Dodaj do ulubionych

Kupię łódkę za złotówkę

13.02.07, 21:33
Serdecznie gratuluję Pani korzystnego zakupu.
ŚMIERĆ FRAJEROM !!!
--
Jarecki
Obserwuj wątek
    • Gość: v.h. Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 80.53.41.* 13.02.07, 21:41
      ??? jaka smierc? w jaki sposob sad moze mnei zmusic do sprzedazy? w zadne
      nabywca ktory sie czuje oszukany ma prawo dochodzic odszkodowania w sadzie -
      sprawa cywilna tylko z jednym zastrzezeniem musi udowdnic wymierna strate.
      A zgodnie z polskim prawem nikogo nie mozna zmusic do niekorzystnego
      rozporzadzania wlasnym majatkiem.
      I pisze to jako allegrowicz ktory nigdy nie sprzedawal zadnej rzeczy a nawet
      pare razy byl w podobnej sytuacji jak wspomnaiana pani... tyle w temacie -
      przykro bo przykro ale poa wyrokiem przyznajacym ze wygralao sie licytacje to
      nic wiecej ta pani nie uzyska...
      • zdzis1 Re: Kupię łódkę za złotówkę 14.02.07, 10:12
        Racja. Wszyscy sie podniecaja, ale nic z tej sprzedazy nie bedzie. I nic nie
        zmienia, ze gosc zaakceptowal regulamin - nie ma takiego automatu, ze jezeli sie
        cos podpisze, to od razu jest to ostateczne. Np. moge podpisac umowe sprzedazy
        swojej nerki i taka umowa nie bedzie wazna. Ten przyklad to jest oczywiscie
        ekstremalny, ale twierdzenie, ze facet MUSI sprzedac lodke za 1 zl jest
        dokladnie tak samo ekstremalne, tylko w druga strone.

        Swoja droga dziwi mnie,ze wszyscy tak kibicuja kobiecie, ktora stosujac kruczek
        prawny (a byc moze rowniez naiwnosc/glupote innej osoby) chce pozbawic czlowieka
        ogromnego majatku, natomiast z czlowieka, ktory ten majatek ma stracic sie szydzi.

        Z
        • Gość: qatz Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 213.77.27.* 14.02.07, 10:22
          A cóż pozostaje? Współczuć sprzedającemu? - owszem współczuje. Ale jak
          zauwazyło to kilka osób, trzeba czytać uważnie zasady i regulaminy (nie tylko
          allegro - nieznajomość prawa - jakiegokolwiek - nie jest usprawiedliwieniem). A
          za gapiostwo - placi się. Patrz: casus jeepa - ostatni wyrok sadu w tej
          sprawie, mówi jasno , ze to jest licytacja ( wtym przypadku elektroniczna),
          która konczy się z chwilą zaakceptowania ceny przez sprzedającego. Ten Pan nie
          wycofał przedmiotu - a mógł to zrobić. Czyli popełnił błąd i jest gapą - i
          pozostaje tylko współczuć.
          tak czy inaczej
          'śmierć frajerom'
          • paul1981 błąd 15.02.07, 03:54
            Powoła się na błąd co do czynności prawnej. ma jeszcze pół roku. jest co do treści, a 2 strona o błędzie wiedziała lub z łatwością mogła... gdyby jej adwokat poczekał z nagłośnieniem sprawy, facet zapomniałby o możliwości powołania się na błąd. śmierć frajerom??
                • Gość: as Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na.. IP: 212.75.114.* 15.02.07, 09:04
                  Zdjęciu. Dziwię się sprzedajacemu, że idzie w "zaparte" Przecież wystarczy
                  przesłać poczta plastikową łódeczkę i sprawa nabiera już innego wymiaru. Wtedy
                  mamy sprawę o wprowadzenie w błąd. Dobry prawnik to z palcem w bucie to wygra.
                  I Pani dostanie nauczkę. Bo co innego, gdyby wygrała po upływie normalnego
                  czasu, a co innego, gdy wystawiający popełnił błąd. Ludzie! Trochę
                  wyrozumiałości. Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                  próbował wykorzystywać taką sytuację? Jedyna nadzieja, że kiedyś ją Bozia za to
                  ukara. Z drugiej strony... może miała ciężkie dzieciństwo? Może tatuś i mamusia
                  nie przytulali?
                      • Gość: KK Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 11:36
                        Na wstępie oszczędzę czasu tym którzy będą czytać dalej wypowiedzi.
                        Większość ich jest zamieszczona przez osoby dla których opanowanie zasad
                        sprzedaży na allegro jest prawdopodobnie jednym z największych osiągnięć w
                        swojej działalności "biznesowej".
                        Stąd większość mówi o konieczności zrealizowania transakcji za złotówkę . W
                        mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie zhańbiła
                        się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                        społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                        ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                        wychował córeczkę na niezłego matołka )
                        Oczywiście prawo jest prawem i nie podważam kodeksu cywilnego. Jednak uważam że
                        sprzedający łódkę powinien założyć drugą sprawę w sądzie o próbę wyłudzenia
                        kwoty 40 tys zł i panna może czegoś się nauczy w życiu jak zostanie skazana w
                        zawieszeniu i będzie miała misia w papierach. Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                        nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                        podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                        dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku. Ten sędzia
                        który wydał poprzedni wyrok w sprawie jeepa stwierdził że aukcja ma znamiona
                        umowy cywilnej ale jeżeli ma to decydować o prawidłowości całej transakcji to
                        powinien się on podać do dymisji zanim Ziobro go nie zdejmie ze stanowiska.
                        Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka jednoznaczna.
                        Pozdrawiam KK
                        • Gość: prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:50
                          To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie. Zadnego wyludzenia tu
                          nie ma. Nie ma obowiazku sprzedazy rzeczy wedlug jej wartosci rynkowej. US
                          mialby tu robote gdyby celem czynnosci prawnej bylo co innego np. ominiecie
                          przepisow podatkowych. Nie wiem czy slyszales o czyms takim jak wolnosc obrotu
                          gospodarczego? I jeszcze o jednym - o bezpieczenstwie obrotu gospodarczego -
                          lipne transakcje na allegro to nie dobry kawal tylko za to kolego trzeba
                          placic! Teza ze kobieta cos wyludza jest smiechu warta bo jej czyn nie ma
                          znamion bezprawnosci, ot co!
                          Moze tylko ten frajer sie nauczyc dwoch rzeczy: szacunku dla bezpieczenstwa
                          obrotu gospodarczego oraz zasady ignorantia iuris nocet
                          • Gość: KK Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 12:07
                            Jeżeli ty masz być prawnikiem jak się podpisałeś i reprezentować kiedyś firmy i
                            osoby to ja dziękuję za takie usługi. I proszę czytaj uważnie co napisałem.
                            Jeżeli dwie osoby się umówią i sprzedadzą sobie np nowe BMW warte 200 000 za
                            1zł na aukcji z firmy która była jego właścicielem to urząd skarbowy w
                            podziękowaniu przyniesie im obu jeszcze czekoladki w bombonierce.? A gdzie jest
                            podatek dochodowy od kwoty 200 000 co jest przychodem dla firmy i z tego 38 000
                            podatku jaki podatnik ma obowiązek odprowadzić do urzędu. Tobie kolego wolny
                            obrót gospodarczy pomylił się z ukrainą albo rosją albo może jeszcze z czymś
                            innym ...
                            Na twoim miejscu zastanowił bym się czy nie zmienić zawodu póki jeszcze czas
                            jeżeli rzeczywiscie jesteś prawnikiem.
                            Pozdrawiam KK
                            • Gość: prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 217.153.130.* 15.02.07, 13:58
                              Nie kompromituj sie jeszcze bardziej bo zrobiles to juz dostatecznie - na twoje
                              bluzgi nie bede odpowiadal. Istnieje cos takiego jak czynnosc prawna pozorna.
                              Jezeli 2 osoby umowia sie na sprzedaz rzeczy o wartosci 200 tys. zł za 1 zł bo
                              beda chcialy ominac przepisy o darowiznie to i tak ta czynnosc prawna uznana
                              zostanie za darowizne natomiast jezeli pod stolem przekaza sobie wlasciwa kase
                              to juz nie bedzie to sprzedaz za 1 zł tylko za te wlasciwa kase oraz oszustwo
                              podatkowe. Twoje chlopskie spojrzenie na prawo to jedynie dowod na to ze moja
                              branza jest potrzebna, a to ze nieprawnikom sie wydaje ze prawnicy nie sa
                              potrzebni, no cóż ... ignorantia iuris nocet.
                              • Gość: KK Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 14:42
                                Kilka chwil jakie poświęciłem na napisanie opinii spowodowało że o temacie
                                merytorycznie wypowiedziało się kilka osób które widać że mają coś do
                                powiedzenia na sprawę ( patrz wypowiedz "kauzyperda" poniżej )
                                Zaś z tobą kolego "prawnik" nie będę dyskutował bo szkoda mi czasu.
                                Jeżeli nawet masz coś wspólnego z prawem to jako człowiek nie potrafisz z innymi
                                rozmawiać ... Niech inne osoby na forum same ocenią twoją postawę.

                                Gość portalu: prawnik napisał(a):

                                > To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie.

                                Za to ty masz... pewnie rodziców prawników co cię po znajomości przez studia
                                przepchnęli (o ile w ogóle jesteś prawnikiem). Sprawę reguluje art. 84 KC.
                                Sprawa jest inna niż ta o Jeepa bo tam była licytacja tylko sprzedawcy nie
                                odpowiadała cena. Tu jest ewidentny błąd co do oświadczenia woli, o którym ta
                                paniusia wie i chce niecnie wykorzystać, stąd dedykuję jej też art. 286 KK i
                                mam nadzieję że do tej dedykacji przyłączy się prokurator.

                                Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od
                                skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było
                                złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest
                                tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy,
                                albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć;
                                ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
                                § 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby
                                składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę
                                rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

                                Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
                                osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
                                wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
                                pojmowania przedsiębranego działania,
                                podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.



                              • Gość: Tom Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.server.ntli.net 15.02.07, 21:52
                                Heh,
                                spróbuj sprzedać "brykę wypasioną" na 1zł a zobaczysz czy użąd skarbowy Ci w to
                                uwierzy. Tak czy tak zapłacisz podatek od prawdziwej wartości samochodu. A co do
                                tego Pana od łudki to współczuję życia w takim kraju jak Polska gdzie ludzie
                                popierają taką naciągaczkę. Wynajmij człowieku dobrego adwokata i jeszcze ją
                                pociągnij na koszty! A jak nie to załatw sobie za 300zł papier o chwilowej
                                niepoczytalności w tamtym okresie od rejonowego psychiatry.
                                Powodzenia
                                • Gość: qtt3 Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:12
                                  Gość portalu: Tom napisał(a):

                                  > współczuję życia w takim kraju jak Polska gdzie ludzie
                                  > popierają taką naciągaczkę.

                                  A ty gdzie mieszkasz?
                                  1. facet sam swiadomie wystawil przedmiot od 1zł i kup teraz na kilkadziesiat
                                  tysiecy
                                  2. facet wystawiajac przedmiot za kazdym razem zgadza sie na warunki
                                  przeprowadzenia aukcji przez allegro.pl
                                  3. ludzie nie popieraja naciagaczki, aczkolwiek sam osobiscie mam dosyc debili
                                  ktorzy z allegro robia sobie anonse ;] jakby tak kilku zaplacilo to zyskala by
                                  na tym tylko społeczność allegro.
                                  4. facet sam i swiadomie zamknal aukcje NIE ODWOŁUJĄC ofert, jest to wyraznie
                                  zaznaczone na stronie zamkniecia aukcji wiec trzeba byc ślepym żeby nie zauważyć.

                                  > A jak nie to załatw sobie za 300zł papier o chwilowej
                                  > niepoczytalności w tamtym okresie od rejonowego psychiatry.

                                  Lubisz dawać w łapkę? Mam tobie współczuć czy sam to zrobisz?

                                  Reasumujac, pani liczy na lodeczke za 1zł, naiwne ale zakonczenie aukcji jest
                                  zawiazaniem umowy cywilnej kupna-sprzedazy. Nie interesuje nas co powie US bo to
                                  nie jest przedmiotem sporu. Mnie osobiscie interesuje zeby wszelkie oferty na
                                  allegro byly traktowane POWAZNIE, wiec pomimo tego ze nie zazdroszcze
                                  wlascicielowi motoroweczki to jestem calkowicie za uznaniem tego jako
                                  pelnoprawnej umowy zawartej miedzy kupujacym a sprzedajacym.
                              • Gość: jazzgot Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:33
                                Przy takich transakcjach warto sobie zdac sprawę z jednego:
                                Wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej kupiliśmy niezłe BMW za 1 zł (choć faktycznie
                                kosztowało nas 50 000).
                                US i tak naliczy podatek wg wartosci rynkowej.
                                Jeśli okaże się, że auto to lipa, powypadkowe i ma wady ukryte na np. 10 000 zł
                                i chcielibyśmy je zwrócić? Zostajemy z ręką w nocniku. I to wydaje mi się
                                podstawowa przesłanka żeby nie kręcić bo nieswiadomi można samemu sobie narobic
                                kaszanki.
                            • Gość: quasi -prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 23:09
                              Pracujesz w US, ze tak bardzo dbasz o interesy fiskalne Skarbu Państwa ? Jeżeli
                              coś jest moją własnością, to mogę to sprzedać za taką kwotę jaka mi się podoba,
                              a nawet to darować. O transakcjach za "przysłowiową złotówkę" zapewne też nie
                              słyszałeś - spytaj się pierwszego lepszego studenta III roku prawa - on ci to
                              wytłumaczy. A jak nie masz pojęcia o prawie to nie wypisuj głupot. "Prawnik"
                              zaś ma w 100% rację.
                            • Gość: luk Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.krt.net.pl 19.03.07, 04:07
                              no... nie tylko pan z aukcji ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
                              poczytaj uważnie post wyżej. Urząd się nie przyczepi pod warunkiem, że
                              odprowadzisz podatek od rzeczywiście zapłaconej kwoty a nie tej co widnieje na
                              papierze.
                              To co, salony GSM sprzedające telefony po złotówce też działają na czarno? takie
                              telefony też nie są za darmo.
                          • kauzyperda art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 7 boleści 15.02.07, 12:39
                            Gość portalu: prawnik napisał(a):

                            > To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie.

                            Za to ty masz... pewnie rodziców prawników co cię po znajomości przez studia
                            przepchnęli (o ile w ogóle jesteś prawnikiem). Sprawę reguluje art. 84 KC.
                            Sprawa jest inna niż ta o Jeepa bo tam była licytacja tylko sprzedawcy nie
                            odpowiadała cena. Tu jest ewidentny błąd co do oświadczenia woli, o którym ta
                            paniusia wie i chce niecnie wykorzystać, stąd dedykuję jej też art. 286 KK i
                            mam nadzieję że do tej dedykacji przyłączy się prokurator.

                            Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od
                            skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było
                            złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest
                            tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy,
                            albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć;
                            ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
                            § 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby
                            składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę
                            rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

                            Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
                            osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
                            wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
                            pojmowania przedsiębranego działania,
                            podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                            • fastul Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 12:49
                              Nie ważne czy gość jest frajerem czy nie - ważne, że każdy normalny człowiek
                              wychowany na kulturalnego człowieka odróżnający dobro od zła po wygraniu takiej
                              licytacji napisze maila do "frajera" gdzie stwierdzi że 1zł to pomyłka i smiech
                              na sali - a jeśli bedzie mu zależało na łódce to zaproponuje "frajerowi" cenę
                              zbliżona do rynkowej... bo inaczej głupio mu będzie przed znajomymi ze chciał
                              wycyckać kolesi i wyciagnąć od niego przedmiot wart 40tys za złotówkę -
                              przecież to oszustwo.
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:02
                                ale jak widac po wpisach większość ludzi to podłe i chciwe indywidua, które
                                bezwzględnie chcą wykorzystać ewidentny błąd innej osoby. Ciekawe że
                                jednocześnie 95% z nich to teoretycznie katolicy, większość lubi coś bredzić o
                                honorze a jako naród bez przerwy mamy pretensje że nas ktoś skrzywdził lub
                                oszukał. A przecież "śmierć frajerom".
                                • Gość: Etyka się kłania Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:21
                                  > ale jak widac po wpisach większość ludzi to podłe i chciwe indywidua, które
                                  > bezwzględnie chcą wykorzystać ewidentny błąd innej osoby. Ciekawe że
                                  > jednocześnie 95% z nich to teoretycznie katolicy, większość lubi coś bredzić o
                                  > honorze a jako naród bez przerwy mamy pretensje że nas ktoś skrzywdził lub
                                  > oszukał. A przecież "śmierć frajerom".

                                  Niestety w takim parszywym, pazernym i obłudnym społeczeństwie żyjemy. Widocznie ludzie popierający tę kobietę która "wygrała" licytację (jak dla mnie to zachowała się jak najgorsza szmata), nie mają jakiegokolwiek pojęcia czym jest etyczne zachowanie czy empatia. Taki to właśnie katolicki naród... rzygać się normalnie chce. Najpierw do kościółka zasuwają, a później okradają bliźniego na aukcji :> Gardzę tami stworzeniami.
                                  • Gość: realista Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:30

                                    Niestety w takim parszywym, pazernym i obłudnym społeczeństwie żyjemy.
                                    Widocznie ludzie popierający tę kobietę która "wygrała"
                                    licytację (jak dla mnie to zachowała się jak najgorsza szmata), nie mają
                                    jakiegokolwiek pojęcia czym jest etyczne zachowanie czy
                                    empatia. Taki to właśnie katolicki naród... rzygać się normalnie chce. Najpierw
                                    do kościółka zasuwają, a później okradają
                                    bliźniego na aukcji :> Gardzę tami stworzeniami.


                                    Gościu portalu : " Etyka się kłania " - oskarżasz Bogu ducha winną kobietę
                                    która wygrała licytację bo zaoferowała 1 zł. że jest złodziejką . Wyzywasz tę
                                    kobietę od " najgorszej szmaty " . A przecież ta pani tego pana wcale nie
                                    okradła tylko od niego kupiła tę łódź za 1zł . Ten pan sam , powtarzam sam jej
                                    sprzedał zakańczając licytację .
                                    I szanowny Gościu , za swoje wypowiedzi możesz odpowiadać karnie przed sądem
                                    jeżeli ta pani uzna za stosowne i wniesie p-ko Tobie sprawę , bo namierzyć
                                    Ciebie jest łatwo .
                                    Życzę Ci dobrych snów i czekania na pozew .
                                  • Gość: ironlord Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:34
                                    zgadadzam sie ze to nie jest etyczne, ale "twarde prawo ale prawo". Poza tym co
                                    my tu bedziemy mowic o etyce, jak 95% naszych posłów jej nie ma, a przykład
                                    płynie z góry.

                                    PS. nikt nikogo nie okrada, sam sie gosc pozbawil kasy. I nie bardzo rozumiem
                                    dlaczego wszyscy tak piekla sie na kobitę. Przeciez gosc sam wystawil ta
                                    aukcje, i sam ja zamykal, i sam zaakceptowal oferte tej pani. Wszystko zrobił
                                    sam, to co ta kobieta jest winna ?? Ze chce wyegzekwować to co kupił to źle ??
                                  • Gość: mamut Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.insurance.waw.pl 16.02.07, 09:03
                                    Nie sądzę abym był jakimś szczegónie podłym indywiduum ale w 100% popieram tę Panią. Art. 84 KC (o ile taki isnieje) nie dotyczy tej sprawy ponieważ "błąd" nie został spowodowany świadomie przez osobę, która czerpie korzyści z błędu. Dziewczyna usiadła przy komputerze, dała złotówkę jak zwykła to robić na początek i czekała na rozwój wypadków, zaczęła działać dopiero po tym jak dostała potwierdzenie zakończenia transakcji. Jedyną osobą, która popełnila błąd, i to przynajmniej dwukrotnie jest sprzedający. Po pierwsze nie ustalił ceny minimalnej, (jak można tego nie zrobić na Boga). Cena minimalna czyli wywoławcza. Wyobraźcie sobie, że malarz wystawia obraz na aukcji, i cenę wywoławczą ustala na poziomie 0 zł, bo się pomylił. Po drugie, facet zorientowal się, że popełnił błąd i wystarczyło odrzucić ofertę tej pani oczywiście podając rozsądny powód. Allegro jest w tym względzie bardzo elastyczne, nie dość, że można w dowolnym momencie zakończyć transakcję, to można odrzucić każdą oferte licytującego. Ale facet pokazał po raz drugi swoje obycie w świecie internetu. Niestety allegro.pl to nie gra komputerowa, to poważny serwis dla poważnych ludzi, zasady tam obowiązujące są takie same jak na targowisku, giełdzie, centrum handlowym czy każdej innej lycytacji. Jeśli w sklepie z biżuterią sprzedawca się pomyli i powie klientowi, że kolia kosztuje 2000, a w rzeczywistości kosztuje 20 000 zł, bo sprzedawca się pomylił, to klient ma prawo kupić tę kolię za 2000, jeśli tylko udowodni, że taką cenę podał mu sprzedawca. Prawo jest tu bezlitosne, a żyjemy w państwie prawa.
                                    I kolejna sprawa, nie mówcie mi, że pozbawiamy faceta majątku, jak słyszę coś takiego to szlak mnie trafia. Jesli facet ma łódź za 40 000 zł to ile kosztował jego samochód? Ja na jego miejscu szybko i po cichu oddałym Pani tę łódź, żeby kumple się nie dowiedzieli, a tak mamy sprawe medialną, i będzie wstyd, bo sąd zapewne sprawe rozstrzygnie na korzyść Pani.
                                    • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 16.02.07, 11:30
                                      art. 84 istnieje i przytoczyłem go nawet w moim wpisie - jak widać przeczytanie
                                      go okazało się zbyt trudne. Nie jest natomiast zbyt trudnym dla ciebie
                                      stwierdzenie że nie stosuje się on choć nie tylko nie wiesz jak on brzmi ale
                                      nawet powątpiewasz w jego istnienie.

                                      FYI stosuje się, bo działa on także wtedy gdy druga strona wie o błędzie nawet
                                      jeśli sama weń sprzedawcy nie wprowadziła.

                                      Czemu w ogóle odpisuje na twój post - bo jest on syntezą tego co można wyczytać
                                      na tym forum (i na innych przy podobnych okazjach) a idzie to tak:

                                      - nienawiść do ludzi którzy coś mają - facet jest burżujem bo ma łódź więc
                                      można go bezkarnie okraść,

                                      - brak logiki - dziewczyna waszym zdaniem jest biedna (choć chciała kupić łódź
                                      za paredziesiąt kawałków) i pokrzywdzona (choć jej cała strata z tej sytuacji
                                      to 1 PLN)

                                      - pogarda dla wiedzy - nie ważne czy wiem coś na temat prawa ale będę
                                      komentował zasady działania jego przepisów

                                      - poczucie wyższości wobec "frajera" - fakt że opanowałem sytem aukcji na
                                      allegro (jedno z większych osiągnięć życiowych) czyni mnie lepszym od innych
                                      frajerów którzy nie wiedzą kiedy odhaczyć jakieś okienko

                                      - brak refleksji moralnej - czy słusznym jest że kupuję za 1 PLN przedmiot wart
                                      40 000 razy więcej wiedząc że to nie promocja tylko czyjaś pomyłka?

                                      Będę szczery gardzę indywiduami mającymi taki charakter i poglądy. Pociesza
                                      mnie jednak to, że daleko się z takim podejściem bazarowego cwaniaczka nie
                                      zachodzi (może z wyjątkiem polskiej polityki ;)


                                      • Gość: mamut Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.insurance.waw.pl 16.02.07, 13:41
                                        Ja też nie wiem, czy powinienem odpowiadać na Twój post, biorąc pod uwagę poziom Twoich umiejętności intelektualnych połączony z częstą u prawników megalomanią i wiarą we własne umiejetności. Poza tym wydaje mi się, że nie powinenem pozostawac obojetny gdy ktoś próbuje mnie obrażać. Ale do rzeczy, napisałeś:

                                        ******
                                        >art. 84 istnieje i przytoczyłem go nawet w moim wpisie - jak widać przeczytanie
                                        > go okazało się zbyt trudne.
                                        ******

                                        Skąd wnosisz drogi mędrcze, że nie przeczytałem twojego postu i umeszczonego w nim cytatu litery prawa? Gdybym go nie przeczytał nie wiedziałbym do czego się ustosunkowac. Przeczytałem owszem ale fakt, ze zamieściłeś jakiś tekst podpisując go mianem artykułu z Kodeksu Cywilnego, nie dowodzi, że artykuł ten istnieje naprawdę, sam wszakże moge wymyslić jakiś tekst i stwierdzić, że jest to cytat z kodeksu. Oczywiście, wierzę Ci ze faktycznie taki przepis istnieje, napisałem "jeśli taki przepis istnieje", bo teoretycznie wcale nie mam pewności, że tak jest, a ponieważ mam w sobie wrodzoną przekorę zróciłem Ci uwagę na fakt, ze musimy stosować zasadę ograniczonego zaufania do innych użytkowników foru, tym bardziej, że ja nie mam przy sobie kodeksu. Oczywiście mozna łatwo sprawdzić czy mówisz prawdę, więc ja nie mam powodów, żeb Ci nie wierzyć. Twierdzisz, ze jest taki przepis, niech Ci będzie :) Wierze Ci

                                        *****
                                        >Nie jest natomiast zbyt trudnym dla ciebie
                                        > stwierdzenie że nie stosuje się on choć nie tylko nie wiesz jak on brzmi ale
                                        > nawet powątpiewasz w jego istnienie.(...)FYI stosuje się, bo działa on także >wtedy gdy druga strona wie o błędzie nawet
                                        > jeśli sama weń sprzedawcy nie wprowadziła.
                                        ******

                                        Chyba sam nie do końca nie rozumiesz przepisu, który przytoczyłeś. Umowę można unieważnić jeśli druga strona wiedziała o błędzie, nawet jeśli sama nie jest jemu winna. W porzadku, zgadza się ale dotyczy to sytuacji, w której osoba wie o błędzie przed/w trakcie zatwierdzeniem/podpisaniem umowy. Dla przykładu, jeśli zapiszę w umowie że sprzedam ci coś za 1000 zł zamiast 10 000 zł i ty widzisz tę pomyłke, ale z szyderczym uśmiechem podpisujesz umowę wiedząc, że mnie wykiwasz, wówczas w świetle prawa mogę odstąpić od umowy. (Tak wynika z tego co przytoczyłeś) Ale jeśli podpisujesz umowę, nieświadomy tego, że jesteś mocno do przodu, a o błędzie dowiadujesz się np. następnego dnia z artykułu na gazecie.pl ten przepis Cię nie dotyczy. Predzej bowiem czy później o każdym błędzie popełnionym przez druga osobę, siłą rzeczy się dowiesz, więc ten przepis można by stosować do każdej pomyłki i było by to pole do niezłych przekrętów. Ustalmy teraz czy osoba, która kupiła łódź (wierzę że ją kupiła) wiedziała o błędzie przed zawarciem umowy. Otóż nie! Dziewczyna usiadła przy kompie, podała swoją ofertę i poszła na kawę. Po godzinie dowiedziała sie mailem, że właśnie kupiła łódź. I dopiero wtedy, czyli o fakcie dowiedziała się o błędzie i to tez nie bezposrednio, mogła jedynie wnioskować, że facet sie pomylił, bo oferta okazała sie chyba trochę nazbyt atrakcyjna. Oczywiście mozna przypuszczać, że dziewczyna w momencie kiedy zalicytowała swoją złotówkę, juz mogła się zorientować, że cos jest nie tak, bo np. w przypadku gdyby cena minimalna była ustalona powinien pojawić się komunikat, ze cena jest za niska... Ale równie dobrze mogła się nie domyslać. I jak udowodnisz, ze dziewczyna z premedytacją dopuściła do zawiązania umowy wiedząc o błedzie? Udowodnić tego (nawet jeśli tak było) nie sposób. Tak więc przepis, o którym mówisz z technicznego punktu widzenia jest tu zupełnie nie do zastsowania, dla sądu bezwartościowy.

                                        ******
                                        > - nienawiść do ludzi którzy coś mają - facet jest burżujem bo ma łódź więc
                                        > można go bezkarnie okraść,
                                        *****

                                        Oj, chyba źle mnie zrozumiałeś, nie uważam, że bogatych mozna okradać. Wręcz przeciwnie, bogaci płacą największe podatki, bogaci rozkręcają koniunkturę, bogaci tworzą miejsca pracy itd. Zdecydowanie bardziej mieszna euczucia żywię do emerytów i bezrobotnych menelów, choć tez daleko mi do nienawiści, co najwyżej pewne zniechęcenie. Stwierdziłem jedynie, że jeśli np. extremalnie biedny emeryt przez przypadek wpakuje się w tarapaty i będzie mi winny kasę, po zapłaceniu której umrze z głodu, mozna zastosować do niego "dobrowolne złagodzenie wyroku", tzn, na przykład wspaniałomyślnie odstąpic od dochodzenia swoich praw. Jeśli ktoś ma łódź motorową, to według mnie nie rości sobie praw to takiego traktowania. Po prostu straci łódź, to wszystko.

                                        *******
                                        > - brak logiki - dziewczyna waszym zdaniem jest biedna (choć chciała kupić łódź
                                        > za paredziesiąt kawałków) i pokrzywdzona (choć jej cała strata z tej sytuacji
                                        > to 1 PLN)
                                        *****

                                        Nie wiem, że dziewczyna jest biedna, mam to w nosie. Prawo wszak jest po jej stronie.

                                        ****
                                        > - pogarda dla wiedzy - nie ważne czy wiem coś na temat prawa ale będę
                                        > komentował zasady działania jego przepisów
                                        ******

                                        Masz rację, nie wiem nic na temat prawa ale wyrażam mój stosunek do tego fragmentu prawa, który sam zacytowałeś. Jak powiedziałem wcześniej nie mam pewności, ze cytowane przez Ciebie prawo istnieje ale wierzę Ci więc wyrażam swój stosunek do tego co raczyłeś mi wyłożyć. Jeśli wprowadziłeś mnie to błąd to wybacz...

                                        *****
                                        > - poczucie wyższości wobec "frajera" - fakt że opanowałem sytem aukcji na
                                        > allegro (jedno z większych osiągnięć życiowych) czyni mnie lepszym od innych
                                        > frajerów którzy nie wiedzą kiedy odhaczyć jakieś okienko
                                        ******

                                        całkowicie mylna refleksja ale nie wiem jak mogę znią polemizować... to po prostu jakas bzdura.

                                        ********
                                        > - brak refleksji moralnej - czy słusznym jest że kupuję za 1 PLN przedmiot wart
                                        >
                                        > 40 000 razy więcej wiedząc że to nie promocja tylko czyjaś pomyłka?
                                        ****

                                        Proszę, nie mieszaj prawa z moralnością, bo naprawde do niczego nie dojdziemy. Czasem jest tak, ze przekroczysz na pustej autostradzie prędkość o 10km/h i wlepia ci mandat. Niewiele to ma wspólnego z uczciwością i moralnością ale prawo jest prawem, policjant od tego jest żeby mandaty wlepiał.(Trochę może głupi przykład ale myślę, że wiesz o co chodzi)

                                        *********
                                        > Będę szczery gardzę indywiduami mającymi taki charakter i poglądy. Pociesza
                                        > mnie jednak to, że daleko się z takim podejściem bazarowego cwaniaczka nie
                                        > zachodzi (może z wyjątkiem polskiej polityki ;)
                                        ********

                                        No cóz, rozumiem że to właśnie takimi jak ja gardzisz. Bardzo mi przykro z tego powodu, ja jednak Toba nie gardzę, bo nie mam w zwyczaju gardzić ludźmi. Nie gardzę nawet tym safandułą, który sam siebie wpędził w tarapaty, mogę podać mu rękę, ale uważam że konsekwencje swojej ekkomyślności powinien ponieść.

                                        Pozdrawiam :)
                                  • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:37
                                    > a juz myslalem ze tutaj nie jest mozliwe okazywanie nienawisci do religii, a

                                    A gdzie ja napisałem coś przeciwko katolicyzmowi? Napisałem że ludzie zachowują
                                    się podle choć mienią się katolikami. Czyli tłumacząc (choć pewnie i tak nie
                                    zrozumiesz) stwierdziłem że religia katolicka oferuje standardy etycznego
                                    zachowania a jej teoretyczni wyznawcy ich nie przestrzegają. Inna sprawa że
                                    równie typowym jak chciwość i chęć taniego przekrętu jest powoływanie się na
                                    obrazę religii gdy ktoś wytknie takiemu osobistą podłość i przywary.
                                    • Gość: defetysta popieram IP: *.chello.pl 15.02.07, 21:44
                                      popieram w 100% zdanie kauzyperdy!!

                                      porównywanie sprawy łódki i jeepa nie ma sensu, to jest dowód na to, że każdą
                                      sprawę trzeba rozpatrzyć indywidualnie. tam koleś przyznał się, że zrobił taką
                                      aukcję celowo, tutaj widać, że mamy do czynienia z pomyłką. to chyba jak z
                                      morderstwem i nieumyślnym zabójstwem
                                    • Gość: quasi-prawnik Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.as.kn.pl 16.02.07, 07:48
                                      Ludzka natura niestety jest ułomna, większość ludzi chciałaby się wzbogacić jak
                                      najmniejszym kosztem, niekoniecznie zgodnie z prawem. A do stwierdzenia takiej
                                      oczywistości nie doprowadziły mnie bynajmniej twoje "błyskotliwe" wywody. A to
                                      że ktoś jest kompletnym idiotą i nie potrafi korzystać z niezbyt
                                      skomplikowanego przecież portalu aukcyjnego (sam z niego korzystam) a inna
                                      osoba tylko to umiejętnie wykorzystuje - dlaczego nie ? Ciekawe jak byś się
                                      zachował gdybyś sam się znalazł w takiej sytuacji, piewco cnót wszelakich ...
                                      • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 16.02.07, 11:52
                                        A to
                                        > że ktoś jest kompletnym idiotą i nie potrafi korzystać z niezbyt
                                        > skomplikowanego przecież portalu aukcyjnego (sam z niego korzystam) a inna
                                        > osoba tylko to umiejętnie wykorzystuje - dlaczego nie ? Ciekawe jak byś się
                                        > zachował gdybyś sam się znalazł w takiej sytuacji, piewco cnót wszelakich

                                        wow, jesteś niesamowity umiesz korzystać z allegro a ten 'frajer' nie. Masz
                                        rację to czyni cię dużo lepszym człowiekiem od niego.

                                        A poważnie, to nie jestem piewcą cnót tylko nie cierpię taniego bazaroewgo
                                        cwaniactwa, które nie ma nic wspólnego z etyką biznesu w cywilizowanych krajach
                                        i jak obserwuję bardzo utrudnia wielu polskim firmom wypłynięcie na szerokie
                                        wody międzynarodowego biznesu (g...ne oszczędności na wiedzy i pracownikach,
                                        tanie przekręty w pierwszych transakcjach z nowym kontrahentem, próby
                                        naciągania kontrahenta w oparciu o wyrwany z kontekstu fragment umowy etc.).
                                        Sam na ile mogę staram sie nie być bazarowym cwaniakiem, żaden to wyczyn, ale
                                        zdarzyło mi się parę razy jak coś tam kupowałem, że ktoś się mylił w
                                        rozliczeniu na moją korzyść. Fakt kwoty niewielkie góra po kilkaset zotych ale
                                        zawsze coś. I zawsze zapłaciłem to co należne co do grosza. I wiesz, jakoś mi
                                        się dobrze w życiu wiedzie z takim podejściem, śpię nie tylko dobrze ale i
                                        wygodnie. Więc warto.
                                • Gość: KK Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 16:57
                                  Na zakończenie rozmowy muszę przyznać że udało się nawiązać pewny dobry poziom
                                  dyskusji jak to na forum o tym problemie. Sam jestem ciekaw kim jest "prawnik" i
                                  "kauzyperda" którzy jedyni wśród tych wszyskich postów zabierali sensownie głos.
                                  Pewnie można by o sprawie podyskutować wśród nas trzech a tym bardziej że mam
                                  pewną sprawę ze sfery bakowośći która w moim odczuciu jest spokojnie do wygrania
                                  ale musiał by się tym ktoś zając.
                                  Ja jestem z bielska na co wskazywało moje IP , kauzyperde -chyba wiem jak
                                  znaleźć .Ale "prawnik" musiałbyś się jakoś ujawnić. Zobaczę jutro na forum
                                  czy coś działamy.
                                  Pozdrawiam KK
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:08
                                Właśnie na tym rzecz polega że tu nie trzeba wykazywać granicy - sprawa jest
                                ewidentna człowiek rozpoczął aukcję i jak zauważył że nie wpisał istotnych
                                rzeczy do jej parametrów chciał, błędnie, rzecz naprawić. Druga strona o
                                ewidentnym błędzie musiała wiedzieć - jest oczywistym że ktoś kończy aukcję
                                przed czasem nie wycofując oferty za 1 PLN bo się pomylił, a nie uznał że cena
                                go satysfakcjonuje więc kończy aukcję.

                                W mniej ewidentnych sprawach granicę tę oceni sąd tu podstawą będzie art. 56 KC
                                i 65 KC.
                            • Gość: prawnik Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: 217.153.130.* 15.02.07, 14:03
                              jestes zalosny - powiem krotko mamy do czynienia nie z błedem co do tresci
                              czynnosci tylko co do okolicznosci prawnych a ten jest irrelewantny z pktu
                              widzenia skutecznosci czynnosci prawnej; po drugie ciekawe na czym polegal czyn
                              tej pani, rzekome doprowadzenie tego czlowieka do niekorzystnego rozporzadzenia
                              majatkiem :D ... nawet nie chce mi sie pisac - czy ona zmusila go jakos do
                              zlozenia oswiadczenia woli? Nie, ona odpowiedziala na oswiadczenie woli,
                              zastanow sie zanim napiszesz kolejny idiotyzm!
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 14:33
                                Pominę inwektywy bo widać, że poziom twojej kultury osobistej jest wprost
                                proporcjonalny do twojej wiedzy prawniczej. Tu nie ma błędu co do okoliczności
                                prawnych tylko co do treści czynności - błąd faceta polegał na tym, iż uważał
                                on, że wycofuje ofertę (nie zgadza się sprzedac za 1 zyla) gdy tymczasem nie
                                znając dobrze funkcji portalu Allegro dokonał czynności prawnej polegającej na
                                zaakceptowaniu tejże. To czy platforma elektroniczna może służyć skutecznemu
                                zawarciu umowy czy nie nie ma tu znaczenia. Tyle re 84, poza tym dochodzi
                                jeszcze art. 56 i 65 KC.

                                A potencjalnie przestępczy czyn pani naciągaczki polega na tym, że
                                wykorzystując błąd osoby (ewidentny co do tego nie ma sporu) o którym wie (też
                                nie ma co do tego sporu), chce ją doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia
                                mieniem czyli wydania jej za 1 PLN łodzi wartej 40.000 razy więcej - nie
                                koniecznie musisz być osobą, która wprowadza inną w błąd lub przyczynia się do
                                tego, żeby popełnić to przestępstwo.

                                Mam szczerą nadzieję że jesteś co najwyżej początkującym studentem prawa i
                                podpisujesz się "prawnik" na wyrost. Inaczej moje i tak złe zdanie o tej
                                profesji tylko się pogorszy...
                              • kauzyperda Re: Myślisz dalej niż na godzinę do przodu 'prawn 15.02.07, 17:10
                                Gość portalu: Rince napisał(a):

                                > Regulamin Allegro jest jasny - zakończenie aukcji w ten sposób = wygrana tego,
                                > co daje najwięcej. Jeśli sąd uzna, że facet się 'pomylił', następnego dnia od
                                > wyroku takie pomyłki będą standardem, bo to taniej niż cena minimalna.
                                > Pomyślałeś o tym, czy cię to nie obchodzi?

                                Jeśli sąd uzna że facet się pomylił to uzna że się pomylił i tyle. Jeśli inni
                                się pomylą to sąd oceni czy się pomylili czy ściemniają. Nie można kontroli
                                prawnej zastępować jakimiś zero-jedynkowymi nie uwzględniającymi możliwych
                                sytuacji i stanów faktycznych rozwiązaniami. A relacje sprzedający-kupujący
                                reguluje więcej aktów normatywnych niż jeden regulamin. Jak sobie powieszę na
                                drzwiach domu regulamin że jak ktoś do niego wchodzi to go mogę bez powodu obić
                                po ryju to jak myślisz, jeśli to zrobię sąd mi przyzna rację czy nie?
                                • Gość: Robi Re: Myślisz dalej niż na godzinę do przodu 'prawn IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 16.02.07, 00:37
                                  Ale taki czy inny wyrok sądu może wprowadzić precedens. I jak - nie daj Boże -
                                  sąd uzna, że gość się pomylił kończąc aukcję, to każdy następny Sprzedawca na
                                  Allegro będzie kończył aukcję przed czasem, jeśli cena mu się nie spodoba, a
                                  potem powoływał się na tą sprawę i mówił że też się "pomylił"... Zresztą wątpię,
                                  by padł taki wyrok, bo przecież jest jeszcze regulamin Allegro. Skoro gość
                                  handlował an Allegro, z punktu widzenia prawa regulamin musiał znać, czyli
                                  wiedział, że zakończenie aukcji przed czasem równa się sprzedaży. A jak
                                  wiedział, to nie ma mowy o "pomyłce".
                        • Gość: gg Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.e-wro.net.pl 15.02.07, 12:02
                          Gość portalu: KK napisał(a):
                          W
                          > mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie
                          zhańbiła
                          > się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          > społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          > ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          > wychował córeczkę na niezłego matołka )

                          > Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka
                          jednozna
                          > czna.

                          Prawnikiem nie jesteś, ale chamem na pewno.

                        • Gość: dix Bzdury piszesz i BARDZO widac, ze o prawie wiesz 0 IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:40
                          Gość portalu: KK napisał(a):

                          > Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          > nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          > podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę
                          czy
                          > dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku.

                          Bzdura. Sprzedac mozesz nawet za 1 zl - podatek odprowadzasz od ceny rynkowej.

                          > Nie jestem prawnikiem

                          Oj, widac

                          PS.
                          > mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie
                          zhańbiła
                          > się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          > społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          > ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          > wychował córeczkę na niezłego matołka )

                          ... humanista raczej tez nie, skoro tak szybko ferujesz wyroki
                        • Gość: sprytny inaczej Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 88.103.193.* 15.02.07, 15:03
                          No niestety to ty jestes matolek, bo podatek nie ma nic wspolnego z cena
                          sprzedazy. US i tak nalicza go od ceny RYNKOWEJ a nie od ceny sprzedazy. WG
                          mnie sad powinien orzec ze ta pani wygrala ta aukcje, skazac tego pana a jako
                          kare wymierzyc temu panu grzywne na dom dziecka np 1000 zl.
                          Pan by sie nauczyl ze nie mozna NIE MYSLEC a pani nie dostala by nic po za
                          satysfakcja ze dala temu tluczkowi nauczke.
                          A pan widze uwaza sie za wszechwiedzacego ( duzo takich teraz w polsce) wydaje
                          wyroki.Zdaje mi sie ze wynika to z flustracji ale to juz tylko takie moje
                          spostrzezenie ;)


                          Pozdrawiam
                        • Gość: zrob_se_dobrze Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.c29.msk.pl 15.02.07, 19:38
                          Gość portalu: KK napisał(a):

                          Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          > nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          > podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                          > dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku.

                          a jak sie to ma do sprzedazy tel. komorkowych za 1 zł ?
                          podatek VAT nie jest aby uszczuplony ?????
                        • Gość: ironlord Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:15
                          Oceny moralne nas nie interesują, bo nie wnoszą nic do sprawy. Po drugie
                          transakcja sprzedazy została zawarta na złotówkę. To że potem US będzie mieć
                          ale to inna sprawa. Faktem jest że nie jest to prosty przypadek, bo przy
                          normalnej kwocie powinna zapłacić kobieta podatek o czynności cywilnoprawnych.
                          Dla mnie jednak podstawowa zasada jest taka, zrobiłeś coś to ponoś
                          konsekwencje. Pełno na tym forum samarytan, że taki gośc jest biedny a kobieta
                          to podły gad. Dla mnie sytuacja jest bardzo podobna, jak w przypadku grupki
                          młodych kolesi którzy będąc odważni wyskakują w stylu "czego się gapisz, bo Ci
                          wpieprzymy". Jak im pokażesz że się nie boisz, to kulą ogony i mówią tylko mnie
                          nie bij, tylko mnie nie bij. A potem jest że biedne dzieci i tak dalej i nowe
                          stadko kryminalistow rosnie. Tutaj jest podobnie, facet spieprzył sprawę, a
                          potem udaje niewiniątko.
                          To jest właśnie przyczyna dlaczego ten kraj schodzi na psy, bo się pobłaża
                          różnym występkom albo nie ponosi się konsekwencji swoich czynów. Zaręczam Ci że
                          gdyby ten facet stracił tą łódź za złotówkę. To 90% allegrowiczów przeczytało
                          by regulamin, bo teraz to pies z kulawą nogą nawet tego nie czyta.

                          Jako normalnego człowieka to nie interesuje tą pania, ona chciała kupić coś w
                          dobrej wierze, no i kupiła za 1zł. zrobiła świetny interes, ale błąd popełnił
                          ten pan a nie ona. To nie ona oszukiwała, nie wyłudzała, nie nakłaniała go do
                          niczego, nie wprowadzała w błąd itp. sam ten gość sobie to zrobił. A sprawa
                          napewno nie jest prosta.
                  • Gość: XYZ Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.biblioteka.tarman.pl 15.02.07, 10:13
                    >Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                    > próbował wykorzystywać taką sytuację?

                    Zgadzam się w 100%.
                    Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                    prawem) wcale uczciwe nie jest.
                    I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                    pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                    • japico Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. 15.02.07, 10:28
                      Przeczytałem parę postów i zadziwia mnie nie tylko nieznajomość prawa ale
                      zwykłych reguł postępowania. Jakby ludzie prosto od pługa poszli do handlu (a
                      miałem z wieloma takimi do czynienia - pożal się boże biznesmeni).
                      Tym bardziej jakiegoś quasi-prawnika, żenada.
                      Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                      go gotów sprzedać. Reszta to jego widzimisię.
                      Oczywiste jest, że nie było tu żadnego wyłudzenia a jedynie zaniedbanie w
                      umowie, to wina wystawiającego.
                      Unowa obowiązuje i tyle.
                      I proszę nie obrażać Melanezyjczyków, oni są na pewno uczciwsi.
                      Pozdrawiam serdecznie


                      Gość portalu: XYZ napisał(a):

                      > >Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                      > > próbował wykorzystywać taką sytuację?
                      >
                      > Zgadzam się w 100%.
                      > Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                      > prawem) wcale uczciwe nie jest.
                      > I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                      > pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                      • Gość: krakus Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.chello.pl 15.02.07, 11:10
                        Wykorzystanie cudzego błędu w celu uzyskania korzyści majątkowej jest karalne

                        Przypadek numer 1) pani w kasie w banku czy w sklepie wydaje nam za dużo
                        pieniedzy. Robi to sama, my jej do tego nie zmuszamy, poprostu wydaje nam
                        więcej niż powinna

                        Takie przypadki już się zdarzały i kończyły wyrokami skazującymi dla tych,
                        którzy taki błąd wykorzystali i nie chcieli oddać pieniędzy

                        Są przepisy o nieuzasadnionym wzbogaceniu i pare innych mających zastosowanie w
                        tego typu sprawach

                        Przypadek nr 2) allegro - o ile z tym słynnym Jeepem można było mieć
                        wątpliwości, bo była jakaś licytacja, trwało to sporo, cena osiągnęła jakąś tam
                        wartośc porównywalną z rzeczywistą wartością to ta łódka to sprawa oczywista
                        Sprzedawca się pomylił, próbował ten błąd naprawić , cena 1 zł to tylko i
                        wyłacznie wynik jego BŁĘDU, który ma się nijak do wartości towaru
                        Jeśli tylko ten sprzedawca będzie się mądrze bronił, weźmie adwokata to na
                        upartego może nie tylko łatwo z tego wyjść ale nawet tej pazernej pełnej tupetu
                        pani zrobić sporo zamieszania - z odpowiedzialnością za chęc popełnienia
                        przestępstwa włącznie
                        • japico Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści 15.02.07, 11:13
                          Jesteś prawnik od 7 (siedmiu) boleści.
                          Przeczytałem parę postów i zadziwia mnie nie tylko nieznajomość prawa ale
                          zwykłych reguł postępowania. Jakby ludzie prosto od pługa poszli do handlu (a
                          miałem z wieloma takimi do czynienia - pożal się boże biznesmeni).
                          Tym bardziej jakiegoś quasi-prawnika, żenada.
                          Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                          go gotów sprzedać. Reszta to jego widzimisię.
                          Oczywiste jest, że nie było tu żadnego wyłudzenia a jedynie zaniedbanie w
                          umowie, to wina wystawiającego.
                          Unowa obowiązuje i tyle.
                          I proszę nie obrażać Melanezyjczyków, oni są na pewno uczciwsi.
                          Pozdrawiam serdecznie



                          Gość portalu: krakus napisał(a):

                          > Wykorzystanie cudzego błędu w celu uzyskania korzyści majątkowej jest karalne
                          >
                          > Przypadek numer 1) pani w kasie w banku czy w sklepie wydaje nam za dużo
                          > pieniedzy. Robi to sama, my jej do tego nie zmuszamy, poprostu wydaje nam
                          > więcej niż powinna
                          >
                          > Takie przypadki już się zdarzały i kończyły wyrokami skazującymi dla tych,
                          > którzy taki błąd wykorzystali i nie chcieli oddać pieniędzy
                          >
                          > Są przepisy o nieuzasadnionym wzbogaceniu i pare innych mających zastosowanie w
                          >
                          > tego typu sprawach
                          >
                          > Przypadek nr 2) allegro - o ile z tym słynnym Jeepem można było mieć
                          > wątpliwości, bo była jakaś licytacja, trwało to sporo, cena osiągnęła jakąś tam
                          >
                          > wartośc porównywalną z rzeczywistą wartością to ta łódka to sprawa oczywista
                          > Sprzedawca się pomylił, próbował ten błąd naprawić , cena 1 zł to tylko i
                          > wyłacznie wynik jego BŁĘDU, który ma się nijak do wartości towaru
                          > Jeśli tylko ten sprzedawca będzie się mądrze bronił, weźmie adwokata to na
                          > upartego może nie tylko łatwo z tego wyjść ale nawet tej pazernej pełnej tupetu
                          >
                          > pani zrobić sporo zamieszania - z odpowiedzialnością za chęc popełnienia
                          > przestępstwa włącznie
                          • Gość: Robi Za zachłanność trzeba płacić! IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 15.02.07, 13:13
                            > Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                            > go gotów sprzedać.

                            Dokładnie. Przecież mógł wystawić łódkę za np. 20 tys. zł. Czemu tego nie
                            zrobił? Ano sam był pazerny, bo by musiał bulnąć Allegro min. z 10 % tej kwoty.
                            Więc już go nie brońcie. Głupek i tyle. A że babka chce to wykorzystać, to jej
                            święte prawo.
                              • Gość: prażanin Re: Za zachłanność trzeba płacić!czytaj ze zrozum IP: *.171.65.178.crowley.pl 15.02.07, 15:11
                                Gość portalu: anna napisał(a):

                                > On wystawil na KUP TERAZ za 40000 i z licytacja ( bo zapewne robil to
                                pierwszy
                                > raz) a ona perfidnie wykorzystala to poloczenie i zamknela KUP Teraz na
                                > licytacje za zł. TO ONA JEST OSZUSTKA I WYLUDZACZKA

                                Nikt nie kazał mu jej zamykać. podejrzewam, że gdyby poczekał do końca aukcji,
                                mógłby sprzedać łódkę za cene zbliżoną do rynkowej. Kupująca dała 1 zł bo
                                mogła, zdając sobie sprawę, że zostanie ona wkrótce przebita. Nie została, bo
                                gościu zakończył licytację przed czasem.
                              • Gość: Robi Ja tam wszystko rozumiem... IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 16.02.07, 00:28
                                Sama czytaj ze zrozumieniem. To nie ona kliknęła na "Kup teraz" gdy cena była na
                                wysokości 1 zł, bo kup teraz było na poziomie 40 tys. zł, czyli ceny rynkowej.
                                babka zalicytowała w "normalnym" trybie, dając 1 zł, bo za taką kwotę wystawił
                                łódkę sprzedający. A że po 1 - się zapomniał dać cenę minimalną, a po 2 - nie
                                chciał dopłacić Allegro ok. 150 zł, jak policzyłem, za wystawienie przedmiotu o
                                cenie początkowej powyżej 5000 zł, to zakończył aukcję przed czasem, sądząc -
                                błędnie - że anulował transakcję. A stało się dokładnie odwrotnie - "zaklepał"
                                ją, mówiąc kolokwialnie. Jakby znał regulamin, to mógł wycofać ofertę podając ze
                                kwota jest za niska, albo poczekać do końca aukcji. Pewnie by się znalazł jakiś
                                nabywca. A tak straci łódź za 1 zł, bo idę o zakład że sąd przyzna rację
                                kupującej. Ona niczego "perfidnie" nie wykorzystała - gość sam sobie winien. Jak
                                się sprzedaję łódź czy samochód za kilkadziesiąt tys. zł to się ofertę sprawdza
                                100 razy, zanim się ją umieści, żeby nie popełnić błędu. On tego nie zrobił
                                najwyraźniej, więc ma za swoje. Finis coronat opus.
                        • Gość: Kazo Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 11:43
                          Jaki jest poziom dziennikarzy i redaktorów którzy klepią jak baby przy piecu.
                          Zgadzam się w 100 % z przedmówcą i zaoszczędzę czasu tym którzy będą czytać
                          dalej wypowiedzi.
                          Większość ich jest zamieszczona przez osoby dla których opanowanie zasad
                          sprzedaży na allegro jest prawdopodobnie jednym z największych osiągnięć w
                          swojej działalności "biznesowej".
                          Stąd większość mówi o konieczności zrealizowania transakcji za złotówkę . W
                          mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie zhańbiła
                          się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          wychował córeczkę na niezłego matołka )
                          Oczywiście prawo jest prawem i nie podważam kodeksu cywilnego. Jednak uważam że
                          sprzedający łódkę powinien założyć drugą sprawę w sądzie o próbę wyłudzenia
                          kwoty 40 tys zł i panna może czegoś się nauczy w życiu jak zostanie skazana w
                          zawieszeniu i będzie miała misia w papierach. Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                          dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku. Ten sędzia
                          który wydał poprzedni wyrok w sprawie jeepa stwierdził że aukcja ma znamiona
                          umowy cywilnej ale jeżeli ma to decydować o prawidłowości całej transakcji to
                          powinien się on podać do dymisji zanim Ziobro go nie zdejmie ze stanowiska.
                          Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka jednoznaczna.
                          Pozdrawiam KK
                    • Gość: ZŁY Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.chello.pl 15.02.07, 11:39
                      napisał Pan -I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację,
                      a "wyżywa" się na
                      pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                      niestety takie mamy społeczeństwo ,pełne zawiści i bezmyślności ! a jakie
                      społeczeństwo taki rząd , w Warszawie mieszka dwuch bliżniaków ,którzy też są
                      znani w rejonie swojego miejsca zamieszkania za- wyjątkowo złośliwych ,
                      zaczepnych ,złych i chorych z nienawiści ludzi a jednak robią karierę na naszej
                      krzywdzie i niszczą już całą POLSKĘ .
                    • Gość: dix Jakim pechowym ??!? IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:45
                      > Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                      > prawem) wcale uczciwe nie jest.
                      > I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                      > pechowym właścicielu łódki. Smutne...

                      Jakim pechowym ??!? To co najwyzej kretyn, ktory wzial sie za cos, co
                      najwyrazniej przeroslo jego mozliwosci umyslowe. A nieznajomosc prawa nie
                      zwalnia z obowiazku jego przestrzegania - wyobrazasz sobie co by sie dzialo,
                      gdyby kazdy przestepca zaslanial sie nieznajomoscia przepisow twierdzac, ze nie
                      wiedzial ze zle robi ??
                      Paranoja jakas
                      • Gość: dix Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:50
                        Jakie bzdury opowiadasz, jakim cudzym kosztem ?? Takie sa zasady aukcji - kazdy
                        podaje cene, za jaka chce kupic/sprzedac. Jesli druga strona zaakceptuje -
                        dochodzi do transakcji ; jesli nie - obie strony rozchodza sie bez bólu.

                        Problem gostka polega na tym, ze - primo - nie wysilil mózdzka przy prowadzeniu
                        tej aukcji ; secundo - ze chcial zaoszczedzic na oplacie dla Allegro : jesli
                        podalby cene minimalna, to mucialby zaplacic % od tej kwoty, niezaleznie od
                        tego, czy do transakcji by doszlo. A ze nie podal, to zaplacil tylko jakies
                        grosze za wystawienie towaru na aukcje. Cwaniakowal i sam w to wpadl.
                    • Gość: kocikoci Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:32
                      Calkowicie sie zgadzam z dede - ta Pani wcale nie miala zamiaru nikogo naciagac,
                      wykorzystywac itp., jak to sugeruja rozmaite oszolomy na tym forum (z gory
                      przepraszam za inwektywe, ale wkurza mnie taka bezmyslna, zaciekla, zlosliwa
                      krytyka). Po prostu wziela udzial w licytacji, a wszelkie problemy z tego tytulu
                      wynikly z winy, a wlasciwie glupoty sprzedawcy.
                      Gdybym chciala sprzedac cokolwiek o wartosci 40 patoli, siedem razy
                      przeczytalabym wszelkie regulaminy i inne wiazace mnie przepisy, a jezeli czegos
                      bym nie rozumiala, to poprosilabym o pomoc kogos, kto sie na tym zna.


                      • Gość: allegrowicz Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.orange.pl 16.02.07, 08:35
                        zgadzam się z dede i kocikoci. po 1: gdyby gościu wystawił towar za 40pln, a nie za 40 tys.pln to nie byłoby problemu. "Cholera sfrajerowałem się i dobra. Co mi tam 40pln." - i wysłałby towar. Inna sprawa, co stwierdziło już dużo osób, że regulamin jest jasno spisany, a jeśli kogoś przerasta jego zrozumienie, no coż ... Sam wystawiam i kupuję rzeczy na allegro. Mam kilku znajomych, którzy nie wiedzą lub też nie chcą się zagłębiać w allegro i mnie proszą o wystawienie rzeczy. I DOBRZE ROBIĄ, bo później byłby płacz. No i to że gościu nie wystawiłby ceny minimalnej >>>> czytaj: ALLEGRO CENNIK >>>>>> Cena minimalna (opłata zwracana w przypadku sprzedaży przedmiotu) >>>>>> 1% ceny minimalnej (min. 2 zł, max. 50 zł). !!!!!!!!!!
                        MA ŁÓDŹ ZA 40 KOŁA I NIE MA 50pln NA OPŁATĘ ZA CENĘ MINIMALNĄ, KTÓRA NOTABENE BYŁABY ZWRÓCONA PO SPRZEDAŻY????

                        bez obrazy dla sprzedawcy, ale ..... aż ciśnie się kilka słów.

                        i jeszcze jedno: JAKIE WYŁUDZENIA?? CZY TA PANIE BYŁĄ TAM PRZY NIM I KAZAŁA MU KLIKAĆ, ZATWIERDZAĆ, USUWAĆ I NIE CZYTAĆ CO JET NAPISANE ???
                        PRZECIEŻ PRZY ZAMYKANIU AUKCJI, SĄ OPCJE KTÓRE MOŻNA WYBRAĆ, TAK JAK WCZEŚNIEJ TO KTOŚ OPISAŁ.

                        bzdury totalne niektórzy piszą.

                        no i na koniec >>> jak zwykle, jak zrobi się jakiś temat który miesza ludziom to zaraz wchodzi w to wszystko POLITYKA, KOŚCIÓŁ etc. etc.

                        sąd powinien dowalić gościowi karę z 1000pln na rzecz dzieci, za to że jest FRAJER i nie umie sobie poradzić z czytaniem, klikaniem i zrozumieniem regulaminu Allegro, który musiał przeczytać skoro wystawił przedmiot, bo to oznaczało tylko, że zatwierdził go rejestrując się.

                        pozdrawiam i JAK KTOŚ JEST FRAJER TO JUZ JEGO PROBLEM. NIE ZNANIE ZASAD, REGULAMIN I PRAWA NIKOGO NIE ZWALNIA Z ICH PRZESTRZEGANIA.
                  • Gość: prawnik Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:45
                    Moze ten frajer mial ciezkie dziecinstwo? A moze ty? Ten koles naruszyl
                    bezpieczenstwo obrotu gospodarczego w internecie i musi poniesc tego
                    konsekwencje, a nie zadna tam wyrozumialosc, jak by tak bylo to zastepy idiotów
                    robiloby sobie jaja z aukcji internetowych i ludzie mieliby nie lada problemy.
                    Ta pani dostanie albo łódkę albo 41 tys. zł jej rownowartosci, nie chce mi sie
                    tlumaczyc dlaczego bo juz to napisalem - kazdy prawnik z palcem w d.... to
                    wygra ale na korzysc tej pani. I dobrze.
                  • Gość: ironlord Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 20:57
                    Według ciebie ten pan "tylko" popełnił błąd. To ciekawe, bo wydaje mi się że za
                    błędy trzeba płacić zwłaszcza jak się jest dorosłym. Wiele ludzi popełniło błąd
                    w swoim zyciu i siedzi teraz w wiezieniu. Ale to byl przeciez tylko zwykly
                    blad - standardowy tekst numer 5. Jak sie prawnie wybroni to ok, jak nie to
                    sprzedał łódke i basta. Pieprzenie o karaniu prze bozie i inne farmazony możesz
                    sobie wsadzić. Twarde prawo ale prawo !!!

                    Ps. Szczerze współczuje temu gościowi, ale trzeba umieć się posługiwać
                    zabawkami dorosłych.
                  • Gość: blade Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:11
                    Autor: Gość: as IP: 212.75.114.*

                    Zdjęciu. Dziwię się sprzedajacemu, że idzie w "zaparte" Przecież wystarczy
                    przesłać poczta plastikową łódeczkę i sprawa nabiera już innego wymiaru. Wtedy
                    mamy sprawę o wprowadzenie w błąd. Dobry prawnik to z palcem w bucie to wygra.

                    Takich kanciarzy powinno sie sadzac za same poglady, bo obyczaje iscie rodem z
                    socjalizmu, gdzie zlodziej i kanciarz byl figura. Trudno pozbyc sie nawykow z
                    przeszlosci? Czy moze dresik z trzema paskami made in china nie pasuje na
                    miesien piwny?

                    I Pani dostanie nauczkę. Bo co innego, gdyby wygrała po upływie normalnego
                    czasu, a co innego, gdy wystawiający popełnił błąd.

                    Saper popelnia blad i posprzatne. Kazdy kto popelnia bledy powinien za nie
                    zaplacic.

                    Ludzie! Trochę wyrozumiałości.

                    Podaj jeden powod, dla ktorego nialbym byc wyrozumialy dla kanciarzy, ktorzy
                    sie myla?

                    Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek.

                    A jednak dresik i lysina wsparta na tegim karku przemawia przez ciebie

                    Bo kto normalny by próbował wykorzystywać taką sytuację? Jedyna nadzieja, że
                    kiedyś ją Bozia za to ukara. Z drugiej strony... może miała ciężkie zieciństwo?
                    Może tatuś i mamusia nie przytulali?

                    Czarny "bumer" na alumach, skrzywienie kregoslupa, zimny lokiec i 1 megawat
                    unc...unc...unc...

                    Ilu ludzi wykiwales w zyciu? Dla ciebie umowa, to nic zobowiazujacego?
              • znajomy_jennifer_lopez Pier....ne adwokaty 15.02.07, 08:54
                Niedługo wszędzie będziemy chodzić z adwokatem.
                Zrobi się tu drugie USA.
                A jeszcze banda kretynów na forum ciesząca się że da sie wycyckać jednego kosztem drugiego. Normalnie macie pogrzane w głowach - bolszewicy tez czuli nienawiść do własności i właścicieli. Nic k... nie macie swojego?
                • Gość: bnt Re: Pier....ne adwokaty IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 09:00
                  Dokładnie, dziwi mnie ta chęć wykorzystania czyjegoś błędu, wyssać co się tylko
                  da
                  Ciekawe czy jak by jeden z drugim zgubił coś cennego , to chętnie przyjąłby
                  zwrot od uczciwego znalazcy? Wszak tamten może pomyśleć śmierć frajerom, niech
                  płacą za gapiostwo
                  banda hien, chciwych bez granic
                    • Gość: allegrowicz Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 09:38
                      co ty bredzisz czlowieku???...przeciez po aukcji pan poinformowal pania ze
                      nastapila pomylka (zakonczyl aukcje przed czasem bo chcial naprawic blad...ale
                      nalezy rowniez odznaczyc "odwolaj wszystkie ofert" a zapewniam cie ze latwo to
                      przegapic niedoswiadczonemu handlujacemu - i oferta zostala zatwierdzona) a
                      pani zamiast zrozumiec goscia zachowuje sie jak....(tu sobie dopowiedz bo ja
                      nie chce uzywac wulgaryzmow)
                      • japico Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż 15.02.07, 11:08
                        O jakiej moralności ty mówisz.
                        Tu był zwykły biznes.
                        Umowa obowiązuje, a jak ktoś kiep to niech idzie ziemię orać. Basta.

                        Gość portalu: aja74 napisał(a):

                        > A jak ja mam cos co nie potrzebuje i chce to sprzedac bo szkoda zeby sie
                        > niszczylo to zaraz musze byc profesjonalnie nastawiony?
                        > Chyba nie byl skoro popelnil blad.
                        > Ale chec wykorzystania czyjegos bledu w taki sposob mnie przeraza. Gdzie
                        > moralnosc tej Pami?
                        >
                    • Gość: bnt Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 11:03
                      był równie chciwy? jaja sobie robisz? to, że nie zgodził się sprzedać za 1 zł
                      to chciwość? a co do płacenia za gapiostwo, lekko się płaci cudzymi piniędzmi,
                      ale swoich szkoda, prawda? co nie zmienia faktu, że potem postapił jak burak,
                      bo powinien sie próbować z kobietą dogadać, a nie gburowato spławiać
                      btw, o ile dobrze pamiętam, to jest coś takiego jak zdrowy rozsądek w kodeksie
                      cywilnym i chyba dałoby sie pod to podciągnąć tę sprawę
                      • Gość: zzz zgodził się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:47
                        zgodził się sprzedać JUŻ za 1 zł wystawiając aukcję bez ceny minimalnej
                        zaakceptował regulamin
                        w zły sposób zamknął aukcję - mógł wycofać ofertę podając powódi ją zamknąć

                        Takie sprawy są potrzebne - może dzięki temu więcej osób zacznie traktować poważnie aukcje internetowe jako platformę handlu.
                            • Gość: esz Re: zgodził się IP: 193.24.197.* 15.02.07, 13:42
                              Tłumaczyć tobie to jak próbować nauczyć chomika mówić. Zakończenie aukcji to
                              była PRÓBA zmiany, nieudana ze względu na to że PRZEOCZYŁ jeden mały przycisk.
                              To jest ludzki błąd, pomyłka, przeoczenie. Za coś takiego nie wsadza się do
                              więzienia. Jakbyś zaoferował na jakiejś aukcji o jedno zero za dużo -
                              przypadkiem! - i za coś o wartości 100 zł musiał zapłacić 1000 zł - przez głupi
                              błąd! - to oczywiście nie dochodziłbyś swoich racji, nie tłumaczyłbyś że to
                              BŁĄD. Bo "trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny". Tak. Pouczasz innych,
                              ale nie przykładasz miary do siebie.

                              A nie, sorry, ty jesteś nieomylny. Ciągle zapominam.
                              • droch Re: zgodził się 15.02.07, 14:23
                                Dobre, jakie ziele palisz na codzień?
                                A popatrz, gdy wypijesz dwa małe kieliszki wódki, a myślisz, że wypiłeś jeden, a
                                następnie siądziesz za kierownicą - to idziesz do więzienia.
                                Okrutne te prawo! Jedna, niepozorna, nic nie znacząca setka i - paka. To ludzka
                                rzecz popełniać błędy.
                                • Gość: esz Re: zgodził się IP: 193.24.197.* 15.02.07, 23:27
                                  Koleś, ty nie widzisz różnicy między możliwością spowodowania śmierci a
                                  omyłkowym wybraniem złego przycisku. Jesteś po prostu tępy jak trzonek od
                                  motyki. Życzyłbym ci miłych snów, ale z twoim I.Q. nie można mieć niemiłych -
                                  mózg nie potrafi tworzyć obrazów bardziej złożonych niż tańczące misie.