Dodaj do ulubionych

Oraza uczuć religijnych, a reklama "komórek"?

14.07.09, 00:06
Jako gorliwy i praktykujący katolik, poczułem się urażony tym, co w
Jasnogórskim Sanktuarium odbyło się w niedzielę.
Jak, gdzie i komu mogę zgłosić, że zostały obrażone moje uczucia religijne?
Edytor zaawansowany
  • opornik4 14.07.09, 06:12
    onufry.z napisała:

    > Jako gorliwy i praktykujący katolik, poczułem się urażony tym, co w
    > Jasnogórskim Sanktuarium odbyło się w niedzielę.
    > Jak, gdzie i komu mogę zgłosić, że zostały obrażone moje uczucia
    religijne?

    A co tak konkretnie "obraziło Twoje uczucia religijne"?
    Przecież Na jasnej Górze są sprzedawane różnego rodzaju pamiątki z
    pielgrzymki, telefony były jednymi z nich.
    Z radością obserwuję, jak wpieniają sie przeciwnicy "moherowych
    beretów" - a ci ostatni są coraz lepiej zorganizowani.
    Na marginesie. Zyjemy w demokratycznym kraju, każda grupa społeczna
    ma prawo się organizować - rydzykowa także.
    Mamy kluby seniorów, wędkarskie, gospodyń wiejskich - dlaczego nie
    ma istnieć Rodzina Radia Maryja?
  • lernakow 14.07.09, 06:34
    onufry.z napisała:

    > Jak, gdzie i komu mogę zgłosić, że zostały obrażone
    > moje uczucia religijne?
    >
    Nie możesz. Uczucia religijne nie podlegają ochronie, bo nie wiadomo, co to jest
    (w sensie prawnym). Ochronie podlegają miejsca praktyk religijnych i przedmioty
    czci religijnej.
    Tak, wiem, Jasna Góra to miejsce praktyk. Ale reklama i handel w świątyni nie są
    zbezczeszczeniem - nawet jeżeli pewien Żyd dwa tysiące lat temu uważał inaczej.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • pocoo 14.07.09, 07:49
    Jak? Co? Nawet świątynie idą "pod młotek" za długi "gospodarzy".
    Czy można obrazić coś , czego nie ma?
    Czy pruderia lub hipokryzja to są katolickie uczucia religijne?
  • lernakow 14.07.09, 08:14
    pocoo napisała:

    > Jak? Co? Nawet świątynie idą "pod młotek" za długi "gospodarzy".
    >
    W Polsce? Nie słyszałem.
    Nawet jeśli idą, to najpierw są desakralizowane (nie pamiętam fachowego słowa -
    sekularyzowane? chyba nie) przez Kościół. Przestają być świątyniami przed sprzedażą.

    > Czy można obrazić coś , czego nie ma?
    >
    Miejsca są. Przedmioty są. Cześć, kult, obrzędy - są. Nikt nie mówi o obrazie
    boskiej, tylko o ludzkim obrażaniu ludzkich rzeczy.

    > Czy pruderia lub hipokryzja to są katolickie uczucia religijne?
    >
    Powtarzam - nie są chronione uczucia, tylko miejsca i przedmioty. Zresztą
    pruderia i hipokryzja to postawy, a nie uczucia.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • astrotaurus 14.07.09, 08:41

    lernakow napisał:

    "Powtarzam - nie są chronione uczucia, tylko miejsca i przedmioty."

    Źle powtarzasz - chronione są uczucia. Uczucia, które się budzą kiedy publicznie
    są znieważane miejsca i przedmioty.
    Krzyż nie podlega ochronie przed penisem , tylko uczucia publicznym widokiem
    penisa na krzyżu wywołane. ;)


    --
    Kto umie jasno myśleć, umie również jasno mówić
  • lernakow 14.07.09, 08:55
    astrotaurus napisał:

    > Źle powtarzasz - chronione są uczucia. Uczucia,
    > które się budzą kiedy publicznie
    > są znieważane miejsca i przedmioty.
    >
    Oczywiście masz rację. Trochę się zagalopowałem, bo przesada w drugą stronę "to
    obraża moje uczucia religijne, tamto obraża moje uczucia religijne, czyjeś
    istnienie obraża moje uczucia religijne" sprawia, że ludzie nie biorą pod uwagę
    ograniczenia ochrony uczuć do publicznego znieważania miejsc i przedmiotów.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • wanda43 14.07.09, 08:34
    a takie rzeczy cie nie bulwersują, gorliwy i praktykujący onufry?

    Podczas trzeciej fazy przesłuchania siostra Helena O`Donoghue przyznała, że na
    porządku dziennym było nieprzyzwoite dotykanie, masturbowanie a nawet gwałcenie
    dziewczynek rękoma i różnymi narzędziami. Potwierdziła też, że dzieci były
    wypożyczane osobom z zewnątrz ośrodka opiekuńczego, w tym księżom. Wyznaczone
    zakonnice zajmowały się stręczycielstwem co atrakcyjniejszych dziewcząt, na czym
    zakon nieźle zarabiał. W procederze udostępniania dzieci brał udział nawet
    szkolny woźny, który otrzymywał zapłatę w postaci... ich usług seksualnych.
    --
    -------------------------------------------------
    Ciii! Diabeł spiii!
  • karbat 14.07.09, 11:40
    wanda43 napisała:
    >Podczas trzeciej fazy przesłuchania siostra Helena O`Donoghue
    >przyznała, że na porządku dziennym było nieprzyzwoite dotykanie,
    >masturbowanie a nawet gwałcenie dziewczynek rękoma i różnymi
    >narzędziami. Potwierdziła też, że dzieci były wypożyczane osobom z
    >zewnątrz ośrodka opiekuńczego, w tym księżom. Wyznaczone zakonnice
    >zajmowały się stręczycielstwem co atrakcyjniejszych dziewcząt, na
    >czym zakon nieźle zarabiał.

    Zadne zaskoczenie . Biskupi , papieze juz setki lat temu ciagneli
    profity z burdeli , wojen , handlu kosciami i listami - cos sie
    nie zgadza ? .

    Katolik jest wyznawca wiary judeo - chrzescijanskiej , Zydzi zawsze
    handlowali w swych swiatyniach , wiec czemu ksiadz katolicki nie
    moze tego robic ?.
    Kazdy beknie , zaplaci , kto bedzie psul interes wielebnym zydo-
    katolickim handlarzom , Jezus byl naiwny wiec tez miedzy innymi za
    to zplacil .

  • don.kichote 18.07.09, 18:25
    wanda43 napisała:

    > a takie rzeczy cie nie bulwersują, gorliwy i praktykujący onufry?

    Wiesz(?), jakoś nie!

    Ja rozumny człek jestem przeto rozumiem, że skoro wierni na tacę skąpią,
    a nasza matka - kościół, a przede wszystkim jego funkcjonariusze - żyć przecie
    muszą, (a że jego/ich zasługi wielkie są, przeto i na życie nie byle jakie
    zasługują
    ).
    Zatem nie dziwi mnie wcale, że jako wykształceni wolni ludzie, w pełni
    rozumiejący zasady rynku, dla dobra kościoła oczywiście, sprzedawali
    towar na który był popyt!
    I tylko ludzie małej wiary mogą mieć za złe świętym ojczulkom, że - przy okazji
    - nieco z dziewczynkami poswawolili. W końcu skoro to grzech(?), toż można się z
    tego wyspowiadać - no nie(?)!
  • grenzoid 27.07.09, 14:33
    Świetny rysunek wykonał niezastąpiony pan Mleczko. Jezus rozpędzający
    handlujących telefonami duchownych niczym w pamiętnej historii z Ewangelii.
    --
    Odkryłem sens życia i śmierdzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka