Re: mam długi i nie wiem co robić

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • IP: *.tvn.pl

      Gość: tvn24 06.05.11, 17:05 Odpowiedz
      Jeśli to aktualne, bardzo proszę o kontakt - karolina.nowak@tvn.pl
      Szukam osób z takimi problemami, jak Pani.

      Pozdrawiam serdecznie,
      k
      • IP: 178.219.127.*

        Gość: marielka4 11.11.12, 13:44 Odpowiedz
        Może Pani mi też pomoże,mamy z mężem nóż na gardle,windykator-stoi przy drzwiach,komornik-jedzie już do nas.Nie wiadomo co robić.
    • IP: *.tvn.pl

      Gość: tvn24 06.05.11, 17:42 Odpowiedz
      Dzień dobry,

      jeśli Pani problemy są nadal aktualne, bardzo proszę o kontakt. Szukam ludzi o podobnych problemach do tych, które Panią spotkały.

      Pozdrawiam,
      karolina.nowak@tvn.pl
    • IP: 46.238.231.*

      Gość: ruch spoleczny 09.05.11, 19:23 Odpowiedz
      Polecam zapoznanie się ze stroną [ruchspolecznyposzkodowanych.blogspot.com]
      www.sklepowicz.pl
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Alicja 20.05.11, 12:48 Odpowiedz
        Mam taki sam problem jak reszta użytkowników tego forum. Zadłużyłam się na kwotę 160 tys zł i teraz nie mogę tego spłacić. Chciałam to skonsolidować, lecz tonie możliwe. Chciałam również wziąć kredyt hipoteczny, ale żaden bank mi go nie udzielił. Do moich drzwi pukał już windykator i komornik. Jestem u kresu wytrzymałości. Co robić?
    • IP: 46.238.231.*

      Gość: ruch spoleczny 21.05.11, 14:15 Odpowiedz
      ruch.spoleczny.poszkodowanych@wp.pl
      www.sklepowicz.pl
      szukaj tam pomocy
      • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

        Gość: Ewa k 21.05.11, 21:03 Odpowiedz
        Nie bardzo rozumiem,w jaki sposób ten ruch pomoże?Przecież banki muszą się dopominać o zwrot kredytów.
      • 22.05.11, 06:25 Odpowiedz
        Gość portalu: ruch spoleczny napisał(a):
        > ruch.spoleczny.poszkodowanych@wp.pl
        > www.sklepowicz.pl


        Też jesteś trollem z tymi swoimi natrętnymi wpisami, tylko trochę innego rodzaju.
        A strona p. Sklepowicza - lekkie oszołomstwo i populizm.to mieszanina lekkiego oszołomstwa, populizmu i bredni.
    • 08.02.12, 09:37 Odpowiedz
      Mam pytanie.
      Mam dług w firmie windykacyjnej około 14.000tys.Chciałabym to sugestywnie spłacać w miesięcznych ratach nawet po 1.000 zł.Tylko firma chce ode mnie na początek 4.000 tys.w pierwszej racie.Nie mam takiej gotówki i nie mam skąd wziąć.Straszą komornikiem.Czy mam to zacząć spłacać po te 1.000 zł począwszy od końca lutego,czy czekać aż oddadzą sprawę do sądu i komornika .Proszę o pomoc w uzyskaniu odpowiedzi.
    • IP: *.radionet.info.pl

      Gość: lukasz 21.02.12, 14:14 Odpowiedz
      ja mam podobny problem
      tez nie wiem gdzie sie zgłosic
      Witam serdecznie mam 25 lat
      mam dług na kwote 280 tys w bankach + 150 tys prywatnie , nie mam domu , pracy, jestem już bez grosza, co mam w takiej sytuacji zrobic , dzienne odetki u mnie wynoszą juz prawie 100 zł
      miesiecznie to około 3 tys nie płace od bardzo dawna ( mozna powiedziec ż e mój pozim zbliza sie do oso bezdomnych) gdzie sie zgłosic by nie stac sie taka osoba co robic
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: M 12.03.12, 14:54 Odpowiedz
        ja mam 100,000 na głowie Urząd Skarbowy zajęte 2 samochody które pracują na chociaż jakieś małe pieniądze .Już mi psycha siadła nie płacą hipoteki od stycznia rachunki za tel już około 1500 zł wszystkie opłaty stanęły w miejscu.
        2 dzieci i żona kocham je ale chyba to już koniec mnie nie daję rady nie pisze z powodu takiego że szukam tu pomocy po prostu jakoś tak eh sam nie wiem po co
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: justa 16.04.12, 12:51 Odpowiedz
          Witam Was Wszystkich
          Oto kilka słów o mojej sytuacji
          z dniem 7stycznia br. został mi wypowiedziany (skutecznie ) kredyt hipoteczny dnia 12 stycznia udałam się do placówki banku w sprawie tego wypowiedzenia .Pani z windykacji powiedziała, mi że mam wypisać wniosek o restrukturyzację,ąle sprawa i tak trafi do sądu o nadanie klauzuli wykonalności . We wniosku prosiłam o nie wszczynanie wobec mnie czynności egzekucyjnych i wpisalam kwote do spłaty ( pani mi podała) 470 CHF. Powiedziała,że to wszystko trochę potrwa tak około trzech miesięcy . 12.04 .2012 minęły trzy miesiące a ja nadal nic nie wiem MASAKRA
          mam pieniądze na spłatę tego to znaczy to 470 CHF jestem w stanie płacić i placę ale brak jakichkolwiek informacji z banku dobija mnie psychicznie a do tego wszystkiego w dniu 26.03 podczas rozmowy telefonicznej dowiedziałam się to znaczy pani mnie poinformowała,że okazałam się wiarygodnym klientem i oddała mój wniosek do restrukturyzacji ?????? o co chodzi ja zwariuje
          Pozdrawiam

          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Ja 18.04.12, 19:41 Odpowiedz
            Przeczytałem forum od samego początku i dopiero widzę że nie jestem sam z problemem długów choć wcale mi to humoru nie poprawia. Też jestem w podobnej sytuacji i spać po nocach nie mogę. Myślałem że i ja znajdę na tym forum zloty środek ale niestety w większości znajdują się tu ogłoszenia firm które wzbogacają się na takich jak my obiecując pomoc. Myślę że czas wziąć sprawy we własne ręce i nie poddać się bezlitosnym windykatorom. Jeżeli uzyskać pomoc to tyko pytając a nie płacić komuś za zrobienie czegoś za nas. Jeszcze nie wiem jak pozbędę się długów ale jeżeli to zrobię to na pewno napiszę tu jak to zrobiłem. I mam prośbę jeżeli komuś się to udało PISZCIE!!! Pozdrawiam wszystkich którzy mają takie problemy i życzę siły i wytrwałości.
          • IP: *.54.51.80.easy-com.pl

            Gość: mmmmmmmmmmmmmm 02.10.12, 12:50 Odpowiedz
            nestety mialam to samo 2 lata temu, niby wszystko bylo zalatwione na ok, zalegle dlugi spacilismy, niestety zadna nowa umowa nie przyszla za to tydzien temu przyszlo pismo z sadu o zajeciu wierzytelnosci.
            Kolejna taka niespodzianka bylo wlasnie 2 lata temu jak maz stracil prace a ja nie pracowalam ( tak bylo 3 miesiace), pozniej maz zlapal prace za 1500 zl (rachunki 1600), staralismy sie wszystko splacic niestety po 2 miesiacach przyszlo pismo z dialogu ( niezaplacone rachunki na kwote 300 zl) zamienili na kare w wysokosci 5000, poszlo do sadu i wyszlo 10000 z 300:(, smutne ale prawdziwe.
            I jeszczejedna niespodzianka, tez w tym okresie.. splacalismy kredyt 14000...wypowiedzenie umowy...komornik i wyszlo 20000...teraz przejela to firma windykacyjna Best i kaza zaplacic juz 25000... Czasem wystarczy brak srodkow przez 3-4 miesiace i niestety życ sie odechciewa.. Nawet nie mowie o 2 dzieci na utrzymaniu:(((
            • IP: *.opera-mini.net

              Gość: Beata 17.03.14, 13:02 Odpowiedz
              Masz racje, 2 lata temu mój mąź wyjechał do pracy za granicę źeby wyjsć z długów bo juz wtedy mieliśmy problemy ze spłatą . Pracował tam na czarno i po miesiącu pracy miał tam wypadek, pracodawca odesłał go z gipsem i srubami w nodze do domu i wtedy nasze problemy sie dopięro zaczeły. Rechabilitacja trwała 3 miesiące i zanim mąź znalazł prace , kredyty zostały wypowiedziane i teraz mamy komornika.
    • 28.08.12, 05:53 Odpowiedz
      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):
      > Witam serdecznie


      A ja żegnam mało uprzejmie.
      Hieny od pozabankowych pożyczek pod zastaw nieruchomości nie są mile widziane na tym forum, więc wypad stąd w krótkich podskokach.
    • 07.02.13, 14:48 Odpowiedz
      Widzę tu dużo mądrych rad, może i mi coś poradzicie . Ok 11 lat temu zostawiłam firmę ,sp jawną z mężem i ,,poszłam sobie,, -naprawdę musiałam, że względów psychicznych. Zostawiłam wszystko,: firmę, mieszkanie, samochody....W miedzy czasie dostałam rozwód (choć nie było łatwo). I żyję : mam 56 lat, bez mieszkania, zarobki min. krajowe i żadnychrzeczy na własność. Jest ciężko, ale szukam zawsze pracy z mieszkaniem i jedzeniem i tak się już ,,bujam ,, ok 11 lat. Aż tu zaczynają mnie gnębić komornicy... Jeden próbował wejść na pensję, -to zapłaciłam... drugi zablokował konto w banku ,gdzie przesyłano mi wypłatę.
      Wiem moją ogromną winą jest , że nie zamknęłam firmy -ale to musiała być sprawa w sądzie i spore koszty , których nie miałam. Mężuś wszystko stracił (nie pracuje) zabrali mu nawet mieszkanie , bo nie płacił, i wymeldowali nas urzędowo. Długi są ogromne ( pewnie ponad 500 tys) tylko z różnych faktór (to była spora firma handlowa)... Z banków żadnych kredytów nie braliśmy . Nie mam nic, oprócz ogromnych stresów. Ale najgorsze jest, że dowiedziałam się, że komornik to nawet wnuki może ścigać. Mam dwoje dorosłych dzieci - pracują w Angli, na razie bez rodzin. Ale co z przyszłością ... ??
      A może mam jakąś szansę na ogłoszenie upadłości ?.
    • IP: 195.117.49.*

      Gość: Krystyna 27.03.13, 18:56 Odpowiedz
      Odezwij sie do mnie Krystyna
    • 28.03.13, 10:11 Odpowiedz
      A na co poszły te pieniądze? jakieś nieruchomości, lub inny majątek? Przy 3 dzieci raczej radze sie zastanowić jak to spłacic bo neistety komornicy zajma pensję i nie zotanie nic na życie
    • 25.06.13, 10:26 Odpowiedz
      Witajcie,
      Padają duże kwoty do spłaty.
      Ja miałem podobne problemy po upadku firmy ale sobie z tym poradziłem.
      Prawda jest taka że komornicy, windykatorzy, US, banki itp nie odpuszczą.
      Jedyny sposób to spłacić wszystko. Ja wyjechałem za granicę i zajęło mi 5 lat żeby pozbyć się problemów finansowych i teraz śpię spokojnie. Uważam to za jedyne rozwiązanie.
      Pozdrawiam wszystkich
      • 25.06.13, 19:40 Odpowiedz
        Witam!
        Szukam porady moze ktos byl w podobnej sytuacji jak moja lub moze wie jak sobie ztym poradzic. Chodzi o to w 2001 r wzielam kredyt ktory splacalam az do czasu kiedy stracilam prace. Wobec powyzszego przestalam placic. Po jakims dluzszym czasie tj moze 2 -4 lat bank nie odzywal sie ani nie egzekwowal zadnych roszczen co mnie zdziwilo wiec o sprawie zapomnialam az do dzis gdzie otrzymalam nakaz komorniczy do splaty zadluzenia wraz z odsetkami za 10 lat. Co robic ? Czy jest szansa zeby odwolywac sie o przedawnienie dlugu czy dogadac sie z komornikiem? Problem jest tez w tym ze maz o tym nie wie, poniewaz kiedy sie poznalismy nie przyszlo mi do glowy zeby mowic o tym skoro byla cisza. Czy jest w ogole jakas szansa ze jesli dojde do porozumienia z komornikiem to nie podejmie sie dalszej egzekucji tzn nie zablokuje konta bankowego? Co robic?
        • 25.06.13, 23:03 Odpowiedz
          Poszukaj sobie na forum pod hasłem "przywrócenie terminu" i poczytaj. Jak będziesz miała pytania - wtedy pisz.

          Ten temat był już tutaj tyle razy wałkowany, że pewnie nikomu się nie zechce rozpisywać.
          I spiesz się - jeśli z okoliczności sprawy wynika, że masz szansę wygrać, to masz tylko tydzień na rozpoczęcie działań.
          • 26.06.13, 23:52 Odpowiedz
            Dzieki za odpowiedz.
            Bylam dzisiaj u prawnika, ma napisac i wyslac pisma do sadu z odwolaniem i do komornika zeby poki co wstrzymac egzekucje komornicza. Mam nadzieje ze uda sie sprawe wygrac a jesli nie to moze chociaz to zeby splacac wierzycielowi a nie komornikowi, ktory poblokuje zaraz konto w banku itd. Masakra, ale niestety za stare bledy i brak odpowiedzialnosci trzeba bedzie zaplacic.
            • IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net

              Gość: Marian Paździoch 27.06.13, 00:04 Odpowiedz
              do komornika nie pisze się żadnych odwołań. jedyne co można do komornika napisać, to pismo z informacją o tym iż postanowieniem sądu tytuł wykonawczy utracił klauzulę. reszta pism/żali/wniosków/odwołań nic nie znaczy i komornik nawet jakby bardzo chciał, to nic nie może zrobić bo zaniechaniem sam naraża się na odpowiedzialność dyscyplinarną
              • 27.06.13, 00:41 Odpowiedz
                moze zle to ujelam, pismo idzie do sadu a do komornika informacja ze pismo z odwolaniem zostalo zlozone i kopia tego pisma i z godnie z prawem powoduje to z automatu zawieszenie dzialan komornika. Tak mowil prawnik. Dopiero pozniej po rozstrzygnieciu sprawy nastepuje taki czy inny bieg sprawy. W koncu poszlam do osoby kompetentnej, ktora zajmuje sie takimi sprawami. Staram sie byc dobrej mysli bo inaczej nie byloby wesolo.
                • IP: *.superkabel.de

                  Gość: sebastian 20.10.13, 16:27 Odpowiedz
                  witam szukam wyjścia z sytuacji w jaka wpadła moja matka
                  chodzi jak można sie domyśleć o kredyt który wynosi około 120 000 zł
                  a co najgorsze MAMA zarobią około 1000 zł netto czyli na rękę ma jakieś 980zł
                  banki przyznały jej nawet po 50 tys zł
                  czy słusznie?? mama podsumowała wszystkie spłacone raty i wyszło jej ze juz dawno spłaciła wszystkie kredyty ale odsetki ja dopadły
                  teraz ma 3 komorników i ogromny dług do spłacenia a nie ma niemal ze nic...
                  jak można wyjść z takiej sytuacji póki pracowałem z bratem zagranicą jakoś dawaliśmy rade ale teraz jesteśmy pod kreska proszę o pomoc a dokładnie jakaś rade jak wybrnąć i co można zrobić w tej sytuacji
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: RobertM 20.10.13, 21:41 Odpowiedz
                    Myślę, że Banki mają problem,
                    a nie Twoja matka.
                    Wychodzę z założenia, że wciskanie komukolwiek kasy na siłę
                    to głupota banków, albo przemyślany, dobry interes.
                    Może więcej zarabiają na przeterminowanych kredytach
                    niż na obsługiwanych terminowo.
                    Pomysł jest oczywisty:
                    Matka pozbywa się całego majątku.
                    Składacie u notariusza oświadczenie o zrzeczeniu się w przyszłości spadku.
                    I do końca życia Matka ma święty spokój.
                    ( oczywiście bierzące dochody poniżej najniższej krajowej )

                    Pozdrowienia
                    RobertM
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-132

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.