• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

dług, komornik, umorzenie itd. co dalej?

  • 18.09.08, 12:41
    Witam wszystkich!
    Chciałabym opisać swoją historię, z góry podziękować wszystkim ,
    którzy przeczytają i ośmielić się prosić o poradę...
    A więc tak: w 1997 roku wzięłam kolezance z przedmiot na raty. Po
    latach kontak sie urwał, wiadomo jak to w życiu bywa.
    Dawno o tym zapomniałam.
    W 2005 roku znienacka dostałam w pracy zajęcie komornicze z tytułu
    niespłaconego przedmiotu. Nadmienię jeszcze, iż dawno zmieniłam
    adres zamieszkania, rzadnych monitów o zaległościach nigdy nie
    otrzymałam.
    Oczywiście Koleżanki nie znalazłam, mieszka od dawna gdzieś za
    granicą, ale dług komorniczy spłaciłam i otrzymałam potwierdzenie o
    zakończeniu postępowania. Ucieszyłam się pomyslicie. Tak, cieszyłam
    się, jednak po ok. 1.5 roku znowu dostałam zajęcie komornicze z tego
    samego tytułu.
    Poszłąm ze wszystkimi papierkami, świstkami, dowodami wpłaty do
    komornika, aby to wyjaśnić. A komornik powiedział mi, że czasem
    banki tak robią, aby zobaczyć czy uda się cokolwiek ściągnąć.
    Najpierw wystawiają mniejszą sumę do komornika, jeśli uda się
    wystawiają dalej całość. Przy mnie dzwoniono do tego banku i
    rzeczywiście dalej była sprawa nie skończona. Na moją korzyśc
    przemawiało to, iż prcuję na pół etatu i nie można było mi zająć
    wynagrodzenia.
    Poszłam z komornikiem na ugodę iż sama będę wpłacać co miesiąć jakąs
    sumę. Jednak wiadomo jak to bywa, płaciłam lecz co dwa trzy
    miesiące, tyle ile pozwalał mi budżet. Jednak nie uchylałam się od
    tego.No i sumując, dostałam ostatnio pismo od komornika w tydzień po
    dokonaniu ostatniej wpłaty, iż on postępowanie umarza z powodu
    niwypłacalności dłużnika.
    Moje pytanie brzmi: czy mam uznać iż sprawa jest skończona, czy
    czekac następne np. 2 lata, aż bank znowu się odezwie. Nadmienię iz
    siedziby tego banku nie ma u mnie w miejscowości, a telefonicznie
    nie chieli ze mna na ten temat rozmawiać....No a wyjazd do głownej
    siedziby banku niestety przekracza moje możliwości. Czy czekać czy
    działać? dziękuję wszystkim za potencjalne rady, pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:11
      Przykro mi, ale "umorzenie egzekucji" oznacza tylko tyle, że komornik stwierdza,
      że na dzisiaj nic nie jest w stanie z ciebie ściągnąć, bo nic nie masz, bądź
      wierzyciel nie wskazał majątku.
      Bank przez 10 lat od uprawomocnienia tej decyzji, może skierować sprawę do
      ponownej egzekucji. Ale może zrobić to także choćby nazajutrz.
      Rady: albo iść w zaparte, licząc się z tym, że do końca życia będą cię nękać,
      albo spłacać.
      Jeśli spłacać, to skorzystać z chwili wytchnienia od komornika, odłożyć jakąś
      sensowną względem wysokości zobowiązania kwotę i wtedy kontaktować się z
      wierzycielem. Zaproponować ugodę, np. rezygnację z odsetek i części kapitału, w
      zamian za jednorazową spłatę. Ugoda wyłącznie na piśmie !!
      • 18.09.08, 18:40
        Dokładnie ja pisze "m" bank maże przez następne 10 lat wznawiać
        egzekucję. Jedyne co może jeszcze się stać, to sprzedaż tego długu
        jakieś firmie windykacyjnej i wtedy oni wkroczą ze
        swoimi "metodami". Nieraz już słyszałem, ze banki tak robią.

        Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.