Witam,
od trzech lat mam prawomocnie umorzona windykacje komornicza, komornik umorzyl postepowanie poniewaz zbyt male zaliczki pobieral na splate dlugu, co nie rokowalo splaty dlugu.
Mniejsza o to, dlug jest nadal, bank pewnie ma go wpisane w straty, teraz mi sie troche polepszylo, dlug to 12tys bez odsetek. Chcialbym podjac negocjajce z bankiem aby dobrowolnie splacic jakas kwote a reszte zeby mi umorzyli, jak powinienem sie zabrac do tego jak powinno pismo wygladac z propozycja ugody, spalty i anulowania reszty wierzytelnosci.
Czy w ogole warto, ze tak to ujme, sie odzywac? Bo moze bank juz sie nie odezwie i nie bedzie ponoscil ponownie kosztow egzekucji, bo istnieje przeciez ryzyko ze nadal nie mam wysatrczajacych zarobkow.
Ktos z Was ma takie doswiadczenia bank ponownie wystepuje o egzekucje po takim umorzeniu lub odpuszcza permanentnie?
pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.