• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

CASUS WROCŁaW Dodaj do ulubionych

  • IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.09, 10:01
    Czy ktoś mial doczynienia z firmą casus z wroclawia??? do mnie
    zadzwonila pani z tej firmy mam zaleglosc w racie z polbanku, to w
    jaki sposob ze mna rozmawiala to przechodzi ludzkie pojecie! samo
    dno, nawet nie zapytala sie dlaczego nie wplacilam calej raty, tylko
    zaczela mi poprostu ublizac i wyzywac od najgorszych! napiszcie czy
    mieliscie doczynienia z ta firma i czy maj oni taki prawo do
    obrazania ludzi, grozila ze bedzie dzwonila po rodzinie i opowiadala
    na moj temat rozne historie! czy tak mozna???
    Zaawansowany formularz
    • 30.05.09, 11:47
      jak widzisz tak można :)
      a na poważnie to nie przejmuj się pogróżkami i wyzwiskami - szkoda
      twoich nerwów;jak baba ci ubliża to weź ją na wstrzymanie i spokojnie
      np. udawaj że nie znasz sprawy , że to nie ty (pomyłka:))a jak masz
      inwencję to pójdź do wc z telefonem i spłucz wodę - tego rodzaju
      zachowanie zawsze działa otrzeźwiająco na rozmówców a jaka satysfakcja!
      jak windykatorka zacznie rozmawiać z tobą normalnie wtedy wytłumaczysz dlaczego
      nie zapłaciłeś na czas...
      inna sprawa że w ogóle nie musisz z nikim o sprawie rozmawiać ,
      a w większości firm windykacyjnych stosuje się takie metody straszenia dłużników
      , dodam że stosują je kiepscy windykatorzy
      • Gość: kasiajo IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.10, 11:41
        słuchaj to co casus mówi to oni są od tego szkoleni wszyscy tylko pożycz,zastaw
        coś i zapłać otóż ja miałam zaległe dwie i pół raty ok.2700 penego pięknego dnia
        przyszła do mnie pocztówka z Warszawy a na niej "nazywam sie tak i tak wyrażam
        chęć pomocy przy spłacie kredytu " natychmiast zadzwoniłam -dodzwoniłam się nie
        do casusa lecz do pani z "polbanku"-byłam w ogromnym szoku ta kobieta rozmawiała
        ze mną jak z człowiekiem nie jak ci co dzwonili z czsusa (oni to hieny pewna
        pani potrafiła powiedzieć mi ,że zabiorą mi dzieci bo nie mam co im jeść dać
        ,następny pan taki byl mądry straszł mnie,że założy mi sprawę cywilną -tego się
        wystraszyłam powiem szczerze ponieważ przacuję w służbie mundurowej nie moge
        być karana przepłakałam wiele nocy )wpłaciłam 410 zł i w ciągu tygodnia
        załatwili mi sami powtórze SAMI restrukturyzację !!!!!!!!dziś jestem szczęśliwa
        ,że już mam to za sobą jeśli chce ktoś to pomogę podam numer gdzie zadzwonic
        naprawde idzie się dogadać -moje imię to Bożena moj nr 661 302 974 .jeszcze
        istnieją ludzie na tym świecie :)))
        pozdrawiam =]
        • Gość: mi tez pomogli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 00:52
          dokladnie, mi tez pomogla pani z polbanku, ktora zajmuje sie restrukturyzacja w woj. mazowieckim, jak ktos potrzebuje pomocy, to dzwoncie do niej, wyrozumialy czlowiek, a nie jak ci z casusa! pozwolila podac swoj numer sluzbowy, wiec podaje dla tych ktorzy szukaja pomocy: p. Ela 661 912 330
          teraz splacam sobie nowe nizsze raty i juz nikt do mnie nie wydzwania
          • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 17.10.11, 19:18
            Jak czytam te wasze doświadczenia to jeżą mi się włosy jak w Polsce obchodzi się Polak z Polakiem. Na dłużnikach zarabiają banki grube pieniądze i jeszcze pozwalają sobie na sprzedaż dlugow windykatorom, a oni traktują swoich pracodawców / dłużników jak najgorzej? To jest już skandal, zakrawa na dziki kraj.
    • 31.05.09, 20:41
      "nawet nie zapytala sie dlaczego nie wplacilam calej raty"

      A dlaczego miałoby to interesować kogokolwiek?
      • Gość: m IP: 80.94.16.* 01.06.09, 06:58
        real_mr_pope napisał:
        > A dlaczego miałoby to interesować kogokolwiek?

        Real_mr_pope, przeważnie się z Tobą zgadzam, ale tu akurat będę miał odrębne zdanie.

        Oczywiście - windykacja może mieć to w poważaniu. Jednak, IMHO, jest to
        działanie na szkodę wierzyciela: zawsze lepiej wiedzieć, co się dzieje z
        pożyczonymi pieniędzmi, niż nie wiedzieć. I to jest minimum argumentacji w
        kwestii "czy powinno to interesować wierzyciela". W kwestie ludzkiego
        traktowania dłużnika nie będę się zagłębiał.
        • 01.06.09, 19:11
          > Oczywiście - windykacja może mieć to w poważaniu. Jednak, IMHO,
          > jest to działanie na szkodę wierzyciela: zawsze lepiej wiedzieć,
          > co się dzieje z pożyczonymi pieniędzmi, niż nie wiedzieć.

          Zawsze jednak lepiej te pieniądze odzyskać nie wiedząc co się z nimi
          działo, niż wiedzieć co gdzie się podziały i ich nie mieć:)
    • Gość: dolar IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 07:19
      napiszcie jakie prawa ma windykacja??? czy mogą z innymi osobami
      rozmawiać na mój temat???i temat moich kredytów??? czy jak mi
      ubliżają mogę ich zaskarżyć???
      • Gość: joldre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:49
        jak konkretnie Ci ublizała? co powiedziała?
        • Gość: roza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.09, 14:09
          Witam!!! niedys pracowałam w tej firmie i nie mam o niej dobrego
          zdania, sami kreca pracowników, tam wiekszosc pracuje starych panien
          z kompleksami, jak zadzwonia jeszcze raz i beda obrazac to poprostu
          odłozyc słuchawkę po co to wysłuchiwac jak nie ma sie takiego
          obowiązku
          • 02.07.09, 10:10
            No nie,nie ma takiego obowiązku żeby wysłuchiwać "starych panien z
            kompleksami"...Ale ja bym czasem chciał ,takie hobby,:)
            • Gość: papuzka IP: *.171.198.152.static.crowley.pl 11.07.09, 08:06
              hej powiedzcie mi do jakiego stopnia pracownik firmy moze zastraszac klienta?do
              mnie dzwonil pan i powiedzial ze wywiezie mi caly sprzet z domu ze poda do
              prokuratury itd...wydzwania pare minut po 7 rano kiedy jeszcze spie chce sie
              dogadac w sprawie splaty kredytu ale on zada takiej kwoty ze mnie na nia w tej
              chwili nie stac a poza tym gdzie mozna na nich zlozyc skarge???
              • 11.07.09, 12:07
                Hm...jak wydzwania parę minut po 7-mej rano to nie włączaj tak wcześnie
                telefonu.Po drugie tak naprawdę to niewiele może,ale ty lepiej z grzeczności
                udawaj że może wiele,to więcej osiągniesz.
                Może skierować sprawę do komornika (o ile jest wierzycielem)i wtedy
                przyjadą i ten wspomniany przez niego sprzęt wywiozą w siną dal.
                Do prokuratury to może podać o ile nakłamałaś we wniosku kredytowym
                i np. przedstawiłaś fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu.
                Ze składaniem skarg to sobie daj spokój,na razie nie dzieje się nic
                nadzwyczajnego-każda skarga do jego firmy spowoduje,że bardziej będzie naciskać
                a tego chyba nie chcesz.
                Najlepiej płać regularnie ile możesz,dotrzymuj umówionych terminów-
                gościu da sobie na wstrzymanie i znajdzie inny obiekt "adoracji",:)
    • Gość: kwatek1965 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 20:05
      dzwonicie panstwo po samsiadach, ale juz wypowedzieli umowe dnia 27
      10 2009 ja niemam pieniedzy aby do panstwa dzwonić - telefonu
      tez 71 722-22-06ruda slaska 6 ul wilcza 4
      • Gość: denimek IP: *.chello.pl 06.11.09, 23:58

        casus to firemka "pana karateki" - cud, że nie chodzą w kimonach...

        Mogą niewiele, poza telefonami które należy olewać i monitami, które
        należy wrzucać do kosza. Inne działania można śmiało traktować jako
        naruszenie miru domowego i zgłaszać na policję.
        • Gość: papuzka IP: *.am.wroc.pl 19.11.09, 18:18
          tak denimku tylko jak im to udowodnic?moglam nagrywac rozmowy jak
          jakis pajac mnie zastraszal ale gowna sie nie rusza bo smierdzi
          • Gość: denimek IP: *.chello.pl 27.11.09, 13:37

            casus jest słaby jak jego właściciel - skopac tyłki i zgłoszać
            nadużycia - PROSTE!!!
        • Gość: koń IP: *.syrion.pl 15.09.10, 03:01
          casus to banda niwychowanych idiotów
          • Gość: nanananana IP: *.internetia.net.pl 13.07.12, 09:22
            racja wiekszosc to same niewychowane zadufane w sobie osoby
        • Gość: gosc IP: *.ip.netia.com.pl 30.10.12, 11:10
          Do moich sasiadow tez wydzwaniaja jelopy , tylko taki jest z tego pozytek ze musze sasiadow przepraszac ale to bedzie koniec z wydzwanianiem.
    • Gość: buntownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 16:55
      Opowiadac sąsiadom to ta pani z windykacji może o swoim pierwszym
      razie .Zakładasz sprawę o ujawnienie tajemnicy służbowej i o
      naruszenie twojego dobrego imienia , podajesz sąsiadów za świadków i
      po krzyku .A ją jak zadzwoni następnym razem z gębą po prostu
      olej .Zadzwoń do firmy i poproś o zapis rozmowy celem przedstawienia
      jako dowodu w sądzie .Zmięknie od razu .
      • Gość: ekspert IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.10, 19:38
        wlasciwie to o ujawnienie tajemnicy bankowej z art 104 prawo bankowe
    • Gość: Pasmen IP: 217.147.243.* 17.12.09, 12:38
      Miałem nieprzyjemność z tą firmą. Dno, poniżej krytyki. Telefony od 7 rano do 22!!!
      Na razie walczę z LINK4, kolejną perełką na rynku, potem napiszę skargę na CASUS.
      Prawa nie mają, pisz skargę.
      Powodzenia!
      • Gość: Pasmen IP: 217.147.243.* 17.12.09, 12:40
        i jeszcze pamiętaj, że żadna firma windykacyjna nie ma prawa ściągnąć pieniędzy
        bez wyroku sądu ;-)
        Więc straszą...
    • Gość: xxx IP: *.wroclaw.mm.pl 03.01.10, 22:30
      Witam serdecznie!
      Nie miałam doczynienia z tą firmą, ale sama pracuję w podobnej firmie i
      w żadnym wypadku pracownicy takich firm nie mają prawa w ten sposób
      traktowa nawet dłużników. - można to zgłosi do ochrony praw konsumenta,
      Eurobank już dostał karę za takie traktowanie klientów, więc Casus może
      byc następny. To fakt,że nie interesuje to nikogo dlaczego rata nie
      została wpłacona, i czasami dzwoni się po sąsiadach, aby przekaza
      prośbę o kontakt zwrotny dłużnika, ale absolutnie nie po to,żeby
      opowiadac o co chodzi.
      (sorki za pismo, ale mój komp nie wpisuje litery "ci").
      Następnym razem powiedz tej Pani,że jak się nauczy kultury to będziesz
      z nią rozmawiał/a, a na chwilę obecną sam zadzwonisz do Polbanku i to
      zgłosisz.
      Prawdopodobnie Polbank wynajął Casusa na zlecenie odzyskania długu,
      który u nich masz, więc w żadnym wypadku Casus nie ma prawa tak Cię
      traktowa.

      Podrawiam
    • Gość: Lena IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 23:24
      Mam te nieprzyjemnosc tez sie z tymi frajerami uzerac. W mojej wsi
      dzwonili juz do soltysa, chcac sie ze mna skontaktowac. Bardzo
      dziekuje za Wasze wsparcie, bo juz sie przez nich naplakalam jak
      bobr. Ja uslyszalam, ze jestem nieudacznikiem zyciowym i, ze nie
      chce znalezc pracy, bo jestem leniwa. K..., jak tak mozna... Acha,
      jak mowie, ze bede nagrywala rozmowe, to oni odp., ze sie nie
      zgadzaja i koncza. Byli u mnie casusa pracownicy terenowi, na
      szczescie spalam, ale nie wiem nawet jak sie zachowac, zeby mi
      nie 'wlezli' na glowe...
      • 17.03.10, 13:02
        > Acha,
        > jak mowie, ze bede nagrywala rozmowe, to oni odp., ze sie nie
        > zgadzaja i koncza.

        No więc nie informuj o tym, że nagrywasz. Nie masz takiego obowiązku. A takie
        nagranie może być uznane za dowód.

        --
        makova_panenka: Za to łącza światłowodowe znacząco upraszczają włamywanie się do
        komputerów i ich penetrację.
        • 29.03.10, 13:17
          słuchaj to co casus mówi to oni są od tego szkoleni wszyscy tylko pożycz,zastaw
          coś i zapłać otóż ja miałam zaległe dwie i pół raty ok.2700 penego pięknego dnia
          przyszła do mnie pocztówka z Warszawy a na niej "nazywam sie tak i tak wyrażam
          chęć pomocy przy spłacie kredytu " natychmiast zadzwoniłam -dodzwoniłam się nie
          do casusa lecz do pani z "polbanku"-byłam w ogromnym szoku ta kobieta rozmawiała
          ze mną jak z człowiekiem nie jak ci co dzwonili z czsusa (oni to hieny pewna
          pani potrafiła powiedzieć mi ,że zabiorą mi dzieci bo nie mam co im jeść dać
          ,następny pan taki byl mądry straszł mnie,że założy mi sprawę cywilną -tego się
          wystraszyłam powiem szczerze ponieważ przacuję w służbie mundurowej nie moge
          być karana przepłakałam wiele nocy )wpłaciłam 410 zł i w ciągu tygodnia
          załatwili mi sami powtórze SAMI restrukturyzację !!!!!!!!dziś jestem szczęśliwa
          ,że już mam to za sobą jeśli chce ktoś to pomogę podam numer gdzie zadzwonic
          naprawde idzie się dogadać -moje imię to Bożena moj nr 661 302 974 .jeszcze
          istnieją ludzie na tym świecie :)))
          pozdrawiam =]
      • 29.03.10, 13:19
        słuchaj to co casus mówi to oni są od tego szkoleni wszyscy tylko pożycz,zastaw
        coś i zapłać otóż ja miałam zaległe dwie i pół raty ok.2700 penego pięknego dnia
        przyszła do mnie pocztówka z Warszawy a na niej "nazywam sie tak i tak wyrażam
        chęć pomocy przy spłacie kredytu " natychmiast zadzwoniłam -dodzwoniłam się nie
        do casusa lecz do pani z "polbanku"-byłam w ogromnym szoku ta kobieta rozmawiała
        ze mną jak z człowiekiem nie jak ci co dzwonili z czsusa (oni to hieny pewna
        pani potrafiła powiedzieć mi ,że zabiorą mi dzieci bo nie mam co im jeść dać
        ,następny pan taki byl mądry straszł mnie,że założy mi sprawę cywilną -tego się
        wystraszyłam powiem szczerze ponieważ przacuję w służbie mundurowej nie moge
        być karana przepłakałam wiele nocy )wpłaciłam 410 zł i w ciągu tygodnia
        załatwili mi sami powtórze SAMI restrukturyzację !!!!!!!!dziś jestem szczęśliwa
        ,że już mam to za sobą jeśli chce ktoś to pomogę podam numer gdzie zadzwonic
        naprawde idzie się dogadać -moje imię to Bożena moj nr 661 302 974 .jeszcze
        istnieją ludzie na tym świecie :)))
        pozdrawiam =]
    • Gość: Romana IP: *.chello.pl 06.03.10, 17:05
      obrazac nikt nie moze nikogo-jak to robi to tylko swiadczy o braku
      kultury,mozesz zawsze zlozyc skarge do uokik ,albo bezposrednio do
      wierzyciala na dzialania firmy ,ktora do ciebie dzwoni
    • Gość: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 13:54
      Dzwon do banku nie do casusa
    • Gość: negocjator IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 10:05
      Ano właśnie...
      Żal wydać parę złotych i zatrudnić negocjatora? A profesjonalny negocjator wie
      jak ukrócić szybciutko tego typu praktyki.Powiem tylko, że z tego co piszesz
      prawdopodobnie chodzi o naruszenie tajemnicy bankowej oraz naruszenie dóbr
      osobistych.
      Negocjator też człowiek i musi ze swego fachu żyć a czasami warto sobie kupić
      spokój. A może, nie warto?

      • Gość: negocjator IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 10:07
        ...jeszcze naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych.
        • Gość: denim IP: *.chello.pl 29.03.10, 15:41

          Casus to taka firemka "kung fu - karate kid".

          Właściciel myśli, że jego czarny pas ma działać na dłużników,
          hahaha.
    • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 09:06
      Nie tylko ty masz takie problemy z bankami.Na drugi raz nagrywaj tą
      panią i oddaj do sądu za naruszenie dóbr osobistych,albo powołaj
      świadków za szarpanie opini i zarządaj od tej cholery
      odszkodowanie.To bestia nie człowiek!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kasiajo IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.10, 13:22
      słuchaj to co casus mówi to oni są od tego szkoleni wszyscy tylko pożycz,zastaw
      coś i zapłać otóż ja miałam zaległe dwie i pół raty ok.2700 penego pięknego dnia
      przyszła do mnie pocztówka z Warszawy a na niej "nazywam sie tak i tak wyrażam
      chęć pomocy przy spłacie kredytu " natychmiast zadzwoniłam -dodzwoniłam się nie
      do casusa lecz do pani z "polbanku"-byłam w ogromnym szoku ta kobieta rozmawiała
      ze mną jak z człowiekiem nie jak ci co dzwonili z czsusa (oni to hieny pewna
      pani potrafiła powiedzieć mi ,że zabiorą mi dzieci bo nie mam co im jeść dać
      ,następny pan taki byl mądry straszł mnie,że założy mi sprawę cywilną -tego się
      wystraszyłam powiem szczerze ponieważ przacuję w służbie mundurowej nie moge
      być karana przepłakałam wiele nocy )wpłaciłam 410 zł i w ciągu tygodnia
      załatwili mi sami powtórze SAMI restrukturyzację !!!!!!!!dziś jestem szczęśliwa
      ,że już mam to za sobą jeśli chce ktoś to pomogę podam numer gdzie zadzwonic
      naprawde idzie się dogadać -moje imię to Bożena moj nr 661 302 974 .jeszcze
      istnieją ludzie na tym świecie :)))
      pozdrawiam =]
    • Gość: maria IP: 81.219.229.* 29.04.10, 22:05
      oczywiście ci ludzie z tej firmy wydzwaniaja po ileś tam razy w ciągu
      dnia i nie wystarczy im informacja że kogoś nie ma i że będzie o tej
      godzinie .Chamstwo na całej linii
      • 30.04.10, 14:32
        Zleć swoją sprawę firmie oddłużajacej. Dług nie zniknie ale firma
        windykacyjna nie będzie Ciebie męczyć. Chętnie pomogę
        mkconsulting2010@gmail.com
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:49
      Do mojej teściowej dzwonią z tej firmy. Ona nie odbiera tel wiec
      dzwonią po sąsiadach. Wcale im się nie dziwię . Jesli pożyczyłaś to
      spłacaj. Jestem w szoku jak ludzie podchodża do tego. dybyś to ty
      pożyczyła 2000 to sama byś wydzwaniała do dłużnika. Jeśli nie masz
      na spłaty to po co pozyczasz z banków, nie lepiej rodzine poprosić.
      Moja teściowa narobia bez niczyjej wiedzy długów na 40 000 dopiero
      jak ją pzrycisnęli z windykazji to zaczał się horro i to dla nas z
      męzem. my musimy teraz spłacać jej długi bo kto je sppłaci skoro ona
      nie ma. Na dodatek nawet nie powiedziała na co tyle nabrała.
      • Gość: AS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.11, 16:08
        Pewnie nabrała na to żeby dzieciom pomóc, a kochana synowa się odwdzięcza "mądrym" komentarzem na forum... Każdy Polak po szkodzie jest mądry
    • Gość: galon IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.10, 22:04
      całkowicie się z tobą zgadzam, ja dostaję od nich telefon czekam
      prawie trzy minuty i nikt nie podejmuje rozmowy a póżniej piszą
      sprwaozdanienie do Banku że się kotaktowali i biorą za to pieniądze,
      jednakże te osoby które tam pracują chyba nie znają prawa bo zośliwe
      niepokojenie( same tylko telefony z ich numeru bez podjęcia rozmowy)
      to jest art. w kodeksie wykroczeń a już nie wspomnę że nie są w
      stanie wytłumaczyc jaki jest termin wysłania wezwania( odpowiedź
      była że to tajemnica handlowa) a kodeks chyba jest dla wszystkich!!!
      • Gość: regina IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.10, 19:52
        nie wiem co za ludzie tam pracują, zalegalam w getin banku tylko kilka dni a tu
        juz telefony
        • 09.06.10, 21:57
          Witam! U mnie było również podobnie. A nie zadzwonili na podany w banku numer tylko od razu do pracy! Rozmowa była poniżej ludzkiej godności a to ma pewnie na celu ośmieszenie i poczucie wstydu. Telefon był po 3 dniach a ustawowe dopuszczalne opóźnienie jest do 30 dni,a może się mylę? Proszę o jakieś rady jak postępować z takimi młotami? Z góry dziękuję i pozdrawiam.
          • Gość: asia IP: 188.33.96.* 17.07.10, 16:54
            Casus to są dręczyciele, ja już się z nimi borykam od stycznia ,
            najpierw polbank oddał mnie i męża do tej firmu , to co przez 3 m-ce
            przeżyłąm upokorzenie , obrażanie , zastraszanie , nawet sobie ego
            nikt nie wyobraża , nicego nie słuchali tego że jak sie człowiekowi
            cały świat zawala nad głową , że u męża obcieli pensje o 40 % z
            powodu krachu n rynkach w stnach , i tak się było z czego cieszyć bo
            50 % załogi zwolnili. Nawet usłyszałam słowa że niespłacaniem
            doprowadze że mi dzieci zabiorą bo doprowadzą do tego że nie będzie
            mnie stać na ich utrzymanie. Kazali sprzedać lodówke , pralkę
            samochód 15 letni i telewior. Nawet do pracy po różnych numerach
            wydzwaniali pytając o dłużniczkę i moje nazwisko. I grożby że z
            szefem porozmawiają. Oni są szajbnięci , a te krzyki na mnie pzez
            telefon. I tak jak ktoś tam wsponinał po 4 miesiącach przyszła
            kartka z polbanku że mam zadzwonić i się dogdaliśmy. Ale teraz mam
            to samo z DB Kredyt , też oddali mnie do casus i nie chcą się
            dogadac co do restrukturyzacji , jak do nich dzwonię to mówia że
            teraz to casus prowadzi i że z nimi mam pertraktować , a z nimi się
            nie da rozmawiać na poziomie. To że wziełąm kredyty i mam kłopoty to
            moja sprawa i zawsze mogą skorzystać z komornika i zająć sobie
            pensję , ale do cholery jakim prawem obrażają mnie , poniżają i w
            końcu doprowadzą do tego że jak ktoś słaby będzie psychicznie to si
            powiesi. Mnie to jeszcze dzieci przy życiu trzymają. Jak ktoś miał
            też problem z DB kredytem i coś wynegocjowł nie napiszę proszę , bo
            już nie wiem co mam robić. A do tych co piszą że jak brałaś to
            spłacaj --- to pamiętajcie nigdy nie więsz kiedy ty będziesz w
            sytuacji że będziesz musiaa wziąść ciężkie pieniądze na np chorobę
            kogoś bliskiego albo zwolnią cie i nie będziesz mieć z czego
            spłacać. Nie życzę tego nikomuale trochę wyrozumiałości.
            • 17.07.10, 17:26
              no właśnie, czy ktoś kiedyś dogadał się z DB Kredyt? Czy w takich sprawach
              trzeba kontaktować się z działem windykacji, czy pisać prosto do zarządu?
              • Gość: nemo IP: *.146.148.142.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 22:20
                ja dostałam restrukturyzacje po 1 braku raty - napisalam że obnizyli wynagrodzenie i nie mam z czego płacić a nie bede sie zadłużać w providencie żeby im płacić. Jakoś szybciutko doszli do wniosku że lepiej restrukturyzować niż egzekwować.
    • Gość: Taki tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 10:25
      Tez mamwątpliwa przyjemność z Firma CASUS, może tak zbiorowy pozew by
      dał im popalic za takie zachowanie.

      Czekam na chętnych pomocnik@iv.pl Musi byc nie mniej niż 10 osób
      wtedy za chamstwo każemy im zapłącić i wtedy to onmi będą dłuznikami.
      • Gość: asia IP: 94.254.208.* 18.07.10, 13:11
        Jeżeli chodzi o DB kredyt to dział windykacji twierdzi że jak
        trafiłam do casus to oni są tylko władni w negocjacjach. A pan z
        działu windykacji jak to ładnie ują nie może im wchodzić w
        kompetencję . Ja też miałabym ochotę ich podać do sądu o nękanie i
        znęcanie się psychiczne . Tylko że podejrzewam nic nie zdziałamy bo
        by trzeba było mieć jakieś rozmowy nagrane z nimi jak oni się
        zachowują .
        • Gość: sandi IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.10, 14:42
          Witam wszystkich. Z tą firmą Casus rozmawiałem dziś bo umówiłem się na spłatę
          zadłużonej raty w Polbanku poszedłem do banku zapłaciłem wszystko ok.Telefon z
          Cesus godzinę pózniej od pani z ryjem na mnie że jeśli do godziny 18 nie
          zapłacę to wezwie terytolialnego windykatora , mam uszykować faktury na
          telewizor sprzęt AGD bo bedzie brał na poczet niezapłaconej raty, po tym jak się
          wyżaliła ( w głosie był wyczuwalny stres i nienawiść do mnie miałem wrażenie że
          byłem kiedyś jej chłopakiem zrobiłem jej dziecko i zostawiłem taki był ton
          rozmowy z jej strony )powiedziałem jej w spokoju że może przyjechać na kawę
          jedynie nic więcej , rzuciła słuchawką. Zadzwoniłem bo kazała mi przesłać
          potwierdzenie wpłaty bez podania numeru telefonu więc zadzwoniłem się dowiedzieć
          jaki numer faksu , odebrał koleś który był wyrażnie w szoku ze go niepokoje o
          jakiś numer więc podałem nazwisko kobiety żeby mnie połączyli z nią jednak się
          nie doczekałem to porozmawiałem z inną kobietą która podała mi numer w
          koncu.....Odczucie moje jest takie jest to firma działająca i założona przez
          ludzi którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu takowej działalności nie są
          przeszkoleni w negocjacjach z ludzmi na poziomie kultury , równie dobrze mogli
          by działac w garażu .Zastraszanie to chleb powszedni tej firmy nic wiecej zero
          profesionalizmu ...
          • Gość: Taki Tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 07:45
            Spokojnie zbioerajmy dowody, nagrywajmy rozmowy i forme , prośmy
            świadków o słuchanie rozmów.
            A zbioroey pozew zagwarantuje nam spokój i może nawet niezłe
            odszkodowanie.

            Razem raźniej i żadna firma nie ma prawa w taki sposób zastraszac
            kogokolwiek. Nekanie 107 KW, oraz kodek Karny 190 oraz 191.

            Pośliznęła nam się noga w interesach więc stąd te zadlużenia i
            napewno nie jesteśmy złodziejami , spłacamy tyle na ile nas stać. A
            za obrażanie trzeba płacic i musimy to wyegzekwować.

            pomocnik@iv.pl
    • Gość: mala IP: *.147.106.111.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.07.10, 11:42
      jestem wtakiej samej sytuacji.Polbank i casus sa siebie warci.Z nikim nieidzie
      sie dogadac,ich jedynym sposobem jest UBLIZYC I ZGNOIC wiec ja traktuje ich tak
      samo.JA TEZ JESTEM CZLOWIEKIEM JAK I oni.Ja se niedam,nagrywam kazda rozmowe i
      sprawe oddalam do rzecznika praw konsumenta i konkurencji.
      • Gość: sandi IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.10, 08:42
        Moja sytuacja jak wcześniej opisywałem jest taka sama jak innych , CASUS to
        jedna wielka banda ich mottem jest "zastraszenie klienta" co im się udają ,a co
        za tym idzie skutecznie ściągają dług i poprawiają statystykę , dzwoniłem do
        banku i z nimi się umawiam na spłatę zadłużenia i jest ok. ale CASUS robi swoje
        i wysyła mi sms żebym się z nimi kontaktował , dzwonią do pracy itd...najlepszy
        jest telefon jak odbieram i komunikat "Proszę czekać będzie rozmowa" od razu
        przenoszę się do czasów komunistycznych , nikt niema dobrej opinii o tej firmie
        nawet pracownicy którzy tam pracują ale co oni mogą wina leży po stronie
        niewykwalifikowanego szefostwa...Myślę że powinien zająć się nimi Prokurator
        oraz Rzecznik Praw Konsumenta bo to jest jawne zastraszanie art.190 i 191 K.K. i
        nawet nie trzeba nagrywać rozmów bo oni robią to ponoć za nas ..
        • Gość: Asia IP: 109.243.192.* 28.07.10, 20:32
          Hej , ja do dwóch wcześniejszych rozmówczyń , napiszcie w jaki
          sposób czy nawet na jaki adres napisałyście do praw konsument skargę
          na tą firmę , chętnie to samo bym zrobiła , ja już od nich telefonów
          nie odbieram , i zstrzeżonych na wszelki wypadek też nie odbieram.
          Rozmów nie mam nagranych , ale wysłuchłam od nich tyle że mam dość.
        • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 13:43
          Też mam przyjemność z ta firmą. Znaleźli nawet nr tel komórkowego mojego sąsiada. Skąd oni mieli do niego komórkę to nie wiem. Ale dzięki temu forum wiem jak już z nimi rozmawiać. Jeszcze niedawno jak widzialem nr z którego dzwoni CASUS to roslo mi cisnienie ale wiem już jak z nimi rozmawiać i nawet czekalem z niecierpliwością na ich kolejny telefon. Chcialem grzecznie poinformować Panią z CASUSA że nie ladnie dzwonic po sąsiadach i robic mi wstyd ale niestety nie zdążylem dojść do tego etapu rozmowy :( Gdy Pani poprosila mnie abym "podal datę urodzin w celu weryfikacji danych" to zapytalem po co?! Jeżeli Pani do mnie dzwoni i ja nie ukrywam że ja to ja to po co jeszcze Pani moja data urodzin ( spytalem czy chce wyslać mi kartkę :). No więc Pani bardzo się zbulwersowala i rozlączyla sie mówiąc że nie chcę z nią wspólpracować i napisze o tym w raporcie. Ale bylo wręcz odwrotnie bo mi zależalo na wspólpracy ( w końcu chce się dogadać i splacic swoje zadlużenie ) lecz nie zdążylem jej o tym powiedzieć bo sama odlożyla sluchawkę. Jeśli przypadkiem Pani zagląda na to forum to prąszę o kontakt bo chcę się dogadać. Pozdrawiam
    • Gość: ambrro IP: *.legnica.vectranet.pl 01.08.10, 18:48
      Pamietaj o jednym ...nikt nie ma prawa ciebie niepokoic ublizac a tym bardziej
      opowiadac o twoich problemach finansowych innym...To podlega pod paragraf i od
      razu dzwon na policje. A poza tym moja rada.....uprzedzaj ze nagrywasz rozmowe a
      wszelkie negatywne zachowanie jest naruszaniem spokoju i miru
      domowego...Natychmiast z tym skonczą.
      • Gość: CUBE IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.10.10, 18:50
        ...dzwoniła do mnie pani z casus w czwartek o godzinie 19:20 że mam wpłacic pieniądze do dnia następnego czyli piątku...w piątek o godzinie 9:03 rano dzwoni tel. z casus, rozmawia ze mną znowu ta sama debilka co dzień wcześniej i mówi że nie ma odnotowanej wpłaty...a ja do tej świni ( przepraszam za wyrażenia ale takie mam zdanie o tych debilach z tej firmy) mówię a raczej pytam: gdzie jest jakaś placówka otwarta po godzinie 19 ej lub po 9 ej rano??? a ta rura mówi że jej to nie interesuje, hahaha głupia cipka...a ja na to żeby nie zawracała mi dupy (dosłownie) a ona...coooooo????? jak pan się wyraża, czemu pan używa wulgaryzmów wobec pracownika firmy casus, hahahaha, śmiac sie zacząłem i zapytałem czym się pani różni od innych ludzi i czy pani sra mnie śmierdzacym gównem od innych???
        i czy dupa to rzeczywiście aż taki wulgaryzm???? :)
        czy nie słyszałas innych wulgaryzmów głupia dupo...napewno nie jeden posłał w jej stronę lepszą wiązankę słowną...hahaha
        wiec moi drodzy nie przejmujcię się żadnymi firmami windykacyjnymi, nie ma sensu tracic zdrowia i nerwów...fakt faktem należy spłacac długi ale każdemu w życiu różnie może się ułożyc...raz jest lepiej raz gorzej...trzymam za wszystkich dłużników kciuki, nie poddawajcie się, sytuacja materialna zawsze wczescniej czy później sie poprawi...
        chcecie się ze mną podzielic swoimi przeżyciami proszę piszcie do mnie na e-maila: cube101@wp.pl , razem w grupie coś wymyslimy...
        Pozdrawiam
        CUBA
    • Gość: Pogromca IP: 77.223.229.* 17.08.10, 23:16
      Art. 1W sytuacji, kiedy zwracają się do nas firmy windykacyjne dalej
      zwane FW należy niezwłocznie porozumieć się nie z w/w firmami (o co
      one usilnie zabiegają), ale z naszym prawnikiem.

      Jeżeli takiego nie mamy należy go poszukać.

      Prawnik winien być biegły i doświadczony w zakresie prawa
      dotyczącego wierzytelności; należy zasięgnąć opinii na jego temat i
      nie kierować się do pierwszego lepszego.
      Pieniądze wydane na usługę prawniczą lub zastępstwo procesowe mogą
      być nieporównywalnie mniejsze od zaspokojenia żądań FW.
      Jeżeli wygramy FW kierując sprawy na drogę sądową poniosą koszty
      naszego zastępstwa procesowego, czyli koszty wynajęcia naszego
      prawnika.
      Nasz prawnik również zauważy moment, kiedy FW względem nas naruszają
      prawo i kiedy należy zawiadomić wymiar sprawiedliwości (np. policję).

      Art. 2Negocjacje

      Wobec FW nie ma negocjacji i nie należy w żadnym wypadku ich
      prowadzić.

      1)Celem zabiegów firm ściągających długi od społeczeństwa jest
      dochodzenie własnych żądań. Priorytetowym zadaniem prowadzącym do
      tego celu przez FW jest pozbawienie obywateli prawa do obrony przed
      organami państwa, np. doprowadzenie do uznania długu, uzgodnienie
      rat, terminów wpłat, etc. Aby to osiągnąć FW prowadzą negocjacje.
      Należy bezwzględnie uważać, by nie doszło do osiągnięcia sukcesu FW
      naszym kosztem.

      2) Z podmiotami tego rodzaju nie należy w żadnym wypadku nawiązywać
      lub podejmować jakiejkolwiek korespondencji ani słownej (np.
      telefonicznie), ani (tym bardziej) pisemnej
      (pisma, e-maile, SMS-y, etc.).
      W żadnym wypadku nie należy potwierdzać naszych danych osobowych w
      celu naszej identyfikacji lub stosować się do wskazówek, sugestii,
      rad, ostrzeżeń przedstawicieli w/w firm.
      Rozwiązaniem przed nękającymi telefonami jest odpowiednie ustawienie
      wewnętrznych parametrów telefonu zabezpieczającymi przed
      niepożądanymi połączeniami lub zmiana numeru.
      W przypadku wizyt windykatorów najlepiej zrobimy, gdy odeślemy te
      osoby na tzw. drzewo.
      Nawiązanie kontaktu z FW skutkuje przejęciem przez nie inicjatywy,
      uzyskania interesujących dla nich informacji i, z reguły do
      doprowadzenia nas do niekorzystnego rozporządzenia naszym majątkiem.

      W żadnym wypadku nie wolno, nie tylko iść na ugodę, ale wręcz nie
      należy rozmawiać i kontaktować się wcale. Ewentualny kontakt
      pozostawmy naszemu prawnikowi.
      Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej nie ma obowiązku rozmawiać z
      kimkolwiek (poza przypadkami ściśle określonymi w obowiązującym
      prawie).

      Pisma kierowane do nas przez w/w podmioty gospodarcze trudniące się
      windykacją nie mają żadnego znaczenia finansowego!
      Osoba, która wypłaca FW pieniądze na podstawie wątpliwej jakości
      korespondencji lub jeszcze bardziej wątpliwych rozmów należy do
      naiwnych i zaspokaja niesprawdzone zachcianki podmiotu społecznego
      (prywatnej firmy), co jest wysoce szkodliwe społecznie i zachętą do
      rozwijania łatwego procederu kosztem innych.
      Pieniądze wypłacamy tylko na prawomocny (!), sądowy nakaz zapłaty
      lub notarialną ugodę na co musi być konieczna zgoda i zalecenie
      naszego prawnika.

      3) Logika postępowania podpowiada, że gdy FW wejdą w posiadanie
      prawomocnego sądowego nakazu zapłaty, (co nie jest z góry
      przesądzone) to będziemy musieli na do widzenia uregulować
      zobowiązanie lub okazać naszą niewypłacalność.
      Koszty sądowe nie są tak astronomicznie duże w stosunku ze stratą,
      jaką byśmy ponieśli nieroztropnie dając zarobić FW.
      Jeżeli płacimy na dzień dobry, to bez walki z góry przesądzamy wynik
      własnych spraw.
      Negocjując gwarantujemy bezwiednie wygraną FW.

      Pamiętajmy:

      - każda inicjatywa Dłużnika wobec FW prowadzi do nieuchronnej straty
      jego pieniędzy;
      - wszystko, co powie (nie daj Boże napiszemy: list, e-mail, sms)
      może być wykorzystane przeciwko niemu
      - jeżeli, cokolwiek wpłaci bez prawomocnego sądowego nakazu zapłaty
      (nawet 1 gr) pod jakimkolwiek pozorem - to przegrał i żaden sąd mu
      nie pomoże

      Absolutnie nie wolno:

      pisać, prowadzić dyskusji, rozmów, wpłacać, zawierać (np. ugodę),
      deklarować, ulegać, przyjmować (np. propozycje, wizyty, etc.),
      wpuszczać, wierzyć, oczekiwać, traktować jako partnera - firm
      windykacyjnych !

      Art. 3Sentymenty

      Wobec FW nie ma sentymentów i nie należy ich okazywać. FW nam ich
      nie okażą, ponieważ skończyłaby się ich racja istnienia (zysk);
      prowadzą one swoją działalność z pobudek czysto ekonomicznych tzn.
      jedynym (!) motywem (powodem) działalności FW jest uzyskanie
      korzyści materialnych. FW nie mają żadnej misji społecznej jak to
      same ogłaszają. Jest to czysta manipulacja i nie dajmy się na to
      nabierać.

      Art. 4Prawo do obrony

      Osoba zadłużona (Dłużnik), jest podmiotem, któremu przysługuje
      elementarne prawo do obrony. Działania FW zawsze (!) zmierzają do
      pozbawienia tego prawa (np. tzw. egzekucja przed sądowa, polubowna,
      etc.) i uczynienia z Dłużników przedmiotu do zarabiania pieniędzy.

      Art. 5Zabezpieczenie spadkobierców lub osób bliskich (np. przyszłej
      żony)

      Dług jest tam gdzie są dłużnicy.
      Zobowiązanie (dług) istnieje w świecie abstrakcji (np. w dokumentach
      księgowych, umowach, etc.), ale nie musi istnieć wiecznie. Należy
      pozbawić naszych spadkobierców (np. dzieci, wnuki, etc.) lub osoby
      powiązane (np. żona, mąż) statusu dłużników, którymi mogliby się
      stać podczas naszej nieobecności, niewypłacalności lub po naszej
      śmierci. Zabieg ten poważnie ogranicza lub kończy żywot zobowiązań.
      Jest to fundamentalne zabezpieczenie przyszłości naszych
      spadkobierców
      • Gość: bianka IP: 195.116.128.* 26.08.10, 21:06
        wyobraźcie sobie- ja chce płacić- mam niedopłatę raty z terminu
        10.08. na 300 zł, Casus wydzwania straszy i jednocześnie dzwoni
        Polbank i informuje o restrukturyzacji!!!! już zwariowałem.. bo PB
        proponuje wpłacić 100 i to wystarczy - podpisać restr. a Ci od Casus
        wydzwaniają i straszą..ludzie!!! wyszukuję ich na NK- proponuję to
        wszystkim. Ja nie chcę nie płaić ale mam problemy zdrowotne których
        nie przwidziałem trzy lata temu jeak brałem kredyt!!! Czy mam się
        bać Casusa i tych barbarzyńców???
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 20:02
        to co w takim razie robić-rozmawiać z FW, czy poszukac prawnika. A jeśli ta firma faktycznie zabierze wszystko, co mamy, a my nie spłacamy długu tylko dlatego,że nasza sytuacja radykalnie sie pogorszyła?
    • Gość: mania IP: *.oswiecim.vectranet.pl 30.09.10, 14:24
      wiem że jest to firma która ma hamskich pracowników którzy nie liczą się z nikim i z niczym.Proszę poszukać na google jak powinni obchodzić się windakatorzy z dłużnikami oni nie mają prawa tak nas traktować i nie pozwólmy im na to.Pozdrawiam
    • Gość: takaja IP: *.kalisz.mm.pl 12.11.10, 16:29
      oj miałam z nimi do czynienia i doskonale rozumiem Twoje wzburzenie. To kiepski chwyt, ale mieszają człowieka z błotem, a przecież brak lub opóźnienie spłaty ma podłoże indywidualne. Wiadomo nie od dziś, że społeczeństwo ubożeje i kiedy stoi się przed wyborem - kupić coś do jedzenia, czy zapłacić ratę ......
      Nie pomogło pismo z zastrzeżeniem n-rów kontaktowych, dzwonili po dalszych krewnych o tym samym nazwisku. Rozmawiałam z prawnikiem, jest to tzw. zakłócanie miru, jeśli masz nagrane takie rozmowy można nawet wytoczyć sprawę. Ale w końcu nie o to chodzi. Docelowo każdy chce się pozbyć długów i mola, który nad nim ciąży. Ponoć rotacja w tej firmie jest dość duża. Czasem mam wrażenie, że pracują tam sfrustrowane osoby, które wyładowują na dłużnikach swoje problemy emocjonalne.
      Życzę cierpliwości i i wytrwałości.
    • Gość: I IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.10, 07:57

      ZNOWU DZWONIĄ

      Kobiety pracujące w tej firmie muszą byc nie dopieszczone...podoba im się takie znęcanie nad człowiekiem, ale tak jak wcześniej pisałem trzeba to brac na miękko i nie dac sie zastraszyc:)
      • Gość: ula IP: *.centertel.pl 26.07.13, 09:47
        Czytam i jestem w szoku . Dajecie się mieszać z błotem, wystarczy przeczytać umowe kredytową , tam pisze kiedy bank może wymowić umowe itp. Jak czytam , że po 4 dniach opoznienia znosicie bluzgi to po prostu szok. Jest jedna zasada nie wdawać się w dyskusje, oni będą dzwonić bo za te połączenia wy płacicie po kilkanaście złotych. Gnoją was , wydzwaniają po sąsiadach więc wy też nie miejcie skrupulow podawajcie na forum imiona i nazwiska tych chamów niech nie będą tacy pewni siebie. Zajmijcie się długiem a nie windykatorami bo oni wam nie pomogą dla nich liczą się jedynie wyniki
    • 02.02.11, 17:25
      Gość portalu: niunia napisał(a):
      Teraz właśnie spłaciłam dług

      I o to dokładnie im chodziło.

      i mam zamiar podać ich do sądu. Myślę też,że dobrze byłoby zebrać większą grupę takich ludzi i podać do sądu grupowo.

      Dobre !! A o co masz zamiar ich pozwać? Po co ci ta "większa grupa ludzi"? Pozew zbiorowy? Wiesz, jakie są wymogi proceduralne?
      Myślę sobie, że tak tylko, dla poprawy humoru robisz jazgot na forum. I tyle.
      • Gość: theguru IP: *.icpnet.pl 02.02.11, 17:31
        A skad ta kpina casus nie jest nietyklany oczywiscie ze mozna zbiorowy pozew wystosowac ,metody postepowania casus finanse sa ponizej pasa,jakies zakompleksione niespelnone dziewuchy i zakomleksione karki
        • Gość: niunia IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.11, 23:12
          Myślę, że ten ,,mordimer.madderdin'' to jest od nich i dlatego tak się mądrzy, lub ma kupę szmalu i to olewa.
          • 04.02.11, 05:26
            Gość portalu: niunia napisał(a):
            > Myślę, że ten ,,mordimer.madderdin'' to jest od nich i dlatego tak się mądrzy,
            > lub ma kupę szmalu i to olewa.


            Jestem pod wrażeniem paniusiu: zdemaskowałaś mnie :-)
            Odkryję się do końca: pracuję na 1/128 etatu również w Providencie, Ultimo, Kruku, Presco, Intrum Justitia i urzędzie skarbowym. A po godzinach dorabiam na czarno jako asesor komorniczy.

            Popatrz trochę po moich postach na tym forum, to może dowiesz się o mnie paru rzeczy, zamiast wypisywać brednie.
            Co do meritum sprawy: pozwy zbiorowe muszą spełniać ściśle określone wymogi, przez co mają zastosowanie w stosunkowo nielicznych sprawach. Po raz kolejny ( po np. upadłości konsumenckiej, czy noweli ustawy o BIG ) okazało się , że ustawodawca chciał dobrze, a wyszło mu jak zwykle.

            A ty za jakiś czas ochłoniesz i przejdzie ci wściekłość na Casus czy jak oni tam się wabią i zapomnisz o sprawie.
            Pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.