Dodaj do ulubionych

Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie

05.03.09, 19:57
w pierwszej kolejnosci powinien byc zwolniony personalny z Almy, jaki idiota
zatrudnia w firmie gwarancje klopotow na 100%??
przeciez chlopak mial juz znana przeszlosc z Auchan i Tesco
Edytor zaawansowany
  • Gość: zwiazkowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 05:25
    Idiotą to jesteś ty skoro piszesz takie rzeczy .
  • Gość: deneb IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.09, 07:47
    Pracodawca robi co chce. mając za przyzwolenie takich milczacych pracownikow .
    Pamiętacie postulaty Sierpnia? Wolne soboty. A teraz zapieprzacie u prywatnych w
    wolne soboty ,niedziele i swięta za marne grosze. Gdyby wszyscy byli w zwiazkach
    to by sie skonczyla samowola pracodawcow.
  • Gość: Dave.Grigger IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.09, 08:51
    Tak skończyłaby się samowola... bo skończyliby się pracodawcy... i tak jak u
    Kononowicza... niczego by nie było....
  • Gość: jar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 09:31
    Widzę ,ze psychole z UPR nie ustepują , dalej mieszają . Może byscie sie wzięli w koncu za uczciwa robote zamiast siedzieć w internecie .
  • Gość: szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 10:09
    etos solidarności padł dawno temu. obecnie związki zawodowe - zwłaszcza wszelkie domiany "solidarnosci" służą w większości za przechowalnie różnej maści nieudaczników, nierobów, którzy zasłaniają się ustawą o ochronie związków zawodowych.

    to, czym się stał ruch związkowy w Polsce świetnie obrazują różne wiece, na których przemawia przewodniczacy Śniadek. Niczym Demostenes staje na - niby prowizorycznie skonstruowanej - mównicy. chwyta w tłuste paluszki mikrofon i przemawia do zebranych robotników. robotnicy - im dalej od Śniadka, tym gorzej ubrani. Bo sam Śniadek i jego świta pokazują się zawsze w elegancko, na miarę skrojonych garniturach.
    Przewodniczacy powtarza zwykle te same frazesy: "Apelujemy do rządu...." / "Bądźmy solidarni!" "Nie damy się!" - ale kiedy to mówi nie patrzy w matowe oczy zebranych pod mównicą. nie ma odwagi spojrzeć w te oczy, w których zamiast nadziei jest złośc i frustracja zmieszana z obojętnością. Przewodniczący wybiera flesze reporterów, obiektywy kamer - to w nie spoglada na wszystkich wiecach.
    Po wiecu Śniadek udaje się pewnie tam, gdzie zwykle. Idzie na dobry obiad do drogiej restauracji. Pije, je, smieje się. Na drugi dzień pyta żony: "Kochanie, widziałaś mnie? Ładnie wyglądałem?Dobrze mówiłem?". Żona zapewnia, że tak, ale Śniadek upewnia się jeszcze, zasięgając opinii u specjalistów od wizerunku z agencji PR, którzy zawsze mu fachowo doradzają.
    Ludzie po wiecu też wracają do domów. Też pytają najbliższych czy było ich widać w telewizji. Kazdy chciałby mieć swoje pięć minut w wydarzeniach polsatu, w faktach TVN - nie wspominając o takim luskusie jak załapanie się na fotkę drukowanej w ogólnopolskiej Wyborczej.

    Zielonogórski przypadek tego chłopca, który przychodzi do któregoś tam marketu z kolei i mówi: "założę u was związek zawodowy" - jest relacją z ubijania kapitału politycznego. Odnoszę wrażenie, że nie chodzi tu o interesy kasjerek, które siędzą w podpaskach na kasach i nie mogą iść nawet siku, nie chodzi tu o kobiety, które muszą ciągać widlaki, rozładowywać towar, ale chodzi o konkretne nazwisko, kolejnego działacza, który wkrótce, po entej takiej akcji (gdy stanie sie odpowiednio medialną osobą) przejdzie do oficjalnych struktur związkowych szczebla ogólnopolskiego.

    z pozdrowieniem socjalistycznym

  • Gość: zwiazkowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 11:04
    Musze przyznac Szymek ,ze niestety nie masz zielonego pojęcia o tym czym jest
    Inicjatywa Pracownicza , sprawdż na naszej stronie www.ozzip.pl skąd bierzesz
    te pierdoły o Śniadku z Solidarności , w naszym zwiazku nie ma możliwości
    kariery ponieważ wszyscy pracujemy za darmo na zasadach wolontariatu tym sie
    róznimy od biurokratow z OPZZ czy Solidarnosci.Oj żle trafiłeś człowieku , widac
    w twojej betonowo liberalnej główce cos takiego jak jak wolne antybiurokratyczne
    i syndykalistyczne związki zawodowe nie istnieje .
  • Gość: szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 11:29
    Doprawdy, ripostujesz jak wytrawny związkowiec, obyty i otrzaskany z paleniem opon.
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 06.03.09, 19:26
    Prawie się rozpłakalem czytając o waszej ofiarności. Sami
    wolontariusze. Tylko czekać, aż ten chłopaczek (lub
    inny "związkowiec"), po uzyskaniu odpowiedniego rozgłosu pojawi się
    na plakatach wyborczych. Czytałem wypociny tego dyletanta, jak dla
    mnie to zwykły socjalista, nie rozumiejący prostych reguł. Mógł się
    uczyć za młodu, nie pracowałby teraz jako kasjer, lub ochroniarz
    (reguła nr1).

    Jak jesteście tacy mądrzy, chcecie pouczać pracodawców, to mam dla
    was propozycję. Zlikwidujcie ten swój związek i otwórzcie firmę.
    Zatrudnijcie ludzi na zasadach takich jakie chcecie wymusić od
    innych. Szybko się przekonacie, że łatwiej jest pisać pierdoły na
    ulotkach, niż opływać w dobrobycie bycia właścicielem firmy.
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 07.03.09, 15:37
    Pracodawcy też mają swoje związki zawodowe - skoro takie z was pany to po co wam
    one? Walczycie o swoje, o lepsze. Jak wam tak źle to idźcie do zwykłej roboty a
    nie twórzcie swojej komuny.
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 08.03.09, 12:41
    Pracodawcy mają swoje organizacje, których celem jest negocjowanie z
    rządem lepszych warunków, niższych podatków, mniejszej biurokracji
    itd. A związki zawodowe pracowników służą przede wszystkim szefom
    związku do panoszenia się w cudzej firmie, i do robienia kariery
    politycznej. Skoro związkowcy są mądrzejsi niż ich pracodawca, to
    jaki mają problem? Niech pootwierają swoje firmy i tam się rządzą, a
    nie u kogoś. Jestem zwykłym pracownikiem "szeregowym", ale związków
    nie popieram, bo wbrew pozorom, nie pomagają one pracownikom.
    Czy ktoś zna firmę, która mając silne związki, nie została rozłożona
    na łopatki przez wygórowane wymagania związkowców? No i druga
    sprawa - czy ktoś zna szefa dużego związku, który zarabiałby mniej
    niż minister? Ci z ozzip narazie są tzw. wolontariuszami. Śniadek i
    inni wypasieni "związkowcy" też tak zaczynali, a teraz pływają jak
    pączki w maśle.
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 08.03.09, 18:22
    Ci z ozzip wskazują że jeśli tylko pracownik ujawni że zakłada lub należy do zw.
    zaw. to jest automatycznie zwalniany za np. kradzież lub złą pracę. Uczciwy
    pracodawca nie boi się że działa u niego związek!
    Związki zmieniły ustrój więc dlaczego teraz są BE? Co innego opzz - toż to
    fikcyjny niby-związek taka legalna i pod pełną kontrolą opozycja.
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 08.03.09, 20:53
    Każdy pracodawca, nawet uczciwy boi się związków. Weźmy chociażby
    przykład tego kasjera. Zatrudnił się w Almie i już po kilku
    tygodniach, kiedy tylko zaczęło mu się zdawać, że prawo chroni go
    przez zwolnieniem bo on już jest związkowiec, wołał o podwyżkę dla
    wszystkich. Nikt go nie zmuszał do podpisania umowy, widział ile
    będzie zarabiał - Dlaczego nie poszukał sobie innej pracy, tylko
    próbował sterroryzować procodawcę, płacącego mu zgodnie z umową?
    Po co są związki? Przecież jeżeli łamane są twoje prawa w pracy -
    możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy sądu. Jeżeli zarabiasz za
    mało - możesz sobie znaleźć nową pracę (lub założyć własną firmę).
    Nie wiem, czy wiesz, ale prawo chroni przez zwolnieniem tylko
    wierchuszkę związków w danym zakladzie. Pozostali pracownicy, zwykle
    zatrudnieni na umowę na czas określony z klauzulą o dwutygodniowym
    wypowiedzeniu nie są chronieni w żaden sposób. W razie jakiegoś
    buntu, pracodawca może zwolnić zalogę bez podawania przyczyny
    (rozwiązanie umowy), zarządu związków ruszyć nie może, dlatego ten
    kasjer i jego koledzy to takie cwaniaczki. Mogą sobie pyskować
    kosztem załogi, która przecież boi się o zatrudnienie.
    Podobna sytuacja była kilka miesięcy temu w jednej z kopalń(chyba
    Budryk, dokładnie nie pamiętam) . Tak zwany sierień80 walczył o
    podwyżki (niezgodnie z wcześniej dogadanym porozumieniem). Większość
    załogi nie przyłączyła się do protestu, więc tzw. "związkowcy"
    próbowali siłą blokować im drogę do stanowisk pracy. Większość
    nazywali łamistrajkami. Patologia i tyle.
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 09.03.09, 09:16
    Nic go nie chroniło przed zwolnieniem bo dopiero co dał pismo o założeniu i od
    razu go zwolnili za duperele. Umowy umowami a zapłata za nadgodziny,
    przestrzeganie warunków pracy itp?
    Dlaczego pracodawcy skoro tak się boją nie przeniosą się do innego kraju np.
    USA? bo musielibyście więcej zapłacić za pracę? USA to bankrut, Chińczyki ich
    trzymają za jaja. Może po prostu bądźmy ludźmi tu u siebie a nie trzęsiecie
    gaciami jak jeden ludek staje w obronie innych! :)
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 09.03.09, 17:14
    > razu go zwolnili za duperele. Umowy umowami a zapłata za
    nadgodziny,
    > przestrzeganie warunków pracy itp?
    Od tego jest sąd pracy. Założenie sprawy nic nie kosztuje. Związki
    są zbędne w takich przypadkach.

    > Dlaczego pracodawcy skoro tak się boją nie przeniosą się do innego
    kraju np.
    > USA?
    Co to za pytanie? Firmy to nie organizacje charytatywne i pracodawcy
    szukają jak najtańszej siły roboczej. Ciesz się, że jeszcze komuś
    chce się inwestować w Polsce, a nie od razu na przykład w Indiach,
    gdzie pracownik najemny pracuje za 80$ na miesiąc i nikt się nie
    przejmuje ubraniem roboczym, badaniami lekarskimi itd.

    > Może po prostu bądźmy ludźmi tu u siebie a nie trzęsiecie
    > gaciami jak jeden ludek staje w obronie innych! :)
    Od kiedy to związki stają w czyjejkolwiek obronie? Silne związki
    chcą więcej i więcej, nie obchodzi ich bycie ludźmi i uczciwość,
    bezwzględnie starają się wyrwać jak najwięcej dla siebie nie bacząc
    na przyszłość firmy, a co za tym idzie miejsc pracy dla ludzi -
    pokaż mi dużą firmę z silnymi związkami, która dobrze prosperuje.

    Mogę się z tobą zalożyć, że ten kasjer prędzej, czy później
    zrozumie, że jego anarchistyczny sen nigdy się nie sprawdzi, do tego
    czasu swoimi działaniami narobi sobie tyle gnoju, że nie pozostanie
    mu nic innego jak zostanie prominentnym politykiem. Zresztą - taki z
    niego anarchista, ale pomocy Ikonowicza, polityka, byłego posła i
    kandydata na prezydenta nie odmówił. Zwykły młody hipokryta i tyle,
    teraz roznosi ulotki, a za kilka lat, kiedy jego gęba pojawi się na
    plakatach, będzie wciskał kit, że zrozumiał, że żeby mieć pełne
    możliwości walki o dobro robotników musi dopchać się do koryta.
    Rośnie nam nasz lokalny Lepper - obrońca uciśnionych.
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 09.03.09, 18:17
    Od razu do sądu mówisz? A zwykła rozmowa nie mogłaby wystarczyć?
    Indie - no to niech się przenoszą za zyskiem do Indii, w puste miejsce ktoś się
    zjawi :)
    Związki typu solidarność i opzz to tak - stołki, ale tu w tym przypadku -
    wybacz, ale to jeden pracownik kontra market Alma. Nie chce nic wyrwać, prosił
    tylko o miejsce na spotkanie no i rozmowę...
    Gnoju to on nikomu nie robi, raczej przysługę (ochraniarze też tam pracują
    niewiadomo na jaką umowę itd. więc on ich uświadamia).
    Normalna związkowa działalność :)
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 09.03.09, 21:28
    > Od razu do sądu mówisz? A zwykła rozmowa nie mogłaby wystarczyć?
    Nie wiedziałem, że związki potrzebne są do zwyklej rozmowy.

    > Indie - no to niech się przenoszą za zyskiem do Indii, w puste
    miejsce ktoś się
    > zjawi :)
    Tak, i Ci co się zjawią z przyjemnością oddadzą władzę w firmie
    karierowiczom ze związków zawodowych. W Afryce jest jedno wielkie
    puste miejsce i jakoś nikt się nie zjawia. Zagrożenia są inne,
    jednak skutek taki sam.

    > Związki typu solidarność i opzz to tak - stołki, ale tu w tym
    przypadku -
    > wybacz, ale to jeden pracownik kontra market Alma. Nie chce nic
    wyrwać, prosił
    > tylko o miejsce na spotkanie no i rozmowę...
    Solidarność, OPZZ, Samoobrona też kiedyś nic nie znaczyły. O miejsce
    na spotkanie nie prosił, tylko sugerował, że mu się ono należy, tak
    jak i tablica ogłoszeniowa. W samym Fokusie jest kilka kawiarni, jak
    chciał się z kimś spotkać i pogadać, niekoniecznie musiał angażować
    w to pracodawcę.

    > Gnoju to on nikomu nie robi, raczej przysługę (ochraniarze też tam
    pracują
    > niewiadomo na jaką umowę itd. więc on ich uświadamia).
    > Normalna związkowa działalność :)
    Gnój to on robi sobie, ale wyjdzie z tego - prawdopodobnie wprost na
    plakaty wyborcze. OZZIP - tacy z nich anarchiści, a jednak mają
    strukturę: przewodniczący itd...
    "Dlatego też opowiadamy za udziałem w wyborach samorządowych
    członków IP, którzy widzą szansę, aby tym sposobem walczyć o sprawy
    pracownicze." - a to jest cytat ze strony OZZIP. Parcie do koryta
    mają, usprawiedliwione papką dla naiwnych "roboli" - Jak to mówią -
    ciemnota to kupi. Tak jak pisałem w poprzednim poście. Najpierw show
    w mediach, odpowiedni rozgłos, później samorząd, a na końcu sejm,
    albo nawet europarlament. W czasach kryzysu, w regionach o dużym
    bezrobociu i desperacji ludzi takie cwaniaczki mogą osiągnąć sukces
    wyborczy, tak jak wcześniej Lepper.

    Tak jak pisałem wcześniej - twierdzę, że związki jeszcze nikomu,
    oprócz szefów związków nie pomogły, przynajmniej w dłuższej
    perspektywie. No bo co z tego, że wywalczyli, na przykład: pracę
    dwuzmianową i podwyżki, skoro spowodowało to straty i upadek
    zakładu. I cały czas czekam aż ktoś poda nazwę chociaż jednego
    zakładu produkcyjnego z silnymi związkami, który jeszcze nie padł.
  • Gość: Zajączek IP: *.ethnet.com.pl 21.05.13, 06:33
    proszę wchodzić na bloga markety-praca.blogspot.com/
  • Gość: juzsięniedam IP: 92.244.58.* 08.03.09, 00:41
    Dokładnie!
    Zapierniczałam w soboty za darmo w sklepie.Ale sprawiedliwośc przyszła.Wystarczyło wspomnieć o sądzie a pieniązki na zaległe wynagrodzenie się znalazły.
    Niestety mało jest prywaciarzy szanujących pracownika i człowieka zarazem.
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 08.03.09, 12:29
    Równie dobrze można powiedzieć, że mało jest pracowników szanujących
    pracę i pracodawcę. Kradzieże, urywanie się z pracy itd.
  • Gość: Pracodawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.09, 12:15
    Chcieli robole uwalic socjalizm to uwalili .....teraz maja kapitalizm i jego wilcze prawa .....nie dziwcie sie pracodawcy ,ze nie chce u siebie kłopotu ( czyli agresywnego związkowca) ........
  • Gość: robol IP: 82.177.130.* 07.03.09, 17:03
    Ty pracodawca troche szacunku dla tych z których pracy zyjesz.Do swoich
    pracownikow tez tak sie zwracasz?-nie przypuszczam.A jezeli tak to kiedyś mozesz
    poczuć sękatą garść na swojej twarzy bo robole też honor iambicję posiadają.A
    tak szczerze -to nigdy nie byłeś robotnikiem u kogoś?
  • Gość: Pracodawca IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.03.09, 19:41
    Ty robol tez troche szacunku prosze ....ja zyje ze swojej pracy w
    swojej firmie...a wam jak się nie podoba byc pracobiorcą zostancie
    pracodawcami ,wszak załozyc firme w Polsce jest dosc latwo,potem
    pozatrudniajcie WIELU pracowników....,pozapewniajcie wszystkie
    prawem wymagane przywileje dla pracownikow i ....nie
    zbankrutujcie ....zycze powodzenia....A Wałesie to gdybyscie robole
    wiedzieli co was czeka w kapitalizmie to byscie sami nogi
    poprzetrącali aby tylko tego plotu nie przeskoczył swego czasu w
    Gdańsku...
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 08.03.09, 21:34
    > A Wałesie to gdybyscie robole
    > wiedzieli co was czeka w kapitalizmie to byscie sami nogi
    > poprzetrącali aby tylko tego plotu nie przeskoczył swego czasu w
    > Gdańsku...

    A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ci którzy najbardziej
    darli mordę (górnicy i stoczniowcy) sami się tak poustawiali, że
    pomimo zmiany ustroju zachowali wszystkie komunistyczne przywileje.
    Stoczni już to nie dotyczy, bo padła. Nic dziwwnego żaden zakład nie
    przetrzyma podejmowania decyzji wspólnie z kilkunastoma różnymi
    organizacjami związkowymi.
  • Gość: robol IP: 82.177.130.* 09.03.09, 21:34
    Nie odpowiedziałeś mi na pytanie-czy kieddykolwiek pracowałes fizycznie?W jaki
    sposób doszedłeś do "majatku"?.A może szanowny tatuś u schyłku minionego
    ustroju zrobił niezły "dil" i wszystko przekazał Tobie? A tak szczerze to jezeli
    jestes taki porządny to masz okazje i zareklamuj na forum swoja firmę.
  • Gość: Fizol IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.03.09, 22:38
    Praca fizyczna nie jest uświęcona ani błogosławiona, a czasy
    wrednych dorobkiewiczów, złodziei i wyzyskiwaczy się skończyły. Nikt
    ci nie broni założyć własnej firmy i zatrudniać się samemu. Może z
    czasem, jeśli będziesz twardy, dorobisz się jakiegoś "majątku" i
    zaczniesz być porządnym, dobrym i sprawiedliwym pracodawcą. Otwórz
    oczy i się rozejrzyj, jest wiele możliwości.
  • Gość: Robas IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.03.09, 13:10
    Nie pysznij się tak swoją przedsiebiorczoscia.Myslisz,ze jestes takim
    dobroczynca bo zatrudniasz?
    Zawsze macie te same argumenty:otworzcie sobie firme sami...,meczcie sie z
    robolami...itp.
    Powiem Tobie jedno:jak Cie nie stac na to zeby przestrzegac praw pracowniczych
    to zapierdzielaj sam na kasie,a zakladanie zwiazkow zawodowych jest naszym
    konstytucyjnym prawem!
  • Gość: primordial IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.09, 13:08
    Dla mnie te zwiazki zawodowe sie zdewaluowaly, jak widzialem w tv
    wspolna demonstracje Solidarnosci 80 i ozzipu - nawpuszczali sobie
    gowniarzy ze zbrodniarzem Che Guevara na koszulkach - a wystarczy
    poczytac jak to ten ichni bohater rozwalal, takze robotnikow,
    strzalami w tyl glowy w forcie na Kubie.

    A poza tym jak, pan Krzyzaniak taki anarchista a korzysta z takich
    mechanizmow opresyjnego burzuazyjnego panstwa jak sądownictwo?? Oj,
    moze byc proces wewnatrz jaczejki ozzipu za nacjonalistyczne
    odchylenie :D
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 08.03.09, 18:15
    No a kogo mają mieć na koszulce? Może Kwaśniewskiego?
    Korzysta ze sądu - no a co ma w takiej sytuacji niby innego zrobić?
  • Gość: primordial IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.09, 19:17
    Jak to co? Terror indywidualny, stara anarchistyczna szkola ;)
    A powaznie: zgadam sie z przedmowcami, ze ten koles to po prostu
    przydupas partyjny, lada chwila wskoczy po plecach pracownikow na
    ciepla posadke dzialacza zwiazkowego i bedzie dymal robotnikow jak
    jego lepiej ustawieni koledzy.
    Dobrze ktos wczesniej napisal: zalozcie wlasne firmy wy lewackie
    darmozjady i zatrudniajcie ludzi na tych zasadach ktore sami
    promujecie. Polecam reportaz Pruszynskiego z Hiszpani lat wojny
    domowej, gdzie anarchosyndykalisci takie wprowadzili rzady ze
    zabraklo towarow w sklepach, ludzie pracowali w spoldzielniach,
    zarabiali mniej niz za krola a ceny byly wyzsze niz za monarchii,
    itd itd.
  • Gość: Tumry IP: *.tpn.ceron.pl 08.03.09, 20:28
    To nie przydupas partyjny i do partii nie należy (anarchia to brak odgórnych
    rządów) Nie patrzcie się na tych z solidarności albo opzz bo ci koledzy grają o
    swoje interesy i patrzą tylko jak się ustawić.
    Powtarzam: skoro pracodawcom tak źle że się organizują w komuny to niech idą do
    zwykłej pracy. Tak se możemy piłeczkę odbijać :)
  • Gość: normalny pracownik IP: *.swi.vectranet.pl 08.03.09, 21:27
    > Powtarzam: skoro pracodawcom tak źle że się organizują w komuny to
    niech idą do
    > zwykłej pracy. Tak se możemy piłeczkę odbijać :)

    - śmieszne i żałosne te wasze argumenty. Bycie pracowadcą to też
    praca, napewno cięższa, niż bycie kasjerem, ochroniarzem, czy
    układaczem towaru na półkach. Ciężka praca to i zarobki (albo
    straty) większe.

    Poczytałem te wasze wypociny - chociażby na temat VW z Poznaniu, czy
    też wieku emerytalnego. Widać od razu, że stare komunistyczne czasy
    (czy się stoi, czy się leży...) wam się marzą. Ale czego można się
    spodziewać po bandzie pracowników bez wykształcenia i doświadczenia
    w pracy. No bo o czym taki Krzyżaniak może mieć pojęcie? Widziałem
    jego wypowiedź na necie (nagraną pod Focusem). Paragrafami sypał z
    pamięci. Gdyby się tak samo pilnie uczył fizyki, czy też matematyki
    to miałby teraz inne problemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.