Dodaj do ulubionych

Pozew zbiorowy przeciwko firmie kurierskiej K-Ex

  • Gość: Andy IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.14, 09:48
    Raz zamówiłem kuriera K-ex i już więcej nigdy! Chciałem wysłać dokumenty: ofertę na przetarg publiczny. Zamówiłem jakąś taką specjalną, droższą, z dostawą ekspresową i z gwarancją. No i przesyłka została doręczona z dwudniowym opóźnieniem tj. dzień po terminie składania ofert.
    Zadzwoniłem do tego Keksa i mówię, że co i jak i podałem wszystkie nazwy, adresy, numery itp. a paniusia na to , że muszę złożyć reklamację. Ja jej na to, że no właśnie po to dzwonię i że właśnie składam reklamację. No to ona mi na to, że to musi być pisemnie i jeszcze zaczęła wymieniać jakieś wymagania co to jeszcze miałbym załączyć (życiorys i odpis aktu urodzenia :) ) więc powiedziałem jej, że wystarczy i że to świetna metoda na osiągnięcie 100% satysfakcji klientów - bo nie będzie żadnych reklamacji ale ona chyba nie zrozumiała bo zaczęła mi tłumaczyć, że oni właśnie takie mają przepisy w firmie i że muszą się do nich stosować. No i wtedy się rozłączyłem. Szkoda moich nerwów i czasu.
  • Gość: Lena IP: 178.235.184.* 30.11.14, 12:55
    Zamówiłam zabawkę dla dziecka a dokładnie auto za 700zl kurier przyjechał odebrał mój tata nie było widocznych śladów uszkodzeń. Po wypakowaniu wszystkiego jednak okazało się ze jest male pęknięcie ok 4cm...próbowałam się fo nich dodzwonić niestety pracuja tylko na infolinii od pon do pt a właśnie jak to jest z terminem 7dni od daty doręczenia? Sa tp dni robocze czy w ogóle 7 dni?
  • Gość: Lena IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.14, 21:35
    Zamówiłam zabawkę dla dziecka a dokładnie auto za 700zl kurier przyjechał odebrał mój tata nie było widocznych śladów uszkodzeń. Po wypakowaniu wszystkiego jednak okazało się ze jest male pęknięcie ok 4cm...próbowałam się fo nich dodzwonić niestety pracuja tylko na infolinii od pon do pt a właśnie jak to jest z terminem 7dni od daty doręczenia? Sa tp dni robocze czy w ogóle 7 dni?
  • Gość: Onna IP: *.189.220.2.skyware.pl 16.01.15, 07:16
    Witam, ja miałam taką sytuację z "przeterminowaną" odmowną odpowiedzią na reklamację (to, że uszkodzenie zawartości przesyłki było ewidentnym i rażącym zaniedbaniem kuriera odbierającego paczkę, już przestało być ważne). Żądaną przeze mnie kwotę odzyskałam dopiero za pośrednictwem darmowego Polubownego Sądu Konsumenckiego (wcześniejsze moje pisma do K-ex że w takim przypadku odszkodowanie należy mi się "jak chłopu rola" skutkowały taką odpowiedzią, jak u Pani). Ale ja jestem osobą prywatną i nie wiem tylko jak jest w przypadku, kiedy reklamację zgłasza firma. proszę poczytać na stronie UOKiK, oni tam mają poradnik, co w takiej sytuacji robić. A na prawnika, to może szkoda pieniędzy (a może nie, bo będzie wiedział na jak wysoką kwotę można ich ukarać?), bo moim zdaniem Pani ma murowany wygrany proces.
  • Gość: Poszkodowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.15, 07:50
    No właśnie wczoraj dopiero telefonicznie otrzymałam odmowę i jeszcze to ja musiałam dzwonić bo z K-ex nie poinformowali w żaden sposób a czekałam 3tygodnie! Upomniałam ich i zażądałam przysłania pisma zwrotnego na moje odwołanie! Straszni ignoranci!
    Ja też jestem osobą prywatną.
  • bak.paulina1 01.07.15, 12:45
    To co mnie spotkało ze strony tej firmy przewozowej jest po prostu tak nieprawdopodobne, że aż trudno uwierzyć.
    8 dnia 19.05 przez serwis PanPaczka.eu zamówiłam w K-ex kuriera, który w ciągu 24 godzin miał przyjechać i odebrać
    paczkę. Przewidywany termin dostawy paczki był to 1 dzień. Czekałam na kuriera 19.05 oraz 20.05 do 10. Kurier się nie zjawił. Wykonałam telefon na infolinię, otrzymałam numer kuriera a kurier poinformował mnie, że to nie jego rejon do odbioru paczek. Znowu zadzwoniłam na infolinię i po długim oczekiwaniu na załatwienie sprawy kurier przyjechał po paczkę o 15:39:49. Gdyby na tym przygoda się skończyła byłoby super. Niestety 25 maja otrzymałam informację od odbiorcy mojej paczki, że niestety nie dotarła. Sprawdzam na stronie status paczki - odebrana przez kuriera w miejscu nadania. Telefon na infolinię niestety nie jeden a dziesięć, żeby dowiedzieć się, że nikt nie wie gdzie jest paczka. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że kurier, który odebrał od nas paczkę został w międzyczasie zwolniony a paczki podobno nie oddał. Która firma kurierska ma taki bałagan w organizacji i zwalniając kuriera nie rozlicza go z paczek. A moja przesyłka ważyła 30 kg i był to sporty karton, ponieważ w środku był wózek i fotelik samochodowy. Napisałam i wysłałam tego samego dnia reklamację z żądaniem zwrotu pieniędzy za usługę, przesyłkę i inne. Cały czas dzwoniąc na infolinię i próbując wydobyć jakiekolwiek informacje od firmy K-ex prosiłam o kontakt jeżeli przesyłka się znajdzie, ponieważ nie chcę żeby została dostarczana do odbiorcy. Nie wiedziałam gdzie ona jest, co się z nią dzieje i w jakim stanie jest zawartość. Otóż zapewniano mnie codziennie, że kolejnego dnia ktoś się ze mną skontaktuje, niestety nikt tego nie zrobił mając nas w głębokim poważaniu. Tak mijały kolejne dni aż w końcu 9 czerwca dzwonię na infolinię czy są jakieś nowe wieści, a Pan mi na to, że paczka doręczona w dniu dzisiejszym do odbiorcy. Czy ktoś oprócz mnie widzi nieprawidłowość w działaniu firmy? Najpierw mówią, że zaginęła, że kurier jej nie zdał, ja proszę o kontakt w celu weryfikacji zawartości, nie chcę aby ją dostarczano, piszę reklamację a oni za moimi plecami, zupełnie bez mojej wiedzy, pytania, telefonu jakiejkolwiek konsultacji wysłali sobie paczkę w świat. Pani której wózek sprzedałam niestety nie mogła czekać na rozwiązanie sprawy więc w międzyczasie się rozliczyłyśmy i uznałyśmy transakcję za niebyłą. Tak więc K-ex wiedząc doskonale o wszystkim najpierw 20 dni przetrzymał paczkę niewiadomo gdzie i w jakim stanie, potem samowolnie ją wysłał w świat. Dzisiaj - 1.07.2015 dostałam pismo, że reklamacji nie uznają, nie zwrócą kasy za nieterminową dostawę, przetrzymanie itp i że swoją pracę wykonali należycie, ponieważ przesyłka została doręczona. Finał jest taki, że nie mam ani paczki ani pieniędzy ani zaufania do firmy, która tak olewa klienta. Stanowczo nie polecam!
    Dodam tylko, że dyrekcja jest nieuchwytna, maile nie sa przekazywane, kontakt jest znikomy, żeby nie powiedzieć zerowy a na infolinii nikt nic nie wie. Oddział w Bydgoszczy.
  • Gość: Kasia IP: 153.19.19.* 01.07.15, 12:56
    Paulina, pisz pozew i składaj do Sądu! Ja z tymi ignorantami wygrałam - zniszczyli w trakcie transportu wysłany przeze mnie sprzęt sportowy o wartości ponad 400 zł. Oczywiście ich odpowiedź na moją reklamację była podobna, nie odnieśli się do złego traktowania mojej przesyłki, ale zaznaczyli, że sprzęt pochodził z rynku wtórnego :) logiki tu nie ma żadnej :) pod koniec marca zeszłego roku składałam pozew do Sądu w Gdańsku, a już pod koniec października K-EX otrzymał od Sadu wezwanie do zapłaty. Wtedy wreszcie dostałam swoje pieniądze. Wniosek do wszystkich pokrzywdzonych przez tę śmieszną firemkę jest taki - nie bójcie się iść do Sądu! Trzeba walczyć z tym dziadostwem nawet jeśli chodziłoby tu o małe pieniądze. Swoją biernością tylko utrzymujemy ten syf na rynku....
  • bogdan194 11.10.16, 19:15
    Szczerze Pani współczuję . Jestem kupującym i sporo rzeczy kupuję w necie i w innych firmach kurierskich nie ma problemów a jeśli już się zdarzy to pojedynczy przypadek a w firmie k-ex ZAWSZE ale to zawsze są problemy . Kłamią kurierzy a operatorzy ich wspierają i też kłamią jeszcze lepiej. Przesyłki docierają po bardzo długich terminach bądź wcale . Teraz w opcjach wyboru dostawy wybieram tylko pocztę lub Inpost i nie mam żadnych niespodzianek bądź "spodzianek" . Życzę dużo zdrowia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka