• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ultimo sprzedało mój dług firmie PRO RENDER Dodaj do ulubionych

  • IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.07, 16:10
    miał ktos z nimi do czynienia,mam pismo z sadu i juz nie wiem czy
    moge sie z nimi dogadac,czy do Ultimo,czy do pro render czy do Sadu
    isc z ta sprawa.doradzcie.
    Edytor zaawansowany
    • 03.09.07, 18:44
      Po pierwsze po czym wnosisz, ze Ultimo sprzedało ten dług??? Po
      drugie, Pro Render to jakaś firma "widmo", nie ma nawet wzmianki na
      ich temat w necie. P trzecie, jest bardzo duże prawdopodobieństwo,
      ze jest to spółka "córka" Ultimo. A powstała po to, aby uświadomić
      dłużnikom, że tak łatwo nie jest i uświadomomić, że lepiej zapłacić,
      bo nie będzie to miało końca. Po czwarte, jakiego miasta widnieje
      stempel na kopercie?

      Pozdrawiam
      • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.07, 20:15
        w tej kopercie która przyniosła mi jakas pani(za potwierdzeniem
        odbioru)jest oswiadczenie o sprzedazy wierzytelnosci.że firma PRO
        RENDER przelala pieniadze na rzecz Ultimo.na kopercie mam tylko Sąd
        rejonowy w.....1 wydział cywilny.nie wiem gdzie sie z tym udac.czy
        do Sądu czy gdzie.dziekuje za odpowiedzi.pozdrawiam równiez.
        • 03.09.07, 22:02
          ta Pani to listonosz
          Sąd wysłał zawiadomienie o sprzedaży??
          wolne żarty

          --
          PiS
          Potwory i Spółka
          • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.07, 22:26
            w tej kopercie było:-nakaz zapłaty w postepowaniu nakazowym weksla
            -pouczenie,
            -pozew;
            -oswiadczenie banku,
            -oswiadczenie o sprzedazy wierzytelnosci,
            -wezwania do wykupienia weksla,
            -umowa kredytu z 06.01.1999
            -załacznik,pełnomocnictwodo dysponowania
            rachunkiem bankowym,
            -pismo zawierajace wnioski dowodowe,
            -deklaracja wekslowa,
            -oraz ksero weksel.

            nie wiem czy ten wyrok jest prawomnocny bo nie moge tego znalesc.nie
            wiem gdzie sie z tym udac,miałam wizyte zyrantów.chce to spłacic ale
            nie jestem wstanie od razu naraz.
            • 04.09.07, 12:11
              Dokładnie, sąd nie informuje o przejęciu długu. Coś mi ta sprawa
              śmierdzi. Ta Pani to listosz Wasz z rejonu??? Czy widnieją pełne
              pieczątki sądu na kopercie i na tym nakazie zapłaty??? I z jakiego
              miasta jest ten sąd?

              Pozdrawiam
              • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 12:20
                bylam dzisiaj w Sadzie,kazali mi dogadywac sie z firma ultimo a jak
                nie zgodza sie to napisac odwołanie i czekac na decyzje.na kazdej
                kartce w kopercie jest stempel-za zgodnosc z orginałem Radca
                Prawny.....i podpis.zastanawia mnie jedna rzecz,tam gdzie pisze
                wartośc przedmiotu sporu jest suma 8011.97PLN natomiast słownie jest
                wypisana suma dwanascie tysiace piecset dwanascie pln. o co chodzi?
                • 04.09.07, 12:26
                  Słuchaj, to teraz zakręcone jest to na maxa. To w końcu Ultimo
                  sprzedało Twój dług firmie Pro Render czy na odwrót?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 12:32
                    przepraszam,ale tez juz sie pogubiłam.to była pozyczka w banku PBK
                    aktualnie BPH z 1999roku.zostało to przekazane firmie PRO
                    RENDER.natomiast PRO RENDER dokkonała przelewu przedmiotowej
                    wierzytelnosci na rzecz strony powodowej tj.ULTIMO PORTFOLIO.
                    • 04.09.07, 12:51
                      Musisz naprędce odwołac się od tego i podnieść zarzut przedawnienia.
                      Dług jest przedawniony z tego co się orientuję. Czy od 1999 roku
                      były jakieś wpłaty?? I kiedy była ostatnia ewentualna wpłata???

                      Pozdrawiam
                      • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 13:24
                        własnie chodzi o to ze przedawnienie zostało przerwane,poniewaz
                        przez upomnienia przychodzili mi do domu zyranci i wplacone
                        zostalo4.500pln,ostatnia wplata w grudniu 2006.wiec musze to splacic
                        ale nie moge od razu a zarazem nie moge dopuscic aby komornik wszedl
                        zyrantom na wyplaty.
                        • 04.09.07, 13:29
                          To musisz dogadać się z Ultimo. Napisz do nich pismo z propozycją
                          ugody. Napisz im ile jesteś w stanie spłacać miesięcznie, tylko nie
                          wyskakuj z kwotami rzędu 50 zł- 100 zł. Może pójdą na to, ale oni
                          przeważnie wyskakują z kwotami, których dłużnik nie jest w stanie
                          spłacić. Ale zawsze można spróbować, w końcu przy okazji dasz im
                          sygnał, że jest dobra wola z Twojej strony.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 14:28
                            dziekuje tak zrobie.tylko zeby mi zdazyli odpowiedziec,zebym do sadu
                            zdazył napisac.dziekuje.
                            • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.07, 13:40
                              wysłałem prozbe z propozycja ugody do firmy Ultimo poleconym za
                              potwierdzeniem odbioru,nie mam jednak zadnej gwarancji na odpowiedz
                              od nich a mam jeszcze tydzien na odwołanie sie do Sadu.musze
                              wiedziec co napisac.nie wiem co robic czy czekac na odpowiedz czy
                              sie odwoływac.po tym czasie wyrok sie uprawomocni.
                              • 06.09.07, 17:29
                                nie wyrok tylko nakaz.
                                Czasu masz więcej. Mozesz np. w ostatnim terminie wnieśc sprzeciw od nakazu
                                zapłaty. Później sad wezwie cię do uiszczenia opłaty od sprzeciwu co zajmie
                                kilka dni...później na wpłatę znow masz 7 dni. Korespondencji ze sądu nie musisz
                                odbierać odrazu. poczta zostawia ci awizo, i masz 7 dni na odebranie przesyłki.
                                Awiza są dwa czyli już na samym piśmie dotyczącego wezwania do opłaty od
                                sprzeciwu masz już 14 dni. Spokojnie masz ponad miesiąc, jeśli zsumować
                                wszystkie maksymalne terminy.
                                Sprzeciw nie opłacony w terminie zostanie odrzucony. W dodatku nawet jeśli
                                wniesiesz wszystkie oplaty i sprawa zostanie skierowana do postępowania
                                procesowego zawsze mozesz się dogadać na tym etapie z powodem. Ważne jest tylko
                                by sprzeciw został wniesiony w terminie, następne terminy można maksymalnie
                                wydłużać, wykonując nakazane czynności w ostatnim dniu upływającego terminu, jak
                                również odbierając korespondencję w ostatnim dniu kiedy upływa termin wskazany
                                na drugim awizo. Odbieranie korespondencji w ostatnim możliwym terminie to dośc
                                powszechna praktyka niektórych adwokatów.

                                --
                                Demokracja przypomina "Familiadę". Tę edycję wygrała rodzina Kaczyńskich. Ich
                                odpowiedzi nie były wprawdzie zbyt mądre, ale pokrywały się z udzielanymi przez
                                największą grupę Polaków.
                                • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.07, 20:40
                                  dziekuje za porady bardzo mi pomagaja.napisałem i wysłałem prozbe o
                                  ugode do Ultimy i w zwiazku z tym mam takie pytanie,jesli sie zgodza
                                  to juz mam nic nie pisac do Sadu?czy powiadomic że sie dogadałem.nie
                                  wiem i dlatego pytam nigdy nie bylem w takiej sytuacji.
                                  • 06.09.07, 23:43
                                    Tzn. jak pójdą Tobie na ugodę, to napewno odstąpią od egzekucji
                                    komorniczej. Oni też wolą pewnie iść na ugodę, bo wtedy mają
                                    kontrolę nad tym jakaś, a z komornikami różnie bywa. Sądu nie
                                    interesuje ugoda, to jest dogadanie się między wierzycielem a
                                    dłużnikiem i wierzyciel gra tutaj główną role.

                                    Pozdrawiam

                                    • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.07, 20:49
                                      dzieki wielkie za wszystkie porady,mam ugode! jestem happy.chce to
                                      splacic i miec spokój mam nadzieje ze mi sie uda,raty wysokie ale
                                      cóz musze jakos sobie poradzic.dzieki jeszcze raz.pozdrawiam :))
                                      • Gość: a IP: *.as.kn.pl 22.09.07, 22:52
                                        ultimo i pro render oraz pro asset to to samo.
                                        • 23.09.07, 11:58
                                          Co to znaczy 'to samo'?
                                          • Gość: b IP: *.as.kn.pl 25.09.07, 22:32
                                            ultimo to maka prorender i proasset. ta sama krew.
                                            • 26.09.07, 09:43
                                              Ale co znaczy ta sama krew? Jak dwie czy trzy różne spółki mogą być tym samym??
                                              • 26.09.07, 11:41
                                                To znaczy, że Ultimo stworzyło spółki córki, na wypadek gdyby Ultimo
                                                okazało się nieskuteczne. Zawsze może "sprzedać" dług spółce córce i
                                                ciągnać sprawę kolejne np. 2 lata. A jeżeli to nie
                                                pomoże, "sprzedaje" się kolejnej firmie, a nóż dłużnik zapłaci, a
                                                jak zapłaci, to i tak pieniądze zostają w rodzinie. Nawet nie ma
                                                wzmianki na temat Pro Render w necie, dosłownie widmo :)). Kruk też
                                                ma takie spółki.

                                                Pozdrawiam
                                                • Gość: dluznik IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.07, 11:23
                                                  mam ugode ale kwoty wpłaty sa bardzo wysokie i nie wydołam tyle
                                                  wpłacic,co sie stanie gdy wpłace mniej,tyle ile bede mógl.?
                                                  • 27.09.07, 11:45
                                                    Stary, troszkę dziwny jesteś, jak mogłeś pójść na ugodę, której nie
                                                    będziesz w stanie spłacać?? Dosłownie z deszczu pod rynnę. A co
                                                    myślisz, ze na chwilę będziesz miał spokój?? Pewnie tak, ale nie
                                                    martw się, oni wrócą szybko i będą dalej upominali się o swoje. Na
                                                    Twoim miejscu przetrzymałbym ich troszkę i w końcu by zmiękli i
                                                    poszli na Twoją propozycję, a tak jest po ptokach. Ich propozycje
                                                    zawsze będą wysokie, ponad stan dłużnika. To oni mają iść na Twoją
                                                    propozycję, a nie Ty na ich.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.07, 13:00
                                                    zgodziłem sie bo nie miałem wyjscia (żyranci),i praca nie
                                                    wypaliła,dlatego wszystko sie pogmatwało.moze i jestem dziwny :)
                                                    miałem straszna presje od strony zyrantów.bede wpłacał ile bede mogł
                                                    i zobaczymy.
                                                  • Gość: Win IP: *.chello.pl 13.10.07, 00:53
                                                    Gratuluje trafnej decyzji. Tylko polubowne załatwienie sprawy pozwoli Ci spać spokojnie.
                                                    Pozdrawiam Win
    • Gość: babcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.07, 10:06
      jest taka firma windykacyjna PRO RENDER we wrocławiu !!! robią sprawy we
      Wrocławiu Fabrycznej ul Podwale .. to sąd ta firma jest tam znana!! obrzydliwa
      firma kłamcy i oszusci miałam z nimi sprawe właśnie we Wrocławiu !! zrobili ją
      23 grudnia !! jechalam pól Polski na te rozprawe a od nich nikt sie nie pojawił
      { dzień przed wigilią ub roku } sąd sprawe zamkną a Pro Render wycofał wniosek Z
      długu 5 tys { wcześniej splacanego regularnie . potem kłopoty i zostało niecałe
      3 tys, wyciągneli odemnie 7.500 !!!!! ZłODZIEJE !! nigdy o niczym nie informowali
      Tylko straszyli nawet wiezieniem . dzwonili nawet w niedziele dzwonili do pracy
      { wtedy straciłam przez to prace } sami " inspektorzy " od 7 boleści balam sie
      ich nawet wyłaczyłam telefon to znależli komórke ciągle im było malo i zawsze
      nie obowiazywalo ich to co sie umówilismy aż .. zaczełam nagrywać ich rozmowy {
      kupiłam telefon z nagrywarka } zaczełam zbierać bilingi { dzwoniłam do nich 1 w
      miesiacu } i to pomogło WYGRAłAM Z NIMI SPRAWE !!! swoją drogą ta firma ma
      bardzo zła opinie w sądzie... ale co ukradli to ukradli nie moge sie z nimi
      sądzić { a mogłabym wygrać i troche pieniedzy i odszkodowanie za zastraszanie }
      ale daje Ci słowo ze chyba już dostalabym zawału oni sa obrzydliwi i moze
      skuteczni { straszenie , zatruwanie zycia i każdej godziny } ale bardzo
      nieuczciwi i niczego nie dostaniesz od nich na pismie oni zaraz zakładają sprawy
      . radze ci poswięc sie i jedz na taką sprawe napewno bedzie we Wrocławiu stań
      przed sadem i powiedz jak jest .. to oszukańcza firma i szybko sie od nich nie
      uwolnisz nawet jak splacisz { napewno dużo wiecej jak ja ale nie wiedzialam ile
      tego długu było faktycznie } to i tak po pól roku zaczynają dreczyc i bedą
      chciali pieniadze za sprawe w sadzie !! ich adres PRO RENDER ul Długosza 2-6
      52-654 Wrocław ich adres mam z sadu bo oni nawet adresu nie podali .. tacy
      odwazni .. Pozdrawiam Cie i zapewniam wygralam z nimi teraz mam spokój ale
      walczyłam jeżdziłam na rozprawy sama dzwoniłam do sądu we Wrocławiu kiedy
      rozprawa bo to tez zataili taka firma ..
      • 13.10.07, 14:12
        Post jest kłamliwy. Ale jeśli pozwala ci to lepiej żyć to powtarzaj bzdury:)
        • 13.10.07, 15:43
          mr_pope napisał:

          > Post jest kłamliwy.

          mam podobne odczucia. W dodatku ktoś myli rodzaje postępowań wrzucając wszystko
          do jednego worka.

          --
          Bajka o długopisie:
          DługoPiS już nie porządzi.
          • Gość: windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 00:25
            Hmmm, coś mi dało do myślenia:

            "Ich propozycje zawsze będą wysokie, ponad stan dłużnika. To oni mają iść na
            Twoją propozycję, a nie Ty na ich."

            Tak się zastanawiam ...

            Co będzie jeżeli ProRender nie pójdzie na warunki /dłużnika/ ?
            Co będzie jeżeli /dłużnik/ nie pójdzie na ich warunki, grając na "wyczekanie", a
            te warunki okażą się ostatecznymi ?

            Czy jest jakakolwiek gwarancja, że /dłużnik/ działając w ten sposób zyska ?

            Zakładając że /dłużnik/ nie chce sprawy w sądzie (tak wynika z jego postów),
            cytowana rada jest dość odważna, nie wątpie w to, że jej autor chciał dobrze,
            ale jest tu traktowany jak autorytet i wiele osób sugeruje się jego zdaniem (i
            dobrze), chodzi mi tylko o to, że łatwo radzić w cudzych sprawach, bo nic nie
            możesz stracić ...

            /Dłużnik/ - wręcz przeciwnie ...
            • 14.10.07, 00:59
              Drogi windykatorze, pracując w windykacji, wiesz dobrze, ze firmy
              windykacyjne powstały po to, aby ściągać dług we własnym zakresie,
              własnymi metodami, pomijąc sąd i dobrze wiesz o czym pisze :))).
              Dobrze również wiesz, że jeżeli dłużnik jest oporny i nie idzie na
              ugodę, którą firma chce zaproponować, to w tym, momencie lepiej
              chyba iść na ugodę na propozycję dłużnika i mieć wpływ na własną
              sprawę, niż bawić się w sądy, komorników itp, którzy często są
              nieskuteczni i umażają egezekucję, najczęściej z powodu.
              Iniewypłacalności, i co wtedy???? Firma musi pokryć wszystkie
              zobowiązania tej sprawy. Chyba nie jest to ekonomiczne??? Niedość,
              że zakupili dług nieściągalny przez komornika, to jeszcze
              muszą "bulić" opłaty. Po co ryzykować?? Każda rozsądna firma zdaje
              sobie z tego sprawę. Więc wniosek z tego prosty, ze lepszy dłużnik,
              który cokolwiek płaci niż taki, który totalnie ignoruje.
              Nie czuję się autorytetm, moja wiedza głównie opiera się na
              doświadzceniach ludzi z tego forum i z kliku forów prawniczych :).

              Pozdrawiam
              -------------------------------------------------------------------
              Jeżeli uważasz, że mieszkasz w normalnym, demokratycznym kraju, a
              nie w "Ciemnogrodzie", głosuj na PO !!!!!! Nie dajcie się omamić PiS-
              owi !!!
              • Gość: Win IP: *.chello.pl 14.10.07, 04:12
                Brawo brawo brawo
              • Gość: windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:18
                Nie mogę się zgodzić.
                Po pierwsze w dużych firmach windykacyjnych działają departamenty prawne, które
                zajmują się sprawami sądowymi, i powiem uczciwie, wiem z własnego doświadczenia,
                że to najbardziej dynamicznie rozwijające się działy - morał z tego prosty -
                dużo spraw trafia do sądu.
                Generalnie jeżeli tylko dług jest ważny (w sensie nie przedawniony), szansa, że
                trafi na drogę prawną kiedy dłużnik nie chce iść na nasze warunki jest naprawdę
                bardzo duża ! Przynajmniej w mojej firmie.
                Co do komornika: komornik nie może nic umorzyć, może przeprowadzić bezskuteczne
                zajęcie, ale nie umorzyć, różnica jest zasadnicza !
                Dlatego firma windykacyjna nic nie traci, stracone w ten sposób pieniądze
                wpisane są w koszty, czasem telefony i listy do takiego "ciężkiego" dłużnika
                kosztują więcej ... Natomiast bardzo duża część ludzi zaniża swoje
                dochody/majątek, żeby płacić jak im wygodnie, komornik bardzo dobrze to
                zweryfikuje.
                • Gość: dłuznik IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.07, 17:18
                  czytam wszystko wyciagam odpowiednie wnioski,wplacilem mniej niz
                  zadeklarowalem zaplacic,wplacilem ile moglem.i tak bede placil,chce
                  splacic to zadluzenie ...i spokojnie w koncu spac.pozdrawiam.
                  • 14.10.07, 20:20
                    Windykator, widzę, że starasz się tutaj uprawiać "firmową"
                    propagandę. Przy okazji zauważam, ze chyba mało wiesz. Ja wiem, że
                    jeżeli dłużnik jest niewypłacalny i komornik to stwierdza, to
                    niestety koszta płaci wierzyciel. Myślałem, że czymś mnie
                    zaskoczysz, ale niestety zawiodłem się, bo stwierdziłem że piszesz
                    podobne treści jakie wypisywali tutaj inni nazywający
                    się "windykatorami". Napisz może jeszcze, że oprócz sądu, sprawa
                    trafi do prokuratury z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, czyli
                    wyłudzenia :)). Sądząc po słownictwie, a dokładniej po
                    słowie "departament" (brzmi niezmiernie poważnie ;)) ) jesteś
                    pracownikiem firmy Kruk? :)). Tak sobie myślę, dlaczego firma nazywa
                    się windykacyjną, a nie po prostu kancelarią prawną skoro piszesz
                    jak piszesz? Inną przyczyną nie oddawania spraw do sądu jest
                    nieznajomość stanu materialnego dłużnika :)). A działy prawne
                    zapewne zajmują się "dużymi" długami np. upadłych przedsiębiorstw
                    itp.

                    Pozdrawiam
                    -------------------------------------------------------------------
                    Jeżeli uważasz, że mieszkasz w normalnym, demokratycznym kraju, a
                    nie w "Ciemnogrodzie", głosuj na PO !!!!!! Nie dajcie się omamić PiS-
                    owi !!!
                    • Gość: windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 21:26
                      > Ja wiem, że
                      > jeżeli dłużnik jest niewypłacalny i komornik to stwierdza, to
                      > niestety koszta płaci wierzyciel.

                      Moja wypowiedź dotyczyła umorzeń długu, a nie kosztów postępowania, pisałem ze
                      postępowanie wliczone jest w koszty ...
                      Najpierw czytamy, potem piszemy, ok ?

                      > Napisz może jeszcze, że oprócz sądu, sprawa
                      > trafi do prokuratury z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, czyli
                      > wyłudzenia :))

                      Niby po co ? A może ty napiszesz, że masz koszulkę z teletubisiem ... ?

                      > Sądząc po słownictwie, a dokładniej po
                      > słowie "departament" [...]

                      "Departament (fr. département, od départir = 'dzielić, rozdzielać') - nazwa
                      jednostki podziału administracyjnego."
                      Nie rozumiem, czemu masz jakiekolwiek wątpliwości co do tego słowa, mogę pisać
                      "pokój z panami od prawa", jeżeli to Ci ułatwi życie.

                      > [...] jesteś
                      > pracownikiem firmy Kruk? [...]

                      Nie, nie jestem. A nawet gdybym był, to zupełnie nic nie zmienia, jeżeli myślisz
                      inaczej, to zapraszam na forum "praca".

                      > Tak sobie myślę, dlaczego firma nazywa
                      > się windykacyjną, a nie po prostu kancelarią prawną skoro piszesz
                      > jak piszesz?

                      "Windykacja (łac. vindicatio) dosłownie - dochodzenie roszczeń"
                      J.w., definicja tego słowa, mówi o celu, a nie o środkach. Definicji kancelarii
                      prawnej, pisał nie będę, w razie kłopotów polecam Ci google.pl. Powiem tylko, że
                      do każdego długu dobierane są odpowiednie środki (kancelaria/telefony/pracownicy
                      terenowi)

                      > Inną przyczyną nie oddawania spraw do sądu jest
                      > nieznajomość stanu materialnego dłużnika :))

                      A skąd to wiesz ? Jak często oddajesz takie sprawy do sądu ?
                      Do rozeznania się w sytuacji materialnej dłużnika, zlecany jest wywiad
                      środowiskowy, albo usługi detektywistyczne, wiem co mówię, bo często zdarza mi
                      się czytać raporty od detektywów.

                      > A działy prawne
                      > zapewne zajmują się "dużymi" długami np. upadłych przedsiębiorstw
                      > itp.

                      A działy prawne zajmują się aspektami prawnymi, bez względu na wielkość sprawy.


                      P.S.- Chcesz tu służyć radą, czy prowadzić bezsensowną polemikę ? Zmuszasz mnie
                      do pisania jakichś bzdur, skup się na temacie, w końcu jesteś opiekunem tego
                      forum ...
                      • Gość: nina IP: 80.51.157.* 13.06.08, 09:16
                        witam,mam takie pytanie brałam kredyt w 1999roku spłaciłam pre rat a potem miała
                        problemy z praca i nie spłacałam.W obecnej chwili odezwał sie jakis komornik
                        sadowy a nawet dwuch i chca ze mna rozmawiac byli u moich rodziców ale ja tam
                        nie mieszka zreszta wyszłam za maz zmieniałam nazwisko itd
                        co mam w takiej sytuacji zrobic?chciała bym spłacic ten kredyt(zreszta z BPH)
                        ale nie wiem jak to zrobic bije przyznac sie gdzie mieszka i gdzie jestem teraz
                        zameldowana:(boje sie ze wejda i zabiora mi cos na poczet kredytu.poradzcie co
                        robic?czy taki komornik ma prawo wgladu do biura meldunkowego?
                        ratujcie@!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 23:31
                          Znajdzie cię. Ma prawo żądać danych z CBA, a ZUS lub US poda mu gdzie pracujesz.
                • 14.10.07, 21:33
                  > Po pierwsze w dużych firmach windykacyjnych działają departamenty prawne, które
                  > zajmują się sprawami sądowymi

                  Tzn. w których firmach istnieją takie działy? Wiem, że w większości dużych firm
                  takie działy istnieją głównie po to, żeby zadowolić poważnych klientów w rodzaju
                  banku lub innej instytucji finansowej. Z doświadczenia wiem, że długami zajmują
                  się kancelarie a nie działy i departamenty prawne.

                  > Generalnie jeżeli tylko dług jest ważny (w sensie nie przedawniony), szansa, że
                  > trafi na drogę prawną kiedy dłużnik nie chce iść na nasze warunki jest naprawdę
                  > bardzo duża !

                  Kiedy uznajecie, że dłużnik nie chce iść na wasze warunki? Po roku? Po stu
                  telefonach i trzydziestu pismach? Zważywszy na to, że w obrocie są głównie długi
                  nieściągalne (bezskuteczna egzekucja, likwidacja przedsiębiorstwa) lub długi
                  przedawnione to aż dziw bierze, że firmy windykacyjne rozwijają działy zajmujące
                  się pisaniem i składaniem pozwów.

                  > Co do komornika: komornik nie może nic umorzyć, może przeprowadzić bezskuteczne
                  > zajęcie, ale nie umorzyć, różnica jest zasadnicza !

                  Fakt, umorzenie egzekucji i stwierdzenie bezskuteczności egzekucji to dwie różne
                  sprawy. Ale komornik może umorzyć egzekucję w określonych okolicznościach.



                  • 14.10.07, 22:29
                    Rzeczywiście "windykator" piszesz bzdety, ale to nie przeze mnie.
                    Widzę, że jak nie potrafisz czegoś podwarzyć, to bawisz się w
                    łacińskie i francuskie znaczenia słów. Oczywiście, że gdybyś napisał
                    chociażby "dział prawny", a nie departament, to byłoby inaczej,
                    jakoś nie pamiętam, aby firmy nie tylko windykacyjne miały
                    departamenty prawne, tylko kancelarie bądź działy :)). A tak myślę
                    sobie, że treści wypisywane tutaj przez Ciebie są podobne do tych,
                    których używsz w dennych pisemkach, które wysyłasz do dłużników.
                    A tak na marginesie firma Kruk już nie jest firmą windykacyjną ;))),
                    teraz to jest DEPARTAMENT WINDYKACJI ;)))), kurcze jak to brzmi,
                    robi wrażenie ;))). Wodziałem pisemko u znajomego, dosłownie
                    czytając jepomyślałem, że znajomy ma do czynienia conajmniej z ABW,
                    CBŚ lub CBA ;))). Stąd pomyślałem sobie, ze jesteś z Kruka ;)).

                    Pozdrawiam

                    -------------------------------------------------------------------
                    Jeżeli uważasz, że mieszkasz w normalnym, demokratycznym kraju, a
                    nie w "Ciemnogrodzie", głosuj na PO !!!!!! Nie dajcie się omamić PiS-
                    owi !!!
                    • 14.10.07, 22:44
                      "A skąd to wiesz ? Jak często oddajesz takie sprawy do sądu ?
                      Do rozeznania się w sytuacji materialnej dłużnika, zlecany jest
                      wywiad środowiskowy, albo usługi detektywistyczne, wiem co mówię, bo
                      często zdarza mi się czytać raporty od detektywów"

                      Weź mnie nie rozśmieszaj z tymi detektywami ;))). Jeżeli to są tacy
                      detektywi jakich ma Kruk, to współczuje. Już widze jak do kilkunastu
                      tysięcy (a może i więcej)spraw są wynajmowani detektywi ;))). Zejdź
                      na ziemie i przestań chrzanić tutaj tym windykacyjnym bełkotem ;)).

                      Pozdrawiam

                      -------------------------------------------------------------------
                      Jeżeli uważasz, że mieszkasz w normalnym, demokratycznym kraju, a
                      nie w "Ciemnogrodzie", głosuj na PO !!!!!! Nie dajcie się omamić PiS-
                      owi !!!
    • Gość: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 16:23

      No i co mi zrobisz,jak mnie złapiesz....???
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.