Dodaj do ulubionych

Politycy zniszczyli Zieloną Górę pisze Robert R...

24.02.07, 21:09
w pełni sie z tobą zgadzam, małostkowośc,kolesiostwo,prywatne intersy wzieły
górę nad pragmatyzmem,dobrem publicznym i pasją. W Zielonej Górze niestety
nie mamy odważnych polityków( bo są z niskiej półki), którzy nakreśliliby
wizję rozwoju miasta, która byłaby realizowana przez kolejne zmieniające się
ekipy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: strzelec2112 IP: *.acn.waw.pl 27.02.07, 16:33
    Zgadzam się,że problemem Z.G. jest fatalny do niej dojazd,ale ja bym postawiła
    na szybką kolej do Zbąszynka.Mieszkam od kilku lat w Warszawie,ale mam w
    Zielonej część rodziny i mieszkanie.Jazda pociągiem od Zbąszynka,to jakby
    powrót do komuny.Pociąg pyrka sobie po torach w tempie lokomotyw
    parowych.Fajnie,gdy jest ciepło i można otworzyć sobie okno aby rozkoszować się
    widokiem lasów.Zmieniając temat:też uważam,że polityków mamy koszmarnych.Brak
    nam menagera,który umiałby zarządzać miastem,myślałby perspektywicznie.Chociaż
    mam określony światopogląd,już mi naprawdę wisi,z której partii będzie nasz
    zbawca-byleby się znalazł!
  • my-szy52 20.10.07, 11:28
    młodzi wyjechali,a starzy trzymają swoje stołki ....
    żarty i slogany...
    pewnie-ale cos w tym jest...jak młodzi maja przebić się przez
    kliki,układziki...i naprawdę ci najbardziej operatywni wyjeżdżają
    do innych miast albo za granicę.Nie widać w Zielonej Górze ludzi z
    pasją...To nie brak pieniędzy,ale brak pomysłow i determinacji...cóż
    sama jej nie mam...nie miałam...teraz emerytura i ciche miasto mi
    odpowiada,jak mi nudno-mam internet albo rodzinę w
    Poznaniu,Warszawie...
  • Gość: Nowy IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.07, 13:27
    > młodzi wyjechali,a starzy trzymają swoje stołki ....

    oj prawda, prawda.
  • Gość: zigi rogalsky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 13:48
    co zrobiłaś dla Zielonej Góry. Jesteś najlepsza w psuciu wszystkiego.
  • Gość: Robert RED IP: *.gprs.plus.pl 04.04.08, 13:41
    :-( Smutna prawda o ZG, mieście mojej młodości. Teraz, z warszawskiej
    perspektywy, potwierdzam niestety wszystkie spostrzeżenia autora. Być może
    zakompleksienie ludzi w ZG na tle stolicy (która - nie oszukujmy się, jest
    miastem koszmarnym do życia i pełnym "spadochroniarzy", chcących szybko się
    wzbogacić i uciekać dalej) bierze się z braku zrozumienia, że Zielona Góra ma
    (hipotetycznie) same atuty, które mogłyby pozwolić jej na niesamowity rozwój:
    jest niedaleko granicy i powinna stać się naturalnym łącznikiem pomiędzy
    Berlinem a Polską, jest miastem niezwykle urokliwym, "czystym", SPOKOJNYM
    (przyjaznym do życia) i posiadającym niepowtarzalny klimat, co powinno skłonić
    decydentów do maksymalnego wykorzystania tego faktu (status miasta
    uzdrowiskowego? budowa osiedli dla najbogatszych rentierów (także tych z
    Zagranicy) - na wzór Olsztyna, rozbudowa infrastruktury turystyczno -
    rekreacyjnej: baseny, akweny wodne, obiekty sportowe, Drzonków, Ochla), posiada
    tradycję winiarską z prawdziwego zdarzenia (w zasadzie jako JEDYNE POLSKIE
    MIASTO), posiada wspomniane lotnisko - okno na świat (najbliższe - obok
    Goleniowa - zachodniej granicy Polski), posiada Uniwersytet (kształcący także w
    pożądanych obecnie kierunach technicznych)... No i ma najpiękniejszą NAZWĘ z
    polskich miast (super mocny argument do promocji :-)!!! Ma też wiele innych
    atrakcji (już istniejących - jak żużel, hippika, lotnisko w Przylepie, festiwale
    i imprezy kulturalne, filharmonia, Teatr Lubuski), jak i potencjalnych (zupełnie
    niezagospodarowana naturalna góra Tatrzańska, wieża Braniborska z potencjalnym
    planetarium z prawdziwego zdarzenia, lasy [kolejka wąskotorowa???]... Ma też
    hamulce w rozwoju, które wszyscy widzą od wielu lat, ale których nikt nie usuwa,
    np. fatalne rozwiązanie kolejowe w Czerwieńsku (zawracanie pociągów, postój 20 -
    minutowy), natłok brzydkich hipermarketów, brak inwestycji z zewnątrz (i brak
    jakichkolwiek działań w celu ich pozyskania), wspomniane "zignorowanie" lotniska
    w Babimoście, brak sieci wypoczynkowo - hotelowej z prawdziwego zdarzenia
    (godnych gości z Europy, czy świata), brak POMYSŁU na przyszłość (jak będzie
    wyglądała i co będzie oferowała ludziom ZG za 5, 10 lat? Ech, rozpisałem się...
    Z chęcią człowiek powróciłby na stare lata do ZG, zamieszkał tam, osiadł...
    niestety, raczej pozostaną to tylko marzenia :-(
  • Gość: b IP: 88.156.160.* 04.04.08, 21:02

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka