Dodaj do ulubionych

Honory dla majora Lazarowicza, a radny SLD: - Z...

28.02.13, 16:30
Dlaczego oni tacy są ? dlaczego tak krytykują ludzi którzy pozostali Polakami do końca , nie rozumiem zachowania ludzi którzy krytykują żołnierzy wyklętych. Ktoś mi to wytłumaczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: pandada Re: Honory dla majora Lazarowicza, a radny SLD: - IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 28.02.13, 16:45
      Ci "Żołnierze Wyklęci" dzielą się na różne grupy, a czczeni są wspólnie. Np. Fieldorf - bohater czasu wojny, który postanowił, że nie będzie uczestniczył w bratobójczych walkach. Nie miał nic wspólnego z ludobójcą Rajsem "Burym" i bandytami mniejszego kalibru, mordujących ludzi z powodów ideologicznych, religijnych czy narodowościowych.
      Czczenie Żołnierzy Wyklętych to nie tylko przemycanie kultu zbrodniarzy, ale też splunięcie na wszystkich "niewyklętych", w tym akowców, którzy uznali PRL za swój kraj, w którym żyli i pracowali.
      • slawek_wieczorek Re: Honory dla majora Lazarowicza, a radny SLD: - 01.03.13, 00:11
        Gość portalu: pandada napisał(a):

        > w bratobójczych walkach.

        Sowieccy Żydzi przywiezieni na bagnetach Armii Czerwonej oraz przedwojenni obywatele II Rzeczypospolitej tego pochodzenia nie byli wszak Polakami. Nawet inspektorzy NKWD w latach 50. ub. w. ze zdumieniem stwierdzali, że wśród naczelników UB nie ma ani jednego Polaka (sic!).

        > bandytami

        Dla Pana czas zatrzyma się w miejscu. Prawie jakbym czytał "Żołnierza Wolności" w stanie wojennym

        > Czczenie Żołnierzy Wyklętych to nie tylko przemycanie kultu zbrodniarzy, ale te
        > ż splunięcie na wszystkich "niewyklętych", w tym akowców, którzy uznali PRL za
        > swój kraj, w którym żyli i pracowali.

        Czy Akowcy wyrywali paznokcie, wrzucali ofiary do dołów z wapnem?
        A co ze szmalcownikami, którzy Generalną Gubernie uznali za swój kraj, w którym żyli i pracowali?
          • Gość: orient Re: Nie, akowcy rozstrzeliwali IP: *.ichf.edu.pl 01.03.13, 09:49
            Albo zatłukli kolbami. Tak jak kolegę mojego dziadka. Ten akurat był z AK ale "patrioci" z NSZ byli przekonani, że z AL, bo rzeczywiście niewiele wcześniej przechodził w okolicy oddział AL. Nie trudzili się w żadne dołki, tym bardziej z wapnem. Zostawili go tam gdzie go zakatowali. Był tak zmasakrowany, że rozpoznać go można było tylko po ubraniu.
              • Gość: orient Re: Nie, akowcy rozstrzeliwali IP: *.ichf.edu.pl 01.03.13, 11:56
                Co skrytykuje następny anonim. Rzecz jasna ja też nie dysponuję jakimiś dowodami poza opowieścią dziadka, który już od wielu lat nie żyje. Rzecz działa się na Podlasiu w okolicach wsi-miasteczka Mordy OIDP w 1943 roku. No ale ty i tak w to nie uwierzysz choćbym dysponował nawet materiałem filmowym. Prawda?
                • Gość: eros dlaczego pod innym artykułem o wyklętych nie można IP: *.cable.smsnet.pl 01.03.13, 12:29
                  nie można dodawać komentarzy? GW milczy

                  dlaczego nie ma nic o happeningu w Ipsali pod domem stalinowskiego kata Stefana Michnika, w którym uczestniczyli Szwedzi i Polacy?

                  dlaczego jego brat Adam Michnik nie chciał się w żaden sposób wypowiedzieć o tym jaki ma stosunek do żołnierzy wyklętych przed kamerami TVP, a kamerzystę poturbował jeden z jego towarzyszy?

                  dlaczego nie było żadnej informacji na portalu o tym jak ojciec Radwańskich precyzował co się stało na turnieju w Izraelu, jakimi epitetami w 4 językach je obrzucano?

                  dlaczego nie ma na portalu żadnych informacji o wynikach sondy na temat związku partnerskich - 55% w ogóle ich nie chce, jedynie 33% z tych którzy popierają związki akceptuje możliwość zalegalizowania takiej relacji przez homoseksualistów?

                  WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA WYBIÓRCZA
          • Gość: Jacek z Huty Re: Nie, akowcy rozstrzeliwali IP: *.tvn.pl 01.03.13, 14:23
            Na tym forum odbywa się ponowne mordowanie żołnierzy WiNu, AK, NSZ, Batalionów Chłopskich. To straszne i zatrważające, że jest w Was tyle nienawiści do ludzi, którzy oddawali za wolną Polskę życie, zdrowie... . Dzisiaj jak czytają wasze wypociny zapewne zastanawiają się czy warto było. Zapewne większość powie , że tak ale serce im krwawi ponownie i łza się w oku zakręci. Jeżeli ktoś broni oprawców z tamtych czasów tj psełdo sędziów wydających wyroki śmierci, UB owców mordujących i znęcających się nad żołnierzami to jest taki sam jak oni, niczym się nie różni mentalnie. I jeszcze jedno poziom wiedzy o tamtych czasach jest u was strasznie niski. Czy ktoś z Was miał kontakt z żołnierzami WiNu ? Rozmawiał ? Myślę, że nie.
      • Gość: loczko Honory dla majora Lazarowicza IP: *.uph.edu.pl 01.03.13, 10:00
        II Wojna Światowa dla Polski zakończyła się z dniem wyjścia okupacyjnej Armii Czerwonej na początku lat 90-tych ubiegłego wieku.
        Walka z UB, SB to walka ze zbrojnym ramieniem NKWD (PPR a później PZPR). To nie były Polskie a jedynie marionetkowe rządy stalinowskich sprzedawczyków. Opowieści o demokracji, budowie Polski PRL-owskiej to opowieści zakłamujące naszą historię. W pierwszych latach po tzw. zakończeniu II wojny światowej w Polsce wymordowano ponad 80 tys. ludzi a może dużo więcej, bo tego tak naprawdę nikt nie jest dziś w stanie ocenić. Tysiące wywieziono na Syberię, z której nieliczni wrócili po śmierci Stalina.
        Zapewne byli i bandyci wykorzystujący lub podszywający się pod żołnierzy podziemia, ale takich musimy potrafić odróżnić i rozważnie rozliczyć.
        • Gość: Myślący logicznie To kim są twoi rodzice ? Kim jesteś ty ? IP: 194.165.48.* 01.03.13, 10:12
          Gość portalu: loczko napisał(a):

          II Wojna Światowa dla Polski zakończyła się z dniem wyjścia okupacyjnej Armii Czerwonej na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Walka z UB, SB to walka ze zbrojnym ramieniem NKWD (PPR a później PZPR).....

          Skoro było tak jak twierdzisz, to kim byli twoi żyjący w PRL rodzice jeżeli nie walczyli z "tym UB i SB", ? Kim byłeś ty - jeżeli masz dziś więcej niż 35 lat ? Kolaborantami czy komunistycznym motłochem ?
          • Gość: loczko Re: To kim są twoi rodzice ? Kim jesteś ty ? IP: *.uph.edu.pl 01.03.13, 10:32
            Tak się składa, że mam prawie 60 lat. Mój ojciec był dowódcą oddziału partyzanckiego i nie muszę się wstydzić jego działalności. Przez okupantów hitlerowskich nazywany był bandytą, ale nie był to powód do wstydu, jako Polaka. W PRL-u nie wszyscy musieli walczyć, ale to nie znaczy, że popierali ten system. Niektórych nawet prewencyjnie zamykali przed świętami (jak mojego ojca) ot tak dla kurażu. Dziś próba gloryfikacji PRL-u i komuny jest chyba trochę nie na miejscu. Na pewno nazywanie ulic czy placów imienia działaczy z PRL-u to zrównania rangą bohaterów walczących o niepodległość Polski z ideologią totalitarną marionetkowych utrwalaczy władzy.
            • Gość: Myślący logicznie Re: To kim są twoi rodzice ? Kim jesteś ty ? IP: 194.165.48.* 01.03.13, 11:19
              Spodziewałem sie takiej odpowiedzi, bo dziś, w 23 lata od przemian "okrągłostołowych" wiem, że zgodnie z doktryną niektórych historyków i wszechwiedzącej, kształconej na Wikipedii młodzieży, w kraju zwanym PRL, mieszkali wyłącznie zniewoleni przez komunę prawicowo myślacy Prawdziwi Polacy, oczywiście w 100% katolicy. Nawet wojsko było patriotyczne, bo ci co wychodzili z koszar w grudniu 1970 i 13 grudnia 1981 roku oraz brali udział w inwazji na Czechosłowację, to byli jacyś pseudopolscy "przebierańcy. No i 3,5 mln członków PZPR to też była komunistyczna propaganda, tak jak i trwające po 7 - 8 godzin Pochody 1-szo majowe....
              Oczywiście tych wszystkich Prawdziwych Polaków trzymało w szachu parę tysięcy sowieckich agentów, ubeków i zaopatrujacych sie w sklepach "z żółtymi firankami" komunistów.

              Bo dziś zapanowała taka moda, że NIKT nie należał do PZPR, nikt nie chodził na pochody, nikt nie należał do ZMS czy "czerwonego" ZHP - tu wyjątkiem była "czarna jedynka" do której należał Macierewicz i - o zgrozo - również Prezydent Komorowski z żoną :-)
              Zaś szczytem i wzorcem PRL-owskiego patrioty był antykomunista, AK-owiec Rajmund K. (ojciec pewnego znanego Prezesa), który z ramach represji komunistycznych dostał w latach 50-tych od Państwa willę na warszawskim Żoliborzu...
              Wystarczy ?
              • Gość: loczko To kim są twoi rodzice ? Kim jesteś ty ? IP: *.uph.edu.pl 01.03.13, 12:18
                Wyobraź sobie, że żyłem w PRL-u i pamiętam te czasy, ale nie bardzo rozumiem, co chcesz udowodnić. To, że szeregowiec jadący do Pragi pod plandeką samochodu ciężarowego wiedział gdzie jedzie? Ty oczywiście byś odmówił wyjazdu, bo demokracja na to pozwalała a i konstytucja też dawał Ci tę możliwość. To wierchuszka 13 grudnia wydała prikaz i żołnierz musiał wykonać rozkaz lub zginąć. To był stan wojenny. A kto sądzisz decydował o wszystkim, Plenum, Zjazd PZPR czy tylko paru ludzi, którzy byli naznaczeni przez sowietów? Kto wybierał I sekretarza PZPR? Owszem należało do PZPR może ponad 6mln. Należeli, aby osiągać pewne korzyści, mieć w życiorysie dobre pochodzenie itd. Były to masy płynące z prądem, chociaż większości nie dało żadnych korzyści ani majątkowych ani awansu społecznego. Ułuda robiła cuda. Dziś podobnie.
                Pokłon jednak się należy ludziom, którzy postawili swoje życie za nas nie oczekując nic od nas.
        • Gość: Kirkor Re: Honory dla majora Lazarowicza IP: *.ptwp.pl 01.03.13, 12:21
          Autorze z Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach nie kompromituj się! Wojna w Europie skończyła się 8/9 maja 1945. Późniejsze walki miały inny charakter.

          To, że bandyci strzelają do ludzi ma miejsce i teraz. Nie gloryfikuje się ich jednak. Łupaszko i inne Ponure to zwykli mordercy i tylko ktoś o mentalności katonazisty moze twierdzić inaczej.
    • Gość: Pm3 To nie bohaterowie. IP: *.elk.mm.pl 01.03.13, 09:18
      Lazarowicz ma rację. To ideologiczni frustraci, którzy gotowi byli byli walczyć do ostatniego Polaka. Działali na szkodę interesów narodu polskiego, albowiem mogli doprowadzić do tego, że Stalin uznałby, iż Polacy nie potrafią się sami rządzić i trzeba Polskę włączyć do ZSRR jako 17. republikę. To było realne zagrożenie. Dziś mielibyśmy 10-milionową mniejszość rosyjską i cmentarze polskie na Kołymie.
      • gosc_tk Re: To nie bohaterowie. 01.03.13, 10:15
        Mała uwaga: Lazarowicz, to ten którego uhonorowali radni, ten któremu 60 lat temu ktoś palnął w tył głowy.

        Kiedyś na studiach rozmawiałem z jednym z tych "ideologicznych frustratów". Jak przyszła Armia Czerwona w 1944 to wyszedł z lasu (oddział został rozwiązany) i zaciągnął się do LWP. Przy zaciągu od razu podał, że był "w lesie". Po kilu miesiącach nagle go zgarnęli. Potem okazało się, ze nie tylko jego. Trafił do "wyklętych" bo na więzienie, w którym siedział napadli ci, którzy się nie ujawnili i uwolnili wszystkich.

        On chciał żyć, po ponad 5 latach wojny miał już dość. Czerwoni mu nie dali. Reszta była już tylko walka o godną śmierć. Jak w 1943 w gettcie warszawskim. I bez poczucia bohaterstwa. Raczej gorycz i świadomość, ze każdy wybór prowadził do tragedii.

        Dlaczego czerwoni ich ścigali? A dlaczego zamordowali 22 tysiące oficerów w 1940? Powody te same - uznali, że ten element nie nadaje się do urobienia. Fakt, że ktoś przez kilkadziesiąt miesięcy aktywnie tworzył podziemie był głównym argumentem obciążającym.

        Dlaczego wielu akowców przeżyło? My się chwalimy tym, że nasze podziemie to 300 tys.-400 tys. ludzi, ale prawda taka, że stale aktywnych było może ze 20%-30% (i to też w różnych stopniach aktywności), reszta była po prostu zaprzysiężona, ale wykorzystana do jakiejkolwiek działalności raz albo i wcale. Te 30%-40% to byli właśnie ludzie do odstrzału. I ci, którzy zrządzeniem losu ich znali. Nie dziwię się im, że nie chcieli ginąć jak barany. Skoro uznaliśmy prawo Anielewicza do godnej śmierci, to dlaczego mamy go odmówić Lazarowiczowi i innym. Ci "aktywni", którzy próbowali pokojowo zakończyć udział w wojnie skończyli jak w procesie 16., jak Fieldorf, jak Pilecki. Procesy był pokazowe, więc nie było tajemnicą co czeka pozostałych...

        Powinniśmy też uczcić ludzi, którym w tych "tartacznych" czasach przypadła rola wiórów. Jak nie dali żarcia i podwód "wyklętym", to byli uznawani za zdrajców wolnej Polski, ze wszystkimi konsekwencjami. Jak dali, to byli uznawani za zdrajców przez UB i KBW. Wiele wsi płonęło za zdradę przypisanych przez jednych, jak i za zdradę przypisaną przez drugich. Wszak wiadomo, że żadna partyzantka nie utrzyma się bez wsparcia ludności miejscowej, więc czerwone pacyfikacje były na porządku dziennym. Najgorzej było na tych ziemiach, które były w Polsce tak przed wojną, jak i po wojnie i nie były włączone do Reichu: Lubelszczyzna, Kielecczyzna, Sandomierszczyzna, Podkarpacie, Podlasie. Ci ludzie dużo wycierpieli, pacyfikacje niemieckie, sowieckie, "wyklęte" i dużo większe niż gdzie indziej kontyngenty dostaw obowiązkowych - wszak jak okupant, czy władza ludowa więcej zabierze, to mniej zostanie dla partyzantów. Czapki z głów!

        I cieszmy się, ze nie przyszło nam żyć w tamtych czasach, bo teraz pewnie wielu z nas byłoby ofiarami prymitywnych sądów wyrażanych w dwóch słowach, w najlepszym razie w dwóch zdaniach.
        • Gość: Kuba Mają błogosłwieństwo od Benka XVI więc bohaterowie IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 10:51
          Bardzo ładna argumentacja ale zapominasz o wielu sprawach:
          Prawda o czasach po wyzwoleniu i samym wyzwoleniu jest nieco inna, przykładem może być treść Pamiętników Klukowskiego (nie będe tu przytaczał bo ksiązka jest dostępna w bibliotekach po 2000 roku,
          Dal konfrontacji sprawdzałem też ofiary nieopodległościowego podziemia - zwykli ludzie, żadni komuniści - ich groby zlikwidowano! dla pozorowania faktu że anty... nikogo nie mordowali!
          Konflikt Rosjanie-Komuniści zaczała się jeszcze w II RP, w dodatku GW Historia opisywano a w kalendarium jak Polacy zamordowali ich delegację rządową! Później konflikt się pogłębiał i do zenitu doszedł w czas okupcji! A oprzecież były też umowy międzynarodowe np Sikorskiego i były respektowane przez aliantów.

          Nil czy Pilecki byli bohaterami ale czasów wojny. Po wojnie należeli do Bandy i stanowili jej podbudowę ideologiczną. Zostali zlikwidowania za całokształt , słusznie bo od ludzi wyksztąłconych można czegoś wymagać.
          Aresztowano byłych AKowców - sama zasada rzowiązania AK mogła być podstawą bo rozwiązano odziały jawne a wszystkich uznano za konspiracyjną kadrę do wykorzystania w odpowiednim czasie!
          AKowcy zamaist wstąpić do armii poszli w większości do lasu! A w tym czasie Niemcy mordowali 3000 Poalków dziennie!

          Okupacja Rosyjska? W porzo ale przecież AK nie wyzwoliła kraju! Współpraca WiN itp z okupantem nie jest budująca? Rosjanie Opanowali Polskę a zwłaszcza Śląsk gdzie mieszkali volksdeutsche i do dziś nioe wiedzą dlaczego ich zamykano. A jak w tym kontekscie oczenić fakt ze Polacy sprowadzili wojska USA? Nie znam kraju z którego by te wojska same wyszły. To taka okupacja na własne życzenie, nawet bez potrzeby (w 1945 była tak potrzeba!)
          Tyle na razie.Podsumowując proszę nei używać nazw wytrzychów np. Komunista. Bo niby kto to? ten co nie chodzi do kościoła? żołnierze wyklęci? to ci co dal butów zbijali sąsiadów, a kto ich wyklął sądy w których byli skazywani? Najpierw naleyż doprowadzić do stanu demokracji a nie brać się za karabin Lada moment PiS chwyci za broń aby udowodnić że w Smoleń skuy był zamach.
          • Gość: Jacek z Huty Na tym forum odbywa się po raz kolejny mordowanie IP: *.tvn.pl 01.03.13, 14:12
            Ale namieszałeś, ciekawe kto Ci takiego mętliku w głowie narobił ? Ty piszesz o porządnych sowietach i niedobrych leśnych ? To do jasnej cholery nie dotrzymywał umów ? To AK owcy sie poddawali bo sowieci im obiecywali amnestię, współpracę, a później pod ścianę i kulka w łeb albo na Sybir. Skąd na
            Sybirze znalazło się w sumie prawie 2 mln Polaków. Czy wiesz , że po wojnie zginęło dwa razy więcej żołnierzy niepodległościowych z rąk służb PRLo wskich i sowietów niż podczas całej II wojny. Piszesz, że przed wojną delegacja sowiecka została zamknięta i napięcie przez to rosło aż wybuchło w czasie woiny. Czy ty widziałeś jakiegokolwiek sowieta, który dotrzymał słowa pisanego czy ustnego. Ja nie znam takiego przypadku. Dlatego nie pisz bzdur o biednych sowietach i ludziach pracujących dla nich. Dla mnie jedni i drudzy są po prostu zwykłymi kolaborantami. Powinni po 1989 roku stanąć przed sądem i zostać skazani. A oni żyli i jeszcze żyją i śmieją się i udają, że walczyli za wolną Polskę. Ach ciarki mi przechodzą po plecach, że są ludzie którzy myślą podobnie jak ty. Na tym forum odbywa się po raz kolejny mordowanie żołnierzy z AK, WiNu, NSZ, Batalionów Chłopskich itd. To jest straszne.
      • Gość: Kris Re: To nie bohaterowie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.13, 10:51
        straszny z Ciebie dyletant, przez 123 lata Polska nie istniala na mapie Europy a jak w koncu odzyskala suwerennosc byl to najlepszy okres jesli chodzi o postawy spoleczne i panstwowe elity to wlasnie komunisci rekami NKWD (niestety w wiekszosci pochodzenia zydowskiego - przykra prawda) wymordowali w czasie wojny i po jej zakonczeniu glowny trzon spoleczenstwa polskiego czego nie zrobili zaborcy ani nawet Hitler. obecne elity to w zdecydowanej wiekszosci potomkowie tamtych czerwonych zbrodniarzy dlatego tak ciezko jest odzyskac pamiec o prawdziwych bohaterach.
        • droch Re: To nie bohaterowie. 01.03.13, 11:25
          > a jak w koncu odzyskala suwerennosc byl to najlepszy okres jesli chodzi o posta
          > wy spoleczne i panstwowe elity

          Jasne, zamach stanu, obóz koncentracyjny dla opozycji i analfabetym sięgający kilkudziesięciu procent na Kresach to najlepszy okres. Nie wydaje się mi.
              • Gość: loczko Re: To nie bohaterowie. IP: *.uph.edu.pl 01.03.13, 12:41
                II RP istniała tylko 20 lat. W tym czasie wprowadziła ustawę w 1932 o szkolnictwie gdzie wprowadzono obowiązek szkolny na szczeblu szkoły powszechnej. Na kresach wschodnich możliwości nauczania wiązały z trudnością w wielonarodowości jak i brakami zarówno kadry jak i środków. Przykładem może być miasto Pińsk (dziś Białoruś) gdzie ok. 30% Polaków, tyleż Żydów, 15% Białorusinów i pond 5% Rosjan. Tam jednak było dobrze rozwinięte szkolnictwo, oczywiści na wsiach oddalonych od miasta tylko gdzieniegdzie były szkoły 4 klasowe, ale jednak ten rozwój następował.
                Kresy wschodnie to była spuścizna caratu, co było przez PRL-owskie władze pomijane. Tylko wyolbrzymiany analfabetyzm.
                • droch Re: To nie bohaterowie. 01.03.13, 12:51
                  > Kresy wschodnie to była spuścizna caratu, co było przez PRL-owskie władze pomij
                  > ane. Tylko wyolbrzymiany analfabetyzm.

                  Nie tylko zabór rosyjski, ale także austriacki.

                  > Na kres
                  > ach wschodnich możliwości nauczania wiązały z trudnością w wielonarodowości jak
                  > i brakami zarówno kadry jak i środków.

                  Nie neguję.
            • tornson Re: To nie bohaterowie. 04.03.13, 10:22
              Gość portalu: loczko napisał(a):

              > w roku 1989 w Warszawie było mniej szkół niż w roku 1939. Tak wyglądał analfabe
              > tyzm przed wojną. Czy wszyscy muszą być magistrami?
              Konkrety żałosny manipulatorze!
              Jakie to były szkoły (ilu klasowe), ile posiadały sal lekcyjnych, ilu nauczycieli, ilu tam się uczniów uczyło, ile uczyło się tam dzieci spod Warszawy bo w ich mieścinach nie było szkół. Poza tym za komuny istniały 8-klasowe podstawówki i 4-klasowe licea, przed wojną były jeszcze tak jak teraz były jeszcze pomiędzy te kretyńskie gimnazja.
              Prymitywnie i bezrefleksyjnie manipulowac statystykami byle debil potrafi!
          • Gość: Kris Re: To nie bohaterowie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.13, 12:04
            z tym obozem koncentracyjnym to gruba przesada a zle rzeczy dzieja sie wszedzie chodzi o to jaka np. estyma byl darzony nauczyciel (teraz gowniarz wsadza mu smietnik na glowe i nic mu sie nie dzieje) lub urzednik panstwowy gdzie jesli juz dopuscil sie korupcji lub innych niecnych czynow a wyszlo to na jaw czesta praktyka bylo strzelanie sobie w glowe aby choc troche zmazac ta plame z rodziny a jak przyszlo do mobilizacji to zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa wstepowala do wojska i oddawala swoje kosztownosci na ten cel teraz takie postawy sa niedopomyslenia
            • droch Re: To nie bohaterowie. 01.03.13, 12:18
              Bereza Kartuska była regularnym obozem koncetracyjnym (nie myl tego z obozem zagłady), utworzonym w celu psychicznego i fizycznego wyniszczenia więzniów. Osadzano tam bez wyroku sądowego, a pobyt mogł być przedłużany.
              Nie przesadzaj też z powszechnością postaw prospołecznych, bo np. skala korupcji i "dziwnych" powiązań wokół przemysłu lotniczego II RP była całkiem niemała.
              Niestety, II RP nie była ziemią obiecaną dla większości obywateli. Elity bawiły się, a większość klepała biedę. Przyjście Armii Czerwonej w 1944/45 dla wielu oznaczało zniewolenie, ale dla innych - szansę na odmianę tragicznego losu.
      • cillian1 Re: To skandal! 01.03.13, 09:26
        posłuchaj - "żołnierze wyklęci" - to to samo co teraz "Solidarność" z 1989.
        Teraz dopiero wychodzi, jaka ona była/jest! Po dokonaniach

        Gloryfikowanie wszystkich, nie ma sensu!
        Zresztą, wolę zajmować się in vitro, niż jakimiś "wyklętymi". Debile chcą na trupkach sobie brać pensję - 20 000 za miesiąc!
        --
        ech - prawo nasze
        www.kluczedopiekla.pl/
          • cillian1 Re: Rzadko uzywam tak dosadnych słów, 01.03.13, 09:49
            Postrzegaj mnie jak chcesz, tak jak twój mózg jest zdolny mnie wykreować.
            Mam to w doopie!

            Oni tak samo walczyli, jak teraz ci z Sejmu, czy ci z Solidarności kiedyś. Znaczy o swoje!
            Pitolenie, że walczyli o Polskę - to jak walka z hasłem na ustach "obraza uczuć religijnych".
            Fikcyjna, bez konkretów, kogoś coś uraziło - ale co i kogo, nie można sprecyzować, bo obrażeni jeszcze się w sądzie nie stawili.

            No i napisz, jaką to oni Polskę wywalczyli - jak znasz historię, to już się nie odezwiesz!
            > Nalezy im się szacuneki i własciwe miejse w historii.
            wiele razy to pisałem, więc powtórka "na szacunek trzeba zasłużyć".
            Teraz to nam wciskają ten szacunek. jak i miłość do solidarności, czy fakt - że watykanizm obalał komunizm.

            Znaczy pierdy nad pierdami!
            --
            ech - prawo nasze
            www.kluczedopiekla.pl/
          • tornson Re: Rzadko uzywam tak dosadnych słów, 01.03.13, 10:15
            Gość portalu: ontos2 napisał(a):

            > ale osobiscie uwazam cią za debila i mam ku temu powody. Ci ludzie,wyklęci, wal
            > czyli o mój kraj, o wolną Polskę, taka by taki debil jak ty mógł pisac banialuk
            > i. Nalezy im się szacuneki i własciwe miejse w historii.
            Oni walczyli o swoje dupy, o przywileje dla kleru, burżujów i latyfundystów i o sanacyjny zamordyzm jak przed wojną, a nie o żaden wolny kraj, żałosna ofiaro propagandy dla pół-mózgów.
              • cillian1 Re: Rzadko uzywam tak dosadnych słów, 01.03.13, 10:53
                twój dziadek nawet nie był ubekiem, był głupszy!
                Dlatego jesteś tym kim jesteś, znaczy zerem, co nie umie dyskutować na argumenty!
                A argumenty są takie, każdy wyklęty miał inną wizję Polski.
                Otwartą, zamkniętą - i prawie faszystowską!

                jest tak samo jak teraz, jedna frakcja otwarta, druga w rozkroku, trzecia z orłem - nadzianym na krzyż! więc w zasadzie nic się nie zmieniło!
                Pisuar czci tych, co mordowali w imię krzyża (jednej religii) - i szukali pod nim "wybaczenia"!
                Znaczy takie same k..wy, jak ci co mordowali cywilów Polak-Polaka, bo nie olewali bozię, czy proboszcza!

                "NSZ - chcieli Polski zamkniętej, etnicznej i nacjonalistycznej"
                --
                ech - prawo nasze
                www.kluczedopiekla.pl/
                • cillian1 Re: Rzadko uzywam tak dosadnych słów, 01.03.13, 11:26
                  > o czym dyskutowac z osobnikami dla ktorych najwazniejsza rzecza
                  > w zyciu jest posiadanie najnowszego modelu smartfona

                  też jestem za tym, olewać debili, co liczą na 20 000 zł, tylko za to, że udają patriotów!
                  No i mówią o "wyklętych"
                  --
                  ech - prawo nasze
                  www.kluczedopiekla.pl/
      • tornson Re: To skandal! 01.03.13, 10:13
        eldemon napisał:

        > To skandal, że nie znalazł się ktoś, kto obiłby mordę temu komuchowi za takie s
        > kandaliczne słowa!
        To skandal że nie znalazł się ktoś kto obiłby mordę ścierwom hołubiącym terrorystów z WiN i NSZ!
    • brytnej Re: Honory dla majora Lazarowicza, a radny SLD: - 01.03.13, 09:25
      jacekzg4 napisał(a):

      > Dlaczego oni tacy są ? dlaczego tak krytykują ludzi którzy pozostali Polakami d
      > o końca , nie rozumiem zachowania ludzi którzy krytykują żołnierzy wyklętych.
      > Ktoś mi to wytłumaczy?

      Czy "pozostawanie Polakami" musi oznaczać strzelanie do innych, najczęściej zupełnie przypadkowych Polaków, żeby dokuczyć jeszcze innym, którzy chcą zaprowadzić jako taki porządek, tylko dlatego, że ten porządek coś nie gra tym "pozostającym"?
    • y0rg inne spojrzenie 01.03.13, 09:37
      problem w tym , że pod ten tytuł, podciągani są często kolaboranci - z BRYGADY ŚWIĘTOKRZYSKIEJ NSZ,oraz oprawcy jak ROMUALD RAJS ps. Bury
      • lolik52 Re: to typowe dla sld: 01.03.13, 10:56
        tymon99 napisał:

        > nieznośna skłonność do wiary, że kulka w (czyjkolwiek) łeb rozwiąże jakiś probl
        > em.

        czyżby?a ta wiara że kulka w łeb wygoni niewygodną władzę to też a,la SLD?Przeczysz sam sobie.
        im zrobiono amnestie i możliwość powrotu do normalnego życia,ale oni wybrali kulkę w łeb!a że zasłużyli na nią to fakt,pętali się po lasach,wsiach i małych miasteczkach i terroryzowali mieszkańców nie majacych z "okupantem" nic wspólnego za wyjatkiem tego że chcieli żyć w spokoju i pracować dla dobra zniszczonego wojną kraju.co ci wyklęci zrobili dobrego dla dobra kraju?sami palcem nie ruszyli w dziele odbudowy i jeszcze innym przeszkadzali.Za przekonania polityczne ich nie zabili a za zbrodnie,zabitych cywilów,za grabież wiejskich sklepów,za mordowanie chłopów którzy chcieli uprawiać rolę(tyle że ta rola była "pańska" więc bandziory ich za to zabijali).
        Za to im się należała i za to dostali kulkę.
        Dziś pewnie też PiSdzielcu wziąłbyś giwerę i "walczył o niepodległość" Polski,co nie?z kim byś walczył,do kogo strzelał?tak właśnie myśleli ci wyklęci jak sobie odpowiesz na te pytania.
        • lelontm2 Re: to typowe dla sld: 01.03.13, 11:36
          Komunistyczne gwarancje i amnestia były g... warte. Przekonał się o tym Okulicki, Pużak i wielu innych. W latach 40tych i 50-tych wielu przedwojennych oficerów, którzy wstąpili do LWP, zostało aresztowanych i skazanych na śmierć, min Skalski. Taką PRL dał im możliwość powrotu do normalnego życia. Twierdzisz, że Skalski i np.: Moczarski zostali skazani za zbrodnie, a nie za poglądy? To skąd procesy rehabilitacyjne po 1956? Jeśli nie masz pojęcia o historii to nie pisz o niej, chyba że kłamiesz w pełni świadomie.
    • tsuranni kilka historycznych faktów 01.03.13, 09:54
      * 6 czerwca 1945 roku zgrupowanie lubelskie okręgu NSZ pod dowództwem "Szarego" bestialsko wymordowali 196 mieszkańców wsi Wierzchowiny w powiecie Krasnystaw. Najmłodsza ofiara to dwutygodniowe dziecko, najstarsza 92-letni staruszek.

      * 1 maja 1947 roku bojówka "Uskoka" zamordowała w Sernikach, powiat Lubartów, siedmiu członków Związku Walki Młodych w wieku 16-27 lat.

      * 18 lipca 1945 roku z rąk bandytów z NSZ zginął członek PPR Jan Rybak z Radomyśla nad Sanem. Zamordowano go w następujący sposób: przestrzelona czaszka, wydłubane oczy, obcięty nos i uszy, wyrwany język, połamane ręce i nogi, ciało owinięte drutem kolczastym i utopione w Sanie.

      * Feliks Badurka - w czasie okupacji żołnierz Armii Krajowej, po wyzwoleniu przewodniczący Gminnej Rady Narodowej w Sterdyni na Podlasiu. Ostatni raz widziany przez rodzinę 11 kwietnia 1945 roku. Potem został uprowadzony przez podziemie i zamordowany. Jego ciała do dziś nie odnaleziono.

      * W nocy z 24 na 25 października 1945 roku w Radomsku członkowie KWP pod dowództwem "Burty" i "Zapory" uprowadzili z domów czternastu członków PPR i funkcjonariuszy UB. Wszyscy zostali uprowadzeni do lasu, a tam zakatowani i zabici.

      * W nocy z 2 na 3 maja 1946 roku banda "Ognia" zatrzymała pod Krościenkiem, powiat Nowy Targ, ciężarówkę z 12 Żydami. Wszyscy zostali rozstrzelani w pobliskim rowie.

      * W nocy z 19/20 kwietnia 1946 roku KWP dokonało ataku na Radomsko. Podczas tych wydarzeń jedna z grup dokonała zatrzymania siedmiu żołnierzy radzieckich z jednostki łączności, którzy wracali z Niemiec do swojej ojczyzny po zakończeniu działań wojennych. Żołnierzy tych rozbrojono i wywieziono do leśniczówki koło wsi Graby (gmina Gidle, powiat Radomsko). Tam jeden z dowódców KWP Henryk Glapiński ps. "Klinga" wydał swoim podwładnym rozkaz wymordowania jeńców. Tak też się stało. "Bohaterzy" z KWP pojedynczymi strzałami w tył głowy (jak NKWD w Katyniu, Charkowie i Miednoje) pozbawili życia siedmiu bezbronnych ludzi.

      * Na przełomie stycznia i lutego 1946 roku bojówka NZW pod dowództwem "Burego" dokonała krwawego rajdu po terenach południowego Podlasia. Banda spacyfikowała okrutnie m.in.: Zaleszany, Szpaki, Zanie, Wólkę Wyganowską.
      "Podstawą" do tej ohydnej zbrodni był wyłącznie fakt, że mieszkańcy tych wsi byli prawosławnymi Białorusinami i byli przyjaźnie ustosunkowani do nowej władzy.

      * 16 maja 1946 roku komendant posterunku MO w Kazanowie Jerzy Wróbel i jego ciężarna żona Jadwiga zostali uprowadzeni przez oddział WiN "Igły" do lasu zwoleńskiego. Milicjant został pobity i odebrano mu legitymację służbową. Potem został przywiązany do drzewa i musiał patrzeć jak "bohaterowie" gwałcą jego żonę, a następnie rozcinają jej brzuch, w którym było jego dziecko. Gdy żona nie dawała już oznak życia, w podobny sposób został zakatowany także Jerzy Wróbel.