Dodaj do ulubionych

Czy Ktoś się sądził z VOBIS?

22.03.09, 10:54
Czy ktoś da mi cień szansy, że coś uda mi się wywalczyć? Coś znaczy
dla mnie dobry sprzęt i gwarancję, że pochodzi jeszcze z poł roku?
Właśnie zaczynam sprawę w sądzie z Vobis. Reklamowałam Notebooka dwa
razy i dwa razy nie wiem, co w nim było, bo nie uzyskałam informacji
od Vobisu. Sprzedawca powiedział mi, że była wymieniana między
innymi za każdym razem płyta główna. To przecież "serce" notebooka.
Teraz jak odbiorę po kolejnej naprawie sprzęt i ponownie mi sie
popsuje po 1,5 miesiąca, to nie mam szans już na naprawę, bo to już
będzie 2 lata od zakupu. Rzecznik Konsumenta i PIH mówią, że szansa
jest mała, bo z Vobisem się nie wygrywa. Czy ktoś z Was już może
wygrał? Czy może mamy takich beznadziejnych prawników w Polsce? A
może prawo jest do niczego? To jest nie do pomyślenia w innych
krajach Uni! Proszę o informacje.
Edytor zaawansowany
  • Gość: denko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:57
    Nie oceniaj tak surowo rzecznika konsumentów i prawników z Inspekcji
    Handlowej, dlaczego? Widocznie w Twojej sprawie wszystkie fakty i
    okoliczności wskazują, że Twoja sprawa nie jest do wygrania przed
    sądem i jeżeli naprawdę od w/w urzędów tego się dowiedziałaś, to dla
    Twojego dobra, bo przy przegraniu sprawy poniosłabyś koszty sądowe,
    koszt zastępstwa procesowego strony przeciwnej itp., czyli
    poniosłabyś szkodę.

    Znam jedną osobę, która wygrała sprawę z Vobisem przed sądem w
    Szczecinie. Roszczenie dotyczyło odstąpienia od umowy sprzedaży
    laptopa z tytułu niezgodności towaru z umową.
    Konsument wygrał, bo jego roszczenia były zasadne i tą zasadność
    stwierdził sąd, bo do sądu należy stosowanie prawa.

    W/w urzędy pewnie stwierdziły inaczej niż Ty, z własnego
    doświadczenia, a nie z "lęku przegrania" z Vobisem.

    Poza tym jeżeli dobrze zrozumiałem, to Twój towar był przez dwa lata
    dwa razy naprawiany gwarancyjnie, albo trzy?! Teraz jak odbierzesz
    towar i będzie sprawny, to po upływie tych dwóch lat już nic nie
    możesz żądać z tytułu niezgodności towaru z umową, bo roszczenie się
    przedawni (lub wygaśnie), a warunków Twojej gwarancji nie znam i tu
    nie mogę się wypowiedzieć.

    Teraz są takie czasy, że konsument idzie do instytucji chroniącej
    interesy konsumentów i otrzymuje bezpłatną poradę, niekiedy opinię
    prawną, innym razem rzecznicy friko dla konsumenta występują
    pisemnie do przedsiębiorców, a my i tak ich krytykujemy, bo to co
    mówią w sprawie, to nie jest po naszej myśli. Dawniej był tylko
    adwokat i za poradę trzeba było płacić. Jak Coś jest darmo, to łatwo
    psy wieszać na urzędników jak coś nie pasuje.

    Jeżeli uważasz inaczej i uważasz, że wygrasz w sądzie, to opłać
    sobie pomoc adwokata i wygraj. Jak wygrasz to sąd może zarządzi
    zwrot kosztów dla Ciebie, ale pamiętaj o ODMOWIE Inspekcji Handlowej
    i rzecznika konsumentów - na pewno nie bez merytorycznych powodów, a
    nie bo "z Vobisem się nie wygrywa".

    No i nie oburzaj się na naszych prawników, bo w UE jest inaczej.
    Jest dokładnie tak samo, bo w całej UE obowiązują dyrektywy UE, a że
    inaczej są traktowani konsumenci przez samych przedsiębiorców, to
    nie powód gromić prawników chroniących interesy konsumentów, bo oni
    tu nic nie zawinili.

    Pozdrawiam
  • Gość: arab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 21:15
    denko = rzecznik konsumenta
  • swojadroga 22.03.09, 23:55
    arab = idealny opis polskiego konsumenta według denko

    --
    Sygnaturka ocenzurowana
  • czantia 23.03.09, 13:52
    Witaj Denko,
    zdaje mi sie, ze bardzo krytycznie odebrales moje zapytania i moze
    troche przesadziles z interpretacja mojej wypowiedzi, czy nie?
    Absolutnie nie bylo moim zamiarem surowo oceniac Rzecznika
    Konsumentow i Prawnikow z PIH, wrecz przeciwnie to wspaniali ludzi,
    ktorzy bardzo mi pomagaja i do tej tej pory sluzyli swoim
    doswiadczeniem i radami. Nie napisalam nic zlego pod ich adresem i
    nie zamierzam. Jezeli wiecej osob odebralo moja wypowiedz w taki
    sposob jak Ty, to bardzo przepraszam!!
    Napisalam, ze powyzsze instytucje nie widza szansy na wygrana w
    sadzie, bo trudno wygrac z ta firma. Dodam, ze jest to wynikiem
    niejasnych przepisow (mam na mysli Ustawe Konsumencka), ktore w
    zreczny sposob wykorzystuje Vobis majac zapewne wielu dobrych
    prawnikow - ktorzy maja spore doswiadczenie w tego typu sprawach.
    Natomiast konsument czesto jest w sadzie sam, co jest sprawa kosztow
    lub ma prawnika, ktory nie posiada takiego doswiadczenia, jak owi z
    Vobisu.
    Uwazam, ze przesadzasz piszac, "ze wieszam psy na urzednikach" -
    moze pozostawie to bez komentarza.
    Takze w przeciwienstwie do Ciebie uwazam, ze takie Urzedy, czy
    Instytucje jak PIH sa potrzebne dla ludzi i dla zwyklych obywateli,
    ktorzy na przyklad nie maja takich dochodow, by sie udac do
    prawnikow.
    Co do innych krajow Unii - mialam na mysli cala sytuacje "walki
    Konsumenta z Przedsiebiorca". Zgadzam sie tutaj z Toba, ze
    rzeczywiscie w krajach Unii - klienci sa traktowani lepiej, z
    szacunkiem i nikt nie udaje sie do sadu, z byle reklamacja. To jest
    smieszne i ponizajace - przynajmniej dla mnie. CO mozemy w tej
    sytuacji zrobic?? Dac sobie spokoj, czy isc do sadu?

    Ja najprawdopodobniej nastepnym razem zakupy zrobie w kraju Uni, by
    w "razie czego" nie ponizac sie przy dochodzeniu swoich praw lub
    nie "klocic" sie ze sklepem, ktorego jestem/bylam klientem.

    Tymczasem takze pracuje w handlu i moi klienci nie musza sie
    wyklocac o reklamacje. Wrecz przeciwnie, z usmiechem na twarzy mojej
    i klienta zalatwiam wszystko na miejscu. Czesto spotykam sie z
    zaskoczeniem, ze mozna tak od razu wszytsko zalatwic. A mozna i
    trzeba, bo "klient nasz Pan".

    Jezeli chodzi o moje reklamacje. To moj notebook byl po raz pierwszy
    naprawiany w dwudziestym miesiacu po zakupie i przy skladaniu
    reklamacji korzystalam z Ustawy Konsumenckiej. Notebook zostal
    naprawiony. Jednakze byl sprawny tylko 1,5 miesiaca. Czyli prawie w
    23 miesiacu od zakupu reklamowalam go po raz drugi i po raz drugi
    powolalam sie na Ustawe Konsumencka i niezgodnosc towaru z umowa.
    Tym razem zadalam wymiany na nowy. Jednakze tego mi odmowiono.
    Obecnie jestem na etapie pism i pozwu do sadu. Jezeli bedzie to
    zasadne. Sprawa jest u Rzecznika.

    Co do Adwokata - byc moze bede takiego potrzebowac, wiec jezeli
    mozesz mi Kogos polecic, bardzo prosze wyslac info na maila.

    Serdecznie pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka