa o tym, że Piotr prawie
    zawsze reprezentuje Dwunastu w rozmowach z Jezusem, Ty podajesz ten
    przykład, kiedy akurat Piotr mówi od siebie i rzekomo dostaje po
    uszach.

    > >
    > > Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy
    Zebedeusza?
    >
    > Na pewno Marii i Józefa

    Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
    10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to był
    za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu Apostołów?



    > Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie

    Malutko wiesz! Oj, malutko!

    >
    > Jezus na pewno nie nazwał kogoś
    > skałą bo wiedział ze skała to sam Bóg.

    J. 1,42!!! "Ty będziesz nazywał się Kefas". Z czyjego postu pochodzi
    zaś definicja imienia, jakie Jezus nadał Szymonowi: "Odpowiednik
    greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
    opokę"? Z czyjego???? No... no....

    > Za to wasi (tłumacze) robili wszystko aby uzasadnić logicznie
    istnienie KrK
    > najlepiej doklejając legendę o rzekomych związkach z kimś z
    samego,, świecznika
    > "

    Wraczasz do formy!!! Zabrakło tylko czegoś o moim zakłamaniu i
    nieznajomości Biblii. Choć to ostatnie w świetle tego postu było
    dość nie na miejscu - przyznasz chyba?

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 05.02.08, 14:47
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił
    > !!
    > >
    > > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>
    > ;>&
    > > #62; co tobie do
    > > tego? <<<Ty pójdź za Mną!»
    >
    > "Nie zajmuj się rzeczami mało istotnymi" - tyle mu powiedział. Też
    > tak powinienem napisać, kiedy na moje słowa o tym, że Piotr prawie
    > zawsze reprezentuje Dwunastu w rozmowach z Jezusem, Ty podajesz ten
    > przykład, kiedy akurat Piotr mówi od siebie i rzekomo dostaje po
    > uszach.

    Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został następcą Jezusa , to
    tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !! Paweł jasno
    napisał kto jest (Filarem)

    > Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
    > 10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to był
    > za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu Apostołów?

    Jakub to brat Judy Krk naucza że to krewni Jezusa ,ale już w swej
    kłamliwej(kuzyni) interpretacji nie przyznają ze to bracia Jezusa

    > Malutko wiesz! Oj, malutko!

    Pamiętasz co powiedział piusIX kiedy chciał zostać ,,nieomylnym "???

    > J. 1,42!!! "Ty będziesz nazywał się Kefas". Z czyjego postu pochodzi
    > zaś definicja imienia, jakie Jezus nadał Szymonowi: "Odpowiednik
    > greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
    > opokę"? Z czyjego???? No... no....

    Czy Marek to Mariusz czy już pochodna ??petra to skała petros to odłamek tej
    skały !!!


    > Wraczasz do formy!!! Zabrakło tylko czegoś o moim zakłamaniu i
    > nieznajomości Biblii. Choć to ostatnie w świetle tego postu było
    > dość nie na miejscu - przyznasz chyba?

    Nie ,ja po prostu stwierdzam fakt znany od kiedy Luter dobrał się do waszych
    fałszywych nauk!!! i tyle



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 15:18
    kolter_hugh napisał:
    > Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został
    następcą Jezusa , t
    > o
    > tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !!
    Paweł jasno
    > napisał kto jest (Filarem)

    No nie!!! Sam twierdzisz, że KrK założył konstantyn, a owo
    uwiarygodnienie jest przedkonstantyńskie! Plączesz się!

    > > Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
    > > 10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to
    był
    > > za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu
    Apostołów?
    >
    > Jakub to brat Judy Krk naucza że to krewni Jezusa ,ale już w swej
    > kłamliwej(kuzyni) interpretacji nie przyznają ze to bracia Jezusa

    Czy Józef to Alfeusz? A może Zebedeusz? Pisząc o tym, że Jakub był
    synem Józefa i Maryi pokazałeś swoją znajomość Biblii.


    > Pamiętasz co powiedział piusIX kiedy chciał
    zostać ,,nieomylnym "???

    Aż taki stary nie jestem. I nie sądzę, żebyś Ty był.

    > Czy Marek to Mariusz czy już pochodna ??petra to skała petros to
    odłamek tej
    > skały !!!

    A Kefas? Wszak Jezus do prostego rybaka z Galilei po grecku nie
    gadał1 Ja obstawiam aramejski!

    > Nie ,ja po prostu stwierdzam fakt znany od kiedy Luter dobrał się
    do waszych
    > fałszywych nauk!!! i tyle

    To pisze człowiek, który apostoła Jakuba uczynił synem Józefa!
    Dobre!!!


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 05.02.08, 15:37
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został
    > następcą Jezusa , t
    > > o
    > > tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !!
    > Paweł jasno
    > > napisał kto jest (Filarem)
    >
    > No nie!!! Sam twierdzisz, że KrK założył konstantyn, a owo
    > uwiarygodnienie jest przedkonstantyńskie! Plączesz się!

    Konstantyn to poganin wy szukaliście lepszego papieża !! więc to wy sie motacie
    w kłamstwach

    > Czy Józef to Alfeusz? A może Zebedeusz? Pisząc o tym, że Jakub był
    > synem Józefa i Maryi pokazałeś swoją znajomość Biblii.

    Jezus miał dwu apostołów o tym imieniu ,ale żaden z nich nie napisał listu
    Jakuba więc kto to był ??

    > Aż taki stary nie jestem. I nie sądzę, żebyś Ty był.

    Diabli wiedzą kiedy na świat motać zostałeś zesłany :)))

    > A Kefas? Wszak Jezus do prostego rybaka z Galilei po grecku nie
    > gadał1 Ja obstawiam aramejski!

    To kefas czy kifa ??


    > To pisze człowiek, który apostoła Jakuba uczynił synem Józefa!
    > Dobre!!!


    Pisałem o tym wyżej !!
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 05.02.08, 15:17
    supaari napisał:

    > > Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie
    >
    > Malutko wiesz! Oj, malutko!

    czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • kolter_hugh 01.02.08, 09:03
    supaari napisał:

    Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
    > jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
    > Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
    > Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
    > wypowiadał się w imieniu apostołow.

    Ze tak wrócę do tego tematu, to w katolicyzmie musisz uzyskać tytuł profesora
    żeby zrozumieć ze jest to zła doktryna? , czy wystarczy być porządnym
    człowiekiem żeby to kłamstwo zostawić !!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 28.01.08, 18:10
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni
    > uczniowie nic o tym
    > > nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy
    > wyrżnąć w cel
    > > u
    > > usuniecia konkurencji !!!
    >
    > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
    > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
    > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
    > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.

    To ma byc dowód na to że jest waszym pierwszym papiezem ??
    widać cieszył się uznaniem jako wspaniały człowiek ,oddany uczeń Jezusa ,
    jednak jego rola jako Tzw papieża to sredniowieczny wymysł rzymu !! co do reszty
    Kolter mnie wyręczył
  • supaari 29.01.08, 20:58
    dr_kidler66 napisał:

    > To ma byc dowód na to że jest waszym pierwszym papiezem ??
    > widać cieszył się uznaniem jako wspaniały człowiek ,oddany uczeń
    Jezusa ,
    > jednak jego rola jako Tzw papieża to sredniowieczny wymysł
    rzymu !! co do reszt
    > y
    > Kolter mnie wyręczył


    Średniowieczny??? A starożytność gdzieś zgubił?? Pytanie: kto nazwał
    Piotra "księciem Apostołów"? Ktoś w średniowieczu??? Wolne żarty!
    Czytajcie coś więcej niż "Straznicę", rumburaka (to
    zresztą "Strażnica" po skanerze!!!) lub racjonalistę!.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:03
    > Średniowieczny??? A starożytność gdzieś zgubił?? Pytanie: kto nazwał
    > Piotra "księciem Apostołów"? Ktoś w średniowieczu??? Wolne żarty!
    > Czytajcie coś więcej niż "Straznicę", rumburaka (to
    > zresztą "Strażnica" po skanerze!!!) lub racjonalistę!.


    No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to jeszcze czasy
    starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach nie dowiem
    sie z naszego dziennika
  • supaari 05.02.08, 12:30
    dr_kidler66 napisał:

    >
    >
    > No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to
    jeszcze czasy
    > starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach
    nie dowiem
    > sie z naszego dziennika

    Niesamowite! Kidler przyznał się do niewiedzy! Jeszcze trochę i Cię
    do książek zagonię!
    BTW - dyskutowaliśmy o prymacie. Nudzi mnie juz to ciągłe twoje
    uciekanie od tematu...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 06.02.08, 09:54
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > >
    > >
    > > No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to
    > jeszcze czasy
    > > starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach
    > nie dowiem
    > > sie z naszego dziennika
    >
    > Niesamowite! Kidler przyznał się do niewiedzy! Jeszcze trochę i Cię
    > do książek zagonię!
    > BTW - dyskutowaliśmy o prymacie. Nudzi mnie juz to ciągłe twoje
    > uciekanie od tematu...

    No fakt bo sredniwiecze zawsze kojarzy sie z katolicką ciemnotą więc nie wiem
    kiedy ta ciemnota zapanowała czy od razu po tym jak KrK z poręki konstantyna
    powstał czy dalej trochę ???
  • kolter_hugh 28.01.08, 07:55
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > W każdym ??
    >
    > W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
    > takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.
    >
    > > He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił
    > bóstwo ???
    >
    > Nie stracił. Powiedział, że małżeństwo jest nierozerwalne ludzką
    > mocą, zaś związek nieprawny (wszeteczeństwo, nierząd itd.) należy
    > przerwać.

    Gdzie tam napisane że związek jest nieprawny ? jest napisane ze można oddalić
    ,piszę też o liście rozwodowym ,ale nic nie pisze o unieważnieniu to jakaś
    nowomowa katolska !! więc to po prostu jest zezwolenie na rozwód !!!


    > > Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!
    >
    > Odnoszę wrażenie, że Ty nie rozumiesz. I przy tym pozostanę, choć
    > nie będę tego wypisywał przy każdej okazji.

    To może pomódl sie o zrozumienie przed obrazkiem jakiegoś ,świętego '!!

    > Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
    > się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
    > (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
    > nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
    > droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.

    Więc Paweł zezwolił na rozwód po po prostu , parafianinie !!
    www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=parafianin
    > > Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich
    > tez tak
    > > broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!
    >
    > Oczywiście. Dokładnie tak samo - dokonałem wykładni w oparciu o
    > praktykę starotestamentową.


    Acha czyli klękanie przed bohomazami uważasz za ,, wykładnie" !!


    > Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
    > oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
    > admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
    > Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
    > pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
    > logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
    > niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
    > niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
    > żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

    Wzięli sie za nas bo pewno kapujesz na nas .
    Moja niechęć do ciebie wyrażnie wzrosła kiedy stałeś/aś się
    obrońcom , obrzydliwego tworu katolickiego inkwizycji , twoja wiara w,,świętą"
    misję tej organizacji jest wprost obrzydliwa !! Pawła zostawię sobie na deser !!

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 28.01.08, 14:38
    kolter_hugh napisał:

    > Gdzie tam napisane że związek jest nieprawny ? jest napisane ze
    można oddalić
    > ,piszę też o liście rozwodowym ,ale nic nie pisze o unieważnieniu
    to jakaś
    > nowomowa katolska !! więc to po prostu jest zezwolenie na
    rozwód !!!

    List rozwodowy został ustanowiony ze względu na zatwardziałość serc
    Izraelitów. Jak Jezus wspomniał - na początku było inaczej (czyli
    bez rozwodów - jeden mężczyzna + jedna kobieta). Związek bezprawny
    jest nierządem.
    > To może pomódl sie o zrozumienie przed obrazkiem
    jakiegoś ,świętego '!!

    W przypadku Twego oświecania wybrałem działalność bezpośrednią.

    > Więc Paweł zezwolił na rozwód po po prostu , parafianinie !!

    Jaki rozwód? Chrześcijanina nie wiążą pogańskie węzły (z wyjątkiem
    sytuacji, kiedy trwają po jego nawróceniu)!!!

    >
    > Acha czyli klękanie przed bohomazami uważasz za ,, wykładnie" !!

    Sprawdź w słowniku słowo "wykładnia" i pleć więcej.

    > Wzięli sie za nas bo pewno kapujesz na nas .

    Wzięli się za Was, bo łamiecie regulamin forum. Być może z
    niewiedzy. Są ludzie, którzy w swym mniemani są szczytem kultury,
    ale jak coś głośniej powiedzą, to echo
    dodaje: "...urwa, ...rwa, ...rwa" (przypomina mi to pewien dowcip o
    porucziku Rżewskim). Podobnie zapewne jest z Wami...


    > Moja niechęć do ciebie wyrażnie wzrosła kiedy
    stałeś/aś się
    > obrońcom , obrzydliwego tworu katolickiego inkwizycji , twoja
    wiara w,,świętą"
    > misję tej organizacji jest wprost obrzydliwa !! Pawła zostawię
    sobie na deser
    > !!

    Jak Ty mało rozumiesz...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 28.01.08, 16:44
    > List rozwodowy został ustanowiony ze względu na zatwardziałość serc
    > Izraelitów. Jak Jezus wspomniał - na początku było inaczej (czyli
    > bez rozwodów - jeden mężczyzna + jedna kobieta). Związek bezprawny
    > jest nierządem.

    Wiem to !! bez twojego tłumaczenia, Jezus zakazał oddalania żon poza wypadkiem
    nierządu ,po prostu nie zmuszał ludzi do życia z jarzmem ,,rogacza" to jest
    powód do rozwodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    >
    > W przypadku Twego oświecania wybrałem działalność bezpośrednią.


    Troszkę na to za cienki jesteś ;;)))

    >
    > Jaki rozwód? Chrześcijanina nie wiążą pogańskie węzły (z wyjątkiem
    > sytuacji, kiedy trwają po jego nawróceniu)!!!

    Ano taki to rozwód kiedy to wierzący bierze ślub przed swoim kapłanem
    więc musi się rozwieść z osobą która odeszła , a nigdy nie była w wierze
    współmałżonka ,po prostu !!

    >
    > Sprawdź w słowniku słowo "wykładnia" i pleć więcej.



    Nie zmienia to faktu ze jesteś czcicielem bohomazów

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=72755059&wv.x=2&a=73098596
    > Wzięli się za Was, bo łamiecie regulamin forum. Być może z
    > niewiedzy. Są ludzie, którzy w swym mniemani są szczytem kultury,
    > ale jak coś głośniej powiedzą, to echo
    > dodaje: "...urwa, ...rwa, ...rwa" (przypomina mi to pewien dowcip o
    > porucziku Rżewskim). Podobnie zapewne jest z Wami...


    Eeee tam ja nadal jestem pewny ze zakapowałeś

    > Jak Ty mało rozumiesz...

    Skoro bronisz tak obrzydliwej instytucji jak inkwizycja to i tak nie zrozumiesz!!


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 21:12
    kolter_hugh napisał:
    > Wiem to !! bez twojego tłumaczenia, Jezus zakazał oddalania żon
    poza wypadkiem
    > nierządu ,po prostu nie zmuszał ludzi do życia z
    jarzmem ,,rogacza" to jest
    > powód do rozwodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    To jak tłumaczysz Mt. 5,32? Jako wygodny pretekst do rozłączania
    tego, co Bóg złączył? Całkowity ABSURD!!! Jezus sobie nie
    przecyzł!!! No, chyba że ŚJ uważają, że owszem - przeczył!!! Ale
    toświadczy o nich, a nie o Jezusie!

    > Troszkę na to za cienki jesteś ;;)))

    Ależ oczywiście! Na takiego zatwardzialca trzeba kogoś na miarę
    Pawła z Tarsu!!! Ja jestem mały pikuś - ktoś na kształt kamyka, o
    który potknął się wierzchowiec Apostoła Narodów.


    > Ano taki to rozwód kiedy to wierzący bierze ślub przed swoim
    kapłanem
    > więc musi się rozwieść z osobą która odeszła , a nigdy nie była w
    wierze
    > współmałżonka ,po prostu !!

    Co Ty bredzisz? Czyli jak chrześcijanin weźmie sobie żonę pogankę
    (chociażby z ŚJ), to może ją porzucić pod pretekstem przywileju
    Pawłowego? Przecież wtedy wyszłoby, że jest zakłąmany (bo wziął
    sobie babę licząc się z tym, że można ją zostawić)? Ja wiem, że masz
    ochotę na mnie , ale daj sobie spokój - nie dla psa kiełbasa - bądź
    wierny żonie bez względu na jej przekonania!


    >
    > Nie zmienia to faktu ze jesteś czcicielem bohomazów

    Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
    łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
    przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!

    >
    > Eeee tam ja nadal jestem pewny ze zakapowałeś

    Eeeee tam - ja nadal jestem pewny, że na skrzynce masz wyjaśnienie
    dlaczego wykasowano Twe posty. I jestem pewien, że z powodu łamania
    przez nie prawa!


    >
    > Skoro bronisz tak obrzydliwej instytucji jak inkwizycja to i tak
    nie zrozumies
    > z!!

    Bronię prawdy historycznej przed histerykami. I tyle...


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 30.01.08, 09:14
    supaari napisał:

    > To jak tłumaczysz Mt. 5,32? Jako wygodny pretekst do rozłączania
    > tego, co Bóg złączył? Całkowity ABSURD!!! Jezus sobie nie
    > przecyzł!!! No, chyba że ŚJ uważają, że owszem - przeczył!!! Ale
    > toświadczy o nich, a nie o Jezusie!

    faktycznie wygodny a w szczególności jak ci baba cudzego bachora do domu
    przyniesie :::)))),Jezus sobie nie zaprzeczał to wy to robicie nieustanie od 17
    wieków istnienia waszego Tzw kościoła !!

    > Ależ oczywiście! Na takiego zatwardzialca trzeba kogoś na miarę
    > Pawła z Tarsu!!! Ja jestem mały pikuś - ktoś na kształt kamyka, o
    > który potknął się wierzchowiec Apostoła Narodów.

    Raczej nikt mnie nie namówi do powrotu do waszej katolskiej sekty, jakoś mi
    wasze wafelki mszalne nie podchodzą

    > Co Ty bredzisz? Czyli jak chrześcijanin weźmie sobie żonę pogankę
    > (chociażby z ŚJ), to może ją porzucić pod pretekstem przywileju
    > Pawłowego? Przecież wtedy wyszłoby, że jest zakłąmany (bo wziął
    > sobie babę licząc się z tym, że można ją zostawić)? Ja wiem, że masz
    > ochotę na mnie , ale daj sobie spokój - nie dla psa kiełbasa - bądź
    > wierny żonie bez względu na jej przekonania!

    Na ciebie ,ochotę tfujjjjjjjjjjjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!


    > Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
    > łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
    > przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!

    Katolik = czciciel bohomazów !!


    > Bronię prawdy historycznej przed histerykami. I tyle...

    Był kiedyś mądry ksiądz( nieprawdopodobne jednak tak)
    mówił ze są trzy rodzaje prawd
    1 .prawda
    2. tyż prawda
    3. gó.. prawda

    więc te twoje prawdy o inkwizycji (patrz punkt trzeci )ciekawi mnie w takim
    razie dlaczego wasz karolek przepraszał za błędy


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 30.01.08, 13:04
    kolter_hugh napisał:

    > faktycznie wygodny a w szczególności jak ci baba cudzego bachora
    do domu
    > przyniesie :::)))),Jezus sobie nie zaprzeczał to wy to robicie
    nieustanie od 17
    > wieków istnienia waszego Tzw kościoła !!

    Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
    prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
    pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
    Jezusa!


    > > Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
    > > łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
    > > przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!
    >
    > Katolik = czciciel bohomazów !!

    A coś na temat może?

    >
    > Był kiedyś mądry ksiądz( nieprawdopodobne jednak tak)
    > mówił ze są trzy rodzaje prawd
    > 1 .prawda
    > 2. tyż prawda
    > 3. gó.. prawda
    >
    > więc te twoje prawdy o inkwizycji (patrz punkt trzeci )ciekawi
    mnie w takim
    > razie dlaczego wasz karolek przepraszał za błędy
    >
    >

    Jakie "moje prawdy"? Prawda jest jedna. Przepraszał, bo za błędy
    trzeba przepraszać.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 30.01.08, 13:19
    >
    > Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
    > prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
    > pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
    > Jezusa!

    To widzisz jaka ta strażnica uczciwa !! brudów nie zamiata tylko pisze prawdę
    ,szkoda że wasi księża tacy nie są ,szczególnie w aferze pedofilskiej gdzie dziś
    wiemy ze watykan robił co mógł aby pedofilii ukrywać !!

    Katolik = czciciel bohomazów !!
    >
    > A coś na temat może?

    To nie było na temat ????

    > Jakie "moje prawdy"? Prawda jest jedna. Przepraszał, bo za błędy
    > trzeba przepraszać

    Qurde przepraszał za niewiność ????




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:35
    supaari napisał:
    > Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
    > prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
    > pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
    > Jezusa!

    Kiedy doczekamy sie takiej prawdy u rydza , wtedy uwierze w prawde głoszona
    przez watykan

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4135654.html
  • kolter_hugh 28.01.08, 08:30
    supaari napisał:

    Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
    > żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

    Piotr, kamień ,odłamek skalny !!

    Nawet wasi święci nie wierzyli w to co wy nauczacie.O nauce chrześcijańskiej .
    Sprostowania , tłum .J . Sulowski W-wa 1979 ,s230.

    Augustyn [św katolicki]

    Ty jesteś Piotr , I na tej skale zbuduję Kościół mój,rozumiejąc tak ,aby
    myślano,iż Kościół został zbudowany na tym , w którego wiarę wyraził Piotr
    słowami:, Ty jesteś Mesjasz Syn Boga żywego'. a Piotr tak nazwany przez owa
    skałę reprezentował sobą Kościół, który wznosi się na tej skale i ,otrzymał
    klucze królestwa niebiańskiego'. Albowiem nie powiedziano mu , Ty jesteś skała
    ', lecz : Ty jesteś Piotr.' Skałą zaś był Chrystus, którego wyznał Szymon zwany
    Piotrem.

    Piotr o Skale
    1 Pio2,4-8
    Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez
    ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie,
    jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla
    składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem
    zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny,
    a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy
    wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który
    odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła- i kamieniem upadku, i skałą
    zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.

    Paweł o Skale, fundamentach czyli wszystkich apostołach

    Ef 2,19-22

    A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami
    świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków,
    gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla
    rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym
    budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

    Apostołowie nic nie wiedzieli o ,,nominacji" Piotra

    Łk 22,24-27
    Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy.
    Lecz On rzekł do nich: «Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują
    nazwę dobroczyńców.Wy zaś nie tak [macie postępować]. Lecz największy między
    wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa! Któż bowiem jest
    większy? Czy ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto
    siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.

    Mat 18,1-5.Mk 9,33-37.

    Wszyscy Apostołowie są równi !! mają te same prawa i przywileje

    Mat 18,18

    Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w
    niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

    Mat 19,27-28

    Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą,
    cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy
    odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy
    poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście
    pokoleń Izraela.

    Jezus to głowa zboru

    Ef 5,23-24
    bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała.
    Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim.

    1 Pio 5,4
    Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.

    Nie chce misie szukać więcej wersetów, a jest ich jeszcze cała kupa !!
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 28.01.08, 14:53
    Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 28.01.08, 16:16
    supaari napisał:

    > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?


    Dla mnie on taki święty jak i ty ,ale masz żródło więc, sprawdż sam !!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 29.01.08, 21:23
    kolter_hugh napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
    >
    >
    > Dla mnie on taki święty jak i ty ,ale masz żródło więc, sprawdż
    sam !!
    >

    A co ma uznanie Augustyna za świętego do mojego postu? Sklepy jesteś?
    W omawianym dziele Augustyn przedstawił dwa punkty widzenia (bliższy
    Tobie s sposób tak dziwny, że trudno to jemu przypisać!) i pozwolił
    czytelnikowi ocenić oba!
    Gdybym miał tak manipulować słowami Jezusa, jak Ty Augustyna
    (zresztą Ty tylko posługiwałeś się cudzym wywodem), to napiałbym, że
    w Ewangelii Mateusza Jezus wypowiedział się bezwzględnie przeciw
    rozwodom (Mt. 19,5), przemilczając późniejsze Jego słowa (Mt. 19,9) -
    bez względu na to, że ich wymowa wymaga wykładni! Mówiąc krótko -
    manipulujesz i kłamiesz!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 09:18
    > A co ma uznanie Augustyna za świętego do mojego postu? Sklepy jesteś?
    > W omawianym dziele Augustyn przedstawił dwa punkty widzenia (bliższy
    > Tobie s sposób tak dziwny, że trudno to jemu przypisać!) i pozwolił
    > czytelnikowi ocenić oba!
    > Gdybym miał tak manipulować słowami Jezusa, jak Ty Augustyna
    > (zresztą Ty tylko posługiwałeś się cudzym wywodem), to napiałbym, że
    > w Ewangelii Mateusza Jezus wypowiedział się bezwzględnie przeciw
    > rozwodom (Mt. 19,5), przemilczając późniejsze Jego słowa (Mt. 19,9) -
    > bez względu na to, że ich wymowa wymaga wykładni! Mówiąc krótko -
    > manipulujesz i kłamiesz!


    Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
    1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
    2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa

    Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
    niezrozumieniem tekstu biblii


    >



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 30.01.08, 13:49
    kolter_hugh napisał:
    > Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
    > 1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
    > 2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa
    >
    > Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
    > niezrozumieniem tekstu biblii

    A ja twierdze, że manipulujesz nie przytaczając słow Augustyna
    sprzed i po fragmencie przytoczonym. I jeśli ja nie rozumiem Biblii,
    to Ty nie rozumiesz Augustyna - takie wnioski powinieneś wyciągnąć
    bazując na własnym sposobie rozumowania.


    > >
    >
    >
    >


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 30.01.08, 14:02
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
    > > 1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
    > > 2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa
    > >
    > > Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
    > > niezrozumieniem tekstu biblii
    >
    > A ja twierdze, że manipulujesz nie przytaczając słow Augustyna
    > sprzed i po fragmencie przytoczonym. I jeśli ja nie rozumiem Biblii,
    > to Ty nie rozumiesz Augustyna - takie wnioski powinieneś wyciągnąć
    > bazując na własnym sposobie rozumowania.


    Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna





    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 12:23
    kolter_hugh napisał:
    > Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna

    Czyżbym nawet nie rozumiał Twoich prób manipulacji? Nie
    ściemniaj... :-P



    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 05.02.08, 12:27
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    > > Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna
    >
    > Czyżbym nawet nie rozumiał Twoich prób manipulacji? Nie
    > ściemniaj... :-P

    Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz słowa Bożego !!
    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 14:45
    kolter_hugh napisał:

    > Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz
    słowa Bożego
    > !!

    Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
    berecik to tonsura!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • kolter_hugh 05.02.08, 14:49
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz
    > słowa Bożego
    > > !!
    >
    > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
    > berecik to tonsura!

    Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na zdjęciach

    rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php

    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 23:41
    kolter_hugh napisał:

    > > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
    > > berecik to tonsura!
    >

    > Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na
    zdjęciach
    >
    > rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
    >

    Jeśli rumburak stosuje podaną przez Ciebie zasadę ("jak zwał, tak
    zwał"), to możliwe, że chodzi o miłość niekatolicką.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 06.02.08, 07:52
    supaari napisał:

    > kolter_hugh napisał:
    >
    > > > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
    ,> > > berecik to tonsura!
    > >
    >
    > > Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na
    > zdjęciach
    > >
    > > rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
    > >
    >
    > Jeśli rumburak stosuje podaną przez Ciebie zasadę ("jak zwał, tak
    > zwał"), to możliwe, że chodzi o miłość niekatolicką

    To ja wtedy pomyliłem nazwisko nie rumburak , co nie zmienia faktu, ze jeden i
    drugi to katolik jeden ,,wychowawca " katolicki a drugi ,,wychowanek" więc jak
    zwał tak zwał katoliccy mordercy po prostu !!



    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 28.01.08, 18:12
    supaari napisał:

    > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?

    Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków sie kłaniasz?????
  • dr_kidler66 29.01.08, 11:02
    Ty orzeł skoro tak lubujesz sie w przytaczaniu tego co zrobił Salomon (choc on
    nic nie zrobił złego w tej chwili ) to co myslisz o tych wersetach
    1 Królewska 19,18 18 Zostawię
    jednak w Izraelu siedem tysięcy takich, których kolana nie ugięły się przed
    Baalem i których usta go nie ucałowały»
    Rz 11,4
    Lecz co mu głosi odpowiedź Boża?
    Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.

    czy ten baal nie kojarzy ci sie z tymi pisiorami przed którymi uginacie kolana,
    bo nie zaprzeczysz ze macie relikwie zrobione z napletka czyjegoś ??
  • supaari 29.01.08, 21:35
    dr_kidler66 napisał:

    > Ty orzeł skoro tak lubujesz sie w przytaczaniu tego co zrobił
    Salomon (choc on
    > nic nie zrobił złego w tej chwili ) to co myslisz o tych wersetach
    > 1 Królewska
    19,18 18 Zostawię
    > jednak w Izraelu siedem tysięcy takich, których kolana nie ugięły
    się przed
    > Baalem i których usta go nie ucałowały»
    > Rz 11,4
    > Lecz co mu głosi odpowiedź Boża?
    > Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan
    przed Baalem.
    >
    > czy ten baal nie kojarzy ci sie z tymi pisiorami przed którymi
    uginacie kolana,
    > bo nie zaprzeczysz ze macie relikwie zrobione z napletka
    czyjegoś ??

    Nie kojarzy! Bo Paweł pisze o ocalonych przez łaskę, a nie ze
    względu na uczyki. Inaczej mówiąc - cytuje, ale nie wyciąga niosków!
    Nawet półidiota to dostrzeże! Cały idiota - nie; ale półidiota - już
    tak (że o całkiem rozsądnych nie wspomnę!!).
    A o relikwiach uz dyskutowaliśmy w kontekście kładzenia sobie
    skrawków szat apostołów, aby uzyskać uleczenie! Nie pamiętasz???
    Krótką masz pamięć, wybiórczą, pokrętną... Słowem - strażnicową!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:11
    > Nie kojarzy! Bo Paweł pisze o ocalonych przez łaskę, a nie ze
    > względu na uczyki. Inaczej mówiąc - cytuje, ale nie wyciąga niosków!
    > Nawet półidiota to dostrzeże! Cały idiota - nie; ale półidiota - już
    > tak (że o całkiem rozsądnych nie wspomnę!!).
    > A o relikwiach uz dyskutowaliśmy w kontekście kładzenia sobie
    > skrawków szat apostołów, aby uzyskać uleczenie! Nie pamiętasz???
    > Krótką masz pamięć, wybiórczą, pokrętną... Słowem - strażnicową!

    A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie zginania kolan
    czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity idiota ,
    któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak twoim moherkom,
    kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy jednak dotykacie
    pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!
  • supaari 05.02.08, 12:21
    dr_kidler66 napisał:
    > A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie
    zginania kolan
    > czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity
    idiota ,
    > któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak
    twoim moherkom
    > ,
    > kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy
    jednak dotykacie
    > pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!

    Wyczytałem w kontekście wypowiedzi Pawła. Już Ci zwracałem uwagę, że
    manipulować mną nie dasz rady.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 06.02.08, 09:51
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    > > A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie
    > zginania kolan
    > > czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity
    > idiota ,
    > > któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak
    > twoim moherkom
    > > ,
    > > kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy
    > jednak dotykacie
    > > pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!
    >
    > Wyczytałem w kontekście wypowiedzi Pawła. Już Ci zwracałem uwagę, że
    > manipulować mną nie dasz rady.


    Jak na razie to udowadniasz tylko to ze czytac potrafisz ,ale czytanego tekstu
    juz nie rozumiesz !!!
  • supaari 29.01.08, 21:26
    dr_kidler66 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
    >
    > Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków
    sie kłaniasz???
    > ??

    Nie posługuję się Dekalogiem, żeby wykazać, że bredzisz! Wystarczy
    mi zwykła wiedza.
    Wstydź się - tak wyrywać z całości cytaty!!! Fuj! Brzydki Kidler!!!

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:07
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > supaari napisał:
    > >
    > > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
    > >
    > > Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków
    > sie kłaniasz???
    > > ??
    >
    > Nie posługuję się Dekalogiem, żeby wykazać, że bredzisz! Wystarczy
    > mi zwykła wiedza.
    > Wstydź się - tak wyrywać z całości cytaty!!! Fuj! Brzydki Kidler!!

    Czyli kiedy klekasz przed obrazkiem to spełniasz nakaz dekalogu ??
    Jaka ty masz wiedze?? myslisz ze katechizm ci wystarzy .
    Ty zas zawsze cytujesz nie pojedyncze wersety a odrazu cała biblie ?? pajacu
    zakłamany !!
  • supaari 26.01.08, 23:26
    kolter_hugh napisał:
    >
    > > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!
    >
    > Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją

    Wycięli Ci pęcherz? Musisz bardzo cierpieć. Teraz już rozumiem to
    emocjonalne rozchwianie - chodzenie z cewnikiem zapewne jest męczące!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • kolter_hugh 26.01.08, 23:31
    >
    > Wycięli Ci pęcherz? Musisz bardzo cierpieć. Teraz już rozumiem to
    > emocjonalne rozchwianie - chodzenie z cewnikiem zapewne jest męczące!

    Uwierz ulgę przyniosło mi to ze nasikałem na swojego proboszcza , pijaczura z
    niego był okropny , w końcu jak wiem jakieś 7-8 lat temu po pijaku zabił
    człowieka autem , za co poza wyrokiem do odsiadki,stracił probostwo i kupę kasy
    za gadanie głupstw na temat swojej ofiary , szmata nie szanowała nawet tego ze
    zabiła niewinnego człowieka , teraz po odsiadce, ponoć jest w jakimś ośrodku dla
    księży alkoholików




    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 26.01.08, 19:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • supaari 26.01.08, 22:09
    dr_kidler66 napisał:

    > Ty po raz kolejny dowiodłes ze nie rozumisz słowa Bożego !!więc
    przeczytaj raz
    > jeszcze
    >
    > mat 5,32
    > 32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza
    wypadkiem nierządu -
    > naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę,
    dopuszcza się
    > cudzołóstwa.
    >
    > mat 19,9
    >
    > 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku
    nierządu - a bierze
    > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
    popełnia cudzołóstwo
    > »
    >
    > Zwróć uwage na - chyba w wypadku nierządu - !!!!
    >
    > - poza wypadkiem nierządu -
    >
    > Jezus wyraznie tu robi wyjątek !!!!!!!!!!!
    >
    > Przestań sie błażnić , bo nie chce mi sie wierzyc że prostych słów
    nie rozumies
    > z
    > . Ja wiem ze rola obrońcy,, wiary "zobowiązuję ale robienie z
    siebie z tego
    > powodu idioty !!!jest tragiczne ::((((

    Przeczytaj sobie dokładnie. "Co Bóg złączył, niech człowiek nie
    rozdziela" i jednocześnie dowodzicie, że w wyniku zdrady żony mąż
    może rozłączyć. W jednej wypowiedzi Jezus daje zasadę i ją
    odwołuje!! Autor, autor!!!!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • ariel4ever 26.01.08, 23:54
    supaari napisał:

    > Przeczytaj sobie dokładnie. "Co Bóg złączył, niech człowiek nie
    > rozdziela" i jednocześnie dowodzicie, że w wyniku zdrady żony mąż
    > może rozłączyć. W jednej wypowiedzi Jezus daje zasadę i ją
    > odwołuje!! Autor, autor!!!!

    tak to prawda, ale nalezy spojzec na CALY tekst:

    mat 19:6
    "6 Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co zatem Bóg
    wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela”.2

    kiedy sa jednym cialem? w momecie podjecia wspolzycia.

    jezeli jedna osoba dopusci sie zdrady malzenskiej, rozdziela tym
    samym to co bog zlaczyl i w nastepstwie tego nie JEST juz jednym
    cialem ze swoim malzonkiem. innymi slowy : niezad jest tym
    rozdzieleniem. no i jeszcze moznaby to ujac tak: nie rozdzielaj
    czyli nie dopuszczaj sie niezadu. nie chodzi tu o rozwod jako taki
    tylko niezad.
    ten tekst nie tylko nie zaprzecza mat 5:32 i 19,9 ale go wrecz
    potwierdza albo nawet dopelnia.

    malzonek zdradzony jest w tym wypadku niewinny dopuszczenia sie
    niezadu, nie jest juz jednym cialem ze swoim partnerem, ma prawo
    jeszcze raz zawrzec zwiazek malzenski. w oczach boga jest bez
    grzechu. moze oczywiscie wybaczyc swojemu niewiernemu partnerowi/ce,
    i pozostac z nim albo nia w malzenstwie. oczywiscie jezeli ten ktory
    dopuscil sie zdrady zaluje swego grzechu ( ma szanse na
    przebaczenie ). to byloby tak chyba najbardziej po chrzescijansku,
    chociaz wybor nalezy do strony niewinnej. osoba ktora dopuscila sie
    niezadu, i nie zostalo jej to wybaczone lub odeszla sama, nawet gdy
    otrzyma rozwod (urzad) i zawrze nowy zwiazek malzenski, wedle bibli
    zyje w cudzolostwie.

    bardzo prosta sprawa. nie ma zadnych tylnich furtek, ze niby
    zobaczymy co da sie zrobic bo to malzenstwo jest niewazne itd. u
    boga jest albo biale albo czarne, zadnych szarosci. nawet w
    przypadku bigamii ( tu ktos to wymienial ) liczy sie zawsze pierwsza
    zona/maz. ( tak jest np. w niektorch krajach afryki gdzie
    dopuszczane jest wielozenstwo. ci ktorzy staja sie chrzescijanami
    reguluja swoje zwiazki, maja prawo trwac w zwiazku malzenskim tylko
    z jedna zona - ta pierwsza.
  • kolter_hugh 27.01.08, 00:00
    ariel4ever napisała:

    Zobaczymy jak głupio odpowie !! qurde brakowało mi tego coś co ty wniosłaś do
    tej ,,rozmowy" He he he


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • dr_kidler66 27.01.08, 00:07
    Ten facet jest tak zakłamany ze i tak nie przyjmie do siebie tego co napisałaś
    !!!
  • dr_kidler66 27.01.08, 19:36
    Widzisz jak naczelny obrońca katolskich wartosci ustosunkował sie do twojego
    postu , Zero raekcji , niema po prostu argumentów do dyskusji
  • supaari 28.01.08, 13:42
    ariel4ever napisała:
    > tak to prawda, ale nalezy spojzec na CALY tekst:
    >
    > mat 19:6
    > "6 Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co zatem Bóg
    > wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela”.2
    >
    > kiedy sa jednym cialem? w momecie podjecia wspolzycia.
    >
    > jezeli jedna osoba dopusci sie zdrady malzenskiej, rozdziela tym
    > samym to co bog zlaczyl i w nastepstwie tego nie JEST juz jednym
    > cialem ze swoim malzonkiem. innymi slowy : niezad jest tym
    > rozdzieleniem. no i jeszcze moznaby to ujac tak: nie rozdzielaj
    > czyli nie dopuszczaj sie niezadu. nie chodzi tu o rozwod jako taki
    > tylko niezad.
    > ten tekst nie tylko nie zaprzecza mat 5:32 i 19,9 ale go wrecz
    > potwierdza albo nawet dopelnia.
    >
    > malzonek zdradzony jest w tym wypadku niewinny dopuszczenia sie
    > niezadu, nie jest juz jednym cialem ze swoim partnerem, ma prawo
    > jeszcze raz zawrzec zwiazek malzenski. w oczach boga jest bez
    > grzechu. moze oczywiscie wybaczyc swojemu niewiernemu
    partnerowi/ce,
    > i pozostac z nim albo nia w malzenstwie. oczywiscie jezeli ten
    ktory
    > dopuscil sie zdrady zaluje swego grzechu ( ma szanse na
    > przebaczenie ). to byloby tak chyba najbardziej po
    chrzescijansku,
    > chociaz wybor nalezy do strony niewinnej. osoba ktora dopuscila
    sie
    > niezadu, i nie zostalo jej to wybaczone lub odeszla sama, nawet
    gdy
    > otrzyma rozwod (urzad) i zawrze nowy zwiazek malzenski, wedle
    bibli
    > zyje w cudzolostwie.
    >
    > bardzo prosta sprawa. nie ma zadnych tylnich furtek, ze niby
    > zobaczymy co da sie zrobic bo to malzenstwo jest niewazne itd. u
    > boga jest albo biale albo czarne, zadnych szarosci. nawet w
    > przypadku bigamii ( tu ktos to wymienial ) liczy sie zawsze
    pierwsza
    > zona/maz. ( tak jest np. w niektorch krajach afryki gdzie
    > dopuszczane jest wielozenstwo. ci ktorzy staja sie chrzescijanami
    > reguluja swoje zwiazki, maja prawo trwac w zwiazku malzenskim
    tylko
    > z jedna zona - ta pierwsza.

    1. Ciesze się, że można się ze mną nie zgadzać powstrzymując się od
    epitetów.
    2. Czytajmy całość - zgoda. Pozostali synoptycy nie niuansują
    kwestii nierozerwalności małżeństwa; robi to jedynie Mateusz i to w
    dwóch miejscach - w rozdziale 5. i 19. W obu miejscach posługuje się
    tym samym terminem - nierząd. Nieco jednak inaczej podchodzi do
    uzasadnienia: w rozdziale 5. dodaje, że odesłanie małżonka naraża go
    na cudzołóstwo (chyba że w przypadku nierządu). Zawstanówmy się
    zatem czy nierząd w omawianych cytatach oznacza po prostu zdradę
    małżeńską, czy fakt, że "małżeństwo" samo w sobie jest nierządem
    (czyli że związek jest bezprawny - z jakiegokolwiek powodu).
    a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska musimy uznać, że:
    - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga nierozerwalnego;
    tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
    przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga" jarzmo)
    lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o oddaleniu
    niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie zmienia to
    jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego dokonać
    nie może.
    - pojawia się jakiś dziwny stan "półmałżeństwa", czyli strona
    niewinna może wejść w nowy, pełnoprawny związek, zaś strona
    wiarołomna - pozostaje związana! W rezultacie pierwsza z osób ma
    jednego współmałzonka, będąc jednocześnie "małżonkiem" dwóch osób!
    - powyższe zastrzeżenie można uznać za bezsensowne, jeśli
    przyjmiemy, że odesłanie strony niewiernej oznacza po prostu
    rozerwanie węzła i obie strony są wolne (takie w kwestii rozwodów
    było prawo Mojżeszowe - patrz Pwt. 24,2), przy takim założeniu słowa
    Jezusa z Mt. 5,32 stają się wygodną furtką do CAŁKOWITEJ swobody.
    b) powyższe zastrzeżenia nie mają zastosowania, jeśli uznamy,
    że "nierząd" oznacza po prostu związek bezprawny; wówczas sprawa
    jest prosta - należy go przerwać.
    Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na formę, w jakiej faryzeusze
    zadali Jezisowi pytanie o małżeństwo. Piszą o takim pytaniu Mateusz
    i Marek, Łukasz przytacza jedynie słowa Jezusa, nie wspominając, że
    jest to odpowiedź. Otóż Mateusz i Marek wspominają, że faryzeusza
    chcieli Jezusa wystawić na próbę. Pytano Go nie o to, w jakich
    sytuacjach można oddalić żonę (w Prawie mowa o tym, że gdy mąż "nie
    darzy życzliwością" żony, a więc dość pojemna kategoria, obejmująca
    m. in. podejrzenie o niewierność), ale wręcz o to czy można oddalić
    (Mk.) lub czy można oddalić z jakiegokolwiek powodu (Mt.)! U
    Mateusza Jezus odpowiada prosto - nie! Na pytanie o list rozwodowy
    wskazuje skąd się wziął i że nie tak było od początku. Dodaje naukę
    o odprawieniu żony dopiero w tym miejscu - nie przy pytaniu o
    oddalenie żony. U Marka - co wyżej wspomniałem - zupełnie nie
    wspomina o nierządzie.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • dr_kidler66 28.01.08, 18:22
    supaari napisał:

    > ariel4ever napisała:


    Mógłbys u Sienkiewicza za bajkopisarza robic tylu słów takiej gmatwaniny dla
    jednego prostego słowa Jezusa , tylko kler tak mieszac lubi zeby ciemniakom
    zaimponować !!
  • supaari 29.01.08, 21:44
    dr_kidler66 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > ariel4ever napisała:
    >
    >
    > Mógłbys u Sienkiewicza za bajkopisarza robic tylu słów takiej
    gmatwaniny dla
    > jednego prostego słowa Jezusa , tylko kler tak mieszac lubi zeby
    ciemniakom
    > zaimponować !!

    Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
    Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
    na odpowiedź Ariel...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 30.01.08, 18:12
    > Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
    > Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
    > na odpowiedź Ariel...

    Wiesz ile mam lat ??
  • kolter_hugh 31.01.08, 09:27
    dr_kidler66 napisał:

    > > Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
    > > Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
    > > na odpowiedź Ariel...
    >
    > Wiesz ile mam lat ??


    He he he on ciebie lekceważy to dobrze , zacznie coraz więcej pomyłek robić


    --
    Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
  • supaari 05.02.08, 12:15
    dr_kidler66 napisał:

    > Wiesz ile mam lat ??

    Sądząc po Twej pisaninie - nie więcej niż 11.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • dr_kidler66 06.02.08, 09:50
    supaari napisał:

    > dr_kidler66 napisał:
    >
    > > Wiesz ile mam lat ??
    >
    > Sądząc po Twej pisaninie - nie więcej niż 11.

    Dlatego cały czs udaje mi sie w dyskusji pokonac ciebie emocjonalnego 8- mio
    latka ::))))
  • ariel4ever 31.01.08, 23:38


    supaari napisał:


    > 2. Czytajmy całość - zgoda. Pozostali synoptycy nie niuansują
    > kwestii nierozerwalności małżeństwa; robi to jedynie Mateusz i to
    w
    > dwóch miejscach - w rozdziale 5. i 19. W obu miejscach posługuje
    się
    > tym samym terminem - nierząd. Nieco jednak inaczej podchodzi do
    > uzasadnienia: w rozdziale 5. dodaje, że odesłanie małżonka naraża
    go
    > na cudzołóstwo (chyba że w przypadku nierządu). Zawstanówmy się
    > zatem czy nierząd w omawianych cytatach oznacza po prostu zdradę
    > małżeńską, czy fakt, że "małżeństwo" samo w sobie jest nierządem
    > (czyli że związek jest bezprawny - z jakiegokolwiek powodu).

    u chrzescijan nie ma zadny bezprawych zwiazkow (chyba ze chodzi o
    bigamie). jezeli chrzescijanin jest zwiazany z poganen to jest
    rowniez prawowity zwiazek. u zydow bog tolerowal rozwody,
    chrzescijanie nie powinni sie rozwodzic.

    1kor.7:12-16
    "Innym zaś mówię ja, nie Pan: Jeżeli jakiś brat ma niewierzącą żonę,
    a ona zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie opuszcza; 13 także
    kobieta, która ma niewierzącego męża, a on zgadza się z nią
    mieszkać, niech nie opuszcza męża. 14 Gdyż niewierzący mąż jest
    uświęcony ze względu na żonę, a niewierząca żona jest uświęcona ze
    względu na brata; w przeciwnym razie wasze dzieci byłyby przecież
    nieczyste, lecz teraz są święte. 15 Ale jeśli niewierzący odchodzi,
    niech odejdzie; w takich okolicznościach brat lub siostra nie są
    niewolniczo związani, a Bóg powołał was do pokoju. 16 Bo skąd wiesz,
    żono, czy nie wybawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, czy nie wybawisz
    żony? "

    1tym.2:3,4
    "Szlachetne to i miłe w oczach naszego Wybawcy, Boga, 4 którego wolą
    jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do
    dokładnego poznania prawdy"


    > a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska musimy uznać, że:
    > - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga nierozerwalnego;
    > tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
    > przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga"
    jarzmo)
    > lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o oddaleniu
    > niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie zmienia to
    > jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego dokonać
    > nie może.

    moze dokonac, tylko mu nie wolno. to tak jak z "nie morduj"
    tak dopuszcza sie grzechu, czyli bezprawia wzgledem boga.

    > - pojawia się jakiś dziwny stan "półmałżeństwa", czyli strona
    > niewinna może wejść w nowy, pełnoprawny związek, zaś strona
    > wiarołomna - pozostaje związana! W rezultacie pierwsza z osób ma
    > jednego współmałzonka, będąc jednocześnie "małżonkiem" dwóch osób!
    > - powyższe zastrzeżenie można uznać za bezsensowne, jeśli
    > przyjmiemy, że odesłanie strony niewiernej oznacza po prostu
    > rozerwanie węzła i obie strony są wolne

    nie moze byc zjawiska "polmalzenstwa" poniewaz strona winna nie jest
    juz zwiazana z niewinna. jezeli by tak bylo jak piszesz, to o
    zgrozo, osoba niewinna bylaby caly czas zwiazana (ale bez grzechu) z
    ta winna polowa. wstepujac ponownie w zwiazek malzenski trwali by
    wszyscy "zamieszani" w jakims trojkacie ! osoba winna nie jest juz
    zwiazana. mozemy zalozyc, ze po pewnym czasie szczerze zaluje
    swojego przewinienia i jezeli strona niewinna zawarla juz nowy
    zwiazek, to nie ma juz raczej odwrotu. pozostaje laska boza i
    nadzieja na wybaczenie grzechu. osoba winna jest wolna ale nie moze
    sie ponownie wiazac aby "nie dolewac oliwy do ognia" oddajac sie
    codzolostwie.jezeli tego zaniecha, moze wowczas bog jej wybaczy a
    moze nie. miec nadzieje zawsze warto, bog zna nasze serca, pobodki,
    slabosci i jest sprawiedliwy

    (takie w kwestii rozwodów
    > było prawo Mojżeszowe - patrz Pwt. 24,2), przy takim założeniu
    słowa
    > Jezusa z Mt. 5,32 stają się wygodną furtką do CAŁKOWITEJ swobody.

    mat 5;31- "powiedziano tez.....
    mat 5:32 - " ja wam powiadam......

    chyba jezus tu troche skorygowal stan rzeczy ?

    jezeli w bibli jest napisane ze bog nienawidzi rozwodow, albo ze
    niech czlowiek nie rozprzega, to nie oznacza, ze TAK ludzie nie beda
    robili
    tak bylo u zydow i tak moze zdazyc u chrzescijan (jednak js to
    wykroczeniem przeciwko pierwotnemu zamiarowiu boga co do malzenstwa)

    > Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na formę, w jakiej
    faryzeusze
    > zadali Jezisowi pytanie o małżeństwo. Piszą o takim pytaniu
    Mateusz
    > i Marek, Łukasz przytacza jedynie słowa Jezusa, nie wspominając,
    że
    > jest to odpowiedź. Otóż Mateusz i Marek wspominają, że faryzeusza
    > chcieli Jezusa wystawić na próbę. Pytano Go nie o to, w jakich
    > sytuacjach można oddalić żonę (w Prawie mowa o tym, że gdy
    mąż "nie
    > darzy życzliwością" żony, a więc dość pojemna kategoria,
    obejmująca
    > m. in. podejrzenie o niewierność), ale wręcz o to czy można
    oddalić
    > (Mk.) lub czy można oddalić z jakiegokolwiek powodu (Mt.)! U
    > Mateusza Jezus odpowiada prosto - nie! Na pytanie o list rozwodowy
    > wskazuje skąd się wziął i że nie tak było od początku. Dodaje
    naukę
    > o odprawieniu żony dopiero w tym miejscu - nie przy pytaniu o
    > oddalenie żony. U Marka - co wyżej wspomniałem - zupełnie nie
    > wspomina o nierządzie.

    wyraz, styl pisania, czy okolicznosci nie moga wplywac raczej na
    sens wypowiedzi. znamy to z innych czesci ewangeli. kazdy widzi dana
    sytuacje swoim okiem, nie oznacza to jednak ze te wypowiedzi maja
    prowadzic do roznego rozumowania, nalezy zauwazyc jak sie
    dopelniaja. biblia nie ma sprzecznosci, inaczej zakwestionowala by
    tym swoje boskie pochodzenie.
    w tym wypadku, podobnie jak mateusz (mat 19:3-9) , rowniez marek
    zdaje relacje z tej rozmowy ktora prowadzil jezus z faryzeuszami na
    temat rozwodow. marek oddaje w podobny sposob odpowiedz jezusa "I
    powiedział do