Dodaj do ulubionych

Casus Finanse - karatecy :)

IP: *.chello.pl 03.11.09, 12:16

kolejna firma, która próbuje "błyszczeć" na firmamencie branży
windykacyjnej to Casus Finanse z Wrocławia :)

Trzeba oddać, ze właściciel - były karateka - nie zmusza
swoich "windykatorów" do biegania w kimonach, za to skuteczność
działań - no cóż - nie zachwyca. Pani kierownik - szfowa działu
windykacji terenowej to typowy przykład przerostu formy nad treścią.

Ostatnio zresztą oszczędzają coraz bardziej szukając naiwniaków-
windykatorów do pracy na zasadzie otwieranej przez siebie
działalności gosp., czyli przerzucając całość na naiwniaków.

W skali 1-10 dajemy im 2 pkt za mistrzostwo świata właściciela :)

Edytor zaawansowany
  • Gość: Marian44 IP: *.ip.jarsat.pl 03.11.09, 15:16
    Witam,
    ta pani jest w randze Dyrektora.
    Poprzednio była w Ultimo.
    Bardzo dobra znajoma Dyrektora--windykacji z Getin Banku.


    Pozdrawiam
  • Gość: denim IP: *.chello.pl 03.11.09, 15:46

    niespecjalnie robi to na mnie wrażenie - a jeśli już, to na pewno
    nie najlepsze.

    Ich działania z "windykacją" niewiele mają wspólnego, poza
    regularnym przewalaniem kasy. Wrocław jest generalnie "wylęgarnią"
    przekrętów windykacyjnych i każdy z malutkich
    wyklutych "kurczaczków" dba bardzo, żeby każda kolejna śmierdząca
    skorupka nasiąkała podobnie.

  • Gość: denimek IP: *.chello.pl 07.11.09, 00:05

    ktoś obok podjął podobny post o Casus Finanse - podtrzymuje całosć:
    firemka do bani.
  • Gość: prokurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:09
    Firma Casus to banda polecam nagrywanie każdej rozmowy z tą firmą
  • Gość: Kasia IP: *.180.142.67.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.12.11, 16:02
    No właśnie zauważyłam pewne podobieństwa w traktowaniu dłużników przez te dwie "firmy" ( nie napisze klientów, cała rozmowa zawsze wygląda tak, jakbym była jakiś drugorzędnym gatunkiem bo uświadomiono mi, że dłużnik to nie klient)
  • Gość: keraj65 IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 14:15
    Nic dziwnego ze tym się zajmuje ma Getin Bank w "jednym palcu"
  • Gość: zastraszona IP: *.sptelek.com.pl 29.07.10, 16:10
    wita dzisiaj mialam telefon z firmy windykacyjnej casus ws mojego zadluzenia
    kobieta tak mniewystraszyla ze siedze i rece opadaja ze za te ich metody nikt
    sie nie wezmie . Ta pani na koniec powiedziala ze jutro przyjedzie pracownik i
    bedzie chodzil po sasiadach i rozmawial na moj temat i pojedzie do mojego
    zakladu tez rozmawiac i co ja mam robic
  • 19dawid80 29.07.10, 17:01
    Zapłacić
  • 1abcd2 29.07.10, 20:08
    Wygoogluj sobie np.CZEGO NIE MOZE WINDYKATOR i pewnie tam znajdziesz odpowiedz
    co robic.Tyle razy ten temat byl juz "maglowany".Albo wejdz na FORUM PRAWNIKOW.
  • Gość: HEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 17:54
    Ten "ktoś" ktoprzyjdzie to może Ci conajwyżej posprzątac na
    wycieraczce albo na korytarzu, bo wcale z nim rozmawiac nie musisz.

    Nic nie podpisuj i nie wdawaj sie w dyskusje.

    A jak będzie uperdliwy za bardzo to powiedz że znasz sowje prawa i
    obowiązki a jego możesz oskarzyc z 107KW i 190, 191 KK.

    Weź nazwisko i nazwe firmy w jakiej pracuje, zamknij drzwi przed
    nosem i oglądaj soebie swój ulubiony film w spokoju.

    Oczywiscie zaleglosci nalezy spłacac ale to już negocjuj z bankiem a
    nie z ludkami z przydaku z firmy windykacyjnej.

    W moim przypadku taki ludem spłaci mi cześc zadłużenia bo własnie
    idzie sprawa za naruszenie dóbr osobiostych i ochrone danych
    osobowych.

    Powodzenia

  • 19dawid80 31.07.10, 18:13
    Chyba, że wierzytelność została scedowana na firmę windykacyjną wówczas jest
    zupełnie inna bajka. Oczywiście straszy w żaden sposób nie mają prawa natomiast
    żądać zapłaty jak najbardziej.
  • Gość: HEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 18:44
    trzeba dodoac że mogą żadąć zapłaty ale w sposób kulturalny i nie
    łamiący prawo traktując dłuznika z godnościa bo różne są powody tego
    iz nie mozna płacić regularnie.

    A często się zdarza iz taki kontakt jest mało przyjemny a za
    poniżanie można odpowiadać przed sądem.

    PS

    A jak juz naleznośc bedzie scedowana to co moga zrobic jak osoba
    (dłuznik) nia ma nic .

    Nie moga nic poza sprawą z sądzie, a straszenie nadal jest ścigane
    pomimo scedowania.
  • sabbina 08.08.10, 03:15

    witam

    prawidłowa reakcja powinna być taka


    piszecie pismo :

    Sławomir Szarek - Casus Finanse sp. z o.o.
    ul. Kleczkowska 43
    50-227 Wrocław



    Informuję, że czuję się zastraszana Przez Pana firmę.
    Jeśli uważa Pan, że jestem winien/wina jakieś pieniądze organem uprawnionym do
    stwierdzenia istnienia tego zobowiązania jest Sąd,
    a organem uprawnionym do egzekucji.

    Pan nie ma prawa domagać się ode mnie żadnych pieniędzy.

    Pismo jakie panu wysyłam jest listem polecony, a kopię zachowują.
    W przypadku ponownego niepokojenia mnie przez Pana firmę, zgłaszam wniosek na
    mój komisariat Policji o ukaranie Pana.

    Do wniosku dołączę ksero niniejszego pisma.

    Jednocześnie oświadczam, że od dnia dzisiejszego nie odbieram od Pana żadnych pism
    a każde inne niepokojenie mojej osoby automatycznie zgłaszam na Policję"

    z poważaniem


    -------


    zadziała na 100%

    wasza mecenaska...

    .

    reklamacje przyjmuje na PRV...

    .
  • Gość: x.x IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.09.10, 11:13
    "wasza mecenaska"... niezłe ;)
  • follow_white_rabbit 11.09.10, 12:17
    bardzo szybka reakcja,masz reflex:)))
    myślisz też tak szybko???
    naprawdę super
  • Gość: x.x IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.09.10, 12:19
    Nie wiem, czy Twoja wypowiedź była skierowana do mnie, czy do mecenaski...
  • Gość: mat królowej IP: 195.42.249.* 14.09.10, 17:32
    niestety nie zadziała. przyjełaś błędne przesłanki droga mecenasko, oparte na tzw. wiedzy popularnej, choć dobrze chciałaś i kierunek słuszny. a konkretnie: sąd jest od wydania tytułu wykonawczego. komornik do prowadzenia post. egzekucjnego na podstawie takiego tytułu. a firma windykacyjna jako ustanowiony przez wierzyciela (od którego dostaje dane i dokumenty bedące potwierdzeniem istnienia roszczenia, no chyba że zakupi wierzytelnosc, wtedy wchodzi w prawa wierzyciela) pełnomocnik ma pełne prawo prowadzic postępowanie windykacyjne (a to jest szersze pojęcie niz egzekucja, polegalące ogólnie na na dochodzeniu roszczeń) co sprowadza się do rozmaitych negocjacji, monitów pisemnych telefonicznych, bezpośrednich wizyt. itp. JAK firma to robi to juz inna sprawa, bo może łamaść prawo, i czesto to robi, generalnie nie mają prawa nawet postraszyc prokuratorem itp. i przechodzimy do sedna: pomysł o skierowaniu pisma o zastraszeniu jest dobry, tyle ze niepraktyczny, zwłaszcza w części "pan nie ma prawa" (otóż ma niestety i ma na to pełnomocnictwo i każdy policjant niestety je uzna), bo raczej spowoduje ponowienie wizyt po uprzednim wrzuceniu pisma do kosza. jesli za tym pójdzie skierowanie zawiadomienia na policje o popełnieniu przestepstwa przez przedstawiciela firmy, np. poprzez rzeczone zastraszanie, groźny karalne, to zgoda. ale lepiej skontaktowac się bezpośrednio z wierzycielem (odpada jeśli firma kupiła wierzytelność), szczególnie jeśli to bank, to rozmowa z windykacją z korporacji jest mniej stresująca i pozbawiona elementu groźby. to w sytuacji gdy wierzytelnosć istnieje, dłużnik jej nie kwestonuje. firmy windykacyjne opieraja się przede wszystkim na efekcie statystycznym przy olbrzymich pakietach wierzytelnosci detalicznych, stąd chamskie ryki, straszenie. w ten sposób 1/3 wierzytelnosci spłaci sie bez koniecznosci ponoszenia kosztów sadowych i komorniczych. generalnie zalecam zimną krew i niepodleganie emocjom, firmy windykacyjne PRAKTYCZNIE niewiele mogą, choć starają sie robic inne wrażenie. oczywiście sytuacja sie zmienia gdy są już tytuły wykonawcze, wtedy po reakcji dłużnika typu sp....aj, skierowany zostanie wniosek o wszczęcie egzekucji.
  • Gość: pogopogo IP: *.echostar.pl 06.11.10, 00:24
    piszesz bzdury.każdy wierzyciel ma prawo dochodzić swoich pieniędzy od swojego dłużnika.Może pisać,dzwonić oraz przychodzić do domu dłużnika . Do momentu, gdy nie przekracza prawa np.siłą próbuje wejść do mieszkania,zabierać czegokolwiek , grozić nielegalnymi działaniami możesz sobie wzywać kogo chcesz razem z Policją i Prokuratorem. Nic nie zrobią. Takie pisma możesz pisać na Berdyczów.Wierzyciel nie musi tego robić osobiście- może wynająć firmę windykacyjną i ona robi to wszystko za niego i w jego imieniu.
  • Gość: remona IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.11, 21:42
    ...czyli nie może zrobić NIC. Super.
  • Gość: zastraszana IP: *.147.14.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.09.10, 10:18
    A powiedzieć tej pani, zeby się od...czepiła. Odsyłam do artykułu w Gazecie Prawnej nt co wolno firmom windykacyjnym. One mogą TYLKO!!! negocjować spłatę długu. Nie wolno im używać zastraszania. A to, co Pani zrobili to jest właśnie zastraszanie i podlega ściganiu na Pani wniosek. Do tego jeszcze niech Pani zapyta skąd mają Pani dane odnośnie Pani zadłużenia. Jestem prawie pewna, ze nie dostali od banku. Skąd to wszystko wiem? A no, bo miałam z nimi do czynienia. Dręczyli mnie kilka miesięcy, ale już się skończył mój strach. Zadzwoniłam do banku i okazało się, ze 7 dni opóźnienia to nie jest powód do przekazania sprawy do firmy windykacyjnej. Od tej pory jak mam problem ze spłatą w terminie, to rozmawiam z bankiem.Oni są naprawdę w porządku. W końcu zależy im na spłacie zadłużenia bardziej niż nam. A proszę mi wierzyć, ze takich jak my są tłumy! Oczywiście ja spłacam. Nie ma mowy o tym żeby bank "olewać". Życzę powodzenia i proszę się nie dawać firmie windykacyjnej- to co robią jest bezprawne! Pozdrawiam
  • Gość: prokurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:18
    nagrywajcie tych bandytów ... jeżeli jest taka opcja.... mają systemy wykrywające nagrywanie ale się tym nie przejmujcie, warto mieć takie nagranie .. w razie W .....
  • Gość: gratuluję IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 23:29
    powalają mnie niektóre opisy, ciekawe czy ci wszyscy którzy odradzają negocjacje z firmą windykacyjną albo windykatorami zapłacą ludziom koszty egzekucyjne i sądowe, macie racje, nie negocjujcie,olewajcie, nie płaćcie itd. po co. my jako windykatorzy nic nie możemy, oczywiście jednak ja pracuję w tym fachu dosyć długo i przez taką paplaninę jaką tu przedstawiacie bardzo dużo firm musiało zwinąć interes a osoby fizyczne siedzą i wyją nad BTE - bo sprawa po powrocie do banku trafiła do działu prawnego i... papa. I gdzie ci MECENASI!!! idźcie do prawników, zapłacicie im za poradę, za wysłanie pism itd, nic nie wskórają a dług jak był tak został a was nędzni prawnicy pozbawią paru tysięcy, a co tam:)
  • unhappy 02.02.11, 05:50
    Gość portalu: gratuluję napisał(a):

    > powalają mnie niektóre opisy, ciekawe czy ci wszyscy którzy odradzają negocjacj
    > e z firmą windykacyjną albo windykatorami zapłacą ludziom koszty egzekucyjne i
    > sądowe,

    W niektórych wypadkach nie będzie ŻADNYCH kosztów. Zwłaszcza kiedy dłużnik mógłby w sądzie podnieść zarzut przedawnienia. W takich sytuacjach firma windykacyjna wie, że guzik zrobi więc pozostaje jej nękanie. I w takich sytuacjach dyskutowanie z windykacją NIE MA SENSU. Zazwyczaj.

    > my jako
    > windykatorzy nic nie możemy, oczywiście jednak ja pracuję w tym fachu dosyć dł
    > ugo i przez taką paplaninę jaką tu przedstawiacie bardzo dużo firm musiało zwin
    > ąć interes a osoby fizyczne siedzą

    A czasem dostają łupieżu jeszcze. Chłopie. Nie nadajesz tutaj przez telefon do dłużnika więc... pomyśl.

    --
    Poznaj serwis, który otrzymał dotację z UE w wysokości 672 tysięcy złotych: swiatkotow.pl
  • Gość: gratuluję IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.11, 10:53
    no i tu ciebie zaskoczę - nie pracuję w CC :), nie spotkałem się z zarzutem przedawnienia bo na śmieciach nie pracuję :) ale fakt - można ten zarzut podnieść i po sprawie.
    Tematy które opisałem czyli upadki firm widziałem na własne oczy i powiedz mi czy to moja wina że trzeba było zwijać linie produkcyjne czy prezesa który jedyne co potrafił powiedzieć to s...j. tak samo wytłumacz 70 letniej kobiecie, która posłuchała wnuka aby nie negocjować, ma zajętą emeryturę do końca życia. Problem jest w tym że są ludzie, którzy źle traktują dłużników i zgodzę się aby takie osoby karać. Nie zgodzę się jednak z opinią że windykator nie jest stroną do negocjacji.
  • Gość: antydłużnik IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.11, 20:46
    popieram twoją wypowiedź w końcu ktoś z głową się wypowiedział:)
  • unhappy 04.02.11, 06:46
    Gość portalu: gratuluję napisał(a):

    > no i tu ciebie zaskoczę - nie pracuję w CC :), nie spotkałem się z zarzutem prz
    > edawnienia bo na śmieciach nie pracuję :)

    Masz więc mocno skrzywioną perspektywę :)

    > ale fakt - można ten zarzut podnieść
    > i po sprawie.

    No widzisz.

    > Tematy które opisałem czyli upadki firm widziałem na własne oczy i powiedz mi c
    > zy to moja wina że trzeba było zwijać linie produkcyjne czy prezesa który jedyn
    > e co potrafił powiedzieć to s...j. tak samo wytłumacz 70 letniej kobiecie, któr
    > a posłuchała wnuka aby nie negocjować, ma zajętą emeryturę do końca życia.

    Doradzenie komuś unikanie windykacji w sytuacji kiedy dług jest wysoki i do przedawnienia daleko nie jest mądre. Dlatego NIE MA REGUŁY a wszystko zależy od OKOLICZNOŚCI.

    > Prob
    > lem jest w tym że są ludzie, którzy źle traktują dłużników i zgodzę się aby tak
    > ie osoby karać.

    To wspaniałomyślne z twojej strony :D

    > Nie zgodzę się jednak z opinią że windykator nie jest stroną do
    > negocjacji.

    Ależ ja tej opinii też nie podzielam, więc trochę dyskutujesz sam ze sobą. Windykator może być stroną do negocjacji ale są sytuacje kiedy negocjować z nim nie należy.

    --
    Poznaj serwis, który otrzymał dotację z UE w wysokości 672 tysięcy złotych: swiatkotow.pl
  • Gość: re IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.11, 21:14
    Witam ale z ta firma sie nie da negocjowac jeszcze sie nie spotkalam z czyms takim oni nie pomagaja uczciwego czlowieka ktory z roznych powodow popadl w tarapaty uwarzaja jak smiecia wywieraja jeszcze wiekszy stres niz komornik w zadnym wypadku nie chca sluchac tylko oni mowia i nie daja dojsc do slowa malo tego prosba na to maja jedna odpowiedz nie ma takiej mozliwosci prosilam o zmniejszenie raty z 1000 na 700 poniewaz nie mam pracy jest to dla mnie zabojstwo odpowiedz pana negocjatora z firmy casus byla nie i czekam na wplate do ostatniego dnia miesiaca wiec co robic chyba najlepiej odebrac sobie zycie
  • Gość: hanus IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.12.11, 18:34
    Boze jestescie jakas nadzieja , dzieku Wam za to drodzy forumowcze:)!!!!!!
    W zupelnosci macie calkowita racje, zywcem Casus Finanse moze nie do konca cala firma ale poszczegolni tylko zaznaczam konsultancji sa straszni!!!! Nie ukrywam, tez wlazlam niechybnie w ich lapska, ale to nie powod by doslownie "gnoic" jestesmy tez tak samo ludzmi jak oni:((!! Jest z nimi nie mala przeprawa by mogli znalezc kompromis dla jakby nie bylo potencjalnego klienta. Sa bezczelni, ignoranci,maja ludzi gdzies i nie sluchaja wogole co sie do nich mowi i tlumaczy. Strasza komornikami itp, a w rezultacie z nimi lepiej sie dogadac bo bywaja naprawde ludzcy.generalnie opinia nie jest o nich najlepsza, ale czy oni to wogole czytaja? jesli juz to raczej strach ich nie obleci!
  • Gość: zastraszony IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 16:40
    A znasz numer 997 i poproś panów ze zakłócają Twój spokój domowy oraz podrywają Twoją opinię w miejscu zamieszkania oraz pracy ( to się nazywa grożba karalna) a na koniec proponuję wizytę w Rejonowej PROKURATURZE i nadaj sprawie bieg oficjalny . Ja już to zrobiłem:)
  • Gość: Monika IP: *.147.117.15.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.11.11, 12:45
    Witam ja też mam niemiłe doświadczenie co do tej firmy, dzwoniłam by się dogadać a jedna z konsultantek bardzo niemiło mnie potraktowała jakbym była podgrupą ludzi.... Coś trzeba z tym zrobić dlaczego dłużnicy są traktowani w tej firmie jak śmieci i to przez zwykłego konsultanta? To jest jej praca jak się jej nie podoba kontakt z ludźmi to niech idzie do domu kołdry szyć!!!! Paranoja
  • Gość: Tusia IP: *.nat.tvk.wroc.pl 07.11.11, 20:37
    To wspaniale że p. Monika znalazła sposób na dorabianie-Niech szyje kołdry po godzinach a znajdzie środki na spłatę zaległości. Pani Moniko MÓC TO CHCIEĆ.
  • Gość: adam7293 IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 16:54
    Pani /?/ Tusia - mam wrażenie jest co najmniej niegrzeczna. Pani Tusi mówimy stanowcze NIE ......
  • Gość: Duarte IP: *.play-internet.pl 17.12.11, 10:37
    Poziom merytorycznego przygotowania pracowników Casusa jest niestety niski. Kiedy do mnie dzwonili miałem nieodparte wrażenie, że celem dzwoniącego nie jest rozwiązanie problemu zadłużenia a wyżycie się na człowieku. Wydzieranie się, że jestem nieuczciwy i rozkazywanie aby całośc załużenia spłacił jeszcze dziś, nie przyniesie skutku. Tak kończyły się rozmowy z tymi "fachowcami" od windykacji. Moje propozycje realnych terminów wyjścia z zaległości nie interesowały tych ludzi. Rozmowy z nimi skończyły się z dniem gdy jakaś panienka kazała mi powiedzieć na co wydaję swoja pensję. Dokładnie i co do grosza. Nie wiem do czego dążyła, pewnie, żeby mnie upokorzyć ale osiągnęła kiepski skutek gdyż od tego dnia odrzucam połączenia z Casusa i więcej nie osiągną nic. A gdy przyjechała jakaś panienka (windykator terenowy) poinformowałem ją, że bez zgody właściciela, nie wolno wejść na prywatna posesję i jeśli za 10 sekund nadal będzie przebywała na moim terenie wezwe policję, oskarżając ją o wtargnięcie. Miała szczęście, wyrobiła się w ciągu tych 10 sekund, uciekła. W przeciwnym razie rzeczywiście oskarżyłbym ją o złamanie prawa. Windykator terenowy, który przecież nie jest urzędnikiem państwowym aby wszedł na prywatna posesję musi mieć zgodę właściciela, inaczej łamie prawo, warto o tym pamiętać! I jeszcze jedno. Casus ma haniebny zwyczaj wydzwaniania również po rodzinie. Ostatnio niepokoili telefonami mojego starego ojca, z którym nie mieszkam juz od 20 lat. Staruszek tylko zdenerował się. Chętnie wysłuchałbym co na ten temat myśli prawnik.
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.net.e-net24.pl 26.01.12, 18:28
    Tak to fakt Casus nie może nic naprawdę nic tylko nękać bo ludzie nie wiedzą że mogą się bronić skutecznie przed tą działalnością . Polecam kierowanie spraw na drogę sądową - dodam że śady nienawidzą firmek tego typu gdyż firemki te stawiają się ponad prawem !!!!!!!!!!!
  • Gość: Zenon IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.12, 20:30
    No tak, przeciez interpretowanie prawa zalezy od widzimisie jakiegos sadu rejonowego i etatowego sedziego z Koziejwolki, ktory nie lubi firm windykacyjnych, a zapewne uwielbia dluznikow, hahahahahaha
  • Gość: Stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 20:21
    Długi się spłaca, a i pamiętaj, ze to nie Ty ale Bank decyduje.
    Bo większość dłużników ma pracę i kasę, a unikają spłaty.
  • Gość: Windyk IP: *.xdsl.centertel.pl 18.02.13, 18:23
    Zgadzam się ze Stefanem. Weszłam na forum przypadkowo. Pracuję w firmie windykacyjnej, akurat nie w Casusie, ale nie ma to większego znaczenia - wszystkie działają tak samo.
    Zgadzam się co do stwierdzenia, że długi się spłaca.
    Czytam to, co poniektórzy wypisują i szczerze - ręce opadają.
    Po pierwsze - narzekanie, jacy to negocjatorzy są niemili. Nikt z Was prawdopodobnie nie ma najmniejszego pojęcia, jak ciężką jest praca windykatora. Ile trzeba się nasłuchać od ludzi, którzy zapomnieli chyba o podstawach, elementarnych podstawach kultury a ich IQ stoi na żenująco niskim poziomie. Jasne, każdy dłużnik chciałby, żeby zagłaskać go na śmierć. Niestety - gdyby takie podejście dawało jakikolwiek efekt - wszyscy byliby dla siebie milutcy i spijali sobie z dziubków. Ale niestety, dłużnicy kłamią i to permanentnie. I co robić z takimi ludźmi? Dalej ich głaskać? Skoro nie chcą sie dogadać, kłamią - niech się nie dziwią, że później nie są miękko traktowani!
    Długi trzeba spłacać, a prawda jest niestety taka, że większość dłużników ma pieniądze, żeby to zrobić, tylko niestety brak im honoru i godności, żeby to zrobić. To cwaniaki, którzy myślą, że wszystko im się należy i przed nikim nie muszą odpowiadać.
    Pożyczyłeś pieniądze - musisz je oddać - trzeba było nie pożyczać.
    Najzabawniejsze są porady dotyczące podniesienia zarzutu przedawnienia.
    Hahaha, tak zwyczajnie po ludzku, uważacie, ze jeśli wzięliście pieniądze od banku, to mimo iż minęło kilka lat nie musicie ich oddawać?? Mogłabym to porównać do kradzieży.
    Poza tym, jeśli się chce i nie wyskakuje (przepraszam za wyrażanie) "z pyskiem i obelgami" do windykatora to można się dogadać.
    I dłużnicy zapominają o jednym. Windykator nie jest od rozwiązywania problemów dłużnika (o czym przeczytałam kilka postów wcześniej). Może pomóc, ale to nie jest jego dług, i to zadaniem dłużnika jest spłata. A często bywa odwrotnie - szanowny dłużnik czeka aż windykator rozwiąże jego bagno finansowe. I na koniec jest zdenerwowany i rzuca słuchawką, bo windykator nie przyklasnął na byle propozycję szanownego klienta.
    TO SPRAWA ZADŁUŻENIA - NIKT NIE MÓWIŁ, ŻE BĘDZIE SŁODKO I CUKIERKOWO.

    Hasło dla potencjalnych dłużników: SPOKÓJ, NIECO POKORY I CHĘĆ WSPÓŁPRACY(rozumiana jako robienie wszystkiego, żeby dług jak najszybciej spłacić)

    Windykator naprawdę nie stawia sobie za celu na dzień dzisiejszy zgnojenia iluśtam zadłużonych osób.


    A, i cokolwiek byście tu nie pisali - przed długiem się nie ucieknie - lepiej się nie rozłączać i darować sobie bluzgi (zazwyczaj wywołują raczej rozbawienie niż przestrach u windykatora)

    Pozdrawiam

  • Gość: pomagam IP: *.toya.net.pl 22.02.13, 09:26
    Dzwoniłem dzisiaj do casus finanse w celu uzgodnienia spłaty zadłużenia, nie krzyczałem, nie wyzywałem, windykator zaczął na mnie krzyczeć dając mi do zrozumienia że ma mnie głęboko w odbytnicy. Więc trudno mi wierzyć w to co piszesz.
  • Gość: dłużnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.13, 19:46
    Heeh ,Ty kolego chyba nie wiesz co piszesz, z wami się dogadać ,bardzo ciężka sprawa zlewacie sie na klientów ,nie dajecie dojść do słowa ,najlepiej dla was to podać przez telefon wszystkie dane i przyklepać dług, który kupiliście za 20% wartości, a liczycie sobie 100 razy więcej jak nie lepiej .Tak wiec łapistówy bujajcie i żeby was to samo w życiu spotkało!!!
  • Gość: elzbieta50 IP: *.kalisz.mm.pl 12.04.13, 13:18
    Pracownicy tej firmy to szarlatany ,bez skrupułów wydzwaniają po kila razy dziennie zastraszają!!i sa bez jakich kol wiek skrupułów bez kultury osobistej a przecież każdy z nas ma swoje prawa!! i wie ze musi spłacic zadłużenie ..tylko jakim kosztem!! ludzie sa nekani i psychicznie nie dawaja rady z pracownikami firmy CASUS FINANSE.I to nie jest prawda ze firma chce sie dogadac z dłuznikiem.Nie pozwalaja dojść do słowa..Czy tak działa porzadna firmA???Te wyzwiska pod katem dłużnika sa nie na miejscu i tylko nalezy nie niezwłocznie powiadomic organy ścigania za nękanie !!A pracowników to chyba z łapanki maja!!
  • Gość: UFFF IP: *.31.230.214.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 05:13
    A co w sytuacji, kiedy dłużnik chciał się dogadać - mało tego zapłacił zaległość a nic w sumie z tego nie wynikło dobrego - tylko twarda windykacja? To też ma pokazać, że windykatorzy i wierzyciele (banki etc.) są ludźmi? Zdaję sobie sprawę, że większość dłużników ściemnia jak może, ale wrzucanie wszystkich do jednego wora nie pomaga. Skoro i firmie windykacyjnej i samemu wierzycielowi najbardziej zależy na odzyskaniu długu, to dlaczego jak dłużnik sam się zgłosił, że ma chwilowy problem i prosi o wydłużenie terminu płatności, ani wierzyciel, ani firma windykująca nie skontaktowała się z nim? Zero odzewu i jak wspomniałem po tygodniu twarda windykacja. Nawet pod kątem biznesowym, zarobkiem wierzyciela są nie tylko odsetki ale także koszty monitów itp. które dłużnik musi zapłacić. Zresztą nie od dziś wiadomo, że najlepszym klientem jest ktoś, kto ma czasem poślizgi. I tyle w temacie. I jak jakiś pracownik windykacji będzie pisać, że on też jest człowiekiem, to powiem tak - Stalin i Hitler też byli.

    A dług zawsze można ściągnąć drogą formalną - bez dzwonienia, nachodzenia i straszenia. Jak mi ktoś nie płaci w firmie - wezwanie plus sąd, jak ja nie płacę to też chciałbym być tak traktowany.
  • Gość: amaz IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 14:43
    CASUS FINANSE
    Kierownik Działu Windykacji
    Pan Tomasz Bienias

    dot: numer sprawy :

    W dniu 13.03.2012 otrzymałem "Wezwanie do zapłaty" wystawione w dniu 01.03.2012 dotyczące kwoty w wysokosci 25.01 zł stanowiącej jakoby moje zadłużenie wobec firmy "TAURON Polska Energia S.A."
    Po sprawdzeniu mojego prywatnego archiwum dotyczącego wszelkich płatnosci stwierdziłem ,że faktur dotyczących przedmiotowej płatności nie otrzymałem.
    Fakt ten jest dla mnie wiarygodny bardziej niż jakiekolwiek stwierdzenia jakichś tam firm typu CASUS FINANSE. Sprawę wyjaśniłem telefonicznie tak firmie CASUS jak i firmie TAURON. Pracownica firmy TAURON obiecała dostarczenie brakujących faktur w przyszłym tygodniu ale niezależnie od tego w dniu 13.03.2012 dokonałem przelewu pocztowego kwoty 25.01 zł na rachunek wskazany w "Wezwaniu do Zapłaty". O fakcie dokonania przelewu poinformowałem także firmę CASUS jak i o tym,że nie mam możliwości przesłania kopii dowodu przelewu faksem. Jednakże ,jak widać pracownica firmy CASUS nie była w stanie zrozumieć mojego wyjaśnienia zakładając chyba,że każdy musi mieć w domu fax. Od tego momentu jestem codziennie nękany sms-ami przypominającymi o zadłużeniu.
    Zwracam uwagę na fakt,że firma CASUS postępuje niezgodnie z obowiązujacym prawem, czym zasługuje na sankcje karne.
    Dotyczy to :
    1. Dostarczanie "Wezwania do zapłaty" po wskazanym w nim terminie płatności. "Wezwanie" zostało wystawione 01.03.2012 , termin płatności określono na 08.03.2012 , a "Wezwanie" dostarczono w dniu 13.03.2012. Prawdopodobnie "Wezwanie" przeleżało kilka dni zanim zostało wysłane, co świadczy o totalnym bałaganie w firmie CASUS. Dokument wysłano jako przesyłkę zwykłą, dzięki czemu firma CASUS nie posiada potwierdzenia odbioru ,co stawia ją, w przypadku postępowania sądowego, na z góry straconej pozycji.
    2. Wszczęcie postępowania windykacyjnego bez upewnienia się,że klient otrzymał przedmiotowe faktury.
    Powyższe postepowanie świadczy o braku przez pracowników firmy CASUS elementarnej wiedzy z zakresu prawa oraz zasad windykacji. Proponuję przeprowadzenie odpowiednich szkoleń lub dokonanie zmian kadrowych , w tym na szczeblach kierowniczych.
    Informuję,że w przyszłości nie będę w ogóle reagował na korespondencję Pana firmy , której otrzymania nie będę miał mozliwości potwierdzić.
    Przedmiotową sprawę uważam za zakończoną i nie życzę sobie żadnej korespondencji z firmą CASUS.
    W przypadku dalszego nękania mnie korespondencją telefoniczną złożę oficjalną skargę do oragnów scigania.


    A
  • Gość: marian44 IP: *.ip.jarsat.pl 16.03.12, 18:16
    Witam,

    kolego co byś nie pisał i nie wymieniał w temacie " sankcje karne" to firma windykacyjna osiągneła to co miała na celu----"""wpłaciłeś kasę na wskazany rachunek""" a twoje zdenerwowanie to już im....................................................

    Pozdrawiam.
  • Gość: Win IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.12, 01:26
    Witam
    Sfrustrowany autor postu Denim ma pretensje do Joanny (Pani dyrektor, że nie zapłaciła mu za jego pracę) Sorry autor, znając Joannę byłeś cienki.
    Dla pozostałych uczestników postu porada:
    Informuje w myśl art. 190a k.k., że nie życzę sobie dalszych, jakichkolwiek kontaktów listownych, telefonicznych, e-mail, osobistych ze strony Państwa kancelarii.

    Pozdrawiam Win
  • Gość: Balladyna IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.12, 20:15
    Zawsze bawi mnie to, jak ludzie nie mający pojęcia na jakiś temat występują w roli znawców i autorytetów. Dla Pana wiadomości, bo może się to przydać w przyszłości:

    1. Nie otrzymanie fizycznej faktury nie zwalnia z obowiązku jej zapłacenia. Czyżby zapomniał Pan że prąd nadal "płynie" w gniazdku i należy za niego zapłacić?

    2. Proszę o wskazanie zapisów prawa, które obligują wierzyciela lub podmiot występujący w jego imieniu do wysyłania dłużnikowi korespondencji (upomnień) w formie listu poleconego czy wręcz za potw. odbioru. Zadłużenie (czy chociażby jednorazowa zaległość, jak w Pana przypadku) to ZAWSZE problem dłużnika.

    Z góry odpowiadam na ew. zarzuty - nie, nie jestem pracownicą ww firmy :)

    Pozdrawiam i życzę braku zainteresowania firm windykacyjnych Pana osobą w przyszłości.
  • mordimer.madderdin 19.05.12, 21:15
    Zawsze bawi mnie, jak jakaś ignorantka odgrzebie stary post i przed całym internetem chwali się swoją ignorancją. Akurat człowiek, którego pouczasz ma więcej racji i wiedzy od ciebie.

    A co do twojego pytania z pkt.2.: to prawda, nie ma żadnego przepisu obligującego wierzyciela do wysyłania wezwań do zapłaty listem poleconym. Ale dokształć się i poczytaj par. 101 kpc wraz z objaśnieniami. Choć - podkreślam jeszcze raz - wierzyciel nie musi korzystać z wezwań do zapłaty, no bo przecież może mieć kaprys poniesienia kosztów zastępstwa procesowego... :)
  • Gość: Path IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 20:18
    Witam,
    jasna informacja w korespondencji, albo fax, albo @, by windykacja mogla zamknąć sprawę,
    a dopóki jest u nich widoczne zadłużenie to sms będą wychodzić automatycznie.
    Trzeba było wysłać potwierdzenie wpłaty wcześniejsze, a nie płacić 2-gi raz i się żalić jak źle traktują.
    To wina Tauronu, bo to on wysyła info o zadłużeniu, a nie Casus sobie wymyśla.
    Tak, pracowałam w tej firmie i jestem zadowolona;)
  • Gość: honorcia IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.12, 16:04
    niestety miałam "przyjemność " rozmawiać z windykatorami tej firmy.Pan który ze mną rozmawiał nie dał mi nic powiedzieć i natychmiast kazał pozyczyć pieniądze bo bank mi wypowie umowę, na szczęście znam swoją umowę i nie dałam się zastraszyć,niestety to nie koniec kiedy powiedziałam że spłacę dopiero zadłużenie za tydzień bo mi opóźnili wypłatę pensji to dopiero się rozjuszył.później były codzienne telefony od 7 do 22 a kiedy przestałam odbierać bo ilemożna mówić to samo i wysłuchiwać co to mi grozi jak zaraz nie wpłacę zaległości to zaczeli dzwonić po sąsiadach i rodzinie napisałam do banku skargę na ich zachowanie
    przecież każdy wie że musi regulować swoje zobowiązania ale czasem się poprostu nie da w terminie czegoś zapłacić (siła wyższa) UWAŻAJCIE NA NICH I NIE DAJCIE SIE ZASTRASZYĆ!!!!
  • Gość: elkatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.12, 10:16
    Prosze pszeslac fakture firmy Tauron przekazana do waszej Firmy Widykancyej Casus . Juz raz zaplacilam!!
  • Gość: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 21:16
    Firemka widać cienko przędzie, bo i zatrudnia ludzików inteligentnych inaczej. Od kilku dni mam nowy nr telefonu i na ten nr niejaki pan c. wydzwania i śle sms'y z groźbami. Nie pomagają wyjaśnienia, że nie jestem i nie mam nic wspólnego z niejaką panią f.
    Panie c!! Niech się pan ogarnie i po tym, jak pan sobie wytrzepie słomę z butów (tak, wiem, to zajmie sporo czasu) wbij pan sobie do przytępej głowy, że nr telefonu to nie nr pesel i nie jest przypisany do konkretnej osoby, podobnie jak to, że nie mam obowiązku ani zamiaru się panu przedstawiać i udowadniać, że nie jestem wielbłądem! Mimo pańskich wysiłków i niewątpliwych zasług w dziedzinie debilizmu, z przykrością muszę stwierdzić, ze na nagrodę Darwina musi pan jeszcze trochę popracować. Oby tak dalej!
  • Gość: Gunia IP: *.toya.net.pl 02.11.12, 09:47
    Witam, ja też już mam małe doświadczenie z tą firmą.Dzwoni do mnie baba i mówi, że mam nie uregulowane dwie faktury w starej sieci w której już nie jestem półtora roku.Jak podała mi kwoty plus odsetki to mało nie usiadłam z wrażenia-oczywiście miałam natychmiast podjąć decyzje o spłacie długu który opiewal wg firmy na bagatela ponad 500 zł.Zadzwonilam do operatora sieci i okazało sie ze faktycznie zaległość jest ale na 5 razy mniejsza kwotę!jak zadzwoniłam i poinformowałam casus to od razu zmiana śpiewki ze faktycznie zadłużenie to tylko 119 zł! Oczywiście rozmowy nie nagrywane i nic im nie udowodnie ale uważajcie i sprawdzcie dobrze czy macie taka a nie inna zaległość.Dlug niby sprzedany casusowi ale zaległość wpłacać na konto operatora a nie casusowi z odsetkami 15 zł a nie 300!
  • Gość: I'm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 21:29
    a Liderkami są dwie lesbijki. w tym jedna stosuje conajmniej mobbing, ogólnie firma to masakra, zatrudniaja ludzi zeby za miesiac albo wczesniej ich zwolnic, rypiesz za najnizsza krajowa i karza ci jeszcze w soboty przychodzic pracowac 8h, ogolnie nie polecam ani pracowac tam, ani odbierac od nich telefonów
  • Gość: Ola IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.13, 21:19
    Lesbijki? kogo masz na myśli? Albo lubisz plotki albo jesteś w dość sporej grupie 100 osób, które casus w ostatnim czasie zwolnił i w związku z tym, że nie masz obecnie nic lepszego do roboty wchodzisz na fora i ewidentnie "smarujesz" ludzi.
  • Gość: dobra rada IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.13, 19:09
    Pamietajcie nigdy nie proponujcie takiej firmie spłaty zadłużenia w ratach jak nie jesteście pewni ze roszczenie sie przedawnila, bo jezeli sie przedawnilo to przez takie zaproponowanie rat zrzekacie sie zarzutu przedawnienia i macie sprawe do tylu a jezeli niebawem sie przredawnia to przerwiecie jego bieg i przedawnienie bedzie biegło od nowa. Poza tym jezeli win dykator dzwoni to tez nie wdawajcie sie w dyskusje bo zbyt duzo powiecie i po zawodach. Dobrze jest zasiegnac porady prawnika by nie ryzykowac, a jak nekaja telefonami i pismami to złoz zawiadomienie o przestepstwie stalkingu czyli nekania.
  • Gość: Kanar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 22:28
    Już dobrze wiesz o kogo chodzi- koleżanki P. Kierownik,
    która jak dobrze wiemy nie nadaje się na to stanowisko
    nie dość, że brak ogłady to jeszcze wygląda na niezrównoważoną, do tego bardzo faworyzuje swoich znajomych, którzy osiągają coraz to lepsze stanowiska
  • Gość: 1 z 10 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.04.13, 16:18
    Popieram.
    Pracuję w firmie od kilku lat, to co się dzieje od początku tego roku to jakaś istna pomyłka zarządzających "inaczej". Od czasów rządów Nowej pani kierownik na porządku dziennym jest mobbing oraz traktowanie ludzi jak rzeczy!
  • Gość: to prawda IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.04.13, 00:32
    Smutna prawda - Casus leci na psy... niegdyś firma z tradycjami i poszanowaniem pracownika, a dziś...wywalają każdego, kto im stanie na drodze - i to na zbity pysk...niestety smutna prawda.
    nie można czuć się w tej firmie bezpiecznie, każdego dnia ktoś wylatuje, dlatego ludzie sami zaczęli odchodzić, reszta co została, szuka nowej pracy, jak coś się trafi, to odejdą.
    ile można w końcu wytrzymać niepewności co do swojej posady oraz mobbingowania?
  • Gość: J 23 IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.13, 15:40
    Casus pozyskał nowego Kierownika Regionalnego Windykacji, który musiał w szybkim tempie odejść z Euro Banku, ten Pan nie powinien pracować w finansach. Powodzenia.
  • Gość: J23 IP: *.docsis.tczew.net.pl 08.10.13, 18:11
    jaka firma takie kadry
  • Gość: gośc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.13, 14:54
    tak tak to banda chamów
  • Gość: ? IP: 192.158.54.* 07.05.13, 10:40
    a ja mam pytanie, po co dalej wydzwaniają, że mam im zapłacić, skoro już mam wyrok sądowy, a całą kwotę przelałam na konto komornika w ubieglym tygodniu? powiedziałam panience, że sobie nie zyczę już telefonów i że mają się zwrócić po pieniądze do komornika, to powiedziała, że mam zapłacić IM oraz postraszyła mnie zastosowaniem "innych środków". o co chodzi? jacyś straszni desperaci tam muszą pracować.
  • Gość: weteran IP: *.30.55.0.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.07.13, 00:39
    Mialem z nimi kilka razy do czynienia tzn namolne wydzwanianie na komorke, do pracy i straszenie. Banda i....w ktorzy maja chyba jakies kompleksy a straszac ludzi probuja sie dowartosciowac.
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 19:24
    Tez mam z nimi doczynienia już po prostu mam ich dosyć nie odbieram od nich tel. wystosowałam pismo a oni da strasznie uparcie i cholernie za straszaja.
  • Gość: Taki tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.14, 18:01
    Poczytałem sobie troszkę. Uśmiałem się nie ziemsko. Nie rozumiem jak możecie dawać się zastraszać? Do mnie wydzwaniają i już ich pierwsze pytanie mnie rozbawia. Pytają o nazwisko --- odpowiedziałem,że nie. Wogóle chyba nawet nie usłyszał mojej odpowiedzi,bo odrazu padło drugie pytanie --- data pana urodzenia. No myślałem,że ze śmiechu z fotela zlecę. Tak więc na jego pytanie odpowiedziałem pytaniem --- a niech mi Pan poda imię Pana żony --- nazwisko panieńskie żony i czy potrafi gotować ruskie pierogi. Facet zbaraniał. Oczywiście ubaw miałem po pachy. Na koniec powiedziałem mu,że nie mam obowiązku podawać jakichkolwiek informacji przez telefon. A ostatni telefon od jakieś baby był bezcenny wręcz --- aby zapamietać. Baba dzwoni domnie oczywiście z pytaniem o nazwisko --- odpowiedziałem,że nie. A ta do mnie --- od kiedy przeszedłem w posiadanie tego numeru telefonu. I znowu pusty śmiech mnie ogarnął. Zapytał -- ale kulturalnie --- a cóż to za pytanie---- skąd takie pytanie --- i czy Pani jest akurat na jakich środkach odurzających --- kobiecina pomruczała trochę przeprosiła i rozłączyła się. Generalnie --- ludzie --- dopóki nie podpiszecie z nimi umowy --- doputy oni mogą co jedynie popatrzeć sobie w papierki.
    A wiem to -- gdyż mam znajomą prawniczkę --- rozmawiałem z nią --- i powiedziała--że od rządania danych osobowych lub innych informacji dotyczących danych są według Konstytucji --- Policja--- sądy i prokuratura. Nikt więcej nie jest upoważniony do takich praktyk --- a już na pewno nie przez telefon. Tak więc ---- ludzie--- jeśli dzwoni do was windykator --- to rozmawiajcie z nim na zasadzie luźnej rozmowy i bawcie się przednio --- Pozdrawiam.
  • Gość: gaba1701 IP: *.centertel.pl 06.03.14, 13:20
    Witam mnie tez to spotkalo otoz 10 lat temu mialam bardzo dobra prace i dostalam propozycje z banku ochrony srodowiska propozycje kredytu było to 2000 tys doslownie po 3 miesiacach moj pracodawca splajtowal dluga historia po czym przestalam placic raty. Kiedy dostalam nastepna prace już było duzo odsetek splacalam po ile moglam wplacalam po 150 zl miesiecznie przez 2 lata stracilam prace znowy i do tej pory nie mogę znalesc mam dziecko na utrzymaniu mieszkam daleko od miasta gdyz nie stac mnie na wynajecie stancji w miescie korzystam z pomocy mopsu i mam do dyspozycji 800 zl miesiecznie i odezwal się BOS i casus finance wydzwaniali po satysie potem do kuzyna skontaktowalam się z nimi sama dlugu w banku mialam z odsetkami 1600 zl w casus mam 4700 codziennie dzwonia kiedy bylam z dzieckiem u lekarza nie moglam odebrac nie wiem z kad oni biora numery tel zadzwonili do brata zdenerwowalam się bo powiedzieli ze mam dlug w banku i unikam z nimi kontaktu kiedy zadzwonilam do nich mowiac ze sobie nie zycze aby wydzwaniali po rodzinie babsko okropne mowi ze do poki nie zaplace beda dzwonic ze jestem nieudacznikiem ze wysle do mnie windikatora co robic będę ich nagrywac teraz ale wiem ze musze od razu na poczatku powiedziec ze rozmowa bedzie nagrywana oni podobno wtedy nie chca gadac
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 07.03.14, 00:05
    podaj więcej szczegółów bym mógł upewnić cię, że dług jest na pewno przedawniony i rozmowa twoja z tymi palantami nie powinna trwać dłużej niż słucham i dobranoc (ew. spier..j jeśli nie dają ci spokoju) :)
  • Gość: zm IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.14, 17:25
    9) Windykacja Casus Finanse S. A. musiała mi zapłacić 12 000 zł zadośćuczynienia za nękanie! Zainteresowani?
  • Gość: Zs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.14, 19:54
    zainteresowana
  • Gość: Adam IP: *.play-internet.pl 11.06.14, 23:30
    witam mnie zaczeli tez narazie przysylac meile ze tak mi napisali Proszę o pilny kontakt telefoniczny z Casus Finanse S.A. pod numerem telefonu 717367239.
    w sprawie nieuregulowanych płatności wynikających ze zobowiązań względem firmy UNIQA Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. i prosze o kontakt ? i narazie to wszystko i jak Pan sobie z nimi poradził ?
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.14, 23:28
    jestescie żałosni, najpierw nabierzecie kredytów, pożyczek a spłacać nie ma komu ... pretensje moze miec tylko do siebie
    zwykli z was złodzieje i tyle ;) prawda w oczy kole? ze tak sie rzucacie?
    aaa i ciekawe czy jak ktos byłby wam winny pieniadze, których wy nie chcecie oddać to tak samo smarowalibyście bzury w internecie i grzecznie przytakiwali "dobrze, to niech pan sobie zatrzyma te pienidze". Hipokryci...
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 06.08.14, 19:59
    przestań ujadać burku... czy od nich ktoś brał jakieś pieniądze? zorientuj się najpierw jak wygląda temat dokładnie, a potem się wypowiadaj.
  • Gość: jogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.14, 18:44
    prawda jest taka,ze jak ktoś jest uczciwy i chce spłacac to sie dogada:) cf jak kazda firma wind. rozkłada długi na raty, i to czasami załosnie niskie przy waszych zadłuzeniach.
    Ale wy potraficie sie tylko pluć , wyklinac jak niżej marian paździoch, cwaniakowac co to nie wy, ze chcecie sąd, komornika a juz najlapeij to licytacje majątku! i w ogóle to złotówki nie wpłacicie. Nic sami nie proponujecie, 5zł nie wpłacicie a wymagacie nie wiem czego? że ktoś za was to splaci? że samo sie spłaci? ze ktoś o tym zapomni?

    a i jeżeli nie rozumiecie co to jest cesja, i że to niewazne, ze to nie cf udzieliła wam pozyczki to nic dziwnego,ze z taka swiadomościa doprowadzacie sie do takich etapów w sprawie...

  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 24.04.15, 05:50
    kierownik kazał ci poprawić PR casusa? naprawdę nie musisz się wysilać. a jeśli pijesz do mnie to odpowiem ci krótko: długi ZASADNE się spłaca, roszczenia z dupy wzięte - na drzewo, zaś wierzytelności przedawnionych zgodnie z prawem można odmówić spłaty. więc przestań już kłapać dziobem po to by nim kłapać i wychwalać pod niebiosa jaki to casus cudowny tylko "klienci" to sami oszuści.
    notabene nie wiem czy ci wiadomo, ale casus ostatnio cienko, oj bardzo cienko przędzie i chodzą słuchy że podzieli los e-kancelarii :D
  • Gość: Miła Misia IP: *.dynamic-ww-4.vectranet.pl 19.01.16, 12:19
    Co za debilizm postępowy w tym Casususie panuje ..... to ze skupujecie długi i potem nekacie ludzi to nie znaczy ze wam wszystko wolno , od kiedy firmy windykacyjne chca sie dogadywać a juz na pewno nie ta firemka typu Casus ...... od kiedy ktokolwiek ma dług w casusie ? czy wy komukolwiek pożyczyliście pieniadze ? tylko potraficie sie upominać o nie swoje bo wykupiliscie dług , bo ktoś wam wierzytelnośc odsprzedał . Odsprzedał , kupiliscie za grosze to sie teraz martwcie i nazywajcie to sobie cesja czy inna nomenklatura . Straszyc i obrazac to mozecie siebie na wzajem a od "dłuzników" nie swoich to wam po prostu WARA....... nie jestescie wierzycielami i nie z wami nalezy się dogadywać !!! to wasz problem tłumoki ze skupujecie długi i chcecie na tym zarabiać . Wszyscy "dłuznicy " ktorzy mieli z wami doczynienia lub mają powinni was pozywać do sadu o bezprawne nekanie . a te osoby co tu PR robia z firmienki casus to lepiej niech dzioby zamkną i spadówa z tego forum. Przemiła Misia
  • Gość: wojt IP: *.limes.com.pl 22.04.15, 12:28
    Casus odkupił nieistniejący dług mojej spółki z Multimedia SA. Wydzwaniali, wysyłali SMS.
    Skierowali sprawę do e-sad w Lublinie. Otrzymali nakaz zapłaty, gdyż ten sąd nie bada kwestii dokumentacyjnej. Złożyli o nakaz w maju 2014 i liczyli pewnie że w wakacje nie odbiorę zwrotki z poczty i się wyrok uprawomocni.
    Równolegle wezwałem ich do zaprzestania niepokojenia mojej osoby tego typu kontaktami. Odpisali, iż zaprzestają.
    Złożyłem sprzeciw od nakazu do e-sadu. E-sad skierował sprawę do normalnego trybu do sądu w Gdyni.
    Sąd z Gdynii zawezwał Casus do przedstawienia dokumentów źródłowych tj umowy, faktur itp.
    Casus poprosił o dodatkowy termin przedstawienia dokumentów. Przez 4 miesiące nie dali rady.
    Sąd oddalił pozew. Moja spółka nie ma i nie miała żadnego długu, a Casus działa mało profesjonalnie.
    Kalkulują ile się im uda ściągnąć wierzytelności z zakupionych pakietów i ile kosztuje windykacja.
  • largetto 16.01.16, 18:37
    Witam, ja też zostałam potraktowana przez firme Casus jak smieć, otrzymuje telefony codziennie i za każdym razem pracownik żąda ode mnie wpłaty na ich konto.
    Posiadam zadłużenie , mam zajecia komornicze i dostaje z ZUS emeryture 460 zł, reszte dzieli komornik....Casus uważa, że wpłaty od komornika sa za małe więc każą mi wpłacać pieniądze do siebie, kiedy poprosiłam o konto na które miałabym niby wpłacać...uzyskałam odpowiedź że powinnam je sobie znaleźć w internecie.... chyba też napiszę pismo do nich o nękanie mnie telefonami.
  • Gość: marian paździoch IP: 38.95.108.* 16.01.16, 20:38
    zakomunikuj że nie życzysz sobie więcej telefonów.
    a tak w ogóle, to dlaczego przegrałaś z casusem sprawę w sądzie?
  • largetto 17.01.16, 15:55
    przez zawirowania osobiste / rozwód i ucieczka z domu/ zostałam z długami.... nie dało sie z firmą uzgodnic mniejszych wpłat do czasu jak sie jakos pozbieram, pracownik po groźbach powiedział, że nie będzie ze mna dyskutował i oddaje sprawę do komornika. I faktycznie od roku komornik wysyła tej firmie pieniądze, casus uważa że za małe i mam im dopłacać.
    tłumaczyłam, że płacę równiez alimenty na córke i zbiegły się te zadłużenia....
    ja dostaję od ZUS 460 zł, reszta idzie do komornika i to on rozdziela co , ile komu.
    Dopóki córka sie uczy sytuacja bedzie taka jaka jest , bo ja jako emeryt nie znajdę nigdzie pracy zwłaszcza na wsi/ skoro nie ma jej dla młodych.... nie uchylam sie od spłat, ale to zastraszanie jest naprawdę niepokojące.
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 17.01.16, 23:38
    casus to może sobie uważać :)
    proponuję, w razie nachalnych telefonów, odwiedzić komisariat z zawiadomieniem z art. 107 kw

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka