Dodaj do ulubionych

Gdzie w Zielonej Górze po Kredyt Mieszkaniowy???

31.01.09, 01:19
Proszę o Wasze opinie na temat zielonogórskich banków i pracujących
w nich doradców hipotecznych, chodzi mi o ich wiedzę, kompetencje,
rzetelność i czas załatwienia całej sprawy. Zamierzam się starać o
kredyt hipoteczny i na wstępie chciałabym wiedzieć, które banki i
doradców warto odwiedzić a które sobie od razu odpuścić...
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Al IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.09, 11:03
    teraz ? pogięło cię .......poczekaj z rok to ceny mieszkan bedą o minimum 20-30% nizsze.........wtedy wez sobie kredyt...
  • osiedlowicz 31.01.09, 15:50
    Gość portalu: Al napisał(a):

    > teraz ? pogięło cię .......poczekaj z rok to ceny mieszkan bedą o
    > minimum 20-30 % nizsze.........wtedy wez sobie kredyt...

    nie byłbym taki pewien
    trochę jeszcze spadnie ale nie o 1/3
    przecież nowych mieszkań nikt nie będzie sprzedawał ani bez marży ani tym
    bardziej poniżej kosztów
    a wtedy i rynek wtórny będzie trzymał ceny prostym prawem popytu i podaży
    dodatkowo :
    brak dostępności kredytów + zbyt niskie ceny w opinii sprzedających = rozwój
    rynku wynajmu

    --
    no sig
  • Gość: AL IP: 78.8.94.* 31.01.09, 19:25
    Tak 5% kredytobiorców(zwolnienie w firmach przed nami) przestanie splacac
    kredyt-co zrobia banki? przejmą mieszkania i co z nimi zrobią ?-sprzedadzą za
    pól ceny aby tylko gotówke wyrwac.......dodaj do tego upadajacych developerów (
    ich mieszkan syndycy tez drogo nie bedą sprzedawac....)ceny juz w ZG spadły
    ponizej 3000/mkw jezeli chcesz sprzedac mieszkanie ,ja spodziewam sie na rynku
    wtórnym w ZG cen transakcyjnych na poziomie 2000/mkw w ciagu kilkunastu
    miesięcy.......ale wybór (i ryzyko)należy do ciebie .......
  • osiedlowicz 31.01.09, 21:55
    > co zrobia banki? przejmą mieszkania i co z nimi zrobią
    > ?-sprzedadzą za pól ceny aby tylko gotówke wyrwac.......

    znasz może taki przypadek ?
    bo to chyba na razie dywagacje podobne do przewidywań poziomu ceny baryłki ropy
    w 2010r.

    > dodaj do tego upadajacych developerów (ich mieszkan syndycy tez
    > drogo nie bedą sprzedawac....)

    a ile jest w sztukach :
    a) chylących się do upadku deweloperów ?
    b) mieszkań, które opyli Tobie za pół darmo syndyk ?

    > ceny juz w ZG spadły ponizej 3000/mkw jezeli chcesz sprzedac
    > mieszkanie ,ja spodziewam sie na rynku wtórnym w ZG cen
    > transakcyjnych na poziomie 2000/mkw w ciagu kilkunastu
    > miesięcy...

    no to fajnie bo sprzedawać nie zamierzam a kupić za 2000/m to bardzo chętnie :)
    i tu wrócę do kosztów budowy - nikt nie sprzeda nic poniżej kosztów więc przy
    takim scenariuszu cenowym nie będzie nowych inwestycji

    > ale wybór (i ryzyko)należy do ciebie .......

    iech niestety - teraz wybór należy do banków a one ryzyka nie lubią,
    ktoś kto jeszcze rok temu miał zdolność na 300 000 dziś może tyle dostać ale jak
    ze 100 000 wkładu własnego przyniesie

    --
    no sig
  • Gość: AL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.09, 09:18
    Osiedlowicz -a znasz małzenstwo kolo 30-tki ,które wziely 200 k kredytu na mieszkanie na 30 lat i spłaają po 1200 miesięcznej raty ( i beda spłacac) przez najbliższe 29 lat? bo ja znam .......on zarabia 2500 ,ona 1500 ......jeżeli jedno z nich straci prace( co przy kryzysie i zapowiadanych zwolnieniach w firmach jest bardzo prawdopodobne-nieprawdaż?) to jak oni beda spłacac raty? a wersja z chorobą - której nikt mający 30 lat tez nie bierze pod uwage.... a co zrobi bank po 2-3 miesiącach niepłalacenia rat ? ma hipeteke -ma .....bedzie chciał ich przymusic do sprzedazy mieszkania ,aby tylko spłacili kredyt.......po ile "na szybko" bedą te mieszkania sprzedawane? po 2000 -moze 2500 jesli naprawde ładne........zobacz ile mieszkan juz stoi w ZG ,gotowych do sprzedazy ( ceny juz mozna ZNACZNIE negocjować ) -chocby na czarkowie........realna cena równowagi rynkowej to zasada: 1mkw wykonczonego przecietnego mieszkania= pensja netto w danym regionie.......ile ta pensja przeciętnego ludka w lubuskim wynosi to mozemy sie kłocic ,ale wiecej niz 2000 nie wynosi.......dodaj do tego coraz większy STRACH banków przed udzielaniem kredytów i wnioski moim zdaniem nasuwaja się same ....ale jezeli ktos chce juz kupowac to niech kupuje ....ja mam gdzie mieszkac ,a sam o kupnie drugiego (na wynajem ) pomysle gdy cena spadnie w okolice 2000/mkw - drożej nie kupie ,bo nie warto a i kupic nie musze..........włącz TV czy internet -od dłuzszego czasu jeden temat -KRYZYS -a ludzie w takim okresie nie sa skorzy do wydawania kasy -to tez wpłynie na brak sprzedaży i powolny spadek cen.....
  • osiedlowicz 01.02.09, 12:30
    > Osiedlowicz -a znasz małzenstwo kolo 30-tki ,które wziely 200 k
    > kredytu na mieszkanie na 30 lat

    oczywiście, że znam :) nawet bardzo dobrze ... ;)

    > po ile "na szybko" bedą te mieszkania sprzedawane? po 2000 -moze
    > 2500 jesli naprawde ładne..

    no i tego właśnie nie wiem
    moim zdaniem bank to wypcha od siebie jak najdalej ale nie bezpośrednio do ludzi
    na rynek wtórny tylko hurtem do nazwijmy to "windykatorów"
    Banki to nie eksperci w handlu nieruchomościami a aspektów i zawiłości prawnych
    pewnie jest z tym mnóstwo - samo to, że nie można ot tak ludzi z domu
    wyprowadzić na chodnik ... Założę się też że banki tworzeniem nowych działów
    obsługi tego tupu problemów nie są zainteresowane - szczególnie teraz

    > ......zobacz ile mieszkan juz stoi w ZG ,gotowych do sprzedazy (
    > ceny juz mozna ZNACZNIE negocjować )

    owszem - zakładam że teraz developerzy schodzą z własnej marży bo sami muszą
    obsłużyć kredyty i wyjść z jak najmniejszą stratą z inwestycji
    zobaczymy pewnie jak dużo mogą opuścić - nawet jak zejdą poniżej kosztów
    własnych drugiego takiego razu po prostu nie będzie

    > realna cena równowagi rynkowej to zasada: 1mkw wykonczonego
    > przecietnego mieszkania= pensja netto w danym regionie.......

    szczerze mówiąc pierwsze słyszę o takiej zasadzie
    zasada jest taka, że jak ktoś buduje to chce na tym zarobić
    i jak budowa metra kwadratowego mieszkania kosztuje dajmy na to 2500 zł (a
    wydaje mi się że może być więcej) to nikt poniżej kosztów nie sprzeda - i więcej
    nie będzie budował wcale
    kto wie - może przyjadą Chińczycy i będą budować za pół ceny (?)

    > dodaj do tego coraz większy STRACH
    > banków przed udzielaniem kredytów i wnioski moim zdaniem nasuwaja > się same ...

    zgadzam się i oto może być :
    nie będzie kredytów -> nie będzie kupców -> nie będzie budowania nowych mieszkań
    = powolny WZROST cen tych mieszkań które już są zbudowane
    możliwe prawda (?) ;)

    > .ale jezeli ktos chce juz kupowac to niech kupuje ....ja mam gdzie >
    mieszkac,a sam o kupnie drugiego (na wynajem ) pomysle gdy cena
    > spadnie w okolice 2000/mkw

    ale ja nie namawiam nikogo do kupowania - pisałem wcześniej że uważam że jeszcze
    ceny spadną - ale nie o tyle ile piszecie - za 2000/mkw też kupię jak mi bank
    pozwoli :) ot tyle

    > włącz TV czy internet -od dłuzszego czasu jeden
    > temat -KRYZYS -a ludzie w takim okresie nie sa
    > skorzy do wydawania kasy -to tez wpłynie na brak sprzedaży i
    > powolny spadek cen

    to dodam jeszcze, że wstrzymano większość inwestycji budowlanych właśnie z tego
    powodu , drastycznie spadła ilość wydawanych pozwoleń na budowę - a w Polsce
    brak mieszkań jest problemem cały czas nie rozwiązanym więc daleko nam do
    normalnej sytuacji rynkowej przy braku podaży

    Mówienie o pewnikach uważam za niestosowne bo wystarczy przypomnieć sobie
    prognozy specjalistów o rynku nieruchomości w roku 2007 - czyli wcale nie tak
    dawno - by zobaczyć jak się dziś sprawdzają :)

    cóż - poczekamy zobaczymy - życzę każdemu dobrych wyborów i aby każdego było
    stać na tyle metrów ile chce bez względy na ich cenę :)

    --
    no sig
  • Gość: mieszkaniec IP: 92.244.58.* 31.01.09, 19:27
    spadną spadną, firmy też budują na kredytach i mają zablokowaną kasę
    jesli jeszcze do tego powstaną TBS to średnia cena spokojnie spadnie
    do 2500 na koniec roku
  • julka_7 03.02.09, 08:08
    Ja równiez planuje zakup mieszkania. W obecnej sytuacji nie wiem co
    robić. Piszecie: czekać. Chciałam kupić nowe mieszkanie. Jest kilka
    ofert obecnie na naszym rynku ale jeśli poczekam to zostanie mi
    jakies mieszkanie nieciekawie położone albo nie w takim metrażu jak
    chce. Już w tej chwili wybór jest mocno ograniczony bo dużo mieszkań
    jest sprzedanych. Z drugiej strony sie troche boje. Mieszkania
    oferuje Rajbud, Sanbud, Ekonbud Fadom.Zakończenie inwestycji
    planowane jest w sierpniu, we wrześniu, pażdzierniku a więc za
    ładnych kilka miesięcy. Część kasy trzeba wpłacić od razu ale czy ja
    mam pewność, że oni przetrwają kryzys? co o tym myślicie? może moje
    obawy są na wyrost...sama już nie wiem co robić. Jakie są wasze
    opinie. pozdrawiam
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.09, 08:39
    "częśc kasy trzeba wpłacic od razu" -i to jest własnie największe
    durnodztwo ,które udało się narzucic nam przez developerów.
    Mieszkanie to taki sam towar rynkowy jak odkurzacz czy patelnia -czy
    jak kupujesz w sklepie patelnie ,ta najpierw wpłacasz np: 30% czy 50%
    ceny aby producent mogł ją wyprodukować? NIE ,idziesz
    macasz,ogladasz,przebierasz i jeżeli ci sie podoba ,płacisz i
    masz....z mieszkaniami przy normalnej gospodarce powinno byc tak
    samo -developer wybuduje,ja pooglądam i kupuje ........ a wracając
    do twojego pytania-czekac czy nie? moim zdaniem czekac -nic nie
    wskazuje na mozliwośc wzrostu cen mieszkan a wiele wskazuje na
    mozliwośc spadków -ale o ile bedą te spadki to nikt ci nie powie.....
    sytuacja gospodarcza naprawde jest nieciekawa (zsczególnie w dużych
    firmach ) -kryzys jest zapowiadany ......on dopiero do zielonej
    góry i okolic dojdzie ,na dzis to go bardziej widzac w TV ale juz
    niedługo zaczną sie zwolnienia-pogadaj o sytacji z kims kto prowadzi
    działalnosc gopodarzczą w ZG on ci powie ,bo w firmach juz zaczyna
    ten kryzys przybierac realną forme....
  • julka_7 03.02.09, 09:01
    No niestety na to już nie mam wpływu, jestem po rozmowach z naszymi
    deweloperami i niestety każdy wymaga wpłaty w tranaszach. Obawiam
    się jednego. Poczekam. Pójdę w sierpniu do jednego z deweloperów a
    on mi powie ze owszem zostało mu 3 mieszkania, 97 metrów, 33 metry i
    118 dajmy na to. Żadne mi nie odpowiada. Pójde we wrzesniu do innego
    i taka sama sytuacja. Wbrew temu co się dzieje, dużo mieszkań w tych
    inwestycjach, których zakończenie zaplanowano np. na wakacje jest
    już sprzedanych. Już w tej chwili jak ide to wybór jest
    ograniczony. Więc mogę poczekać tylko czy zostanie mi wtedy jakis
    wybór nowych mieszkań. A kolejnych inwestycji na razie może nie być.
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.09, 09:21
    Twoje pieniądze-twój wybór ,możesz i teraz kupowac tylko negocjuj
    cene(żądanie rabatów to nie jest wstyd!!!),negocjuj z wszystkimi
    dev. -kup u tego co da ci najlepsze warunki ....mieszkanie to nie
    patelnia -kupujesz je prawdopodobnie na całe życie......a za rok czy
    dwa tez ktos bedzie budował -zapewniam cie ,ze rynek nie znosi
    pustki -jak nowak-development nie bedzie chciał budowac to wybuduje
    kowalski-development......do tego dojdzie dużo mieszkan z rynku
    wtórnego ,tam wzrosty cen tez raczej nam nie grożą....
  • julka_7 03.02.09, 09:42
    Wiem, że w końcu będę musiała decyzje podjąć choć trudny czas dla
    takich decyzji. Chciałabym, żebym ktoś mnie zapewnił, że inwestycja
    na pewno się zakończy:)a tak to trzeba podjąć ryzyko albo kupić cos
    na rynku wtórnym. Dzięki za opinie. pozdrawiam
  • Gość: mieszkaniec IP: 92.244.58.* 03.02.09, 18:39

    weź coś z rynku wtórnego .... przynajmniej nie będzie to dziura w
    ziemi
  • Gość: is. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 01:40
    olej developera,jak chcesz spokojnie spać...jest w czym przebierać,a
    temat znam dobrze,bo sama niedawno sprzedawałam swoje m.rynek wtórny-
    to najlepsza decycyzja,przynajmniej wiesz za co
    płacisz...powodzenia..a tematbanków..ja polecam polbank,odradzam pko!
  • kamilnowakowskizg 29.04.19, 00:40
    Najlepiej do niezależnego doradcy, ja polecam Pana Pawła z firmy niezaleznydoradcafinansowy.net/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.