Dodaj do ulubionych

plus gsm arogancja i ignorancja

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.02.10, 08:35
Pracuję w schronisku Morskie Oko w którym to budynku zainstalowane są urządzenia (tzw. ripitery) wszystkich operatorów sieci komórkowych.
Rzecz jasna zdarzają się awarie. W takim przypadku ktoś z obsługi schroniska dzwoni do operatora, referuje sprawę i albo technicy logują się do urządzenia zdalnie i usuwają przyczynę awarii, albo przyjeżdżają i wyminiają ripiter. Tak działa era i orange. W plusie działają inaczej:
-jest awaria, falujący zasięg, nie działa internet iplus (16-01-2010)
-przez następne dni tj. do 20-01-2010 wierzę , że plus sponsor TOPR-u ze względu na to , że wyposaża pogotowie w telefony i internet coś z tym zrobi.
-21-01-2010 już nie wierzę i dzwonię do plusa zgłosić awarię. Konsultant się tak przedstawia, żeby nie wiedzieć z kim się rozmawia. Dalej standardowa procedura, dane, co się stało itp.
-Kolejne dwa dni i nic, więc dzwonię ponownie i pytam, kiedy zostanie awaria usunięta. Nie wiadomo Panu konsultantowi. Pytam, czy są jakieś terminy załatwania takich spraw naiwnie sądząc, że takie polkomtel ma. Nie ma. W firmie polkomtel awarie likwidują bezterminowo, co stwarza możliwość nie zrobienia w danej sprawie niczego. Z tej mozliwości polkomtel korzysta. iplus nie działa.
- następnie piszę reklamację w tej sprawie. Mailomat wysyła odpowiedź, że "Prosimy o cierpliwość. Odpowiedź odeślemy w możliwie najkrótszym terminie". A potem "Serdecznie przepraszamy, czas udzielenia odpowiedzi wydłuży się. Prosimy o cierpliwość.
Odpowiedź odeślemy w możliwie najkrótszym terminie."
- Proszę ratownika TOPR-u o zgłoszenie tej awarii z Jego numeru telefonu (służbowego TOPR). Sprawa nabiera rozpędu, więc moje przypuszczenie o ignorowaniu w plusie pojedyńczych, 75 zł/miesięcznie znaczących zgłoszeń tego typu jest słuszne. Dodam, że jest kontakt między działem technicznym plusa a zgłaszającym sprawę Ratownikiem. Między czasie dzwoni do mnie technik z ery, pytając, czy nie ma problemu z siecią era, bo dzwonił do niego technik z plusa, że plus się w Morskim Oku zepsuł i on, ten z ery w obawie, że coś się dzieje z jego siecią o to pyta. Ja mam telefon w erze i też kiedyś była awaria, spowodowana przez techników z plusa, stąd ta "znajomość". Następuje poprawa zasięgu plusa.
- 01-02-2010. Następuję pogorszenie, tym razem zasięg nie "faluje", lecz znika zupełnie. Nie ma internetu iplus. Przekładam SIM do telefonu, idę 0,5 km od schroniska. Jest zasięg plusa i -15'C Dzwonię na 2601. Czekam na zgłoszenie konsultanta. Po 34 min już wiem, że nie chcą ze mną rozmawiać. Jest późno i zimno. Postanawiam zresetować napięciowo ripiter. Po zresetowaniu i przyłożeniu inercjnie kilku newtonów w ripiter, zasięg wraca.
-02-02-2010 internet działa... nie wiadomo do kiedy. Żadnej odpowiedzi z plusa.

Mam iplusa już ponad rok. Opisana sytuacja jest kolejną tego typu.
Między czasie przez schronisko w Morskim Oku przewinęło się kilkadziesiąt osób z działu technicznegp plusa podczas szkoleń do prac wysokościowych, których zbyt wysokie kwalifikacje były przeszkodą w dotarciu do ripitera, ponieważ dostać się do niego można tylko po zwykłych schodach.
Uważam, że poziom korporacyjnego absurdu może być niższy w plusie biorąc pod uwagę jakość obsługi w orange lub erze.
Serdecznie nie polecam nikomu tej sieci.
Chciałbym zapytać, czy istnieje odstąpienia od umowy na skutek wadliwego świadczenia usługi. Prowadzę stronę schroniska, którą codziennie aktualizuję i bardzo mi zależy na pewnym dostępie do internetu.
Pozdrawiam / marcin chrusciel
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka