Jak w temacie:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11035458,UOKiK__4_3_mln_zl_kary_dla_Reader_s_Digest____Agresywna.html
"Żądania zapłaty za niezamówione przez konsumentów produkty, nieinformowanie wprost o zamiarze zawarcia umowy, sugerowanie wygranej - to przykłady kilku z dziesięciu praktyk Reader's Digest Przegląd, które zakwestionowała prezes UOKiK.
Reader's Digest Przegląd to wydawnictwo, które sprzedaje m.in. książki, suplementy diety, publikacje o tematyce muzycznej w internecie lub wysyłkowo. Spółka organizuje także konkurs Wielka Loteria Reader's Digest. Reklamując swoją ofertę oraz loterię, wysyła konsumentom listy zawierające ofertę wydawniczą, dokumenty udziału w loteriach, koperty zwrotne z napisami "tak/nie", ankiety dotyczące sposobu odbioru nagrody.
Odesłanie dokumentów udziału w loterii uzupełnionych w odpowiedni sposób jest jednocześnie złożeniem zamówienia na oferowane towary (np. książki).
W toku postępowania Urząd ustalił, że Reader's Digest Przegląd żąda zapłaty za dostarczone produkty, których konsumenci nie zamawiali, grożąc jednocześnie windykacją należności. Zgodnie z prawem żaden przedsiębiorca nie może żądać zapłaty za produkt, którego konsument nie zamawiał. Takie działanie jest agresywną praktyką rynkową.
Prezes Urzędu uznała, że konsumenci nie otrzymali rzetelnych informacji, i nakazała zaprzestanie stosowania kwestionowanych praktyk. Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów nałożyła na Reader's Digest Przegląd karę 4,4 mln zł. Ponadto spółka musi opublikować decyzję na swojej stronie internetowej oraz określony komunikat w dzienniku ogólnopolskim. Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ przedsiębiorca odwołał się do sądu."
Już poza tematem pozwolę sobie na pewną zgryźliwość: to ile w końcu tej kary nałożono?