Dodaj do ulubionych

Nękanie telefonami przez firme windykacyjną

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 13:58
Od jakiegoś czasu otrzymuję telefony z firmy windykacyjnej z prośba o kontakt z moim synem który widac miał jakieś niezapłacone rachunki. Syn nie mieszka z nami od paru lat, przebywa za granica i nie mamy z nim stałego kontaktu. Co mam zrobić żeby przestano mnie nękać telefonami z firmy windykacyjnej. Poinformowałam ich, że nie mam kontaktu z synem ale oni nadal dzwonią do mnie i ciagle pytaja o syna.
Pozdrawiam i proszę o porade.
Edytor zaawansowany
  • Gość: anita IP: 62.60.123.* 24.04.06, 14:10
    Moja mama miala taka sama sytuacje.Najpierw cierpliwie tlumaczyla , ale to nie
    pomoglo wiec pewnego razu postraszyla , ze zadzwoni na policje jak sie nie
    uspokoja i trzasnela sluchawka.Chyba pomoglo bo juz nie dzwonia.
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:17
    Właśnie mam tak zamiar zrobić. Tylko czy ja faktycznie moge im powiedzieć, że zadzwonie na Policje. Oni się nawet nie przedstawiaja jak dzwonią tzn. nie podaja z jakiej firmy tylko, że jest to sprawa urzędowa i podaja jakis numer sprawy. Co ewentualnie mam powiedzieć na Policji?
  • 25.04.06, 09:43
    1. Zapytaj skąd dzwonią.
    2. Z czym chcesz iść na policję? Firma dzwoni bo szuka syna. Co to za
    przestępstwo?

    --
    Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację.

    Nagie lachony z Koszutki
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:29
    Może i nie jest to przestępstwo, ale to nie może trwać wiecznie. Musi być jakiś przepis chroniący moja prywatność i zacisze domowe. Powiedziałam im, że nie mam kontaktu z synem, ale im to nie wystarcza za każdym razem jak dzwonią to pytają tak jakby dzwonili pierwszy raz. Ja pracuję o różnych porach dnia i zdarzyło się już parokrotnie, że jak wróciłam z nocnego dyżuru położyłam sie spać a tu buch o 7 rano telefon i znowu słyszę....sprawa urzędowa czy może jest Pan ....
  • 25.04.06, 13:52
    Gość portalu: Ola napisał(a):

    > Powiedziałam im, że nie mam kontaktu z synem, ale im to nie wystarcza za
    > każdym razem jak dzwonią to pytają tak jakby dzwonili pierwszy raz.

    Problem polaga na tym że goście ci nie wierzą - słyszą podobne historie
    dziesiątki razy dziennie i sa uodpornieni na tekst "nie mam kontaktu" i
    poprostu dzownią x razy w nadziei że się uda i trafi sie na poszukiwanego.

    Jedyna metoda to rzut słuchawką na widełki.

    --
    Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację.

    Nagie lachony z Koszutki
  • Gość: meg IP: 80.68.236.* 25.04.06, 20:07
    skontaktować się z synem i nakłonić do spłaty długów, bo przyjdzie komornik
    wcześniej czy później...
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 23:49
    Mam pomysł na Twoją sytuację. Zmień sobie numer telefonu i zastrzeż numer.
    Koszt całej imprezy niecałe 20 zł. Czasem sie zdarza, że nie zdąrzy się wrócić
    z biura TP S.A, a nowy numer jest już aktywny. Tylko praktycznie nikomu nie
    można go zdradzić, prócz syna oczywiście. Bo mogą węszyć, a czym mniej osób wie
    tym lepiej. A jeszcze lepiej wziąść biling, który kosztuje około 5 zł z którego
    napewno można wychwycić numer od nich. I w przypadku gdy zadzwonią, to
    postraszyć, że jesteś w posiadaniu ich numeru i złoży doniesienie do
    prokuratury, że z tego numeru ktoś natarczywie Cie nęka i zakłóca mir domowy.
    Na to jest nawet paragraf, ale nie pamiętam niestety. I powiedzieć im jeszcze
    na deser, że będziesz się starać o odszkodowanie za straty moralne i
    psychiczne. A w ogóle można ich całkowicie olać, bo to są dupki, którym wręcono
    na szkoleniu bajkę o tym, że wystarczy wykonać kilka dennych telefonów do
    dłużnika lub wysłac kilka pisemek o podobnie dennej treści, to ten przyniesie
    pieniądze im w zębach. Tylko najśmniejszniejsze jest to, że oni w to wierzą. :-
    )). A jeżeli nie skorzystasz z moich rad to rzucaj od razu słuchawką, a podczas
    snu wyłączaj telefon z gniazdka. I po problemie.

    Pozdrawiam
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:15
    Myślałam o zmianie numeru teefonu. Ale to nie jest zbytnio możliwe. Ja jestem
    lekarzem i sporo osób zna ten numer telefonu dlatego zmiana nie wchodzi w grę.
    Dzisiaj znowu dzwonili rano i zaraz jak przyszłam z pracy. Powiedziałam im żeby
    więcej nie dzwonili bo ja nie mam kontaktu z synem -zobaczymy czy posłuchają :).
    A tak dla ciekawości dodam tylko, że znalazłam list w skrzynce do syna z tej
    właśnie firmy i pozwoliłam sobie go przeczytać. Kwota jaką według nich syn jest
    im winny to 73 zł. Suma jest śmieszna ale nie chce bez porozumienia się z synem
    regulować jakiś jego zobowiązania bo mogę mu w czymś zaszkodzić np: przerwać
    bieg przedawnienie
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  • Gość: anita IP: 62.60.123.* 28.04.06, 14:25
    Przestepstwem jest nekanie ludzi przez telefon ,oszukiwanie i podawanie sie za
    np: za kolege ze szkoly lub "znajomego" o 11 w nocy!!!1
  • Gość: Majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:25
    noooo..... a jaki to wedlug ciebie paragraf ? Samo dzwonienie nie jest
    przestepstwem.
  • Gość: WINDYKATOR-KARINA IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.05.06, 22:40
    jak ktos dzwoni z numeru zastrzezonego i przedstawia sie jako np. Ania nawet o
    22.00 to jak udowodnisz ze to nekanie...... kto ma długi ten nie ma SPOKOJNEGO
    SNU
  • Gość: Majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 12:39
    tu sie niestety musze zgodzic z karinka. Samo dzwonienie nie jest przestepstwem
    bo w jaki sposob na podstawie bilingow udowodnic ze byly to telefony z
    pogrozkami ? Gdyby taka rozmowa byla nagrana to juz inna sprawa. No i w dodatku
    zeby zawarte byly konretne grozby co do ktorych mozna miec przypuszczenia ze
    zostana spelnione to sprawa nadaje sie jak najbardziej do prokuratury. Ale to
    naprawde nie jest takie proste.
  • 17.05.06, 22:50
    Gość portalu: Ola napisał(a): Ja jestem
    > lekarzem -. Kwota jaką według nich syn jes
    > t
    > im winny to 73 zł. Suma jest śmieszna ale nie chce bez porozumienia się z
    synem
    > regulować jakiś jego zobowiązania bo mogę mu w czymś zaszkodzić np: przerwać
    > bieg przedawnienie

    cholera "biedny lekarz" brak 73 zł,czeka na przedawnienie
  • Gość: karinka 24 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.05.06, 22:37
    rada wydaje sie latwa i prosta ale jak udowodnisz ze ktos łamie twój mir
    domowy , nikt nie nachodzi tylko dzwoni jakbys nie zauwazyl zazwyczaj z
    zastrzezonego numeru... zastrzec numer w tp no jasne mozna ale sa jeszcze
    telefony do sasiadów , blizszej i daleszej rodziny., wolisz bo do nich dzwonil
    wierzyciel i zostawilam info dla dł. o pilny kontakt.... mysle ze lepiej
    splacic i zalatwic sprawe polubownie
  • Gość: Majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 12:35
    ale jesli za sprawe faktycznie wziela by sie prokuratura to jej to nie
    przeszkadza czy dzownione bylo z numeru zastrzezonego czy tez nie. Prokuratura
    ustali sobie w kilka dni kto jest wlascicielem numeru oraz kto dzwonil.
    Natomiast jesli chodzi o numery telefonow do sasiadow czy innych osob to juz sie
    bym zastanawial czy firma windykacyjna ma prawo dzwonic. Narusza w ten sposob
    ustawe o ochronie danych osobowych. Nie ma prawa bowiem przetrzymywac
    jakichkolwiek danych osob ktore nie sa dluznikami. Zeby do kogos zadzwonic firma
    musi miec numer telefonu, adres (bo skad bedzie wiedziala ze to sasiad czy
    rodzina?) itd. a nie jest do tego uprawniona.
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:52
    Majkel, zakłócanie miru domowego, jest na to paragraf, ale niestety nie
    pamiętam jaki. A po drugie jak któś dzwoni do Ciebie wbrew Twojej woli i w
    sprawie , która nie tyczy Ciebie, to się już zaczyna nękanie.

    Pozdrawiam
  • Gość: Majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:48
    Naruszenie miru domowego nie jest az tak obszernym pojeciem zeby wszystko w to
    wrzucac. Jezeli ktos dzwoni to nie jest przestepstwem bo dzwonic mozna. Tym
    bardziej ze wierzyciel ma interes prawny w tych telefonach chce bowiem odzyskac
    swoja kase.... czy zatem karalne jest dopominanie sie o zwrot naleznych pieniedzy ??
    Ludzie nie przesadzajce z tymi telefonami. Poki nie ma w nich konretnych grozb i
    nie macie tego powiedzmy ze nagrane na kasecie to nie ma szans zeby cos wskorac
    w prokuraturze.
  • Gość: jjjjj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.13, 22:16
    I tu bym się nie zgodził, nawet jeśli wierzyciel ma interes prawny i notorycznie nęka nawet samego dłużnika to można mu wytoczyć proces, ba nawet uzyskać odszkodowanie.
    Dopominanie się o zwrot swoich pieniędzy jest karalne, jeśli windykacja notorycznie nęka zamiast wejść na drogę sądową i odzyskiwać kasę przez komornika. A czemu windykatorzy nie wytoczą sprawy, bo za to muszą płacić. Nie musi windykator grozić w rozmowie telefonicznej i nie musi to być nagrane. Wystarczy, że wprowadza u dłużnika niepokój i poczucie zagrożenia, bądź jeśli daje do zrozumienia poczucie przemocy u dłużnika ( mam na myśli windykatora terenowego, który jest bezprawny) to wszystko jest karalne. Wystarczy zgłosić do prokuratury.
  • Gość: WINDYKATOR-KARINA IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.05.06, 22:42
    TAK SIE TYLKO WYDAJE JAK UDOWODNISZ KTOS CIE NEKA GDY TELEFON PRZYCHODZACY JEST
    Z NUMEREM ZASTRZEZXONYM I KTOS PRZEDSTAWIA SIE JAKO KOLEGA LUB KOLEZANKA...
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 05:31
    Karina ku.. mać, wystarczą bilingi i po kłopocie. Nie rozśmieszaj!!!!

    Pozdrawiam
  • 09.06.06, 14:28
    > Majkel, zakłócanie miru domowego, jest na to paragraf, ale niestety nie
    > pamiętam jaki.

    Nie ma paragrafu za zakłócanie spokoju domowego, co najwyżej artykuł jakiś w
    kodeksie wykroczeń.

    > A po drugie jak któś dzwoni do Ciebie wbrew Twojej woli i w sprawie , która
    > nie tyczy Ciebie, to się już zaczyna nękanie.

    Które samo w sobie karalne nie jest. Jeśli jest złośliwe to owszem. Ale
    dzwonienie w uzasadnionym interesie raczej złośliwym nie jest.
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:26
    Majkel, masz może i rację, ale sprawa tyczy syna, a nie matki, więc wierzyciel
    nie ma żadnego interesu, aby ściągnąć kasę od matki, bo to nie ona się
    zadłużyła. A jeżeli chodzi o mir domowy, to znam przypadki, że zadziałało.

    Pozdrawiam
  • 09.06.06, 14:31
    Ja znam przypadki gdy nie zadziałało. Dzwonienie do kogoś w określonych
    odstępach czasu jeszcze nie jest dowodem na naruszanie spokoju domowego.
    Prawdopodobnie obok znacznej ilości telefonów z firmy windykacyjnej jest kilka
    innych często powtarzających się numerów. Ale to jeszcze nie powód by oskarżyć
    o nękanie.
  • Gość: windykator-karina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.05.06, 22:32
    Takie sa dzialania firm windykacyjnych radzilabym -jsli syn jest nieobecny i
    faktycznie kontakt z nim sie urwal- wymeldowac go z adresu poniewaz ostatecznie
    wierzyciel moze podac sprawe do sadu i do komornika a ten przyjdzie dokonac
    egzekucji pod adres zameldowania, Po drugie jesli przychodzalisty i wezwania do
    zaplaty powinna pani zaczac robic ich zwroty na poczcie z dopiskiem ze adresat
    nie zamieszkuje. a tak najpewniej to byłoby skontaktowac sie z synem by
    uregulowal swoje długi jest zagranica wiec napewno nie wykreci sie brakiem $.
    Prosze pamietac ze w Polsce długi sie dziedziczy , jesli syn sie nie
    skontaktuje to radzilabyl pójsc na ugode w firma i podpisac jakas ugode na
    splate w ratach , jesli z taka inicjatywa wychodzi rodzina dl. to wierzyciel
    zazwyczaj sie zgadza a sama sprawa przeciagnie sie w czasie i nie beda
    naliczane odsetki. prosze nie sugerowac sie tekstem ze dług sie przedawnil bo
    na to musi byc prawomocny wyrok sadu0 kazda niuesplacona naleznosc staje sie
    długiem naturalnym i zawsze mozna jej dochodzic.....
  • 07.05.06, 00:12
    oj cos nie bardzo z ciebie windykator karinko :P

    Adres zameldowania nie jest tozsamy z miejscem zamieszkania. Pozatym komornik
    nie sciaga dlugu z miejsca gdzie dluznik jest zameldowany tylko tam gdzie jest
    jego majatek ....a ten moze byc wszedzie. Wcale nie musi byc pod adresem
    zameldowania.

    No i dziedziczeniem dlugow nie strasz bo dziedziczy sie tylko na wypadek smierci
    dluznika. W dodatku nie dziedziczy sie dlugu tylko sie dziedziczy majatek a dlug
    jest obciazeniem na tym majatku. Tak wiec nie ma obaw co do tego ze wierzyciel
    upomni sie od rodzico za dlugi syna.

    Idac na ugode z firma przerywa sie bieg przedawnienia. Firma ktora zobaczy ze
    straszenie nie skutkuje moze isc wowczas do Sadu i tam domagac sie splaty dlugu.
    Po przeprowadzeniu postepowania uzyskuje tytul wykonawczy z ktorym moze isc do
    komornika a ten ma wieksze mozliwosci sciagania bo za nim przynajmniej stoi
    prawo. Pozatym jaki skutek prawny moze miec taka umowa skoro dluznikiem jest syn
    a podpisuja rodzice. Zaden. Rodzice nie sa w tej sprawie strona i skoro syn jest
    pelnoletni nie moga nic za niego decydowac oraz nie maja zadnego obowiazku
    ponoszenia odpowiedzialnosci za dzialania syna. Wyjatkiem byla by sprawa o
    alimenty ale to juz inna bajka.

    Na to ze wierzytelnosc jest przedawniona nie potrzeba zadnego orzeczenia Sadu. I
    ze niby jak? Dluznik ma wystapic do Sadu o uznanie ze dlug jest przeterminowany
    ? Nie ma takiej mozliwosci. To wierzyciel moze pomimo uplywu terminu
    przedawnienia zlozyc pozew o zaplate do Sadu. Jesli dluznik nie powola sie na
    przedawnienie to dlug musi splacic. Jesli podniesie zarzut przedawnienia to
    wtedy jest po sprawie.
    Co do naliczania odsetek od przedawnionego roszczenia to jest uchwala SN z dn.
    10.11.1995r. III CZP 156/95 oraz Wyrok Sądu Najwyższego z 18.10.1995r., I CRN
    175/95 ktory mowi iz w razie zgłoszenia zarzutu przedawnienia roszczenia
    zasadniczego, wierzycielowi nie przysługują ustawowe odsetki za opóźnienie po
    chwili przedawnienia tego roszczenia.

    No i co jeszcze powiesz karinko ? :)
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 05:27
    Znowu kręcę bekę z Kariny, kobieto, jeżeli oczywiście jesteś kobietą ;))),
    chyba pomyliłaś forum hehehehe, jesteś cienka z tymi swoimi argumentami
    buhahahahahaha ;), nie doradzaj lepiej, bo są tu ludzie, którze Ciebie zagną w
    każdej kwestii :))))).

    Pozdrawiam
  • 15.05.06, 18:56
    Czytając twojego posta zdumienie mnie ogarnęło. Takich bzdur to jeszcze nie
    czytałem. Jestem prawnikiem życiowo-forumowym bez wykształcenia ale wiem na ten
    temat dużo dużo więcej. Pozdrawiam
  • Gość: jjjjj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.13, 22:37
    "wierzyciel moze podac sprawe do sadu i do komornika a ten przyjdzie dokonac
    egzekucji pod adres zameldowania"

    Komornik nie może dokonać egzekucji z Matki, ponieważ nie uzyska od sądu nakazu na matkę a taki musiałby mieć. Matka to nie żona, coś się pani pomyliło. :) ... Jak przyjdzie to wyjdzie z niczym...

    "Po drugie jesli przychodzalisty i wezwania do zaplaty powinna pani zaczac robic ich zwroty na poczcie z dopiskiem ze adresat
    nie zamieszkuje"

    No tu bym się zgodził.

    "Prosze pamietac ze w Polsce długi sie dziedziczy"

    Tak długi w Polsce się dziedziczy ale zapomniała pani dopisać że wyłącznie do wartości majątku dłużnika, więc jeśli Syn nie posiada nic, to po jego śmierci komornik NIC nie zabierze.
    A jeśli Syn przysyła pieniądze Matce to tego nie udowodni i też nie zabierze, nawet jeśli Matka robi obfite zakupy za to.

    " jesli syn sie nie
    skontaktuje to radzilabyl pójsc na ugode w firma i podpisac jakas ugode na
    splate w ratach"

    No ten tekst przekracza znamiona ABSURDU... Dogadać się z firmą i płacić cudze długi?
    Właśnie takie wprowadzanie w błąd jest karalne, ponieważ naraża na stratę majątkową.
  • 03.12.13, 07:40
    Gość portalu: jjjjj napisał(a):
    "Prosze pamietac ze w Polsce długi sie dziedziczy"
    Tak długi w Polsce się dziedziczy ale zapomniała pani dopisać że wyłącznie do wartości majątku dłużnika, więc jeśli Syn nie posiada nic, to po jego śmierci komornik NIC nie zabierze.


    Doprawdy? Tylko do wysokości majątku dłużnika? Kiedy to się zmieniło?

    I mam drugie pytanie - osobiste. Nekrofilem jesteś? Wątek sprzed 6 lat!!
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 04.12.13, 03:06
    mordimer.madderdin napisał:
    >
    > I mam drugie pytanie - osobiste. Nekrofilem jesteś? Wątek sprzed 6 lat!!

    nie śpimy kolego, kalkulatorek w dłoń i liczymy. mi wyszło że 7 lat :)
  • 04.12.13, 20:21
    Gość portalu: marian paździoch napisał(a):
    > nie śpimy kolego, kalkulatorek w dłoń i liczymy. mi wyszło że 7 lat :)


    No fakt.
    Widocznie zafrapowało mnie, co nekrofil może robić na takim forum ;)
  • 09.06.06, 14:32
    Poinformowała
    > m ich, że nie mam kontaktu z synem ale oni nadal dzwonią do mnie i ciagle
    pytaj
    > a o syna.

    Dla świętego spokoju gdy uzyskasz kontakt z synem powiedz by się zajął sprawą.
  • Gość: Jolka IP: *.e-wro.net.pl 25.07.06, 14:48
    ale litania.....

    i po co? Zmień numer telefonu, i tyle
    Oczywiście nowy nr. powinien być ZASTRZEŻONY. Proste rozwiązania sa zawsze
    najlepsze
  • 04.12.13, 07:56
    zglos na policje o nekanie i tyle a i pomysl ze zmiana numeru wydaje sie dobry

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.