Dodaj do ulubionych

Nie rozumiem dłużników !!!

05.11.06, 23:10
Nie rozumiem dłużników którzy wypowiadają się na tym forum! Kredyt się
zawarło - kredyt trzeba spłacić! Większość ludzi zastanawia się co zrobić
żeby nie płacić swoich zobowiązań zamiast myśleć co zrobić żeby je spłacić! O
powstanie zadłużenia obwiniają wszystko i wszystkich dookoła, a to tylko i
wyłącznie ich wina! Posłuże się tu przykładem pewnego dłużnika: kupił na raty
meble sosnowe, przyjechali panowie z meblami, zostawili, podziękowali a wtedy
dłużnik zorientował się że to nie są meble które chciał, zamiast sosnowych
dostał dębowe wobec czego po prostu meble sobie zostawił, ale rat już nie
płacił. Po pewnym czasie zdzwiwił się wielce otrzymując wezwanie. Takie
myślenie ma większość dłużników na tym fotum. Mają pretensje to banku, do
firm windykacyjnych, do wymiaru sprawiedliwości itp tylko nie do siebie!
Potem, nie dość że nie wywiązali się z warunków umowy, chcą stawiać warunki
(np. firmom windykacyjnym), żądają aby rozmawiać z nimi w sposób uprzejmy
podczas gdy sami perfidnie unikają spłaty, są uparci i nie dają sobie nic
wytłumaczyć.
Edytor zaawansowany
  • 06.11.06, 09:05
    Zgadzam się z toba..natomiast zapewne nie wziąłes pod uwagę faktu, ze zdarzają
    sie przypadki i to nieodosobnione, kiedy dluznikiem jest osoba wmanewrowana w
    dlug( np.malzonek zostawia po sobie masę dlugow, ktore sa wzasadzie tylko jego,
    jednak bez podpisania rozdzielnosci majatkowej przechodzą rowniez na
    wspolmałzonkę), lub kiedy bierzemy kredyt w banku, splacamy, następuje krach i
    nie mamy z czego splacac.Probujemy dogadac sie z bankiem, jednak ten
    kategorycznie odmawia wspolpracy i przekazuje dlug firmie windykacyjnej, pomimo
    iz byles solidnym klientem banku przez dobrych pare lat.Oczywiscie istnieja
    lawiranci, ktorzy po prostu sa zlodziejami, ale sa i tacy, ktorych intencje sa
    zupelnie inne i pomimo ich dobej woli z gory sa oceniani jako wlasnie
    nieuczciwi.faktem jest ze na tutejszym forum "zawiewa" stronniczoscia, jednak
    zapewniam cie ze nie wsszyscy tak do sprawy podchodza, nawet tutaj.
  • 06.11.06, 15:17
    Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, wiem że są naprawdę cięzkie przypadki,
    mogą się zdażyć różne sytuacje życiowe, np. klient ma dobrze płatną pracę, żona
    też, w pewnym momencie żona rodzi dziecko, jest na bezpłatnym urlopie
    wychowawczym, ale po urlopie nie moze wrócić do pracy bo dziecko jest
    niepełnosprawne i wymaga stałej opieki i rehabilitacji, tymczasem klient ma
    wypadek przy pracy i to pod wpływem alkoholu, zostaje zwolniony dyscyplinarnie
    z pracy, renty nie dostaje bo Zus stwierdza że jest zdolny do pracy, ale nowej
    pracy podjąć nie może, bo nikt nie chce go zatrudnić po tamtym incydencie,
    utrzymują się z zasiłku na dziecko - 70 zł. Wiem że człowieka mogą spotkać
    różne sytuacje życiowe.
  • Gość: doświadczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 15:19
    Przykład podany przez Ciebie, chociaż przekoloryzowany, jest wiarygodny ale
    podam Ci inny, prawdziwy.
    Facet ma małą ale dobrze prosperującą firmę. Dochody na poziomie więc zaczyna
    inwestować. Kupuje maszyny i inne środki trwałe. Oczywiście bierze kredyt bo
    jego pieniądze nie wystarczą. Przez ponad dwa lata wszystko idzie dobrze więc
    zatrudnia jeszcze dwóch pracowników. Ma już dwunastu i jest dobrym pracodawcą.
    Ludzie mają godziwe pobory a ich dzieci paczki od św. Mikołaja i wczasy pod
    gruszą. Nagle facet dowiaduje się, że zakład z którym kooperuje zwija żagle.
    Facet ostatkiem sił spłaca kredyt (z oszczędności) i szuka nowego kooperanta.
    Znajduje ale takiego, który nie płaci w terminie. Facet czuje jak pętla zaciska
    mu się wokół szyji. Ludzi zwolnić natychmiast nie może bo nie ma na odprawy
    więc zaczyna im płacić nieregularnie. Pracownicy biegną do Sądu Pracy i wracają
    z korzystnymi dla siebie wyrokami. Przychodzi wreszcie dzień kiedy facet nie ma
    na kolejną ratę kredytu. Bank nie chce iść na żadne negocjacje mimo, że
    dotychczas współpraca przebegała wzorowo. Komornik blokuje mu konto i firma
    traci płynność finansową. Dalej to już równia pochyła. W konsekwencji facet
    załamuje się i nawet nie jest w stanie szukać ratunku. Ludzie idą na bruk i
    kilkanaście rodzin traci żródło utrzymania. Facet zostaje z niespłaconym
    kredytem więc komornik licytuje za przysłowiowy "psi grosz" jego majątek robiąc
    z zamożnego człowieka dziada. Akt ostatni: W Urzędzie Pracy pojawia się jeszcze
    jeden bezrobotny, który nawet nie może podjąć żadnej pracy, bo komornik zaraz
    skoczy mu do gardła. Ten bezrobotny myśli tylko jak nie dać się zeżreć, bo ma
    żonę i dzieci. Jak jest sprytny to sobie poradzi. Będzie kombinował coś "na
    czarno" i ani bank ani państwo nic więcej do końca życia od niego nie dostaną.
    I słusznie! A wystarczyło, żeby Bank poszedł na jakąś ugodę i wspólnie z
    dłużnikiem poszukał jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. Wszak chodzi o obopólny
    interes!
  • 09.11.06, 17:34
    Ja tylko delikatnie zasugeruję, że wierzyciele to nie tylko banki, operatorzy
    telefoniczni i inne wielkie firmy. To także często wiele małych firm dla
    których kilka tysięcy złotych decyduje o istnieniu.
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 23:25
    Gość erq1 pisze, że nie może zrozumieć dłużników dlatego, że pewnie nigdy nie
    popadł w takie tarapaty. W jego mniemaniu wszystko jest jasne i wszystko można
    przewidzieć.
    Zaczyna się to rozumieć wtedy, kiedy się wpada w tego typu kłopoty. Ja też
    kiedyś myślałem jak on, dopóki sam nie zaznałem jak to smakuje :).

    Pozdrawiam
  • Gość: Anielka IP: *.chello.pl 10.11.06, 08:57
    Ja sama jestem wierzycielem ale i dluznikiem.Uczciwie zapracowalam , wystawilam
    fakture a pieniedzy niema do dzis.W zwiazku z tym zalegam US z podatkiem,bo nie
    mam skad na niego wziac.Wynajmowalam tez biuro bardzo renomowanej firmie
    niemieckiej.I takze za kilka miesiecy wisza mi pieniądze.Odpowiedz-nie
    mamy.Musi mnie to zadowalac a moje dlugi rosna ,bo swiadczenia za biuro sama
    musialam pokryc.
    Do tego korespondencja do mnie z sadu szla pod zly adres -obcięto jedna cyfre
    w numerze mieszkania.I dopiero od komornika dowiedzialam sie o tym, ze mam na
    swoim koncie jeszcze jeden wyrok - grzywne za niestawienie sie na sprawie .
    Takze nie mów hop....
  • 14.11.06, 19:49
    > Zaczyna się to rozumieć wtedy, kiedy się wpada w tego typu kłopoty. Ja też
    > kiedyś myślałem jak on, dopóki sam nie zaznałem jak to smakuje :).

    Prawda, zawsze łatwiej się pisze, gdy się czegoś nie przeżyło. Nie każdy kto
    zalega z ratą kredytu, fakturą za telefon czy podatkiem w US to oszust i
    krętacz.

    Z drugiej strony jest jednak wielu cwaniaków, którzy biorą kredyty, towar,
    telefon/cokolwiek innego i nie płacą, 'bo nie mają' a praktycznie śpią na
    forsie, tyle że rodziców lub małżonka.

    Sytuacji jest tak wiele, że (moim zdaniem) rozumienie czy brak zrozumienia
    dłużników (jako całości) jest pozbawione sensu.

    I tak na koniec jestem ciekaw ile osób będzie współczuło dłużnikowi i wczuwało
    się w jego sytuację gdy od postawy takiego niesolidnego dłużnika będzie
    zależała jego przyszłość. Gadać zawsze jest łatwo.
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 15.11.06, 09:26
    Ideę zawartą w Twoim ostatnim zdaniu powtarzalam wielokrotnie . No ilu? Wanda
  • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 20:56
    Też zaznalem tego"miodu"masz rację nie popadl erg1 w takie tarapaty i nic nie
    pojmuje, takich jak ty jest nas wielu nie dajmy się i odpisujmy ludziom,którzy
    nie mają nadziei,może niektórym wlejemy troche radości.Pozdrawiam
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 10.11.06, 13:35
    Jest dokładnie tak, jak piszesz. Kto nigdy nie działał na własną rekę, tego nie
    zrozumie.
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 13:46
    Bo to można porównać do osoby pracujacej. Dla takiej osoby nie istnieje
    słowo "bezrobocie" czy "bezrobotny" robi wielkie oczy jak usłyszy. Ale jak
    starci pracę nagle schodzi na ziemię i już zaczyna wszystko rozumować :))).

    Pozdrawiam
  • Gość: szczurwa IP: *.chello.pl 10.11.06, 16:10
    Kiedys przez rok byłem bezrobotnym. Kiedy znalazłem pracę, juz po trzech
    miesiącach dziwiłem się, jak można nie miec pracy, bezrobotni to nieudacznicy i
    lenie, itp. Byłem młody i głupi. Człowiek wypiera przykre doznania i chyba
    dobrze bo byśmy wszyscy zwariowali.
  • 18.11.06, 03:36
    Nie rozumiem dłużników !!!
    A ja w przeciwieństwie znam dłużników, przy dobrym planie marketyngowym to jest
    dopiero Eldorado, ciepłe wyspy w zasięgu reki, wystarczy przetransferować środki
    daleko nawet CBA czy inne fabryki mają łapki za krótkie. Jak stare ułomne
    "pasożyty" zusowskie zapłacą, to dobre są statystyki i jest wesoło ale tez nie
    należy uogólniać, wszyscy nie znaczy każdy, tak o tych co spłacać muszą .........
  • Gość: nanana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 11:31
    Właśnie przed chwilą mówili w TV, że Polacy w tym roku, w okresie
    przedświątecznym zaciągną kredyty na ponad 4 miliardy złotych. Ilu z nich to
    przyszli bankruci?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 18.11.06, 11:36
    Jezeli ktos posilkuje sie kredytem żeby kupic karpia to prawdopodobieństwo ,ze
    tego kredytu nie splaci jest bardzo duze . Bo z czego ? Wanda
  • 19.11.06, 12:59
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Jezeli ktos posilkuje sie kredytem żeby kupic karpia to prawdopodobieństwo ,ze
    >
    > tego kredytu nie splaci jest bardzo duze . Bo z czego ? Wanda

    Tak to racja Wando, przykro jest kiedy komuś brakuje na chlebek i tak masz
    rację, możliwe że tego kredyciku nie będą w stanie spłacić ale jak mają jakąś
    małą emeryturkę to zawsze jest możliwe ściągnięcie. Możliwe że cały problem tkwi
    w zupełnie czymś innym ale ta dyskusja tu odbywa się wokół większych spraw i
    większych pieniążków i w innym wymiarze, gdyby banki na tym nie zarabiały nie
    dawały by kredytów które wiadomo z góry że są nie do odzyskania, myślę że wiemy
    o co chodzi?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 19.11.06, 13:27
    Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to ,że tak potężną kwotę Polacy zaciągają
    na konsumcję / pokazanie się / a nie na większe lub mniejsze inwestycje.
    Świadomośc w narodzie jest straszna.Jeszcze dobrze karp nie uleży sie w żołądku
    a tu juz trzeba płacic pierwszą ratę i tak do następnych świąt. Większość
    wychodzi z założenia ,że jakoś to będzie i tylko rozsądni / nie koniecznie
    biedni/ spędzaja ten okres z przysłowiowym ołówkiem w ręku.Wanda
  • 20.11.06, 01:02
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    >. Większość wychodzi z założenia ,że jakoś to będzie

    a co uważasz że nie maja racji Wando???
  • 20.11.06, 01:32
    Pewnie że nie...Trzeba zostawić jakiś margines na sytuacje nieprzewidziane.
    Święta można urządzić nieco skromniej i nie przejadać się do bólu żołądka.
  • 21.11.06, 18:56
    agulha napisała:

    > Pewnie że nie...Trzeba zostawić jakiś margines na sytuacje nieprzewidziane.
    > Święta można urządzić nieco skromniej i nie przejadać się do bólu żołądka.

    Nigdzie nie jest napisane że w święta jeść trzeba, można przespać, tylko powiedź
    to tym ludziom co nie mają grosza na godne człowieka życie i nie zawsze z
    własnej woli, czy niechęci mania.
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 20.11.06, 09:37
    Wszystko zalezy w jaki sposób podchodzisz do życia.Jezeli marzeniem kogos jest
    zycie z dnia na dzień , a zapotrzebowanie na adrenalinę zdobywa kombinując jak
    splacic najbliższą ratę to tak . Wanda
  • 21.11.06, 17:35
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Wszystko zalezy w jaki sposób podchodzisz do życia.Jezeli marzeniem kogos jest
    >
    > zycie z dnia na dzień , a zapotrzebowanie na adrenalinę zdobywa kombinując jak
    > splacic najbliższą ratę to tak . Wanda

    Szkoda Wando, że nie chcesz zobaczyć, zmieniłabyś zdanie, o jakich tu
    pieniążkach mowa, na chleb na przetrwanie wegetację, ze łzami w oczach???
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 21.11.06, 17:39
    Współczuję . Wanda
  • 21.11.06, 17:58
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Współczuję . Wanda

    Wando, mnie tu nie ma czego współczuć, mam się całkiem dobrze ale często żal
    jest mi tych nieporadnych ludzi, którzy wierzą we wszystko, a z myśleniem gorzej
    mają i zdolnością przewidywania jutra i ten chroniczny brak kasy czyni ich
    takimi malutkimi im należy się współczucie w odróżnieniu od innego typu dłużników.
    Pozdrawiam
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 21.11.06, 19:40
    W zupełności sie z Tobą zgadzam . Wanda
  • Gość: 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:23
    tu się zgadzam, ale jest tak że Ci którzy nie mają zbyt wiele są uczciwi i chcą się pozbyć problemu w sposób polubowny, ale Ci któzy unikają spłaty... Sorki ale tu to już jest coś innego niż brak kasy...takie moje zdanie
  • Gość: figar IP: *.chello.pl 26.11.06, 18:45
    bieda biede goni i co tu duzo pisac ......unia.......
  • 26.11.06, 19:21
    Gość portalu: figar napisał(a):

    > bieda biede goni i co tu duzo pisac ......unia.......

    może i masz rację ale nie ma nic gorszego jak się bieda o pieniądze bije....
    o czym My tu rozmawiamy?
  • Gość: figar IP: *.chello.pl 28.11.06, 23:11
    nie ma co rozwijac tematu ale nie wszyscy dluznicy to dluznicy z checi zysku
    tak jak mowilam z biedy to wszystko
  • 07.12.06, 10:36
    Gość portalu: figar napisał(a):

    > nie ma co rozwijac tematu ale nie wszyscy dluznicy to dluznicy z checi zysku
    > tak jak mowilam z biedy to wszystko
    ,
    Czy wszyscy płacą podatki? -
    czy wszyscy spłacają zobowiązania? -
    jeżeli nie płacą i nie spłacają czy gorzej im się żyje? -
    czy może lepiej, bogaciej? -
    być, czy mieć - o to jet pytanie?
    I nie z biedy to wszystko, dobra informacja zawsze była w cenie, "oszczędzają
    bogaci i nam się opółaci"
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 16:10
    Wando coś ty się uparła tak na tego karpia,teraz nie te czasy na wystawne
    swietowanie-jednak nie rozumiesz że nie wszyscy lekcewazą sobie kredyty,które
    zaciagnęli na jakiś cel potem okazal sie niewypałem bo coś nie wyszlo.Czytam
    Twoje wypowiedzi na forum{a piszesz często}i nie znajduję nic obronnego raczej
    ciagle jakieś pouczenie negatywne.Pozdrawiam
  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 07.01.07, 21:12
    całkowicie popieram magde masz racje wanda bardzo nie lubi dłuzników pewnie
    pracuje w windykacji i z tąd ten najazd na dłuzników wanda uwazaj bo jak
    zmienisz prace bo w windykacji tez trzeba byc wytrwałym słabi odpadają są
    niewydajni i moze dołączsz do grona ludzi którzy nie zawsze z własnego
    widzimisie zostałi dłuznikami w zyciu tak jest raz z górki a raz pod górke i
    tak jak magda pisze na kilku forach czytam twoje wypowiedzi i nigdy nie
    doradzisz jak wybrnąc z kłopotu tylko pogrążasz ludzi ludziom trzeba podac
    pomocną dłon w opałach a nie ich dobijac tez jestes człowiekiem nie wiesz co
    cie w zyciu spotka ------ale ja zycze ci jak najlepiej zadnych długów
  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 13.01.07, 20:21
    nic obrazliwego nie napisalam a niema mojego postu
  • 13.01.07, 20:58
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > nic obrazliwego nie napisalam a niema mojego postu

    Czy to ja to wszytko napisałem tu, teraz się zastanawiam i po co?
    ale wiem ze ciężko wyciągnąć się jest z pułapki kredytowej i wiem że jest to
    możliwe kosztem wieloletnich wyrzeczeń, nie chcę być tu źle zrozumiany i nie mam
    zamiaru stosować porównań ale wiem że czasem jest przyjemnie, a skutki bywają
    różne i czasem się zastanawiam czy jest sens dla tej ulotnej chwili
    przyjemności w chwilowym podnieceniu (o wydawaniu pożyczonych pieniążków,
    myślę), ryzykować siedmioma suchymi latami?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 13.01.07, 23:01
    Mądre słowa . Oby wiecej takich przewidujących . wANDA
  • 14.01.07, 00:27
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Mądre słowa . Oby wiecej takich przewidujących . wANDA

    Nie o to mi chodzi by tylko słodzić sobie, choć czasem dobrze jest tak, ale
    widzę że tu na to forum nikt nie wchodzi kiedy bierze tylko wtedy kiedy nie może
    i szuka rozwiązań, ja tez brałem duże kredyty i na rok najczęściej i zarabiałem
    na tym jeszcze raz tyle, nigdy mi grosza nie brakowało, po za wyjątkiem jakichś
    tam pięciu lat, a na to nie miałem wpływu, ale teraz jest dobrze mam kasę i
    doświadczenie wielkie jak nie ufać ludziom, na własnych przewidywaniach nigdy
    się nie zawiodłem. Współczuję ludziom kiedy nie przewidzieli, pewnych zmian w
    kraju, a teraz się martwią i są traktowani nie do końca godnie człowieka we
    Własnej Ojczyźnie, przez podobnych ludzi pędzących za groszem często tylko
    obiecanym, nie dajmy się zwariować, powinna być amnestia na niektóre
    przypadki........ Sam mógłbym w windykacji pracować, ale jak zostawiać serce w
    domu idąc do takiej roboty?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 14.01.07, 10:13
    Wybierał byś Sobie tylko ODPOWIEDNIE przypadki . Wanda
  • 14.01.07, 11:03
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Wybierał byś Sobie tylko ODPOWIEDNIE przypadki . Wanda
    A jasne że wybierał bym sobie odpowiednie przypadki, w celu dalszej kontynuacji
    tematu, ze zrozumiałych względów zapraszam na priv
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 28.01.07, 23:37
    wanda tego kredytu na karpia czy splaci czy nie splaci nie twoja wtym glowa
    jeszcze dobrze tego karpia nie zjadl a ty juz ludzi osadzasz ze nie splaci
    wrózka wanda patrzcie wszystko wie jaka ona mądra ..........a z kąd ty mozesz
    wiedziec jak nie splaci to go bedziesz windykowac tylko musisz dlugo czekac
    albo jeszcze dluzej
  • 28.11.06, 23:14
    erq1 napisał:

    > Nie rozumiem dłużników którzy wypowiadają się na tym forum! Kredyt się
    > zawarło - kredyt trzeba spłacić! Większość ludzi zastanawia się co zrobić
    > żeby nie płacić swoich zobowiązań zamiast myśleć co zrobić żeby je spłacić! O
    > powstanie zadłużenia obwiniają wszystko i wszystkich dookoła, a to tylko i
    > wyłącznie ich wina!

    A może to tak jest widziane, jak gdzieś na forum pisze człowiek
    "przedstawiający" się za pracownika sądu:
    "Mimo tego złożyłeś donos na policję na najbliższą Ci osobę, której
    "przestępstwo" tylko na tym polegało, że żydowskim bankierom trochę grosza
    podpieściła, żeby byt rodziny polepszyć. Nie wiesz, że Państwo nas wszystkich
    okrada? Nas z całego dorobku życiowego, zgromadzonego przed ślubem na urodzenie
    dzieci Państwo denominacją złotówki okradło. Na 3 lata pozbawiło nasze dzieci
    ojca - do USA musiał wyjechać żeby rodzina z głodu nie zdechła. Ja jako samotna
    panna z dziećmi, wydzierałam złodziejskiemu Rządowi nasze ukradzione pieniądze."
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.11.06, 09:59
    Wytłumacz mi laikowi w jaki sposob państwo Cie okradło DENOMINUJAC ZŁOTÓWKI ?
    Wanda
  • 29.11.06, 17:53
    chyba ze autor postu chcial siegnac do glebokich czasow poprzedniej epoki, a
    dokladnie do 1950 roku kiedy Panstwo Polskie dokonalo wymiany pieniedzy
    (operacja ta nazwana zostala, calkiem nieslusznie) denominacja. Na tamtej
    wymianie ludzie faktycznie potracili cale majatki bowiem wymieniano gotowke w
    proporcjach 100:3, natomiast oszczednosci 100:1... i to tez tylko okreslone
    kwoty. Na tym koniec wykladu:)
    Na tej prawdziwej denominacji czyli tej z 1950 roku nikt nie stracil chociaz
    slyszalem nawet ze ludzie skladali z tego tytulu pozwy do sadow.

    --
    Droga S-8 przez Wrocław-Wieluń-Bełchatów-Piotrków-Warszawę
    Udziel poparcia
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.11.06, 20:17
    Autorka pisala o denominacji a nie o wymianie pieniedzy . Na denominacji/
    obcieciu zer/ nikt jeszcze nie stracil. Przeciez denominacja to nie jest zabieg
    dziś na jutro . Banknoty o nominałach milionowych i te zdenominowane prze jakiś
    czs są w obiegu równoprawnymi środkami płatniczymi . Wanda
  • 29.11.06, 20:56
    plissss..... czytaj uwazniej. Wyraznie napisalem ze zabieg z 1950 roku rowniez
    nazwany (chociaz nieslusznie) zostal denominacja. Dlatego zreszta czesc ludzi
    bala sie denominacji z 1995 roku.

    --
    Droga S-8 przez Wrocław-Wieluń-Bełchatów-Piotrków-Warszawę
    Udziel poparcia
  • 29.11.06, 20:55
    > Na tej prawdziwej denominacji czyli tej z 1950 roku

    poprawka. chodzi o rok 1995

    --
    Droga S-8 przez Wrocław-Wieluń-Bełchatów-Piotrków-Warszawę
    Udziel poparcia
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.11.06, 21:20
    Zofia _lekas napisała ,że mąż musiał jechać za robotą do Stanów . w 1950 było
    to praktycznie nie mozliwe , dlatego wywnioskowałam ,ze chodziło o denominacje
    z 1995. Wanda
  • Gość: Nickt IP: *.pl 30.11.06, 13:16
    że mąż musiał jechać za robotą do Stanów

    Może ma rację robi zakupy u "Starskyego" i przyziemne sprawy ma w dupie,
    wszędzie dobrze gdzie Nas nie ma, a powinno być odwrotnie, zycie jest naprawdę
    bardzo proste, chcieć wystarczy myśleć..... przepraszam za takie słowo, ale
    nawet w przedszkolu jest powszechnie stosowane, mam nadzieję że pruderii tu nie
    ma, jak i nawiedzonych???
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 30.11.06, 13:38
    Dobre , ale nie na temat.Poczytaj poprzednie posty . Wanda
  • Gość: Nickt IP: *.pl 30.11.06, 14:13
    Dobre, ale nie na temat.Poczytaj poprzednie posty . Wanda

    To tak zawsze bywa to pierwsze wrażenie, sens ukryty może już jest w tym , a
    pamiętasz okres cenzury, jakoś sobie radziliśmy, pocałowanie w rękę kobiety to
    jeszcze nie seks ale od czegoś zacząć trzeba - prawda?
  • Gość: człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 23:25
    nigdy nie zrozumie człowieka zadłuzonego,którego zmusiło zycie do wziecia
    kredytu osoba która ma na wszystko i nie ma takiej potrzeby.
  • Gość: dluznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 18:15
    Dwa zdania a sensowne i prawdziwe.
  • 12.01.07, 19:20
    nigdy nie zrozumie człowieka zadłużonego, którego zmusiło życie do wzięcia
    kredytu osoba która ma na wszystko i nie ma takiej potrzeby.

    Dwa zdania a sensowne i prawdziwe.

    Też tak uważam i wiem, że kierowcy dzielą się na tych którzy mieli wypadek i na
    tych którzy będą
  • Gość: dłużnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 20:59
    sauber1 nie wiem jak mnie zrozumiałes,myślę że skoro byś miał pieniązki to nie
    bralbyś kredytów bo i po co? ale są tacy którzy mają ale biooorą.Rozumię cie
    wypadki chodzą po ludziach w tej chwili jestem dłużnikiem wziełam kredyt na
    mały remont np.okna,centralne itd nie przypuszczałam że zostanę sama[zmarł mąż]
    od tego czasu borykam się sama z problemami bankowymi ponieważ renta po meżu
    nie starcza mi na raty i to jest to o czym piszesz o WYPADKACH miałam na myśli
    to ze gdybym miała pieniązki nie bralibyśmy z mężem kredytów jak jeszcze
    żył.Teraz podjelam nawet prace aby jakoś łatac dziury pozdrawiam i nie miej mi
    za złe rzeczywiście dwojako można to zrozumieć.
  • 13.01.07, 01:53
    Gość portalu: dłużnik napisał(a):

    > sauber1 nie wiem jak mnie zrozumiałes,myślę że skoro byś miał pieniązki to nie
    > bralbyś kredytów bo i po co? ale są tacy którzy mają ale biooorą.Rozumię cie
    > wypadki chodzą po ludziach w tej chwili jestem dłużnikiem wziełam kredyt na
    > mały remont np.okna,centralne itd nie przypuszczałam że zostanę sama[zmarł mąż]
    > od tego czasu borykam się sama z problemami bankowymi ponieważ renta po meżu
    > nie starcza mi na raty i to jest to o czym piszesz o WYPADKACH miałam na myśli
    > to ze gdybym miała pieniązki nie bralibyśmy z mężem kredytów jak jeszcze
    > żył.Teraz podjelam nawet prace aby jakoś łatac dziury pozdrawiam i nie miej mi
    > za złe rzeczywiście dwojako można to zrozumieć.

    Odpowiem tak w skrócie, nie ma problemu dopóki nas nie dotyczy, rozumiem
    dłużników ale nie wszystkich, sam czy chciałem czy nie nim byłem i to stało się
    szybo, nie było mi przyjemnie, gdy dowiedziałem się że mam nagle do spłacenia 50
    tysięcy, a szybko rosło, do pracy chodziłem o chlebie i maśle, pięć lat szybko
    zleciało, oczywiście że brałem kredyty by zadłużenie spłacić i spłaciłem i nikt
    mi zdrowia nie wróci ani kasy, trudno. A co poniektórych windykatorów to dużo
    przypadków tam pracuje podobnych do nawiedzonych mlm - owców i wielu z nich i
    tak na długach skończy, a może już mają, to kadra pospiesznie wyuczona. Dziś
    rozmawiałem z sąsiadem i to co mi powiedział przerosło moje oczekiwania, był
    bardzo zbulwersowany, a grzeczny to człowiek, dzwonił jakiś cham do niego,
    wypytał o jego dane i o sąsiada i nagle zażyczył sobie by zawołał do telefonu
    swojego sąsiada X, wiemy że on X ma jakieś zobowiązania, z wyłudzeń kredytów i
    kart magnetycznych i innych kantów super sobie żyje, sąsiad grzecznie
    odpowiedział "pan raczy sobie żartować" a cham do mojego sąsiada - a co pan
    łaskę tu robi przyjedzie pan do warszawy zeznania złożyć- sąsiad aż chodził,
    starszy to człowiek ok. 60, namawiałem go by o tym fakcie poinformował
    prokuratora i pojechał, on nie rozumie czego i jak tych ludzi uczą, a może dla
    kawałka chleba zmuszeni są tak się zachowywać, dla mnie to takie niedouki choć
    czasem słychać że mogli by byś fachowcami i jakąś tam szkołę maja ale to jest
    nie ważne, ja tu i nie tylko, wertuje pewna sprawę z tym starszym panem i
    dochodzę do wniosku że uczciwi ludzie w tym kraju traktowani są po macoszemu i
    wiem dlaczego tak bardzo minister Ziobro i inni są w pewnych kręgach tak bardzo
    nie lubiani, a często mówię że jak nie wiadomo o co chodzi to najczęściej o seks
    albo pieniądze. Tak z boku patrząc, dochodzę do wniosku, że to raj dla ludzi dla
    których prawo jest czyś nie znanym. Korzystając z okazji zapytam jak to jest
    możliwe że człowiek wyłudzi kilkadziesiąt tysięcy, otrzymuje prawomocny wyrok
    mówiący o naprawieniu wyrządzonej szkody i szybko mu się to umarza a wdowa musi
    spłacać kilka groszy, które są efektem zdarzeń losowych, a często jest to
    wysiłek ponad możliwości dochodowe. A najśmieszniejsze jest to że kilka dni temu
    rozmawiałem a pewnym gościem i szczycił się jakie to były dobre czasy, a może
    lepiej nie ruszać tematu bo jeszcze ktoś mi dokopie, chodziło o emeryturki
    esbeckie tez, że to dla dobra ludowej ojczyzny, tamtej "ojczyzny" już nie ma, a
    "ludzie" w profitach nadal opływają , myślę że czyimś kosztem może swych ofiar???
    UPS przepraszam, troszeczkę odbiegłem od tematu ale chciałem tylko powiedzieć,
    że nigdy nie wiadomo co komu pisane, ja wiem dla niektórych co pisze jest zbyt
    enigmatyczne ale jak przyjdzie potrzeba i czas wnet się przypomni że s1 to coś
    napisał pozdrawiam tylko uczciwych dłużników, a kańciarzy niech pozdrawiają
    prokuratorzy i wszystko
  • 13.01.07, 02:05
    sauber1 napisał:

    > UPS przepraszam, tego stróża jedynej słusznej sprawy "Wanda" to ja osobiście
    lubię, wnosi dużo, czasem kontrowersji ale zawsze jak to ja czasem mówię "byle
    jak, ale zachowuj się" nie można pluć na jedna kupkę, to forum jest rozwojowe i
    na poziomie i ja już znikam, do mnie bardzo proszę nic nie pisać, nie czytam
    dziś........
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 13.01.07, 13:09
    Świetne podsumowanie , pod którym podpisuję sie OBIEMA rękami. Wanda
  • 13.01.07, 02:08
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Można również powiedzieć ,że kierowcy byli uczestnikami wypadków ze swojej
    > lub nie swojej winy lub to wszystko przed nimi. Wanda


    Przed NAMI Wando, przed nami .......... nie ma my dobrzy i źli tylko oni,
    historia oceni i to niedługo
  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 28.01.07, 23:28
    nie znasz zycia nie kazdy sie wywija od placenia nie traktuj kazdego dluznika
    jednakowo bo w zyciu roznie bywa nieraz spowodowane jest jakąs tragedią i
    ludzie nie moga splacac ,są sprawy dla nich wazniejsze a ty trzymasz sie jednej
    reguly dlugi trzeba splacac uwazaj bo mozesz i ty tak uczciwy wpasc w takie
    tarapaty ze bedziesz musial wybierac rata kredytu czy lekarstwa nie zbedne do
    zycia wiec sie nie mądrzy tylko pomysl a moze ten czlowiek jest az naddto
    uczciwy ale sila wyzsza go zmusila ze nie mogl zaplacic tak negatywnie to tu
    tylko pracownicy tych firm ktorzy tu zagladają tak negatywnie piszą myslą ze
    jak pracują w firmie windykacyjnej to wszystkie rozumy pozjadali w pracy chcą
    byc dobrze regulek na pamiec sie nauczą na szkoleniu i na forum tez jedno
    wzioles to oddaj oszuscie a nie jeden z nich jest tez dluznikiem
  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 29.01.07, 00:41
    moze to sie wydaje ze to jest duzo dluznikow a najbardziej wtym jest smieszne
    ta wypowiedz firmy kruk jak to oni sprawdzają majątek dluznika ,,,,,,,,to moze
    tylko komornik nie firma oni nie mają takie prawa mozna wcale znimi nie
    rozmawiac a juz nie wpuszczac po za próg mieszkania a komornika musze a
    przysparzają sobie prawa jak komornik dobrze ze w realu tak wcale nie jest
    chociaz bardzo bym chciala zeby mnie kiedys WANDA odwiedzila przeciwniczka
    dluznikow ktora tak tu szleje na forum ale bym jej jazde zrobila malutka by
    byla jak nic
  • Gość: wANDA IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 11:52
    Czy uwazasz ,że windykatorzy sprawdzają majatek dlużnika chodząc po
    mieszkaniach . Stare sprzety i meble to żaden majatak . Sprawdzanie dłużnika to
    ksiegi wieczyste, wydział komunikacji , banki ,zakład pracy, itp. Tak myślę .
    Co do twojego zaproszenia to -dzięki ale nie lubię chodzić po zadłużonych
    jaskiniach i rozmawiać z jaskiniowcami oportunistami. Wanda
  • Gość: figar ---- IP: *.chello.pl 29.01.07, 13:30
    wanda przestan walic kawala zadna firma windykacyjna nie ma prawa niczego
    sprawdzac nie strasz ludzi tylko i wylącznie komornik ma takie prawo wiec
    zamilkni jakby mogly to nie stosowaliby tych zagrywek swoich nikt im zadnej
    informacji nie udzieli i tyle mozecie gadac tylke te swoje glupoty i kolorowe
    pisemka wysylac ale mnie rozbawilas haha księgi wieczyste no do gazety sobie co
    najwyzej mozecie zaglądnąc
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 13:53
    Wszędzie pracują TYLKO LUDZIE. Wanda
  • Gość: figar IP: *.chello.pl 29.01.07, 13:56
    ale są ludzie i ludziska i zastanów się do której grupy ty nalezysz
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 17:01
    Po co zadajesz głupie pytania skoro znasz odpowiedzi . Wanda
  • Gość: figar IP: *.chello.pl 30.01.07, 00:22
    tak wlasnie znam odpowiedz, firmy mają prawo windykować a dłuznik wcale nie
    musi im zapłacic tak tu gdzies na forum przeczytałam ,i tez to potrzymuję
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 12:12
    Problemy to dopiero sie zaczną . Bum kredytowy na zakup ziemi , mieszkań ,
    domow ktory nastąpil i ktory trwa pociagnie za soba na dno nie jeden milion
    kredytobiorców -bujajacych w oblokach . Wanda
  • 31.01.07, 00:48
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Problemy to dopiero sie zaczną . Bum kredytowy na zakup ziemi , mieszkań ,
    > domow ktory nastąpil i ktory trwa pociagnie za soba na dno nie jeden milion
    > kredytobiorców -bujajacych w oblokach . Wanda

    Nio Wanda, oj będzie się działo, dobrze ze już są narzędzia do usuwania skutków
    bezmyślności.
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 13:17
    Uważasz ,że ta choroba / bezmyślność/ jest wyleczalna? Wanda
  • 31.01.07, 14:06
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > Uważasz ,że ta choroba / bezmyślność/ jest wyleczalna? Wanda

    Ja Wando, uważam że ta choroba połączona z braniem bez zdolności kredytów ,
    nazywa się "chciejstwem", jest leczona metoda prób i błędów i wiem tez, że nie
    należy wszystkiego generalizować, większość ludzi przypadkowo staje się
    dłużnikiem, często tylko dlatego, że nie chcę się czytać tego co jest na
    samiutkim końcu napisane najdrobniejszym drukiem, pozornie wyglądające na
    nieistotne info, a tak ważne później kiedy zaczynają się schody. Często życie w
    błędnym przekonaniu, że wszystko i zawsze udać się musi (bo niby dlaczego by
    nie?)pcha nas w zakamary problemów i "ciekawego" wymiaru. Dobrze że często są z
    tego wyciągane prawidłowe wnioski, by nie trzeba było w przyszłości pracować za
    zjedzony grosik, a jak to może być przyjemne doświadczyłem na własnej skórze i
    dlatego czuję, że mogę tak pisać dziś już z uśmiechem na twarzy, czego wszystkim
    życzę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.