Dodaj do ulubionych

Chcą wypromować miasto "Bitwą pod Grunwaldem"

11.02.08, 21:14
Gdy słyszę o pomysłach wypromowania miasta przez panią wiceprezydent
Haręźlak, ciarki mnie przechodzą. Jako amatorka w tej dziedzinie
(promocji i marketingu), nie powinna zachłystywać się tego rodzaju
sztuką i promocją amatorszczyzny. Nie mam nic przeciwko twórcom
amatorom, ale zgrzytam zębami, gdy przyglądam się amatorszczyźnie,
demonstrowanej i upowszechnianej prze oboje - panią Haręźlak i pana
Papinę. Pan Papina chyba oszalał! 600 tysięcy zlotych za amatorskie,
wątpliwej klasy "dzieło"? Łaskawie spuszcza 50% i na to daje się
nabrać pani nauczycielka od promocji. Może by UM sfinansował swej
przedstawicielce przyspieszony kurs sztuki, a przy okazji promocji i
marketingu.
Artysta rzeźbiarz Tadeusz Dobosz i jego koledzy rzeźbiarze za
wszystkie swoje rzeźby wystawione w Zielonej Górze nie zgarnęli
takich honorariów!
Poza tym interesuje mnie na jakiej zasadzie miasto chce dokonać
zakupu tego "dzieła"? Ze względu na wysokość jego kosztów nie będzie
to proste.
Edytor zaawansowany
  • Gość: dolnoślązak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 23:22
    Czy naprawdę w tym mieście brak jest wykształconych ludzi (nie mylić
    nauczycieli po dawnej WSP )!
    Jak można debatować merytorycznie o zakupie "DZIEŁA SZTUKI" BĘDĄC
    KOMPLETNYM DYLETANTEM W TYM OBSZARZE.Od tego są ARTYŚCI !!!!!! A NIE
    NAUCZYCIELE.!!!!
    Drodzy radni tego Miasta,miejcie choć trochę oleju w
    głowie.Zapytajcie się o wartość artystyczną tego DZIEłA u tych
    którzy Sztuką przez duże S zajmują się profesjonalnie !!!
    Pani H. taka "PROMOCJA" stanie się POŚMIEWISKIEM TEGO MIASTA !!!
    A na koniec ,Co ma ZIELONA GÓRA ( wtedy GRUENBERG) z Bitwą pod
    Grunwaldem.Trochę historii i człowiek się gubi...
    RETY !! Cóż jeszcze wydumacie celem "PROMOCJI " tego miasta.
    Wystarczy ,że jest NOWA PALMIARNIA ,wyglądająca jak BUNKIER
    ATOMOWY,przygniatający Winne wzgórze.Przebudowa obecna ,całkowicie
    zniszczyła pierwotne proporcje i estetykę miejsca.Projektujący
    niegdyś to urocze miejsce starał się dopasować budowlę do
    otoczenia.To COŚ co obecnie zostało wybudowane,świadczy o miernocie
    architekta i nadzoru architektonicznego ze strony miasta.
  • Gość: Fifolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 23:43
    Nie kumam, dlaczego niby sztukę mieliby oceniać jedynie wykształceni
    artyści? Czy muszę być kucharzem, żeby stwierdzić, że coś mi
    smakuje? A może muszę być reżyserem, żeby stwierdzić, że film mi się
    podoba? A może muszę być malarzem, żeby ocenić czy obraz ma wyraz i
    do mnie przemawia? Towarzystwo wzajemnej adoracji, mieniące się
    zielonogórskimi (i nie tylko) 'artystami' podnosi widzę raban, gdyż
    im forsa ucieka sprzed nosa. Ale to dobrze, że o jej przeznaczeniu
    decydują ludzie, którzy ją wydają, a nie 'artyści', o
    których 'artyzmie' decyduje to, z kim pili lub, komu dali dupy.
    Co ciekawe, większość "dzieł" światowej sztuki powstało na
    zamówienie i aby trafić w gusta, pustej szlachty, bogatych i
    prostych mieszczan, zapitych biskupów i przekupnych rad miejskich,
    czyli tych, którzy za nie płacili.
  • Gość: greg IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.08, 00:27
    Gość portalu: Fifolek napisał(a):

    > Nie kumam, (..) płacili.

    Właśnie widzę, że nie kumasz. To, że ci parówka z batonikiem Mars smakuje, nie znaczy, że będziemy tym gości częstować, przy akompaniamencie zespołu Boys. A jak masz takie zdanie o fachowcach w dowolnej dziedzinie, to ciekawe czym się leczysz...
  • Gość: xxx IP: 82.177.244.* 17.02.08, 12:09
    ale właśnie dzisiaj jest tak, że "parówki z marsem" są uznawane za działa sztuki przez różnych "artystów"

    co więcej wstawia się je do galerii w całej Polsce
  • Gość: głos z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 12:45
    Mi się to podoba, robi wrażenie, jest oryginalne, na pewno przyciągnie ludzi.
    350 tys to dużo? A mówią, że my krakusy jesteśmy centusiami, to naprawdę
    niewiele, nawet jeżeli liczyć tylko wartość rzemieślniczą,a o artystycznej
    zapominając. W Krakowie jak czytam o jakichś rzeźbach, które miasto zakupuje i
    stawia nie wiadomo gdzie, a kosztują ponad milion, to mnie trafia. Albo 17nasty
    pomnik JP2. Tu macie coś nietypowego, co można do przewodników o Zielonej Górze
    wpisać. Niestety nie miałem okazji nigdy być w Zielonej Górze, ale nie kojarzę
    nic, co by mi się z tym miastem kojarzyło :/ Rzeźba nie będzie pewnie ikoną, ale
    i nie zaszkodzi. A że nie wiąże się z miastem? Czy zrabowane polskie dział
    sztuki wystawiane w Szwecji kojarzą się ze Szwecją? A Panorama Racławicka jest
    gdzie? Nie odrzucajcie takich pomysłów, to nie są wielkie pieniądze, a "pseudo
    znawcy sztuki" są wszędzie i w Krakowie też starają się mieszczanom wyznaczać,
    co ma im się podobać. Niestety mają dużo do powiedzenia :(
  • Gość: dj krk IP: *.kolornet.pl 17.02.08, 13:35
    Ja byłem tylko raz w ZG i stwierdzam, ze to dziura, która nie wie nawet jak sie
    promować. Bo co mi z winobrania, skoro wino zielonogórskie można kupić pokątnie
    pod ladą!
    Jeśli miałbym przyjechać do Was znowu, to na pewno chciałbym zobaczyć coś czego
    nie ma gdzie indziej. Podobnych starówek jest w Polsce setki. A takich
    płaskorzeźb? Zanim kogoś/coś skrytykujecie, bo 'wielcy' artyści powiedzieli NIE,
    to się zastanówcie czemu to krytykują (patrz wpis powyżej)
  • Gość: hertz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 02:46
    myslałam, ze tylko w Krakowie mamy takich glupich radnych od kultury, ze nic i
    nikt ich nie przebije, ale powyzszy przypadek to nedzna pociecha
  • Gość: Stanisław IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.08, 09:38
    Radni PiS-u niech sobie jeszcze u pana Papiny zamówią płaskorzeźbę Bogurodzicy i
    drugą Roty. Bo to symbole IV RP i koniecznie trzeba kupić.
  • Gość: Licytacja IP: *.uz.zgora.pl 17.02.08, 10:18
    Na sztuce się nie znam, za to znając podejście polityków wydających publiczne pieniądze, założę się, że wartość dzieła jest co najmniej 20x zawyżona. Zapewne co najmniej połowa tej kwoty pójdzie do kiesy tego, co to wymyślił i pomógł przepchnąć. Artykuł powinien mieć tytuł: Chcą wyprowadzić kasę Bitwą pod Grunwaldem.

    Jeśli chcecie pomóc panu artyście, może pomóżcie w organizacji licytacji. Jak potem kupicie to na aukcji za 350 tys. to przynajmniej mniej będzie głosów o przekręcie. A może i radni z Grunwaldu przebiją ofertę?
  • Gość: franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 10:34
    Człowiek cos robi z pasją. Cos oryginalnego. Robi to kilka lat.
    Tego nie bedą miec inne miasta wiec jest to cos ciekawego, a zatem
    źródło zaciekawienia turystów. Dobre na promocje miasta.
    Fachowcy zazdroszcza pieniedzy i mądrzą się.
    Wymienione w artykule dzieła, choć uznanych artystów, nie przyciągną
    nikogo do Zielonej Góry.
    Na otwarcie rzeźby grunwaldzkiej chetnie przyjadę.
  • Gość: myszor IP: *.chello.pl 17.02.08, 11:51
    a ja nie...Pan rzezbiarz swoja pasje ma, ale to nie znaczy ze zaraz trzeba wydawac taka kase na zakup tej rzezby. Gdy jestem w nowym miescie, oceniam je przez pryzmat tego co widze. Uwazam wiec, ze pieniadze powinny byc wydane w inny sposob - zielen miejska, remont chodnikow itp. w reprezentacyjnych czesciach miasta. Niewiele osob przyjedzie do ZG tylko po to, by zobaczyc te plaskorzezbe. Ewentualnie moga zamknac ja w jakims muzeum i czerpac profity z tego, ze wszystkie dzieci z okolicznych szkol beda zapedzane by sie ze sztuka zapoznawac.
  • Gość: franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:51
    Myślisz że sporo osób przyjedzie do ZG podziwiać wyremontowane
    chodniki?
  • Gość: POznaniak IP: *.gprs.plus.pl 18.02.08, 00:12
    Myślę, że niewiele osób przyjedzie oglądać tę płaskorzeźbę. Poza tym nie
    zapominajcie, że to kopia Matejki. Jedynie forma jest oryginalna, ale czy aż
    tak, aby to kupować za publiczne pieniądze??? nie jestem z ZG, ale na pewno tam
    przyjadę z innych powodów niż to "arcydzieło?. Na przykład położenie, lasy itp.
  • brutus_decimus 17.02.08, 11:20
    Nie wiem, czy ktoś tych ostatnich pytał o zdanie, czy wolą zakupić kilka dzieł
    światowej sławy artystów, czy jedno, które jest kopią innego dzieła? Co innego,
    jakby Pani prezydent sobie do domu, za własne pieniądze kupowała :}
  • Gość: akyczumcz IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.08, 23:45
    a może jeszcze jednego JP z numerem 2 za jedyne pół miliona?

    Promocja to promocja! Nie ma znaczenia czy to, co jest jej przedmiotem tworzy
    artysta z wykształcenia, a tym bardziej z tytułem profesorskim, czy rzeźnik z
    Chwalimia!

    Widzę, że mamy tu do czynienia z protestem w imię zazdrości, a wręcz konfliktu
    interesów! To taaaakie polskie!!!


    PS Pan Urbaniak chyba właśnie przedstawił wizję PO dla Zielonej Góry -
    wczytajcie się dokładnie w te słowa!
  • umbralupus 12.02.08, 10:53
    Jak wynika z danych opublikowanych na internetowym portalu UM
    wiceprezydent od promocji ukończyła WSP w Zielonej Górze (nauczanie
    początkowe, zaś na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim studia
    podyplomowe: zarządzanie i organizacja oświatą, informatykę, a na UZ
    wychowanie fizyczne. Zaliczyła kursy kwalifikacyjne w dziedzinie
    nadzoru pedagogicznego. Obecnie uczestniczy w kursie
    oligofrenopedagogiki (dział pedagogiki specjalnej zajmujący się
    nauczaniem i wychowaniem jednostek upośledzonych umysłowo).Polecam
    kursy zgodne z wykonywaną obecnie funkcją. A w zasadzie
    wystarczyłoby kilka rozmów przeprowadzonych z fachowcami w
    dziedzinie plastyki, np. Wojtkiem Kozłowskim, dyrektorem BWA, czy
    artystami plastykami: Agatą Buchalik-Drzyzgą, Dorotą Komar albo
    Adamem Bagińskim. Niezłą wiedzą w tej dziedzinie dysponuje była
    kustosz MZL Anna Ciosk.
    Pani Wioletto, duże nie zawsze jest piękne.

  • Gość: kropelek IP: *.sprayadsl.telenor.se 17.02.08, 09:11
    "...Zapytajcie się o wartość artystyczną tego DZIEłA u tych
    którzy Sztuką przez duże S zajmują się profesjonalnie !!! "

    Chcialoby sie dodac - i ktorzy nic nie osiagneli!! Artysci przez
    duze S maja czesto dyplomy, ale zadnych osiagniec. Znani bywaja w
    lokalnej spolecznosci i nawet nie figuruja w katalogach.
    Dajcie facetowi tworzyc co chce, jednym sie to spodoba , a innym
    nie . Jak zawsze.
  • Gość: nikifor IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.02.08, 11:08
    Jedyni artyści zielonogórscy jakich zna cała Polska to kabareciarze. O licencjonowanych "plastykach" nikt poza najbliższą rodziną pewnie nie słyszał.
  • Gość: kunstgeschichte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 19:39
    Jako poważny historyk sztuki zawsze mówię o gustach się nie dyskutuje, jaką ta
    pani edukację z dziedziny sztuki ma, taki też gust- ale niech to robi za swoje
    prywatne pieniądze a nie podatników!. Jeśli robi to za pieniądze podatników, to
    natychmiast ja rozliczyć za marnotrawstwo i defraudacje tak dużych pieniędzy,
    zaraz wyjaśnię dlaczego. Otóż " Bitwa pod Grunwaldem to wielkie i jedyne dzieło
    autorstwa Jana Matejki", a ten pan go nieumiejętnie kopiuje ( kradzież pomysłu
    podlega pod prawo autorskie, czyli pomysł Jana Matejki) . Ten pan pomysł ukradł
    Janowi Matejce zmienił tylko materiał, kompozycję z płótna przeniósł na drewno.
    Jako historyk sztuki powiem tak, pan który to dzieło wykonuje jest nad wyraz
    bardzo bezczelny bo żąda sumy większej od dzieł oryginalnych samego mistrza
    Matejki- a to już jest przestępstwem, i tym powinna zając się prokuratura bo
    jest to kradzież praw autorskich i przekręt w biały dzień, . Praca wykonywana
    przez tego pana ( to nie artysta tylko rzemieślnik) nie jest wiecej warta jak 8
    000 zł
  • Gość: kazio IP: *.chello.pl 18.02.08, 01:10
    hehe poważny historyk, nono, a nie wie ile czasu prawo autorskie chroni dzieło
    ;] no chyba, że mówisz o innym Janie Matejce ;]

    > bardzo bezczelny bo żąda sumy większej od dzieł oryginalnych samego mistrza
    Poza tym, jak za mniej niż 350000zł kupisz mi oryginał Bitwy, to ja idę na ten
    interes, gdzie mam się zgłosić po odbiór?
  • Gość: Misiek IP: *.uz.zgora.pl 11.02.08, 23:46
    Jak promować to na całego - proponuję "Panoramę Racławicką" ... i w
    kącie "Guernicę".
  • united-europe 12.02.08, 00:04
    po pierwsze: ta plaskorzezba nie ma tematycznei zadnego zwiazku z zielona gora,
    wiec nie wspoglra to w zaden sposob z promocja miasta

    po drugie: jest to rzemioslo a nie dzielo sztuki, wiec nie mozna w tym przypadku
    mowic o wspieraniu sztuki lub jakichkolwiek walorach edukacyjnych.

    po trzecie: to ze ktos robi cos duzego to nie znaczy ze jest to jakosciowo
    dobre. duze robi wrazenie, ale czy jest piekne i posiada wartosc artystyczna?

    po czwarte: jesli miasto chce miec cos tego typu jak ta plaskorzezba w ramach
    promocji, niech oglosi przetarg i niech kazdy bedzie mial okazje sie
    zaprezentowac. moze ja wyrzezbie panorame zielonej gory na 100 metrow dlugosci?
    tez miato kupi to ode mnie?

    To kolejny przyklad na szastanie publicznymi pieniedzmi (vide podatkami z
    ciezkiej pracy zielonogorzan) i totalny brak koncepcji promocyjnej
    zielonogorskich wladz.
  • umbralupus 12.02.08, 10:56
    Podpisuję się pod wszystkimi punktami!
  • Gość: vts IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 18:23
    kundel paszoł won
  • Gość: jood IP: 213.77.84.* 17.02.08, 16:06
    Oczywiście, ale:

    > po pierwsze: ta plaskorzezba nie ma tematycznei zadnego zwiazku z zielona gora,
    > wiec nie wspoglra to w zaden sposob z promocja miasta
    >
    Oryginał nie ma tematycznego związku z Warszawą, a nikt nie wyobraża sobie, by można go było gdziekolwiek indziej wywieźć.

    > po drugie: jest to rzemioslo a nie dzielo sztuki, wiec nie mozna w tym przypadk
    > u
    > mowic o wspieraniu sztuki lub jakichkolwiek walorach edukacyjnych.

    Niekoniecznie. Płaskorzeźba znakomicie pasowałaby d muzeum sztuki ludowej lub nieprofesjonalnej. Tak na marginesie - to nie jest rzemiosło. Rzemiosłem nazywamy wytwarzania na małą skalę przedmiotów użytkowych.

    > po trzecie: to ze ktos robi cos duzego to nie znaczy ze jest to jakosciowo
    > dobre. duze robi wrazenie, ale czy jest piekne i posiada wartosc artystyczna?
    >
    Oczywiście. Ale zauważ, że o fakcie, czy coś jest piękne, czy nie, decydują osobiste gusta odbiorcy przekazu.

    > po czwarte: jesli miasto chce miec cos tego typu jak ta plaskorzezba w ramach
    > promocji, niech oglosi przetarg i niech kazdy bedzie mial okazje sie
    > zaprezentowac. moze ja wyrzezbie panorame zielonej gory na 100 metrow dlugosci?
    > tez miato kupi to ode mnie?

    Prawdopodobnie miasto nie miało zamiaru tworzyć "czegoś ze sztuką", więc i nie ogłosiło konkursu. Pan od drewnianej "Bitwy" pewnie im się naraił, więc się zajęli tematem.

    Według mnie, największym zarzutem, jaki można przedstawić tej rzeźbie, jest jej wykonanie. Wnioskując ze zdjęć, jest wykonane co najwyżej poprawnie - jak przez początkującego czeladnika ciesielskiego. Dodatkowo, rozmiar dzieła i technika wykonania powodują, że jest ono nieczytelne - z nieco większej odległości będzie wyglądać jak plątanina plam drewna i ciemniejszych wgłębień. Jeżeli rzeźbiarz wpadnie na pomysł, by je pomalować - tak jak oryginał, wyjdzie mu coś na miarę świątka z odpustu, i to z odpustu sprzed pięćdziesięciu lat co najmniej.

    Ale i tak rzeźba pasowałaby do zbioru sztuki ludowej. Cena to zupełnie inne zagadnienie - wszystko jest warte tyle, ile kupujący chce zapłacić.
  • nessie-jp 18.02.08, 04:42
    > Ale i tak rzeźba pasowałaby do zbioru sztuki ludowej. Cena to zupełnie inne zag
    > adnienie - wszystko jest warte tyle, ile kupujący chce zapłacić.

    Pełna zgoda.

    A bulgotanie zbulwersowanych 'artystów', którzy chcieliby mieć monopol na
    zamówienia publiczne, jest co najmniej śmieszne.

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • Gość: julkaZg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 21:47
    panoramę Zielonej Góry już miasto ma kupiło ją właśnie od Jana Papiny
  • Gość: greg IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.08, 00:22
    Pani H. rzeźba się podoba bo jest... monumentalna. Ale argument.
    Drugi argumencik też niezły: czegoś takiego nie ma to może przyciągnie turystów - Cielę z dwoma głowami sobie kupcie, tylko nie za pieniądze podatników.
  • marcin_zielonagora 12.02.08, 00:28
    Na pewno nie wydalbym na plaskorzezbe az tyle pieniedzy. Jest zbyt droga. Ale musze przyznac ze robi na mnie duze wrazenie. Jest bardzo ladna i widac ze pan Papina wklada w to duzo serca. Denerwuja mnie komentarze naszych zielonogorskich "artystow". Nie moga chyba zniesc tego, ze amator zrobil cos lepszego od nich. Bardzo czesto to wlasnie od artystow podjezdza amatorszczyzna. Mysla ze jak postawia kilka kropek na plotnie to juz jest dzielo sztuki. A jaka jednosc wsrod nich nastapila. Nie trzeba byc artysta zeby docenic to co jest piekne lub stwierdzic ze cos jest brzydkie. Naprawde chcialbym zeby ta "Bitwa pod Grunwaldem" byla w zielonogorskiej Palmiarni, ale niestety nie za takie pieniadze. Szkoda ze jest taka droga, fajnie wygladalyby zdjecia na jej tle, turysci mieliby ladna pamiatke.
  • Gość: greg IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.08, 00:40
    o której konkretnie pracy mówisz "kilka kropek"? o jakiego autora ci chodzi?
  • umbralupus 12.02.08, 11:06
    Nie pytaj o nazwisko autora, ten człowiek na pewno nie zna żadnego
    nazwiska zielonogórskiego artysty.
  • umbralupus 12.02.08, 11:04
    Bitwa pod Grunwaldem w Palmiarni? O, zgrozo! To może jeszcze duże
    małpy tam wpuśćcie?
  • Gość: małPiSZON IP: *.aster.pl 17.02.08, 09:36
    Ale wyłącznie w białych tunikach z czarnym krzyżem i z mieczami & toporami
    bojowymi - to dla turystów z Niemiec.
    Za pozowanie opłata dodatkowa ~ kiść bananów
  • Gość: jurek.dr IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 01:02
    Nie przesadzajmy z ta promocją Sztuki. Palmiarnia to nie Luwr, ale
    tylko taka sobie knajpa. Wszystko tam moze wisiec, choć oczywiście
    nie za takie pieniądze.
  • Gość: hehe IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.02.08, 03:53
    Kilka pomników, a raczej klocków tych zasłużonych dla PRL artystów
    nadal straszy w mieście. Dzieło Papiny może się podobać, ale 350
    tysięcy to chyba gruba przesada...
  • Gość: Nino IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.02.08, 08:13
    "Magistrat przygotował już projekt uchwały, w której dokładnie
    określono zasady wypłacenia honorarium Janowi Papinie: miałby
    otrzymywać wynagrodzenie co miesiąc po 5 tys. zł."
    Czyli jak rozumiem przez prawie 6 lat miasto musiałoby płacić pencję
    amatorowi plastykowi. To może lepiej zatrudnić go za 2 tys. jako
    doradcę prezydenta ds kultury i sztuki w magistracie?
  • Gość: Artysta IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.02.08, 09:04
    Uważam, że trzeba kupić! Codzienna praca przez tyle lat musi być
    doceniona. Rzeżba będzie zdecydowanie jedną z atrakcji miasta. No
    oczywiście można namalować obrazek w trzy dni i żądać np. 20 tys.
    ale to nie zainteresuje turystów! Nie zazdrościć i docenić!
  • Gość: mmm IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.08, 10:14
    Artysta, pomysl masz jak nie z tej bajki. Wiec moze wszyscy
    zacznijmy tworzyc kopie innych tworcow, a miasto bedzie nam
    zobowiazane publicznymi pieniedzmi za taka prace zaplacic, czy to
    miales na mysli? Jestes wielki:)
  • Gość: eustachy IP: 83.238.180.* 17.02.08, 09:19
    No więc zamiast gadać, gdybać - twórz! Bo jak na razie to tylko
    jeden się odważył poświęcić, a reszta pieprzy. "A gdyby tak szła
    tędy wasza matka". "A gdyby tak każdy przyszedł i chciał skorzystać
    za darmo z miejskiej toalety". "A gdyby tak każdy przyszedł do
    urzędu i poprosił o kopię ustawy, to by urzędnicy całymi dniami i
    nocami musieli kopiować, kopiować i nic innego nie robić"... głupie
    pieprzenie, podkładanie kłód pod nogi.
  • Gość: Arqqq IP: 82.160.254.* 16.02.08, 13:42
    A ja uważam iż nie należy kulić. Nie, nie i jeszcze raz nie. Powody poznawali
    już inni. Najważniejszy argument jest taki, że to straszna poruta dla miasta.
    Dosłownie wieś śpiewa, wieś tańczy. Myślę, że nawet nauczyciel po WSP (jak ja)
    powinien dojść do takich wniosków. Nakład pracy nie świadczy o wartości dzieła
    (zwłaszcza artystycznej). Jak ktoś chce to niech to kupuje ale niech będzie to
    osoba prywatna. Radni Zielonej Góry zbyt chętnie szastają publicznym groszem.
  • Gość: aaa IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.02.08, 09:04
    Zielona Góra nie powinna wydac na to nawe 200 tys. Fajnie, że
    istnieja ludzie, którzy robią cos z pasją, ale nijak zakup tej
    rzeźby ma się do promocji miasta. Ci którzy myślą, że będzie to
    jakas super atrakcja turystyczna są w błędzie. Niech ci z Grunwaldu
    kupia to nawet za 600 tys.
    Zakupienie tego możba by ewentualnie rozważać przy nadwyżce w
    budżecie miasta i to za 100 tys.
    Lepiej za połowę tej kwoty zrobić BACHUSA GIGANTA :-) - przynajmije
    mialby coś wspolnego z tym miastem. DAJCIE MI 350 TYS a Bachus
    będzie, że hoho.
  • Gość: Miś IP: 82.160.254.* 12.02.08, 09:58
    Decyzję o zakupie podjęli chyba ludzie chorzy na oczy. W mojej ocenie dzieło
    jest koszmarne, a za taką forsę to lepiej już postawić pomnik Bachusa, odnowić
    którąś z pięknych fasad na ul Reja czy dopieścić starówkę. Grunwald autorstwa
    Pana Papiny, jako przejaw inwencji twórcy ludowego nadaje się może do skansenu,
    ale nie na salony. Gdy tam trafi to każdy przyjezdny będzie mógł o naszych
    mieszkańcach powiedzieć: "Tu mieszkają prostaczkowie z zerowym poczuciem smaku
    lubujący sie w kiczu, ale za to z dużą forsą".
    PS Nie jestem artystą, nie rzeźbię, do autora nic nie mam, ba nawet Go nie znam.
    Ów Grunwald w drewnie widziałem. Podziwiam twórcę za poniesiony wkład pracy, ale
    nie zmienia to mojej opinii o samym dziele.
  • Gość: amator IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 10:30
    Dobrze ktoś napisał, że cielę z dwoma głowami też będzie atrakcją.
    Obok powinna stać Baba z Brodą i sprzedawać bilety wstępu. Sam
    jestem artystą amatorem, maluję i sprawia mi to ogromną satysfakcję.
    I tyle. Jak pan Papina chce sprzedać swój Grunwald, niech go wystawi
    na Allegro, ciekawe jaką cenę uzyska.
    Pozdrawiam wszystkich artystów i artystów amatorów.
  • Gość: jagienka IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 13:13
    p Papina podaje wstępną cenę 6oo tys -och jaki on łaskawy że potem zszedł na
    połowę sumy-baju baju.A czy ktoś zainteresował się jakie są prawdziwe koszty tej
    dłubanki?Mam na myśli też koszty jakie ponosi Muzeum Etnograficzne?-Urząd
    Marszałkowski który ma to Muzeum na swoim garnuszku? Adaptacja obiektu w którym
    powstaje "rzezba"?,koszty energii?itd.itp.Czy po ewentualnej sprzedaży p Papina
    podzieli się pieniędzmi z wspomnianymi instytucjami?Czasy gdy zaświtał mu w
    głowie ten pomysł to czasy gdy w U.Marszałkowskim rządziła niepodzielnie
    SLD-towarzystwo wzajemnej adoracji i wsparcia było swoistym gwarantem poczynań
    swoich adoratorów.Teraz p Papina nie ma takiego wsparcia i zaczyna się
    "stawiać"myśląc -ja wam pokażę! sprzedam "dzieło" i tyle.Ja ze swojej strony
    mogę podsunąć pomysł co zrobić z tą twórczością p Jana.Niech sprzeda toto
    Krajowej Partii Emerytów i Rencistów z której to partii z miernym skutkiem
    starał się zostać radnym.A gdy jeszcze w swoich działaniach wesprze go kolega
    partyjny p Romankiewicz -to sukces "murowany"-taki sam jak w ostatnich
    wyborach.Ma też jeszcze kolegów z byłej pracy -emeryci wojskowi szczególnie ci
    ze słusznie minionego okresu-siedzą oni w spółkach,bankach,firmach
    ochroniarskich itp oni na pewno nie pozostawiają byłych towarzyszy na lodzie i
    coś wymyślą.
  • Gość: mmm IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.08, 10:16
    Jestem za.
  • Gość: Love me tender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 15:57
    AAAA uśmiałam się. Dobre. Oczywiście zgadzam się w 100 %
  • Gość: luba IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.02.08, 12:48
    proponuje jeszcze zamówić panorame racławicką w drewnie, nalac do
    niej wody, niech mieszkańcy maja "artystyczny" basen...
  • Gość: jagienka IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 15:46
    Powiedz Luba że to żart bo w przeciwnym wypadku mogą naprawdę nam to zafundować
  • Gość: byłyzg IP: *.netdrive.pl 12.02.08, 20:11
    bosze po takich pomysłach szzęśliwy jestem że już w ZG nie mieszkam.PS drewno kominkowe teraz w cenie....ale to lipa więc i na to się nie nadaje
  • Gość: vts IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 21:25
    i z wzajemnością;
    nie tęskimy
  • Gość: MMM IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.08, 10:07
    umbralupus napisał:

    > Gdy słyszę o pomysłach wypromowania miasta przez panią
    wiceprezydent
    > Haręźlak, ciarki mnie przechodzą. Jako amatorka w tej dziedzinie
    > (promocji i marketingu), nie powinna zachłystywać się tego rodzaju
    > sztuką i promocją amatorszczyzny. Nie mam nic przeciwko twórcom
    > amatorom, ale zgrzytam zębami, gdy przyglądam się amatorszczyźnie,
    > demonstrowanej i upowszechnianej prze oboje - panią Haręźlak i
    pana
    > Papinę. Pan Papina chyba oszalał! 600 tysięcy zlotych za
    amatorskie,
    > wątpliwej klasy "dzieło"? Łaskawie spuszcza 50% i na to daje się
    > nabrać pani nauczycielka od promocji. Może by UM sfinansował swej
    > przedstawicielce przyspieszony kurs sztuki, a przy okazji promocji
    i
    > marketingu.
    > Artysta rzeźbiarz Tadeusz Dobosz i jego koledzy rzeźbiarze za
    > wszystkie swoje rzeźby wystawione w Zielonej Górze nie zgarnęli
    > takich honorariów!
    > Poza tym interesuje mnie na jakiej zasadzie miasto chce dokonać
    > zakupu tego "dzieła"? Ze względu na wysokość jego kosztów nie
    będzie
    > to proste.
    Zgadzam sie, ze zadna to promocja dla miasta, a jedynie kicz i to w
    dodatku za wielkie pieniadze; pieniadze nasze, a nie urzednikow.
    Ekipie rzadzacej radze oszczednie planowac wydatki z kasy miejskiej,
    chyba ze sami z wlasnego portfela chcieli sfinansowac ten zakup.
  • deerzet 16.02.08, 12:54
    Temu rzemieślnikowi bardziej pasuje miano 'odtwórca'
    niż 'twórca'.

    Inna rzecz - głównie mu o forsę chodzi.
    Jakby się zapatrzył w misję, to by tę dechę NARODOWI
    podarował.

    Lubuskie jako POGRANICZE (kultur) winno łączyć a nie
    dzielić starymi sporami sprzed wieków...
  • cirano 17.02.08, 09:26
    deerzet napisał:

    > Temu rzemieślnikowi bardziej pasuje miano 'odtwórca'
    > niż 'twórca'.
    >
    > Inna rzecz - głównie mu o forsę chodzi.
    > Jakby się zapatrzył w misję, to by tę dechę NARODOWI
    > podarował.

    Zgoda. dechę powinien dostać Kraków, a powiesić ją na miejscu dzieła Veit Stossa
    w Kosciele Mariackim.
    Tamto oddać prawowitym włascicielom, Niemcom
    >
    > Lubuskie jako POGRANICZE (kultur) winno łączyć a nie
    > dzielić starymi sporami sprzed wieków...


    --
    Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
  • gekon1979 17.02.08, 09:17
    meneli zerujacych na zasilkach
    --
    Fighting for peace is like fucking for virginity.
  • Gość: Stanisław IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.08, 09:33
    Panu Papinie trzeba przypomnieć że bitwa rozegrała się nie 600 tys. lat temu a
    600. I mógłby sobie zażyczyć nie 350 tys. a 350.
  • Gość: Adam IP: *.l2.c4.dsl.pol.co.uk 17.02.08, 09:36
    Bardzo dobrze napisane. Nic dodać,nic ująć.
  • Gość: orto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 09:58
    I w taki oto przykład gnoi sie w tym kraju ludzi ktorzy chcą coś
    robic- lepiej niech piją wóde.
    Mam co najwyzej zastrzezenia,ze to dotyczy Zielonej Góry i ceny (
    zawiść artystów z tytułem) ,jesli miałaby promowac miasto.
    Niech Pan Pepina zrobi wystawe w swoim ogrodzie i bierze kase,
    dobrze na tym wyjdzie.
    Ten kraj nie pozbedzie sie wzajemnej zazdrości we wszystkim
    aktorstwie, sztuce, władzy i polityce.
  • Gość: anka IP: *.gprs.plus.pl 17.02.08, 12:07
    I to jest słuszne. Niech ją wystawi w swoim ogrodzie i ewentualnym chętnym
    sprzedaje bilety. To będzie promocja miasta, a i on uczciwie zarobi.
  • Gość: japa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 09:43
    To jest po prostu plaskie jak rozumek tych samorzadowcow. Kpiny.
  • Gość: wrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 09:43
    A we Wrześni będzie papież 3 metrowy, za 150-tys, którego robi jakaś
    świeżo upieczona artystka i też ma promować miasto. Nie wiadomo już
    co lepsze, a radni w mieście to spece przede wszstkim od kultury
  • Gość: jura baran IP: *.swipnet.se 17.02.08, 09:47
    "Miś: Słuchaj! Ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na sto - dwieście
    tysięcy, żeby nas byle łajza z kontroli wzięła za tyłek! Więc wbij sobie w ten
    twój oszczędny, kierowniczy, filmowy łeb: pieniądze należy zdobywać legalnie, a
    nie lewymi kombinacjami! Ten twój sznurek z helikoptera może sobie fruwać za
    ćwierć ceny z twoją żoną, a my, zapamiętaj sobie to, wynajmiemy helikopter na
    dziesięć godzin za pełną stawkę godzinową od instytucji. "Dziesięć godzin" -
    słownie.
    Hochwander: Ale to jest kilkaset tysięcy!
    Miś: Zapłacimy, zapłacimy! Film zrobi na zlecenie instytucja i zapłacimy.
    Rachunki mam z Cepelii na dwieście osiemdziesiąt tysięcy - zapłacimy. I nie
    sprzedamy misia żadnemu muzeum nawet Narodowemu za milion!
    Hochwander: To znaczy nie chcesz zarobić?
    Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
    Hochwander: Właśnie, po co?
    Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta.
    Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To
    jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My
    otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i
    to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest
    miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na
    świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
    Hochwander: Protokół zniszczenia...
    Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
    [Hochwander chwyta za butelkę koniaku]
    Miś: Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie! Nie stać cię! Ty musisz oszczędzać!
  • Gość: Jaqu IP: 80.72.34.* 17.02.08, 09:58
    Jeśli tak napiszcie, proszę. 10-cio metrów wysokości to nie problem jak na
    drzewo ale 5 m szerokości :-0 Chyba nie sprowadził sekwoi? A może jest jakaś
    inna technika, np. sklejanie drzewa. Bardzo jestem ciekaw.
  • Gość: korez IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.02.08, 10:07
    Może lepiej będzie jak władze tej Zielonej Wiochy zainstalują bankomat na Dworcu
    PKP a nie inwestują w kicz. Zgadzam sie z jednym z przedmówców, to parówka
    jedzona z batonikiem Mars.
  • Gość: surma_bojowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 10:51
    My, prawdziwi patrioci Zielonej Góry, domagamy się natychmiastowego zakupienia
    przez miasto Dzieła pana Papiny Jana. I to nie za marne 350 tys. PLN, nie za 600
    tys., na które Twórca je zbyt skromnie wycenił, lecz za co najmniej milion złotych!

    Uzasadnienie tego postulatu jest oczywiste w sposób oczywisty:

    1. skoro Kobyla Góra wysupłała coś koło melona na honorarium dla innego
    Wielkiego Artysty, nie wypada nam okazać, iż mamy węża w kieszeni,

    2. idzie tu nie o pracę tak ulotną, jak Oratorium, lecz o coś solidnego, co
    przetrwa wieki, zwłaszcza jeśli pan Papina zgodzi się potraktować swoje Dzieło
    impregnatem (na co Wysoka Rada powinna wyłożyć paręnaście dodatkowych tysięcy),

    3. gabaryty Dzieła przywodzą na myśl format polityczny naszego Wielkiego
    Parlamentarzysty, a tematyka - Jego victorie nad zapchlonym miasteczkiem z Północy,

    4. w miejscowości, o której mowa w punkcie 3, podobno stał kiedyś krzyżacki
    zamek. Nikt więc nie ma prawa mówić, że Dzieło pana Papiny Jana nie ma związku
    nie tylko z historią, ale i ze współczesnością naszej umiłowanej Ziemi
    Lubuskiej. Jak nasi przodkowie pokonali Krzyżaków w wiekopomnej grunwaldzkiej
    bitwie, tako i my odzyskamy drogą przenosin wszystko, co nam się słusznie
    należy, od TVP poczynając!

    Pośle Zychu, liczymy, że poprze Pan stanowisko światłej Pani Wiceprezydent!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka