Dodaj do ulubionych

Zarzuty pod adresem majkel01 Wanda i mr pope

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:41
Zastanawia mnie jedno dlaczego na tym forum bierzecie zdecydowanie stronę
wierzycieli ? A z dłóżników robicie złodziei oszustów itp. Przypominam ze
wierzyciela też obowiązuje prawo którego zobowiązany jest przestrzegać. A w
sądzie strony sporu są zawsze dwie i sąd bierze wszystko pod uwagę.
Postępowanie firm windykacyjnych może sprawić że się sama pogrąży A dłóżnik
ma pełne prawo do obrony… Ma prawo odmówić spłaty zadłużenia do czasu gdy nie
dostanie wyjaśnień odnośnie wszystkich ich działań jeśli postępowanie firmy
windykacyjnej budzi jego zastrzeżenia i wątpliwości. W takiej sytacji ma
prawo odmówić spłaty. Ma prawo żądać wszelkich podstaw prawnych ich działań
bo firma taka nie jest bogiem i ją też prawo obowiązuje dlaczego nie
informujecie osoby szukające pomocy o ich prawach że jeśli czują że coś jest
nie tak a firmy windykacyjne naruszają ich dobra osobiste itp. To mogą
zgłosić to do odpowiednich instytucji. Zdecydowanie bierzecie stronę
wierzycieli nie bierzecie wcale pod uwagę racji dróżnika. Twierdzenie majkela
że taka firma ma prawo utrudniać nam życie jest absurdalne nikt nie ma prawa
tego robić. Dłóżnik ma duże szanse w sądzie wygrać z taka firmą może pokazać
jak ta firma postepowała zachowanie ich często podważa ich wiarygodność, Nie
etyczne postepowanie działanie zgodnie z zasadą ze co jest nie zabronione to
jest dozwolone. A ja się nie zgodzę bo są jeszcze jakieś granice normy
etyczne itp. Dlaczego nie poinformujecie że można nagrywać telefony jakie
oni do nas wykonują nagranie potem można wykorzystać w sądzie…. Prawo jest
równe dla wszystkich strony sporu są dwie i obu należy wysłuchać.

A wy od razu.

Jak dłużnik to od razu złodziej
Należy go potępiać zmieszać z błotem wsadzić do więzienia….

Jak uważacie że dłużnik to złodziej to jest artykuł 286 kodeksu karnego
ściśle mówiąc chodzi o wyłudzenie możecie zgłosić do prokuratury że wyłudził
coś tam od was tylko mnie zastanawia czy bylibyście w stanie wykazać i
udowodnić to co zarzucacie bo zarzut wyłudzenia to jest ciężki kaliber więc
uważajcie co piszecie o co oskarżacie.
Edytor zaawansowany
  • mr_pope 08.06.07, 10:25
    Wskaż wypowiedź majkela albo moją, że każdy dłużnik bez wyjątku to złodziej.
    Wątpię byś znalazł. Twój problem bierze się stąd, że masz nie tylko kłopoty z
    ortografią, ale i z myśleniem.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:28
    twoje wypowiedzi to sugerują i ich tak samo macie jakiś uraz do dłużników?
    Chyba każdy co czyta wasze wypowiedzi przyzna mi racje co do waszych wypowiedzi.
  • mr_pope 08.06.07, 10:39
    Które konkretnie sugerują coś takiego?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:44
    wszystkie zwłaszcza po tym jak sie wypowiadasz odnosnie etycznych wartosci
    odnosnie postepowania takich firm nigdy nie napisałeś że dłużnik ma jakieś
    prawa że jak czuje sie zastraszany ale ze postepowanie takich firm jest nie
    własciwe to ma prawo zglaszać to do pewnych instytucji ... Bierzesz
    zdecydowanie strone wierzyciela i dotyczy to wszystkich wypowiedzi.
  • mr_pope 08.06.07, 10:54
    > wszystkie zwłaszcza po tym jak sie wypowiadasz odnosnie etycznych wartosci

    Nieetyczne postępowanie nie jest jednoznaczne z nazywaniem wszystkich dłużników
    złodziejami. Masz chyba jakiś poważny problem?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:58
    widze że nie wiesz jka odpowiedziec na pytania ja podalem przykład.

    Kolejne pytanie dlaczego nie poinformowałes nigdy osoby szukajacej tu pomocy że
    jak czuje że postępowanie takiej firmy jest nie własciwe ma prawo zlożyć skarge
    w ospowiedniej instytucji? Ze ma prawo oczekiwać wyjaśnień?
  • mr_pope 08.06.07, 11:08
    Dałem odpowiedź: nieetyczne zachowanie nie oznacza traktowania każdego dłużnika
    jak złodzieja. Są dłużnicy, którzy płacą; inni są tacy, którzy nie płacą, ale
    próbują się porozumieć z wierzycielem. I są tacy, którzy nie płacą, nie chcą i
    robią wszystko by nie płacić. Nieetyczne zachowanie dotyczyło tej ostatniej
    kategorii. I widzę, że nie doczekam się odpowiedzi na postawione przeze mnie
    pytanie. Wybacz, ale z kretynami nie rozmawiam. I tak poświęciłem ci więcej
    czasu niż sobie zasłużyłeś.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:11
    faktura za telefon i zakupy w sklepie nie róznią się niczym ....
  • Gość: wANDA IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 10:34
    A moze przytoczysz moja wypowiedź w której stwierdzam ,że - wszyscy dłuznicy
    to złodzieje. Wydaje mi sie ,że po powrocie z przymusowych robót cos z toba nie
    tak . Moze słoneczko główke naświetliło?. Wanda
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:41
    mi chodzi o wasze wypowiedzi.... Macie do dłużników jakis uraz a wasze
    wypowiedzi swiadczą że macie ich za złodziei dziwne zebyscie pisali wprost ale
    wasze wypowiedzi o tym świadczą zdecydowanie bierzecie strone wierzycieli a co
    z dłużnikami? Nie mają żadnych praw?
  • mr_pope 08.06.07, 10:45
    Czy wg Ciebie "branie strony wierzycieli" oznacza automatycznie traktowanie
    wszystkich dłużników jak złodziei?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:49
    nie nie oznacza ale to znaczy ze wasze wypowiedzi na tym forum odnosnie rad dla
    dlużników są co najmniej zastanawiajace.

    Zatem pytanko

    Czy dłużnik ma prawo żądać wyjaśniej od firmy windykacyjnej jeśli ma
    zstrzeżenia odnośnie ich działań? Co powinna zrobic taka firma w takim
    przypadku? Jak powinna potraktować dłużnika w takim wypadku?
  • mr_pope 08.06.07, 10:58
    Powiem tak: masz braki nie tylko w ortografii, ale w ogóle w języku polskim.
    Odpowiem na zadane przez Ciebie pytania, ale jaki to będzie dowód w traktowaniu
    wszystkich dłużników jak złodziei? Znajdź chociaż jedną moją wypowiedź, która
    brzmi "wszyscy dłużnicy to złodzieje" albo jest swoim brzmieniem do tego
    zbliżona. Potrafisz? Czy tylko klepiesz bezmyślnie swoje 130 znaków na minutę?

    > Czy dłużnik ma prawo żądać wyjaśniej od firmy windykacyjnej jeśli ma
    > zstrzeżenia odnośnie ich działań

    Ma.

    > Co powinna zrobic taka firma w takim przypadku?

    Powinna nic. Ale uważam, że wskazane by było gdyby udzieliła dłużnikowi wyjaśnień.

    A teraz ja powtórzę swoje pytanie. Czym różni się faktura za abonament
    telefoniczny od rachunku za zakupy w sklepie? Przyjmuję odpowiedź wprost na
    pytanie lub "jestem kretynem i nie wiem co się do mnie pisze". Wszystko inne
    będzie dla mnie dowodem, że nie jesteś wartościowym rozmówcą w żadnym poruszanym
    tutaj przypadku.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:07
    To że napisałem że traktujesz jak złodziei wyniklo z tego że nigdy nikogo nie
    poinformowałeś że mają tez jakies prawa...

    Jak mam zastrzeżenia co do działań takiej firmy straszą mnie jakimis
    inspektorami a nie ma takiej iunstytucji wogóle przysyłaja pisma gdzie jest
    stek bzdur najpierw dzwonią i 10 razy podają termin oddania sprawy do sądu i
    tego nie robią. Dłużnik ma prawo pomysleć że coś jest nie tak że ta firma
    zdobyła jego dane i dane o długu w sposób nie zgodny sprawem a domaga sie w
    rzeczywistości haraczu a nie spłaty zadlużenia. Czy w przypadku takich działan
    tej firmy mam prawo coś podejrzewać że coś jest nie tak?? Zarządać wyjaśnień i
    podstaw prawnych wszelkich ich działań?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:18
    Ok doszliśmy do porozumienia w jednej kwesti że nie etyczne zachowanie dotyczy
    ostatniuej wymienionej grupy dlużników przez ciebie wymienionej.

    ale

    Firmy windykacyjnej nie obchodzi czy ktos moze a ktoś nie i za kazdym razem
    postępuje nie etycznie. Dla niej liczy sie tylko kasa w 4 litery ma czy ktos
    może czy nie ma spłacić ok spoko ale używa do tego metod często śmiesznych
    pisma w których jest pelno bzdur itp. Nie zgodzi sie powiedzmy na spłate
    zadłozenia 500 zł w ratach po 20 zł bo tyle dlużnik moze i tyle deklaruje firma
    sie nie zgadza wiec ja olewa. Czyja jest zatem wina odnosnie tego że ten dlug
    jest nie płacany ? Ale firma nadal sie domaga dłużnika nie stać na spłate
    calości odrazu nie chca w ratach takich to niech sie walą.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 11:47
    Jako 'zawodowy' windykator pozwole sobie odpowiedziec na twoje watpliwosci.

    > Firmy windykacyjnej nie obchodzi czy ktos moze a ktoś nie i za kazdym razem
    > postępuje nie etycznie.

    Jesli przyjac ze firma windykacyjna to tylko i wylacznie moloch w rodzaju Ultimo
    czy IC to zgoda. To firmy ktore nie bacza na nic i najwazniejszy jest obrot i
    zwiazany z obrotem zysk. Nie zgodze sie ze za kazdym razem postepuja nieetycznie
    ale prawda jest ze robia to bardzo czesto. Mniejsza nawet o niezwracanie uwagi
    na sytuacje materialna dluznikow (nie maja mozliwosci weryfikacji tego). Gorzej
    ze nie chca i nie lubia rozpatrywac jakichkolwiek zarzutow i zazalen
    ograniczajac sie czesto do wysylania szablonu z odpowiedzia ze wg nich wszystko
    jest w porzadku.

    Z drugiej strony istnieja tez mniejsze firmy windykacyjne czy tez tzw.
    kancelarie prawa gospodarczego. Tutaj jest ciut inaczej. Wiele z takich firm
    'wnikliwie' rozpatruje wszelkie zarzuty chocby z racji tego ze nie oplaca im sie
    prowadzic dzialan w problematycznych sprawach.

    Czyja jest zatem wina odnosnie tego że ten dlug
    > jest nie płacany ?

    Wina bezsprzecznie jest dluznika. Osoba w pewnym wieku powinna zrozumiec ze
    niektorzy nie sa od tego by sie nia opiekowac i rozwiazywac za nia zyciowe
    problemy. Taka osoba powinna sama sie dowiedziec we wlasnym zakresie ze odmowa
    wierzyciela nie moze byc podstawa do zaprzestania platnosci. To znaczy ze nawet
    jesli taki windykator odmowi 20 rat po 20 zlotych to nie ma takiego prawa ktore
    zabranialoby wowczas dluznikowi tak wlasnie regulowac zadluzenie. Z
    doswiadczenia wiem ze wiekszosc dluznikow jednak siedzi wtedy na 'czterech
    literach' i placze ze nie pozwalaja mu placic.

    Zupelnie inna sprawa jest to ze wielu windykatorow nie rozumie po prostu pewnych
    rzeczy i sztywno trzyma sie swojej wizji windykacji tj ze oni rzadza. A przeciez
    mozna sie dogadac tak zeby wszyscy byli maksymalnie zadowoleni. I lepiej zeby
    100 dluznikow placilo po 100 zlotych niz 5 po 2 tysiace. Ale wielu tego nie
    rozumie a juz na pewno nie decydenci firm windykacyjnych.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:16
    mi chodzi o to żebyscie informowali dlużników szukających pomocy takze o ich
    prawach... Z wypowiedzią wrednego wierzyciela sie zgadzam w 100 % ja przyznam
    że mam zadlużenie to jest 500 zł móglbym bez problemu to splacić w ratach
    wiedziałem ze przerwe w ten sposób trwajacy okres przedawniania to byla dobra
    moja wola ale jesli po paru dniach dostaje telefon mówie ze wpłaciłem .... i
    dostaje w zamian wyzwiska ze jestem smieszny co to jest 50 zł to niech sie walą
    nie zobacza ani zlotówki wiecej. Od tamtej pory dostaje idiotyczne pisma
    postanowiłem sie skontaktować ze znajomą ktora jest prawnikiem miała z nich
    niezły ubaw pokierowała mnie jak mam postepować do czeko mam prawo zaczelem sie
    stosować calkiem zmienili podejscie do sprawy ale do czasu znowu zaczełey sie
    absurdalne telefony pisma itp jak zadzwonił koleś i spytał sie jak dojechac do
    mojej miejscowosci bo jest inspektorem to go wysmialem po czym za godzine i tak
    przyjechał powiedziałem ze nie wpiszcze go do domu... mimo to wszedł bylo ich
    dwuch to wyciągnełem bron i zaczełem do nich strzelać do czego miałem pełne
    prawo to bylo z wiatrówki dodam ze mam pozwolenie na normalną bron i nastepnym
    razem jak dojdzie do takiej sytacji nie zawacham sie jej użyc i bedzie to w
    obronie własnej w obronie rodziny mienia... Od takiej firmy oczekuje tego by
    postepowanie windykacyjne prowadziała zgodnie w obowiązującymi przepisami nie
    bedzie mojego przyzwolenia na dzialanie w stylu co jest nie zabronione jest
    dozwolone. Jak probują używać metod nie etycznych dzialaja w taki sposób jak
    napisałem zawsze żadam wyjaśnień na pismie też im to wysylam listem poleconym
    zaczelem nagrywać rozmowy i wykorzystam je w ewentualnej sprawie jak sprawa
    trafi do sądu. Z pomocy koleżanki prawnika robie tak żeby w sądzie wygrać jak
    dojdzie do sprawy. Swoimi metodami jakimi ta firma probuje odzyskać zadlużenie
    sama sie pogrąza zmiejsza swoje szanse na odzyskanie tych pieniedzy.

    Zglaszalem też skargi n tą firme w odpowiednich instytucjach .... To że to
    zrobiłem jest tylko na moja korzysć. Spłata dlugu ok ale zgodnie z
    obowiązującym prawem na wszelkie nie etyczne metody na dzialanie w stylu typu
    co nie jest zabronione jest dozwolone dlużnik nie powinien dawać żadnego
    przyzwolenia.
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:29
    Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

    > mam zadlużenie to jest 500 zł móglbym bez problemu to splacić w ratach
    > wiedziałem ze przerwe w ten sposób trwajacy okres przedawniania to byla dobra
    > moja wola

    Moim skromnym zdaniem to nie jest twoja 'dobra wola' tylko obowiązek. Na logikę:
    = albo jesteś winien i wtedy spłacasz, bo to twój obowiązek a nie 'dobra wola'
    = albo nie jesteś winien a wtedy nic nie spłacasz tylko się sądzisz z
    (rzekomym)wierzycielem (a nie z jakąś firmą windykacyjną)

    Czy możesz zdradzić dlaczego nie spłaciłeś tego długu wcześniej - wierzycielowi,
    skoro mogłeś?

    > nastepnym
    > razem jak dojdzie do takiej sytacji nie zawacham sie jej użyc

    Gdzieś to już słyszałem... "Mam smoka i nie zawaham się go użyć!"

    > Od takiej firmy oczekuje tego by
    > postepowanie windykacyjne prowadziała zgodnie w obowiązującymi przepisami nie
    > bedzie mojego przyzwolenia na dzialanie w stylu co jest nie zabronione jest
    > dozwolone.

    Pierwsza część zdania przeczy drugiej.
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 12:38
    Wiesz dlaczego nie placi swoich zobowiązań? Bo jest zatwardziałym ignorantem ,
    ktory staje w obronie uciskanych dłużników . Sam zas świeci przykładem w jaki
    sposob oszukiwać wierzyciela , co robic żeby przypadkowo nie wywiazać sie ze
    swoich zobowiazań i jeszcze stawia sie w roli ofiary od ktorej ktoś chce jakieś
    pieniądze.Osobisci nie szarpałbym sie z takim gostkiem . Od tego są sądy i
    komornicy . Niech próbóje groziż lub uzywac siły w stosunku do komornika .
    Zobaczymy czy też będzie taki dziarski . Wanda
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 08.06.07, 12:50
    wanda napisala od tego są sądy i komornicy ,,,,,,,a owszem ale jak dlug jest
    prawnie wymagany bo jezeli przedawniony to nawet sad nie pomoze
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 12:30
    A dlaczego to windykatorzy mieliby rozkladac długi na nieskończone raty? Czy
    sady tez tak postepują? Dostaniesz wyrok z klauzulą wykonalnosci i nikt nie
    bedzie z toba dyskutował nikt nie bedzie ciebie informowal , prosil , dzwonił,
    itd. Albo placisz albo komornik. Tylko wstretni windykatorzy próbója
    negocjowac , dzwonia , pisza - a tacy jak ty odbieraja to jako groźby.Nie mysla
    o splacie zadłuzenia tylko o nic nie znaczacych pie..ch , ktore tylko i
    wyłącznie pogarszaja ich sytuacje . Jezeli nie wiesz ile masz długów i jaka to
    jest kwota na dany dzień to sobie policz , a jezeli liczenie sprawia ci kłopot
    to sa księgowi / platni/. Wanda
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:33
    Gość portalu: Wanda napisał(a):

    > A dlaczego to windykatorzy mieliby rozkladac długi na nieskończone raty?

    Wydaje mi się, że z samym wierzycielem łatwiej by się dogadać w kwestii spłat
    ratami, niż z firmą w. Ale to oczywiście zależy też od rodzaju długu i wierzyciela.
  • Gość: do tomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:42
    w moim przypadku dlug jest nei sluszny miałem telefon an abonamet opłacilem
    wszystko po czym rozwiazałem umowe pytałem sie czy wszystko juz ok potwierdzili
    a tu po ponad roku przychodzi pisemko ze mam jakies zadluzenie zastanowila mnie
    kwota 500 zł dokladnie kiedy ja miałem rachunki po max 100 zł chciałem to
    splaic dla wlasnego spokoju. ale jak oni tak to nie ma mowy o jakiej kolwiek
    splacie. Dług ok splacac nalezy ale taka firma powinna brać też pod uwage
    sytacje materialną. a maja to gdzieś. Pozatym mam prawo odmówić splaty do czasu
    usyskania odpowidzi na moje wądpliwosci i otrzymania wyjasnien odnoscie ich
    niektórych działan dla mnie one są dowodem ze o dlugo dowiedzili sie nie
    zgodnie z prawem a teraz oczekuja ode mnie haraczu anie spłaty długi za sprawą
    ich postepowania mam pelne prawo i podstawy miec takie podejrzenia a oni
    powinno je rozwiać odpowiadając rzetelnie na moje pismo...
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:00
    Gość portalu: do tomek napisał(a):

    > w moim przypadku dlug jest nei sluszny miałem telefon an abonamet opłacilem
    > wszystko po czym rozwiazałem umowe pytałem sie czy wszystko juz ok potwierdzili
    > a tu po ponad roku przychodzi pisemko ze mam jakies zadluzenie (...)
    > chciałem to
    > splaic dla wlasnego spokoju.

    'Dla świętego spokoju'?! To może byś i mój niby-dług spłacił? Miałbyś wtedy
    jeszcze bardziej święty spokój :))

    Jeśli masz wszystkie papiery, potwierdzenie rozliczenia, rozwiązania umowy itp.
    to nic nie powinieneś spłacać, tylko przedstawić te dokumenty i już. A przede
    wszystkim zapytać o to tego prawdziwego czy rzekomego wierzyciela

    > dla mnie one są dowodem ze o dlugo dowiedzili sie nie
    > zgodnie z prawem a teraz oczekuja ode mnie haraczu anie spłaty długi

    No i tu przejdź(my) do meritum:
    - kto żąda od ciebie spłaty: (rzekomy) wierzyciel czy firma w.? I na jakiej
    podstawie - wyrok sądowy, sprzedaż wierzytelności czy 'cuś takiego'?
    - a ten niby-wierzyciel chciał coś wcześniej do ciebie czy nie?
    - a nie przeprowadzałeś się w międzyczasie? nie zmieniałeś adresu?
    Bo akurat moje kłopoty wzięły się właściwie ze zmiany adresu, przeczytaj sobie
    na pociechę:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=726&w=55255870
    Uwierz mi, analiza 'na chłodno' da ci więcej niż miotanie się po wątkach
    forumowych :)
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:06
    firma windykacyjna dostalem pismo z cesją wierzytelności cos takiego listem
    zwykłem od tamtej pory zaczeła sie cała zabawa mnie zastanawia kwota .... ale
    mam ich gdzieś jak chcą coś ode mnie niech idą do sądu... ja inne metody sie
    nie godze i mam do tego prawo to jedyna prawna droga odzyskania tego innej nie
    ma. Co do papierów to wywaliłem skoro rozwiazalem umowe dostalem zapewnienie od
    pracownika centertela ze juz ok wszystko to nie bylo sensu tego trzymac to był
    tylko nie potrzebny smietnik.
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:34
    Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

    > firma windykacyjna dostalem pismo z cesją wierzytelności cos takiego listem
    > zwykłem (...)
    > mam ich gdzieś jak chcą coś ode mnie niech idą do sądu... ja inne metody sie
    > nie godze i mam do tego prawo to jedyna prawna droga odzyskania tego

    Otóż właśnie nie jedyna! Wierzyciel może iść do sądu, ale może także odsprzedać
    dług firmie w. za jakiś tam procent i potem to ta firma się dalej stara.
    Przechlapałeś sprawę nie kontaktując się z wierzycielem (nie firmą!) od razu po
    otrzymaniu tego pisma.

    > Co do papierów to wywaliłem skoro rozwiazalem umowe dostalem zapewnienie od
    > pracownika centertela ze juz ok wszystko to nie bylo sensu tego trzymac to był
    > tylko nie potrzebny smietnik.

    Coś ty nalepszego uczynił?! Wywaliłeś papiery, bo ci jakiś (piii!) powiedział,
    że wszystko załatwione?! Właśnie dlatego należało zatrzymać ich potwierdzenia,
    pieczątki itp! Ja nawet swoje pierwsze PIT-y (sprzed ponad 10? lat) jak
    wykopałem z dna szafy, to... włożyłem je tam z powrotem, na wszelki wypadek. A
    że trzymałem też papiery sprzed przeprowadzki (też koło 10 lat) to teraz mam
    jakie takie szanse z moim niby-wierzycielem i komornikiem. Bez tego - kicha by była.

    Leć do tego centertela i próbuj się dowiedzieć o co chodzi!
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:38
    moge wystapic o duplikaty faktur wiem ale panowie z eos ksi tyle mi rozrywki
    dostarczają :) Pozatym jak bedzie sprawa w sadzie bede mieć 2 tygodnie by sie
    ustosunkować do zarzutów :) Ale ok dzis jeszcze wystąpie o wszyskie
    duplikaty :)
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:56
    Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

    > panowie z eos ksi tyle mi rozrywki
    > dostarczają :)

    Zauważyłem... Ale taniej (i bezpieczniej) by ci wyszła wizyta na strzelnicy w
    wesołym miasteczku.

    > Ale ok dzis jeszcze wystąpie o wszyskie
    > duplikaty :)

    Taaa już widzę jak centertel przynosi ci w ząbkach duplikaty faktur itp, sprzed
    iluś lat. Oni raczej napisali by ci, że zapłaciłeś za to a nie zapłaciłeś za
    tamto, a twoją jedyną szansą byłoby udowodnić (również w sądzie) że za 'tamto'
    też zapłaciłeś (kopia przelewu, KP z kasy 'wierzyciela' itp.).
    Ale po pierwsze teraz nie z wierzycielem ale z firmą w. jest sprawa, a po drugie
    skoro wszystko wyrzuciłeś, to czarno to widzę...
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:01
    Z centertelem umowe rozwiazałem grudzien 2004 a podpisana została lipiec 2002
    firma windykacyjna zgłosiła sie w marcu 2006
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 12:45
    Masz oczywista racje tylko lukasz pisze ,że to musi byc zrobione z automatu.
    Stawia wierzyciela jakby pod sciana - albo kwota główna rozłozona na
    nieskończone raty albo nic.W kwesti splaty dlugu wierzyciel kontaktowal sie z
    dluznikiem zapewne wiele razy . Jezeli jego prosby zostaly ignorowane to
    sprzedał dlug i niech sie z dłuznikiem kopią zawodowcy. Kiedy do rzeczy
    zabieraja sie zawodowcy dluznik budzi sie z reką w nocniku i płacze ,że jest
    szykanowany . Dobrze tak dluzniką. Wanda
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:02
    Wanda powiedz mi o tych zawodowcach jacy to zawodowcy? Jakie mają uprawnienia i
    na podstawie jakich przepisów czekam na rzetelną i wyczerpującą wypowiedz.

    jacy zawodowcy?
    i na podstawie dokladnych podstaw prawnych.

    Czekamy
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 15:06
    Działaja legalnie na podstawie wpisu do ewidencji . Płacą podatki i oplaty.
    Zatrudniaja ludzi którzy za swija robote otrzymuja wynagrodzenie / zazwyczaj
    procent od ściągniętej kwoty/. Media trąbia ,że windykacja rozwija sie w tempie
    zawrotnym - znaczy sie pracuja tam fachowcy . A że komuś ich metody sie nie
    podobaja to ten ktos ma problem - nie windykatorzy.Moim zdaniem to windykatorzy
    i tak działaja barzdo elegancko. Na dłuzników potrzebne sa działania w stylu
    amerykańskich łowców głów. Oni stosuja metody iście demokratyczni i zgodne z
    prawem . Wanda
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 11.08.07, 22:05
    co to znaczy legalnie działają ,bo mają wpis, płacą podatki,ale po
    za tym nic nie robią legalnie i ty zatwardziało wando zrozum to
    wreszcie
  • mr_pope 12.08.07, 16:18
    I kolejny śmieszny gość na forum.
  • majkel01 12.08.07, 18:17
    hmmm.... było by to conajmniej dziwne gdyby firmy te nic nie robiły legalnie.
    Jeśli nadal działają znaczy że jeszcze nie znalazł się żaden "mądry" który byłby
    wykazać nielegalność istnienia i działania takich firm.

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • zauber07 12.08.07, 18:32
    Tzn.. "Co nie jest zabronione,jest dozwolone.."
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 12:44
    > A dlaczego to windykatorzy mieliby rozkladac długi na nieskończone raty?

    Z tymi ratami to jest tak ze obie strony sporu lubia przeginac. Windykatorzy
    lubia zadac 2 tysiecy na miesiac od emerytki a dluznicy lubia prosic o
    20-zlotowe raty przy 10 tysiacach zadluzenia. Na tym wlasnie polegaja negocjacje
    by sie dogadac. Problem jest taki ze dluznik odrzucenie propozycji potraktuje
    jako grozbe i niechec do rozmow a windykator jako odmowe splaty.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 12:42
    > mi chodzi o to żebyscie informowali dlużników szukających pomocy takze o ich
    > prawach...

    A z jakiej racji mamy informowac dluznika o jego prawach? Od tego sa inne
    instytucje a firmy takie jak moja zajmuja sie windykacja wierzytelnosci a nie
    uswiadamianiem dluznikow. Poza tym czy wierzyciel w zwiazku z tym ma prawo
    oczekiwac od dluznika by ten go poinformowal o prawach wierzyciela? Nie sadze.

    > moja wola ale jesli po paru dniach dostaje telefon mówie ze wpłaciłem .... i
    > dostaje w zamian wyzwiska ze jestem smieszny co to jest 50

    Wyzwiska sa objawem nieprofesjonalizmu aczkolwiek czasem skuteczne. Wszystko
    zalezy od tego w jakiej formie i z jakiego powodu sa zastosowane.

    > postanowiłem sie skontaktować ze znajomą ktora jest prawnikiem miała z nich
    > niezły ubaw

    Hehe znam takich co z prawnikami sie kontaktowali:) Niektorzy prawnicy po
    pierwszym kontakcie zrezygnowali z dalszej darmowej pomocy badz odsylali do
    zawsze nieobecnych znajomych. Z tymi prawnikami trzeba uwazac.

    Od takiej firmy oczekuje tego by
    > postepowanie windykacyjne prowadziała zgodnie w obowiązującymi przepisami nie
    > bedzie mojego przyzwolenia na dzialanie w stylu co jest nie zabronione jest
    > dozwolone.

    To jest zasada prawna i twoje oczekiwania niestety nie maja tutaj wiekszego
    znaczenia.

    > Z pomocy koleżanki prawnika robie tak żeby w sądzie wygrać jak dojdzie do
    > sprawy.

    Jesli zostanie zlozony pozew to zaden argument z nieetycznych sposobow
    windykacji nie zostanie uwzgledniony bo nie bedzie on przedmiotem postepowania.
    Moze byc i tak ze ty dostaniesz nakaz a w innej ewentualnie rozprawie sad zmyje
    glowe firmie windykacyjnej.

    Spłata dlugu ok ale zgodnie z
    > obowiązującym prawem na wszelkie nie etyczne metody na dzialanie w stylu typu
    > co nie jest zabronione jest dozwolone dlużnik nie powinien dawać żadnego
    > przyzwolenia.

    To nie jest 'nieetyczna metoda' tylko zycie. Cale spoleczenstwo funkcjonuje na
    tej zasadzie: pijesz piwo w kuflu bo nikt tego nie zabronil. Ubierasz sie w
    spodnie bo nie ma zakazu. Piszesz na tym forum bo nie jest to zabronione.
    Przyklady mozna mnozyc.

    A jeszcze co do ostrzelania z wiatrowki to radze ci uwazaj nastepnym razem.
    Jesli nastepnym razem dwoch panow w swietle dnia po uprzednim ostrzezeniu ze
    przyjada wejdzie ci do ogrodka ich zastrzelenie na 100% bedzie przekroczeniem
    granic obrony koniecznej a ty pojdziesz na przynajmniej 8 lat za podwojne
    morderstwo.

  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 08.06.07, 12:52
    nikt nie prawa rzucac wyzwiskami mozwe on byc nawet ministrem amen
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:58
    chcesz odzyskać dlug idz do sądu. Ja na inne metody nie daje przyzwolenia. Taka
    postawa dlużnika sprawia ze nigdy nic nie odzyskanie bez ingerencji komornika.
    Bo nie macie żadnych uprawnień do tego typu działan.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 13:09
    > chcesz odzyskać dlug idz do sądu

    Znam mnostwo dluznikow ktorzy byli wlasnie tacy: idzcie sobie do sadu to ja mam
    racje. I odmowa wyjasnienia sprawy czy dogadania sie. Potem gdy przychodzil
    nakaz z kosztami wydzwaniali z prosba o umorzenie kosztow bo oni chca sie
    dogadac. Znam tez jeszcze bardziej zatwardzialy rodzaj dluznikow ktorzy przez 2
    lata nie skontaktowali sie z wierzycielem ani razu a nawet zignorowali nakaz. A
    gdy komornik zajal rachunek zaczynali wydzwaniac codziennie z prosba o dogadanie
    sie a przy odmowie pomstowali na caly swiat i na nieetyczne postepowanie. Prawda
    jest taka ze wiekszosc takich sytuacji daloby sie uniknac gdyby dluznicy choc
    sprobowali porozumiec sie z wierzycielem.

    > Bo nie macie żadnych uprawnień do tego typu działan.

    To znaczy telefony monity i ewentualnie wizyte przedstawiciela w domu dluznika?
    A to ciekawe co piszesz. Czyli banki lub operatorzy telefoniczni od razu powinni
    skladac pozwy nie dajac nawet szans dluznikowi na splate?
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:13
    Podaj mi prawne dtogi odzyskiwania długu.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 13:16
    Negocjacje
    Mediacje
    Postepowanie zwykle uproszczone upominawcze nakazowe
    Egzekucja komornicza
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:18
    zgoda
    jakie są uprawnienia firmy windykacyjnej? Co moga a czego nie? Jaka jest ich
    rola?
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 13:21
    > jakie są uprawnienia firmy windykacyjnej?

    W przypadku wierzytelnosci zakupionych takie same jak wierzyciela pierwotnego.

    W przypadku wierzytelnosci zleconych w zaleznosci od zakresu pelnomocnictwa.

    > Co moga a czego nie?

    To samo co wierzyciel pierwotny lub zgodnie z trescia zlecenia.

    > Jaka jest ich rola?

    Najczesciej negocjacji ale kancelarie prawa gospodarczego zajmuja sie takze
    zastepstwem procesowym a potem wspomaganiem egzekucji komorniczej.

    Zmierzasz do udowodnienia ze firmy windykacyjne niczego nie moga? Podpowiem ci
    wiec prostsza metode. Nazwij konkretne czynnosci podejmowane przez te firmy i
    wskaz artykuly ktore im tego zabraniaja. Bedziemy mieli jasnosc ktora z metod
    jest sprzeczna z prawem.

  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:31
    Ja sie zgodze że one postepuja tak ze tak jak pisałem co nie jest zabronione
    jest dozwolone zatem nie lamie prawa ale przyznasz że czesto działaja nie
    zgodnie z prawem nie etycznie i podstepnie czesto wykorzystują nie wiedze
    dlużnika odnosnie prawa. Przedstawie ci chociazby jedna sytacje z tego forum.

    Dług nie jest przedawniony jest miesiac do przedawnienia i dzwoni do nas
    pracownik firmy windykacyjnej i mówi ze jesli spłaci 150 zł to mu reszte
    umorzą a powiedzmy dlug wynosi 1500 zł i moje pytanie jest takie?

    Czy ten pracownik mówi prawde?
    Jakie bedą skutki jak dlużnik uwierzy.
    Jakie byly prawdziwe intencje takiego działania?

    Licze na szczerą odpowiedz.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 13:44
    > Ja sie zgodze że one postepuja tak ze tak jak pisałem co nie jest zabronione
    > jest dozwolone zatem nie lamie prawa ale przyznasz że czesto działaja nie
    > zgodnie z prawem nie etycznie

    Nie przyznam bo nie wiem. Moge wypowiadac sie o firmach w ktorych pracowalem i
    dam sobie reke zlamac ze w sprawach istotnych dla dluznikow prawa one nie lamaly
    (lamaly np. prawa pracownicze ale to inna bajka). Wykorzystywaly niewiedze
    dluznikow owszem ale po pierwsze dzialo sie to na zasadzie np. domagania splaty
    przedawnionego zadluzenia a po drugie kto bronil dluznikowi w zapoznaniu sie ze
    stanem prawnym?

    > Czy ten pracownik mówi prawde?

    To zalezy od pracownika ktory sklada taka propozycje. Zdarza sie ze pracownik
    wykorzystuje pewna naiwnosc dluznika ale analogicznie dluznicy wykorzystuja
    naiwnosc wierzycieli.

    > Jakie bedą skutki jak dlużnik uwierzy.

    Wszystko zalezy. Jesli wplaci z okreslonym tytulem platnosci to nie przerwie
    biegu przedawnienia calego zadluzenia. Zawsze tez moze w tytule wplaty wpisac ze
    placi na odsetki i tez nie przerwie biegu.

    > Jakie byly prawdziwe intencje takiego działania?

    W przeciwienstwie do ciebie ja nie pokusze sie o ocene kazdego pracownika
    windykacji. Sa oszusci a sa tez ludzie uczciwi. Ja tez skladalem takie
    propozycje i slowa dotrzymywalem. Ale ludzie placa bardzo rzadko z tego powodu
    ze sa nieufni wobec kazdego kto im daje prezenty.
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 08.06.07, 13:49
    placi odsetki,,,,,,,,,,,,to czyli uznał dług i chyba tym samym przerwal
    przedawnienie
  • mr_pope 08.06.07, 13:53
    > placi odsetki,,,,,,,,,,,,to czyli uznał dług i chyba tym samym przerwal
    > przedawnienie

    Nie. To ze placi odsetki nie oznacza ze uznal cale zadluzenie. Mogl uznac tylko
    odsetki za opoznienie albo odsetki tylko w czesci jakie zaplacil.
  • bezczelny_windykator 08.06.07, 13:55
    Niekoniecznie tak. Chodzi po prostu o to ze zaplate bez tytulu platnosci zgodnie
    z orzeczeniem SN wierzyciel ma prawo zaksiegowac na najstarsze zadluzenie.
    Wskazujac konkretna podstawe dluznik ma pewnosc (teoretycznie bo niektorzy
    skur... ksieguja jak leci) ze nie bedzie mial zaksiegowane na faktury ktore sie
    wkrotce przedawniaja.
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:55
    no i taka dyskusja sie podoba :) I zgodze sie że nie znajomość prawa szkodzi.
    Taka firma może prowadzic negocjacje moze domagać sie spłaty dlugu ale nie ma
    możliwości zajmowania majątku itp Zgadzamy się też z tym ze często działają na
    granicy prawa i stosują nie etyczne metody odzyskiwania dlugu. A dłużnik ma
    prawo jak czuje że coś nie tak że coś godzi w jego dobre imię itp może zlożyć
    skarge np do Urzedu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zgadzamy się z tym ze
    strony spory sporu są dwie. I każdej należy wysluchać.
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:33
    Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

    > no i taka dyskusja sie podoba :)
    > Zgadzamy się z tym ze
    > strony spory sporu są dwie. I każdej należy wysluchać.

    No właśnie. Druga strona przyszła do Ciebie wysłuchać cię, a ty do nich z
    wiatrówką? :))
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:46
    Ale ja akurat z tymi panami rozmawiać ochoty nie miałem. :) Dla sąsiadów też
    psa ukatrupiłem. Puszczali go biegał po wsi i mi do moich królików podchodził i
    szczekał spać nie bylo można to porobilem wnyki jak wpadł to lopatą go... a
    potem zakopałem za plotem masz kundla to pilnuj a nie ze on sobie biega po
    czyiś podwurkach i szcza... W sumie to nie na temat ale ja sobie też tych panów
    nie życzylem nie pozwolilem wejsć wiec weszli na siłe jak ty bys postąpił ? Dał
    byś im się rządzić we wlasnym domu? Nie wiem może "inspektorzy terenowi" firm
    windykacyjnych to jacys tajniacy co ?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 15:12
    Ty mozesz co najwyzej spłacic swoje długi . Wierzyciel czeka. A twoje
    pozwolenie lub nie ,nie ma tutaj nic do rzeczy. Jezeli nie maja uprawnień to
    dlaczego ich nie zdelegalizujesz ? A moze zalegalizujesz i rozwiniesz firmę
    która pomagałaby dłużnikom w jaki sposób rozmawiac z wierzycielem ,żeby nie
    wywiazac sie ze swoich zobowiazań. Wanda
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:21
    Wanda ja zadałem ci pytanie jacy zawodowcy dokładnie?
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 15:30
    Pisze ,że ludzie pracujący w windykacji doprowadzili do bezprecedensowego
    wzrostu przychodów tych firm - ZNACZY PRACUJA W NICH ZAWODOWCY. Ktos dobrze
    zbiera szparogi u Niemca , ktos inny jagody u Szweda a jeszcze ktos inny ściga
    dłuzników. A co do metod ,to od oceny jest sad a nie naswietlona główka
    łukaszka.Nie sluszałam o zbyt wielu przegranych procesach w ktorych pozwanymi
    byliby windykatorzy.I to świadczy ,że pracuja tam zawodowcy.Wanda
  • Gość: zosia IP: *.chello.pl 08.06.07, 15:32
    boze wanda zejdż ze sceny ,nie graj aktorki .......marnie ci to idzie
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:41
    wymieńmi tych ludzi stanowiska i ich uprawnienia i podstawy prawne...
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 15:48
    Mnie nie interesuje kto walczy o moje pieniadze . Jest mi to zupełnie obojętne
    czy dłuznika zwindykuje prezes, kierowca czy sprzataczka . Mnie interesuje
    tylko i wyłącznie efekt końcowy.A ,że aktywa windykatorow rosna w tempie
    przejazdu pentolino to znaczy ,że stanowiska , uprawnienia , itp nie maja w tym
    wypadku zadnego znaczenia. Wazne ,że przybywa zadowolonych woerzycieli . I O TO
    CHODZI . wANDA
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:54
    Wiesz Wanda o czym świadczy twoja wypowiedz ? Że jesteś stronnicza. Zatem
    pozostawiam dla odwiedzajacych forum ocene jeśli chodzi o wiarygodnosć twoich
    porad.
  • Gość: Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 08.06.07, 16:06
    Nie wiem czy jestem czy nie stronnicza . Wiem ,ze dlugi należy płacic ,
    poniewaz te pieniadze moga decydowac o czimś byc albo nie być. Zawsze mozesz
    wykazać sie inicjatywa i ogłosić ,że z checia splacisz czyjes dlugi ,
    oczywiscie nie zap[ominajac o swoich. Wanda
  • majkel01 08.06.07, 17:37
    z sir lukaszem nie ma o czym gadac. Niestety nie ma racji a zadne rzeczowe
    argumenty do niego nie trafiaja. W dodatku wymysla sobie jakies nowe prawo, wg.
    ktorego nie ma praktycznie zadnej mozliwosci zeby odzyskac dlug (bo sir lukasz
    zgadza sie tylko na Sad, na nic innego). Szkoda z nim gadac, to strata czasu. W
    dodatku kazdy kto przedstawia rzeczowe (!!) argumenty nie po jego mysli jest
    podejrzany conajmniej o sprzyjanie firmom windykacyjnym. A kazdy kto twierdzi ze
    dlug trzeba splacic mimo wszystkiego, wg. sir lukasza "nazywa dluznikow (wg
    niego dłóżników) zlodziejami" chociaz to dopiero spod jego reki wyszly takie slowa.
    W dodatku tragiczna ortografia....
    Nie ma o czym gadac.

    <<<EOT>>>

    --
    Niedokańczanie porównań jest jak...
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 20:02
    Majkel ty też jesteś stronniczy powiedz mi jakie nowe prawo i jakie masz
    rzeczowe argumenty? Czekam na nie. Dłuznik nie musi sie godzić na postępowanie
    takich firm jak jest nie własciwe ma prawo odmówić spłaty do czasu uzyskania
    wyjaśnien.

    I owszem ty jesteś stronniczy tak samo jak wanda mr pope zatem fakt nie ma o
    czym rozmawiac ja sie zgadzam z wami dlugi nalezy płacic ale nie trzeba
    tolerować postepowania takich firm i za kazdym razem mozna od nich rzadać
    wyjaśnien jak mamy wądpliwości a taka firma jak podejmuje wobec nas
    działania... w jej interesie jest odpowiedziec rzeczowo i na temat a nie z
    szablonu....
  • majkel01 08.06.07, 23:26
    czyli kto sie z toba nie zgadza jest stronniczy ?
    Piekny sposob pojmowania swiata, taki troszke bolszewicki bym rzekl bo od tego o
    krok od stwierdzenia "kto nie z nami ten przeciwko nam" :))

    To raczej ty wskaz prawo na ktore sie ciagle powolujesz. Zaznaczam tylko zebys
    przed podawaniem ich w ciemno najpierw przeczytal do nich komentarz zebys
    wiedzial jak nalezy go rozumiec. Ciagle sie powolujesz na jakies tajemnicze
    przepisy i nic...
    --
    Niedokańczanie porównań jest jak...
  • Gość: lukasz20072 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 10:13
    nie nie musi sie ze mna zgadzać.Ja jestem bezstronny nie biore żadej ze stron
    ale jak widze jak traktujecie dłużników to nie sposób ich bronić. Jedyną osobą
    która wykazała chęc dyskusji na tym forum był "bezczelny windykator" i za to
    dla niego szacuneczek okazał się być osobą ktora nie boi sie pisać o ciemnych
    stronach firm tak zwanych windykacyjnych.
  • Gość: Wi&Fi Consulting IP: *.crowley.pl 09.08.07, 20:10
    A ja się zgodzę z łukaszem, nie mamy prawa wchodzić do domu dłużnika (o ile nam
    na to nie przyzwoli), nie mamy prawa go obrażać, nie mamy prawa straszyć...OK.
    Co możemy zrobić (?), to zaproponować dogodną formę spłaty zadłużenia (my
    czasami wycofujemy sprawy od komorników-czasami bardzo nieudolnych-i po
    podpisani konkretnej ugody monitorujemy spłaty ratalne), analizujemy w jaki
    sposób powstało zadłużenie, jakie nadużycia popełnił dłużni (z reguły to zarząd
    sp. z o.o., lub s.a.-specjalizujemy się w prawie gospodarczym), zawiadamiamy
    dłużnika w zależności od sytuacji jakie dodatkowe konsekwencje może ponieść
    (Kodeks Karny, Kodeks Spółek Prawa Handlowego, US, etc.). Nikt nikogo nie
    nachodzi i nie namawia na siłę do rozmów, możemy ewentualnie zaprosić do nas do
    biura dłużnika i porozmawiać o sytuacji w jakiej się znalazł, o dalszych
    konsekwencjach. Jeżeli nie ma skutku, to jak najbardziej sprawę kierujemy do
    sądu (nakaz-w nakazowym-uzyskiwany jest dość szybko-5,7dni- z uwagi na
    właściwość miejscową naszej spółki i przyjmowanie spraw na cesji), równocześnie
    poszukujemy majątku dłużnika-zazwyczaj skutecznie-po otrzymaniu nakazu (w
    nakazowym) natychmiast wniosek do kancelarii komorniczej (dobrze współpracujemy
    z kilkoma w PL) o zabezpieczenie roszczenia, później z górki i już tylko
    formalnie...uprawomocnienie, wniosek o zajęcia-KONIEC. Dodam tylko, że od
    momentu skierowania sprawy na drogę sądową z dłużnikiem NIE MA już
    negocjacji(wyżej wspomniałem, że wycofujemy sprawy od komornika, aby polubownie
    na podstawie ugody rozliczyć się z dłużnikiem, to może przeczyć temu co przed
    chwilą napisałem, że ZERO negocjacji, ALE wycofujemy TYLKO w sprawach gdzie
    otrzymaliśmy np. zlecenie a sprawa JUŻ była u komornika). łukasz, pewnie się
    nigdy nie spotkamy-my nie prowadzimy spraw na 500zł (te zostawiamy dla KRUKA i
    POGROMCóW DłUGóW). Pozdrawiam wszystkich, i windykatorów, i dłużników.
    Marcin
  • Gość: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 20:26
    Następny robi sobie reklamę....
  • Gość: Wi&Fi Consulting IP: *.crowley.pl 09.08.07, 20:56
    ...jeżeli robię reklamę, to przynajmniej mam co reklamować-Ty możesz tylko
    pozazdrościć i ograniczyć się do empatyczny, nie na temat, krótkich i nic nie
    wnoszących wpisów.
    P.S.
    Na prawdziwą reklamę mamy prawdziwe pieniądze i wierz mi, że nie muszę
    produkować tu przydługich opowiastek i tracić czas na to, ABY SIĘ REKLAMOWAĆ-jak
    uważasz. Po prostu robię to co chcę.
    siemka
  • majkel01 09.08.07, 22:19
    tak czy siak, wg. mnie łamiesz regulamin używając jako nicka nazwy firmy.
    Zobaczymy co na ten temat powie administracja forum.
    to forum publiczne, wiec każdy może zabierać głos. obowiązują jednak pewne
    zasady. Jedną z nich jest zakaz reklamowania a cokolwiek by nie powiedziec to
    jednak forma reklamy. Zatem prośba. Pisz ile chcesz, ale zmień nicka.

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • Gość: Wi&Fi Consulting IP: *.crowley.pl 09.08.07, 23:44
    ...skoro tak uważasz, to już nic nie będę pisał-miłej zabawy.
    pozdrawiam
  • Gość: Wi&Fi Consulting IP: *.crowley.pl 09.08.07, 23:49
    nie dodałem, ale to pewnie już nie ma znaczenia, to nie jest nazwa firmy,na
    pewno pełna i do końca prawdziwa. Rozważcie to...to mój nick.
    pozdrawiam dociekliwych
  • mr_pope 10.08.07, 00:44
    Teraz bez żadnych wątpliwości: to jest reklama.
  • majkel01 10.08.07, 17:54
    nie trzeba byc dociekliwym, wystarczy wiedziec co to Google

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • emelem1 10.08.07, 10:34
    lukaszu20072, ja napisze ze na tym forum to raczej szybko można
    znaleźć jak unikać wierzyciela i jak nie spłacać długu, trudniej jak
    odzyskać SWOJE pieniądze od dłużnika!!!!
    --
    Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę
  • majkel01 10.08.07, 17:59
    to nie jest forum do udzielania porad, to forum dyskusyjne. Kazdy pisze to co
    chce i na jaki temat chce... w granicach oznaczonych regulaminem. Wiesz cos
    czego ludzie tutaj nie wiedzą ? Podziel się swoją wiedzą.
    Tak na marginesie twoja opinia jest mocno niesprawiedliwa.

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • emelem1 10.08.07, 23:53
    niesprawiedliwa? szukałem na forum jak dobrać się do dłużnika,
    więcej znalazłem porad jak unikać płacenia długów i
    windykatorów.Choć Ty mi odpisałeś jak mam postepować, dzieki!
    --
    Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę
  • Gość: gringo IP: *.supermedia.pl 14.08.07, 23:44
    jak dobrać sie do dłużnika?
    Kim jest jakiego typu zobowiazanie itd itd.
    Chciałeś go ugryść w zad??
    Link który przytoczyłaś jest czystą fantazją, provident jaki jest
    każdy widzi lecz nie słyszałem o przypadku żeby przeoczyli termin
    przedawnienia. Z tego mają kasę większą niż z odsetek od swoich
    kredytów spłacanych w terminie więc do takich sytuacji starają się
    nie stwarzać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka