Kim właściwie był Jezus ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • TRZY DOWODY NA TO, ŻE JEZUS BYŁ MEKSYKANINEM
    1. Miał na imię Jezus
    2. Był dwujęzyczny
    3. Władze go nie lubiły.

    Ale możemy też wysnuć wniosek, że JEZUS BYŁ CZARNY
    1. Mówił do wszystkich 'bracie'
    2. Lubił Gospel
    3. Nie miał uczciwego procesu

    Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że JEZUS BYŁ ŻYDEM
    1. Wszedł w Interes Ojca
    2. Mieszkał w domu aż do ukończenia 30 lat.
    3. Był pewien, że jego Matka była dziewicą, a ta z kolei była pewna,
    że On jest Bogiem

    Znakomicie możemy udowodnić też, że JEZUS BYŁ WŁOCHEM
    1. Gestykulował
    2. Pił wino do każdego posiłku
    3. Używał oliwy z oliwek

    Udowodnimy też niezbicie, że JEZUS BYŁ KALIFORNIJCZYKIEM
    1. Nigdy nie obcinał włosów
    2. Chodził boso
    3. Ufundował nową religię.

    Równocześnie możemy przypuszczać, że JEZUS BYŁ IRLANDCZYKIEM
    1. Nigdy się nie ożenił
    2. Ciągle opowiadał różne historie
    3. Uwielbiał jarzynki i wszelakie zielsko.

    Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że JEZUS BYŁ
    KOBIETĄ
    1. Musiał nakarmić tłumy akurat wtedy, kiedy nie było nic do
    jedzenia.
    2. Usiłował nauczać facetów, którzy NIC NIE KUMALI
    3. Nawet gdy był już martwy musiał wstać, bo ciągle miał coś do
    zrobienia.
    --
    If voting could really change things, it would be illegal.

    • zaprawdę powiadam wam że to m.in. przez forumowe posty -jak powyższy różnych
      "palników" , "gorby" , "kakareichów", "piwi" i innych "włodzimierzy iliczów"
      nasi he he pasterze nabieraja wątpliwości i zaczynaja zrzucać sutanny
      ,kwestionować boskość Jashuy a nawet dokonywać aktów apostazji.
      miejcie forumowicze nad nimi litośc mając na uwadze to że setki z nich zagląda
      na to forum i na skutek tego może doznać szoku poznawczego ... :)
      • Jesli spojrzymy na ten post z punktu widzenia tzw. Swiadomosci
        Chrystusowej, nabiera on innego znaczenie, poniewaz:

        "CHRYSTUS - to nie konkretna osoba jaką znamy z historii jako Jezusa
        z Nazaretu zwanego też Chrystusem tylko Uniwersalna Kosmiczna
        Świadomość Niepoznawalnego Umysłu Boga, Świadomość istniejąca w
        każdej żyjącej istocie, w każdej cząsteczce Istnienia. Jezus był
        tylko jedna z przejawień tej Świadomości."

        --
        There are only two ways to live your life. One is as though
        nothing is a miracle. The other is as though everything is.
        - Albert Einstein
        • Od siebie dodam ze sadze iz Jezus zwany jest Droga, Prawda i Zyciem
          poniewaz byl pierwszym czlowiekiem ktory ta 100% swiadomosc jednosci
          z Bogiem osiagnal, tym samym ukazujac nam nasz potencjal.
          --
          There are only two ways to live your life. One is as though
          nothing is a miracle. The other is as though everything is.
          - Albert Einstein
          • amm06 napisała:

            > Od siebie dodam ze sadze iz Jezus zwany jest Droga, Prawda i Zyciem
            > poniewaz byl pierwszym czlowiekiem ktory ta 100% swiadomosc jednosci
            > z Bogiem osiagnal, tym samym ukazujac nam nasz potencjal.

            co on cpał?
            • nephilim79 napisał:

              > co on cpał?

              Niektorzy nazywaja milosc narkotykiem ;)

              --
              There are only two ways to live your life. One is as though
              nothing is a miracle. The other is as though everything is.
              - Albert Einstein
        • amm06 napisała:

          > Jesli spojrzymy na ten post z punktu widzenia tzw. Swiadomosci
          > Chrystusowej, nabiera on innego znaczenie, poniewaz:
          >
          > "CHRYSTUS - to nie konkretna osoba jaką znamy z historii jako Jezusa
          > z Nazaretu zwanego też Chrystusem tylko Uniwersalna Kosmiczna
          > Świadomość Niepoznawalnego Umysłu Boga, Świadomość istniejąca w
          > każdej żyjącej istocie, w każdej cząsteczce Istnienia. Jezus był
          > tylko jedna z przejawień tej Świadomości."
          >
          ---------------
          ???
          • ka12332 napisał:

            > amm06 napisała:
            >
            > > Jesli spojrzymy na ten post z punktu widzenia tzw. Swiadomosci
            > > Chrystusowej, nabiera on innego znaczenie, poniewaz:
            > >
            > > "CHRYSTUS - to nie konkretna osoba jaką znamy z historii jako
            Jezusa
            > > z Nazaretu zwanego też Chrystusem tylko Uniwersalna Kosmiczna
            > > Świadomość Niepoznawalnego Umysłu Boga, Świadomość istniejąca w
            > > każdej żyjącej istocie, w każdej cząsteczce Istnienia. Jezus był
            > > tylko jedna z przejawień tej Świadomości."
            > >
            > ---------------
            > ???

            "Świadomość istniejąca w każdej żyjącej istocie, w każdej cząsteczce
            Istnienia" a wiec i w Meksykanczyku, Czarnoskorym, Zydzie, Wlochu,
            kalifornijczyku, Wlochu, kobiecie, etc.

            --
            There are only two ways to live your life. One is as though
            nothing is a miracle. The other is as though everything is.
            - Albert Einstein
      • ka12332 napisał:

        >
        > zaprawdę powiadam wam że to m.in. przez forumowe posty -jak powyższy różnych
        > "palników" , "gorby" , "kakareichów", "piwi" i innych "włodzimierzy iliczów"
        > nasi he he pasterze nabieraja wątpliwości i zaczynaja zrzucać sutanny
        > ,kwestionować boskość Jashuy a nawet dokonywać aktów apostazji.
        > miejcie forumowicze nad nimi litośc mając na uwadze to że setki z nich zagląda
        > na to forum i na skutek tego może doznać szoku poznawczego ... :)


        I dobrze, niech dozna szoku. Może powiedzą dla odmiany coś, co przez te 20 z
        hakiem stuleci nie było jeszcze powiedziane. To forum i te posty powinny być dla
        nich wręcz motywacją do działania!
    • Polecam książkę: Pan, Obłąkany czy Oszust? W ciekawy sposób odpowiada na
      pytanie: czy Jezus był Panem, człowiekiem niezrównoważonym umysłowo, czy też
      świadomym naciągczem.
      • belovedchris napisał:

        > Polecam książkę: Pan, Obłąkany czy Oszust? W ciekawy sposób
        odpowiada na
        > pytanie: czy Jezus był Panem, człowiekiem niezrównoważonym
        umysłowo, czy też
        > świadomym naciągczem.

        Wlasnie wrzucilam na google, ale jakos bez sukcesu... Czy moglbys
        prosze podac autora?
        --
        There are only two ways to live your life. One is as though
        nothing is a miracle. The other is as though everything is.
        - Albert Einstein
        • Jeśli dobrze pamiętam, to autorem jest słynny profesor C.S. Levis (początkowo
          agnostyk, potem gorący zwolennik Chrystusa). Zobacz np.
          www.zbory.pl/menu2/wiara/ateizm.html
          W podobnym tonie pisał też Josh Mc Dowell:
          rnz.org.pl/index/?id=e1d5be1c7f2f456670de3d53c7b54f4a
          Josh Mc Dowell jako niewierzący prawnik pisał książkę mającą ośmieszyć
          chrześcijaństwo, szczególnie zmartwychwstanie Chrystusa. Chrześcijanie z
          uniwersytetu rzucili mu wyzwanie, by stosując metody prawno-historyczne
          udowodnił, że zmartwychwstanie nie miało miejsca. Jednak w trakcie pisania
          książki Josh zrozumiał, że dowody mówią coś innego. Napisał min. słynną książkę:
          Dowody domagające się werdyktu.
          agape.pl/index/?id=f47d0ad31c4c49061b9e505593e3db98
          • Bardzo dziekuje, Belovedchris :)

            To imie zabrzmialo tak znajomo ze az od razu sprawdzilam i wychodzi
            na to ze C.S. Lewis jest autorem "Chronicles of Narnia" (Kroniki
            Narni), bardzo ciekawe! Takze, zdaje sie ze ksiazka o ktorej
            pisales w jez. angielskim nosi tytul "Mere Christianity" a C.S.
            Lewis zwany jest apostolem sceptykow. Jeszcze raz dziekuje i z
            pewnoscia po nia siegne (nie ze jestem sceptykiem), brzmi to
            wszystko bardzo intrygujaco :)
            --
            There are only two ways to live your life. One is as though
            nothing is a miracle. The other is as though everything is.
            - Albert Einstein
    • Wielu ludzi po bliższym zapoznaniu się z osobą Jezusa podziwia Go. Pomyślcie -
      nie napisał ani jednej książki. Nie licząc ucieczki do Egiptu we wczesnym
      dzieciństwie, podróżował po bardzo niewielkim terenie - w przybliżeniu powiedzmy
      wielkości województwa mazowieckiego. Nie studiował teologii (nie był uczonym w
      Piśmie), a pomimo tego nie dawały mu rady najtęższe umysły teologiczne; potrafił
      odpowiedzieć na podstępne pytania faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Zwykli ludzie
      dobrze się z nim czuli - nie czuli się osądzani, potępiani. Dlatego garneli się
      do niego tzw. grzesznicy - prostytutki, pijacy, celnicy - zdrajcy polityczni.
      Żył skromnie - nawet na triumfalny wjazd do Jerozolimy musiał pożyczyć osła.
      Wzywał do uczciwego życia, sam dając wzór przykładem. Kiedy rzucił wyzwanie
      przeciwnikom: Kto z was może mi udowodnić, że zgrzeszyłem? - Nikt z zajadłych
      przeciwników nie podjął się tego. Był odważny i bezkompromisowy - krytykował
      obłudę przywódców i nauczycieli religijnych. Rozmawiał z ludźmi - miał dla nich
      serce, uzdrawiał ich, nauczał nieraz nie mając czasu na zjedzenie posiłku.
      Niektórzy z pogardą wypowiadają się o nim - dlatego, że tak naprawdę go nie
      znają. Albo mają wyobrażenie, że to jakiś religijny fanatyk, nawiedzony,
      gadający ciągle o Bogu z wyglądu - jakiś ciamciak - jak z jakiegoś kiczowatego
      obrazu w kościele.
    • Calkiem ciekawa jest rowniez ksiazka "Jezus więcej niż cieśla"
      calosc do poczytania tutaj:
      agape.pl/index/?id=58238e9ae2dd305d79c2ebc8c1883422
      • Tytul w orginale "The Sermon on the Mount". Bardzo ciekawa
        interpretacja nauk Jezusa, polecam cieplo :)
        --
        There are only two ways to live your life. One is as though
        nothing is a miracle. The other is as though everything is.
        - Albert Einstein
    • Już odpowiadam: Jezus był pierwszym komunistą. Drugim zdaje się był Lenin? W
      każdym bądź razie, coby nie mówić, obaj są wiecznie żywi.
      • radzimir11 napisał:

        > Już odpowiadam: Jezus był pierwszym komunistą. Drugim zdaje się był Lenin? W
        > każdym bądź razie, coby nie mówić, obaj są wiecznie żywi.

        Jezusa nie widziałem ,ale Lenina jak najbardziej w 1991 roku wcale na nadętego
        dupa nie wyglądał ::)))



        --
        Od raju utraconego do raju odzyskanego !!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.