Chlebem i drogową solą. Sanepid nadal kontroluje Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pisanie o soli drogowej jest nadużyciem. To nie sól drogowa, która może być po prostu zanieczyszczoną piaskiem solą kopalnianą, ale to jest żrący odpad chemiczny z fabryki nawozów we Włocławku. Słowacy w telewizji przestrzegają przed toksynami w polskich towarach, a ludzie je wyrzucają.
    U nas odgrywany jest przez sanepid, głównego inspektora sanitarnego i innych urzędasów odpowiedzialnych za kilkunastoletnią aferę, kibolski teatrzyk pod hasłem "Polacy, nic się nie stało".

    Sanepid zamiast chronić obywateli i jak najszybciej opublikować listę zakładów i produktów, w których stosowano żrący środek, to chroni firmy kosztem naszego zdrowia!

    Nasze państwo chroni korporacje, korupcję, lobbystów, a plebs służy mu tylko do płacenia podatków i legitymowania świń przy korycie, wybieranych co cztery lata przy urnach.
    • Gość: mozecie mi skoczyc IP: *.dynamic.mnet-online.de 03.03.12, 12:14
      nie........ "komtroluje"zadnej piekarni
      komtroluje w szczecinie tesz piekarnie,ale to tajemnica,bo trzeba siem logowac
      a sanepit w poznaniu wie,,,,,,,dlaczego
      sanepit w szczcinie komtroluje piekarnie,a dlaczego sanepit w lodzi tego nie robi,
      wie,,,,,,ale nikomu nie powie,,,,,,,takie to twardziele som w tym poznaniu,
      nawet twardziele z bydgoszczy ot radka,memza annnnn rozenzweig
      przy nich to betka,a twardziele vatykanskie tesz ,a ony te sztuczki stosowaly czesto(podobienstwo fizyczne zupelnie obcych sobie ludzi)
      hahahahahahahahahahahahahahaha
    • Witam,
      Widze, że znów nawiązujesz do fabryki we Włocławku. Czy mógłbyś dać więcej szczegółów, jakieś linki, cokolwiek. Bo zakładam, że skoro ten Włocławek jest taki podejrzany to warto mu się przyjrzeć biżej. Spróbujmy sami dociec do prawdy (dla własnego zdrowia i zdrowia naszych rodzin) - policja ani prokuratura przeciez nie zrobi tego za nas, jak pewnie wiesz :)
      Pozdrawiam!
      • Gość: glosujacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 21:11
        Jasne, ani prokuratura ani policja ani sanepid czy leniwy inspektorat weterynaryjny nic nie zrobia bo oni nie sa od wykonywania pracy czy ich sluzbowych obowiazkow. Oni sa od brania kasy z portfeli podatnikow. Nie wiem i nie rozumiem, jak taki proceder trucia obywateli byl prowadzony przez 10 lat i sluzby odpowiedzialne za kontrole i zapobieganie takim procederom nic o tym nie wiedzialy? Powinni wypieprzyc na zbity pysk tych niedoukow z sanepidu, tych bufonow z tytulami pseudodoktorskimi. W Gorzowie mamy Panstwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny i mamy Wojewodzki Inspektorat Sanitarny i co tam robia te rzesze urzednikow?
        • To prawda co mówisz. SanEpid w Zielonej Górze istnieje tylko w papierach i internecie. Podobnie jak policja zielonogórska. Dowiadujemy się o tym, ze istnieje dopiero gdy pobita zostaje policjantka przez kiboli, albo gdy namierzą palących marihuane gdzies w odległym parku i wytrzepią z nich 0.62 grama trawki. Był tu niedawno taki artykuł - reakcja na niego była jednonaczna - KOLEJNY 10-LETNI SUKCES ZIELONOGÓRSKIEJ POLICJI!!!
          Teraz będą premie , nagrody, moze nawet ordery. Za czyje pieniądze? No jak myslicie?
      • Gość: Quest IP: *.dsl.bell.ca 04.03.12, 03:31
        W krajach demokratycznych obowiazkiem wlascicieli firm jest wycofanie produktow , ktore zostaly "zanieczyszczone" , jesli tego nie dokonaja , policja zamyka grajdolki z nakazu prokuratury do czasu wyjasnienia lub zakonczenia sledztwa....kropka !!!!!
        Nie czeka sie na dalsze konsekwencje lecz wyjasnia sie spoleczenstwu o jakie to chodzi produkty , termin ich produkcji/okres etc ... lokale gastronomiczne , sklepy,bary,restauracje maja miec wywieszona aktualna note z sanepidu , ze ich "lokal" ma "zielona" karte na prowadzenie dalszej dzialanosci na okreslony okres do nastepnej kontroli....kropka , czysto i schludnie , zadnych aluzji , dociekan po prostu jawna kontrola , zabezpieczenie sie przed epidemia lub zatruciami ...... czy tak jest na krajowym podworku ???????
        • Gość: Bernard IP: *.namao.albertacom.com 04.03.12, 04:23
          Hey,
          Sprawdzic, ile soli bylo w...soli.
          :):):):):)
          • Gość: pro-sio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 10:48
            ...a przy okazji ile mięsa w tym " solonym "mięsie.
          • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 11:14
            Wszystkie składniki były solami :P A jeśli chodzi o NaCl, to minimum 96%. Co najzabawniejsze, najbardziej szkodliwym składnikiem dla zdrowia był...właśnie NaCl :))))
            • Nie kłam.

              inkubatorslaski.pl/Aktualnosci/kontrole-firm-afera-solna/

              "Sól została zbadana przez naukowców z wydziału chemii Politechniki Łódzkiej.

              W próbkach potwierdzono obecność siarczanu VI sodu – substancji przeczyszczającej, która jest jednym ze składników soli z Anwilu. Według ekspertów, takie zanieczyszczenia powodują powstanie związków rakotwórczych.

              Dodatkowo w próbce soli z ZPS Łojewski stwierdzono obecność azotanu potasu – substancji, która spożyta - według ekspertów - również może być rakotwórcza.".
              • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 14:27
                Sam nie kłam, dobrze? Twoje cytaty są bzdurne. Siarczan (VI) sodu nie jest rakotwórczy, znajduje sie w spożywczej soli morskiej i jest używany jako lek przeczyszczajacy albo składnik leczniczej soli Ems, dziesiatki razy ci tłumaczono obok. Zaś azotan(V) potasu to po prostu saletra potasowa, używania do peklowania mięsa i celowo do niego dodawana! Poducz sie troche, a jeśli już powtarzasz, to za mądrzejszymi od siebie!

                Opinie o tym, że najgroźniejszym składnikiem jest właśnie NaCl, wysuwa wiele autorytetów, np toksykologów. Na przyklad:


                Dr Piotr Burda, krajowy konsultant toksykologii klinicznej, w rozmowie z portalem Onet.pl uspokaja, że sól wypadowa zawiera co prawda siarczan sodu, ale jest on mało toksyczny. "Przedawkować" można natomiast główny składnik soli, czyli chlorek sodu. Duża dawka chlorku sodu jest tak samo toksyczna jak w przypadku zwykłej soli kuchennej.

                Cytowane za :
                www.mowimyjak.pl/fakty/informacje/czy-sol-przemyslowa-moze-zabic-czlowieka-jaka-ilosc-soli-wypadowej-moze-wywolac-zatrucie,22_38697.html
                Więc prosze przestań uprawiać swoja natrętną propagandę. Co prawda cała sprawa jest śmierdząca, ale jest rzeczą głupią i nieodpowiedzialną nakręcać histerię. Jest też bardzo głupie ignorować szkodliwosć wiekszych dawek NaCl dla zdrowia, co ciągle czynisz!!!
      • To powszechnie znany fakt. Producentem tych odpadów jest Anwil Włocławek.

        Cytat: "Przypomnijmy, że sól wypadowa, powstająca jako produkt uboczny przy produkcji chloru we włocławskich zakładach Anwil, była sprzedawana z zastrzeżeniem, że nie nadaje się do celów spożywczych.".

        Źródła, proszę:

        ddwloclawek.pl/pl/11_wiadomosci/2148_zobacz_ktore_firmy_z_regionu_uzywaly_niejadalnej_soli_do_produkcji_spozywczej.html

        inkubatorslaski.pl/Aktualnosci/kontrole-firm-afera-solna/

        www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/afera-solna-niejadalna-sol-drogowa-w-miesie-od-13-lat-5-osob-z-zarzutami_229863.html

        • Czy mógłbyś sprawdzić proszę te linki raz jeszcze? Bo niestety klikając na nie miałem tylko "404 Not Found".
          Pozdrawiam.
            • Dziękuję xz-1. Rzeczywiście te dwa artykuły wnoszą sporo informacji.
              Są tam co prawda pewne przesadne wnioski jak np, że "azotan potasu MOŻE być substancją rakotwórczą". Sam azotan potasu na pewno nią nie jest, natomiast mogą nimi być nitrozozwiazki, które mają szansę powstać jesli azotan potasu jest syntetyzowany w niesterylnych warunkach. No ale już nie będę sie czepiał szczegółów. Co do toksyczności soli wypadowej, to o wiele powazniejsze są przytaczane podejrzenia o obecność dioksyn, no i metali ciężkich, o których wspominałeś wczesniej na forum. To już zaczyna brzmieć naprawdę groźnie.
              Zastanawia mnie tylko dlaczego tam się podaje tylko to, że "w soli tej mogą znajdować się nawet rakotwórcze dioksyny" lub np. to:
              "Policja chce mieć jednak pewność, że sól przemysłowa, którą sprzedawano jako spożywczą, nie zawiera np. metali ciężkich czy rakotwórczych dioksyn. Ustalić mają to naukowcy z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach."
              Juz się wcześniej prtzedstawiłem, jestem biochemikiem, siedzę w tej branży ponad 30 lat i wiem doskonale, że w byle labolatorium można to zbadać i mieć wyniki w ciągu 1 dnia. Ba - nawet w ciągu kilkunastu minut od momentu otzrymania próbki. Dlaczego więc nie podaje się nam tych wyników? Są tam dioksyny i metale ciężkie, czy ich nie ma? Tego właśnie nie potrafię zrozumieć. Instytut w Puławach dysponuje doskonałym sprzętem analitycznym. Sam temat tez jest bardzo wazny i naglący. Więc wyniki powinny być bardzo konkretne i znane już w dniu wykrycia afery. Kto więc to opóźnia? I dlaczego?
              A zamiast tego co naprawdę może być groźne, pisze się o potencjalnej szkodliwości azotanu potasu czy siarczanów. Jest oczywiste, że to droga wiodąca do nikąd. Wygląda mi to na mydlenie oczu poprzez nadmierne akcentowanie tematu zastępczego. Czy nie odczuwasz tego podobnie? Jako konsumenci powinniśmy teraz jasno domagać się konkretnych wyników dotyczących zawartości: metali ciężkich i dioksyn. Konkretnie. Od tego należy zacząć analizę tej felernej soli.
              Inną kwestią, która mnie zszokowała jest to, że cała afera mogła trwać nawet i kilkanaście lat, a została wykryta przez czysty przypadek - awaria prądu w fabryce we Włocławku. Gdyby nie to - proceder kwitłby dalej. Więc kolejne pytanie - co z kierownictwem tejże fabryki? Są na wolności. Czy ktoś wziąl ich pod lupę? Przecież na bank doskonale o wszystkim wiedzieli. A w doniesieniach prasowych nie ma na ten temat ani słowa. Uważam, że jako potężna rzesza konsumentów powinniśmy też się domagać poinformowania nas jak wygląda obecnie kontrola osób, które w tym maczały palce.
              • Fabryka Anwil ie ma nic wspólnego z aferą, Sól wypadową sprzedawałajako produkt techniczny ,nie spozywczy, w ilościach hurtowych. Za zastosowanie jej do przemysłu spozywczego odpowiadają posredniczące spółki i być moze niektórezzakładów spożywczych, o ile nie były oszukiwane.

                Koncentracja na siarczanach, azotanach i żelazicyjanku bierze sie stąd,ze o tych składnikach wiemy na pewno ze znajdowały sie w okresloneej ilosci w soli. Mówiac ścislej - nie jesteśmy nawet pewni azotanów - dziennikarze twierdzą, że W JEDNEJ Z PRÓBEK wykryli je naukowcy z politechniki , którzy jednak sami nie zabrali głosu.No i oczywiście powstaje pytanie - wykryto 9jeśli wykryto) - ale w jakich ilościach? W drobnych to ja potrafię wykryć azotanyw KAŻDEJ soli spożywczej :)
              • Można by sobie wyobrazić co oznaczałoby ogłoszenie, że w tej substancji znajdowały się metale ciężkie, czy środki toksyczne - załamanie naszego eksportu żywności na wiele miesięcy.
                Dla władzy, dla której bardziej liczą się ekonomiczne wskaźniki i słupki budżetowe, niż zdrowie i życie własnych obywateli, (czego przykładem jest na przykład nowa ustawa refundacyjna), ogłoszenie takiej informacji byłoby bardzo niewygodne.

                Jako konsumenci powinniśmy być przede wszystkim poinformowani, jakie zakłady spożywcze używały tego odpadu jako soli. Cały czas biorąc w sklepie lub kuchni produkt z półki ryzykujemy swoim zdrowiem.

                Nie chcę jeść chemii przeznaczonej na drogi, nie chcę jeść środków przeczyszczających i nie chcę jeść i karmić swoich dzieci odpadami chemicznymi.

                Nie dość, że państwo nie zadbało o nasze bezpieczeństwo, to teraz naszym kosztem chroni interesy producentów, nie podając nam ich danych. To największy skandal.
                • Gość: Guerto IP: *.raznet.co.uk 05.03.12, 00:19
                  Kolo nie gadaj z nimi. Przecież 'państwo' musiało o tym wiedzieć. W tą aferę musi być zamieszane całe nacialstwo z abw i innymi sk...ami na czele. Myślisz, że z kim tu dyskutujesz? Pytasz jednego, kto inny ci odpowiada, a jak walniesz sobie skrypcik na odtajnienie ipików zza loginów to się zdziwisz. Jeżeli to trwało tyle lat a zyski co miesiąc szły w miliony to musieli być w to umoczeni wszyscy święci pod egidą oficerów wszystkich służb.
                  Jak myślisz kto to teraz próbuje wyciszać? Dlaczego nie podają winnych. W ubekistanie nikt przez kilkanaście lat nie może zarabiać lewych milionów bez błogosławieństwa tajniaków.
                  Dwoją się i troją żeby przymydlić teraz podtruwanie całego kraju za wielką zieleninkę.
    • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 04.03.12, 12:28

      Uważa, że właściciele zakładów spożywczych powinni zostać oficjalnie poinformowani o podejrzanych dostawcach, jeszcze zanim rozpoczęły się kontrole sanepidu.

      Nieprawidłowość w mieszaniu soli wykryto 2008roku przez INspekcję Jakości Handlowej art. Rolno Spożywczych podobno im sie kompetencje skonczyły jak zobaczyli truciznę.hehehe

      - Gdzie był minister zdrowia, główny lekarz weterynarii i główny inspektor sanitarny? Powinniśmy zostać ...
      wszyscy wywaleni na zbity pysk za nieudolnośc i indolencję
    • Dlaczego nazywasz sól wypadową produktem "żrącym"? Przecież to słowo w odniesieniu do substancji chemicznych ma bardzo sprecyzowane znaczenie, a z danych wynika, że pH 1% roztworu wodnego zawarte jest w granicach 5-9! Czyli - trudno o "mniej żrące" substancje!

      • No fakt :) Swego czasu z czystej ciekawości sprawdziłem pH wody destylowanej z takich małych destylarek (nazywaliśmy je żartobliwie nocnikami) w Instytucie Biochemii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wyobraź sobie, że ta woda miała pH 10 :) Mało tego. Liofilizaty białkowe z roztworów w tejże wodzie miały zawsze zabarwienie niebieskie (a powinny być śnieżnobiałe). Ponieważ byłem niepoprawnie dociekliwy, wrzuciłem kiedyś taki liofilizat na EPR w Instytucie Chemii na UWr. I co się okazało. Aż roiło się od miedzi :)
        Uważajcie więc na wodę moi drodzy. Bo nawet destylowana może zawierać coś o czym nie macie pojęcia :)
        Taki np. siarczan miedzi w niewielkich ilościach to silny środek wymiotny. W większych ilościach może zatruć organizm. Jest tak silny, że nie stosuje się go dla ludzi. Jest czasami używany w weterynarii dla zwierząt hodowlanych. W handlu siarczan miedzi znany jest pod nazwą "siny kamień". Dla zainteresowanych podaję niektóre zastosowania tego związku:

        jako fungicyd
        farbowanie i drukowanie
        konserwacja drewna
        farbowanie żelaza
        wykrywanie wody w alkoholu (bezwodny reaguje z wodą i zabarwia roztwór na niebiesko)
        jest głównym składnikiem zarówno kwaśnych kąpieli do elektrolitycznego miedziowania, jak i kąpieli przeznaczonych do elektrolitycznego wytwarzania anod miedzianych
        jest często używany przez chemików–amatorów do "hodowli" kryształów

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.