intrum justitia - dług sprzed 8 - 9 lat Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Wszystkich , mam taki problem - 8, 9 lat temu miałam kłopoty finansowe,rozprowadzałam kosmetyki firmy oriflame.... sprzedałam kosmetyki za kwote ok 450 zł i pieniądze się rozeszły.... Człowiem młody i głupi - co jakiś czas przychodziły różne pisma - wezwania do zapłaty, ale parę dni temu przyjechał do mojego domu jakiś facet z Intrum Justitia - dodam że nie mieszkam w Wa-wie - , powiedział, że mam zapłacić dług i czy dobrowolnie podejmuje się spłaty, mówił też coś o komorniku i o nakazie zapłaty przez sąd - jestem pewna, że takiego nie ma bo nigdy nie dostałam żadnego wyzwania. Powiedziałam ,że chciałabym go zobaczyć - on odparł, że musiałabym udać się do sądu po odpis...Powiedziałam ,że nie będe z nim rozmawiać, że według mnie już jest sprawa przedawniona i jak ma coś do mnie to prosze o list polecony.Odnotował sobie coś, że nie chcem polubownie rozwiązać sprawy i poszedł. Przestraszyłam się - wiem, że taka ich rola - maja straszyć. Mineło już tyle lat, myślałam że już się od tego uwolniłam ...całkowicie zmieniłam styl życia - wstydze się tego ale nie pracuje i chciałabym już uniknąć tej spłaty. Moje pytanie brzmi następująco, czy sprawa jest już przedawniona? Czy ktos z Was miał podobną sytuację? Jak się skończyła. Proszę o pomoc.
    Pozdrawiam Maja
    • Gość: flora IP: *.chello.pl 05.01.08, 12:02
      takie sprawy [dług] nigdy sie nie przedawnia ,tylko wierzyciel nie
      moze dochodzic prawnie długu .Miał na to czas 3 lata a jezeli przez
      3 lata nie podał sprawy do sądu niech sie teraz buja .WKazdym razie
      moze sie zdazyc ze podadzą do sądu ,ty podwazzasz przedawnienie
      sprawy i jestes wygrana .A tto ze oni straszą to norma ,nie bierz
      tego tak do siebie bo to bzdury te ich straszenie powiedz mu zeby
      cie nie straszy , bo twoja psychika dziala za dwóch i takie rzeczy
      na ciebie nie działają jak straszenie
      • Gość: maja IP: 212.244.111.* 05.01.08, 12:46
        Dziękuje za szybką odpowiedz, tylko jest to nieprzyjemna sytuacja - co mam mu powiedzieć jak jeszcze raz zapuka do drzwi? Czy będzie teraz przyjeżdzał, ten windykator - odniosłam wrażenie, że nie był porywczy, taki typ spokojniejszy - to ja miałam bardziej bojową i zdecydowaną postawę. Sama nie wiem....inaczej listy, inaczej jak ktoś zaczyna cię nachodzić...
      • Gość: oli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 15:27
        teraz to moga cie pocałować w dupe sprawa juz przedawniona
        • Gość: po pierwsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 09:14
          niech sie dziwcze z orjentuje bo jak firma zgłosiła sprawe do sadu przed
          okresem przedawnienia to niestety jes 10 lat waznosci sprawy od kazdej
          czynnosci prawnej pozatym wezwania na takasprae sie nie dostaje odbywa sie ona
          zaocznie wiec moze jednak zacznij czekac na komornika zamiast na windykatora
      • Gość: ehhhh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 09:11
        no tak niech nie bieze tego do siebie wzieła kosmetyki to niech zanie zapłaci
        czyste złodziejstwo a tłumaczenie sie młodym wiekiem ..okropne troche
        rozsądku dziewczyno
        • Gość: zagłębie IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.11, 18:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: xtrmntr IP: *.clt.clearwire-wmx.net 18.10.11, 22:35
            Cholerne polackie złodziejstwo!
          • Gość: marcinek77 IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 20:00
            moja matke sciga intrum justitia za dlug z tp z 2000 roku kwota nie jest duza przyszlo pismo ze detektywa na matke napuszcza ma sie przejmowac i co taki detektyw moze jej zrobic??
            • Gość portalu: marcinek77 napisał(a):

              > moja matke sciga intrum justitia za dlug z tp z 2000 roku kwota nie jest duza
              > przyszlo pismo ze detektywa na matke napuszcza ma sie przejmowac i co taki det
              > ektyw moze jej zrobic??

              A czy sprawa twojej mamy została już przekazana do Oddziału Operacyjnego w Wałbrzychu?
              :D

              A tak na poważnie - to tania psychologia. Sugerowanie, że wokół sprawy dzieją się groźne rzeczy. Groźniejsze niż narastające odsetki. Jest to bzdura i nie trzeba się tym przejmować. Jedyne czego trzeba pilnować to polecony z sądu, co będzie oznaczało, że złożono pozew o zapłatę. W terminie dwóch tygodni składamy sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i po problemie. Z windykacją nie wolno się kontaktować, bo to może jedynie zaszkodzić. Aha - te pisemka o coraz zabawniejszej treści mogą słać i kilka lat.

              --
              Hologramy, które leczo :D
              ***********************************************
              Jarek! Dotrzymaj słowa.
              Chociaż ten jeden raz!
        • Gość: spled IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 20:42
          Czy Ty madralo jesteś mądry? Uważam, ze jesteś taką samą kanalią jak Ci z windykacji.
    • Jeśli windykator mówił coś o odpisie z sądu to najwyraźniej o niczym nie ma
      pojęcia. Po pierwsze, wierzyciel dostaje nakaz zapłaty i nie musi wcale zgłaszać
      się po odpis nakazu, bo już go posiada. Po drugie, uprawomocnienie następuje w
      określonym czasie po odbiorze go przez pozwanego, jeśli więc nigdy nakaz do
      Ciebie nie dotarł i nie otrzymałaś żadnego awizo z poczty, to ten nakaz choćby
      został wydany to nie był nigdy prawomocny a w związku z tym nie stanowi tytułu
      zabezpieczenia itd.

      Natomiast w kwestii długu to owszem, przedawnił się. A w ramach
      moralizatorskiego tonu: zdajesz sobie sprawę, że przywłaszczyłaś pieniądze?
      • Gość: justa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 15:29
        ciekawe jak byś ty komuś pożyczyła pieniędze i potem ich ktoś by Ci
        ich nie oddał to jak byś się czuła?

        windykator terenowy może Ci troche wstydu po sąsiadach przynieść,
        zapytać czy pożyczasz pieniądze od nich, może powiedziec że
        pożyczasz i nie oddajesz, itd itp - a powiem Ci że można tak robć
        nie łamiąc ustawy o ochronie danych osobowych

        po co masz życ w stresie , że przyjedzie wtedy kiedy będizesz miała
        gości albo , na ulicy pod domem będize się pytał ludzi czy Cię
        znają, do pracy przyjedzie itd itp.

        powodzenia a czy to spłącisz to już Twoja sprawa
        • Gość: flora IP: *.chello.pl 05.01.08, 16:37
          co za bzdura ,,,,moze chodzic po sąsiadach ,wstyd na ulicy robic
          nnnnnaaaaaaaaaaaa to tez jest prawo ,jak moze takie rzeczy wypytywac
          co to opieka spoleczna wywiad srodowiskowy ,moze i moze pewne rzeczy
          zapytac gdyby cie nia zastal czy bywasz w domu w jakich godzinach
          zostawic jakies namiary na siebie ale nic wiecej ja bym takiemu
          cieciowi nie odpuscila .
          • A niestety, windykator (i nie tylko) może takie rzeczy robić. Wystarczy, ze
            zapyta "czy ta pani spod 8 zalega państwu jakieś pieniądze? obawiam się, że
            swoich nie odzyskam" ewentualnie "czy janina kowalska też państwu wisi kasę?".
            Inna sprawa czy ktokolwiek odpowie na coś takiego, ale zawsze można trafić na
            sąsiada/sąsiadkę, która opowie wszystko ze szczegółami, także takimi, które
            nikogo nie interesują.
            • Gość: flora IP: *.chello.pl 05.01.08, 17:30
              i doda stek nie prawdy ,zwlaszcza ludzie którzy nie darza sie
              sympatią i wtym przypadku to jest dla mnie pomuwienie ,no ale to
              jest moje zdanie
              • Nie wypowiadam się na temat sensu i moralności takiego działania. Mówię tylko,
                że jest to prawnie dozwolone.
                • Gość: janina kowalska IP: 80.51.192.* 05.01.08, 20:22
                  hipotetycznie zakładając, gdyby do mnie przyszedł miły windykator i zapytał o
                  sąsiada iksińskiego stefana, to bym najsamwpierw naparzyła kawy, serniczek
                  ugotowała, do stołu zaprosiła i do siódmego pokolenia pojechała, suchej nitki
                  nie zostawiła, wszytko, jaka wielka chata, jakie drogie meble, jakie wypasione
                  autko, wczasy w Grecji i to że na czarno tłucze wielką kasę ile i jakie
                  utrzymuje kochanki i co tylko. Zapytacie dlaczego, bo znam życie, skoro jet już
                  komuś winień to sąsiadom i rodzinie z reguły najwięcej, ale to tak, jak na
                  wstępie tylko, a może i od niego czegoś też bym się dowiedziała, zawsze dobra
                  informacja w cenie ...
                  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 05.01.08, 21:39
                    no to ja współczuje tobie ,niema co charakterek masz super jak
                    jestes panną to pozostan nią dalej niech sie chłopina nie męczy
                    • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:12
                      Gość portalu: xxx napisał(a):

                      > niema co charakterek masz super jak
                      > jestes panną to pozostan nią dalej

                      Ale zwróć uwagę, że u Janiny tylko _miły_ windykator może liczyć na serniczek i kawę. Czyli windykator _niemiły_ nie naje się ani nie napije ani o sąsiadach się nic nie dowie.
                      Tylko jeśli Janina złapie takiego windykatora na małżonka, to niech zapomni o zaskórniakach na waciki :)
                      • Gość: xxx IP: *.chello.pl 07.01.08, 21:31
                        hi hi dobre ,podoba mi sie
                        • Gość: anka IP: *.gprs.plus.pl 12.04.08, 02:25
                          no fajnie fajnie tez tak kiedys przywitalam herbatka pana z
                          banku ..... strasznie cwaniakowalam a po pol roku bank wystawil mi
                          za te wizyte rachunek na 150 zl ... dopiero po fakcie zobaczylam ze
                          bylo to zgodne z zawarta przeze mnie umowa i musialam zabulic
                          taka cena za cwaniactwo

                          teraz place raty w terminie i nie olewam ludzi z windykacji bo to
                          kosztuje - niestety mnie - bo nikt z "wujkow dobra rada" nie da mi
                          teraz kasy na koszty postepowania sadowego..

                          pozdrawiam i przestrzegam przed sluchaniem "wujkow"

                          ps bolesna prawda dlugi trzeba splacac
                          • Gość: xxx IP: *.chello.pl 12.04.08, 19:49

                            w której windykacji pracujesz cwaniaczku ,chciałes to zapłaciles a
                            znając was ludzi z windykacji to nic nie zapłaciles tylko poprzez
                            forum straszysz ludzi
                            • Gość: W IP: *.ericsson.net 18.10.11, 15:52
                              Widać złodziejstwo to nasza narodowa cecha .. Mierzą mnie takie typki "cfaniaczków"
                              Wziales kase - to ja oddaj. Kto wie jaka firma wykupła długi . Moze pewnego dnia ktoś się u dziewczyny pojawi i zaproponuje spacer do lasu. W takich przypadkach każdy, kto kozaczy przy innych szybciutko wymięka. Mało to historii się czyta. Chcesz, żeby była jedną z nich ? To po co dziób otwierasz.
                  • no to ja też mogę wszem i wobec na forum powiedzieć , że pani janina kowalska
                    jest walnięta bo handluje prohami - pasuje?
            • No właśnie nie może.

              Bo po pierwsze, może kogoś pomawiać, po drugie w kilku miejscach
              narusza prawo o ochronie danych osobowych, jeśli nawet nie jako pan
              windykator, to jako przedstawiciel firmy, którą reprezentuje.

              --
              Raz sierpem, raz młotem związkową hołotę!
              Wszystkie związki na Powązki!
              • > Bo po pierwsze, może kogoś pomawiać

                Mówiąc o długu, który w istocie istnieje, nie pomawia.

                > po drugie w kilku miejscach narusza prawo o ochronie danych
                > osobowych

                W których?
              • Gość: iz.a IP: 78.133.231.* 18.10.11, 16:22
                A kraść to można tak? wyobraźcie sobie, że to nie duża firma została okradziona tylko mała, w wyniku tach cichozłodziejaszków firmy padają, oddaj złodziejko a nie pytaj się jak jeszcze nakręcić i nie oddawać, fuj ochydne, a wy jej jeszcze podpowiadacie... a potem marudzą, że w Polsce źle, a jak ma być dobrze, jak cwaniaczki koleżnaki bronią, zamiast potępić złodziejstwo raz na zawsze...
        • Gość: Lodzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 22:05
          Z przedawnieniem to jest tak, że można olać spłatę - fakt! Ale przedawnienie ma
          to też swoje minusy. Przedawnienie nie oznacza, że sprawy nie było!. Sprawa
          byla, i jest i można przechowywać taką informację. Takie Intrum czy bank czy
          telefonia, ma prawo trzymać informację o Tobie i o tym, że kiedyś tam czegoś nie
          spłaciłaś. Niestety, ta informacja będzie niedługo szeroko wymieniana, co mocno
          utrudni zaciąganie kredytów.

          Pozdrawiam
      • Gość: poprawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 09:16
        awizo wystawiane jest max 2 razy jesli 2 razy nie odebrałą to list uznaje
        sie prawnie za doreczony potem 14 dni i wyrok jest prawomocny niema tka
        dobrze to biletu do wojska nieodebranego nie uznaje sie za doręczony
    • Gość: dobry duch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 15:59
      Ludzie długów sobie narobicie a potem tylko chcecie unikac
      konsekwencji, nie ma nic w zyciu za darmo,kasa za kosmetyki byla
      wydana to teraz ja trzeba oddac, a uwierz ze ja sciagna szybciej czy
      pozniej, plac teraz chyba ze wolisz koszta sadowe!
      • Gość: john IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 16:13
        o chyba nowy narybek intrum , czyżby znowu intrum nabrało ekipę leszczy do
        callcenter wciskajac im że są mega wypasionymi windykatorami????

        dług z przed 8-9 lat jest przedawniony i przed sądem nic nie zdziałasz,tylko co
        jakiś czas będzie dzwonił do Ciebie jakiś gamoń
        • Gość: gość IP: *.aster.pl 18.10.11, 21:21
          Mój znajomy był taki kozak- wziął niewielką pożyczkę. nie spłacił. Zapomniał o sprawie. Ożenił się,
          dziecko jedno, drugie- zapragnęli wyprowadzić się od teściów, wziąć kredyt w banku na mieszkanie,
          A tu niespodzianka! Jest na "czarnej liście"--żaden bank nie udzieli mu kredytu! Chłopina prawie płakał jak opowiadał. Za parę groszy ma przesrane!
    • Ja mam podobny problem,w 1999 roku jechałem pociagiem na bilecie
      kredytowym za 80 zł,ktory to opłaciłem po odbyciu podrozy.Teraz na
      poczatku tego roku dostałem pismo z działu windykacjii pkp ze mam im
      zapłacic razem z odsetkami ok.400 zł.Nie zrobiłem tego.Teraz w
      grodniu dostałem pismo od intrum justitja ze mam ten dłog wpłacic na
      konto kolej.Zadne z tych pism nie przyszło listem poleconym,przez 9
      lat było dobrze,a teraz sie obudzili.Co Wy byście zrobili?
      • Witam. jestem w sumie w podobnej sytuacji.Dostałem od Intrum Justita list z wypełnionym przekazem na prawie 450zl!!! Przejazd bezbiletowy z maja 2000 roku(tak!) Nie zajarzyłem o co chodzi i zadzwoniłem na podstawie jakiego dokumentu i na jakiej niby trasie???Pani powiedziała ze na podstawie legitymacji studenckiej i na trasie ktora jechalem moze raz w zyciu jako 8smio latek z rodzicami:) a nigdy wiecej potem(no tego nie udowodnie ale fakt jest faktem). I wtedy zajarzylem ze kiedys faktycznie zgubilem legitymacje ale szybko wyrobilem duplikat. Moj blad ze nie zgłosiłem na Policji zgubienia dokumentu-ale tego nie odkrece. Najbardziej wkur..ło mnie to, ze nic nie przysylano przez te 9 lat. Dawno juz nie mieszkam na adres z legitymacji (mieszkaja tam rodzice). Wystosuje pismo do intrum justitia a w poniedziałek ide do sadu grodzkiego wyjasniac te sprawe-nie widze innej mozliwosci.Nie bede za jakiegos pajaca i zlodzieja placil jakichkolwiek pieniedzy. Jak mozna siedziec cicho przez 9 lat kiedy rosna odsetki i nie dostac jakiegos pisma. Smieszne.
        Dam znac jak mi poszlo. Justitia znaczy sprawiedliwosc wiec niech nie cwaniakuja z takimi hasłami.
        pzdr
        • Gość: nova IP: *.chomiczowka.waw.pl 10.01.09, 21:52
          i właśnie przez takie cwaniactwo liczba osób zadłużonych z roku na
          rok drastycznie wzrasta.
          wątpię, żeby nikt przez 9 lat nie wysłał do Ciebie żadnego monitu.
          trzeba wziąć pod uwagę, że takie monity nie są wysyłane co tydzień
          tylko np raz na 2-3 lata przy tak odległych zadłużeniach.
          jak sam napisałeś, błędem było nie zgłoszenie faktu zagubienia
          dokumentu. gdybyś tak zrobił wystarczyłoby okazać zaświadczenie.
          rozumiem doskonale, że dowiadując się po takim czasie o zadlużeniu
          może człowieka szlag trafić, ale nie rozumiem, czemu nie starasz się
          w jakiś sposób rozwiązać sytuację np zawierając ugodę?! dlaczego
          szukasz winnego wśród pracowników firmy windkacyjnej?! jedynymi
          osobami, do których możesz mieć pretensje jesteś Ty sam i osoba,
          która podała Twoje dane osobowe kontrolerowi
          • > czemu nie starasz się
            > w jakiś sposób rozwiązać sytuację np zawierając ugodę?!

            Dlatego bo nie musi a namolnego windykatora może spuścić na drzewo. Ugoda to
            pierwszy krok do wpadnięcia w sidła windykacji. Moja rada - nie rozmawiać,
            odkładać słuchawkę, baczyć na polecone z sądu żeby w razie czego podnieść zarzut
            przedawnienia.
            • Gość: KKK IP: 194.106.193.* 13.03.09, 00:58
              Poczytajcie troche o przedawnieniu... Przedawnienie NIE jest
              umorzeniem/anulowaniem długu!
              Czy odkładanie słuchawki jest rzeczywiście rozwiązaniem sprawy? nie wydaje mi
              sie, szczerze mówiąc. Jak się coś wzięło, to trzeba za to zapłacić. Wszyscy
              chętnie korzystają z rózych dóbr tego świata, a jakoś nikt nie chce za nie płacić.
              Czy jesli ktoś byłby Ci winien pieniądze, nie upominałbys się o nie?
              Ocknijcie się z egoizmu! prawdopodobni, gdyby ta firma byłaby Tobie winna
              pieniądze, nie odpuściłbyś za żadną cenę!
              Eh, dziwią się wszyscy, dlaczego na świecie Polak jest uważany za złodzieja...
              Jak myślicie, dlaczego..?
              Bardzo się cieszę, że coraz więcej firm korzysta z rejestru dłużników.
              przynajmniej będzie wiadomo, kto jest tym złodziejem...
              • Gość portalu: KKK napisał(a):

                > Poczytajcie troche o przedawnieniu... Przedawnienie NIE jest
                > umorzeniem/anulowaniem długu!

                A czy ja twierdziłem, że jest?

                > Czy odkładanie słuchawki jest rzeczywiście rozwiązaniem sprawy? nie wydaje mi
                > sie, szczerze mówiąc. Jak się coś wzięło, to trzeba za to zapłacić.

                Nie zawsze, nie zawsze :)

                Pozwól, że do twoich moralniaczków się nie ustosunkuje :D
              • Gość portalu: KKK napisał(a):


                > Eh, dziwią się wszyscy, dlaczego na świecie Polak jest uważany za złodzieja...
                > Jak myślicie, dlaczego..?


                Być może dla tego, że jak nacja pozwalamy się wszystkim okradać, a czasem i w
                imię prawa?

                --
                Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi
                sprawić, że znów wraca radość.
            • Gość: przemek IP: *.bb.online.no 19.10.11, 08:48
              I jedyna słuszna rada.
              Ja dodam tylko, że pie^&) link4 wymyśliło sobie, że im nie wypowiedziałem umowy jak sprzedałem samochód, wyprodukowało sobie dług i teraz go próbuje ściągać firmą windykacyjną.
              Ciekawe co powiedzą obrońcy moralności, ze nie mam zamiaru go spłacić?
              Fakt, glupi byłem, że nie zostawiłem sobie potwierdzeń poleconych czy faksów, choć kretynek z windykacji zaczął wymyślać, że faks sobie mogłem na księżyc wysłać.
              Jeszcze raz: czekać na zawiadomienie z sądu, odbierać WSZYSTKIE polecone, podnieść kwestię przedawnienia i spać spokojnie.
    • Gość: Lucky IP: *.intrum.pl 09.03.09, 08:49
      Wcześniej temat ten już był poruszony. Sprawę Twoją można
      poprowadzić tak jakby na dwóch etapach. Etapem pierwszym jest
      postępowanie cywilne, kończy się ono nakazem sądowym i często
      komornikiem. Oczywiście jeżeli przedawnienie miało miejsce zanim
      sprawa trafiła na drogę postępowania sądowego to etapem pierwszym
      nie musisz się martwić. Natomaist w twoim przypadku jest jeszcze
      etap drugi. Mianowicie wyudzenie, przywłaszczenie za które
      odpowiadacze z Kodeksu Karnego.
      Przed sądem nie wytłumaczysz się że byłam młoda i głupia. Za własne
      czyny i decyzje trzeba odpowiadać w 100% i nie ma tu żadnego
      wytłumaczenia.
      • Gość portalu: Lucky napisał(a):

        > Wcześniej temat ten już był poruszony. Sprawę Twoją można
        > poprowadzić tak jakby na dwóch etapach. Etapem pierwszym jest
        > postępowanie cywilne, kończy się ono nakazem sądowym i często
        > komornikiem. Oczywiście jeżeli przedawnienie miało miejsce zanim
        > sprawa trafiła na drogę postępowania sądowego to etapem pierwszym
        > nie musisz się martwić.

        Musi! Jeśli nie podniesie zarzutu przedawnienia w odpowiedzi na pozew (nakaz) to
        przegra i będzie musiała płacić.

        > Natomaist w twoim przypadku jest jeszcze
        > etap drugi. Mianowicie wyudzenie, przywłaszczenie za które
        > odpowiadacze z Kodeksu Karnego.

        Niewykluczone, że windykacja będzie w ten sposób straszyć. Ale to "strachy na
        lachy" - sprzedaż kosmetyków to działalność gospodarcza. A ta wiąże się z ryzykiem.

        > Przed sądem nie wytłumaczysz się że byłam młoda i głupia. Za własne
        > czyny i decyzje trzeba odpowiadać w 100% i nie ma tu żadnego
        > wytłumaczenia.

        Nie będzie żadnej sprawy o wyłudzenie :D
    • Gość: penal IP: 212.59.246.* 13.03.09, 18:10
      to zwróc pieniądze,które ci "sie rozeszły"
      po tak faktycznie to co zrobiłas to kradzież
    • Witam podobna sprawa z tym ze dotyczy czesnego za studia. Przerwałem
      studia w 2000 roku, sądziłem ze zostanę wykreślony z listy studentów
      i sprawa zostanie rozwiązana. Niestety w listopadzie 2008 dostałem
      zwykły list z wezwaniem do zapłaty 3000 pln, wczoraj dostałem
      następny list było do zapłaty 7000 pln. Listy sa z firmy Kompleksowa
      windykacja i zarządzanie wierzytelnościami. Moje pytanie czy jest
      sens wyjaśniać ta sprawe na uczelni? Co z tym dalej robić?
      • Gość: MagdaM IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.09, 13:09
        Hej
        miałam podobnie, przestałam studiować i tyle. straszyli mnie że mam
        zapłacić ale przecież wyraźnie było napisane w umowie z uczelnią że
        jesli przestanę płacić to mnie skreślają. Do dzisiaj mam spokój, nie
        dostaję żadnych pism.
        Niestety moja koleżanka na jedno z tych pism odpowiedziała żeby jej
        to rozłożyli w ratach i głupia zapłąciła ok 4000zł....Poza tym
        wydaje mi się że jesli nic z tym nie zrobili przez tyle lat to teraz
        już nic nie mogą Ci zrobić...

        pozdrawiam
        Magda
        • Gość: graba IP: 195.116.169.* 15.04.09, 22:56
          Witam.
          Mam problem! Parę lat temu intrum wezwało mnie do zapłaty. Kasę
          wpłaciłam i sprawa została zakończona. Parę dni temu chciałam wziąć
          telefon i mi nie dali ponieważ jestem na czarnej liście tej firmy.
          Zadzwoniłam do nich i owszem niemiły pan poinformował mie że sprawa
          jest zakończona i że wyślą do mnie takie oświadczenie lecz
          odpowiedzi na pytanie - czy nie można mnie z tej listy już
          wykrećlić - nie otrzymałam. Minęło ok 5 lat od zakończenia sprawy.
          Czy jest możliwość skreślenia z tej listy czy już do końca życia
          będzie się to za mną ciągnęło?
          • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 06:02
            Dowiedz się najpierw, co to za lista i kto cię na nią wpisał. O ile pamiętam,
            katalog podmiotów mających prawo do umieszczania dłużników w bazach informacji
            gospodarczych jest katalogiem zamkniętym i firemki windykacyjne się w nim nie
            znajdują. Musiał więc zrobić to wierzyciel.

            Dodatkowo, za niezaktualizowanie / niewykreślenie w terminie po uregulowaniu
            zobowiązania, na podmiot zobowiązany do tej aktualizacji, nakładana jest kara
            pieniężna. I na twoim miejscu drążyłbym sprawę do końca. Przejrzyj ustawę "O
            udostępnianiu informacji gospodarczych" - tam będziesz miał napisane prawie
            wszystko :-)
    • Gość: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 18:12
      Chciałbym zauwarzyć żeby sprzedawać kosmetyki w firmie Oriflame
      trzeba podpisac umowe. Umowa jest spisywana na podstawie dokumentu
      ze zdjęciem.

      olewac firmy windykacyjne? nie sadze.

      idz do banku i bierz jakis kredyt ciekwe czy ci udziela..






      Skreslenie z czarnej listy oeartorów ja knajbardziej jest mozliwe.
      Po to firma windykacyjna wystawia ci takie pismeko. Udajesz sie do
      plusa orange ery itp z nim i pokazujesz. To oni cie tam umiescili i
      tylko oni moga wykreslic,. Nawet jezeli w sprawie nastpaila cesja
      wierzytelności i teraz dług kupiła firma windykacyjna. Zawsze
      wierzyciel pierwotny umieszcza takie dane.



    • Gość: Gość IP: *.chello.pl 04.09.09, 14:42
      Wstydzisz się długu to go spłać - tak to działa - jeśli ma się zobowiązania to
      należy je uregulować. Zadając takie pytania udowadniasz tylko, że jesteś osobą
      niegodną zaufania, i nie będę tu dodawać więcej obrażających cię słów bo nie
      jesteś tego warta. Pomyślałaś o tym jakby to wyglądało gdyby każdy tak robił...
      Fakt, że firma zbyt długo czekała na pieniądze i nasze głupie prawo może pozwoli
      abyś wymigała się od odpowiedzialności, ale mam nadzieję że do końca życia
      będzie cię to męczyło i że będziesz miała z tego powodu problemy inne niż
      zaciągnięcie kredytu - bo dług na pewno już masz w papierach i kredytu poważnego
      nikt ci nie da.
    • Gość: hendryk6 IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.09, 16:39
      witam wszystko zalezy od tego czy jest wyrok sadowy prawomocny
      jezeli tak niestety ,wyrok obejmuje 10 -cio letnia klauzula
      wykonalnosci
    • Gość: jadzia IP: *.chello.pl 11.12.09, 18:17
      Witam ja mam podobny problem-otóz 10 lat temu zmarła moja mama która miała
      telefon w POLCOMTEL-po pogrzebie udałam sie do tego biura gdzie był brany
      telefon przedstawiłam akt zgonu ktory został skserowany,złozyłam równiez pismo
      ze nie jestem w stanie zapłacic za ten rachunek i prosze o jego
      anulowanie(odpowiedzi nie otrzymałam)-powiedziano mi wówczas ze ok to załatwia
      sprawe.Teraz po 10 latach otrzymuje pismo od tej firmy INTRUM JUSTICA na adres
      mojej zmarłej mamy ze ma ona zapłacic rachunek plus odsetki i tak z kwoty 70 zł
      jest juz prawie 600.Spadek po zmarłej mamie o ile mozna nazwac to
      spadkiem(wypłata za pogrzeb z ZUS) podjeła moja ciotka (siostra mamy) u której
      to moja mama mieszkała.NIE WIEM CO ROBIĆ?czy moze mi ktos cos poradzić bede
      bardzo wdzieczna-ja nie pracuje jestem zarejestrowana w UP bez prawa do zasiłku.
      • Gość: Artur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 19:29
        Witam, ja również mam problem z tą firmą. Mianowicie w roku 2006 zmarł mój Ojciec. a w roku 2008 moja Matka.Teraz po takim czasie odezwała się do mnie ta firma z zadłóżeniem 100 zl z TP.jeszcze na mojego Ojca i chcą żebym zapłacił. Tylko że telefon został najpierw przepisany na moją matke której zostały odebrane prawa rodzicielski do mnie a po jej śmierci telefon został rozwiązany i nikt nic nie mówił o żadnym długu.Nic nie przychodziło z TP.aż do teraz, przyszlo wezwanie do zapłaty za jakś dlug. Dodam jeszcze że była prowadzona sprawa spadkowa poo mojej Matce.I jestem spadkobiercą.
        Mam takie pytanie czy jest możliwość anulowania jakoś tego długu.??
        Co mam zrobić???
        proszę o pomoc.
        • Gość: gaba IP: 94.254.140.* 17.02.10, 22:37
          Z tego co piszesz to dług powstał jeszcze przed śmiercią Twojego ojca -
          prawda? w takiej sytuacji sprawa się przedawniła!! Odpisz na pismo
          powołując się na przedawnienie (Kodeks cywilny)-co prawda zarzut
          przedawnienia podaje się w sądzie żeby umorzyli postępowanie ,ale może
          pismo do wierzyciela też wystarczy.Tylko niech nie przyjdzie ci do
          głowy płacenie czego kolwiek ,bo przyznasz się do długu.pozdrawiam
    • Gość: ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 23:30
      I do mnie zadzwonił dziś pan z Intrum Justicia, totalnie chamski gość. Zapytał
      czy zamierzam spłacić dług z 1999 roku (?) Pytam się jaki, prawdę mówiąc nie mam
      pojęcia, mówi coś o banku i kredycie w WBK, owszem miałam ale w życiu bank mnie
      o nic nie ścigał, więc jakim cudem ma coś firma windykacyjna. Zadłużenie 800 zł
      a do spłaty ponad 2 tys. Pytam się go czy przysłali mi jakiekolwiek pismo
      poleconym listem. On, że nie mają takiego obowiązku. Mówię mu, że w takim razie
      poproszę o przesłanie poleconym listem jakiegokolwiek dowodu że miałam dług. A
      on mi na to, że notuje sobie że odmawiam spłaty zobowiązania i że on mnie
      właśnie informuje że takowy dług mam. Ja go proszę o coś potwierdzającego to a
      on mi, że wpisuje że odmawiam i rzuca słuchawką. Prawdę mówiąc nie wiem co mam
      teraz zrobić, czekać?? Na co? Na wyrok sądu?? Z lekka mnie to przybiło dziś.
      • To wisiałaś kasę WBK czy nie?

        Jeśli bank nie wszedł na drogę prawną przed upływem 3 lat od daty wymagalności
        zobowiązania to możesz uchylić się od jego spłaty chyba, że uznasz dług na
        przykład zgadzając się na jakieś raty, częściową spłatę etc.


        --
        dobiczek: posty broniace polanskiego do doskonaly material dla prokuratury -
        wroze wielki sukces aparatu scigana - rozbice kolejej szjki wykorzystujacej dzieci
        • Gość: ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 21:18
          Miałam kredyt w WBK ale spłacałam go i nigdy mnie nie ścigali za nic. Na drogę
          sądową WBK na pewno nie poszedł bo od nich słowa nie mam, to Intrum się odezwało.
          • Gość portalu: ada napisał(a):

            > Miałam kredyt w WBK ale spłacałam go i nigdy mnie nie ścigali za nic.

            Spłacałaś ale czy spłaciłaś :D

            > Na drogę
            > sądową WBK na pewno nie poszedł bo od nich słowa nie mam, to Intrum się odezwał
            > o.

            Ale nie wiadomo o jakie roszczenie chodzi. Na twoim miejscu, ponieważ kwota jest
            niewysoka powtarzałbym jak mantrę "nie mam żadnego długu a w przypadku złożenia
            pozwu do sądu podniosę zarzut przedawnienia". W żadne polemiki z windykacją bym
            nie wchodził.

            Co ryzykujesz? Dopóki nie wiesz co to za dług ryzykujesz, że nie będziesz mogła
            podnieść zarzutu przedawnienia - czyli po przegranej sprawie zapłacisz dług plus
            koszty. Niechęć windykacji do ujawnienia konkretów związanych z długiem
            sugeruje, że można wobec niego podnieść zarzut przedawnienia. Jak windykacja
            będzie świadoma, że ty jesteś tego świadoma to odpuści.

            Podniesienie zarzutu przedawnienia jednak nie likwiduje długu tylko zamyka drogę
            do jego egzekucji. Dzwonić i słać walentynki będą mogli nadal. Jako dodatkowy
            bonus możesz mieć trudności z uzyskaniem kredytu jakkolwiek po takim czasie
            twoje konto w BiK powinno być czyste.

            --
            dobiczek: posty broniace polanskiego do doskonaly material dla prokuratury -
            wroze wielki sukces aparatu scigana - rozbice kolejej szjki wykorzystujacej dzieci
            • Gość: kris IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 06.07.10, 22:12
              a ja mam ich w dupie bo roszczenia przedawniły się i gonie to bydło
              jak przychodzą...

              • listy do koszta,
                telefony odkładać,
                a
                jak jakiś chłoptaś puka do drzwi, gonić jak psa, albo dzwonić na policję...

                oni szukają naiwniaków,
                straszą
                i wyłudzają od was pieniądze...


                niech idą do sądu,
                wtedy można się spokojnie z nimi procesować,

                a jak mają np. Bankowy Tytuł Egzekucyjny i sprawa do komornika,
                to wtedy wystarczy złożyć :
                - powództwo przeciw egzekucyjne
                - złożyć wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego


                itp.

                byle student prawa znajdzie wiele luk w KAŻDEJ umowie,
                i sprawa toczy się nawet LATAMI...

                zazwyczaj ci z INTRUM przestają przychodzić na rozprawy,
                i sprawa rozchodzi się,
                bo zwykle sąd - na początku procesu - zawiesza postępowanie komornicze...,


                to jest dziecinnie proste,
                a
                ci z Intrum, po prostu wyłudzają pieniądze od frajerów...

                .
                • Gość: michal_powolny12 IP: *.iwacom.net.pl 22.07.10, 21:18
                  A nie lepiej oddać co cudze? Sumienie czyste i kartoteka biznesowa
                  czysta. Pewnie nie i lepiej być złodziejem.
                  • Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

                    > A nie lepiej oddać co cudze? Sumienie czyste i kartoteka biznesowa
                    > czysta. Pewnie nie i lepiej być złodziejem.

                    złodziejem jest Intrum Justitia...
                    próbuje wyłudzać pieniądze za przedawnione nalezności
                  • Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

                    > A nie lepiej oddać co cudze? Sumienie czyste i kartoteka biznesowa
                    > czysta. Pewnie nie i lepiej być złodziejem.

                    złodziejem to jest T. Jabłoński bo żyje z wyłudzania przedawnionych zobowiązań
                    finansowych...które nigdy nie były przedmiotem oreczenia sądowego...

                    Jabłoński, przestań się ukrywać ! pod firemką "Intrum" gó...o sp. z o.o.

                    :))

                  • Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

                    > A nie lepiej oddać co cudze? Sumienie czyste i kartoteka biznesowa
                    > czysta. Pewnie nie i lepiej być złodziejem.

                    złodziejem jest Tomasz Jabłoński próbujący wyłudzić przedawnione "roszczenie",
                    o ile takie istniało - o tym decyduje sąd, a nie jakaś "spółka z o.o."
                    • Gość: Grynszpan IP: *.srv.volvo.com 19.10.11, 08:59
                      Tytułu egzekucyjne i wyroki to faktycznie decyzja sądu.
                      Ale skoro sama dłużniczka przyznaje że dług był bo była "młoda i głupia" to on był i jest i już. Teraz jest stara i głupia a dług nadal jest.
                      Niektóre rzeczy istnieją niezależnie od wyroku sądu lub jego braku. I owszem, można w majestacie prawa wymigać się od wyroku z nakazem zapłaty bo sprawa się przedawniła a mimo to nadal być dłużnikiem lub wręcz ZŁODZIEJEM do końca życia (jak ktoś mówi "wzięłam ale nie oddam i już bo to było dawno temu" to jest po prostu złodziejem i koniec).
                      I tak powinno być. Sąd feruje wyroki a nie kreuje rzeczywistość.
                      • Gość portalu: Grynszpan napisał(a):

                        > jak ktoś mówi "wzięłam ale nie oddam i już bo to było dawno temu" to jest po pr
                        > ostu złodziejem i koniec).

                        Nie. Nie jest złodziejem. Problem kwestii moralnych związanych z powoływaniem się na przedawnienie jest skomplikowany. Dlatego napinanie się w tych kwestiach do niczego nie prowadzi.

                        Tak dla przykładu:

                        Jeśli bank nie dochował miesięcznego terminu na wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego, to można zlicytować przedmiot w leasingu na przykład. I bank sobie może. Jak dłużnik nędza a jedynym jego "dobrem" był ów samochód, to bank STRACI przedmiot leasingu i NIC nie odzyska od dłużnika.

                        No więc? Zaspokajamy SIEBIE (może tylko częściowo), czy jednak odpuszczamy zajęcie samochodu, żeby bank mógł go sobie wziąć? Czy na nasze rozważania ma wpływ to, że jesteśmy:
                        a) krezusem;
                        b) wdową z piątką dzieci, której nie starcza na chleb?

                        A jakie UCZUCIA budzi w tobie ZŁODZIEJ, który ukradł w hipermarkecie bochenek chleba, żeby dać go dziecku, a jakie dres, który zwyczajowo obala podczas wizyty w hipermarkecie jedno lub dwa piwa "promocyjne" podczas krótkiej wizyty w przebieralni?

                        Obydwaj są ZŁODZIEJAMI. Dopiszmy jeszcze do konkursu powiedzmy... kleptomana. Kradnie. Taka choroba.

                        --
                        Hologramy, które leczo :D
                        ***********************************************
                        Jarek! Dotrzymaj słowa.
                        Chociaż ten jeden raz!
                        • Gość: Grynszpan IP: *.biz.bbtec.net 25.10.11, 16:29
                          "Problem kwestii moralnych związanych z powoływaniem się na przedawnienie jest skomplikowany"
                          Nieprawda. Nie jest skomplikowany. Takiego problemu po prostu nie ma ponieważ przedawnienie jest kwestią czysto prawną wynikającą z tego że ktoś tak czy inaczej zapisał w ustawie. Ma się to nijak do kwestii moralnych bycia lub niebycia złodziejem.
                          Gdybyś miał rację, to w ostatnim dniu terminu przedawnienia jeszcze byłaby złodziejką a następnego dnia rano już nagle nie?
                          Więc jeszcze raz: ukradła kosmetyki, przyznała sama, jest złodziejką. Prawnie uległo to przedawnieniu i tyle, prawo nic więcej nie zrobi.
                          Jeśli to nie przekonuje to zapytam inaczej: a gdyby jakaś inna osoba zawłaszczyla kosmetyki b o tej samej wartości w jakimś innym kraju gdzie ustawowo termin przedawnienia to np. 50 lat, to wtedy tamta osoba nadal byłaby złodziejką, a nasza "bohaterka" - nie?

                          Jeżeli biedna matka iluś tam dzieci kradnie chleb aby nie umarły z głodu, to ona go nadal kradnie j jest złodziejką. Być może zmusza ją do tego sytuacja i daleko mi do potępiania (wspomnę jednak że istnieją MOPSy czy schroniska Alberciaków) . Ale jest złodziejką. Żeby wykazać absurdalność twojego stanowiska zapytam teraz przy ilu dzieciach i przy jakiej wartości zawłaszczconych dóbr jest się złodziejem, a przy jakich "parametrach" jeszcze się nie jest. Bo wiesz mi by się też przydały różne takie smarowidła czy tam inne fajne rzeczy no i chcę tak sobie wziąść bez płacenia żeby moralnie być w porządku, nie być złodziejem. Aha i oczywiście jestem młody i głupi, jeśli to ma pomóc.

                          I nie nie napinam się tylko stwierdzam najzupełniej normalną rzecz (nie powiem "oczywista oczywistość" bo nie po drodze mi z autorem cytatu): ten kto kradnie jest złodziejem.Kropka.
                          • Gość portalu: Grynszpan napisał(a):

                            > Więc jeszcze raz: ukradła kosmetyki, przyznała sama, jest złodziejką. Prawnie u
                            > legło to przedawnieniu i tyle, prawo nic więcej nie zrobi.

                            Nie jest złodziejką. Czy wam, ludkom prezentującym poziom przeciętnego konserwatysty NAPRAWDĘ tak trudno przeczytać jeden artykuł z KK?

                            Resztę ciacham. Złodziej, to złodziej ale ocena MORALNA czynu - różna. Dlatego nie mieszajmy różnych systemów walutowych. Jest przedawnienie, można się na nie powołać? Można. I gra gitara. Oceny moralne pozostawmy Jarosławowi i jego Ziobru :D

                            --
                            Hologramy, które leczo :D
                            ***********************************************
                            Jarek! Dotrzymaj słowa.
                            Chociaż ten jeden raz!
                          • ale w prawie tak to rozwiązano czy to chodzi o dług czy o kradzież po pewnym czasie prawo tego
                            nie ściga
                            zauważ też że kradzież jest wbrew woli pokrzywdzonego a dług za zgodą wierzyciela
    • Gość: tenor1@o2.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 16:24
      Witam, gdzie mogę zgłosić skargę na ta firmę? dopuścili się kilku przestępstwa,
      naginania prawa itd sam nie wiem jak to nazwać. po 1 podszywali się pod inna
      firmę po 2 nękali po 3 ujawnili dane osobowe osobie postronnej i po 4 podali
      nieprawidłową kwotę zadłużenia w celu wyłudzenia pieniędzy za skierowanie sprawy
      do sadu w związku z tym iż spłaciłem nieprawidłową kwotę.
      • Gość portalu: tenor1@o2.pl napisał(a):

        > Witam, gdzie mogę zgłosić skargę na ta firmę? dopuścili się kilku przestępstwa,
        > naginania prawa itd sam nie wiem jak to nazwać. po 1 podszywali się pod inna
        > firmę po 2 nękali po 3 ujawnili dane osobowe osobie postronnej i po 4 podali
        > nieprawidłową kwotę zadłużenia w celu wyłudzenia pieniędzy za skierowanie spraw
        > y
        > do sadu w związku z tym iż spłaciłem nieprawidłową kwotę.

        nigdzie nie zgłaszaj,
        to prywatna firma jakich ok. 2 miliony w Polsce

        najlepiej wyślij pismo kierowane do Tomasz Jabłoński - Intrum Justitia sp. o .o.

        z informacją, że czujesz się nękany/nękana prze jego "firmę"
        ii że jeśli jeszcze raz to się powtórzy

        to skierujesz sprawę na policję

        pismo wyślij listem poleconym.

        i pamiętaj, że to jest niezależne od istnienia jakiś długów,
        bo jeśli masz długi, to od tego jest SĄD,...

        a nie nękanie przez Pana Tomasz Jabłońskiego.. z Intrun Justitia...

        jak będziesz mieć dalej kłopoty, pisz na mój adres mail

        POZDR.

      • jedyne co mogę zasugerować to pismo
        na adres

        Tomasz Jabłoński
        Intrum Justitia Sp. z o.o.
        Budynek Saturn, VIII piętro
        ul. Domaniewska 41
        02-672 Warszawa


        z informacją...

        "...jeśli uważasz, że mam jakieś zobowiązania finansowe, do od tego jest sąd.
        Zaznaczam, że każde kolejne pismo od twojej organizacji będę kierować na mój
        posterunek policji z prośbą o podjęcie czynności prawnych zapobiegających
        dalszemu nękaniu mojej osoby..."


        zapewniam cię, ze już nigdy ta spółka z o.o. nie zgłosi się do ciebie,
        reklamacje przyjmuję na mój adres mail

        sabbina@gazeta.pl

        :)
        • Gość: klp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 00:06
          Gratuluje inteligencji, Ciekawe co ma do tego prezes firmy ?

          A pismo takich jak ty trafia do kosza. Przychodzi pewnie takich 100
          dziennie.

          już widzę jak się ciebię boją. haha

          I pamiętaj wysunełeś oskarżenie wobec osoby?
          Masz jakieś dowody. Jedz na policję i zgłoś.

          • Gość portalu: klp napisał(a):

            > Gratuluje inteligencji, Ciekawe co ma do tego prezes firmy ?

            już tłumaczę...

            firmy "windykacyjne" wysyłają tysiące pisemek i nasyłają "windykatorów terenowych"

            jeśli prezes takiej firmy dostanie listem poleconym prośbę aby zaprzestał
            nasyłanie...gdyż łamie mir domowy i przepisy kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń...

            a to nastąpi...

            wtedy trzeba zgłosić sprawę na najbliższy posterunek policji,
            [ i tam obowiązkowo załączyć pismo, że już prosiło się "prezeska firmy
            windykacyjnej" o zaprzestanie niepokojenia...

            policja ma obowiązek wszcząć postępowanie wyjaśniające...

            i gdy 200 osób z Polski, tak zrobi...

            taki prezesik "firmy windykacyjnej" będąc w ciągu roku 200 razy przesłuchiwany
            na różnych posterunkach policji w Polsce

            "dlaczego złośliwie niepokoi" ?

            opamięta się...


            jestem w trakcie pisania książki

            TECHNIKI ANTY WINDYKACYJNE

            gdzie szczegółowo opiszę...


            -----------


            powtarzam

            jak ktoś twierdzi, ze druga osoba jest mu winna pieniądze
            to od tego jest sąd i komornik...

            a nie niepokojenie jakimiś pisemkami i "wizytami terenowymi"

            :)
          • Gość portalu: klp napisał(a):


            > I pamiętaj wysunełeś oskarżenie wobec osoby?
            > Masz jakieś dowody. Jedz na policję i zgłoś.

            toć właśnie powtarzam

            NAJPIERW trzeba wysłać pismo to "prezeska", że nie życzy się naruszania MIRU
            DOMOWEGO

            trzeba to wysłać listem poleconym...

            i dopiero jak po tym fakcie, znów jesteś niepokojony,

            wtedy idzie się na Policję gdzie :

            - przedkłada się kopię listu poleconego z dowodem nadania na poczcie

            - pokazuje, że mimo ostrzeżenia, firemka "windykacyjna" wciąż niepokoi....


            i dopiero wtedy Policja podejmuje działania....


            ----------

            ale, zapewniam : wysłanie pismem poleconym ostrzeżenia do prezesa firmy
            windykacyjnej, że zgłosi się sprawę na policję, skutkuje tym, że już nigdy taka
            "firemka" się nie zgłasza....


            bo - po raz setny powtarzam - o orzekaniu w sprawach finansowych właściwy jest
            SĄD i KOMORNIK

            a w przypadku Bankowego Tytułu Egzekucyjnego wystarczy zgłosić powództwo przeciw
            egzekucyjne....

            :)))


            napisz do mnie na PRV

            do dwóch miesięcy skończę pisać książkę o technikach anty windykacyjnych,
            popartych wieloletnim doświadczeniem komorniczym

            :)


            --
            "Spójrzcie na ptaki niebieskie: nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do
            spichlerzów, - a Ojciec was niebieski żywi je" wg św Mateusza, 6, 24-34
            • Gość: kaasia1701 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 21:38
              mam troche inny problem,około 12 lat temu pod jednym adresem
              zameldowane były dwie osoby o tym samym imieniu i nazwisku,po kilku
              latach jedna z pań wyszła za mąż i zmieniła nazwisko,tylko długi
              zostały Justita ściga mnie za jej zaległości ,strasz wizytami
              terenowymi,nic nie pomaga tłumaczenie ,że mnie to nie dotyczy.Co
              robić z tym dalej?Proszę o jakąś podpowiedz
              • Gość portalu: kaasia1701 napisał(a):

                > Justita ściga mnie za jej zaległości ,strasz wizytami
                > terenowymi,nic nie pomaga tłumaczenie ,że mnie to nie dotyczy.Co
                > robić z tym dalej?Proszę o jakąś podpowiedz


                firmy takie jak INTRUM JUSTITIA
                bazują na Pani naiwności...

                któż to nimy taki "wizytator terenowy" ?- to zwykły pracownik

                czy wpuściłaby Pani do swojego domu faceta, co chce Pani sprzedać dywan lub masło..?

                a taką wartość mają informacje o wizycie "wizytatora terenowego"

                PROPONUJĘ co następuje

                wysłać pismo listem poleconym "

                Tomasz Jabłoński
                Intrum Justitia Sp. z o.o.
                Budynek Saturn, VIII piętro
                ul. Domaniewska 41
                02-672 Warszawa


                ...czuję się zastraszana przez Pana i pana firmę.
                jedynym legalnym organem uprawnionym w Polsce do ustalenia istenia zobowiązań
                jest SĄD...
                jeżeli dalej będę niepokojona - zgłoszę sprawę na Policję i Prokuratorem z
                wnioskiem by Pana ukarać...

                ...

                z powazaniem


                ======


                zadziała na 100%

                reklamacje na PRV przyjmuję


                :)



            • Gość: leszczu IP: *.150.167.68.csa-net.pl 18.10.11, 23:37
              "bo - po raz setny powtarzam - o orzekaniu w sprawach finansowych właściwy jest
              SĄD i KOMORNIK "

              ??? ło matko a to novum jakieś - komornik który orzeka :) Jak mi pokażesz wyrok komorniczy (hehe) to stawiam flaszkę:)
    • Gość: medius IP: 195.234.20.* 04.08.10, 11:48
      dług jest przedawniony. Proszę nie przejmować windykatorem, i w
      żadnym wypadku nie iść do Sądu.
    • Gość: ja2 IP: *.radom.vectranet.pl 21.08.10, 12:28
      Jest takie pojęcie jak "długi okresowe".Po okresie 3 lat długu
      okresowego bez Twojej zgody nikt od Ciebie nie ściągnie.Odmawiasz
      spłaty i koniec pieśni.Windykatorowi powiedz" a panu to już
      dziękujemy".pozdr.
    • Gość: wiki IP: 89.77.49.* 25.08.10, 15:17
      a czemu po prostu nie spłącisz, skoro jak sama piszesz dług rzeczywiście istniał?, czy nie lepiej tak postąpić niż próbować tego uniknąć, jak nam się należą jakieś pieniądzę to o nie walczymy a jak komuś jesteśmy winni to patrzymy jak tylko nie zapłacić

      uważam że lepiej zapłacić jeśli ten dług rzeczywiście miał miejsce i mieć święty spokój i czyste sumienie
    • Gość: pol222 IP: *.opera-mini.net 18.11.10, 07:45
      Wejdź na stronę Rzecznika ubezpieczonych i postępuj dokładnie tak jak on pisze. Nie słuchaj oszołomów wypowiadających się na tym Forum! Wyślij szybko do Intrum pismo w którym MUSISZ podać, że nastąpiło przedawnienie i datę przedawnienia inaczej będziesz miała niepotrzebną sprawę a więc i koszty. Okres przedawnienia to 3 lata.
    • Gość: mangler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 13:41

      mam coś podobnego i nawet nie wiedzą jak powstał dług według mnie to totalna ściema. może z kąś się dowiadują o czyiś długach i próbują coś wydobyć pieniędzy od ludzi
przejdź do: 1-100 101-150
(101-150)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.