• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

ULTIMO- czy muszę płacić?

  • IP: 94.78.156.* 04.05.09, 21:11
    W sierpniu 1998r poręczyłam kredyt kolezance (10.000,- na 3 lata).
    W grudnu 2008r otrzymałam telegram, a póżniej pismo z ULTIMO,że w/w
    kredyt nie został spłacony w kwocie 3.000,- plus 6.000,- odsetki
    razem 9.000,-.żądają ode mnie spłaty, ponieważ w sierpniu 2008
    ULTIMO Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny
    Zamknięty wykupił wierzytelność od banku.Muszę zaznaczyć iż przez
    cały czas nie dostałam żadnej informacji o tym że kredyt jest
    niespłacony( nie tylko ja ale i pozostałych 2 poręczycieli),czy też
    o zamiarze banku sprzedaży tego długu.Od grudnia ULTIMO zasypuje
    mnie pismami z żądaniem zapłaty.
    Proszę napiszcie czy muszę zapłacić?,czy to roszczenie nie jest
    przedawnione?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: m IP: 80.94.16.* 05.05.09, 07:09
      Gość portalu: kubar napisał(a):

      > Proszę napiszcie czy muszę zapłacić?,czy to roszczenie nie jest
      > przedawnione?

      Za mało danych, żeby omawiać konkretnie ten przypadek. Nie wiemy kiedy została
      wypowiedziana umowa kredytowa, nie wiemy, czy była sprawa sądowa, czy była
      prowadzona egzekucja etc.
      Moim zdaniem, najprawdopodobniej jest przedawnienie, ale opinia ta wynika nie z
      wiedzy nt. twojego przypadku, ale z wiedzy, jak działa Ultimo - skupuje takie
      śmieci za grosze i próbuje coś z nimi zrobić.
      • Gość: kubar IP: 94.78.156.* 06.05.09, 14:51
        Nie mam kontaktu z kredytobiorcą.Jedyne co wiem to że ostatnia
        wpłata była dokonana w 2001 roku.Wiem też że zmienił adres i nie
        odbierał żadnej korespondecji.
        W jaki sposób i od kogo moę się dowiedzieć czy była sprawa w sądzie
        i czy była prowadzona egzekucja?
        Czy mogę napisać do ULTIMO że odmawiam zapłaty ze względu na
        przedawnienie (chociaż nie mam pewności)?
        • Gość: m IP: 80.94.16.* 07.05.09, 05:53
          Pisanie do Ultimo o przedawnieniu mija się z celem: są odporni na jakiekolwiek
          formy argumentacji. W dodatku podniesienie zarzutu przedawnienia ma znaczenie
          jedynie przed sądem.

          Co do stanu sprawy, próbuj się dowiedzieć w 2 miejscach: w banku, który udzielił
          kredytu i u komornika właściwego dla zamieszkania twojego i dłużnika, czy była
          prowadzona egzekucja. Choć w tym drugim przypadku, wątpię, by udzielił ci
          jakichkolwiek informacji.
          Pozostaje czekać i odbierać wszystkie polecone, jakie kiedykolwiek do ciebie trafią.
    • Gość: mr IP: *.as.kn.pl 10.05.09, 09:58
      Z tego, co piszesz kredyt był zawarty na 3 lata w 1998 roku, powinien zostać
      zatem spłacony do 2001.Jeśli nie został spłacony powinien zostać wówczas
      wypowiedziany, a umowa w ciągu kilku miesięcy trafić do sądu. Obecnie mamy 2009
      roku, sprawa jest więc dawno przedawniona. Jedynie, co musisz zrobić to na
      rozprawie podnieść zarzut przedawnienia-sąd sam tego nie sprawdza i jeśli
      dłużnik nie podniesie zarzutu w trakcie rozprawy, zapadnie wyrok zasądzający
      spłatę.
      Ty, kredytobiorca ani żaden z żyratów nie podpisujcie żadnych pism ani ugód z
      Ultimo. Podpisanie ugody oznacza bowiem uznanie długu i termin przedawnienia
      zostaje przerwany.
      • Gość: m ----> mr IP: 80.94.16.* 11.05.09, 06:37
        Chyba, że w międzyczasie była wydana klauzula wykonalności do BTE, była
        prowadzona egzekucja etc. Wówczas przedawnienie poszło się, hm, kochać. Ale
        zgodzę się, że najprawdopodobniej ktoś zaniedbał sprawę.
    • Gość: bezczelny z bydzi IP: *.man.bydgoszcz.pl 11.05.09, 11:20
      skoro umowa została zawarta w 1998 na 3 lata to jednak przedawnieniu nie uległa
      ( 10 lat w przypadku zobowiązań osób nie prowadzących działalności
      gospodarczej)gdyż liczy się od konkretnej daty przeterminowanej raty ,no i nie
      wiadomo czy bank przed sądem nie uzyskał BTE (a raczej tak) a potem dopiero
      sprzedał ultimo;
      osobiście doradzałbym poproszenie ich o system ratalny dostosowany do twoich
      możliwości bo raczej i tak dostaną nakaz w postępowaniu upominawczym a koszta
      sądowe to tak skromnie licząc około 2.000 pln.
      oczywiście to nie twój kredyt jak piszesz ale jako poręczyciel
      odpowiadasz tak samo jak kredytobiorca i jego możesz później ścigać
      za wszelkie poniesione koszta...więc jeśli chcesz mieć spokój to moim zdaniem
      dogadaj się z ultimo póki chcą tylko 9.000 ;dobrze jest skonsultować taką ugodę
      z radcą prawnym bo przecież chodzi
      o kasę ...
      • Gość: m --> bezczelny IP: 80.94.16.* 11.05.09, 18:06
        Kosmiczna bzdura.
      • Gość: mr IP: *.as.kn.pl 11.05.09, 18:11
        Bezczelny z bydzi czy pracujesz w Ultimo ? Poza tym mylisz fakty.
        Okres przedawnienia liczy się od daty zapadalnośći ostatniej raty, w tym
        przypadku od 2001 roku i wynosi on 3 lata. 10 lat odnosi się do BTE o ile się
        uprawomocniło. Nie sądzę jednak, aby bank mając tak skuteczne narzędzie, jak BTE
        nie wykorzystał go przez 8 lat!
        • Gość: m--->mr IP: 80.94.16.* 11.05.09, 20:27
          mr, nie masz racji z przedawnieniem BTE. Ono wynosi 3 lata, nie 10.
          • Gość: m IP: 80.94.16.* 12.05.09, 06:03
            Wczoraj nie miałem czasu na szerszą odpowiedź, dokończę więc dzisiaj.

            --> bezczelny z bydzi:
            10-letni okres przedawnienia to przysługuje - jak piszesz - osobom fizycznym
            względem siebie nawzajem. Tutaj od początku jest mowa o kredycie bankowym, czyli
            3 lata przedawnienia, bo roszczenie związane z prowadzeniem działalności
            gospodarczej
            . Nie wiem więc, skąd się wzięły twoje rady. Tutaj w dodatku są
            nie tylko bezwartościowe, ale wręcz szkodliwe. Poręczyciel pod żadnym pozorem
            nie powinien zaczynać negocjacji z Ultimo. Dlaczego i jaką taktykę powinien
            przyjąć- można znaleźć na forum.

            ---> mr
            BTE nie korzysta z tzw. powagi rzeczy osądzonej i nie przysługuje mu 10-letni
            okres przedawnienia. Jakie jest uzasadnienie tego stanowiska SN - można znaleźć
            w necie. Inna sprawa jest taka, że i tutaj czynności komornika powodują
            przerwanie biegu przedawnienia, czyli może ono de facto nigdy nie nastąpić.
        • Gość: bezczelny z bydzi IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.05.09, 10:53
          a być może masz rację co do tego terminu 3 letniego...ale prawdopodobnie BTE
          wystawiono,zresztą pod koniec wypowiedzi zalecałem
          skontaktowanie się z radcą prawnym...
          ps.dla ultimo nie pracuję
    • Gość: bezczelny z bydzi IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.05.09, 11:27
      być może termin przedawnienia i na BTE jest 3 lata i chylę czoła przed wiedzą
      prawniczą >m i >mr ale nie piszcie że rady są szkodliwe bo raczej sprawa
      przeleżała w bałaganie komorniczym i mogła się nie przedawnić...tę wiedzę co do
      stanu prawnego powinien posiadać komornik i ją udostępnić dłużnikowi a jeżeli
      nie odbierali wezwań z sądu i od komornika to przecież nie wstrzymuje egzekucji...
      >kubar
      jeżeli ultimo skieruje sprawę do sądu o nakaz zapłaty to warto zarzut
      przedawnienia podnieść tylko pytanie czy do tego dopuścić,
      a to już sama musisz sobie odpowiedzieć czyli dokładnie i szczegółowo poznać
      stan sprawy w sądzie i u komornika
    • 12.05.09, 18:08
      Spłacić musisz,niestety.Każdy prawnik Ci to powie,potem możesz wystąpić do
      Sadu z powództwa cywilnego.Podpisałaś zgodę,jesteś zabezpieczeniem na wypadek
      nie spłacenia kredytu.
      --
      Wikulina 2001
      Kubuś 2005
      Pawełek 2008
      • Gość: m IP: 80.94.16.* 12.05.09, 18:37
        Fuck, znalazła się następna nawiedzona, co bredzi...
        • Gość: inna IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.09, 15:11
          powiem tak mialam kiedys do czynienia z firmą ultimo.wplacalam im kosmiczne raty ktore chyba szly do "prywatnej kieszeni",poniewaz dług zamiast malec wzrastał.wiem ze maja kosmiczne odsetki ale nie spodziewalam sie ,że az tak.skonczylo sie na tym ze sprawa trafiła do komornika mimo,że Ultimo biło sie w pierś ,że nic do komornika nie wysylali i mam płacic im, a komornik twierdzil ze jemu.i z mojego doswiadczenia wiem ze wole miec 100 razy do czynienia z komornikiem niz z firmami windykacyjnymi,gdybym od poczatku płaciła komornikowi kredyt byłby spłacony juz z dwa razy.pozdrawiam.
          • Gość: bezczelny z bydzi IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.05.09, 10:46
            trochę nie rozumiem jak mogą mieć kosmiczne odsetki,chyba że podpisałaś
            jakąś dziwną ugodę bo odsetki zazwyczaj są ustawowe
            • Gość: inna IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 17:05
              splacalam po 400zł miesiecznie pare razy po 1000zł,zaległosc spadala minimalnie.
              • Gość: bezczelny z bydzi IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.05.09, 12:34
                jeśli uważasz że ultimo zagarnęło pieniądze bezprawnie zgłoś sprawę
                w prokuraturze ,wyjaśnią to.może najpierw poleconym poproś o stan zadłużenia
                przed wpłatami,kwoty zaksięgowane na poczet zadłużenia
                i porównaj z twoimi dowodami wpłat
        • 14.05.09, 15:14
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Fuck, znalazła się następna nawiedzona, co bredzi...
          Proszę Pana ja nie bredzę,prowadzę firmę zajmującą się windykacją i
          zadłużeniami komorniczymi a co za tym idzie ochroną prawną dłużników.Provident
          nawet po 10 latach ma prawo się upominać o swoje.Co to znaczy zadłużenie
          przeterminowane??Jak się pieniądze pożycza to i tak prędzej czy później trzeba
          oddać.

          --
          Wikulina 2001
          Kubuś 2005
          Pawełek 2008
          • Gość: bezczelny z bydzi IP: 94.254.235.* 14.05.09, 17:05
            tylko co zrobisz jak dłużnik w sądzie skutecznie zarzut przedawnienia
            podniesie? wtedy już płacić nie musi ale może :))
          • Gość: m IP: 80.94.16.* 15.05.09, 06:40
            mamakangurzyca3 napisała:
            > Proszę Pana ja nie bredzę,prowadzę firmę zajmującą się windykacją i
            > zadłużeniami komorniczymi a co za tym idzie ochroną prawną dłużników.Provident
            nawet po 10 latach ma prawo się upominać o swoje.Co to znaczy zadłużenie
            przeterminowane??

            Jasne, może się upomnieć nawet po 100 latach. Skoro zawodowo zajmujesz się tymi
            zagadnieniami, to gwoli uczciwości dodaj, że po 3 latach bezczynności tenże
            Provident jest skazany na dobrą wolę dłużnika, o ile dłużnik posiada pewien
            stopień wiedzy prawniczej.

            > Jak się pieniądze pożycza to i tak prędzej czy później trzeba oddać.

            Napisałbym: "powinno się oddać".
            • Gość: mamakangurzyca3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 15:14
              O takich przypadkach można napisać książkę, to prawda o czym
              piszecie,ale widziałam wielu zdesperowanych ludzi,którzy zapóźno
              przyszli po pomoc i właśnie Ci spłacają,nie chcą się sądzić tylko
              spłacić swój dług,bo zdają sobie sprawe,że pozyczyli i muszą oddać.A
              firmy windykacyjne,już mają swoje sposoby żeby wpłynąć na dłużnika.
              • Gość: mamakangurzyca3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 15:17
                A tak na marginesie,Panowie mają dużą wiedze,powinni to
                wykorzystac:)
              • 19.05.09, 11:12
                Gość portalu: mamakangurzyca3 napisał(a):

                > A
                > firmy windykacyjne,już mają swoje sposoby żeby wpłynąć na dłużnika.

                Właśnie taka jedna ze sposobami żądała od kolegi kasy a teraz wisi jemu za koszt
                zarzutów. Znam sprawę, bo pisałem zarzuty. Fajne sposoby, nie ma co :D
          • Gość: porażka IP: *.limes.com.pl 15.05.09, 16:37
            jak na osobe zajmujacą sie windykacja twoja wiedza na temat
            windykacji jest znikoma, wspołczuję tym oddłużanym klientom :P

            Pewnie to ich oddłuzanie polega na mowieniu im ze niestety maja
            płacić bo ich prowident moze 10 lat scigać :P
            • Gość: faktycznie porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 14:47
              Udzielamy kredytów do 250000 na oddłużenia komornicze,a przykład z
              Providentem...hm,pytałam się naszych prawników,ponieważ bliska mi osoba jest w
              sytuacji"provident umomniał się o swoje po 10 latach",jednak to nie jest tak
              oczywiste i zdania są podzielone.Nie znamy się i nie wiem skąd krytyka mojej
              wiedzy na ten temat.Unikanie odpowiedzialności za swoje postępowanie i długi to
              według mnie niedojrzałość,ale to moje prywatne zdanie.A oddłużenie polega
              właśnie na tym,że bank udziela kredytu,spłacając zadłużenie u komornika i w
              windykacji.Klient ma szanse wyprostować swoją sytuację i odbudować opinię w BIKu.
              • 18.05.09, 16:05
                Gość portalu: faktycznie porażka napisał(a):

                > Udzielamy kredytów do 250000 .A oddłużenie polega
                > właśnie na tym,że bank udziela kredytu,spłacając zadłużenie u
                komornika i w
                > windykacji.Klient ma szanse wyprostować swoją sytuację i odbudować
                opinię w BIK
                > u.

                Ciekawe co to za bank ktory udzieli kredytu na splatę
                komornika,smierdzi mi to argentyną...na odleglość:-)
              • Gość: m IP: 80.94.16.* 19.05.09, 07:40
                Gość portalu: faktycznie porażka napisał(a):
                "a przykład z Providentem...hm,pytałam się naszych prawników,ponieważ bliska mi
                osoba jest w sytuacji"provident umomniał się o swoje po 10 latach",jednak to nie
                jest tak oczywiste i zdania są podzielone."

                Ci prawnicy to są chyba z piaskownicy - sprawa jest oczywista, pożyczka związana
                z działalnością gospodarczą, 3 lata przedawnienia, amen.

                "Nie znamy się i nie wiem skąd krytyka mojej wiedzy na ten temat."

                Chyba raczej: "niewiedzy". Do tego nie musimy się znać, wystarczy cię poczytać.

                "Unikanie odpowiedzialności za swoje postępowanie i długi to według mnie
                niedojrzałość,ale to moje prywatne zdanie."

                No właśnie. Jako, że jest ono prywatne, to nie ma żadnego znaczenia. Firma,
                która ewentualnie pozwie dłużnika, nie będzie się liczyła z prywatnym zdaniem
                paniusi z forum internetowego, tylko z przepisami prawa.

                "A oddłużenie polega właśnie na tym,że bank udziela kredytu,spłacając zadłużenie
                u komornika i w windykacji.Klient ma szanse wyprostować swoją sytuację i
                odbudować opinię w BIK u."

                No to podaj nazwę banku. Sprawa się wyjaśni, a ty odzyskasz honor, bo inaczej
                tak jak napisał zauber07 - śmierdzi argentyną. A to już kryminał i nie jest to
                moje prywatne zdanie.

                Tak, czy srak - szkoda czasu na dyskusje z tobą, jesteś ignorantką, w dodatku
                potencjalnie szkodliwą dla osób w kłopotach które uwierzą w twoje brednie, więc
                swoje z dupy wydłubane teorie zostaw dla siebie.
                • 19.05.09, 14:20
                  Dobre,uśmialiśmy się ze wspólnikami:) Masz rację,szkoda czasu,nie dogadamy
                  się.Ja jestem ignorantką a Ty chamem,pozostawię to bez komentarza.
                  --
                  Wikulina 2001
                  Kubuś 2005
                  Pawełek 2008
                  • Gość: porażka IP: *.limes.com.pl 19.05.09, 17:45
                    wspólników też musisz mieć obcykanych :P
                    • Gość: cha-M IP: 80.94.16.* 19.05.09, 20:35
                      Gość portalu: porażka napisał(a):

                      > wspólników też musisz mieć obcykanych :P


                      Ani chybi: razem ćmią fajkowe ziele ;-)
                      Na użytek tego postu zmieniłem sobie nick... :-)
                      • Gość: cha-M IP: 80.94.16.* 19.05.09, 20:38
                        Aha, podasz wreszcie nazwę tego tajnego banku, czy to wiedza równie tajemna, jak
                        przepisy prawa, na które się powołujesz?
                      • Gość: porażka IP: *.limes.com.pl 20.05.09, 12:59
                        ;)
                  • 19.05.09, 20:44
                    Ignorantka która doradza dłużnikom w sprawie długów? Gratuluję odwagi. Dłużnikom :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.