Dodaj do ulubionych

EOS KSI Polska sp zoo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 13:45
Witam serdecznie ekspertów, czy ktoś słyszał o takiej firmie czy to jakaś
gałązka KRUKA ?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 14:02
    Z tego co wiem, to nie. A co zaczeli nękać? :))) Opisz swoją sprawę.

    Pozdrawiam
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 17:21
    No właśnie zaczęli, chce spłacić zakupiony przez nich mój dług nawet
    zadzwoniłam doi Pani, poprosiłam zeby rozbili mi tę kwote na jakieś ratki,
    niestty nie zwruszona Pani powiedziała, że nie ma szans..., przeciez powinno im
    zależeć na tym żebym spłaciłe te kase.... Jak umotywowac jeszcze jedna moja
    rozmowę z tą kobietą żeby mi poszła na rękę?
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 20:09
    Na Twoim miejscu przetrzymał bym ich. Oni na początku wydają się zdecydowani.
    (jest to taktyka większości firm windykacyjnych) Moc jest po Twojej stronie,
    nie chcą iść na ugodę i nie szanują Twojej dobrej woli, to niech się walą. W
    pewnym momencie sami Ci prześlą propozycję i aż będą prosili Ciebie o ugodę.
    Napisz mi iluletni jest ten dług i z czego wynika? Czy trafił do sądu i kiedy
    cokolwiek wpłaciłeś w związku z długiem.

    Pozdrawiam
  • Gość: atomówka IP: 62.233.181.* 21.05.09, 16:00
    haha profesjonalna firma windykacyjna zwykle wpołpracuje z
    kancelaria nie placisz do kieruje sprawę do sądu a poźniej komornik
    i płacz przez takich gagatkow którzy głupio doradzają
  • unhappy 21.05.09, 17:56
    > haha profesjonalna firma windykacyjna zwykle wpołpracuje z
    > kancelaria

    Ależ może nawet współpracować z NASA.

    > nie placisz do kieruje sprawę do sądu a poźniej komornik
    > i płacz przez takich gagatkow którzy głupio doradzają

    Nie zawsze komornik, nie zawsze sąd - firma windykacyjna nie ma interesu w
    podawaniu do sądu WSZYSTKICH dłużników bo część z nich mogłaby się okazać
    niewypłacalna.
  • Gość: wINDYKATOR IP: *.centertel.pl 27.07.09, 22:53
    Taaa, tylko zauważ, że EOS kupuje przedawnione długi.
  • Gość: ona IP: 89.231.24.* 03.08.09, 12:16
    mam problem właśnie z firmą EOS KSI. Potrzebuję Waszej porady. Otóż firma kupiła
    mój dług w BŚ. To była karta kredytowa. Nie płaciłam swojego długu kilka lat,
    ponieważ byłam w takiej sytuacji finansowej, że nie mogłam sobie na to pozwolić.
    Oczywiście wiem, że tak czy owak spłacić muszę i kiedy teraz sytuacja znacznie
    mi sie poprawiła, chcę to zrobić. Ale do rzeczy. Otóż po kilku nieprzyjemnych
    rozmowach z panią z tej firmy dowiedziałam się, że mój dług wynosi prawie
    ........9 tysięcy!!! Usiłowałam dowiedzieć się, jakim sposobem urosły mi aż
    takie odsetki. Poprosiłam o szczegółowe rozliczenie i podanie ustaw, którymi w
    naliczaniu się posłużono. Pani - nieodmiennie protekcjonalnie zwracając się do
    mnie "droga pani" - oburknęła, że ona ma ważniejsze sprawy na głowie i nie
    będzie mi szukać numerów ustaw. Przypuszczam, że sama nie była w temacie i nie
    posiadała takiej wiedzy. Poprosiłam o przysłanie maila z rozliczeniem w
    czwartek, dziś jest poniedziałek i nadal czekam. Dla mnie to ważne, ponieważ w
    międzyczasie wpłacałam trochę pieniędzy, a zupełnie jakby ślad po nich zaginął.
    Niestety, nie posiadam dowodów wpłat, bo byłam wówczas za granicą i robił to mój
    ojciec, który po wpłacie kwity wyrzucał. Od soboty - kiedy powiedziałam, że
    wpłacę pieniądze pod warunkiem, że otrzymam maila, telefony ucichły. Wiem, że
    jest wcześnie jeszcze, ale ta pani potrafiła wydzwaniać do mnie po kilka razy na
    dzień, więc ta cisza mnie niepokoi. Obawiam się również tego, że znowu zacznie
    wydzwaniać do mnie do pracy i po sąsiadach, do tego również się posunęła.
    Przedstawiała się w tych telefonach jako przedstawicielka departamentu egzekucji
    przedsądowych, natomiast kiedy tam zadzwoniłam, dowiedziałam się, że rozmawiam z
    biurem prawnym. Chciałabym się dowiedzieć, ilu rzeczywiście prawników w tych
    kabinkach do rozmów siedzi i czy w związku z tym nie można by ich było oskarżyć
    o poświadczanie nieprawdy i wyłudzenia finansowe;)
    Ale tak na serio - jak mogę zdobyć szczegółowe rozliczenie finansowe mojego
    długu? i czy firma windykacyjna może naliczać sobie tak wysokie odsetki? Jakaś
    podstawa prawna?
  • Gość: ona IP: 89.231.24.* 03.08.09, 12:17
    Dodam tylko, że mój pierwotny dług wynosił 3 tysiące zł, a w chwili obecnej
    żadają ode mnie spłaty prawie 9 tysięcy zł!
  • Gość: gośc IP: *.icpnet.pl 28.08.09, 15:43
    Droga pani ja tez mam z ta "firma " klopoty- wydzwaniaja po mojej
    rodzinie ,bez przerwy nekaja mnie w pracy , a musze nadmienic ,ze
    dlug w/c BS juz splacilam nie wiem wlasnie Dług splacony wiec o co
    jeszcze chodzi (jakies odsetki??skad sie biora??)jak oni naliczaja
    jeszcze jakas splate
    Ta firma jest firma naciagajaca sama sobie nalicza NIEwiadomo skad
    i za co z kapelusza wziete jakies odsetki nie wiadomo od czego???
    na w koncu za cos musza sobie kupic wypasione samochody
    pozdrawiam
  • Gość: ona IP: 89.231.24.* 28.08.09, 23:17
    Wpłaciłam im już 500 zł. Ale - szczerze mówiąc - zrobiłam to w ciemno.
    Poprosiłam o podanie mi podstawy prawnej, według której naliczono mi takie
    odsetki, odpowiedzi nie uzyskałam. Malo tego telefony nagle się urwały. I teraz
    obawiam się, ze dla świętego spokoju sprzedadzą mój dług innej firmie i znowu
    pieniądze, które wpłacam, przepadną!
  • Gość: AGA IP: *.home.aster.pl 10.10.12, 14:52
    i po co płacicie takie starusieńkie długi????????????
    data przedawnienia jest 3 lata w takich sprawach.. jesli nie placiliscie do tej pory a nagle wplacicie 10 zl, to oni je rozksieguja na 10 roznych FV i tym samym przerwa bieg przedawnienia.. wtedy juz do sadu po nakaz zaplaty i komornik..
    jesli wiecie, ze od 3 lat nie placicie im zlotowki i do tej pory nie skierowali sprawy do sadu, absolutnie nie placcie.. powiedzcie im tylko ze podnosicie zarzut przedawnienia i prosicie o odnotowanie takiej informacji.. wtedy moga wam... skoczyc:)
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 18:02
    nie można przerwać biegu przedawnienia jeżeli owo przedawnienie już nastąpiło.Można przerwać bieg w trakcie tych trzech lat ale nie po trzech latach. Wszystkie wpłaty po upływie terminu przedawnienia nie spowodują zwrotu wpłaconej gotówki zgodnie z niepisaną zasadą prawa "nieznajomość prawa szkodzi".
  • kszw2 01.01.13, 21:02
    Posiadam dług w wysokości 20 tys.+ odsetki 30 tys.
    Zadłużenie powstało w 2001 roku.
    Po kilku latach niespłacania kredytu , firma EOS odezwała się listownie, kilkakrotnie o spłatę.
    Co zrobić w tym przypadku???
  • Gość: Smerfik IP: *.centertel.pl 28.12.12, 17:08
    Gość portalu: AGA napisał(a):
    > i po co płacicie takie starusieńkie długi????????????
    > data przedawnienia jest 3 lata w takich sprawach.. jesli nie placiliscie do tej
    > pory a nagle wplacicie 10 zl, to oni je rozksieguja na 10 roznych FV i tym sam
    > ym przerwa bieg przedawnienia.. wtedy juz do sadu po nakaz zaplaty i komornik..
    > jesli wiecie, ze od 3 lat nie placicie im zlotowki i do tej pory nie skierowali
    > sprawy do sadu, absolutnie nie placcie.. powiedzcie im tylko ze podnosicie zar
    > zut przedawnienia i prosicie o odnotowanie takiej informacji.. wtedy moga wam..
    > . skoczyc:)

    Jeśli nie znasz szczegółów sprawy to głupio nie doradzaj bo za te durne "pomocne" podpowiedzi i tak dłużnik poniesie konsekwencje.
    Banki bardzo często i chętnie wystawiają Bankowy Tytuł Egzekucyjny który jest potwierdzany pieczęcią sądu i to wystarczy do egzekucji komorniczej tak więc często się zdarza że firmy windykacyjne mają takowy BTE a wypowiedzi "doradzaczy" typu nie płać bo dług jest przedawniony zwalają mnie z krzesła. Bardzo często wierzyciel występując do sądu o Nakaz Zapłaty występuje też o kapitalizację odsetek i zdarza się że z zadłużenia 3000 zł po 10 latach jest tego 15000 zł gdyż kapitał zadłużenia powiększony o odsetki na nowo robi się kapitałem i odsetki są naliczane od wyższej kwoty, zadłużenie wtedy rośnie lawinowo. Jeśli dłużnik ma wątpliwości co do wielkości zadłużenia może zwrócić się pismem poleconym i poprosić o dokumenty potwierdzające zadłużenie i jego wielkość to jest prawo dłużnika. Słuchanie takich "podpowiadaczy" jak AGA może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego a taka AGA niczym nie ryzykuje zabawiając się dłużnikiem - to dłużnik i tak ponosi wszelkie konsekwencje. Co będzie jak dłużnik namówiony do niepłacenia nie podejmie rozmów i w międzyczasie zadłużenie zostanie skierowane do sądu po "odświeżenie" i kapitalizację odsetek gdy bank wcześniej wystawił BTE ?
  • unhappy 28.12.12, 17:41
    Gość portalu: Smerfik napisał(a):

    > Jeśli nie znasz szczegółów sprawy to głupio nie doradzaj bo za te durne "pomocn
    > e" podpowiedzi i tak dłużnik poniesie konsekwencje.

    Poniesie albo NIE PONIESIE. Powinieneś MOŻE PONIEŚĆ. Tu duża różnica :)


    > Banki bardzo często i chętnie wystawiają Bankowy Tytuł Egzekucyjny który jest p
    > otwierdzany pieczęcią sądu i to wystarczy do egzekucji komorniczej tak więc czę
    > sto się zdarza że firmy windykacyjne mają takowy BTE a wypowiedzi "doradzaczy"
    > typu nie płać bo dług jest przedawniony zwalają mnie z krzesła.

    Jeżeli dług został przez firmę windykacyjną zakupiony to owo BTE firma windykacyjna może spuścić w klozecie :)


    > Bardzo często w
    > ierzyciel występując do sądu o Nakaz Zapłaty występuje też o kapitalizację odse
    > tek i zdarza się że z zadłużenia 3000 zł po 10 latach jest tego 15000 zł gdyż k
    > apitał zadłużenia powiększony o odsetki na nowo robi się kapitałem i odsetki są
    > naliczane od wyższej kwoty, zadłużenie wtedy rośnie lawinowo. Jeśli dłużnik ma
    > wątpliwości co do wielkości zadłużenia może zwrócić się pismem poleconym i pop
    > rosić o dokumenty potwierdzające zadłużenie i jego wielkość to jest prawo dłużn
    > ika. Słuchanie takich "podpowiadaczy" jak AGA może przynieść odwrotny skutek od
    > zamierzonego a taka AGA niczym nie ryzykuje zabawiając się dłużnikiem - to dłu
    > żnik i tak ponosi wszelkie konsekwencje. Co będzie jak dłużnik namówiony do nie
    > płacenia nie podejmie rozmów i w międzyczasie zadłużenie zostanie skierowane do
    > sądu po "odświeżenie" i kapitalizację odsetek gdy bank wcześniej wystawił BTE
    > ?

    Przedawnienie dla BTE to trzy lata :)

    --
    Z przemyśleń forumowych intelektualistów:
    douglasmclloyd: Teraz czekam na artykuł, o seksie z nieboszczykiem. Na przód gazeto!
    (w komentarzu do artykułu o seksie niepełnosprawnych)
    ***********************************************
  • Gość: COSwinny IP: *.chello.pl 26.09.10, 13:27
    Moi drodzy.
    Takie firmy jak EOS KSI i temu podobne to pic na wodę - fotomontaż.
    To są firmy które chcą zrobić interes jak każda inna. Jak to sie robi?
    Odkupuje się wierzytelności, które nie rokują spłaty, czasmi robi się to "pakietowo" odkupując całe grono dłużników zanp. 1/10 lub 1/20 kwoty dłużnej, Bank resztę zadłużenia "wrzuca sobie w koszty" a takie firmy jak EOS KSI straszą biednego dłużnika, często w nielegalny sposób i nadużywając prawo, tak że ten mięknie i "coś" tam zaczyna płacić. Suma sumarum o co w tym wszystkim chodzi. Otóż - wyciągnąć ile sie da, z reguły zrabiają na inwestycji zakupu wierzytelności krotnie a klienci którzy nie spłacają przez okres 2-3 lat są następnie odsprzedawani kolejnej firmie "windykacyjnej" za symboliczną sumę, często znajdując sie w "pakiecie" itd. itd.
    Generalnie podsumowując.
    1. Będąc winni i chcąc być uczciwi zawsze kierujcie sie literą prawa
    2. Zawsze proście (to jest podstawa) o "rachunek sumienia" i podliczenie nalenożności.
    3. Jeśli nie macie kasy - to nie płaćcie i róbcie wszystko by zainwestować w siebie by stanąć na nogi!!! Przy tym najlepie w ogóle nie odpowiadajcie na listy, telefony, maile itp. Często jest to stara sztuczka/podstęp firmy windykacyjnej, która prowadzi do zaakceptowania całości roszczeń i złożenia deklaracji spłaty - WTEDY TO JUŻ MOGIŁA!
    4. WSZYSTKO DOKUMENTUJCIE co tylko otrzymujecie, wysyłajcie listy polecone, trzymajcie kopie wpłat itp, itd.
    5. Nie pójdziecie za to do więzienia (chyba że jesteście naprawdę "niezłymi" gagatkami i oszustami)
    A poza tym nie martwcie się. Pamiętajcie - są 3 rzeczy najważniejsze w życiu człowieka w kolejności:
    1. Zdrowie - jak tego nie ma to nic innego ważne nie jest
    2. Rodzina - to jest sens życia człowieka - dla niej i dzięki niej także żyjesz...
    3. Praca - "kochane" pieniążki to jendo ale to prawie 25% całego naszego życia

    powodzenie
  • Gość: Ryszard IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 18:45
    Żyj 100 lat, dobry człowieku. dziękuje.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 22:40
    Ludzie poczytajcie sobie ustawy i rozporządzenia Ministrów... na chwilę obecną koszt odsetek to 13% w skali roku, dochodza zapewne koszty windykacji i inne odsetki wynikajace z mowy
  • Gość: Windykator IP: 87.204.222.* 18.09.12, 23:25
    Jeżeli chce Pani dowiedzieć się o swoim zadłużeniu oraz skąd naraosła taka kwota to trzeba znaleźć umowę i tam wszystko pisze - napewno taką wysoką kwotę zrobiły odsetki karne których wysokość wynika z kodeksu cywilnego i postepowania cywilnego. Zakup przeterminowanych długów nie oznacza nie możności ich egzekwowania ponieważ bank przed sprzedażą wierzytelności wystąpił do sądu o nadanie klauzuli i skierował sprawę do komornika. Ze względu na fakt iż przebywała Pani za granicą to mogła Pani nie wiedzieć o prowadzonej egzekucji. Komornik umorzył postępowanie i w takim przypadku okres przedawnienia wynosi 10lat i scenariusz z kierowaniem sprawy do ponownej egzekucji komorniczej powoduje, że dług nigdy sie nie przedawni natomiast odsetki karne sobie rosną. Trzeba negocjować z Firmą i zacząć spłacać, aby pokazać wolę spłaty.
  • mordimer.madderdin 19.09.12, 05:50
    Gość portalu: Windykator napisał(a):
    'bank przed sprzedażą wierzytelności wystąpił do sądu o nadanie klauzuli i skierował sprawę do komornika.[...] Komornik umorzył postępowanie i w takim przypadku okres przedawnienia wynosi 10lat"


    Tak wszystkich odsyłasz do lektury kc i kpc - proponuję więc, żebyś sam je poczytał. A zacząć powinieneś od słownika ortograficznego - jest łatwiejszy w lekturze od ww. pozycji. Zalecam też mniej firmowych szkoleń i integracji - słabym na umyśle, jak widać - szkodzą.

    W przypadku o którym tak się wymądrzasz, przedawnienie wynosi 3 lata. Odpowiedź dlaczego - znajdziesz w kc + odrobinę myślenia :)

    A wpisy odnoszące się do postów sprzed ponad 2 lat, usuwam.
  • Gość: Ryszard IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 18:50

    Dobrze mu dołożyłeś. Nie będzie bezkarnie, dręczył biednych ludzi. Bóg zapłać.
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 18:06
    3 lata w przypadku wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego
    10 lat w przypadku wystawienia nakazu zapłaty
  • Gość: basia IP: *.icpnet.pl 18.07.13, 18:22
    a ja zeby bylo ciekawiej i smieszniej zalegam z jedna ratka jest 20 dni po teminie i juz list i juz telefonybez kozery naliczylam ich w jednym tylko dniu 20 i to kazdy z innego nr zastanawiam sie ile dostaja za taka nadgorliwoscale jak nie ma pracy to musza sie starac zaczynaja o 7 i tak w do 21 wyciszylam dzwonek i paturze ile nie odebra nych polaczen mysle ze mozna byich pociagnac za uporczywe nekanie telefonami
  • Gość: starszy windykator IP: *.play-internet.pl 01.08.13, 14:15
    Jedna ratka czlowieku co ty dziecko jestes podpisales umowe w ktorej masz obowiqzek przekazac pieniadze do wierzyciela w wyznaczonym terminie a wierzyciel jesli tego obowiazku nie wypelniasz ma prawo monitorowac swoja zaleglos na kazdym poziomie w tym przekazac sprawe do eos a stalking mozna zglosic wedlug art 190 Kk kto przez uporczywe nekanie innej osoby lub Osoby jen najblizszej wzbudza u niej uzasadnione okolicznosciami poczucie zagrozenia podlega karze pozbawienia wolnosci do lat 3 wie. Jesli nie wiecie na czym to polega nie piszcie glupot bo az zal czytac takie glupoty
  • Gość: mati IP: *.marsoft.net 09.08.14, 10:55
    Tu jest art 190a :)
  • Gość: Mediss IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.14, 23:48
    Najpierw to trzeba by było odebrać taki telefon, bo jak się nie odbiera to jak tu można mówić o uporczywym nękaniu, zapoznaj się z definicją
  • Gość: TER IP: 83.238.97.* 01.12.09, 10:48
    Jeżeli chodzi o sprawy BOŚ to sprawy po wyrokach sądowych i
    zazwyczaj leżą dodatkowo u komorników, stąd te koszty.
  • Gość: dłużnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 12:21
    to są zwykli ludzie którzy mają wejścia tam i ówdzie,ale tak naprawdę to gó... mogą nam zrobić,sr... na nich
  • Gość: Popierdulka IP: *.chello.pl 11.07.09, 01:29
    Puknij się w czoło ANIOŁ??!!! Stróż!!!!!
    jak masz głupim poradom czelnośc dawać na forum internetowym to z
    twoim poziomem umysłu możesz iść do żłobka!!!!
    Sam tam pracowałem w EOS-ie i wiem jak to działa narazisz dłużnika
    na koszty postępowania sądowego i odsetki człowieku i jeszcze
    zciągnie to jednak z niego komornik.
    nigdzie dłużnika się nie wzywa jak jest umowa i autentycznie
    niezaprzeczalne podpisy na niej .bo po co czy teraz jak jest dług
    może sięę dłużnik rozmyślić??????
  • Gość: aśka IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 12:18
    To nie tak działa, że olej ich i zaproponuja. Odsetki rosną każdego dnia, wiec można sobie najwiecej na olewac. Jak masz wieksza kwote to nie radze. Oni musza zobaczyc ze ty w zw z dlugiem cos robisz czyli np wpalcisz wieksza kwote a potem ci rozbija na raty reszte bez problemu.
  • mordimer.madderdin 03.05.12, 15:14
    Oprócz tego, że twoje mądrości są dość średnimi mądrościami, to powiedz mi: co takiego nadzwyczajnego się wydarzyło, że postanowiłaś odpowiedzieć na post sprzed 3 lat?
  • Gość: lukasss256 IP: *.toya.net.pl 21.09.12, 02:53
    Powiem tak:
    Cholerna banda upierdliwców z którymi wcale nie idzie się dogadać... kiedyś skończyła mi się umowa o świadczenie usłu z PGE przez co zdjeli licznik, do podpisania nowej umowy wystarczyło spłacić należność ze zdjętego licznika ( w moim przypadku 97 zł) co oczywiście zrobiłem i od roku mam nową umowe. Po jakimś czasie zaczeły sie listy , telefony że mam zapłacić 120 zł za rzekomy dług który zapłaciłem... dla mnie to jest chore jeszcze bezczelnym tonem padają pytania kiedy ja to zamierzam spłacić i nie obchodzi ich to że mówię że dług został spłacony x czasu temu a ja mam nową umowę telefony dzwonią nadal nawet w sobote o 7 rano! Sprawę chyba przekaże do prokuratury bo to przechodzi ludzkie pojęcia!
  • Gość: ZONK IP: *.acn.waw.pl 22.09.12, 21:23
    Może to opłata za ponowne przyłączenie ?
  • Gość: lukass IP: *.toya.net.pl 16.11.12, 17:43
    Nic z tych rzeczy nowa umowa zostałem potraktowany jako nowy klient a oni dalej drążą ten dług maskara
  • Gość: szv IP: *.31.20.137.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.14, 13:05
    To są bandyci z obcego kapitału. Nie sa zainteresowani rozwiązaniem, gdyż placisz za każdy telefon. Ja informowałem o braku zgody na nagrywanie, oraz nie potwierdzałem swoich danych. W ten sposób nie mogli zaliczyć sobie rozmowy i mnie obciążyć. W końcu zadzwoniłem do bezpośredniego wierzyciela jakim był bank, wysłalem także pisemną propozycję porozumienia. Odsyłali mnie do windy EoS ale sie nie zgodziłem. Zarzuciłem im, ze nie chcą odebrać dlugu i określilem propozycje porozumienia oraz poinformowałem, że w przypadku braku bezpośredniego porozumienia wyjeżdżam za granicę i nech mnie pompną. Zgodzili się na bezpośrednią spłate, tylko ustalili wyższe raty i krótszy okres spłaty. POMIŃ EOS I NIE GADAJ ZE ZŁODZIEJAMI.
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 26.08.14, 22:07
    co ty bredzisz, jakie płacenie za każdy telefon? tylko totalny baran da sobie wcisnąć jakieś śmieszne, bezprawne sumy. ja bym im powiedział, że rozmowa ze mną kosztuje ich 500 zł za minutę.
  • Gość: szv IP: *.30.89.122.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.08.14, 09:35
    To sobie sprawdź. Baran nie baran a twoje zadłużenie wzrasta za każdy zalogowany telefon. Dołączają swoją prowizję do ogólnego zadłużenia. Matematyka jest prosta. Płacisz czy chcesz czy nie. Nawet o tym nie wiesz. Zresztą mnie to rybka czy zaplacisz swiadomie czy nie. Ja swoj problem rozwiązałem i ostrzegam innych, którzy tego nie zauważyli.
  • unhappy 27.08.14, 09:50
    Gość portalu: szv napisał(a):

    > To sobie sprawdź.

    Co sobie ma sprawdzać? Windykacja może sobie doliczać co chce łącznie z dniem miesiąca pomnożonym przez ilość plam na słońcu. Pytanie czy doliczane koszty windykacji są zgodne z umową między wierzycielem, a dłużnikiem. Pytanie czy umowa była między przedsiębiorcą a konsumentem czy między dwoma przedsiębiorcami (ryczałt 40 euro bodajże plus udokumentowane koszty).

    Tu więcej: konsumentwsieci.pl/index.php/oplaty-windykacyjne-nie-moga-byc-dowolne/

    Wisisz mi 500 euro za posta. Plus 10 euro za każdy dzień zwłoki w opłacie od jutra. Zapłacisz?
  • Gość: babka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.14, 20:43
    Wy się tu kłocicie a ja chcem zapytac. Eos kupil jakis moj mandat mzk sprzed 10 lat. Nie wiem skad maja moj nr i wydzwaniaja do mnie po kilka razy dziennie z roznych nr . Kiedy odbieram czasem zglasza sie konsultant, czasem automat informujacy ze konsultanci sa zajeci a czasami poprostu sie rrozlacza wiem ze to oni bo po oddzwonieni zglosila sie firma eos ksi. Telefonow jest coraz wiecej i o porach takich jak 6:30 lub 20:54. Kazdego konsultanta informuje ze jesli uwazaja ze jestem im cos winna to prosze o przeslanie dokumentacji na moj adres poczta i nie zycze sobie kontaktow telefonicznych. Ale ludzie ktorzy tam pracuja chyba nie rozumieja co sie do nich mowi i za kilka godzin lub na drugi dzien z innego nr znow otrzymuje telefony. Co moge z tym zrobic i czy sa na to jakies paragrafy ? Prosze pomóżcie.
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 01.10.14, 02:10
    przyzwyczaj się, po prostu to olej. a jak zadzwonią to dla umilenia im wrażeń słuchowych możesz puścić ścieżkę dźwiękową z pornola.
    niestety twoje tłumaczenia że dług jest bezzasadny i przedawniony - nie poskutkują. po prostu liczą, że w końcu dla świętego spokoju zapłacisz.
  • Gość: babka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.14, 07:16
    W tym kraju kazdy ma prawo gnebic czlowieka. Tylko dlaczego nie chca przeslac mi dokumentow
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 02.10.14, 23:42
    może po prostu tych dokumentów nie maja? :)
  • Gość: babka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.14, 09:01
    Też tak myślę. Złodzieje i naciągacze. Pozostaje mi zmienić i zastrzec nr tel.
  • suzi-06 03.12.09, 21:57
    O ja też mam do czynienia z tą kupą debili i wariatów,ale dziś ja nakrzyczałam
    na panią a nie ona na mnie i szybko ugoda się znalazła taka jak chce a nie
    ona...Ale od początku.Dług jest za telefony orange w kwocie 3,5tysiąca-dług
    mojego zmarłego taty który nie żyje już 3,5 roku.połowa tej kwoty to odsetki a
    oni dopiero teraz zaczęli do mnie wydzwaniać...I tak się zastanawiam co robić bo
    czy ten dług czasem nie jest przedawniony?A jeśli tak to co,mogą starać się o
    nakaz zapłaty na moje nazwisko po tym czasie skoro spadku nie odrzuciłam i
    przyjęłam go z długami z własnej niewiedzy i nieznajomości prawa?Czy po upływie
    4 lat od śmierci taty nic mi nie zrobią?bo gdyby to mój dług był to bym płaciła
    a tu co w gratisie go dostałam...:)szczerze to sram na nich ale zastanawia mnie
    trochę to co dalej zrobią kolejny ruch ich,jaki może być?Jeśli byłby ktoś tak
    uprzejmy i mi wyjaśnił jak wygląda sprawa z przedawnieniem,i w takim przypadku
    jak wygląda będę wdzięczna...A odnośnie firmy to kupa debili,za każdym razem
    dzwoni kto inny,mówi co innego,jakaś firma krzak bez norm i zasad,i
    jakiegokolwiek porozumienia między sobą,to jak mają sie z klientem
    porozumieć.Proszę o jakąś pomoc i dziękuję
    --
    Karolka
  • unhappy 04.12.09, 09:29
    suzi-06 napisała:

    > O ja też mam do czynienia z tą kupą debili i wariatów,ale dziś ja nakrzyczałam
    > na panią a nie ona na mnie i szybko ugoda się znalazła taka jak chce a nie
    > ona...Ale od początku.Dług jest za telefony orange w kwocie 3,5tysiąca-dług
    > mojego zmarłego taty który nie żyje już 3,5 roku.połowa tej kwoty to odsetki a
    > oni dopiero teraz zaczęli do mnie wydzwaniać...

    Wobec tego długu najwyraźniej można skutecznie podnieść zarzut przedawnienia.
    Trzeba poczekać na pismo z sądu i napisać sprzeciw.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: gość IP: *.220.106.16.umts.static.eranet.pl 05.01.10, 18:38
    roszczenie jest przedawnione , jeżli nic nie podpisałaś , możesz
    papier wyrzucić do kosza . Telefonia przeterminowuje się po 3 latach
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 10:19
    Zanim zaczniecie splacac dlug w tej firmie najpierw upewnijcie sie czy to rzeczywiscie WASZ dlug!!!! W tej firmie pracuja niedoinformowani ludzie, naciagacze ktorzy o swojej pracy nic nie wiedza!!!!!!!!!!
  • Gość: cc IP: *.unknown.vectranet.pl 15.04.11, 16:29
    witam,
    mam rozmowę w sprawie pracy w firmie EOS.Czy możecie mi powiedzieć jak tam jest.Kasa, ludzie...czy warto tam pracować?
  • eni40 15.01.13, 20:14
    www.natemat.com.pl/prawo-finanse/banki/co-moze-windykator.html
  • mordimer.madderdin 15.01.13, 22:51
    eni40 napisała:
    > rel="nofollow">www.natemat.com.pl/prawo-finanse/banki/co-moze-windykator.html


    Słabe. Słabe i z licznymi błędami / nieścisłościami.
  • Gość: Ola IP: *.master.pl 19.01.13, 22:22
    Jest to trochę złożona sprawa, ale tak po krótce to - rzetelnie spłacam pewna kwotę , wpłaciłam 19sta ratę, jak w zegarku, a mimo to każdego miesiąca, przez kilka dni dzwonią, niemal o każdej porze dnia i nocy, nawet po tym, kiedy ja osobiście przez telefon informuje ich o dokonanym przelewie. Nie zyczę sobie tego, wprost z każdym razem to mówię, a następny miesiąc jest to samo...
  • Gość: sly1100 IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 13:27
    ja mam pytanie odnoście zadłużenia mieszkania.moja przyjaciólka zadłużyła mieszkanie ,nie dlatego że tak chciała ,zmusiła ją sytuacja.niedawno wzieła kredyt,z 15 tys.,6 tys wziął komornik a 9 tys poszło jednorazowo na poczet zadłużenia.zadłużenia zostało około 24 tys.,próbowała dojśc po porozumienia z firmą EOS ,rozłożyć spłatę na realne raty czyli około 1 tys zł miesiecznie.w odpowiedzi słyszała, że spłata ma sie odbyć w 3 ratach po 8 tys zł miesiecznie lub zablokują jej ponownie konto bankowe.kobieta ma niewiele ponad 2 tys. dochodu i dwoje dzieci w wieku szkolnym na utrzymaniu.dla mnie to normalnie gangsterka!co z tym zrobić ,gdzie sie odwołać lub z kim rozmawiać ?
  • unhappy 22.01.13, 14:41
    Gość portalu: sly1100 napisał(a):

    > złożyć spłatę na realne raty czyli około 1 tys zł miesiecznie.w odpowiedzi słys
    > zała, że spłata ma sie odbyć w 3 ratach po 8 tys zł miesiecznie lub zablokują j
    > ej ponownie konto bankowe.kobieta ma niewiele ponad 2 tys. dochodu i dwoje dzie
    > ci w wieku szkolnym na utrzymaniu.dla mnie to normalnie gangsterka!co z tym zro
    > bić ,gdzie sie odwołać lub z kim rozmawiać ?

    Decyduje wierzyciel. Ale co za problem, że zablokuje konto? Brać wypłatę (okrojoną do połowy) do ręki. I nie szafuj takimi słowami jak gangsterka. Gangsterka to by była jakby jej grozili naruszeniem prawa (na przykład obcinaniem palców) jeśli nie spłaci długów. Zablokowanie konta jest prostą i oczywistą konsekwencją egzekucji długu przez komornika. Żadna to groźba.

    --
    Z przemyśleń forumowych intelektualistów:
    douglasmclloyd: Teraz czekam na artykuł, o seksie z nieboszczykiem. Na przód gazeto!
    (w komentarzu do artykułu o seksie niepełnosprawnych)
    ***********************************************
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 18:01
    witam ponownie, swego czasu moja siostra rozprowadzał na moje konto kosmetyki
    avonu, nie zapłaciła ostatniej fv która jest z listopad/grudnia 2004 r.,
    niestety dopiero ostatnio wyszło to na światło dzienne, dostałam z firmy EOS
    informacje iż dług został zakupiony przez nich i teraz należy to zapłacić...
    oczywiście chce spłacić ten dług, wczoraj rozmawiałam znowu z Panią która
    zgodziła sie na rozłożenie na raty przy czym 1 rata ma wynosić 220,00 zł a
    następne 4 po 100 zł, w chwili obecnej naprawde bedzie mi ciężko wyskrobać te
    pieniążki i zależało mi na rozbicie tego na 10 rat po 60 zł... przykre ale
    prawdziwe, że tak to się nawet z rodzina wychodzi - na łosia !!! Pytanie czy
    mam ich jkeszcze prosić o zastanowienie sie nad moja sytuacja skoro deklaruję
    chęć spłaty zadłużenia?
  • Gość: Nickt IP: *.pl 29.11.06, 22:34
    ale przyznać trzeba MLM jest "wielki", grosze tu nie mają znaczenia, cel uświęca
    środki
  • Gość: Anioł Stróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 23:33
    Xyz, w tej sytuacji pójdź z nimi na ugodę. Nie przesadzaj, aż tak źle nie jest.
    Warunki nie są takie złe. Myślałem, że chodzi o wiekszą gotówkę. Musisz się
    sprężyć i już. Zobaczysz dasz radę.

    Pozdrawiam
  • Gość: ala IP: *.tvgawex.pl 18.12.08, 13:29
    z eos jest ciezko,poniewaz tam same czubki pracuja.z nikim sie nie mozna
    dogadac.w zadnej sprawie.zawsze chca wyjsc na swoje a dobro czlowieka ich nie
    obchodzi.liczy sie tylko kasa,kasa,kasa.....
  • cali4nia 06.02.07, 12:02
    Ja słyszałam o tej firmie. W lipcu 2006 nie zapłaciłam jednego rachunku53zł w
    orange (abonament50 zł). Teraz dzwoni do mnie mężczyzna z firmy EOS KSI żądając
    zapłaty należności w wysokości 2770.46, w czterech ratach. Oddzwoniłam z prośbą
    o rozbicie na jakieś mniejsze kwoty bo niestety nie stać mnie na zapłatę tak
    wysokich rat. Mężczyzna z tej firmy ,strasząc mnie komornikiem i sprawą w sądzie
    wykluczył możliwość rozbicia na mniejze raty powyższej kwoty.Proszę o poradę co
    mam dalej robić. Czy oni moga wejść na moją pensję?Jakie ma prawa taka firma
    windykacyjna, i co moga zrobić?
    POZDRAWIAM.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 12:24
    Czy to oznacza że chcą od ciebie zamiast 53 zł ponad 2000 zł
  • cali4nia 06.02.07, 13:09
    Tak to w tej chwili wygląda. Oczywiście ORANGE do tych 53 zł doliczyła karę za
    przedwczesne zerwanie umowy oraz odsetki karne za zwłokę zapłaty. Ale tak jak
    pisałam to był jeden niezapłacony rachunek w wysokości 53 zł za 07.2006. Pisałam
    do ORANGE prośbę o umożenie odsetek karnych oraz kary za przedwczesne zerwaniue
    umowy, ale nikt nie odpowiedział. To jest dla mnie ogromna kwota. Prosiłam tego
    Pana z EOS KSI o zmniejszenie wysokości rat, ale tak jak pisałam ostatnio-
    wykluczył zupełnie taką mozliwość. Wpłaciłam na konto ORANGE 250zł
    (29.01.2007)na tyle było mnie stać, w tytule wpisałam: wpłata na poczet
    zaległego rachunku. I nikt od tamtej pory się nieodzywał- pomijając Pana z
    windykacji który nie miał pojęcia że dokonana została jakś wpłata, a
    potwierdzenie wpłaty wysłałam fasem. Nr rachunku do ORANGE oraz do KSI był taki
    sam ( przynajmniej taki podał mi telkefonicznie). Co mam robic i co mi grozi?
    Proszę o pomoc
  • Gość: viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 16:12
    Przede wszystkim grozi ci niewiele. Nikt ci nic nie może zrobic, wejść bez
    wyroku sądowego na pensję itp. To co próbuja zrobic to prawdopodobnie zwykłe
    oszustwo. Zapłaciłaś i nikt Ci wiecej nie bedzie zawracał głowy. Wygląda że
    zapłaciłaś wiecej niz powinnaś. Poza tym samo nie zapłacenie rachunku nie jest
    podstawą do zerwania umowy, tak od razu. Orange czyli TP SA musi przysłać ci
    wezwanie do zapłaty itp. Zrobił to pewnie po 2-3 miesiacach. Mogłaś ale nie
    musiałaś go dostać, jesli nie było wysłane listem poleconym, a takim raczej nie
    przysyłaja, to powinni cię w inny sposób poinformować o tym, że zostało coś nie
    zapłacone. itp. Jesli cię nie poinformowali to nie mieli prawa przekazywac
    tego do firmy windykacyjnej. Różne haczyki tam są. Musiała byś mi napisać
    wiecej szczegółów (viki125@gazeta.pl). Kiedy co jak dostwałaś, wezewania.
    itp.
  • cali4nia 07.02.07, 10:49
    Postaram się mniej więcej opisać całą tą sprawę po kolei: Jeszcze w lipcu 2006
    mój telefon w orange był aktywny. Końcem miesiąca przyszedł rachunek 53 zł
    (abonament 50zł+ coś więcej wydzwoniłam ). Nie płaciłam tego rachunku przez 2
    miesiące miałam bardzo trudna sytuację finansową. Wysyłali mi wezwania do
    zapłaty sms-em, ale do listopada 2006 to było wszystko co od nich dostałam. W
    listopadzie dostałam pismo listem zwykłym nie poleconym: z dnia 16.11.2006
    Rozwiązanie umowy; z dnia 14.11.2006 nota obciążeniowa w związku z
    niedotrzymaniem warunków umowy- obciążenie kwotą: 2478,18.Obydwa dokumenty były
    w jednej kopercie.Wysłane zostały listem zwykłym. Napisałam do nich pismo z
    prośbą o umorzenie odsetek karnych itd. Wysłałam to faksem do orange. Nie
    otrzymałam żadnej odpowiedzi. Dopiero 09.01.2007 otrzymałam list zwykły z
    wezwaniem do zapłaty od firmy EOS.Piszą że moje zadłużenie wobec PTK cent.
    wynosi 2720,31- to należność główna, odsetki za zwłokę- 50,15; RAZEM-2770,46.W
    tym samym dniu zadzwonił gość z potwierdzeniem tego co napisane,nie jetem pewna
    czy potwierdził te same kwoty, czy podał inne . Podał terminy i wysokości
    czterech wpłat. Te kwoty mnie tak zdenerwowały, że nawet nie wiem co mu
    odpowiedziałam. Był taki poważny i tak to groźnie mówił,że najpierw wysłałam
    kolejną prośbę do orange faksem,i wpłaciłam na konto które podał mi
    telefonicznie(to samo konto widniało na fakturach od orange)250, 00 zł.Po
    tygodniu zadzwonił ponownie z informacją iż w dalszym ciągu nie wpłynęła do
    niego należność (jedna z czterech) w wysokości chyba 700 coś zł.Jak dla mnie są
    to okropne kwoty. Prosiłam go o rozbićie na więcej mniejszych rat, ale on to
    zupełnie wykluczył. Nawet nie wiedział nic o 250, 00zł które wpłaciłam. Co tam
    dla niego taka kwota jak on chce przeszło 2000. Powiedział że na dzień
    dzisiejszy nie ma o czym ze mną rozmawiać. Odezwie się niedługo i jeśli nie
    będzie wpłaty kieruje sprawe do sądu. Straszył nękaniem komornika itp. Okropnie
    się boję. Nie stać mnie aby zapłacić im takie kwoty. A firma ORANGE jak widać
    zupełnie lekceważy moje prośby. Co mogę zrobić więcej, może wysłac do nich
    prośbę listem poleconym? Proszę o pomoc.
  • Gość: fortuna IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:13
    Orange tak samo teraz lekceważy Ciebie jak Ty ich nie płacą ich rachunków.
    Kara, którą Ci doliczyli wynika z umowy, którą podpisałaś i tym samym dostałaś
    telefon za 1zł albo trochę więcej.
    Sprawa wygląda tak, że pewnie będziesz musiała spłacić to zadłużenie co pozwoli
    uniknąć Ci dodatkowych problemów w przyszłości. Nie sugeruj się zbytnio tym co
    mówi ten Pan z windykacji - chce abyś wpłaciła jak najwięcej bo od tego zależy
    jego wynik a tym samym premia. Wpłacaj co miesiąc stałą kwotę ( tak jak teraz
    wpłaciłaś 250zł )jak będziesz mogła to więcej. Spłacaj karę i kapitał główny a
    jak już to spłacisz to pisz pismo o umorzenie odsetek.

    Firmą windykacyjną zbytnio się nie przejmuj bo nie doszło jeszcze do cesji tego
    długu - firma o której wspominasz dostała do obsługi tą sprawę pewnie na okres
    6 miesięcy.

    Nie chce Ci pouczać ale następnym razem zastanów się jak zaciągasz jakieś
    zobowiązania terminowe ( w tym przypadku na 2 lata )a unikniesz nie potrzebnych
    nerów i stresu. Kwota za rachunek 53 zł w sumie śmieszna doprowadziła Cię do
    całkiem poważnych kłopotów. Zastanów się czy było warto?

    W najgorszym wypadku możesz jeszcze sprzedać telefon zawsze jakaś kwota za
    niego będzie.
  • lukasz20072 10.02.07, 12:27
    Jak czytam wasze opinie to mnie krew zalewa:(

    Po pierwsze żadna firma windykacyjna nie ma instrumentów prawnych by ściągać
    dług to jest rola komornika, jedyną dozwolona prawem jest postępowanie sądowe
    sąd wydaje wyrok i komornik ściąga dług, tez miałem z tą firmą przygode i
    załatwiłem to tak ze podwazyłem ich calkowitą wirygodnosc co nie bylo trudne:)
    Jeśli będą dzwonić proszę w miare możliwości nagrać rozmowę ale najpierw trzeba
    o tym poinformować. Firmy windykacyjne czsto łamią prawo powolując się na
    fikcyjne przepisty itp straszą kosmicznymi kosztami sądowymi inspektorami co
    jest conajmniej zabawne:) Więc prosze ie nei bać nic strasznego sie nie stanie.
    Jak nawet dojdzie do postepowania sądowego najpierw dostanie pan odpis akt i
    bedzie pan mieć 14 dni na ustosunkowanie sie do zarzutów:) Co oczywuście pan
    powinien zrobic w taki sposób że podwaza pan ich wiarugodnosć:) o dowody nie
    trudno. Np pismo gdzie byla informacja o cesji wierzytelnosci bylo wyslane
    listem zwykłym:) Oninie maja zadnego dowodu ze to wyslali niby mają ten swój
    rejestr ale to jest zaden dowód przed sądem:) Jak neima pisma o cesji
    wierzytelnosci to co ma pan na slowo im wierzyć:) takie firmy wykorzystuja
    nieznajomośc prawa przez dłóznikow w perfidny sposób, a i jeszcze jedno niech
    pannei wpłaca zadnej kwoty bo to przerywa okres przedawnienia sprawy i on
    zaczyna sie od nowa. Wszystkie rozmowy pan niech nagrywa a na wszystkei
    działania typu straszenie inspektorami koszty sondowe w ywsokosci powyzej 500
    zł jakies dziwne pisme niech pan reaguje wysylając im piwmo listem poleonym z
    rządaniem podstawy prawnej ich działań W piśmie takim określi pan termin jaki
    maja na odpowiedz 14 dni:) Brak odpowiedzi z ich strony swiadczy o ich braku
    wiarygodności:) Po wiecej pytań napisalem panu email i podałem tam numer gg.
    Jak chce pan rady to zapraszam:)
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 10.02.07, 12:52
    i tu opisalas wszystko bardzo dobrze pchwalam takie wypowiedzi jasno jest
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:09
    A w najbliższych dniach o dzialaności eos ksi zloze doniesienie do prokuratury
    i polecam każdemu by to zrobil jesli tylko zostana wobec nich podjęte tego typu
    działania możę wkońcu wezmą sie za nich:) Można też powiadomić Generalnego
    inspektora ochrony danych osobowych, i Urząd ochrony konkurencji i
    konsumentów:) A i przepraszam za błedy to z pośpiechu:)
  • Gość: fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 13:32
    Człowieku czy Ty urodziłeś się wczoraj czy może z choinki się urwałeś?

    Firmy windykacyjne wertowanie dokumentów mają średnio raz na pół roku jeśli
    chodzi o GIODO natomiast jeśli pójdziesz do prokuratora i powiesz, że Cię
    nagabują i straszą to gwarantuje Ci że po trzech tygodniach listonasz w zębach
    dostarczy Ci umorzenie sprawy.

    Zajrzyj z ciekawości do KC oraz do jakiejkolwiek umowy ( jeśli taką masz np. z
    operatorem komórkowym ) a już tam zobaczysz, że jak nie będziesz płacił to
    sprawę przekażą do firmy windykacyjnej. Nie opowiadaj pierdół, że działają
    bezprawnie. W przypadku ww Pani wpłaca pieniądze jeszcze do Orange a nie na
    konto firmy windykacyjnej bo działają na podstawie polecenia z ramienia Orange.

    Odpowiedz sobie na pytanie skoro działają nie legalnie to dlaczego tyle ich
    jest i mają się świetnie???
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:50
    Powiem ci tak.

    1.Zadna firma nie ma upranien do ściągania długów.to jest rola komornika i
    tylko wyłacznie.
    2. Po drugie rolą firm windykacyjnych jest zastraszenie dłóznika czesto
    naginaja pramo.
    3 Wykorzystuja niewiedze dłozników co do prawa w perfidny sposób.
    4. Wysyłaja listy zwykłe dlatego ze wrazie czego nikt nie udowodni ze coś
    takiego wyslali nie ma zadnego potwierdzenia z poczty:)
    5. Nie ma w prawie czegoś takiego jak "Inspektor terenowy" to jest bujda.
    6. Odrazu widać że nie znasz prawa i nie masz o nim zielonego pojęci.A
    7 Jak jestes mądrzejszy podaj mi jakies przepisy ustawy gdzie napisane jest ze
    firma windykacyjna ma prawo ściągać dłóg i ma do tego prawne instrumenty:) Nie
    znajdziesz takiego.
    8 Fakt jest kodeks cywilny który dopuszcza sprzedaż dógów innym podmitom ale to
    nei znaczy ze firmy te mają instrunety do sciągania tego:) Takie uprawnienia i
    jeszcze raz to podkreslam ma jedynie komornik i nikt wiecej!!! A do tego by
    komornik dokonał egzekucji potrzebny jest nakaz wykonalności:)


    Żadna firma windykacyjna nie ma prawnych instrumentów by ściągać dłóg i jeszcz
    eraz to podkreślam. Takie uprawnienia ma jedynie komornik i nikt wiecej.


  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:58
    A na twoje pytanie na koncu moja odpowiedz jest taka:)
    Nie chodzi o to w ze są takie firmy i one dzialaja tyko chodzi o to w jaki
    sposób działają. To że są czyimś wierzycielami nie upowaznia ich do łamania
    prawa a bardzo często to robią.
  • Gość: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:22
    Masz w pełni rację! straszą jeszcze że użyją 'środków przymusu
    windykacyjnego".Ciekawe jakich? oprócz telefonów,bzdurnych pism i przygłupiego
    windykatora terenowego(którego można z czystym sumieniem spuścić ze schodów)
    nic więcej nie mogą.A to że im się dobrze wiedzie,to tylko żerują na niewiedzy
    i dobrej woli dłużników.
  • Gość: justa20114 IP: 217.153.99.* 22.06.08, 16:47
    ludzie wy nie wiece co piszecie!!! jak ktos nie spłacac bedzie długu takiej
    firmie windykacyjnej to ta firma kieruje ta sprawe do sądu a sąd do komorniki a
    komornik wtedy juz ściąga ten dług zabierając cos co należy do tej osoby. Wy
    myslicie ze taka firma gó.. może zrobić?? to sie mylicie a jak nie wierzycie to
    nie płaćcie rachunków przez 3 lata i odmawiajcie spłaty przez cały czas to wtedy
    sie przekonacie jakie moga byc konsekwencje tego ze ktos do was dzwoni albo
    ,,glupie" pisemka pisza...
  • zauber07 22.06.08, 17:31
    Gość portalu: justa20114 napisał(a):

    > ludzie wy nie wiece co piszecie!!! jak ktos nie spłacac bedzie
    długu takiej
    > firmie windykacyjnej to ta firma kieruje ta sprawe do sądu a sąd
    do komorniki

    Tak,może skierować sprawę do sądu,jeżeli dług jest przedawniony
    to dluznik skutecznie podniesie zarzut przedawnienia.
    Krotko mowiąc to z czym taka firma poleci do komory..?


    PS.W jakiej firmie windkacyjnej pracujesz...?


    "Latają murzynki-łapać ptaszka"
  • Gość: eWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 20:57
    po 3 latach zobowiąznie z tyt. umowy o świadczenie okresowe (np. o
    świadczenie usług telekomunikacyjnych) jest już od conajmniej roku
    przedawnione( zob. wyrok SN ot, zobowiązanie w Aster City Cable sp.z
    o.o.).
  • Gość: zxz IP: *.chello.pl 22.06.08, 19:15
    hi wcale nie prawda g===o======no moze firma windykacyjna
  • unhappy 05.07.08, 21:56
    Gość portalu: justa20114 napisał(a):

    > ludzie wy nie wiece co piszecie!!! jak ktos nie spłacac bedzie długu takiej
    > firmie windykacyjnej to ta firma kieruje ta sprawe do sądu a sąd do komorniki a
    > komornik wtedy juz ściąga ten dług zabierając cos co należy do tej osoby.

    Święte słowa :) Chociaż komornicy, jeśli tylko dłużnik ma pensję czy konta to
    wolą robić to w ten sposób. Telepraca zawsze jest wygodniejsza :D

    > Wy
    > myslicie ze taka firma gó.. może zrobić??

    Bo taka jest prawda :)

    > to sie mylicie a jak nie wierzycie to
    > nie płaćcie rachunków przez 3 lata i odmawiajcie spłaty przez cały czas to wted
    > y
    > sie przekonacie jakie moga byc konsekwencje tego ze ktos do was dzwoni albo
    > ,,glupie" pisemka pisza...

    Widzisz. Jeśli takie zastraszanie stosujesz przez telefon to może czasem uda ci
    się kogoś nastraszyć. Niestety na szkoleniu najwyraźniej ci nie powiedzieli, że
    ta metoda (straszenie przy pomocy samego straszenia) nie działa na ludzi, którzy
    znają się choć trochę na prawie. Ergo takie "straszne teksty windykatora" co też
    ta firma mu nie zrobi jak nie zapłaci umieszczone tutaj po prostu rozśmieszają
    do łez :)

    Tak więc nie pieprz głupot kochanie i swoje "straszne teksty" zostaw ludziom
    których atakujesz telefonicznie bo tutaj wyszłaś tylko na żeńską odmianę durnia :)
  • Gość: justa20114 IP: 217.153.99.* 22.06.08, 16:43
    Firma windykacyjna ma prawo ściagac długi pieniężne jeśli wykupi je od innej
    firmy a komornik ściąga dług za pomocą fiskowania przedmiotów, wiec firma
    widnykacyjna moze sciaac długi a nie tylko komornik bo on sciaga w inny sposób.
    wiec jak niewiesz jak jest to nie pieprz głupot człowieku!! skoro ktoś nie płaci
    rachunków przez kilka lat to niech sie poitem nie dziwi ze suma jest tak wielka
    bo przeciez rosna odsetki. jak jakis tłumok bierze cos na raty i potem nie ma na
    ich splacanie to po cholere wogole cos bierze. i od tego jest firma windykacyjne
    by sciagac ci ich skoro wczesniej spłacili kogos dług.
  • aniol_stroz1 22.06.08, 22:37
    Wiadomo, ze komornik ściąga inaczej, bo to jest jedyna instytuacja,
    która może ściągać długi w Polsce legalnie i według prawa, a pseudo
    windykacja firm windykacyjnych jest po prostu żałosna i przeznaczona
    dla nic nie rozumiejących tłumoków i 70-cio letnich emerytów.
    Oczywiście firma może oddać sprawę do sądu, ale przy długu
    przedawnionym mogą jedynie cmoknąć dłużnika w ..... :))).

    Pozdrawiam
  • Gość: eWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 20:54
    ignorancia iuris nocet... o brdzo mądre stwierdzenie.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:11
    fragment artykułu prrasowego
    "RZECZPOSPOLITA nr 33 09 luty 2005r

    PRAWO ZOBOWIĄZANIOWE W prawie cywilnym i gospodarczym (handlowym) nigdy nie
    obowiązywała i nie obowiązuje zasada, że co nie jest zabronione, jest dozwolone.

    Zakazać dzikiej windykacji

    Nie można dłużej tolerować naruszania przez tzw. firmy windykacyjne prawa, od
    konstytucji i kodeksu cywilnego poczynając, poprzez ustawy chroniące dane
    osobowe i konsumentów po przepisy kodeksu karnego.

    Na całym świecie prawo zobowiązaniowe słusznie chroni wierzycieli, którym
    należą się świadczenia od dłużników. Tak też jest u nas. Niespełnienie
    dobrowolnie wymagalnego świadczenia powoduje bowiem możliwość dochodzenia
    wierzytelności przed sądem, uzyskanie zasądzającego wyroku i opatrzenie go
    klauzulą wykonalności, dzięki czemu komornik może wszcząć postępowanie
    egzekucyjne i przymusowo uzyskać od dłużnika to, co należy się wierzycielowi.

    Smutna rzeczywistość
    Są dłużnicy, którzy nie płacą świadczeń, zwłaszcza pieniężnych, bo: • nie
    chcą • nie mają pieniędzy • świadczenie jeszcze nie jest wymagalne • uznali je
    w całości lub w części za nienależne • umowę, z której świadczenie wynika,
    uważają za nieważną albo bezskuteczną • nie otrzymali jeszcze świadczenia
    niepieniężnego od drugiej strony • mają inną przyczynę niepłacenia i są gotowi
    wdać się w spór z wierzycielem.

    W takiej sytuacji kontrahent, jeśli jest pewien swego, powinien wnieść pozew do
    sądu. Wprawdzie proces będzie długi i uciążliwy, ale postępowanie legalne.

    Czego kontrahent robić nie powinien? Przeanalizujmy to na przykładzie. X kupił
    rzecz za umówioną cenę. Przy płaceniu okazuje się, że cena jest znacznie
    wyższa, niż umówiona, bo sprzedający doliczył VAT i inne należności, mimo iż
    ustawa o cenach nakazuje wszystkie te dodatkowe składniki umieścić w cenie
    komunikowanej kupującemu i nie pozwala na różne sztuczki, typu: cena netto i
    brutto, cena sugerowana, wyjściowa itp. X słusznie uważa, że żądanie sprzedawcy
    jest bezpodstawne, bo przy zawieraniu umowy podano mu cenę, którą prawidłowo
    uznał za całą zapłatę, a gdyby wiedział o dodatkach do ceny, to rzeczy by nie
    kupił, jako że wtedy cena byłaby niekonkurencyjna.

    Załóżmy, że zakup został zużyty (np. cegły już wmurowano), jego zwrot nie jest
    więc możliwy. Wyjaśnianie nieporozumienia ze sprzedającym jest bezskuteczne,
    strony obstają przy swoim. X zapłacił w terminie cenę, na którą się umówił, i
    nic nie jest winien sprzedawcy. Ten nie kieruje jednak sprawy do sądu (przecież
    wie o swoim oszustwie), ale zleca jej załatwienie firmie prowadzącej tzw.
    działalność windykacyjną. Jeśli oszukańczy proceder uprawia nagminnie, to ma z
    nią nawet stałą umowę.

    Firma ta przesyła kupującemu wezwanie (lub kilka następujących po sobie) do
    zapłaty, na kopertach umieszczając czerwone napisy: "wezwanie do zapłaty dla
    dłużnika!!! ", "ostatnie wezwanie dłużnika", "wezwanie przedsądowe dłużnika". W
    kopercie jest list z pogróżkami, powoływanie się na nieistniejące lub niemające
    zastosowania w sprawie przepisy oraz wezwanie do natychmiastowej zapłaty. W
    przeciwnym razie delikwenta czekają niebotyczne koszty i odsetki, jest nawet
    gotowy wzór groźnie brzmiącego pozwu. Pismo zaopatrzone jest ponadto w
    napisy: "100 proc. skuteczności naszych windykacji", "zawiadomimy organy
    skarbowe, żeby przeprowadziły u was kontrolę", "zawiadomimy rejestr dłużników
    niewypłacalnych" (nawet jak nie ma on zastosowania, to cóż szkodzi postraszyć).
    Brakuje właściwie tylko jednego: jak nie zapłacisz, to oberwiesz w ciemnej
    ulicy!

    Na dodatek z nazwy firmy i treści korespondencji wynika, że autorami są, a
    jakże - prawnicy, kancelarie, podpisują się jacyś główni specjaliści od
    windykacji itp. Widziałem kilka takich listów i przerażenie ich adresatów.

    Wiele skarg na tego rodzaju działalność tzw. firm windykacyjnych (dalej: FW)
    napływa do instytucji chroniących prawa konsumenta czy szerzej: obywatela.
    Problem jest zatem ważny społecznie. Właśnie odezwała się Konferencja
    Przedsiębiorstw Finansowych ("Rz" z 12 stycznia), która przygotowuje zasady
    dobrych praktyk, co dowodzi, że i w FW dostrzeżono pleniące się zło.

    Pełnomocnictwo bez podstaw
    Rozważyć trzeba dwie sytuacje. Pierwsza, w której FW otrzymała pełnomocnictwo
    wierzyciela do uzyskania świadczenia na jego rzecz. To obrazował podany
    przykład. Druga dotyczy cesji wierzytelności na FW.

    W pierwszej grupie chodzi o prostą postać pełnomocnictwa albo zlecenia
    dochodzenia wierzytelności od dłużnika na rzecz osoby trzeciej (powierniczy
    przelew do inkasa). Decyduje stosunek prawny pełnomocnictwa, jego obudowanie
    może mieć różną postać prawną.

    Czy w normalnie działającym państwie prawa jest do pomyślenia, żeby
    konstytucyjne organy państwa wyręczały firmy, które: są samozwańczymi
    komornikami • działają poza wszelką kontrolą • za nic sobie mają ważność umowy,
    której jeden z segmentów usiłują egzekwować • nie są zainteresowane tym, czy
    wierzytelność istnieje, czy jest w ogóle wymagalna albo czy jest już
    wymagalna • uzurpują sobie rolę sądu, bo stwierdzają pewność należności •
    posługują się groźbami, także karalnymi • naruszają dobra osobiste, w tym prawo
    do prywatności, prawo do tajemnicy korespondencji (owe napisy na kopertach),
    cześć i dobre imię, wreszcie prywatność danych osobowych?

    Na jakiej podstawie uzyskują te dane, skoro kodeksowe pełnomocnictwo daje tylko
    prawo do działania w cudzym imieniu. Na podstawie oświadczenia dłużnika o
    zgodzie na przetwarzanie danych wierzyciel nie ma prawa przekazywać ich osobie
    trzeciej, która jest pełnomocnikiem (przy czym nie chodzi o adwokata lub radcę
    prawnego, mających zastępować mocodawcę w sporze i mających ustawowe oraz co do
    zasady wyłączne prawo do takiego zastępowania). Opowiadanie, że pełnomocnictwo
    wiąże się z wykonaniem umowy jest fałszem, bo wykonanie umowy należy do jej
    stron. Musiałoby być specjalne dodatkowe upoważnienie, dodane do oświadczenia o
    zgodzie na przetwarzanie danych w celu ich wykorzystania przez osoby trzecie.

    W żadnym razie pełnomocnictwo, które jest jednostronnym oświadczeniem woli
    mocodawcy i daje tylko uprawnienie do działania w jego imieniu (art. 95 k. c.),
    nie jest wystarczającą podstawą do angażowania zawodowo i odpłatnie firm
    trudniących się załatwianiem cudzych interesów. Nie do takich czynności służy
    pełnomocnictwo. Tym bardziej nie może się to wiązać z udostępnianiem danych
    osobowych, jako że podstawą działania FW jest stosunek prawny powstający
    wyłącznie między nią a mocodawcą.

    Przelew, czyli cesja
    Na temat drugiej sytuacji rozwinęła się dyskusja o legalności lub nielegalności
    cesji. Przywołuje się różne argumenty, nie wspomina zaś o najważniejszym:
    celach zbycia wierzytelności i przepisach k.c. dotyczących przelewu,
    konstruowanych nie z tego punktu widzenia, jaki usiłują wmówić niektórzy
    dyskutanci.

    A przedsiębiorcy, masowi dostawcy towarów na rynek lub powszechnie świadczący
    usługi (np. telekomunikacyjne) zamiast interesować się wykonywaniem umów, które
    zawarli (i powodami ich niewykonywania), za odpłatnością przekazują je co do
    całości świadczeń swojego kontrahenta (zwłaszcza zapłacenia ceny) osobom
    trzecim (prowizja jest zatem bezprawnie zawarta w cenie). W tym celu na
    podstawie kolejnych umów wykorzystują konstrukcję przelewu. Obojętna staje się
    więź gospodarcza, jaka leży u podstaw zobowiązań umownych w obrocie, która
    powinna w naturalny sposób łączyć kontrahentów, także co do terminów i sposobu
    wykonania umowy. Więź ta zostaje przerwana, gdy podstawowe obowiązki z umów
    mają wykonywać osoby trzecie. Wtedy w ogóle obojętny staje się kontrahent i
    całe zobowiązanie.

    Oczywiście, umowy można mnożyć (i zwiększać zatrudnienie) przez kolejne
    przelewy, wszak - jak powiedzą niektórzy - przepisy wprost tego nie zabraniają.
    Czy to j
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:14
    Oczywiście, umowy można mnożyć (i zwiększać zatrudnienie) przez kolejne
    przelewy, wszak - jak powiedzą niektórzy - przepisy wprost tego nie zabraniają.
    Czy to jednak nie prowadzi na manowce? Zwłaszcza wtedy, gdy jeden z
    kontrahentów przestaje mieć cokolwiek do powiedzenia w kwestii umowy, którą
    zawierał z konkretnym podmiotem, w warunkach potrzebnego stopnia zaufania.
    Tymczasem umowy w obrocie są z zasady wzajemne i dłużnik jest także
    wierzycielem swego wierzyciela. Rozdzielenie tej więzi jest wadliwe i z reguły
    sprzeczne z właściwością (naturą) zobowiązania. Jaka jest ponadto causa
    (przyczyna) tych cesji co do umowy sprzedaży, zamiany itd. (art. 510 k.c.),
    decydująca o ważności przelewu? W jaki sposób ma się spełniać zasada prawa
    zobowiązaniowego, mająca charakter klauzuli generalnej w art. 354 k.c., o
    współdziałaniu wierzyciela i dłużnika w wykonywaniu zobowiązania, zgodnie z
    jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu,
    zasadom słuszności (zasadom współżycia społecznego) oraz ewentualnie
    istniejącym zwyczajom?

    Sprawa nie jest łatwa, bo przepisy o przelewie dają wierzycielowi prawo do
    przeniesienia wierzytelności na inną osobę bez zgody dłużnika. Nie mogę w
    krótkim tekście wdawać się w szerszą dyskusję na temat art. 509 i następnych
    k.c., chcę podążyć trochę innym tropem. Zwracam jednak uwagę, że mają rację
    generalny inspektor danych osobowych (GIODO), rzecznik praw obywatelskich,
    prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz minister spraw
    wewnętrznych i administracji (dlaczego nie sprawiedliwości?), sprzeciwiając się
    stosowaniu norm k.c. i innych ustaw nie do takich celów, do jakich zostały
    przewidziane.

    Cesja wierzytelności została pomyślana jako instrument ułatwiający obrót wtedy,
    gdy w jakiejś sytuacji faktycznej i prawnej korzystne jest dla wierzyciela
    zbycie wierzytelności (różna może być tego causa, choć zawsze jest konieczna),
    nie zaś przedmiot handlu polegającego na stałym, zawodowym skupowaniu cudzych
    wierzytelności w celu osiągnięcia zysku z tego procederu.

    Dlatego wielce wątpliwe są głosy broniące FW, które nie dostrzegają w cesji
    wierzytelności na rzecz takich właśnie podmiotów i w takim właśnie tylko celu
    sprzeczności z ustawą, a co najmniej z właściwościami (naturą) zobowiązania
    (niezgodność z art. 509 § 1 art. i 353 1 k. c.). Wołając zaś donośnie o
    wolności umów, nie dostrzegają sprzeczności z zasadami słuszności (zasadami
    współżycia społecznego), które mocno są osadzone w istocie i treści art. 353 1
    k.c., mającego poprzednika w art. 55 kodeksu zobowiązań. Przepis ten akcentował
    mocno zgodność z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami. Odwołując się
    zatem i wtedy, i teraz do reguł moralnych."


  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:30
    Jeśli wystąpią powyższe sytacje polecam złożyć skarge do:

    1 Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobhowych,
    2 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
    3 Prokuratura.

    I jeszcze jedna informacja na tym forum zauwazylem że śa osoby które zajmują
    się windykacją :) Wprowadzają w bład grzecznie odpowiadają na problemy:) Ale z
    punktu widzenia prawa to tak wygląda jak opisalem:) Jak ktoś ma wądpliwosci
    polecem wizyte w najbliższej kancelari prawnej:)

    Pozdrawiam.

  • Gość: eWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 21:01
    A gdzi zasada "pacta sunt servanta"? Ponoć Polacy to ludzie honoru?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:01
    To co pan napisał w poście to jest jedna wielka bzdura!!!! Nieeźle sie ubawilem
    i ostrzegam innych na tym forum jest duzo pracowników firm windykacyjnych
    którzy wprowadzają w bład. Jeszcze raz pisze:)

    Firma windykacyjna ma prawo odkupić dłóg moze żadać wpłaty ale w cywilizowany
    sposób żadnych gróżb:) Natomiast żadna firma windykacyjna nie ma prawnych
    instrumetów do egzekucji długu takie uprawnienia ma tylko komornik!!!

    Pozdrawiam.

  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:32
    Dlaczego firmy windykacyjne powołują się na fikcyjne przepisy ???? Czy mają do
    tego prawo. Bo nie bedziemy udawać ze tak nie jest. Czy mają do tego prawo
    czemyu to robią i czy dlożnik nie ma żadnych praw czy nie ma prawa do wyjaśnien
    i do tego by byl traktowany jak człowiek a nie idiota???
  • Gość: panna nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 23:00
    dł nie jest traktowany jak idiota przepisy nie sa fikcyjne po dluzszym czasie
    sprawa zostaje skierowana do inspektora terenowego jesli to nie pomoze
    rzeczywiscie idzie do komornika ale oczywiscie jesli rozmawiamy o kwotach
    wiekszych niz 1000 zł, a firmy maja do tego prawo bo mowia rzeczywiscie o
    faktach jakie maja sie wydarzyc jezeli nie idiota to czmu jest dluznikiem?
  • unhappy 05.07.08, 22:22
    Gość portalu: panna nikt napisał(a):

    > dł nie jest traktowany jak idiota

    Jest :)

    > przepisy nie sa fikcyjne po dluzszym czasie
    > sprawa zostaje skierowana do inspektora terenowego

    WOW - Inspektor Terenowy - strach się bać. Napisz nam co też takiego może ten
    Inspektor Terenowy czego nie mogę ja.

    > jesli to nie pomoze
    > rzeczywiscie idzie do komornika ale oczywiscie jesli rozmawiamy o kwotach
    > wiekszych niz 1000 zł, a firmy maja do tego prawo

    I co z tego, że mają?

    > bo mowia rzeczywiscie o
    > faktach jakie maja sie wydarzyc

    Jakich? Gradobicie?

    > jezeli nie idiota to czmu jest dluznikiem?

    Bo na przykład stracił pracę. No idiota jak nic :|

  • Gość: aldona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 16:07
    Hej jak możesz to udziel mi paru wskazuwek na temat długów bo dostaje od firmy
    eos listy od nich o moim zadłużeniu a widze ze ty troche coś otym wiesz napisz
    mi jakie mam prawa i jak mogę się przed nimi bronić pozdrawiam
  • Gość: malykamyk@o2.pl IP: *.gprs.plus.pl 29.11.08, 13:25
    DROGI lukasz20072,teraz my z mezem mamy problemy z firma
    windykacyjna eos,wczoraj mielismy telefon ze na 8.grudnia.2008 mamy
    od nich wizyte i maja zabrac nam sprzet,a po 2 to niby zabieraja
    meza wyplate w 60%. pomoz radami.czy musze ich wposcic? czy jesli
    wpłace jakies 200zł czy to ich powstrzyma? malykamyk@o2.pl
  • malykamyk 29.11.08, 13:40
    witam.wlasnie mam problem z firma eos,od 2 dni mi groza ze
    8.grudnia.2008.ma przyjsc ich windykator a nawet mowili komornik
    zabrac moje rzeczy i ze juz w grudniu zabieraja mi z wypłaty 60%,ja
    oczywiscie probowalam nawiazac z nimy rozmowy nawet w listopadzie
    wplacilam 150zł, pisalam prosby i opisałam moja sytuacje ze mam 3
    dzieci w tym 2dzieci pacjentami onkologi, pracuje tylko maz gdzie od
    2 miesiecy jest na l-4 i wypłaty ma 1000zł,prosiłam ze chwilowo
    zanim maz nie wroci do pracy to bede wpłacac tylko po 100zł,niestety
    pani z firmy eos wrecz krzyczala ze moje argumenty sa do niczego i
    nawet niepotrzebnie wpłaciłam wogole te 150zł.co robic? maja prawo
    wejsc i zabrac rzeczy? czy maja prawo zabrac wyplate?
  • unhappy 01.12.08, 10:55
    Ktoś (chyba mike) napisze jakie punkty dobrych praktyk złamał w tym momencie
    EOS. Myślę jednak, że to bez znaczenia. Z windykatorem trzeba umieć rozmawiać -
    jeśli pokażesz, że jesteś słaba (a trudno nie być jak się ma tyle zmartwień na
    głowie) a windykator jest typowym windykatorem (to jest burkiem i chamem) to z
    waszych rozmów nic nie wyniknie. Ty nie masz, on nie wierzy i tak będzie cię
    dręczył.


  • Gość: Ola IP: *.master.pl 19.01.13, 22:16
    A co z Nimi zrobić, jeśli wywiązuje się człowiek rzetelnie, a mimo to jest przez Nich nękany ? Gdzie można skargę wnieść ?, a nawet więcej - żądać odszkodowania za zszarpane nerwy, bo to co robią z człowiekiem, nawet tak silnym, jak ja to jest MASAKRA !
  • Gość: gosia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:47
    Witam też mam nie miła sprawe z ta firmą a jak długo trwa okres przedawnienia
    takich spraw. Zmieniłam miejsce zamieszkani i nie dostaje żadnych upomnien od
    nich, sprawa dotyczy niedoładowania konta w terminie trzech miesięcy ale tel się
    popsuł i był wraz z karta u naprawy trudno było go doładować w tym czasie. Nikt
    normalny nie chce ze mna rozmawiać choć w Play próbowała wyjaśnić sprawę
  • Gość: gość IP: *.220.106.16.umts.static.eranet.pl 05.01.10, 18:35
    rach. tel. przedawniają się po 3 latach
  • Gość: Szaokhan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 21:31
    EOS dzwoniąc ciągle mnie straszy,ponieważ ma spłacać dług po zmarłym
    ojcu,a jest Mama i 3.braci,lecz czepili się mnie ponieważ mam to
    samo imie co zmarły rok temu Tato,co robić?
  • Gość: realista IP: 94.254.155.* 25.07.10, 13:21
    lukasz20072 napisał całą prawdę o firmach windykacyjnych,które w
    Polsce działają nielegalnie dlatego maskują się i
    piszą,że "zarządzają wierzytelnościami".Trzy "najsłynniejsze" firmy
    windykacyjne w tym Eos ksi już zostały ukarane.Także Panie i Panowie
    windykatorzy piszący tutaj zabierzcie się za uczciwą pracę
    dlatego,że dziłacie w sposób nielegalny czyli łamiecie prawo.
  • Gość: ranny IP: *.elartnet.pl 26.02.12, 11:57
    Wybacz, ale to te Twoje porady sa smieszne najpierw wlasnie radze zapoznac sie z przepisami prawnymi a dopiero potem slilic sie na doradzanie ludziom na forum internetowym
  • Gość: zbigy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.14, 10:45
    Witam,
    jestem straszliwie zamotany w różne wierzytelności i chciałbym z kimś o tym porozmawiać.
    Potrzebna mi pomoc na dłuższą metę kogoś w temacie. Mogę prosić o jakiś kontakt?

    Pozdrawiam,
    Zb.
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 14.03.14, 15:31
    napisz do mnie shark001@orange.pl
  • Gość: panna nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 22:56
    orange nalicza oplate za 3 mies zalegania nz oplatami wiec zapoznajcie sie z umowa
  • Gość: M IP: *.centertel.pl 11.01.09, 10:49
    Moj dlug orange sprzedala wlasnie tej firmie EOS ... rowniez EOS nie
    chciel mi isc na reke zeby to rozlozyc na raty to ja zaczekalam rok
    wlasnie otrzymalam pismo ze EOS skierowala sprawe do kancelarii
    prawniczej a tam sam normalni ludzie i poszli mi na reke i rozlozyli
    ten dlug jak chcialam :) moja rada zaczekaj :)
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:32
    Jeśli wystąpią powyższe sytacje polecam złożyć skarge do:

    1 Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobhowych,
    2 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
    3 Prokuratura.

    I jeszcze jedna informacja na tym forum zauwazylem że śa osoby które zajmują
    się windykacją :) Wprowadzają w bład grzecznie odpowiadają na problemy:) Ale z
    punktu widzenia prawa to tak wygląda jak opisalem:) Jak ktoś ma wądpliwosci
    polecem wizyte w najbliższej kancelari prawnej:)

    Pozdrawiam.
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 15:25
    Świetnie są Ci znane przepisy skopiowane w Internecie natomiast język polski
    jakoś mniej.

    Stary nikt tu nikogo nie wprowadza w błąd. Zajmuje się windykacją nie od dziś i
    strukturę firmy windykacyjnej w przeciwieństwie do Ciebie znam o wiele lepiej
    niż Ty. W dodatku osoba, która rozpoczeła ten wątek pisała zupełnie o czym
    innym - więc naucz się czytać.
    Powiem Ci tak są w Polsce firmy, które nie mają swojego działu windykacji -
    albo rezygnują z tego np. TELE2 i korzystają z firm zewnętrznycg. Na takiej
    samej zasadzie działają firmy windykacyjne co sam wierzyciel. Na mocy
    upoważnienia ale pewnie nie słyszałeś o tym? Nie koniecznie trzeba sprzedać
    dług aby móc go obsługiwać.
    Natomiast są kraje na świecie ( głównie skandynawskie ) gdzie nie trzeba
    ogromnych firm windykacyjnych a ludzie płacą rachunki na czas. Np. Intrum ma
    tam swój Oddział i kończy windykację po pierwszym wysłanym wezwaniu w zasadzie
    upomnieniu do dłużnika.

    Ps. Na koniec zagadka: jakiego rodzaju jest słowo FORTUNA???
  • Gość: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:40
    Stary to nie forum o ortografi
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 15:55
    Patrz zagatka. Czyźby trudna?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:57
    Dobra o piwo sie zakładamy.

    Podaj mi przepisy jakies na mocy których firma windykacyjna ma uprawnienia do
    ściągania dłogów tylko nie wyjerzdzaj mi z kc arykuły od 509 bo cie wyśmieje.
    Chodzi mi o to ze firma windykacyjna ma uprawienia takie jak komornik:) Napisz
    mi wogule o uprawnieniach firm windykacyjnych podaj przepisy oraz podaj przepis
    ze istnieje coś takiego jak inspektor terenowy??? Czym straszycie swoich
    dlózników. Podaj dokładne podstawy prawne.
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 16:36
    Ustawa z dnia 18.05.1964r.

    Podstawowe art.

    Art.95 paragraf 1
    Art. 734 paragraf 1
    Art. 509 paragraf 1

    Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r

    Rozporządzenie Min.Sp.Wew. i Adm. z dn. 29 kwietnia 2004r.

    Między innymi na tych przepisach opierają się firmy windykacyjne. Jeszcze raz
    Ci napiszę ( naucz się czytać ze zrozumieniem ), że firmy win. działają i są
    upoważnione do odbioru gotówki tak samo jak wierzyciel na mocy umowy przelewu
    wierzytelności bądź na podstawie umowy zlecenia obsługi wierzytelności. Na tej
    podstawie obsługują wierzytelności.

    Komornik to zupełnie inna instytucja. Cel ten sam, chodzi o to aby odebrać
    gotówkę ale proszę znajdz mi windykatora bądź firmę windykacyjną, która mówi,
    że ma te same kompetencje co komornik. I zabierz ze sobą to piwo bo daleka
    droga przed Tobą.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 16:48
    Te przepisy co pani podaje sa śmieszne nie o to chodziło często straszycie
    dłózników tak zwanym inspektorem terenowym któremu przypisujecie uprawnienia
    komornika.
    Niech pani poda podstawe prawno ze jest coś takiego jak "inspektor terenowy" i
    że ma on uprawnienia komornika.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:28
    Skoro pani zaprzecza.

    To czemu przypisujecie uprtawnienia komornika tzw. inspektorowi terenowemu????
  • Gość: szpaku_79 IP: *.acn.waw.pl 08.03.09, 08:25
    Witam, wszystkich uległych i tych co sie jeszcze trzymają !!!
    potrzebuję kontaktu do Mr. lukasz20072 KONIECZNIE!!
  • Gość: xxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 22:08
    Szanowny Panie windykator obywatel Skandynawi tracąc pracę jest w stanie z zasiłku utzrymać na poziomie standard życia.
  • Gość: basia IP: *.icpnet.pl 18.07.13, 19:21
    nijakiego bo nie osiagalna
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 17:53
    Widzę ze pani "fortuna nie jest w stanie udzielić odpoweidzi na moje pytanie.
    Pani "fortuna jest pracownikiem jednej z firm windykacyjnych podejrzewam że Eos
    Ksi sp. z o. o. i wprowadza w bład!!! Fora dyskusyjne o tej tematyce niestety
    są czesto zdominowane przez takie firmy dbaja one o swój interes w ten sposób
    udzielają sie niby odpoweidzi na pytania niby grzecznie nietety te odpowiedzi
    nie mają pokrycia w rzeczywistosci o czym swiadczy ta nasza konfrontacja:)

    Pozdrawiam.
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 20:38
    Człowieku pytasz o podstawę działania firm windykacyjnych to Ci odpisuję.
    Odnośnie komornika chyba też jasno się wyraziłam a Ty dalej w około panie
    pierdoło to samo... Ręce opadają! Dla Twojej ciekawości to nie jestem
    pracownikiem EOS KSI Polska aczkolwiek znam tą firmę bardzo dobrze. Powiem Ci
    jeszcze, że poważne firmy nie tylko windykacyjne nie bawią się w fora
    internetowe i walką z wiatrakami a przede wszystkim działają a skoro utrzymują
    swoją pozycję na rynku to znaczy, że działają skutecznie.

    Niezapominaj również, że są ludzie, którzy chcą mieć w życiu ŚWIĘTY SPOKÓJ i po
    części spłacają swoje zobowiązania a po części jest to dla nich sprawa honoru.
    Przemyśl to!
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:16
    Skomentuj to. To jest przyklad pisma które ta firma wysyla swoim dłóżnikom i
    jak ono ma sie do prawa?

    eforum.net.pl/banex/pismo.JPG
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 21:30
    Napisałam Ci już raz - NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM, w piśmie, które
    otrzymałeś nie jest napisane, że przyjdzie do Ciebie inspektor terenowy po
    odbiór gotówki tylko, aby coś ustalić. Ustalić a odebrać to dwie różne sprawy.
    Trochę za mało o tej branży wiesz a ja nie mam zamiaru Cię szkolić.
    Powiem Ci jeszcze jedną ciekawostkę na dobranoc. Może znasz taką firmę jak
    Provident? Tam pieniędzy nikt nie wpłaca na konto bankowe tylko przychodzi
    przedstawiciel firmy i odbiera pieniądze. Dziwne nie? A przecież nie nazywa się
    komornik i nie przychodzi z nakazem zapłaty w ręku a pieniądze zabiera.

    Daj spobie już spokój albo wymyśl coś naprawdę konkretnego!
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:35
    To powiedz mi czy istnieje w prawie i w windykacji cos takiego jak inspektor
    terenowy?? O którym jest mowa w piśmie. I że ma on uprawnienia komornika co
    wynika z pisma. Czy to nie jest próba zastraszenia??? Powoływanie sie na
    fikcyjne przepisy???
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 21:56
    Inspektor terenowy to tylko nazwa stanowiska. Nie wydaje ci się dzwina i
    podejrzana nazwa hydraulik albo sekretarka.

    W piśmie nie jest napisane, że inspektor ma uprawnienia komornika. Widać, że na
    polskim nie uważałeś. Pismo ma charakter informacyjny. Nie rób z siebie takiej
    popierdułki bo facetowi takie rzeczy nie przystoją.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:07
    A to w jakim celu ma mnie odwiedzic to co to jest jak nie uprawnienia
    komornika?? Jaki inspektor ma prawo wycent majatku??? Możesz mi to
    powiedzieć??? Sama z siebie idiotkie robisz. Udzielasz wymijających odpoqwiedzi
    Wyraznie napisane jest ze odwiedza inspektorzy wiec pytam na jakiej podstawie
    prawnej ??? I" na jakiej podstawie tacy inspektorzy maja prawo wyceny
    majątku??? Udzil zetelnej odpowiedzi bo widze ze cos nei chcesz na to pytanie
    odpowiedziec:) Czyżby to byla fikcja??? Bo jak by taki ktos mnie odwiedził
    zrzucił bym go ze schodów:) i posłał mu troche śrutu mam też 2 fajne pieski:)

    Napisz mi że inspektor z prywatnej firmy ma prawo do wyceny majatku tak jak
    jest napisane w tym pismie podaj mi podstawe prawną na podstawie kturej te
    informacje są podane:) Moim zdaniewm taka nie istnieje:)
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 22:19
    Jasne, zepchnij gościa ze schodów, poszczuj psami to nie tylko będzie
    DŁUŻNIKIEM!!! Twoja sprawa zresztą!
    W dodatku jestem więcej niż pewna, że pędzej czy później ( a raczej prędzej )
    ten dług zapłacisz.

    Masz rację wszystko co robią firmy windykacyjne to fikcja. Po twoich
    wypowiedziach doszłam do takiego wniosku. Przekonałeś mnie. Szkoda tylko, ze
    mają dużo więcej kasy w kieszeni za tą fikcję niż ty. Ale kończę już tą
    bezsensowną dyskusję. Szkoda czasu bo ty i tak nic nie zrozumiesz!
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:25
    To cos ci powiem.

    Miałem doczynienia z EOS KSI byla sprawa w sądzie i wygrałem z czego jestem
    bardzo dumny:) Nie dałem z siebie idioty zrobić:) A ich postepowanie
    wykorzystałem skutecznie w sadzie przeciw im:) Skutecznie podwazylem ich
    wiarygodnosc:)
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 11:18
    Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

    > byla sprawa w sądzie i wygrałem (...)
    > Nie dałem z siebie idioty zrobić:) A ich postepowanie
    > wykorzystałem skutecznie w sadzie przeciw im:) Skutecznie podwazylem (...)

    Gratulacje. A teraz konkretnie: swoje zadłużenie spłaciłeś w końcu czy nie?
  • Gość: elo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 02:15
    Synku - w moim przypadku nie ma w ogole zadnego zadluzenia bo zasrany aster nie
    wywiazywal sie z umowy i przestalem im placic - jak firma windykacyjna cos ode
    mnie chce to moze przyjsc z wyrokiem sadu posiadajacym klauzule wykonalnosci
    oraz z komornikiem - ale najpierw musza mi przyslac wezwanie do sadu - niestety
    jakos nie chca tego zrobic pomimo iz za kazdym razem gdy do mnie dzwonia to ich
    prosze bysmy spotkali sie w sadzie.
    Pan inspektor terenowy czy jak tam tego psa zwal moze sie ze mna umowic - ale
    moj czas jest drogi - za przyjemnosc obcowania ze mna musi zaplacic 500 PLN/h -
    wysle mu fakture czy mu sie to podoba czy nie a dlug sprzedam innej firmie
    windykacyjnej - podoba ci sie?

    Teraz spadaj zastraszac innych.
  • Gość: bonze IP: *.devs.futuro.pl 30.10.10, 13:36
    Droga Fortuno, Mafia tez ma dużo kasy i wcale nie działają zgodnie z prawem, a twoja odpowiedz do Lukasza wynika że chcesz legalizowac ich bezpodstawne oprocentowane należności. Straszą ludzi i dostają nielegalne pieniądze. Natomiast, agent Providentu odbiera kasę zgodnie z ustalonym harmonogramem spłaty raty i to jest legalnie. Jesli FW dziala legalnie to podaje sprawę do sądu a sąd orzeka wierzytelność i dlużnik wie za co płaci. Wedlug mnie większość wierzytelności są przedawnione i z tego powodu FW działają w formie Mafii bo wiedzą że w Sądzie przegrają.

    Porady dla FW, najlepiej zgodzić się z dłużniekim aby placił wysokość raty taką na jaką go stać.

  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.12, 23:04
    Każdy dług jest do wyegzekwowania, a kończy się to w sądzie i komornik sądowy już jest nie do zignorowania. Moj syn właśnie zapłacił podwójnie bo nie chciał mnie posłuchać, by uregulował dług.A kto musiał mu pomódz... no właśnie mama...
    A tamta firma windykacyjna to INTRUM
  • unhappy 29.09.12, 23:26
    Gość portalu: matka napisał(a):

    > Każdy dług jest do wyegzekwowania, a kończy się to w sądzie i komornik sądowy j
    > uż jest nie do zignorowania.

    Nie każdy dług kończy się w sądzie, a w przypadku niektórych długów nawet sąd nie pomoże. Bo jak wiemy z próżnego i Salomon nie naleje, a czasem dłużnik może wprost uniemożliwić wierzycielowi dochodzenie spłaty choćby był obrzydliwie bogaty.

    > Moj syn właśnie zapłacił podwójnie bo nie chciał m
    > nie posłuchać, by uregulował dług.

    Ale podwójnie to dużo czy mało? Jaka kwota długu, jakie opóźnienie w spłacie i jak wyglądała jego egzekucja. Bez tych informacji nie można ocenić czy "zapłacił podwójnie" to dużo czy mało.

    > A kto musiał mu pomódz... no właśnie mama...

    Nie chcę wyjść na kogoś kto nie docenia matczynej pomocy, ale czasem lepiej zasięgnąć porady prawnika :)

    --
    Z przemyśleń forumowych intelektualistów:
    douglasmclloyd: Teraz czekam na artykuł, o seksie z nieboszczykiem. Na przód gazeto!
    (w komentarzu do artykułu o seksie niepełnosprawnych)
    ***********************************************
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:40
    Co ma do tego provident to są dwie rózne sprawy.Ściemniać mi tu już zaczynasz
  • Gość: Fortuna IP: *.chello.pl 10.02.07, 21:57
    Ściemniasz to niestety Ty cały czas. W ogóle wiesz o co tak naprawdę Ci chodzi?

    Ps. Ty naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz?
  • Gość: bankowiec IP: *.olsztyn.mm.pl 10.02.07, 22:37
    WAŻNE:
    1.Wpłata zadłużenia do rąk windykatora terenowego.Minimalna wartość wpłaty
    wynosi .....zł.Wizytę windykacji terenowej proszę umawiwć telefonicznie pod
    numerem tel.........
    - mówi Ci to coś?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:41
    A czy do ciebie dociera ze nie ma czegoś takiego jak inspektor terenowy ???
    Noigdy bym nie wpłacił pieniedzy zadnemu inspektorowi!!!! Nie ma on zadnych
    uprawnien!!!! ?Jeszcze raz to podkreslam a wysyłanie dluznikom tego typu pism
    jest conajmniej zabawne terenowy top moz ebyc geodeta hehe:) Od kiedy inspektor
    terenowy ma uprawnienia komornika??? Mozesz mi to wyjaśnic ???
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:43
    Popierasz mnie???
  • Gość: bankowiec IP: *.olsztyn.mm.pl 10.02.07, 23:24
    POPIERAM!!!!
    Też miałem z tymi firmami "krzak" problemy ale nie zarobili na mnie ani
    grosza.Jest prawo do przedawnienia zobowiązań finansowych i dlaczego mam z tego
    nie skorzystać?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:24
    PAmiętajcie jako jedna ze stron sporu macie prawo do tego by informowano was w
    zetelny sposób:) Na wszelkie podejrzane dzialania ze stron firm windykacyjnych
    wysyłajcie im pismo listem poleconym z żadaniem podania podstaw prawnych ich
    działań termin odpowiedzi określcie na 14 dni forma pisemna, zaznaczcie ze
    odmawiacie wspópłpracy do czasu wyjaśnienia sprawy przez firme windykacyjną:)
    Wszelkie rozmowy telefoniczne w miare mozliwosci nagrywajcie ale uwaga na
    poczatku musicie poinformować osobe dzwoniacą że rozmowa jest nagrywana gadka
    bedzie wtedy zupełne inne, Dzialania takie mozęcie też zglaszać do Urzędu
    Ochrony Konkutencji i Konsumentów oraz Generalnego Inspektora Ochrony Danych
    Osobowych a nawet do prokuratury:) I pamietajcie nie dajcie się zastraszyć:)
  • Gość: M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:35
    Dobra rada!!! Regulujcie swoje rachunki to nikt dzwonił nie będzie i nie
    będziecie mieli problemów!!!
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 06.03.07, 07:40
    faktycznie widzial co powiedzial ,dlugo na tym myslales
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 06.03.07, 11:06
    Od wieków ,zawsze najlepszymi rozwiazaniami były te najprostrze. Wanda
  • Gość: olga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 15:17
    życzę Ci żeby Ciebie spotkała taka sytuacja,ze nie możesz zapłacić,i co wtedy mądraliści już niedługo się tego doczekasz..............
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 11.02.07, 21:16
    ze to wielka lipa strachy na lachy POPIERAM
  • Gość: Gość IP: 80.51.192.* 29.06.07, 23:37
    Do dłużników mogą się czepiać ale ode mnie to wara!!!
    Ktoś powinien tym bezprawiem sie bliżej zainteresować, przez nie douczonego
    człowieka mogłem zawału dostać, czasem tylko zbieg okoliczności, ale tak chyba
    nie można i nie jest to zgodne z prawem?
  • zauber07 30.06.07, 07:04
    Gość portalu: Gość napisał(a):

    > Do dłużników mogą się czepiać ale ode mnie to wara!!!
    > Ktoś powinien tym bezprawiem sie bliżej zainteresować, przez nie douczonego
    > człowieka mogłem zawału dostać, czasem tylko zbieg okoliczności, ale tak chyba
    > nie można i nie jest to zgodne z prawem?

    Majkel i mr_pope twierdzą,że tak:)jest to zgodne z prawem?????
  • majkel01 30.06.07, 09:38
    po pierwsze nei znam historii opisanej wyzej, wiec nie wiem o co chodzi a po
    drugie znajdz przepis ze to jest niezgodne z prawem a wtedy pogadamy.

    --
    20% ludzi wykonuje 80% pracy. Pozostałe 80% myśli, że jest w tych 20%.
  • Gość: Gość IP: 80.51.192.* 30.06.07, 10:35
    Postaram się
  • majkel01 30.06.07, 16:39
    dzialania tej firmy z pewnoscia sa nieetyczne. To fakt.

    --
    20% ludzi wykonuje 80% pracy. Pozostałe 80% myśli, że jest w tych 20%.
  • Gość: Gość IP: 80.51.192.* 03.07.07, 14:19
    majkel01 napisał:

    > dzialania tej firmy z pewnoscia sa nieetyczne. To fakt.

    To dobrze, czy źle ???
  • majkel01 03.07.07, 18:33
    zle, ale nie wszystko co nieetyczne jest jednoczesnie niezgodne z prawem.

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • sauber1 03.07.07, 23:29
    majkel01 napisał:

    > zle, ale nie wszystko co nieetyczne jest jednoczesnie niezgodne z prawem.
    >

    Też tak myślę, ale szukałem potwierdzenia. Dzięki majkel :)))
  • Gość: Gość IP: 80.51.192.* 30.06.07, 13:36
    zauber07 napisał(a):
    Majkel i mr_pope twierdzą,że tak:)jest to zgodne z prawem?????

    W przypadku dłużnika może i zgodne - cel uświęca środki, ale świadome
    wprowadzanie w błąd w celu osiągnięcia czegoś tam, narażając kogoś niezwiązanego
    z tą sprawą, to już inny temat..., zapewne to w myśl zasady co nie zabronione,
    to jest dozwolone, ale czy do końca ?
  • Gość: michal2384-dwa IP: *.centertel.pl 20.07.08, 18:21
    jeżeli sprawa jest przedawniona czyli po 3latach to onimogąwas pocałować w du...
    i uważajcie bo oni rejestrują każdą rozmowe i jak was będą straszyć sądem to
    powieccie lepiej niech oni nie straszą sądem bo wy możecie ich podać do sądu o
    nieuzasadnioną info o sądzie bo oni mają przeważnie długi wykupione i oni nie
    mają prawa was informować że sprawe dadzą do sądu. Wiem coś o tym bo tam praco...
  • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 06:04
    Gość portalu: michal2384-dwa napisał(a):
    "Wiem coś o tym bo tam praco..."

    Niech zgadnę. Zwolnili cię za nadużywanie środków odurzających? Co palisz, żeby
    odstawiać taki bełkot?
  • Gość: judy.ann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 22:56
    Witam wszystkich, jestem studentką prawa i od nastepnego miesiąca
    zaczynam pracę w ww. firmie. Szczerze mówiąc każdy na tym forum
    udajemądrzejszego niż jest w erzeczywistości, otóż firmy
    windykacyjne mają to do siebie ze wykupują długi innych firm,
    Poprzez użycie wszelkiego rodzaju perswazji i środków
    socjotechnicznych zmuszają ludzi do spłacania długów, gdyż takei
    mają zadanie,aczkolwiek prawdą jest to że mają prawo do zagrożenia
    sądem, jedno pismo z firmy może przyspożyc nielada kłopotów (sąd,
    komornik). Bardzi rzadko, naprawdę bardzo,udaje się osobie prywatnej
    wygrać z taką firmą, co wiąze ze sobą przymus pokrycia długu +
    koszty sądowe. Najczęsciej koszty sądowe stanowią więcej niż 50%
    długu,wiec szczerze przyznam,że bardziej opłaca się spłacić dług. Co
    innego jesli chodzi o firmy,które mają nie dość ze dobrych prawników
    to również sporo znajomości. Pamiętajmy ze dług długowi nie równy,
    osobie windykującej zalezy przede wsyztkim aby dług został spłacony,
    a windykowanym by raty spłącanie były mało odczuwalne, sądze ze
    podczas rozmowy można dojsc naprawdę do porozumienia, życzę
    powodzenia
  • Gość: karola IP: *.chello.pl 24.07.08, 23:18
    no nie odpusc sobie
  • Gość: m--> judy.ann IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 07:34
    Dobre !!
    Szkoda, że to nie to forum. Forum - humorum jest w innym miejscu.
  • Gość: judy.ann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 23:50

    lol, mogłeś\mogłaś się nieco bardziej wysilić w swojej odpowiedzi.
    Kilka ksiązek o negocjacji nikomu nie zaszkodziło a skutki sa
    ogromne, polecam "dochodząc do tak" fisher \ury :] podstawy.
  • Gość: m--> judy.ann IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.08, 06:49
    Gość portalu: judy.ann napisał(a):
    > lol, mogłeś\mogłaś się nieco bardziej wysilić w swojej odpowiedzi.

    Ale po co? Po pierwszym wpisie widać, że jesteś jakimś nawiedzonym trollem. A
    jeśli cokolwiek masz wspólnego ze studiowaniem prawa, to chyba dopiero od
    października, co?

    > Kilka ksiązek o negocjacji nikomu nie zaszkodziło a skutki sa
    > ogromne, polecam "dochodząc do tak" fisher \ury :] podstawy

    Po lekturze twojego posta powiem tak: słownik ortograficzny to też pożyteczna
    książka. Jakichś dziwnych ludziów teraz na te studja przyjmujom, panie...

    A co do negocjacji... cóż, myślę, że wiele mogłabyś się nauczyć ode mnie :-)
    Nawet jeśli przeczytasz jeszcze z z 5 książek :-)
  • Gość: on IP: *.centertel.pl 19.09.08, 22:40
    a ja ci życzę, byś wpadła kiedyś w łapy takiej firmy .... (wszak
    różne przypadki chodza po ludziach) życzę powodzenia w pracy w
    takiej firmie ... ciekawe czy bedziesz miała znajomych su..o ?
    właśnie wygrałem z nimi w sądzie ... i w du..ę mogą sobie wsadzić
    ten dług co go kupili ... walczcie z nimi wszyscy ... powodzenia ...
  • Gość: PM IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.08, 20:16

    przyłączam się - z firmami windykacyjnymi trzeba walczyć, bo to
    święte prawo dłużnika. Umiejętne działania mogą załatwić takich
    windykatorów "na różowo", czego Państwu z całego serca życzę.
  • Gość: Gosc33333 IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.10, 17:56
    a ja ci życzę masę niekompetentnych dłużników abyś odczul co oznacza strata:) i wtedy będzie inna śpiewka, są równi i równiejsi jedni niech płacą z ciężko zarobionych pieniędzy drudzy niech lezą sobie na kanapie i mówi co mi tam długi niech inni płacą- podwójna moralność?
  • Gość: realista IP: 94.254.155.* 25.07.10, 13:31
    Chyba studiujesz zaocznie dlatego,że luki w wiedzy prawniczej masz
    ogromne.Może dlatego przyjeli cię do pracy w tej "firmie".
  • Gość: realista IP: 94.254.155.* 25.07.10, 13:42
    Ale jaja studentka prawa będzie pracować w firmie,która została
    ukarana za łamanie prawa.Pogratulować
  • Gość: shirin. IP: *.hsi7.kabel-badenwuerttemberg.de 26.10.10, 21:52
    witam wszystkich. EOSksi rozdzwonilo sie domnie bo niby zaegam telekom. polskiej pieniazki za 2004 r.mamy 2010r.
    ja nigdy nie bylem i nie jestem abonentem telek. malo tego telefon zalozony byl w innym miescie co prawda tylko kilka km. od mojego ja w tym budynku migdy nie mieszkalem i nie wynajmowalem jakiego kolwiek pomieszczenia nie podpisywalem umowy z telekom. nie odbieralem zadnych wezwan o zaplate a eos dzwoni i do nich nic nie dociera powiedzieli mi ze mam udowodnic swoja niewinnosc . JAK mowilem zeby przyslali umowe zawarto pomiedzy mna a telek. ja oddam ja do grafologe i nic.i ne zaplace choc mialbym stracic 5 razy wiecej na adwokatow.
  • Gość: therobak IP: *.leszno.waw.pl 15.02.11, 20:51
    judy.ann to Ty lepiej studiuj parę lat bo to co wypisujesz to kompletne bzdury. W której uczelni tego uczą. Lepiej napisz żeby ludzie ją omijali z daleka. Powodzenia w nowej pracy ze swoją wiedzą.
  • Gość: mała porada IP: *.welnowiec.net 23.03.12, 12:54
    Pani młoda przyszła prawniczko bądź pracownico EOS KSI.... pozwolę sobie coś napisać. Przykład z ostatnich dni (dowodem czego jest wiele artykułów w internecie), setki osób oszukanych etc. Firma podającą się za Telekomunikację Polską, a w rzeczywistości nazywająca się Tele Polska podpisuje umowę widmo ze starszymi ludzmi (kurier podstępem zdobywa podpisy, albo są też przypadki że je fałszuje.) Ludzie mają renty, emerytury w wysokości po 600 zł a z windykacji EOS KSI przychodzi do zapłaty 350 za tą umowę widmo której to nigdy na oczy nie widzieli. Oczywiście nie zapłacą powyższego rachunku, EOS wie jaka jest sytuacja, EOS wie żę trwają postępowania w urzędach czy sądach a i tak upierdliwy dzwoni i straszy i chociaż wie, że sprawa ta z góry jest wygrana przez tych ludzi (w postępowaniu sądowym czy z administracji) to próbują ich złamać żeby przed ustawowymi terminami przelały im pieniązki. Czyżby to nie było aspołeczne zachowanie? Takie postępowanie powinno zgłosić się do Rzecznika Praw Konsumenta i w zależności od odpowiedzi zgłosić nawet do Prokuratury próbę wyłudzenia pieniędzy.

    Pozdrawiam szanownych Forumowiczów Gazeta.pl
  • Gość: EOS oszuści i złod IP: *.play-internet.pl 12.02.14, 17:49
    Zawarłam w banku ing telefoniczną ugodę z pracownikiem z eos zaproponowałam spłąte 2 z 3 kredytów spłąte należnosci głównej w zamian za odtąpienie od odsetek pan powiedział ze zostaną umorzeone odsetki 2 kredytów ale 3 kredyt muszę spłącić w ciagu roku taka była nasza ugoda po wpłąceniu kasy miałam dostać pismo o ugodzie i co kase wpłąciłam a wieczorem sie dowiedziałąm ze jak wpłące 3 pozyczke to po 300 zł mi umorzy odsetek nie dostałąm nic żadnej ugody ani pisma nic kompletnie ludzie pomocy
  • malykamyk 29.11.08, 13:33
    mam pytanie własnie mam problem z firma eos od 2 dni mi groza ze
    8.grudnia.2008.bede miała wizyte ich inspektora zeby zabrac moje
    rzeczy i w grudniu wezma mi wypłate 60%,czy moga? czy musze ich
    wpuscic do domu? nie mam zadnego wyroku?
  • Gość: wedrowiec IP: *.chello.pl 20.02.10, 23:42
    Ktoś w tej dyskusji wspomniał o honorze , ale z jego wypowiedzi
    wynika ze tylko dłużnik ma być honorowy a gdzie honor firmy która
    zajmuje się odzyskiem pieniędzy.
    JA JESTEM TU PRZYPADKIEM NIE JESTEM DŁUŻNIKIEM
    Ale choć bym z głodu zdychał to HONOR nie pozwoli mi na prace w
    firmie która zajmuje się
    „odzyskiwaniem pieniędzy „ bo dłużnicy to nie przestępcy bardzo
    czesto chcą oddać tylko nie maja pracy .
  • Gość: kropeczka7777t7t IP: 91.123.162.* 25.05.10, 16:47
    pracuje w tej firmie i wiem cos na tej jej funkcjonowania
  • mandala2 26.11.08, 19:55
    Witam bardzo serdecznie. Pisze do państwa, ponieważ chciałam zasięgnać
    porady:)Wczoraj zetknęłam się z tą firmą, ponieważ chciałam spłacić zobowiązanie
    wobec ING Bank Śląski.Długu mam tam na 1.600 zł, a zadzwoniłam z prośbą o
    umorzenie odsetek, które wynoszą ok. 500 zł.Pan powiedział,że jest to nie
    możliwe, że mam wpłacić jak najszybciej, jedynie może umorzyć mi 7 zl.Czy jest
    jakaś inna możliwość , aby umorzyli mi te odsetki? Proszę o radę:))Pozdrawiam.
  • Gość: oo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 11:29
    zignoruj ich, to pajace. nie dzwon, listy wyrzucaj do kosza, a gdy zadzwonia do
    Ciebie, to powiedz by Cie w dupe pocalowali :) pozdrowienia
  • Gość: sedzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.08, 11:57
    Jeśli zadluzenie powstalo w tym roku lub rok temu prawdopodobnie w
    Twojej sprawie eos jest tylko posrednikiem w sciagnieciu naleznosci,
    a glownym wierzycielem pozostaje nadal bank. Jesli zalezy Ci na
    umorzeniu odsetek to powinnas podpisac ugodę z bankiem. Pamietaj
    jednak, ze bank moze odmowic umorzenia odsetek i ma do tego pelne
    prawo; sprobowac zawsze warto
    Pozdrawiam
  • Gość: sedzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 08:28
    Kupują dlugi od innych firm za 20-30% ich wartosci. Sa to jednak
    dlugi już dawno przedawnione, wiec w swietle prawa dluznik nie ma
    obowiazku ich splacac.(dlug zamienia sie w zobowiazanie naturalne po
    okresie przedawnienia). Przedawnienie mozna przerwac przez 1.sadowy
    nakaz zaplaty,2. zlozenie wniosku do sadu, 3.przyznanie sie przez
    dluznika do dlugu (podpisanie ugody z wierzycielem! lub wplata
    jakiejkolwiek kwoty na poczet dlugu!)
  • Gość: pinokio IP: *.gprs.plus.pl 06.01.09, 14:28
    To prawda, że Firmy windykacyjne nie mają tak naprawdę żadnych praw. mogą tylko
    na podstawie umowy naliczać odsetki i negocjować spłatę zadłużenia. Oczywiście,
    ze łamane jest przy tym prawo ale czy coś innego robią dłużnicy zrywający umowę,
    czy nie płacący rat albo coś w tym stylu. wiem co mówię bo jestem windykatorem.
  • Gość: anonim IP: 77.223.237.* 14.01.09, 12:33
    EOS no firma windykacyjna bardzo napalona piszą jakies bzdury w pismach za co
    powinni byc ukarani pozdro
  • Gość: WA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 19:29
    Hej!
    Widać, poziom rozgoryczenia związanego z kompletną bezsilnością
    wyzwala w tęgich umysłach EOS KSIludków coraz to nowe pomysły...
    Właśnie otrzymałem pisemko z prośbą o kontakt w sprawie wystawienia
    PIT 8C od tej śmiesznej firemki...! No podstęp niessssamowity! Tak,
    niestety - windykatorzy z nich tacy jak i prawnicy... Zabawne, że w
    ich przekonaniu terminy przedawnień nie występują wogóle albo, są
    tak długie jak karalność zbodni zabójstwa...! Proszę Państwa! Jeśli
    ktoś z tych naciągaczy zacznie Was straszyć, proponuję jedną acz
    skuteczną drogę - niech Was podadzą do Sądu...! Przedawnienie będzie
    się im śniło po nocach...! Jeśli zaś przybędzie do Was tzw. terenowy
    windykator, wejdzie do Waszego domu i będzie miał zamiar ( a jeszcze
    lepiej - weżmie cokolwiek w celu, jego zdaniem "zajecia" ) - nic
    bardziej naturalnego niż przy tej próbie wymuszenia rozbójniczego
    wezwać na drania Policję, nie zapominając przy tym o wniosku o
    ściganie tego przestępcy...!
  • Gość: ulabrzydula IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 22:15
    jednak wychodzą na swoje na tej całej windykacji, a skąd oni w ogóle mają kasę,
    przecież takie 20% z całości długów ING to musi być kupa forsy i tak....
  • rustyone 20.05.09, 21:30
    Gość portalu: anonim napisał(a):

    > EOS no firma windykacyjna bardzo napalona piszą jakies bzdury w
    pismach za co
    > powinni byc ukarani pozdro

    Owszem, mam cały czas wątpliwą przyjemność z firmą EOS KSI.
    Niebacznie się zgodziłam, że spłacę kapitał - miałam akurat taką
    możliwość. Dwa zadłużenia w ING, pierwszy raz mogłam jakoś załatwić
    sprawę, długo byłam bez pracy, i nagle ekstra gotówka. Więc
    oczywiście - spłacę długi. Czynsz mogę spłacać na raty, więc bankowe
    chciałam hurtem, plus negocjacja odsetek.
    Jak zadeklarowałam, ze zapłacę kapitał, okazało się, ze nie ma
    negocjacji odsetek w jednej sprawie, w drugiej miałam się
    kontaktować z koleżanką pana, z którym rozmawiałam. Poprosiłam o
    kontakt w tym samym dniu, ale po 17, bo nie mogę w pracy rozmawiać.
    Jeszcze byłam pełna dobrej woli, pomimo tego, że facet odmówił
    obiecanej wcześniej negocjacji w sprawie odsetek.
    I się zaczęło. Telefon się rozdzwonił natychmiast, potem telefony do
    pracy, w międzyczasie do ex męża, gdzie trafiali na moją córkę
    małoletnią, i próbowali ją zmanipulować.
    W pracy raz odebrałam, pani mnie straszyła prokuraturą, krzyczała:
    ty złodziejko, jesteś mi winna pieniądze. Więc ja jej też pogroziłam
    prokuraturą - przestała.
    Do ex męża wysłali pisemko w sprawie jakiejś fikcyjnej: Pan XX,
    zameldowany pod tym właśnie adresem, nie zapłacił tego i tego.
    Chodziło o zaległości czynszowe. Ex zadzwonił pod wskazany numer,
    pani, która odebrała, sugerowała że może to jest moje zadłużenie,
    albo mojego kochanka (?) i może Ex poda jej namiary, umożliwiające
    załatwienie tej sprawy przeze mnie.
    Pisma powołujące się na jakieś zobowiązania fiskalne: "W związku z
    uzyskaniem przychodu z innych źródeł, PIT 8C", i takie tam.
    Sms-y o treści ultymatywnej - podpisane "Małgorzata Jachowicz".
    Pomimo, że jak jeszcze próbowałam rozmawiać, i prosiłam o podanie
    numeru konta, na które mam dokonać wpłaty smsem, to się
    dowiedziałam, że absolutnie nie wolno im wysyłać sms-ów.
    Telefony z dziwnego numeru 602900 mam teraz na porządku dziennym.
    I pomyśleć, że byłam pełna dobrej woli, żeby zapłacić kapitał, a
    odsetki, rozsądnie ustawione, płacić w ratach...
  • Gość: m IP: 80.94.16.* 21.05.09, 06:37
    rustyone napisała:
    Pisma powołujące się na jakieś zobowiązania fiskalne: "W związku z
    uzyskaniem przychodu z innych źródeł, PIT 8C", i takie tam.

    To akurat po części prawda: jeśli umorzą ci część / całość zobowiązań, powstaje
    przychód, od którego masz obowiązek zapłacić podatek dochodowy. Nie wiem tylko,
    jak wygląda to w kontekście przedawnienia roszczenia.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 22.05.09, 21:01
    w której firmie pracujesz? może w EOS KSI, nazywasz się tak, jak
    Pani wymieniona w poście powyżej?:-)))
  • Gość: m. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.06.09, 19:38
    602900 to BOA sieci era, ;D moze masz problem z Era...
  • Gość: były pracownik :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 19:39
    Powiem szczerze, jako były pracownik tej firmy. Na rozmowie kwalifikacyjnej
    babka jest dziwna, starała się zadawać mi takie pytania abym odpowiedziała na
    wszystkie, nie ważne jak, czy palnę jakąś głupotę czy powiem coś sensownego...
    Na początek zaproponowali 1400 zł brutto (ok. 1000 zł na rękę). Powiedziała
    także, że można bez problemu premię wypracować, w zależności na jakim dziale się
    jest, że prawie wszyscy dostają tą premię, więc nie ma co się martwić niską
    stawką. Ok, zgodziłam się. Dostałam tą pracę. Pierwszy dzień? Ok, każdy starał
    się aby atmosfera była przyjazna i wogóle, jakby mogli to by w du** człowiekowi
    weszli!!! Podpisanie umowy, jakieś szkolenie, zapoznanie się zasadami itp. itd.
    I tak po 3 godzinach miałam usiąść i się przysłuchiwać... Siadam koło jakieś
    dziewczyny i mówią do mnie słuchaj co ona mówi.... Ok, a gdzie przejściówka z
    której będę słyszeć co mówi dłużnik? Brak!!! I jak mam się nauczyć odpowiadać na
    konkretne pytania? Już zaczęło mi się nie podobać... Po 3 dniach takiego
    bezsensownego siedzenia, zaczynam dzwonić (mimo że miałam być 2 tyg na szkoleniu
    z rozmów!!!).... Idę na żywioł!!! Jakoś mi szło, ale nie było to tak jak sobie
    wyobrażałam... Potem miałam tylko jeszcze 1 szkolenie, które nic nie dało... A
    wracając do premii to nie było tak kolorowo jak się dowiedziałam... Nigdy nie
    dostałam. Na szczęście nie pracowałam tam długo (ok. 4 miesięcy). Normalnie
    firma KRZAK!!!! Nikomu nie polecam, no chyba że chce sobie zepsuć zdrowie i
    nerwy.....
  • piter.1 05.03.09, 19:43
    lko to ze firmy te maja prawo do odbioru gotowki i nic wiecej !!
    Jesli ktos chce ja dac .... I tyle . Ja nie chce jej dac i ... i
    koniec . Moga sobie pomarzyc . A kazdego windykatora (hahahaha)
    zapraszam . Rada : trza go lac ... Tak po prostu ! I nie bac sie .
    Nie maja zadnych praw . A co do tej firemki . Jest jakis chetny
    windykator na spotkanko ? Bo nie chce mi sie z Gdyni do was jechac .
    ZAPRASZAM . pejtas@wp.pl . Tak za tych biednych ludzi ktorych
    gnebicie w imie "prawa" . Bo krew mnie zalewa jak czytam te bzdety .
    LUDZIE > nie bojcie sie windykator to taki pseudo zalegalizowany
    gangster ktory dziala na zasadzie zastraszania . EOS KSI >>>> rany .
    TAK na marginesie jak to jest ze takie firmy funkcjonuja w panstwie
    prawa ? To nie RPA ...
  • Gość: alatorde IP: *.eranet.pl 17.03.09, 18:06
    Wow, widzę, że tutaj inteligencja bucha niczym żar z pieca w którym wygasło w 93 roku

    piter.1 napisał:

    > lko to ze firmy te maja prawo do odbioru gotowki i nic wiecej !!

    Otóż nie, firmy te mają prawo żądać spełnienia świadczenia na mocy art 353 k.c.

    > Jesli ktos chce ja dac ....

    Chce? To akurat obowiązek, a przynajmniej tak definiuje to kodeks cywilny

    Rada : trza go lac ...

    Widzę typowo dresiarskie metody człowieka (bądź też buraka, bo normalny człowiek takiej kwestii nie wygłosi) który nic innego w życiu nie potrafi? Współczuję

    > Nie maja zadnych praw .

    Otóż mają. Wspomniany art 353 k.c., art 481 k.c. (odsetki karne), art 6 k.c. (ciężar udowodnienia faktu) art 509 k.c. (cesja wierzytelności). Masz jakieś wątpliwości, dłużniku?

    > gnebicie w imie "prawa" . Bo krew mnie zalewa jak czytam te bzdety .

    Szkoda zatem, te "bzdety" jak to ujmujesz czytają tylko dłużnicy. No chyba, że otworzyłeś cudze pismo, a wtedy... art 267 k.k.

    > TAK na marginesie jak to jest ze takie firmy funkcjonuja w panstwie prawa ? To nie RPA ...

    Widać funkcjonują w sposób zgodny z prawem. Ale widzę, że tego nie pojmujesz, a według twojej prostej filozofii życiowej myślą przewodnią jest "jeśli czegoś nie rozumiem - to tego nie ma". Pytanie tylko - co dla ciebie zatem istnieje? Bo swoim niskim poziomem intelektualnym niestety nie błyskasz.

    Pozdro
  • Gość: krasnal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 19:42
    To co mają prawo straszyc sadem ,ja tak mam spłacam aoni chcą coraz
    więcej zapłaciłem np.2raty do przodu mówia że tak nie mozna aja
    chciałem miec spokuj chociaż 2 m-ce
  • Gość: giruś IP: *.eranet.pl 28.03.09, 20:34
    Prawda jest taka, że jeśli roszczenie jest wymagalne w terminie 14 dni, to po tym terminie dłużnik ma je spłacić. Jeśli wierzyciel idzie mu na rękę i rozkłada na raty - to ok.

    Prawda jest taka, że w firmach windykacyjnych jest rozliczenie comiesięczne i jak się zapłaci 2 razy w miesiącu a w kolejnym np nie to pracownik takiej firmy nie będzie miał na ten miesiąc wpłaty a co za tym idzie może nie dostać albo dostać mniejszą premię.
  • Gość: 783041250 IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 14:02
    A prawda jest taka że ich jednyną metodą jest proszenie.

    Na mnie niestety nie działa. To ja zacząłem ich prosić żeby podali mnie do sądu.
    Podobno ciężar udowodnienia spoczywa na dłużniku. Ja oczywiście udowodnię, ale
    przed sądem.

    Podaje numer do jednej fajnej kobitki (022) 397 92 91
    Jest nie zaspokojona w sensie seksualnym co daje się we znaki podczas rozmowy z
    nią. Biuro prawne... hehe:)

    Całkowity brak kultury gwarantowany:)
  • 0derwinek 15.04.09, 18:08
    Witam:)Moje doświadczenia z firmą EOS-są takie:od 2007 roku spłacamy z mężem dług -kwota 6.500 zł,ustaliliśmy z pracownikiem że 1 wpłata wyniesie 1800 zł bo inaczej nie rozłożą nam na raty-wpłaciliśmy-udało się:)Pani która do nas zadzwoniła w następnym miesiącu stwierdziła że kolejna rata wyniesie 1000 zł była bardzo miła i uprzejma do momentu gdy dowiedziała się że nie damy rady wpłacić takiej kwoty jaką ona nam wyceniła a nasza zdolność płatnicza w tym miesiącu wynosi tylko 200 zł(mamy 2 małych dzieci a żeby wpłacić 1 ratę mąż musiał wźąść pożyczkę w pracy).Po kolejnym telefonie od pracowników tej firmy uzgodniliśmy przez telefon że przez 9 miesięcy będziemy wpłacać po 300 zł,po tym okresie w miarę naszych możliwości.Regulowaliśmy według ustaleń(w między czasie komornik zajął mężowi 60%pensji-ale to za inne zobowiązanie),ale w grudniu niestety nie wydołaliśmy finansowo-wiadomo Święta,więc zadzwoniłam do EOS z informacją że w tym miesiącu nie zapłacimy-jakaś wredna baba zaczęła mnie straszyć że podadzą sprawę do sądu,a to że są Święta i mąż ma komornika na głowie ma głęboko gdzieś.No i od tego momentu się zaczęło wydzwanianie:(Na nic zdawały się moje tłumaczenia-zaczęli żądać żeby kolejna rata wynosiła 400 złotych,ja jednak nadal wpłacałam 200-na więcej mnie nie stać.Moja cierpliwość trwała do dzisiejszego dnia-zadzwonił pan X(a raczej ja oddzwoniłam ponieważ gdy odbierałam telefony ktoś zawsze się rozłanczał)który stwierdził że w kwietniu mamy wpłacić 500 zł,jeśli nie sprawa idzie dalej-gdy się go spytałam czy do komornika nie potrafił udzielić mi jasnej odpowiedzi,zaczął natomiast podawać mi jakieś paragrafy że skierują pismo do prokuratury że mąż wyłudził ten kredyt.Gdy nadal coraz bardziej natarczywie żądał wpłaty 5 stówek,stwierdziłam że nie mam ochoty na dalsze jego warunki i niech kieruję sprawę gdzie chce-usłyszałam tylko oschłe-żegnam:)Teraz z utęsknieniem będę czekała na wezwanie sądowe a firma EOS nie dostanie już ode mnie złotówki:)Jedyne tylko o co jeszcze ich poproszę to szczegółowe rozliczenie moich wpłat ponieważ z moich obliczeń wynika że wpłaciliśmy im już 4800(po odliczeniu 22zł miesięcznie odsetek naliczanych przez EOS) do spłaty zostało nam 2100,a zdaniem EOSu do zapłaty mamy jeszcze 3500-chyba coś nie tak:(
  • unhappy 16.04.09, 09:35
    > zaczął natomiast podawać mi jakieś paragrafy że skierują pismo do
    > prokuratury że mąż wyłudził ten kredyt.

    Widzisz, pan z którym rozmawiałaś był debilem albo za takich uważa swoich
    rozmówców (co na jedno wychodzi). Byłoby fajnie gdyby jego przełożeni wiedzieli,
    że po jego akcji nie wyszarpią już od was żadnej dodatkowej kasy (w pozwie nie
    będą mogli podać nic ponad to co się faktycznie należy).

    Właśnie przez takich kretynów jak ten pan uważam jakiekolwiek rozmowy z
    windykatorami za stratę czasu (a czasami i nerwów).
  • 0derwinek 16.04.09, 16:39
    Wczoraj wieczorem zadzwonił pan z pytaniem czy naprawdę nie damy rady wpłacić
    tych 5 stówek,gdy po raz kolejny odpowiedziałam że jestem w stanie płacić 200 zł
    pan wpadł na genijalny pomysł żebyśmy pożyczyli od znajomych lub
    rodziny-odpowiedziałam mu tylko śmiechem:)))Chyba jednak doszedł do wniosku że
    nie da rady wyrwać tego co chciał i z grzecznością odparł że czeka na wpłatę
    takiej kwoty jaka jest dla nas realna,już nikt nie wspominał o prokuratorze ani
    oddania sprawy"gdzieś dalej".Myślałam że wszystko jest załatwione i będziemy
    mieli święty spokój,ale niestety dzisiaj od rana znowu były głuche telefony.Czy
    Ci kretyni twierdzą że takimi metodami nas nastraszą???Nie rozumiem wogóle ich
    toku myślenia:(
  • unhappy 16.04.09, 17:22
    Sama widzisz jak to działa. Sztuczki z podręcznika "Psychologia dla ubogich
    (duchem)". Sami pokazują, że rozmowy z nimi to strata czasu. Najważniejsze to
    pilnować kwot co do grosza, żeby nie dać się wkręcić w dodatkowe koszty.
  • 0derwinek 17.04.09, 09:24
    Pan tym razem podał już kwotę 2500 zł czyli że jednak ten tysiąc się
    znalazł:))Ja nie rozumiem tylko jak oni naliczają te odsetki:raz mówią że 22zł
    miesięcznie innym że 18żł ale to jest chyba zależne od pozostałej kwoty(jak na
    razie naliczyli nam odsetek coś koło tysiąca zł).Myślę teraz nad kredytem żeby
    im do końca wszystko wpłacić i niech się w końcu od nas odpier........:)Wolę
    płacić bankowi niż tym debilom:)
  • Gość: mariella IP: 81.168.185.* 02.06.09, 09:20
    ja też wpłaciłam tym baranom pieniądze miała zadłużenia 500zł w banku w ubiegły
    miesiącu wpłaciłam 300 zł i tydzień temu 200 zł po czym o7 rano miałam tel że
    żadne pieniądze nie wpłynęły i sprawa idzie do sądu ale jeszcze mam czekać na
    jakiegoś pana w domu z windykacji ja wpłaciła wszystko ale usłyszałam że ta
    sprawa nie jest skończona bo spóżniłam się z wpłatą o jeden tydzień po czym pan
    się ze mną rozłączył gdy odzwoniłam do niego stwierdził że on już zakończył ze
    mną rozmowę więc na co ja mam czekać bo nie wiem//wszystko mam spłacone tylko
    fakt z opóżnieniem jednego tygodnia czy te pieniądze juz są nie ważne jestem mam
    kwity o zaplacie a i najważniejsze że te pieniądze do dzisiaj do nich nie
    dotarły to gdzie one są ten facet nie chce ze mną już rozmawiać a ja mam czekać
    ALE NA CO PROSZĘ MI PODPOWIEDZIEĆ DZIĘKUJĘ POZDRAWIAM
  • follow_white_rabbit 02.06.09, 11:50
    a o czym jeszcze chcesz z nim rozmawiać? jak wpłaciłaś na podane konto
    bankowe?dopłać te parę złotych odsetek i po sprawie..
  • Gość: buntownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 20:52
    Ja to ujmę tak :na każdego windykatora można położyc .Koniec ,
    kropka .Bo od egzekwowaniac długów jest komornik .Nikt
    inny .Windykatorzy są od zastarszania i takiego kierowania sprawą
    aby dłużnik zaczoł płacic .Jedyne co tak naprawdę mogą to skierowac
    sprawę do komornika .Tylko że skierowanie sprawy do komornika nie
    rozwiązuje problemu .Bo co innego chciec egzekwowac a co innego móc
    egzekwowac .Bo jak dłużnik jest niewypłacalny to żaden komornik go
    nie ruszy .Nie mówiąc o firmie windykacyjnej .Pozdrawiam .
  • agnessia 04.12.09, 21:10
    mam pytanie...splacilam dlug a eos nie przekazal kasy wierzycielowi. jak teraz
    postapic ? firmy wyindykacyjne nie maja obowiazku zwrotu kasy wierzycielowi ?
  • unhappy 10.12.09, 13:55
    agnessia napisała:

    > mam pytanie...splacilam dlug a eos nie przekazal kasy wierzycielowi. jak teraz
    > postapic ? firmy wyindykacyjne nie maja obowiazku zwrotu kasy wierzycielowi ?

    Wierzyciele mogą się zmieniać jak rękawiczki. Pytanie czy EOS skutecznie
    poinformował cię, że teraz on jest wierzycielem? Po drugie: wszystkie dowody
    wpłat oraz pisma z EOS'a przechowuj pieczołowicie i czekaj na rozwój wypadków :D


    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: gość33333 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 20:05
    Podstawą prawną działania wszystkim firm windykacyjnych na terenie Polski jest
    zasada swobody działalności gospodarczej wynikająca z Konstytucji oraz ustawy z
    dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.

    Zgodnie z ustawą podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności
    gospodarczej jest wolne dla każdego na równych prawach, z zachowaniem warunków
    określonych przepisami prawa. Ponieważ żaden z przepisów nie zabrania
    prowadzenia działalności windykacyjnej możliwe jest świadczenie tego typu usług.

    Ponadto firma windykacyjna korzysta z wszelkich uprawnień jakie przysługują
    wierzycielowi. W kodeksie cywilnym w art. 354 § 1 wskazano, że dłużnik powinien
    wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi
    społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w
    tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom.
    Wynika z tego, że wierzyciel dysponuje wszelkimi środkami - poza oczywiście
    tymi, których prawo zabrania mu używać - do dokonywania wszelkich czynności,
    których celem jest doprowadzenie do spłaty zadłużenia.

    Wskazane powyżej akty prawne określają tylko ogólne ramy działania
    przedsiębiorstwa windykacyjnego, natomiast szczegółowe zasady działalności
    uzależnione są od tego czy firma windykacyjna prowadzi działalność na zlecenie
    swoich klientów czy też działa w imieniu własnym.

    W pierwszym przypadku, przedsiębiorstwo windykacyjne działa w systemie tzw.
    inkaso prowadząc czynności zmierzające do odzyskania nieuregulowanych należności
    swoich klientów np. banków, operatorów telefonicznych itp. Zanim jednak
    przystąpi do windykacji zawiera z klientem umowę zlecenia, w którym zobowiązuje
    się do podejmowania czynności zmierzających do odzyskania wymagalnego
    zadłużenia. Zazwyczaj zobowiązuje się do dokonywania czynności w ramach
    postępowania przedsądowego (polubownego) w postaci wysyłki pism wzywających do
    zapłaty, kontaktu telefonicznego lub wizyt bezpośrednich wykonywanych przez
    uprawnionych pracowników.

    W drugim przypadku firma windykacyjna na mocy umowy cesji (na podstawie art. 509
    kodeksu cywilnego) nabywa wierzytelność (czyli posiadane przez dłużnika
    zadłużenie), a następnie, działając jako wierzyciel, dochodzi jej zapłaty.
    Zakres i cel podejmowanych czynności jest w zasadzie taki sam, jak w systemie
    inkaso.

    Czasem może się zdarzyć, że firma windykacyjna zatrudnia pracowników
    posiadających licencje detektywistyczne. Wówczas oprócz standardowych czynności
    windykacyjnych może również wykonywać czynności opisane w ustawie z dnia 6 lipca
    2001 r. o usługach detektywistycznych. Usługi takie mogą polegać uzyskiwaniu,
    przetwarzaniu i przekazywaniu informacji o osobach, przedmiotach i zdarzeniach,
    w szczególności mogą dotyczyć poszukiwania mienia czy poszukiwania osób
    zaginionych lub ukrywających się. Należy jednak pamiętać że nie są to czynności
    stricte windykacyjne, a jedynie takie, które wspierają proces windykacji.

    Firma windykacyjna działając jako administrator danych osobowych swoich
    dłużników (np. imienia i nazwiska, adresu, numeru telefonu itp.) zobowiązana
    jest również do przestrzegania przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o
    ochronie danych osobowych. W szczególności powinna informować dłużników, wobec
    których prowadzone są działania windykacyjnie o podstawie prawnej i celu
    przetwarzania danych. Zasadniczo czyni to w pismach wzywających do zapłaty.
    Informuje jednocześnie, że dłużnikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich
    danych oraz możliwość ich poprawiania.

    W zdecydowanej większości przypadków firma windykacyjna prowadzi swoje działania
    wobec dłużników, którzy są jednocześnie konsumentami, dlatego istotne jest to,
    żeby dokonywane przez nią czynności nie naruszały przysługujących konsumentom
    uprawnień. Wynikają one przede wszystkim z dwóch aktów prawnych: ustawy z dnia
    16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy z dnia 23
    sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Na straży
    przestrzegania powyższych regulacji stoi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i
    Konsumentów.

    Działalność windykacyjna nie podlega koncesjonowaniu, niemniej jednak cześć firm
    z tego sektora w drodze dbałości o zachowanie jak najwyższych standardów sama
    nakłada na siebie zobowiązania. Dzieje się tak np. poprzez stworzenie lub
    przystąpienie do zrzeszenia finansowego np. Konferencji Przedsiębiorstw
    Finansowych oraz zobowiązaniu się do przestrzegania funkcjonujących w takich
    organizacjach kodeksów etycznych. Dla potencjalnego dłużnika istotne jest to, że
    może on wymagać od firmy windykacyjnej, aby prowadzone przez nią działania były
    zgodne nie tylko z przepisami prawa, ale również z regulacjami zawartymi w
    takich kodeksach etycznych.
  • Gość: kropka 677854321 IP: 91.123.162.* 10.02.10, 17:56
    posłuchaj mnie eos działa tak ze jesli wpłaciles juz jakas kase to pamietaj
    zachowac rachunki 2 sprawa to w zależnosci gdzie wplacałes w banku do 7 dni
    twa zaksiegowywanie ...
  • Gość: log261 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 19:35
    wow!! wszyscy jacy wyedukowani w kwestii praw i kodeksów różnego rodzaju !! ale
    płacić to nie łaska co ?? narobić długów, a potem walić farmazony na forach
    jakim to się jest kozakiem. Nie płacenie rachunków to wyłudzenie jakby nie
    patrzeć. Osiąga się korzyść kosztem usługodawcy. art 286 kk par. 1 - poczytajcie
    sobie wyłudzacze ;]
  • unhappy 25.05.10, 19:32
    > Nie płacenie rachunków to wyłudzenie jakby nie
    > patrzeć.

    Jakby nie patrzeć to nie masz pojęcia o czym piszesz :)


    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • Gość: Hobbysta prawa IP: 77.255.25.* 19.02.10, 15:34
    Firmy windykacyjne skupują przedawnione długi,żerują na braku
    znajomości prawa przez społeczeństwo.Zgodnie z art.118 kc
    dochodzenie długu po 3 latach od jego wymagalności jest bezskuteczne.
  • Gość: miki IP: *.centertel.pl 08.04.10, 21:25
    a byłem tam dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej i dwie panie były takie mile, a
    tu na forum takie wieści, nie mam już złudzeń by tam iść, przykre, że te firmy
    tak ściemniają, robią w sumie coś dobrego, ale jak to zwykle bywa ktoś się musi
    nachapać czyimś kosztem, w dodatku nie z godnie z prawem.
  • Gość: gość 3333 IP: 212.106.18.* 28.05.10, 11:41
    Co za bzdury piszecie, dług może być zawsze wymagalny nawet po przedawnieniu
    istnieje coś takiego jak zobowiązania naturalne gdzie wierzyciel zawsze może
    żądać spełnienia świadczenia, nie może tylko sądownie go ściągnąć. a najlepiej
    drodzy forumowicze bądźmy nieuczciwy bierzmy kredyty i nie płaćmy bo po co?
    przedawnienie. Nie płaćmy rachunków bo po co? przedawnienie. zobaczymy wtedy jak
    nasza gospodarka będzie funkcjonować. Wszyscy brać i nie oddawać bo tak
    większość osób tutaj rozumuje:) wstyd za Polaków, na zachodzie mieć dług to
    największy wstyd i hańba no ale my zawsze wiemy najlepiej jak ktoś żąda
    pieniędzy za usługę czy kredyt to zrobić wszystko aby nie płacić kombinatorzy:)
    pozdrawiam uczciwych ludzi
  • unhappy 28.05.10, 12:16
    Wierzyciel "instytucjonalny" ma 3 lata na podjęcie kroków przeciwko dłużnikowi.
    Jeśli nie zdążył, to jest totalnym kretynem i bardzo dobrze, że dłużnik zagra mu
    na nosie.

    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • Gość: gosc33333 IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.10, 00:11
    Odzykiwanie należności, ujmując rzecz eufemistycznie, nie jest zajęciem
    cieszącym się największym prestiżem społecznym. Incydenty rzucają cień na całą
    branżę. Media rozpisują się nad niedolą dłużników w zetknięciu ze "złymi"
    windykatorami (i komornikami). Często przemilczają jednak, że wielu dłużników to
    nieuczciwi ludzie / firmy, czy też po prostu: oszuści. Zapomina się o
    poszkodowanych wierzycielach, którzy mają prawo do swoich pieniędzy, o
    zrujnowanych przez oszustów firmach i osobach prywatnych. Zapomina się też
    czasem o pokrzywdzonych pracownikach którzy nie dość że otrzymują wypowiedzenie
    umowy o pracę, to na dodatek często nie są w stanie odzyskać należnego im
    zaległego wynagrodzenia i to pomimo starań komornika. Dopiero własna strata
    powoduje nagłe "przewartościowanie" poglądów i telefon do firmy windykacyjnej.
    Na przykład wówczas, gdy komornik (z różnych powodów) nie jest w stanie odzyskać
    naszych pieniędzy a prokuratura umarza dochodzenie.
    ze strony windykacja.edu.pl warto poczytać
  • Gość: zacznijcie płacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 10:49
    W windykacji pracuję od kilku lat. Osobiście z w/w firmą nie miałam nigdy nic
    wspólnego,ale większość firm windykacyjnych działa na podobnych zasadach. Ich
    zadaniem jest odzyskanie pieniędzy i mają to zrobić wszelkimi możliwymi
    sposobami w granicach prawa. Znam osoby,które pracowały w firmie EOS i,szczerze
    powiem,że wszystkich rozbawiło to,co przeczytali na tym forum.Nikt tam raczej na
    nikogo nie krzyczy,a jeśli ktoś już krzyczy,to są to raczej rozhisteryzowane
    dłużniczki,które myślą,że w ten sposób unikną płacenia swoich zobowiązań.

    Niestety społeczeństwo polskie mam pewną wadę,nie ma co ukrywać,jesteśmy narodem
    cwaniaczków,którzy cały czas kombinują jakby tu kogoś naciągnąć,wyłudzić
    pieniądze i nie ponieść z tego tytułu żadnych konsekwencji. Najlepszym dowodem
    na to są fora internetowe,gdzie roi się od "porad" jak uniknąć płacenia długów.

    Teraz niech wszyscy ci,którzy tak dobrze doradzają,postawią się w sytuacji
    wierzyciela-pożyczają komuś pieniądze,za jakiś czas zgłaszają się po zwrot,a ta
    osoba z uśmiechem na ustach mówi "nie mam i nie oddam....i co mi zrobisz
    baranie? NIC".
    A z takimi sytuacjami nie raz się spotkałam.Kiedy ktoś z moich znajomych (nie
    mających nic wspólnego z windykacją) nagle prosił mnie o radę,co w takiej
    sytuacji zrobić,jak odzyskać pieniądze??? A niektórzy z nich wcześniej pytali
    wprost-jak uniknąć płacenia niektórych rachunków???

    Dopiero wtedy niektórzy zmieniają swoje myślenie.Jeśli ktoś sam zostanie
    oszukany i naciągnięty,to nagle zmienia zdanie o płaceniu swoich zobowiązań.Już
    nie pyta,w jaki sposób może oszukać inną osobę lub firmę czy bank.

    Nie wiem,jak dla osób czytających i piszących na tym forum,ale dla mnie jest
    oczywiste,że jeśli biorę pożyczkę,to muszę ją spłacić.Jeśli ktoś mi wystawia
    rachunek przykładowo za korzystanie z telefonu-muszę go zapłacić.Jeśli coś
    kupuje-muszę zapłacić.
    Jeśli unikam całkowitego spłacenia-jestem oszustką i złodziejką.

    Każdy może mieć w życiu jakieś potknięcie.Niestety większość osób,które mają do
    czynienia z firmami windykacyjnymi,żadnych potknięć nie miało i zwyczajnie
    chciało wyłudzić pieniądze czy towar,kombinowało jak koń pod górę,miało
    krótkotrwałe problemy albo po jakimś czasie uznało "nie zapłacę,bo to było
    dawno,oni przecież wiele nie stracą,a ja sobie pojadę na wakacje".Długi do
    takich firm trafiają zazwyczaj po bardzo długim okresie czasu,kiedy już ludzie
    najczęściej stają na nogi i są w stanie spłacać.No ale po co płacić,skoro trzeba
    dzieciom kupić nowy komputer i pojechać sobie na wakacje.......????Po co szukać
    dodatkowej pracy po godzinach,żeby zapłacić swoje ZOBOWIąZANIA,skoro można
    powiedzieć firmie windykacyjnej "walcie sie" i rzucić słuchawką???

    Proponuję niektórym zastanowić się nad sensem słowa ZOBOWIĄZANIE.


    I na koniec "zabawna" historyjka,która,mam nadzieję,da niektórym do myślenia:


    JAK W POLSCE ZWIĄZAĆ KONIEC Z KOŃCEM

    W życiu bym nie poszedł do roboty za 2 tys.na rękę.Żyje z konkubinatu 5
    dzieci,jedno chyba moje.Ona zarejestrowana oczywiście jako samotna matka.Full
    socjal-czynsz MOPS płaci,2 tony węgla z MOPS na zimę sprzedaliśmy za 500 zeta za
    tonę-po co mi jak i tak mam darmo prąd z klatki schodowej.Żarcia tyle że zjeść
    się nie da-makaron,cukier,ryż sprzedajemy jeszcze znajomym,bo sklepy nie chcą
    -na opakowaniach jest opisane"pomoc społeczna-nie na sprzedaż".Dzieci mają
    ciuchy z darów ile chcą-wszystko nówki,jedzenie w szkole darmo.Na wakacje "pod
    gruszą" dzieci z pomocy społecznej dostały po 700 zł.-kupiłem se nową
    komórkę,full wypas.Kredyty mam wszędzie gdzie dawali,nigdzie nie spłacam-mogą mi
    skoczyć!!! komornik nie ma mi co zabrać:a zresztą jakby co to konkubina z
    dziećmi robi takie przedstawienie,że urzędnicy przy dziennikarzach muszą nas
    jeszcze przepraszać.Tak że żyje się w Polsce dobrze,tylko trzeba
    pogłówkować.Kablówkę mam darmo-wkułem się w kabel na sieni-tak że od rana
    piwko,papierosek,Allegro i Eurosport.No,nie będę wam dłużej
    przeszkadzał-bierzcie się do roboty,bo ktoś musi zarabiać na nas
    biednych,,pokrzywdzonych przez los...............HA HA HA HA HA!!!!!!!!
  • Gość: noeos IP: 94.75.67.* 17.06.10, 01:43
    Gość portalu: zacznijcie płacić napisał(a):

    > Nikt tam raczej na nikogo nie krzyczy,a jeśli ktoś już krzyczy,to są
    to raczej rozhisteryzowane
    > dłużniczki,które myślą,że w ten sposób unikną płacenia swoich
    zobowiązań.

    Kłamstwo. Sam słyszałem ton i treść wypowiedzi pani z EOS. Fakt, że
    dobrze tresowana. W wypowiedzi były pogróżki, agresja i brzydka ocena
    dłużnika. Jak ktoś obrażający rozmówcę może liczyć na współpracę?

    > Niestety społeczeństwo polskie mam pewną wadę,nie ma co
    ukrywać,jesteśmy narodem cwaniaczków,którzy cały czas kombinują jakby
    tu kogoś naciągnąć (...)

    Podobną wadę ma państwo polskie i niektórzy z nas padli jego ofiarą.
    Sam mam kłopoty spowodowane memoriałową zasadą zapłaty podatków. Nie
    czuję się winny NIC A NIC! Sam za swoją pracę nie dostałem zapłaty, ale
    dla państwa polskiego ja jestem tym złym!!! EOS i podobni mogą mnie w
    trąbkę pocałować, nie dam grosza za sztucznie dopisane mi długi!

    > Proponuję niektórym zastanowić się nad sensem słowa ZOBOWIĄZANIE.

    Cóż, to pojęcie ma jeszcze tę cechę, że jest adresowalne: raz ja się
    zobowiązuję do czegoś a drugi raz ktoś mnie zobowiązuje do czegoś bez
    mojej zgody. W drugim przypadku proszę się ode mnie odstosunkować, bo
    złodziejem jest zobowiązujący i nikt więcej.

    I ostatnie: najczęściej powodem zadłużenia jest kredyt bankowy. Czy
    udzielanie kredytów to nie jest biznes? Jest? Bo wiesz, w biznesie jak
    zainwestuję i coś się nie uda, to tracę. Ponoszę ryzyko. Dlaczego w
    przypadku banków to ryzyko jest w całości na barkach klienta? To
    fundamentalna nieuczciwość. Mając ją na uwadze, działalność firmy EOS
    moralnie bardzo zbliża się do działalności łysego bandziora z bejsbolem
    a więc twoje _niby_umoralniające_teksty_ powyżej tracą swą moc
    całkowicie.

    I na sam koniec: gdyby EOS postępował uczciwie, żądał spłaty z
    uczciwymi procentami, jasno stawiał sprawę zadłużenia i jego kwoty, to
    miałby lepsze wyniki i lepszą opinię. Teraz kłopot polega na tym, że
    niebezpiecznie im zacząć płacić, bo usiłują okraść dorwaną ofiarę do
    kości. Więc nawet mając możliwości spłaty, wtrącenie się firmy EOS
    czyni tę spłatę nierealną i niebezpieczną i oddala możliwość uzyskania
    pieniędzy przez wierzyciela. Z bandytami się nie negocjuje.
  • Gość: gosc33333 IP: 212.106.29.* 16.07.10, 21:42
    ohoho jakis sfrustrowany dluznik:)widac ze rzuca miesem bo nic innego nie moze:P
  • Gość: DarLisz IP: *.ame.3s.pl 20.09.14, 11:06
    Piękna próba "wybielenia" firmy, która w swoich mailach o rzekomych zadłużeniach nie podaje ani kwoty, ani numeru rachunku, ani się nawet nie PODPISUJE! Proszę zwrócić na to uwagę! A na dodatek na maile nie odpisuje, bo preferuje inną formę kontaktu - taką którą mogą sobie doliczyć do Twojego zadłużenia - rozmowa windykacyjna!!!
    Przestrzegam! W moim wypadku sprawę udało się załatwić omijając EOS-KSI i takie rozwiazanie wszystkim polecam - dzwońcie do firmy u której był dług (u mnie to było P.Z.U.) i powiedzcie, że chcecie uregulować należność bez pośrednictwa EOS-KSi. W moim wypadku udało się sprawe zakończyć z odsetkami ustawowymi (z 300 PLN zrobiło się 324 PLN), a Bóg to jeden wie ile EOS-KSI by sobie policzył, bo zapomniał o tym w mailu napisać...
    Powodzenia!
  • Gość: minister IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.14, 14:10
    A kto to nazywa pracą?Do SŁOIKA i na wioskę,to cię więcej nie oplują!
  • Gość: marco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 19:10
    Szczerze przyznaję mam niesamowite zadłużenie bo aż 150 złotych w
    stosunku do TPSA,błędy młodo sci trudno ale nie o to chodzi ,
    wydzwaniają do mnie pijawki z EOS-KSI i rozmowa wygląda najczęściej
    tak : proszę się przedstawić i podać adres /dobrze że nie PESL i
    NIP/a jak mnie uczono to wypada się dzwoniąc przedstawić kto dzwoni
    i w jakiej sprawie.Niestety kultura pracowników EOS-KSI to coś
    niebywałego , dzisiaj gdy powiedfziałem że średni iloraz IQ mają na
    poziomie 1/słownie jednego / to niewiasta od nich postraszyła mnie
    pozwem do Sądu , ale nie oto mi chodziło - gdy już ta super
    inteligencja windykatorska ustali jak się nazywam to zaczyna się
    straszenie mnie conajmniej inkwizycją bo mam podobno dług w TPSA w
    wysokości 38 000 złotych i że się ukrywam przed nimi i jak mnie
    dorwią to mnie chyba ukatrupią ,więc ja im tłumaczę że gościu o tym
    samym nazwisku mieszka w Poznaniu i tam narobił takich długów , że z
    nim mam tyle wspólnego że tak samo się nazywamy , ale to im nie
    przemawia do rozumu i rozmowa się kończy tym że ja im radzę się
    zastanowić i skreślić mój telefon przy jego sprawie , Boże co by to
    było jak bym się nazywał Jan Kowalski to by mi wydzwaniali sto razy
    dziennie i kazali płacić za wszystkich . Ale czemu się dziwić to
    jest firma niemiecka a kiedy to szwab był dobry dla polaka?
  • real_mr_pope 16.06.10, 21:08
    We Wrocławiu był sobie przedsiębiorca, który otrzymał nakaz zapłaty. Imię i
    nazwisko się zgadzało, adres i nazwa firmy, którą prowadził, już nie. Będąc
    człowiekiem uczciwym, nie zwlekając ani chwili, wykonał grzecznościowy telefon
    do sądu, że zaszła pomyłka i nakaz został źle wystawiony. Jakież było zdziwienie
    pana przedsiębiorcy, gdy komornik zajął mu rachunek. W końcu telefonicznie
    poinformował sąd o błędach w nakazie! Ponieważ przedsiębiorca nie stracił wiary
    w ludzi, zadzwonił z kolei do komornika informując go, że zajął niewłaściwy
    rachunek. Ku jego zdziwieniu komornik mu nie uwierzył i dalej ściągał kasę.

    Sąd i komornik mieli prawo nie dać wiary przedsiębiorcy? W końcu dzwonił i
    wyjaśniał przez telefon, że to pomyłka.

    Powyższa historia to tak celem uświadomienia sobie, że naprawdę nie trzeba być
    idiotą, aby zachować dalece posuniętą ostrożność w kontaktach telefonicznych.
    Zwłaszcza kiedy chodzi o pieniądze.
  • Gość: izuska IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.10, 17:33
    moja przygoda z eos ksi zaczeła sie wczoraj-od poczatku:przed wielu laty miałam
    telefon staconarny za ktory placiłam wszystkie rachunki,poniwaz sytuacja
    finansowa zaczeła sie pogarszac zablokowałam rozmowy wychodzace i zaczelam od
    tpsa otrzymywac rachunki na kwote 3,99zł,to nie pomyłka, z radoscia oplacałam
    takie rachuneczki majac jednoczesnie telefon w domu,po roku otrzymałam faktore z
    ktorej wynikało,ze mam jeszcze nadpłate!!po dwoch latach zrezygnowałam jednak z
    telefonu i zgłosiłam to do tpsa.
    po kolejnych dwoch latach zaczełam otrzymywac rachunki na ogromne kwoty za
    telefon.pisałam pisma do tpsa,ze oplacałam takie rachunki(na 3,99zł)jakie
    otrzymywałam z tpsa,potem oddali sprawe do kruka,ten straszyl wycena mojego
    majatku,rozmowami z sasiadami na moj temat itd. w koncu jakas paniusia ustalila
    moj numer komorki i zaczela do mnie wydzwaniac straszac sadem wiec grzecznie jej
    odpowiedzialam ze spotkajmy sie w sadzie,ja oplacałam rachunki wystawiane przez
    tpsa a ze ktos tam popełnil blad wystawiac za mala fakture to niech teraz
    ureguluje-to juz nie jest moj problem.
    potem wyjechalam za granice,po kolejnych kilku latach przyszło pismo z eos ksi z
    jakimis wyliczeniami ze im zalegam,nie napisane za co tylko kwota.w ciagu tych
    kilku lat rozwidłam sie,wyszłam ponownie za maz a eos wysłał pisemko na moj
    stary adres,ex naturalnie to pismo otworzyl i z satysfakcja obwiescil ze mam dlugi.
    zadzwonilam do eos w rozmowie z bardzo niemiala pania dowiedzialam sie ze moj
    dlug jest za telefon sprzed lat,ona okreslila to na 2005 rok,wiec jej
    powiedzialam ze dlug ulegl przedawnieniu a poza tym nie mieszkam pod w/w adresem
    i nie nazywam sie tak jak widnieje na pisemku od nich,paniusia zaczela
    wykrzykiwac ze i takmusze zaplacic a z tego co wiem musze jedynie umrzec reszta
    zalezy od mojej dobrej woli,nie czuje sie dluznikiem,regulowalam rachunki takie
    jak otrzymywalam,blad popelnil ktos z tpsa,dziwi mnie ze po tylu latach taka
    firemka jak eos ksi jeszcze chce cos wyszarpac wiedzac ze sprawa ulegla
    przedawnieniu.
    jesli biore kredyt to go splacam,rachunki place takie jakie otrzymuje a kazdy
    kto za swoja prace otrzymuje wynagrodzenie powinien byc do tej pracy odpowiedniu
    przygotowany i jesli wystawia przez 2 lata rachunki na 3.99zł po pozniej niech
    placi z wlasnej kieszeni,bo ja nie mam zamiaru placic za czyjes bledy czy
    niedouczenie.
    pozdrawiam wszystkich przeciwnikow tej wypowiedzi
  • Gość: rybko IP: *.icpnet.pl 09.08.10, 20:36
    Witam, mam problem. Firma EOS wydzwania do mojej Mamy żądając zapłaty za
    "telefony, które mój Tato otrzymał za darmo" (dosłowny cytat pana windykatora).
    Tato zmarł ponad rok temu. Nie znamy żadnych konkretów, nie mamy żadnych umów
    świadczących o tym, że tato miał jakieś zobowiązania wobec firm
    telekomunikacyjnych. Windykator straszy komornikiem. Czy mama musi spłacić to
    zadłużenie ? Wiem, że spadkobiercy są zobowiązani spłacić ewentualne zadłużenie
    jakie powstało do dnia śmierci. A co jeśli np telefon kupiony był w promocji za
    1 zł ? Po śmierci abonenta umowa z operatorem rozwiązuje się i spadkobiercy nie
    mają obowiązku płacić za aparaty telefoniczne pełnej kwoty, czy tak ?
    Co robić ? Olać EOS ?
  • Gość: ja IP: *.home.aster.pl 10.08.10, 10:34
    najlepiej to wcale nie miec dlugow i bedzie swiety spokoj!!!!!!!!
  • Gość: 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 23:27
    moja wina polega na tym że mam tak samo na nazwisko i mieszkam w tym
    samym miasteczku no i jeszcze żona ma zakład na tej samej ulicy co
    dluznik a eos wydzwania do mojej zony i teraz do mnie bo nierozwaznie
    zadzwonilem do nich zeby zapytac w czym rzecz wiec dopisali moj nr do
    sprawy i dzwonia a takze puszczaja gluche telefony. ta firma to jacys
    bandyci.
  • Gość: Nett IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 16:23
    To gbury bez zadnej kompetencji windykacyjnej, zatrudniają jakiś mokłosów bez kompetencji a do tego całego " zarzadu" zeby się z nim skontaktowąc to trzeba miec akredytacje jak do Papieża . Dno. dno...
  • Gość: waran IP: *.acn.waw.pl 25.08.10, 20:28
    Tak, zarzad bedzie rozmawiał z kazdym dłużnikiem, zatrudnią w pensją
    Prezesa kilkaset osób bo moze ktoś się zdecyduje z nimi spotkać,
    zadzwonić,
    co do kompetencji to pewnie prawda - jak to w każdej firmie
    windykacyjnej, pracownicy z 40-letnim stazem, bieglą znajomością
    komputera i stażem na sluchawkach 30 letnim, bo trochę się wczesniej
    szkolili...
  • Gość: oszukany IP: 195.74.79.* 11.03.12, 19:57
    Popieram mojego przedmówcę. Poziom zatrudnienia "wykwalifikowanych pracowników" równa się zeru. Miałem przyjemność z jakąś Marią Witoń. Kto ją zatrudnił? wysłowić się nie umiałam więcej było yyyyyyy niż normalnych zdań, nie wspominając o błędach ortograficznych, czy to zerówka? Jednym słowem - odradzam.
  • Gość: Oświecenie IP: *.welnowiec.net 23.03.12, 12:59
    Przykład z ostatnich dni (dowodem czego jest wiele artykułów w internecie), setki osób oszukanych etc. Firma podającą się za Telekomunikację Polską, a w rzeczywistości nazywająca się Tele Polska podpisuje umowę widmo ze starszymi ludzmi (kurier podstępem zdobywa podpisy, albo są też przypadki że je fałszuje.) Ludzie mają renty, emerytury w wysokości po 600 zł a z windykacji EOS KSI przychodzi do zapłaty 350 za tą umowę widmo której to nigdy na oczy nie widzieli. Oczywiście nie zapłacą powyższego rachunku, EOS wie jaka jest sytuacja, EOS wie żę trwają postępowania w urzędach czy sądach a i tak upierdliwy dzwoni i straszy i chociaż wie, że sprawa ta z góry jest wygrana przez tych ludzi (w postępowaniu sądowym czy z administracji) to próbują ich złamać żeby przed ustawowymi terminami przelały im pieniązki. Czyżby to nie było aspołeczne zachowanie? Takie postępowanie powinno zgłosić się do Rzecznika Praw Konsumenta i w zależności od odpowiedzi zgłosić nawet do Prokuratury próbę wyłudzenia pieniędzy.

    Pozdrawiam szanownych Forumowiczów Gazeta.pl
  • Gość: czacza IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 21:17
    co do umow z Tele Polska - jak wiadomo firma ta wykorzystuje "ułomość" starszych ludzi do podpisywania umow, bo często oni myślą że to TPSA, rachunki przychodzą za zerwnie umowy ponieważ w systemie TP od razu pojawia sie konunikat zze klient od niego odczodzi więc dzwonią i się tłumacza, w ten sposób klienci z nim zostają ale kare umowną za zerwnie umowy trzeba zapłacić i w ten sposób sprawa trafia do windykacji. Operatorów nie interesuje spór między dłużnikiem a firmą TELE POLSKA, dług ma zostać spłacony i koniec gadki!! Z tego co wiem dlużnicy dogadują sie z TELE POLSKA bo mają konkurencyjne stawki, wiec Rzecznik konsumencki nie jest w tej sprawie potrzebny.
    Co do Firmy EOS - mialam okazję pracować jakiś czas temu i powiem szczerze ze z ludzmi (dużnikami) idzie się dogadać- trzeba tylko wypracować sobie pewne schematy a budzet sam sie bedzie realizował:) co do atmosfery, nie mam większych zastrzezen każdy miewa swoje lepsze i gorsze dni. Szkoda tylko że słabo placą, ale jezeli ktoś jest zawzięty to sobie poradzi:)
    Pozdrawiam Pracowników z oddziełu w Warszawie!!!:)
  • Gość: bajceps IP: *.252.60.75.internetia.net.pl 31.05.12, 23:15
    Dla mnie to firma kogucik ten eos. wspolnie dzialajaca w tym bandydzkim procederze z tele polska. dzwonili do mojej mamy i udalo im sie ja zlamac. szkoda ze nie zapukali do drzwi bo z hukiem bym wywalił i na dowidzenia w du..pe kopnąl. no ale gdzie tam z wawy do katowic nie przyjada a przez telefon madrzy w gebie . W każdym badz razie zycze tym pracownicom jak najwiecej nieszczęść w życiu a wiadomo, że sprawiedliwość dosięgnie każdego ;)
  • juu-sta 04.06.12, 21:38
    Jestem dłuznikiem...nie ze swojej winy mam klopoty finansowe...zycie, ale ludzie opanujcie się kto to jest windykator? takiego zawodu nie ma!!! to wyludzacze!!! a z EOS KSI mozna sobie poradzic bardzio łatwooo....jest taki paragraf 20 wtajemiczeni wiedzą i ponosza kleske w przedbiegach!! ja tak z nimi wygrałam i teraz skomla bo maja zarzut o stalking:)
  • Gość: bajceps IP: *.252.60.75.internetia.net.pl 05.06.12, 11:17
    Możesz coś bardziej podpowiedzieć? Bo ja śmiesznemu eosowi nie popuszcze tych telefonów do mamy , a szczególnie jednej kobietce. Uczepie się jej jak wrzód du..y (niestety nazwiska ani inicjałów nie podam). Przeciwko telepolsce prawdopodobnie pójdzie zawiadomienie do prokuratury, ale może eos też da się załatwić. Skoro pieniądze otrzymali to i mogą zwrócić. Pytanie jakich dowodów potrzebuję?
  • Gość: gggag IP: 213.146.54.* 30.06.12, 16:45
    tak jest sie czym chwalic na forum ze za wszelką cene unikasz odpowiedzielności - dorosli ludzi. zart!!
  • Gość: bajceps IP: *.252.60.75.internetia.net.pl 13.07.12, 10:34
    ja nic nie zrobiłem więc niczego sie nie boję. Chcę żeby była sprawiedliwość i pierwszym krokiem w tym kierunku to uwalić EOS KSI
  • Gość: nena IP: *.merinet.pl 06.04.13, 18:26
    Moim zdaniem dążą do koncyliacji - zawsze lepiej jest się dogadać a dłużnikiem, nikomu nie jest na rękę wytaczać sprawy sadowe , dlatego to trwa jak najdłużej można, - czasami za długo. Szukają po prostu najskuteczniejszego sposobu na ściągnięcie pieniędzy.
  • Gość: sara IP: *.static.entel.pl 10.04.13, 13:25
    Oczywiście, że każdy chce uniknąć rozprawy sądowej. Może najlepiej jest poprosić o radę fachowca, chodzi mi o kogoś życzliwego, albo obiektywną firmę windykacyjną, przecież na naszym rynku takich nie brakuje.
  • Gość: losia IP: *.static.entel.pl 11.04.13, 14:05
    W kwestii długów zawsze winny jest dłużnik . Nikt go nie zmusza do zaciągania zobowiązań przerastających jego możliwości materialne.
  • unhappy 11.04.13, 14:07
    Gość portalu: losia napisał(a):

    > W kwestii długów zawsze winny jest dłużnik . Nikt go nie zmusza do zaciągania z
    > obowiązań przerastających jego możliwości materialne.

    Złota Księga Cytatów jak nic :D

    I oczywiście, jak większośc "złotych" myśli ta też jest nieprawdziwa :)
  • Gość: lila IP: *.static.entel.pl 05.04.13, 16:27
    Można mówić różne rzeczy, ale w dobie kryzysu każde nowe stanowisko pracy jest na miarę złota. Trudno zaczynając nową pracę zarabiać kokosy. Zależy od Tego, w jakiej jesteśmy w obecnej sytuacji odnośnie pracy i własnych finansów. Po za tym, Punkt widzenia z zależy od punktu siedzenia, więc kto ma szanse spróbować, aby myślę, że powinien, a wnioski czy było warto wyciągnie sam.
  • Gość: alergia na EOS IP: *.tvk.torun.pl 24.04.13, 16:54
    Oni są psychiczni, działają z Santanderem. Nigdy w życiu już nie kupię nic przez ten bank i Wam też radzę omijać ich szerokim łukiem. Robią syf i szkalują ludzi w nieludzki sposób. Już po kilkudniowym poślizgu w spłacie... żenada To najgorsza firma egzekucyjna i najgorszy bank bo z nimi współpracuje. SANTANDER I EOS MÓWIĘ NIIIIEEEEE!!!!! I zrobi tak każdy mój znajomy. Mam nadzieję, że niebawem upadną. :)
  • Gość: minister IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.14, 13:47
    Firma windykacyjna jak każda inna,banda tumanów ,nigdy nie rozmawia się,nie negocjuje z żadną firmą windykacyjną,oni nie mają żadnych praw,tylko z komornikiem trzeba rozmawiac,bo to urzędas państwowy,firmy windykacyjne jak dzwonią,nie podaje się żadnych danych,nie rozmawia się itp.Jak są natrętni,a są bo większośc to Słoiki to mówi się WONN! i wszystko !Pozdro!
  • Gość: onkasso IP: *.multimo.pl 17.04.12, 14:40
    platine.pl/maciej-kaczmarski-milioner-ktory-dorobil-sie-na-dlugach-0-1059689.html
  • ja2238 19.06.12, 00:04
    mam pytanie.... ostatnio dostalam smsa od tego calego eos ksi, w ktorym to napisali mi zebym w zwiazku z niewywiazaniem sie z umowy nr bilion niewiadomo co, skontaktowala sie w przeciagu godziny z jakims tam prawnikiem no i podali nr tel. Wszystko byloby ok tylko, ze ja NIE MAM zadnych dlugow, nie podpisywalam zadnych umow, nic kompeltnie nic. No i dzwonili dzis no ale nie odebralam, bo w sumie nie slyszalam i doszlam do wniosku ze nie ma sensu do nich oddzwaniac. Tak wiec moje pytanie brzmi czy powinnam sie przejmowac czy nie wiem zadzwonic do nich czy cos? nie wiem o co im chodzi ale z tego co czytalam to to jakas sciema no ale pytam dla pewnosci:)
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 23:20
    Raczej Twój nr bez powodu sie u nich nie znalazł... albo dałaś komuś zadzwonic ze swojego telefonu
  • Gość: Dakota IP: 213.190.110.* 19.06.12, 22:23
    Firma żeruje na nie wiedzy ludzi. Skupują niespłacone kredyty które uległy już przeterminowaniu i próbuja różnymi metodami wymusic spłate czegoś co już praktycznie nie istnieje. Kredyty ulega przeterminowaniu po okresie 3 lat, kazda rata indywidualnie wygasa zgodnie z terminem spłaty po okresie 3 lat lub od momentu wypowiedzenia kredytu przez bank.
    Sama miałam doczynienia z ta firmą która próbowała ściągnąć ze mnie pieniądze za kredyt który był wzięty ponad 8 lat temu. Kiedy znasz swoje prawa i wiesz że dług o którym mowa jest juz nieaktualny rzucaja słuchawaką bo własciwie nie mają już nic do powiewww.bankier.pl/wiadomosc/Przedawnienie-kredytu-bankowego-1841495.htmldzenia.
    Powyzej link z arykuami prawnymi który może pomóc wam w rozwiazaniu sprawy.
    Najważniejsze to wiedziec o czym mówicie i poprzec to odpowiednimi przepisami. Jeżeli wasz dług jest przeterminowany trzymajcie się tego i nie wyrażajcie żadnej chęci ani woli spłacania czegos czego nie musicie spłacać.
    Powodzenia

  • Gość: gość1234 IP: 213.146.54.* 30.06.12, 16:42
    Nie musicie spłacać? ok zaraz sie posypią opinie ze pracuje w windykacji ale nie, jestem pracownikiem telekomunikacji. Zatem droga forumowiczko ok instytucja przedawnienia istnieje ale ludzie którzy maja choć troche przyzwoitości i jakąkolwiek uczciwośc powinni zwracać to co wzieli - bo jak to inaczej nie nazwac. Idziesz do sklepu płacisz za towar - to tak samo jakby powiedzieć idzcie wezcie czekajcie na przedawnienie i nie płacic bo kto na tym traci? oczywiscie my wszyscy a szczegolnie firmy dla których my wszyscy pracujemy. Przez dłużnikow wiele osób traci prace dlatego ze firma nie przynosi zyskow. a kryzys skad sie wział jak nie przez pazernych ludzi którzy nabrali kredytów a potem nie chciało sie spłacac ehh ludzie każdy myśli tylko o własnym tyłku .
  • Gość: Misiu52 IP: *.fucio.net 08.07.12, 21:49
    ...znakomicie to ująłeś "...zwracać to co wzięli...", lecz gdy taka firma pozwoliła sobie zabrać trzykrotnie więcej i dalej kontynuuje to co czynić?
    Jerzy z Pogoni.
  • Gość: Gość1234 IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 13:24
    w takiej sytuacji bronic sie - dłużnik też ma swoje prawa:) niech firma dokładnie rozpisze jak wyliczyła odsetki i skąd one wynikają czy są to odsetki umowne czy ustawowe. pozdrawiam
  • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 23:24
    hola jeśli nie dotrzymuje sie terminow to niestety są dodatkowe koszta
  • Gość: bara bara IP: *.252.60.75.internetia.net.pl 13.07.12, 10:37
    za bardzo bronisz tych złodziei . jesteś ich pracownikiem :P:P:P
  • Gość: kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.12, 17:47
    Przeterminowany to może być ser a nie wierzytelności. Też byłem cwany do czasu.. dzwonili do mnie z tegoż eosu, za namową kolegi napisałem pismo o przedawnieniu. Ale nie wziąłem pod uwagę postępowania komorniczego na sprawie z wyrokiem. od tego czasu masz 10 lat. Nie odzywali się od jakiegoś czasu, myślę ok spoko. Ale sprawa trafiła do EPU i dostałem stosowne pisemko. Tak czy owak płacić będę musiał. Poszedłem do radcy prawnego i dowiedziałem się iż nie dopuszczą do tego żeby taka kwota było ok 3100 z odset sie przedwniła. I mając na karku 25 lat jestem w spisie dłużników i nawet zasranego radia na raty wziąć nie mogę. Ok czytałem są szemrane niektóre firmy współpracujące z nimi ale jak wiesz, że winien jesteś to trzeba oddać czy tak czy owak, chyba że chcesz żeby za 20 lat Twoje dzieci musiały spłacać 31000 zł. Jednym słowem zadzwoniłem ze spuszczonym łbem i walką 10 miesięczną i babka nawet była w miarę, mam płacic po 200 zł /msc i jakoś top będzie . . . Długi nie znikają i sam jestem tego świadkiem
  • Gość: Ellla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 09:38
    Nie zaplace ani grosza,jezeli nie bede miala na /papierze/ kto wyjestescie .Zreszta Tesciowa nie zyje juz ladnych pare lat ,a wy chcecie zeby wam zaplacic.0,22 gr podobno? byla winnna AIG BANKm,ktory to juz nie istnieje.Pytam gdzie byliscieprzez te lata.Dlaczego nie przysylacie na adres syna zadnego pisma choc was prosil tyle razy .Na tel. kazdy glupek moze ludzi robic w konia.Jeszcze jedno sprawa waszej niby firmy juz jest u prokuratora wielkie mi EOS KSI wogole coto jest za nazwa ,nastepne AMBER GOLD.
  • Gość: Karola IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 23:32
    Pani Ello w polskim prawie mamy cos takiego jak prawo spadkowe i jak sie nie zrzeknie spadku w ciągu 6mcy od smierci to spadek przechodzi ustawowo na rodzinę - a spadek to też pozostawione długi - więc pewnie dlatego ta firma domaga sie od Pani spłaty. Myślę że to nie jest drugie Amber... - proszę sobie poczytać trochę przepsiów prawnych i będzie Pani wiedziała na jakiej zasadzie działają firmy windykacjne -np. art. 353 k.c, 481 k.c. czy 509 k.c. i wiele innych - radzę to spłacić i będzie miała Pani spokój
  • Gość: ppopp IP: 93.165.134.* 30.11.12, 02:40
    U mnie sytuacja wygląda tak, dostałem telefon od firmy EOS - brak spłaty ~400 pln za karte kreytową, zalegałem ze spłatą miesiąc z powodu sporych wydatków których nie dało się przełożyć w danym miesiącu. Po kilkunastu minutach nieprzyjemnej rozmowy, nie potrafią zrozumieć że całość zadłużenia spłacę za kilka dni po wypłacie, zaczeli straszyć mnie sądem.. rozmowę zakończyłem podając im dokładną datę spłaty zadłużenia. Ale nie firma EOS nie oduściła, zaczeli wydzwaniać po 10x dziennie - telefonów od nich nie odbierałem bo uważam sprawę za zamkniętą, aż tu dzisiaj okazuje się że EOS dorwał numer telefonu do moich rodziców gdzie postraszyli ich że mam długi ale nic więcej nie mogą powiedzieć i żeby mi przekazali pilny kontak podając numer telefonu, nie wiem jak można w ten sposób..
  • Gość: JA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.12, 22:09
    U mnie bardzo podobna sytłacja była zadzwonił pan rano i odrazu z morda ze czemu mam opoźnienie splaty kredytu o 2 dni ze co ja sobie wyobrazam zaczoł mnie normalnie z błotem mieszac drzec sie az mnie zatkało... i mialam łzy w oczach niewiedziałam co mam powiedziec zaczoł wypytywac kiedy Mąż dostaje wypłate i straszyc ze on to moze inaczej załatwic ze bede miała miesiąc na spłacenie całej pożyczonej kwoty ponad 11 tysiecy taki nie miły tym ze szok NIGDY z takim Chamstwem sie nie spotkałam nigdy!!!!!!!!
  • Gość: szv IP: *.toya.net.pl 28.12.12, 08:49
    Też idiota do mnie wydzwaniają, niby kogoś reprezentują lecz nie mówią kogo i chcą dane osobowe. Niech się walą. Jakaś nietypową windykacji stosujący nowe inne techniki nękania człowieka.
  • Gość: Jack IP: *.cdma.centertel.pl 08.01.13, 08:44
    Mam "doświadczenie" z KSI Polska.
    Muszę przyznać się, że na prawdę bardzo pozytywne.
    Mamy zadłużenie w BGŻ (zaklinowały się nam dwie-trzy raty spłaty kredytu i niestety).

    Owszem, na początku nie wiedzieliśmy z żoną kto to jest i po co dzwoni, gdyż faktycznie na początku wydzwaniali i żądali podania danych. Ponieważ nie wiedzieliśmy o co chodzi nic nie podawaliśmy.
    Ale nie chcieliśmy też unikać spłaty, więc udaliśmy się do swojego oddziału BGŻ celem uzgodnienia z nimi spłat. Tam się właśnie dowiedzieliśmy, że sprawę prowadzi KSI. Przy następnym telefonie z KSI podaliśmy dane i wreszcie nam wyjaśnili o co chodzi. Też próbowali nas zastraszać, wręcz czasami grozić. Ponieważ znam trochę prawo i procedury, które w takich sytuacjach są zacząłem i ja twardo grać z ludźmi, którzy wydzwaniali, a za każdym razem wydzwaniał ktoś inny.
    Wreszcie zażądałem, że jeśli chcą się dalej przepychać i nie dostać prowizji, którą pobierają z BGŻ to proszę bardzo, jeśli chcą dostać prowizje i doprowadzić do ugody, a od tego są to niech skontaktuje się ze mną osoba, która sprawą się zajmuje. Jeśli nie niech nie wydzwaniają więcej (żona w ogóle nie chciała z nimi rozmawiać, gdyż uznała, że ja mało, iż wiem coś o tym to i twardo się stawiam i nie dam się zastraszyć - żoną cała się trzęsła po 2-3 telefonach od nich jak tylko wyświetlał się na komórce ich numer).
    Po 2-3 dniach skontaktowała się ze mną Pani z KSI, która nasza sprawę prowadzi. Kobieta bardzo spokojna i rzeczowa.
    Finał sprawy jest taki, że po miesiącu negocjacji "utargowała" dla nas z początkowej spłaty 2.450 co miesiąc na miesięczne raty po 750 zł.
    Więc można się tak naprawdę z nimi dogadać.
    Natomiast taki mają sposób działania licząc na to, że dłużnik da im się zastraszyć.
    Jak to nie skutkuje zaczynają dopiero negocjować.
    Nie czarujmy się. Tak działa każda firma windykacyjna .Mają tak działać na dłużnika, żeby nawet zapożyczył się gdzie kolwiek indziej aby tylko im spłacił dług jak najszybciej.
  • Gość: Karolla IP: 78.133.178.* 26.01.13, 20:43
    Dane osobowe to chcą bo jest ochrona danych osoowych (ustawa z 1997 roku) i to chyba dobrze - przynajmmniej mi sie tak wydaje, ze nie klepia od razu o co chodzi... bo ja bym nie chiala zeby kazdy kto odbiera telefon wie na wtsepie że mam dług
  • Gość: sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 20:55
    Słuchajcie ten caly EOS wydzwania do mnie,że mam zaległość 30 polskich złotówek <śmieszne> za kredyt w ING z 2002 czy 2004r. Ja wiem, że wszytko spłaciłam, ale do osób z tej firmy nic nie dociera. Co robić bo mam dość tej firmy, nie oszukujmy się kwota nie jest duża, ale z jakiej racji mam płacić złodziejom skoro nic nie zalegałam i przez prawie 10 lat nikt nic nie pisał do mnie. Pytam więc co robić?
  • Gość: aqq IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 19.07.13, 05:55
    Olej to.
    Powiedz im krotko, splacisz jak pokaza wyrok sadowy!
    A jak nie to zglaszaj stalking.
  • Gość: starszy windykator IP: *.play-internet.pl 01.08.13, 14:05
    Haha takie genialne rady do stalkingu topowinienes babci dawac swojej a nue na forum zeby poslugiwac sie takimi slowami sugeruje sprawdic co w slowniku one oznaczaja a brak kontaktu z biurem powoduje dalsze odedki i koszty jesli pge przekazalo zprawe do windykacji to widocnie byl kutemu powod a sprawe piwien dluznik sam wyjasnic i ma obowiazek preslac dokumenty potwierdzajace wiec takie rady to wsadz sobie i podetrzyj sie nimi
  • mordimer.madderdin 02.08.13, 03:56
    Gość portalu: starszy windykator napisał(a):
    [...]sprawe piwien dluznik sam wyjasnic i ma obowiazek preslac dokumenty potwierdzajace [...]


    Wskaż podstawę prawną tego "obowiązku". Podpowiem: ukryte pragnienia ćwoka z windykacyjnego cc, czy rozporządzenia jego nadzorcy nie są źródłem prawa.

    Gość portalu: starszy windykator napisał(a):
    [...] takie rady to wsadz sobie i podetrzyj sie nimi [...]


    Skoro znasz już tą metodę - zastosuj ją i wobec siebie.

    Poza kulturą musisz popracować jeszcze nad poprawną polszczyzną oraz stroną merytoryczną.
    Kolejne posty niespełniające moich w tym zakresie wymogów, będą cięte bezlitośnie.
  • Gość: soe IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.14, 22:40
    Arcy mądry starszy windykatorze. Sugeruje korzystać ze słownika - w twoim przypadku zawsze - ponieważ trudno się czyta twoje "mądrości". A tak na marginesie, jakie uczelnie kończyłeś mądralo?
  • Gość: Bajkopisarz IP: *.centertel.pl 19.07.13, 08:27
    Kiedyś dorwali się też do moich faktur za energię elektryczną.
    Ale były JAJA z wyjaśnianiem "co i jak".
    Najbardziej dziwiło mnie to, że puszczali "głuche", albo przysyłali SMS,
    że nie mogą się dodzwonić i proszą o kontakt.
    Sądziłem wtedy, że nie stać ich nawet na telefony albo, że oszczędzają na połączeniach.

    Na szczęście odpuścili po rzeczowym przedstawieniu argumentów, że nie mają racji.
    UWIERZCIE MI - TO BYŁA "SZOPKA"

    (nawiasem mówiąc, Zakład Energetyczny dał do windykacji w Marcu wszystkie zaległe faktury z poprzedniego roku nie sprawdzając czy od Stycznia cokolwiek się zmieniło)
  • Gość: gumi IP: *.play-internet.pl 15.05.14, 16:31
    witam,mam pytanie...
    Dostałam dzisiaj sms-a od prawnika z EOS KSI. to jeszcze nie znaczy ze mój dług został oddany firmie W. ? bo mam zamiar spłacić swój dług, a nie wiem, konto na ktore wczesniej przelewałam pieniądze nie zmienia się po wykupieniu dlugu przez firmę windykacyjna? nie chce do nich dzwonic bo znowu beda siac pierdoly a nie mam zamiaru tego sluchac. ograniczam sie do tel koniecznych.
  • Gość: marian paździoch IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 15.05.14, 22:14
    jeżeli dług przedawniony bądź nienależny, to po co cokolwiek płacić? to niewychowawcze wobec takich podmiotów.
    jeśli dłużnik nie został poinformowany o cesji i zmianie wierzyciela, spełnienie świadczenia do rąk zbywcy jest skuteczne.
  • kundek1988 06.07.16, 16:34
    witam przyszdł do mnie list ze moja mam ma u nich zadłuzenie na 2300 zl . Moja mama nie zyje od 7 lat
    jestem spadkobiercem po niej co moge z tym zrobic prosze po pomoc
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 07.07.16, 05:09
    jeśli za życia mamy nie było sądowego nakazu zapłaty - to pilnuj poleconych z sądu by właściwie zareagować.
    jeśli to roszczenie bankowe i był "tylko" BTE - także się przedawniło
  • mirabelle321 22.07.16, 09:03
    Witam. Mam taką samą sytuację,dostałam pismo od EOS KSI ze moja mama ma jakiś dług w wysokości 1300 zł. Mama nie żyje od 7 lat,a do tej pory ani bank,ani żadna firma windykacyjna nie informowała mnie o jakimkolwiek długu. Dziś dostałam telefon z groźbami o sądzie,jak nie wpłacę tego do 26.07 to sprawę skierują do sądu. Co mam teraz zrobić? Poinformowali mnie,ze z kazdym dniem odsetki rosną. Bardzo proszę o pomoc.
  • montana30 25.07.16, 08:50
    A czy Eos wysyła windykatora do domu ???
  • montana30 25.07.16, 09:15
    Dzwonią do mnie z tej firmy ze na adres bedzie wysłany windykator !?
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 29.07.16, 14:11
    to niech kierują. właśnie "groźba" skierowania sprawy do sądu stanowi niemal gwarancję, że jesteś na wygranej drodze. otrzymasz pozew z sądu i ich wykastrujesz prawnie :)
    w razie potrzeby służę pomocą - shark001@orange.pl
    pzdr
  • Gość: Monika IP: *.play-internet.pl 08.08.16, 17:18
    Wpadłam na wątek przypadkowo bo właśnie szukam informacji o tej firmir. Mam taka sytuacje obecnie że nie spłacam kredytu już 5 rat co daje kwote ok 600zł. Ostatnio dostałam pismo z banku z wezwaniem do zapłaty przed oddaniem sprawy na drogę windykacyjną, a od 2 msc eos ciągle wydzwania żądając co raz to innych kwot, pismo wysłali 2 dni po banku i tam kwota też inna niż żąda bank . i co ja mam robić zacznę spłacać po malu bank ale co z nimi zrobić skoro sprawa nie została przekazana jeszcze windykacji a oni powołując się na jakiś numer sprawy żądają wpłaty o 8 tyś. A żeby tego było mało ostatnio dzwonili do sklepu który znajduję się w pobliżu mojego domu i pytali właścicielkę czy mnie zna bo nie mogą się ze mną skontaktować.
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 08.08.16, 18:31
    rozmawiaj z bankiem. kredyt jest wypowiedziany czy nie?
  • Gość: Marcin IP: *.net.hlg.com.pl 24.10.16, 20:21
    Mam to samo . Mama miała kredyt około 7000 , ubezpieczony w dodatku od nagłej śmierci. Przez 3 lata nikt sie nie upomniał , a teraz nagle zaczynają straszyć. Najlepiej olać ich i nie wdawać się w dyskusje. NIe podawać żadnych danych. Oni nie wysyłają na adres domowy żadnej korespondencji bo adresów nie mają dopuki im nie podacie.
  • Gość: andre66.66 IP: 78.9.167.* 11.10.16, 08:03
    Śmierć dłużnika.
    Witam. Moja sprawa nie jest tak oczywista. W 2007 roku zmarła moja mama. Nie wnosiliśmy z bratem o przyjcie lub odrzucenie spadku. Brat odsprzedał mi swoją część domu i wyprowadził się z granicę. Wszelkie długi bankowe o których wiedział lub nadsyłano ponaglenia spłacił na drodze ugody w ciągu 2 lat. Teraz EOS (po 9 latach od śmierci mamy) przesyła zawiadomienie adresowane ...." PRAWNI SPADKOBIERCY pani Krystyna ....) w którym stwierdzają, że mama była zadłużona w "SYGMA BANK" na kwotę 2548 zł z czego odsetki to 89,36 i jeszcze jedno takie samo, tylko z kwotą 1018 z czego odsetki 62 zł. Zignorowałem to, tym bardziej że to był lisy wrzucony do skrzynki, ale znowu przyszły następne tym razem >>>WIZYTA INSPEKTORA TERENOWEGO<<< w których opisują że PRAWNI SPADKOBIERCY mają natychmiast spłacić >>>> Brak wpłaty może skutkować wizytą naszych INSPEKTORÓW TERENOWYCH w celu dokonania ustaleń, terminów i kwot spłat.... Ani brat ani ja nie znamy takiego banku. Nic nie wiemy o takim długu, nikt z tego banku nie przysyłał żadnych ponagleń ani nie zgłaszał się żeby uzgodnić formę spłaty. Wiem też że kobieta która prowadziła taki ...punkt kredytowy w którym moja mama załatwiała te wszystkie kredyty dopuściła się oszustwa, nabrała kredytów na dane i dokumenty osób które brały u niej kredyty i wraz z rodziną zniknęła.
    Moje wątpliwości: Czy mam prawo do wglądu w umowę... żeby sprawdzić podpis, datę (bo może podpisana po śmierci), kwotę itd? Czy muszę spłacać taki dług? (skoro zaraz minie 10 lat od śmierci dłużnika to dlaczego TYLKO TAKIE ODSETKI?)
    Nie chcę kontaktować się z EOS bo będą nękać zaraz telefonami, e-mailem itd. Jeżeli raz się do nich odezwę to już nie dadzą mi żyć. No i jeszcze jedna wątpliwość ... skoro mam dług w banku i go nie spłacam to dlaczego ten sam bank daje następny kredyt tej samej osobie? Poradźcie, co robić? Pozdrawiam Andrzej
  • Gość: alutka04 IP: 78.9.167.* 14.10.16, 14:46
    Odpowiem sam.... może się przyda.
    Prawnik stwierdził że w moim przypadku trzeba podnieść sprawę przedawnienia ( teraz jest to zobowiązanie naturalne) i stanowczo oświadczyć że nie zamierzam tego długu spłacać. Oczywiście mogę przyjąć tak zwanego INSPEKTORA Terenowego udzielić mu informacji (jeżeli będzie grzecznie i rzeczowo ze mną rozmawiał) i poinformować że nawet jeżeli sprawa trafi do sądu powiem dokładnie to samo. W żadnym wypadku mam nie podpisywać żadnej ugody i nie wpłacać żadnych pieniędzy bo mogą to traktować jak (i tu nie jestem pewny dokładnie "stres") wznowienie biegu sprawy... lub tak jakoś. W każdym razie; będzie to traktowane jak przyznanie się i na tej podstawie mogą wszcząć postępowanie sądowe i wymagać spłaty, wiąże się to z orzeczeniem o spłacie i np. zajęciem komorniczym. Trzeba pamiętać że nie wolno przegapić żadnego pisma z sądu i w razie co wstawić się na rozprawę, żeby orzeczenie nie zapadło zaocznie. No i teraz czekam ...... nareszcie mogę spać spokojnie ;) Pozdrawiam Andrzej
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 14.10.16, 17:09
    wstawić to się możesz w knajpie, a nie na rozprawę :)
    niczego nie podnosisz, rozmawiasz tylko poprzez sąd. a zarzut przedawnienia - DOPIERO po otwarciu rozprawy. inaczej będą cię szantażowali wpisem do KRD
  • Gość: czajek001 IP: 78.9.167.* 14.10.16, 20:59
    NIGDY nie brałem żadnej pożyczki i brał nie będę, tak że wpis do KRD mi "lotto". Gdzie szanowny kolega był, kiedy pytałem co zrobić? Ważne jest tylko to..... ani zeta (dla grafomanów... złotówki) a w sądzie (kiedy się STAWIĘ na rozprawie ....panie grafomanie...) potwierdzę że nie zamierzam nic płacić i ....... . Popatrz na swój post i dalej czepiaj się słówek (literek) :))) Pozdarawiam
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 15.10.16, 14:26
    @czajek001 czy jak ci tam @alutka04, @andre66.66 - nie pajacuj.
    jeśli nie chcesz się dać wkręcić w bzdurne dyskusje z EOS - odpowiedź dostałeś. reagujesz tylko na kwity z sądu, w sposób jaki ci przedstawiłem.
  • halina.hm 30.10.16, 21:35
    Witam,mam bardzo podobny problem. Moj maz w 2010 r zmarl. Wiedzialam ze mial jakies zadluzenia kredyty( w 2009 ) w banku ,wiec zrzeklam sie spadku po nim i swoje maloletnie dzieci rowniez. Przez te wszystkie lata nie dostawalam zadnej korespondencji odnosnie zaleglych kredytow zmarlego meza.W tym miesiacu otrzymalam na jego imie i nazwisko korespondencje z firmy Eos ze mial zacigniete kredyty w Sigma Bank .Zadaja wezwania do zaplaty ok 5000 w ciagu kilku dni.Zadzwonilam o co chodzi i dlaczego nikt sie z banku przez 6 lat nie odzywal.powiedzieli ze niedawno przejeli dlug od banku.Zaznacze ze koniecznie chcieli nr telefonu ale ja mialam zastrzezony i adres do rodziny od strony meza. ocyzwiscie nie zgodzilam sie na podanie.Zapytalam
    co sie dalej bedzie z tym dzialo z zadluzeniem ,powiedziala pracownica ze beda szukac dalszych spdkobiercow wsrod rodzenstwa i rodzicow w celu odzyskania dlugu.Pytanie czy maja do tego prawo i z tego co przeczytalam wczesniej zadluzenie jest przedawnione.Co robic dalej...podejmowac jakies kroki czy po prostu nie reagowac na dalsze listy ,zaznacze ze nie sa polecone.Prosze o pomoc.
    Pozdrawiam,Halina
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 04.11.16, 04:42
    roszczenie jest zapewne przedawnione. ciebie sprawa nie dotyczy bo odrzuciliście spadek, ale powinnaś ostrzec rodzinę - jako potencjalnych spadkobierców.
  • Gość: kaasiaa1 IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.16, 23:34
    Witam mam dokładnie identyczny problem, kredyt był wzięty na kupno telewizora i wynosił 3 tys. W moim przypadku minęło 7 lat od śmierci taty a dług był ubezpieczony więc po wysłaniu aktu zgonu SYGMA BANK przestał wysyłać jakichkolwiek ponagleń więc byliśmy pewni że dług już nie istnieje. W sierpniu jednak dostaliśmy list z EOSU, po 2 miesiącach nękania i telefonów co kilka godzin od 6 rano !!!!!!!!!!! do 22 mama wysłała pismo z żądaniem wysłania nam dokumentów potwierdzających to że firma EOS ma jakiekolwiek prawo do tego kredytu i że on faktycznie istnieje, było to 2 tygodnie temu(list był polecony więc mama otrzymała potwierdzenie odbioru) od tego czasu staraliśmy się dodzwonic do firmy jednak zostaliśmy "zrzucani" od razu po wypowiedzeniu nazwiska. Kilka dni temu jednak dostaliśmy ten sam list na temat wizyty inspektora terenowego. Czy ktoś może mi powiedzieć czemu ta firma nie jest w stanie przedstawić mi żadnego dowodu na to że jesteśmy im faktycznie winni te pieniądze i nalicza nam niemałe odsetki??? Poszłam do ich siedziby osobiście pytając o to Pani poinformowała mnie że oni nie mają jeszcze tych dokumentów ponieważ bank nie dopełnił jeszcze wszystkich formalności( mimo to nie mają problemu z nękaniem nas o chorych porach nawet w weekendy), na koniec rozmowy Pani spytała mnie czy przyjemnie się korzystało z telewizora i ze swoje długi należy spłacać.
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 23.10.16, 20:16
    niech sobie EOS nalicza odsetki i co tylko chce. roszczenie bezzasadne i przedawnione.
  • pajak349 25.01.17, 23:32
    mam kłopot babcia zmarła w 2012r i miała kredyt w żaglu dzwoniłem tam po śmierci i wysłałem akt zgonu kredyt był ubezpieczony lecz śmiesznie tylko od wypadku drogowego , powiedziano mi wtedy że wstrzymają postępowanie do czasu przepisania posiadłośc i od niedawna przychodzą mi pisma że dług dwa lata temu został sprzedany kwota długu jest inna odsetki makabryczne . do tej pory nie dostałem żadnej informacji o sprzedaży długu z banku a pisma nie są polecone tylko zwykłe w skrzynce. jak się zachować w tej sytuacji
  • Gość: marian paździoch IP: *.agg2.bnc.chf-qkr.eircom.net 26.01.17, 04:13
    roszczenie zapewne przedawnione. pilnuj poleconych z sądu aby w porę reagować. nigdzie nie dzwoń, nie pisz, nie rozmawiaj jakby ktoś dzwonił w tej sprawie bo cię wkręcą tylko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka