Dodaj do ulubionych

Czy noszenie minimizera jest grzechem?

01.12.03, 17:09
Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
widac, a to by wyglądalo dość głupio.
Edytor zaawansowany
  • arcykr 01.12.03, 17:43
    kochanica29 napisała:

    > ale mam duzy biust
    A dlaczego chcesz to ukryć?
  • kochanica29 01.12.03, 17:59
    arcykr napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > ale mam duzy biust
    > A dlaczego chcesz to ukryć?
    No jak to - żeby nie prowokowac do grzechu.
    I co?
  • arcykr 01.12.03, 18:07
    kochanica29 napisała:

    > > > ale mam duzy biust
    > > A dlaczego chcesz to ukryć?
    > No jak to - żeby nie prowokowac do grzechu.
    > I co?
    Nie ma w tym twojej winy, że ktoś będzie sprowokowany. A ja kiedyś chciałem sobie oszpecić twarz...
  • kochanica29 01.12.03, 18:08
    Nie ma?
    A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
  • jan33 01.12.03, 18:12
    kochanica29 napisała:

    > Nie ma?
    > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
    ******
    No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
  • kochanica29 01.12.03, 18:23
    jan33 napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > Nie ma?
    > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
    > ******
    > No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
  • kochanica29 01.12.03, 18:24
    jan33 napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > Nie ma?
    > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
    > ******
    > No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
    jan coś ostatnio piszesz bez sensu.
    Czyżbyś brał wspomniane tabletki?
  • arcykr 01.12.03, 18:26
    kochanica29 napisała:

    > Nie ma?
    > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
    A wszczepiłaś sobie implanty silikonowe?
  • kochanica29 01.12.03, 18:30
    arcykr napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > Nie ma?
    > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
    > A wszczepiłaś sobie implanty silikonowe?
    A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
    Ze wszystkie kobiety maja maly, a jak któras ma duży, to przez implanty?

  • arcykr 01.12.03, 18:35
    kochanica29 napisała:

    > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
    A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o ładnym "całokształcie" swojej natury mają się starać zostać kalekami?
  • kochanica29 01.12.03, 18:37
    arcykr napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
    > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
    ładnym "całokształcie"
    > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
    To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
    jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
    obrzucac rynsztokowymi komplementami?
    Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
    Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
    bylo, że sie wyrazam).
  • jan33 01.12.03, 18:52
    kochanica29 napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > kochanica29 napisała:
    > >
    > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
    > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
    > ładnym "całokształcie"
    > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
    > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
    > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
    > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
    > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
    > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
    > bylo, że sie wyrazam).
    *********
    Kochanica
    Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
    wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie rozumiesz.
    Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
    sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na ordynarne
    zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz" to
    mozna zaliczyc to jako prowokacje.
    Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
    rozsadna odpowiedz.
  • kochanica29 02.12.03, 16:33
    jan33 napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > arcykr napisał:
    > >
    > > > kochanica29 napisała:
    > > >
    > > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
    > > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
    > > ładnym "całokształcie"
    > > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
    > > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
    > > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza m
    > nie
    > > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
    > > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
    > > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby n
    > ie
    > > bylo, że sie wyrazam).
    > *********
    > Kochanica
    > Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
    > wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie
    rozumiesz.
    >
    > Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
    > sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na
    ordynarne
    > zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz"
    to
    > mozna zaliczyc to jako prowokacje.
    > Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
    > rozsadna odpowiedz.

    Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
    Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
    Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
    powiekszajacy.
  • jan33 02.12.03, 17:18
    kochanica29 napisała:

    > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
    > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
    > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
    > powiekszajacy.
    ******
    Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
    byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.

    Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
    powoduje twoj zly humor ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
    zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".

  • kochanica.francuza 02.12.03, 17:28
    jan33 napisał:

    > kochanica29 napisała:
    >
    > > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobiec
    > o.
    > > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
    > > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
    > > powiekszajacy.
    > ******
    > Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
    > byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.
    >
    > Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
    > powoduje twoj zly humor

    Ha!
    Jak to widac, ze pisal facet!
    Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))
    ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
    > zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".
    >
  • a000000 02.12.03, 19:48
    kochanica.francuza napisała:

    > Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))

    Są takie baby, co szyją gorsety. Paskudne toto, wystarczająco odkobiecające,
    ale myślę, że wygodniejsze w noszeniu i mniej uwiera, niż zwykły biustonosz.
    Nie przejmuj się Kochanico, faceci patrzą tylko seksistowsko. Ja bym tak im
    przyczepiła po dwa razy trzy kilogramy z przodu i wtłoczyła w elastyczny gumowy
    pancerz. Jakby tak przyszło im żyć w tym w upały, to inaczej taki Jasio 33 by
    gadał.
    Nie uważam, że noszenie garderoby pomniejszającej, celem uspokojenia zboczonego
    męskiego otoczenia, jest grzeszne. Tak nie można patrzeć na sprawę.
    Inaczej jest z babami, które zmieniają swój wygląd właśnie w celu prowokowania
    facetów. Te są grzeszne.
  • mamalgosia 03.12.03, 13:49
    taki śliczny jesteś, że prowokujesz buźką do grzechu?:)
  • arcykr3 03.12.03, 13:54
    mamalgosia napisała:

    > taki śliczny jesteś, że prowokujesz buźką do grzechu?:)
    Tak przynajmniej było wliceum i na studiach magisterskich. Aha, i ostatnio na weselu kuzyna. Nieraz bywało tak, że jakaś laska wpatrywała się we mnie uparcie i pożądliwie, potem szła do kibla i wracała po jakims czasie odprężona, dumna, blada i otrzepując ręce z niewidzialnego brudu. Czy to nie poszlaki, że dochodziło wtedy do dziewczęcej masturbacji?
  • mike_mike 03.12.03, 13:55
    arcykr3 napisał:

    > Czy to nie poszlaki, że dochodz
    > iło wtedy do dziewczęcej masturbacji?

    To tylko Twoja chora wyobraźnia...
  • mamalgosia 03.12.03, 13:59
    masz rację
  • arcykr3 03.12.03, 15:01
    mike_mike napisał:

    > arcykr3 napisał:
    >
    > > Czy to nie poszlaki, że dochodz
    > > iło wtedy do dziewczęcej masturbacji?>
    > To tylko Twoja chora wyobraźnia...
    A jakoś nikt nie protestował, kiedy napisałem o masturbacji kolegi "do" osoby nazwanej przez korę3 "tłustawą panną".
    Że niby byłem w tym przypadku w tym samym pomieszczeniu?
    No, to przeczytajcie o czymś takim:
    Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez które teraz widać Unicentrum:
    www.unicentrum.pl/)
    Tydzień później to samo było z jej koleżanką
    I co wy na to?
    Za chwilę potwierdzę to jako arcykr bez numerka.
  • arcykr 03.12.03, 15:04
    Potwierdzam, że arcykr=arcykr3 i to, co powyżej napisałem, jest prawdą.
  • mamalgosia 03.12.03, 18:46
    co nie zmienia postaci rzeczy, że nie sądzę, żeby to było nagminne (po
    pierwsze), a po drugie: na Twój widok???
  • arcykr 08.12.03, 13:29
    mamalgosia napisała:

    > co nie zmienia postaci rzeczy, że nie sądzę, żeby to było nagminne (po
    > pierwsze), a po drugie: na Twój widok???
    To było na trzecim roku studiów i po którejś godzinie nudnych pomiarów.
  • mike_mike 03.12.03, 15:20
    A to był mokry sen?
  • arcykr 03.12.03, 15:37
    mike_mike napisał:

    > A to był mokry sen?
    Nie.
  • a000000 03.12.03, 15:34
    arcykr3 napisał:

    > No, to przeczytajcie o czymś takim:
    > Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
    laska
    > najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
    słyszalny "ćpi
    > ltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez
    k
    > tóre teraz widać Unicentrum:

    > www.unicentrum.pl/)

    Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.

    > Tydzień później to samo było z jej koleżanką
    > I co wy na to?

    Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią. Na pewno
    wiedzą, że stronisz od bab, w dzisiejszym świecie takie wiadomości szybko się
    rozchodzą i są na tyle dziwaczne, że budzą zainteresowanie. Więc prowokują.
    Najlepiej będzie, jak nie będziesz zwracał na małolackie zachowania uwagi,
    znajdziesz sobie pannę i ożenisz się. Skończy sie większość Twoich problemów.
    Nie przejmuj się swoją ładną buzią, wkrótce będzie stara i brzydka. Wykorzystaj
    swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
    są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
  • a000000 03.12.03, 15:38


    >
    > > www.unicentrum.pl/)
    >
    > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.


    Już weszłam do unicentrum, niepotrzebnie napisałeś )

    Niedaleko mieszka moja rodzina.
    >
  • arcykr 03.12.03, 15:42
    a000000 napisała:

    > > www.unicentrum.pl/)
    > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.
    Bo się nawias doczepił. A teraz:
    www.unicentrum.pl/?
    > Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią.
    To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była najładniejsza - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

    Wykorzystaj>
    > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
    > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
    Jak?
  • a000000 03.12.03, 17:05
    arcykr napisał:

    > To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była
    najładniejsza
    > - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

    Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych. Oczywiście, że sie bawiły i jeszcze o tym
    sobie opowiadały.


    >
    > Wykorzystaj>
    > > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, t
    > akie
    > > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
    > Jak?

    W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
    zepsute. Musi być na Twiom poziomie intelektualnym - inaczej sie nie dogadacie.
    Poszukaj może na jakiejś pielgrzymce? Albo na sympozjum naukowym? Na pewno musi
    być wierząca i to ortodoksyjnie. Nie ustawaj. Gdzieś Twoja połówka żyje na tym
    świecie i gdy Bóg zechce, spotkasz ją bez specjalnych starań.
  • arcykr 03.12.03, 18:37
    a000000 napisała:

    > arcykr napisał:
    > Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych.
    A ty nie znasz TYCH kobiet.>
    > >
    > W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
    > zepsute.
    To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)
  • a000000 03.12.03, 18:57
    arcykr napisał:

    > To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)

    Można ująć, że ja nie znam pięknych i nie zepsutych. Chyba że taka się schowa
    do klasztoru, inaczej świat ją zepsuje (zwłaszcza faceci).

    Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
    Okazji do poderwania chłopaka jest mnóstwo i naprawdę nie muszą mieć podtekstu
    seksualnego. Seks powinien być wynikiem miłości, a nie drogą do podrywania,
    takie zachowanie ma swoją nazwę.
  • arcykr 04.12.03, 08:14
    a000000 napisała:

    > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
    Może po prostu były wrażliwe...
  • a000000 04.12.03, 16:37
    arcykr napisał:

    > a000000 napisała:
    >
    > > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego
    > .
    > Może po prostu były wrażliwe...


    Arcy, zaczynam wierzyć, że masz 17 lat. Albo mniej.
  • mamalgosia 03.12.03, 18:49
    ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )
  • a000000 03.12.03, 18:59
    mamalgosia napisała:

    > ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )

    Nasz arcyś ma 29 latek.
  • mike_mike 04.12.03, 10:54
    a000000 napisała:

    > mamalgosia napisała:
    >
    > > ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )
    >
    > Nasz arcyś ma 29 latek.

    Nie pomysliłaś się czasem? Bo mentalnie ma co najwyżej 17-18
  • mamalgosia 04.12.03, 13:35
    to mam w ofercie 29latkę i 35latkę. Obie wierzące, obie z wyższym
    wykształceniem. Arcy, odezwij się
  • mike_mike 04.12.03, 13:36
    mamalgosia napisała:

    > to mam w ofercie 29latkę i 35latkę. Obie wierzące, obie z wyższym
    > wykształceniem. Arcy, odezwij się

    Mamałgosiu, Antykr. potrzebuje raczej nastolatki.
  • mamalgosia 06.12.03, 11:38
    nastolatek wolnych znam multum, ale nie polecam;)
    ale swoją drogą: nie sądzę, żeby arcy był smarkaczem
  • mike_mike 08.12.03, 11:39
    mamalgosia napisała:

    > nastolatek wolnych znam multum, ale nie polecam;)
    > ale swoją drogą: nie sądzę, żeby arcy był smarkaczem

    Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
    nastolatek.
  • arcykr 11.12.03, 14:23
    mike_mike napisał:

    > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
    > nastolatek.
    Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko o 2 lata... ;-)
  • mike_mike 11.12.03, 14:37
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
    > > nastolatek.
    > Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko
    o
    > 2 lata... ;-)

    Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
    jeszcze parę Ci brakuje.
  • mike_mike 11.12.03, 14:38
    mike_mike napisał:

    > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
    > jeszcze parę Ci brakuje.

    No chyba, że jesteś niedorozwinięty. Ale stawiam na to, że kłamiesz co do
    wieku...
  • arcykr 13.12.03, 07:47
    mike_mike napisał:

    > Ale stawiam na to, że kłamiesz co do wieku...
    Nie kłamię.
  • arcykr 13.12.03, 07:47
    mike_mike napisał:

    > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
    A co ci się w tym stylu nie podoba?

    A do 21 lat to
    > jeszcze parę Ci brakuje.
    No, minus ośmiu. ;-)
  • mike_mike 16.12.03, 10:03
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
    > A co ci się w tym stylu nie podoba?

    Nie powiedziałem, że coś mi się, nie podoba, ale, że masz styl wypowiedzi 16-17
    latka.
  • mamalgosia 03.12.03, 13:58
    arcy, miałam Cię za kogoś mądrzejszego, ten post mnie rozłożył na łopatki
  • mamalgosia 03.12.03, 14:00
    aaaa, już widzę, to jakiś fałszywy arcy
  • psychoguru 01.12.03, 18:59
    kochanica29 napisała:

    > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.

    A Arcy chcial sie oszpecic.

    Polecac wam nalezy biczowanie, dobre baty. Wlasciwie to kochanica z Arcy
    mogilbyscie se nawzajem robic sadomaso zeby odpedzic chucie piekielne.
  • mike_mike 03.12.03, 13:51
    kochanica29 napisała:

    > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
    > A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
    > żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
    > biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
    > widac, a to by wyglądalo dość głupio.

    Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
    kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
    dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem. A swoją drogą
    to ciekawe okreslenie...
  • arcykr3 03.12.03, 14:01
    mike_mike napisał:

    > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
    > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
    > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
    Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w jakiejś orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...

    > A swoją drogą to ciekawe okreslenie...
    Niby minimizer? Służy do zmniejszania (minimizowania) tak jak archiwizer do archiwizowania.
  • mike_mike 03.12.03, 14:05
    arcykr3 napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, norm
    > alne
    > > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie t
    > e
    > > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
    > Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w
    jakiejś
    > orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...
    >

    No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Piękne
    jest to co się komuś podoba.
  • mamalgosia 03.12.03, 14:52
    na Historii Sztuli profesor powiedział nam, ze piękne jest nie to, co nam się
    podoba, ale to co powinno nam się podobać
  • mike_mike 03.12.03, 14:58
    mamalgosia napisała:

    > na Historii Sztuli profesor powiedział nam, ze piękne jest nie to, co nam się
    > podoba, ale to co powinno nam się podobać

    Tymczasem: kanony piękna zmieniają się z czasem - co dowodzi, że pięknem jest
    to co jest postrzegane jako piękno. Przypuszczam, że źle zrozumiałaś tego
    profesora... Albo facet starej daty...
  • mamalgosia 03.12.03, 15:02
    dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
    że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
    na to, czy Ci się podoba, czy nie.
    Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?
  • mike_mike 03.12.03, 15:24
    mamalgosia napisała:

    > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
    > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
    > na to, czy Ci się podoba, czy nie.

    Co do Matejki, pozwól, że poprawię Twoje zdanie. "Matejko dobrze maluje bez
    względu na to czy mi się podoba jego twórczość czy nie"


    > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?

    Widać dużo...
  • mamalgosia 03.12.03, 18:45
    to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be
  • mike_mike 04.12.03, 10:55
    mamalgosia napisała:

    > to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be

    Hm może i nieprawda. Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
    dobre.
  • mamalgosia 04.12.03, 13:32
    i tu się różnimy
  • mike_mike 04.12.03, 13:34
    mamalgosia napisała:

    > i tu się różnimy

    Nic nie szkodzi. Jakby świat wyglądał, gdyby wszyscy się we wszystkim
    zgadzali...
  • a000000 04.12.03, 16:55
    mike_mike napisał:

    Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
    > dobre.


    ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje powolną
    degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat
    dyskutować, ale zapamiętaj sobie moje słowa i przemyśl dopiero wtedy, gdy
    dojdziesz do wieku emerytalnego. Wtedy będziesz miał (mam nadzieję) więcej
    wiedzy i szersze spojrzenie na świat. Zrozumiesz na czym polega szczęście i co
    w życiu najważniejsze.
    Żebyś nie myślał, że jestem wapno. Wiem, że postęp ułatwia życie, sama
    korzystam z wielu "gadżetów", ale wiem również, że np. rozwój radiokomunikacji
    ( nienaturalne pole elektromagnetyczne w środowisku) prowadzi do wielu chorób
    ludzi i zwierząt, energia jądrowa potrafi nieźle zamieszać, chemia powoduje
    alergie, choroby metaboliczne. Pozwól, że nie wspomnę o postępie w naukach
    wojskowych. Zanim powiesz postęp = dobre, przemyśl ile jest dobrego a ile złego.
  • mike_mike 05.12.03, 12:27
    a000000 napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
    > > dobre.
    >
    >
    > ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje
    powolną
    >
    > degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat

    Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
    społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
    rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
    krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
  • a000000 05.12.03, 12:43
    mike_mike napisał:

    >
    > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
    > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
    > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
    > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.

    To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".


  • mike_mike 05.12.03, 12:45
    a000000 napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > >
    > > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
    > > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chor
    > ób,
    > > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
    > > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
    >
    > To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".

    Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
    przeludnienia...
  • a000000 05.12.03, 12:48
    mike_mike napisał:

    > Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
    > przeludnienia...

    I właśnie dlatego,że nie widzisz, zaproponowałam Ci powrót do tematu gdy
    będziesz nieco starszy.
  • mike_mike 05.12.03, 12:55
    a000000 napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
    > > przeludnienia...
    >
    > I właśnie dlatego,że nie widzisz, zaproponowałam Ci powrót do tematu gdy
    > będziesz nieco starszy.

    Po co czekać? Jezeli widzisz coś czego nie zauważam ja, podziel się proszę
    swoim spostrzeżeniami.
  • kochanica.francuza 04.12.03, 17:23
    mamalgosia napisała:

    > to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be
    jak równiez na odwrót(tzn. nieprwadziwe jest zalożenie odwrotne, ze nowe=be,
    stare=cacy)
    Mozesz mi wierzyc, jestem wielbicielka Sztuki, ktora ma 430 lat...
  • mamalgosia 06.12.03, 11:39
    mój post nie był do Ciebie tylko do mike`a, który uważa, że postęp jest dobry,
    a rzeczy dawne to najlepiej wywalić
  • kochanica.francuza 05.12.03, 16:27
    mamalgosia napisała:

    > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
    > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
    > na to, czy Ci się podoba, czy nie.
    > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?
    jw.
    Czy on tez ciekawie maluje, niezaleznie od odbioru(zwlaszcza odbioru przez tzw.
    lud)?
  • mamalgosia 06.12.03, 11:40
    ja akurat nie jestem wielbicielką Picassa, ale wiem, że artystą wielkim był.
    Mój ukochany malarz to Chagall
  • arcykr 04.12.03, 13:45
    mike_mike napisał:

    > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Piękne
    > jest to co się komuś podoba.
    Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?
  • mike_mike 04.12.03, 13:48
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Pięk
    > ne
    > > jest to co się komuś podoba.
    > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?

    Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
    być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy człowiek
    ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.
  • mike_mike 04.12.03, 13:50
    mike_mike napisał:

    > arcykr napisał:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne.
    > Pięk
    > > ne
    > > > jest to co się komuś podoba.
    > > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?
    >
    > Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
    > być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy
    człowiek
    > ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.

    Dam Ci Antykr inny przykład. Niejaki Mozart za życia był uważany za wariata,
    jego twórczość odżegnywana często do czci i wiary. A jednak teraz przez
    większość jest uważana za piękną.
    Powyższy przykładnie dotyczy oczywiście Ich troje ;-)
  • mamalgosia 03.12.03, 13:52
    kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka: zależy
    od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
    katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
    Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem), to
    w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał i
    chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
    facetów, to chyba dobrze, no nie?
  • kochanica.francuza 04.12.03, 17:24
    mamalgosia napisała:

    > kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka:
    zależy
    > od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
    > katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
    > Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem),
    to
    > w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał
    i
    > chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
    > facetów, to chyba dobrze, no nie?

    nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
  • arcykr 06.12.03, 09:17
    kochanica.francuza napisała:

    > nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
    To go nie noś. Może ubieraj się w coś pomniejszającego albo wyszczuplającego "optycznie"?
  • kochanica.francuza 06.12.03, 10:40
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
    > To go nie noś. Może ubieraj się w coś pomniejszającego albo
    wyszczuplającego "o
    > ptycznie"?
    a co, myślisz, że tego nie robię?
    same ciuchy worowate...
  • mamalgosia 06.12.03, 11:41
    w takim razie lepiej się wyłączę z dyskusji
  • psychoguru 03.12.03, 21:22

    arcykr3 napisał:

    >No, to przeczytajcie o czymś takim:
    >Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
    >laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
    >słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się
    >w okno (przez które teraz widać Unicentrum: www.unicentrum.pl/)
    >Tydzień później to samo było z jej koleżanką I co wy na to?

    My na to arcy ze to wszystko przez to ze nie spelniasz swoich funkcji
    przewidzianych przez PRAWO NATURALNE.

    Laski mialy oczywiste obajwy OZN czyli Ostrego Zespolu Niedopchania i po
    prostu doprowadzone do granic wytrzymalosci sygnalizowaly ci to w najbardziej
    bezposredni sposob. I dawaly ci do wyboru co najmniej jedna, albo
    najladniejsza albo najzdolniejsza lub tez i obie zaleznie od upodoban. Nie
    robiac nic w takiej sytuacji postapiles wbrew prawu naturalnemu i postawiles
    sie w bardzo niekorzystnym swietle.
  • arcykr 06.12.03, 09:21
    Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?
  • kochanica.francuza 06.12.03, 10:41
    arcykr napisał:

    > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
    centym
    > etrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?
    taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
  • arcykr 06.12.03, 11:26
    kochanica.francuza napisała:

    > taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
    To ja mam wiedzieć? Podaj te centymetry.
  • kochanica.francuza 06.12.03, 11:29
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
    > To ja mam wiedzieć? Podaj te centymetry.
    a figę...
    napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy i masz mi wierzyc na
    slowo...
    cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
    Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
    molestowanie?:-))))
  • arcykr 06.12.03, 14:33
    kochanica.francuza napisała:

    > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
    A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz pochyloną, czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.? Czy jest tak i w dobrych i złych dzielnicach miasta?

    > i masz mi wierzyc na
    > slowo...
    Mój kolega z Czeladzi mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem": "Jawohl, mein Führer!". :)))

    > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
    O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...

    > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
    > molestowanie?:-))))
    A kto zaczął ten temat?
  • kochanica.francuza 06.12.03, 15:29
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
    > A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz
    pochyloną
    > , czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.
    Nie zachecam ich, jezeli o to ci chodzi.? Czy jest tak i w dobrych i złyc
    > h dzielnicach miasta?
    Owszem.
    >
    > > i masz mi wierzyc na
    > > slowo...
    > Mój kolega z Czeladzi
    z czego???
    mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem":
    > "Jawohl, mein Führer!". :)))
    w tym wypadku Fuehrerin;-))))
    >
    > > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
    > O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...
    Nie umiem, wejdż na wątek "do kochanicy"(ew, "do kochanicy_francuza" - nie
    pamiętam) na forum Kobieta, zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
    tam jest link i haslo
    ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
    moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
    >
    > > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
    > > molestowanie?:-))))
    > A kto zaczął ten temat?
  • arcykr 06.12.03, 19:48
    kochanica.francuza napisała:

    > > Mój kolega z Czeladzi
    > z czego???
    Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze Śląska.
    prawdziwaczeladz.webpark.pl/
    > pamiętam) na forum Kobieta,
    Jak je znaleźć?

    zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
    > tam jest link i haslo
    Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
    www.topfotka.pl/index.php
    Co dalej?
    > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
    > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
  • kochanica.francuza 07.12.03, 11:10
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > Mój kolega z Czeladzi
    > > z czego???
    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
    Śl
    > ąska.
    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
    > > pamiętam) na forum Kobieta,
    > Jak je znaleźć?
    >
    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
    > > tam jest link i haslo
    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
    > www.topfotka.pl/index.php
    > Co dalej?

    Nic - to nie ten link, niestety
    powinien ci wyjść jakis snapfish
    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
  • kochanica.francuza 07.12.03, 11:11
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > Mój kolega z Czeladzi
    > > z czego???
    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
    Śl
    > ąska.
    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
    > > pamiętam) na forum Kobieta,
    > Jak je znaleźć?
    >
    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
    > > tam jest link i haslo
    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta"

    JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
    Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
    i znalazłem to:
    > www.topfotka.pl/index.php
    > Co dalej?
    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
  • arcykr 07.12.03, 15:00
    kochanica.francuza napisała:


    > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
    > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
    A jak na nie wejść?
  • kochanica.francuza 07.12.03, 16:56
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    >
    > > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
    > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
    > A jak na nie wejść?
    Normalnie.
  • arcykr 08.12.03, 10:03
    kochanica.francuza napisała:

    > > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
    > > A jak na nie wejść?
    > Normalnie.
    Znalazłem coś takiego:
    "kobbieta napisała:

    > kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana jak
    > mocna baba - maszyna?
    168 cm, 62 kg.
    Dlaczego, czyżbyś uważała, że do noszenia plecaka trzeba nadludzkiej siły?
    Jestem zgrabna, średniej budowy.
    Na męskim jest w galerii mojezdjęcie, to sobie obejrzyj.
    Trzeba wejść w wątek "Nasze foty" a potem w post leeshy`ego"Wrzucać swoje
    fotki"."
    forum.gazeta.pl:80/info/kropka.htm
    Czy "męskie " oznacza to:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=150?
  • psychoguru 07.12.03, 21:27
    arcykr napisał:

    > > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
    > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
    > A jak na nie wejść?

    No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
    labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania. Jak sie wysilisz to na mecie
    czeka blondyna. Do roboty chlopie bo inaczej wyjdzie ze blondynka goruje
    intelektualnie nad fizykiem hehe.
  • arcykr 08.12.03, 10:05
    psychoguru napisała:

    > No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
    > labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania.
    Alekorytarze długie.

    Jak sie wysilisz to na mecie
    > czeka blondyna.
    Skąd wiesz?
  • psychoguru 08.12.03, 20:00
    arcykr napisał:

    > Jak sie wysilisz to na mecie
    > > czeka blondyna.
    > Skąd wiesz?

    Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.

    A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
    I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
  • arcykr 09.12.03, 07:24
    psychoguru napisała:

    > I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
    Czyli stanowi "nagrodę" nie dla katolików.
  • kochanica.francuza 09.12.03, 20:53
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > Jak sie wysilisz to na mecie
    > > > czeka blondyna.
    > > Skąd wiesz?
    >
    > Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.
    >
    > A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
    > I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
    Zalezy co rozumiesz przez blondyna.
    a) kobieta o włosach blond, dowolnej figurze i fryzurze(moze miec włosy na
    zapałkę, 100 kg i chodzić jak krowa)
    b)męski archetyp związany ze słowem blondyna.
    Mam wlosy ciemnoblond i fryzure a la Kinga Dunin.
    Hehe.
  • psychoguru 07.12.03, 14:14
    arcykr napisał:

    > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
    >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?

    Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.

    Duza piateczka????

    Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
    ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.

    Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
    ankiety:

    wzrost:
    trzy obwody:
    waga:

    I wszystko bedzie jasne
  • kochanica.francuza 07.12.03, 16:55
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
    > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn
    > ?
    >
    > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    >
    > Duza piateczka????
    >
    > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
    > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
    >
    > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
    > ankiety:
    >
    > wzrost:168
    > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
    > waga:60 kg
    >
    > I wszystko bedzie jasne
    I co, jest?
  • jan33 07.12.03, 17:22
    kochanica.francuza napisała:

    > psychoguru napisała:
    >
    > > arcykr napisał:
    > >
    > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu
    > zw
    > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu męż
    > czyzn
    > > ?
    > >
    > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > >
    > > Duza piateczka????
    > >
    > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
    > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
    > >
    > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
    > > ankiety:
    > >
    > > wzrost:168
    > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
    > > waga:60 kg
    > >
    > > I wszystko bedzie jasne
    > I co, jest?
    *******
    Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta). Albo
    trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
    nog. IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
    zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
    jeszcze czy to plus czy minus. Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
    sie byc twoja mocna strona. Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
  • kochanica.francuza 07.12.03, 17:25
    jan33 napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > psychoguru napisała:
    > >
    > > > arcykr napisał:
    > > >
    > > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego b
    > iustu
    > > zw
    > > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wiel
    > u męż
    > > czyzn
    > > > ?
    > > >
    > > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > > >
    > > > Duza piateczka????
    > > >
    > > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
    > > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
    > > >
    > > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
    > > > ankiety:
    > > >
    > > > wzrost:168
    > > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
    > > > waga:60 kg
    > > >
    > > > I wszystko bedzie jasne
    > > I co, jest?
    > *******
    > Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta)
    A, to nie moja decyzja, tylko Pana Boga.

    . Albo
    > trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
    > nog.
    Taaa...a w Chinach bandażowali stopy kobietom, bo duże to niekobiece...
    starym Chinkom te stopy często martwiały i odpadały

    IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
    > zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
    > jeszcze czy to plus czy minus.
    Minus.
    Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
    > sie byc twoja mocna strona.
    No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
    Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
    A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
  • psychoguru 07.12.03, 21:39
    kochanica.francuza napisała:

    > > Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
    > > sie byc twoja mocna strona.
    > No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
    > Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
    > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.

    Tu sie rysuje problem z gatunku psycho. Bardzo rozsadna i niczego sobie
    blondynka nie akceptuje swojego ciala (lub istotnej jego czesci) do tego
    stopnia ze chciala by sie jej pozbyc, do tego absolutnie wyklucza posiadanie
    potomstwa. Wiadomo tez ze wychowala sie bez ojca i ma na tym tle traumy.
    To sie uklada w pewien obrazek..: modyfikacja osobowosci pod wplywem
    traumatycznej sytuacji rodzinnej???
  • arcykr 08.12.03, 07:03
    psychoguru napisała:

    > absolutnie wyklucza posiadanie
    > potomstwa.
    Skąd ten wniosek?
  • arcykr 08.12.03, 07:02
    kochanica.francuza napisała:

    > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
    A nie ma na to operacji?
  • kochanica.francuza 08.12.03, 16:19
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
    > A nie ma na to operacji?
    A są. Chwilowo mnie nie stać.
    I niebezpieczne.
    I inne obiekcje.
    A nie powiem jakie.
  • mike_mike 08.12.03, 16:21
    kochanica.francuza napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
    > > A nie ma na to operacji?
    > A są. Chwilowo mnie nie stać.
    > I niebezpieczne.
    > I inne obiekcje.
    > A nie powiem jakie.

    Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
    Kochanico...
  • psychoguru 08.12.03, 19:35
    mike_mike napisał:

    > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
    > Kochanico...

    E tam, zwykle prawo naturalne dziala. To ta kochanica dziwniejsza z tym
    zmniejszaniem. No ale dyskusja o zmniejszaniu to tez moze byc dobry haczyk
    do lapania okoni.
  • arcykr 09.12.03, 07:31
    psychoguru napisała:

    > mike_mike napisał: >
    > > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
    > > Kochanico...>
    > E tam, zwykle prawo naturalne dziala.
    Po prostu chciałbym jej pomóc. Żeby komuś cos doradzić, trzeba poznać bliżej jego problem. W tym przypadku, czy problem kochanicy jest tak na prawdę w jej piersiach, czy w jej głowie (księża mówią, że to mózg jest najważniejszym organem seksualnym).
  • psychoguru 07.12.03, 21:23
    kochanica.francuza napisała:

    > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
    > > ankiety:
    > > wzrost:168
    > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
    > > waga:60 kg
    > > I wszystko bedzie jasne
    > I co, jest?

    Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
    pchac na priva.
  • arcykr 08.12.03, 07:05
    psychoguru napisała:

    > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
    Nie mam.

    > pchac na priva.
    Adresy "gazetowe" kiepsko działają...
  • psychoguru 08.12.03, 19:30
    arcykr napisał:

    > psychoguru napisała:
    > > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komor
    > y
    >Nie mam.
    > > pchac na priva.
    > Adresy "gazetowe" kiepsko działają...

    Kochanica, pomozesz? Ten fizyk to dusza chlop (hehe) tylko niekumaty w
    sprawach podlaczen. Mozna mu wyjasnic jak sie najpierw podlaczyc do gadu-gadu.

  • arcykr 08.12.03, 07:00
    kochanica.francuza napisała:

    > > wzrost:168
    > > trzy obwody:IQ 131,
    Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

    > pięć dioptrii w lewym oku.
    A ja mam w obu -7,5 i do tego astygmatyzm.

    > > waga:60 kg
    A ja 76 kg.
  • mike_mike 08.12.03, 11:58
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > wzrost:168
    > > > trzy obwody:IQ 131,
    > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

    Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
  • arcykr 08.12.03, 13:31
    mike_mike napisał:

    > > > > trzy obwody:IQ 131,
    > > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.>
    > Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
    Ta wyższa wartość IQ wyszła przy teście dla gimnazjalistów. ;-)
  • mike_mike 08.12.03, 13:35
    Zrób sobie test dla przedszkolaków, będziesz miał jeszcze wyższy iloraz.
  • arcykr 08.12.03, 06:56
    psychoguru napisała:

    > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    Ale mozna przeliczyć.

    > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    Niniejszym pytam.
  • imitacja 08.12.03, 13:55
    arcykr napisał:

    > psychoguru napisała:
    >
    > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    > Ale mozna przeliczyć.
    >
    > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > Niniejszym pytam.

    Jestem zachwycona tematem tego wątku i jego bujnym rozrostem.
    Dodam swój wkład:
    biust mierzy się przy pomocy miarki krawieckiej w miejscu największego obwodu
    (alias wypukłości)
    i pod biustem. Rozmiar biusthaltera (polecam to słowo, cudnie tu pasuje do
    wszystkiego) wyznaczany jest tymi dwiema wielkościami.
    Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne nie
    z bawełny?
    Zachwycający wątek

  • psychoguru 08.12.03, 19:52
    imitacja napisała:
    > Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne
    >nie z bawełny?
    > Zachwycający wątek

    No to zeby bylo jeszcze zachwytowo podaj swoje wymiary i rozmiary.
  • imitacja 08.12.03, 20:35
    Halt, halt, psychoguru.
    Dobrze byłoby, by ten wątek się rozrósł, ale nie na pożywce moich zeznań.
    Nie, w żadnym razie.
    Jestem tu nowym przychodniem, zainteresowała mnie prawda egzystencjalna tego
    wątku, więc dokładam się merytorycznie.
    Ale na pewno nie padnę Twoją pastwą, Psycho.
    Halt, halt.
  • kochanica.francuza 08.12.03, 16:22
    arcykr napisał:

    > psychoguru napisała:
    >
    > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
    > Ale mozna przeliczyć.
    Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
    >
    > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > Niniejszym pytam.
    Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
  • psychoguru 08.12.03, 19:44
    kochanica.francuza napisała:

    > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > > Niniejszym pytam.
    > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.

    Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
    kapujesz? Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
  • arcykr 09.12.03, 07:27
    psychoguru napisała:

    > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
    > kapujesz?
    A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani odrobiny pola magnetycznego, co?

    Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
    A ona tam o tym pisze?
  • psychoguru 09.12.03, 14:08
    arcykr napisał:

    > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
    >odrobiny pola magnetycznego, co?

    Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
    duza przyciaganie.

    > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
    > A ona tam o tym pisze?

    A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
    Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
  • kochanica.francuza 09.12.03, 18:48
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
    > >odrobiny pola magnetycznego, co?
    >
    > Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
    > duza przyciaganie.
    >
    > > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
    > > A ona tam o tym pisze?
    >
    > A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
    > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
    Nie bywam, nie posiadam.
  • psychoguru 09.12.03, 19:47
    kochanica.francuza napisała:

    > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
    > Nie bywam, nie posiadam.

    No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
  • kochanica.francuza 09.12.03, 20:49
    psychoguru napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
    > > Nie bywam, nie posiadam.
    >
    > No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
    Eeeee tam.
  • kochanica.francuza 09.12.03, 20:50
    kochanica.francuza napisała:

    > psychoguru napisała:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
    > > > Nie bywam, nie posiadam.
    > >
    > > No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
    > Eeeee tam.
    swoja drogą.
  • arcykr 11.12.03, 14:32
    psychoguru napisała:

    > A te magnesy nadprzewodzace to maja
    > duza przyciaganie.
    A dlaczego kochanica miałaby mnie przyciągać jak magnes nadprzewodzący, skoro jest blondynką "niearchetypiczną"?
  • kochanica.francuza 09.12.03, 18:48
    psychoguru napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
    > > > Niniejszym pytam.
    > > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
    >
    > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes
    nadprzewodzacy,
    > kapujesz?
    A ja nie. Na czym polega metafora?
    Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
  • arcykr 09.12.03, 07:29
    kochanica.francuza napisała:

    > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
    Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
  • psychoguru 09.12.03, 14:11
    arcykr napisał:

    > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
    > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?

    Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.

    A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?

  • kochanica.francuza 09.12.03, 18:48
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
    > > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
    >
    > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
    >
    > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
    Serio pytasz?
    Uwazam je za dziwkarskie.
    >
  • psychoguru 09.12.03, 19:51
    kochanica.francuza napisała:

    > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
    > Serio pytasz?

    Tak zeby podkrecic temat

    > Uwazam je za dziwkarskie.

    Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?

  • kochanica.francuza 09.12.03, 20:49
    psychoguru napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
    > > Serio pytasz?
    >
    > Tak zeby podkrecic temat
    >
    > > Uwazam je za dziwkarskie.
    >
    > Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?
    > aha, to znaczy, że nie ma juz innych majtek niż stringi i reformy, czy to, ze
    istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
    Mam na tym forum napisac, co noszę?
    Triumpha Bee Dees czarne.
    Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
    Normalne klasyczne "figi".
  • jan33 10.12.03, 16:54
    kochanica.francuza napisała:

    > Triumpha Bee Dees czarne.
    > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
    > Normalne klasyczne "figi".

    ******
    Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w strone
    glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
    naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
    Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze co
    juz mniej istotne niebieskim.
  • kochanica.francuza 11.12.03, 16:41
    jan33 napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > Triumpha Bee Dees czarne.
    > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
    > > Normalne klasyczne "figi".
    >
    > ******
    > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
    strone
    >
    > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
    > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
    > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze
    co
    >
    > juz mniej istotne niebieskim.

    A figa. Jestem szarooka.
    A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
  • mike_mike 11.12.03, 16:43
    kochanica.francuza napisała:

    > jan33 napisał:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > > Triumpha Bee Dees czarne.
    > > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
    > > > Normalne klasyczne "figi".
    > >
    > > ******
    > > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
    > strone
    > >
    > > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
    >
    > > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku
    > .
    > > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolor
    > ze
    > co
    > >
    > > juz mniej istotne niebieskim.
    >
    > A figa. Jestem szarooka.
    > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?

    Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich... Nos obstawiam prosty i
    raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
  • kochanica.francuza 11.12.03, 20:14

    > Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich...
    Taaa...a lazurowe wloskie niebo to jest szare.
    Niebieskie oczy czasem bywają szare, ale ja mam takie szare, co to nigdy nie
    bywają niebieskie.
    Hehe.
    Nos obstawiam prosty i
    > raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
  • jan33 11.12.03, 19:58
    kochanica.francuza napisała:

    > A figa. Jestem szarooka.
    > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
    *******
    Typowa kobieta. Istotny opis pominela, a skupila sie na kolorze, ktory jak
    stwierdzilem jest mniej istotny.
    Co do nosa to mysle ze jest zadarty do gory tak jak glowa.:)
    jan33
  • kochanica.francuza 12.12.03, 19:30
    Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence

    Uuuuu, dorwałam w domciu słownik.
    Merci beaucoup.
    Chyba że to ironia.

    w kolorze co
    >
    > juz mniej istotne niebieskim.
  • psychoguru 10.12.03, 20:43
    kochanica.francuza napisała:

    > Mam na tym forum napisac, co noszę?
    > Triumpha Bee Dees czarne.
    > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
    > Normalne klasyczne "figi".

    Nnnooo twoja finezja po prostu zapiera dech w gardle. Jezeli arcy
    nie skusi sie na TEN czarny kolor to znaczy ze czeka go czarny habit.
    Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
  • arcykr 11.12.03, 14:41
    psychoguru napisała:

    > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
    Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.
  • mike_mike 11.12.03, 14:47
    arcykr napisał:

    > psychoguru napisała:
    >
    > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
    > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.

    Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma terapii.
    A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
  • psychoguru 11.12.03, 20:52
    mike_mike napisał:

    > > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
    > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.
    > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma
    > terapii. A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się
    > kobiet.

    Zdaje sie ze na wyobraznie arcy moglaby zadzialac kobieta nieskalana czy
    niepokalana albo cos w tym rodzaju. To by bylo zgodne z jego podstawami
    teoretycznymi.
  • arcykr 13.12.03, 07:49
    mike_mike napisał:

    > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
    > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
    Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.

    > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
    Nie boję się.
  • kochanica.francuza 13.12.03, 12:54
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
    > > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
    > Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.
    >
    > > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
    > Nie boję się.

    "Słowa, słowa, słowa".
    Arcy, zgadnij, skąd to cytat?(podpowiedż: nie z Biblii)
  • jan33 14.12.03, 03:46
    kochanica.francuza napisała:

    > "Słowa, słowa, słowa".
    > Arcy, zgadnij, skąd to cytat?(podpowiedż: nie z Biblii)
    ******
    Arcy pomoge ci troche bo milczysz i wstyd przynosisz nie tylko sobie.
    Hamlet ci sie klania oczywiscie Szekspira, lub Wesele Wyspianskiego. Czy w
    szkole sredniej tylko fizyki uczyli?
    jan33
  • arcykr 14.12.03, 11:48
    jan33 napisał:

    > Arcy pomoge ci troche bo milczysz i wstyd przynosisz nie tylko sobie.
    Po prostu od wczorajszego ranka do wpół do dwunastej dzisiaj nie siedziałem przed komputerem.
  • mike_mike 16.12.03, 10:06
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
    > > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
    > Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.
    >
    > > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
    > Nie boję się.

    Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
  • arcykr 16.12.03, 11:27
    mike_mike napisał:

    > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
    Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?
  • mike_mike 16.12.03, 11:29
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
    > Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?

    Z mitomanii, z chorobliwej zazdrości, no i z głównej przyczyny Twoich
    problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
    słyszysz głosy...
  • mike_mike 16.12.03, 11:31
    mike_mike napisał:

    > arcykr napisał:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
    > > Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?
    >
    > Z mitomanii, z chorobliwej zazdrości,

    Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'. Antykr pewnie zagulgotał, jak
    o tej zazdrości przeczytał... hehehe.
  • arcykr 17.12.03, 10:21
    mike_mike napisał:

    > Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'.
    A jak się to leczy?
  • mike_mike 17.12.03, 11:37
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'.
    > A jak się to leczy?

    Zaczyna się od wizyt u psychologa.
  • arcykr 17.12.03, 10:20
    mike_mike napisał:

    > Z mitomanii,
    Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?

    z chorobliwej zazdrości,
    A o co ja jestem zazdrosny?

    no i z głównej przyczyny Twoich
    > problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
    > słyszysz głosy...
    Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch.
  • mike_mike 17.12.03, 11:39
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Z mitomanii,
    > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?

    Twoje wypowiedzi na forum.

    >
    > z chorobliwej zazdrości,
    > A o co ja jestem zazdrosny?
    >
    > no i z głównej przyczyny Twoich
    > > problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
    > > słyszysz głosy...
    > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch.

    Generalnie to nazywa się schizofrenia. Ale ja myslę, że jesteś po prostu
    małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos... Bardzo pewnie Cię rajcuje, że
    tak dużo osób pisze na Twoim forum i odpowiada, na Twoje hm... niezbyt mądre
    posty...
  • arcykr 17.12.03, 12:44
    mike_mike napisał:

    > > > Z mitomanii,
    > > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?>
    > Twoje wypowiedzi na forum.
    We wszystkich jest szczera prawda.

    > > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch>
    > Generalnie to nazywa się schizofrenia.
    A co ma wszpólnego schizofrenia z wiarą w anioły i diabły?

    Ale ja myslę, że jesteś po prostu
    > małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos...
    Mam 29 lat.
  • mike_mike 18.12.03, 09:49
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > > > Z mitomanii,
    > > > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?>
    > > Twoje wypowiedzi na forum.
    > We wszystkich jest szczera prawda.

    No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz, szcerze
    w to wierzysz.

    > > > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły
    > duch>
    > > Generalnie to nazywa się schizofrenia.
    > A co ma wszpólnego schizofrenia z wiarą w anioły i diabły?
    >
    > Ale ja myslę, że jesteś po prostu
    > > małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos...
    > Mam 29 lat.

    Niestety nie jesteś w stanie tego udowodnić... Więc rozmowa na ten temat jest
    bezprzedmiotowa.
  • arcykr 18.12.03, 15:04
    mike_mike napisał:

    > No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz,
    szcerze w to wierzysz.
    A umiesz udowodnić, że któraś z moich wypowiedzi zawiera nieprawdę?
  • mike_mike 18.12.03, 15:07
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz,
    > szcerze w to wierzysz.
    > A umiesz udowodnić, że któraś z moich wypowiedzi zawiera nieprawdę?

    A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na świat.
    Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
    napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów. Zejdź na ziemię, albo zacznij się
    leczyć to wtedy pogadamy o dowodach. Zresztą wtedy taka rozmowa nie będzie
    miała już sensu, bo sam zrozumiesz.
    Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
    wizytę u lekarza?
  • arcykr 19.12.03, 14:11
    mike_mike napisał:

    > A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na świat.
    > Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
    > napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów.
    To nie odnosiło się do tego świata.

    > Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
    > wizytę u lekarza?
    Jakbym się nie przymierzając przeniósł na pustynię i jadł szarańczę to dopiero by mi sugerowano...
  • mike_mike 19.12.03, 14:24
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na św
    > iat.
    > > Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
    > > napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów.
    > To nie odnosiło się do tego świata.
    >
    > > Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
    >
    > > wizytę u lekarza?
    > Jakbym się nie przymierzając przeniósł na pustynię i jadł szarańczę to
    dopiero
    > by mi sugerowano...

    Zawsze możesz zacząć od karaluchów.
  • kochanica.francuza 11.12.03, 16:43

    > >
    > > >
    >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
    >
  • mike_mike 11.12.03, 16:45
    kochanica.francuza napisała:

    >
    > > >
    > > > >
    > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
    > >

    Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w połączeniu
    z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
  • kochanica.francuza 11.12.03, 17:20
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > >
    > > > >
    > > > > >
    > > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
    > > >
    >
    > Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w
    połączeniu
    > z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
    Nie o to mi chodzi. Czy istnieje kulturowy obowuiazek kochania stringów przez
    KOBIETY?
    Bo jak pisałam w necie, ze stringi uwazam za dziwkarskie, to dowiedziałam się,
    że:
    -jestem zacofana i hipokrytka("ty, jak te baby z tej wiochy");
    -mam z pewnością d... jak szafa;
    -mam z pewnością cellulit;
    -"stringi sa jedynymi majtkami, w ktore nie można się porządnie zes... i oto
    wlasnie chodzi"
    - ohydnie i komunistycznie oceniam ludzi po stroju;
    -przypuszczalnie nosze reformy.

    Nikt nie wpadl na to, ze mozna byc atrakcyjną młoda dziewczyna i NIE nosic
    stringów.
  • mike_mike 15.12.03, 01:23
    kochanica.francuza napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > >
    > > > > >
    > > > > > >
    > > > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
    > > > >
    > >
    > > Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w
    > połączeniu
    > > z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
    > Nie o to mi chodzi. Czy istnieje kulturowy obowuiazek kochania stringów
    przez
    > KOBIETY?
    > Bo jak pisałam w necie, ze stringi uwazam za dziwkarskie, to dowiedziałam
    się,
    > że:

    Niewątpliwie masz dziwne poglądy. Tak, można być atrakcyjną dziewczyną i nie
    nosić stringów, ale określanie tej częsci garderoby jako "dziwkarskie" to już
    budzi pewne podejrzenia co do Twojej osoby...
  • kochanica.francuza 15.12.03, 17:47
    > Niewątpliwie masz dziwne poglądy. Tak, można być atrakcyjną dziewczyną i nie
    > nosić stringów, ale określanie tej częsci garderoby jako "dziwkarskie" to już
    > budzi pewne podejrzenia co do Twojej osoby...

    Chyba tylko te, że jestem konserwatywna w stroju.
    A co, nie wolno?
    Nowoczesność najwyższą wartością?



    A co do biodrówek, to opowiem ci historyjke następującą.
    Idąc Rue du Temple, trafilam na designerski butik, w którym zobaczylam sliczne
    bojówki, do których serce mi sie wyrwało.
    Niestety mialy jedna wade - cenę 270 euro(okolo 1000 zł).
    Postanowiłam przynajmniej sie w nich sfotografować.

    Jakaż była moja ulga, kiedy po przymierzeniu okazało się, ze sa to biodrowki, a
    takowych nie nosze.
    A tak byloby mi zal, ze ich nie kupilam.

    No niestety, nie lubię, kiedy spodnie kończa mi się w polowie tyłka i mam
    wrazenie, ze zaraz mi spadną.

    A stringi sa strojem wyzywającym.
    Nie możesz temu zaprzeczyc.
  • mike_mike 16.12.03, 10:12
    kochanica.francuza napisała:


    > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > Nie możesz temu zaprzeczyc.

    Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
    określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
    Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    wypracować własny styl i koniec, kropka.
  • arcykr 16.12.03, 11:25
    mike_mike napisał:

    > Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
    Nie powinny, bo prowokują przez to innych do grzechu.
  • kochanica.francuza 16.12.03, 18:23
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    >
    > > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
    >
    > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
    > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
    > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    > wypracować własny styl i koniec, kropka.

    No dobra.
    Postaram sie wyjasnic.
    Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
    czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
    Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
    obcisle i trzy numery za male.
    Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
    Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka jest
    moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodzac do
    sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te wszystkie
    przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
    wspomnane panie.

    W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
    obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, markowość
    itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
    Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi ci o
    Twoja dziewczyne), ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
    zaakceptowałam.
    Teraz jasne?
  • arcykr 17.12.03, 10:30
    kochanica.francuza napisała:

    > zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
    Czy ty masz jakiś uraz psychiczny?

    > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
    > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, markowość>
    > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
    Prostytutki od dawna farbowały włosy - czy to też uważasz za dziwkarskie?
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:09
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
    > Czy ty masz jakiś uraz psychiczny?
    >
    > > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wygla
    > da
    > > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, mark
    > owość>
    > > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
    > Prostytutki od dawna farbowały włosy - czy to też uważasz za dziwkarskie?
  • arcykr 17.12.03, 21:27
  • mike_mike 17.12.03, 11:45
    kochanica.francuza napisała:

    > No dobra.
    > Postaram sie wyjasnic.
    > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
    > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest
    kobieta.
    > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
    > obcisle i trzy numery za male.
    > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
    > Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka jest
    > moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodzac
    do
    >
    > sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te
    wszystkie
    > przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
    > wspomnane panie.


    K.F kwadrat jest prostokątem, ale nie kazdy prostokąt to kwadrat.

    > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
    > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje,
    markowość
    >
    > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
    > Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi ci
    o
    >
    > Twoja dziewczyne),

    Hm, muszę powiedzieć, że to zdanie prostacko Ci wyszło...

    > ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
    > zaakceptowałam.
    > Teraz jasne?

    A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
  • arcykr 17.12.03, 12:49
    mike_mike napisał:

    > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
    To już jest chamstwo. Jeszcze raz taki tekst, a cię usunę.
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:06
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...

    Misiu miałes ty kiedyś kobietę?
    Pupe to mozna mieć sliczną i wiele lat pózniej.

    A argumenty ad personam stosuje sie z braku innych.

    Chyba juz wiem kto na tym forum jest sfrustrowanym małolatem.
  • mike_mike 18.12.03, 10:22
    kochanica.francuza napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakłada
    > ć...
    >
    > Misiu miałes ty kiedyś kobietę?
    > Pupe to mozna mieć sliczną i wiele lat pózniej.

    Kiedys mówiło się o tym "marzenia ściętej głowy"
  • mike_mike 18.12.03, 10:20
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
    > To już jest chamstwo. Jeszcze raz taki tekst, a cię usunę.

    No to usuń.
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:07
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > No dobra.
    > > Postaram sie wyjasnic.
    > > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryn
    > tu
    > > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest
    > kobieta.
    > > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
    >
    > > obcisle i trzy numery za male.
    > > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
    > > Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka j
    > est
    > > moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodz
    > ac
    > do
    > >
    > > sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te
    > wszystkie
    > > przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
    > > wspomnane panie.
    >
    >
    > K.F kwadrat jest prostokątem, ale nie kazdy prostokąt to kwadrat.
    >
    > > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wygla
    > da
    > > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje,
    > markowość
    > >
    > > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
    > > Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi
    > ci
    > o
    > >
    > > Twoja dziewczyne),
    >
    > Hm, muszę powiedzieć, że to zdanie prostacko Ci wyszło...
    A co, nie masz dziewczyny?
    >
    > > ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
    > > zaakceptowałam.
    > > Teraz jasne?
    >
    > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
  • kora3 17.12.03, 22:26
    kochanica.francuza napisała:

    >.
    > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
    > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
    > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
    > obcisle i trzy numery za male.
    > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.

    Zgodnie z Twoją wola Kochanico zapoznałam się z treścią postu ...mogłabym
    zmilczeć, ale tak mnie korci :) zgodnie z mą naturą ...

    nie wiem, co wg Twoich kryteriów oznacza "bielizna wyzywająca", ale rzec musze,
    ze co do bielizny własną mam teorię, którą wcielam w praktykę :)
    Mianowicie ...naczelną zadadą kobiety eleganckiej dla mnie jest bielizna
    niewidoczna pod ubraniem !!!
    Jestem raczej drobna i czesto nosze rzeczy "blisko ciała" (co nie oznacza tego
    co napisałaś powyzej czyli 3 numery za małe) zwykłe figi pod wąskimi spodniami
    wygladają wg mnie nieelegancko stąd cieszę się ze stringów :)
    Zasadą jest wszaksze, ze np. pod białe spodnie na pewno nie wkładam białych
    stringów, bo je widać ..tak samo pod biał bluzkę nie wkładam białych staników
    ...Pod te rzeczy zawsze najlepiej wdziać bieliznę w kolorze beżowym i mozesz
    mieć pewność, ze bedzie niewidoczna ..polecam :)))

    Co do opisu kobietek niecuięzkiego prowadzenia się ...dość precyzyjnie to ujęłąś
    ...z tym,z e nie do końca tearz moda sie wyrównała i zwykła dziewczyna też
    ubiera sie jak prostytutka ..Wierz mi, nie wiem, jak w Wawie, le u nas te
    kobitki stoją przy ulicy i z daleka je poznasz ...dodatkowym atrybutem tych pań
    bywa treska ....lub peruka (koniecznie taka by nie budziło wątpliwości, ze to
    peruka)
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***Anioły sa takie ciche ...zwłaszcza te w Bieszczadach...****
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:12

    > Mianowicie ...naczelną zadadą kobiety eleganckiej dla mnie jest bielizna
    > niewidoczna pod ubraniem !!!
    > Jestem raczej drobna i czesto nosze rzeczy "blisko ciała" (co nie oznacza tego
    > co napisałaś powyzej czyli 3 numery za małe) zwykłe figi pod wąskimi spodniami
    > wygladają wg mnie nieelegancko stąd cieszę się ze stringów :)
    > Zasadą jest wszaksze, ze np. pod białe spodnie na pewno nie wkładam białych
    > stringów, bo je widać ..tak samo pod biał bluzkę nie wkładam białych staników
    > ...Pod te rzeczy zawsze najlepiej wdziać bieliznę w kolorze beżowym i mozesz
    > mieć pewność, ze bedzie niewidoczna ..polecam :)))
    >
    > Co do opisu kobietek niecuięzkiego prowadzenia się ...dość precyzyjnie to
    ujęłą
    > ś
    > ...z tym,z e nie do końca tearz moda sie wyrównała i zwykła dziewczyna też
    > ubiera sie jak prostytutka ..Wierz mi, nie wiem, jak w Wawie, le u nas te
    > kobitki stoją przy ulicy i z daleka je poznasz ...dodatkowym atrybutem tych
    pań
    > bywa treska ....lub peruka (koniecznie taka by nie budziło wątpliwości, ze to
    > peruka)


    Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
    Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
  • kora3 18.12.03, 16:50
    kochanica.francuza napisała:

    >
    >
    > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
    > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///

    No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
    Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
    właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów" stąd moje "swiete oburzenie'
    :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
    Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim postem
    :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
    Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)



    --
    Pozdro
    Korcia
    ***Anioły sa takie ciche ...zwłaszcza te w Bieszczadach...****
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:53
    kora3 napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > >
    > >
    > > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
    > > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
    >
    > No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
    > Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
    > właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów"
    A widzisz, to ja o tym nic nie wiem.
    stąd moje "swiete oburzenie
    > '
    > :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
    > Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim postem
    > :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
    > Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)
    Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
    >
    >
    >
  • kora3 19.12.03, 14:19
    kochanica.francuza napisała:

    > kora3 napisała:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > >
    > > >
    > > > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
    > > > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
    > >
    > > No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
    > > Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
    > > właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów"
    > A widzisz, to ja o tym nic nie wiem.

    Wybaczam :)))) Ninijszym przyznaje jam jest Korcia od stringów :)
    > > '
    > > :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
    > > Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim po
    > stem
    > > :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
    > > Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)
    > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
    Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
    A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pytać o
    takie rzeczy ???:)
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***Anioły sa takie ciche ...zwłaszcza te w Bieszczadach...****
  • arcykr 20.12.03, 10:19
    kora3 napisała:

    > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
    > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
    > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pytać o
    > takie rzeczy ???:)
    Chciałem jej pomóc.
  • kora3 20.12.03, 12:53
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
    > > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
    > > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pyta
    > ć o
    > > takie rzeczy ???:)
    > Chciałem jej pomóc.

    To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
    pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
    Ja umiałam napisać w miarę co wiem o problemach kobiet z dużym biustem i
    możliwościach zminimalizowania tych problemów lub ich usiuniecia bez
    koniecznosci pytania Kochanicy o obwód pod biustem i wielkość miseczki :) Takie
    info potrzebne byłoby do pomocy raczej: krawcowi, gorseciarce, chirurgowi
    plastykowi, ortopedzie 9z tym, ze ortopeda potrzebowałby jeszcze całego szeregu
    innych istotnych z punktu widzenia szczegółów anatomicznych i badań. np na
    gestość kosci, ogólna budowe ciała itepe) ...Nie wiem, jak chciałęs Kochanicy
    pomóc wirtualnie poprzez znajomość Jej wymiarów skoroś ani krawiec, ani
    gorseciarka, ani lekarz ....po prostus był ciekaw i już moim zdaniem ...
    Ale jeśli umiesz powiedzieć do czego konkretnie było Ci to potrzebne to mów !!!:)


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kochanica.francuza 20.12.03, 14:11
    kora3 napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > kora3 napisała:
    > >
    > > > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
    > > > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
    > > > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną
    > pyta
    > > ć o
    > > > takie rzeczy ???:)

    A jakbym byla, to co?
    > > Chciałem jej pomóc.
    >
    > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
    > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
    > Ja umiałam napisać w miarę co wiem o problemach kobiet z dużym biustem i
    > możliwościach zminimalizowania tych problemów lub ich usiuniecia bez
    > koniecznosci pytania Kochanicy o obwód pod biustem i wielkość miseczki :)
    Takie
    > info potrzebne byłoby do pomocy raczej: krawcowi, gorseciarce, chirurgowi
    > plastykowi, ortopedzie 9z tym, ze ortopeda potrzebowałby jeszcze całego
    szeregu
    > innych istotnych z punktu widzenia szczegółów anatomicznych i badań. np na
    > gestość kosci, ogólna budowe ciała itepe) ...Nie wiem, jak chciałęs Kochanicy
    > pomóc wirtualnie poprzez znajomość Jej wymiarów skoroś ani krawiec, ani
    > gorseciarka, ani lekarz ....po prostus był ciekaw i już moim zdaniem ...
    > Ale jeśli umiesz powiedzieć do czego konkretnie było Ci to potrzebne to
    mów !!!
    > :)
    >
    > Milczy , ni pary z gęby...
    a ścisle biorac
    motyw o majtasach zaczął psychoguru...
  • kora3 20.12.03, 14:37
    kochanica.francuza napisała:

    > A jakbym byla, to co?

    Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Arcego
    kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))

    >
    > > Milczy , ni pary z gęby...

    Kochanico, czy Ty się na mnioe obraziłas czy co ??? Ja serio jestem ciekawa, czy
    i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arcemu w
    pomaganiu Tobie, którą to pomoc deklarował tłumacząc, czemu Cie o te szczegóły
    pytał ... Jeśli Cie uraziłam - przepraszam !!!!!

    > a ścisle biorac
    > motyw o majtasach zaczął psychoguru...

    O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz o
    nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:), którego to nick
    zgorszył Arcego i zdaje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
    bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kochanica.francuza 20.12.03, 17:43
    kora3 napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > A jakbym byla, to co?
    >
    > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Arcego
    > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))

    > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
    nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
    i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gorzej...
    że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przyszlo
    mi na mysl...
    Hehe.
    > >
    > > > Milczy , ni pary z gęby...
    >
    > Kochanico, czy Ty się na mnioe obraziłas czy co ??? Ja serio jestem ciekawa,
    cz
    > y

    A w życiu.
    Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęby" -
    bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretekstem
    czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.

    Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.

    A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
    W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
    Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))


    > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arcemu
    w
    > pomaganiu Tobie, którą to pomoc deklarował tłumacząc, czemu Cie o te szczegóły
    > pytał ... Jeśli Cie uraziłam - przepraszam !!!!!

    Ale w życiu!!!
    >
    > > a ścisle biorac
    > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
    >
    > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz o
    > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
    Mnie tam go nie brak.
    , którego to nick
    > zgorszył Arcego

    Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
    [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
    gorszący...
    daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
    > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
  • kora3 20.12.03, 17:58
    kochanica.francuza napisała:


    > >
    > > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Ar
    > cego
    > > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))
    >
    > > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
    > nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
    > i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gorzej..
    > .
    > że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przyszlo
    > mi na mysl...
    > Hehe.

    Mnie też :) Ale ja zapytywałam retorycznie ...czy tez Arcy czasem nie znajduje
    się juz w niebezpiecznej bliskosci grzechu ciężkiego pytając kobietę o takie
    rzeczy :)

    >
    > A w życiu.

    Ufff całe szczęście !!!!

    > Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęby" -
    > bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretekstem
    > czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.

    Totez poprosiłam o szczera wypowiedź jak konkretnie wiedza na temat rozmiaru ma
    wpływac na Arcykrową pomoc Tobie :)))
    Słowem iteresuje mnie skonkretyzownie sloganu "Chciałem jej pomóc" :)

    >
    > Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.

    Ano ..a pomoc to taki czcigodny pretekst :)

    >
    > A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
    > W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
    > Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))

    Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzenia " u
    kobiet ;)

    >
    > > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arc
    > e
    > > > a ścisle biorac
    > > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
    > >
    > > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz
    > o
    > > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
    > Mnie tam go nie brak.
    > , którego to nick
    > > zgorszył Arcego
    >
    > Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
    > [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
    > gorszący...
    > daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
    > > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))

    O ile pamietam geneza owego nicku była w dzieciństwie właściciela i używał Go z
    sentymantu do "szczenięcycjh lat" :) O ile też pamiętam to niewiele rozmawiałam
    z z Kajetanem , ale raczej to był normalny gość ..

    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kochanica.francuza 20.12.03, 18:07
    kora3 napisała:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    >
    > > >
    > > > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie prz
    > ez Ar
    > > cego
    > > > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))
    > >
    > > > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
    > > nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
    > > i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gor
    > zej..
    > > .
    > > że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przy
    > szlo
    > > mi na mysl...
    > > Hehe.
    >
    > Mnie też :) Ale ja zapytywałam retorycznie ...czy tez Arcy czasem nie znajduje
    > się juz w niebezpiecznej bliskosci grzechu ciężkiego pytając kobietę o takie
    > rzeczy :)
    >
    > >
    > > A w życiu.
    >
    > Ufff całe szczęście !!!!
    >
    > > Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęb
    > y" -
    > > bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretek
    > stem
    > > czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.
    >
    > Totez poprosiłam o szczera wypowiedź jak konkretnie wiedza na temat rozmiaru
    ma
    > wpływac na Arcykrową pomoc Tobie :)))
    > Słowem iteresuje mnie skonkretyzownie sloganu "Chciałem jej pomóc" :)
    >
    > >
    > > Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.
    >
    > Ano ..a pomoc to taki czcigodny pretekst :)
    >
    > >
    > > A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
    > > W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
    > > Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))
    >
    > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego
    rzekomego "powodzenia "
    > u
    > kobiet ;)
    Ale nawet jezeli - skąd ta poetyka?
    Naczytał się "Niebezpiecznych związkow"?:-00000
    > >
    > > > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomó
    > c Arc
    > > e
    > > > > a ścisle biorac
    > > > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
    > > >
    > > > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forum
    > owicz
    > > o
    > > > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
    > > Mnie tam go nie brak.
    > > , którego to nick
    > > > zgorszył Arcego
    > >
    > > Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
    > > [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
    > > gorszący...
    > > daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
    > > > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
    >
    > O ile pamietam geneza owego nicku była w dzieciństwie właściciela i używał Go
    z
    > sentymantu do "szczenięcycjh lat" :) O ile też pamiętam to niewiele
    rozmawiałam
    > z z Kajetanem , ale raczej to był normalny gość ..
    >
  • kora3 20.12.03, 23:05
    OSMIESZASZ SIĘ !!!!!
  • arcykr 21.12.03, 05:50
    kora3 napisała:

    > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzenia "
    > ukobiet ;)
    A dlaczego ci się tak zdaje?
  • kora3 21.12.03, 12:05
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzen
    > ia "
    > > ukobiet ;)
    > A dlaczego ci się tak zdaje?

    całkiem szczerze ???
    Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
    wczoraj z Księżyca :)
    Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i znam,
    mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
    A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
    Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczucia
    humoru, obsesyjnie myślący o seksie, w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs
    pasją na maxa (co by to nie było - niekoniecznie wcaake reliogia) nawet
    najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
    kobiet (jest co prawda pewniem rodzaj kobiet skrajnie zakompleksionych, które
    interesują się takowym, lub takich co chca koniecznie powalczyc o takiego, ale
    mało) ....
    Ty raczej jestes obiektem kpin kobiet, o ile oczywiscie im się chce pośmiac w
    danym momencie:( Mnie to bardzo smuci ale taka prawda !!!
    Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskazują
    dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
    ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby forum,
    gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bądź
    bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
    Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponowac
    kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła na nich ...
    Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja też
    chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na lekcji
    onanizującego się chłopca, ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
    nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D Po Twoich wypowiedziach tego typu widac
    generalskie szlify :) czytelnika lichych opowieści erotycznych :)
    Wiesz ja nawet nie odpisywałam na te Twoje posty o tym, bo .... żenowały mnie i
    budziły szczery zal nad Tobą :(
    Tak czuje się czasem, jak w "Szansie na sukces" zaczyna śpiewać ktos kto tego
    nie umie zupełnie i błaźni się naa oczach całej Polski ...nie znam osoby, ale
    jakoś tam ...wstydzę się za nią i wspołczuję, ze tak się osmiesza ...
    Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronicznej"
    ...Cóż ...można się domyslić ..prawda ..boli ....


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 22.12.03, 13:13
    kora3 napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > kora3 napisała:
    > >
    > > > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "pow
    > odzen
    > > ia "
    > > > ukobiet ;)
    > > A dlaczego ci się tak zdaje?
    >
    > całkiem szczerze ???
    > Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
    > wczoraj z Księżyca :)
    > Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i znam
    > ,
    > mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
    > A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
    > Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczucia
    > humoru, obsesyjnie myślący o seksie,
    Niby czemu obsesyjnie?

    w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs pasją na maxa
    "Pasji religijnej" nie miałem na studiach ani w liceum. Na ulicy tego też nie widać (przynajmniej u mnie)...

    nawet
    > najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
    > kobiet
    Pisałem coś o większości kobiet?

    > Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskazują
    > dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
    > ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby forum,
    > gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bądź
    > bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
    > Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponowac
    > kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła na nic
    > h ...
    > Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja też
    > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na lekcji
    > onanizującego się chłopca,
    Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki siedziało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o tym była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

    ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
    > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
    To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

    > Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronicznej"
    Przecież nie zahaczyłaś o żadnetreści religijne...
  • mike_mike 22.12.03, 13:18
    arcykr napisał:

    > > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na le
    > kcji
    > > onanizującego się chłopca,
    > Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki
    siedz
    > iało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o
    ty
    > m była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

    Hm... Anty, w życiu nie widziałem, żeby ktoś kiedykolwiek onanizował się w
    szkole na lekcji siedząc w ławce... Jak sądzę, koledzy którzy wciskali Ci te
    kity, mieli nielada ubaw, widząc, że w to wierzysz.

    > ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
    > > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
    > To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

    No tak, Ty słyszysz różne rzeczy, szkoda, że nie potrafisz odróżnić tych
    prawdziwych od urojonych...

  • kora3 22.12.03, 13:45
    arcykr napisał:

    > > całkiem szczerze ???
    > > Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
    > > wczoraj z Księżyca :)
    > > Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i
    > znam
    > > ,
    > > mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
    > > A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
    > > Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczuc
    > ia
    > > humoru, obsesyjnie myślący o seksie,
    > Niby czemu obsesyjnie?

    bo cały czas jakoś zawsze "zbacza Ci się" na te tematy ..oczywiście na Twoim
    poziomie :)

    >
    > w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs pasją na maxa
    > "Pasji religijnej" nie miałem na studiach ani w liceum. Na ulicy tego też nie w
    > idać (przynajmniej u mnie)...

    Akurat ..przecież sam piszesz, ze ludzie cie biora za sekciarza, ćpuna ..no cos
    w tym jest ...

    >
    > nawet
    > > najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
    > > kobiet
    > Pisałem coś o większości kobiet?

    Tak, ze musisz chodzic pochylony, bo takie robisz wrażenie na ulicy !!!! Czyli
    na wielu kobietach, bo gdyby na jednej nie zwróciłbys na to uwagi, nie ???

    >
    > > Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskaz
    > ują
    > > dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
    > > ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby f
    > orum,
    > > gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bąd
    > ź
    > > bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
    > > Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponow
    > ac
    > > kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła n
    > a nic
    > > h ...
    > > Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja t
    > eż
    > > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na le
    > kcji
    > > onanizującego się chłopca,
    > Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki siedz
    > iało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o ty
    > m była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

    No to własnie to pisałam o tej informacji przekazywanej :) tylko chłopcom ...w
    celu zaimponowania :) Oj człowieku naiwny :)

    >
    > ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
    > > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
    > To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

    Wątpie ..kobiety i dziewczynki na ogół masturbują się przez pocieranie
    łechtaczki ...to nie wydaje żadnego "kliku" ..kłamiesz !!!!
    Po prostu podciecasz się tym, ze mógłbyś cos takiego słyszeć ..tak to sobie
    wyobrażasz, albo tak to pokazano na pornusie, który ogladałeś :)

    >
    > > Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronic
    > znej"
    > Przecież nie zahaczyłaś o żadnetreści religijne...


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 21.12.03, 05:46
    kora3 napisała:

    > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
    > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
    Chciałem sie przekonać, czy ona ma naprawdę duży rozmiar, czy jej się tak wydaje?
  • kora3 21.12.03, 12:14
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chcia
    > łeś
    > > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
    > Chciałem sie przekonać, czy ona ma naprawdę duży rozmiar, czy jej się tak wydaj
    > e?

    Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
    Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadczenia
    ..sam npisałeś !!! Jesli ja Ci powiem, ze ja mam 70 C to będziesz musiał wejść
    na google i sprawdzic jaki to może być biust :)
    Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ??? Co za pomysł w ogóle :)))
    I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtualnie
    decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ??
    Wymysl bardziej sensowną sciemę i napisz .. ta jest do bani :) zero logiki..aż
    ..nieprzyzwoicie nielogiczne i infantylne



    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 22.12.03, 13:06
    kora3 napisała:

    > Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
    > Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadczenia
    > ..sam npisałeś !!!
    W patrzeniu - jakieś mam.

    > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
    Ludzie mają różne odchyły.

    > I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtualnie
    > decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ??
    Niby czemu jest całkowitym laikiem i ignorantem?
  • kora3 22.12.03, 13:16
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
    > > Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadcze
    > nia
    > > ..sam npisałeś !!!
    > W patrzeniu - jakieś mam.

    Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???

    Człowieku ...tragicznie się błaźnisz !!!!
    Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma się
    rozumieć) ...zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
    gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt gapienia
    się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...skąd
    zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????

    >
    > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
    > Ludzie mają różne odchyły.

    No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!

    > > I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtu
    > alnie
    > > decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ?
    > ?
    > Niby czemu jest całkowitym laikiem i ignorantem?

    Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 70C
    ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy, czy
    średni biust ????
    Czekam !!!
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 22.12.03, 13:20
    kora3 napisała:

    > Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???
    Ldaczgo podglądaczema nie oglądaczem?
    >
    > Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma się
    > rozumieć) ...
    Uściślam: żadnych dotykowych.

    zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
    > gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt gapieni
    > a
    > się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...skąd
    > zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????
    Jeżeli ubrany jest mały,to nieubrany widocznie też.>
    > >
    > > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
    > > Ludzie mają różne odchyły.
    > No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!
    Poważniejsze niż kochanica?
    >
    > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 70C
    > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy, czy
    > średni biust ????
    A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...
  • mike_mike 22.12.03, 13:22
    arcykr napisał:

    > > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 7
    > 0C
    > > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy,
    > czy
    > > średni biust ????
    > A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...

    Najlepiej bez ubrania co? Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
    znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...

  • arcykr 22.12.03, 13:24
    mike_mike napisał:

    > Najlepiej bez ubrania co?
    A po co?

    > Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
    > znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...
    Tutaj nie chodzi o rozmiar biustonoszy.
  • mike_mike 22.12.03, 13:26
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Najlepiej bez ubrania co?
    > A po co?
    >
    > > Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
    > > znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...
    > Tutaj nie chodzi o rozmiar biustonoszy.

    Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
    biustu o który tak się ślinisz?

  • arcykr 22.12.03, 13:34
    mike_mike napisał:

    > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
    > biustu o który tak się ślinisz?
    Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów biustonoszy - wystarczy popatrzeć.
  • mike_mike 22.12.03, 13:38
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
    >
    > > biustu o który tak się ślinisz?
    > Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów
    biuston
    > oszy - wystarczy popatrzeć.

    Widzę, że już nie pamiętasz swoich wpisów. Czy jesteś w stanie nakłonić swoją
    mamę, żeby skontaktowałasię z nami za pomocą tego forum?

  • kora3 22.12.03, 14:17
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
    >
    > > biustu o który tak się ślinisz?
    > Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów biuston
    > oszy - wystarczy popatrzeć.

    Arcy ... twierdziłeś, ze chcesz, aby Kochanica podała Ci rozmiar biustu, bo
    chcesz sam stwierdzić, czy ma duży biust, czy tez jej sie tylko tak wydaje !!!!

    Twierdziłeś, ze nie jestes laikiem w sprawie biustu i mozesz Jej nawet pomagać i
    bardzo chcesz !!!
    Ja Ci podałam wielkośc swego biustu z takimi parametrami, które są wystarczające
    do kupna biustonosza czyli wielkoscią miseczki i obwodem pod biustem ...ale Ty
    chcesz wiecej ..momo swego "wyrobienia w temacie" (hehe) chcesz mego zdjęcia :D
    Wszak znasz się na biustach , jak mało kto :) Chcesz pomagać..cos doradzić , czy
    duzy, czy tylko się taki włascicielce zdaje ...a tu nie umiesz mi powiedzieć :(
    Ja też chce wiedzieć od eksperta jaki mam - czy w normie, czy też zbu\yt
    malutki, czt za duży .. A mnie to już jakoś nie chcesz pomóc z samymi
    parametrami i chcesz zaraz fotkę ...Więc jak to jest ...nie masz pojecia czy też
    masz ??? Konkret !!!


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kora3 22.12.03, 14:10
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???
    > Ldaczgo podglądaczema nie oglądaczem?

    Bo mysłałam, ze widziałeś jakies nagie biusty :)


    > >
    > > Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma
    > się
    > > rozumieć) ...
    > Uściślam: żadnych dotykowych.

    Domyslamy się ...chociaz nieprawda ..jako niemowlak dotykałes piersi swojej Mamy
    ssąc !


    >
    > zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
    > > gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt ga
    > pieni
    > > a
    > > się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...s
    > kąd
    > > zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????
    > Jeżeli ubrany jest mały,to nieubrany widocznie też.>

    A guzik prawda :))))
    Sa sposoby na optyczne powiekszenie biustu oczywiście ubranego ...

    > > >
    > > > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
    > > > Ludzie mają różne odchyły.
    > > No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!
    > Poważniejsze niż kochanica?

    Ty masz powazniejsze problemy z sobą niż Ona ...

    > >
    > > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 7
    > 0C
    > > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy,
    > czy
    > > średni biust ????
    > A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...

    aaaaaaa wyszło szydło z worka :)
    Jak Mike wspomniał najlepiej gołe prawda ???
    Nie jestem w Twoim typie Arcy :)
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kochanica.francuza 16.12.03, 18:27
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    >
    > > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
    >
    > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
    > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.

    Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
    Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale co kto
    lubi.

    Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden wieczór,
    zeby dojrzal kobiete.
    Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
    dojrzal czlowieka.
    A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
    > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    > wypracować własny styl i koniec, kropka.
  • arcykr 17.12.03, 10:33
    kochanica.francuza napisała:

    > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    Osobowość to ty masz nieciekawą.

    > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    No właśnie...
  • mike_mike 17.12.03, 11:51
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    > Osobowość to ty masz nieciekawą.

    O, po raz pierwszy mogę Ci Anty rację przyznać...
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:08
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    > Osobowość to ty masz nieciekawą.
    >
    > > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    > No właśnie...
    Co no własnie?
  • arcykr 17.12.03, 21:31
    kochanica.francuza napisała:

    > > > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    > > No właśnie...
    > Co no własnie?
    Na tym może polegać prowokowanie odnośnie 6. przykazania.
  • mike_mike 17.12.03, 11:50
    kochanica.francuza napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > >
    > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
    > >
    > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
    > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubiera
    > ć.
    >
    > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.

    To już wiem... Niemało tych lat było...

    > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale co
    kto
    >
    > lubi.

    Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta. Niektóre
    inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.

    > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
    wieczór,
    >
    > zeby dojrzal kobiete.

    Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na ten
    jeden wieczór...

    > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
    > dojrzal czlowieka.



    > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
    > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:12
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > kochanica.francuza napisała:
    > > >
    > > >
    > > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
    > > >
    > > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je
    > tam
    > > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco u
    > biera
    > > ć.
    > >
    > > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
    >
    > To już wiem... Niemało tych lat było...
    >
    > > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale c
    > o
    > kto
    > >
    > > lubi.
    >
    > Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta.
    Niektóre
    > inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.
    >
    > > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
    > wieczór,
    > >
    > > zeby dojrzal kobiete.
    >
    > Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na
    ten
    >
    > jeden wieczór...

    Mój wybór.
    Przeszkadzają ci moje bojowki?
    >
    > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
    > > dojrzal czlowieka.
    >
    >
    >
    > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    > > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    > > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
    > > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    >
    > > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
  • mike_mike 18.12.03, 10:27
    kochanica.francuza napisała:

    >
    > Mój wybór.
    > Przeszkadzają ci moje bojowki?

    Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
    ziemniakach.
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:14
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > >
    > > Mój wybór.
    > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
    >
    > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
    > ziemniakach.
    Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.
  • mike_mike 18.12.03, 16:16
    kochanica.francuza napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > kochanica.francuza napisała:
    > >
    > > >
    > > > Mój wybór.
    > > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
    > >
    > > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
    > > ziemniakach.
    > Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.

    Przecież te markowe (drogie) tylko przymierzasz w celu zrobienia foto...
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:28
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > kochanica.francuza napisała:
    > > >
    > > > >
    > > > > Mój wybór.
    > > > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
    > > >
    > > > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
    >
    > > > ziemniakach.
    > > Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.
    >
    > Przecież te markowe (drogie) tylko przymierzasz w celu zrobienia foto...
    No niestety nosze spodnie w cenie 200 - 300 zl, a nie 1000, a po obecnym kursie
    1200...
    Taka juz jestem biedna i skąpa.
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:13
    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > mike_mike napisał:
    > >
    > > > kochanica.francuza napisała:
    > > >
    > > >
    > > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
    > > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
    > > >
    > > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je
    > tam
    > > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco u
    > biera
    > > ć.
    > >
    > > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
    >
    > To już wiem... Niemało tych lat było...
    >
    > > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale c
    > o
    > kto
    > >
    > > lubi.
    >
    > Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta.
    Niektóre
    > inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.
    >
    > > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
    > wieczór,
    > >
    > > zeby dojrzal kobiete.
    >
    > Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na
    ten
    >
    > jeden wieczór...
    Mój wybor.
    >
    > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
    > > dojrzal czlowieka.

    Oooo, a tego jakos nie skomentowales...
    >
    >
    >
    > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
    > > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
    > > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
    > > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
    >
    > > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
  • mike_mike 18.12.03, 10:31
    kochanica.francuza napisała:


    > >
    > > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia
    > , by
    > > > dojrzal czlowieka.
    >
    > Oooo, a tego jakos nie skomentowales...

    A co tu komentować. Mężczyźni wiążą się z kobietami. Człowiek jest dobrym
    materiałem co najwyżej na przyjaciela....
  • arcykr 11.12.03, 14:37
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał: >
    > > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
    > > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?>
    > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
    A ty uważasz się za jaką płeć? Bo ciągle jest "psychoguru napisała"...
    Pamiętasz, jak pisałem na forum oka o lasce, która na zajęciach była cała czerwona na twarzy i głośno wzdychała odwracając się w moją stronę? Otóż była to jej reakcja na moje wpatrywanie się w jej stanik prześwicający przez jej ażurową bluzkę lub sweterek itp.
  • psychoguru 11.12.03, 20:46
    arcykr napisał:

    > > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
    > A ty uważasz się za jaką płeć? Bo ciągle jest "psychoguru napisała"

    Psychoguru to byt bezpciowy hehe.

    > Pamiętasz, jak pisałem na forum oka o lasce, która na zajęciach była cała
    >czerwona na twarzy i głośno wzdychała odwracając się w moją stronę? Otóż była
    >to jej reakcja na moje wpatrywanie się w jej stanik prześwicający przez jej
    >ażurową bluzkę lub sweterek itp.

    No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie? A mogles zrobic dobry uczynek i
    zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
  • arcykr 12.12.03, 07:35
    psychoguru napisała:

    > Psychoguru to byt bezpciowy hehe.
    A w realu?
    >
    > No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie?
    Nie.

    > A mogles zrobic dobry uczynek i
    > zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
    Wtedy jeszcze nie słuchałem muzyki żałobnej.
  • psychoguru 13.12.03, 13:32
    arcykr napisał:

    > > Psychoguru to byt bezpciowy hehe.
    > A w realu?

    Nie ma realu, przeciez wierzysz w byty ponadrealne?

    > > No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie?
    > Nie.
    > > A mogles zrobic dobry uczynek i
    > > zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
    > Wtedy jeszcze nie słuchałem muzyki żałobnej.

    No to disco techno byloby dobre.
  • arcykr 14.12.03, 11:50
    psychoguru napisała:

    > Nie ma realu, przeciez wierzysz w byty ponadrealne?
    A gdzie tu sprzeczność?
    >
    > No to disco techno byloby dobre.
    Nie umiałbym tego wytrzymać.
  • imitacja 12.12.03, 14:57
    Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
    To paskudny wampiryzm erotyczny.
  • arcykr 13.12.03, 07:52
    imitacja napisała:

    > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
    > To paskudny wampiryzm erotyczny.
    Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.
  • kochanica.francuza 13.12.03, 12:56
    arcykr napisał:

    > imitacja napisała:
    >
    > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
    > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
    > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
    zachowanie
    > koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.

    Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jednostka
    skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
    Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!
    I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
  • arcykr 14.12.03, 11:53
    kochanica.francuza napisała:

    > Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jednostka
    > skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
    Wcale nie był prowokacyjny. A parę miesięcy później dowiedziałem się, że rzeczywisćie jest skalana duchowo, bo nie w każdą niedzielę chodzi do kościoła.

    > Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!
    Nie na biust, tylko na plecy.

    > I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
    Nikt nie jest idealny.
  • kochanica.francuza 15.12.03, 17:41
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jedno
    > stka
    > > skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
    > Wcale nie był prowokacyjny.
    Nie??? Skoro jej prześwitywało, to był.
    A parę miesięcy później dowiedziałem się, że rzeczy
    > wisćie jest skalana duchowo, bo nie w każdą niedzielę chodzi do kościoła.
    >
    > > Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!



    > Nie na biust, tylko na plecy.
    Uuuu, na plecach miala biust?



    >
    > > I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
    > Nikt nie jest idealny.
  • arcykr 15.12.03, 17:52
    kochanica.francuza napisała:

    > > Nie na biust, tylko na plecy.
    > Uuuu, na plecach miala biust?
    Nie. Tylną część biustonosza.
  • kochanica.francuza 16.12.03, 18:12
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > Nie na biust, tylko na plecy.
    > > Uuuu, na plecach miala biust?
    > Nie. Tylną część biustonosza.
    aha, i tam jej biust przeswitywał?
    Cos krecisz Arcy.
  • arcykr 17.12.03, 12:51
    kochanica.francuza napisała:

    > aha, i tam jej biust przeswitywał?
    Nie, ale i tak mnie to zaciekawiło. Może podświadomie marzyłem o zdjęciu tego biustonosza?
  • kora3 22.12.03, 16:11
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > aha, i tam jej biust przeswitywał?
    > Nie, ale i tak mnie to zaciekawiło. Może podświadomie marzyłem o zdjęciu tego b
    > iustonosza?

    Ludzie ...brzuch może rozboleć ze śmiechu ....tak ten Arcy kreci ... wpatruje
    się w biusty prowokacyjnie prześwitujace przez ażurowe sweterki, ale w sumie to
    one nie sa boiustami tylko zapieciami biustonoszy i sa na plecach ...Przypomina
    mi się tłumaczenie się ex prezydenta USa z palenia w młodosci marihuany "nnno
    tak ...ten no ...paliłem, ...ale się nie zaciagałem " :)))
    nie daj Boże , jak Arcy wyjechałby gdzieś na biwak, albo w wieksze skupisko
    ludzkie i ujrzał tam np. kobiece majtki prowokacyjnie suszące się na sznurze
    ...zapwne podswiadomie zaoragnałby je zdjać i zostałby posądzony o kradzież
    cudzej bielizny, a może i fetyszyma :)
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 31.12.03, 12:47
    kora3 napisała:

    > nie daj Boże , jak Arcy wyjechałby gdzieś na biwak, albo w wieksze skupisko
    > ludzkie i ujrzał tam np. kobiece majtki prowokacyjnie suszące się na sznurze
    > ...zapwne podswiadomie zaoragnałby je zdjać i zostałby posądzony o kradzież
    > cudzej bielizny, a może i fetyszyma :)
    Za same podświadome pragnienia nie jest sie jeszcze o nic posądzanym.
  • arcykr 31.12.03, 12:51
    kora3 napisała:

    > Ludzie ...brzuch może rozboleć ze śmiechu ....tak ten Arcy kreci ... wpatruje
    > się w biusty prowokacyjnie prześwitujace przez ażurowe sweterki, ale w sumie to one nie sa biustami tylko zapieciami biustonoszy i sa na plecach ...
    Nie napisałem, że w biust, ale w biustonosz, a zapięcie z tyłu biustonosza jest częścią biustonosza. Pierwotnie nie chciałem pisać o wszystkich szczegółach, ale skoro się dopytujucie...
  • psychoguru 13.12.03, 13:35
    arcykr napisał:

    > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
    > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
    > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
    >zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.

    Chcialy cie podstepnie pokalac? Sluchales juz wtedy zalobnej?
  • kochanica.francuza 13.12.03, 15:07
    psychoguru napisała:

    > arcykr napisał:
    >
    > > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
    > > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
    > > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
    > >zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.
    >
    > Chcialy cie podstepnie pokalac? Sluchales juz wtedy zalobnej?
    a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
  • arcykr 14.12.03, 11:58
    kochanica.francuza napisała:

    > a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
    A co to jest "kulturowym obowiązkiem kochania stringów"?
    Co to jest "kochanie stringów"?
  • kochanica.francuza 15.12.03, 17:40
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
    > A co to jest "kulturowym obowiązkiem kochania stringów"?
    > Co to jest "kochanie stringów"?
    Obecny wymóg kulturowy.
    Kto nie kocha stringów, ten w domyśle nosi barchanowe reformy lub... - odsyłam
    do mojego wcześniejdszego postu.
  • arcykr 14.12.03, 11:56
    psychoguru napisała:

    > Chcialy cie podstepnie pokalac?
    Niby dlaczego podstępnie.

    > Sluchales juz wtedy zalobnej?
    W drugiej połowie omawianego okresu.
  • kochanica.francuza 16.12.03, 18:28
    Spytaj Psychola o link do mojego zdjecia, bo sie doszukal w necie.
  • mike_mike 17.12.03, 11:53
    kochanica.francuza napisała:

    > Spytaj Psychola o link do mojego zdjecia, bo sie doszukal w necie.

    O ile dobrze rozumiem, to Twój styl nazywa się "babochłop" bojówki, luźny
    sweterek i minimizer na zmianę z bandażami...
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:16
    i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
    Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
    Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
    (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
    Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
    ubierania się...
  • mike_mike 18.12.03, 10:33
    kochanica.francuza napisała:

    > i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
    > Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
    > Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
    > (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
    > Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
    > ubierania się...

    Cóż,inteligentna to Ty nie na pewno nie jesteś... A na pewno brakuje Ci taktu.
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:16

    mike_mike napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
    > > Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
    > > Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
    > > (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
    > > Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
    > > ubierania się...
    >
    > Cóż,inteligentna to Ty nie na pewno nie jesteś... A na pewno brakuje Ci taktu.
    Mnie?
  • arcykr 17.12.03, 10:25
    mike_mike napisał:

    > Jak ktoś grzeszy to robi to na własny rachunek, uzywając
    > własnej wolnej woli. Prowokacja nie ma tu nic do rzeczy.
    Ma. W starym modlitewniku jest takie pytanie:
    "Czy w jakikolwiek sposób (np. przez nieprzyzwoite ubranie) drażniłem i pobudzałem innych do grzechu świadomie i celowo?"
  • mike_mike 17.12.03, 11:54
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Jak ktoś grzeszy to robi to na własny rachunek, uzywając
    > > własnej wolnej woli. Prowokacja nie ma tu nic do rzeczy.
    > Ma. W starym modlitewniku jest takie pytanie:
    > "Czy w jakikolwiek sposób (np. przez nieprzyzwoite ubranie) drażniłem i
    pobudza
    > łem innych do grzechu świadomie i celowo?"

    A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....

  • arcykr 17.12.03, 12:47
    mike_mike napisał:

    > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
    Brak dowodu nie jest dowodem braku.
  • mike_mike 18.12.03, 10:35
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
    > Brak dowodu nie jest dowodem braku.

    Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt. Przykro mi
    Arnykr.
  • arcykr 18.12.03, 15:07
    mike_mike napisał:

    > arcykr napisał:>
    > > mike_mike napisał: > >
    > > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
    > > Brak dowodu nie jest dowodem braku.
    > Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt.
    Dowód istnieje. Jeżeli Kościół jest nieomylmy w sprawach moralności, to nie ma
    znaczenia, w którym roku został wydany modlitewnik zawierający dane pytanie.
  • mike_mike 18.12.03, 15:10
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > arcykr napisał:>
    > > > mike_mike napisał: > >
    > > > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
    > > > Brak dowodu nie jest dowodem braku.
    > > Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt.
    > Dowód istnieje. Jeżeli Kościół jest nieomylmy w sprawach moralności, to nie
    ma
    > znaczenia, w którym roku został wydany modlitewnik zawierający dane pytanie.

    Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
    dowodu wysłucham.
  • arcykr 19.12.03, 14:12
    mike_mike napisał:

    > Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
    > dowodu wysłucham.
    Napisałem go powyżej.
  • mike_mike 19.12.03, 14:27
    arcykr napisał:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
    >
    > > dowodu wysłucham.
    > Napisałem go powyżej.

    Nie chce mi sie szukać, może powtórz.
  • kora3 17.12.03, 11:53

    --
    Pozdro
    Korcia
    ***Anioły sa takie ciche ...zwłaszcza te w Bieszczadach...****
  • kora3 17.12.03, 12:13
    Za wcześnie mi się cosik nacisneło :(
    Bardzo to fajny wątal ...:) Długaśny i z dygresjami ....
    Ale wieleś mnie zasmuciła swoja opinią o stringach :) cóż ..przeżyję to
    jakoś ...choć nie bez zdziwienia, ze normalna bieliznę postrzegasz zaaraz jako
    domenę kobietek obyczajów nieciężkich :) ...
    Tak czy owak powiem Ci Kochana, ze nie masz co się tk katować ...Wiem, ze duży
    biust może przeszkadzać !!! Maam Qmpelę z naprawdę biustem-olbrzymem ...ale
    wiesz co ona zrobiła ??? Z tej niewątpliwie postrzeganej przez nią cechy
    wygladu jako wadę ...uczyniła swą zaletę :) Nie żeny zaraz eksponowała biust
    półnagi (nawet nie mogłaby ze wzgledu na kanony stroju obowiązujące u Niej w
    pracy) ale jakoś sie nie skupia na ukrywaniu owego atrybutu kobiecości ...Ma
    dość szaloną fryzurkę, zgrabne nogi pokazuje spod klasycznej
    spódnicy :) ...Uwagami debili się nie przejmuje :) Raz tylko słyszałam, jak
    kolega wyraził zdumienie "Ale Ty masz biust no no no" (raczej z podziwem niż z
    przyganą) na co nastąpiła zaraz riposta "No! I mózgu też mam tyle, wiec raczej
    ze mną nie zaczynaj dyskusji:)"
    Nie noś tego minimizera ..ani tym bardziej workowatej odziezy, bo ona niestety
    to podkreśla ....Przy dużym biuście czy okrągłych kształtach sylwetki należy
    unikać workowatości...Bluzki powinny być nieprzylegające do ciałą i
    obciskające, ale dopasowane (niestety czasem to się musi wiązać z szyciem na
    miarę:( Poza tym to co już wiesz na pewno: unikanie zdobień, falban, bluzek na
    ramiączkach cieniutkich i topów odkrywających pępek ...
    Jeśli biust jest istotnie b. duży zadbaj koniecznie o kregosłup , przy całych
    smichach- chichach, które sie w tym watku wytworzyły wiem,z e wielki biust może
    spowodować bardzo poważne problemy z kregosłupem właśnie ....
    Wiem, ze walka z polską slużbą zdrowia zachęca do bezwrunkowej kapitulacji już
    w rejestracji, ale może spróbuj pogadać z jakims mądrym ortopedą - czasem
    kieruje się na operacje powszechnie uznawane za czysto plastyczne ze względów
    zdrowotnych (patrz np. prostowanie przegrody nosa ze względów medycznych, co
    czasem wize sie także ze sprostowaniem krzywego noska) ...Tak więc ortopeda
    może rozważyć, czy jest wskazanie do operacji zmniejszajcej biust ze względu na
    obciązenie kregosłupa co z kolei wiązałoby sie z wykonaniem tej operacji nie
    prywatnie, lecz w ramach koniecznego zabiegu refundowanego z NFZ. Ma sie
    rozumieć,z e nie namawiam !!! Tylko tak mówię ...koleżanka Mamy miała taki
    zabieg włąśnie ze względu na kregosłup ...nie ma teraz małego biustu tylko taki
    większy ...ale taki, który pozwala Jej normalnie żyć i nie powoduje boleści
    pleców ...Zastanów się może nad tym ...
    A tymczasem nie udręczaj się tylko głowa do góry ...!!!


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***Anioły sa takie ciche ...zwłaszcza te w Bieszczadach...****
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:23
    kora3 napisała:

    > Za wcześnie mi się cosik nacisneło :(
    > Bardzo to fajny wątal ...:) Długaśny i z dygresjami ....
    > Ale wieleś mnie zasmuciła swoja opinią o stringach :) cóż ..przeżyję to
    > jakoś ...choć nie bez zdziwienia, ze normalna bieliznę postrzegasz zaaraz
    jako
    > domenę kobietek obyczajów nieciężkich :) ...
    Oj nie...chyba się nie doczytałaś...
    Uwazam, ze jest w tym stopniu wyzywajaca, w jakim DAWNIEJ byly stroje cór
    Koryntu...
    przeczytaj pościor"Wyjasnienie"

    > Tak czy owak powiem Ci Kochana, ze nie masz co się tk katować ...Wiem, ze
    duży
    > biust może przeszkadzać !!! Maam Qmpelę z naprawdę biustem-olbrzymem ...ale
    > wiesz co ona zrobiła ??? Z tej niewątpliwie postrzeganej przez nią cechy
    > wygladu jako wadę ...uczyniła swą zaletę :) Nie żeny zaraz eksponowała biust
    > półnagi (nawet nie mogłaby ze wzgledu na kanony stroju obowiązujące u Niej w
    > pracy) ale jakoś sie nie skupia na ukrywaniu owego atrybutu kobiecości ...Ma
    > dość szaloną fryzurkę, zgrabne nogi pokazuje spod klasycznej
    > spódnicy :) ...Uwagami debili się nie przejmuje :) Raz tylko słyszałam, jak
    > kolega wyraził zdumienie "Ale Ty masz biust no no no" (raczej z podziwem niż
    z
    > przyganą) na co nastąpiła zaraz riposta "No! I mózgu też mam tyle, wiec
    raczej
    > ze mną nie zaczynaj dyskusji:)"
    > Nie noś tego minimizera ..ani tym bardziej workowatej odziezy, bo ona
    niestety
    > to podkreśla ....Przy dużym biuście czy okrągłych kształtach sylwetki należy
    > unikać workowatości...Bluzki powinny być nieprzylegające do ciałą i
    > obciskające, ale dopasowane (niestety czasem to się musi wiązać z szyciem na
    > miarę:( Poza tym to co już wiesz na pewno: unikanie zdobień, falban, bluzek
    na
    > ramiączkach cieniutkich i topów odkrywających pępek ...
    > Jeśli biust jest istotnie b. duży zadbaj koniecznie o kregosłup , przy całych
    > smichach- chichach, które sie w tym watku wytworzyły wiem,z e wielki biust
    może
    >
    > spowodować bardzo poważne problemy z kregosłupem właśnie ....
    > Wiem, ze walka z polską slużbą zdrowia zachęca do bezwrunkowej kapitulacji
    już
    > w rejestracji, ale może spróbuj pogadać z jakims mądrym ortopedą - czasem
    > kieruje się na operacje powszechnie uznawane za czysto plastyczne ze względów
    > zdrowotnych (patrz np. prostowanie przegrody nosa ze względów medycznych, co
    > czasem wize sie także ze sprostowaniem krzywego noska) ...Tak więc ortopeda
    > może rozważyć, czy jest wskazanie do operacji zmniejszajcej biust ze względu
    na
    >
    > obciązenie kregosłupa co z kolei wiązałoby sie z wykonaniem tej operacji nie
    > prywatnie, lecz w ramach koniecznego zabiegu refundowanego z NFZ. Ma sie
    > rozumieć,z e nie namawiam !!! Tylko tak mówię ...koleżanka Mamy miała taki
    > zabieg włąśnie ze względu na kregosłup ...nie ma teraz małego biustu tylko
    taki
    >
    > większy ...ale taki, który pozwala Jej normalnie żyć i nie powoduje boleści
    > pleców ...Zastanów się może nad tym ...
    > A tymczasem nie udręczaj się tylko głowa do góry ...!!!
    >
    >
  • nauma 17.12.03, 12:38
    Ten wątek w całości tak pasuje do tego forum, jak pięść do nosa.
    Ale przynajmniej jest zabawnie :)))
    Ludziska drogie, jak ktoś by chciał zagadać ze mną na GG, to jestem tam jako
    nauma, łatwo mnie znaleźć. Nio nio, nawet fotki chodzą :) Chetnie się
    zwizualizuję komuś, kto się zwizualizuje mi :)
    Na kolana powalił mnie fakt, że Arcykr potrafił kiedyś wgapiać się w biust :)))
    A tak w ogóle to moja narzeczona (drobna osóbka - 165/50) ma biust 75D i dzięki
    temu rozumiem, jakimi katuszami czasami jest posiadanie dużych piersi.
    Zwłaszcza latem, albo podczas gonitwy za autobusem. Miała okres, kiedy nie
    lubiła swoich "ciężarów", nosiła różne wynalazki, żeby wyglądać mniej "cycato"
    (oczywiście do furii doprowadzały ją komentarze co głupszych samców). Ale w
    końcu jej przeszło - chyba także dzięki mnie. Nauczyła się cieszyć swoim
    wyglądem i zachwycać moim zachwytem. BTW: jest piekielnie inteligentna i
    kochana; jej biust nie jest dla mnie najważniejszy w życiu. Ale jaki jest
    cudowny, mmmm...
    Założę się, że widok, gdy będzie karmić nasze dziecko, będzie jednym z
    najpiękniejszych na świecie!
    A tak w ogóle to eksponowanie własnego ciała (nie licząc ewidentnego wezwania
    do kurewstwa) nie jest grzechem. Tak jak naturyzm, dekolt czy odsłanianie
    pępka. Zresztą... jest to wynalazek natury. Skoro samiec pawia
    może "rozdziawiać" :) ogon, to dlaczego kobieta nie może epatować swą
    kobiecością???
    --
    posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
  • arcykr 17.12.03, 12:59
    nauma napisał:

    > to dlaczego kobieta nie może epatować swą
    > kobiecością???
    Żeby nie kusić do grzechu.
  • nauma 17.12.03, 13:08
    Aha, czyli won z:
    kosmetykami
    bielizną
    modą
    kostiumami kąpielowymi
    fryzjerstwem.
    Ubierać worki po ziemniakach i zakrywać twarz!!! I nie gadać, bo głos też może
    być uwodzicielski. A w ogóle to siedzieć w domu, prać mężowi gacie i rodzić
    dzieci!
    Hecnie :) Arcykr, jak widzisz ładną kobietę, to od razu ci staje??? Kobiecość
    nie służy tylko podnieceniu...
    Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla mnie :)
    --
    posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:02
    nauma napisał:

    > Aha, czyli won z:
    > kosmetykami
    > bielizną
    > modą
    > kostiumami kąpielowymi
    > fryzjerstwem.
    Nie!!!
    > Ubierać
    Sorry Nauma, z calym szacunkiem, ale ubierac się w... lub wkładać...
    Ubierac mozna np. dziecko.
    Ubierac worek po ziemniakach, to tak, jakby temu workowi bylo zimno i w coś
    byśmy go ubierali.
    Sorry, naprawdę, ale co chwilę slyszę wszędzie to "ubierać" i juz mnie ponosi.
    worki po ziemniakach i zakrywać twarz!!! I nie gadać, bo głos też może
    > być uwodzicielski. A w ogóle to siedzieć w domu, prać mężowi gacie i rodzić
    > dzieci!
    > Hecnie :) Arcykr, jak widzisz ładną kobietę, to od razu ci staje???
    A co ty myślisz? W tym wieku i zyjącemu stale w cnocie?

    Kobiecość
    > nie służy tylko podnieceniu...
    > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla
    mnie :
    > )
  • nauma 17.12.03, 17:08
    Faktycznie. Ubierać się w worek. Użyłem zwrotu "nie teges" :)
    Świadomie popełniam chyba tylko jeden błąd gramatyczny, uwielbiam
    słówko "wartałoby" :)))
    --
    posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
  • kochanica.francuza 17.12.03, 17:21
    nauma napisał:

    > Faktycznie. Ubierać się w worek. Użyłem zwrotu "nie teges" :)
    > Świadomie popełniam chyba tylko jeden błąd gramatyczny, uwielbiam
    > słówko "wartałoby" :)))
    o qrcze dzieki za zrozumienie
    zwykle jak sie czepic błędu w necie to wrzask jest olbrzymi, ze to nie Dyktando
    i leca opinie o domniemanym charakterze i wychowaniu (strrraszne mieszczaństwo)
    autora postu.
    ufff...;-)))
  • arcykr 17.12.03, 21:37
    nauma napisał:

    > Aha, czyli won z:
    > kosmetykami
    > bielizną
    > modą
    > kostiumami kąpielowymi
    > fryzjerstwem.
    Co innego elegancja, co innego wulgarność.

    > Ubierać worki po ziemniakach
    Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)

    > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla mnie Najważniejsze jest zdanie Boga.
  • kochanica.francuza 18.12.03, 16:18
    arcykr napisał:

    > nauma napisał:
    >
    > > Aha, czyli won z:
    > > kosmetykami
    > > bielizną
    > > modą
    > > kostiumami kąpielowymi
    > > fryzjerstwem.
    > Co innego elegancja, co innego wulgarność.
    >
    > > Ubierać worki po ziemniakach
    > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
    Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
    >
    > > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla m
    > nie Najważniejsze jest zdanie Boga.
  • arcykr 20.12.03, 10:25
    kochanica.francuza napisała:

    > > > Ubierać worki po ziemniakach
    > > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
    > Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
    Ja też nie mam prowokować, a twarzy nie muszę z tego powodu pocharatać. Wczoraj na ulicy mijana przezmnie z wyglądu piętnastolatka wpatrywała się wemnie długo, przeciągle i słodko - chyba przy tym zgrzeszyła - jak myślicie?
    (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
    (Ew.Mateusza 5:28)
  • kochanica.francuza 20.12.03, 14:13
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > > > Ubierać worki po ziemniakach
    > > > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
    > > Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
    > Ja też nie mam prowokować, a twarzy nie muszę z tego powodu pocharatać.

    POHARATAC

    Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich nie
    wiąże się z autodestrukcją.
    Ortografia, Arcy!

    Wczoraj
    > na ulicy mijana przezmnie z wyglądu piętnastolatka wpatrywała się wemnie
    długo
    > , przeciągle i słodko - chyba przy tym zgrzeszyła - jak myślicie?

    A co, juz chcesz ja potępic?
    To ty arcy taki slodki jesteś?
    Juz nie wygladasz na narkomana?
    > (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w
    swoi
    > m sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
    > (Ew.Mateusza 5:28)
  • arcykr 21.12.03, 05:54
    kochanica.francuza napisała:

    > Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich nie
    > wiąże się z autodestrukcją.
    To, co napisałaśo minimizerze, sugeruje, że jego noszenie powoduje pewną destrukcję tkanek miękkich.
    >
    > A co, juz chcesz ja potępic?
    Nie. Sprecyzować wiedzę na temat, co jest moralne, a co nie. Może mamałgosia coś o tym napisze.

    > To ty arcy taki slodki jesteś?
    Słodka to była ona...

    > Juz nie wygladasz na narkomana?
    Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.
  • kora3 21.12.03, 13:31
    arcykr napisał:

    > kochanica.francuza napisała:
    >
    > > Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich
    > nie
    > > wiąże się z autodestrukcją.
    > To, co napisałaśo minimizerze, sugeruje, że jego noszenie powoduje pewną destru
    > kcję tkanek miękkich.

    to cos Ty napisał o chodzeniu pochylonym powoduje deformacje kregosłupa i
    zaburzenia oddychania oraz ogólnego dotlenienia organizmu ...zwłaszcza MÓZGU :)

    > >
    > > A co, juz chcesz ja potępic?
    > Nie. Sprecyzować wiedzę na temat, co jest moralne, a co nie. Może mamałgosia co
    > ś o tym napisze.
    >
    > > To ty arcy taki slodki jesteś?
    > Słodka to była ona...

    ooooooo skłonność do pedofilii typowa dla facetów bojacych się dorosłych kobiet ???

    A ta dziewczynka czasem nie uciekała przed tobą ??? Czy może to był kolejny sen
    ??? Z tych "iabelskich" ??? :)
    >
    > > Juz nie wygladasz na narkomana?
    > Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.

    ??? wszak Coca- cola to nie jest narkotyk :))))


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kora3 21.12.03, 13:45
    Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
    przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
    katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
    uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
    znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lokalnej
    lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
    swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
    Sharon Stone, albo Cindy Crowford ... i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
    ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
    Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
    ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem przystojniaka ...:)
    Polub siebie Arcy !!!!

    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • kochanica.francuza 21.12.03, 18:39
    kora3 napisała:

    > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
    > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
    > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
    > uznana) byli to: Mister Polonia,
    Hej gdzie go dorwałas - i tych innych?
    Jestes dziennikarką?

    modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
    > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
    lokalne
    > j
    > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
    > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
    > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
    Chyba ze Cindy wykula perfekt polski...i podszywa się pod Korcie z Katowic...
    i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
    > ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
    > Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
    > ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem
    przystojniaka .
    > ..:)
    > Polub siebie Arcy !!!!

    A najlepsza bylas z generalskimi szlifami!
    >
  • kora3 21.12.03, 18:47
    kochanica.francuza napisała:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    > > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronn
    > y
    > > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    > > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    > > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te sa
    > me
    > > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    > > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tz
    > w.
    > > uznana) byli to: Mister Polonia,
    > Hej gdzie go dorwałas - i tych innych?
    > Jestes dziennikarką?
    No przecie, ze nie Sharon Stone :)
    rezc mozna, ze umówiłam się z nimi :) I nawet zgodzili się nie widząc mnie
    ...ale mam powalajaco - zniewalający głos przez telefon ..faceci dosłownie pieja
    z zachwytu :) 9to oczywiście interpretacja ag arcykrowej logiki ) :)

    > modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
    > > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
    > lokalne
    > > j
    > > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    > > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    > > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co
    > do
    > > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
    > > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
    > Chyba ze Cindy wykula perfekt polski...i podszywa się pod Korcie z Katowic...

    Mało prawdopodobne Kochanico :) Posłuchaj tylko, jak Ona z trudnością mówi w
    reklamie 'Tfój dzyeń, Tfoja włoda" (wersja fonetyczna:)- nie wyglądam jak Cindy,
    ale też nie wymyslam,ze tak wygladam :)

    > > ..:)
    > > Polub siebie Arcy !!!!
    >
    > A najlepsza bylas z generalskimi szlifami!

    :D ten jakis tam niby słyszlny odgłos mnie powalił ...ze smiechu i z zalu też ....
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • mike_mike 22.12.03, 09:57
    kora3 napisała:

    > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
    > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
    > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
    > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
    > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
    lokalne
    > j
    > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
    > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
    > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ... i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
    > ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
    > Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
    > ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem
    przystojniaka .

    Posluchaj, czy widziałaś kiedykolwiek schizofrenika, który zdaje sobie sprawę
    ze swojej choroby? Prawdziwy problem, leży w tym, że dopóki osoba tak nie
    złamie prawa, nie trafia na leczenie.
    Na dobrą sprawę, nie wiemy, co Anty robi poza tym forum, nie chcę tu
    teoretyzować, bo jesli jeszcze ogranicza się do tych postów, mógłbym niechcący
    podsunąć mu pomysł. W kązdym razie zmierzam do tego, ze osoba z rowiniętą w ten
    sposób manią prześladowczą o podłożu religijnym może być mocno niebezpieczna.
    A propos, dziewczynek które zalotnie na niego psoglądają. W przypadku
    chorobliwej zazdrości, zdaża się, że chory małżonek, widzi w gestach
    dziennikarza w telewizji tajne znaki dawane małżonce... W tym przypadku myślę,
    można by zastosować analogię.
  • kora3 22.12.03, 13:01
    mike_mike napisał:


    > Posluchaj, czy widziałaś kiedykolwiek schizofrenika, który zdaje sobie sprawę
    > ze swojej choroby?

    Tak ...
    Oczywiście jest to osoba, która się leczy, normalnie żyje pracuje i jest
    świadoma swojej dolegliwości.


    Prawdziwy problem, leży w tym, że dopóki osoba tak nie
    > złamie prawa, nie trafia na leczenie.

    Prwdziwy problem Mike polega na tym, ze osoba chora nie przyjmuje do wiadomości
    faktu, ze jest chora :( wiec nie widzi potrzeby udania się na konsultacje do
    psychiatry oraz jak słusznie zauważyłeś pomimo oczywistego niebezpieczeństwa ze
    strony chorych na schizofrenie z ideą nadwartosciową, urojeniami i omamami, nwet
    wobec ich najbardziej dziwacznego zachowania, nie można nijak przymusic Ich do
    leczenia, chyba że nakaże to sad, a on nakaże tylko wtedy, kiedy chory popełni
    przestęostwo i to jeszcze ze znamionami odchyleń psychicznych ...

    > Na dobrą sprawę, nie wiemy, co Anty robi poza tym forum, nie chcę tu
    > teoretyzować, bo jesli jeszcze ogranicza się do tych postów, mógłbym niechcący
    > podsunąć mu pomysł. W kązdym razie zmierzam do tego, ze osoba z rowiniętą w ten
    >
    > sposób manią prześladowczą o podłożu religijnym może być mocno niebezpieczna.
    > A propos, dziewczynek które zalotnie na niego psoglądają. W przypadku
    > chorobliwej zazdrości, zdaża się, że chory małżonek, widzi w gestach
    > dziennikarza w telewizji tajne znaki dawane małżonce... W tym przypadku myślę,
    > można by zastosować analogię.

    Człowiek ogarniety mania zwłaszcza na tle religijnym jest w ogóle trudny do
    leczenia, bo sam dla siebie ma argumenty, ze wcale nie jest chory tylko wierzy w
    Boga (dowolne wyznanie), a wszyscy ci, którzy zachęcają go do leczenia są opetni
    przez sztana i chcą by porzucił swą wiarę, do której został specjalnie wybrany
    ..To dość typowe ...Poza tym u schizoferenika wystepują często urojenia ksobne,
    czyli nadinterpretacja faktów i wydarzeń obiektywnie obojetnych, ale
    subiektywnie odbieranych przez chorego k'sobie, czyli do siebie ...
    Dokładnie tak, jak ów ogarnięty zazdrością chory widział w obiektywnych przecież
    gestach dziennikarza potwierdzenie swych przypuszczeń co do zdrady żony i
    dawanych jej znaków, tak większość chorych ksobnych interpretuje najbanalniejsze
    wydarzenia ..Np. rozmawia dwóch ludzi na ulicy = chory z mania prześladowczą
    jest przkonany, że mówią o nim :(
    Tak samo częste sa omamy ...najczesciej słuchowe, ale bywają i wzrokowe, smakowe
    a nawet dotykowe ... Chory najczęściej słyszy głosy - zależnie od przedmiotu czy
    idei nadwartościowej moga to być najprzeróżniejsze osoby - żyjące, zmarłe,
    duchy, anioły...znane choremu lub nieznane ...Chory czesto słyszy jakby
    sprzeczne informacje , nakazy i zakazy, ma wrażenie, ze głosy kłócą sie i
    spierają w jego głowie ...miew natrętne mysli, często sprzeczne ze
    swiatopogladem chorego, niemiłe mu i ma wrazenie, ze są Mu jakby przemoca
    wtłaczane do głowy ...
    Objawóaw schozofrenii i manii jest bardzo wiele, ale najważniejsze jest, ze
    chory ..nieleczony chory, cierpi bardzo ..choroba niszczy go fizycznie i
    psychicznie, nieleczona powodowac moze nieodwracalne zmiany w psychice i ciele
    chorego ...W istovie chorzy ci ze wzgledu na samą istotę choroby i zmainę logiki
    myslenie z normalnej na schizofreniczną sa czesto bardzo niebezpezpieczni :(
    Tym niebezpieczniejsi, ze schoizofrenia z założenia nie narusza inteligencji i
    wiedzy chorego, a jedynie kieruje je na chore tory ..stąd schizofrenicy potrafią
    bardzo dokładnie planować dokonanie przestępstwa z zimną krwią (przekonani,z e
    czynią to np. dla ludzkości, dla Boga, w trosce o swoje życie) oraz po
    mistrzowsku nieraz zacierać ślady ...
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • mike_mike 22.12.03, 13:05
    No właśnie Kora, i twój opis jak ulał pasuje Antykra.
  • kora3 22.12.03, 15:50
    mike_mike napisał:

    > No właśnie Kora, i twój opis jak ulał pasuje Antykra.

    Wiesz Mike ...trudno zdiagnozować schizofrenię poprzez same posty , nawet będąc
    psychiatra chyba, a ja nie jestem :) Ale mam pewną wiedzę z tej dziedziny ..Tk
    czy owak o ile oczywiście Arcykr nie udaje (a były juz takie podejrzenie, ze
    jakiś małolat robi sobie jaja, wskazywałyby na to poniekąd niektóre Jego naiwne
    pytania w style "dlaczego, skąd wiesz", które padaja zaraz po wyczerpującej
    odpowiedzi na te właśnie pytania)...o ile zatem pisze to nie dla hrcy tylko
    faktycznie jest to realna osoba, to z całą pewnoscią nie pisze tego ktoz zdrowy
    psychicznie (bez urazy Arcy i wszyscy forumowicze - to zadna złosliwość tylko
    własna najpowazniejsza opinia na temat!).
    Infantylizm wypowiedzi, ciągła dążność do przekonania innych na siłę,
    bezkompromisowość i fantazkowanie to i tak wystaczająco dużo ...jak to połaczyć
    z manią na tle religii i jednoczesnym ciagłym wałkowaniem tematów związanych z
    seksem, wymyslanie historyjek o autoerotyźmie i własnej atrakcyjności oraz
    opowieści o głosach i wizjach rzeczywiście rysują obraz osoby o wyraźnym
    odchyleniu od normy psychicznej ...jakiego rodzaju jest to schorzenie, czy
    choroba może orzec tylko specjalista- psychiatra ...Miejmy nadzieję, ze ktos
    poda Arcemu ręke w realu i przekona do wizyty w poradni zdrowia psychicznego nim
    sam sobie lub komus zrobi jakąś krzywdę ...


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • mike_mike 22.12.03, 15:53
    Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem który się
    nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....
  • kora3 22.12.03, 16:13
    mike_mike napisał:

    > Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem który się
    >
    > nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....

    Niewykluczone ..lepiej byłoby ogólnie, zeby to był jednak szczeniak robiacy
    sobie jaja niż autentyczny chory ....


    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • mike_mike 22.12.03, 16:19
    kora3 napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    > > Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem któr
    > y się
    > >
    > > nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....
    >
    > Niewykluczone ..lepiej byłoby ogólnie, zeby to był jednak szczeniak robiacy
    > sobie jaja niż autentyczny chory ....

    W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywaby
    raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego... Z
    drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia... No
    chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje na
    rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebba by
    przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi się
    robić.
    Mam nadzieję, że jaka by nie była prawda, nie jest i nie będzie niebezpieczny,
    chociaż z jego postów na temat kobiet które niby tak jara, boję się, że jednak
    jest niebezpieczny i to bardzo...
  • kora3 22.12.03, 16:31
    mike_mike napisał:


    > W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywaby
    > raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego... Z
    >
    > drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia... No
    >
    > chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje na
    > rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebba by
    > przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi się
    > robić.

    Też nie ...ale daje też do myslenia fakt, ze Arcy ciągle podkresla,z e zrobił
    doktorat ...zastanawia to o tyle, ze już raz to powiedział dawno i nikt tego nie
    podważył (bo i jak moznaby wirtualnie/) a on ciagle stara się gdziesik wtrącić o
    tym ...może to Jego marzenie...albo przy chorobie mimo wszystko mu sie to udało
    ...nie wiem ...

    > Mam nadzieję, że jaka by nie była prawda, nie jest i nie będzie niebezpieczny,
    > chociaż z jego postów na temat kobiet które niby tak jara, boję się, że jednak
    > jest niebezpieczny i to bardzo...

    W gruncie rzeczy przejawia dośc typową postawe chłopca, czy też męzczyzny
    obawiającego się kobiet mającego do nich jednoczesnie stosunek pogardliwy ...
    Jedno wynika z drugiego ..kobiety go wyśmiewają, nie budzi ich zainteresowania i
    boi się ich, a to rodzi jednoczesną fascynacje Nimi i agresje do Nich ...Stąd
    opowiadania o onanizujących się na Jego widok kobietach, jakis odgłosach tegoż
    działania, sapaniach ...kobieta jaawi Mu się jako narzedzie ..nie podmiot ...w
    tym przypadku grzeszne narzędzie...ale widać w tych opowieściach właśnie
    o\pragnienie wykorzuystania narzędzia ..sprowokowania go "do grzechu
    ...rezczywiście taka postawa nie cechuje łagodnych chorych i wcześniej czy
    później moze zmierzać do agresji wobec kobiet, lub aktów przemocy seksualnej
    wobec dziewczynek ...nie wynika to nawey z pedofilii,. a raczej z leku przez
    wyśmianiem "umiejetności seksualnych" chorego przez dorosła doświadczon kobietę ...

    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • mike_mike 22.12.03, 16:35
    kora3 napisała:

    > mike_mike napisał:
    >
    >
    > > W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywa
    > by
    > > raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego
    > ... Z
    > >
    > > drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia.
    > .. No
    > >
    > > chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje n
    > a
    > > rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebb
    > a by
    > > przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi
    > się
    > > robić.
    >
    > Też nie ...ale daje też do myslenia fakt, ze Arcy ciągle podkresla,z e zrobił
    > doktorat ...zastanawia to o tyle, ze już raz to powiedział dawno i nikt tego
    ni
    > e
    > podważył (bo i jak moznaby wirtualnie/) a on ciagle stara się gdziesik
    wtrącić
    > o
    > tym ...może to Jego marzenie...albo przy chorobie mimo wszystko mu sie to
    udało
    > ...nie wiem ...

    Wiesz, nie wiem, czy to reguła, ale schizoferenicy to często ludzie bardzo, lub
    nawet wybitnie inteligentni. Może przy zalożeniu, że w tym czasie brał
    prochy...
  • kora3 22.12.03, 16:46
    mike_mike napisał:

    > Wiesz, nie wiem, czy to reguła, ale schizoferenicy to często ludzie bardzo, lub
    >
    > nawet wybitnie inteligentni. Może przy zalożeniu, że w tym czasie brał
    > prochy...

    Jak wspomniałam ta choroba nie narusza intelekti chorego ...nie powoduje
    otepienia czy zaników pamieci (chyba że długotrwale nieleczona, lub schizofrenia
    dziecieca) ...Jesli przedmiot nauki chorego nie pozostaje w sprzecznosci z jego
    ideą nadwartosciową moze w swej dziedzinie nauli normalnie się rozwijać,
    oczywiście nielecziny będzie maił coraz więcej ataków choroby i zacznie się
    bardziej skupiac na przedmiocie, czy idei nadwartościowej co zapewne utrudni mu
    rozwój intelektualny w dziedzinie w której pracuje ...co do twej uwagi o
    wybitnych zdolnosciach niektórych schizofreników - to prawda ....schizofrenicy
    czasem kierują swą inteligencje ku skomplikowanym naukom ..czesto ku tzw.
    matematyce czystej czyli abstrakcyjnej ...
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 22.12.03, 13:23
    kora3 napisała:

    > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
    > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
    > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
    > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
    > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lokalne
    > j
    > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    Napisałem coś o mdleniu?

    > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
    > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!!
    Zaczynasz się powtarzać...

    Też moge napisac, ze wyglądam jak
    > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
    Niby czemu "też" - ja się do nikogo nie porównuję...

    i faceci ganaiją za mna stadami ...
    A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...
  • kora3 22.12.03, 13:35
    arcykr napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
    > > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronn
    > y
    > > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
    > > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
    > > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te sa
    > me
    > > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
    > > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tz
    > w.
    > > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem,
    > ci
    > > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lo
    > kalne
    > > j
    > > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
    > > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
    > Napisałem coś o mdleniu?

    To była metafora, która miała Ci uzmysłowić ,z e nawet najbardziej przystojni i
    interesujacy mężczyźni nie robia ogólnie takiego wrażenia, jakie Ty sobie
    wyobrażasz i roisz,z e niby robisz :)

    >
    > > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co
    > do
    > > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!!
    > Zaczynasz się powtarzać...

    nawet nie wiesz, jak często Ty się powtarzasz..ja chcę tylko Ci uzmysłowić, ze
    się ośmieszasz sam bezlitośnie :( Forma umartwiania się ???
    >
    > Też moge napisac, ze wyglądam jak
    > > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
    > Niby czemu "też" - ja się do nikogo nie porównuję...

    Bo Ty się przedstwiasz jako takie cudo :D, ze nawet nie ma do kogo porównć :)
    Jak wspomniałam takiego wrażenia jak niby ty masz robić nie robił nawet żaden z
    wyjątkowo pzrystojnych modeli !!!

    >
    > i faceci ganaiją za mna stadami ...
    > A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...

    Bos był grubasem i kozłem ofiarnym z zerową asertywnością i zapewne
    antypatycznym ...w szkole podstwowej dzieci często się gonią , nie w berka, ale
    własnie tak objawiaja emocje ...
    Chłopcy na ogół gonią dziewczynki, które wpadna im w oko ..dziewczynki z
    niewidomych przyczyn :) uciekają, zamaist stanoć i zapytać w czym rzecz, jak
    zapewne czyniliby to dorośli ..to swoisty dziecięcy rytułał ...
    tak mniej wiecej 9-10 letnie dzieci tak się bawią ...a kozła oiarnego (czego
    zresztą nie pochwalam ) ganiają niemal wszyscy ...a chłopaka dziewczęta, żeby
    pokazać,z e jest słabeusz, wolniej biega, boi się ich i w ogóle jest ofiara -
    niestety takie okrutne są dzieci ...
    --
    Pozdro
    Korcia
    ***A słońce sobie lśni,
    jak gdyby nigdy nic ....***
  • arcykr 22.12.03, 13:39
    kora3 napisała:

    > To była metafora, która miała Ci uzmysłowić ,z e nawet najbardziej przystojni i interesujacy mężczyźni nie robia ogólnie takiego wrażenia, jakie Ty sobie
    > wyobrażasz i rois