Dodaj do ulubionych

Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy boi...

27.11.12, 08:13
Gnojek zastrasza całą klasę, i dezorganizuje im życie w szkole. Ale trzeba dbać o jego dobre samopoczucie. Jemu jest w tej klasie dobrze. Co za system?
Edytor zaawansowany
  • men_53 27.11.12, 09:35
    Skoro dzieci (tzn. na razie wiadomo, że 1 sztuka) mogą w szkole robić co chcą, to może dzieci (znaczy: pozostali uczniowie tej klasy), zamiast bać się jednego agresora powinny zrobić porządek?
  • Gość: zuza IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.12, 09:49
    Agresja vs. agresja? Co to za rozwiązanie? Nauczyciele mają odmienne opinie niż rodzice uczniów. A może by tak samych uczniów zapytać czego oczekują?
  • manhu 27.11.12, 12:41
    Można pytać, ale po co widać, że się boją.

    "Skrzywdzilibyśmy go."
    Oto esencja lewicowości, lewaków interesują tylko prawa zwyrodnialców, prawa ofiar są bez znaczenia. Dlaczego ta "dyrektorka" nie zastanawia się nad krzywdą ofiar?

    Rozwiązanie jest proste:
    -zwyrodnialca zawiesić
    -matce dać 10 000 zł grzywny
    -zwyrodnialca do szkoły specjalnej (gdzie będzie wśród podobnych sobie)
    -nadal będzie niegrzeczny? to kolejne 10 000 kary, może być co kilka dni (a nawet codziennie)
    -dalej poprawczak i kolejne 10 tys
    -potem do więzienia.
  • Gość: ehh IP: *.gadu-gadu.pl 27.11.12, 12:48
    @manhu

    1. To nie jest rozwiązanie, to leczenie skutków.
    2. Siłą i agresją nigdy nic nie wskórasz na stałe. Czy mandaty, groźby więzień spowodowały że na naszych drogach nie ma pijaństwa? Niestety nie, pomagają tylko doraźnie.
    3. Problemu należy szukać u źródeł. Najczęściej w domu rodzinnym. I dlaczego te "inne dzieci" są tak wybielone. Śmiem wątpić by one też były bez winy (ale to dzieci, a dzieci bywają okrutne).

    Zresztą po co ja pisze, zostanę zwyzywany od lewaków choć do nich mi daleko.
  • Gość: maślak IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 12:54
    Wyobraź sobie co by było, gdyby jazda po pijaku w ogóle nie była karana :)
  • Gość: ehh IP: *.gadu-gadu.pl 27.11.12, 13:12
    Chodziło mi tylko o to, że kara nie rozwiązuje problemu. W przypadku jazdy po pijaku to problem leży w mentalności społeczeństwa oraz inteligencji jednostki (lub jak kto woli, mądrości życiowej). W przypadku dzieciaka sposób w jaki się zachowuje, jak uzewnętrznia swoje problemy, jest oczywiście bezpośrednio jego zasługą. Ale to dziecko, samo sobie nie wymyśliło tych zachowań. Musi mieć jakiś wzorzec z którego korzysta (nieświadomie, jak to dzieci). Problem tego dziecka jest o wiele głębszy a jego zachowanie jest tylko manifestacją tego problemu, który, wnioskując po artykule, nie jest jego winą, więc karanie dzieciaka za to nie rozwiązuje nic a jedynie pogłębia.

    Ja rozumiem rodziców dzieci które "chcą jak najlepiej" dla pociech według ich oceny. Aczkolwiek próba zrozumienia dzieciaka, pomoc oraz próba wyjaśnienia dzieciakom problemu chłopca mogłaby zaowocować o wiele lepszym wyjściem z sytuacji. Natomiast kara i zamiatanie pod dywan, niestety, jak mówiłem, w niczym nie pomaga.
  • Gość: ehh IP: *.gadu-gadu.pl 27.11.12, 13:14
    Przypominam tylko że mówimy o dziecku, którego światopogląd dopiero się kreuje. Moim zdaniem nie powinniśmy go oceniać według tych samych kryteriów jak osobę dorosłą
  • entropia 27.11.12, 15:50
    Za mało danych aby wyciągnąć wnioski, za dużo mądrych komentatorów

    Przeczytałem część komentarzy (część bo dużo ich) i nie rozumiem, jak można na podstawie tak mało rzetelnego artykułu wyciągać wnioski.

    Z jednej strony mamy rodziców, którzy twierdzą 'nie da się'.
    Z drugiej nauczycieli którzy mówią 'zrobiliśmy duży postęp'.
    Nie ma próby konfrontacji jednych opinii z drugimi.

    Czy rodzice potwierdzają, że jest postęp, ale nadal chcą wyrugować dzieciaka?
    Czy też mówią, że postęp może i jest ale na papierze, bo w rzeczywistości nic się nie zmieniło/zmieniło się za mało?
    Jakie jest postrzeganie tego dzieciaka przez inne dzieci?
    Czy były z którejkolwiek ze stron próby mediacji? Jak się skończyły?

    Tej informacji w artykule NIE MA. Jest przekazanie komunikatów obu stron.
    Ludzie, naprawdę na tej podstawie jesteście w stanie wysuwać takie kategoryczne wnioski???
    Bo mi się wydaje, że wiele osób ma wnioski wynikające z ich takiego lub innego światopoglądu. I mam tu na myśli i tych którzy bronią prawa chłopaka do nauki w tej klasie i tych którzy są za prawem innych dzieci do dobrej szkoły.

    Bo jedyny wniosek jaki mi się nasuwa po przeczytaniu tego artykułu to: autorze - odrób pracę domową i wróć jutro; redaktorze, który dopuściłeś to do publikacji - przeczytaj jeszcze raz i zastanów się.

  • Gość: otto IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 18:06
    Brawo!
  • rikol 27.11.12, 15:36
    dla ludzi niedostosowanych do spoleczenstwa sa dwa rodzaje osrodkow: wiezienia lub szpitale psychiatryczne, w zaleznosci od tego, jaka jest przycczyna zlego zachowania. Gdyby rodzicow dziecka postraszyc psychiatrykiem, od razu problemy by sie skonczyly.
  • rikol 27.11.12, 15:35
    Oczywiscie, ze przemoca duzo wskorasz. Np. rzadko ktora kobieta wychodzi noca z domu, bo sie boi napadu, gwaltu itd. Takze przemoc dziala doskonale.

    Mam wrazenie, ze sie naczytales ksiazek, jak to ludziom 'upadlym' mozna pomagac. Ale jaki procent wychodzi na prosta? Z wiezienia zaledwie 20% - takze resocjalizacja w znakomitej wiekszosci jest nieskuteczna.

    po drugie, mysle, ze nigdy nie mieszkales w zlej dzielnicyu, z halasujacymi pijakami za sciana, zlodziejami, ktorzy wszystko niszcza dookola. Ja niestety znam taka sytuacje - i naprawde nie obchodzi mnie, co sie z pijakami zlodziejami stanie. Bardziej obchodzi mnie normalna rodzina, ktora z powodu sasiedztwa ma nerwice, depresje i Bog wie co jeszcze.

    Mysle, ze gdyby dzieciaki z klasy spuscily lobuzowi lanie, to problem by sie skonczyl. Moze i by wyzywal nauczycieli, ale przynajmniej nie ruszalby dzieci.

    A czy wierzysz, ze jak ten dzieciak dorosnie, to nagle zacznie sie zachowywac lepiej? A niby czemu, jesli zle zachowanie przynosi mu profity? Wszyscy sie nad nim trzesa, nic mu nie mozna zrobic. Po co zmieniac tak komfortowa sytuacje?

    Jesli chodzi o przeniesienie chlopca do innej klasy czy szkoly, to musza sie na to zgodzic jego rodzice. To nie jest tak, ze nauczyciel czy dyrektor cos powie i juz mozna dziecko wyrzucic ze szkoluy. Gdyby tak bylo, to z kazdej klasy kilkoro dzieci byloby wyrzuconych - bo statystycznie w kazdej klasie sa jakies dzieci sprawiajace problemy. W ogole dziennikarz powinien zglebic temat procedur wyrzucania dzieci, bo w przeciwnym wypadku poglebia sie konflikt miedzy rodzicami a nauczycielami.
  • Gość: karolina IP: *.gdynia.mm.pl 28.11.12, 07:57
    Dziecko ma opinię od psychologa o nadpobudliwości, nie jeden rodzic pewnie będąc w jego skórze by nie mógł się opanować i zachowywał by sie o wiele gorzej. No ale mamy tylu specjalistów od wychowywania. A tak na marginesie przyszłymi przestępcami niekoniecznie zostają dzieci pokroju tego niegrzecznego co teraz sprawia problemy :D.
  • luni8 27.11.12, 18:21
    No to podałeś piękny przepis jak z dzieciaka zrobić przestępce.

    Znajoma ma czteroletniego dzieciaka. Ona względnie spokojna, o ojcu wiem tyle że płaci alimenty.
    A dzieciak w przeciągu chwili potrafi się znudzić niemal wszystkim, . Co najdziwniejsze to to że maluch wyraźnie stara się być grzeczny.



    --
    #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
  • Gość: martino IP: 80.48.255.* 27.11.12, 10:45
    tak jest powinni mu wpierdziel spuścić to sie uspokoi a i jeszcze rodzicom przy okazji. popieram jak najbradziej.
  • Gość: gosc IP: 146.90.124.* 27.11.12, 11:50
    to niewiele pomoze - wnioskuje z tekstu ze samotna matka sobie nie radzi, podobny przypadek jest w szkole moich dzieci i choc "na zewnatrz" nauczyciele sie nie skarza, miedzy soba bardzo narzekaja ze nic sie "nie da zrobic". Czesc dzieci boi sie chodzic do szkoly. A mowimy tu o kilkulatku z ktorym "nie mozna sobie poradzic". Strach myslec co bedzie pozniej.
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:53
    no to spojrzcie na siebie - izolowac gowniarza, smiecia. WYnocha z takej szkoly.
    Postawcie sie na jej miejscu. CHcielibyscie z samymi sobą rozmawiac?
  • ender74 27.11.12, 12:31
    Gość portalu: borthes napisał(a):

    > no to spojrzcie na siebie - izolowac gowniarza, smiecia. WYnocha z takej szkoly

    Oczywiście że won z gnojkiem ze szkoły - lepiej wywalić jednego bachora niż zepsuć psychikę innych dzieci.

    > Postawcie sie na jej miejscu. CHcielibyscie z samymi sobą rozmawiac?

    Jest to głupie pytanie większość nie dopuściła by do takiego rozwoju sytuacji.
  • Gość: zonkkkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.12, 05:45
    w jednej ze szkół w wawie uczeń z adhd zrobił z dziecka kalekę, ile trzeba dzieci by straciły zdrowie, żeby wreszcie prawa wszystkich uczniów, wszystkich powtarzam, a nie tylko tych a adhd były przestrzegane
  • bro2001 27.11.12, 13:00
    Gość portalu: gosc napisał(a):
    > to niewiele pomoze - wnioskuje z tekstu ze samotna matka sobie nie radzi, podob
    > ny przypadek jest w szkole moich dzieci i choc "na zewnatrz" nauczyciele sie ni
    > e skarza, miedzy soba bardzo narzekaja ze nic sie "nie da zrobic".

    Z tekstu to mozna wywnioskowac, ze mlodzieniec ma wplywowego tatusia.
    I tu jest pytanie: Czy to jest problem mlodzienca czy jego rodzicow?
    Gdyby to byla matka, ktora sobie nie radzi, to prawdopodobnie bylaby zainteresowana wrecz rozmowa z mediami zeby swoja sytuacje naswietlic.
    Tu wyglada to raczej na miejscowego oligarche, ktoremu lokalna wladza nie podskoczy.
    Piata klasa to juz jest wiek, kiedy sporo sie rozumie.
    Argument, ze agresja rodzi agresje nie przekonuje. W ten sposob zaden zakaz wychowawczy nie bylby mozliwy. Kto wychowal chocby jedno dziecko wie, ze u kilkulatka kazdy zakaz rodzi bunt i tylko niekiedy daje sie poprzez skierowanie jego uwagi na co innego daje sie ten bunt lagodnie przezwyciezyc. W wiekszosci przypadkow dochodzi do konfrontacji i trzeba stanowczej rodzicielskiej postawy by mlodego czlowieka uksztaltowac.
  • Gość: taki tam IP: *.centertel.pl 27.11.12, 16:38
    do rodziców tego dzieciaka i do niego samego jak najbardziej przemówiłby ich własny język. Miałem taką sytuację. W klasie mojego syna rządził chłopak, którego ojciec miał więzienną przeszłość, próbował też rządzić "na dzielnicy". Chwyciłem gnojka pod szkołą, kazałem się zaprowadzić do domu, próbował fikać, to mu językiem "dzielnicy" zagroziłem i się uspokoił.
    Do jego mieszkania wlazłem na chama, chwyciłem ojca za szmaty, szarpnąłem i zagroziłem, że ich rozniosę na kopytach, jak ich syn jeszcze raz zaczepi mojego albo kogoś innego z klasy.
    Bluzgów, jakimi ubarwiłem moje groźby nie przytoczę. O dziwo, młody gniewny nie tylko się uspokoił, ale nawet zakolegował z moim synem! Lewackie pierdoły o psychologicznym podejściu to se można...
  • Gość: L IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 09:45
    Brawa dla rodziców! Mamy niż demograficzny i każda szkoła powinna sobie wysoko cenić każdego ucznia. Nie szanują was w waszej podstawówce, przenieście klasę do innej. Święty spokój i bezpieczeństwo waszych dzieci jest ważniejszy niż dobre samopoczucie klasowego chuligana.
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:00
    wszystkim krytykom życzę, żeby gdzies w przyszlosci trafilo im sie dziecko z nadpobudliwością.
    Wtedy zobaczymy jak zmieni się postrzeganie "rozpuszczonego gó...arza" , w walkę o to by nauczyl się jak najwięcej "w miare poprawnie" funkcjonowac w spoleczenstwie.
    Kazdy dzien bez awantury i eksplozji będzie świętowany., bo to cholernie cięzka praca. A pomaga w tym niestety przebywanie wsrod innych
  • jamesonwhiskey 27.11.12, 10:27
    > Kazdy dzien bez awantury i eksplozji będzie świętowany., bo to cholernie cięzka
    > praca. A pomaga w tym niestety przebywanie wsrod innych

    to daj go do osrodka z innymu nadpobudliwymi
    niech sie tam leja czy robia co chca wybuchaja i eksploduja
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:35
    no jasne. A niewidome i niedowidzące do osrodkow dla niedowidzących, to samo z niedosłyszącymi.
    Oczywiscie tych na wózkach z porazeniem mózgowym, co to dziś kończa studia do innych na wózkach, zeby nie psuły nastroju innym

    itd itp.
    Zyczę w przyszlosci dziecka z "wymaganiami" :)

    i refleksji. Lepiej pozno niz wcale
  • Gość: ala IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:43
    A gdzie Ty chcesz uczyć dzieci niewidome, jak nie w szkołach specjalnych dla niewidomych?
    Dzieci na wózkach - a co ma wózek do agresji wobec innych i zakłócania lekcji?
  • Gość: kamill IP: *.upc-h.chello.nl 27.11.12, 11:54

    O co ci chodzi? Sama jestes
    matka terrorysty jak kamil?
  • Gość: rela IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:47
    Nie histeryzuj. Niewidome nie nadążą przepisywać z tablicy, a niesłyszące nie napiszą dyktanda. Nie chodzi o psucie nastroju innym, tylko o normalny przebieg lekcji. Gówniarz z ADHD niech się integruje z podobnymi, szkoda marnować dwudziestu zdrowych dzieciaków żeby kurować tego rodzynka. Swoje dziecko byś tam posłał żeby wracało bez zębów?
  • Gość: bęc IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.11.12, 10:54
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: lol IP: *.31-7-42.tkchopin.pl 27.11.12, 10:59
    Mam w rodzinie dziecko z adhd.
    Racja, jest nadpobudliwe, ciężko mu się skupić ale o jakimś biciu uczniów czy wulgaryzmie w stosunku do nauczycieli nie słyszałem.
  • Gość: mops IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:03
    Bo dziecko ruchliwe NIE RÓWNA się niegrzeczne czy złośliwe!!!
    Chłopiec z artykułu najwyraźniej ma braki w wychowaniu, a nie ADHD.
  • momy 27.11.12, 11:42
    Że większość owych rzekomych ADHD, od których zaroiło się w szkołach, to po prostu rozpuszczeni gó...arze, których rodzicom nie chciało się ich wychowywać i nie chciało się egzekwować, bo ważniejsze były zakupy i telewizor. Ale dają w łapę, dostają papier od psychologa i uważają, że są rozgrzeszeni. Niech się dalej martwią inni.
  • Gość: Anty-oszołom IP: *.233.60.65.static.msgaz.pl 27.11.12, 11:09
    Menda - i to niezła - rośnie z tego gnojka. A niestety, zarówno mamusia, jak i szkoła, nie robią nic, żeby to zmienić.
    Popieram rodziców pozostałych uczniów - nie wolno dać się terroryzować. Bo za parę lat będzie po ptakach.
  • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 27.11.12, 10:55
    segregacja nie jest rozwiązaniem, no ale każdy z was ma wyższe wykształcenie z psychologii?
  • gandalph 27.11.12, 11:03
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > segregacja nie jest rozwiązaniem, no ale każdy z was ma wyższe wykształcenie z
    > psychologii?

    owszem, jest rozwiązaniem dla dobra tej reszty, której jeden parszywiec zakłóca spokój. Niech idzie do ośrodka z sobie podobnymi i tam się naparzają do woli.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: mmcc IP: *.pse-operator.pl 27.11.12, 11:31
    Poziom agresji i nietolerancji większości zwolenników izolacji osób odmiennych lub chorych świadczy raczej o ich problemach współżycia społecznego i może też powinni zostać izolowani...
    A kto wie czy rodzice dzieci nie koloryzują zachowań dziecka, dlaczego nie wieży się psychologowi, nauczycielom, wizytatorowi ... (czyżby mania prześladowcza w tych rodzicach się zrodziła?)
  • gandalph 27.11.12, 11:38
    Gość portalu: mmcc napisał(a):

    > Poziom agresji i nietolerancji większości zwolenników izolacji osób odmiennych
    > lub chorych świadczy raczej o ich problemach współżycia społecznego i może też
    > powinni zostać izolowani...

    My tu dyskutujemy o poważnym problemie, który nabrzmiewa od lat, że w imię jednego popaprańca poświęca się 20 normalnych. To nie ma nic wspólnego z tolerancją/nietolerancją. Jeśli już, to nietolerancją dla nic-nie-robienia przez szkołę.
    > A kto wie czy rodzice dzieci nie koloryzują zachowań dziecka, dlaczego nie wież
    > y się psychologowi, nauczycielom, wizytatorowi ... (czyżby mania prześladowcza
    > w tych rodzicach się zrodziła?)

    To nie jest kwestia wiary! Są takie sytuacje, że szkoła udaje głupiego, bo chodzi o latorośl ustosunkowanych rodziców.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:56
    no cóż jeszcze raz - życzę ogromnie dziecka z wyzwaniami :)))


    (kiedyś to się klątwa nazywało chyba)

    i zmiany postrzegania.
  • taka_prawda500 27.11.12, 12:59
    Nie życz drugiemu co tobie niemiłe gnojku.
  • Gość: jy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.11.12, 12:26
    Gdyby moje dziecko zostało pobite w szkole- podałbym szkołę i matkę agresora do sądu.Jakby zapłacili kilka odszkodowań-natychmiat znaleźliby rozwiązanie problemu.
  • Gość: xzx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 11:55
    Niewidome czy niedosłyszące dzieci nie robią innym krzywdy więc co ty porównujesz matołku.
  • Gość: Tych IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.12, 01:39
    co ty opowiadasz nie czujesz różnicy między człowiekiem który nie widzi a człowiekiem który leje twoje dziecko??

    Prawda jest taka że każdy z tyc rodziców może swoje dziecko przenieść do innej szkoły, a co do nadpobudliwego dziecka wybaczcie ale to że jest nadpobudliwe i to że leje inne dzieci to ogromna różnica.
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 10:55
    tak tak, do osrodka...wszystkich odstajacych od "normy" dac do osrodka, po co maja zaklocac wizje "pieknego" swiata. do jakiego osrodka trafisz TY???
  • Gość: mops IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:59
    Jeżeli będę atakować fizycznie ludzi na ulicach i regularnie im wymyślać, nie mam nic przeciwko poddaniu się leczeniu w ośrodku zamkniętym.
  • Gość: lol IP: *.31-7-42.tkchopin.pl 27.11.12, 11:01
    To może zlikwidujmy więzienia?
    Przecież "odstający od normy" nie powinni zakłócać wizji pięknego świata!
  • gandalph 27.11.12, 11:06
    Gość portalu: miki napisał(a):

    > tak tak, do osrodka...wszystkich odstajacych od "normy" dac do osrodka, po co m
    > aja zaklocac wizje "pieknego" swiata. do jakiego osrodka trafisz TY???
    Tych, którzy popełnili przestępstwa też wysyła się do specjalnego ośrodka zwanego więzieniem, a potocznie - pierdlem. A ów Kamilek jest na najprostszej drodze, bo jak dorośnie, nie będzie tłumaczenia, że jest nadpobudliwy.

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: h IP: *.dynamic.mm.pl 27.11.12, 11:40
    tu nie chodzi o ośrodki, ale aby wziąść sie za ucznia skoro matka nie potrafi tego zrobić! Dzieci z ADHD nie biją, nie wyzywają i nie są to niepełnosprawne dzieci. Od nich też należy wymagać! Ale jeśli nauczyciele nic sobie z tego nie robią na prośbę dyrektora, to jak rodzice mają się bronić!
  • herbu_topor 27.11.12, 10:35
    Nadpobudliwość to jedno, a chamstwo i chuligaństwo to drugie. Jeżeli, tak jak jest napisane w artykule, uczeń bije uczniów, wyzywa nauczycieli to nie jest nadpobudliwość tylko brak wychowania. Prawdopodobnie rodzice w ogóle nie interesują się dzieciakiem.
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:38
    czytanie ze zrozumieniem sie klania.
    Rodzice sie nie interesują i dlatego jest teczka jego postępow, wiedzą o sprawie nauczyciele i psycholog?
    Od napodudliwosci (ocena psychologa/psychiatry) do chuliganstwa i chamstwa (ocena rodziców i laikow) droga jest naprawde niewielka.

    Niestety tekst troche uproscil. A tak naprawde nalezy porozmawiac z rodzicami i innymi dziecmi - wlasnie o agresji i jak pomoc temu jednemu nauczyc sie rozwiazywac inaczej problemy.
  • gandalph 27.11.12, 11:10
    "Niestety tekst troche uproscil. A tak naprawde nalezy porozmawiac z rodzicami i innymi dziecmi - wlasnie o agresji i jak pomoc temu jednemu nauczyc sie rozwiazywac inaczej problemy."

    Ależ nikt nie ma obowiązku rozwiązywania problemów wychowawczych innych rodziców, ważniejsze jest bezpieczeństwo własnych dzieci; w tym konkretnym przypadku sprawy zaszły za daleko, możliwe jest tylko albo-albo, tzn. albo Kamilek won, albo pozostali rodzice poprzenoszą swoje dzieci do innych szkół. Skoro szkoła tak uporczywie broni tego łobuza, podejrzewam, że matka (rodzice) są ustosunkowani i to jest prawdziwa przyczyna.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: wiera IP: *.gorzow.hypnet.pl 01.12.12, 23:04
    znam dzieci nadpobudliwe, czesto z takimi pracuje. najczesciej brak wychowania, zle wychowanie (urzywanie w domu wulgaryzmow), lenistwo rodzicow, powoduje, ze dzieci nieswiadomie nasladuja znajome im zachowania. na brak zainteresowania reaguja przekora i zloscia. na miejscu dyrektora wzielabym sie za rodzicow, nic mnie nie przekona skoro czytam, ze uczen mowi do nauczyciela...
  • andrzejto1 27.11.12, 10:58
    Gość portalu: borthes napisał(a):

    > wszystkim krytykom życzę, żeby gdzies w przyszlosci trafilo im sie dziecko z na
    > dpobudliwością.
    > Wtedy zobaczymy jak zmieni się postrzeganie "rozpuszczonego gó...arza" , w walk
    > ę o to by nauczyl się jak najwięcej "w miare poprawnie" funkcjonowac w spolecze
    > nstwie.
    > Kazdy dzien bez awantury i eksplozji będzie świętowany., bo to cholernie cięzka
    > praca. A pomaga w tym niestety przebywanie wsrod innych

    Bla, bla, bla.... Więc sam wyślij swoje własne dziecko do klasy z takim delikwentem. Od cudzych wara. I tyle. Weźmiesz na klatę i kieszeń koszty jakie ponoszą rodzice dzieci które są z tym nadpobudliwym dzieckiem w klasie? Zapłacisz za dodatkowe korepetycje i inne rzeczy? Zapłacisz odszkodowania jeśli kogoś pobije?
    Łatwo jest być miłosiernym na cudzy koszt, gorzej samemu ponieść konsekwencje.


    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji"

    – Natura nie zna pojęcia filozofii, Geralcie z Rivii. Filozofią zwykło się nazywać żałosne i śmieszne próby zrozumienia Natury, podejmowane przez ludzi. Za filozofię uchodzą też rezultaty takich prób. To tak, jak gdyby burak dochodził przyczyn i skutków swojego istnienia, nazywając wynik przemyśleń odwiecznym i tajemnym Konfliktem Bulwy i Naci, a deszcz uznał za Nieodgadnioną Moc Sprawczą.
  • gandalph 27.11.12, 11:12
    Całkowita zgoda!
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • gandalph 27.11.12, 11:00
    Gość portalu: borthes napisał(a):

    > wszystkim krytykom życzę, żeby gdzies w przyszlosci trafilo im sie dziecko z na
    > dpobudliwością.
    > Wtedy zobaczymy jak zmieni się postrzeganie "rozpuszczonego gó...arza" , w walk
    > ę o to by nauczyl się jak najwięcej "w miare poprawnie" funkcjonowac w spolecze
    > nstwie.
    > Kazdy dzien bez awantury i eksplozji będzie świętowany., bo to cholernie cięzka
    > praca. A pomaga w tym niestety przebywanie wsrod innych

    1. Nadpobudliwość nie bierze się z powietrza,
    2. Nikt nie ma prawa wymagać poświęcania się otoczenia dla niego
    3. Śmieci się utylizuje.

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: mmcc IP: *.pse-operator.pl 27.11.12, 11:35
    Takie rozumienie świata można nazwać śmieciowym a zgodnie z Twoim tokiem rozumowania śmieci się utylizuje ... no to pa
  • zino799 27.11.12, 11:38
    Tania demagogia. Rozumiem, że tylko na tyle Cię stać?
  • gandalph 27.11.12, 11:53

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: Góra IP: *.srv.volvo.com 27.11.12, 12:16
    Weźsię ogarnij oszołomie. Dziecko to nie śmieć. Choćby chore (ADHD) czy rozpuszczone przez zbyt bogatych albo zbyt biednych rodziców to do cholery NIE JEST ŚMIEĆ!
  • Gość: zonkii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.12, 21:10
    nawet jak ma nieszczęście chodzić do tej samej klasy co 'chore biedactwo', to nie jest śmieciem, tak samo ma prawo do szacunku, bezpieczeństwa, spokoju, poszanowania godności, nie musi być tłem dla jakiejś szkolnej gwiazdy z nadpobudliwością
  • luni8 27.11.12, 18:16
    > 1. Nadpobudliwość nie bierze się z powietrza,

    Nie z powietrza tylko z genów i społeczeństwa. Przynajmniej tak twierdzą badania.
    Znajoma spokojna dziewczyna ma syna obecnie czterolatka który najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie usiedzieć kilku minut w jednym miejscu, co dziwnie kontrastuje z faktem że maluch wcale nie jest niegrzeczny. Po prostu w przeciągu chwili sie nudzi.




    --
    #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
  • Gość: ret IP: *.sta.asta-net.com.pl 27.11.12, 11:04
    jak zle nam zyczysz to i my tobie.
    zycze zeby twoje dziecko było gnojone dzien w dzien przez biednego dzieciaczka z adhd, zeby było obite, posiniaczone, zeby miało nieszczone ubrania i książki.
    Ciekawe czy wtedy tez bedziesz tak zaciekle bronic chorego dzieciaczka z adhd co potrzebuje pomocy.
  • Gość: sam IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 11:11
    Jakoś za moich mlodych czasow nie bylo nadpobudliwych. Jak ktoś tak zachowywal się to dostawal wpie...od rodzicow, nauczyciel poprawial a koledzy dodatkowo na przerwach. I przechodzilo. A jak dalej byl nadpobudliwy to bylo MO, ZOMO itp. A teraz jest pedagog, psycholog i pelne stadiony kiboli - bylych nadpobudliwych uczniow i przedszkolakow
  • Gość: ula IP: *.dynamic.mm.pl 27.11.12, 11:35
    znam takowe dzieci i nie wyzywają , nie są nieuprzejme tylko nadpobudliwe. Te dzieci zmieniają sie w momencie, gdy poświęci im się wiele czasu, milości i się wyszaleją. To nie są niepełnosprawne dzieci!
  • Gość: oj IP: *.jjs.pl 27.11.12, 17:41
    za to niepełnosprawne dzieci biją, klną i kradną, co?
  • Gość: amigo IP: *.upc-h.chello.nl 27.11.12, 11:48

    Rozumiem ze chlopiec ma problemy. Ale widac ze matka ma to w dupie bo nawet nie chce rozmawiac o problemie syna. Wspolczuje rodzicom dzieci ktore musza sie meczyc ztympatologicznym dzieckim.
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 11:54
    matka nie ma obowiazku tlumaczenia sie gazecie z zachowania syna. widac to nie mamamadzi, nie lubi byc medialna...
  • Gość: lll IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 12:12
    Gość portalu: borthes napisał(a):

    > wszystkim krytykom życzę, żeby gdzies w przyszlosci trafilo im sie dziecko z nadpobudliwością.

    Przez jedno dziecko z nadpobudliwością cierpi cała klasa, bo przez to jedno dziecko nauczyciel nie może normalnie poprowadzić lekcji ani poświęcić pozostałym czasu, bo musi się zajmować uspokajaniem tego jednego. Ja chodziłam do klasy, w której nie było dzieci z nadpobudliwością, była to normalna klasa średniaków, do której nagle ponieważ była mało liczna, zaczęto co roku dodawać jednego-dwóch spadochroniarzy z wyższego rocznika, którzy nie uzyskali promocji i tak przed końcem podstawówki 1/3 klasy zaczęli stanowić właśnie ci nieradzący sobie więc nauczyciele systematycznie obniżali wymagania i w końcu wszyscy zaczęliśmy w szkole uchodzić za debili, których uczono minimum minimum programowego. Skończylo się to tym, że tylko ja i jeszcze jeden chłopak dostaliśmy się do liceum/technikum, a reszta wylądowała w zawodówkach...
  • apostata222 27.11.12, 12:23
    Z tego co wyczytałem ten uczeń raczej zawyzał niz zanizał średnią a o sabotowaniu lekcji nic tam nie ma.
  • olena.s 27.11.12, 12:48
    Z calym szacunkiem - z opisu wynika, że pozostałe dzieci maja pod górkę w imię usprawniania jednego dziecka. Cos tu poszło źle, bo nie może byc tak, żeby na zysku jednej traciło 20 osób. Szkoła z pewnościa nawaliła na polu komunikacji z rodzicami i teraz dostaje na tacy owoce.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 10:52
    tak, szkola powinna cenic KAZDEGO ucznia, tego z problemami rowniez. to nie przedmiot, ktory da sie przestawic z miejsca na miejsce i po krzyku. chlopakowi trzeba pomoc, a nie dobijac.
  • Gość: gonzo IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:55
    Niemniej każdy uczeń ma prawo rozwijać się w dobrym, sprzyjającym środowisku, a nie z jakimś pieprzonym agresorem u boku.
  • Gość: :D IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 12:18
    Gość portalu: miki napisał(a):

    > tak, szkola powinna cenic KAZDEGO ucznia, tego z problemami rowniez. to nie prz
    > edmiot, ktory da sie przestawic z miejsca na miejsce i po krzyku. chlopakowi tr
    > zeba pomoc, a nie dobijac.

    rodzic wysyłając dziecko do szkoły ma prawo wymagać od niej żeby to dziecko uczyła na odpowiednim poziomie a także chroniła, jeśli szkoła nie spełnia tych warunków, rodzic ma prawo poszukać takiej, która mu je zaoferuje. jeśli rodzice WSZYSTKICH pozostałych uczniów uważają, że w towarzystwie tego chłopaka ich dzieci nie mają zagwarantowanego bezpieczeństwa ani odpowiedniego poziomu edukacji to mają prawo protestować a nawet zabrać dzieci ze szkoły.
  • Gość: Kroll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 10:01
    Kto zastrasza? Przecież z artykuły wyraźnie wynika, że problem jest przebrzmiały. Chłopak jest na drodze do zdrowia, klasa pewnie dobrze funkcjonuje.

    Najsłabszym ogniwem edukacji są rodzice, którzy:
    są starzy i nie wiedzą, co jest dobre dla ich dzieci
    są niedouczeni i mają wiedzę sprzed kilkunastu albo kilkudziesięciu lat
    myślą, że jak maja Polsat Cyfrowy, to zwojują świąt, bo wszystko widzieli
    ci bogatsi uważają, że mogą "ustawić" sobie nauczyciela, tak jak szefa targowiska, na którym się dorobili sprzedając z materaca.

    Pozdrawiam rodziców tego chłopca i jego samego. Trzymajcie się!
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 10:50
    byc moze kamil powinien trafic do klasy integracyjnej, gdzie jest nauczyciel pomocniczy. zapewne powinien miec zajecia socjoteraputyczne. zycze powodzenia; wyrzucenie dziecka lub przeniesienie go do innej klasy, to bedzie tylko zamiatanie pod dywan, problem nie zniknie.
  • gandalph 27.11.12, 11:15
    Gość portalu: miki napisał(a):

    > byc moze kamil powinien trafic do klasy integracyjnej, gdzie jest nauczyciel po
    > mocniczy. zapewne powinien miec zajecia socjoteraputyczne. zycze powodzenia; wy
    > rzucenie dziecka lub przeniesienie go do innej klasy, to bedzie tylko zamiatani
    > e pod dywan, problem nie zniknie.

    Problem zniknie, bo pozostali pozbędą się śmiecia, który dezorganizuje pracę.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:32
    to ja poprosze o osrodki dla tych, ktorzy o innych ludziach mowią "smieci". Nie chce miec z nimi do czynienia
  • gandalph 27.11.12, 22:27


    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: Narycz IP: 147.114.44.* 27.11.12, 12:06
    Ty gno****ju, jak cie spotkam to ci na**sram to buzi za brak szacunku dla innych.
    Normalnie nie moge juz niektorych wypowiedzi czytac. Ludzie obudzcie sie!
    Wasze rozumienie swiata to , wszyscy ktorzy odstaja od normy do kosza, utylizacji. Ogrodzic sie wysokim plotem bo beda lepsze "warunki" zyciowe.
    Zaraz soe dowiemy ze dziecko co na 3 olimpiady z chemii, matematyki i angielskiego staruje jest zagrozeniem dla reszty bo obniza ich samoocene...
    normalnie szok!!!
    prawda jest taka ze my wszyscy jestesmy odpowiedzialni za to co sie w szkole dzieje, szkola juz nie jest od wychowania i wpojenia wartosci. Od tego sa rodzice - bo tak chcielimy i tak zmienilismy oswiate, szkolne regulaminy i te pe. Teraz nauczyciel na bluzgi ucznia moze powiedziec "dziekuje za twoja opinie Stasiu". 15 lat temu to Stasiu dostal by wychowawcza kare plus rozmowa z reszta dzieciakow ktora by go ustawila ( nie mowie o biciu lol ).
    Nic nie wiemy o Kamilu i jego Mamie, ani o szkole ani o sytuacji...nie bylo u was w podstawowce cichych spiskow i planow??
    pozdrowienia
  • gandalph 27.11.12, 22:28

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: nina IP: *.dynamic.mm.pl 27.11.12, 11:50
    wyraźnie napisano, że problem trwa od 4 lat. Nie szkoła powinna zająć się wychowaniem dziecka, ale matka. Jakieś 2 lata temu czytał artykuł o tym uczniu i wyraźnio w nim powiedziano,że matka nie potrafi wpłynąć na dziecko. Należy wysyłać matkę do psychologa z dzieckiem a nie na klasie eksperymentować.
  • Gość: takpytam IP: *.as13285.net 27.11.12, 10:04
    podstawowe pytanie: kim jest tatuś Kamila, że maly chuligan straszy nim wszystkich dookoła?

    Oczywiście dziecko się poprawiło, tylko rodzice innych dzieci wymyślają jakies farmazony. Jednemu gnojkowi trzeba dać szansę, terroryzując przy tym przez 4lata!!! 20 innych dzieci. Fajna szkoła, baaaardzo pedagogiczne podejście. A wystarczyłby metrowy liniał, tak jak kiedyś.
  • le_penseur 27.11.12, 10:48
    > podstawowe pytanie: kim jest tatuś Kamila, że maly chuligan straszy nim wszystk
    > ich dookoła?

    Tatuś amerykańskiej wersji Kamila jest policjantem, co nie przeszkadza, że amerykanie znaleźli oryginalne rozwiązanie problemu:
    www.youtube.com/watch?v=RTzYGI4JFdc&t=1m13s
  • jo.so 27.11.12, 10:36
    Rodzice martwią się, że ich grzeczne dzieci stają się niegrzeczne przez Tego Złego - instytucja kozła ofiarnego znana jest od tysięcy lat i pozwala Tym Dobrym robić złe rzeczy i spać spokojnie. Rozumiem, że szacunek do drugiego człowieka ogranicza się tylko do swoich, do takich jak my - inni won!
    Swoją postawą rodzice nie bronią interesu swoich dzieci, lecz uczą je bezwzględności i bezmyślności - skoro fakty nie potwierdzają ich teorii, to tym gorzej dla faktów.
    Brawo dla Dyrekcji i pozostałych nauczycieli.
  • Gość: bezkarny IP: *.146.68.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.11.12, 11:06
    Bezkarność demoralizuje. Dzieci widzą: Kamil może "nawrzucać" nauczycielce i nic mu nie można zrobić. To może Andrzej tez może? Nie bo jest normalny, a jego starzy są niezamożni. Więc Andrzejek otrzymał ważną lekcję: jak jestes bogaty i masz dobre papiery, to możesz wszystko.
    Czytałem niedawno, że jakiś gościu załozył piramidę finansową i okradł tysiące ludzi. I co - i nic. Gdyby nie medialny szum, kradłby dalej. Czytałem też o innym, który nie zapłacił 70 groszy i poszedł do więzienia.
    Cztery lata !!!! Kamilek BEZKARNIE bił inne dzieci, wyzywał nauczycieli, był panem szkoły. A gdy jego rodzice zorientowali się, że przegiął - to wdrożyli "program naprawczy" i się "poprawił". Niech no tylko zobaczy, że sprawa troche przycichła - zaraz pokaże, na co go stać.
    Brawo rodzice ! Tylko nie dajcie sobie wmówić politycznej poprawności. Dziennikarze GW swoje dzieci wysyłają do prywatnych szkół - z monitoringiem, ochroną. Wasze dzieci musza się czuc w szkole bezpieczne. Skoro dyrekcja tego nie rozumie, to na razie zmieńcie szkołe. A za 2 lata - prezydenta miasta i dyrektora
    Jo.so - masz parwdziwie katolickie podejście do sprawy. Badziej cię interesuje niewygoda 1 zbłąkanej owieczki niz koszmar pozostałych 20. Ten wzruszający tekst o koźle ofiarnym i szacunku do drugiego człowieka - po prostu poezja ! Napisz, ile jeszcze lat, twoim katolickim zdaniem, pozostałe dzieci maja nadstawiac drugi policzek i kiedy Kamilek zrozumie, że nie wolno krzywdzić bliźnich?
    Moim niekatolickim zdaniem ten problem trwa o 4 lata za długo i świadczy jedynie o nieudolności, niekompetencji i strachu dyrekcji szkoły.
    Popieram pytanie jednego z forumowiczów - kim jest tatulek Kamilka ?
  • Gość: Jarek IP: *.lcc.pl 27.11.12, 11:41
    Popieram ! Brawo trochę rozsądku. A może jego tatuś to jakiś gangster ?
  • Gość: Jarek IP: *.lcc.pl 27.11.12, 11:06
    Pomyśl... Jeżeli byłoby tak jak piszesz, to doszłoby do takiej mobilizacji rodziców? Widać sytuacja jest rzeczywiście poważna. A może jesteś kimś bliskim dla tego rozwydrzonego chłopczyka ?
  • zino799 27.11.12, 10:43
    Dla czubkow były kiedyś klasy/szkoły specjalne o zaostrzonym rygorze. Obecnie pan dyrektor szkoły i całe grono pedagogiczne służy na dwóch łapkach i merda ogonem niczym Azor, gdyż ustosunkowany tatuś może ich załatwić. I jak znam życie: pewnie może.

    Oto Polska właśnie.
  • Gość: gaga IP: *.kdpw.com.pl 27.11.12, 11:26
    Był kiedyś gościu, który miał jeszcze lepszy pomysł i czubków likwidował strzałem z broni palnej. Czyż nie skuteczniej? Co Ty na to? Pasuje do hasła o "utylizacji śmieci" jednego z przedmówców i jakoś bardzo mi się z tym kojarzy.
  • zino799 27.11.12, 11:37
    Odezwał się przedstawiciel Frontu Obrony Przestępców.
  • Gość: maruda IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:46
    Problem jest, nawet jeżeli rodzice wyolbrzymiają sprawę. Nauczyciele reagują zadziwiajaco - świetny uczeń, nie używa wulgaryzmów, nie atakuje... To po co segregatory pełne programów naprawczych? Jeżeli mają taką pasję, że piszą programy naprawcze, to niech wyjrzą czasami zza tych segregatorów. Prawdziwe życie i prawdziwe problemy to nie te na papierze.
  • beth7 27.11.12, 10:47
    No proszę, mamcia pana Kamila nie miała nic powiedzenia. Dla takich nadpobudliwych czubków, którzy socjalizują się kosztem innych, powinny być specjalnie ośrodki.
    Za rodziców pozostałych dzieci trzymam kciuki i popieram przeniesienie całej klasy do innej szkoły.
  • Gość: makalka IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 10:53
    I są. Całkiem niezłe zresztą - z zajęciami ruchowymi (potrzebnymi zwłaszcza dla dzieci z ADHD), integracyjnymi, mniejszymi klasami etc. Tyle, że niektórym się nie chce dzieciaka posyłać (zazwyczaj daleko), no i "hańba".
  • Gość: maruda IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 12:54
    Integracyjne klasy i szkoły są w głębokim zaniku, podobnie jak szkoły specjalne. Taniej jest wrzucić do trzydziestoosobowej klasy kilkoro dzieci z problemami (nie tylko ADHD) i kazać nauczycielowi indywidualizować zajęcia (mając 1.5 minuty na jedno dziecko). Nauczyciel woli pracować z dziećmi ułożonymi i zdolnymi, a pracuje z tymi, których ma.
  • klasa62 27.11.12, 10:47
    A może Szczuka i Środa go zaadoptują? W końcu żywy ideał postępowego, lewicowego wychowania.
  • Gość: lol IP: *.31-7-42.tkchopin.pl 27.11.12, 10:54
    Dziwne to czasy gdy większość musi się dostosować do jednego a nie odwrotnie.
    Gówniarz rzuca wulgaryzmami do nauczycieli a ci (i niektórzy komentujący tutaj) go jeszcze usprawiedliwiają.. Brak słów.
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 10:54
    co wspolnego ma nadpobudliwosc z "lewicowym wychowaniem"? piszesz bzdury i tyle
  • Gość: lol IP: *.31-7-42.tkchopin.pl 27.11.12, 10:58
    Nadpobudliwość nie oznacza braku kultury.
  • Gość: kac IP: *.comp.com.pl 27.11.12, 10:51
    dziwne, że nikt nie zapytał kim są jego rodzice i jakie mają układy w tym miasteczku!!!
  • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 27.11.12, 11:00
    a co to ma do rzeczy? Przeniesienie dziecka z ADHD nie rozwiąże problemu. W nowej grupie będą większe problemy niż w znanej. Nie wierzę też, że pozostałe dzieci nie reagują agresywnie w stosunku do niego. Wręcz jestem pewny, że są tam i zaczepki i wyzwiska, na które on reaguje nadpobudliwie. A grzeczne dzieci mają kozła ofiarnego, na którego można wszystko zwalić.
  • Gość: asa IP: *.jjs.pl 27.11.12, 17:48
    w końcu ktoś to powiedział
  • Gość: lol IP: *.31-7-42.tkchopin.pl 27.11.12, 10:57
    Właśnie zabawne jest, że większość musi się dostosować do jednego gnojka.
    No ale dzisiaj mamy humanizm i na każdy bandytyzm znajdzie się jakieś usprawiedliwienie.
  • asocjacja_w 27.11.12, 10:58
    Treść postu jest niedostępna.
  • blue-sky-0 27.11.12, 10:59
    przecież to nie rozwiąże problemu tylko spowoduje że rodzice innych dzieci będą mieli problem z tym chłopcem. Chcielibyście żeby to do Waszej klasy trafił ktoś za karę? a wyciaganie konsekwencji złęgo zachowania to inny temat - tzn chcę powiedzieć ,że konsekwencje oczywiście muszą być. Ale przenosiny to nie kara tylko infekowanie kolejnej klasy. zresztą, podstawóka dzisiaj to wylęgarnia gangsterów - wymuszenia, podtopienia - to wszysko potrafiąsiedmiolatki dzisiaj niestety - vivat bezstresowe wychowanie bez granic.
  • Gość: Gosc IP: 195.124.114.* 27.11.12, 11:38
    przeniesienie do klasy intergracyjnej matolku ... czyli cos na co nie zgadzaja sie ani jego rodzice ani dyrekcja
  • Gość: mama 3 IP: *.19.199.109.static.rdi.pl 27.11.12, 22:22
    Aż żal serce ściska kto się tutaj wypowiada. !!! Wywalić gnojka>/?? Do klasy integracyjnej???? A co on upośledzony czy co??? Jest nadpobudliwy a gdzie ma czerpać wzorce jak nie w normalnej klasie???? Masakra mam wrażenie że wypowiadają się tu same bezdzietne matoły.
  • Gość: Aga IP: *.satfilm.net.pl 23.04.13, 17:06
    Czy do klasy integracyjnej chodzą tylko dzieci upośledzone? Mnie się wydaje, że są tam dzieci mające różnorakie problemy: niepełnosprawności fizyczne, psychiczne, czy też dysfunkcje natury emocjonalnej. W takiej klasie jest mniejsza grupa uczniów i tylko kilkoro niepełnosprawnych (max. 5). W takim zespole jest też dodatkowo nauczyciel wspomagający.
  • kasia.student13 23.04.13, 18:12
    Kochani Rodzice!
    Jestem studentką położnictwa piszę pracę na temat problemów psychospołecznych rodziców dzieci niepełnosprawnych, w związku z tym zwracam się o ogromną prośbą o wypełnienie ankiety ( moje-ankiety.pl/respond-38694.html ). Z każdą wypełnioną ankietę sedecznie dziekuję...
    Pozdrawiam Katarzyna
  • zino799 27.11.12, 11:01
    Treść postu jest niedostępna.
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 11:22
    element patologiczny powiadasz? przestepca? latwo feruje sie wyrokami, nie majac pojecia praktycznego o takich przypadkach. chlopak przeklinal, ok; byl agresywny, ok. czy to oznacza, ze z trzeba go skazac na "niebyt"? olac, zepchnac na margines?
    osrodki o zaostrzonym rygorze sa dla dzieci, ktore zostana tam skierowane na podstawie orzeczenia sadu. Kamil nie zrobil niczego, co kwalifikowaloby go do umieszczenia w takim miejscu. byc moze ma ADHD, byc moze ma zaburzenia emocji i zachowania. niestety nie ma w Polsce szkol, miejsc, gdzie rodzic moglby takie dziecko umiescic po to, zeby mu pomoc. sa szkoly dla panienek z dobrych domow itp. tak na prawde rodzice sa sami w takim przypadku i dobrze, za sa jeszcze tacy pedagodzy jak w tej szkole; ze nie pozbywaja sie problemu tylko usiluja pomoc.
  • gandalph 27.11.12, 11:27
    Gość portalu: miki napisał(a):

    > element patologiczny powiadasz? przestepca? latwo feruje sie wyrokami, nie maja
    > c pojecia praktycznego o takich przypadkach. chlopak przeklinal, ok; byl agresy
    > wny, ok. czy to oznacza, ze z trzeba go skazac na "niebyt"? olac, zepchnac na m
    > argines?
    On już jest na marginesie.

    > osrodki o zaostrzonym rygorze sa dla dzieci, ktore zostana tam skierowane na po
    > dstawie orzeczenia sadu. Kamil nie zrobil niczego, co kwalifikowaloby go do umi
    > eszczenia w takim miejscu. byc moze ma ADHD, byc moze ma zaburzenia emocji i za
    > chowania.
    Ale rodzice innych dzieci uważają inaczej; skoro szkoła nie reaguje, to efekt będzie taki, że gałgan zostanie w jednoosobowej klasie...

    niestety nie ma w Polsce szkol, miejsc, gdzie rodzic moglby takie dzi
    > ecko umiescic po to, zeby mu pomoc. sa szkoly dla panienek z dobrych domow itp.
    > tak na prawde rodzice sa sami w takim przypadku i dobrze, za sa jeszcze tacy p
    > edagodzy jak w tej szkole; ze nie pozbywaja sie problemu tylko usiluja pomoc.

    Głupiś czy drogę pytasz? Pedagodzy nie "usiłują pomóc", a wręcz przeciwnie, nic nie robią, a przy okazji demoralizują klasą.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • three-gun-max 27.11.12, 12:07
    zamknij dupę matole. jeśli ten gó...arz terroryzuje normalne dzieci to on powinien mieć problem, nie one.
  • Gość: miki IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 27.11.12, 12:40
    widzisz, sam podchodzisz pod element patologiczny piszac takie slowa...to co? do jakiego osrodka trafisz?
  • Gość: ehh IP: *.gadu-gadu.pl 27.11.12, 13:05
    Dokładnie. Przeglądam te komentarze i łapię się za głowę z przerażeniem, ilu tu jest potencjalnych psychopatów. "Odciąć, odizolować, zastrzelić, wyrzucić śmiecia" - OGARNIJCIE SIĘ! To dziecko, dopiero uczy się życia, miało pecha że matka/ojciec (vel nauczyciel życia) jest w tym kiepski/kiepska. Czy to jego wina? Czy jego należy karać?

    Wszyscy jesteście tacy idealni i nieskazitelni? Co się dziej z tą polska?! Przeraża mnie ścieżka którą zaczynamy kroczyć.

    BTW. <troll on>Ciekaw jestem czy wśród komentujących są jacyś wspaniali i miłosierni "katolicy" :></troll off>
  • zino799 27.11.12, 13:57
    Jesteśkolejnym przedstawicielem Frontu Obrony Przestępców.
  • Gość: ehh IP: *.gadu-gadu.pl 27.11.12, 14:52
    Treść postu jest niedostępna.
  • Gość: aj IP: *.jjs.pl 27.11.12, 17:51
    jest jak mówisz
  • Gość: Rogoźniczka IP: 195.205.194.* 27.11.12, 21:59
    A może to dzieciątko nauczycielskie, które już podpalało żywcem uczniów??
  • fukolt 27.11.12, 11:02
    Ich dzieci podlegają obowiązkowi szkolnemu, a oni kodeksowi karnemu.
    Ludziom się naprawdę w głowach poprzewracało, niech sobie założą własną klasę na nk lub fb.
  • Gość: zonkii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.12, 01:10
    do prokuratora, to jedyne co ma sens, jeśli szkoła, mamusia i psycholodzy nie widzą problemu
  • tosia.ru 27.11.12, 11:02
    to jest system prawa mniejszosci - mniejszosc ma prawa a wiekszosc nie
    --
    "współczesne kobiety chciałyby wyglądać pięknie
    także w wieku lat 30" - by nessie-jp
  • Gość: gośc IP: 149.156.58.* 27.11.12, 11:13
    Najpierw usuniemy z ADHD, potem bo za głośny, potem biednego (bo go nie stać na wycieczki), potem dziecko alkoholika (wiadomo - zagrożone patologią) - a potem rudego, piegowatego za niskiego.... I zostaną sami cacuśni dla cacuśnych rodziców klasa cacuśnych dzieci. Szkoła jest publiczna - rodzice chcą decydować - niech dadzą dzieci do prywatnej i zapłacą. Bo tu nie oni decydują o składzie klasy i chwała Bogu - duże brawa dla nauczycieli - wyrazy szacunku, że nie uginają się przed bandą rozwydrzonych rodziców
  • loka10 27.11.12, 11:20
    Dlaczego określasz mianem "rozwydrzonych rodziców" tych, którzy po prostu boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci ? Z artykułu wynika jasno, ze chlopak jest agresywny, stwarza problemy, gdyż wdrażano programy naprawcze. Może wolność i prawa jednych kończą się tam, gdzie zaczyna się zagrożenie bezpieczeństwa pozostałych?
  • gandalph 27.11.12, 11:29

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:35
    Ci co zostaną zaczną se segregowac sami - bo inaczej nie umieją
  • Gość: Damian IP: *.alfatv.pl 27.11.12, 12:38
    Czemu rodzice są rozwydrzeni a dziecko co chodzi po klasie straca piórniki w czasie lekcji wyraza sie wulgarnie to już nie?

    Rozumiem że moge przyjść do Ciebie dać ci w twarz opluć zniszczyć samochód i potem powiedzieć ze mam ADHD i żebyś sie walił bo nic mi nie możesz zrobić

    Za swe czyny ponosi się konsekwencje
  • troll_bagienny 27.11.12, 13:09
    Ciekawe, co byś zrobił, gdyby ten mały chamanek wybił oko twojemu dziecku? Bo punkt widzenia zależy od punkt siedzenia, prawda?
  • Gość: ag IP: *.jjs.pl 27.11.12, 17:53
    popieram
  • Gość: Tych IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.12, 02:13
    Nie niech sobie ma ADHD, to nie problem problemem jest inne pobite dziecko. To już jest przestępstwo które powinno skończyć się leczeniem zamkniętym lub więzieniem.
  • smutny_brunon 27.11.12, 11:08
    Kiedyś klasa mojego syna dostała w spadku "nadpobudliwego" agresora, co powtarzał klasę po raz drugi i był starszy o dwa lata. Chłopak był agresywny i zaczął ustawiać wszystkie dzieci. Kiedyś rozbił nos mojemu synowi. Poszedłem do jego ojca i po męsku z nim porozmawiałem. Wytłumaczyłem mu na migi, żeby przestał pić i zajął się swoim synem i ostrzegłem go, że jeśli się nie postara, to będę do niego częściej zaglądał. Ojciec okazał się pojętny. Syn na drugi dzień przyszedł z kolorową twarzą i przestał być nadpobudliwy. Dziś ojciec i syn z daleka mówią mi dzień dobry.
  • Gość: fastviper1978 IP: *.e-point.pl 27.11.12, 11:36
    Bardzo mądrze pan postąpił. Najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci, brawo!

    Ma się to jednak nijak do opisywanej sytuacji, gdy dzieci (i ich rodzice) mają problem z tym że tylko jednemu z uczniów obrażanie nauczycieli uchodzi na sucho. Ten uczeń nikogo nie bije.

    Typowa mentalność niewolnicza - czemu jemu wolno a nam nie?
    Myślenie jedynie w kategoriach wyznaczonej klatki.
  • jliber99 27.11.12, 11:08
    No widać wyraźnie musi być jakiś układ dyrektora z rodzicami tego młodocianego bandyty.
  • apostata222 27.11.12, 11:09
    Coś tu jest nie halo. Chłopak jest dobrym uczniem i jak twierdzi nauczycielka zżył się z kolegami. To nie jest łobuz z osiedla. Był agresywny i wulgarny? Co to znaczy? Wszyscy wiemy jak zachowuja sie dzieci w szkole. Faktem jest jak twierdza nauczyciele ( a nie mam powodu by w to watpić) ze ekscesy z jego udzialem należą juz do przeszlości . Co sie więc stalo ze własnie teraz rodzice postanowili zawiazać akcję protestacyjną? Kim sa ci rodzice? Być moze to własnie rodzicom a nie kumplom ze szkoły ten chlopak nie pasuje z różnych wzgledów. Kim jest ojciec chlopaka a kim owi rodzice? To wazne bo problem moze być umiejscowiony włąśnie tutaj zaś dzieci staja się w takim wypadku jedynie narzędziem. Mam syna w klasie integracyjnej. Jest bardzo dobrym uczniem chwalonym przez nauczycieli ale nie przyszlo by mi nigdy do glowy takie zachowanie skierowane przeciwko jego koledze ktory jak wiem sabotuje czasami lekcję. Chlopcy nadpobudliwi takze musza mieć gdzie sie uczyć. To nie jest z tego co czytalem łobuz z patologicznej rodziny. Nie podoba mi sie zachowanie rodziców.
  • momy 27.11.12, 11:22
    nej rodziny. Matka prawnik z dużej kancelarii, ojciec biznesmen. Kasy jak lodu. Dziecko nakarmione, ubrane, ma wszystko, czego chce. Tyle że dziecko wychowywane jest przez telewizor i popieprzone amerykańskie kreskówki. TV włączone od godz. 17, jak tatuś wraca z pracy, dokąd tatuś nie pójdzie spać. Dziecko biega od telewizora, do tableta, od tableta do telefonu of telefonu do laptopa. Leci na nich, co popadnie. Teoretycznie nie patologia
    Efekt? Klnie, wyzywa sąsiadów, pluje na wszystkich, bije, wrzeszczy i straszy inne dzieci, bo tak robi się na kreskówkach.
    Bo wykręty nie biorą się z biedy, nie zawsze biorą się z alkoholu czy innej patologii w rodzinie (te dzieci mają z reguły inne problemy). Najczęściej biorą się z zaniedbań rodziców.
    Radzę się przejrzeć w lustrze, zanim się chlaśnie kolejną teorią spiskową.
    Dzieci normalnie się wychowujące mają prawo do spokojnej edukacji.
    Integracja ma sens tam, gdzie nie wpływa negatywnie na dzieci bez zaburzeń. I taki negatywny wpływ jest granicą integracji.
  • troll_bagienny 27.11.12, 12:55
    Biedni ludzie czy nawet alkoholicy, chociaż jedno z drugim kiedyś szło w parze, a dziś w ukryciu alkoholizują się lekarze, prawnicy, biznesmeni i inne grupy uważające siebie za elitę, nie są tak wyrywni i nie reagują tak agresywnie na krytykę własnych dzieci. Najgorzej współpraca przebiega z rodzicami na tzw. stanowiskach, którym się wydaje, że jak płacą podatki albo czesne w szkole to im się należy święty spokój, a ich dzieciom traktowanie na bazie świętej krowy, co by się nie działo. Podziwiam odwagę tych, którzy ryzykują skrzywienie psychiczne u swoich dzieci wysyłając je do szkół prywatnych, gdzie już w ogóle nikt nie odważy się zwracać uwagi małym tyranom, bo przecież rodzice opłacają co miesiąc parę tysi czesnego i szkoda byłoby stracić takich klientów. Dojdziemy do tego, że powstaną prywatne szkoły, gdzie atutem będzie bicie w ramach kary linijką po ręce i klęczenie na grochu, a zamiast modnych ciuchów, mundurki i musztra przed każdymi zajęciami, jak w wojsku, bo społeczeństwo powie "dość". Dość rozpasania i chamstwa w szkołach, a za chwilę może dojść machanie bronią palną, jak w USA i ataki sfrustrowanych nieletnich psycholi, co miało już przecież miejsce całkiem niedaleko, bo w Niemczech, więc kwestią czasu jest pojawienie się tego typu zjawisk u nas.
  • ofiara_przemian 27.11.12, 15:29
    To jest klasa piąta. Jeszcze rok i wyjdzie, jakie są skutki rozpasania tego chłopaczka, jak przyjdą egzaminy do gimnazjum. Tylko nauczyciele wiedzą, jakie bywają konsekwencje nieradzenia sobie z elementem, który uniemożliwia prowadzenie lekcji, łobuzuje i wulgarnie odnosi się do otoczenia. Konsekwencje, które ponosi potem cała klasa, a co przejawia się w wynikach nauczania. Sama chodziłam do takiej klasy w PRL-u. Był tam jeden pyskaty gnojek i kilku wyrostków kiblujących po kilka razy w jednej klasie. Coś takiego, jak lekcje nie istniało, człowiek musiał się uczyć w domu, a do szkoły chodził, jak na ścięcie, bo połowę lekcji nauczycielowi zajmowało uspokajanie imbecyli. Albo proszę wyobrazić sobie następującą sytuację: ma pan przeciętnie zdolne dziecko, które ma problemy z natychmiastowym przyswojeniem materiału z takiej choćby matematyki, a na każdej lekcji wymądrza się i dezorganizuje ją bardzo zdolny, ale pyskaty i bezczelny małolat, który sam wprawdzie wiedzę przyswaja bardzo dobrze, ale czuje się, jakby był sam na planecie i nie pozwala na przyswojenie tej wiedzy komuś, kto nie jest taki lotny intelektualnie, jak on. Nie wkurzałoby to pana jako rodzica, gdyby pana dziecko skarżyło się, że jeden z kolegów utrudnia mu przyswajanie materiału z lekcji, co pogarsza oceny pana syna lub córki tylko dlatego, że jeden cwaniaczek myśli, że jest pępkiem świata? Miałam takich kolegów w podstawówce i liceum, lekcje z nimi to był koszmar, potrafili zepsuć nawet najprzyjemniejsze chwile ciągle popisując się, jacy to oni są elokwentni, mądrzejsi od papieża.
  • loka10 27.11.12, 11:09
    Nie rozumiem powodów, dla których w Polsce deprecjonuje się szkolnictwo specjalne? Samo określenie przez jednego z komentujących : "szkoła dla czubków" obrazuje sprawę. Szkoły specjalne, posiadają właśnie "specjalne" przygotowanie - kadrę, pomoce, programy, by sobie z trudnymi uczniami radzić lepiej niż szkoły zwykłe (nie piszę "normalne"). "Niewidomi w szkołach dla niewidomych" - właśnie że tak, bo takie szkoły są specjalnie przygotowane, uczą Breill'a, orientacji w przestrzeni, rozpoznawania odgłosów otoczenia itp. "Niesłyszący w szkołach dla niesłyszących" - tak, bo tam lekcje będą prowadzone w języku migowym, nauczyciel nauczy też czytania z ruchu warg itp. W szkole specjalnej nauczyciel ma pod opieką 5 dzieci, nie 20, a na korytarzu jest pomoc, która uciekającego z klasy "przechwyci" zanim sam wybiegnie na ulicę
  • Gość: mops IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:15
    Właśnie!
  • Gość: Gosc IP: 195.124.114.* 27.11.12, 11:19
    rodzice nie musza na sile tam trzymac swoich dzieci a dyrektor nie musi wyrzucac tego dzieciaka (co zreszta nie rozwiaze wcale jego problemu) tu widac dyrekcja cierpi na schizofrenie bo z jednej strony zidentyfikowala problem (nawet podjela jakies dzialania naprawcze) a z drugiej uparcie ignoruje zdanie rodzicow ...
    ps w takiej sytuacji jesli faktycznie jest zagrozenie ze strony takiego dziecka nalezy bezzwlocznie (a nie po 4-rech latach) uruchomic prawnika, ktory przywola dyrekcje szkoly do porzadku a jesli trzeba to i poszczegolnych nauczycieli jesli nie potrafia zapewnic dzieciom bezpieczenstwa na swoich zajeciach
  • momy 27.11.12, 11:32
    bo obecnie nauczycielowi nie wolno już nawet podnieść głosu na smarkacza. O jakiejkolwiek karze (nawet symbolicznej) nie ma mowy. A z pewnym sortem dzieci niestety perswazją się nic nie zdziała.

    To system jest chory.

    Tak jak przedmówca napisał: dzieci z zaburzeniami należy kierować obowiązkowo do szkół specjalnych, gdzie zostaną odpowiednio potraktowane. Nauczyciel w zwykłej szkole może albo zająć się naprawą wykręta, albo uczyć. Od nauczycieli wymaga się i jednego, i drugiego. Ze szkodą dla przytłaczającej większości.

    Należałoby pozwać ministerstwo o odszkodowanie, za niezapewnienie odpowiednich warunków do edukacji.

    I obowiązkowo przywrócić możliwość karania smarkaczy, gdy na to zasługują. W latach 70. nikomu nie zaszkodziło, jak za wybryki musiał myć korytarz albo pielić grządki pod szkołą.

    I będę powtarzać do upadu: dość dyktatu psychologów. Ludzkość przez tysiące lat sobie bez nich radziła, a odkąd dopuszczono ich do głosu, z roku na rok jest gorzej z wychowaniem, czego efekty już widać w najmłodszych rocznikach dorosłych - czy to jako pracowników, czy choćby sąsiadów - kultura zmierzająca do zera pod hasłem kultu indywidualizmu.

    Na koniec polecam zeszłotygodniowy artykuł w GW o konfucjanizmie.
  • momy 27.11.12, 11:36
    Uwierzono psychologom - idiotom, że każda izolacja jest napiętnowaniem. W efekcie owej "integracji" mamy same straty - zaburzony zostaje zaburzony, bo uwaga, jakiej wymaga, jest poza zasięgiem szkoły, a niezaburzona większość cierpi przez straty czasu i warunków do nauki.
  • dr.hayd 27.11.12, 12:50
    Szkoły specjalne są przygotowane na specjalnych uczniów!
    Uczeń nadpobudliwy jest uczniem, który wymaga specjalnego traktowania, a tego nie zapewni zwykła szkoła.
  • Gość: e IP: *.jjs.pl 27.11.12, 18:01
    nadpobudliwość to nie jest niepełnosprawność
    to jest tak samo zdrowe dziecko jak twoje
    niech uczy się z twoim, zdrowym a nie bije słabszych - chorych
  • Gość: ed IP: *.jjs.pl 27.11.12, 17:59
    i co? z dzieckiem niewidomym wrzucisz agresywnego?
    szkoły specjalne są dla CHORYCH dzieci a nie dla młodocianych bandytów
  • momy 27.11.12, 11:11
    Treść postu jest niedostępna.
  • Gość: koza IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:27
    Dwadzieścia lat temu w mojej szkole podstawowej pewien "nadpobudliwy chłopiec" trzasnął mnie (dziewczynkę) z główki w żuchwę. Od tej pory mam dorobione pół dolnej jedynki. Plomba czasem wypada (na jedynce łatwo o uszkodzenie), a więc co parę lat muszę wydawać 200zł na dentystę.
    Taki tam mój wkład w ideę integracji z bandytami...
  • Gość: borthes IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:38
    życzenia - dziecka z ADHD :)

    Tym "wymyslonym przez psychologów"

    (gdy w przyszlosci zetkniesz się, przypomnisz sobie ten wątek)

  • Gość: surowy IP: *.emea.ibm.com 27.11.12, 12:36
    A gdyby się okazało, że to katoliccy rodzice nie pozwalają na to, żeby z nimi wychowywał się jeden niewierzący, i pretekstem jest rzekoma "agresja"? Co byście wtedy mówili?

    Ludzie opamiętajcie się, przecież po przeczytaniu tego artykułu nic nie wiadomo. Nie wiemy, czy tak naprawdę agresja chłopaka podchodzi pod znamiona przestępstwa (wiele dzieci straszy innych swoim starszym bratem, czy ojcem, podobnie kazdemu chłopakowi zdarzają się popychania i inne) oraz - jakie postępy poczynił chłopiec. Co działo się kiedyś , a co teraz.
    To zapewne najlepiej wiedzą nauczyciele, i psycholog, skoro sam przyznaje, że chłopak otoczony jest opieką od dawna.

    Natomiast wszyscy komentujący sa pewni,. że psycholog to terrorysta, bo pozwala "popaprańcowi" funkcjonować pomiędzy "normalnymi" dziećmi.
    Nic nie wiemy w faktach, ale uwielbiamy je komentować, prawda?

  • Gość: ed IP: *.jjs.pl 27.11.12, 18:03
    szkoły specjalne są dla CHORYCH dzieci
    nadpobudliwość nie jest niepełnosprawnością
    niech się uczy wśród swoich - zdrowych, a nie nęka słabszych - chorych
  • Gość: Sven731 IP: *.11.15.vie.surfer.at 27.11.12, 11:14
    Masz racje, to dzieciaki z calej klasy powinni skopac mu dupe, ale dopiero wtedy dyrekcja wszczela by postepowanie i wzniecila alarm, ze pysochopata byl niewinny, a wsztycy inni to bandziory. Boja sie tatusia gowniarza i to wszystko.
  • pawelekok 27.11.12, 11:19
    Przecież to jest normalne, że w dzisiejszym świecie więcej praw i przywilejów mają przestępcy, psychopaci, ludzie z marginesu itp. niż zwykli porządni szarzy obywatele, którzy nigdy nie weszli w konflikt z prawem i uczciwie płacą podatki. Czemu więc Was dziwi, że analogiczne stosunki przenikają do szkół? To jest bardzo wychowawcze dla uczniów, którzy od małego uczą się jak będą się miały sprawy w ich dorosłym życiu i unikną szoku, jaki przeżywają młodzi idealiści.
  • apostata222 27.11.12, 11:20
    @loka 10
    Jasne! Pozamykajmy dzieci w takich gettach ze względu na ulomnosci a do końca zycia beda zyć na marginesie społeczeństwa nie mogąc sie z nim zintegrować. Wtedy dopiero powstanie problem. W klasach integracyjnych są dwie nauczycielki z ktorych jedna ma wlasnie przygotowanie do pracy z tymi "innymi".
  • Gość: Gosc IP: 195.124.114.* 27.11.12, 11:23
    to jest normalna klasa nie integracyjna ... dyrektorka nie chce go przeniesc, czego tu nie rozumiesz ?
  • loka10 27.11.12, 11:31
    Jeśli traktujesz szkołę specjalną jak getto, to chyba nie wiesz o czym piszesz. Pracuję z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie i z niepełnsprawnościami sprzężonymi w specjalnym ośrodku, w którym czują się w pełni akceptowani, gdzie nikt nie dziwi się Ich "innym" zachowaniom. Tworzą zgraną społeczność, a nie są "odmieńcami" jak postrzega ich społeczeństwo. Oczywiście integrujemy się z innymi grupami społecznymi poprzez uczestnictwo w kulturze, sport itd, ale sam przyznaj, ilu masz znajomych, czy przyjaciół niepełnosprawnych intelektualnie. Ci ludzie mają inne postrzeganie świata i pełna integracja jest utopią.
  • Gość: ja IP: *.mofnet.gov.pl 27.11.12, 12:13
    wreszcie jakiś normalny głos.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka