Dodaj do ulubionych

Co tutaj jest prawdą a co kłamstwem?

27.10.08, 11:35


Bardzo proszę o wskazanie co tutaj jest prawdą a co kłamstwem?
Proszę też nie używać zwrotów
"wszystko jest kłamstwem"
bo np. o Krucjatach, ( wyprawach krzyżowych ) już każdy z nas spotkał sie w
podstawówce.

Dziękuję.

oto źródło:

grzegorj.w.interia.pl/pl/historiakk.html
Edytor zaawansowany
  • 27.10.08, 12:02
    Czytałem, wszystko jest prawdą. Niestety ta lista powinna być
    dłuższa, ale wiele dokumentów koscielnych zbrodni przepadło, być
    może nawet większość.
  • 27.10.08, 12:40
    gwiazi napisał:

    >
    >
    > Bardzo proszę o wskazanie co tutaj jest prawdą a co kłamstwem?
    > Proszę też nie używać zwrotów
    > "wszystko jest kłamstwem"
    > bo np. o Krucjatach, ( wyprawach krzyżowych ) już każdy z nas
    spotkał sie w
    > podstawówce.
    >
    > Dziękuję.
    >
    > oto źródło:
    >
    > grzegorj.w.interia.pl/pl/historiakk.html

    Oczekujesz,ze ktos Ci poda w kilku zdaniach całe historie w
    pigułce??? Trzeba sie było uczyc.
  • 27.10.08, 17:32
    mala.mi74 napisała:

    > Oczekujesz,ze ktos Ci poda w kilku zdaniach całe historie w
    > pigułce??? Trzeba sie było uczyc.

    Przecież nikt nie spodziewał się po tobie innej odpowiedzi nawet ojaskółka .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 27.10.08, 12:43
    gwiazi napisał:

    >
    >
    > Bardzo proszę o wskazanie co tutaj jest prawdą a co kłamstwem?
    > Proszę też nie używać zwrotów
    > "wszystko jest kłamstwem"
    > bo np. o Krucjatach, ( wyprawach krzyżowych ) już każdy z nas spotkał sie w
    > podstawówce.
    >
    > Dziękuję.
    >
    > oto źródło:
    >
    > grzegorj.w.interia.pl/pl/historiakk.html

    Żeby się przekonać trzeba byłoby poprosić autora tej strony o jakiekolwiek
    oparcie tych wymysłów w dokumentach. Kiedy czytam, że "1484 r. — Papież
    Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z
    czarownicami.", to naprawdę chciałbym wiedzieć jaki tytuł ma oficjalny dokument.
    Kilka miesięcy temu zapytałem kolterka (który skopiował to oskarżenie) o
    namiary. Najpierw wił się, później zlinkował artykuł Środy, gdzie słowa o kotach
    nie było, za to był tytuł dokumentu, w którym też słowa o kotach nie było.
    Kolter uznał, że tłumaczenie było nieprawdziwe, ale nie podał swego "rzetelnego"
    tłumaczenia... Tu masz namiar na dyskusję:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77710905&a=78192840
    Później kolter z numerem 1 zmienił Innocentego na Grzegorza, numer VII na IX, a
    "palenie kotów" na niechęć do nich i przyrównanie ich do czarowników...

    Kiedy czytam, że przed 1855 r. "do Kongresu Stanów Zjednoczonych kościół wniósł
    projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg
    tam umieścił, aby czarci w piekle mieli czym pod kotłami palić…", to też mam
    ochotę zapytać o źródło. Pierwsza kopalnia ropy w USA została założona w 1859
    r., a kilkanaście lat wcześniej KK molestował Kongres, żeby tego nie robić?
    Dlaczego nie cesarza z Wiednia, w którego monarchii Ignacy Łukasiewicz założył
    pierwszą kopalnię ropy w 1854 r.???
    Kiedy zadałem to pytanie innemu znawcy, który zamieścił niesprawdzone treści, to
    też się wił:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=61718684&a=62144867
    Kiedy czytam cytaty ze strony, to odnoszę wrażenie, że Grzegorz VII, który
    rzekomo powiedział: „Używajmy papiestwa teraz, gdy Bóg nam go dał”, miał
    problemy z językiem polskim, gdyż użył niewłaściwego zaimka ("go" zamiast "je").
    Ale jego można zrozumieć - nie był Polakiem. A może to autor tych rewelacji jest
    niedouczonym frustratem wysysającym z palucha dowolne brednie?

    Do różnych części tych rewelacji zadawałem wiele pytań osobom, które się na nie
    powoływały. ZAWSZE bez rezultatu. A autor pewnie się śmieje, że tylu jest
    łatwowiernych przyjmujących jego wypociny za dobrą monetę...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 27.10.08, 12:56
    supaari napisał:

    > Żeby się przekonać trzeba byłoby poprosić autora tej strony o
    jakiekolwiek > oparcie tych wymysłów w dokumentach.

    E tam. Aby się przekonać, że to wszystko jest prawdą, a nie napisano
    o wszystkich zbrodniach, wystarczy się rozejrzeć wokół siebie
    pomyśleć i wyciągnąć wnioski :P
  • 27.10.08, 14:34
    krytykantka07 napisała:

    > E tam. Aby się przekonać, że to wszystko jest prawdą, a nie
    > napisano o wszystkich zbrodniach, wystarczy się rozejrzeć wokół
    > siebie pomyśleć i wyciągnąć wnioski :P

    Właśnie, wyciągnąć wnioski, zastanów się od kogo tego wymagasz, od
    katolików, żeby wyciągali wnioski? Nie przesadzaj.
  • 27.10.08, 15:52
    krytykantka07 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    > > Żeby się przekonać trzeba byłoby poprosić autora tej strony o
    > jakiekolwiek > oparcie tych wymysłów w dokumentach.
    >
    > E tam. Aby się przekonać, że to wszystko jest prawdą, a nie napisano
    > o wszystkich zbrodniach, wystarczy się rozejrzeć wokół siebie
    > pomyśleć i wyciągnąć wnioski :P

    Rozejrzałem się wokół siebie, ale nie znalazłem projektu ustawy, jaką KK wniósł
    do Kongresu USA przed lub w 1855 w sprawie zakazu wydobywania ropy.
    Otóż droga ignorantko, żeby ocenić czy coś jest kłamstwem czy prawdą, to
    najpierw trzeba się z tym czymś zapoznać. nie wystarczy polegać na sławnej
    intuicji...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 27.10.08, 15:55
    supaari napisał:

    > Rozejrzałem się wokół siebie, ale nie znalazłem projektu ustawy,
    jaką KK wniósł > do Kongresu USA przed lub w 1855 w sprawie zakazu
    wydobywania ropy.

    Nie wiem jak to jest Supaari ale masz umiejętność rozśmieszania mnie
    każdym swoim postem. Uwielbiam ludzi z poczuciem humoru. Nie
    napisałam na co masz patrzeć, no i Ty rozejrzałeś sie tam gdzie sam
    chciałeś :P
  • 27.10.08, 15:58
    krytykantka07 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    > > Rozejrzałem się wokół siebie, ale nie znalazłem projektu ustawy,
    > jaką KK wniósł > do Kongresu USA przed lub w 1855 w sprawie zakazu
    > wydobywania ropy.
    >
    > Nie wiem jak to jest Supaari ale masz umiejętność rozśmieszania mnie
    > każdym swoim postem. Uwielbiam ludzi z poczuciem humoru. Nie
    > napisałam na co masz patrzeć, no i Ty rozejrzałeś sie tam gdzie sam
    > chciałeś :P

    Ależ rozejrzałem się wokół - jak chciałaś. I naprawdę śladu po projekcie nie ma!
    Ale pewnie ty go dostrzegłaś za pomocą sławnej intuicji... Zacytuj chociaż!!! Z
    miłości bliźniego, którą chwalisz się na lewo, prawo, przed się i za się... Dawaj!
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 27.10.08, 18:34
    supaari napisał:

    > Ależ rozejrzałem się wokół - jak chciałaś. I naprawdę śladu po
    projekcie nie ma > ! > Ale pewnie ty go dostrzegłaś za pomocą
    sławnej intuicji... Zacytuj chociaż!!! Z > miłości bliźniego, którą
    chwalisz się na lewo, prawo, przed się i za się... Daw> aj!

    Ech dowcipnisiu ;). Czy Ty nie rozumiesz, że Łukasiewicz był
    mądrzejszy od Kościoła w Stanach? Taki dokument powstał, ale później
    go zniszczono i sam Kościół nalegał na to, aby wydobywać ropę. On
    wspaniale umiał lawirować i wykorzystywać pomysły innych. Nie na
    darmo od wieków uczył się manipulacji i pozornej pracy. W końcu na
    takiej podstawie powstał dogmat o nieomylności papieża. Co do
    rozejrzenia się wokół siebie. Zobacz jaki mamy teraz kler. On nic
    się nie zmienił. Co tam kler! Katolicy na tym forum są najlepszym
    dowodem tego, że to, co napisano na temat zbrodni katolicyzmu to
    prawda.
  • 28.10.08, 07:20
    krytykantka07 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    > > Ależ rozejrzałem się wokół - jak chciałaś. I naprawdę śladu po
    > projekcie nie ma > ! > Ale pewnie ty go dostrzegłaś za pomocą
    > sławnej intuicji... Zacytuj chociaż!!! Z > miłości bliźniego, którą
    > chwalisz się na lewo, prawo, przed się i za się... Daw> aj!
    >
    > Ech dowcipnisiu ;). Czy Ty nie rozumiesz, że Łukasiewicz był
    > mądrzejszy od Kościoła w Stanach? Taki dokument powstał, ale później
    > go zniszczono i sam Kościół nalegał na to, aby wydobywać ropę. On
    > wspaniale umiał lawirować i wykorzystywać pomysły innych. Nie na
    > darmo od wieków uczył się manipulacji i pozornej pracy. W końcu na
    > takiej podstawie powstał dogmat o nieomylności papieża. Co do
    > rozejrzenia się wokół siebie. Zobacz jaki mamy teraz kler. On nic
    > się nie zmienił. Co tam kler! Katolicy na tym forum są najlepszym
    > dowodem tego, że to, co napisano na temat zbrodni katolicyzmu to
    > prawda.

    Wiele z twego rozglądania się wokół wynikło... Głupot - jak zwykle. Opublikuj
    swe pomysły. Murowany Ig-Nobel w każdej dziedzinie. Albo śmierć wszystkich
    członków komitetu przyznającego ową nagrodę - ze śmiechu w trakcie czytania.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 21:28
    supaari napisał:

    > Wiele z twego rozglądania się wokół wynikło... Głupot - jak
    zwykle. Opublikuj > swe pomysły. Murowany Ig-Nobel w każdej
    dziedzinie. Albo śmierć wszystkich > członków komitetu przyznającego
    ową nagrodę - ze śmiechu w trakcie czytania.

    Ja się wcale daleko nie rozglądałam. Przeczytałam Twoje posty i już
    wiem, że to co napisano o zbrodniach katolicyzmu - to prawda.
    Ludzie, którzy byli pewni bezkarności byli zdolni do największych
    podłości. Kapłani Jehowy ( bo tym byli chrześcijańscy kapłani ) po
    tym jak religia stała się obowiązkowa niczym nie różnili się od
    władców starożytnego Rzymu jak Kaligula czy Neron. Byli tak samo
    zdegenerowani i zboczeni, a może nawet bardziej. Dopiero wtedy, gdy
    ludzie zaczynali rozumieć trochę więcej ( bo nauka sie rozwijała i
    nie można było wszystkiego wyjaśnić gniewem Boga ) ochoczo
    przyłączyli się do naukowców. Zatem mamy mezalians nauki i religii.
  • 29.10.08, 08:13
    krytykantka07 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    > > Wiele z twego rozglądania się wokół wynikło... Głupot - jak
    > zwykle. Opublikuj > swe pomysły. Murowany Ig-Nobel w każdej
    > dziedzinie. Albo śmierć wszystkich > członków komitetu przyznającego
    > ową nagrodę - ze śmiechu w trakcie czytania.
    >
    > Ja się wcale daleko nie rozglądałam. Przeczytałam Twoje posty i już
    > wiem, że to co napisano o zbrodniach katolicyzmu - to prawda.
    > Ludzie, którzy byli pewni bezkarności byli zdolni do największych
    > podłości. Kapłani Jehowy ( bo tym byli chrześcijańscy kapłani ) po
    > tym jak religia stała się obowiązkowa niczym nie różnili się od
    > władców starożytnego Rzymu jak Kaligula czy Neron. Byli tak samo
    > zdegenerowani i zboczeni, a może nawet bardziej. Dopiero wtedy, gdy
    > ludzie zaczynali rozumieć trochę więcej ( bo nauka sie rozwijała i
    > nie można było wszystkiego wyjaśnić gniewem Boga ) ochoczo
    > przyłączyli się do naukowców. Zatem mamy mezalians nauki i religii.

    Gratuluję! I to wszystko na podstawie moich postów!!!
    Ludzieeeee!!! Cała prawda kryje się w moich postach! Tylko trzeba mieć
    "intuicję", żeby ją wydobyć...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 21:11
    supaari napisał:

    > Gratuluję! I to wszystko na podstawie moich postów!!!
    > Ludzieeeee!!! Cała prawda kryje się w moich postach! Tylko trzeba
    mieć > "intuicję", żeby ją wydobyć...

    Dokładnie tak. Cała prawda o katolikach jest zawarta w Twoich
    postach. Jesteś ich najlepszym reprezentantem. O ile dobrze
    pamiętam, to nie zaprzeczyłeś największej zbrodni jakiej wg. mnie
    dokonali chrześcijanie i do tego dokonali jej za namową swoich
    przywódców. To wystarczy jako dowód. Przywódcy robili z ludźmi co
    chcieli, bo walczyli o władzę, a ludzie byli tylko narzędziem w ich
    rękach. Jednych napuszczali na drugich. Zresztą teraz też to robią.
    W każdej religii jest tak samo. Temu nie możesz zaprzeczyć.
    Przywódcy mogli być jak cesarze rzymscy i ich zbrodnie niczym sie
    nie różniły od zbrodni pogan...


  • 30.10.08, 10:19
    krytykantka07 napisała:

    >
    > Dokładnie tak. Cała prawda o katolikach jest zawarta w Twoich
    > postach. Jesteś ich najlepszym reprezentantem. O ile dobrze
    > pamiętam, to nie zaprzeczyłeś największej zbrodni jakiej wg. mnie
    > dokonali chrześcijanie i do tego dokonali jej za namową swoich
    > przywódców. To wystarczy jako dowód. Przywódcy robili z ludźmi co
    > chcieli, bo walczyli o władzę, a ludzie byli tylko narzędziem w ich
    > rękach. Jednych napuszczali na drugich. Zresztą teraz też to robią.
    > W każdej religii jest tak samo. Temu nie możesz zaprzeczyć.
    > Przywódcy mogli być jak cesarze rzymscy i ich zbrodnie niczym sie
    > nie różniły od zbrodni pogan...
    >
    >

    Są granice bredni, po przekroczeniu których nie warto fantazji prostować. Te
    granice przekraczasz notorycznie. Zatem nie będę prostować... Nie będę
    zaprzeczać... Od czasu do czasu tylko zapytam o szczegóły...
    Tym razem - "największą zbrodnią" było doprowadzenie cię do stanu, w jakim się
    znajdujesz? Stan rzeczywiście straszny i godzien współczucia. Podaj mi dłoń,
    wyciągnę cię z niego! Zacznij więcej czytać i mniej pisać - powinno ci się
    polepszyć.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 30.10.08, 10:32
    supaari napisał:

    > Są granice bredni, po przekroczeniu których nie warto fantazji
    prostować. Te > granice przekraczasz notorycznie. Zatem nie będę
    prostować... Nie będę > zaprzeczać... Od czasu do czasu tylko
    zapytam o szczegóły...

    Zapytać możesz, ale czy zrozumiesz moją odpowiedź? Wątpię, bo
    szatana mylisz z Bogiem. To myliło się tym, którzy w imię Boga
    dopuszczali się zbrodni.

    > Tym razem - "największą zbrodnią" było doprowadzenie cię do stanu,
    w jakim się > znajdujesz? Stan rzeczywiście straszny i godzien
    współczucia.

    Może mógłbyś dokładniej mój stan określić, bo wygląda na to, że
    znasz na niego lekarstwo. Mam nadzieję, że nie mylisz przyczyn
    choroby z jej skutkami i nie zwalczasz skutków dolegliwości tylko
    jej przyczyny :P

    > Podaj mi dłoń, > wyciągnę cię z niego!

    Masz pomysł jak to zrobić ?:P. No i do tego Twoja " szlachetność "
    mnie zabija :P

    > Zacznij więcej czytać i mniej pisać - powinno ci się > polepszyć.

    Ależ czytam czytam. Przede wszystkim Twoje posty. Działasz na mnie
    jak muza. Twoje przemyślenia są bazą dla moich przemyśleń...
  • 30.10.08, 10:58
    krytykantka07 napisała:


    > Zapytać możesz, ale czy zrozumiesz moją odpowiedź? Wątpię, bo
    > szatana mylisz z Bogiem. To myliło się tym, którzy w imię Boga
    > dopuszczali się zbrodni.

    Przede wszystkim - czy odpowiedź będzie? Zapewne nie.


    > Może mógłbyś dokładniej mój stan określić, bo wygląda na to, że
    > znasz na niego lekarstwo. Mam nadzieję, że nie mylisz przyczyn
    > choroby z jej skutkami i nie zwalczasz skutków dolegliwości tylko
    > jej przyczyny :P

    Chroniczne krętactwo (przyczyna) połączone z zawrotami głowy i halucynacjami
    zwanymi "intuicją" (objawy).

    > Masz pomysł jak to zrobić ?:P. No i do tego Twoja " szlachetność "
    > mnie zabija :P

    Nie zabija cię, tylko burzy twoją wizję rzeczywistości, co może prowadzić do
    chwilowego pogorszenia stanu psychicznego...


    > Ależ czytam czytam. Przede wszystkim Twoje posty. Działasz na mnie
    > jak muza. Twoje przemyślenia są bazą dla moich przemyśleń...

    Obawiam się, że to zbyt trudna lektura dla ciebie. Zacznij od "Ala ma Asa" i
    innych fragmentów elementarza. Za kilka lat możesz przejść do moich postów. Może
    nawet przyjdzie wówczas czas na "przemyślenia"? Kto wie? Na razie jakiekolwiek
    słowo spokrewnione z "myśleniem" to w odniesieniu do ciebie nadużycie.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 30.10.08, 11:20
    supaari napisał:

    > Przede wszystkim - czy odpowiedź będzie? Zapewne nie.

    Oczywiście, że będzie, ale musisz nauczyć się ją zrozumieć...

    > Chroniczne krętactwo (przyczyna) połączone z zawrotami głowy i
    halucynacjami > zwanymi "intuicją" (objawy).

    Marny z Ciebie byłby lekarz :P

    > Nie zabija cię, tylko burzy twoją wizję rzeczywistości, co może
    prowadzić do > chwilowego pogorszenia stanu psychicznego...

    No coś Ty! Moja wizja rzeczywistości jest bardzo optymistyczna,
    skoro nawet taki mądrala jak Ty nie rozumie, co robi walcząc z moimi
    poglądami i uznając je za chorobę. Toż Ty potwierdzasz swoim
    zachowanie, to czemu zaprzeczasz :P

    > Obawiam się, że to zbyt trudna lektura dla ciebie. Zacznij od "Ala
    ma Asa" i > innych fragmentów elementarza. Za kilka lat możesz
    przejść do moich postów. Moż> e > nawet przyjdzie wówczas czas
    na "przemyślenia"? Kto wie? Na razie jakiekolwiek
    > słowo spokrewnione z "myśleniem" to w odniesieniu do ciebie
    nadużycie.

    Oj uważaj, bo każde Twoje słowo działa przeciwko Tobie :P. Jeszcze
    parę takich mądrych postów napiszesz i sam zrozumiesz, że całą listę
    zbrodni katolicyzmu potwierdzasz :P
  • 27.10.08, 12:57
    Najbardziej zawsze pasjonuje mnie wprowadzenie "spowiedzi na ucho"
    zwanej tez "uszną";) Bowiem wszystkim wiadomo,ze wczesniej wyznawano
    grzechy ,które słyszane były przez innych nosem albo paznokciami:)
    Dopiero przy wprowadzeniu "spowiedzi usznej" odkryto w głowie
    przyrzad zwany "uszami" (to trzeba się tylko cieszyc,ze to odkryto;)
    Niesamowite jest to tkwienie w legalistycznej mentalnosci:)))
  • 27.10.08, 14:32
    mala.mi74 napisała:

    > Najbardziej zawsze pasjonuje mnie wprowadzenie "spowiedzi na ucho"
    > zwanej tez "uszną";) Bowiem wszystkim wiadomo,ze wczesniej
    > wyznawano grzechy ,które słyszane były przez innych nosem albo
    > paznokciami:)

    Tak może powiedzieć ktoś, kto nie zna innych form spowiedzi.
    Przeczytaj jeszcze raz fragment Ewangelii o chrzcie Jezusa i pomyśl
    dlaczego ważna jest uwaga autora, że Jezus po chrzcie natychmiast
    wyszedł z wody.
  • 27.10.08, 14:42
    piwi77 napisał:

    > mala.mi74 napisała:
    >
    > > Najbardziej zawsze pasjonuje mnie wprowadzenie "spowiedzi na
    ucho"
    > > zwanej tez "uszną";) Bowiem wszystkim wiadomo,ze wczesniej
    > > wyznawano grzechy ,które słyszane były przez innych nosem albo
    > > paznokciami:)
    >
    > Tak może powiedzieć ktoś, kto nie zna innych form spowiedzi.
    > Przeczytaj jeszcze raz fragment Ewangelii o chrzcie Jezusa i
    pomyśl
    > dlaczego ważna jest uwaga autora, że Jezus po chrzcie natychmiast
    > wyszedł z wody.

    Piwi, nie poznaje kolegi! Zostałes ksiedzem czy Świadkiem Jehowy?
    Przykład z Jezusem dosc kiepski bo On nie miał grzechów i Jego chec
    chrztu,ktorego przeciez nie potrzebowal jak Mu zasugerował Jan
    Chrzciciel, znaczyla zupłenie co innego...
    O historii praktyk pokutnych mozna przeczytac na przecietnej
    katolickiej stronie.
    Rozumiem ,ze ludzie wola teorie spiskowe, zawsze mozna w ten sposób
    usprawiedliwic własny chaos zyciowy...
  • 27.10.08, 14:50
    mala.mi74 napisała:

    > Piwi, nie poznaje kolegi! Zostałes ksiedzem czy Świadkiem Jehowy?

    Serio do wiedzy katolickiej można podchodzic nawet gdy się jest
    (było) szeregowym katolikiem. Rzadki to stan i raczej niepożądany
    przez duchownych, bo prowadzi do urwania się z łańcucha.
    Przynajmniej tak było w moim przypadku.
  • 27.10.08, 15:56
    mala.mi74 napisała:

    > Najbardziej zawsze pasjonuje mnie wprowadzenie "spowiedzi na ucho"
    > zwanej tez "uszną";) Bowiem wszystkim wiadomo,ze wczesniej wyznawano
    > grzechy ,które słyszane były przez innych nosem albo paznokciami:)
    > Dopiero przy wprowadzeniu "spowiedzi usznej" odkryto w głowie
    > przyrzad zwany "uszami" (to trzeba się tylko cieszyc,ze to odkryto;)
    > Niesamowite jest to tkwienie w legalistycznej mentalnosci:)))

    Wcześniej zapewne przygotowywano specjalne mieszanki zapachowe na oznaczenie
    poszczególnych grzechów. Delikwent sporządzał mieszankę, przynosił właściwym
    osobom, a te wąchały i wydawały osąd! Była to spowiedź "nosowa". Zaprzestano
    jej, kiedy okazało się, że spowiednikom zdarzył się nieżyt nosa (albo nos
    nie-Żyda - piwi już to ustali z koltusiem i Gwiazi; być może dodadzą aneks do
    katalogu)... ;-)
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 00:06
    supaari napisał:

    **> mala.mi74 napisała:
    >
    > > Najbardziej zawsze pasjonuje mnie wprowadzenie "spowiedzi na ucho"
    > > zwanej tez "uszną";) Bowiem wszystkim wiadomo,ze wczesniej wyznawano
    > > grzechy ,które słyszane były przez innych nosem albo paznokciami:)
    > > Dopiero przy wprowadzeniu "spowiedzi usznej" odkryto w głowie
    > > przyrzad zwany "uszami" (to trzeba się tylko cieszyc,ze to odkryto;)
    > > Niesamowite jest to tkwienie w legalistycznej mentalnosci:)))
    >
    > Wcześniej zapewne przygotowywano specjalne mieszanki zapachowe na oznaczenie
    > poszczególnych grzechów. Delikwent sporządzał mieszankę, przynosił właściwym
    > osobom, a te wąchały i wydawały osąd! Była to spowiedź "nosowa". Zaprzestano
    > jej, kiedy okazało się, że spowiednikom zdarzył się nieżyt nosa (albo nos
    > nie-Żyda - piwi już to ustali z koltusiem i Gwiazi; być może dodadzą aneks do
    > katalogu)... ;-)**

    Oh, bosh, bosh... jakież wytryski intelektualne, oh, aż podziw bierze.
    Całe szczęście, że są te głupie ateisty, żeby się te mądre katoliki mogły
    popisać błyskotliwością umysłu.

    I te głupki wymyśliły katolikom spowiedź uszną , ha, ha...

    www.jezusdlaciebie.ovh.org/grzechy.html

    --
    Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
    bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu - M. Montaigne
  • 28.10.08, 07:22
    astrotaurus napisał:

    > supaari napisał:

    > > Wcześniej zapewne przygotowywano specjalne mieszanki zapachowe na oznacze
    > nie
    > > poszczególnych grzechów. Delikwent sporządzał mieszankę, przynosił właści
    > wym
    > > osobom, a te wąchały i wydawały osąd! Była to spowiedź "nosowa". Zaprzest
    > ano
    > > jej, kiedy okazało się, że spowiednikom zdarzył się nieżyt nosa (albo nos
    > > nie-Żyda - piwi już to ustali z koltusiem i Gwiazi; być może dodadzą anek
    > s do
    > > katalogu)... ;-)**
    >
    > Oh, bosh, bosh... jakież wytryski intelektualne, oh, aż podziw bierze.
    > Całe szczęście, że są te głupie ateisty, żeby się te mądre katoliki mogły
    > popisać błyskotliwością umysłu.
    >
    > I te głupki wymyśliły katolikom spowiedź uszną , ha, ha...
    >
    > www.jezusdlaciebie.ovh.org/grzechy.html

    Proponuję astrotaurusa dodać do ww. tandemu! Pod warunkiem, że przestanie mylić
    wytrysk z katarem.



    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 09:03
    Nigdy nie zrozumiem tej mentalności ludzkiej,która za prawde życiowa
    bierze sobie poglad,ze jesli cos się zmienia to na pewno na gorsze!;)
    "Niestety" rzadko zagladam do propagandy protestanckiej,jakos mnie
    nie kreci ani wybiórcze podawanie cytatów biblijnych i manipulacja
    nimi (a fe!),ani naiwne próby kształtowania swojej wiary na podstwie
    krytyki wiary innych ( jakimi kompleksami to trąci,a fu!)

    To samo tylko bez propagandowego języka mozna przeczytac na
    przecietej stronie katolickiej.
    mateusz.pl/duchowosc/dk-spowiedz.htm
    i inne,wystarczy wpisac w google:))
  • 28.10.08, 09:13
    mala.mi74 napisała:

    > Nigdy nie zrozumiem tej mentalności ludzkiej,która za prawde życiowa
    > bierze sobie poglad,ze jesli cos się zmienia to na pewno na gorsze!;)
    > "Niestety" rzadko zagladam do propagandy protestanckiej,jakos mnie
    > nie kreci ani wybiórcze podawanie cytatów biblijnych i manipulacja
    > nimi (a fe!),ani naiwne próby kształtowania swojej wiary na podstwie
    > krytyki wiary innych ( jakimi kompleksami to trąci,a fu!)
    >
    > To samo tylko bez propagandowego języka mozna przeczytac na
    > przecietej stronie katolickiej.
    > mateusz.pl/duchowosc/dk-spowiedz.htm
    > i inne,wystarczy wpisac w google:))

    Dopiero teraz zajrzałem na stronę zlinkowaną przez gwiezdnego byczka. Wcześniej
    myślałem, że jest tam coś o wytryskach, o których isał i dlatego darowałem sobie...
    Ciekawe jest to, że na owej stronie dociekają czy grzechy odpuszcza Jezus czy
    Kościół, zaś w nagłówku jest cytat z Dziejów, gdzie Jezus informuje Szawła, że
    ten Go prześladuje, choć jako żywo Szaweł nic Mu osobiście nie zrobił. Ale
    prześladował Kościół, co sugeruje, że Kościół i Jezus to jedno.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 09:22
    supaari napisał:

    > Wcześniej myślałem, że jest tam coś o wytryskach,

    Zrób małą przerwę, porzuć na chwilę bezbożne mysli i odpowiedz
    autorowi wątku na jego bardzo proste pytanie. Wpisz trzy litery,
    wpisz słowo, tak, albo słowo, nie. Ponad siły?
  • 28.10.08, 09:27
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Wcześniej myślałem, że jest tam coś o wytryskach,
    >
    > Zrób małą przerwę, porzuć na chwilę bezbożne mysli i odpowiedz
    > autorowi wątku na jego bardzo proste pytanie. Wpisz trzy litery,
    > wpisz słowo, tak, albo słowo, nie. Ponad siły?

    Wpisałem 2 razy słowo "nie". Trzeba być ślepcem, żeby tego nie dostrzec.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 09:36
    supaari napisał:

    > Wpisałem 2 razy słowo "nie". Trzeba być ślepcem, żeby tego nie
    > dostrzec.

    Ty mi tu nie wyjeżdżaj z podwójnym zaprzeczeniem, tylko odpowiedz,
    że to w liście autora wątku to
    1. Prawda
    2. Kłamstwo


  • 28.10.08, 09:49
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Wpisałem 2 razy słowo "nie". Trzeba być ślepcem, żeby tego nie
    > > dostrzec.
    >
    > Ty mi tu nie wyjeżdżaj z podwójnym zaprzeczeniem, tylko odpowiedz,
    > że to w liście autora wątku to
    > 1. Prawda
    > 2. Kłamstwo

    Prawdą jest masakra w Jerozolimie w 1099 r. Najprawdopodobniej nieprawdą - nakaz
    palenia kotów i projekt antynafciarskiej ustawy. Co do innych tematów - nie chce
    mi się szukać. Temat nie jest tego wart.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 09:56
    Dzieki za chwilę uczciwości, mamy
    1. Potwierdzenie jednego wydarzenia
    2. Niepewność co do drugiego
    3. Machnięcie ręką na wszystkie pozostałe
    Może nie jest to odpowiedź jakiej oczekiwał autor wątku, ale i tak
    wiem ile potu kosztowała Cię ta odpowiedź. Szacunek. I jeszcze
    jedno, innym zarzucasz lenistwo, gdy olewają sprawę jednego
    wydarzenia, to jak nazwać machnięcie ręką na całą listę minus dwa?
    Ale pozostańmy przy szacunku, bo zasłużyłeś.
  • 28.10.08, 10:08
    piwi77 napisał:

    > Dzieki za chwilę uczciwości, mamy
    > 1. Potwierdzenie jednego wydarzenia
    > 2. Niepewność co do drugiego
    > 3. Machnięcie ręką na wszystkie pozostałe
    > Może nie jest to odpowiedź jakiej oczekiwał autor wątku, ale i tak
    > wiem ile potu kosztowała Cię ta odpowiedź. Szacunek. I jeszcze
    > jedno, innym zarzucasz lenistwo, gdy olewają sprawę jednego
    > wydarzenia, to jak nazwać machnięcie ręką na całą listę minus dwa?
    > Ale pozostańmy przy szacunku, bo zasłużyłeś.

    Zarzucam lenistw, kiedy hurtem, bez sprawdzania nazywają prawdą listę rzekomych
    wydarzeń. Ja hurtem nie nazwałem wszystkiego kłamstwem. Ale uważam, że lista, na
    której jest 10 prawdziwych zdań i jedno fałszywe jest przedstawia nieprawdę.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 10:16
    Rozumiem, że jak wśród 100 stuzłotówek znajdziesz jedną fałszywkę,
    wszystko hurtem wywalasz.
  • 28.10.08, 10:36
    piwi77 napisał:

    > Rozumiem, że jak wśród 100 stuzłotówek znajdziesz jedną fałszywkę,
    > wszystko hurtem wywalasz.

    Skąd to podejrzenie? Jeżeli wśród 100 stuzłotówek znajdę falsyfikat, to uznaję,
    że nie mam 10.000 złotych. Ty zaś - jak widać - kiedy znajdziesz kilka
    prawdziwych stwierdzasz, że masz 10.000 złotych.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 10:42
    Z 9900 bliżej mi będzie do 10000 niż do zera. Brak jednej stówy
    moich planów związanych z 10000 na pewno nie zmieni.
  • 28.10.08, 11:02
    piwi77 napisał:

    > Z 9900 bliżej mi będzie do 10000 niż do zera. Brak jednej stówy
    > moich planów związanych z 10000 na pewno nie zmieni.

    Sęk w tym, że ja nie pisałem o 0, a ty o 10000 - jak najbardziej. Ja zatem się z
    prawdą nie mijałem, a ty - owszem.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 12:19
    Nieprawda. Tylko dlatego, że istnieje wątpliwość (u Ciebie, u mnie
    nie) co do jednego punktu, tym o Innocentym z kotami, kwestionujesz
    całą listę. Zatem jak najbardziej opowiedziałeś się za zerem.
  • 28.10.08, 12:32
    piwi77 napisał:

    > Nieprawda. Tylko dlatego, że istnieje wątpliwość (u Ciebie, u mnie
    > nie) co do jednego punktu, tym o Innocentym z kotami, kwestionujesz
    > całą listę. Zatem jak najbardziej opowiedziałeś się za zerem.

    Gdzie kwestionuję cała listę? Kwestionuję dobrą wiarę autora (-ów) listy (list).
    Kwestionuję ich wiedzę. Ale NIGDZIE nie zakwestionowałem w czambuł całej listy.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 12:39
    Podsumujmy, oto więc Twoje stwierdzenie -
    Ja, supaari
    1. Kwestionuję dobrą wiarę autorów listy
    2. Kwestionuję wiedzę autorów listy
    3. Listy nie kwestionuję
  • 28.10.08, 13:06
    piwi77 napisał:

    > Podsumujmy, oto więc Twoje stwierdzenie -
    > Ja, supaari
    > 1. Kwestionuję dobrą wiarę autorów listy
    > 2. Kwestionuję wiedzę autorów listy
    > 3. Listy nie kwestionuję

    Nie kwestionuję listy jako całości. W swym odejściu różnię się od ciebie, gdyż
    ty w całości ją zaakceptowałeś. Jednakże głupoty, jakie tam można znaleźć
    pozwalają mi wątpić w wiedzę i dobrą wiarę autorów.
    Zakwestionowałem - na podstawie mojej wiedzy - dwa punkty. Broniąc ich koltuś
    teraz szuka tłumaczenia dokumentu Grzegorza IX. Będzie tam zapewne szukał nakazu
    palenia kotów wydanego rzekomo przez Innocentego dwa wieki później...
    Rozumiem, że nie podoba ci się to, co piszę, że ignoranta koltera masz za
    eksperta i że łykniesz każdy kit, pod warunkiem, że będzie antykatolicki, ale
    proszę: nie kłam!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 13:19
    supaari napisał:

    Broniąc ich koltuś
    > teraz szuka tłumaczenia dokumentu Grzegorza IX. Będzie tam zapewne szukał nakaz
    > u
    > palenia kotów wydanego rzekomo przez Innocentego dwa wieki później...

    Jak na razie to dzięki prasie katolickiej ustaliłem że tym psychopatą
    nienawidzącym małych pożytecznych zwierząt jakimi są koty był ,,wybrany za
    sprawa ducha niewiadomego pochodzenia" rzymski papiez grzegorz IX
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 13:25
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > Broniąc ich koltuś
    > > teraz szuka tłumaczenia dokumentu Grzegorza IX. Będzie tam zapewne szukał
    > nakaz
    > > u
    > > palenia kotów wydanego rzekomo przez Innocentego dwa wieki później...
    >
    > Jak na razie to dzięki prasie katolickiej ustaliłem że tym psychopatą
    > nienawidzącym małych pożytecznych zwierząt jakimi są koty był ,,wybrany za
    > sprawa ducha niewiadomego pochodzenia" rzymski papiez grzegorz IX

    Jak na razie to niewiele wiesz... Zaraz, zaraz... Ufasz muzykologowi w kwestii
    historii czy psychologii? Wielka jest twoja ufność! Dorównuje niewiedzy. Po
    łacinie "kot" to "catus". Deklinację znajdziesz w sieciowych słownikach
    łacińskich. Nie musisz mieć tłumaczenia, żeby znaleźć kota w dokumencie
    sformułowanym o łacinie.



    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 16:40
    supaari napisał:

    > Jak na razie to niewiele wiesz...


    Wiem wystarczająco dużo żeby wiedzieć że twój Krk to najbardziej zbrodnicza
    sekta w historii świata.

    Zaraz,
    zaraz... Ufasz muzykologowi w kwestii
    > historii czy psychologii?

    Twoja próba odwrócenia kota pipą jest żałosna ,zresztą tak samo jak i ty niby to
    faceciku ::))))Faktem jest ze w katolickiej prasie wydrukowano prawdę na temat
    tego jak wy katolicka hołota traktowaliście zwierzęta i nic się w tym nie
    zmieniło wystarczy pojechać na wiochę żeby zobaczyć jak są nadal fatalnie
    traktowane.

    Wielka jest twoja ufność! Dorównuje niewiedzy.

    Jak na razie to mi jej nie brak za to ty kiedy brak ci argumentów wijesz się jak
    ten wąż który ,,wydymał" Ewe w raju ::))))

    Po
    > łacinie "kot" to "catus". Deklinację znajdziesz w sieciowych słownikach
    > łacińskich. Nie musisz mieć tłumaczenia, żeby znaleźć kota w dokumencie
    > sformułowanym o łacinie.

    Po co ? ty to zrobisz za mnie ::))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 17:29
    kolter_hugh1 napisał:

    > Wiem wystarczająco dużo żeby wiedzieć że twój Krk to najbardziej zbrodnicza
    > sekta w historii świata.

    Wiedza i ty to dwa bieguny. Wśród mądrych ludzi (także ateistów) na forum utarło
    się przekonanie, że jak coś napiszesz, to jest to wyssane z palca (albo z czegoś
    innego) ;-DD.
    Zaraz,
    > zaraz... Ufasz muzykologowi w kwestii
    > > historii czy psychologii?
    >
    > Twoja próba odwrócenia kota pipą jest żałosna ,zresztą tak samo jak i ty niby t
    > o
    > faceciku ::))))Faktem jest ze w katolickiej prasie wydrukowano prawdę na temat
    > tego jak wy katolicka hołota traktowaliście zwierzęta i nic się w tym nie
    > zmieniło wystarczy pojechać na wiochę żeby zobaczyć jak są nadal fatalnie
    > traktowane.

    Kolejne dwa bieguny: Prawda i ty. Do tej pory nie podałeś gdzie Innocenty
    nakazał palić koty ani nawet gdzie Grzegorz zrównał je z czarownikami...

    > Wielka jest twoja ufność! Dorównuje niewiedzy.
    >
    > Jak na razie to mi jej nie brak za to ty kiedy brak ci argumentów wijesz się ja
    > k
    > ten wąż który ,,wydymał" Ewe w raju ::))))

    Kiedy ja używam argumentów, ty uciekasz w porównania. Tytuły dokumentów
    kłamczuszku podaj. Proszę cie o nie od miesięcy, a ty... :-DDD

    > Po
    > > łacinie "kot" to "catus". Deklinację znajdziesz w sieciowych słownikach
    > > łacińskich. Nie musisz mieć tłumaczenia, żeby znaleźć kota w dokumencie
    > > sformułowanym o łacinie.
    >
    > Po co ? ty to zrobisz za mnie ::))))

    Ja nie mogę, gdyż go tam zapewne nie ma. Szukaj koltuś, szukaj... Niuch, nich...
    Gdzie są koty??? Może to jakiś inny papież coś o nich napisał? Szukaj, wymyślaj,
    zmyślaj...
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 19:18
    supaari napisał:

    > Wiedza i ty to dwa bieguny. Wśród mądrych ludzi (także ateistów)
    > na forum utarło się przekonanie, że jak coś napiszesz, to jest to
    > wyssane z palca (albo z czegoś innego) ;-DD.

    Już, już, supaari dosiadł konia i galopuje. My, większość, nawet
    ateiści, murzyni i amerykańscy baptyści, ba Marsjanie, wszyscy są
    przeciw kolterowi. Węź głębszy oddech, psiknij zimnym prysznicem na
    rozgorączkowaną główkę i mów tylko za siebie.
  • 29.10.08, 08:15
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Wiedza i ty to dwa bieguny. Wśród mądrych ludzi (także ateistów)
    > > na forum utarło się przekonanie, że jak coś napiszesz, to jest to
    > > wyssane z palca (albo z czegoś innego) ;-DD.
    >
    > Już, już, supaari dosiadł konia i galopuje. My, większość, nawet
    > ateiści, murzyni i amerykańscy baptyści, ba Marsjanie, wszyscy są
    > przeciw kolterowi. Węź głębszy oddech, psiknij zimnym prysznicem na
    > rozgorączkowaną główkę i mów tylko za siebie.

    Piwi, pisałem o "mądrych ludziach na forum", więc weź zimny prysznic na
    rozgorączkowaną główkę i zostaw to, co mówią mądrzy ludzie im samym. Ty wracaj
    do nauki... :-DDD

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 09:35
    supaari napisał:

    > Piwi, pisałem o "mądrych ludziach na forum",

    To znalazłeś sobie na te rozważania idealne miejsce, wątek o
    zbrodniach kościoła katolickiego, i czy to prawda, czy fałsz. Nie
    umiesz i nigdy nie umiałeś trzymać się tematu.
  • 29.10.08, 14:03
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Piwi, pisałem o "mądrych ludziach na forum",
    >
    > To znalazłeś sobie na te rozważania idealne miejsce, wątek o
    > zbrodniach kościoła katolickiego, i czy to prawda, czy fałsz. Nie
    > umiesz i nigdy nie umiałeś trzymać się tematu.

    Doprawdy? To jest "wątek o zbrodniach kościoła katolickiego"???? Takich jak
    używanie wody święconej lub rzekome wniesienie projektu ustawy???? :-DDD
    Ubawiłeś mnie setnie! To wątek o łgarzach wypisujących banialuki przeplatane
    prawdą i kretynach wierzących im bez zastrzeżeń... Dlatego tak często odwołuję
    się do koltera... Do ciebie też powinienem :-DD
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 14:06
    Czyli jednak zrozumiałeś o co się rozchodzi, tylko temat wyprowadził
    Cię z równowagi. No to podrzyj się trochę, nie duś w sobie.
  • 29.10.08, 14:12
    piwi77 napisał:

    > Czyli jednak zrozumiałeś o co się rozchodzi, tylko temat wyprowadził
    > Cię z równowagi. No to podrzyj się trochę, nie duś w sobie.

    Ależ oczywiście - zrozumiałem! To miejsce dla kretynów twierdzących, że coś
    napisałem (czego nie potrafią wskazać) i że kogoś bronię (czego nie potrafią
    udowodnić). Darcie się pozostawiam tobie. I jeszcze czekam na link do postu, w
    którym kwestionuję całą listę. Ulżyj sobie - daj go w końcu. I nie łżyj już...
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 14:18
    Nie, jednak nie wiesz o co chodzi.
  • 29.10.08, 14:22
    piwi77 napisał:

    > Nie, jednak nie wiesz o co chodzi.

    chodzi zapewne o to, żebyś mógł łgać bez granic... ale nic z tego! Gdzie moje
    twierdzenie, że CAŁA lista jest kłamstwem?

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 14:24
    supaari napisał:

    > Gdzie moje twierdzenie, że CAŁA lista jest kłamstwem?

    Oj niedobrze, demencja.
  • 29.10.08, 14:31
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Gdzie moje twierdzenie, że CAŁA lista jest kłamstwem?
    >
    > Oj niedobrze, demencja.

    Zgłoś się do lekarza!!! Jak coś zaradzi na twą demencję - wróć na forum i wskaż
    mój post, o którego wskazanie cię proszę. Powodzenia! Trzymam kciuki! Kuracja
    nie powinna być bolesna... A jeśli nawet - szybko zapomnisz. :-DD

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 14:39
    supaari napisał:

    > i wskaż mój post, o którego wskazanie cię proszę.

    To nie wiesz, że najłatwiej jest wpisać szukane słowo do prostokąta
    z podpisem szukaj, nacisnąć lupę i jak napisałeś to czego szukasz to
    Ci znajdzie. Nie musisz z byle powodu molestować forumowiczów.
  • 29.10.08, 14:46
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > i wskaż mój post, o którego wskazanie cię proszę.
    >
    > To nie wiesz, że najłatwiej jest wpisać szukane słowo do prostokąta
    > z podpisem szukaj, nacisnąć lupę i jak napisałeś to czego szukasz to
    > Ci znajdzie. Nie musisz z byle powodu molestować forumowiczów.

    Najłatwiej jest uciekać od swego wcześniejszego twierdzenia:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86510722
    Pytam cię znów: gdzie zakwestionowałem całą listę? Wpisz "szukane słowo do
    prostokąta"! Spróbuj potwierdzić łgarstwo, które napisałeś...

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 14:55
    supaari napisał:

    > Pytam cię znów: gdzie zakwestionowałem całą listę?

    To trzeba było od razu, że listy nie kwestionujesz. Czyli też
    uważasz za prawdziwą. Kłócimy się więc o nic.
  • 29.10.08, 14:58
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Pytam cię znów: gdzie zakwestionowałem całą listę?
    >
    > To trzeba było od razu, że listy nie kwestionujesz. Czyli też
    > uważasz za prawdziwą. Kłócimy się więc o nic.

    Po raz kolejny, bo zdajesz się nie rozumieć: gdzie zakwestionowałem całą listę?
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 15:03
    supaari napisał:

    > Po raz kolejny, bo zdajesz się nie rozumieć: gdzie
    > zakwestionowałem całą listę?

    Powiedz, że nie kwestionujesz, a wycofam się. Natychmiast.
    Kwestionujesz czy nie?
  • 29.10.08, 15:47
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Po raz kolejny, bo zdajesz się nie rozumieć: gdzie
    > > zakwestionowałem całą listę?
    >
    > Powiedz, że nie kwestionujesz, a wycofam się. Natychmiast.
    > Kwestionujesz czy nie?

    Twoja demencja postępuje! Sprawdź co pisałem na temat listy lub wstukaj w
    prostokąt szukane słowo. A teraz ponawiam prośbę o pokazanie mojego postu, w
    którym kwestionuję całą listę.
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 16:14
    Kwestionujesz tę listę, czy nie, zawiera ona fakty, czy wymysły?
    Mnie odpowiedź na to pytanie nie sprawiła kłopotu, Tobie jak dotąd
    sprawia. I nie spychaj istoty rzeczy na boczny tor.
  • 29.10.08, 16:28
    piwi77 napisał:

    > Kwestionujesz tę listę, czy nie, zawiera ona fakty, czy wymysły?
    > Mnie odpowiedź na to pytanie nie sprawiła kłopotu, Tobie jak dotąd
    > sprawia. I nie spychaj istoty rzeczy na boczny tor.

    Zawiera ona fakty i wymysły, o czym od dawna piszę. A ty bezpodstawnie
    stwierdziłeś, że kwestionuję ją w całości i unikasz odszczekania tego jakby
    kosztować miało cię to życie. Bez względy na to, co teraz bym napisał nie miałeś
    podstaw, żeby uważać, że kwestionowałem całą listę.
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 16:36
    supaari napisał:

    > Zawiera ona fakty i wymysły, o czym od dawna piszę.

    Czyli listę kwestionujesz.
  • 29.10.08, 16:49
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Zawiera ona fakty i wymysły, o czym od dawna piszę.
    >
    > Czyli listę kwestionujesz.

    Dlaczego wciąż mnie o to pytasz? Wszak już wcześniej - kiedy twoja wiedza była
    mniejsza niż teraz - zarzucałeś mi, że kwestionuję listę. CAŁĄ LISTĘ!
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86510722
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 16:56
    Zastanów się, oburzasz się, że pochopnie wyciągnąłem wniosek, że
    listę kwestionujesz, więc po prostu chcę od Ciebie wiedzieć jak jest
    w istocie. Gdyby się bowiem okazało, że listy nie kwestionujesz,
    będzie znaczyło, że wyciągnąłem zbyt pospieszne wnioski. Postępuję
    precyzyjnie i tyle.
  • 30.10.08, 10:22
    piwi77 napisał:

    > Zastanów się, oburzasz się, że pochopnie wyciągnąłem wniosek, że
    > listę kwestionujesz, więc po prostu chcę od Ciebie wiedzieć jak jest
    > w istocie. Gdyby się bowiem okazało, że listy nie kwestionujesz,
    > będzie znaczyło, że wyciągnąłem zbyt pospieszne wnioski. Postępuję
    > precyzyjnie i tyle.

    Nie, mój drogi. Nie oburzam się, że zbyt pospiesznie wyciągnąłeś wnioski. Moje
    obrzydzenie budzi jedynie, że notorycznie unikałeś odpowiedzi na pytanie na
    jakiej podstawie te wnioski wyciągnąłeś.Moje obrzydzenie budzi także, że
    dopytywałeś po fakcie czy kwestionuję listę, choć wcześniej na ten temat
    pisałem. Zatem nie o pośpiech chodzi, a o twoje zaprzaństwo i krętactwo.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 30.10.08, 10:58
    supaari napisał:

    > Nie, mój drogi. Nie oburzam się, że zbyt pospiesznie wyciągnąłeś
    > wnioski. Moje obrzydzenie budzi jedynie, że notorycznie unikałeś
    > odpowiedzi na pytanie na jakiej podstawie te wnioski
    > wyciągnąłeś.Moje obrzydzenie budzi także, że dopytywałeś po fakcie
    > czy kwestionuję listę, choć wcześniej na ten temat
    > pisałem. Zatem nie o pośpiech chodzi, a o twoje zaprzaństwo i
    > krętactwo.

    Nie umiesz powiedzieć, tak, nie umiesz powiedzieć, nie. Twoje
    stanowisko to, niby tak, ale nie i spychanie na boczny tor. A jeżeli
    coś przeoczyłem, gdzie zająłeś uczciwe stanowisko, to się nie bocz,
    pępkiem świata nie jesteś i nie ma obowiązku czytać wszystkiego co
    spłodziłeś. Tym bardziej, że lektura Twoich tekstów jest nużąca, nie
    piszesz na temat, rzucasz się, a przygnieciony do muru obrażasz. I
    tak masz taryfę ulgową, ze względu na wyznawany światopogląd, ale
    nie domagaj się, że każde Twoje słowo będzie skrupulatnie
    analizowane. Nie unoś się więc honorem, tylko powtórz, jeżeli masz
    jasne stanowisko w tej sprawie, nie powinno być to problemem.
  • 30.10.08, 11:11
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Nie, mój drogi. Nie oburzam się, że zbyt pospiesznie wyciągnąłeś
    > > wnioski. Moje obrzydzenie budzi jedynie, że notorycznie unikałeś
    > > odpowiedzi na pytanie na jakiej podstawie te wnioski
    > > wyciągnąłeś.Moje obrzydzenie budzi także, że dopytywałeś po fakcie
    > > czy kwestionuję listę, choć wcześniej na ten temat
    > > pisałem. Zatem nie o pośpiech chodzi, a o twoje zaprzaństwo i
    > > krętactwo.
    >
    > Nie umiesz powiedzieć, tak, nie umiesz powiedzieć, nie. Twoje
    > stanowisko to, niby tak, ale nie i spychanie na boczny tor. A jeżeli
    > coś przeoczyłem, gdzie zająłeś uczciwe stanowisko, to się nie bocz,
    > pępkiem świata nie jesteś i nie ma obowiązku czytać wszystkiego co
    > spłodziłeś. Tym bardziej, że lektura Twoich tekstów jest nużąca, nie
    > piszesz na temat, rzucasz się, a przygnieciony do muru obrażasz. I
    > tak masz taryfę ulgową, ze względu na wyznawany światopogląd, ale
    > nie domagaj się, że każde Twoje słowo będzie skrupulatnie
    > analizowane. Nie unoś się więc honorem, tylko powtórz, jeżeli masz
    > jasne stanowisko w tej sprawie, nie powinno być to problemem.

    Znów piszesz nieprawdę. Pokaż gdzie nie pisałem na temat. I pokaż gdzie
    obraziłem kogokolwiek. Obrażanie jest sprzeczne z netykietą. Na tysiące moich
    wpisów nie został skasowany żaden...
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 30.10.08, 11:20
    Za obrażanie nie kasują na tym forum, może i dobrze, bo obrażanie to
    w końcu jakaś forma wyrażania własnego stanowiska.
    Co Ty ciągle z tym pokazywaniem, gdzie i gdzie i gdzie? Śledczy
    kościelny jaki jesteś?
  • 30.10.08, 18:08
    piwi77 napisał:

    > Za obrażanie nie kasują na tym forum, może i dobrze, bo obrażanie to
    > w końcu jakaś forma wyrażania własnego stanowiska.
    > Co Ty ciągle z tym pokazywaniem, gdzie i gdzie i gdzie? Śledczy
    > kościelny jaki jesteś?

    Pkt. 5 regulaminu forum w związku z netykietowym zakazem "Nie obrażaj i nie
    atakuj personalnie swoich rozmówców." umożliwia kasowanie takich wypowiedzi.
    Rozumiem, że w twojej opinii admini nie wywiązują się z obowiązków. Mniejsza z
    tym - do opinii masz prawo.
    Ponieważ jesteś osobą skrajnie niewiarygodną, piszącą nieprawdę i z jakiegoś
    powodu piszącą nieprawdę o mnie (że kwestionuję listę w całości, ze obrażam
    itd.), staram się dociec na jakiej podstawie wygłaszasz owe nieprawdziwe
    twierdzenia. A ty nie jesteś w stanie uzasadnić swych wypowiedzi.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 30.10.08, 18:17
    supaari napisał:

    > staram się dociec na jakiej podstawie wygłaszasz owe nieprawdziwe
    > twierdzenia.

    To se dociekaj, wyciekaj, przeciekaj, odciekaj i ściekaj.
  • 30.10.08, 18:39
    piwi77 napisał:

    > To trzeba było od razu, że listy nie kwestionujesz. Czyli też
    > uważasz za prawdziwą. Kłócimy się więc o nic.

    Teraz to kłócicie się o ego pani supaari ::))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 30.10.08, 18:18
    supaari napisał:

    To wątek o łgarzach wypisujących banialuki przeplatane
    > prawdą i kretynach wierzących im bez zastrzeżeń... Dlatego tak często odwołuję
    > się do koltera... Do ciebie też powinienem :-DD

    Dużo masz do mnie tych zarzutów ::)))))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 30.10.08, 18:22
    kolter_hugh1 napisał:

    > Dużo masz do mnie tych zarzutów ::)))))))

    Ten palant ma manię prześladowczą.
  • 30.10.08, 18:31
    piwi77 napisał:

    > kolter_hugh1 napisał:
    >
    > > Dużo masz do mnie tych zarzutów ::)))))))
    >
    > Ten palant ma manię prześladowczą.

    To raczej palantka ::)))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 30.10.08, 18:41
    kolter_hugh1 napisał:

    > To raczej palantka ::)))

    Supaari daje mi czasem do myślenia, bo sprawia wrażenie
    inteligentnego i dość bystrego i ta jego zawzięta małostkowość aż do
    niego nie pasuje. Nie mogę tego wiedzieć, ale czasem sprawia
    wrażenie, jakby tu pisał nie z własnej woli, ale na zlecenie. Tak
    jakby nie pisał od siebie, ale posługiwał się wyuczonymi technikami.
    Jest spięty, nienaturalnie skoncentrowany, a każdą dyskusję, gdzie
    mowa o czarnych kartach kościoła katolickiego, chce za wszelką cenę
    sprowadzić na manowce. Aż sobie jaja czasem robię, że ma ojca
    przełozonego, choć to oczywiście tylko przypuszczenie.
  • 30.10.08, 18:44
    piwi77 napisał:
    > Supaari daje mi czasem do myślenia, bo sprawia wrażenie
    > inteligentnego i dość bystrego i ta jego zawzięta małostkowość aż do
    > niego nie pasuje. Nie mogę tego wiedzieć, ale czasem sprawia
    > wrażenie, jakby tu pisał nie z własnej woli, ale na zlecenieę
    Tak
    zachowują się chorobliwe ambitne kobiety .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 16:57
    supaari napisał:

    > Rozumiem, że nie podoba ci się to, co piszę, że ignoranta koltera
    > masz za eksperta i że łykniesz każdy kit, pod warunkiem, że będzie
    > antykatolicki, ale proszę: nie kłam!

    Prośba odrzucona. A koltera mam za eksperta, a im bardziej
    antykatolickiego co wynajdzie, tym ma u mnie większe uznanie. Im
    bardziej wali w kościół katolicki tym prawdziwsza prawda, może to i
    prostota cepa, ale gdyby nie to narzędzie, nie byłoby cywilizacji.
  • 28.10.08, 17:30
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Rozumiem, że nie podoba ci się to, co piszę, że ignoranta koltera
    > > masz za eksperta i że łykniesz każdy kit, pod warunkiem, że będzie
    > > antykatolicki, ale proszę: nie kłam!
    >
    > Prośba odrzucona. A koltera mam za eksperta, a im bardziej
    > antykatolickiego co wynajdzie, tym ma u mnie większe uznanie. Im
    > bardziej wali w kościół katolicki tym prawdziwsza prawda, może to i
    > prostota cepa, ale gdyby nie to narzędzie, nie byłoby cywilizacji.

    To bardzo odważne, że odrzucasz prośbę o niekłamanie. Będziemy mieli łatwiejszą
    ocenę tego co piszesz... Aha! Podasz gdzież to uznałem cały zlinkowany katalog
    za kłamstwo?

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 17:40
    supaari napisał:

    > To bardzo odważne, że odrzucasz prośbę o niekłamanie. Będziemy
    > mieli łatwiejszą ocenę tego co piszesz... Aha!

    Tak będziecie (konsekwentnie używam liczby mnogiej, rozumiem, że
    chodzi Ci o Ciebie i Twoich przełożonych) mieli łatwiejszą sytuację.
    Wasza bezradność każe mi dać Wam pewne fory, dla zachowania
    równowagi dalszej dyskusji.

    > Podasz gdzież to uznałem cały zlinkowany katalog za kłamstwo?

    Teza, że uznałeś katalog za kłamstwo jest Twoja, a swoje tezy sam
    sobie uzasadniaj.
  • 28.10.08, 18:04
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > To bardzo odważne, że odrzucasz prośbę o niekłamanie. Będziemy
    > > mieli łatwiejszą ocenę tego co piszesz... Aha!
    >
    > Tak będziecie (konsekwentnie używam liczby mnogiej, rozumiem, że
    > chodzi Ci o Ciebie i Twoich przełożonych) mieli łatwiejszą sytuację.
    > Wasza bezradność każe mi dać Wam pewne fory, dla zachowania
    > równowagi dalszej dyskusji.

    Chodzi o czytelników. Nie ma wśród nich moich przełożonych. W twoim języku
    "dawanie forów" oznacza kłamanie?

    > > Podasz gdzież to uznałem cały zlinkowany katalog za kłamstwo?
    >
    > Teza, że uznałeś katalog za kłamstwo jest Twoja, a swoje tezy sam
    > sobie uzasadniaj.

    Gdzie, kłamco uznałem cały katalog za nieprawdziwy? Gdzie kwestionuję całą
    listę, jak sam pisałeś:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86510722
    Gdzie??? Pokaż mi link. Znów łżesz, że to moja teza. Dobrze, że choć się wyżej
    przyznałeś...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 19:00
    Jako pierwszy wspomniałeś o uznaniu przez siebie samego katalogu za
    kłamstwo, prawda, że zawile i nie wprost, ale to nie moja wina, że
    masz mało czytelny styl. Ale przynajmniej nie każ mi udowadniać
    prawdzi frazy, przez Ciebie użytej. Z braku cudzych łydek zacząłeś
    gryźć własny ogon. Jezu, co za niewyczerpane pokłady (auto)agresji.
  • 29.10.08, 08:18
    piwi77 napisał:

    > Jako pierwszy wspomniałeś o uznaniu przez siebie samego katalogu za
    > kłamstwo, prawda, że zawile i nie wprost, ale to nie moja wina, że
    > masz mało czytelny styl. Ale przynajmniej nie każ mi udowadniać
    > prawdzi frazy, przez Ciebie użytej. Z braku cudzych łydek zacząłeś
    > gryźć własny ogon. Jezu, co za niewyczerpane pokłady (auto)agresji.

    Pokażesz w końcu ten post? Pewnie nie, gdyż nie uznałem go za kłamstwo w całości
    (o czym piszę od dobrych paru postów), a co najwyżej za zawierający kłamstwa. Ty
    zaś napisałeś wprost, że WSZYSTKO w nim to prawda. I na tym polega różnica
    między nami: ty z emfazą stosujesz wielkie kwantyfikatory nie mając pojęcia o
    meritum, ja - wypowiadam się precyzyjnie i ostrożnie.
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 09:11
    supaari napisał:

    > ja - wypowiadam się precyzyjnie i ostrożnie.

    Oczywiście, oczywiście, szczytem precyzji było machnięcie ręką na
    wszystkie punkty listy poza dwoma. I szczytem ostrożności. Chwal się
    dalej.
  • 29.10.08, 14:05
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > ja - wypowiadam się precyzyjnie i ostrożnie.
    >
    > Oczywiście, oczywiście, szczytem precyzji było machnięcie ręką na
    > wszystkie punkty listy poza dwoma. I szczytem ostrożności. Chwal się
    > dalej.

    Wbrew pozorom - tak! To precyzja. Brakiem precyzji jest twoje stwierdzenie, że
    "wszystko jest prawdą".
    Czekam na namiary na mój wpis, w którym uznałem za kłamstwo CAŁĄ listę...
    Precyzyjnie proszę... :-DDD

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 14:09
    'Wszystko jest prawdą', jest bardzo precyzyjnym sformułowaniem,
    nawet jeżeli nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Natomiast
    stanowisko polegające na ustosunkowaniu się do dwóch punktów listy i
    machnięcie ręką na pozostałe jest tak precyzyjne jak czołg, po
    trafieniu pociskiem ziemia ziemia.
  • 29.10.08, 14:16
    piwi77 napisał:

    > 'Wszystko jest prawdą', jest bardzo precyzyjnym sformułowaniem,
    > nawet jeżeli nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Natomiast
    > stanowisko polegające na ustosunkowaniu się do dwóch punktów listy i
    > machnięcie ręką na pozostałe jest tak precyzyjne jak czołg, po
    > trafieniu pociskiem ziemia ziemia.

    "Wszystko jest prawdą" jest łgarstwem, tak jak twierdzenie, że bombą atomową
    zabija się komara nie niszcząc liścia, na którym siedzi.
    Stwierdzenie, że 1, 2, 3 pozycje są łgarstwem jest precyzyjne i prawdziwe (o ile
    są łgarstwem, a że są - nie mam większych wątpliwości)

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 14:23
    Ty najpierw omów sprawę z ojcem przełożonym, bo wprowadzasz typowy
    dla siebie chaos, najpierw twierdzisz, że moje
    sformułowanie 'wszystko jest prawdą' jest nieprecyzyjne, teraz znów,
    że kłamstwem, a mnie się nie chce już wyjaśniać, bo to daremny trud,
    że coś co jest nieprecyzyjne nie może być kłamstwem. Proszę poradź
    się kogoś i ostatecznie się zdecyduj, nieprecyzyjne, czy kłamstwo.
  • 29.10.08, 14:36
    piwi77 napisał:

    > Ty najpierw omów sprawę z ojcem przełożonym, bo wprowadzasz typowy
    > dla siebie chaos, najpierw twierdzisz, że moje
    > sformułowanie 'wszystko jest prawdą' jest nieprecyzyjne, teraz znów,
    > że kłamstwem, a mnie się nie chce już wyjaśniać, bo to daremny trud,
    > że coś co jest nieprecyzyjne nie może być kłamstwem. Proszę poradź
    > się kogoś i ostatecznie się zdecyduj, nieprecyzyjne, czy kłamstwo.

    Stwierdzenie nieprecyzyjne może być kłamstwem. Dowód - twierdzenia, że Innocenty
    oficjalnie nakazał palić koty jest nieprecyzyjne (nie podaje nawet tytułu
    dokumentu) i jest zapewne nieprawdziwe, gdyż nikt nie podał cienia dowodu na
    potwierdzenie tego twierdzenia...

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 14:45
    Twierdzenie, że Innocenty nakazał palić koty, jest najbardziej
    precyzyjne i prawdopodobnie prawdziwe. Ale miałeś udowodnić, że
    nieprecyzyjne może być kłamstwem, nie że precyzyjne jest
    prawdopodobnie prawdą. Znów zbaczasz.
  • 29.10.08, 14:48
    piwi77 napisał:

    > Twierdzenie, że Innocenty nakazał palić koty, jest najbardziej
    > precyzyjne i prawdopodobnie prawdziwe. Ale miałeś udowodnić, że
    > nieprecyzyjne może być kłamstwem, nie że precyzyjne jest
    > prawdopodobnie prawdą. Znów zbaczasz.

    Ależ udowodniłem! Kretyn tego jednak nie zrozumie. Nie dziwię się zatem twemu
    postowi.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 14:53
    supaari napisał:

    > Ależ udowodniłem! Kretyn tego jednak nie zrozumie.

    A więc pozostał Ci już katolicki arsenał, obelgi.
  • 29.10.08, 14:56
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Ależ udowodniłem! Kretyn tego jednak nie zrozumie.
    >
    > A więc pozostał Ci już katolicki arsenał, obelgi.

    Och, doprawdy? Czyżbyć uważał, że to do ciebie? Nieeeee!!! To stwierdzenie
    ogólne! Ty nie jesteś kretynem.... Ty jesteś zagubionym we własnych łgarstwach
    piwusiem, bez którego to forum byłoby zupełnie inne. ;-DDD
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 15:05
    supaari napisał:

    > bez którego to forum byłoby zupełnie inne. ;-DDD

    Proszę, tylko mnie nie przeceniaj.
  • 29.10.08, 15:49
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > bez którego to forum byłoby zupełnie inne. ;-DDD
    >
    > Proszę, tylko mnie nie przeceniaj.

    Byłoby bardziej merytoryczne, z mniejszą liczbą oszczerstw... Inne, zdecydowanie
    inne.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 16:07
    A nie próbowałeś otworzyć sobie zamkniętego forum wewnątrz własnej
    organizacji? Będziesz miał dokładnie to czego oczekujesz.
  • 29.10.08, 16:22
    piwi77 napisał:

    > A nie próbowałeś otworzyć sobie zamkniętego forum wewnątrz własnej
    > organizacji? Będziesz miał dokładnie to czego oczekujesz.

    Nie ma znaczenia. Mi zależy na TYM forum...

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 16:40
    Przecież nikt Cię stąd nie wyrzuca, szkoda by Cie nawet było, bo
    wnosisz pewien folklor. Może gdybyś zachował większy umiar w
    zarzucaniu kłamstw, miałbym taką sugestię, ale jak nie dasz rady, to
    nie jest to KO kryterium.
  • 29.10.08, 16:56
    piwi77 napisał:

    > Przecież nikt Cię stąd nie wyrzuca, szkoda by Cie nawet było, bo
    > wnosisz pewien folklor. Może gdybyś zachował większy umiar w
    > zarzucaniu kłamstw, miałbym taką sugestię, ale jak nie dasz rady, to
    > nie jest to KO kryterium.

    Zarzucam kłamstwa wtedy, gdy ktoś je popełnia. Na przykład ty (zaczęło się od
    średniowiecznych uniwersytetów, na których miano nauczać jedynie teologii -
    pamiętasz?). Oczywiście część z tych kłamstw wynika z twej horrendalnej
    niewiedzy, ale zamiast się przyznać - brniesz dalej, więc staje się to już
    kłamstwem. Jak np. to, że kwestionuję całą listę.
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 17:00
    supaari napisał:

    > przykład ty (zaczęło się od średniowiecznych uniwersytetów, na
    > których miano nauczać jedynie teologii - pamiętasz?). Oczywiście
    > część z tych kłamstw wynika z twej horrendalnej
    > niewiedzy, ale zamiast się przyznać - brniesz dalej,

    Brnę dalej? Jesteś przemęczony, ten wątek jest o zbrodniach
    katolickiego kościoła i ani razu nie wspomniałem tutaj o żadnych
    uniwersytetach. Mógłbym Ci zarzucić kłamstwo, ale bardziej wygląda
    mi to na chaotyczny tok myśli spowodowany jakimś przeciążeniem.
  • 30.10.08, 10:32
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > przykład ty (zaczęło się od średniowiecznych uniwersytetów, na
    > > których miano nauczać jedynie teologii - pamiętasz?). Oczywiście
    > > część z tych kłamstw wynika z twej horrendalnej
    > > niewiedzy, ale zamiast się przyznać - brniesz dalej,
    >
    > Brnę dalej? Jesteś przemęczony, ten wątek jest o zbrodniach
    > katolickiego kościoła i ani razu nie wspomniałem tutaj o żadnych
    > uniwersytetach. Mógłbym Ci zarzucić kłamstwo, ale bardziej wygląda
    > mi to na chaotyczny tok myśli spowodowany jakimś przeciążeniem.

    Owszem - brniesz dalej! Najpierw "pospiesznie wyciągasz wnioski", później - mimo
    mojego jasnego stanowiska, że na liście są zarówno fakty, jak i fantazje -
    dopytujesz czy kwestionuję listę czy też nie, ale w międzyczasie nawet połową
    zdania nie odpowiadasz na moje pytania o to skąd wniosek, że kwestionuję listę.
    To twój stary trik - znany mi od czasów naszej dyskusji o średniowiecznych
    uniwersytetach (naprawdę nie pamiętasz?). Świetny przykład twojej skrajnej
    niewiedzy i niechęci do przyznania się do popełnienia "pomyłki". I to samo
    robisz w tym wątku - sygnując całą listę - łacznie z jej bredniami!

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 30.10.08, 10:44
    supaari napisał:

    > Świetny przykład twojej skrajnej niewiedzy i niechęci do
    > przyznania się do popełnienia "pomyłki". I to samo
    > robisz w tym wątku - sygnując całą listę - łacznie z jej bredniami!

    Do popełnienia jakiej znów pomyłki? Moje stwierdzenie, tak, cała
    lista zawiera fakty, nie jest pomyłką, napisałem dokładnie tak jak
    uważałem i nadal tak uważam. Gdy zmienię zdanie (co nie sądzę),
    wtedy może uznam poprzednie za pomyłkę. Ale nie teraz, żadne Twoje
    naciski nie pomogą, tym bardziej, że kończy się na słownych, czynnie
    zmusić mnie do uznania mojego stanowiska za omyłkę, nie możesz.
    Czasy Galileusza, gdy ten musiał uznać swoje zdanie, do którego był
    przekonany, za pomyłkę, minęły. Bezpowrotnie. Przyjmij do wiadomości
    kolego. Obudź się.
  • 30.10.08, 11:14
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Świetny przykład twojej skrajnej niewiedzy i niechęci do
    > > przyznania się do popełnienia "pomyłki". I to samo
    > > robisz w tym wątku - sygnując całą listę - łacznie z jej bredniami!
    >
    > Do popełnienia jakiej znów pomyłki? Moje stwierdzenie, tak, cała
    > lista zawiera fakty, nie jest pomyłką, napisałem dokładnie tak jak
    > uważałem i nadal tak uważam. Gdy zmienię zdanie (co nie sądzę),
    > wtedy może uznam poprzednie za pomyłkę. Ale nie teraz, żadne Twoje
    > naciski nie pomogą, tym bardziej, że kończy się na słownych, czynnie
    > zmusić mnie do uznania mojego stanowiska za omyłkę, nie możesz.
    > Czasy Galileusza, gdy ten musiał uznać swoje zdanie, do którego był
    > przekonany, za pomyłkę, minęły. Bezpowrotnie. Przyjmij do wiadomości
    > kolego. Obudź się.

    Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby cię do czegokolwiek "zmuszać". Ja jedynie
    demaskuję twą niewiedzę, uprzedzenia, kłamstwa i zaprzaństwo. To nietrudne, więc
    czuję się lekko "niewykorzystywany".
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 30.10.08, 11:25
    supaari napisał:

    > Ja jedynie demaskuję twą niewiedzę, uprzedzenia, kłamstwa i
    > zaprzaństwo.

    I dobrze byłoby gdybyś do tego właśnie się ograniczył. Więc nie
    opowiadaj na przyszłość, że kłamię, gdy mówię, że cała lista wg mnie
    zawiera wyłącznie fakty prawdziwe, mam prawo do swojego zdania, tak
    jak Ty do swojego. A, że Ci moje nie smakuje, już Ci mówiłem, załóż
    zamknięte forum wyłącznie dla jednomyślnych.
  • 30.10.08, 18:00
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Ja jedynie demaskuję twą niewiedzę, uprzedzenia, kłamstwa i
    > > zaprzaństwo.
    >
    > I dobrze byłoby gdybyś do tego właśnie się ograniczył. Więc nie
    > opowiadaj na przyszłość, że kłamię, gdy mówię, że cała lista wg mnie
    > zawiera wyłącznie fakty prawdziwe, mam prawo do swojego zdania, tak
    > jak Ty do swojego. A, że Ci moje nie smakuje, już Ci mówiłem, załóż
    > zamknięte forum wyłącznie dla jednomyślnych.

    Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek napisał, że kłamiesz dlatego, że
    uważasz, że lista jest w 100% prawdziwa. Znów mijasz się z prawdą. Co ona do
    ciebie z otwartmi ramionami, to ty w tył zwrot i w nogi!
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 30.10.08, 18:14
    supaari napisał:

    > Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek napisał, że kłamiesz
    > dlatego, że uważasz, że lista jest w 100% prawdziwa.

    Kilka wypowiedzi powyżej napisałeś:
    > "Wszystko jest prawdą" jest łgarstwem,
    a uzyłeś cudzysłowiu, bo to co w nim jest, to moja ocena, wróciła
    pamięć?
  • 31.10.08, 11:53
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek napisał, że kłamiesz
    > > dlatego, że uważasz, że lista jest w 100% prawdziwa.
    >
    > Kilka wypowiedzi powyżej napisałeś:
    > > "Wszystko jest prawdą" jest łgarstwem,
    > a uzyłeś cudzysłowiu, bo to co w nim jest, to moja ocena, wróciła
    > pamięć?

    Wybacz! Rzeczywiście oceniłem twoje słowa jako łgarstwo!! Rzeczywiście! Jak
    mogłem zapomnieć, że łgarstwo nazywam łgarstwem? Poważne niedopatrzenie!
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 31.10.08, 12:02
    supaari napisał:

    > Wybacz!

    Nie ma potrzeby, nie traktuję cię poważnie i o nic nie obwiniam.
  • 30.10.08, 18:36
    supaari napisał:

    > Ależ udowodniłem! Kretyn tego jednak nie zrozumie. Nie dziwię się zatem twemu
    > postowi.

    O jaka pani katoliczka jest niemiła ::((((
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 30.10.08, 18:27
    supaari napisał:

    Dowód - twierdzenia, że Innocent
    > y
    > oficjalnie nakazał palić koty jest nieprecyzyjne (nie podaje nawet tytułu
    > dokumentu) i jest zapewne nieprawdziwe, gdyż nikt nie podał cienia dowodu na
    > potwierdzenie tego twierdzenia...

    Znasz dokumenty w których to Hitler nakazuje mordować żydów ?? one nie istnieją
    i przy okazji 6 milionów żydów .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 12:06
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > Dowód - twierdzenia, że Innocent
    > > y
    > > oficjalnie nakazał palić koty jest nieprecyzyjne (nie podaje nawet tytułu
    > > dokumentu) i jest zapewne nieprawdziwe, gdyż nikt nie podał cienia dowodu
    > na
    > > potwierdzenie tego twierdzenia...
    >
    > Znasz dokumenty w których to Hitler nakazuje mordować żydów ?? one nie istnieją
    > i przy okazji 6 milionów żydów .

    Nie znam i dlatego w moich postach nie znajdziesz twierdzenia, że Hitler nakazał
    mordować żydów (choć raczej chodzi o Żydów, gdyż naziści zajmowali się raczej
    kwestiami rasowymi).

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 31.10.08, 12:18
    Pytanie koltera było pytaniem retorycznym, a ty co? Odpowiedziałeś.
  • 31.10.08, 15:20
    piwi77 napisał:

    > Pytanie koltera było pytaniem retorycznym, a ty co? Odpowiedziałeś.

    Swoim pytaniem koltuś próbował pokryć własne nieprzygotowanie do dyskusji na
    tematy, na które sam dyskusję zaczął. Starał się mianowicie wykazać, że ja też
    nie dam namiarów na pewne dokumenty. Wykazałem pajacowi, że równie dobrze mógłby
    ode mnie wymagać (jak tobie się zdarzało w sprawie rzekomego kwestionowania
    przeze mnie całej listy), żebym odnalazł i zamieścił "słynny" dokument
    Innocentego. Ani na dokument Innocentego, ani na rozkaz Hitlera, ani na swoje
    kwestionowanie cełej listy nigdy się nie powoływałem. Co innego wy...

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 31.10.08, 15:27
    supaari napisał:

    > ani na swoje kwestionowanie cełej listy nigdy się nie powoływałem.

    Jeszcze nie, ale twój stan się pogarsza i nie wiadomo czym nas
    jeszcze zaskoczysz. Zacząłeś juz odpowiadać na pytania retoryczne,
    tego wcześniej nie było.

    > Co innego wy...

    Nigdy nie byłem w PZPR, mów do mnie przez ty, albo proszę pana.
    >
  • 31.10.08, 15:38
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > ani na swoje kwestionowanie cełej listy nigdy się nie powoływałem.
    >
    > Jeszcze nie, ale twój stan się pogarsza i nie wiadomo czym nas
    > jeszcze zaskoczysz. Zacząłeś juz odpowiadać na pytania retoryczne,
    > tego wcześniej nie było.

    To miłe, że silisz się na diagnozę. Ponieważ mam o tobie zdanie takie, jakie mam
    - mam ową diagnozę za twoje przyznanie się do braku argumentów.

    > > Co innego wy...
    >
    > Nigdy nie byłem w PZPR, mów do mnie przez ty, albo proszę pana.
    > >

    To było o tobie i twoim autorytecie. Jesteś aż tak zaślepiony, że tego nie
    zrozumiałeś?

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 31.10.08, 17:31
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał: Wykazałem pajacowi,
    >
    >
    > Uuuuuuuu słowo pajac w tak kulturalnych ustach ::))))))))))))

    Słowo "pajac" - jako kulturalne i w pełni dopuszczalne - nie oddaje mojego
    mniemania o tobie... Szukaj kotków w bulli - zyskasz miano "kolter kici-kici hugh"!

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 31.10.08, 17:41
    supaari napisał:
    > Słowo "pajac" - jako kulturalne i w pełni dopuszczalne - nie oddaje mojego
    > mniemania o tobie... Szukaj kotków w bulli - zyskasz miano "kolter kici-kici hu
    > gh"!

    Oooooooo czuje ze długo będziesz musiało walić mantry do obrazka Izydy błagając
    o przebaczenie ::))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 17:08
    supaari napisał:
    > Nie znam i dlatego w moich postach nie znajdziesz twierdzenia, że Hitler nakaza
    > ł
    > mordować żydów (choć raczej chodzi o Żydów, gdyż naziści zajmowali się raczej
    > kwestiami rasowymi).
    >

    Tak samo zbrodniarz jakim niewątpliwie był Grzegorz IX lub ten drugi pajac
    (wabika) nie pamiętam, mógł wydać tylko ustne polecenie i basta! choć co do
    grzesia IX to na razie nie wiem bo jest jego bulla z 1231 roku dotycząca
    inkwizycji ale nie mogę jej namierzyć w sieci !
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 17:28
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    > > Nie znam i dlatego w moich postach nie znajdziesz twierdzenia, że Hitler
    > nakaza
    > > ł
    > > mordować żydów (choć raczej chodzi o Żydów, gdyż naziści zajmowali się ra
    > czej
    > > kwestiami rasowymi).
    > >
    >
    > Tak samo zbrodniarz jakim niewątpliwie był Grzegorz IX lub ten drugi pajac
    > (wabika) nie pamiętam, mógł wydać tylko ustne polecenie i basta! choć co do
    > grzesia IX to na razie nie wiem bo jest jego bulla z 1231 roku dotycząca
    > inkwizycji ale nie mogę jej namierzyć w sieci !

    Koltuś, możesz nazywać zbrodniarzem kogo chcesz (dla ciebie fakt myślenia jest
    niewątpliwie zbrodnią, co poniekąd tłumaczy niechęć do używania mózgu), ale
    gdzie "oficjalny nakaz" palenia kotów, który to nakaz jest zarówno w wykazie
    zlinkowanym przez założyciela wątku, jak i w twoim dużo wcześniejszym (tak dużo,
    że było to za czasów kolterka beznumerowego) poście? Staram się dociec i nijak
    nie możesz mi podać choćby tytułu. A te twoje wygibasy z zamianą Innocentego
    VIII na Grzegorza IX są nawet zabawne... Znajdź sobie tę bullę i cichutko
    szepnij: "kici, kici... choć do kolterka, dostaniesz mleczka" - może jakiś kot
    przyjdzie?


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 31.10.08, 17:40
    supaari napisał:

    > Koltuś, możesz nazywać zbrodniarzem kogo chcesz (dla ciebie fakt myślenia jest
    > niewątpliwie zbrodnią, co poniekąd tłumaczy niechęć do używania mózgu),

    Nie zmienia to faktu cioteczko ze twoi papieże to psychole i,zbrodniarze

    ale
    > gdzie "oficjalny nakaz" palenia kotów, który to nakaz jest zarówno w wykazie
    > zlinkowanym przez założyciela wątku, jak i w twoim dużo wcześniejszym (tak dużo

    Musi gdzieś być za dużo o tym się mówi cioteczko co zresztą nie zmienia faktu ze
    twój Krk jest organizacją przestępczą mordującą ludzi niby to w imieniu Jezusa .

    > że było to za czasów kolterka beznumerowego) poście? Staram się dociec i nijak
    > nie możesz mi podać choćby tytułu. A te twoje wygibasy z zamianą Innocentego
    > VIII na Grzegorza IX są nawet zabawne... Znajdź sobie tę bullę i cichutko
    > szepnij: "kici, kici... choć do kolterka, dostaniesz mleczka" - może jakiś kot
    > przyjdzie?

    Nie, bo zostały wraz z właścicielkami zamordowane przez katolicką hołotę ::(((((
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 10:17
    supaari napisał:

    > piwi77 napisał:
    >
    > > Dzieki za chwilę uczciwości, mamy
    > > 1. Potwierdzenie jednego wydarzenia
    > > 2. Niepewność co do drugiego
    > > 3. Machnięcie ręką na wszystkie pozostałe
    > > Może nie jest to odpowiedź jakiej oczekiwał autor wątku, ale i
    tak
    > > wiem ile potu kosztowała Cię ta odpowiedź. Szacunek. I jeszcze
    > > jedno, innym zarzucasz lenistwo, gdy olewają sprawę jednego
    > > wydarzenia, to jak nazwać machnięcie ręką na całą listę minus
    dwa?
    > > Ale pozostańmy przy szacunku, bo zasłużyłeś.
    >
    > Zarzucam lenistw, kiedy hurtem, bez sprawdzania nazywają prawdą
    listę rzekomych
    > wydarzeń. Ja hurtem nie nazwałem wszystkiego kłamstwem. Ale
    uważam, że lista, n
    > a
    > której jest 10 prawdziwych zdań i jedno fałszywe jest przedstawia
    nieprawdę.

    Ano racja. Plus i minut daja razem minus.
    Chyba zreszta w ten sposób wlasnie tworzy się propagande: miedzy
    prawdziwe zdania wprowadza sie falszywe,ale podaje czesc zdarzen
    prawdziwych bez podania np. okolicznosci, albo podaje prawdziwe
    zdarzenia w ten sposób ,ze jednoczesnie wyciga sie niewłasciwe
    wnioski itd
    "Jest prawdo, półprawdo o gó..prawdo" jak mawiał sp.ks. Tischner.
    Osobiscie sympatyzuję jedynie z ta pierwszą.



    >
  • 28.10.08, 09:27

    supaari napisał:

    **Dopiero teraz zajrzałem na stronę zlinkowaną przez gwiezdnego byczka.
    Wcześniej myślałem, że jest tam coś o wytryskach, o których isał i dlatego
    darowałem sobie...**

    Nie sądź innych podług siebie... słyszałeś kiedyś?


    **Ciekawe jest to, że na owej stronie dociekają czy grzechy odpuszcza Jezus czy
    Kościół, zaś w nagłówku jest cytat z Dziejów, gdzie Jezus informuje Szawła, że
    ten Go prześladuje, choć jako żywo Szaweł nic Mu osobiście nie zrobił. Ale
    prześladował Kościół, co sugeruje, że Kościół i Jezus to jedno.**

    Niewątpliwie interesujące... może załóż nowy wątek.
    A o wspomnianej spowiedzi usznej tam nic nie znalazłeś? :l

    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 09:51
    astrotaurus napisał:

    >
    > supaari napisał:
    >
    > **Dopiero teraz zajrzałem na stronę zlinkowaną przez gwiezdnego byczka.
    > Wcześniej myślałem, że jest tam coś o wytryskach, o których isał i dlatego
    > darowałem sobie...**
    >
    > Nie sądź innych podług siebie... słyszałeś kiedyś?

    Ach! Zatem inni potrafią pisać o jednym, a linkować o czymś innym? Ciekawe...

    > **Ciekawe jest to, że na owej stronie dociekają czy grzechy odpuszcza Jezus czy
    > Kościół, zaś w nagłówku jest cytat z Dziejów, gdzie Jezus informuje Szawła, że
    > ten Go prześladuje, choć jako żywo Szaweł nic Mu osobiście nie zrobił. Ale
    > prześladował Kościół, co sugeruje, że Kościół i Jezus to jedno.**
    >
    > Niewątpliwie interesujące... może załóż nowy wątek.
    > A o wspomnianej spowiedzi usznej tam nic nie znalazłeś? :l

    Pewnie!


    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 10:37

    supaari napisał:


    **Ach! Zatem inni potrafią pisać o jednym, a linkować o czymś innym? Ciekawe...**

    Supaari, nie udawaj głupszego, niż jesteś.
    Podziwiałem wasze wytryski intelektualne, ale link dałem do konkretu


    **Pewnie!**

    To naśmiewaj się do rzeczy. Po co wekslujesz temat?



    --
    Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
    bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu - M. Montaigne
  • 28.10.08, 09:32
    Tam jest wiecej takich "kwiatków"
    Autor podaje cytat:

    "A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha
    Świętego.
    Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym
    zatrzymacie, są zatrzymane.” J.20, 22-23
    A potem sam triumfalnie obala jego tresc, twierdzac kilka linijek
    dalej,ze tak naprawde niczego takiego nie ma w Biblii.
    Hm....do tego ,że ci ,którzy podaja linki nie czytają tego co podają
    juz się przyzwyczaiłam,ale czy czytają (aby potwierdzic czy nie
    napisali wewnatrznych sprzecznosci)to wszystko ci, ktorzy je
    tworza??!
    Sprawa robi się coraz bardziej zastanawiajaca z punktu widzenia
    mozliwosci psychicznych czlowieka....;)
  • 28.10.08, 09:46
    mala.mi74 napisała:

    **Tam jest wiecej takich "kwiatków"
    Autor podaje cytat:
    "A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego.
    Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są
    zatrzymane.” J.20, 22-23 A potem sam triumfalnie obala jego tresc, twierdzac
    kilka linijek dalej,ze tak naprawde niczego takiego nie ma w Biblii.
    Hm....do tego ,że ci ,którzy podaja linki nie czytają tego co podają juz się
    przyzwyczaiłam,ale czy czytają (aby potwierdzic czy nie napisali wewnatrznych
    sprzecznosci)to wszystko ci, ktorzy je tworza??! Sprawa robi się coraz bardziej
    zastanawiajaca z punktu widzenia mozliwosci psychicznych czlowieka....;)**

    A pomyślałaś, że link dotyczy tematu, którego dotyczy? Mieści się w katolickim
    mózgu, że można mówić na konkretny temat , a nie na wszystkie naraz?
    Przecież ja nawiązałem do spowiedzi usznej, którą sobie sami wymyśliliście.
    Jeśli uważasz, że linkowany tekst w tym względzie kłamie, to powiedz to po
    prostu, anie, jak supaari wdajesz się w jakieś boczne, nic niewnoszące dygresje.
    Sami nie możecie się dogadać na temat znaczenia tekstów biblijnych, im więcej
    lat mija, tym więcej między wami rozbieżności i więcej kościołów na biblii
    opartych tworzycie.
    A ja mam to gdzieś. Jeśli bajka o smoku wawelskim jest bajką, to dla moich
    potrzeb to wystarcza i nie będę się wikłał w spory badaczy bajki na temat
    kształtu łusek smoka.


    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 09:52
    astrotaurus napisał:

    > Jeśli bajka o smoku wawelskim jest bajką, to dla moich
    > potrzeb to wystarcza i nie będę się wikłał w spory badaczy bajki
    > na temat kształtu łusek smoka.

    Bo w smoka nie wierzysz, gdybyś wierzył waga kształtu łusek urosłaby
    do rangi strategicznej i wczesniej czy póżniej stałaby się przyczyną
    podziału smokowców, na smokowców wschodnich i smokowców zachodnich.
  • 28.10.08, 10:10
    astrotaurus napisał:

    > mala.mi74 napisała:
    >
    > **Tam jest wiecej takich "kwiatków"
    > Autor podaje cytat:
    > "A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha
    Świętego.
    > Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym
    zatrzymacie, są
    > zatrzymane.” J.20, 22-23 A potem sam triumfalnie obala jego tresc,
    twierd
    > zac
    > kilka linijek dalej,ze tak naprawde niczego takiego nie ma w
    Biblii.
    > Hm....do tego ,że ci ,którzy podaja linki nie czytają tego co
    podają juz się
    > przyzwyczaiłam,ale czy czytają (aby potwierdzic czy nie napisali
    wewnatrznych
    > sprzecznosci)to wszystko ci, ktorzy je tworza??! Sprawa robi się
    coraz bardzie
    > j
    > zastanawiajaca z punktu widzenia mozliwosci psychicznych
    czlowieka....;)**
    >
    > A pomyślałaś, że link dotyczy tematu, którego dotyczy? Mieści się
    w katolickim
    > mózgu, że można mówić na konkretny temat , a nie na wszystkie
    naraz?
    > Przecież ja nawiązałem do spowiedzi usznej, którą sobie sami
    wymyśliliście.
    > Jeśli uważasz, że linkowany tekst w tym względzie kłamie, to
    powiedz to po
    > prostu, anie, jak supaari wdajesz się w jakieś boczne, nic
    niewnoszące dygresje
    > .
    > Sami nie możecie się dogadać na temat znaczenia tekstów
    biblijnych, im więcej
    > lat mija, tym więcej między wami rozbieżności i więcej kościołów
    na biblii
    > opartych tworzycie.
    > A ja mam to gdzieś. Jeśli bajka o smoku wawelskim jest bajką, to
    dla moich
    > potrzeb to wystarcza i nie będę się wikłał w spory badaczy bajki
    na temat
    > kształtu łusek smoka.

    problem w tym,ze podobnie jak piwi, próbujesz zaczynac rozmowe o
    czyms czego ani nie przeczytałes,ani nie zrozumiałbys(nawet jakbys
    przeczytał).
    Dlatego nasza rozmowa jest (dla mnie)taka nudna i bezsensowna,ze
    kilka razy zastanawiam się czy w ogole fatygowac sie i odpisywac.
    Cały temat jest tyle wart co temat czy to dobrze ,ze kiedys
    istniało prymitywne prawo drogowe a teraz istnieje bardziej
    szczególowe.
    Wiec z uwagi na to,ze z Wami merytorycznie podyskutowac nie mozna
    daruj,ze nie bede rozmiawiac z Waszymi zranieniami i emocjami.
    Szacun dla supaariego,ze próbuje Wam chociaz wyjasnic co to jest
    logika. Ale chyba przesadza z ta swoją nadzieją...;) ?
  • 28.10.08, 10:11
    ps. piszac o temacie chodziło mi o temat praktyk pokutnych rzecz
    jasna.
  • 28.10.08, 10:21

    mala.mi74 napisała:


    **problem w tym,ze podobnie jak piwi, próbujesz zaczynac rozmowe o czyms czego
    ani nie przeczytałes,ani nie zrozumiałbys(nawet jakbys przeczytał). Dlatego
    nasza rozmowa jest (dla mnie)taka nudna i bezsensowna,ze kilka razy zastanawiam
    się czy w ogole fatygowac sie i odpisywac. Cały temat jest tyle wart co temat
    czy to dobrze ,ze kiedys istniało prymitywne prawo drogowe a teraz istnieje
    bardziej szczególowe.
    Wiec z uwagi na to,ze z Wami merytorycznie podyskutowac nie mozna daruj,ze nie
    bede rozmiawiac z Waszymi zranieniami i emocjami. Szacun dla supaariego,ze
    próbuje Wam chociaz wyjasnic co to jest logika. Ale chyba przesadza z ta swoją
    nadzieją...;) ? **

    Nigdy nie rozmawiałaś, mal.mi74.
    Owszem , potrafisz o dupie Maryni poklepać elokwentnie, każdy zaś temat
    istotniejszy owocuje pyszałkowatym i beztreściowym chamstwem z Twojej strony.

    A może ja się mylę, może wskażesz choćby w tym wątku swój merytoryczny wkład w
    rozmowę. Wkład, który się rozbił o moją nieumiejętność rozumienia czegokolwiek?
    Tylko konkretnie. Bo, że wiedza po prostu rozsadza Ci głowę, to już słychać było
    po wielokroć.


    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 11:27
    mala.mi74 napisała:
    Weźmijcie Ducha
    > Świętego.
    > Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym
    > zatrzymacie, są zatrzymane.” J.20, 22-23

    I co wasi papieże też,, brali ducha "kiedy kazali mordować na stosach ?
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 11:12
    supaari napisał:
    że Kościół i Jezus to jedno.

    Ten ,,kościół " do trzeciego wieku to może i był Chrystusowy ? ,ale potem
    papieżem został Konstantyn i szlag to trafił ::)))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 11:09
    mala.mi74 napisała:
    > "Niestety" rzadko zagladam do propagandy protestanckiej,jakos mnie
    > nie kreci ani wybiórcze podawanie cytatów biblijnych i manipulacja
    > nimi (a fe!)

    Zgadza się to Krk z ambon czyta te wersety które ewidentnie nie zaprzeczają
    istnieniu takiego tworu jakim jest Krk ,czyli pełna manipulacja .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 09:13
    supaari napisał:

    > Proponuję astrotaurusa dodać do ww. tandemu! Pod warunkiem, że
    > przestanie mylić wytrysk z katarem.

    To jest to co Ci najbardziej głowę zaprząta, wytrysk (zmieniłbyś
    piżamkę i nie byłoby tematu). A na proste pytanie autora wątku,
    prostej odpowiedzi jeszcze nie udzieliłeś. Kluczysz, zamylasz,
    zadajesz pytania, gryziesz po łydkach, ale odnieść się do wątkowego
    pytania to ponad Twoje siły. Nic nowego, katolikom najtrudniej
    przychodzi tak, tak, nie, nie.
  • 28.10.08, 09:25
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Proponuję astrotaurusa dodać do ww. tandemu! Pod warunkiem, że
    > > przestanie mylić wytrysk z katarem.
    >
    > To jest to co Ci najbardziej głowę zaprząta, wytrysk (zmieniłbyś
    > piżamkę i nie byłoby tematu). A na proste pytanie autora wątku,
    > prostej odpowiedzi jeszcze nie udzieliłeś. Kluczysz, zamylasz,
    > zadajesz pytania, gryziesz po łydkach, ale odnieść się do wątkowego
    > pytania to ponad Twoje siły. Nic nowego, katolikom najtrudniej
    > przychodzi tak, tak, nie, nie.

    Piwi, po raz kolejny zarzucasz mi, że nie odpowiedziałem na wątpliwości autora
    wątku. Ty za to odpowiedziałeś! Niewątpliwie!! I kłamliwie! Być może
    zasugerowałeś się tym, że autor zażyczył sobie, by nie pisać iż "wszystko jest
    kłamstwem", więc napisałeś, że "wszystko jest prawdą". Sęk w tym, że wszystko,
    co napisałeś w swym poście jest właśnie kłamstwem.
    Powrócę do swojej argumentacji, nad którą się nie zastanowiłeś: podałem dwa
    przykłady kłamstw w katalogu i sposób na odkrycie innych fantazji.
    Astrotaurusowi wbiłem szpilkę, gdyż nie mając żadnych argumentów na temat pisał
    coś o wytryskach...
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 09:32
    Słuchaj mistrzu przewrotności, jeżeli widzę, że 95% się zgadza na
    pewno, to nie dochodzę prawdziwości pozostałych 5%, przyjmuję, że
    mam do czynienia ze 100% prawdy. U Ciebie wygląda to inaczej.
    Wystarczy domniemanie, że 5% jest możliwe, wtedy wszystko jest
    faktem. Ale dlatego właśnie Ty zostałeś katolikiem, ja ateistą.
  • 28.10.08, 09:59
    piwi77 napisał:

    > Słuchaj mistrzu przewrotności, jeżeli widzę, że 95% się zgadza na
    > pewno, to nie dochodzę prawdziwości pozostałych 5%, przyjmuję, że
    > mam do czynienia ze 100% prawdy. U Ciebie wygląda to inaczej.
    > Wystarczy domniemanie, że 5% jest możliwe, wtedy wszystko jest
    > faktem. Ale dlatego właśnie Ty zostałeś katolikiem, ja ateistą.

    "Mistrz przewrotności" trafi do wizytówki!
    Sprawdziłeś zatem 95% faktów? Naprawdę? Ujmę to tak: nie wierzę ci! I informuję,
    że mylisz się co do mojego sposobu postępowania.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 10:14
    supaari napisał:

    > "Mistrz przewrotności" trafi do wizytówki!

    Na kliencie może taka wizytówka zrobić niedobre wrażenie, szczerze
    odradzam.

    > Sprawdziłeś zatem 95% faktów? Naprawdę?

    No może trochę ponad 95%. Przyczepiłeś się ledwie do jednego punktu,
    co do którego i tak kolter ma zdanie odmienne, a on jest dla mnie
    bardziej wiarygodny (sorry). Skoro nie przyczepiłeś się do niczego
    więcej, to niechybny dowód, że nic przeciwko pozostałym nie
    znalazłeś, a to kolejny znak (nie jedyny, nie), że pozostałe punkty
    odzwierciedlają prawdę.
  • 28.10.08, 10:41
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > "Mistrz przewrotności" trafi do wizytówki!
    > Na kliencie może taka wizytówka zrobić niedobre wrażenie, szczerze
    > odradzam.


    Już trafił! Zrobi dobre wrażenie, gdyż zachowałem prawa autorskie i napisałem,
    że to twoje słowa. A opinia - wybacz - niezbyt inteligentnej osoby...


    > > Sprawdziłeś zatem 95% faktów? Naprawdę?
    >
    > No może trochę ponad 95%. Przyczepiłeś się ledwie do jednego punktu,
    > co do którego i tak kolter ma zdanie odmienne, a on jest dla mnie
    > bardziej wiarygodny (sorry). Skoro nie przyczepiłeś się do niczego
    > więcej, to niechybny dowód, że nic przeciwko pozostałym nie
    > znalazłeś, a to kolejny znak (nie jedyny, nie), że pozostałe punkty
    > odzwierciedlają prawdę.

    Wciąż ci nie wierzę. Nie przyczepiłem się do niczego więcej, gdyż nie mam zbyt
    dużo czasu.
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 12:28
    supaari napisał:

    > Już trafił! Zrobi dobre wrażenie, gdyż zachowałem prawa autorskie
    > i napisałem, że to twoje słowa. A opinia - wybacz - niezbyt
    > inteligentnej osoby...

    I bez tej nieprzychylnej uwagi nigdy nie uważałem się za specjalnie
    inteligentnego. Potwierdzają to wielokrotne testy mojego IQ. Np.
    Doda ode mnie lepsza. Patrz jaka to sprawiedliwość, nie dość, że
    laska jak cholera, to jeszcze zmyślna jak diabeł.

    > Wciąż ci nie wierzę. Nie przyczepiłem się do niczego więcej,
    > gdyż nie mam zbyt dużo czasu.

    Wiem, że wyłącznie z braku czasu, czy ja coś mówię.
  • 28.10.08, 11:24
    piwi77 napisał:
    Nic nowego, katolikom najtrudniej
    > przychodzi tak, tak, nie, nie.

    Nie dziw się temu że katolikowi trudno zachować się jak należy chrześcijaninowi
    ::((((
    Mat 5,37
    Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

    Jak 5,12
    Przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię,
    ani w żaden inny sposób: wasze «tak» niech będzie «tak», a «nie» niech będzie
    «nie», abyście nie popadli pod sąd.
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 16:42
    Astruś! Nie poznaję kolegi! Taki super link na stronę
    chrześcijańską, choć niekatolicką, no no no - rozumiem, że "jesteś
    niedaleko od Królestwa Bożego!"?
    --
    "Już sam nie kieruję swoim życiem, lecz Chrystus żyje we mnie i mnie
    prowadzi. Moją postawą jest teraz zaufanie Synowi Bożemu, który mnie
    ukochał i za mnie oddał życie. Nie zrezygnuję z łaski Boga. A jeśli
    można uzyskać usprawiedliwienie dzięki Prawu, to znaczy, że Chrystus
    umarł niepotrzebnie." (List do Galatów 2,20-21)
  • 28.10.08, 08:47
    supaari napisał:

    >> > Niesamowite jest to tkwienie w legalistycznej mentalnosci:)))
    >
    > Wcześniej zapewne przygotowywano specjalne mieszanki zapachowe na
    oznaczenie
    > poszczególnych grzechów. Delikwent sporządzał mieszankę, przynosił
    właściwym
    > osobom, a te wąchały i wydawały osąd! Była to spowiedź "nosowa".
    Zaprzestano
    > jej, kiedy okazało się, że spowiednikom zdarzył się nieżyt nosa
    (albo nos
    > nie-Żyda - piwi już to ustali z koltusiem i Gwiazi; być może
    dodadzą aneks do
    > katalogu)... ;-)

    Nie zapominajmy o mrocznym czasie prób odczytywania win innych
    poprzez inne otwory w głowie o tzw. "spowiedź oczną":)) Odczytywano
    z ruchu warg delikwenta, jakie winy ciąża mu na sumieniu i na jakie
    praktyki pokutne się zdecydował...
    Biblia nic o odczytywaniu z ruchu warg ,wiec prawdopodobnie
    przyznanie się do winy tym sposobem jest zdecydowanie sposobem
    demonicznym;) ( a nuż odczytujacy jest krótkowzroczny!)
    A wszystko przez to,ze katolicy sa nie czytaci!;) Ale jak ktos oczy
    wykorzystuje w błędnych celach to tak to potem bywa...;)
  • 28.10.08, 09:26
    mala.mi74 napisała:

    > Nie zapominajmy o mrocznym czasie prób odczytywania win innych
    > poprzez inne otwory w głowie o tzw. "spowiedź oczną":))
    > Odczytywano z ruchu warg delikwenta, jakie winy ciąża mu na
    > sumieniu i na jakie praktyki pokutne się zdecydował...

    W snuciu chorych wizji jesteście mistrzami. Dać Wam dzisiaj władzę i
    znów zacznie się wielkie wyrzynanie, jak przed 65 laty w Chorwacji.
  • 28.10.08, 11:05
    mala.mi74 napisała:

    > Nie zapominajmy o mrocznym czasie prób odczytywania win innych
    > poprzez inne otwory w głowie o tzw. "spowiedź oczną":)) Odczytywano
    > z ruchu warg delikwenta, jakie winy ciąża mu na sumieniu i na jakie
    > praktyki pokutne się zdecydował...

    Może opowiedz o próbie wody , kiedy to delikwentkę (najczęściej ) wrzucano do
    wody jak utonęła to niewinna jak nie to znaczy marynarz ::))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 18:50
    nie chodzi o zaden legalizm - o spowiedzi powszechnej nie slyszeli?
    przeciez to jest po prostu rozroznienie - w kosciolach
    protestanckich spowiedz uszna, w odroznieniu od tej zwyklej, jest na
    specjalne zyczenie wiernego - wiec nie ma sie czym ekscytowac mala.mi

    mala.mi74 napisała:

    > supaari napisał:
    >
    > >> > Niesamowite jest to tkwienie w legalistycznej mentalnosci:)))
    > >
    > > Wcześniej zapewne przygotowywano specjalne mieszanki zapachowe
    na
    > oznaczenie
    > > poszczególnych grzechów. Delikwent sporządzał mieszankę,
    przynosił
    > właściwym
    > > osobom, a te wąchały i wydawały osąd! Była to spowiedź "nosowa".
    > Zaprzestano
    > > jej, kiedy okazało się, że spowiednikom zdarzył się nieżyt nosa
    > (albo nos
    > > nie-Żyda - piwi już to ustali z koltusiem i Gwiazi; być może
    > dodadzą aneks do
    > > katalogu)... ;-)
    >
    > Nie zapominajmy o mrocznym czasie prób odczytywania win innych
    > poprzez inne otwory w głowie o tzw. "spowiedź oczną":))
    Odczytywano
    > z ruchu warg delikwenta, jakie winy ciąża mu na sumieniu i na
    jakie
    > praktyki pokutne się zdecydował...
    > Biblia nic o odczytywaniu z ruchu warg ,wiec prawdopodobnie
    > przyznanie się do winy tym sposobem jest zdecydowanie sposobem
    > demonicznym;) ( a nuż odczytujacy jest krótkowzroczny!)
    > A wszystko przez to,ze katolicy sa nie czytaci!;) Ale jak ktos
    oczy
    > wykorzystuje w błędnych celach to tak to potem bywa...;)


    --
    Wyzwolona energia atomu zmieniła wszystko z wyjątkiem naszego
    sposobu myślenia (Einstein)
  • 27.10.08, 14:29
    supaari napisał:

    > Do różnych części tych rewelacji zadawałem wiele pytań osobom,
    > które się na nie powoływały.

    Ale w tym wątku nie chodzi o to, żebyś zadawał pytania, ale napisał
    co z tego jest prawdą, co nie, ewentualnie uzasadnił. Przeczytaj
    wprowadzenie jeszcze raz, bez gorączkowania się.
  • 27.10.08, 15:48
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Do różnych części tych rewelacji zadawałem wiele pytań osobom,
    > > które się na nie powoływały.
    >
    > Ale w tym wątku nie chodzi o to, żebyś zadawał pytania, ale napisał
    > co z tego jest prawdą, co nie, ewentualnie uzasadnił. Przeczytaj
    > wprowadzenie jeszcze raz, bez gorączkowania się.

    Podałem 2 przykłady ewidentnych kłamstw z opisem próby dojścia do tego skąd się
    takie bzdury biorą. Podałem także dobrą metodę, aby odróżnić fantazję od faktów.
    Problem polega na tym, że autor "znikł"! Ale ma wiernych "wyznawców"!!! Np.
    niejaki piwi77 stwierdził, że "wszystko jest prawdą". Piwuś, prosiłem cię już,
    ale zrobię to jeszcze jeden raz: jakim do dokumentem Innocenty VIII "oficjalnie
    nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami."???
    Skoro napisałeś, że jest to prawda, to podaj choć tytuł!
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 27.10.08, 20:24
    supaari napisał:

    > Skoro napisałeś, że jest to prawda, to podaj choć tytuł!

    Napisałem, ze wszystko jest prawdą, ale wymaganego przez Ciebie
    tytułu nie podam, bo sam go nie znam. O prawdziwości wydarzeń z
    listy autora wątku przekonuja mnie nie detale o kocie i Innocencie n-
    tym, tych nie znam, ale wiele innych sprawdzalnych wydarzeń z tej
    listy, które potwierdzają tezę, że kościół katolicki to najbardziej
    zbrodnicza organizacja w dziejach ludzkości. Nawet jeżeli w wypadku
    kotów i Innocenta nie wiem nic, to przyjmuję wersje z listy jaką
    prawdziwą, bo ta wersja najbardziej pasuje do całokształtu.
  • 28.10.08, 07:32
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Skoro napisałeś, że jest to prawda, to podaj choć tytuł!
    >
    > Napisałem, ze wszystko jest prawdą, ale wymaganego przez Ciebie
    > tytułu nie podam, bo sam go nie znam. O prawdziwości wydarzeń z
    > listy autora wątku przekonuja mnie nie detale o kocie i Innocencie n-
    > tym, tych nie znam, ale wiele innych sprawdzalnych wydarzeń z tej
    > listy, które potwierdzają tezę, że kościół katolicki to najbardziej
    > zbrodnicza organizacja w dziejach ludzkości. Nawet jeżeli w wypadku
    > kotów i Innocenta nie wiem nic, to przyjmuję wersje z listy jaką
    > prawdziwą, bo ta wersja najbardziej pasuje do całokształtu.

    Piwuś - nie interesują mnie twe ogólne wrażenia, tylko twoje stwierdzenie, że
    wszystko jest prawdą. Gdybym na podstawie znanych mi tekstów napisanych przez
    ciebie, miał wnioskować o twoim IQ, to powiedziałbym, że jest ujemne, gdyż to
    "najbardziej pasuje mi do całokształtu". Nie zrobię tego jednak...
    Podpieranie się "całokształtem" to przyznanie się do lenistwa umysłowego i
    uprzedzeń - taka jest moja opinia.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 07:58
    supaari napisał:

    > Podpieranie się "całokształtem" to przyznanie się do lenistwa
    > umysłowego i uprzedzeń - taka jest moja opinia.

    Tak, to Twoja opinia, znam ją i masz do niej prawo.

  • 28.10.08, 09:07
    Co do kotów i niejakiego Innocentego entego, to kolter wypowiadał
    sie już w tej sprawie, a on dla mnie jest bardziej wiarygodny niż Ty
    (pracowałeś na to latami).
  • 28.10.08, 11:10
    piwi77 napisał:

    > Co do kotów i niejakiego Innocentego entego, to kolter wypowiadał
    > sie już w tej sprawie, a on dla mnie jest bardziej wiarygodny niż Ty
    > (pracowałeś na to latami).

    W świetle tego że nasz supaari okazał sie naszą supaari ::))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 08:51
    supaari napisał:

    > piwi77 napisał:
    >
    > > supaari napisał:
    > >
    > > > Skoro napisałeś, że jest to prawda, to podaj choć tytuł!
    > >
    > > Napisałem, ze wszystko jest prawdą, ale wymaganego przez Ciebie
    > > tytułu nie podam, bo sam go nie znam. O prawdziwości wydarzeń z
    > > listy autora wątku przekonuja mnie nie detale o kocie i
    Innocencie n-
    > > tym, tych nie znam, ale wiele innych sprawdzalnych wydarzeń z
    tej
    > > listy, które potwierdzają tezę, że kościół katolicki to
    najbardziej
    > > zbrodnicza organizacja w dziejach ludzkości. Nawet jeżeli w
    wypadku
    > > kotów i Innocenta nie wiem nic, to przyjmuję wersje z listy jaką
    > > prawdziwą, bo ta wersja najbardziej pasuje do całokształtu.
    >
    > Piwuś - nie interesują mnie twe ogólne wrażenia, tylko twoje
    stwierdzenie, że
    > wszystko jest prawdą. Gdybym na podstawie znanych mi tekstów
    napisanych przez
    > ciebie, miał wnioskować o twoim IQ, to powiedziałbym, że jest
    ujemne, gdyż to
    > "najbardziej pasuje mi do całokształtu". Nie zrobię tego jednak...
    > Podpieranie się "całokształtem" to przyznanie się do lenistwa
    umysłowego i
    > uprzedzeń - taka jest moja opinia.

    Oj tam, czepiasz się.
    Wszak motto zyciowe piwiego77 brzmi: "Sądy sądami,a sprawiedliwość
    musi być po naszej stronie!":)

  • 27.10.08, 16:40

    supaari napisał:

    **Kiedy czytam, że "1484 r. — Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie
    na stosach kotów domowych razem z czarownicami.", to naprawdę chciałbym wiedzieć
    jaki tytuł ma oficjalny dokument.....** itp

    Masz rację, supaari, broń dobrego imienia swoich protoplastów moralnych i
    intelektualnych. Niech byle kto psów czy kotów na nich nie wiesza!
    To przecież światli ludzie byli, oni wiedzieli kogo na stosie trzeba spalić.
    Potrafili odróżnić nadającą się do spalenia prawdziwą czarownicę czy zbrodniarza
    (Giordano Bruno na ten przykład) od nieszkodliwego kota.

    Światłość edukacyjna, jaką do tej pory czerpią ludzie w szatach czarodziejów z
    natchnienia ducha świętego i starych bajek, i jaką nieustannie prezentują w
    wielu osiągnięciach naukowych czyni też oczywistym niemożliwość bredzenia na
    wspomniany przez Ciebie temat wydobycia ropy.

    Kościół źródłem wiedzy i postępu!
    Supaari na prezydenta!

    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 07:38
    astrotaurus napisał:

    >
    > supaari napisał:
    >
    > **Kiedy czytam, że "1484 r. — Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał pa
    > lenie
    > na stosach kotów domowych razem z czarownicami.", to naprawdę chciałbym wiedzie
    > ć
    > jaki tytuł ma oficjalny dokument.....** itp
    >
    > Masz rację, supaari, broń dobrego imienia swoich protoplastów moralnych i
    > intelektualnych. Niech byle kto psów czy kotów na nich nie wiesza!
    > To przecież światli ludzie byli, oni wiedzieli kogo na stosie trzeba spalić.
    > Potrafili odróżnić nadającą się do spalenia prawdziwą czarownicę czy zbrodniarz
    > a
    > (Giordano Bruno na ten przykład) od nieszkodliwego kota.
    >
    > Światłość edukacyjna, jaką do tej pory czerpią ludzie w szatach czarodziejów z
    > natchnienia ducha świętego i starych bajek, i jaką nieustannie prezentują w
    > wielu osiągnięciach naukowych czyni też oczywistym niemożliwość bredzenia na
    > wspomniany przez Ciebie temat wydobycia ropy.
    >
    > Kościół źródłem wiedzy i postępu!
    > Supaari na prezydenta!
    >

    Liczyłem na wyjaśnienie moich wątpliwości, ale się przeliczyłem. Jeśli dla
    Ciebie pytanie o potwierdzenie podanych informacji jest czymkolwiek innym niż
    próbą docieczenia prawdy, to radziłbym ci zastanowić się nad zgłaszaniem mojej
    kandydatury - z pewnością znajdziesz lepsze.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 09:16

    supaari napisał:

    **Liczyłem na wyjaśnienie moich wątpliwości, ale się przeliczyłem. Jeśli dla
    Ciebie pytanie o potwierdzenie podanych informacji jest czymkolwiek innym niż
    próbą docieczenia prawdy, to radziłbym ci zastanowić się nad zgłaszaniem mojej
    kandydatury - z pewnością znajdziesz lepsze.**

    Och, biedny supaari, aż mi Cię szkoda. Takie dążenie do prawdy i taki zawód....
    Cóż, ja zdecydowanie popieram postawę piwiego77 w tym względzie. Nie zawsze i
    nie w każdym temacie trzeba i można być wysokim specjalistą. Np. do odrzucenia
    biblii w całości jako podstawy widzenia świata wystarcza mi debilizm jej
    fundamentów. Tak samo nie będę wnikał w dokumenty na temat palenia kotów razem z
    czarownicami, bo to na tle całokształtu jest niewiele znaczącym elementem.
    Kiedy zbrodnicza organizacja oszalałych z głupoty i nienawiści bydlaków w
    kieckach puszcza z dymem tysiące współobywateli jakież ma to znaczenie czy
    palili ich z kotami czy bez?

    Jeśli taki wrażliwy jesteś na pytania i odpowiedzi, to czemu nie odpowiadasz na
    pytanie zawarte w moim poscie? Jak dochodzisz do wniosku, że ludzie skazujący na
    śmierć wyimaginowane czarownice za ich "zbrodnie" absolutnie wolni byli od
    rzucania oskarżeń na ich koty? Ja myślę, że nawet bez rejestracji wideo można
    dość wyraźnie zobaczyć gdzieś w tle płonącego stosu niszczenie chat czarownic,
    ich ziół, sprzętów,.... kotów . I naprawdę w całokształcie zjawiska ma to
    marginalne znaczenie.




    --
    Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
    bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu - M. Montaigne
  • 28.10.08, 09:46
    astrotaurus napisał:

    >
    > supaari napisał:
    >
    > **Liczyłem na wyjaśnienie moich wątpliwości, ale się przeliczyłem. Jeśli dla
    > Ciebie pytanie o potwierdzenie podanych informacji jest czymkolwiek innym niż
    > próbą docieczenia prawdy, to radziłbym ci zastanowić się nad zgłaszaniem mojej
    > kandydatury - z pewnością znajdziesz lepsze.**
    >
    > Och, biedny supaari, aż mi Cię szkoda. Takie dążenie do prawdy i taki zawód....
    > Cóż, ja zdecydowanie popieram postawę piwiego77 w tym względzie. Nie zawsze i
    > nie w każdym temacie trzeba i można być wysokim specjalistą. Np. do odrzucenia
    > biblii w całości jako podstawy widzenia świata wystarcza mi debilizm jej
    > fundamentów. Tak samo nie będę wnikał w dokumenty na temat palenia kotów razem
    > z
    > czarownicami, bo to na tle całokształtu jest niewiele znaczącym elementem.
    > Kiedy zbrodnicza organizacja oszalałych z głupoty i nienawiści bydlaków w
    > kieckach puszcza z dymem tysiące współobywateli jakież ma to znaczenie czy
    > palili ich z kotami czy bez?

    Izbawi na Bog ot etakich sudiej!!!
    Prezentujecie z piwim pożałowania godną postawę. Jej istotę można oddać słowami:
    "Wiemy, że Kościół jest be, więc przyjmujemy za prawdę każde zdanie, każde słowo
    i każdą literę, które pasują do naszej wizji".


    > Jeśli taki wrażliwy jesteś na pytania i odpowiedzi, to czemu nie odpowiadasz na
    > pytanie zawarte w moim poscie? Jak dochodzisz do wniosku, że ludzie skazujący n
    > a
    > śmierć wyimaginowane czarownice za ich "zbrodnie" absolutnie wolni byli od
    > rzucania oskarżeń na ich koty? Ja myślę, że nawet bez rejestracji wideo można
    > dość wyraźnie zobaczyć gdzieś w tle płonącego stosu niszczenie chat czarownic,
    > ich ziół, sprzętów,.... kotów . I naprawdę w całokształcie zjawiska ma to
    > marginalne znaczenie.

    Gdzie zadałeś mi pytanie, o którym piszesz? I ważniejsze: skąd pomysł, że
    dochodzę do wniosku, iż pewni ludzie "absolutnie wolni byli odrzucania oskarżeń
    na [...] koty"? Zadaję pytanie o tytuł dokumentu, o którym piszą "oskarżyciele"
    i czego się doczekałem? Zapewne pamiętasz jak zachowywał się kolter, kiedy
    zadałem to pytanie! Najpierw uciekał od odpowiedzi, a później zlinkował tekst
    Środy, w którym pojawił się tytuł bulli Innocentego. Sam nawet uznałeś, że
    chodzi o tę bullę. Ale w niej nie ma ani słowa "kot", ani słowa "stos", a bulla
    dotyczy uprawnień dwóch mnichów wysłanych do Niemiec. W tamtej dyskusji Ty
    przynajmniej zamilkłeś, co swiadczy, że masz większe od koltera poczucie obciachu...
    Czego się zatem doczekałem po zadaniu pytania? Insynuacji, jakobym był
    przekonany, że takiego dokumentu nie ma! Insynuacji, jakobym bronił kogokolwiek.
    Myślcie!!!!


    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 10:13
    supaari napisał:

    ** Izbawi na Bog ot etakich sudiej!!!
    Prezentujecie z piwim pożałowania godną postawę. Jej istotę można oddać słowami
    : "Wiemy, że Kościół jest be, więc przyjmujemy za prawdę każde zdanie, każde
    słow o i każdą literę, które pasują do naszej wizji".**

    Odporny jesteś.
    Ja mówię, że sprawa kotów jest w całokształcie nieistotna, a Ty swoje .
    Powiedziałbym nawet chętnie, ze w ogóle sprawa palenia czarownic jest
    nieistotna, gdyby dzisiaj kościół nie był ośrodkiem ciemnoty i wstecznictwa.
    Ale on nie odszedł mentalnie daleko od tamtych czasów. Jeszcze dzisiaj starzy
    głupcy (łącznie z tym , któremu wystawiliście tysiące pomników) ścigają realne ,
    ich zdaniem, demony. Bogu dzięki, ze pole ich działania (głupców, nie demonów!)
    jest dzisiaj bardziej ograniczone.


    ** Gdzie zadałeś mi pytanie, o którym piszesz? I ważniejsze: skąd pomysł, że
    dochodzę do wniosku, iż pewni ludzie "absolutnie wolni byli odrzucania oskarżeń
    na [...] koty"? Zadaję pytanie o tytuł dokumentu, o którym piszą "oskarżyciele"
    i czego się doczekałem? **

    No cóż, jako spadkobierca intelektualny i moralny inkwizytorów powinieneś
    (gdybyś był porządnym i myślącym człowiekiem) wykazać ciut więcej pokory. Jeśli
    nawet brak jest w jakiejkolwiek bulli jakiegokolwiek papieża bezpośredniego
    zalecenia palenia kotów to i tak to niczego nie zmienia.
    Samo zjawisko jest tak straszliwe, że kocie duperele nic nie znaczą.

    A poza tym: jedna pani drugiej pani w maglu coś tam rzekła, plotka się
    rozniosła, ktoś to opisał, ktoś inny te opisy zebrał i tak powstała biblia.
    Jeśli nawet w ten sam sposób powstała historyjka o paleniu kotów (aczkolwiek o
    niebo bardziej prawdopodobna od bredni biblijnych), to i co?


    **Zapewne pamiętasz jak zachowywał się kolter, kiedy zadałem to pytanie!
    Najpierw uciekał od odpowiedzi, a później zlinkował tekst Środy, w którym
    pojawił się tytuł bulli Innocentego. Sam nawet uznałeś, że chodzi o tę bullę.
    Ale w niej nie ma ani słowa "kot", ani słowa "stos", a bulla dotyczy uprawnień
    dwóch mnichów wysłanych do Niemiec. W tamtej dyskusji Ty przynajmniej zamilkłeś,
    co swiadczy, że masz większe od koltera poczucie obciachu...
    Czego się zatem doczekałem po zadaniu pytania? Insynuacji, jakobym był
    przekonany, że takiego dokumentu nie ma! Insynuacji, jakobym bronił kogokolwiek.**

    Nie, nie pamiętam szczegółów. Jeśli uważasz, ze to coś wnosi do tematu, to daj
    link, albo kontynuuj tamten watek.


    **Myślcie!!!!**

    I nie pij już byle czego, bo Ci się w oczach dwoi. Ja jestem jeden.


    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 11:00
    astrotaurus napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > ** Izbawi na Bog ot etakich sudiej!!!
    > Prezentujecie z piwim pożałowania godną postawę. Jej istotę można oddać słowam
    > i
    > : "Wiemy, że Kościół jest be, więc przyjmujemy za prawdę każde zdanie, każde
    > słow o i każdą literę, które pasują do naszej wizji".**
    >
    > Odporny jesteś.
    > Ja mówię, że sprawa kotów jest w całokształcie nieistotna, a Ty swoje .
    > Powiedziałbym nawet chętnie, ze w ogóle sprawa palenia czarownic jest
    > nieistotna, gdyby dzisiaj kościół nie był ośrodkiem ciemnoty i wstecznictwa.
    > Ale on nie odszedł mentalnie daleko od tamtych czasów. Jeszcze dzisiaj starzy
    > głupcy (łącznie z tym , któremu wystawiliście tysiące pomników) ścigają realne
    > ,
    > ich zdaniem, demony. Bogu dzięki, ze pole ich działania (głupców, nie demonów!)
    > jest dzisiaj bardziej ograniczone.

    Ależ dyskusja jest o pewnej liście. Kiedy sugeruję, że niektóre z pozycji na tej
    liście są kłamstwem i proszę o potwierdzenie ich prawdziwości, ty twierdzisz, że
    kogoś bronię. Potem twierdzisz, że bliższa ci jest postawa piwiego, który działa
    według opisanej przeze mnie zasady, a potem dowodzisz, że tak w ogóle to jest to
    nieistotne.

    >
    > ** Gdzie zadałeś mi pytanie, o którym piszesz? I ważniejsze: skąd pomysł, że
    > dochodzę do wniosku, iż pewni ludzie "absolutnie wolni byli odrzucania oskarżeń
    > na [...] koty"? Zadaję pytanie o tytuł dokumentu, o którym piszą "oskarżyciele"
    > i czego się doczekałem? **
    >
    > No cóż, jako spadkobierca intelektualny i moralny inkwizytorów powinieneś
    > (gdybyś był porządnym i myślącym człowiekiem) wykazać ciut więcej pokory. Jeśli
    > nawet brak jest w jakiejkolwiek bulli jakiegokolwiek papieża bezpośredniego
    > zalecenia palenia kotów to i tak to niczego nie zmienia.
    > Samo zjawisko jest tak straszliwe, że kocie duperele nic nie znaczą.

    Ponawiam pytanie: gdzie zadałeś mi pytanie, o którym pisałeś wcześniej?
    Jeśli zaś brak jakiejkolwiek bulli, to nieuczciwe jest pisanie, że ona jest.

    > A poza tym: jedna pani drugiej pani w maglu coś tam rzekła, plotka się
    > rozniosła, ktoś to opisał, ktoś inny te opisy zebrał i tak powstała biblia.
    > Jeśli nawet w ten sam sposób powstała historyjka o paleniu kotów (aczkolwiek o
    > niebo bardziej prawdopodobna od bredni biblijnych), to i co?

    To znaczy, że lista zawiera nieprawdę.

    > Nie, nie pamiętam szczegółów. Jeśli uważasz, ze to coś wnosi do tematu, to daj
    > link, albo kontynuuj tamten watek.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77710905&a=78492258
    To link do twojej wypowiedzi w tamtej dyskusji.

    > **Myślcie!!!!**
    >
    > I nie pij już byle czego, bo Ci się w oczach dwoi. Ja jestem jeden.

    To do ciebie i tobie podobnych. Wykazujecie zadziwiającą niechęć do posługiwania
    się mózgiem


    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 16:10
    supaari napisał:


    **Ależ dyskusja jest o pewnej liście. Kiedy sugeruję, że niektóre z pozycji na
    tej liście są kłamstwem i proszę o potwierdzenie ich prawdziwości, ty
    twierdzisz, że kogoś bronię. Potem twierdzisz, że bliższa ci jest postawa
    piwiego, który działa według opisanej przeze mnie zasady, a potem dowodzisz, że
    tak w ogóle to jest to nieistotne.**

    Cóż, uciekasz się znowu do głupawych sztuczek erystycznych, ale spróbuję, jak
    chłop krowie na granicy...

    Temat wątku i jego przebieg znam.

    Ja zareagowałem na Twoje i malej.mi74 popisy na temat spowiedzi usznej.
    Pozwoliłem sobie na ironię i wskazanie linku, który szerzej, niż ten w poscie
    tytułowym traktował sprawę powstania spowiedzi usznej. Wprawdzie próbowałeś
    węszyć tam tropami, których Ci nie wskazywałem, ale chyba zgodzisz się, że w
    ogóle sprawa spowiedzi usznej nie jest istotna dla tematu i nie ona podlegała
    Twojemu sugerowaniu fałszu? W ogromie debilizmów zawartych w Twojej religii nie
    kwestionujesz chyba istnieniu spowiedzi usznej waszego autorstwa?

    Pośmialiśmy się cuś wesoło i temat spowiedzi usznej się wyczerpał, prawda?


    Innym ważnym tematem było wywołane przez Ciebie palenie kotów razem w
    czarownicami (sprawę wydobycia ropy pomijam, bo była potraktowana marginalnie).
    Przywołałeś ten temat jako przykład ewidentnego kłamstwa, a ja zareagowałem na
    Twój tupet.
    Uważam, że jako kontynuator tradycji inkwizytorów powinieneś wykazać więcej pokory.
    Polowanie na czarownice jest tak hańbiącym zjawiskiem w historii świata i
    Twojego kościoła, że nie powinien mieć większego znaczenia fakt, czy polecenia
    palenia kotów było oficjalnym przykazem papieskim, czy tylko praktyką codzienną
    (aprobowaną przez papieża), bo że potępienie dotyczyło "czarownic" i wszystkiego
    co z nimi związane jest to coś, co nie powinno budzić wątpliwości.

    I dlatego mówię, że dla mnie osobiście fakt istnienia zapisu o kotach nie ma
    znaczenia. Chętnie pozbawiłbym również znaczenia i odesłał do lamusa historii
    całą kwestię polowań na czarownice.
    Ty na to mi nie pozwalasz.
    Oburza mnie Twoja postawa. Twoja pycha, z jaką podchodzisz do kwestii istnienia
    zapisu. Kiedy wraz ze milionami swoich współwyznawców otaczasz czcią nawet
    trupa starego kretyna, który osobiście ścigał urojone demony i mianował innych
    "ścigaczy" (inne kwestie tu pomijam) sprawa stosów jest wciąż moralnie żywa i na
    Ciebie też kładzie za nie moralną odpowiedzialność.





    --
    Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
    bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu - M. Montaigne
  • 28.10.08, 17:59
    astrotaurus napisał:


    > Cóż, uciekasz się znowu do głupawych sztuczek erystycznych, ale spróbuję, jak
    > chłop krowie na granicy...
    >
    > Temat wątku i jego przebieg znam.
    >
    > Ja zareagowałem na Twoje i malej.mi74 popisy na temat spowiedzi usznej.
    > Pozwoliłem sobie na ironię i wskazanie linku, który szerzej, niż ten w poscie
    > tytułowym traktował sprawę powstania spowiedzi usznej. Wprawdzie próbowałeś
    > węszyć tam tropami, których Ci nie wskazywałem, ale chyba zgodzisz się, że w
    > ogóle sprawa spowiedzi usznej nie jest istotna dla tematu i nie ona podlegała
    > Twojemu sugerowaniu fałszu? W ogromie debilizmów zawartych w Twojej religii nie
    > kwestionujesz chyba istnieniu spowiedzi usznej waszego autorstwa?
    >
    > Pośmialiśmy się cuś wesoło i temat spowiedzi usznej się wyczerpał, prawda?
    >
    >
    > Innym ważnym tematem było wywołane przez Ciebie palenie kotów razem w
    > czarownicami (sprawę wydobycia ropy pomijam, bo była potraktowana marginalnie).
    > Przywołałeś ten temat jako przykład ewidentnego kłamstwa, a ja zareagowałem na
    > Twój tupet.
    > Uważam, że jako kontynuator tradycji inkwizytorów powinieneś wykazać więcej pok
    > ory.
    > Polowanie na czarownice jest tak hańbiącym zjawiskiem w historii świata i
    > Twojego kościoła, że nie powinien mieć większego znaczenia fakt, czy polecenia
    > palenia kotów było oficjalnym przykazem papieskim, czy tylko praktyką codzienną
    > (aprobowaną przez papieża), bo że potępienie dotyczyło "czarownic" i wszystkieg
    > o
    > co z nimi związane jest to coś, co nie powinno budzić wątpliwości.
    >
    > I dlatego mówię, że dla mnie osobiście fakt istnienia zapisu o kotach nie ma
    > znaczenia. Chętnie pozbawiłbym również znaczenia i odesłał do lamusa historii
    > całą kwestię polowań na czarownice.
    > Ty na to mi nie pozwalasz.
    > Oburza mnie Twoja postawa. Twoja pycha, z jaką podchodzisz do kwestii istnienia
    > zapisu. Kiedy wraz ze milionami swoich współwyznawców otaczasz czcią nawet
    > trupa starego kretyna, który osobiście ścigał urojone demony i mianował innych
    > "ścigaczy" (inne kwestie tu pomijam) sprawa stosów jest wciąż moralnie żywa i n
    > a
    > Ciebie też kładzie za nie moralną odpowiedzialność.

    Właśnie w gałęzi o bronieniu inkwizytorów teraz jesteśmy. Wciąż nie wiem na
    jakiej odstawie przypisujesz mi bronienie kogokolwiek oprócz prawdy. I to ja
    uciekam do "głupawych sztuczek erystycznych"?
    Piszesz mniej więcej tak: polowania na czarownice było tak złe, że nieważne czy
    palono także koty. A ja mówię tak: "OK, było złe. To straszne, że sądy wierzyły
    w wylatywanie ma miotle kominem, w spółkowanie z diabłem i rzucanie uroków, o
    które oskarżano Bogu ducha winne kobiety". Dzisiaj badano by te prawy znacznie
    dokładniej, sprawdzano by inne możliwości itp.". Ale przecież nie o tym jest
    dyskusja!!! Za 5 stuleci być może na forum pojawią się wpisy o Guantanamo. Jakiś
    kretyn napisze, że oprócz podejrzanych o terroryzm oficjalnie nakazano
    przetrzymywać tam także ich rodziny i choć rodzin tych nie poddano żadnym
    torturom, to grożono, że takowe tortury zostaną przeprowadzone. Kiedy ktoś
    zapyta kto i jakim dokumentem nakazał więzić członków rodzin podejrzanych, to
    ówczesny Astrotaurus stwierdzi, że: (1) pytający broni opresyjnego reżimu Busha
    i (2) nie ma znaczenia czy kazano czy nie, bo przy katuszach jakich poddano
    podejrzanych fakt ten ma niewielkie znaczenie.


    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 08:17

    supaari napisał:

    **Za 5 stuleci być może na forum pojawią się wpisy o Guantanamo. Jakiś kretyn
    napisze, że oprócz podejrzanych o terroryzm oficjalnie nakazano przetrzymywać
    tam także ich rodziny i choć rodzin tych nie poddano żadnym torturom, to
    grożono, że takowe tortury zostaną przeprowadzone.**

    Kumie, popuście!
    Takiego szwungu w krainę fantazji nabrałeś, a zapomniałeś o kotach...

    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 29.10.08, 08:34
    astrotaurus napisał:

    > Kumie, popuście!
    > Takiego szwungu w krainę fantazji nabrałeś, a zapomniałeś o kotach...
    >

    1. Kot pojawił się w tej części mojego postu, której nie przytoczyłeś. Poza tym
    koltuś ich szuka w bulli Grzegorza IX, który - ja mniemam - miał pisać zamiast
    Innocentego z ćwierć wieku po nim...
    2. To nie fantazja a porównanie. Mniej więcej tak widzę poziom Twoich argumentów.
    3. Wciąż nie wiem jak prosząc o szczegóły twierdzeń tego lub owego bronię
    inkwizytorów. Ba! może moje porównanie z Guantanamo też było bronieniem
    inkwizytorów! Kto wie?
    4. Skoro Ci się nie podoba moja wczorajsza fantazja, to może pomyśl co by było,
    gdyby w znanej scenie z "Seksmisji" instruktorka prezentująca brzytwę, którą
    "samce męczyli kobiety". I któraś z kursantek - wbrew scenariuszowi! - mówi:
    "Skąd to wiadomo? Ja widziałam na archiwalnych filmach, że przesuwali topo
    własnych twarzach...". Instruktorka odpowiada: "Zaprzeczasz przemocy domowej?
    Bronisz zwyrodnialców?"... Mniej więcej zachowujesz się jak ta instruktorka.
    Choć zaraz dodajesz: "W sumie to mało istotne, kiedy weźmie się pod uwagę bicie
    paskiem, nogą od taboretu, ciąganie za włosy, gwałty, kawały o blondynkach i
    zapominanie o imieninach... W sumie mogli nawet używać noży kuchennych, a nie
    tego urządzenia".

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 09:16
    supaari napisał:

    > Mniej więcej zachowujesz się jak ta instruktorka.

    Co ma instruktorka i jej brzytwa do listy katolickich zbrodni, weź
    się opanuj i skończ z nudną juz taktyką, ucieczki od istoty tematy w
    marginalne i odległe szczegóły. A jaką obsesję masz, wszyscy już
    wiemy, jak nie wytryski do Seksmisja. I zwykle męczy Cię to o
    poranku.
  • 29.10.08, 14:09
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Mniej więcej zachowujesz się jak ta instruktorka.
    >
    > Co ma instruktorka i jej brzytwa do listy katolickich zbrodni, weź
    > się opanuj i skończ z nudną juz taktyką, ucieczki od istoty tematy w
    > marginalne i odległe szczegóły. A jaką obsesję masz, wszyscy już
    > wiemy, jak nie wytryski do Seksmisja. I zwykle męczy Cię to o
    > poranku.

    Listy zbrodni - takich jak używanie wody święconej i nieistniejący nakaz palenia
    kotów? Zadałem kilka pytań dotyczących tej listy i nie doczekałem się sensownej
    odpowiedzi... A ciebie znów zapytam - bo być może nie czytasz tych gałęzi wątku,
    w których robiłem to wcześniej - gdzie uznałem za kłąmstwo CAŁĄ listę? Podaj
    precyzyjnie link! I nie łżyj już więcej...
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 14:16
    supaari napisał:

    > gdzie uznałem za kłąmstwo CAŁĄ listę?

    A ja nie wiem gdzie, jeżeli takie coś powiedziałeś to sam sobie
    odszukaj, nie jestem Twoim służacym.
  • 29.10.08, 14:18
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > gdzie uznałem za kłąmstwo CAŁĄ listę?
    >
    > A ja nie wiem gdzie, jeżeli takie coś powiedziałeś to sam sobie
    > odszukaj, nie jestem Twoim służacym.

    Ty jesteś tylko żałosnym oszczercą! Gdzie mój post potwierdzający twoje kłamstwa
    o mnie?

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 14:26
    supaari napisał:

    > Gdzie mój post potwierdzający twoje kłamstwa o mnie?

    Spokojnie, poczekaj, może jeszcze go nie napisałeś, pomyśl przez
    chwilę, zamiast nerwowo szukać.

  • 29.10.08, 14:37
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Gdzie mój post potwierdzający twoje kłamstwa o mnie?
    >
    > Spokojnie, poczekaj, może jeszcze go nie napisałeś, pomyśl przez
    > chwilę, zamiast nerwowo szukać.
    >

    Ty twierdziłeś, że napisałem. Schowałeś go gdzieś? Wyciągaj i pokaż, kłamczuszku...

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 29.10.08, 14:47
    supaari napisał:

    > Ty twierdziłeś, że napisałem.

    Jeżeli powyższe stwierdzenie nie jest wynikiem zamieszania w Twojej
    głowie i piszesz je z pełną świadomością to jesteś kłamcą. Powtórzę,
    kłamiesz supaari.
  • 29.10.08, 14:52
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Ty twierdziłeś, że napisałem.
    >
    > Jeżeli powyższe stwierdzenie nie jest wynikiem zamieszania w Twojej
    > głowie i piszesz je z pełną świadomością to jesteś kłamcą. Powtórzę,
    > kłamiesz supaari.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86510722
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 15:01
    Skoro nie widzisz różnicy między 'listę kwestionować', a 'lista jest
    kłamstwem', to dyskusja nie ma sensu. I nie mam nic przeciwko temu,
    że czegoś nie rozróżniasz, ale bądź ostrożniejszy w zarzucaniu komuś
    kłamstw. Stałeś się specjalistą w tzm zakresie na tym forum. Gdybys
    coś jeszcze do niego wnosił (weź przykład z opornik4, mala.mi77,
    zug1 i wielu innych wierzących) możnaby przymknąć oko, ale siejesz
    tylko zamęt.
  • 29.10.08, 15:55
    piwi77 napisał:

    > Skoro nie widzisz różnicy między 'listę kwestionować', a 'lista jest
    > kłamstwem', to dyskusja nie ma sensu. I nie mam nic przeciwko temu,
    > że czegoś nie rozróżniasz, ale bądź ostrożniejszy w zarzucaniu komuś
    > kłamstw. Stałeś się specjalistą w tzm zakresie na tym forum. Gdybys
    > coś jeszcze do niego wnosił (weź przykład z opornik4, mala.mi77,
    > zug1 i wielu innych wierzących) możnaby przymknąć oko, ale siejesz
    > tylko zamęt.

    Kwestionować - podawać w wątpliwość, wątpić o czymś, zaprzeczać. ("Słownik
    wyrazów obcych", PWN, W-wa 2002. Jeśli zatem piszesz, że kwestionuję cała listę,
    to można uznać, iż twierdzisz, że zaprzeczam jej prawdziwości, czyli mam ją w
    całości za spis kłamstw. Tyle na temat zrozumienia...
    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 29.10.08, 16:12
    Zapytaj się jeszcze polonisty jak masz wątpliwości. W tym wątku
    istotne jest co innego, kwestionujesz listę, czy nie? Zdobędziesz
    się na odpowiedź? Umiesz jasno pisać bez podgryzania?
  • 29.10.08, 16:34
    piwi77 napisał:

    > Zapytaj się jeszcze polonisty jak masz wątpliwości. W tym wątku
    > istotne jest co innego, kwestionujesz listę, czy nie? Zdobędziesz
    > się na odpowiedź? Umiesz jasno pisać bez podgryzania?

    Sam napisałeś, że kwestionuję, a pytany o dowód dociekasz czy kwestionuję? Nie
    rozśmieszaj mnie!! Demencja cię zjada?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86511464
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86458942&a=86513313

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 29.10.08, 16:42
    Nie, nie, nie pójdzie tak łatwo, Ty się mną nie podpieraj, Ty sam
    odpowiedz, kwestionujesz listę, czy nie kwestionujesz?
  • 30.10.08, 10:43
    piwi77 napisał:

    > Nie, nie, nie pójdzie tak łatwo, Ty się mną nie podpieraj, Ty sam
    > odpowiedz, kwestionujesz listę, czy nie kwestionujesz?

    Rzeczywiście demencja! Mam za każdym razem odpowiadać? Tylko z tego powodu, że
    cierpisz na niedowład jednego z elementów ośrodkowego układu nerwowego?
    Zapomnij... Upps! Ale mi się napisało! Oczywiście, że zapomnisz!!! ;-))))
    Przecież to twoja specjalność (obok niewiedzy, kłamstwa i zaprzaństwa)
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 30.10.08, 10:49
    Wystarczy, że raz odpowiesz, ale jasno -
    1. Listę kwestionujesz
    2. Listy nie kwestionujesz
    Jedno z dwóch, bez kombinowania i prób wygodnego rozwalenia się na
    obu pozycjach. Po Jezusowemu, tak, tak, nie, nie.
  • 30.10.08, 11:08
    piwi77 napisał:

    > Wystarczy, że raz odpowiesz, ale jasno -
    > 1. Listę kwestionujesz
    > 2. Listy nie kwestionujesz
    > Jedno z dwóch, bez kombinowania i prób wygodnego rozwalenia się na
    > obu pozycjach. Po Jezusowemu, tak, tak, nie, nie.

    Zgodnie z moimi przewidywaniami - zapomniałeś!

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 30.10.08, 11:28
    supaari napisał:

    > Zgodnie z moimi przewidywaniami - zapomniałeś!

    Niech Ci będzie, że zapomniałem, ja mam ważniejsze sprawy na głowie
    niż użeranie się jakimś supaarim, jesteś w stanie, w takim razie,
    przypomnieć swoje stanowisko, listę kwestionuję lub listy nie
    kwestionuję, czy honor Ci nie pozwala?
  • 30.10.08, 18:12
    piwi77 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Zgodnie z moimi przewidywaniami - zapomniałeś!
    >
    > Niech Ci będzie, że zapomniałem, ja mam ważniejsze sprawy na głowie
    > niż użeranie się jakimś supaarim, jesteś w stanie, w takim razie,
    > przypomnieć swoje stanowisko, listę kwestionuję lub listy nie
    > kwestionuję, czy honor Ci nie pozwala?

    Mam nadzieję, że te ważniejsze sprawy to pomaganie koltusiowi nw poszukiwaniach
    kota...
    Przypomnienie mojego stanowiska w sprawie listy (btw - ono wciąż jest jawne!
    nawet ci link podałem!!!) nijak nie wpłynie na podstawy twojego twierdzenia, że
    ją w całości kwestionuję. A właśnie podstawy takiego twierdzenia staram się od
    ciebie wydobyć. Więc jak? Na jakiej podstawie twoerdziłeś, że kwestionuję listę
    w całości?
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 30.10.08, 18:19
    supaari napisał:

    > A właśnie podstawy takiego twierdzenia staram się od
    > ciebie wydobyć.

    Wydobyć, masz coś wspólnego z aresztami wydobywczymi?
  • 31.10.08, 12:16
    piwi77 napisał:


    > Wydobyć, masz coś wspólnego z aresztami wydobywczymi?

    "Areszt"? Siedziałeś w areszcie? Ja obstawiłbym raczej szpital bez klamek... Ale
    kto cię wie...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 31.10.08, 17:12
    supaari napisał:

    > piwi77 napisał:
    >
    >
    > > Wydobyć, masz coś wspólnego z aresztami wydobywczymi?
    >
    > "Areszt"? Siedziałeś w areszcie? Ja obstawiłbym raczej szpital bez klamek... Al
    > e
    > kto cię wie...

    Ot chamidło dopiero co , mi brak kultury zarzucało ::)))))
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 30.10.08, 18:26
    supaari napisał:

    > Więc jak? Na jakiej podstawie twoerdziłeś, że kwestionuję listę
    > w całości?

    Słuchaj, forumowa miernoto, należysz do tych, którym jeżeli
    odpowiadam, to jest to wielka łaska z mojej strony, doceń to i nie
    wyobrażaj sobie zbyt wiele. Przyzwyczaj się, że Tobie, tylko
    wyjątkowo będę coś uzasadniał. I przestań już tupać nóżką i się
    mazgaić.
  • 31.10.08, 12:14
    piwi77 napisał:

    > Słuchaj, forumowa miernoto, należysz do tych, którym jeżeli
    > odpowiadam, to jest to wielka łaska z mojej strony, doceń to i nie
    > wyobrażaj sobie zbyt wiele. Przyzwyczaj się, że Tobie, tylko
    > wyjątkowo będę coś uzasadniał. I przestań już tupać nóżką i się
    > mazgaić

    Wytrzyj pianę z ust lub poproś mamusię, bo zapaskudzisz klawiaturę! A potem kłam
    dalej...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 30.10.08, 18:24
    supaari napisał:

    > piwi77 napisał:
    >
    > > supaari napisał:
    > >
    > > > gdzie uznałem za kłąmstwo CAŁĄ listę?
    > >
    > > A ja nie wiem gdzie, jeżeli takie coś powiedziałeś to sam sobie
    > > odszukaj, nie jestem Twoim służacym.
    >
    > Ty jesteś tylko żałosnym oszczercą! Gdzie mój post potwierdzający twoje kłamstw
    > a
    > o mnie?

    Jak ty hipokrytko śmiesz komuś zarzucać kłamstwo ?? niby jesteś to facetem a
    jednak kobietą .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 12:10
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > piwi77 napisał:
    > >
    > > > supaari napisał:
    > > >
    > > > > gdzie uznałem za kłąmstwo CAŁĄ listę?
    > > >
    > > > A ja nie wiem gdzie, jeżeli takie coś powiedziałeś to sam sobie
    > > > odszukaj, nie jestem Twoim służacym.
    > >
    > > Ty jesteś tylko żałosnym oszczercą! Gdzie mój post potwierdzający twoje k
    > łamstw
    > > a
    > > o mnie?
    >
    > Jak ty hipokrytko śmiesz komuś zarzucać kłamstwo ?? niby jesteś to facetem a
    > jednak kobietą .

    Koltuś, miałeś kotka szukać! Niektóre reagują na słowa: "kici, kici...". I
    jeszcze miałeś sprawdzić znaczenie słowa "hipokryta". Zapewne sprawdziłeś i
    teraz piszesz o mnie per "hipokrytka". Ewoluujesz! Ale wciąż jesteś indyweiduum,
    na którego określenie nie ma słowa w słowniku ludzi kulturalnych. o nie oznacza,
    że w twoich postach nie można znaleźć właściwego. :-DDD
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 31.10.08, 17:11
    supaari napisał:

    > Koltuś, miałeś kotka szukać! Niektóre reagują na słowa: "kici, kici...".

    Znalazłem tytuł bulli jaką wydał psychopata grzegorz IX ,ale niestety jej
    treści nie uświadczysz w sieci !!czyżby watykańska cenzura ?
    I
    > jeszcze miałeś sprawdzić znaczenie słowa "hipokryta". Zapewne sprawdziłeś i
    > teraz piszesz o mnie per "hipokrytka". Ewoluujesz!


    ta i nawet nie wiesz zę pod hasłem hipokryzja stoi tam supaari ::)))))
    Ale wciąż
    jesteś indyweiduum
    > ,
    > na którego określenie nie ma słowa w słowniku ludzi kulturalnych. o nie oznacza
    > ,
    > że w twoich postach nie można znaleźć właściwego. :-DDD

    Ty za to jesteś kulturalną hipokrytką ::))))

    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 17:37
    kolter_hugh1 napisał:


    > Znalazłem tytuł bulli jaką wydał psychopata grzegorz IX ,ale niestety jej
    > treści nie uświadczysz w sieci !!czyżby watykańska cenzura ?

    A podobno dotarłeś do tekstu po łacinie! Idź do kuchni - tam ci się łacina
    przypomni...

    > ta i nawet nie wiesz zę pod hasłem hipokryzja stoi tam supaari ::)))))

    Nie "stoi", a "siedzi" i nie "pod", a "nad". Supaari siedzi nad hasłem
    hipokryzja i widzi tam koltusia (kici-kici) hugh!

    > Ty za to jesteś kulturalną hipokrytką ::))))

    Dziękuję. Ale postaraj się bardziej... To zbyt słabe jak na ciebie... Piwuś to
    przynajmniej się wysilił i wymyślił "forumową ciemnotę", a ty się zafiksowałeś
    na hipokryzji... Nowe słówko nauczyłeś się wymawiać czy co?


    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 31.10.08, 17:45
    supaari napisał:

    >
    > A podobno dotarłeś do tekstu po łacinie! Idź do kuchni - tam ci się łacina
    > przypomni...

    Nie łzy , bo nic na ten temat nie pisałem poza nazwą bulli.

    > Nie "stoi", a "siedzi" i nie "pod", a "nad". Supaari siedzi nad hasłem
    > hipokryzja i widzi tam koltusia (kici-kici) hugh!

    Ta widać mocno zaszedłem za skórę miłośnikom napletków .

    > Dziękuję. Ale postaraj się bardziej... To zbyt słabe jak na ciebie... Piwuś to
    > przynajmniej się wysilił i wymyślił "forumową ciemnotę", a ty się zafiksowałeś
    > na hipokryzji... Nowe słówko nauczyłeś się wymawiać czy co?

    Piwi po prostu napisał to o czym wszystkim wiadomo ,to po co mam po nim poprawiać ?
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 31.10.08, 18:18
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > >
    > > A podobno dotarłeś do tekstu po łacinie! Idź do kuchni - tam ci się łacin
    > a
    > > przypomni...
    >
    > Nie łzy , bo nic na ten temat nie pisałem poza nazwą bulli.

    A czyje to słowa: "Prasa katolicka podaje rok 1231, w tym roku psychopata papież
    rzymskiego kościoła grzegorz IX wydał bulle „Excomunicamus et anathematisamus”
    niestety nie udało mi się znależć na razie tłumaczenia tego ,,dzieła " o którym
    mówi się ze scaliła wszystkie antyludzkie przepisy jakie uchwalił przeciwko
    normalnym ludziom watykan"???

    Zaraz zaraz... To ty nie "tłumaczenie" miałeś na myśli tylko tekst? No zobacz! A
    moim zdaniem każdy myślący człowiek czytając twoje rewelacje o bulli
    zrozumiałby, że masz oryginał, a brakuje tłumaczenia! No ta, ale myslący ludzie
    czytając, zakładają, że piszący też myśli...

    > Ta widać mocno zaszedłem za skórę miłośnikom napletków .

    Pewnie zaszedłeś pod napletek... Bardzo cie rajcują cudze napletki.

    > Piwi po prostu napisał to o czym wszystkim wiadomo ,to po co mam po nim popraw
    > iać ?

    Hohohohoho!!! Mógłbyś chociaż skopiować! Na kopiowaniu się znasz!
    Pa, koltuś... Zaraz wraca Pierwsza... A weekend oboje mamy wolny... Pewnie nie
    wiesz o czym piszę... Na pewno nie wiesz...

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 31.10.08, 19:49
    supaari napisał:

    > Zaraz zaraz... To ty nie "tłumaczenie" miałeś na myśli tylko tekst? No zobacz!
    > A
    > moim zdaniem każdy myślący człowiek czytając twoje rewelacje o bulli
    > zrozumiałby, że masz oryginał, a brakuje tłumaczenia! No ta, ale myslący ludzie
    > czytając, zakładają, że piszący też myśli.

    Tłumaczeniem nazywam tekst jako taki ,więc widać nie jesteś zbyt myślący .

    > Pewnie zaszedłeś pod napletek... Bardzo cie rajcują cudze napletki.

    Sorry ale to nie ja zamykam je w gablotkach czcząc jako relikwie , to wasza
    domena szurniętych bałwochwalców .

    > Hohohohoho!!! Mógłbyś chociaż skopiować! Na kopiowaniu się znasz!
    > Pa, koltuś... Zaraz wraca Pierwsza... A weekend oboje mamy wolny... Pewnie nie
    > wiesz o czym piszę... Na pewno nie wiesz...

    To tez mnie nie dziwi że jesteście parą , w końcu wasz dobry bóg w waszym
    kościele wszelkie zboczenia toleruje .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=NUJH7y1yK_E
  • 28.10.08, 11:30
    supaari napisał:

    Zapewne pamiętasz jak zachowywał się kolter, kiedy
    > zadałem to pytanie! Najpierw uciekał od odpowiedzi, a później zlinkował tekst
    > Środy, w którym pojawił się tytuł bulli Innocentego.

    Jedynie do czego się mogę przyznać jest to że nie przeczytałem jej artykułu
    zanim go wkleiłem w tekst .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 12:35
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > Zapewne pamiętasz jak zachowywał się kolter, kiedy
    > > zadałem to pytanie! Najpierw uciekał od odpowiedzi, a później zlinkował t
    > ekst
    > > Środy, w którym pojawił się tytuł bulli Innocentego.
    >
    > Jedynie do czego się mogę przyznać jest to że nie przeczytałem jej artykułu
    > zanim go wkleiłem w tekst .

    Bo już do tego, że nie czytałeś bulli - nie?
    Bo do tego, że nie starasz się nawet sprawdzić tekstów z forum - też nie?
    To wiele o tobie mówi...

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 27.10.08, 17:35
    supaari napisał:

    Później kolter z numerem 1 zmienił Innocentego na Grzegorza, numer VII na IX, a
    "palenie kotów" na niechęć do nich i przyrównanie ich do czarowników...

    O czym Kolter dowiedział się z najlepszego żródła czyli katolickiego tygodnika
    ::)))))
    tygodnik2003-2007.onet.pl/1548,1145321,0,dzial.html
    Aż żal dupę ściska ze ta katolicka hołota miała w sobie tyle nienawiści ::(((((
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 07:41
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > Później kolter z numerem 1 zmienił Innocentego na Grzegorza, numer VII na IX, a
    > "palenie kotów" na niechęć do nich i przyrównanie ich do czarowników...
    >
    > O czym Kolter dowiedział się z najlepszego żródła czyli katolickiego tygodnika
    > ::)))))
    > tygodnik2003-2007.onet.pl/1548,1145321,0,dzial.html
    > Aż żal dupę ściska ze ta katolicka hołota miała w sobie tyle nienawiści ::((((
    > (

    Kolter nie podał ani tytułu dokumentu Innocentego, ani Grzegorza. Kolter nie
    podał nawet cytatu. Jedyne, co kolter nam podaje, to dowody swej własnej
    ignorancji, uprzedzeń, ślepoty... Trzeba mu nawet przyznać, że robi to skutecznie.

    --
    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
  • 28.10.08, 08:15
    supaari napisał:
    > Kolter nie podał ani tytułu dokumentu Innocentego, ani Grzegorza.

    Będąc psychopatą Grzegorz IX zachował tyle sprawności umysłu co Hitler on tez
    dokumentów na temat swoich planowanych zbrodni nie sporządzał ::)))

    Kolter nie
    > podał nawet cytatu. Jedyne, co kolter nam podaje, to dowody swej własnej
    > ignorancji, uprzedzeń, ślepoty... Trzeba mu nawet przyznać, że robi to skuteczn
    > ie.

    Kolter zacytował za katolicką prasą ,a pani katoliczka w to wątpi ::(((
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 08:21
    kolter_hugh1 napisał:

    > supaari napisał:
    > > Kolter nie podał ani tytułu dokumentu Innocentego, ani Grzegorza.
    >
    > Będąc psychopatą Grzegorz IX zachował tyle sprawności umysłu co Hitler on tez
    > dokumentów na temat swoich planowanych zbrodni nie sporządzał ::)))

    Tytuł!!! Podaj tytuł! Przy okazji możesz podać także tytuł bulli Innocentego...

    > Kolter nie
    > > podał nawet cytatu. Jedyne, co kolter nam podaje, to dowody swej własnej
    > > ignorancji, uprzedzeń, ślepoty... Trzeba mu nawet przyznać, że robi to sk
    > uteczn
    > > ie.
    >
    > Kolter zacytował za katolicką prasą ,a pani katoliczka w to wątpi ::(((

    O! Jakaś katoliczka wątpi w to, że kolter zacytował? Ja bym nie wątpił. kolter
    potrafi cytować... Gorzej ze zrozumieniem i oceną tego, co cytuje - tutaj polega
    na całej linii.

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 08:24
    supaari napisał:

    > > Będąc psychopatą Grzegorz IX zachował tyle sprawności umysłu co Hitler o
    > n tez
    > > dokumentów na temat swoich planowanych zbrodni nie sporządzał ::)))
    >
    > Tytuł!!! Podaj tytuł! Przy okazji możesz podać także tytuł bulli Innocentego...

    Panienka ślepa , nie widzi co napisałem ??

    > O! Jakaś katoliczka wątpi w to, że kolter zacytował? Ja bym nie wątpił. kolter
    > potrafi cytować... Gorzej ze zrozumieniem i oceną tego, co cytuje - tutaj poleg
    > a
    > na całej linii.

    Jak na razie to ty masz problemy ze zrozumieniem jak zbrodniczą sektą jest twój
    Który tak namiętnie bronisz Katoliczko supaari
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 08:38
    kolter_hugh1 napisał:


    >
    > Panienka ślepa , nie widzi co napisałem ??

    Zapytaj panienki... Tytuł, misiu, tytuł...

    > > O! Jakaś katoliczka wątpi w to, że kolter zacytował? Ja bym nie wątpił. k
    > olter
    > > potrafi cytować... Gorzej ze zrozumieniem i oceną tego, co cytuje - tutaj
    > poleg
    > > a
    > > na całej linii.
    >
    > Jak na razie to ty masz problemy ze zrozumieniem jak zbrodniczą sektą jest twój
    > Który tak namiętnie bronisz Katoliczko supaari

    Koltuś, do szkoły. Na język polski...
    Tytuł, kłamczuszku! Podaj tytuł!
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • 28.10.08, 09:20
    Oj supaari nudnyś jak flaki z olejem, podaj Ty tytuł, z którego
    niedwuznacznie wynika, że Innocenty aniołem był. Nie ma takiego? Ano
    więc coś na rzeczy jest. Punkt dla koltera.
  • 28.10.08, 10:04
    piwi77 napisał:

    > Oj supaari nudnyś jak flaki z olejem, podaj Ty tytuł, z którego
    > niedwuznacznie wynika, że Innocenty aniołem był. Nie ma takiego? Ano
    > więc coś na rzeczy jest. Punkt dla koltera.

    Nigdy nie pisałem, że Innocenty był aniołem. Nigdy nawet nie twierdziłem, że
    ktokolwiek coś takiego napisał!!!! Nie wiem zatem dlaczego miałbym dowodzić
    cudzej tezy. Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że też nie potrafię podać tytułu
    bulli Innocentego. Nie potrafię, ale się na nią nie powoływałem.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • 28.10.08, 11:20
    piwi77 napisał:

    > Oj supaari nudnyś jak flaki z olejem, podaj Ty tytuł, z którego
    > niedwuznacznie wynika, że Innocenty aniołem był. Nie ma takiego? Ano
    > więc coś na rzeczy jest. Punkt dla koltera.

    Mam namiar na wydaną w 1231 roku bulle papieska ,ale diabli wiedzą czemu nie
    ma jej tłumaczenia ? może Krk nie ujawnia jej treści bo mu wstyd ?
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 12:23
    kolter_hugh1 napisał:

    > może Krk nie ujawnia jej treści bo mu wstyd ?

    kk to instytucja bezwsytdna i powyższe uczucie jest mu nieznane.
    Kłamie, oszukuje, niszczy lub fałszuje dokumenty nie ze wstydu, ale
    żeby zatrzeć prawdę o sobie, prawdę, która gdyby była powszechnie
    znana, zakończyłaby dzieje tej paskudnej organizacji w 15 minut.
  • 28.10.08, 11:04
    supaari napisał:
    > Koltuś, do szkoły. Na język polski...

    Mój Polski jest przynajmniej bez domieszek watykańskiego .

    > Tytuł, kłamczuszku! Podaj tytuł!

    Prasa katolicka podaje rok 1231, w tym roku psychopata papież rzymskiego
    kościoła grzegorz IX wydał bulle „Excomunicamus et anathematisamus” niestety
    nie udało mi się znależć na razie tłumaczenia tego ,,dzieła " o którym mówi się
    ze scaliła wszystkie antyludzkie przepisy jakie uchwalił przeciwko normalnym
    ludziom watykan
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 27.10.08, 13:02
    Nie oglądaj tyle TV. Tam masz przerobioną papkę.
    Forum dyskusyjne w sieci to miejsce, gdzie trzeba zrobić pożytek ze swego rozumu.
    Tak więc rób ten pożytek i nie proś innych aby Cię wyręczyli.
  • 27.10.08, 13:11
    Ech, dobrze by było, żeby katolicy choć część tego przyjęli do wiadomości.
    --
    Hańbi Wymiar Sprawiedliwości sędzina, z premedytacją i wbrew dowodom skazująca
    niewinnych na polecenie przelozonych.

    Ciii! Diabeł spiii!
  • 27.10.08, 13:17
    wanda43 napisała:

    > Ech, dobrze by było, żeby katolicy choć część tego przyjęli do
    wiadomości.
    Alez katolicy przyjmuja do wiadomosci,ze sa tacy,którzy zamiast
    szkolnych ław i uniwersyteckich bibliotek wolą internetowa
    propagadne tworzaną nie wiadomo przez kogo i w wiadomych celach.
    Przyjmują. Przyjmują i współczują.
  • 27.10.08, 13:59
    masz mózg?
    masz rozum?
    czy tylko Boga?
  • 27.10.08, 14:37
    mala.mi74 napisała:

    > Alez katolicy przyjmuja do wiadomosci,ze sa tacy,którzy zamiast
    > szkolnych ław i uniwersyteckich bibliotek wolą internetowa
    > propagadne tworzaną nie wiadomo przez kogo i w wiadomych celach.
    > Przyjmują. Przyjmują i współczują.

    Wspólczuj sobie, ale odpowiedz przynajmniej na dwa pytania
    1. Index ksiąg zakazanych istniał, czy to internetowa propaganda?
    2. Galileusza skazano, czy JPII rehabilitując go po prostu się
    wygłupił?

    Jak odpowiesz zadam Ci następne.
  • 27.10.08, 17:43
    mala.mi74 napisała:
    > Alez katolicy przyjmuja do wiadomosci,ze sa tacy,którzy zamiast
    > szkolnych ław i uniwersyteckich bibliotek wolą internetowa
    > propagadne tworzaną nie wiadomo przez kogo i w wiadomych celach.
    > Przyjmują. Przyjmują i współczują.

    Ta zapewne wiedzę na temat zbrodni kleru czerpiesz z ław uczelni pana rydzyka ?

    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 27.10.08, 13:19
    wanda43 napisała:

    > Ech, dobrze by było, żeby katolicy choć część tego przyjęli do wiadomości.

    Wątpię szczerze , ze cokolwiek do nich dotrze.
    Zaraz napiszą o zbrodniach Stalina i Hitlera , bo wtedy czują się rozgrzeszeni.
    Nie przyjmą do wiadomości tego , że Indian w obu Amerykach nie wymordował w bestialski sposób ani Hitler ,ani Stalin, tylko Katolicy z błogosławieństwem papieża.
  • 27.10.08, 14:01
    Fakt wymordowania indian przez katolików z Hiszpanii jest mi dobrze znany.
  • 27.10.08, 14:05
    prskchx napisał:

    > Fakt wymordowania indian przez katolików z Hiszpanii jest mi dobrze znany.
    Tobie tak,ale mala.mi , opornik lub supaari napiszą , że Indian wymordowali komuniści.
  • 27.10.08, 14:07
    a czemu tak Cię boli co myślą inni na Twoje tematy?
  • 27.10.08, 14:11
    prskchx napisał:

    > a czemu tak Cię boli co myślą inni na Twoje tematy?

    Malutkie nieporozumienie.
    Czuję się świetnie i absolutnie nic mnie nie boli.
  • 27.10.08, 14:44
    prskchx napisał:

    > a czemu tak Cię boli co myślą inni na Twoje tematy?

    U kogo dostrzegłeś ból? Bo ja u dyżurnych katolików, na samo
    wspomnienie o kościelnych mordach (oba znaczenia tego słowa są tu na
    miejscu). Zarzucanie go pocoo, gdy akurat ten temat sprawia jej
    przyjemność (oceniam po sobie, bo mnie sprawia, a z pocoo raczej się
    zgadzam), to tani katolicki trik.
  • 27.10.08, 14:16
    historie podbojów konkwistadorów hiszpanskich w Ameryce, Afryce i
    Indiach to program historii zdaje się II albo III klasy liceum,a nie
    zadne tabu.
    Nie ma to jak teorie spiskowe...
  • 27.10.08, 14:19
    mala.mi74 napisała:

    > historie podbojów konkwistadorów hiszpanskich w Ameryce, Afryce i
    > Indiach to program historii zdaje się II albo III klasy liceum,a nie
    > zadne tabu.
    > Nie ma to jak teorie spiskowe...

    Oczom nie wierzę.Mam nadzieję ,że nie uciekałaś z tych lekcji na wagary.
  • 27.10.08, 14:26
    pocoo napisała:

    > mala.mi74 napisała:
    >
    > > historie podbojów konkwistadorów hiszpanskich w Ameryce, Afryce
    i
    > > Indiach to program historii zdaje się II albo III klasy liceum,a
    nie
    > > zadne tabu.
    > > Nie ma to jak teorie spiskowe...
    >
    > Oczom nie wierzę.Mam nadzieję ,że nie uciekałaś z tych lekcji na
    wagary.

    Zdawałam z historii mature z bardzo dobrym skutkiem.
    Zauwazyłas brak wiedzy historii u katolików na tym Forum?
    Ja nie, za to zauwazyłam próby przeciwstawiania rzetelnej wiedzy
    historycznej taniej propagandzie lewackiej. Niestety na wszystkie
    moje propozycje siegniecia do fachowej literatury historycznej
    (chocby w uniwersyteckich bibiotekach,mozna się zpisac)dostaje
    odyntelektualizowane linki w takich historycznych potrali jak
    interia, onet i racjonalista;)w dodatku czesto przez tych,ktorzy je
    podaja nawet nie czytanych.
    Trudno-na lenistwo intelektualne lekarstwa jeszcze nie wymyslono...
  • 27.10.08, 14:45
    mala.mi74 napisała:

    > historie podbojów konkwistadorów hiszpanskich w Ameryce, Afryce i
    > Indiach to program historii zdaje się II albo III klasy liceum,

    może IV, a moźe V, kiepsko z pamięcią.
  • 27.10.08, 14:10
    > Nie przyjmą do wiadomości tego , że Indian w obu Amerykach nie wymordował w bes
    > tialski sposób ani Hitler ,ani Stalin, tylko Katolicy z błogosławieństwem papie
    > ża.

    Nie zapominaj o krzywdach wyrządzonych Aborygenom i Eskimosom. Afryka tez jest
    dziesiątkowana przez AIDS z winy kleru watykanskiego i dobrodziei misjonarskich.
    --
    Hańbi Wymiar Sprawiedliwości sędzina, z premedytacją i wbrew dowodom skazująca
    niewinnych na polecenie przelozonych.

    Ciii! Diabeł spiii!
  • 28.10.08, 01:50
    wanda43 napisała:
    > Nie zapominaj o krzywdach wyrządzonych Aborygenom i Eskimosom.
    Afryka tez jest
    > dziesiątkowana przez AIDS z winy kleru watykanskiego i dobrodziei
    misjonarskich

    Oczywiscie, Watykan wysylal swoich emisariuszy, zeby wymordowali
    Aborygenow, Eskimosow, a Afrykanczykow HIV-em zarazali:)))
  • 28.10.08, 09:48
    opornik4 napisała:

    > Oczywiscie, Watykan wysylal swoich emisariuszy, zeby wymordowali
    > Aborygenow, Eskimosow, a Afrykanczykow HIV-em zarazali:)))

    Misjonarzy, nie emisariuszy (emisariusz często jest zwiastunem
    pokoju), nie zawsze Watykan, bo Watykan to już ostatnie stadium
    niegdysiejszego potężnego Państwa Kościelnego i nie żeby mordowali,
    tylko żeby nawracali, a dopiero niepokornych przykładowo zamęczali
    na śmierć.
  • 27.10.08, 14:39
    pocoo napisała:

    > Zaraz napiszą o zbrodniach Stalina i Hitlera , bo wtedy czują się
    rozgrzeszeni.

    Ignorując po katolicku fakt, że obaj wychowali się w ortodoksyjnie
    chrzescijańskich rodzinach, a Stalin nawet ukończył seminarium
    duchowne z wynikiem bardzo dobrym.
  • 27.10.08, 21:55
    Wszystko wskazuje na to że więcej z tego jest prawdy aniżeli kłamstwa, dlatego
    mimo iż jestem katolikiem, zastanawiam się coraz to poważniej, czy z powodów że
    tak jestem stale oszukiwany i wykorzystywany przez elity religijne nie odejdę z
    tej wiary.
    Dziekuję.
  • 27.10.08, 23:50

    gwiazi napisał:

    **Wszystko wskazuje na to że więcej z tego jest prawdy aniżeli kłamstwa, dlatego
    mimo iż jestem katolikiem, zastanawiam się coraz to poważniej, czy z powodów że
    tak jestem stale oszukiwany i wykorzystywany przez elity religijne nie odejdę z
    tej wiary.**

    Człowieku, Ty już nie jesteś katolikiem.
    Jesteś człowiekiem wątpiącym, a to dobrze prognozuje.
    Człowiek wątpiący pozostaje przy zwątpieniu, zadaje dalsze pytania, aż znajdzie
    odpowiedzi, którym można zaufać.
    Indoktrynowany bęcwał zaś odrzuca zwątpienie, pytania, fakty i pozostaje przy
    tym co ma z zewnątrz wdrukowane w mózg.

    Idziesz w stronę mniejszości, ale tu jest fajnie, więc zapraszam. ;)


    --
    Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów
  • 28.10.08, 01:54
    piwi77 napisał:
    > Ignorując po katolicku fakt, że obaj wychowali się w ortodoksyjnie
    > chrzescijańskich rodzinach, a Stalin nawet ukończył seminarium
    > duchowne z wynikiem bardzo dobrym.

    Tenze Stalin, w pozniejszym czasie wydal nakaz mordowania
    katolickich ksiezy i wywozki katolickich wiernych na Syberie.

    A to, ze uczeszczal do seminarium, nie ukonczyl go?
    Niejaka prof.Szyszkowska habilitowala sie na KUL-u,
    dzis natomiast propaguje legalizacje aborcji do 9 m-ca ciazy.
  • 28.10.08, 07:42
    To , że komunistyczne diabły wcielone dopuszczały się ohydnych zbrodni ludobójstwa jest godne najwyższego ziemskiego potępienia .
    Jak zatem ocenić zbrodnie dokonywane z nakazu papieża , z błogosławieństwem papieża i z Bogiem na ustach w "obronie wiary katolickiej"?
    Zbrodnia jest zbrodnią i niczym więcej.
  • 28.10.08, 08:03
    opornik4 napisała:

    > Tenze Stalin, w pozniejszym czasie wydal nakaz mordowania
    > katolickich ksiezy i wywozki katolickich wiernych na Syberie.

    Czy to pierwszy raz, kiedy wychowani po chrzescijańsku wzajemnie sie
    wyrzynali?

    > A to, ze uczeszczal do seminarium, nie ukonczyl go?

    Ukończył, ukończył, z wynikiem bardzo dobrym. Pogłoska o
    nieukończeniu była rozsiewana przez komunistów, bo ukonczenie to
    jednak obciach, nie mówiąc o wyniku. Nie pierwszy to raz kiedy
    katoliccy kaznodzieje powielają komunistyczna propagandę.
  • 28.10.08, 08:15
    Wynika z tego , że będąc pilnym uczniem wcielał nauki katolickie w życie i zabawił się w (w miarę łagodnego)Świętego Inkwizytora.Nauczono go , że w obronie czegokolwiek (jak zwał , tak zwał) słowo litość nie istnieje ,ale i tak uczeń nie przerósł mistrza.
  • 28.10.08, 09:18
    Pan Stalin kształcił się w seminarium prawosławnym, nie katolickim,
    ale to w końcu bratnie chrześcijaństwo.
  • 28.10.08, 09:41
    Bardzo niewiele brakuje do tego ,abym sobie przypisała katolicyzm.
  • 28.10.08, 11:18
    piwi77 napisał:

    > Pan Stalin kształcił się w seminarium prawosławnym, nie katolickim,
    > ale to w końcu bratnie chrześcijaństwo.

    Fakt jedni i drudzy modlą się do bohomazów ,czasem zdarza się że jest to
    napletek z penisa jakiegoś biedaka .
    --
    pl.youtube.com/watch?v=m6fVDiCUBvg
  • 28.10.08, 11:59
    Wsrod swietych relikwii Naszego Jezusa rozsianych po swiecie jest
    az 13-cie Jego napletkow. Ja nie slyszalem o tym, zeby napletki
    normalnym mezczyznom odrastaly, wiec mysle, ze to jest dowod na to,
    ze Pan Jezus byl Bogiem:) i dlatego napletek Mu ciagle odrastal, a
    On go sobie pewnie odrąbywal. Czy jest cos w Biblii na ten temat?
    Pytam, bo strasznie mi szkoda Naszego Pana Jezusa, bo musialo Go to
    strasznie bolec, takie odrzynanie az 13 napletkow.
  • 28.10.08, 13:14
    Wydaje mi się że P.Jezus był normalnym człowiekiem, którego ani nie należy
    krytykować gdyz nie był zbrodniarzem, ani traktować jako Boga, gdyz myślę że
    równiez nim nie był.
    Ja zastanawiam się wciąż co jeszcze jest prawdą a co kłamstwem jeśli chodzi o
    wiarę katolicką. Czy naprawdę tylu papieży przyczyniało się do tak wielu wojen w
    których mordowano niewinnych ludzi?
    Czy dzis ci i papierze sa za to krytykowani czy moze któyś z nich jest już
    błogosławionym?
    Dziękuję.
  • 28.10.08, 18:03
    niezaleznie od dochodzenia co prawda a co klamstwo, fajnie ze czesc
    globu juz nie godzi sie na zabijanie innych w imie swojej czy tez
    obiektywnej prawdy - a tu filmik na ten temat
    portalwiedzy.onet.pl/filmy/640,3638104,odtwarzaj.html

    --
    Wyzwolona energia atomu zmieniła wszystko z wyjątkiem naszego
    sposobu myślenia (Einstein)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.