Dodaj do ulubionych

Tresura psów na Kozuchowskiej...

09.10.06, 16:03
Czy miał ktos z was doświadczenia z facetem prywatnie
szkolącym psy na ulicy Kozuchowskiej??
Pytam bo opinie są różne a ja mam pięknego owczarka
i chcę go wyszkolić...
będe wdzięczna za info..:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: xxx IP: *.ztpnet.pl 09.10.06, 17:44
    Slyszalam same zle rzeczy, zdecydowanie odradzam.
  • Gość: lala IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:43
    A ja tam byłam i wszystko w porządku.Mój pupil nie ucierpiał.Teraz to mądry,
    karny pies.Jego posłuszenstwo robi wrażenie.A pies sąsiadki szkolony blisko 3
    miesiące na Chynowie nie potrafi nic...
  • sylwia_zg 09.10.06, 18:03
    Ja nie tylko słyszałam, ale i widziałam... I nie chcę nigdy więcej widzieć. Nie
    słyszeć niestety się nie da... Jak "treser" pracuje to w lesie jest jeden wielki
    pisk. Wygląda to na układanie psów przez tłuczenie. Podejrzewam, że wystraszony
    pies za którymś razem załapie o co chodzi ze strachu i wykona komendę. Ja bym
    nigdy w życiu nie oddała psa temu panu!!! Ale należy porozmawiać z
    właścicielami, którzy są świadkami bicia ich własnych psów dlaczego na to się
    godzą i jeszcze za to płacą. Może to Ci rozjaśni sytuację.
    Jeśli chcesz się dowiedzieć gdzie szukać fachowej pomocy napisz na priva,
    podzielę się doświadczeniami z moich poszukiwań.
  • pewna-pani77 09.10.06, 20:13
    Zgadzam sie, często chodzę tam na spacery, skowyt psów słychać z daleka. Wrzas,
    krzyk, skowyt zwierząt, nie wiem, co to za metody.Szkoda mi tych psów.
  • Gość: psiara IP: 217.116.110.* 11.10.06, 10:36
    tam się szkoli psy przy właścicielach!!!!!!!!!!!!!!!żadnego bicia nie
    widziałam!!!!trafiają tam psy z którymi inni sobie nie radzą-- tak jak było z
    moim psem...weternarz proponował go uśpić,a teraz jest to idealny członek
    rodziny,pilnuje domu,odstrasza chuliganów...polecam!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:54
    Dokladnie tak ;D wkoncu ktos kto wie jak jest na prawde a nie uslyszal bo ktos
    komus powiedzial w autbusie...
    Pozdrawiam Serdecznie
  • pewna-pani77 14.10.06, 19:25
    Niestety nie usłyszałam tego w autobusie. Często tamtędy przechodzę więc widzę,
    a skowyt psów słychać na Waszczyka.
  • Gość: Gość IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 20:38
    Oczywiscie słychać tyle że nie skowyt a ujadanie a to różnica, jak mój pies
    widział pozoranta to ujadal, jak szkoli sie psy obronne to sie je drażni i
    buduje unich odwage uciekajacym cofajacym sie pozorantem !!! Zatem pies warczy
    ujada wyje kiedy stoji i czeka na swoja kolej do ćwiczenia a to zasadnicza
    róznica.
  • zielonagorka 09.10.06, 21:49
    hmm..czegoś tu nie rozumiem...skoro on sie znęca
    nad psami to dlaczego wciąż tresuje???????
  • Gość: Marta IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.10.06, 21:57
    Kilka lat temu byliśmy zapisani na tresure amstaffa,piesek był młody
    wyszkolony w podstawowym zakresie przez męża ,no i bardzo kochany przez
    domowników.Zależało nam ,zeby był traktowany po ludzku , tzn. nie tresowany
    przez bicie i przemoc.Mąż wybrał się zobaczyć / z ukrycia ,gościu nie
    wiedział ,że go podpatrywał/jak to robi treser i w jak są tam traktowane
    psy.Wygladało to tak jak pisali wyżej.Nie skorzystaliśmy z usług tego pana. Z
    tego co przeczytałam chyba niewiele sie zmieniło.
  • meg262 09.10.06, 22:15
    Ludzie, a czemu Wy na to w takim razie jakoś nie zareagujecie?????? Ja też słyszałam,że prawdopodobnie gościu źle traktuje tam psy, ale teraz to jak będe w pobliżu i zobaczę coś co mi się nie spodoba to coś z tym poprostu zrobię. Jest przecież jakieś prawo....! Jak można przechodzić obok "żal mi tych psów" i nic nie zrobić...????
  • Gość: BUREk IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.11.06, 20:18
    kup sobie york shire teriera.
  • sylwia_zg 09.10.06, 22:23
    Dwukrotnie sygnalizowałam w TOZ. Nikt się nie przejął. Słyszałam też, ża
    "treser" jest byłym milicjantem, nie do tknięcia, może dlatego? Nie wiem, to
    informacja gdzieś zasłyszana, niemniej i moje interwencje pozostały bez echa,
    więc albo TOZ nie zaregował, albo gościu nie popełnia przestępstwa.
  • Gość: chetnie IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.10.06, 22:51
    Nagrajcie to i do netu i mediów..I tyle bedzie gościu skonczony.Burak jeden
    .Albo iśc i mu wpie..c tak aby tak samo kwiczał
  • Gość: zły właściciel IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:33
    uczyłem kiedyś swojego psa chodzić przy nodze na co on nie miał ochoty.podeszła
    jakaś baba i przedstawiła się że jest z TOZ.powiedziała że pies tego nie lubi-
    hahaha-ale mnie ubawiła...niestety nie umiała mi odpowiedzieć jak go nauczyć!!!
    może przeczytać mu książkę,a on się wszystkiego nauczy?????????? ci z TOZ to
    jakieś dziwaki...
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:51
    A widziales jak wyglada tresure? pewnie slyszales jak pies szczeka szkolony na
    obrone i prawisz farmazony... wpier*** powinienem Tobie za to co piszesz BURAKU
    jeden...
  • Gość: typ IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:12
    Jeżeli zgłaszałaś to TOZ to na pewno faceta prześwietlili. Milicja miała władzę
    kilkanaście lat temu, a teraz nie ma znaczenia, kto na jakim stołku siedzi!!!
    Najważniejsze jest dobro zwierząt, więc sprawdzają takie donosy szybko. wiem,
    bo się tym zajmuję.
  • Gość: Henio IP: *.bbt.net.ar 09.10.06, 23:22
    Sam widziałem, gumowy wąż ogrodowy w łapie i lanie psów! Na niektóre (bardzo
    niektóre) rasy to działa, większość psów wychodzi po takim 'szkoleniu' chora
    psychicznie. Nie wiem, jak to jest możliwe, że nadal ma klientów!?
  • Gość: viko IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:05
    Skoro jest to takie drastyczne to dlaczego nie zareagujesz?? Chyba jesteś
    ekspertem, bo na odległość potrafisz stwierdzić,że "większość psów wychodzi
    chora psychicznie".Poza tym nie wierzę aby właściciele pozwalali na taki
    proceder. Wydaje mi się, że wypisując te niczym nie poparte bzdury,chcesz
    zaszkodzić gościowi, bo masz z nim na pieńku.
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:53
    Ta g**** widziales, jakos chodze na tresure z psem i zadnego weza nie ma...
  • Gość: labek99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 23:28
    Bo psa się trenuje/uczy, a nie tresuje.
  • aski68 10.10.06, 09:23
    szkolenia psów odbywają się też na Chynowie,za strzelnicą, znajoma chodzi tam ze
    swoim czworonogiem. Nie wiem kiedy dokładnie sie odbywają, ale dam Jej znać to
    słów kilka napisze :)

    --
    Zapomnij o porzekadle o uczeniu się na własnych błędach.
    Bezpieczniej i przyjemniej jest uczyć się na cudzych!
  • Gość: snoop IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.06, 09:45
    A gościem z Kożuchowskiej chyba powinna zająć sie prokuratura. W Polsce bicie
    zwierząt (nawet w celach teoretycznie edukacyjnych) jest karalne. Innymi słowy
    jest to znęcanie się. W sumie pewnie mógłby do niego też zajrzeć urząd skarbowy,
    bo pewnie oficjalnie na biciu/uczeniu psów sie nie zarabia. Tyle, że tłucze je
    kilka razy w tygodniu.
  • Gość: Staruszek IP: *.qc.sympatico.ca 10.10.06, 10:22
    Bije sie ludzi .....tresuje sie ich wytrzymalosc i nikt nie wyraza zdziwienia i
    obrazy na te wyczyny , nie ma donosow do prokuratury , policji , szkoly...etc
    Znieczulica narodowa, skad to sie wzielo !!!!! UB-ek z osiedla Wyszynskiego 15
    tez bil ludzi ....a teraz iskierki ma w oczach widzac obita ciemnote wokol jego
    bloku !!!!
  • magjug 10.10.06, 14:47
    w soboty i niedziele od godz. 9.30 - 10.00, to szkolenie organizowane przez
    Związek Kynologiczny Oddział w Zielonej Górze, szkolenie trwa 3 miesiace, psy
    chodzą razem z właścicielami... czasem mam wrażenie, że to bardiej szkolenie dla
    właścicieli, a nie dla psów... ale efekty są:)))) pozytywne rzecz jasna:))
    zresztą, można podjechać i zobaczyć.
    --
    Nie mów mi jak mam żyć, Ty za mnie nie umrzesz....
  • Gość: asia x IP: *.orange.pl 10.10.06, 22:01
    Ja tam chodziłam ze swoim amstafem.Wcześniej uczestniczyłam w spotkaniach w
    Związku-niestety bez efektów.Pies urósł a nic nie potrafił...Na kożuchowskiej
    widziałam że właściciele przebywają razem z psami!!!Widziałam co wyprawiał mój
    pies podczas ćwiczeń- jego agresję-ale teraz nad nim panuję i jest on
    karny...Widzę że większość tych wpisów to jakieś herezje...Tam większość psów
    to dorosłe,już agresywne,krnąbrne...
  • Gość: kundel IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.06, 22:31
    Amstafy do psychoanalityków i szkółek niedzielnych, ratlerki na poligon do
    Afganistanu, a kundle na miasto, na gigant!!!
  • Gość: golden IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:19
    Widzę że jak zwykle większość wypowiedzi udzielili sami "fachowcy"...Mój pies
    podczas tresury szalał strasznie--a to wina moja..Za długo zwlekałem z
    tresurą...Posłuchałem kilku niby mądrych i czekałem aż dojrzeje...Urosły mu
    pokaźne zęby których zaczął używać-oczywicie bez potrzeby...Ja osobiście z
    Kożuchowskiej jestem zadowolony.tam właściciele są z psami.aaaa..no i nie
    widziałem żadnych gum,pał czy podobnych przedmiotów --to jakieś brednie!!!!!!!
    tylko smycz i kolczatka dopasowana do sierści czworonoga...
  • Gość: df IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.06, 09:30
    Prawda jest pośrodku jak zawsze...........
  • Gość: labek99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 16:35
    żal ogarnia :(
    z psem się pracuje codziennie, a nie chadza na spotkania.
    to tak jakby dzieciaka prowadzać raz w tygodniu na lekcję i dziwić się że nic
    nie umie.
  • Gość: Ola IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 09:36
    Witam wszystkich którzy wątpia w tersurę . Ja tresowałam tam dwa psy. Jestem
    Bardzo zadowolaona ,niewidziałam żeby treser je bił. Do tresury używał
    kolczatki i rękawa . Moje psy są bardzo mądre i posłuszne a co jest
    najważniejsze chronia mnie i mojego domu. Czuję się z nimi bezpiecznie i mam
    spokojne sumienie że je tresowałam i nie były bite.
  • Gość: Wojtek R IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 09:42
    Jestem zadowolony z tersury na Kożuchowskiej . Na tresurę chodziłem z całą
    rodziną i nie widziałem żeby psy był bite. Mój pies jest wyuszkolony i ułożony.
    Naprawdę polecam wszystkim.
  • Gość: witek IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 16:00
    Super gość zna się na rzeczy. Z tego co wiem bardzo długo tresuje psy i jest
    fachowcem w tej dziedzinie. Szkoliłem u niego psa rok temu. Nie był bity tylko
    normalnie tresowany na kolczatke. Tresura agresji kontrolowanej polegała na
    zaczepianiu go rękawem skórzanym który miał drugi treser i wydawaniu komend.
    Psa mam wyszkolonego i jestem zadowolony. Jak chcesz to pojedz tam i się
    przekonaj. ja polecam .
  • meg262 11.10.06, 19:06
    Słuchajcie, a może on przy właścicielach szkoli jak należy, a gdy ich nie ma, po swojemu, traktując jako worek treningowy te pieski. A to,ze pies sie nauczył i teraz reaguje na komendy to moze i nie dziwota....wszyscy by reagowali zastraszani bólem.... Ale przejadę się tam wkrótce to sama zobaczę
  • dorcia992 11.10.06, 21:10
    ja z tresury na Kożuchowskiej jestem bardzo zadowolona!!! OBECNIE drugiego psa
    tam szkole. Psy są bardzo posłuszne i potrafią obronić mnie i moją rodzinę.
    Przez cały okres szkolenia (aż do dnia dzisiejszego) nie widzialam żeby psy
    byly bite!!!! Treser używa smyczy i kolaczatki- więc to co niektórzy piszą są
    to czyste bzdury!!!!! Psy, które są bez właścicieli są traktowane
    normalnie,żadna krzywda się im nie dzieje-jestem tego świadkiem!!!!
    jak najbardziej polecam!!!

  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 12.10.06, 01:56
    Podejrzewam, że Pan treser zatrudnił całą swoją rodzinę, do napisania tych
    postów z pozytywną oceną, albo faktycznie przy właścicielach się hamuje.
    A tak na marginesie samo użycie kolczatki jest barbarzyństwem, od której
    stosowania wiele szkoleniowców już dawno odeszło.Jeśli ten Pan stosuje
    kolczatki, to nie zdziwię się wcale jeśli ogólnie szkoli poprzez bicie itp.
    Można szkolić metodami pozytywnymi już od szczeniaka, a efekty można było
    zobaczyć, na wystawie psów, gdzie odbywały się zawody Obedience.
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 11:19
    Droga Aniu!!! nikt mnie nie zatrudnił, ani nie jestem z rodziny pana tresera!!
    jestem zadowolona z tresury psa u tego Pana. Jest naprawdę dobrym fachowcem i
    zna się na pychice psów. Myśle, ze nie masz pojęcia o tresurze psów, więc
    lepiej sie nie wypowiadaj!!! a tak na marginesie naucz psa rasy doberman,
    amstaff, rottweiler,kaukaz, pitt bull tresury metodami jak to ujełaś
    pozytywnymi:))) ciekawe ile byś miala szwów na ciele!!!!!! jakby kolczatki
    szkodziły psom,czy by je sprzedawno???!dziewczynko po to są, aby pies był
    posluszny, to nawet 6 letnie dzieci wiedzą!!! Zal mi Ciebie, nie masz zielonego
    pojęcia o psach!!!!!!!!!
    Wydaję mi sie , ze TY powinnaś iść na tresurę!!!!
  • Gość: labek99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:10
    > naucz psa rasy doberman,
    > amstaff, rottweiler,kaukaz, pitt bull tresury metodami jak to ujełaś
    > pozytywnymi:)))
    żaden problem, pies nie rzuca się z zębami na człowieka bo "jestem dobermanem
    więc będę gryzł", nie masz zielonego pojecia o psach wiec nie chrzań od rzeczy.

    >jakby kolczatki szkodziły psom,czy by je sprzedawno???
    załóz sobie na szyjkę i popros kogoś żeby szarpnięciem kolczatki spróbował ci
    coś przekazać, ciekawe czy zrozumiesz.
    papierochy też sprzedają, czy to oznacza że nie szkodzą?
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:15
    Koleś to TY chrzanisz!!! jak taki mądry jesteś to sam zostań treserem!
    Psy, które wymieniłam wcześniej jak i wiele innych ras, gdy dojrzewaja chcą
    dominować i właściciele mają później duży problem z takim psem.tresura jest po
    to, zeby pies był karny i posłuszny. I moge CIe zapewnić ze szarpnieciem
    kolczatki pies bardzo duzo zrozumie. Ciekawe jak nauczysz chodzenia psa przy
    nodze bez kolczatki.Powodzenia!!!
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 13.10.06, 01:04
    Czy to nie dziwne, że nagle zaczęły pojawiać się wpisy opisujące Pana w samych
    superlatywach? Na tej podstawie podejrzewam, że to tego Pana sprawka.
    Akurat tak się składa, że mam trochę pojęcia o szkoleniu i wiem jak to robią
    fachowcy, ale tacy z prawdziwego zdarzenia.
    Każdą rasę można nauczyć, ale trzeba to robić od małego i konsekwentnie, a
    jeżeli ktoś nie ma na to czasu, to nie powinien brać rasy typu doberman czy
    amstaff.Przemocą można tylko potęgować agresję i to można przeczytać w fachowej
    literaturze, ale trzeba chcieć...
    Kolczatka moja droga to jest stosowanie przemocy, jak słusznie napisał labek99,
    załóż sobie kolczatkę na szyję i pociągnij, zobaczysz jak bedzie miło.Szkolenie
    polega na tym, że pies ma z ochota wykonywac komendy, a nie robić to pod
    presją, bo to spowoduje tylko reakcję odwrotną od zamierzonej.
    Skoro twierdzisz, że jest dobrym fachowcem, to spytam wprost, jakie ma
    kwalifikacje?


  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:25
    Zgadzam się z Tobą, że jeśli się od małego bierze psa i konsekwentnie uczy to z
    pewnością bedzie to posłuszny pies. Ale nie wszycy biorą psa od małego i nie
    każdy ma pojęcie o szkoleniu psów tak jak TY:)
    A psy, które są w schronisku są spisane na straty tylko dlatego, że są dorosłe
    i nie da się ich nauczyć posłuszeństwa????? Myślisz ,że każdy kupuje
    szczeniaka???????
    Jeśli uważasz, że używanie kolczatki jest przemocą, to powinnaś zgłościć to do
    TOZ, sporo pracy bedziesz miała, bo naprawde bardzo dużo ludzi posiada psy i
    używa kolczatek!!! Mój pies też ma kolczatkę i mniewa sie dobrze:)
    ps. stosowanie kagańca według Ciebie to też przemoc?? bo jak sobie pomyśle, że
    jakbyś miała TY nośić kaganiec to chyba też nie bedzie CI miło:)))
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:07
    Ago, fachowcem nie jestem, ale wiem, że psa można szkolić metodami pozytywnymi
    i to każdej rasy. Wolontariusze pracujący w schronisku przy psach, też ucza ich
    podstawowych komend metodami pozytywnymi. Możesz mi wierzyć, że nie używają
    kolczatek w nauce chodzenia na smyczy.
    Kolczatka jest narzędziem, które ma sprawić psu ból,a w ten sposób nie
    zbudujesz relacji z psem.Stosowanie nie jest zabronione w Polsce,jedynie jest
    niedopuszczalna w przypadku psów trzymanych na łańcuchach, wtedy jest to
    karalne i TOZ ma obowiązek reagowac w takich przypadkach.
    Dla mnie niezrozumiałe jest deklarowanie miłości do psa i trzymanie go na
    kolczatce.
    Nie porównuj prosze kagańca do kolczatki, bo to akurat jest nietrafione
    porównanie.
    Nie odpowiedziałas na pytanie, jakie kwalifikacje ma ten Pan treser i może
    napisz jak wygląda takie szkolenie, bo jestem bardzo ciekawa:)
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź:)
  • Gość: Gośc IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 20:40
    Całę życie zawodowo spędizl ukladając i pracując z psami w Milicji i Policji.
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 12.10.06, 01:58
    Czy ten Pan posiada w ogóle jakieś uprawnienia do szkolenia?
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:57
    to jedz i zobacz.. wszystko jest jak nalezy
  • Gość: Ula IP: *.zetozg.pl 12.10.06, 10:24
    To bzdura co wypisuje ten gość, to znaczy cały czas ten sam chyba nie ma co
    robić w domu,upierdliwy facet wszystko mu przeszkadza niech zainteresuje sie
    swoja rodzina bo rozne plotki o niej chodzą . Polecam tresure psow na
    Kożuchowskiej, tresuje psa bardzo długo i nic z rzeczy co wypisuje gościu nie
    jest prawdą, wypisuje bzdury bo mści się z zazdrości.
    Jeszcze raz zachęcam na tresurę naprawdę warto.
  • ad.verbum 12.10.06, 10:35
    Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi
    się on ze swymi zwierzętami.
    - Mahatma Gandhi
    --
    www.suprememastertv.com/webtv/
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:35
    Chce uświadomić wszystkich, że Ania i Anka to 2 różne osoby:)
    O szkoleniu metodami pozytywnymi możecie sobie poczytać:
    www.obediencepoznan.za.pl/ARTYKULY.html
    Czy ja się wreszcie dowiem, jakie kwalifikacje posiada Pan treser?
  • qiqi 12.10.06, 16:45
    Człowiek jedzący mięso nie zrozumie cierpienia zwierząt :)

    Na świecie corocznie zabijanych jest 50 miliardów zwierząt. O wiele więcej
    przeżywa niewyobrażalne katusze w systemie chowu przemysłowego. Rezygnacja z
    jedzenia mięsa to największy krok, jaki możesz zrobić, żeby nie przyczyniać się
    do cierpienia tych niewinnych i bezbronnych istot.

    Zacznij od wegetarianizmu :)
  • Gość: marek IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.06, 21:49
    Szkoliłem tam 2 psy rasy owczarek niemiecki, jestem bardzo zadowolony ze
    szkolen Pana tresera, w przyszlosci mam zamiar szkolic tam nastepne pupile,
    polecam innym!
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 19:01
    wegetarianizm... od zawsze czlowiek spozywa mieso wiec na kij to zmieniac?
  • ex2006 17.10.06, 13:33
    Gość portalu: Misiek napisał(a):

    > wegetarianizm... od zawsze czlowiek spozywa mieso wiec na kij to zmieniac?

    Żeby w końcu Człowiekiem, a nie mordercą :)
    Podobnie możnaby stwierdzić, że ludzie od dawna się zabijają, więc na kij to
    zmieniać - a jednak trzeba w końcu nauczyć się żyć bez zabijania :)

    --
    weg.fora.pl
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:13
    Jestem prawie pewna że ten cały "treser"się
    tu reklamuje!
    Ale głupota ludzka nie zna granic więc nie wątpie
    że są tez oszołomy które metodami tego nie -profesjonalisty
    chca szkolić psy.
    W Polsce jest takie prawo,że każdy laik moze sobie
    otworzyć szkołę dla psów -wystarczy ze zarejestruje działalnośc gospodarczą
    i bedzie płacił podatki a nikt sie do niego nie doczepi.
    Nawet jeśli bedzie to robił nie zgodnie ze sztuką szkolenia psów.
    Dlatego taka placówka istnieje,a złamane siłą i karą psy
    po opuszczeniu tego miejsca sprawiaja masę kłopotów swoim włascicielom.
    Kto nie wierzy to niech przyjdzie na szkolenie prowadzone przez
    fachowców ze związku kynologicznego!
    Jest tam pani z wilczurem własnie po szkoleniu na Kożuchowskiej!
    Pies sprawia olbrzymie problemy.Jest agresywny i kto wie czy wkońcu
    poprostu nie bedą go musieli uśpic jak podgrysie komus gadło!
    Dlatego apeluję do społeczności.NIE MARNUJCIE SWOICH PSÓW
    U TEGO ZWYRODNIALCA,BO BEDZIECIE MIELI TYLKO PROBLEMY.
    Ja sama kiedyś obserwowałam jego "tresurę" w lasku .
    Widziałam jak zastraszony mały piesek trzesąc się ze strachu,
    szarpany na kolczatce miał wykonywać polecenia.
    Nie wytrzymałam i zapytałam człowieka o jego "dziwne "metody.
    Wyjasnił :"jak nie przywalisz to nie nauczysz".Tak jak z nieposłusznymi
    bachorami w szkole.Jak fika to mu trzeba przywalic żeby zrozumiał...
    żenujące co??..........
    to jest właśnie "fachowiec z Kozuchowskiej!!!:(((((..
  • Gość: pinia IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:26
    Chodząc na tresurę przez prawie DWA MIESIĄCE do tego pana nigdy nie usłyszałam
    przekleństwa ani obelżywych słów. Dlatego dziwię się, że do ciebie Aniu - osoby
    którą widział pierwszy raz- odezwał się w ten sposób!!! Ktoś tu zmyśla, żeby
    tematowi nie wiadomo dlaczego wywołanego, dodać pikanterii. Nie ładnie!!!!!!
  • Gość: miko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:55
    Oj oj oj!!! widzę , że tu nie chodzi o psy tylko o konflikt pani o
    pseudo "ania" z panem treserem. Ewidetnie chce mu ona zrypać opinie. wszystko
    wie i wszystko widzi, nawet wie jak sie zachowują psy po tresurze, cyt."Jest
    tam pani z wilczurem własnie po szkoleniu na Kożuchowskiej!
    > Pies sprawia olbrzymie problemy.Jest agresywny i kto wie czy wkońcu
    > poprostu nie bedą go musieli uśpic jak podgrysie komus gadło!
    > Dlatego apeluję do społeczności.NIE MARNUJCIE SWOICH PSÓW
    > U TEGO ZWYRODNIALCA,BO BEDZIECIE MIELI TYLKO PROBLEMY.
    > Ja sama kiedyś obserwowałam jego "tresurę" w lasku .
    > Widziałam jak zastraszony mały piesek trzesąc się ze strachu,
    > szarpany na kolczatce miał wykonywać polecenia."
    Droga ANiu zapewne jesteś sąsiadką Pana tresera i codziennie go obserwujesz,
    może napiszesz książkę o Panu treserze????????????
    te wszystkie negatywne oceny to pewnie od Ciebie, nie ładnie się zachowujesz,
    bardzo nie ładnie!!!!
    Pozwól, że każdy właściciel psa sam zadecyduje czy warto iść do tego Pana z
    psem na szkolenie czy nie!!!!!!!!!



  • Gość: michu IP: 217.116.110.* 13.10.06, 21:29
    Aniu z całym szcunkiem dla Ciebie nie znasz się na tresurze jesteś chyba
    młodziutka i głupiutka, albo siejesz zament bo masz w tym cel. Uwazam że
    wszyscy którzy tresowali psy na Kożuchowskiej są bardzo zadowoleni.Wiem ze
    nawet inne firmy pocichaczu pdgladaja jak sie tresuje. Uważam ze właściciele
    swoich pupili nigdy by nie pozwolili traktować swoich ulubieńców w tak okrutny
    sposób jak Ty opisujesz. chyba naogladałas sie za duzo złych filmów.
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:52
    Zgadzam sie z Tobą michu w 100%.pozdrawiam
  • Gość: xxx IP: *.ztpnet.pl 14.10.06, 11:28
    Ustalmy więc jedną rzecz- czy podczas całego okresu szkolenia są przy tym
    obecni właściciele zwierząt?

    Ścierają się tu dwa poglądy metod na tresurę- jedna- karanie za złe zachowanie
    (szarpnięcie smyczą- kolczatka wbija sie w szyją, sprawia ból i przydusza) oraz
    nagradzanie dobrego zachowania, a ignorowanie złego. Jednym słowem wypowiadają
    się tu osoby o skrajnie róznym podejściu do zwierząt- nie wiem, czy wobec tego
    dyskusja ma jakikolwiek sens.

    Ja też kiedyś pozwoliłam tzw. treserowi, żeby spóbował obłaskawić mojego psa,
    który od szczeniaka panicznie bał się obcych ludzi i miasta w ogóle. Jego
    metoda- sprawimy, że pies będzie się bał bardziej mnie, niż tego co wokół,
    polegała właśnie tylko i wyłącznie na kolaczatce. Jeśli dorosły, silny
    mężczyzna gwałtownie szarpnie za smycz, kolczatka tak wbija się w ciało, że
    pies skowyczy z bólu. Mój pies w krótkim czasie na jego widok prawie sikał ze
    strachu pod siebie. Szybko zrezygnowałam z jego metod. Reasumując absolutnie
    nie zgadzam się teorią niektórych, że kolczatka to żadne zło. W rękach tresera
    może się stać narzędziem do wyrządzania strasznego bólu. Większość ludzi
    wyznaje teorię, że psy mają się ich słuchać, bo mają się ich bać. Powiedzmy
    sobie szczerze, wielu z nich sprawia przyjemność poddańcza poza psa (pochodzi
    do niego ze skulonymi uszami, na ugiętych nogach, bojąc się spojrzeć mu w oczy,
    często popiskując ze strachu- widziałam własnie takie zachownaia psa po
    szkoleniu na Kozuchowskiej). Że to jedyny sposób na ustawienie właściwego
    rozkładu sił w domu. Mają wtedy mniej więcej taki autorytet jak napakowany
    osiłek, który zastraszaniem i przemocą wyrabia sobie pozycję na osiedlu. A
    uwierzcie mi- nawet dla zwierząt można być dominantem wyłącznie za sprawą siły
    charakteru, a nie przewagi fizycznej. Nawet dla dobermanów i amstafów, jeśli
    się wie, jak postępować. Jest to zupełnie inny kontakt z psem, który wykonuje
    nasze polecenia z przyjemnością i radością. Zanim przeciwnicy podniosą tutaj
    larum, proponuję, żeby zapoznali się z metodami pozytywnego szkolenia używanymi
    na całym świecie (choćby z ksiażkami). W Szwecji np., nawet wybitnie agresywne
    psy, które normalnie u nas skazane by już były na uśpienie, wyciąga się z tego
    bez użycia przemocy. Takie psy są oddawane później do służb, np. policji, ale
    mieszkają normalnie z rodziną.
  • Gość: andrzej IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.10.06, 12:20
    Najgorsze jest to,że wielu właścicieli nie potrafi zapanować nad o wiele
    mniejszymi psami niż dobermany czy amstafy, dlatego dochodzi do tak wielu
    pogryzień przez własnych pupili. Idąc dalej- duża ilość ludzi nie potrafi
    wychować nawet własne dzieci i wtedy tym "złym" jest nauczyciel.Szwecja nie
    jest też dobrym przykładem w zakresie wychowania, gdyż z wychowaniem nawet
    swoich dzieci maja ogromne kłopoty, więc gdy już coś im się jednostkowo uda, to
    jest to nad wymiar rozgłaśniane. Sądzę, żę tak duża ilość wypowiedzi
    pozytywnych, przede wszystkim ludzi, którzy sami byli świadkami szkolenia
    swoich pupili, może być wizytówką sposobu tresury tego pana. A że wszyskim się
    nie dogodzi, to to już inna sprawa. Ja osobiście, życzę Pani xxx sukcesów w
    wychowaniu pani psa Pani metodami, tylko żeby nie skończyło się to dla pani
    pobytem w szpitalu z powodu pogryzienia, a dla pani pupila - uśpieniem.
  • Gość: dorcia992 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 12:58
    Moj pies rasy owczarek niemiecki jest właśnie szkolony na Kozuchowskiej i wie
    Pani/Pan co, o dziwo nie ma zadych zadrapań i ran od kolczatki, ba nawet z
    radością wykonuje polecenia i zawsze patrzy mi w oczy!!!!
    Uważam, ze zaden właściciel psa nie chciałby, alby jego pupil sie panicznie go
    bał, przychodził do niego z podkulonym ogonem, na ugiętych nogach!!!
    z całą pewnośćią to nie jest PRZYJEMNOŚĆ dla właściecieli psów jak to Pan/Pani
    ujęła!!!
    nie zgadzam sie z Pani/Pana teorią!!!
    Zapraszam na tresure na Kozuchowska, chetnie pokaze Pani/Panu jak moj pies
    wykonuje komendy, nawet moze Pan/Pani obejrzec jego szyje:))))
    ps.podczas szkolenia pies jest zawsze ze mną!!!
    ja jestem zadowolona ze szkolenia i nadal będę chodzić do tego Pana, ale
    zgadzam sie z Panem Andrzejem, nie wszystkim da sie dogodzić:))
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:40
    Wybacz dorciu, ale to jest nielogiczne, żeby pies u którego stosowana jest
    kolczatka, mająca sprawic mu ból wykonuje polecenia z radością:))
  • Gość: Michał IP: 195.117.82.* 14.10.06, 19:00
    ... i wtedy sie obudzilas..
    Jakos moj pies po tresurze nie jest agresywny i nie chce nikogo pogryzc, akurat
    odwrotnie atakuje na komende. faktem jest ze zostal mocniej pociagniety za
    kolczatke, cwiczyl w kagancu, ale teraz jest wspanialy
  • Gość: Misiek IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:44
    Osobiscie bardzo polecam, moj pies z i z wrednego nie poslusznego przemienil
    sie w grzecznego i POSLUSZNEGO, czasem nawet jak pociagnie to jest to nauka
    "kija i marchewki" czasem pociagnie? trudno wlasciciela tez troszke zaboli, ale
    po 3 miesiacach pies zmienil sie nie do poznania.
    Polecam w 100%
  • pewna-pani77 14.10.06, 19:28
    A Ty jesteś pewnie krewnym "tresera".
  • luzyczanin 14.10.06, 20:15
    Właśnie tam oddałem na "tresurę" swojego owczarka , jak zobaczyłem co się z nim
    dzieje - mało nie padłem z przerażenia . Mój pies z powodu karmy ( zlewki z
    przedszkola !) miał sraczkę gigant , był wychudzony i osłabiony a "
    specjalista " psa w takim stanie okładał kijem . Zgroza - PEŁEN NEGATYW
    O D R A D Z M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: zielony IP: *.orange.pl 14.10.06, 23:06
    Ależ się tu rozwinęła polemika...jedno jest pewne-pies to zwierzę stadne,układa
    hierarchię.podczas wychowania należy zwracać na to uwagę..ja byłem zbyt miękki
    i mało systematyczny..chodziłem tam z psem na tresurę i jestem zadowolony z
    efektów....
  • Gość: przyjaciel IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.10.06, 11:10
    Droga pani, ja nie jestem krewnym tresera i trochę denerwują mnie pani
    wypowiedzi. Może pani nie wie, ale każdy pies szczeka, czy wyje, więc
    uzasanione jest, że własnie te dziwęki słyszy pani podczas tresury./dziwne
    gdyby było inaczej!!!/Prawie rok temu zdecydowałem się skorzystać z usług tego
    pana i byłem bardzo zadowolony z przebiegu jak i osiągniętych efektów.Spotkania
    odbywały się codziennie. Uczyłem się razem z moim psem.Trwało to ok 2
    miesięcy.Było dość trudno, bo zacząłem tracić kontrolę nad zachowaniem mojego
    psa/był po prostu przeze mnie rozpuszczony/.Dziś jestem dumny z Aresa. Jest
    aktywnym, żywiołowym i charakternym zwierzęciem. Ale to ja wychodzę z nim na
    spacer/a nie odwrotnie/.Przychodzi również gdy go wołam.Czuję się bezpiecznie,
    bo potrafi odstraszyć napastnika.Do szkolenia nikt nie używał kiji czy gumowych
    węży!!! tylko długa smucz i rękaw. Wypraszam więc sobie nazywanie kogoś
    sadystą, oszołomem itp., tylko dlatego, że chce mieć przyjaciela w domu,a nie
    ukrytego wroga gotowego nawet ugryść.Bez obaw polecam więc usługi tego pana, bo
    na prawdę warto.
  • Gość: adrian IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 21:49
    Kiedyś przechodziłem obok laskiem na Waszczyka, i strasznie wyły psy jakby z
    bólu..
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:00
    Żeby była jasność.
    Nie mam zamiaru nikomu "zrypać"opinii,
    tymbardziej,że "ten" pan ma ją już dostatecznie "zrypaną"
    u ludzi którzy przeczytali trochę książek na temat szkolenia psów.
    To co napisałam,to moje autentyczne z nim doświadczenie.
    Powaliło mnie to co widziałam!!!
    A tych któży wciąż nie dowierzają zachęcam do posiedzenia w lasku
    gdzie on szkoli i obserwowania co się tam dzieje i jakich on używa metod.
    Poprostu patrzcie.fACET NIE ZAMKNIE INTERESU BO WCIĄŻ WIELU
    NAIWNYCH i nieświadomych BĘDZIE do niego przychodzić.Jednak należy mieć
    nadzieję,że pod wpływem opinii publicznej
    i ludzi zainteresowanych -facet poprostu pojedzie na prawdziwy kurs tresury
    i nauczy sie to robic POPRAWNIE i fachowo.
    BEZ BICIA I BEZ STRACHU...nie łamiąc charakteru psów.

  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:09
    Tak sobie myślę,że warto byłoby żeby jakiś dzienikarz na poważnie
    zajął się facetem i tym tematem.
    Niech pogada z nim.Niech poobserwuje jego pracę.Niech porozmawia ze
    specjalistami w tej dziedzinie(ludzie po specjanych trudnych kursach i
    egzaminach)i zasięgnie ich opinii,niech zajrzy mu w papiery i sprawdzi -jakie
    ma skonczone szkolenia,niech porozmawia z ludzmi któży oddawali do nich swoje
    psy.
    Bradzo bym sobie życzyła,żeby ktoś gościa wkońcu prześwietlił i napisał jak
    jest naprawdę!!!
    Państwo dziennikarstwo.Macie temat.Macie pytania.Wystarczy troche
    wysiłku.Błagam!!zróbcie coś!!!!!!!!!!
  • Gość: as IP: 217.116.110.* 16.10.06, 22:07
    czytam sobie te opinie i jak zwykle jedni za,inni niezadowoleni..Ale czytając
    twoje wpisy dochodzą do wniosku że Ty-pseudo Ania-jesteś najbardziej
    nawiedzona..widzę że masz się za wielką miłośniczkę psów.zabierasz głos w
    sprawie szkolenia-więc jak pojmuję masz jakieś doświadczenie..Ale jedno jest
    pewne-teksty typu pozytywne szkolenie,kolczatka be--to ZWYKŁE BANIALUKI!!!
    podobnie jak przy wychowaniu dzieci-bezstresowe wychowanie nie
    istnieje!!!...dzięki takim nawiedzonym mamy też coś takiego jak oszpecenie
    niektórych ras (mam na myśli zakaz korekcji uszu i ogona)-ktoś te rasy dawno
    temu stworzył w określonym wzorcu,więc po co to zmieniać...może należałoby
    pozbyć się całkowicie takich ras wedle Ciebie-aby ich nie męczyć...a gdzie
    prawo wyboru???pewnie masz i w tej sprawie wiele do powiedzenia....
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 16.10.06, 23:33
    Możesz mi odpowiedzieć na pytanie, co wiesz o szkoleniu pozytywnym, że uważasz
    to za banialuki? Zapewniam Cie,że fachowiec nie musi używać kolczatki do
    szkolenia, bo doskonale zna się na psach i potrafi dotrzeć do nich, bez
    stosowania przemocy.
    Z interpretacją bezstresowego wychowania dzieci jest u Ciebie kiepsko:(
    A co do kopiowania, w jakim celu należy to robić według Ciebie?
    Te opinie przypominają mi reklamy środków na odchudzanie w kolorowych gazetach-
    wszyscy są zadowoleni ale żadnych konkretów:)
    Może tak osoby zadowolone napisza coś więcej, jakimi certyfikatami może
    pochwalić się Pan treser i jak wyglądają jego metody?:)
    Inna Ania niż ta powyżej:)
  • Gość: bobu IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.10.06, 10:17
    Jeżeli chodzi o tzw. szkolenie pozytywne trzeba zacząć od szczeniaczka. Trzeba
    mieć bardzo dużo wiedzy na ten temat i bardzo duzo czasu, aby efekty były
    zauważalne. Gdy popełni się błędy, właściciel staje się podwładnym psa.I co
    wówczas zrobić? Wtedy , tak jak w szkole, sięga się do innej metody. Nie
    uważam, że kolczatki są złem. W przypadku wielu ras są nawet zalecane, aby
    ograniczać w psach dążenie do dominacji. Nie zostaje się ekspertem po
    przeczytani jednej książki, a na dany temat można wypowiadać się na podstawie
    własnych do doświadczeń /i tego ci chyba najbardziej brakuje/. Ty Aniu jesteś
    za bardzo przemądrzała i niegrzeczna, bo forsować swoje zdanie można, ale nie
    obrażając wypowiadających się na tym forum.
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:11
    Można metodami pozytywnymi szkolić psa dorosłego i tez osiągnąć zamierzone
    efekty, przemoca nic nie zdziałasz.
    W przypadku jakich ras są zalecane kolczatki i dlaczego?
    Nie rozumiem czegoś, nie znasz mnie nigdy nie widziałeś i na jakiej podstawie
    sądzisz, że przeczytałam jedna książkę i że mi brakuje doświadczenia?Przecież
    to jest zarzut conajmniej smieszny:)) Kto tu jest niegrzeczny? W którym
    momencie kogoś obraziłam, możesz mi pokazac?
  • Gość: As IP: 217.116.110.* 17.10.06, 16:38
    Pozytywne szkolenie można stosować do wieku kilku miesięcy psa.Później pies
    każdej rasy będzie się starał wywalczyć miejsce w "stadzie".A o dziwo w
    pogryzieniach przodują psy ras małych!!!Tak,tak!!!A dlaczego???Bo je
    lekceważymy, źle układamy-czyli zbyt grzecznie,pozytywnie,staramy się
    je "zagłaskać".Ato też psy,niczym nie różniące się charakterem od dużych
    psów..Jamnik się nie widzi w lustrze-wydaje mu się często że jest lwem.Ile razy
    się widzi jak taki mały pies atakuje dużego,szczeka na ludzi-a z tego są tylko
    kłopoty,zatargi sąsiedzkie.Jako właścicielom często trudno nam się
    przyznać,zazwyczaj się wstydzimy że jamnik czy spaniel nas
    teroryzują....Wszystkie psy pracujące(policja,straż graniczna itp)są tresowane-
    a tak ładnie to się ogląda na pokazach różnego radzaju i nie wnika się w
    szczegóły-niestety jak to w tym najdziwniejszym kraju bywa i tu mamy styczność
    z podwójną moralnością,wypisywaniem mądrości"dziwnych ludzi"...Przychodzących
    do mnie właścicieli dzielę na normalnie myślących i nawiedzonych.Nawiedzony
    opowiada jak to piesek ma dobrze,jaki jest ułożony, jaki grzeczny-a prawda jest
    taka że po ich wyjściu nie mogę poznać gabinetu,każde badanie to straszna
    walka,zęby, stres...Sto razy wolę groźne rasy, psy o wielkich zębach ale na
    kolczatkach ,przy mądrych właścicielach ....
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 00:17
    Hej asie)
    Przerażają nie ludzie twojego pokroju.
    Ciekawi mnie czy masz dzieci i czy jeśli je masz
    to wychowyjesz je używając siły i przemocy???
    Jakim skrzywionym dorosłym będzie stłamszone,fizycznie karane
    dziecko??pewnie bedzie miało traumę przez całe życie:((
    A wracając do faceta z Kożuchowskiej to obserwacja i ewentualnie
    artukuł w gazecie i ujawnienie opinii publicznej,że koleś to laik
    bez żadnego przygotowania i w dodatku brutal zniechęci właścicieli psów
    do powierzania mu zwierząt.
  • Gość: As IP: *.orange.pl 18.10.06, 23:39
    Twoje słowa to zwykłe ble ble...Czy jesteś w stanie pokazać jednego psa który
    został nauczony czegokolwiek metodą pozytywną???? Ty nie wiesz o czym
    mówisz...Może mały pokaz takich psów?Ale nie bieganie za piłeczką,slalom koło
    tyczek.Chiałbym ujrzeć przybieganie psa do właściciela,chodzenie na smyczy-
    rzeczy potrzebne w życiu codziennym...
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:13
    Oczywiście, że jestem w stanie pokazac psa szkolonego metoda pozytywną i pies
    potrafi nie tylko wymienione przez Ciebie komendy, ale dużo więcej. Proponuję
    obejrzeć zawody obedience, gdzie psy są szkolone właśnie bez przemocy.
    Wiem o czym mówię, szkolenie bez użycia przemocy proponuje Pani Mrzewińska,
    która jest w Polsce autorytetem w dziedzinie szkolenia.
  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.06, 12:33
    Sprawdziłam wszystko dokładnie i tu cię zmartwię. Nie ma żadnego przepisu
    mówiącego o tym że osoba szkoląca psy osobie prywatnej musi mieć jakiekolwiek
    kwalifikacje (wyjatek stanowią psy które potem pełnią słuzbę w policji lub
    innych tego typu jednostkach), idąc do tego Pana na szkolenie ze swoim Pupilem
    możesz to sprawdzić, jeśli ten Pan nie ma kwalifikacji możesz udać się gdzie
    indziej, jesli chcesz u niego szkolic Psa to jest twój własny i świadomy wybór.
    Analogiczna sytuacja jest z opiekunkami do dzieci, możesz sobie wziąść
    opiekunkę do dziecka bez żadnych kwalifikacji i przygotowania pedagogicznego i
    nikt o to nie może mieć do ciebie pretensji lub wybrać opiekunkę po studiach z
    dyplomem. I jeszcze jedna sprawa którą cię zmartwię ten Pan prowadzi
    działalność gospodarczą i płaci podatki to też jest do sprawdzenia i ja to
    sprawdziłam. I ja nie bronię tego Pana tylko odpowiadam na twoje pytanie co
    udało mi się ustalić, nigdy nie miałam doczynienia z tym Panem ponieważ mój
    pies nie wymaga szkolenia ( aby pełnił funkcę psa obronnego jest za mały, rasa
    York, a chodząc z nim na spacer nigdy nie spuszczam go ze smyczy ponieważ
    jestem odpowiedzialnym posiadaczem psa i nie łamię przepisów mówiących o tym,
    że pies na spacerze powinien mieć założona smycz)Więc daj sobie spokój z
    opluwaniem Gościa tylko najpierw sprawdż te fakty a potem dopiero rób Awanturę.
    Odpowiedz mi na pytanie, który z naszych ministrów ma kwalifikacje i
    certyfikaty aby nim być Lepper?Giertych?...

  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 24.10.06, 23:07
    Wybacz Ali, ale dla mnie ktoś kto zajmuje się szkoleniem psów, musi posiadać
    jakieś kwalifikacje, to świadczy o jego fachowości. Nie powierzyłabym psa
    osobie, która takich kwalifikacji nie ma, która się nie dokształca w tym
    kierunku, bo skrzywić psychikę nie jest trudno, ale naprawić jest wielką sztuką,
    która czasem może nie przynieść efektów.
    Może ten wątek Cię trochę oświeci:
    www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32866
    A tak na marginesie po to jest forum, żeby się wypowiadać, a jeśli Tobie nie
    odpowiada to co piszę, to wcale nie musisz tego czytać.
    Każdy pies wymaga szkolenia, jest jeszcze coś takiego jak PT.

  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.10.06, 11:09
    Aniu mój post przeczytałas wyrywkowo! przeczytaj jeszcze raz uważnie. Nikt cię
    nie zmusza abyś oddała psa na szkolenie do tego Pana, ludzie którzy oddają tam
    psy robią to świadomie i z własnej nie przymuszonej woli. Nie przesyłaj linków
    stron które nic nie wnosza tylko podaj mi chodż jedną ustawę mówiącą o tym, że
    osoba mająca działalność gospodarczą - Szkolenie psów musi miec szkolenie i
    certyfikaty. Upewnij się czy ten Pan ma jakieś certyfikaty a dopiero póżniej
    mieszaj go z błotem na forum (zniżasz się do poziomu naszych polityków a
    uważałam cię za osobę inteligentną) Czy jeśli moim dzieckiem zajmuje się
    opiekunka bez wykształcenia pedagogicznego, to ona skrzywdzi psychikę mojego
    dziecka? Litości!!!!! I co to jest PT? Jeśli jesteś taką miłośniczką zwierząt
    i ta sprawa cię bulwersuje zgłos sprawę na policję i to szybko, tylko zanim
    podejmiesz jakiekolwiek działanie sprawdź, spytaj. To jest bardzo nieetyczne
    kogoś pomawiać
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 26.10.06, 23:59
    Ali, Ty też nie czytasz moich postów uważnie:) Nie mieszam z błotem tego Pana,
    tylko usiłuje się dowiedzieć, czy ma jakieś uprawnienia na szkoleniowca i jakie
    metody stosuje,jak dotąd bez efektu.Link podałam po to, zebyś mogła zobaczyć
    wypowiedź fachowca,znającego temat, że każdy może sobie taką działalność założyć
    i nie musi mieć certyfikatu. Nie jest także pod kontrolą ZK taka szkółka. Co
    oznacza, że różne niepokojące rzeczy moga tam mieć miejsce i dlatego każdy
    właściciel powinien taką szkółkę sprawdzić.Nie porównuj prosze opiekunek dzieci
    do szkoleniowców, to sa zupełnie odrębne tematy.
    Wyraziłam też swoje zdanie,że używanie kolczatki jest barbarzyństwem i
    szkoleniowcy nie stosują tej "pomocy" a do tego chyba mam prawo?
    Chyba, że mylisz mnie z inną osoba, która tez używa nick "Ania" ale jest z tpsa:)
    PT-szkolenie na psa towarzyszącego:
    www.tresura.pl/reg_pt1.html

  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.10.06, 09:33
    Aniu!!!!! Litości !!!!
    Dlaczego próbujesz dowiedzieć się tego na forum?Pójdź do niego i spytaj się go
    o kwalifikacje zobacz jak wygląda szkolenie a nie sugeruj się tylko domysłami i
    wyssanymi z palca opiniami.
    Jeśli jesteś taką miłośniczką zwierząt i stawiasz na pierwszym miejcu psychikę
    psa nad psychiką dziecka to czegoś tu nie rozumiem. A właściwie rozumiem -
    próbujesz narobić temu Panu koło DUPY!Tylko nie wiem co tobą kieruje? W
    ostatnim numerze Wprost był art. o wściekłości Polaków, mam wrażenie, że ten
    art. był o tobie. Sama przyznałaś a właściwie jakiś tam specjalista, że nie
    trzeba mieć zezwolenia na szkolenie psów. O jakich niepokojących rzeczach
    mówisz? Sprawdź!!!!!!Sprawdź!!!!!
    Wyobraź sobie że wczoraj byłam na tym szkoleniu moja przyjaciółka szkoli tam
    swojego Goldenrotriwera i nic niepokojącego nie zauważyłam. Byłam zaskoczona
    faktem, że podczas szkolenie Pan odebrał telefon z policji. Policja prosiła go
    o pomoc( w mieszkaniu znaleziono starszego pana który zmarł jednak nikt nie
    mógł wejść do mieszkania poniewaz był tam bardzo agresywny pies)dlaczego
    właśnie jego poproszono a nie gogoś ze związku krynologicznego???? Nie daje ci
    to do myślenia. Zmroziło mnie kiedy zobaczyłam na pozór łagodnego psa jak
    reaguje na pozoranta, nie chciałabym spotkać tego psa na ulicy bez porządnej
    smyczy. Kiedy pies rzucał się na pozoranta Pan pociągnął za smycz z kolczatką
    wydając komendę Pies natychmiast zareagował. Mojej przyjaciółki psu nie stała
    się żadna krzywda, potem dokładnie obejżałam szyję psa czy były jakieś ślady po
    kolczatce nic takiego nie było. Pan mówił że po szkoleniu nie trzeba używać
    kolczatek. tylko zdecydowanie pociągnąć wydając komendę. Używanie kolczatki
    droga Aniu nie jest barbarzyństwem jeśli jest ona stosowana ostrożnie. Chyba
    nie chcesz mi powiedzieć, że ten Pan albo ktoś kto używa kolczatki celowo
    pociaga co chilę żeby mieć frajdę, że pies cierpi. Pies żucając się na
    pozoranta słysząc komendę i czujac pociągnięcie wycofuje się bo też sam sobie
    nie chce zrobić krzywdy
    Myślę, że dalsze przekonywanie cię nie ma sensu, skoro ograniczasz się do
    zasłyszanych gdzieś tam informacji jak to psy na Kożuchowskiej są torturowane.
    Próbujesz nakręcic tu na forum całe towarzystwo mając w tym swój cel. Zadajesz
    ciągle pytania ale sama nie dążysz do sprawdzenia tych informacji.
    SPRAWDŹ I NIE ZADAWAJ GŁUPICH PYTAŃ, na które obawiam się znasz doskonale
    odpowiedź(jak wygląda szkolenie u tego Pana?)
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 02.11.06, 00:07
    Ali, oczywiście, że tak zrobię jak piszesz, ale nie zaszkodzi zrobić mały
    rekonesans na forum:)Na razie cierpię na chroniczny brak czasu, co widac w
    udzielaniu odpowiedzi tutaj na forum:)
    Gdzie ja napisałam, że stawiam na 1 miejscu psychike psa? Teraz ja Cię nie
    rozumiem. Nigdy się nie porównuje psów do ludzi, a opiekunka do dziecka i
    szkoleniowiec nie maja ze soba nic wspólnego.
    Gdzie ja napisałam, że chcę zrobić mu koło d...?
    Nie wiem , ale dalsza dyskusja z Tobą traci sens, bo nie rozumiesz w ogóle o co
    mi chodzi i wysuwasz jakieś chore insynuacje.
    Ja nie napisałam, że ten Pan nie ma kwalifikacji, bo cały czas próbuję sie tego
    dowiedzieć od forumowiczów i chyba się okazuje, że nikt tego nie sprawdził.
    Nie trzeba mieć kwalilifikacji, ale ich zrobienie może zagwarantować, że jednak
    osoba je posiadająca zna się na psach, przeczytaj sobie z regulaminu, jak się
    zostaje instruktorem, to przykład ze ZK
    Z Regulaminu ZKwP

    INSTRUKTORZY
    Dla zapewnienia odpowiedniego poziomu szkolenia psów stawia się określone poniżej
    wymagania kadrze szkoleniowców, których kwalifikacje muszą być potwierdzone zdaniem
    egzaminu. Kandydatów do egzaminów typują OKSP, a wniosek musi być zatwierdzony przez
    Zarząd Oddziału.
    Kadra instruktorska to:
    - młodszy instruktor szkolenia psów, zwany potocznie treserem,
    - instruktor szkolenia psów,
    - starszy instruktor szkolenia psów.
    Młodszy instruktor szkolenia psów uzyskuje ten tytuł po zdaniu egzaminu przed
    komisją
    wyznaczoną przez Główną Komisję Szkolenia. Kandydat musi posiadać odpowiednią
    wiedzę,
    predyspozycje dydaktyczne, kulturę osobistą. Powinien być odpowiedzialny i
    zaradny. Cechować
    go powinna spostrzegawczość, odwaga, cierpliwość i umiejętność wyciągania wniosków
    z zachowań zarówno psów, jak i przewodników.
    Kandydatów na młodszych instruktorów obowiązuje członkostwo w ZKwP przynajmniej
    5 lat oraz wyszkolenie psa na stopień PT oraz IPO-1, -2.
    Zakres wymagań egzaminacyjnych na młodszego instruktora:
    1. Ogólna znajomość anatomii i fizjologii psa.
    2. Ogólna znajomość szczepień ochronnych i najbardziej rozpowszechnionych chorób
    psów.
    3. Znajomość żywienia psa młodego i dorosłego.
    4. Znajomość popularnych ras psów i możliwości ich szkolenia.
    5. Podstawowe informacje o organizacji Związku na podstawie Statutu ZKwP.
    6. Znajomość psychiki psa.
    7. Znajomość regulaminów szkolenia i regulaminów wszystkich egzaminów
    przeprowadzanych
    w Polsce.
    8. Znajomość metod nauczania psa w zakresie posłuszeństwa, obrony i pracy węchowej.
    Młodszy instruktor szkolenia może zostać instruktorem szkolenia po odbyciu 3 lat
    stażu w
    pracy społecznej przy szkoleniu psów w Związku, drogą uchwały GKSP po uzyskaniu
    pozytywnej
    opinii Zarządu Oddziału macierzystego. Musi też w tym czasie wyszkolić psa do IPO-3.
    8
    Starszym instruktorem szkolenia zostaje instruktor – analogicznie jak młodszy,
    poza obowiązkiem
    wyszkolenia psa do IPO-3
    Instruktorzy szkolenia psów powinni działać społecznie na korzyść i w interesie
    Związku.
    Jeżeli działalność instruktora jest nieetyczna, szkodliwa dla Związku
    Kynologicznego lub nie
    dotyczy zadań Związku, Główna Komisja Szkolenia Psów może uchwałą odebrać mu ten
    tytuł.

    Teraz już wiem, dlaczego tak zaciekle bronisz Pana tresera i usiłujesz mi coś
    wmówić:)
    Twoje zdanie na temat szkolenia nie jest obiektywne, bo jeżeli nie masz pojęcia
    co to jest PT, to nie ma co się wdawać w szczegóły:).
    Kolczatka moja droga jest w niektórych krajach zabroniona i widze że nie masz
    pojecia na temat jej używania. To co opisujesz można równie dobrze robić bez
    kolczatki.
    A propos policji, nie wiem dlaczego jesteś zdziwiona telefonem, bo przecież Pan
    był policjantem i dawne znajomości pozostały, a policja niestety swoje psy
    trzyma w złych warunkach idz.zgora.pl/forum/viewtopic.php?t=803, to też o
    czymś świadczy.
    Ali skończmy tę dyskusję, bo i tak przez swoją wściekłość popełniasz podstawowe
    błędy ortograficzne i nawet nie zadałaś sobie trudu żeby sprawdzić, czy dobrze
    napisałaś rasę psa Twojej koleżanki.I jeszcze piszesz że ja zadaję głupie
    pytania, jak Ty nawet nie potrafisz pisac po polsku,tylko zajmujesz się krytyka
    innych. Najpierw zacznij od siebie. Na tym kończę dyskusję z Tobą, bo szkoda mi
    czasu. Nie zamierzam czytać twoich postów, takze nie masz się co trudzić, bo
    tylko bardziej się skompromitujesz.


  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.06, 07:24
    No i koleżanko droga teraz to już sie ujawniłaś, mieszkasz na oś. Wygoda a
    wiesz co takiego cię zgubiło? To że napisałaś, że ten Pan był milicjantem!!!!
    A to wcale nie jest prawdą!

    Buchachacha!!!!!!
    No pokazałaś klasę - Obrończyni Psów się znalazła. Czyli moja teoria się
    sprawdziła, chcesz mu narobić koło D...
  • Gość: As IP: *.orange.pl 02.11.06, 22:26
    A ty dalej swoje ...tylko atakujesz...już i policjantom się
    zebrało...hahahahaha Jesteś z tych co mówią:dajcie człowieka a paragraf się
    znajdzie-rozumując po twojemu wszystkie psy mają niewłaściwe warunki.Masz tyle
    jadu że gdybyś się ugryzła umrzesz hahahaha.aaaa.. no i dalej ragulaminy,cytaty
    i ble ble ble...JESTEŚ ZWYKŁĄ TEORETYCZKĄ-NAJGORSZĄ RASĄ,CO TO SIĘ NACZYTA I
    TAK KLEPIE ! ! !
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:23
    Masz rację Asie co do małych psów, to one głównie sieją terror na ulicach i dla
    mnie sa bardziej nieobliczalne niż psy dużych ras:)
    A wracając do kolczatek,można je zastąpić obrożą, która nie sprawia psu bólu:)
    Nie wiem jak się szkoli psy w służbach, możliwe że tak jak piszesz, ale wiem
    jak się szkoli pozytywnie i jakie są efekty tego szkolenia:)




  • Gość: dorcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 12:38
    Droga ANiu!! jeszcze tak przemądrzałej osoby dawno nie widziałam. Zachowujesz
    się jakbyś było treserem psów z 30letnim doświadczeniem!!! a tak naprawdę
    g....wiesz!
    Obrażasz tu i Pana z Kozuchowskiej i osoby, które szkolą tam psy!!
    Skoro ludzie chodzą do tego pana ze swoimi pupilami i zgadzają się na szkolenie
    jakie ten pan proponuje to nie wpierdzielaj się!!! Każdy ma prawo wyboru!!
    To my właściciele psów sami zadecydujemy co jest najlepsze dla naszych pupili,
    gdyż to my je znamy najlepiej!!!


  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:15
    Droga Dorciu, ja nie widziałam dawno tak mało kulturalnej osoby:)Mam wrażenie
  • Gość: Ania IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:20
    Droga Dorciu, a ja nie widziałam dawno tak mało kulturalnej osoby:)Mam
    wrażenie, że jesteś blisko związana z Panem treserem:)
    Nie obrażam Pana tresera, a jeśli tak to wskaż w którym miejscu.
    Może zamiast tak emocjonującego postu, dowiem się wreszcie, jakie kwalifikacje
    ma Pan treser? Bo jak do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi od osób, któe
    pisały, że tam szkoli swoje psy.
    To, że ludzie chodza szkolić tam psy o niczym nie świadczy, o "fachowosci"
    szkoleniowca świadczą posiadane przez niego certyfikaty.Szkoleniowcem niestety
    może zostać każdy.
  • Gość: Szarik IP: *.ztpnet.pl 16.10.06, 23:21
    A to czaami nie Nesterowicz z SLD ?
  • meg262 17.10.06, 22:42
    Ależ tu się temat rozwinął.... A może ja poprostu tam pojadę a jak coś zobacze, nagram na kamerkę i każdemu zainteresowanemu prześle na maila i prawda wyjdzie na jaw?...co myślicie o tym? tylko teraz to pan treser może być ostrozniejszy...he he...
  • Gość: Mira IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.10.06, 23:25
    Pan treser juz sie zwinął chyba z lasku:) Od kilku dobrych dni jest cisza i
    spokój. Nie sądze żeby bał się dziennikarzy czy TOZ ale w jednym z
    wczesniejszych postów pojawił się wątek ewentualnego zainteresowania się sprawą
    jego biznesu przez Urząd Skarbowy... I wszystko jasne.
    A swoją drogą zastanawiam się czy właściciele psów gloryfikujących tego pana też
    wychwalaliby np. przedszkolanki, które metodą kija uczyłyby ich dzieci...
  • Gość: Mika IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.10.06, 15:03
    byłam wczoraj na tresurze w lasku więc nie wiem o co chodzi
  • Gość: meg262 IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:26
    Jeżeli masz taką możliwość to prosze Cię bardzo-sfilmuj i wtedy zobaczymy jak
    jest w rzeczywistosci:)
  • meg262 18.10.06, 13:58
    "gość meg262"
    ten login jest zajęty, jak widać
  • zielonagorka 18.10.06, 18:56
    Chciałam zakomunikować,że poszłam na spacer z moim wilkiem
    do lasku za domem tego człwieka ale niestety go tam nie było!!:(
    Boję się ryzykować zdrowia psychicznego swojego psa,po tym co tu przeczytałam.
    Dlatego byłoby super,żeby ktoś z Wyborczej naprawdę zrobił artykuł
    o tym treserze.Czy komuś się chce???????????haloo!!!!!:)

    Myślę,że bez dwóch zdań warto przeprowadzić dziennikarskie śledztwo.
    Bo jeśli to zło które sie tam dziej jest prawdą to trzeba faceta
    wyeliminować.
    Ja póki co na własną ręke szkolę swojego malucha.Obkupiłąm się w książki
    i nie ma tam SŁOWA o przemocy!!przemoc w tresurze działa wręcz odwrotnie -
    pies głupieje!
    Więc śmiem twierdzić,że jeśli prawdą jest to,żefacet szkoli
    \ w brutalny sposób i bez papierów to tymbardziej należy mu to
    uświadomic,bo to może jest poprostu psychol sadysta!!!!?:(((((((((
  • Gość: As IP: *.orange.pl 18.10.06, 23:28
    Gdy już zabierasz głos to niech to będzie wypowiedź coś wnosząca a nie stek
    złosliwych,zajadłych,niczym nie popartych słów!!!!!!Nikogo nie można obrażać!!!!
    Widzę że brak Ci ogłady,taktu i napewno kultury...Często przeglądam
    opinie,zabieram głos,spieram się-coś mozna wynieść z takich polemik...Ty tylko
    niepotrzebnie zajmujesz miejsce...Bardzo nie lubię takich jak TY!!!!!!
  • Gość: medza IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 11:14
    Witam
    Ludzie czy wy nie widzicie, że nagonkę na tego gościa robi jedna i ta sama
    osoba, która loguje sie pod róznymi nicami! Wystarczy uwaznie poczytać i
    wszystko jasne, nie trzeba być detektywem aby stwierdzić kilka faktów. Osoba
    która, to pisze mieszka w najbliższej okolicy lasku, świadczy o tym wpis, że ta
    osoba codziennie tam bywa i ponoć widzi te maltretowane psy. Gdyby tej osobie
    naprawde zależało na psach to by się ujawniła i zgłosiła sprawę na Policję.
    Jeśli ktoś twierdzi, że jego pies po tresurze u tego Pana ma zwichrowaną
    psychikę niech to zgłosi na policję poda gościa do sądu, jeśli są podejrzenia,
    że nie płaci podatków zgłosić to do urzędu skarbowego, po co chować się za
    drzewami i ukradkiem nagrywać tresurę wystarczy porozmawiać z osobami których
    psy były szkolone u tego pana albo przejść się na to szkolenie, a nie że, moja
    znajoma mi powiedziała, że jej znajomej pies..., albo czytać na forum jakies
    nie sprawdzone informacje i potem je rozpowiadac (to jest karalne). Jedno moi
    dzrodzy chciałam wam uświadomić, że jedna osoba z najbliższego sąsiedztwa tego
    Pana ma do niego jakieś pretensje a wy dajecie się ponieść emocjom i hasła
    tego typu że gość jest nietykalny bo pracował w milicji bawia mnie do łez ( on
    nie pracował w milicji i to znowu fakt, że ktos go chce uziemić i oczrnić). Nie
    ma osoby nietykalnej, mój brat jest w policji i z tego co mi mówił, że policja
    często korzysta z pomocy tego pana w momentach kiedy mają doczynienia z
    agresywnymi psami i nie raz kończyło się to dla niego założeniem kilku szwów i
    że gość to fachowiec, ale jeśli łamie prawo to policja musi się nim zająć beż
    żadnych sentymentów.
  • Gość: dorcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:34
    Masz rację Medza!! ta osoba, która chce Panu treserowi zaszkodzić to Pan z
    osiedla Wygoda. Niech ten Pan sie zajmie własną rodziną i ogródkiem!!! nie
    tylko obraża Pana tresera, ale także nas- osoby które szkolą tam psy.
    Bo oczerniać kogoś bezpodstawnie przez internet to jest poporstu świństwo!!!!
  • Gość: medza IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 14:00
    I to karalne świństwo, dziwię się tylko temu panu z tresury,że nie zgłosił tego
    faktu na policję, bo przez takich zawistnych ludzi niejedna firma już
    zbankrutowała. Zastanawiam się tylko czym ten jegomosć się kieruje robiąc takie
    świństwa? Ale jak to mój osobisty "Małżowinek" powiada, "że jak nie wiadomo o
    co chodzi to chodzi o kasę"
  • Gość: Marcin Kalinowski IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 19:33
    Niech sie wiec Pan super treser wypowie bez logowanie sie pod kilkoma roznymi
    nikami z imienia i nazwiska. Niech udokumentuje swoje kwalifikacje. A renoma dla
    tego pana niech bedzie to, ze absolutnie nie poleci go zwiazek kynologiczny w
    ZG. tamtejsi WYKWALIFIKOWANI instruktorzy, posiadajacy dokumenty na tresowanie
    psow, mowia o nim jednoznacznie. Jednoznacznie zle. I napewno nie chodzi tu o
    konkurencje. Bo facet po pierwsze jest drozszy, a po drugie nie certyfikuje
    psow. I niech mnie poda na policje, ze go obrazam.

    Marcin Kalinowski
    Wlasciciel psa zaliczanego w mysl polskiego prawa do ras uznanych za agresywne.
    Zalegalizowanego i z pozwoleniem.
  • Gość: As IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:57
    Ale się stary nagadałeś...To wszystkie twoje wypociny????Pamiętaj-nigdy
    konkurencja nie powie dobrze o konkurencji,więc się nie dziwię że związek źle
    mówi o każdym kto też ćwiczy psy...A druga sprawa to kwalifikacje-że ktoś ma
    papiery na coś to już będzie super w tym fachu?????Człowieku tu nie chodzi o
    medycynę czy prawo,obudź się!!!!!!!!!! A skoro facet jest drogi a przychodzą do
    niego ludzie to chyba nie jest zły- I O TO WŁAŚNIE CHODZI!!!!!!!!!!JA TEŻ
    UWAŻAM ŻE SMRÓD W TYM FORUM ROBI JEDNA OSOBA,A NIEKTÓRE OPISY KWALIFIKUJĄ SIĘ
    DO ZGŁOSZENIA O OBRAZĘ...FORUM NIE TEMU POWINNO SŁUŻYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.06, 12:51
    Witam
    Chciałam Panu opowiedzieć pewne zdarzenie.
    Otóz wracając ze Żłobka przy ulicy Wiśniowej z dzieckiem (dziecko biegło
    przedemną 4 m), Synek został obszczekany i ugryziony przez psa było to dwa lata
    temu), mimo że pies był przywoływany przez właściciela, przed wieksza tragedią
    uchroniło moje dziecko moja szybka reakcja, czyli osłonięcie dziecka i mocny
    kop wymieżony psu. Zarządałam od właściciela karty szczepień psa, jakiez było
    moje zdziwienie gdy w książeczce szczepień znalazł się dokument iż pies był
    szkolony w Zwiazku Krynologicznym. Moje dziecko do dzis dnia jak widzi psa na
    spacerze to wskakuje na ławki albo mi na ręce. Do czego zmierzam nie wazne
    gdzie i jak był szkolony pies, najważniejsze są efekty tego szkolenia. Nie wiem
    co Pan rozumie pod pojęciem Wykwalifikowany Instruktor, jesli ktos nie ma
    doswiadczenia w szkoleniu psów to żaden dokument stwierdzajacy odbyte szkolenia
    mie pomoże. Myślę (nie wiem jak jest naprawde) że nie jest potrzebny żadny
    certyfikat do szkolenia psów, chyba że ten pies pełni służbę w policji lub
    innych jednostkach.
    Myślę, że gdyby nie było efektów szkolenia psów przez tego Pana napewno nie
    miałby aż tylu klientów. Nie mogę stwierdzić, że w związku Krynologicznym żle
    szkolą psy, bo to co spotkało mnie i mojego synka mogło się przydarzyc z
    udziałem psa przeszkolonego na Kożuchowskiej, to wszystko zależy jakie
    podejście ma własciciel czworonoga i od psychiki psa. Spotkałam sie tez z panem
    który miał szkolonego psa w Gdańsku wszystko byłoby o.k. gdyby nie to, że jak
    pies Widział drób na podwórku albo kota to dostawał wscieklizny i żadne komendy
    nie skutkowały

    Pozdrawiam
    Alicja Wysocka
  • Gość: Ali IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.11.06, 07:11
    Aleś ty jesteś nudna, a ty dalej swoje!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka