Dodaj do ulubionych

Ludzie nie są sobie równi!.

25.06.08, 15:08
Wbrew temu, co głoszą niektóre świeckie i religijne ideologie - ludzie nie są
sobie równi. Są mądrzejsi i głupsi, zdrowsi i bardziej chorzy, są życzliwi dla
innych albo zawistni... różnią się poglądami na życie i świat.

Czy w związku z tym wszyscy mają jednakowe prawo do życia. Serce podpowiada,
że tak, że wszyscy powinni mieć równe szanse, możliwość tzw. samorealizacji.
Poczucie sprawiedliwości podpowiada, że jak ktoś został przez los pokrzywdzony
w jakiejś sferze życia powinien otrzymać jakąś formę zadośćuczynienia.
Wierzący przesuwają to zadośćuczynienie na bliżej nieokreśloną wieczność,
zdając sobie sprawę, że nie wszystko można zmienić, odwrócić, naprawić tu i
teraz czy w bliżej określonej przyszłości.
Pobożne życzenia nie zmienią jednak faktu, że z czysto ludzkiego punktu
widzenia sprawiedliwości i równości na świecie nie ma.

Dziwią mnie więc hasła o wolności, równości i braterstwie (nie sprawdziło się
w życiu) na równi z hasłem, że "wobec boga wszyscy są równi"
Czy rzeczywiście zygota ma taką samą wartość, jak dojrzały, zdrowy płód - a
czy ten ma taka samą wartość, jak np. "Ojciec święty". Czy nie jest tak, że
wartość życia człowieka zależy od tego, jakie znaczenie ma jego życie dla
reszty społeczności.

Wierzącym na koniec zadam pytanie: czy poświęciliby życie papieża aby uratować
tysiąc zygot. Pomyślcie - tysiąc życiorysów zamiast jednego!

To tylko pytania Chcialaby znać wasze zdanie ,Pozdrawuiam
Obserwuj wątek
    • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 25.06.08, 16:19
      sigma.33 napisała:
      > Wierzącym na koniec zadam pytanie: czy poświęciliby życie papieża
      aby uratować
      > tysiąc zygot. Pomyślcie - tysiąc życiorysów zamiast jednego!

      Interesujące... "Poświęcić życie...". Cudze... Taaaaa. Poświęcanie
      cudzego życia... A jak miałoby się odbywać:
      1. Poprzez odparcie bezpośredniego, bezprawnego ataku papieża na owe
      zygoty?
      2. Poprzez swoistą wymianę handlową (ktoś mówi, że zamierza zabić
      1000 zygot, ale tego nie zrobi, jeśli ja zabiję papieża)?
      3. Poprzez przekonanie (lub może "przymuszenie") papieża,
      żeby "poświęcił życie" opiece nad 1000 zygot (także w następnych
      etapach ich rozwoju osobniczego)?

      --
      [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
      • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 11:35
        Myślę, że wymiana handlowa to odpowiednie słowo. Powinno być 1:1
        albo chociaż 1: 10 ale autorka specjalnie zwiększyła tę proporcję.
        Myślę, że papież stojąc w obliczu ratowania 1000 zygot, z których
        któraś może być w przyszłości papieżem, a wielu innych nawet
        arcybiskupami i kardynałami nie miałby trudnosci z wyborem i
        poświęciłby swoje życie. Jeśli na ten gest go nie stać, to nie
        rozumie nauki Jezusa.
        • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 11:42
          krytykantka07 napisała:

          > Myślę, że wymiana handlowa to odpowiednie słowo. Powinno być 1:1
          > albo chociaż 1: 10 ale autorka specjalnie zwiększyła tę proporcję.
          > Myślę, że papież stojąc w obliczu ratowania 1000 zygot, z których
          > któraś może być w przyszłości papieżem, a wielu innych nawet
          > arcybiskupami i kardynałami nie miałby trudnosci z wyborem i
          > poświęciłby swoje życie. Jeśli na ten gest go nie stać, to nie
          > rozumie nauki Jezusa.

          Piszesz nie na temat. "Wymiana", o której wspomniałem oznacza, że to
          Ty masz zabić papieża, żeby ratować 1000 zygot, bo ktoś grozi, że je
          uśmierci. Nasza sigma nie pyta o skłonność do poświęcenia własnego
          zycia, ale cudzego. Niedostrzeganie tego nie wystawia Ci najlepszej
          noty.

          --
          Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
          • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 12:47
            To, że nie zrozumiałeś mojej myśli jeszcze nie upoważnia Cię do
            wystawiania mi jakiejkolwiek noty. Ale wyjaśnię. Po jednej stronie
            mamy 1000 zygot i obrońców tych zygot. Po drugiej papieża i obrońców
            papieża. Domyślasz sie, że obrońcy zygot są równocześnie obrońcami
            papieża, więc nie zdecydują sie na nic. Ja chcę zabić i obojętne
            jest mi czy to będą zygoty czy papież. Ktoś zginąć musi, ale wybór
            należy do papieża. I to papież wtedy musi zdecydować, że on chce
            zginąć za te zygoty.
            • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 13:16
              krytykantka07 napisała:

              > To, że nie zrozumiałeś mojej myśli jeszcze nie upoważnia Cię do
              > wystawiania mi jakiejkolwiek noty. Ale wyjaśnię. Po jednej stronie
              > mamy 1000 zygot i obrońców tych zygot. Po drugiej papieża i
              obrońców
              > papieża. Domyślasz sie, że obrońcy zygot są równocześnie obrońcami
              > papieża, więc nie zdecydują sie na nic. Ja chcę zabić i obojętne
              > jest mi czy to będą zygoty czy papież. Ktoś zginąć musi, ale wybór
              > należy do papieża. I to papież wtedy musi zdecydować, że on chce
              > zginąć za te zygoty.

              To Ty nie rozumiesz prostego problemu postawionego przez Sigmę.
              Przypomnę cytatem z postu inicjującego:
              "Wierzącym na koniec zadam pytanie: czy poświęciliby życie papieża
              aby uratować tysiąc zygot. Pomyślcie - tysiąc życiorysów zamiast
              jednego!"
              Skierowała to pytanie do papieża? Czy do (innych) wierzących? No
              tak - Ratzinger zapewne na forum nie siedzi, więc nie do niego to
              pytanie. Sigma chce, żeby to wierzący decydowali czy dać papieżowi w
              łeb młotkiem w celu ratowania 1000 zygot. Czyli - jak zauważyła
              Pat.i - piszesz nie na temat. Znów!!! Mniej pisz, więcej czytaj (ale
              nie forum) - może z tego jakieś zrozumienie się zrodzi...

              --
              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
              • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 14:52
                Jeśli w tak prostej sprawie sie nie rozumiemy, to trudno poruszyć
                coś trudniejszego.
                " Wierzącym na koniec zadam pytanie: czy poświęciliby życie papieża
                aby uratować tysiąc zygot. Pomyślcie - tysiąc życiorysów zamiast
                jednego!"

                Wierzący nie poświęcą ani życia papieża ani życia zygot. Z prostego
                powodu: oni są obrońcami i papieża i zygot. To papież będzie musiał
                dokonać wyboru, aby zapobiec dylematom ludzi wierzących.
                • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:45
                  krytykantka07 napisała:

                  > Jeśli w tak prostej sprawie sie nie rozumiemy, to trudno poruszyć
                  > coś trudniejszego.
                  > " Wierzącym na koniec zadam pytanie: czy poświęciliby życie
                  papieża
                  > aby uratować tysiąc zygot. Pomyślcie - tysiąc życiorysów zamiast
                  > jednego!"
                  >
                  > Wierzący nie poświęcą ani życia papieża ani życia zygot. Z
                  prostego
                  > powodu: oni są obrońcami i papieża i zygot. To papież będzie
                  musiał
                  > dokonać wyboru, aby zapobiec dylematom ludzi wierzących.

                  Czyli - innymi słowy - nie odpowiadasz na problem poruszony przez
                  Sigmę. Dla mnie to było oczywiste od Twego pierwszego postu w tym
                  wątku. Mam nadzieję, że do Ciebie też powoli dociera. Lepeij późno
                  niż wcale.

                  --
                  Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
            • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 13:19
              pat-i28 napisał:

              > supaari- czy krytykantka pisala kiedys na temat? ona wciaz pisz o
              klerze i swoi
              > m
              > wyimaginowanym bogu- jakies nowej wierze .ja juz ja ignoruje .I
              jej wspolczuje
              > .To jakieś obląkanie

              Może kiedyś jej się zdarzyło? Pewna grupa ludzi ma już tę cechę, że
              żaden temat nie jest w stanie przeszkodzić im w klepaniu w
              klawisze...

              --
              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
            • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 14:36
              pat-i28 napisał:

              > supaari- czy krytykantka pisala kiedys na temat? ona wciaz pisz o
              klerze i swoi
              > m
              > wyimaginowanym bogu- jakies nowej wierze .ja juz ja ignoruje .I
              jej wspolczuje
              > .To jakieś obląkanie

              Macie racje. Krytykantaka jeśli o czymś pisze to zawsze na koniec
              musi dowalic kapłanom. Molestował ją któryś czy co. Kościól
              Katolicki to nie tylko kapłani. Ona chce być wyrocznią i ona
              uzurpuje sobie prawo do oceniania wiary u innych. Od jej decyzji nie
              ma odwołania.
              • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 14:58
                KK to przede wszystkim kapłani. To oni swoim postępowaniem dają
                świadectwo swojej wiary. Dzięki temu ludzie widzą sens tej religii.
                Jeśli kapłani sieją zgorszenie to lepiej dla nich, żeby pamiętali
                słowa Jezusa: " jeśli twoje oko jest przyczyną grzechu - wyłup je ".
                KK wymyślił ekskomunikę dla tych, co będąc katolikami nie chcą
                postępować zgodnie z przykazaniami - czyli sam powinien
                ekskomunikować siejących zgorszenie i ukrywająch tych, co zgorszenie
                sieją. Taka jest nauka Jezusa. Jezus nie straszył piekłem
                innowierców tylko chrześcijan, którzy się Go zaparli.
                • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:24
                  krytykantka07 napisała:

                  > KK to przede wszystkim kapłani.

                  Gdzie tak jest napisane? Kościół Katolicki to wszyscy wierni, którzy
                  wierzą w Jezusa Chrystusa i w jego zmartwychwstanie, ktore bedzie
                  też i ich udziałem.
                  • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:31
                    KK to wierni, którzy wierzą w Jezusa i dlatego popełniają grzechy i
                    sieją zgorszenie? Coś Ci się pomyliło. W religii Jezusa nie ma
                    sakramentu pokuty. Nawracasz sie bo chcesz na Jego religię i
                    zmieniasz sie tak, że nawet rodzice nie poznają w Tobie tego dziecka
                    jakim byłeś przed przyjęciem religii. Ty nie masz wierzyć w Jego
                    zmartwychwstanie. Masz być Jego świadkiem. To nie to samo. Swoim
                    życiem czyli postępowaniem masz głosić dobrą nowinę.
                    • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:43
                      To po co Jezus Chrystus poniósł męczęńską śmierć na krzyżu. Za co
                      cierpiał. Ludzie z natury mają skłonnośc do czynienia zła Bóg o tym
                      wie i dlatego nam na pomoc przysłal swojego Syna, który przez swoją
                      męczęńską smierć nas odkupił i da nam zycie wieczne.
                      • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:47
                        Nie mój drogi. Ludzie z natury mają skłonność do czynienia dobra po
                        tym jak w Jezusa uwierzą i pokochają Go. W każdym człowieku zobaczą
                        Jezusa i nie potrafią tego człowieka skrzywdzić. Nauka Jezusa
                        zmienia umysły i serca ludzi. Jeśli nie zmienia, to zaparli sie
                        Jezusa. Piotrowi Jezus wybaczył, bo to było przed zmartwychwstaniem.
                        Po zmartwychwstaniu - gdyby Piotr sie Go zaparł, nie mógłby liczyć
                        na wybaczenie.
                        • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:55
                          krytykantka07 napisała:

                          > Nie mój drogi. Ludzie z natury mają skłonność do czynienia dobra
                          po
                          > tym jak w Jezusa uwierzą i pokochają Go. W każdym człowieku
                          zobaczą
                          > Jezusa i nie potrafią tego człowieka skrzywdzić. Nauka Jezusa
                          > zmienia umysły i serca ludzi. Jeśli nie zmienia, to zaparli sie
                          > Jezusa. Piotrowi Jezus wybaczył, bo to było przed
                          zmartwychwstaniem.
                          > Po zmartwychwstaniu - gdyby Piotr sie Go zaparł, nie mógłby liczyć
                          > na wybaczenie.

                          Nieprawda. Ludzie na ziemi zawsze będą mieli sklonnośc do zła bo Bóg
                          im dał WOLNA WOLE. Zawsze będą grzeszyć i Bóg to dpuszcza bo nie
                          stworzył czlowieka na podobieństwo aniołow.
                        • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:56
                          krytykantka07 napisała:

                          > Nie mój drogi. Ludzie z natury mają skłonność do czynienia dobra
                          po
                          > tym jak w Jezusa uwierzą i pokochają Go. W każdym człowieku
                          zobaczą
                          > Jezusa i nie potrafią tego człowieka skrzywdzić. Nauka Jezusa
                          > zmienia umysły i serca ludzi. Jeśli nie zmienia, to zaparli sie
                          > Jezusa. Piotrowi Jezus wybaczył, bo to było przed
                          zmartwychwstaniem.
                          > Po zmartwychwstaniu - gdyby Piotr sie Go zaparł, nie mógłby liczyć
                          > na wybaczenie.

                          I tak oto Krytykantka została rzecznikiem Jezusa! Brawo!!!!
                          Gratuluję.
                          Mając takiego rzecznika Jezus zyska opinię kogoś, kto na innych
                          nakłada ciężary, których sam tknąć nie chce! Wszak mówił iż należy
                          wybaczać 77 razy (dziennie). A sam po zmartwychwstaniu nawet jednego
                          słowa nie wybaczyłby Piotrowi...

                          --
                          Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                          • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:16
                            Wybaczać 77 razy to możesz swojemu bratu, który Jezusa nie poznał.
                            Jeśli on poznał Jezusa to nie masz mu czego wybaczać, bo on Ci nie
                            sprawi przykrości. Jeśli udaje, że poznał Jezusa, a sprawia Ci
                            przykrość to masz do wyboru: albo go nawrócić z powrotem albo się go
                            wyrzec, tak jak Jezus wyrzekł sie swojej rodziny słowami: " kto jest
                            moim bratem, moją siostrą moją matką. Ci co słuchają słowa Bożego i
                            wypełniają je ". Po zmartwychwstaniu nie wybaczyłby Piotrowi, który
                            dałby w ten spoób świadectwo swojej niewiary. Mógł nie wierzyć gdy
                            nie zobaczył Jezusa zmartwychwstałego. Dlatego po zmartwychwstaniu
                            Piotr sie Go nie zaparł.
                            • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:51
                              krytykantka07 napisała:

                              > Wybaczać 77 razy to możesz swojemu bratu, który Jezusa nie poznał.
                              > Jeśli on poznał Jezusa to nie masz mu czego wybaczać, bo on Ci nie
                              > sprawi przykrości. Jeśli udaje, że poznał Jezusa, a sprawia Ci
                              > przykrość to masz do wyboru: albo go nawrócić z powrotem albo się
                              go
                              > wyrzec, tak jak Jezus wyrzekł sie swojej rodziny słowami: " kto
                              jest
                              > moim bratem, moją siostrą moją matką. Ci co słuchają słowa Bożego
                              i
                              > wypełniają je ". Po zmartwychwstaniu nie wybaczyłby Piotrowi,
                              który
                              > dałby w ten spoób świadectwo swojej niewiary. Mógł nie wierzyć gdy
                              > nie zobaczył Jezusa zmartwychwstałego. Dlatego po zmartwychwstaniu
                              > Piotr sie Go nie zaparł.

                              Pleciesz jak wytrawna koszykarka!
                              1. Skąd wniosek, że obowiązek wybaczania dotyczy jedynie
                              nienawróconych? Jezus dodał coś szeptem, co tylko Ty słyszałaś? A
                              może na kartach Ewangelii zapisano to serdecznym atramentem?
                              2. Kiedy Piotr poznał Jezusa? Nad jeziorem kiedy został powołany?
                              Może wtedy kiedy był świadkiem cudów? A może kiedy Jezus powiedział,
                              że "błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony..."? Nie!!! Wg
                              Koszykarki po zmartwychwstaniu... A może jednak po Zesłaniu Ducha
                              Świętego? Przemyśl tę sugestię...
                              3. Zaiste. Dziwnego głosisz Jezusa - takiego, który "nie wybaczyłby
                              Piotrowi". Wyplotłaś nową ewangelię...
                              --
                              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                              • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:01
                                Nie doszedłeś do takiego wniosku, że Jezus mówił o wybaczaniu
                                nienawróconych? No to poczytaj dokładnie. O czym mówił Jezus przy
                                okazji wilków w owczej skórze? Co do Twojej sugestii. Pozwolisz, że
                                jednak zostanę przy ważniejszym cudzie. A to był cud
                                zmartwychwstania. Ludzie, którzy uwierzyli w Jezusa nigdy nie
                                popełniliby grzechu. Piotr wtedy gdy był przekonany, że wie kim jest
                                Jezus - myślał, że rozumie. Nie rozumiał. Powiedział coś czego jak
                                sądził nie musiałby potwierdzić. Co do wybaczenia Piotrowi. Nie
                                byłoby takiej możliwości po zmartwychwstaniu. Piotr nie zaparłby się
                                Jezusa. Tak jak syn marnotrawny nie odszedłby drugi raz z domu.
                                • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:29
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > Nie doszedłeś do takiego wniosku, że Jezus mówił o wybaczaniu
                                  > nienawróconych? No to poczytaj dokładnie.

                                  "Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam
                                  przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem
                                  razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż
                                  siedemdziesiąt siedem razy."

                                  Wniosek uwzględniający Twą interpretację jest taki, że "brat"
                                  oznacza kogoś, kto nie poznał Jezusa. Jeśli poznał - przestaje być
                                  bratem. Po zmartwychwstaniu Piotr zwrócił się do pozostałych
                                  apostołów nazywając ich "braćmi". Czyżby oni nie poznali Jezusa?


                                  > O czym mówił Jezus przy okazji wilków w owczej skórze?

                                  Niech zgadnę? O mnie??

                                  > Co do Twojej sugestii. Pozwolisz, że jednak zostanę przy
                                  ważniejszym cudzie. A to był cud
                                  > zmartwychwstania. Ludzie, którzy uwierzyli w Jezusa nigdy nie
                                  > popełniliby grzechu. Piotr wtedy gdy był przekonany, że wie kim
                                  jest
                                  > Jezus - myślał, że rozumie. Nie rozumiał. Powiedział coś czego jak
                                  > sądził nie musiałby potwierdzić. Co do wybaczenia Piotrowi. Nie
                                  > byłoby takiej możliwości po zmartwychwstaniu. Piotr nie zaparłby
                                  się
                                  > Jezusa. Tak jak syn marnotrawny nie odszedłby drugi raz z domu.

                                  Ależ syn żyjący z ojcem pod jednym dachem już go znał (stosując
                                  Twoje nazewnictwo). Zatem ochodząc już popełnił "niewybaczalne"
                                  wykroczenie. Jeśli było inaczej, to ten drugi nigdy nie poznał
                                  ojca... Co stoi w sprzeczności z przekazem Łukasza.
                                  Z dużą pewnością ograniczasz Boże miłosierdzie. Musisz być kimś
                                  więcej niż tylko rzecznikiem... Oh, nie!!! Nie może być!!!! Czyżbyś
                                  była... Z kim ja śmiem się spierać??? Przecież to...
                                  Moja droga. Siądź cichutko i wezwij pogotowie; ubiorą Cię w gustowny
                                  kaftanik (nieco na wyrost) i zawiozą w miejsce, gdzie będziesz mogła
                                  porozawiać z Napoleonem, Cezarem, Mojżeszm... Z każdym w kilku
                                  wariantach.

                                  --
                                  [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                  • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:43
                                    Twoja ironia jest nie na miejscu, ale skoro nie masz argumentów -
                                    nie jest czymś dziwnym. Co znaczy poznać Jezusa? To znaczy wiedzieć,
                                    że pokonał śmierć. Do tego czasu nikt nie wierzył w to, że Jezus
                                    powstanie z martwych. Sam wiesz, że w to wątpili Jego uczniowie. Po
                                    zmartwychwstaniu dopiero ich wiara była na tyle silna, że byli
                                    braćmi w Jezusie. To wcale nie dotyczyło więzów krwi. a gdy
                                    dotyczyło więzów krwi tym bardziej byli braćmi. Syn marnotrawny nie
                                    znał swojego ojca i go nie kochał. Dopiero gdy poznał jego
                                    miłosierdzie - poznał go. I zapewniam Cię, że drugi raz nie
                                    odszedłby z domu. Nie dlatego, że nie miałby możliwości. Dlatego, że
                                    pokochał swojego ojca. Nie sprawiłby mu przykrości. Tak było z
                                    wyznawcami Jezusa na początku. Wdzięczność i miłośc za to, co zrobił
                                    nie pozwoliła ludziom grzeszyć.
                                    • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 18:11
                                      krytykantka07 napisała:

                                      > Twoja ironia jest nie na miejscu, ale skoro nie masz argumentów -
                                      > nie jest czymś dziwnym.

                                      Kochaniutka - dokonałem analizy słów Jezusa o przebaczeniu, a Ty
                                      zarzucasz mi brak argumentów?
                                      Twoje poglądy nadają się tylko do wykpienia. I nie mam żadnych
                                      obiekcji przed takim działaniem.

                                      Co znaczy poznać Jezusa? To znaczy wiedzieć,
                                      > że pokonał śmierć. Do tego czasu nikt nie wierzył w to, że Jezus
                                      > powstanie z martwych. Sam wiesz, że w to wątpili Jego uczniowie.
                                      Po
                                      > zmartwychwstaniu dopiero ich wiara była na tyle silna, że byli
                                      > braćmi w Jezusie.

                                      Skoro byli braćmi (dopiero wtedy), to dopiero wtedy powinni sobie
                                      wybaczać po 77 razy dziennie!

                                      To wcale nie dotyczyło więzów krwi. a gdy
                                      > dotyczyło więzów krwi tym bardziej byli braćmi.

                                      Taaaa... Braćmi do kwadratu! Nie bój się matematyki! Może wręcz
                                      kwadraćmi!

                                      Syn marnotrawny nie
                                      > znał swojego ojca i go nie kochał. Dopiero gdy poznał jego
                                      > miłosierdzie - poznał go. I zapewniam Cię, że drugi raz nie
                                      > odszedłby z domu. Nie dlatego, że nie miałby możliwości. Dlatego,
                                      że
                                      > pokochał swojego ojca. Nie sprawiłby mu przykrości. Tak było z
                                      > wyznawcami Jezusa na początku. Wdzięczność i miłośc za to, co
                                      zrobił
                                      > nie pozwoliła ludziom grzeszyć.

                                      Teraz jeszcze robisz za rzecznika syna marnotrawnego? Uważaj, bo Ci
                                      się posady pomylą...
                                      Załóżmy jednak... Syn nie zna ojca, odchodzi, postanawia wrócić,
                                      gdyż cierpi niedostatek, a po powrocie - poznawszy miłosiersdzie
                                      ojca - poznaje go obdarza miłością. I już nie może odejść. A jeśli
                                      odchodzi po raz drugi, to oznacza, że nie poznał wciąż ojca i może
                                      wrócić po raz kolejny, kiedy uzna, że go poznał. I wtedy już nie
                                      odejdzie. Ale gdyby odszedł, to by znaczyło, że tak naprawdę nie
                                      poznał ojca... I tak 77 razy dziennie. Bo przecież dopóki nie
                                      poznał - należy przebaczać.

                                      --
                                      Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                      • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 18:27
                                        Kochaniutki, Ty wcale nie dokonałeś analizy słów Jezusa o
                                        przebaczeniu. Ty wykpiłeś to, co on powiedział o ludziach którzy
                                        uwierzyli w Niego. Oni nie będą grzeszyć, więc czy wybaczyć 77 czy
                                        777 razy można komuś, kto nic nie jest Ci winien? A w każdym dniu
                                        daje Ci dowody swojej miłości? Co chcesz mu wybaczać? I kto niby
                                        komu ma wybaczać gdy jeden i drugi nie grzeszy? Tym bardziej bracia
                                        do kwadratu. Co mieliby sobie wybaczać? Co do syna marnotrawnego.
                                        Dalej nie rozumiesz, że dyskusja o tym, czy poznałby ojca byłaby
                                        daremna? On nigdy już nie zasmuciłby swojego ojca i dlatego nie
                                        odszedłby z domu. Był zawstydzony i naprawde skruszony. Sam pomysł,
                                        żeby odejśc z domu ponownie nie przyszedłby mu do głowy. Pierwszy
                                        pomysł z odejściem z domu był buntem. Po reakcji ojca - bunt sie
                                        skończył. Dlaczego więc syn miałby odchodzić z domu?
                                        Przypowieści Jezusa są proste do zrozumienia. Przypowieść o synu
                                        marnotrawnym obrazuje ludzi, którzy pod wpływem nauki Jezusa
                                        zmienili swój sposób widzenia świata. Ale jeśli nie zmienili tylko
                                        udawali to są wilkami w owczej skórze.
                                          • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 10:16
                                            Z tym się zgadzam skarbie. KK jest Kościołem ludzi którym przewodzą
                                            wielokrotni grzesznicy. Jesteś więc pewien, że to jest Kościół
                                            założony przez Jezusa, którego bramy piekielne przemóc nie mogły,
                                            czyli grzech nie ma do niego dostępu? Nie zastanawia Cię co
                                            znaczy: " bramy piekielne go nie przemogą ". Właśnie to co
                                            napisałam: " grzech nie ma dostępu ". Jak to możliwe? Tylko w jeden
                                            sposób. Ludzie kochają swoich bliźnich tak jak tego chciał Jezus.
                                            Czy więc mają znaczenie różnice pomiędzy ludźmi jeśli ci, co mają
                                            talenty wykorzystują je w imię miłości bliźniego? Co to z kolei
                                            oznacza? Przewodnikami ludzi mają być ci, co są najmądrzejsi i
                                            najbardziej wartościowi, a nie ci, co takich udają. Posłużę się
                                            analogią. Wyobraź sobie firmę, w której zarządzają ludzie
                                            najbardziej wartościowi wśród pracowników. Czy taka firma pójdzie na
                                            dno? Nie pójdzie, bo skarbem każdej firmy są ludzie odpowiednio
                                            motywowani. Czy w takiej firmie będą strajki i niezadowolenie? Nie
                                            będą, bo pracownicy będą sie z firmą identyfikować. A co się stanie
                                            jeśli ster przejmą ci, którzy nie dbają o firmę, nie mają talentów
                                            do zarządzania i uprawiają marketing przekonując właściciela, że są
                                            najmądrzejsi, a on nie jest w stanie tego sprawdzić? Oni będą
                                            okradać nie tylko właściciela, ale i pracowników. Firma pójdzie na
                                            dno i jest to tylko kwestia czasu. Nie dość, że nie mają pomysłu na
                                            zarządzanie firmą, to pozbędą sie pracowników, którzy pomysły mają.
                                            To nic innego niż brak miłości bliźniego. Czy zgodnie z nauką Jezusa
                                            mogą tak postąpić? Nie mogą. A dlaczego postępują? Nie wykorzystując
                                            swoich talentów, a wręcz marnując talenty innych skazują firmę na
                                            upadek, a ludzi na bezrobocie. Czy tak wygląda miłość bliźniego?
                                            Miłość bliźniego to odpowiedzialność i wykorzystanie talentów,
                                            danych przez Boga. Aby to było możliwe demokracja i myślenie grupowe
                                            nie ma prawa bytu. Marketing tym bardziej, pozorna praca i rzekome
                                            efekty. Te cechy przypisuje sie pseudokomunizmowi. Ale te cechy są
                                            od zawsze w KK. Przewodnikami ludzi nie mogą być ludzie przeciętni,
                                            którzy myślą tylko o władzy i mamonie. Ludzie kochający swoich
                                            bliźnich i biorący odpowiedzialność za swoje czyny nie otaczają sie
                                            lizusami i pochlebcami i nie sterują swoimi bliźnimi. Przeciwnie.
                                            Jeśli mają władze, to dla dobra bliźnich z niej rezygnują, aby ci,
                                            co mają talenty mogli zapewnić bliźnim zaspokojenie potrzeb.
                                        • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 18:55
                                          krytykantka07 napisała:

                                          > Kochaniutki, Ty wcale nie dokonałeś analizy słów Jezusa o
                                          > przebaczeniu. Ty wykpiłeś to, co on powiedział o ludziach którzy
                                          > uwierzyli w Niego.

                                          Ja wykpiłem Twoje rozumienie tych słów. A w zasadzie
                                          niezrozumienie...

                                          Oni nie będą grzeszyć, więc czy wybaczyć 77 czy
                                          > 777 razy można komuś, kto nic nie jest Ci winien? A w każdym dniu
                                          > daje Ci dowody swojej miłości? Co chcesz mu wybaczać? I kto niby
                                          > komu ma wybaczać gdy jeden i drugi nie grzeszy?

                                          Wcześniej twierdziłaś, że jeśli zgrzeszy ktoś, kto poznał Jezusa, to
                                          nie ma konieczności wybaczenia. Jednocześnie twierdzisz, że ktoś,
                                          kto poznał Jezusa - nie grzeszy. Wniosek - jeśli ktokolwiek
                                          zgrzeszy - należy mu wymaczyć. Tylko kiedy ja na to wskazywałem -
                                          twierdziłaś, że to nie tak.

                                          Tym bardziej bracia
                                          > do kwadratu. Co mieliby sobie wybaczać? Co do syna marnotrawnego.
                                          > Dalej nie rozumiesz, że dyskusja o tym, czy poznałby ojca byłaby
                                          > daremna? On nigdy już nie zasmuciłby swojego ojca i dlatego nie
                                          > odszedłby z domu. Był zawstydzony i naprawde skruszony. Sam
                                          pomysł,
                                          > żeby odejśc z domu ponownie nie przyszedłby mu do głowy. Pierwszy
                                          > pomysł z odejściem z domu był buntem. Po reakcji ojca - bunt sie
                                          > skończył. Dlaczego więc syn miałby odchodzić z domu?

                                          Bo jest człowiekiem... Bo skrucha była nieautentyczna... Bo spadł na
                                          głowę z drabiny... Jakub nie zakładał, że jego współwyznawcy są tak
                                          wspaniali, że nie grzeszą i stąd końcówka jego listu. Podobnie Jan.
                                          Ten ostatni wprawdzie pisze, że "kto się narodził z Boga, nie
                                          grzeszy", ale nie wpada na pomysły podobne Twoim.

                                          > Przypowieści Jezusa są proste do zrozumienia. Przypowieść o synu
                                          > marnotrawnym obrazuje ludzi, którzy pod wpływem nauki Jezusa
                                          > zmienili swój sposób widzenia świata. Ale jeśli nie zmienili tylko
                                          > udawali to są wilkami w owczej skórze.

                                          Całkiem jak ja! BTW - jesteś już drugą osobą na forum, która
                                          podejrzewa, że to ja zjadłem Czerwonego Kapturka...

                                          --
                                          Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                          • kolter_hugh Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 19:21
                            supaari napisał:
                            > I tak oto Krytykantka została rzecznikiem Jezusa! Brawo!!!!
                            > Gratuluję.
                            > Mając takiego rzecznika Jezus zyska opinię kogoś, kto na innych
                            > nakłada ciężary, których sam tknąć nie chce! Wszak mówił iż należy
                            > wybaczać 77 razy (dziennie). A sam po zmartwychwstaniu nawet jednego
                            > słowa nie wybaczyłby Piotrowi...

                            No fakt wy zaś słuchając słów Jezusa wybaczaliście już jak popiół ze stosu
                            wystygł ::))))))
                            --
                            pl.youtube.com/watch?v=AgCe56T4HxU&feature=related
                      • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 15:52
                        mmujer napisał:

                        > To po co Jezus Chrystus poniósł męczęńską śmierć na krzyżu. Za co
                        > cierpiał. Ludzie z natury mają skłonnośc do czynienia zła Bóg o
                        tym
                        > wie i dlatego nam na pomoc przysłal swojego Syna, który przez
                        swoją
                        > męczęńską smierć nas odkupił i da nam zycie wieczne.

                        Mmujer, z Krytykantką nie wygrasz. Wszak to ona włąsnymi uszami
                        słuchała Jezusa. To ona była świadkiem, jak wilk w owczej skórze -
                        niejaki Szaweł z Tarsu - zrobił z nauki Jezusa KK. To ona widziała
                        jak ten Szaweł fałszował List Jakuba, w którym mowa o wezwaniu
                        kapłanów, których modlitwa ma zapewnić odpuszczenie grzechów. To ona
                        otrzymała klucze do nieba i wpuszcza tam tylko tych, którzy byli
                        prześladowani za własne poglądy przez "wyznawców Jezusa". To ona
                        pozostałych odsyła z kwitkiem. Takiemu tuzowi nikt nie podskoczy! ;-)

                        --
                        [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                          • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:15
                            mmujer napisał:

                            >
                            > Masz racje co napisałes.

                            Dziękuję.

                            > Już wiecej na jej posty nie będe reagował.
                            > Ja jestem człowiek religijny ale mało pobożny. To co ona pisze to
                            > po prostu mnie wk...wia

                            Wyluzuj - zawsze można się z jej napuszenia pośmiać. A i wykpić jej
                            poglądy nietrudno...
                            --
                            [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                              • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:20
                                krytykantka07 napisała:

                                > Czyli bawimy się oboje. To cieszy. Pamiętaj, że jeśli chodzi o
                                kpiny
                                > z poglądów dotyczących wiary w Jezusa kpisz z Boga, w którego
                                > podobno wierzysz.

                                Twoje poglądy są Bogiem? Mówiłaś o tym psychiatrze? Z pewnością
                                byłby zainteresowany.

                                --
                                Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:31
                                  To nie moje poglądy. To interpretacja tego, co mówił Jezus. Ty
                                  wybierasz to, co Tobie pasuje. A to nie market ;). Naukę Jezusa albo
                                  przyjmujesz w całości albo ją odrzucasz. Jeśli przyjmujesz, co
                                  chcesz i tak nie jesteś Jego świadkiem. Nie głosisz swoim
                                  postępowaniem dobrej nowiny. Jesteś więc gorszy od tych, którzy Jego
                                  naukę odrzucili, bo szerzysz zgorszenie. Jesteś wilkiem w owczej
                                  skórze. Przed tym ostrzegał Jezus.
                                  • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:13
                                    krytykantka07 napisała:

                                    > To nie moje poglądy. To interpretacja tego, co mówił Jezus.

                                    Ktoś ślepy mógłby ci uwierzyć. Przypomnę całą dyskusję:

                                    Supaari: "Wyluzuj - zawsze można się z jej napuszenia pośmiać. A i
                                    wykpić jej poglądy nietrudno..."
                                    Krytykantka: "Pamiętaj, że jeśli chodzi o kpiny z poglądów
                                    dotyczących wiary w Jezusa kpisz z Boga, w którego podobno wierzysz."
                                    Supaari: "Twoje poglądy są Bogiem?"

                                    > Ty wybierasz to, co Tobie pasuje. A to nie market ;). Naukę Jezusa
                                    albo
                                    > przyjmujesz w całości albo ją odrzucasz. Jeśli przyjmujesz, co
                                    > chcesz i tak nie jesteś Jego świadkiem. Nie głosisz swoim
                                    > postępowaniem dobrej nowiny. Jesteś więc gorszy od tych, którzy
                                    Jego
                                    > naukę odrzucili, bo szerzysz zgorszenie. Jesteś wilkiem w owczej
                                    > skórze. Przed tym ostrzegał Jezus.

                                    Wow! Znów mnie walnęła prosto w wilczą pierś. Przestanie jak ją
                                    pięść rozboli. A na razie nadstawię drugą... Jeśli szerzę zgorszenie
                                    powinnaś się ode odciąć. Przestać ze mną rozmawiać, wyrzec się
                                    mnie... Jakby było za mało, to możesz kontynuować publiczną spowiedź
                                    z moich grzechów... Jestem wilkiem, szerzę zgorszenie i co jeszcze?
                                    Jaką to owieczkę ze skóry obdarłem?

                                    --
                                    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                    • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:32
                                      Hmmmmmmm mogę Cię również spróbować nawrócić. Skoro nie rozumiesz co
                                      czytasz czytając moje posty, to jak możesz zrozumieć co czytasz
                                      czytając słowa Jezusa? Ja mogę na bieżąco tłumaczyć to, czego z
                                      moich postów nie zrozumiałeś. Ale kto Ci wyjaśni co miał na myśli
                                      Jezus? Jeśli przyznasz, że w Polsce nie ma kapłanów jest komuna i
                                      zlikwidowane są sądy, sejm i rząd - to przyznam Ci rację, że po
                                      owocach poznaliśmy uczniów Jezusa.
                                      • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:47
                                        krytykantka07 napisała:

                                        > Hmmmmmmm mogę Cię również spróbować nawrócić.

                                        Uderz się jeszcze ze dwa razy w moją pierś - może poskutkuje?

                                        > Skoro nie rozumiesz co czytasz czytając moje posty,

                                        Ależ rozumiem!!! Czytam bełkot! Jestem tego świadom i daję temu
                                        wyraz. Czasami nawet czerpię z czytania tego bełkotu jaką
                                        satysfakcję, choć czasu żal...

                                        > to jak możesz zrozumieć co czytasz czytając słowa Jezusa?

                                        Fałszywe założenie (powyżej) powoduje, że powyższe pytanie jest bez
                                        sensu.

                                        > Ja mogę na bieżąco tłumaczyć to, czego z moich postów nie
                                        zrozumiałeś.

                                        Tłumaczenie jest zbędne! Zrozumiałem, że to bełkot, więc nic więcej
                                        nie trzeba tłumaczyć.

                                        > Ale kto Ci wyjaśni co miał na myśli Jezus?

                                        Znów muszę zgadywać.... Ty?

                                        Jeśli przyznasz, że w Polsce nie ma kapłanów jest komuna i
                                        > zlikwidowane są sądy, sejm i rząd - to przyznam Ci rację, że po
                                        > owocach poznaliśmy uczniów Jezusa.

                                        Nie przyznam, ale Twoja wypowiedź wiele mówi o Twej kondycji
                                        psychicznej...

                                        --
                                        [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                        • krytykantka07 Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 17:56
                                          supaari napisał:

                                          > krytykantka07 napisała:

                                          > > Ale kto Ci wyjaśni co miał na myśli Jezus?
                                          >
                                          > Znów muszę zgadywać.... Ty?

                                          Nie. Ja nie mam tyle czasu. Sam zrozumiesz jak zaczniesz myśleć.

                                          > Jeśli przyznasz, że w Polsce nie ma kapłanów jest komuna i
                                          > > zlikwidowane są sądy, sejm i rząd - to przyznam Ci rację, że po
                                          > > owocach poznaliśmy uczniów Jezusa.
                                          >
                                          > Nie przyznam, ale Twoja wypowiedź wiele mówi o Twej kondycji
                                          > psychicznej...

                                          No to sobie wyjaśniliśmy, że chrzescijaństwa w Polsce nie ma. Gdyby
                                          było, to byłoby jak napisałam. Tego chciał Jezus. Nie było potrzebne
                                          żadne prawo świeckie. Po owocach poznaliśmy wilki w owczej skórze
                                          czyli tych, co wykorzystali naukę Jezusa i zbudowali KK, aby zyskać
                                          władzę i mamonę. Jak pseudokomuniści urządzili ludziom pranie mózgów.

                                          • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 18:17
                                            krytykantka07 napisała:

                                            > supaari napisał:
                                            >
                                            > > krytykantka07 napisała:
                                            >
                                            > > > Ale kto Ci wyjaśni co miał na myśli Jezus?
                                            > >
                                            > > Znów muszę zgadywać.... Ty?
                                            >
                                            > Nie. Ja nie mam tyle czasu. Sam zrozumiesz jak zaczniesz myśleć.

                                            Ale masz czas pleść głupoty na forum? Pewnie że masz...

                                            > > Jeśli przyznasz, że w Polsce nie ma kapłanów jest komuna i
                                            > > > zlikwidowane są sądy, sejm i rząd - to przyznam Ci rację, że
                                            po
                                            > > > owocach poznaliśmy uczniów Jezusa.
                                            > >
                                            > > Nie przyznam, ale Twoja wypowiedź wiele mówi o Twej kondycji
                                            > > psychicznej...
                                            >
                                            > No to sobie wyjaśniliśmy, że chrzescijaństwa w Polsce nie ma.
                                            Gdyby
                                            > było, to byłoby jak napisałam. Tego chciał Jezus. Nie było
                                            potrzebne
                                            > żadne prawo świeckie. Po owocach poznaliśmy wilki w owczej skórze
                                            > czyli tych, co wykorzystali naukę Jezusa i zbudowali KK, aby
                                            zyskać
                                            > władzę i mamonę. Jak pseudokomuniści urządzili ludziom pranie
                                            mózgów.
                                            >

                                            Rozumiem, że listy Piotra też zostały napisane przez Pawła? Mam na
                                            myśli 1P. 2,13-17. Chrześcijaństwo w Twym wydaniu oznaczałoby coś
                                            zgoła przeciwnego niż pisze Piotr.

                                            --
                                            Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                        • mmujer Utopia 26.06.08, 18:17
                                          Krytykantka chce wcielić w zycie ideę doskonalego i wiecznego
                                          braterstwa między ludzmi. Jest to wspólne i trwale jądro myślenia
                                          utopijnego. Jakie są zarzuty:
                                          1. Powszechne braterstwo jest niewyobrazalne
                                          2. kazda próba wprowadzenia go w życie musi wytworzyć społeczeństwo
                                          wysoce despotyczne, które - aby stworzyć pozór niepsiągalnej
                                          doskonałości stłumi wszelkie przejawy konfliktu i tym samym
                                          totalitarną przemocą zdławi zycie kultury.
                                          Tak próba juz była w Rosji Sowieckiej gdzie wszyscy mieli być równi
                                          i szczęsliwi i nic z tego nie wyszło.
                                          Można stwierdzić, iż przez sam fakt, że ludzie są twórczy i wolni to
                                          muszą dążyć do celów, które wchodzą nawzajem w konflikt, i kierować
                                          się sprzecznymi pragnieniami; z kolei przez sam fakt, iż nigdy nie
                                          można ich w pełni zaspokoić, ludzkie potrzeby muszą powiększać się i
                                          rozrastać w nieskończoność, a tym samym konflikty miedzy nimi stają
                                          się nieuchronne.
                                          Mozemy sobie wyobrazić powszechne braterstwo wilkow, lecz nie ludzi,
                                          gdyż potrzeby wilkow są ograniczone i określone, a zatem w zasadzie
                                          można by je zaspokoić, podczas gdy potrzeby ludzkie nie mają granic,
                                          które potrafilibyśmy sobie nakreślić.
                                          Wykonalna utopia musiałaby zasadzać się na założeniu, iż ludzie
                                          utracili zdolność tworzenia i wolność, że różnorodność form
                                          ludzkiego bytowania, a zatem i zycie osobowe zostały zniszczone, że
                                          wszyscy ludzie osiągneli stan doskonalego zaspokojenia swoich
                                          potrzeb i zaakceptowali jako coś naturalnego wieczną i zabójczą
                                          stagnacje.Stagnacja jest warunkiem utopijnego szczęścia. Te
                                          wszystkie zmiany, które zwykliśmy nazywać postępem w zakresie
                                          techniki, nauki i sztuki zawsze stanowią odpowiedż na jakieś
                                          niezadowolenie i cierpienie.
                                          Nawet jeśli wszyscy ludzie uwierzyli by w Jezusa to i tak będą
                                          ludzmi i każdy człowiek bedzie inny i kazdy czlowiek bedzie dążył do
                                          swojego celu. Konflikty są nieuchronne.
                                          • supaari Re: Utopia 26.06.08, 18:22
                                            mmujer napisał:

                                            > Krytykantka chce wcielić w zycie ideę doskonalego i wiecznego
                                            > braterstwa między ludzmi.

                                            Wręcz przeciwnie! Ona chce odłączać od wspólnoty wszystkich, którzy
                                            zgrzeszą.... Bo skoro zgrzeszyli, to się nie nadają! Jedna myśl,
                                            jedno słowo, jeden uczynek lub jedno zaniedbanie oznacza, że się nie
                                            nadają. Pokuta - niemożliwa.


                                            --
                                            Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                          • krytykantka07 Re: Utopia 26.06.08, 18:29
                                            Jest możliwa jeśli zamiast demokracji wprowadzi się rządy ekspertów.
                                            Tego do tej pory nie było ze względu na marketing i pozorną pracę.
                                            • mmujer Re: Utopia 26.06.08, 18:39
                                              krytykantka07 napisała:

                                              > Jest możliwa jeśli zamiast demokracji wprowadzi się rządy
                                              ekspertów.
                                              > Tego do tej pory nie było ze względu na marketing i pozorną
                                              pracę.

                                              A potrafisz określić jednoznacznie kryteria dla doboru tych
                                              ekspertów zeby wszyscy byli zadowoleni? To też jest utopia.
                                              • supaari Re: Utopia 26.06.08, 18:58
                                                mmujer napisał:

                                                >
                                                > A potrafisz określić jednoznacznie kryteria dla doboru tych
                                                > ekspertów zeby wszyscy byli zadowoleni? To też jest utopia.

                                                Tak mało od niej wymagasz!!! Ona zamiast kryteriów wyboru wskaże
                                                samych ekspertów!!! A potem ich odwoła i powoła następnych. I
                                                wszystkie problemy będą rozwiązane!

                                                --
                                                Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                              • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:25
                                krytykantka07 napisała:

                                > Czyli bawimy się oboje. To cieszy. Pamiętaj, że jeśli chodzi o
                                kpiny
                                > z poglądów dotyczących wiary w Jezusa kpisz z Boga, w którego
                                > podobno wierzysz.

                                Odwal sie odemnie. Nie sądż nikogo bo nie masz do tego prawa. Zyj
                                sobie w swoim zakłamaniu i ja sie z tym zgadzam. Tacy jak ty
                                widocznie tez muszą istnieć. Ty wymyśliłas jakąś inna soją wiarę.
                                • supaari Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:28
                                  mmujer napisał:

                                  > krytykantka07 napisała:
                                  >
                                  > > Czyli bawimy się oboje. To cieszy. Pamiętaj, że jeśli chodzi o
                                  > kpiny
                                  > > z poglądów dotyczących wiary w Jezusa kpisz z Boga, w którego
                                  > > podobno wierzysz.
                                  >
                                  > Odwal sie odemnie. Nie sądż nikogo bo nie masz do tego prawa. Zyj
                                  > sobie w swoim zakłamaniu i ja sie z tym zgadzam. Tacy jak ty
                                  > widocznie tez muszą istnieć. Ty wymyśliłas jakąś inna soją wiarę.

                                  Mmujer, to było do mnie...

                                  --
                                  Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                  • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 16:49
                                    supaari napisał:

                                    > mmujer napisał:
                                    >
                                    > > krytykantka07 napisała:
                                    > >
                                    > > > Czyli bawimy się oboje. To cieszy. Pamiętaj, że jeśli chodzi o
                                    > > kpiny
                                    > > > z poglądów dotyczących wiary w Jezusa kpisz z Boga, w którego
                                    > > > podobno wierzysz.
                                    > >
                                    > > Odwal sie odemnie. Nie sądż nikogo bo nie masz do tego prawa.
                                    Zyj
                                    > > sobie w swoim zakłamaniu i ja sie z tym zgadzam. Tacy jak ty
                                    > > widocznie tez muszą istnieć. Ty wymyśliłas jakąś inna soją
                                    wiarę.
                                    >
                                    > Mmujer, to było do mnie...
                                    >
                                    Nie skąd to do Krytkantki. jeżeli coś nie tak to sorry ale napewno
                                    nie do ciebie. Może coś za szybko napisalem
                        • kolter_hugh Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 19:18
                          supaari napisał:

                          > mmujer napisał:
                          >
                          > > To po co Jezus Chrystus poniósł męczęńską śmierć na krzyżu. Za co
                          > > cierpiał. Ludzie z natury mają skłonnośc do czynienia zła Bóg o
                          > tym
                          > > wie i dlatego nam na pomoc przysłal swojego Syna, który przez
                          > swoją
                          > > męczęńską smierć nas odkupił i da nam zycie wieczne.
                          >
                          > Mmujer, z Krytykantką nie wygrasz. Wszak to ona włąsnymi uszami
                          > słuchała Jezusa. To ona była świadkiem, jak wilk w owczej skórze -
                          > niejaki Szaweł z Tarsu - zrobił z nauki Jezusa KK. To ona widziała
                          > jak ten Szaweł fałszował List Jakuba, w którym mowa o wezwaniu
                          > kapłanów, których modlitwa ma zapewnić odpuszczenie grzechów. To ona
                          > otrzymała klucze do nieba i wpuszcza tam tylko tych, którzy byli
                          > prześladowani za własne poglądy przez "wyznawców Jezusa". To ona
                          > pozostałych odsyła z kwitkiem. Takiemu tuzowi nikt nie podskoczy! ;-)

                          Supek ale jak zwykle zapomniałeś dodać e w tym liście Jakuba stoi jak byk że
                          jeden drugiemu ma grzechy wyznawać ,więc ten cyrk którym wy spowiedzią nazywacie
                          ni jak sie ma do tego co napisał Jakub ::)))
                          Jak 5,16
                          Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście
                          odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.
                          --
                          pl.youtube.com/watch?v=AgCe56T4HxU&feature=related
                      • kolter_hugh Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 19:15
                        mmujer napisał:

                        > To po co Jezus Chrystus poniósł męczęńską śmierć na krzyżu. Za co
                        > cierpiał. Ludzie z natury mają skłonnośc do czynienia zła Bóg o tym
                        > wie i dlatego nam na pomoc przysłal swojego Syna, który przez swoją
                        > męczęńską smierć nas odkupił i da nam zycie wieczne.

                        Wy na jego śmierć napluliście ,więc nici z życia wiecznego ::)))
                        --
                        pl.youtube.com/watch?v=AgCe56T4HxU&feature=related
                  • kolter_hugh Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 19:14
                    mmujer napisał:

                    > krytykantka07 napisała:
                    >
                    > > KK to przede wszystkim kapłani.
                    >
                    > Gdzie tak jest napisane? Kościół Katolicki to wszyscy wierni, którzy
                    > wierzą w Jezusa Chrystusa i w jego zmartwychwstanie, ktore bedzie
                    > też i ich udziałem.

                    Ciekawe !! kiedy to Jezus kazał założyć gestapo które wy nazywacie inkwizycją?
                    Ciekawe kiedy wy zmartwychwstaniecie skoro jako posiadacze dusz nieśmiertelnych
                    nigdy nie umieracie ::)))))
                    --
                    pl.youtube.com/watch?v=AgCe56T4HxU&feature=related
                    • mmujer Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 20:07
                      kolter_hugh napisał:

                      > Ciekawe kiedy wy zmartwychwstaniecie skoro jako posiadacze dusz
                      nieśmiertelnych
                      > nigdy nie umieracie ::)))))

                      Nie można powiedzieć, że Jezusa przez np. 3 dni nie było a był
                      gdzies np. w grobie. Istniejące opisy zmartwychwstania Jezusa są
                      tylko plastycznym obrazem wydarzenia, które chciano sobie wyobrazić
                      w konkretnej postaci.
                      Śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie następuje w jednym i tym
                      samym momencie. Zmartwychwstanie to nie jest ożywienie trupa. W
                      wyniku zmartwychwstania człowiek otrzymuje ciało duchowe a nie
                      fizyczne. Warunek jest jeden trzeba mieć wiarę w męczęńską i
                      niewinną śmierć Jezusa Chrystusa.
                      • kolter_hugh Re: Ludzie nie są sobie równi!. 27.06.08, 20:21
                        mmujer napisał:

                        > Nie można powiedzieć, że Jezusa przez np. 3 dni nie było a był
                        > gdzies np. w grobie

                        Był w grobie wy to nazwaliście piekłem !!pamiętasz katolicką modlitwę ??

                        Istniejące opisy zmartwychwstania Jezusa są
                        > tylko plastycznym obrazem wydarzenia, które chciano sobie wyobrazić
                        > w konkretnej postaci.

                        Jakoś Jezus po zmartwychwstaniu wydawał się jego uczniom całkiem realnym
                        człowiekiem.

                        > Śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie następuje w jednym i tym
                        > samym momencie.

                        No tu się widać kłania brak znajomości biblii , bo jak pamiętam to Jezus
                        wniebowstąpił dopiero w czterdzieści dni po zmartwychwstaniu !!
                        Dz 1,3
                        Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez
                        czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
                        Dz 1,9
                        Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.

                        Zaś jego uczniowie zmartwychwstaną dopiero w chwili ponownego powrotu Jezusa !!
                        1Kor 15,22-23
                        I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni,
                        (23) lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co
                        należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia.

                        Zmartwychwstanie to nie jest ożywienie trupa. W
                        > wyniku zmartwychwstania człowiek otrzymuje ciało duchowe a nie
                        > fizyczne. Warunek jest jeden trzeba mieć wiarę w męczęńską i
                        > niewinną śmierć Jezusa Chrystusa.

                        Niestety dusza według biblii to nie jakaś nasza cząstka lecz żywa istota, nauka
                        o duszy przywędrowała do chrześcijaństwa wraz z katolicyzmem !!
                        Ez 18,4(BG)
                        Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są;
                        dusza, która grzeszy, ta umrze.
                        --
                        pl.youtube.com/watch?v=AgCe56T4HxU&feature=related
      • pocoo Re: Ludzie nie są sobie równi!. 26.06.08, 12:07
        Komu równi? Sobie? Kazdy człowiek jest inny i dążenia ich są różne.Na poczatku stworzenia Bóg w niebie ustanowił hierarchię wśród aniołów.Po co?Chyba po to, aby ten z największymi ambicjami zbuntował się przeciwko Najwyższemu."A miało być tak pięknie..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka