Nic ne rozumiem z tego artykułu. Hitler był "za" czy "przeciw"
aborcji? Jeśli był "za", bo tak zdaje się wynikac z publikacji, to
samej podstawie, że ktoś ma inny pogląd w tej sprawie trudno (jeśli
w ogóle to możliwe!) uznac tego kogoś za nazistę. Do tej pory, kiedy
jeszcze obowiązywała logika, było na odwrót. Zwolennikiem poglądów
głoszonych przez osobę X, był ktoś kto popierał poglądy X-a. Teraz
zdaje się jest na odwrót. No, ale mam już swoje lata i mogłem nie
zauważyc ostatnich zmian w dialektyce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.